Reklama
  • marek-debicki2012-12-17 20:54:30

    Podyskutujmy na Walnych Zgromadzeniach o wprowadzeniu skutecznych przepisów chroniących ryby.

    Jak się okazuje, to można szybko i skutecznie wprowadzić przepisy mające na celu ochronę ryb, nie tylko szlachetnych gatunków.  Okazuje się, że i raptem nielubiany u nas karp może znaleźć swoje należne w środowisku miejsce i obok węgorza, szczupaka, okonia być umieszczonym na liście gatunków chronionych. Niektórzy zrobili to już w 2009 roku. Jeżeli my w naszym pięknym kraju, szybko nie przyjdziemy po rozum do głowy i nie zrezygnujemy z półśrodków mydlących oczy społeczeństwu, jednym słowem nie zdobędziemy się na prawdziwą ochronę zasobów wodnych, będziemy niedługo wędkować w podwodnych pustyniach.

    Poniżej cytat z jednego z artykułów w przedmiotowej sprawie.

    „Brytyjska Agencja Ochrony Środowiska (Environment Agency) wprowadziła kary za łowienie ryb słodkowodnych w celach spożywczych. Wędkarz, który zabierze do domu złowionego przez siebie karpia, musi się liczyć z możliwością zapłacenia grzywny w wysokości do 5 tys. funtów – pisze „The Times”.” http://www.hull.pl/news/2009/piec-tysiecy-funtow-kary-za-zjedzenie-karpia

    Przygotujmy się do więc naszych Walnych Zgromadzeń właściwie i jeżeli tylko jesteśmy dzierżawcami wody, jeżeli mamy chociaż najmniejszy wpływ na przepisy zadbajmy o uszanowanie ryby.   Nie zabraniajmy wędkować, ale zostawmy rybę w jej naturalnym środowisku.

  • wirefree 2012-12-17 21:32:29

    Wspanialy pomysl wedkarze beda robili za darmowych straznikow a zarzady  PZw beda mialy kasiore z frajerow pilnujacych wody i ryb i od rybakow ktorzy pozbeda sie problemu z odlowem ryb przez wedkarzy.


    Jak to mawial pawlak "idz szukac glupszego od siebie"


  • MASTINO 2012-12-17 21:33:11

    Na takie rozwiązanie ja się nie mogę zgodzić, bo lubię świeże ryby. Natomiast obydwiema rękami i nogami głosowałbym na Walnym za wnioskiem o zaostrzenie kar za kłusownictwo rybackie o 1000 %.

  • SZUWARdragon2 2012-12-17 21:33:48

    Niedoczytane wszystko z EV.

  • Reklama
  • marek-debicki 2012-12-18 09:16:41

    Kolego wire free! Spłyciłeś temat totalnie, nie wnosząc nic nowego. jest przecież wiele takich kół wędkarskich, stowarzyszeń i niekoniecznie PZW, które dzierżawią wody lub są ich opiekunami. Ci ludzie chcą coś zrobić dla samych siebie. Chodzi więc o to, aby zastanowić się, co i w jaki sposób. Ponadto będziemy wybierać swoich przedstawicieli do władz nadrzędnych. Warto więc przygotowac swoje stanowisko w przedmiotowej sprawie.

  • Okonek 49 2012-12-18 09:57:37

    Jakieś cztery lata temu na dyskowery oglądałem film  o połowie narybku wstepującego węgorza do rzek angielskich. Finał tego filmu był taki ,że narybek trafił na patelnię  bo to był program kulinarny. Ochrona węgorza do dyrektywa unijna.
    Kary za zabranie karpia to chyba dla polaków  bo idą święta a to  nasza tradycja.
    Mam szwagra z wysp i zawsze jest problem  na wigilii bo karpia nie jada.
    A tak ogóle to prawo polskie  w ustawie o rybactwie śródlądowym przewiduje rolnicze wykorzystanie wod  nie sportowe . Sportowe podejście zawsze znajdzie przeciwników oskarżających o dręczenie ryb.
    Dlatego w ustawie o rybactwie śródlądowym nie na ani jednego słowa o sporcie jest amatorski połów ryb .

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-18 10:27:23

    Ja tam bym się cieszył gdyby byl totalny zakaz zabierania ryb.

  • lynx 2012-12-18 10:41:20

    Ja tam bym się cieszył gdyby byl totalny zakaz zabierania ryb.
    Nie rozumię tego wpisu.
    Człowiek jaskiniowy łowił ryby, w epoce brązu łowiono ryby, starożytni rybacy sa utrwaleni na obrazach i rzeźbach. Dzisiaj proponujesz totalnego polowu ryb.
    Idąc za ciosem to nalezałoby TOTALNIE zakazać zabijania wszelkiej zwierzyny a nawet TOTALNIE  zakazać niszczenia roslin spożywczych.
    proponuję ci abyś sprobował obiadek zagryźć bryłką wegla i popić ropą. Opisz jakie bedziesz miał wrazenia.

  • Reklama
  • marek-debicki 2012-12-18 10:53:08

    Postarajmy się aby nasze działania zmierzały w kierunku ustanowienia realnego prawa i skutecznej ochrony wód. Mniej przepisów, ale bezwzględnie wyegzekwowane. Mamy limit na karpie, a nasze okonie i leszcze pozostały w cichym, dziwnym zapomnieniu. Na wielu wodach brakuje drapieżnika, ochraniamy szczupaki do 50cm, natomiast to samo prawo nie zabrania pozyskiwania drapeżników dorodnych, atrakcyjnych wędkarsko. Może dlatego się dziwimy, że w większości przypadków łapie sie przysłowiowe pistolety i to najlepiej zaraz po zarybieniu.

    Przykład angielski, irlandzki, czy też krajów skandynawskich, ma być tylko motorem do efektywnego działania, niekoniecznie ma służyć wprowadzaniu wszystkiego bezpośrednio na nasz grunt.

  • JKarp 2012-12-18 10:59:58

    Ja tam bym się cieszył gdyby byl totalny zakaz zabierania ryb.


    CześćLubię ryby - bardzo lubię ryby. Ale wcale nie miał bym za złe gdyby był zakaz zabierania ryb.Skoro kurę, świnkę wołu kupi się w sklepie ale z hodowli, już zabite to i ryby też można kupić w sklepie z hodowli.Mamy XXI wiek ;-)Pisanie o epoce brązu itp ma się nijak do ucywilizowania społeczeństwa.
    Natomiast Marku w temacie jest to dość proste - "  #576972wysłano: 2012/12/16 15:11
     
    sliwa80cześć , ja właśnie wróciłem  ze  spotkania sprawozdawczo-wyborczego  ( wybór prezesa i zarządu między innymi )  mojego koła (PZW MŁAWA ) i zgłosiłem wniosek na górny wymiar ( 70 cm ) ochronny karpia na naszych wodach i ku mojemu miłemu zaskoczeniu wniosek został ( przegłosowany ) i przyjęty pomyślnie ,na TAK :) "
    Nie trzeba jakiejś strasznej strategii opracowywać a zgłosić wniosek :-) Oczywiście zgłosić nie tylko karpia :-)JK

  • MASTINO 2012-12-18 13:06:04

      #576972wysłano: 2012/12/16 15:11
     
    sliwa80cześć , ja właśnie wróciłem  ze  spotkania sprawozdawczo-wyborczego  ( wybór prezesa i zarządu między innymi )  mojego koła (PZW MŁAWA ) i zgłosiłem wniosek na górny wymiar ( 70 cm ) ochronny karpia na naszych wodach i ku mojemu miłemu zaskoczeniu wniosek został ( przegłosowany ) i przyjęty pomyślnie ,na TAK :) "
    Nie trzeba jakiejś strasznej strategii opracowywać a zgłosić wniosek :-) Oczywiście zgłosić nie tylko karpia :-)JK

    A gdzie ma być ten wymiar wprowadzony? W łowisku Waszego koła, wodach okręgu, czy gdzie? 

  • JKarp 2012-12-18 13:20:43

    CześćTrzeba by Piotrka spytać ale skoro pisze "  na naszych wodach  " albo chodzi o wody koła ( ale nie specjalne tylko te ogólnodostępne )  lub okręg. JK

  • Reklama
  • marek-debicki 2012-12-18 13:30:40

    W nawiązaniu do tematu i wypowedzi Kolegów, zadam jeszcze pytanie pomocnicze pytanie z prośbą o podpowiedzi. W jaki sposób przygotowujecie się w kole do dyskusji i propozycji do uchwał w przedmiotowej sprawie. Czy idzie to z marszu, gdyż ktoś ma na przyklad swoja propozycję, czy dyskutujecie o tym podczas trwania sezonu, czy w trakcie sezonu zgłaszacie propozycje do swojego zarządu Koła? Podajcie może jakieś przykłady zapiisów w uchwałach w części dotyczącej limitów mi wymiarów ochronnych. Czy chronicie okonie i leszcze, a może też karpie i amury?

  • wirefree 2012-12-18 13:35:29

    Skutecznie to proponuje zakazac dzierzawy wod PZW wszelkim rybakom i problem braku ryb zniknie. W koncu jestesmy polskim Zwiazkiem Wedkarskim nie zbieraninom frajerow pilnujacych ryb rybakom. bo tak to wyglada ze rybacy sie smieja z wedkarzy ze to zbieranina frajerow ktorzy nie dosyc ze piluja im ryb przed klusownikami to jeszcze za to placa.



  • okonek1235 2012-12-18 18:17:30

    Niech każde koło wprowadzi swoje wymiary ochronne na rozgrywanych zawodach, a potem po sprawdzeniu rezultatów z poprzednim sezonem okażą się mniejsze to wtedy niech zarządy kół wystąpią do zarządów okręgu o podwyszenie wymiarów ochronych, dam przykład ryba płoć 5 cm waga jest a jak ma15cm to już problem, bo na 15 sztuk złowisz 2 sztuki duże a 13 sztuk o wymiarze od 5 - 14cm musimy wypuścić. Poprostu łowić mniej a większe sztuki i tu nie potrzeba uchwały to my sami musimy wprowadzić w swoich kołach na walnych zebraniach.

  • wirefree 2012-12-18 18:27:37

    Ale co ty chcesz uchwalac ? Od lat wiadomo ze zarzady PZW utrzymuja sie z dzierzawy wod rybakom a rybakow nie obowiazuje zaden wymiar ochronny biora co jest w wodzie. I to oni przez odlowy przemyslowe robia pustynie z naszych wod.  


    Polska to biedny kraj i wiekszosc chce sie szybko i tanio wzbogacic wiec dzierzawia wody od PZW na krotkie terminy  i robia z nich pustynie i to jest powazny problem, uchwalanie wymiarow ochronnych nic tutaj nie da, zacznijcie uzywac troche glowy zanim cokolwiek uchwalicie bo narazie to dajecie sie robic jak ostatnie ciule.

     

  • perwer 2012-12-18 19:14:10

    Marek ja Ciebie nie rozumiem ?
    Gdzie Ty chcesz cos uchwalać  na walnych zebraniach,jak niekoniecznie chodzi CI o wody PZW .W stowarzyszeniach ?
    Kołach wędkarskich? ,u Prywatnych dzierżawców ..O czym Ty piszesz. Koła,stowarzyszenia ,maja własne statuty ,a w nim zazwyczaj przepisy i regulaminy stworzone przez ludzi w nich zapisanych.

    Notabene dajesz Angielski przykład ,gdzie porównujesz dwie bajki z innej epoki.
    Pamiętaj że starasz sie cos narzucić - nie zabierajmy ryb ,uchwalmy ochrone karpia..Zaraz zaraz ,nie jesteś sam i sam nie łowisz ,bo ogólna wiekszość wędkarzy chce zabrać rybke i ma do tego prawo .To w jaki sposób może zrobić ,regulują przepisy .

    Jesli komus bardzo zależy ,nie klepie na forum wędkuje ,tylko tak jak np: kluby karpiowe idzie do swojego koła ,okregu i pisza postulat. Dzieki takim postulatom ,wymiar ochronny karpia na wiekszym obszarze Polski  ( jak nie, to na pewno na Śląsku ) ,ma wymiar ochronny od 30 cm  do 65cm. Dużo okregów robi limity ,wprowadza na bardziej strategicznych zbiornikach osobne regulaminy . Trzeba mieć troche pojęcia i rozeznania najpierw ,a wędkarstwo tylko nie polega na łowieniu rekordowych ryb . To jest kontakt z przyrodą i pyszny grill z rybka złowioną i piwkiem w letni wieczór.

  • Reklama
  • mirek788w 2012-12-18 19:24:31

    Podyskutujmy na Walnych Zgromadzeniach o wprowadzeniu skutecznych przepisów chroniących ryby.

    Jak się okazuje, to można szybko i skutecznie wprowadzić przepisy mające na celu ochronę ryb, nie tylko szlachetnych gatunków.  Okazuje się, że i raptem nielubiany u nas karp może znaleźć swoje należne w środowisku miejsce i obok węgorza, szczupaka, okonia być umieszczonym na liście gatunków chronionych. Niektórzy zrobili to już w 2009 roku. Jeżeli my w naszym pięknym kraju, szybko nie przyjdziemy po rozum do głowy i nie zrezygnujemy z półśrodków mydlących oczy społeczeństwu, jednym słowem nie zdobędziemy się na prawdziwą ochronę zasobów wodnych, będziemy niedługo wędkować w podwodnych pustyniach.

    Poniżej cytat z jednego z artykułów w przedmiotowej sprawie.

    „Brytyjska Agencja Ochrony Środowiska (Environment Agency) wprowadziła kary za łowienie ryb słodkowodnych w celach spożywczych. Wędkarz, który zabierze do domu złowionego przez siebie karpia, musi się liczyć z możliwością zapłacenia grzywny w wysokości do 5 tys. funtów – pisze „The Times”.” http://www.hull.pl/news/2009/piec-tysiecy-funtow-kary-za-zjedzenie-karpia

    Przygotujmy się do więc naszych Walnych Zgromadzeń właściwie i jeżeli tylko jesteśmy dzierżawcami wody, jeżeli mamy chociaż najmniejszy wpływ na przepisy zadbajmy o uszanowanie ryby.   Nie zabraniajmy wędkować, ale zostawmy rybę w jej naturalnym środowisku.


    Proponuje aby pam wprowadził to najpierw w swoim okręgu i zobaczył ilu zostanie członków.Powodzenia

  • kazik 2012-12-18 20:08:41

    Kolega ,,perwer” najtrafniej tu określił . Ograniczenie połowów , zaostrzenie kar za kłusownictwo to ja się zgodzę , ale całkowity zakaz zabierania to i tam w Anglii , czy na zachodzie jest nie możliwy , a ten artykuł w ,,The Times” to jakaś kaczka dziennikarska .  Jeszcze żeby chodziło o ryby typowo rodzime to pewne zasady należało by wprowadzić , ale karpie? to gatunek który jest wpuszczany po to do naszych łowisk aby wędkarze mieli co wyławiać . Każdy płaci i choć w jakimś stopniu powinien korzystać co jakiś czas z tego płacenia i tak jest na całym świecie . A może lepiej ! jak tak co niektórym zależy to wprowadźmy zakaz wędkowania . Wtedy na pewno ryby będą miały spokój i pełną ochronę . Wędkarstwo to nie sport , to nie zabawa czyimś cierpieniem . Wędkarstwo to hobby i przebywanie w naturze wtapiając się w tą przyrodę i będąc jednym z ogniw łańcucha biologicznego . Ograniczenia ,wymiary ochronne (nie koniecznie górne) , prawidłowe zarybiania , zwiększenie kar - to ja się piszę , ale za zakazem całkowitego zabierania to jestem przeciw .

  • marek-debicki 2012-12-18 21:28:11

    Koledzy Darku i Mirku!

    Nie zależy mi na robieniu rewolucji i narzucaniu komuś rozwiązań angielskich, irlandzkich i innych. Przykład, który został przedstawiony na samym początku ma jedynie wskazać, że niektóre rozwiązania, nie tylko w kołach, ale i na szeroką skalę są możliwe i na dodatek można je skutecznie wyegzekwować. Podany przykład stowarzyszeń, a mam tu na myśli m.in. Stowarzyszenie Dębina ( nie jest to koło PZW), które posiada piękną wodę w centrum miasta. Stwarza świetne warunki wędkowania, poprzez mądre zarybianie kilku stawów,  dla członków stowarzyszenia, a jednocześnie dla innych wędkarzy. Wystarczy wejść tylko na stronę tego stowarzyszenia, obejrzeć fotki, przeczytać info o wodzie i aż chce się tam wędkować.

    Jest także wiele kół PZW, które sprawują różne formy opieki nad wodami lub tak jak moje koło, dzierżawi wodę od lasów państwowych.  

    Tym artykułem chcę raczej dotrzeć głównie do tych wędkarzy, którzy w mniejszym, czy większym wymiarze są zainteresowani poprawą jakości naszych wód. Pragnę zainspirować ich do aktywnego uczestnictwa w Walnych Zgromadzeniach, na dodatek Walnych Zgromadzeniach Sprawozdawczo-Wyborczych! Skorzystajmy najlepiej jak umiemy z tych możliwości,  jakie daje nam Statut PZW i może jeszcze nie najdoskonalsze prawo do głosowania niejawnego. W wielu przypadkach właśnie my będziemy decydentami o tym, jak będą wyglądały nasze wody przez najbliższy okres czasu, będziemy też decydentami o formach ich zarządzania.

  • marek-debicki 2012-12-18 21:46:55

    Ciekawą wydaje się być np. propozycja Kolegi Okonek12324. Znam wiele przypadków, że specjalnie na zawody podwyższa się wymiary ochronne. Pozdrawiam i do usłyszenia.

  • perwer 2012-12-18 22:21:08

    Marku ja wierze że masz dobre intencje i  dobre chęci .
    Problem tkwi w argumentach i formie przekazu ,jednak zupełnie jest to nieważnie gdy prowadzi sie dyskusje w  gronie ludzi o podobnych zainteresowaniach i poglądach.

  • lynx 2012-12-18 22:30:34

    Ja tam bym się cieszył gdyby byl totalny zakaz zabierania ryb.


    CześćLubię ryby - bardzo lubię ryby. Ale wcale nie miał bym za złe gdyby był zakaz zabierania ryb.Skoro kurę, świnkę wołu kupi się w sklepie ale z hodowli, już zabite to i ryby też można kupić w sklepie z hodowli.Mamy XXI wiek ;-)Pisanie o epoce brązu itp ma się nijak do ucywilizowania społeczeństwa.
    Natomiast Marku w temacie jest to dość proste - "  #576972wysłano: 2012/12/16 15:11
     
    sliwa80cześć , ja właśnie wróciłem  ze  spotkania sprawozdawczo-wyborczego  ( wybór prezesa i zarządu między innymi )  mojego koła (PZW MŁAWA ) i zgłosiłem wniosek na górny wymiar ( 70 cm ) ochronny karpia na naszych wodach i ku mojemu miłemu zaskoczeniu wniosek został ( przegłosowany ) i przyjęty pomyślnie ,na TAK :) "
    Nie trzeba jakiejś strasznej strategii opracowywać a zgłosić wniosek :-) Oczywiście zgłosić nie tylko karpia :-)JK
    Tu nie chodzi o epokę brązu tylko historie ludzkości zo której i Ty się wywodzisz. Przeczytaj tekst w całosci i nie wyrywaj wyrazów bo przez to wcale nie jesteś mądrzejszy.
    Nie traktuj mnie jak dupka, który nie wie co pisze. Ja na Twoje posty odpowiadam całkiem poważnie i nie mysl, że jak Ci podpadłem to mnie zglebisz jakimś słowem.
    Nie wiem czy Ci pisałem abyś wydoroślał.
    Pozdrawiam.

  • Pawelski13 2012-12-18 22:49:37

    Z reguły Brytole nie jedzą ryb słodkowodnych (pstrąg jeszcze przez gardło im przejdzie:) )dlatego jest ich tam dużo i duże, a raczej było. Sukcesywnie ich ubywa za sprawą emigrantów ze "Wschodu". Już dawno w gazetach były artykuły że Polacy wyławiają i zjadają ich karpie, szczupaki, leszcze itd. Ten zakaz pewnie dlatego wprowadzili ponieważ wcześniej nie było potrzeby:)

  • Reklama
  • marek-debicki 2012-12-18 23:09:05

    Kolego Pawle!
    Zapewne i masz wielką rację, jednak proszę, zależy mi bardziej na naszych rozwiązaniach. Wierzę, że ich nie brakuje. Wierzę i wiem, że są opiekunowie, którzy potrafią zadbać pozytywnie o wodę. Pomówmy  tych pozytywnych przykładach, proszę!

  • wirefree 2012-12-19 02:25:50

    A ten znow bije piane, niech PZW jako zwiazek wedkarzy nie dierzawi wod rybakom i po klopocie a jesli juz to odlowy tylko kontrolowane.

    W naszym interesie nie jest zeby nam wybierali ryby z wod PZW i nie pisz ze to wina wedkarzy bo ja w tym roku zabralem moze 10 ryb w supermarkecie pewnie za 180zeta kupilbym z 12 kilo ryb.  I co ja mam miec zakaz i rybacy biora ile chca i to z "naszych wod" wiec prosze nie bij juz piany facet o tych zakazach dla nas.


  • pawelz 2012-12-19 08:52:05

    A ten znow bije piane, niech PZW jako zwiazek wedkarzy nie dierzawi wod rybakom i po klopocie a jesli juz to odlowy tylko kontrolowane.

    W naszym interesie nie jest zeby nam wybierali ryby z wod PZW i nie pisz ze to wina wedkarzy bo ja w tym roku zabralem moze 10 ryb w supermarkecie pewnie za 180zeta kupilbym z 12 kilo ryb.  I co ja mam miec zakaz i rybacy biora ile chca i to z "naszych wod" wiec prosze nie bij juz piany facet o tych zakazach dla nas.

    Ty zabrales moze i 10 szt. Ale duza ilos wedkarzy te 10 szt to zabrala w ciagu jednego dnia.

    A skoro w opinii wiekszosci na tym forum prawie nikt nie wypuszcza (ilez to razy czytalem ze C&R to tylko na monitorze a w realu i tak zabieraja), pomysl ile ryb zabiera to 600 000 wedkarzy w Polsce. Jak piszesz, za 180 zl to kupilbys ze 12 kg ryb. Sadze ze znakomita wiekszosc wedkarzy zabiera w ciagu roku duzo wiecej. Wiec juz robi sie spory deficyt. A jeszcze chcielibysmy, aby nam dopilnowli wody.

    Rybacy swoja droga. Pewnie nie pomagaja naszym wodom. Ale co z okregami gdzie rybakow nie ma. Pewnie ryby tam nie mieszcza sie w wodzie.

  • okonek1235 2012-12-19 08:52:56

    Witam, dam przykład kolega wraca z połowów i się chwali 17 dosłownie siedemnascie szczupaków w jeden dzień i wszystkie zabrał na żer do domu i to jest wędkarz to jest hurtownik który sprzedaje tą rybe sąsidom za flaszkę wódki, a tak na przykładzie niemieckim zabiera tylko 1 jedną sztukę i tu jest potrzebne podjęcie decyzji wymiaru i ilości zabieranych ryb, i napewno to zależy tylko od nas wędkarzy a nie żadnych przepisów i regulaminów.Pozdrawiam.

  • pawelz 2012-12-19 08:54:54

    Witam, dam przykład kolega wraca z połowów i się chwali 17 dosłownie siedemnascie szczupaków w jeden dzień i wszystkie zabrał na żer do domu i to jest wędkarz to jest hurtownik który sprzedaje tą rybe sąsidom za flaszkę wódki, a tak na przykładzie niemieckim zabiera tylko 1 jedną sztukę i tu jest potrzebne podjęcie decyzji wymiaru i ilości zabieranych ryb, i napewno to zależy tylko od nas wędkarzy a nie żadnych przepisów i regulaminów.Pozdrawiam.


    Problem w tym, ze dla takiej osoby nie ma znaczenia jakie beda wymiary, limity i okresy. On nie wedkuje. On klusuje. Przepisy nie sa dla klusownikow tylko wedkarzy.

  • perwer 2012-12-19 09:27:28

    Paweł nie dramatyzuj .Jeśli w danym kole jest tysiąc ,lub w większym kilka tysięcy członków ,to nad woda dziennie i tak widzisz kilka osób...zazwyczaj i tak dziennie tych samych .
    Reszta -jak wiekszośc moich znajomych -łowi w wolne wekendy ,albo rzadziej .
    Dwa, kolego-jakby z PZW setki tysięcy ,a może miliony złotych nie szły na defraudacje ,drugie miliony na utrzymywanie stołków ,tylko na zarybienia i ochronę wód ,to sytuacja była by diametralnie inna.
    Jednak choćbyś komisarza tam wsadził ,to może ziemniaki im na obfite obiady jedynie strugać ,a takie gadki na portalach ,to oni traktuja jak spluniętego gluta.

    Do tego kolego rybacy ,kłusownicy,kormorany i różnego typu zanieczyszczenia po uprawach chemikaliami ziem przynależnych wodzie, więcej wybijają ryb w pół roku  niż wędkarze z całej Polski w rok ..Tak że dajcie już spokój tym wędkarzom ,że maja nie brać ryb ,lub inne pierdoły ,bo wędkarz akurat to najmniejsze zło i spustoszenie wód.

  • marek-debicki 2012-12-19 09:27:59

    Bezimienny Kolego wirefree. W związku z niewłaściwym sposobem wypowiedzi i niezachowaniem standardów w dyskusji, upominam Kolegę. Przy następnym takim przypadku usunę posty Kolegi i wykluczę z grupy.

    Dyskutujmy o konkretach, o tym jak skuteczie działać .

  • pawelz 2012-12-19 09:52:33

    Paweł nie dramatyzuj .Jeśli w danym kole jest tysiąc ,lub w większym kilka tysięcy członków ,to nad woda dziennie i tak widzisz kilka osób...zazwyczaj i tak dziennie tych samych .
    Reszta -jak wiekszośc moich znajomych -łowi w wolne wekendy ,albo rzadziej .
    Dwa, kolego-jakby z PZW setki tysięcy ,a może miliony złotych nie szły na defraudacje ,drugie miliony na utrzymywanie stołków ,tylko na zarybienia i ochronę wód ,to sytuacja była by diametralnie inna.
    Jednak choćbyś komisarza tam wsadził ,to może ziemniaki im na obfite obiady jedynie strugać ,a takie gadki na portalach ,to oni traktuja jak spluniętego gluta.

    Do tego kolego rybacy ,kłusownicy,kormorany i różnego typu zanieczyszczenia po uprawach chemikaliami ziem przynależnych wodzie, więcej wybijają ryb w pół roku  niż wędkarze z całej Polski w rok ..Tak że dajcie już spokój tym wędkarzom ,że maja nie brać ryb ,lub inne pierdoły ,bo wędkarz akurat to najmniejsze zło i spustoszenie wód.

    Oczywiscie nie mam na mysli, ze to tylko wedkarze przyczyniaja sie do takie stanu.
    Nie mniej jednak, nie marginalizowalbym naszego udzialu w tym procederze.
    Tak jak pisze. Na swoim przykladzie.
    Rybakow 0. Kormoranow 0 (zdechlyby z glodu). Zanieczyszczenia - tu trudno wyrokowac, bo faktem jest ze przez Zalew Sulejowski Pilica syfem stoi. Za to w miejscach gdzie bierze ryba nie wetkniesz kija w wode. Przyjedz w maju na tzw szyne a zobaczysz jak to wyglada. Kazdy wylazi z wody z siata plotek, leszczykow i innego drobiazgu.
    Nie zapomne scen z lodowca. Lowilo sie tam plotki wielkosci 10 cm zima. Taki stawik o szerokosci 10m i dlugosci okolo 100m dosc gleboki polaczony z Pilica. Potrafilo siedziec i 20-40 wedkarzy lowiac ta drobnice.
    To nie rybacy czy kormorany tluka co sie da w Pilicy. To czaple na dwoch nogach jak ja to nazywam :)

    Natomiast zgadzam sie z Toba w 100% co do marnowanej kasy w PZW. Pomijam etaty i stolki (bo ktos ta rzesze wedkarzy obsluzyc musi). Natomiast tak jak w jakims watku z tego forum byl opis zarybien. Poprzez amatorszczyzne do wody wpadaja setki tysiecy zlotych z ktorych nic nie ma. Nie ma ludzi ktorzy potrafiliby zarabiac. Bo PZW mogloby rowniez zarabiac. Ale to trzeba umiec. I nie pisze tu o zabraniu wedkarzom wod i tworzeniu platnych OS"ow. Sa inne metody, ale do tego potrzeba menagerow a nie za przeproszeniem Henkow ktorzy pchaja sie na stolki. Sa chlubne wyjatki. Ale to wyjatki, ktore niestety tylko pogarszaja wizerunej calej reszty.

  • Okonek 49 2012-12-19 12:13:11

    Powracam do tematu zebrań.....
    Każdy członek PZW ma prawo zgłosić do każdego organu wniosek .  http://ompzw.pl/modulesData/files/2028_wnioski_2012_25_06_2012_24eng70u.pdf
     Powyższy link polecam kolegom wybierającym się na zebrania  wnioskami jakie wpłynęły do ZO PZW.  
    Jest parę dotyczących zmian statutowych ,lokalnych  i okręgowych .
    Obecnie PZW stoi na rozdrożu w związku z brakiem dostosowania statutu do ustawy o sporcie.
    W tej sprawie też można zgłaszać wnioski.
     Czekam na propozycję  wniosków do  Okręgów , ZGPZW i do Walnego PZW ?

    A co koledzy na wniosek do Walnego PZW o nie udzielenie absolutorium dla Prezesa PZW za to , że zaniechał zwołania Nadzwyczajnego Zebrania Delegatów  przez co pozbawił najważniejszy organ możliwości wypowiedzi , w ustawowym terminie, na temat wymaganych zmian statutowych  przez ustawę o sporcie.

  • mirek788w 2012-12-19 16:15:44

    Moim zdaniem wystarczyło by zmienić limit dzienny złowionych ryb  na limit tygodniowy albo  miesięczny . Osobiście wędkuje tylko w wekendy i to w nie wszystkie czasami uda się coś złowić.Takich wędkarzy jest 50% drugie 50% to tacy co siedzą co dziennie albo prawie.I to oni wynoszą najwięcej ryby nie wętkarze wekendowi.

  • kazik 2012-12-19 16:48:31

    Na samym początku mojej wypowiedzi udzielam zgody na wykorzystanie mojej pracy jako wizerunku tego klubu kolego Marku.

    Co roku u nas w kole składamy jakieś wnioski więcej czy mniej zasadne . Głosowanie określa co przechodzi a co nie . Idą te wnioski do ZG Okręgu i kończy się nasza wiedza o nich . Najczęściej ZG Okręgu wypycha się jakimś sianem i odrzuca ich , lub odracza wykonanie na z góry niewiadomy okres . Koła same z siebie to tylko mogą siebie ograniczyć , bo żeby coś faktycznie wprowadzić to musi być zgoda Okręgu i to on tak faktycznie decyduje co gdzie i kiedy , oczywiście na nasze wnioski . Z doświadczenia wiem że większość wniosków nie przechodzi i w małym stopniu udaje się coś wprowadzić .

  • berthold 2012-12-19 16:56:43

    pierdykanie o zabieraniu ,,ja nigdy nie zabieram i moi koledzy tak samo ale to nie zmienia faktu że nie ma co zabierać tak słabe lata nadeszły że masakra ryby normalnie nie ma kto miszka na Śląsku pewnie potwierdzi ,mowa o rybach a nie rybkach wielkości palca ,,,,,,,,za komuny były ryby teraz nie ma ,,no to się teraz wyżywajcie ale tak jest ,,,,,,,a ryb nigdy nie zabierałem bo ich nie lubię ,łapanie to co innego

  • marek-debicki 2012-12-19 18:26:19

    W ramach pewnej dyskusji przed Walnym Zgromadzeniem z zaprzyjaźnionym spinningistą poruszyliśmy w drodze wymiany zdań poprzez  pocztę elektroniczną kilka spraw, które wg nas mogły by poprawić jakość i zasobność wody dzierżawionej przez nasze koło. Poniżej wytłuszczone tezy, a pod nimi stanowisko Kolegi.

    Reorganizacja SSR i pilne zorganizowanie nowego całorocznego systemu ochrony wody ( nie tylko po zarybieniu jeziora. „to świetna sprawa. Jeśli każdy z nas, jeśli poświęci jeden dzień na ochronę to wyjdzie na to że jezioro jest strzeżone przez cały rok. To by mogło być coś nowego”Stworzenie kilkuletniego planu zarybienia jeziora rodzimymi gatunkami. „Tak i tylko rodzimymi. Karp i amur są gośćmi powodującymi zmętnienie zakwity niszczącymi tarliska i tym samym stopniową degradację czystości wody. Wystarczy, że są te duże i o nie wystarczy dbać i będą atrakcją dla karpiarzy.”Radykalne zmniejszenie limitów połowu na wszystkie gatunki ryb występujące w jeziorze, a także wprowadzenie górnych wymiarów ochronnych ryb drapieżnych, głównie okonia i szczupaka oraz karpia i amura. „Ja bym sugerował całkowity zakaz zabierania szczupaka i okonia przez 4 - 5 lat. Przy jednoczesnej dobrej ochronie wody powinno zrobić się wtedy bardzo dobre łowisko. Po tym czasie ludzie powinni się wypowiedzieć, czy to wolą łowić sobie szczupaki i je wypuszczać co daje dużo frajdy. Czy też po tym czasie wrócić do starych zasad no i po roku wróci sytuacja jaka jest teraz, bo na tak małym jeziorze da się wyłapać większość szczupaków przez jeden sezon. To wiązałoby się z obowiązkiem wprowadzenia haków bez zadziora oraz wprowadzenia zakazu połowu na żywca. Gdyby to przeszło, chętnie dołożę parę stów na zarybienie porządnym szczupakiem.”Konsekwentne rozliczanie wędkarzy za wykroczenia regulaminowe i ustawowe. „Jak najbardziej. Jeśli ktoś zabiera ryby niewymiarowe, łowi ponad limit, lub łapie niezgodnie z przepisami np. 3 wędki. Powinien zostać usunięty z koła wraz z brakiem możliwości powrotu. To by wyeliminowało wszystkie czarne owce.”

  • marek-debicki 2012-12-19 18:31:44

    Dzięki Kolego Kazimierzu za zaufanie. Pragnę jednocześnie zaznaczyć, że dyskusja toczy się w ramach nie klubu, lecz zwykłej grupy, której myślą przewodnią jest podyskutowanie o formach przygotowania się do Walnych Zgromadzeń, sposobach rozwiązywania problemów łowisk, których jesteśmy gopodarzami, skorzystania z dobrych doświadczeń innych Kolegów, itp. Niemniej jeszcze raz dziękuje .

  • kazik 2012-12-19 19:16:07

    Adnotacja do 1 punktu - SSR podlega tak właściwie pod Starostwo Powiatowe , więc już jest duża reorganizacja . Wystarczy tylko domagać się więcej dbałości od starostwa i nie zrzucanie dofinansowania i wyposażenia na okręgi , czy koła .

    Adnotacja do 2 punktu - zgoda ale ja bym rozszerzył zakaz o nie tylko gatunki nie rodzime , ale również o gatunki nie pochodzące z tego środowiska jak : pstrągi , sumy , sandacze , bolenie . Ryby te pochodzą z innych środowisk choć też rodzimych robiąc taką samą czystkę jak obce gatunki , a są wpuszczane tylko dla zadowolenia wędkarzy .

    Adnotacja do 3 punktu - jestem za zmianą limitów połowu , zwiększeniem dolnego wymiaru , ale przeciwny jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru . Górny wymiar jedynie przyniesie korzyść wędkarzom , ale środowisku wodnemu jedynie straty . Zbyt duże ryby raczej sporadycznie biorą udział w udanym tarle (rozmiary i starość) i świadczą o starzeniu się gatunków oraz o zachwianiu równowagi biologicznej wód .

    Adnotacja do 4 punktu - zgadzam się ze wszystkim tylko że lepiej by było delikwenta obciążyć dużą karą pieniężną do odsiadki włącznie , a przynależność już przez sąd powinna być określona .

  • Finidi 2012-12-19 21:17:12

    A ja powiem tak. Łowię od niedawna, bo od 4 lat. Nie siedzę nad wodą codziennie, ale jeśli jest trochę czasu, to zawsze kije w wodzie moczę. "Wędkarzy" biorących 40cm szczupaki i 20 cm karpie widziałem już wielu. Aż się chciało ludzi za ich głupotę i bezczelność po p**** wystrzelać. Ale niestety ani razu przez ten czas nie widziałem kogokolwiek sprawdzającego wędkarzy. Więc przepisy owszem, ale ktoś musi je egzekwować, bo inaczej, nawet najlepsze nic nie dadzą. 

  • JKarp 2012-12-20 08:31:08

    Adnotacja do 1 punktu - SSR podlega tak właściwie pod Starostwo Powiatowe , więc już jest duża reorganizacja . Wystarczy tylko domagać się więcej dbałości od starostwa i nie zrzucanie dofinansowania i wyposażenia na okręgi , czy koła .

    Adnotacja do 2 punktu - zgoda ale ja bym rozszerzył zakaz o nie tylko gatunki nie rodzime , ale również o gatunki nie pochodzące z tego środowiska jak : pstrągi , sumy , sandacze , bolenie . Ryby te pochodzą z innych środowisk choć też rodzimych robiąc taką samą czystkę jak obce gatunki , a są wpuszczane tylko dla zadowolenia wędkarzy .

    Adnotacja do 3 punktu - jestem za zmianą limitów połowu , zwiększeniem dolnego wymiaru , ale przeciwny jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru . Górny wymiar jedynie przyniesie korzyść wędkarzom , ale środowisku wodnemu jedynie straty . Zbyt duże ryby raczej sporadycznie biorą udział w udanym tarle (rozmiary i starość) i świadczą o starzeniu się gatunków oraz o zachwianiu równowagi biologicznej wód .

    Adnotacja do 4 punktu - zgadzam się ze wszystkim tylko że lepiej by było delikwenta obciążyć dużą karą pieniężną do odsiadki włącznie , a przynależność już przez sąd powinna być określona .


    Cześć1. Może się mylę ale SSR nie podlega pod Starostwo Powiatowe. Ogólnie to Starosta przychyla się do wniosku kół wędkarskich na temat założenia SSR i jego rola się tu kończy. Może ale nie musi finansować zakupu sprzętu dla SSR. W celu doposażenia SSR proponuję starać się o dofinansowanie z Unii Europejskiej.W nawiązaniu do wypowiedzi Twojej Marku :" Reorganizacja SSR i pilne zorganizowanie nowego całorocznego systemu ochrony wody ( nie tylko po zarybieniu jeziora. "Może udałoby się zorganizować jakieś dyżury od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Kiedyś byłem w takim kole, które miało własną wodę. Pełniliśmy dyżury - bodaj raz na miesiąc zgodnie z grafikiem od zmroku do zmierzchu pilnowaliśmy tej wody przed różnej maści amatorami ryb. Reorganizacja SSR - lepiej byłoby powołać jakąś opłacaną straż z normalnymi uprawnieniami. Poza tym woda jest na terenie lasów - może wejść w porozumienie ze Strażą Leśną?
    2. Ostrożnie z zarybieniami - sum potrafi wytrzebić całą populację linów, karasi i jazi. Sandacz wyprze szczupaka. 
    3. Górny wymiar jest właśnie dla wędkarzy. Podnosi prestiż łowiska. To, że duże ryby może nie mają za bardzo dobrego materiały genetycznego nie znaczy, że trzeba je wybić do cna bo tak się stanie w szybkim czasie.
    4. Nie istnieje kara polegająca na wykluczenie z PZW. 
    JK

  • Okonek 49 2012-12-20 09:28:09

    W ramach pewnej dyskusji przed Walnym Zgromadzeniem z zaprzyjaźnionym spinningistą poruszyliśmy w drodze wymiany zdań poprzez  pocztę elektroniczną kilka spraw, które wg nas mogły by poprawić jakość i zasobność wody dzierżawionej przez nasze koło. Poniżej wytłuszczone tezy, a pod nimi stanowisko Kolegi.

    Reorganizacja SSR i pilne zorganizowanie nowego całorocznego systemu ochrony wody ( nie tylko po zarybieniu jeziora. „to świetna sprawa. Jeśli każdy z nas, jeśli poświęci jeden dzień na ochronę to wyjdzie na to że jezioro jest strzeżone przez cały rok. To by mogło być coś nowego”Stworzenie kilkuletniego planu zarybienia jeziora rodzimymi gatunkami. „Tak i tylko rodzimymi. Karp i amur są gośćmi powodującymi zmętnienie zakwity niszczącymi tarliska i tym samym stopniową degradację czystości wody. Wystarczy, że są te duże i o nie wystarczy dbać i będą atrakcją dla karpiarzy.”Radykalne zmniejszenie limitów połowu na wszystkie gatunki ryb występujące w jeziorze, a także wprowadzenie górnych wymiarów ochronnych ryb drapieżnych, głównie okonia i szczupaka oraz karpia i amura. „Ja bym sugerował całkowity zakaz zabierania szczupaka i okonia przez 4 - 5 lat. Przy jednoczesnej dobrej ochronie wody powinno zrobić się wtedy bardzo dobre łowisko. Po tym czasie ludzie powinni się wypowiedzieć, czy to wolą łowić sobie szczupaki i je wypuszczać co daje dużo frajdy. Czy też po tym czasie wrócić do starych zasad no i po roku wróci sytuacja jaka jest teraz, bo na tak małym jeziorze da się wyłapać większość szczupaków przez jeden sezon. To wiązałoby się z obowiązkiem wprowadzenia haków bez zadziora oraz wprowadzenia zakazu połowu na żywca. Gdyby to przeszło, chętnie dołożę parę stów na zarybienie porządnym szczupakiem.”Konsekwentne rozliczanie wędkarzy za wykroczenia regulaminowe i ustawowe. „Jak najbardziej. Jeśli ktoś zabiera ryby niewymiarowe, łowi ponad limit, lub łapie niezgodnie z przepisami np. 3 wędki. Powinien zostać usunięty z koła wraz z brakiem możliwości powrotu. To by wyeliminowało wszystkie czarne owce.”   Punkt 2 i 3 zastąpił bym badaniem ichtiologicznym  danego akweny i postępowaniem zgodnym z zaleceniami ichtiologa .  Tylko jak np. ograniczyć presję  wędkarską na akwenie?

    Tak więc na zebraniach kół możecie , wnioskować o zlecenia badania ichtiologicznego konkretnej wody.


  • marek-debicki 2012-12-20 10:02:40

    Istota dyskusji na Walnym Zgromadzeniu Sprawozdawczo-wyborczym polega m.in. na tym, że Walne Zgromadzenie będąc najwyższą władzą może w drodze demokratycznego głosowania zaakceptować pewne postulaty związane m.in. z gospodarką zarybieniową, ochrona wody itp. Zawsze łatwiej będą miały koła będące dzierżawcami wód. Formułując wnioski, przed poddaniem ich pod głosowanie, należy dążyć do zobowiązania zarządó kół do określonych działań. Np. "Zobowiązuje się zarząd koła do ograniczenia zarybiana wody karpiem oraz podjęcia działań do zwiększenia zarybienia na korzyść leszcza, płoci, lina, karasia pospolitego i szczupaka" lub "Zobowiązuje się zarząd koła do zzgodnego z uchwałą Zarządu Głównego PZW nr..... oznakowania łowiska tablicami informacyjnymi".

    Chodzi o to, że jak poczynione będą takie zapisy w Uchwałach Walnych Zgromadzeń, zawsze będzie podstawa do konkretnego rozliczenia zarządów. Nie można pozostawić sprawy na czczym gadaniu.

    Walne Zgromadzenie stanowi prawo, realizacją i wykonastwem ktorego mają się zajmować zarządy. Jeżeli jest inaczej, zarząd będzie realizował swoje koncepcję, a my będziemy dalekj narzekać. Przygotujmy się więc do walnych Zfgromadzeń właściwie. Przestudiujmy dokumenty normatywne, usttawy, zarządzenia i regulaminy.

  • marek-debicki 2012-12-23 00:48:28

    Temat powoli wygasa, chętnych do dyskusji coraz mniej. Okazuje się, że dyskutujemy dość szeroko i nasza wiedza jest dość bogata. Teraz zależy wszystko od tego, jak ją wykorzystamy. Na zachętę jeszcze zapraszam serdecznie do przeczytania artykułu Kolegi z pięknego miasta  Lublina "Ryby w każdej rzece"
    i oczywiście bardzo interesujących komentarzy.

  • wirefree 2012-12-23 01:44:58

    Zlozylem wniosek o zaprzestanie rabunkowej gospodarki rybackiej mysle ze to pomoze w koncu uzyskan normalny stan rybostanu.


  • lynx 2012-12-23 19:20:56

    Jeżeli starostwo wystawia zezwolenia dla SSR to merytorycznie SSR podlega pod starostwo. Czy starostwo powaznie traktuje SSR to już inna sprawa. Starostwa nie chcą finansować SSR-ów i zwalają to na okręgi lub koła. Te sprawy do tej pory są nieuregulowane i kto wie czy nie będzie gorzej niż było, przyszłość pokaże.
     

  • damiano89 2012-12-24 12:28:49

    W naszym kraju są dwa gatunki wędkarzy. Wędkarze i mięsiarze;( Co ich odróżnia, między innymi to o czym tu mowa, prawdziwi wędkarze którzy szanują ryby już dawno walczą o to by był zakaz zabierania by były One lepiej chronione, no i mięsiarze u których miarka zamiast mieć początek na 0 to zaczyna sie od 25 i w ten sposób każda ryba ma wymiar... Już parę takich widziałem co chcieli "urwać" kilka centymetrów. Pytanie do nich jest Co będziecie smażyć gdy już zjecie wszystkie ryby?? Psy?? Koty??
    Ryba to też stworzenie i szanujmy je, wprowadźmy chociaż wymiar ochronny górny. aby zwiększyć liczbę osobników dojrzałych do tarła które dadzą nam więcej narybku niż te małe co się zostały w naszych wodach. Całkiem niedawno czytałem o starszym panie który złapał 6 kg leszcza i go przerobił na jedzenie, a ile taki leszcz mógł dać narybku??
    hmm Podsumowując tę krótką wypowiedź nasuwa się wniosek, że to my ludzie musimy nauczyć  się szanować ryby, żadne w tym przepisy nie pomogą jeśli mentalność ludzi w tym kraju się nie zmieni... Czy to są jeszcze pozostałości po komunie, czy bida w kraju to nakręca...

  • wirefree 2012-12-24 13:45:30

    Zmiencie juz ta plyte bo troche jest zdarta.  Tunczyki np to wylapali Wedkarze ktorzy lowili je od 3 tysiecy ponad lat zeby wyzywic rodziny ?


    Nie wylapali je rybacy w odlowach przemyslowych podobnie jak wiekszosc ryb slodkowodnych, i do kolegi ktory wczesniej pisal ze w anglii. W anglii kolego nie ma odlowow rybackich na zbiornikach slodkowodnych bo tam anglicy nie jedza tych ryb, ryby jedza polacy i hindusi tudziez inne ciapate murzyny, dlatego anglicy wprowadzaja zakazy. Jakby sami jedli to pewnie zadnych zakazow by nie bylo. A nglicy to nie jest glupi narod bo przez kilka wiekow zyl z wysyku czarnego i glupiego Ludu.




  • Forum wedkuje.pl 2012-12-24 15:21:05

    gdybyśmy przedstawili taki wniosek na zebraniu walnym, to jesteśmy wygwizdani i zagłuszeni

    mieszkamy na śląsku, ludność tutaj jest inaczej nastawiona , prowadziliśmy szkółkę wędkarską, nowy kadet przychodzi na zajęcia wraz z dziadkiem, który już od progu mówi ,, teraz to będziesz przynosił ryby do domu ,,

    mentalności i zakorzenienia nie da się tak szybko wytępić

    druga sprawa, jest otwarcie zbiornika po zarybieniu, kilkudziesięciu amatorów ryby już od doby okupuje ten zbiornik wbijając podpórki na brzegu, czy jest to sens?

    może nie trzeba było zarybiać tylko ustawić kolejkę przed samochodem i każdemu pakować do reklamówki po 2 sztuki

    prowadzimy zawody , w zatoczce ustawiono 3 stanowiska, nagle bunt wędkarzy-zawodników co my wyprawiamy, burzą się że są 3 stanowiska i jak bedą łowić ale....

    gdy otwarto zbiornik i na tym samym miejscu ustawiło się 16 wędkarzy to było wszystko ok, i co najlepsze , członkowie zarządu w tym miejscu łowili

    paranoja, szkoda wogóle o tym pisać,

    przykre .............

  • damiano89 2012-12-24 15:52:58

    Ja też nie dawno spotkałem sie zym na jednym z zb. zaporowych. Był wpuszczony karp,a jeszcze w tym samym dniu w tym miejscu siedziało sporo wędkarzy... tutejsi mówili że po 4 dniach tam ryby już nie było... Jak tu w polskich wodach maja pływać ryby jak po wpuszczeniu sa natychmiast przez jakich MIĘSIARZY wyłapane. Inny przykład od miejscowych, zarybianie zbiornika było to połowa ryb poszła do reklamóweczek tych co je wpuszczali...
    Co za naród...

  • lynx 2012-12-26 00:42:42

    Zmiencie juz ta plyte bo troche jest zdarta.  Tunczyki np to wylapali Wedkarze ktorzy lowili je od 3 tysiecy ponad lat zeby wyzywic rodziny ?


    Nie wylapali je rybacy w odlowach przemyslowych podobnie jak wiekszosc ryb slodkowodnych, i do kolegi ktory wczesniej pisal ze w anglii. W anglii kolego nie ma odlowow rybackich na zbiornikach slodkowodnych bo tam anglicy nie jedza tych ryb, ryby jedza polacy i hindusi tudziez inne ciapate murzyny, dlatego anglicy wprowadzaja zakazy. Jakby sami jedli to pewnie zadnych zakazow by nie bylo. A nglicy to nie jest glupi narod bo przez kilka wiekow zyl z wysyku czarnego i glupiego Ludu.


    A ponadto pojedziesz w jedną stronę 100 kilometrów -morze. Pojedziesz w drugą - morze. Wkoło morza, olbrzymia flota rybacka to angol nie będzie wyciągał ości z okonia czy wysysał płotki.






Reklama
Reklama