Nie dajcie się nabrać. Wędkarski Świat to populistyczne pisemko chodzi im tylko o marketing. Spada im sprzedaż, więc wrzucili kiełbasę, żeby się przypodobać czytelnikom. (...)
Nie martw się o WŚ, lepiej się sprzedaje niż WW i jest od niego zdecydowanie mniej populistyczny, bo nie jest organem prasowym żadnej pseudo społecznej organizacji... Zresztą to nie dyskusja, czy "pisemko" WŚ czy "piśmidło" WW jest lepsze, "każdy ma swoich znajomych", jeden woli ogórki, a drugi jak mu się nogi pocą. Ważne jest to co jest robione za NASZE pieniądze. PZW winno być organizacją społeczną, a nie firmą komercyjną zarabiającą na apanaże władz!!!
Już dawno nie czytam ani jednego ani drugiego. Jeśli z tego tematu czegoś mi brakuje, to Wędkarza Polskiego, bo najlepiej mi się go czytało. WW to tandeta. Stare roczniki to tak uwielbiam je, teraz jest gorzej, niż źle. Wędkarskiego Świata nie kupuję już kilka lat, bo to typowo komercyjne pismo, a nie tego szukam w wędkarstwie.
Apropos wpisu Kolegi: "Naprawdę rybacy sieciami przetrzebili nasze Zegrze. Dlatego choćby w ten sposób czyli petycjami będę utrudniał życie naszemu ZO PZW choć wiem, że oni mają to w d... i śmieją się w kułak czytając ten wątek.A sieci niszczyliśmy i będziemy niszczyć i mam w d... ich straty z tego powodu.Kiedyś zdjęliśmy przy pomocy Policji sieć w NIEDZIELĘ po tym jak Kolega uszkodził śrubę silnika. Ryby kuźwa były martwe. Pochlało bydło i zamiast popłynąć po sieci trzeźwieli.... JK"
Do tematu pasuje jak najbardziej artykuł wstępny redaktora
naczelnego Wędkarskiego świata ze stycznia 2015 roku. Pobierznie
przytoczę, o co w nim chodzi. Płynął on motorówką po jednym z
mazurskich jezior i natknął się na sieci rozstawione tuż pod
powierzchnią wody. W ostatniej chwili uniknął uszkodzenia silnika. Ustawa o rybactwie śródlądowym mówi: "Uprawniony do rybactwa ma obowiązek trwale oznakować narzędzia do połowu w sposób, który umożliwi ustalenie właściciela."
Okazało się, że sieci oznaczone były przez dwie butelki po
"Mazowszance". Autor zasięgnął telefonicznej opinii u komendanta
wojewódzkiego PSR w Olsztynie. Komendant miał powiedzieć, że ustawa nie
określa jednoznacznie, jak ma być oznakowana sieć!! Sieć może być
oznaczona pod wodą na pławie, albo na lince. Ponoć straż rybacka
zdejmuje wtedy sieć i dopiero wtedy widzi,czy sieć jest kłusownicza ,
czy rybacka. Powiedziałbym : Szczyt absurdu i głupoty! W
przykładzie autora sieć miała drobne pławy i była rozciągnięta pod
wodą, nie miała żadnego oznaczenia na powierzchni. Na pytanie, czy to
jest w porządku, komendant odpowiedział twierdząco. Komendant jednak
zamilkł, kiedy autor się spytał, jeśli płynie motorówką 30 km/godz. i
wpada w taką sieć , bo jej nie widać, czy to jest w porządku??? Poza tym ustawa o rybactwie zakazuje wędkowania w odległości mniejszej niż 50 m od sieci rybackich.
Ciekawe, jak stosować się do tego przepisu, kiedy sieć nad wodą jest
nie oznakowana??? Autor zakańcza zdaniem : czy naprawdę należy poczekać,
aż wydarzy się nieszczęście i ktoś się utopi?? ...bo ustawy zastąpiły rozsądek i myślenie!!! Według komendanta wszystko jest zgodne z prawem, według zdrowo myślącego wędkarza jest to nabijanie w butelkę i bezczelność!
Nie dajcie się nabrać. Wędkarski Świat to populistyczne pisemko chodzi im tylko o marketing. Spada im sprzedaż, więc wrzucili kiełbasę, żeby się przypodobać czytelnikom. (...)
Nie martw się o WŚ, lepiej się sprzedaje niż WW i jest od niego zdecydowanie mniej populistyczny, bo nie jest organem prasowym żadnej pseudo społecznej organizacji... Zresztą to nie dyskusja, czy "pisemko" WŚ czy "piśmidło" WW jest lepsze, "każdy ma swoich znajomych", jeden woli ogórki, a drugi jak mu się nogi pocą. Ważne jest to co jest robione za NASZE pieniądze. PZW winno być organizacją społeczną, a nie firmą komercyjną zarabiającą na apanaże władz!!!
Już dawno nie czytam ani jednego ani drugiego. Jeśli z tego tematu czegoś mi brakuje, to Wędkarza Polskiego, bo najlepiej mi się go czytało. WW to tandeta. Stare roczniki to tak uwielbiam je, teraz jest gorzej, niż źle. Wędkarskiego Świata nie kupuję już kilka lat, bo to typowo komercyjne pismo, a nie tego szukam w wędkarstwie.
Moje odczucia co do prasy wędkarskiej są niemal identyczne: z czasopism wędkarskich, sentyment miałem do "Wędkarza Polskiego", podobały mi się też niegdysiejsze numery "WW".Pisano tam o wędkarstwie i rybach w sposób szczególny, "przaśny" a zarazem budzący pozytywne emocje. Dziś już tego się nie spotyka.
Jak dalej ktoś twierdzi, że nie trzeba protestować: https://www.facebook.com/WedkarskiSwiat/photos/a.132745076787935.25021.111623372233439/835810646481371/?type=1 JK
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie#807753wysłano: 2015/02/06 10:29 SVT Rybacy ZG PZW łowią tony szczupaków na tarliskach! Zarząd Główny PZW – użytkownik rybacki ponad 21 tysięcy hektarów mazurskich jezior, jak co roku wystąpił do marszałka województwa warmińsko-mazurskiego o zezwolenie na odłów szczupaków w okresie tarła. Na przykład z jezior Roś, Nidzkie i Orzysz rybacy z ZG chcą odłowić w marcu po tonie szczupaków. A do wyprodukowania odpowiedniej (zgodnej z operatem rybackim) ilości narybku szczupaka do zarybienia jeziora Orzysz wystarczy ikra i mlecz od najwyżej 72 kg tarlaków – co wyjaśnia pismo burmistrza Orzysza w tej sprawie. Dlaczego więc aż tona gotowych do tarła orzyskich szczupaków ma zakończyć życie w sieciach rybaków ZG PZW, zamiast złożyć ikrę w jeziorze?www.wedkarskiswiat.pl/petycja-stop-sieciom-w-pzw
chyba coś musiało kogoś ruszyć ta akcja bo jakoś ciężko jest o wysłanie posta. A czy pieniądze z tych odłowów zasiliły kolejne zarybienia wód czy tylko zasiliły zachcianki ZG czyli jak zwykle rolnicy górnicy pielegniarki i inne zawody ruszą na Warszawę i tylko jeszcze brakuje ogólnego poruszenia społecznego . Jak pokazują ostatnie wydażenia w tym kraju najlepiej ma się grupa ZŁODZIEJI i KARIEROWICZÓW.a TERAZ PYTANIE gdzie jest ta silna grupa ZIELONYCH KRZYKACZY co tak walczą o Polską przyrodę ? Głos sprzeciwu oddałem myślę że jak więcej ludzi odda głos sprzeciwu a też przy nasyępnych zebraniach w kołach zaczniemy poruszać ten temat to delegaci z poszczególnych kół okręgów powinni przedstawić stanowisko tych którzy płącą i też chcą mieć wpływ na to za co płacą jak i na środowisko i rybostan . Wiedziałem i teraz już mam 100% pewność z nas wędkarzy ściąga się kasę a ryby nie miarowe z okresu OCHRONNEGO zasilaja RESTAURACJE ,SMAŻALNIE RYB i HIPERMARKETY jak nie wieżycie to sprawdzcie sami czy tak nie jest
Witam,popieram akcję zakazu sieciowego odłowu ryb w 200 nawet procentach. Głos sprzeciwu oddałem, gdyż uważam to za swój obywatelski obowiązek.Kolega JKarp pisząc o zabiciu Zalewu Zegrzyńskiego wie o czym pisze....Pozdrawiam kolegów i koleżanki.
Panowie, w dupie ma wędkarzy Zarząd "Gówny" i sam nowy Pan Prezes, który zapowiadał zmiany. Niiic się nieee zmieeeni, a petycje spłyną po nich do śmietnika, jak woda po rybie. Nawet nie spodziewajmy się jakiejkolwiek reakcji, a już na pewno rzeczowej, logicznej odpowiedzi z udokumentowanymi argumentami.
A nie mówiłem?! Oto riposta godna "betonu"!!! http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/112628/60/manipulacji_ciag_dalszy
Nie dajcie się nabrać. Wędkarski Świat to populistyczne pisemko chodzi im tylko o marketing. Spada im sprzedaż, więc wrzucili kiełbasę, żeby się przypodobać czytelnikom. (...)
Nie martw się o WŚ, lepiej się sprzedaje niż WW i jest od niego zdecydowanie mniej populistyczny, bo nie jest organem prasowym żadnej pseudo społecznej organizacji...
Zresztą to nie dyskusja, czy "pisemko" WŚ czy "piśmidło" WW jest lepsze, "każdy ma swoich znajomych", jeden woli ogórki, a drugi jak mu się nogi pocą.
Ważne jest to co jest robione za NASZE pieniądze. PZW winno być organizacją społeczną, a nie firmą komercyjną zarabiającą na apanaże władz!!!
Już dawno nie czytam ani jednego ani drugiego. Jeśli z tego tematu czegoś mi brakuje, to Wędkarza Polskiego, bo najlepiej mi się go czytało. WW to tandeta. Stare roczniki to tak uwielbiam je, teraz jest gorzej, niż źle. Wędkarskiego Świata nie kupuję już kilka lat, bo to typowo komercyjne pismo, a nie tego szukam w wędkarstwie.
Apropos wpisu Kolegi:
"Naprawdę rybacy sieciami przetrzebili nasze Zegrze. Dlatego choćby w ten sposób czyli petycjami będę utrudniał życie naszemu ZO PZW choć wiem, że oni mają to w d... i śmieją się w kułak czytając ten wątek.A sieci niszczyliśmy i będziemy niszczyć i mam w d... ich straty z tego powodu.Kiedyś zdjęliśmy przy pomocy Policji sieć w NIEDZIELĘ po tym jak Kolega uszkodził śrubę silnika. Ryby kuźwa były martwe. Pochlało bydło i zamiast popłynąć po sieci trzeźwieli....
JK"
Do tematu pasuje jak najbardziej artykuł wstępny redaktora naczelnego Wędkarskiego świata ze stycznia 2015 roku. Pobierznie przytoczę, o co w nim chodzi.
Płynął on motorówką po jednym z mazurskich jezior i natknął się na sieci rozstawione tuż pod powierzchnią wody. W ostatniej chwili uniknął uszkodzenia silnika.
Ustawa o rybactwie śródlądowym mówi: "Uprawniony do rybactwa ma obowiązek trwale oznakować narzędzia do połowu w sposób, który umożliwi ustalenie właściciela." Okazało się, że sieci oznaczone były przez dwie butelki po "Mazowszance". Autor zasięgnął telefonicznej opinii u komendanta wojewódzkiego PSR w Olsztynie. Komendant miał powiedzieć, że ustawa nie określa jednoznacznie, jak ma być oznakowana sieć!! Sieć może być oznaczona pod wodą na pławie, albo na lince. Ponoć straż rybacka zdejmuje wtedy sieć i dopiero wtedy widzi,czy sieć jest kłusownicza , czy rybacka.
Powiedziałbym : Szczyt absurdu i głupoty!
W przykładzie autora sieć miała drobne pławy i była rozciągnięta pod wodą, nie miała żadnego oznaczenia na powierzchni. Na pytanie, czy to jest w porządku, komendant odpowiedział twierdząco.
Komendant jednak zamilkł, kiedy autor się spytał, jeśli płynie motorówką 30 km/godz. i wpada w taką sieć , bo jej nie widać, czy to jest w porządku???
Poza tym ustawa o rybactwie zakazuje wędkowania w odległości mniejszej niż 50 m od sieci rybackich. Ciekawe, jak stosować się do tego przepisu, kiedy sieć nad wodą jest nie oznakowana??? Autor zakańcza zdaniem : czy naprawdę należy poczekać, aż wydarzy się nieszczęście i ktoś się utopi?? ...bo ustawy zastąpiły rozsądek i myślenie!!!
Według komendanta wszystko jest zgodne z prawem, według zdrowo myślącego wędkarza jest to nabijanie w butelkę i bezczelność!
Nie dajcie się nabrać. Wędkarski Świat to populistyczne pisemko chodzi im tylko o marketing. Spada im sprzedaż, więc wrzucili kiełbasę, żeby się przypodobać czytelnikom. (...)
Nie martw się o WŚ, lepiej się sprzedaje niż WW i jest od niego zdecydowanie mniej populistyczny, bo nie jest organem prasowym żadnej pseudo społecznej organizacji...
Zresztą to nie dyskusja, czy "pisemko" WŚ czy "piśmidło" WW jest lepsze, "każdy ma swoich znajomych", jeden woli ogórki, a drugi jak mu się nogi pocą.
Ważne jest to co jest robione za NASZE pieniądze. PZW winno być organizacją społeczną, a nie firmą komercyjną zarabiającą na apanaże władz!!!
Już dawno nie czytam ani jednego ani drugiego. Jeśli z tego tematu czegoś mi brakuje, to Wędkarza Polskiego, bo najlepiej mi się go czytało. WW to tandeta. Stare roczniki to tak uwielbiam je, teraz jest gorzej, niż źle. Wędkarskiego Świata nie kupuję już kilka lat, bo to typowo komercyjne pismo, a nie tego szukam w wędkarstwie.
Moje odczucia co do prasy wędkarskiej są niemal identyczne: z czasopism wędkarskich, sentyment miałem do "Wędkarza Polskiego", podobały mi się też niegdysiejsze numery "WW".Pisano tam o wędkarstwie i rybach w sposób szczególny, "przaśny" a zarazem budzący pozytywne emocje. Dziś już tego się nie spotyka.
Odświeżę bo myślę, że warto. Po co ta napięta atmosfera? Popierajcie lub nie i tyle...
Jak dalej ktoś twierdzi, że nie trzeba protestować: https://www.facebook.com/WedkarskiSwiat/photos/a.132745076787935.25021.111623372233439/835810646481371/?type=1
JK
Wędkarstwo » Forum » Ochrona wód ryb - catch & release na forum » Grupy » ★ Obserwuj
Petycja STOP SIECIOM w PZWAutor: Dariusz Kotela ★ Obserwuj
utworzony: 2015/02/06 09:43
Na stronach Wędkarski Świat ukazała się petycja do Prezesa Zarządu Głównego Polskiego Związku Wędkarskiego pod tytułem STOP SIECIOM w PZW
osoby popierające zakaz odłowu ryb sieciami w wodach PZW mogą wypełnić i
wysłać formularz w wersji elektronicznej,który znajdzie na stronie :
http://www.wedkarskiswiat.pl/petycja-stop-sieciom-w-pzw
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie #807753wysłano: 2015/02/06 10:29
SVT Rybacy ZG PZW łowią tony szczupaków na tarliskach! Zarząd Główny PZW – użytkownik rybacki ponad 21 tysięcy hektarów mazurskich jezior, jak co roku wystąpił do marszałka województwa warmińsko-mazurskiego o zezwolenie na odłów szczupaków w okresie tarła. Na przykład z jezior Roś, Nidzkie i Orzysz rybacy z ZG chcą odłowić w marcu po tonie szczupaków. A do wyprodukowania odpowiedniej (zgodnej z operatem rybackim) ilości narybku szczupaka do zarybienia jeziora Orzysz wystarczy ikra i mlecz od najwyżej 72 kg tarlaków – co wyjaśnia pismo burmistrza Orzysza w tej sprawie. Dlaczego więc aż tona gotowych do tarła orzyskich szczupaków ma zakończyć życie w sieciach rybaków ZG PZW, zamiast złożyć ikrę w jeziorze?www.wedkarskiswiat.pl/petycja-stop-sieciom-w-pzw
Witam, popieram w 100%.
Tak , nie powinni łowić sieciami , niech siadaja i wedka łowią - a już w czasie tarła to skandal
To skandal i niedopuszczalne łowienie w czasie tarła sieciami - myslę że nikt na takie łowienie nie zezwoli
chyba coś musiało kogoś ruszyć ta akcja bo jakoś ciężko jest o wysłanie posta. A czy pieniądze z tych odłowów zasiliły kolejne zarybienia wód czy tylko zasiliły zachcianki ZG czyli jak zwykle rolnicy górnicy pielegniarki i inne zawody ruszą na Warszawę i tylko jeszcze brakuje ogólnego poruszenia społecznego . Jak pokazują ostatnie wydażenia w tym kraju najlepiej ma się grupa ZŁODZIEJI i KARIEROWICZÓW.a TERAZ PYTANIE gdzie jest ta silna grupa ZIELONYCH KRZYKACZY co tak walczą o Polską przyrodę ? Głos sprzeciwu oddałem myślę że jak więcej ludzi odda głos sprzeciwu a też przy nasyępnych zebraniach w kołach zaczniemy poruszać ten temat to delegaci z poszczególnych kół okręgów powinni przedstawić stanowisko tych którzy płącą i też chcą mieć wpływ na to za co płacą jak i na środowisko i rybostan . Wiedziałem i teraz już mam 100% pewność z nas wędkarzy ściąga się kasę a ryby nie miarowe z okresu OCHRONNEGO zasilaja RESTAURACJE ,SMAŻALNIE RYB i HIPERMARKETY jak nie wieżycie to sprawdzcie sami czy tak nie jest
Witam,popieram akcję zakazu sieciowego odłowu ryb w 200 nawet procentach. Głos sprzeciwu oddałem, gdyż uważam to za swój obywatelski obowiązek.Kolega JKarp pisząc o zabiciu Zalewu Zegrzyńskiego wie o czym pisze....Pozdrawiam kolegów i koleżanki.
Panowie, w dupie ma wędkarzy Zarząd "Gówny" i sam nowy Pan Prezes, który zapowiadał zmiany. Niiic się nieee zmieeeni, a petycje spłyną po nich do śmietnika, jak woda po rybie. Nawet nie spodziewajmy się jakiejkolwiek reakcji, a już na pewno rzeczowej, logicznej odpowiedzi z udokumentowanymi argumentami.
A nie mówiłem?! Oto riposta godna "betonu"!!!
http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/112628/60/manipulacji_ciag_dalszy
A nie mówiłem?! Oto riposta godna "betonu"!!!
http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/112628/60/manipulacji_ciag_dalszy
DOBRE.... ;-)