Wczoraj w radio RM EF M usłyszałem że można zakupić wraz z gazetą Wrocławską Nowy Kodeks Ruchu drogowego i z jakimi skutkami podwyższenia Mandatów za wykroczenia możemy się teraz spodziewać !! Dlaczego nie ustanowić dla SSR taryfikatora z wyższymi mandatami wlepianymi KŁUSOLOM i niesolidnym PANOM wędkarzom.Nadmienię tylko że na moje miasto i okręg Legnicki fizycznie jest 3 ( słownie trzech ) wliczając w to komendanta strażników PSR
u mnie też jest 3 strażników PSR na okęg- w obecnym stanie prawnym nie jest możliwe aby to strażnicy SSR mogli stosować środek w postaci mandatów karnych nie pozwalają na to przepisy dlatego nie posiadają taryfikatorów. taki taryfikator posiada PSR, która jest uprawniona do nakładania grzywien karnych.
Bo ssr nie ma prawa dać nikomu mandatu.:) Przecież to tacy sami ludzie jak my,a ja nie staje na ulicy i nikomu mandatu nie daję.:)
jako ludzie może tacy sami , ale z inną misją....
Misję to już każdy sobie wybiera sam.
a Ty jaką niesiesz misję dla PZW?
Dla pzw? Przepraszam,a czy ja im jestem coś winien? Mam u nich jakiś dług? Mam w życiu poważniejsze i ważniejsze sprawy jak pzw. ale jesteś członkiem PZW i wędkarzem i widzę ,że bardzo nie lubisz SSR więc posłuchaj co Ci ten Pan na filmiku mówi:
Wczoraj w radio RM EF M usłyszałem że można zakupić wraz z gazetą Wrocławską Nowy Kodeks Ruchu drogowego i z jakimi skutkami podwyższenia Mandatów za wykroczenia możemy się teraz spodziewać !! Dlaczego nie ustanowić dla SSR taryfikatora z wyższymi mandatami wlepianymi KŁUSOLOM i niesolidnym PANOM wędkarzom.Nadmienię tylko że na moje miasto i okręg Legnicki fizycznie jest 3 ( słownie trzech ) wliczając w to komendanta strażników PSR
Najważniejsza jest skuteczność łapania osób popełniających wykroczenia/przestępstwa dopiero potem wysokość kary. A skuteczność jaka jest każdy wie.
A czemu podnoszą kary za wykroczenia drogowe? Naiwne by było myśleć że ze względu na nasze bezpieczeństwo na drodze :) Po prostu z mandatów jest bardzo solidny grosz dla budżetów więc z roku na rok politycy sobie trochę dokładają. Politycy za to wędkarstwo i przyrodę mają wiadomo gdzie.
Jest również w tych 70 % , co nie czytali ( ani nawet nie wiedzą jak wygląda Statut PZW ) , Statutu , a zachowuje się , jakby pozjadał wszystkie rozumy ?
Najważniejsza jest skuteczność łapania osób popełniających wykroczenia/przestępstwa dopiero potem wysokość kary. A skuteczność jaka jest każdy wie.
oczywiscie ale jesli podniesli by kary moze predzej by sie wybilo z glowy by owy klusownik popelnil ten czyn drugi raz i mialby nauczke. A z drugiej strony jakby tak zrobili to obok ogromnej rzeszy pijanych rowerzystow w wiezieniach obcowali by z nimi klusole:)
wiesz ,że tak nie będzie kary są za wykroczenia wędkarskie lecz mało uciążliwe, sędziowie nie traktują poważnie spraw dotyczących wędkarzy, czasami patrzą jak na ufoludka tymi swoimi mądrymi oczkami:)
wiesz ,że tak nie będzie kary są za wykroczenia wędkarskie lecz mało uciążliwe, sędziowie nie traktują poważnie spraw dotyczących wędkarzy, czasami patrzą jak na ufoludka tymi swoimi mądrymi oczkami:)
Jest również w tych 70 % , co nie czytali ( ani nawet nie wiedzą jak wygląda Statut PZW ) , Statutu , a zachowuje się , jakby pozjadał wszystkie rozumy ?
każdy porządny wędkarz chce jak najlepiej dla siebie i dla przyrody. skoro tak jest to może jako takim rozwiązaniem byłoby urozmaicenie, a raczej udoskonalenie przepisów w Statucie PZW?? mam na myśli nie tyle podwyższenie kar, a odpowiednie przeszkolenie strażników SSR i nadanie im odpowiednich uprawnień. niektórzy moga sie z tym nie zgodzic z takich powodów jak przykładowe nadużywanie praw potencjalnych strażników, ale jest na to sposób. jezeli straznik jest pewien swoich racji a kłusownik karę "przyjmie", wszystko jest ok. lecz jezeli kłusownik lub wedkarz nie bedzie chciał wspołpracowac, sprawa moze trafic do wydziału PSR. wielu z was moze zadac sobie pytanie, co jesli w kwestii kary straznik sie pomyli?? co wtedy?? wg mnie rekompensate dla potencjalnego kłusownika lub wedkarza ponosi straznik SSR ktory go pozywa. po to powinny byc wlasnie przeszkolenia by nadac jako takie prawa straznikom SSR. w Polsce problem nie tkwi w wysokości kary tylko w małej ilości strazników PSR. tak jak wszyscy mowia co nam po SSR skoro nic nie moga, ale skoro sami sie do tego pchaja to dajmy im jakies prawa na ich odpowiedzialnosc.
każdy porządny wędkarz chce jak najlepiej dla siebie i dla przyrody. skoro tak jest to może jako takim rozwiązaniem byłoby urozmaicenie, a raczej udoskonalenie przepisów w Statucie PZW?? mam na myśli nie tyle podwyższenie kar, a odpowiednie przeszkolenie strażników SSR i nadanie im odpowiednich uprawnień. niektórzy moga sie z tym nie zgodzic z takich powodów jak przykładowe nadużywanie praw potencjalnych strażników, ale jest na to sposób. jezeli straznik jest pewien swoich racji a kłusownik karę "przyjmie", wszystko jest ok. lecz jezeli kłusownik lub wedkarz nie bedzie chciał wspołpracowac, sprawa moze trafic do wydziału PSR. wielu z was moze zadac sobie pytanie, co jesli w kwestii kary straznik sie pomyli?? co wtedy?? wg mnie rekompensate dla potencjalnego kłusownika lub wedkarza ponosi straznik SSR ktory go pozywa. po to powinny byc wlasnie przeszkolenia by nadac jako takie prawa straznikom SSR. w Polsce problem nie tkwi w wysokości kary tylko w małej ilości strazników PSR. tak jak wszyscy mowia co nam po SSR skoro nic nie moga, ale skoro sami sie do tego pchaja to dajmy im jakies prawa na ich odpowiedzialnosc.
zatrzymanie do czasu przyjazdu PSR, w razie ucieczki uzycie siły. takie prawa powinny byc nadane straznikom SSR oczywiscie z w miare jak najmniejszym skutkiem uszczerbku na zdrowiu dla klusownika lub wedkarza. nie chodzi mi tutaj o to by zaraz bic, ale obezwładnic iii.. to moze wydawac sie smieszne, ale proste rozwiazania sa najlepsze. zakuc w kajdany;) niepoprawni wedkarze swoja droga ale kłusole?? dla mnie klusownicy to zwykli bandyci nie majacy godnosci. i jeszcze jedna bardzo wazna rzecz. moje posty moga wydawac sie bardzo prostolinijne, lecz przypominam ze sa to tylko spostrzezenia majace na celu przyblizyc nieco sprawe. no problem jest zacytowac 1000 artykułow z kodeksu, tylko kto to zrozumie;)
zatrzymanie do czasu przyjazdu PSR, w razie ucieczki uzycie siły. takie prawa powinny byc nadane straznikom SSR oczywiscie z w miare jak najmniejszym skutkiem uszczerbku na zdrowiu dla klusownika lub wedkarza. nie chodzi mi tutaj o to by zaraz bic, ale obezwładnic iii.. to moze wydawac sie smieszne, ale proste rozwiazania sa najlepsze. zakuc w kajdany;) niepoprawni wedkarze swoja droga ale kłusole?? dla mnie klusownicy to zwykli bandyci nie majacy godnosci. Istnieje coś takiego jak obywatelskie ujęcie, które stosują niektóre SSR lecz jest to delikatna materia wymagająca spełnienia szeregu przesłanek , a nie spełnieniem jednej z nich może skutkować spotkaniem z prokuratorem . Piszesz, ze kłusownicy to bandyci ... masz w pewnym sensie rację:)
Roxsola i tu się mylisz bo strażnik PSR decyduje i wystawia mandaty!! nie ma czym się chwalić ale kilka ładnych lat temu miałem tą przyjemność z PSR proponowali mi 200 a że z reguły nigdy nie przyjmuję ŻADNYCH MANDATÓW I OD NIKOGO poprosiłem żeby oddali sprawę do sądu !! w sądzie dostałem tylko 50 zł. i 150 w kieszeni
Jest również w tych 70 % , co nie czytali ( ani nawet nie wiedzą jak wygląda Statut PZW ) , Statutu , a zachowuje się , jakby pozjadał wszystkie rozumy ?
I to jest przerażające...
Przerazajace jest to, ze Wy, dzialacze, bedac swiadomi faktu ze nie 70% a 90 % czlonkow stowarzyszenia pod nazwa PZW nigdy nie czytalo jego statutu, nic kompletnie z tym nie robicie. Dalej staracie sie brnac ta droga wiedzac ze to slepy zaulek. Czemu nie zmienicie tego i nie stworzycie stowarzyszenia prawdziwych dzialaczy i osob przestrzegajacych statut. Czemu wprowadzono ekwiwalent za prace spoleczne ?. Przeciez ktos kto nie pracuje na rzecz zwiazku lamie statut i powinien byc wydalony i placic jako niezrzeszony. A tu zamiast tego mamy 10-50 zl / rok i juz jestesmy nie jako niezrzeszeni ale jako czlonkowie. Tani kosztuje w PZW praca na rzecz zwiazku. Ciekawe czy dyrektorzy tez licza sobie wg podobnej stawki za godzine ?.
Paweł , cały Statut masz ma mojej stronie , więc niech wędkarze czytają lub zapiszą na swym kompie . A tych opłat nie ma we wszystkich Okręgach , więc wędkarze niech licznie uczęszczają na Walne Sprawozdawcze Zebrania i niech przegłosują swoje wnioski , ale wędkarzom nie chce się raz w roku pójść , tylko ciągle narzekają .
To podobnie jak w polityce , nie byłeś głosować w swoim Państwie , to nie masz głosu krytykować .
Jurek, PZW istnieje juz wiele lat. I nigdy nie bylo i nie bedzie tak ze nawet 50% zaangazuje sie w dzialalnosc spoleczna. Chocbys stana na glowie. Ludzie nie przestrzegaja statutu nie dlatego ze go nie znaja, tylko dlatego ze im sie nie chce. Wiekszosc nie ma czasu badz ochoty na jakiekolwiek prace. I dopoki ich nie zmusisz, dobrowolnie nic nie zdzialasz. To nie kwestia wpojenia w nich statusu tylko zrzeszaania sie ludzi, ktorzy oprocz lowienia chca cos jeszcze zrobic. Dlatego jednym ze sposobow na uzdrowienie tej chorej sytuacji w PZW jest wywalenie wiekszosci i pozostawienie prawdziwych spolecznikow. A reszta niech buli dodatkowo. Zaplaca, gwarantuje Ci, albo z bolem na ustach przyjda pracowac. Ale utrzymywanie kilkuset tysiecznej armi na ktora pracuje kilka tysiecy jest po prostu bez sensu.
Jurek na każdą naszą akcję zabieramy ze sobą przynajmniej tak z 10-15 foliowych 50l. worków na śmieci jak jest syf to wędkarz ma sprzątnąć (JUŻ) oprócz ostrzeżenia lub kary i po prostu żeby tego worka nie wywalił gdzieś w krzaki zabieramy to do najbliższego kontenera
Jurek na każdą naszą akcję zabieramy ze sobą przynajmniej tak z 10-15 foliowych 50l. worków na śmieci jak jest syf to wędkarz ma sprzątnąć (JUŻ) oprócz ostrzeżenia lub kary i po prostu żeby tego worka nie wywalił gdzieś w krzaki zabieramy to do najbliższego kontenera
I tym sposobem nauczycie brudasów, że obornik posprząta po nich SSR.
Paweł , Polakom z natury , to wcale nie chce się przestrzegać , czytać przepisów , Ustaw , najlepiej wpiszą post i szukają takich , co im wytłumaczą , ale i tak oni są mądrzejsi i interpretują to , tak jak im pasują , a niech ruszy żopa do prawnika i zabuli parę stówek , to będzie miał wyjaśnienie , ale co z tego , jak on niekumaty
Paweł , Polakom z natury , to wcale nie chce się przestrzegać , czytać przepisów , Ustaw , najlepiej wpiszą post i szukają takich , co im wytłumaczą , ale i tak oni są mądrzejsi i interpretują to , tak jak im pasują , a niech ruszy żopa do prawnika i zabuli parę stówek , to będzie miał wyjaśnienie , ale co z tego , jak on niekumaty
@mikser - wysłano: 2012/01/11 21:23
Jurek na każdą naszą akcjęzabieramy ze sobą przynajmniej tak z 10-15 foliowych 50l. worków na śmieci jak jest syf to wędkarz ma sprzątnąć (JUŻ) oprócz ostrzeżenia lub kary i po prostu żeby tego worka nie wywalił gdzieś w krzaki zabieramy to do najbliższego kontenera
Dwa pytania: 1. Kto przeprowadza akcję i czy jest to SSR ?2. czym Koledzy na te akcje jeżdżą ? Bardzo proszę o jasną odpowiedźT.
-----------------------próba edycji w związku z "rozstrzeleniem" i niezamierzonym układem graficznym (tekst bez zmian, pytania aktualne)
Jurek, PZW istnieje juz wiele lat. I nigdy nie bylo i nie bedzie tak ze nawet 50% zaangazuje sie w dzialalnosc spoleczna. Chocbys stana na glowie. Ludzie nie przestrzegaja statutu nie dlatego ze go nie znaja, tylko dlatego ze im sie nie chce. Wiekszosc nie ma czasu badz ochoty na jakiekolwiek prace. I dopoki ich nie zmusisz, dobrowolnie nic nie zdzialasz. To nie kwestia wpojenia w nich statusu tylko zrzeszaania sie ludzi, ktorzy oprocz lowienia chca cos jeszcze zrobic. Dlatego jednym ze sposobow na uzdrowienie tej chorej sytuacji w PZW jest wywalenie wiekszosci i pozostawienie prawdziwych spolecznikow. A reszta niech buli dodatkowo. Zaplaca, gwarantuje Ci, albo z bolem na ustach przyjda pracowac. Ale utrzymywanie kilkuset tysiecznej armi na ktora pracuje kilka tysiecy jest po prostu bez sensu.
Pawle prace społeczne?! W XXI wieku w czasach demokracji? I to dla jakiejś durnej, niewydolnej i mocno skorumpowanej instytucji jaką jest PZW? Nie ma szans. Zresztą ten twór powinien przestać istnieć a wody powinno się podzielić na prywatne, ale mocno nadzorowane przez państwo aby nie było takich "prywaciarzy" jak Kaczmarek i spółka troć, którzy dbają tylko o własny interes a wodę zostawiają na koniec dzierżawy pustą oraz państwowe gdzie powinno sie powołać nowy twór do jej pilnowania. Oczywiście na etatach i bez żadnych wolontariuszy wyposażonych w odpowiedni sprzęt i uprawnienia. Ale najważniejsze to ZMIENIĆ MENTALNOŚĆ WĘDKARZY. Tak aby każdy mógł sprawdzać innych i nikt nie próbowałby przekrętów. No i odpowiednie prawo a dokładniej nieuchronność kary za wykroczenia i przestępstwa. Tylko że trzeba na to czasu. Dużo...:(
Zgodze sie z Toba w 100%.Tylko ze myslac realnie, za naszego zycia nie do zrealizowania. 1) Nie ma tylu chetnych do gospodarowania za wlasna kase. Na stanowiska dyrektorow okregow i prezesow pewnie chetnych nie brakuje. Ale do zryzykowania wlasnymi pieniedzmi w ten interes wielu nie znajdziesz. Znawcow i ekspertow mamy wielu (zobacz ilu sie pcha na stolki). Ale juz gdyby mieli wpakowac w to wlasna kase - jakos ich zdanie o wlasnych umiejetnosciach by oslablo. Jestem o tym przekonany. Tak wiec pozostaje nam PZW. 2) W przypadku przejecia w prywatne rece wod, nie musielibysmy zmieniac mentalnosci wedkarzy. Juz wlasciciel wpoilby w nich etyke :). Na prywatnych wodach nie ma problemu z ochrona i egzekucja kar. Tam gdzie lowilem wszscy grzecznie przestrzegali przepisow a jesli komus sie "zapomnialo" tak jak mojemu kumplowi (zapomnial sprawdzic haczyk przy muszce i podczas kontroli okazalo sie ze jest z zadziorem), to grzecznie poddal sie karze (wtedy musial wykupic druga dniowke - 50 zl). No i to co napisales - kontrola panstwa nad dzierzawca. To to co powinno byc bezwzglednie przestrzegane. Uwazam ze kazdy prywaciaz bedzie lepszy od PZW - pod warunkiem, ze bedzie gospodarowa na danej wodzie a nie prowadzil gospodarke rabunkowa (jak to obecnie wielu robi - zwlaszcz na jeziorach). Ale od tego jest RZGW abu pilnowalo postanwien ustalonych podczas przetargow.
Tak sobie koledzy czytam te wszystkie posty i nic dodać nic ująć z jednym się zgodzę my jak SSR sprzątajmy a cała reszta niech robi syf nad wodą i jeszcze obrzuca nas błotem podczas kontroli ... szkoda słów
Tak sobie koledzy czytam te wszystkie posty i nic dodać nic ująć z jednym się zgodzę my jak SSR sprzątajmy a cała reszta niech robi syf nad wodą i jeszcze obrzuca nas błotem podczas kontroli ... szkoda słów
bo większość to tylko płakać potrafi , marudzić a na obrzucanie się błotem nie pozwolę:)
@mikser - wysłano: 2012/01/11 21:23
Dwa pytania: 1. Kto przeprowadza akcję i czy jest to SSR ?2. czym Koledzy na te akcje jeżdżą ? Bardzo proszę o jasną odpowiedźT.
Może i masz rację zadając te pytania ODP: 1. Wszyscy z koła + dzieciaki z różnych szkół 2. Raczej organizujemy transport dla wszystkich razem ze względu na (raczej dosyć sporą) ilość uczni a mamy w miarę dobre układy z MPK to i jakiś autobus się znajdzie,przepraszam że tak długo nie odpisywałem ale POZWOLIŁEM sobie pochorować ZADOWOLONY
Kolego Tomas81.Przez 60 lat istnienia PZW sądy za łamanie regulaminów orzekały małą szkodliwość społeczną i najczęściej upomnienie.Wcześniej Kolegia d.s. wykroczeń tak samo orzekały.Teraz sądy obligatoryjnie muszą w najlepszym dla podsądnego przypadku umieścić na jego koszt informację o ukaraniu,nawet gdy to jest upomnienie a to już są konkretne pieniądze o dyshonorze nie wspomnę.W grudniu 2010 roku umieściłem na tym portalu pismo Okręgu PZW w Jeleniej Górze przestrzegające przed łamaniem przepisów ze względu na restrykcyjność nowej ustawy.Wielu Kolegów robiło sobie z tego żarty.Sąd za brak wpisu???Teraz powszechna konsternacja jak to okazało się rzeczywistością.Niech się Kolega i inni nie martwią,za 2-3 lata nikt nie odważy się złamać regulaminu.Nawet jak braknie 2mm do wymiaru ryby to wróci do wody bo to może kosztować nawet parę tysięcy złotych.
Wczoraj w radio RM EF M usłyszałem że można zakupić wraz z gazetą Wrocławską Nowy Kodeks Ruchu drogowego i z jakimi skutkami podwyższenia Mandatów za wykroczenia możemy się teraz spodziewać !! Dlaczego nie ustanowić dla SSR taryfikatora z wyższymi mandatami wlepianymi KŁUSOLOM i niesolidnym PANOM wędkarzom.Nadmienię tylko że na moje miasto i okręg Legnicki fizycznie jest 3 ( słownie trzech ) wliczając w to komendanta strażników PSR
Bo ssr nie ma prawa dać nikomu mandatu.:) Przecież to tacy sami ludzie jak my,a ja nie staje na ulicy i nikomu mandatu nie daję.:)
u mnie też jest 3 strażników PSR na okęg- w obecnym stanie prawnym nie jest możliwe aby to strażnicy SSR mogli stosować środek w postaci mandatów karnych nie pozwalają na to przepisy dlatego nie posiadają taryfikatorów. taki taryfikator posiada PSR, która jest uprawniona do nakładania grzywien karnych.
Bo ssr nie ma prawa dać nikomu mandatu.:) Przecież to tacy sami ludzie jak my,a ja nie staje na ulicy i nikomu mandatu nie daję.:)
jako ludzie może tacy sami , ale z inną misją....
Bo ssr nie ma prawa dać nikomu mandatu.:) Przecież to tacy sami ludzie jak my,a ja nie staje na ulicy i nikomu mandatu nie daję.:)
jako ludzie może tacy sami , ale z inną misją....
Misję to już każdy sobie wybiera sam.
Przepraszam myślałem o PSR ale dałem ciała i wpisałem SSR
Bo ssr nie ma prawa dać nikomu mandatu.:) Przecież to tacy sami ludzie jak my,a ja nie staje na ulicy i nikomu mandatu nie daję.:)
jako ludzie może tacy sami , ale z inną misją....
Misję to już każdy sobie wybiera sam.
a Ty jaką niesiesz misję dla PZW?
Przepraszam myślałem o PSR ale dałem ciała i wpisałem SSR
Witam.Wszystkich.:)
Spoko..:) a i ssr sobie radzi:)
Bo ssr nie ma prawa dać nikomu mandatu.:) Przecież to tacy sami ludzie jak my,a ja nie staje na ulicy i nikomu mandatu nie daję.:)
jako ludzie może tacy sami , ale z inną misją....
Misję to już każdy sobie wybiera sam.
a Ty jaką niesiesz misję dla PZW?
Dla pzw? Przepraszam,a czy ja im jestem coś winien? Mam u nich jakiś dług?
Mam w życiu poważniejsze i ważniejsze sprawy jak pzw.
Bo ssr nie ma prawa dać nikomu mandatu.:) Przecież to tacy sami ludzie jak my,a ja nie staje na ulicy i nikomu mandatu nie daję.:)
jako ludzie może tacy sami , ale z inną misją....
Misję to już każdy sobie wybiera sam.
a Ty jaką niesiesz misję dla PZW?
Dla pzw? Przepraszam,a czy ja im jestem coś winien? Mam u nich jakiś dług?
Mam w życiu poważniejsze i ważniejsze sprawy jak pzw.
ale jesteś członkiem PZW i wędkarzem i widzę ,że bardzo nie lubisz SSR więc posłuchaj co Ci ten Pan na filmiku mówi:
hefeed8
jako ludzie może tacy sami , ale z inną misją....
Misję to już każdy sobie wybiera sam.
a Ty jaką niesiesz misję dla PZW?
Dla pzw? Przepraszam,a czy ja im jestem coś winien? Mam u nich jakiś dług?
Mam w życiu poważniejsze i ważniejsze sprawy jak pzw.
Przeczytaj sobie Statut PZW , wnosisz opłaty , więc jednocześnie godzisz się z panującymi zasadami -wymogami
dokładnie tak ....:)
dokładnie tak ....:)
Tak?
Jestem pewny że 70% wędkarzy nigdy tego nie czytało,i żyją.:)
Popatrzcie sami ile wart jest ten wasz związek.:))) Czas otworzyć oczy
A mnie statut nie obowiązuje.
Niestety jesteś w błędzie , Statut Cię obowiązuje , bo jesteś w tym Stowarzyszeniu jakim jest PZW
Jurek . Szkoda dyskutować. Kolega ma już wyrobione zdanie na ten temat i nic go nie przekona .
Wczoraj w radio RM EF M usłyszałem że można zakupić wraz z gazetą Wrocławską Nowy Kodeks Ruchu drogowego i z jakimi skutkami podwyższenia Mandatów za wykroczenia możemy się teraz spodziewać !! Dlaczego nie ustanowić dla SSR taryfikatora z wyższymi mandatami wlepianymi KŁUSOLOM i niesolidnym PANOM wędkarzom.Nadmienię tylko że na moje miasto i okręg Legnicki fizycznie jest 3 ( słownie trzech ) wliczając w to komendanta strażników PSR
Najważniejsza jest skuteczność łapania osób popełniających wykroczenia/przestępstwa dopiero potem wysokość kary. A skuteczność jaka jest każdy wie.
A czemu podnoszą kary za wykroczenia drogowe? Naiwne by było myśleć że ze względu na nasze bezpieczeństwo na drodze :) Po prostu z mandatów jest bardzo solidny grosz dla budżetów więc z roku na rok politycy sobie trochę dokładają. Politycy za to wędkarstwo i przyrodę mają wiadomo gdzie.
Jest również w tych 70 % , co nie czytali ( ani nawet nie wiedzą jak wygląda Statut PZW ) , Statutu , a zachowuje się , jakby pozjadał wszystkie rozumy ?
Najważniejsza jest skuteczność łapania osób popełniających wykroczenia/przestępstwa dopiero potem wysokość kary. A skuteczność jaka jest każdy wie.
oczywiscie ale jesli podniesli by kary moze predzej by sie wybilo z glowy by owy klusownik popelnil ten czyn drugi raz i mialby nauczke. A z drugiej strony jakby tak zrobili to obok ogromnej rzeszy pijanych rowerzystow w wiezieniach obcowali by z nimi klusole:)
wiesz ,że tak nie będzie kary są za wykroczenia wędkarskie lecz mało uciążliwe, sędziowie nie traktują poważnie spraw dotyczących wędkarzy, czasami patrzą jak na ufoludka tymi swoimi mądrymi oczkami:)
wiesz ,że tak nie będzie kary są za wykroczenia wędkarskie lecz mało uciążliwe, sędziowie nie traktują poważnie spraw dotyczących wędkarzy, czasami patrzą jak na ufoludka tymi swoimi mądrymi oczkami:)
Hehe niestety to smutna prawda
Jest również w tych 70 % , co nie czytali ( ani nawet nie wiedzą jak wygląda Statut PZW ) , Statutu , a zachowuje się , jakby pozjadał wszystkie rozumy ?
I to jest przerażające...
Niestety nie dla wszystkich , Olu
każdy porządny wędkarz chce jak najlepiej dla siebie i dla przyrody. skoro tak jest to może jako takim rozwiązaniem byłoby urozmaicenie, a raczej udoskonalenie przepisów w Statucie PZW?? mam na myśli nie tyle podwyższenie kar, a odpowiednie przeszkolenie strażników SSR i nadanie im odpowiednich uprawnień. niektórzy moga sie z tym nie zgodzic z takich powodów jak przykładowe nadużywanie praw potencjalnych strażników, ale jest na to sposób. jezeli straznik jest pewien swoich racji a kłusownik karę "przyjmie", wszystko jest ok. lecz jezeli kłusownik lub wedkarz nie bedzie chciał wspołpracowac, sprawa moze trafic do wydziału PSR. wielu z was moze zadac sobie pytanie, co jesli w kwestii kary straznik sie pomyli?? co wtedy?? wg mnie rekompensate dla potencjalnego kłusownika lub wedkarza ponosi straznik SSR ktory go pozywa. po to powinny byc wlasnie przeszkolenia by nadac jako takie prawa straznikom SSR. w Polsce problem nie tkwi w wysokości kary tylko w małej ilości strazników PSR. tak jak wszyscy mowia co nam po SSR skoro nic nie moga, ale skoro sami sie do tego pchaja to dajmy im jakies prawa na ich odpowiedzialnosc.
każdy porządny wędkarz chce jak najlepiej dla siebie i dla przyrody. skoro tak jest to może jako takim rozwiązaniem byłoby urozmaicenie, a raczej udoskonalenie przepisów w Statucie PZW?? mam na myśli nie tyle podwyższenie kar, a odpowiednie przeszkolenie strażników SSR i nadanie im odpowiednich uprawnień. niektórzy moga sie z tym nie zgodzic z takich powodów jak przykładowe nadużywanie praw potencjalnych strażników, ale jest na to sposób. jezeli straznik jest pewien swoich racji a kłusownik karę "przyjmie", wszystko jest ok. lecz jezeli kłusownik lub wedkarz nie bedzie chciał wspołpracowac, sprawa moze trafic do wydziału PSR. wielu z was moze zadac sobie pytanie, co jesli w kwestii kary straznik sie pomyli?? co wtedy?? wg mnie rekompensate dla potencjalnego kłusownika lub wedkarza ponosi straznik SSR ktory go pozywa. po to powinny byc wlasnie przeszkolenia by nadac jako takie prawa straznikom SSR. w Polsce problem nie tkwi w wysokości kary tylko w małej ilości strazników PSR. tak jak wszyscy mowia co nam po SSR skoro nic nie moga, ale skoro sami sie do tego pchaja to dajmy im jakies prawa na ich odpowiedzialnosc.
strażnik nie decyduje o wysokości kary, tym zajmuje się sąd.
strażnik nie decyduje o wysokości kary, tym zajmuje się sąd.
wierze ci na słowo, ale mimo wszystko przydałyby sie prawa chocby do zatrzymania kłusownika
zależy o jakie zatrzymanie Ci chodzi?
Tak, jak najbardziej się zgadzam.
Jasny regulamin co wolno, a czego nie i zdecydowanie więcej kontroli.
zależy o jakie zatrzymanie Ci chodzi?
zatrzymanie do czasu przyjazdu PSR, w razie ucieczki uzycie siły. takie prawa powinny byc nadane straznikom SSR oczywiscie z w miare jak najmniejszym skutkiem uszczerbku na zdrowiu dla klusownika lub wedkarza. nie chodzi mi tutaj o to by zaraz bic, ale obezwładnic iii.. to moze wydawac sie smieszne, ale proste rozwiazania sa najlepsze. zakuc w kajdany;) niepoprawni wedkarze swoja droga ale kłusole?? dla mnie klusownicy to zwykli bandyci nie majacy godnosci.
i jeszcze jedna bardzo wazna rzecz. moje posty moga wydawac sie bardzo prostolinijne, lecz przypominam ze sa to tylko spostrzezenia majace na celu przyblizyc nieco sprawe. no problem jest zacytowac 1000 artykułow z kodeksu, tylko kto to zrozumie;)
zależy o jakie zatrzymanie Ci chodzi?
zatrzymanie do czasu przyjazdu PSR, w razie ucieczki uzycie siły. takie prawa powinny byc nadane straznikom SSR oczywiscie z w miare jak najmniejszym skutkiem uszczerbku na zdrowiu dla klusownika lub wedkarza. nie chodzi mi tutaj o to by zaraz bic, ale obezwładnic iii.. to moze wydawac sie smieszne, ale proste rozwiazania sa najlepsze. zakuc w kajdany;) niepoprawni wedkarze swoja droga ale kłusole?? dla mnie klusownicy to zwykli bandyci nie majacy godnosci.
Istnieje coś takiego jak obywatelskie ujęcie, które stosują niektóre SSR lecz jest to delikatna materia wymagająca spełnienia szeregu przesłanek , a nie spełnieniem jednej z nich może skutkować spotkaniem z prokuratorem . Piszesz, ze kłusownicy to bandyci ... masz w pewnym sensie rację:)
Roxsola i tu się mylisz bo strażnik PSR decyduje i wystawia mandaty!! nie ma czym się chwalić ale kilka ładnych lat temu miałem tą przyjemność z PSR proponowali mi 200 a że z reguły nigdy nie przyjmuję ŻADNYCH MANDATÓW I OD NIKOGO poprosiłem żeby oddali sprawę do sądu !! w sądzie dostałem tylko 50 zł. i 150 w kieszeni
Ola miała na myśli społecznych strażników
Jest również w tych 70 % , co nie czytali ( ani nawet nie wiedzą jak wygląda Statut PZW ) , Statutu , a zachowuje się , jakby pozjadał wszystkie rozumy ?
I to jest przerażające...
Przerazajace jest to, ze Wy, dzialacze, bedac swiadomi faktu ze nie 70% a 90 % czlonkow stowarzyszenia pod nazwa PZW nigdy nie czytalo jego statutu, nic kompletnie z tym nie robicie.
Dalej staracie sie brnac ta droga wiedzac ze to slepy zaulek. Czemu nie zmienicie tego i nie stworzycie stowarzyszenia prawdziwych dzialaczy i osob przestrzegajacych statut.
Czemu wprowadzono ekwiwalent za prace spoleczne ?. Przeciez ktos kto nie pracuje na rzecz zwiazku lamie statut i powinien byc wydalony i placic jako niezrzeszony. A tu zamiast tego mamy 10-50 zl / rok i juz jestesmy nie jako niezrzeszeni ale jako czlonkowie. Tani kosztuje w PZW praca na rzecz zwiazku. Ciekawe czy dyrektorzy tez licza sobie wg podobnej stawki za godzine ?.
Paweł , cały Statut masz ma mojej stronie , więc niech wędkarze czytają lub zapiszą na swym kompie . A tych opłat nie ma we wszystkich Okręgach , więc wędkarze niech licznie uczęszczają na Walne Sprawozdawcze Zebrania i niech przegłosują swoje wnioski , ale wędkarzom nie chce się raz w roku pójść , tylko ciągle narzekają .
To podobnie jak w polityce , nie byłeś głosować w swoim Państwie , to nie masz głosu krytykować .
Jurek, PZW istnieje juz wiele lat. I nigdy nie bylo i nie bedzie tak ze nawet 50% zaangazuje sie w dzialalnosc spoleczna. Chocbys stana na glowie. Ludzie nie przestrzegaja statutu nie dlatego ze go nie znaja, tylko dlatego ze im sie nie chce. Wiekszosc nie ma czasu badz ochoty na jakiekolwiek prace. I dopoki ich nie zmusisz, dobrowolnie nic nie zdzialasz.
To nie kwestia wpojenia w nich statusu tylko zrzeszaania sie ludzi, ktorzy oprocz lowienia chca cos jeszcze zrobic. Dlatego jednym ze sposobow na uzdrowienie tej chorej sytuacji w PZW jest wywalenie wiekszosci i pozostawienie prawdziwych spolecznikow. A reszta niech buli dodatkowo. Zaplaca, gwarantuje Ci, albo z bolem na ustach przyjda pracowac. Ale utrzymywanie kilkuset tysiecznej armi na ktora pracuje kilka tysiecy jest po prostu bez sensu.
No tu masz rację
Jurek na każdą naszą akcję zabieramy ze sobą przynajmniej tak z 10-15 foliowych 50l. worków na śmieci jak jest syf to wędkarz ma sprzątnąć (JUŻ) oprócz ostrzeżenia lub kary i po prostu żeby tego worka nie wywalił gdzieś w krzaki zabieramy to do najbliższego kontenera
Jurek na każdą naszą akcję zabieramy ze sobą przynajmniej tak z 10-15 foliowych 50l. worków na śmieci jak jest syf to wędkarz ma sprzątnąć (JUŻ) oprócz ostrzeżenia lub kary i po prostu żeby tego worka nie wywalił gdzieś w krzaki zabieramy to do najbliższego kontenera
I tym sposobem nauczycie brudasów, że obornik posprząta po nich SSR.
Paweł , Polakom z natury , to wcale nie chce się przestrzegać , czytać przepisów , Ustaw , najlepiej wpiszą post i szukają takich , co im wytłumaczą , ale i tak oni są mądrzejsi i interpretują to , tak jak im pasują , a niech ruszy żopa do prawnika i zabuli parę stówek , to będzie miał wyjaśnienie , ale co z tego , jak on niekumaty
Paweł , Polakom z natury , to wcale nie chce się przestrzegać , czytać przepisów , Ustaw , najlepiej wpiszą post i szukają takich , co im wytłumaczą , ale i tak oni są mądrzejsi i interpretują to , tak jak im pasują , a niech ruszy żopa do prawnika i zabuli parę stówek , to będzie miał wyjaśnienie , ale co z tego , jak on niekumaty
aa stara śpiewka
@mikser - wysłano: 2012/01/11 21:23
Jurek na każdą naszą akcję zabieramy ze sobą przynajmniej tak z 10-15 foliowych 50l. worków na śmieci jak jest syf to wędkarz ma sprzątnąć (JUŻ) oprócz ostrzeżenia lub kary i po prostu żeby tego worka nie wywalił gdzieś w krzaki zabieramy to do najbliższego kontenera
Dwa pytania:
1. Kto przeprowadza akcję i czy jest to SSR ?2. czym Koledzy na te akcje jeżdżą ?
Bardzo proszę o jasną odpowiedźT.
-----------------------próba edycji w związku z "rozstrzeleniem" i niezamierzonym układem graficznym (tekst bez zmian, pytania aktualne)
Jest to SSR i jeździ samochodem służbowym ( terenowy Hyundai Sporting 4X4 ) oraz strażnicy również jeżdżą swoimi autami
Grzecznie oczekuję odpowiedzi Kolegi @mikser. Inne formacje mnie w tym momencie nie interesują.T
Jurek, PZW istnieje juz wiele lat. I nigdy nie bylo i nie bedzie tak ze nawet 50% zaangazuje sie w dzialalnosc spoleczna. Chocbys stana na glowie. Ludzie nie przestrzegaja statutu nie dlatego ze go nie znaja, tylko dlatego ze im sie nie chce. Wiekszosc nie ma czasu badz ochoty na jakiekolwiek prace. I dopoki ich nie zmusisz, dobrowolnie nic nie zdzialasz.
To nie kwestia wpojenia w nich statusu tylko zrzeszaania sie ludzi, ktorzy oprocz lowienia chca cos jeszcze zrobic. Dlatego jednym ze sposobow na uzdrowienie tej chorej sytuacji w PZW jest wywalenie wiekszosci i pozostawienie prawdziwych spolecznikow. A reszta niech buli dodatkowo. Zaplaca, gwarantuje Ci, albo z bolem na ustach przyjda pracowac. Ale utrzymywanie kilkuset tysiecznej armi na ktora pracuje kilka tysiecy jest po prostu bez sensu.
Pawle prace społeczne?! W XXI wieku w czasach demokracji? I to dla jakiejś durnej, niewydolnej i mocno skorumpowanej instytucji jaką jest PZW? Nie ma szans. Zresztą ten twór powinien przestać istnieć a wody powinno się podzielić na prywatne, ale mocno nadzorowane przez państwo aby nie było takich "prywaciarzy" jak Kaczmarek i spółka troć, którzy dbają tylko o własny interes a wodę zostawiają na koniec dzierżawy pustą oraz państwowe gdzie powinno sie powołać nowy twór do jej pilnowania. Oczywiście na etatach i bez żadnych wolontariuszy wyposażonych w odpowiedni sprzęt i uprawnienia. Ale najważniejsze to ZMIENIĆ MENTALNOŚĆ WĘDKARZY. Tak aby każdy mógł sprawdzać innych i nikt nie próbowałby przekrętów. No i odpowiednie prawo a dokładniej nieuchronność kary za wykroczenia i przestępstwa. Tylko że trzeba na to czasu. Dużo...:(
Zgodze sie z Toba w 100%.Tylko ze myslac realnie, za naszego zycia nie do zrealizowania.
1) Nie ma tylu chetnych do gospodarowania za wlasna kase. Na stanowiska dyrektorow okregow i prezesow pewnie chetnych nie brakuje. Ale do zryzykowania wlasnymi pieniedzmi w ten interes wielu nie znajdziesz. Znawcow i ekspertow mamy wielu (zobacz ilu sie pcha na stolki). Ale juz gdyby mieli wpakowac w to wlasna kase - jakos ich zdanie o wlasnych umiejetnosciach by oslablo. Jestem o tym przekonany. Tak wiec pozostaje nam PZW.
2) W przypadku przejecia w prywatne rece wod, nie musielibysmy zmieniac mentalnosci wedkarzy. Juz wlasciciel wpoilby w nich etyke :). Na prywatnych wodach nie ma problemu z ochrona i egzekucja kar. Tam gdzie lowilem wszscy grzecznie przestrzegali przepisow a jesli komus sie "zapomnialo" tak jak mojemu kumplowi (zapomnial sprawdzic haczyk przy muszce i podczas kontroli okazalo sie ze jest z zadziorem), to grzecznie poddal sie karze (wtedy musial wykupic druga dniowke - 50 zl).
No i to co napisales - kontrola panstwa nad dzierzawca. To to co powinno byc bezwzglednie przestrzegane. Uwazam ze kazdy prywaciaz bedzie lepszy od PZW - pod warunkiem, ze bedzie gospodarowa na danej wodzie a nie prowadzil gospodarke rabunkowa (jak to obecnie wielu robi - zwlaszcz na jeziorach). Ale od tego jest RZGW abu pilnowalo postanwien ustalonych podczas przetargow.
A czy koledze # mikser , ktoś zabroni , że jedzie z kilkoma wędkarzami sprzątać brzegi , czego ty się pitbul znów czepiasz wszystkich
dokałdnie Jurku poprę Cię tutaj -co złego w tym,że chłopaki na kontrolę pojadą i jeszcze brzegi posprzątają tu należą się słowa uznania i szacunku
Tak sobie koledzy czytam te wszystkie posty i nic dodać nic ująć z jednym się zgodzę my jak SSR sprzątajmy a cała reszta niech robi syf nad wodą i jeszcze obrzuca nas błotem podczas kontroli ... szkoda słów
Tak sobie koledzy czytam te wszystkie posty i nic dodać nic ująć z jednym się zgodzę my jak SSR sprzątajmy a cała reszta niech robi syf nad wodą i jeszcze obrzuca nas błotem podczas kontroli ... szkoda słów
bo większość to tylko płakać potrafi , marudzić a na obrzucanie się błotem nie pozwolę:)
@mikser - wysłano: 2012/01/11 21:23
Dwa pytania:
1. Kto przeprowadza akcję i czy jest to SSR ?2. czym Koledzy na te akcje jeżdżą ?
Bardzo proszę o jasną odpowiedźT.
Może i masz rację zadając te pytania ODP:
1. Wszyscy z koła + dzieciaki z różnych szkół
2. Raczej organizujemy transport dla wszystkich razem ze względu na (raczej dosyć sporą) ilość uczni a mamy w miarę dobre układy z MPK to i jakiś autobus się znajdzie,przepraszam że tak długo nie odpisywałem ale POZWOLIŁEM sobie pochorować
ZADOWOLONY
Kolego Tomas81.Przez 60 lat istnienia PZW sądy za łamanie regulaminów orzekały małą szkodliwość społeczną i najczęściej upomnienie.Wcześniej Kolegia d.s. wykroczeń tak samo orzekały.Teraz sądy obligatoryjnie muszą w najlepszym dla podsądnego przypadku umieścić na jego koszt informację o ukaraniu,nawet gdy to jest upomnienie a to już są konkretne pieniądze o dyshonorze nie wspomnę.W grudniu 2010 roku umieściłem na tym portalu pismo Okręgu PZW w Jeleniej Górze przestrzegające przed łamaniem przepisów ze względu na restrykcyjność nowej ustawy.Wielu Kolegów robiło sobie z tego żarty.Sąd za brak wpisu???Teraz powszechna konsternacja jak to okazało się rzeczywistością.Niech się Kolega i inni nie martwią,za 2-3 lata nikt nie odważy się złamać regulaminu.Nawet jak braknie 2mm do wymiaru ryby to wróci do wody bo to może kosztować nawet parę tysięcy złotych.