Witam po małej przerwie.
W temacie-sezon póki co słaby,strasznie wysoka i metna woda utrudnia mi łowienie,ryby dłubane i nie za wielkie.
Po 3 wypadach licznik dobił do 14 szt potoka i x lipienia,wymiarowo "takie w kit".
Łowicie "wiosenne" kropki a ja w lutym będę miał przechlapane i co do brań i co do lodu na wodzie... .Przemawia przezemnie zazdrość no cóż muszę przetrwać.
Łowicie "wiosenne" kropki a ja w lutym będę miał przechlapane i co do brań i co do lodu na wodzie... .Przemawia przezemnie zazdrość no cóż muszę przetrwać.
Dasz radę Kaban,ja w ciebie wierzę :)
Wszystko co najlepsze przed tobą przecie...
Siema Lux, no w końcu ;]. Przyzwyczaiłeś wszystkich że to twoje ryby uwiecznione na fotach otwierają pstrągomanie na forum. A jak tam końcówka sezonu ze szczupakami, jakiegoś byka jeszcze wychaczyłeś.......? Pozdro!
Siema Lux, no w końcu ;]. Przyzwyczaiłeś wszystkich że to twoje ryby uwiecznione na fotach otwierają pstrągomanie na forum. A jak tam końcówka sezonu ze szczupakami, jakiegoś byka jeszcze wychaczyłeś.......? Pozdro!
Szczupaki??? Bleeeeee....olać je,juz mnie NIC nie kręcą,jak siadały to aż zły byłem...
Okoń i sandał--tym żyłem,w pierwszym dobiłem do 49cm,w drugim tylko 70 z groszem.
Przez 1,5msc nawet kija na nie nie woziłem...
Gratulejszyn Luxxxis, zaczynałem się martwić co z tobą, no ale widać dobrze się miewasz. Zazdroszczam Ci lipienia, muszę się poważniej do nich przymierzyć
Gratulejszyn Luxxxis, zaczynałem się martwić co z tobą, no ale widać dobrze się miewasz. Zazdroszczam Ci lipienia, muszę się poważniej do nich przymierzyć
Trochę jesienią zdrowie mi rypło-kręgosłup,waliłem takie tablety że z mózgu gąbkę robiły a jeszcze remonty musiałem ciagnąć aby zarabiać. Na netowe sprawy brakło chęci poprostu,w odstawkę poszła współpraca z dragonem,poszły fora...szlag trafił "iskrę" i chęć do życia nawet.
Teraz poooomalutku,powolutku jakoś tam się podnoszę do świata żywych ale z trudem wszystko przychodzi.
Lipki powiadasz? fajna sprawa-wyobraż sobie ryby które są stadne,zawsze skore do współpracy,niepłochliwe ,niewybredne i do tego silne i waleczne,to całe one,przewidywalne do granic nudy.
Plusem jest też ich "niszowość",wszyscy mają je w dupie goniąc kropki-dlatego są w takiej a nie innej populacji w mojej rzece.
Gratulejszyn Luxxxis, zaczynałem się martwić co z tobą, no ale widać dobrze się miewasz. Zazdroszczam Ci lipienia, muszę się poważniej do nich przymierzyć
Trochę jesienią zdrowie mi rypło-kręgosłup,waliłem takie tablety że z mózgu gąbkę robiły a jeszcze remonty musiałem ciagnąć aby zarabiać. Na netowe sprawy brakło chęci poprostu,w odstawkę poszła współpraca z dragonem,poszły fora...szlag trafił "iskrę" i chęć do życia nawet.
Teraz poooomalutku,powolutku jakoś tam się podnoszę do świata żywych ale z trudem wszystko przychodzi.
Lipki powiadasz? fajna sprawa-wyobraż sobie ryby które są stadne,zawsze skore do współpracy,niepłochliwe ,niewybredne i do tego silne i waleczne,to całe one,przewidywalne do granic nudy.
Plusem jest też ich "niszowość",wszyscy mają je w dupie goniąc kropki-dlatego są w takiej a nie innej populacji w mojej rzece.
Witam luxxxis gratuluję rybek.Z Twoich wcześniejszych wpisów wnioskuję że mówimy o wierzycy.Super że masz fajne doświadczenia z lipieniem,ale to jest chyba jedyna ryba jakiej nie udało mi się złowić,a chodzę ze spinningiem już grubo ponad 20 lat po tej pięknej rzece.Przemierzyłem już ze spinningiem prawie całą Wierzycę i udało mi się łowić nawet brzany jako pstrągowy przyłów,ale nigdy lipienia dlatego tym bardziej gratuluję.
To niesamowite daro że nigdy nie udało Ci się złowic na wierzy lipienia. Ja byłem raz z Luxem i złowiłem dwa. Pstrąg się trafił i kleń nawet na jednym jedynym wypadzie ;] pozdro!
Witam luxxxis gratuluję rybek.Z Twoich wcześniejszych wpisów wnioskuję że mówimy o wierzycy.Super że masz fajne doświadczenia z lipieniem,ale to jest chyba jedyna ryba jakiej nie udało mi się złowić,a chodzę ze spinningiem już grubo ponad 20 lat po tej pięknej rzece.Przemierzyłem już ze spinningiem prawie całą Wierzycę i udało mi się łowić nawet brzany jako pstrągowy przyłów,ale nigdy lipienia dlatego tym bardziej gratuluję.
Poważnie? mnie często na kiju siadają przy okazji potokowania a gdy celowo się za nie zabiorę to zazwyczaj po 2 godz mam ich dość-magia znika gdy co enty rzut siada kardynał,nudą wieje takie łowienie...
Może łowimy w różnych częściach tej rzeki,na skrajnie róznych odcinkach? czort wie...Generalnie lipień to najczęstsza zdobycz moich "gości" ,jak Przemas83 na ten przykład,choć trafił w paskudny dzień to cos tam połowił-lipienie,jakieś potokowce chyba klenia...
W zeszłym roku była u mnie nawet dziewczyna na rybach,ot tak dla relaksu przyjechała z Waldkiem,nie wędkująca w zasadzie.
Dostała spina gdy się nudziła i wiesz co ? zaraz lipień zagadał :)
Fajne rybki !!! Mieszkacie Panowie w ciekawszych rejonach Polski i macie fajne rzeki. Ja niestety w okolicach Wrocławia niedość ,że muszę czekać jeszcze niesiąc na możliwość pstrągowania to i z wodami licho !!! Gratuluje pieknych "kropek".
Ryszard
Fajne rybki !!! Mieszkacie Panowie w ciekawszych rejonach Polski i macie fajne rzeki. Ja niestety w okolicach Wrocławia niedość ,że muszę czekać jeszcze niesiąc na możliwość pstrągowania to i z wodami licho !!! Gratuluje pieknych "kropek".
Ryszard
Weź mnie nie denerwuj, ciekawe rejony?! @#!#!, u nas nawet NIK stwierdził że patrząc na ilość jezior to nie ma ryb(nie licząc płotek 20 cm)a uwas są zaporówki i sandacze ja do najbliższej zaporówki mam ponad 300 kilosów,więc nie maródź tylko kombinój ( tak jak my) i NA RYBY.
Ps.bez urazy :D
Witam luxxxis gratuluję rybek.Z Twoich wcześniejszych wpisów wnioskuję że mówimy o wierzycy.Super że masz fajne doświadczenia z lipieniem,ale to jest chyba jedyna ryba jakiej nie udało mi się złowić,a chodzę ze spinningiem już grubo ponad 20 lat po tej pięknej rzece.Przemierzyłem już ze spinningiem prawie całą Wierzycę i udało mi się łowić nawet brzany jako pstrągowy przyłów,ale nigdy lipienia dlatego tym bardziej gratuluję.
Poważnie? mnie często na kiju siadają przy okazji potokowania a gdy celowo się za nie zabiorę to zazwyczaj po 2 godz mam ich dość-magia znika gdy co enty rzut siada kardynał,nudą wieje takie łowienie...
Może łowimy w różnych częściach tej rzeki,na skrajnie róznych odcinkach? czort wie...Generalnie lipień to najczęstsza zdobycz moich "gości" ,jak Przemas83 na ten przykład,choć trafił w paskudny dzień to cos tam połowił-lipienie,jakieś potokowce chyba klenia...
W zeszłym roku była u mnie nawet dziewczyna na rybach,ot tak dla relaksu przyjechała z Waldkiem,nie wędkująca w zasadzie.
Dostała spina gdy się nudziła i wiesz co ? zaraz lipień zagadał :)
Witam widocznie mnie nie lubią,ale może w tym sezonie się uda.Ostatnio najczęściej łowię w okolicach Rajków,ale jak na razie wysoka woda trochę przeszkadza.
pozd.
Witam luxxxis gratuluję rybek.Z Twoich wcześniejszych wpisów wnioskuję że mówimy o wierzycy.Super że masz fajne doświadczenia z lipieniem,ale to jest chyba jedyna ryba jakiej nie udało mi się złowić,a chodzę ze spinningiem już grubo ponad 20 lat po tej pięknej rzece.Przemierzyłem już ze spinningiem prawie całą Wierzycę i udało mi się łowić nawet brzany jako pstrągowy przyłów,ale nigdy lipienia dlatego tym bardziej gratuluję.
Poważnie? mnie często na kiju siadają przy okazji potokowania a gdy celowo się za nie zabiorę to zazwyczaj po 2 godz mam ich dość-magia znika gdy co enty rzut siada kardynał,nudą wieje takie łowienie...
Może łowimy w różnych częściach tej rzeki,na skrajnie róznych odcinkach? czort wie...Generalnie lipień to najczęstsza zdobycz moich "gości" ,jak Przemas83 na ten przykład,choć trafił w paskudny dzień to cos tam połowił-lipienie,jakieś potokowce chyba klenia...
W zeszłym roku była u mnie nawet dziewczyna na rybach,ot tak dla relaksu przyjechała z Waldkiem,nie wędkująca w zasadzie.
Dostała spina gdy się nudziła i wiesz co ? zaraz lipień zagadał :)
Witam widocznie mnie nie lubią,ale może w tym sezonie się uda.Ostatnio najczęściej łowię w okolicach Rajków,ale jak na razie wysoka woda trochę przeszkadza.
pozd.
Witam luxxxis gratuluję rybek.Z Twoich wcześniejszych wpisów wnioskuję że mówimy o wierzycy.Super że masz fajne doświadczenia z lipieniem,ale to jest chyba jedyna ryba jakiej nie udało mi się złowić,a chodzę ze spinningiem już grubo ponad 20 lat po tej pięknej rzece.Przemierzyłem już ze spinningiem prawie całą Wierzycę i udało mi się łowić nawet brzany jako pstrągowy przyłów,ale nigdy lipienia dlatego tym bardziej gratuluję.
Poważnie? mnie często na kiju siadają przy okazji potokowania a gdy celowo się za nie zabiorę to zazwyczaj po 2 godz mam ich dość-magia znika gdy co enty rzut siada kardynał,nudą wieje takie łowienie...
Może łowimy w różnych częściach tej rzeki,na skrajnie róznych odcinkach? czort wie...Generalnie lipień to najczęstsza zdobycz moich "gości" ,jak Przemas83 na ten przykład,choć trafił w paskudny dzień to cos tam połowił-lipienie,jakieś potokowce chyba klenia...
W zeszłym roku była u mnie nawet dziewczyna na rybach,ot tak dla relaksu przyjechała z Waldkiem,nie wędkująca w zasadzie.
Dostała spina gdy się nudziła i wiesz co ? zaraz lipień zagadał :)
Witam widocznie mnie nie lubią,ale może w tym sezonie się uda.Ostatnio najczęściej łowię w okolicach Rajków,ale jak na razie wysoka woda trochę przeszkadza.
pozd.
Fajne rybki !!! Mieszkacie Panowie w ciekawszych rejonach Polski i macie fajne rzeki. Ja niestety w okolicach Wrocławia niedość ,że muszę czekać jeszcze niesiąc na możliwość pstrągowania to i z wodami licho !!! Gratuluje pieknych "kropek".
Ryszard
Noooo,ja to mam ciekawie...mieszkam w mięsiarskim centrum wszechświata a łowię w średniej,nizinnej rzece,bez statusu wody górskiej,nigdy nie zarybianej,przegradzanej co rusz zaporami.
Robalarze są tu co krok,bo mogą,kontroli podobnie jak YETI-nikt nie widział,uroku rzece dodają odprowadzenia burzówek,szamb i ciche przyzwolenie władz na taki stan rzeczy.
REWELKA :)
Poniżej fajne ujęcie-jeden z 12 szczupaczych łebków ,od rybek po 35-40cm,które jakiś burak patroszył na brzegu a resztę cisnął do wody.
Zooom mi całości nie objął,może to i dobrze...Ciekawiej to tu nie jest-zaręczam.
Witam.
luxxis potrzebuję jakiś kontakt do ciebie, wysłałem prv ale nie wiem czy doszło.
sprawa życia i śmierci.
Pozdro!
Nic nie doszło ,a znaczek nakleiłeś?
Nic nie doszło ,a znaczek nakleiłeś?
Pewnie nawet polizał, ale technicy mają nas w ..... ! Ostatnio Forum szwankuje, jest kilka zgłoszeń wadliwego funkcjonowania, ale nikt z tym niczego nie robi ;>
Drugi wypad na kropka? bezemnie? czy ty boga w sercu ni masz krzyżak??? To ci kolega...nie zadzwoni,nie odezwie się :) Podskoczyłbyś do Luxia,złowiłbyś coś fajnego...
Drugi wypad na kropka? bezemnie? czy ty boga w sercu ni masz krzyżak??? To ci kolega...nie zadzwoni,nie odezwie się :) Podskoczyłbyś do Luxia,złowiłbyś coś fajnego...
Siema;], na pczątku sezonu nie chciałbym wyjść na natrenta i zawracać gitare, kiedy wiem jaki masz stosunek do łowienia pstragów. Można powiedzieć twoja rzeka ,twoje królestwo i najeźdźca z krzyżakowa be ;]Ale skoro tak ;] , na dniach się odezwe , przyda mi się lekcja z pstrągowania bo świeży jestem w tym temacie....
Można powiedzieć twoja rzeka ,twoje królestwo i najeźdźca z krzyżakowa be ;]
Urzekła mnie twoja historia,do TVN-u chyba napiszę...
"Najeżdżca" ? Ochuja....ś? Za płotem mieszkasz,ryb nie beretujesz,sto razy pontony swe dmuchalim...
Widze to tak-jak masz czas i chęci na wypad-to dzwonisz,jak mi pasuje to śmigam z tobą ,jak nie to dostajesz cenne info gdzie masz jechać i z czym,tak czy siak połowa sukcesu już twoja.
Baaaa..."Swoich" zgarniam samochodem z rana i wywożę na odcinki wyżej tak aby zchodząc w dół rzeką wyszli wprost na swe zaparkowane auta.
Nigdy nie miałem mentalności psa ogrodnika,uważam że skłuty potok i puszczony "nazad" jest przez jakiś czas bezpieczny i robalarz go nie chapnie ,mało tego --jestem prawie że pewien tej teorii.
Dla zasady-zdjątko...Urzekły mnie kropki tego maluszka-czerwień jak żywa,w pysku wobek "Sieniak" mojego kolegi Tomka.
Hej pstrągołowcy;] Mam pytanie być może banalne dla wielu z was. Dlaczego niektóre pstrągi mają czerwone kropy a inne nie, to się zmienia z wiekiem ryby ? to że w okresie tarła zmieniają szatę godową to wiem, ale co z tymi kropami? Chodzi o wiek ryby czy pokarm?
Czesc Luxis, poktrętnie odpowiem, że idąc w dół rzeki po wale po prawej mialem rzeke a po lewej trzciny, za plecami hałas ruchliwej drogi :) rybek pochwycil kremowego rippera prowadzonego Twoją metodą na zimę czyli swobodny dryf. Cały poczatek sezonu na mniejszych rzeczkach buszowalem ze srednia mniej wiecej 1 sztuka na godzinę ale tylko jednego mialem na tyle zacnego, żeby fotke zrobic. Ten okoniopodobny wobler w Twoim podbieraku na zdjęciu z tym kabanem to rapala?
Czesc Luxis, poktrętnie odpowiem, że idąc w dół rzeki po wale po prawej mialem rzeke a po lewej trzciny, za plecami hałas ruchliwej drogi :) rybek pochwycil kremowego rippera prowadzonego Twoją metodą na zimę czyli swobodny dryf. Cały poczatek sezonu na mniejszych rzeczkach buszowalem ze srednia mniej wiecej 1 sztuka na godzinę ale tylko jednego mialem na tyle zacnego, żeby fotke zrobic. Ten okoniopodobny wobler w Twoim podbieraku na zdjęciu z tym kabanem to rapala?
Acha...to wiem gdzieś go capnął.
Pytasz o wobka--tak to rapala,siódemka tonąca,ten pstrag wcześniej się zdradzł waląc w kopyto-tydzień pózniej zaserwowałem mu gumę,potem żelastwo a na deser doszłem do wobków,te zadziałały.Ten poniżej przekąsił worma cos tam cos tam od savage,krótki wypad w bory tucholskie dał 51,5-43-44cm i lipionka.Pozuje największy-niesamowicie silny,zero młynków czy wyskoków,przez minutę nie dał się podciągnąć do powierzchni.Walczył jak brzana-ciagle murował i parł pod albo z prądem,przedziwny strateg.Myślałem że to troć albo co,bo żeby zdechlon na 51cm tak walczył??? Kolega musiał wejść do wody bo nie mogłem sobie z nim poradzić-poważnie...Mam na rozkładzie ryby grubo ponad 60cm ale ten przebił wszystkie,hulk kur...a jakiś,pełen szacun dla niego...C&R
Panie i panowie czas zacząć bal z pstrągami.
No ja musze jeszcze poczekać bo u mnie dopiero od lutego można łowić pstrążki.
Sezon otwarty kilkoma pstrągami 25-30cm. i jednym nadającym się do zdjęcia 45cm.
.
Pierwszy megawaleczny kropas :)
Jest drugi!!
Po dlugim czasie nie lowienia na rzece udalo sie zlowic pierwszego kropka :)
Witam gratuluję pięknych kropasów,u mnie niestety poza kilkoma zerwanymi przynętami brak kontaktu z rybą,ale i tak było pięknie
Dzisiaj jeden taki gagatek plus dwa ładniejsze spadły plus kilka pobić, ogólnie trochę się dzieje w tym nowym roku
Ale piękne , zdrowe kropy :) gratuluję chłopaki ! Ja od lutego mogę u mnie to cieszę oczy Waszymi zdobyczami..
Witam po małej przerwie.
W temacie-sezon póki co słaby,strasznie wysoka i metna woda utrudnia mi łowienie,ryby dłubane i nie za wielkie.
Po 3 wypadach licznik dobił do 14 szt potoka i x lipienia,wymiarowo "takie w kit".
Łowicie "wiosenne" kropki a ja w lutym będę miał przechlapane i co do brań i co do lodu na wodzie... .Przemawia przezemnie zazdrość no cóż muszę przetrwać.
Łowicie "wiosenne" kropki a ja w lutym będę miał przechlapane i co do brań i co do lodu na wodzie... .Przemawia przezemnie zazdrość no cóż muszę przetrwać.
Dasz radę Kaban,ja w ciebie wierzę :)
Wszystko co najlepsze przed tobą przecie...
Siema Lux, no w końcu ;]. Przyzwyczaiłeś wszystkich że to twoje ryby uwiecznione na fotach otwierają pstrągomanie na forum. A jak tam końcówka sezonu ze szczupakami, jakiegoś byka jeszcze wychaczyłeś.......? Pozdro!
Siema Lux, no w końcu ;]. Przyzwyczaiłeś wszystkich że to twoje ryby uwiecznione na fotach otwierają pstrągomanie na forum. A jak tam końcówka sezonu ze szczupakami, jakiegoś byka jeszcze wychaczyłeś.......? Pozdro!
Szczupaki??? Bleeeeee....olać je,juz mnie NIC nie kręcą,jak siadały to aż zły byłem...
Okoń i sandał--tym żyłem,w pierwszym dobiłem do 49cm,w drugim tylko 70 z groszem.
Przez 1,5msc nawet kija na nie nie woziłem...
Gratulejszyn Luxxxis, zaczynałem się martwić co z tobą, no ale widać dobrze się miewasz. Zazdroszczam Ci lipienia, muszę się poważniej do nich przymierzyć
Dzisiaj z rana słabiutko, koło 12-nastej zaczęły współpracować , ale same podrostki. 2X33 cm. i kilka mniejszych.
Gratulejszyn Luxxxis, zaczynałem się martwić co z tobą, no ale widać dobrze się miewasz. Zazdroszczam Ci lipienia, muszę się poważniej do nich przymierzyć
Trochę jesienią zdrowie mi rypło-kręgosłup,waliłem takie tablety że z mózgu gąbkę robiły a jeszcze remonty musiałem ciagnąć aby zarabiać. Na netowe sprawy brakło chęci poprostu,w odstawkę poszła współpraca z dragonem,poszły fora...szlag trafił "iskrę" i chęć do życia nawet.
Teraz poooomalutku,powolutku jakoś tam się podnoszę do świata żywych ale z trudem wszystko przychodzi.
Lipki powiadasz? fajna sprawa-wyobraż sobie ryby które są stadne,zawsze skore do współpracy,niepłochliwe ,niewybredne i do tego silne i waleczne,to całe one,przewidywalne do granic nudy.
Plusem jest też ich "niszowość",wszyscy mają je w dupie goniąc kropki-dlatego są w takiej a nie innej populacji w mojej rzece.
Gratulejszyn Luxxxis, zaczynałem się martwić co z tobą, no ale widać dobrze się miewasz. Zazdroszczam Ci lipienia, muszę się poważniej do nich przymierzyć
Trochę jesienią zdrowie mi rypło-kręgosłup,waliłem takie tablety że z mózgu gąbkę robiły a jeszcze remonty musiałem ciagnąć aby zarabiać. Na netowe sprawy brakło chęci poprostu,w odstawkę poszła współpraca z dragonem,poszły fora...szlag trafił "iskrę" i chęć do życia nawet.
Teraz poooomalutku,powolutku jakoś tam się podnoszę do świata żywych ale z trudem wszystko przychodzi.
Lipki powiadasz? fajna sprawa-wyobraż sobie ryby które są stadne,zawsze skore do współpracy,niepłochliwe ,niewybredne i do tego silne i waleczne,to całe one,przewidywalne do granic nudy.
Plusem jest też ich "niszowość",wszyscy mają je w dupie goniąc kropki-dlatego są w takiej a nie innej populacji w mojej rzece. Witam luxxxis gratuluję rybek.Z Twoich wcześniejszych wpisów wnioskuję że mówimy o wierzycy.Super że masz fajne doświadczenia z lipieniem,ale to jest chyba jedyna ryba jakiej nie udało mi się złowić,a chodzę ze spinningiem już grubo ponad 20 lat po tej pięknej rzece.Przemierzyłem już ze spinningiem prawie całą Wierzycę i udało mi się łowić nawet brzany jako pstrągowy przyłów,ale nigdy lipienia dlatego tym bardziej gratuluję.
To niesamowite daro że nigdy nie udało Ci się złowic na wierzy lipienia. Ja byłem raz z Luxem i złowiłem dwa. Pstrąg się trafił i kleń nawet na jednym jedynym wypadzie ;] pozdro!
A tu Daniel Lux z lipieniem z owego wypadu za który mu serdecznie dziękuję.
Witam luxxxis gratuluję rybek.Z Twoich wcześniejszych wpisów wnioskuję że mówimy o wierzycy.Super że masz fajne doświadczenia z lipieniem,ale to jest chyba jedyna ryba jakiej nie udało mi się złowić,a chodzę ze spinningiem już grubo ponad 20 lat po tej pięknej rzece.Przemierzyłem już ze spinningiem prawie całą Wierzycę i udało mi się łowić nawet brzany jako pstrągowy przyłów,ale nigdy lipienia dlatego tym bardziej gratuluję.
Poważnie? mnie często na kiju siadają przy okazji potokowania a gdy celowo się za nie zabiorę to zazwyczaj po 2 godz mam ich dość-magia znika gdy co enty rzut siada kardynał,nudą wieje takie łowienie...
Może łowimy w różnych częściach tej rzeki,na skrajnie róznych odcinkach? czort wie...Generalnie lipień to najczęstsza zdobycz moich "gości" ,jak Przemas83 na ten przykład,choć trafił w paskudny dzień to cos tam połowił-lipienie,jakieś potokowce chyba klenia...
W zeszłym roku była u mnie nawet dziewczyna na rybach,ot tak dla relaksu przyjechała z Waldkiem,nie wędkująca w zasadzie.
Dostała spina gdy się nudziła i wiesz co ? zaraz lipień zagadał :)
Fajne rybki !!! Mieszkacie Panowie w ciekawszych rejonach Polski i macie fajne rzeki. Ja niestety w okolicach Wrocławia niedość ,że muszę czekać jeszcze niesiąc na możliwość pstrągowania to i z wodami licho !!! Gratuluje pieknych "kropek".
Ryszard
Fajne rybki !!! Mieszkacie Panowie w ciekawszych rejonach Polski i macie fajne rzeki. Ja niestety w okolicach Wrocławia niedość ,że muszę czekać jeszcze niesiąc na możliwość pstrągowania to i z wodami licho !!! Gratuluje pieknych "kropek".
Ryszard
Weź mnie nie denerwuj, ciekawe rejony?! @#!#!, u nas nawet NIK stwierdził że patrząc na ilość jezior to nie ma ryb(nie licząc płotek 20 cm)a uwas są zaporówki i sandacze ja do najbliższej zaporówki mam ponad 300 kilosów,więc nie maródź tylko kombinój ( tak jak my) i NA RYBY.
Ps.bez urazy :D
Witam luxxxis gratuluję rybek.Z Twoich wcześniejszych wpisów wnioskuję że mówimy o wierzycy.Super że masz fajne doświadczenia z lipieniem,ale to jest chyba jedyna ryba jakiej nie udało mi się złowić,a chodzę ze spinningiem już grubo ponad 20 lat po tej pięknej rzece.Przemierzyłem już ze spinningiem prawie całą Wierzycę i udało mi się łowić nawet brzany jako pstrągowy przyłów,ale nigdy lipienia dlatego tym bardziej gratuluję.
Poważnie? mnie często na kiju siadają przy okazji potokowania a gdy celowo się za nie zabiorę to zazwyczaj po 2 godz mam ich dość-magia znika gdy co enty rzut siada kardynał,nudą wieje takie łowienie...
Może łowimy w różnych częściach tej rzeki,na skrajnie róznych odcinkach? czort wie...Generalnie lipień to najczęstsza zdobycz moich "gości" ,jak Przemas83 na ten przykład,choć trafił w paskudny dzień to cos tam połowił-lipienie,jakieś potokowce chyba klenia...
W zeszłym roku była u mnie nawet dziewczyna na rybach,ot tak dla relaksu przyjechała z Waldkiem,nie wędkująca w zasadzie.
Dostała spina gdy się nudziła i wiesz co ? zaraz lipień zagadał :)
Witam widocznie mnie nie lubią,ale może w tym sezonie się uda.Ostatnio najczęściej łowię w okolicach Rajków,ale jak na razie wysoka woda trochę przeszkadza.
pozd.
Witam luxxxis gratuluję rybek.Z Twoich wcześniejszych wpisów wnioskuję że mówimy o wierzycy.Super że masz fajne doświadczenia z lipieniem,ale to jest chyba jedyna ryba jakiej nie udało mi się złowić,a chodzę ze spinningiem już grubo ponad 20 lat po tej pięknej rzece.Przemierzyłem już ze spinningiem prawie całą Wierzycę i udało mi się łowić nawet brzany jako pstrągowy przyłów,ale nigdy lipienia dlatego tym bardziej gratuluję.
Poważnie? mnie często na kiju siadają przy okazji potokowania a gdy celowo się za nie zabiorę to zazwyczaj po 2 godz mam ich dość-magia znika gdy co enty rzut siada kardynał,nudą wieje takie łowienie...
Może łowimy w różnych częściach tej rzeki,na skrajnie róznych odcinkach? czort wie...Generalnie lipień to najczęstsza zdobycz moich "gości" ,jak Przemas83 na ten przykład,choć trafił w paskudny dzień to cos tam połowił-lipienie,jakieś potokowce chyba klenia...
W zeszłym roku była u mnie nawet dziewczyna na rybach,ot tak dla relaksu przyjechała z Waldkiem,nie wędkująca w zasadzie.
Dostała spina gdy się nudziła i wiesz co ? zaraz lipień zagadał :)
Witam widocznie mnie nie lubią,ale może w tym sezonie się uda.Ostatnio najczęściej łowię w okolicach Rajków,ale jak na razie wysoka woda trochę przeszkadza.
pozd.
Witam luxxxis gratuluję rybek.Z Twoich wcześniejszych wpisów wnioskuję że mówimy o wierzycy.Super że masz fajne doświadczenia z lipieniem,ale to jest chyba jedyna ryba jakiej nie udało mi się złowić,a chodzę ze spinningiem już grubo ponad 20 lat po tej pięknej rzece.Przemierzyłem już ze spinningiem prawie całą Wierzycę i udało mi się łowić nawet brzany jako pstrągowy przyłów,ale nigdy lipienia dlatego tym bardziej gratuluję.
Poważnie? mnie często na kiju siadają przy okazji potokowania a gdy celowo się za nie zabiorę to zazwyczaj po 2 godz mam ich dość-magia znika gdy co enty rzut siada kardynał,nudą wieje takie łowienie...
Może łowimy w różnych częściach tej rzeki,na skrajnie róznych odcinkach? czort wie...Generalnie lipień to najczęstsza zdobycz moich "gości" ,jak Przemas83 na ten przykład,choć trafił w paskudny dzień to cos tam połowił-lipienie,jakieś potokowce chyba klenia...
W zeszłym roku była u mnie nawet dziewczyna na rybach,ot tak dla relaksu przyjechała z Waldkiem,nie wędkująca w zasadzie.
Dostała spina gdy się nudziła i wiesz co ? zaraz lipień zagadał :)
Witam widocznie mnie nie lubią,ale może w tym sezonie się uda.Ostatnio najczęściej łowię w okolicach Rajków,ale jak na razie wysoka woda trochę przeszkadza.
pozd.
Fajne rybki !!! Mieszkacie Panowie w ciekawszych rejonach Polski i macie fajne rzeki. Ja niestety w okolicach Wrocławia niedość ,że muszę czekać jeszcze niesiąc na możliwość pstrągowania to i z wodami licho !!! Gratuluje pieknych "kropek".
Ryszard Noooo,ja to mam ciekawie...mieszkam w mięsiarskim centrum wszechświata a łowię w średniej,nizinnej rzece,bez statusu wody górskiej,nigdy nie zarybianej,przegradzanej co rusz zaporami.
Robalarze są tu co krok,bo mogą,kontroli podobnie jak YETI-nikt nie widział,uroku rzece dodają odprowadzenia burzówek,szamb i ciche przyzwolenie władz na taki stan rzeczy.
REWELKA :)
Poniżej fajne ujęcie-jeden z 12 szczupaczych łebków ,od rybek po 35-40cm,które jakiś burak patroszył na brzegu a resztę cisnął do wody.
Zooom mi całości nie objął,może to i dobrze...Ciekawiej to tu nie jest-zaręczam.
Witam.
luxxis potrzebuję jakiś kontakt do ciebie, wysłałem prv ale nie wiem czy doszło.
sprawa życia i śmierci.
Pozdro!
Witam.
luxxis potrzebuję jakiś kontakt do ciebie, wysłałem prv ale nie wiem czy doszło.
sprawa życia i śmierci.
Pozdro!
Nic nie doszło ,a znaczek nakleiłeś?
Dzięki, za kontakt!! Coś się popierdoliło poczta.
Nic nie doszło ,a znaczek nakleiłeś? Pewnie nawet polizał, ale technicy mają nas w ..... ! Ostatnio Forum szwankuje, jest kilka zgłoszeń wadliwego funkcjonowania, ale nikt z tym niczego nie robi ;>
dzis 53 cm a drugi 43. wrocily do wody :)
Drugi tegoroczny wypad na pstrągi zakończony powodzeniem. Woda dalej wysoka , lecz już czystsza, kolory orange działały , naturale nie.
Drugi wypad na kropka? bezemnie? czy ty boga w sercu ni masz krzyżak??? To ci kolega...nie zadzwoni,nie odezwie się :) Podskoczyłbyś do Luxia,złowiłbyś coś fajnego...
No i pozamiatane... ;-)
Drugi wypad na kropka? bezemnie? czy ty boga w sercu ni masz krzyżak??? To ci kolega...nie zadzwoni,nie odezwie się :) Podskoczyłbyś do Luxia,złowiłbyś coś fajnego...
Siema;], na pczątku sezonu nie chciałbym wyjść na natrenta i zawracać gitare, kiedy wiem jaki masz stosunek do łowienia pstragów. Można powiedzieć twoja rzeka ,twoje królestwo i najeźdźca z krzyżakowa be ;]Ale skoro tak ;] , na dniach się odezwe , przyda mi się lekcja z pstrągowania bo świeży jestem w tym temacie....
Można powiedzieć twoja rzeka ,twoje królestwo i najeźdźca z krzyżakowa be ;]
Urzekła mnie twoja historia,do TVN-u chyba napiszę...
"Najeżdżca" ? Ochuja....ś? Za płotem mieszkasz,ryb nie beretujesz,sto razy pontony swe dmuchalim...
Widze to tak-jak masz czas i chęci na wypad-to dzwonisz,jak mi pasuje to śmigam z tobą ,jak nie to dostajesz cenne info gdzie masz jechać i z czym,tak czy siak połowa sukcesu już twoja.
Baaaa..."Swoich" zgarniam samochodem z rana i wywożę na odcinki wyżej tak aby zchodząc w dół rzeką wyszli wprost na swe zaparkowane auta.
Nigdy nie miałem mentalności psa ogrodnika,uważam że skłuty potok i puszczony "nazad" jest przez jakiś czas bezpieczny i robalarz go nie chapnie ,mało tego --jestem prawie że pewien tej teorii.
Dla zasady-zdjątko...Urzekły mnie kropki tego maluszka-czerwień jak żywa,w pysku wobek "Sieniak" mojego kolegi Tomka.
luxxis n-ty raz (jak co roku) w styczniu - szufelka, miotełka i pozamiatał :D
Dzis wyskoczylem na spacerek na miejskie miejscowki. Jedno jedynie branie ale warto bylo.
Eryk...-tera się nagrałem...:) Ładniutki,pokrętnie spytam gdzie złowiony--do wody miałeś wysoko czy nisko ? beton czy piasek ?
Hej pstrągołowcy;] Mam pytanie być może banalne dla wielu z was. Dlaczego niektóre pstrągi mają czerwone kropy a inne nie, to się zmienia z wiekiem ryby ? to że w okresie tarła zmieniają szatę godową to wiem, ale co z tymi kropami? Chodzi o wiek ryby czy pokarm?
Czesc Luxis, poktrętnie odpowiem, że idąc w dół rzeki po wale po prawej mialem rzeke a po lewej trzciny, za plecami hałas ruchliwej drogi :) rybek pochwycil kremowego rippera prowadzonego Twoją metodą na zimę czyli swobodny dryf. Cały poczatek sezonu na mniejszych rzeczkach buszowalem ze srednia mniej wiecej 1 sztuka na godzinę ale tylko jednego mialem na tyle zacnego, żeby fotke zrobic. Ten okoniopodobny wobler w Twoim podbieraku na zdjęciu z tym kabanem to rapala?
Dzisiaj jeden do zdjęcia czterdziestaczek.
Czesc Luxis, poktrętnie odpowiem, że idąc w dół rzeki po wale po prawej mialem rzeke a po lewej trzciny, za plecami hałas ruchliwej drogi :) rybek pochwycil kremowego rippera prowadzonego Twoją metodą na zimę czyli swobodny dryf. Cały poczatek sezonu na mniejszych rzeczkach buszowalem ze srednia mniej wiecej 1 sztuka na godzinę ale tylko jednego mialem na tyle zacnego, żeby fotke zrobic. Ten okoniopodobny wobler w Twoim podbieraku na zdjęciu z tym kabanem to rapala? Acha...to wiem gdzieś go capnął.
Pytasz o wobka--tak to rapala,siódemka tonąca,ten pstrag wcześniej się zdradzł waląc w kopyto-tydzień pózniej zaserwowałem mu gumę,potem żelastwo a na deser doszłem do wobków,te zadziałały.Ten poniżej przekąsił worma cos tam cos tam od savage,krótki wypad w bory tucholskie dał 51,5-43-44cm i lipionka.Pozuje największy-niesamowicie silny,zero młynków czy wyskoków,przez minutę nie dał się podciągnąć do powierzchni.Walczył jak brzana-ciagle murował i parł pod albo z prądem,przedziwny strateg.Myślałem że to troć albo co,bo żeby zdechlon na 51cm tak walczył??? Kolega musiał wejść do wody bo nie mogłem sobie z nim poradzić-poważnie...Mam na rozkładzie ryby grubo ponad 60cm ale ten przebił wszystkie,hulk kur...a jakiś,pełen szacun dla niego...C&R