Nigdy nie ukarałem i nie ukaram żadnego starego człowieka-wędkarza za przewinienia na łowiskach. Młodych jeśli zasłużą -ZAWSZE.
O ten Twój tekst mi chodziło. Jeżeli chodzi o pierdoły to masz całkowitą rację ale ludzi bezczelnie łamiących prawo trzeba traktować równo. I sądzę iż z tym się zgodzisz. A głupi atak dot. wspłóczucia dla starszych w moim otoczeniu lepiej zostaw dla siebie.
Nigdy nie ukarałem i nie ukaram żadnego starego człowieka-wędkarza za przewinienia na łowiskach. Młodych jeśli zasłużą -ZAWSZE.
O ten Twój tekst mi chodziło. Jeżeli chodzi o pierdoły to masz całkowitą rację ale ludzi bezczelnie łamiących prawo trzeba traktować równo. I sądzę iż z tym się zgodzisz. A głupi atak dot. wspłóczucia dla starszych w moim otoczeniu lepiej zostaw dla siebie.
A Ty zostaw zakres obowiązków strażników, co powinni, a czego nie i wobec kogo, strażnikom. Strażnicy potrafią oddzielić uchybienia na te, które rażąco łamią dane przepisy i działają na szkodę ryb, środowiska, PZW, wędkarzy, są celowe i przemyślane, etc, a na te, które wynikły z racji podeszłego wieku wędkarza, nieporadności, ułomności w pamięci, czy niedołężności fizycznej. Aż takimi deklami i bezdysznymi burakami, jak to jeden tu określa strażników, oni nie są. Powtórzę więc dla jasności, że odstępujemy często od karania osób starych i niedołężnych, mając na uwadze ich podeszły wiek i ułomności z nim związane, w przypadkach drobnych i nieszkodliwych uchybień w RAPR. NIE W WYPADKU KŁUSOWNICTWA, SKAŻENIA ŚRODOWISKA, RAŻĄCEGO I POWAŻNEGO ŁAMANIA RAPR, CZY INNYCH PRZYKŁADÓW CZYNÓW ZABRONIONYCH I WYKROCZEŃ, BĄDŹ PRZESTĘPSTW, bo wtedy odpowiadają równo z innymi. Ale to wystarczyło pomysleć i zastanowić się przez chwilę, "co autor miał na myśli". Zresztą napisałem wyraźnie- przewinienia, co nie jest równoznaczne z przestępstwa.
kolego Mastiff masz racje , starsi ludzie czesto zapominaja a jesli sa ulomni to im jest bardzo cieszko .Muj ojciec mial tez 70 lat i nimial jednej nogi ,poruszal sie na wuzku inwalidzkim .I dla niego wedkowanie bylo najwiekrzya przyjemnoscia i on niebral wszystko co bylo na haku .
Moze byl taki przypadek ale nietrzeba wszystkih starszych pakowac do jednego kosza pozdrawiam i zycze wielu rekordow paul 60
I ja się z Kolegą Mastiffem zgadzam, że można odstąpić od karania ale tylko w przypadku nieszkodliwych wykroczeń ale nie zabierania niemiarowych ryb czy połów na wiecej jak 2 wędki. Ale niestety jak obserwuję wielu starszych ludzi nad Wisłą to te poważne wykroczenia dominują. I tu nie może być pobłażania.
Bo ci starsi ludzie, te "dziadki", często nie wiedzą nawet co to jest RAPR i że są jakieś limity na jakiekolwiek ryby. My przy nich przysiadamy, tłumaczymy, pokazujemy RAPR, wyjaśniamy i ewentualnie wypuszczamy do wody ryby, których mają za dużo. Większość rozumie. Ja swoim dziadkiem opiekowałem się kilka ładnych lat, wiem jak boli starość i niemoc, skleroza i niedołężność, a jak wygląda cwaniactwo, przebiegłość, celowe działanie i konfabulowanie. Mam nadzieję, że ja się nigdy nie zestarzeję, że nie doczekam starości. TAM też się chyba wędkuję, to wolę tam.
Kolego Mastiff,nie obraż się ale PSR jak widzi prawdziwych kłósoli(mafie) to spieprzaja gdzie pieprz rośnie. hehehe...
Ja się z takim faktem NIGDY nie spotkałem. Widziałem natomiast pościgi i obezwładnianie takich ludzi przez funkcjonariuszy z wyciąganiem broni z kabury włącznie. Jeśli znasz takie przypadki o jakich piszesz, a potrafisz je udokumentować, to dawaj je tu, pośmieję się razem z Wami, z Tobą. A jesli są to historie TYLKO zasłyszane, to nie zajmuj się tym, co robią przekupki na jarmarkach. Bez urazy, ale plotkami się brzydzę, Ty na pewno także.
A jeżeli piszesz o funkcjonariuszach SSR, tak jak trafnie zapytał Jarek, to wiedz, że SSR MA OBOWIĄZEK odstapić od czynności w przypadkach zagrażających zdrowiu lub życiu ich samych, lub osób postronnych, czyli mają, jak to okresliłeś "spieprzać", albo jak mówi regulamin - ODSTAPIĆ OD CZYNNOŚCI I WYCOFAĆ SIĘ, wzywając posiłki w postaci Policji, PSR, informując o zdarzeniu swojego Komendanta..
Dziwię się, że taki post został zamieszczony. Co robi Redakcja i moderatorzy ?????? Trudno odnieść się merytorycznie na tak sformułowane pytania, a nawet nie chcę, gdyż tego osobnika zapewne nie można przekonać żadnymi argumentami i podpowiedziami. Nie wiem gdzie i w jakich okolicach wędkuje, ale to dziwne miejsce. Mój sezon wędkarski trwa cały rok, a łowię na różnych łowiskach i w różnych okręgach PZW.
a ja sie nie dziwiw gość ma racje banda złodzieji !!!!!!!!!!!!!!
kolego Mastiff chyba słyszałeś o kłusolach,a raczej grupach zorganizowanych które uprawiają nielegalny proceder na szeroką skale.Nie wiem czy ktoś wie, ale z tego są duże pieniądze. Co mam Ci kolego mówić gdzie kłusują.Wystarczy częściej patrolować wodę i po sprawie.
Poza tym kolego nie mów mi o Straży rybackiej,czy jak tam to się zwie,bo już nie raz na swoje oczy widziałem jak byli przepędzani przez miejscowych.
Wystarczy że ktoś ma układy z komendantem na jakiejś wiosce i robota wasza na nic..
Widzę że kolega "mastiff" ma strasznie wysokie mniemanie o sobie, wcina się do każdego wątku.
Kolejna skucha ! Jakbyś Kolego rozejrzał się bacznie po pokojach to dostrzegłbyś , że Kolega @Mastiff to moderator i niejako z urzędu musi się "" wcinać "" tam gdzie to aktualnie jest potrzebne .
Dużo krzyczysz a popełniasz same gafy – dublujesz wątki , bezpodstawnie oskarżasz o usuwanie Twoich wątków i nie czytasz ze zrozumieniem . Najbardziej jednak drażni mnie u Ciebie tendencja do robienia wycieczek personalnych w głąb czyjegoś charakteru . Zachowaj sobie te analizy psychologiczne dla siebie , nie wytykaj nosa w nieswoje sprawy i pamiętaj , że to jest forum o tematyce wędkarskiej i tego się trzymaj !!!
kolego Mastiff chyba słyszałeś o kłusolach,a raczej grupach zorganizowanych które uprawiają nielegalny proceder na szeroką skale.Nie wiem czy ktoś wie, ale z tego są duże pieniądze. Co mam Ci kolego mówić gdzie kłusują.Wystarczy częściej patrolować wodę i po sprawie.
Poza tym kolego nie mów mi o Straży rybackiej,czy jak tam to się zwie,bo już nie raz na swoje oczy widziałem jak byli przepędzani przez miejscowych.
Wystarczy że ktoś ma układy z komendantem na jakiejś wiosce i robota wasza na nic..
Częściej patrolować powiadasz........... Hmmmmm...... Ale jakoś moje prywatne auto, auta innych kolegów ze straży także, jakoś na wodę nie chcą jeździć, a paliwo w naszym kraju kosztuje ile kosztuje, to nie Wenezuela, gdzie litr paliwa jest najtańszy na świecie. Patrolujemy akweny ile tylko możemy i jak mamy na to pieniążki. A mam na pewno duże pojęcie na temat skali tego procederu i co potrafią kłusownicy i z jakim sprzętem. Przepędzanych strażników widziałeś, ale jak strażnicy zatrzymują kłusowników, to już nie miałeś okazji, a szkoda, bo zapewne żal by Ci się zrobiło kłusowników. Wychodzi na to, że w Twoim rejonie strażnicy muszą się jeszcze dużo nauczyć jeśli są tak bezczelni, że ze swoimi kompetencjami nikłymi mają czelność chronić swoje zdrowie i życie (ironia).
Kolego Mastiff masz pozwolenie na broń,czy tylko możesz skrępować gościa jak ochrona z Tesco?
Jeśli nie to zostaw sprawę Policji,te pasibrzuchy i te wiejskie "łapacze fotoradarowe" powinny sie tym zająć a nie prywatni ludzie.
Bo na tych wsiach Policja za dużo roboty nie ma i mogli by się tym zająć,a nie gnębić cały czas kierowców i gówniarzy którzy sobie popiją w sobotę na dyskotece.
Kolego Mastiff masz pozwolenie na broń,czy tylko możesz skrępować gościa jak ochrona z Tesco?
Jeśli nie to zostaw sprawę Policji,te pasibrzuchy i te wiejskie "łapacze fotoradarowe" powinny sie tym zająć a nie prywatni ludzie.
Bo na tych wsiach Policja za dużo roboty nie ma i mogli by się tym zająć,a nie gnębić cały czas kierowców i gówniarzy którzy sobie popiją w sobotę na dyskotece.
Takie jest moje prywatne zdanie.
Nie mogę go nawet palcem tknąć, chyba, że w obronie koniecznej. Muszę odstapić i wzywać posiłki w postaci PSR, Policji, innych służb interwencyjnych i zgłosić sprawę u swojego komendanta. Znam swoje prawa i procedury w takich wypadkach, spokojnie. A nie odpuszczam nigdy, nawet jak się chce oddalić pieszo czy pojazdem. Wiele jest sposobów. Policja z małych mieścin, wiejskich posterunków z jednym rozklekotanym radiowozem, ma mniej możliwości interwencyjnych, niż najbliższa miejska.
Nigdy nie ukarałem i nie ukaram żadnego starego człowieka-wędkarza za przewinienia na łowiskach. Młodych jeśli zasłużą -ZAWSZE.
O ten Twój tekst mi chodziło. Jeżeli chodzi o pierdoły to masz całkowitą rację ale ludzi bezczelnie łamiących prawo trzeba traktować równo. I sądzę iż z tym się zgodzisz. A głupi atak dot. wspłóczucia dla starszych w moim otoczeniu lepiej zostaw dla siebie.
Nigdy nie ukarałem i nie ukaram żadnego starego człowieka-wędkarza za przewinienia na łowiskach. Młodych jeśli zasłużą -ZAWSZE.
O ten Twój tekst mi chodziło. Jeżeli chodzi o pierdoły to masz całkowitą rację ale ludzi bezczelnie łamiących prawo trzeba traktować równo. I sądzę iż z tym się zgodzisz. A głupi atak dot. wspłóczucia dla starszych w moim otoczeniu lepiej zostaw dla siebie.
A Ty zostaw zakres obowiązków strażników, co powinni, a czego nie i wobec kogo, strażnikom. Strażnicy potrafią oddzielić uchybienia na te, które rażąco łamią dane przepisy i działają na szkodę ryb, środowiska, PZW, wędkarzy, są celowe i przemyślane, etc, a na te, które wynikły z racji podeszłego wieku wędkarza, nieporadności, ułomności w pamięci, czy niedołężności fizycznej. Aż takimi deklami i bezdysznymi burakami, jak to jeden tu określa strażników, oni nie są. Powtórzę więc dla jasności, że odstępujemy często od karania osób starych i niedołężnych, mając na uwadze ich podeszły wiek i ułomności z nim związane, w przypadkach drobnych i nieszkodliwych uchybień w RAPR. NIE W WYPADKU KŁUSOWNICTWA, SKAŻENIA ŚRODOWISKA, RAŻĄCEGO I POWAŻNEGO ŁAMANIA RAPR, CZY INNYCH PRZYKŁADÓW CZYNÓW ZABRONIONYCH I WYKROCZEŃ, BĄDŹ PRZESTĘPSTW, bo wtedy odpowiadają równo z innymi. Ale to wystarczyło pomysleć i zastanowić się przez chwilę, "co autor miał na myśli". Zresztą napisałem wyraźnie- przewinienia, co nie jest równoznaczne z przestępstwa.
kolego Mastiff masz racje , starsi ludzie czesto zapominaja a jesli sa ulomni to im jest bardzo cieszko .Muj ojciec mial tez 70 lat i nimial jednej nogi ,poruszal sie na wuzku inwalidzkim .I dla niego wedkowanie bylo najwiekrzya przyjemnoscia i on niebral wszystko co bylo na haku .
Moze byl taki przypadek ale nietrzeba wszystkih starszych pakowac do jednego kosza pozdrawiam i zycze wielu rekordow paul 60
I ja się z Kolegą Mastiffem zgadzam, że można odstąpić od karania ale tylko w przypadku nieszkodliwych wykroczeń ale nie zabierania niemiarowych ryb czy połów na wiecej jak 2 wędki. Ale niestety jak obserwuję wielu starszych ludzi nad Wisłą to te poważne wykroczenia dominują. I tu nie może być pobłażania.
Bo ci starsi ludzie, te "dziadki", często nie wiedzą nawet co to jest RAPR i że są jakieś limity na jakiekolwiek ryby. My przy nich przysiadamy, tłumaczymy, pokazujemy RAPR, wyjaśniamy i ewentualnie wypuszczamy do wody ryby, których mają za dużo. Większość rozumie. Ja swoim dziadkiem opiekowałem się kilka ładnych lat, wiem jak boli starość i niemoc, skleroza i niedołężność, a jak wygląda cwaniactwo, przebiegłość, celowe działanie i konfabulowanie. Mam nadzieję, że ja się nigdy nie zestarzeję, że nie doczekam starości. TAM też się chyba wędkuję, to wolę tam.
Kolego Mastiff,nie obraż się ale PSR jak widzi prawdziwych kłósoli(mafie) to spieprzaja gdzie pieprz rośnie. hehehe...
Kolego Mastiff,nie obraż się ale PSR jak widzi prawdziwych kłósoli(mafie) to spieprzaja gdzie pieprz rośnie. hehehe...
Piszesz o PSR czy SSR ?
Kolego Mastiff,nie obraż się ale PSR jak widzi prawdziwych kłósoli(mafie) to spieprzaja gdzie pieprz rośnie. hehehe...
Ja się z takim faktem NIGDY nie spotkałem. Widziałem natomiast pościgi i obezwładnianie takich ludzi przez funkcjonariuszy z wyciąganiem broni z kabury włącznie. Jeśli znasz takie przypadki o jakich piszesz, a potrafisz je udokumentować, to dawaj je tu, pośmieję się razem z Wami, z Tobą. A jesli są to historie TYLKO zasłyszane, to nie zajmuj się tym, co robią przekupki na jarmarkach. Bez urazy, ale plotkami się brzydzę, Ty na pewno także.
A jeżeli piszesz o funkcjonariuszach SSR, tak jak trafnie zapytał Jarek, to wiedz, że SSR MA OBOWIĄZEK odstapić od czynności w przypadkach zagrażających zdrowiu lub życiu ich samych, lub osób postronnych, czyli mają, jak to okresliłeś "spieprzać", albo jak mówi regulamin - ODSTAPIĆ OD CZYNNOŚCI I WYCOFAĆ SIĘ, wzywając posiłki w postaci Policji, PSR, informując o zdarzeniu swojego Komendanta..
Dziwię się, że taki post został zamieszczony. Co robi Redakcja i moderatorzy ??????
Trudno odnieść się merytorycznie na tak sformułowane pytania, a nawet nie chcę, gdyż tego osobnika zapewne nie można przekonać żadnymi argumentami i podpowiedziami.
Nie wiem gdzie i w jakich okolicach wędkuje, ale to dziwne miejsce.
Mój sezon wędkarski trwa cały rok, a łowię na różnych łowiskach i w różnych okręgach PZW.
a ja sie nie dziwiw gość ma racje banda złodzieji !!!!!!!!!!!!!!
ja we włocławku i tez kradną nawet wisłe sprzedali pedały
ja we włocławku i tez kradną nawet wisłe sprzedali pedały
Kolego, hamuj z inwektywami!
Kolego celkowski...ja widziałem w akcji strażników PSR.Nie chciał byś być na miejscu kłusowników!
kolego Mastiff chyba słyszałeś o kłusolach,a raczej grupach zorganizowanych które uprawiają nielegalny proceder na szeroką skale.Nie wiem czy ktoś wie, ale z tego są duże pieniądze.
Co mam Ci kolego mówić gdzie kłusują.Wystarczy częściej patrolować wodę i po sprawie.
Poza tym kolego nie mów mi o Straży rybackiej,czy jak tam to się zwie,bo już nie raz na swoje oczy widziałem jak byli przepędzani przez miejscowych.
Wystarczy że ktoś ma układy z komendantem na jakiejś wiosce i robota wasza na nic..
Widzę że kolega "mastiff" ma strasznie wysokie mniemanie o sobie, wcina się do każdego wątku.
Popieram kolegę "ypman666"
Widzę że kolega "mastiff" ma strasznie wysokie mniemanie o sobie, wcina się do każdego wątku.
Kolejna skucha ! Jakbyś Kolego rozejrzał się bacznie po pokojach to dostrzegłbyś , że Kolega @Mastiff to moderator i niejako z urzędu musi się "" wcinać "" tam gdzie to aktualnie jest potrzebne .
Dużo krzyczysz a popełniasz same gafy – dublujesz wątki , bezpodstawnie oskarżasz o usuwanie Twoich wątków i nie czytasz ze zrozumieniem . Najbardziej jednak drażni mnie u Ciebie tendencja do robienia wycieczek personalnych w głąb czyjegoś charakteru . Zachowaj sobie te analizy psychologiczne dla siebie , nie wytykaj nosa w nieswoje sprawy i pamiętaj , że to jest forum o tematyce wędkarskiej i tego się trzymaj !!!
MODERATOR
Widzę że kolega "mastiff" ma strasznie wysokie mniemanie o sobie, wcina się do każdego wątku.
:))))))))))))))))))))
kolego Mastiff chyba słyszałeś o kłusolach,a raczej grupach zorganizowanych które uprawiają nielegalny proceder na szeroką skale.Nie wiem czy ktoś wie, ale z tego są duże pieniądze.
Co mam Ci kolego mówić gdzie kłusują.Wystarczy częściej patrolować wodę i po sprawie.
Poza tym kolego nie mów mi o Straży rybackiej,czy jak tam to się zwie,bo już nie raz na swoje oczy widziałem jak byli przepędzani przez miejscowych.
Wystarczy że ktoś ma układy z komendantem na jakiejś wiosce i robota wasza na nic..
Częściej patrolować powiadasz........... Hmmmmm...... Ale jakoś moje prywatne auto, auta innych kolegów ze straży także, jakoś na wodę nie chcą jeździć, a paliwo w naszym kraju kosztuje ile kosztuje, to nie Wenezuela, gdzie litr paliwa jest najtańszy na świecie. Patrolujemy akweny ile tylko możemy i jak mamy na to pieniążki. A mam na pewno duże pojęcie na temat skali tego procederu i co potrafią kłusownicy i z jakim sprzętem. Przepędzanych strażników widziałeś, ale jak strażnicy zatrzymują kłusowników, to już nie miałeś okazji, a szkoda, bo zapewne żal by Ci się zrobiło kłusowników. Wychodzi na to, że w Twoim rejonie strażnicy muszą się jeszcze dużo nauczyć jeśli są tak bezczelni, że ze swoimi kompetencjami nikłymi mają czelność chronić swoje zdrowie i życie (ironia).
Kolego Mastiff masz pozwolenie na broń,czy tylko możesz skrępować gościa jak ochrona z Tesco?
Jeśli nie to zostaw sprawę Policji,te pasibrzuchy i te wiejskie "łapacze fotoradarowe" powinny sie tym zająć a nie prywatni ludzie.
Bo na tych wsiach Policja za dużo roboty nie ma i mogli by się tym zająć,a nie gnębić cały czas kierowców i gówniarzy którzy sobie popiją w sobotę na dyskotece.
Takie jest moje prywatne zdanie.
Kolego Mastiff masz pozwolenie na broń,czy tylko możesz skrępować gościa jak ochrona z Tesco?
Jeśli nie to zostaw sprawę Policji,te pasibrzuchy i te wiejskie "łapacze fotoradarowe" powinny sie tym zająć a nie prywatni ludzie.
Bo na tych wsiach Policja za dużo roboty nie ma i mogli by się tym zająć,a nie gnębić cały czas kierowców i gówniarzy którzy sobie popiją w sobotę na dyskotece.
Takie jest moje prywatne zdanie.
Nie mogę go nawet palcem tknąć, chyba, że w obronie koniecznej. Muszę odstapić i wzywać posiłki w postaci PSR, Policji, innych służb interwencyjnych i zgłosić sprawę u swojego komendanta. Znam swoje prawa i procedury w takich wypadkach, spokojnie. A nie odpuszczam nigdy, nawet jak się chce oddalić pieszo czy pojazdem. Wiele jest sposobów. Policja z małych mieścin, wiejskich posterunków z jednym rozklekotanym radiowozem, ma mniej możliwości interwencyjnych, niż najbliższa miejska.