I żyłki i plecionki nawijam na mokro z lekkim oporem,aby nie powstały zbędne luzy w nawojach.Niedokładnie nawinięta linka to później strata czasu na łowisku spędzonego nad rozplątywaniem powstałych guzków i ptasich gniazdek,co w przypadku plecionki czasami graniczy z cudem.
@kaban-kol. jak prawie masz racje-(zapytajmy ludzi, co to jest kaban?) Ciekawe ile osób wie?
Mario73 a możne coś na temat wątku byś napisał?? Nie zaśmiecał wątku koledze. Przypuszczam, że trylogię Chęcińskiego oglądała cała Polska i to wielokrotnie. Niektórzy mogą co prawda nie kojarzyć. A tak a propos - wolisz pastowanego czy nie.
Siema. Kiedyś dużo szperałem o nawijaniu żyłek,plecionek i gdzieś znalazłem sposób że nawijasz na kręcioł przez książkę wkładasz żyłke w środek między strony i napletasz, osobiście nie kombinowałem w ten sposób ale może na ten sezon spróbuje. pozdro i połamania
Witam... Nawijanie żyłki,czy szczególnie plecionki bezpośrednio na "gołą" szpulę -wykonana z lekkiego stopu,czy grafitu-bez podkładu na niej najczęściej może się zakończyć pęknięciem szpuli. Nawet najlepsza strukturalnie plecionka pobiera ( w siebie,na siebie) cząsteczki wody-zwiększając objętość jej (plecionki) przekroju kiedy jest mokra.Wysychając na szpuli zaciska się podobnie jak rzemień - tworząc bardzo ciasne zwoje. Nie bez powodu zaleca się "moczenie" linki na kołowrotku przed pierwszymi (i kolejnymi) rzutami,by wydłużyć ich zasięg,oraz zapobiec "gniazdom" na lince.Metalowe szpule są bardziej odporne na mokrą plecionkę niż te plastykowe. Swoje plecionki nawijam na zapasową szpulę ,bezpośrednio z krążka,bez jakichkolwiek zabezpieczeń (żyłkę prostuję przez książkę),przez pierwszą (od rękojeści) przelotkę na kołowrotek-zostawiając tradycyjnie 2-3mm luzu od krawędzi szpuli. Następnie przewijam całość na właściwą szpulę,montując na kiju spinacz do bielizny z podkładką z filcu,przez który przesuwa się plecionka prostując jednocześnie zwoje i równe układanie się na szpuli.
Witam jak prawidłowo nawinąć plecionke do spina jak trzymać szpulke z plecionka itd.???
czytałem ,żę plecionka powinna być nawijana mokra w celu lepszego układania jej na szpuli kołowrotka.
I żyłki i plecionki nawijam na mokro z lekkim oporem,aby nie powstały zbędne luzy w nawojach.Niedokładnie nawinięta linka to później strata czasu na łowisku spędzonego nad rozplątywaniem powstałych guzków i ptasich gniazdek,co w przypadku plecionki czasami graniczy z cudem.
@kaban-kol. jak prawie masz racje-(zapytajmy ludzi, co to jest kaban?) Ciekawe ile osób wie?
Wiem!,ale nie powiem.:)
Jestem ciekaw odpowiedzi.
@kaban-kol. jak prawie masz racje-(zapytajmy ludzi, co to jest kaban?) Ciekawe ile osób wie?
Mario73 a możne coś na temat wątku byś napisał?? Nie zaśmiecał wątku koledze.
Przypuszczam, że trylogię Chęcińskiego oglądała cała Polska i to wielokrotnie. Niektórzy mogą co prawda nie kojarzyć.
A tak a propos - wolisz pastowanego czy nie.
Pozdr.
Ja również wiem :)
: cieć kaban leszcz popierdółka popierdol przychlast
: cieć kaban leszcz popierdółka popierdol przychlast
To obecne miejskie formy
No to ja widze,że Wam nawet wyszukiwarka google nie pomogła.Nic to może jeszcze ktoś,jak nie jedzcie na trocie...
Siema.
Kiedyś dużo szperałem o nawijaniu żyłek,plecionek i gdzieś znalazłem sposób że nawijasz na kręcioł przez książkę wkładasz żyłke w środek między strony i napletasz, osobiście nie kombinowałem w ten sposób ale może na ten sezon spróbuje.
pozdro i połamania
Witam...
Nawijanie żyłki,czy szczególnie plecionki bezpośrednio na "gołą" szpulę -wykonana z lekkiego stopu,czy grafitu-bez podkładu na niej najczęściej może się zakończyć pęknięciem szpuli.
Nawet najlepsza strukturalnie plecionka pobiera ( w siebie,na siebie) cząsteczki wody-zwiększając objętość jej (plecionki) przekroju kiedy jest mokra.Wysychając na szpuli zaciska się podobnie jak rzemień - tworząc bardzo ciasne zwoje.
Nie bez powodu zaleca się "moczenie" linki na kołowrotku przed pierwszymi (i kolejnymi) rzutami,by wydłużyć ich zasięg,oraz zapobiec "gniazdom" na lince.Metalowe szpule są bardziej odporne na mokrą plecionkę niż te plastykowe.
Swoje plecionki nawijam na zapasową szpulę ,bezpośrednio z krążka,bez jakichkolwiek zabezpieczeń (żyłkę prostuję przez książkę),przez pierwszą (od rękojeści) przelotkę na kołowrotek-zostawiając tradycyjnie 2-3mm luzu od krawędzi szpuli.
Następnie przewijam całość na właściwą szpulę,montując na kiju spinacz do bielizny z podkładką z filcu,przez który przesuwa się plecionka prostując jednocześnie zwoje i równe układanie się na szpuli.
ok może macie jeszcze jakies pomysły tylko nie na wyjaśnianie znaczeia słowa KABAN
ok może macie jeszcze jakies pomysły tylko nie na wyjaśnianie znaczeia słowa KABAN
Kaban to określenie dużego,dorodnego samca n.p u troci,a czy miałem racje czy nie niech sie wypowie @kaban.