To Ty masz cywilizację, schody z poręczami....... U mnie on ma dzicz całkowitą. Do najbliższych domów ma dwa kilosy, po podwórku mu dziki i jelenie łażą.
Jak jestem na Odrze od czwartku do niedzieli to Gościu w samej koszulce i slipach złazi zagląda i schodkami pod górę a nie jadnokrotnie my opatuleni bo jak to na nocce bywa.........
Praca-marzenie :))) I ten nasz nie wędkuje. Zboczony, chory, opętany, nie wiem...........
pełno takich dziwaków mają swój świat swoje kredki ale podziwiam takich ludzi za to że są sobą
Strzałka Mastiff,nie dało rady z tym cholernym Tesco,środek zrobiony,towar na półach,tylko brukarze dali ciała i dopiero z kilometr kwadratowy kostki im został do finito...Klyenty nie wjadą bo jeszcze nie ma gdzie,no chyba że grand cherookiem czy inszym patrolem.Dziś na domiar złego jakiś monter kamer czy innego tałatajstwa wypadł z wóżka rusztowaniowego,prosto na baniak z 6-7 metrów ,na kachelki...Policja,prokurator,Państwowa Inspekcja Pracy,BHP-owcy do teraz latają po budowie z aparatami i pykają fotki odnośnie zdarzenia,to napewno dodatkowo przeciagnie termina.Ja jako że dałem radę ze swoją działką dostałem nową ,fajną robotkę na tym obiekcie,maluję pod klucz biura Tescowej elyyyty w biurowcu.Fajna fuszka na gruuube roboczogodziny od łepka za pracownika,i w ciepełku a jak...Słoneczko znów dla mnie zaświeciło bo dzięki utłukom z Tesco,wbijam sie niebawem z ekipą na gdańskiego Autopartnera a tam tylko dla mnie czeka 2600m2 KG...miodzioooooooooo:))
Strzałka Mastiff,nie dało rady z tym cholernym Tesco,środek zrobiony,towar na półach,tylko brukarze dali ciała i dopiero z kilometr kwadratowy kostki im został do finito...Klyenty nie wjadą bo jeszcze nie ma gdzie,no chyba że grand cherookiem czy inszym patrolem.Dziś na domiar złego jakiś monter kamer czy innego tałatajstwa wypadł z wóżka rusztowaniowego,prosto na baniak z 6-7 metrów ,na kachelki...Policja,prokurator,Państwowa Inspekcja Pracy,BHP-owcy do teraz latają po budowie z aparatami i pykają fotki odnośnie zdarzenia,to napewno dodatkowo przeciagnie termina.Ja jako że dałem radę ze swoją działką dostałem nową ,fajną robotkę na tym obiekcie,maluję pod klucz biura Tescowej elyyyty w biurowcu.Fajna fuszka na gruuube roboczogodziny od łepka za pracownika,i w ciepełku a jak...Słoneczko znów dla mnie zaświeciło bo dzięki utłukom z Tesco,wbijam sie niebawem z ekipą na gdańskiego Autopartnera a tam tylko dla mnie czeka 2600m2 KG...miodzioooooooooo:))
Ja też robiłem na tesco , też był wypadek , na szczęscie nie grozny a gośc też spadł z 5 m - zarwalo sie pod nim koryto elektryczne, ale upadl tak szczęscliwie , że na drugi dzien wypuscili go ze szpitala. Ale na tym tesco to jest robota po ch...u :) Co o tym sądzisz luxis?
No baaa,wszystko kużwa na pałę,na dzika,po trupach...terminy ,terminy i jeszcze raz terminy...Wpierw barany w białych kaskach łażą jak te cioty przez półroku po ogrodzonym placu paląc gupa jak zorro w ostatnim odcinku a potem budowlańcy giną bo termyny gonią....Poczatkowy burdel i dezorganizacja prac jest bezpośrednim sprawcą tego że dzieją się wypadki,ludzie przepracowani po 20 g pracy,zmęczenie,pośpiech i...i ktoś dziś ma zły dzień,czyjaś żona,matka,dzieci płaczą...
Tez mnie bawiło , to że z jednej strony sciany malarze, gipsiarze kleili sciany a ja z drugiej strony wierciłem , kułem pod kabelki to było śmieszne, kładlsmy kable czekając na kolejne kawałki dachu aż połozą, zrobili dach to weszli Ci od płytek w srodku i już wózkiem nie było mozna smigać , a na koniec regały , zeby sie lepiej jeździło ;) Towar na półkach a na pasażach dopiero scianki pod sufitem stawiali. :) co prawda szybko im to szło ale pociskali 7 dni w tygodniu zeby skonczyć - niedzieli nie było:)
No to ja tak właśnie ostatnio miałem,czekałem na wóżku aż mi ostatni arkusz dachu położą żeby było do czego wieszaki przykręcić...przesunąłem się wóżkiem i już kafelkarz z dołu mnie kaflami obstawił,jego zaś zastawili dwoma paletami jabłkowego Lifta.....Ta budowa jest w moim mieście wydarzeniem jakimś i z racji tego w jakimś tam stopniu sie nią od roku interesuję,geodeci i białe kaski pół roku drapali się po dupach wbijając jeden palik w trójkę,a w kolejną połowę budowlańcy mieli oddać to pod klucz z całą infrastrukturą.No i teraz są takie a nie inne zdarzenia,zamiast z głową i normalnym tempem robić od początku,to woleli się ganiać po zarośniętej łące pajace...
W teraźniejszych czasach to jest norma.Główny wykonawca, który startuje na przetarg,praktycznier nie ma swijej mocy przerobowej,Bazuje się głownie na podwykonawców.daje krótki termin wykonania prac przetargowyh,zaniża ceny,celem zdobycia za wszelką cenę wygrania przetargu na daną robotę.Następnie szuka podwykonawców których kroi ile się da by sobie kabzy nabić .terminy przy [rzystępowaniu do przetargu, są bardzo krótkie.później z różnorakich przyczyn wydłużane,na których to zwycięzca przetargu bazuje.To było i jest kumoterstwo,i tak będzie,wiem coś o tym doświadczając na własnym doświadczeniu.
my mamy spokój żadne terminy nam jeszcze po piętach nie dreptały a i wypadków nie brakowało najczęściej dachowcy spadali jeden dupnoł o beton z wysokości 15m fart jak diabli i to podwójny koleś przeżył ale wyglądał strasznie wszystkie gnaty na wierzchu szczęście w nie szczęściu że walnoł na goły beton w odległości około 2m od niego leżały pręty zbrojeniowe i różne inne ustrojstwa jak by na to spadł to witaj św Piotrze
Się zgadza,wiele umów odnośnie prac jest zawieranych dużo wcześniej,gdy jest jeszcze czas na wszystko,potem zaczyna się motanie,korekty planów i cały biurokratyczny kurwidołek z tym związany,do podpisywania aneksów do już zawartch umów generalny wykonawca nie jest już taki chetny.Dodatkowo dla wielu firm taka robota to przepustka do wyjścia na szerokie wody,zaczyna się pośpiech,brawura i robota na pałę po nocach,szary kowalski jest tylko numerem i najmiejszym trybikiem w tej maszynie,ma rodzinę i rachunki więc nie protestuje przed takim obrotem zdarzeń.Po nastym tygodniu orki po 18-20 godz dziennie ,jego reakcje i wszelkie zdroworozsądkowe procesy schodzą na dalszy plan,robi i nie myśli,chwila nieuwagi i tragedia gotowa.
I ja tak wolę,zwykła prywatna mieszkaniówka to jest to co lubię a nie takie job jego mać stwory.Czy kasa lepsza na drobnicy? nie sądzę,trzeba więcej dać od siebie ,bardziej się przyłożyć itd..na masówce idzie się po bandzie,na granicy fuszerki prawie,to są hektary metrów których nikt nigdy nie muśnie nawet poziomicą...2ooo m2 kafli co widzi tylko grzebień 3mm i tauzen płyt kg na 5-6 m wysokości szlifowanych helikopterem z podłogi za te same pieniądze .Tylko wqurwia ta bezmyślność i bajzel....
no niby tak ale jak się lubi co się robi to i szlifowanie pod halogen nie przeszkadza i uwierz mi kolego wolę zrobić w ten sposób 10 m2 niż 100 metrów na przemysłówce w nerwach bezsennych nocek i stresie ile tym razem tobie obetną przerabiałem i przemysłówkę i prywatę także wiem co piszę
a jeżeli chodzi o kasę to też się z tobą nie zgodzę ponieważ w moim rejonie za szpachlowanie na przemysłówce z towarem biorą mniej niż ja za samo malowanie i jeszcze na przemysłówce te oszczędności na materiale kuwa chcą mieć zrobione ale najlepiej jakby nie było na budowie towaru
A o ładnym dużym karpiu złowionym przez rasowego karpiarza Jóźwiaka w mojej okolicy nie czytali? Na jutabie nie widzieli? REKORD! Jak ja spotkam tego kolesia to mu w kierpce pójdzie cyganowi! Fuuuuuuuuuuuuuj!
Witam,widze koledzy z rana w pełnej gotowości.Niestety ja drugi dzień w pracy z katarem i gorączką,aby przetrwać do wekendu i się wykurować.Nici z rybek w sobotę ,to z laptopikiem w łóżku jakiś pierwszy wpis na tym blogu zrobie....Pozdrawiam i zdrowia życze
mam pytanie do Was znacie jakieś dobre generatory kodów html ? ( yyy chyba html do jpg.) bo chce wstawic coś na strone a nie wiem jak wygenerowac kod pozdrawiam narazie mykam odezwe się pozniej
Dzień Dobry Paskudniki... :)))) witom w tyn szpetny piątek...już nie moga patrzeć za łokno bo mje H** szczelo jutro chciołch kajś jechać nad woda a dupa z tego wyjdzie chyba SAKREBLE !!!!!
Najgorsze jest to że muszę być, bo nikt za mnie roboty nie zrobi, szef ciśnie o czas, a kontrahenci ciężcy do współpracy... A ja mam ochotę iść spać, ewentualnie umrzeć. Więcej nie łoję z kobietami, za nic w świecie. Spiły mnie, chlory jedne...
Siemano Maciek , u mnie też cały czas pada . Woda idzie do góry :(
Idzie, idzie w górę, a wczoraj chyba @wightnight napisał, że nie idzie Odra, a tu proszę :((( :
Jak informuje IMGW, prognozowane opady deszczu oraz topnienie pokrywy śnieżnej zalegającej na wysokościach powyżej 700 m n.p.m. będą powodować dalszy wzrost poziomu wody w rzekach dorzecza środkowej Odry.
Najwyższy wzrost stanu wody wystąpi w rzekach górskich i podgórskich.
W ciągu najbliższych dwóch dni w dorzeczach: Nysy Łużyckiej (Miedzianka, Witka, Lubsza), górnego Bobru (Łomnica, Jedlica, Kamienna, Kamienica), Czernej Wielkiej, oraz lokalnie w dorzeczu Kaczawy, Bystrzycy i Nysy Kłodzkiej zostaną przekroczone stany ostrzegawcze i alarmowe.
Instytut ostrzega przed niebezpieczeństwem związanym z przebywaniem nad brzegami rzek, utrudnieniami w prowadzeniu prac w korytach rzek oraz podtopieniami terenów bezodpływowych i obniżonych.
Ostrzeżenie dotyczy województw dolnośląskiego i lubuskiego. Autor: SG Źródła: PAP
Siemano Maciek , u mnie też cały czas pada . Woda idzie do góry :(
Idzie, idzie w górę, a wczoraj chyba @wightnight napisał, że nie idzie Odra, a tu proszę :((( :
Jak informuje IMGW, prognozowane opady deszczu oraz topnienie pokrywy śnieżnej zalegającej na wysokościach powyżej 700 m n.p.m. będą powodować dalszy wzrost poziomu wody w rzekach dorzecza środkowej Odry.
Najwyższy wzrost stanu wody wystąpi w rzekach górskich i podgórskich.
W ciągu najbliższych dwóch dni w dorzeczach: Nysy Łużyckiej (Miedzianka, Witka, Lubsza), górnego Bobru (Łomnica, Jedlica, Kamienna, Kamienica), Czernej Wielkiej, oraz lokalnie w dorzeczu Kaczawy, Bystrzycy i Nysy Kłodzkiej zostaną przekroczone stany ostrzegawcze i alarmowe.
Instytut ostrzega przed niebezpieczeństwem związanym z przebywaniem nad brzegami rzek, utrudnieniami w prowadzeniu prac w korytach rzek oraz podtopieniami terenów bezodpływowych i obniżonych.
Ostrzeżenie dotyczy województw dolnośląskiego i lubuskiego. Autor: SG Źródła: PAP
withanight:) napisał :)), ze stan rzeki Warty opada , nie o Odrze pisałem :). U mnie jakoś cudownie nie leje i nie pada mocno tylko okresowo pokrapia - da sie życ. Zaraz sprawdze na stronie ktora mastiff podał jak dzisiaj stan rzeki wyglada.
Baloon ja łowiłem na rzece ale bez efektu , dziasiaj w sklepie slyszalem ze ktoś sie chwalil ze leszczy i płoci na rzece połapał - ale oczywiście to tylko opowiesci :)
Baloon ja łowiłem na rzece ale bez efektu , dziasiaj w sklepie slyszalem ze ktoś sie chwalil ze leszczy i płoci na rzece połapał - ale oczywiście to tylko opowiesci :)
withanight:) napisał :)), ze stan rzeki Warty opada , nie o Odrze pisałem :). U mnie jakoś cudownie nie leje i nie pada mocno tylko okresowo pokrapia - da sie życ. Zaraz sprawdze na stronie ktora mastiff podał jak dzisiaj stan rzeki wyglada.
To Ty masz cywilizację, schody z poręczami....... U mnie on ma dzicz całkowitą. Do najbliższych domów ma dwa kilosy, po podwórku mu dziki i jelenie łażą.
Jak jestem na Odrze od czwartku do niedzieli to Gościu w samej koszulce i slipach złazi zagląda i schodkami pod górę a nie jadnokrotnie my opatuleni bo jak to na nocce bywa.........
Praca-marzenie :))) I ten nasz nie wędkuje. Zboczony, chory, opętany, nie wiem...........
pełno takich dziwaków mają swój świat swoje kredki ale podziwiam takich ludzi za to że są sobą
Tego gościa u mnie też nie widziałem nigdy z wędką , po prostu tylko praca ............
Mięta ty z tym scyzorykiem wyglądasz jak Mięta/Kuba Rozpruwacz...............hehe
To tak jak praca ratownika na basenie :) Nie zobaczysz takiego jak się "chlapie" w wodzie :) Szewc bez butów chodzi :)
Albo ginekolog jak z pracy na ulicę wychodzi, to mówi -Wreszcie twarze..........
Jutro jadę na Odrę powędkować o około 5.00 i do południa sobie posiedzę............
Albo ginekolog jak z pracy na ulicę wychodzi, to mówi -Wreszcie twarze..........
Tak, tak, dobre.......hehehehe
Albo ginekolog jak z pracy na ulicę wychodzi, to mówi -Wreszcie twarze..........
wcześniej żegna się z pacjentką mówiąc jeszcze do pani zajrzę :))
Czołgiem kolegom z wieczorka .
Cześć @luxis. I co? otworzyłeś im to Tesco?
Strzałka Mastiff,nie dało rady z tym cholernym Tesco,środek zrobiony,towar na półach,tylko brukarze dali ciała i dopiero z kilometr kwadratowy kostki im został do finito...Klyenty nie wjadą bo jeszcze nie ma gdzie,no chyba że grand cherookiem czy inszym patrolem.Dziś na domiar złego jakiś monter kamer czy innego tałatajstwa wypadł z wóżka rusztowaniowego,prosto na baniak z 6-7 metrów ,na kachelki...Policja,prokurator,Państwowa Inspekcja Pracy,BHP-owcy do teraz latają po budowie z aparatami i pykają fotki odnośnie zdarzenia,to napewno dodatkowo przeciagnie termina.Ja jako że dałem radę ze swoją działką dostałem nową ,fajną robotkę na tym obiekcie,maluję pod klucz biura Tescowej elyyyty w biurowcu.Fajna fuszka na gruuube roboczogodziny od łepka za pracownika,i w ciepełku a jak...Słoneczko znów dla mnie zaświeciło bo dzięki utłukom z Tesco,wbijam sie niebawem z ekipą na gdańskiego Autopartnera a tam tylko dla mnie czeka 2600m2 KG...miodzioooooooooo:))
Cześć @luxis. I co? otworzyłeś im to Tesco?
Strzałka Mastiff,nie dało rady z tym cholernym Tesco,środek zrobiony,towar na półach,tylko brukarze dali ciała i dopiero z kilometr kwadratowy kostki im został do finito...Klyenty nie wjadą bo jeszcze nie ma gdzie,no chyba że grand cherookiem czy inszym patrolem.Dziś na domiar złego jakiś monter kamer czy innego tałatajstwa wypadł z wóżka rusztowaniowego,prosto na baniak z 6-7 metrów ,na kachelki...Policja,prokurator,Państwowa Inspekcja Pracy,BHP-owcy do teraz latają po budowie z aparatami i pykają fotki odnośnie zdarzenia,to napewno dodatkowo przeciagnie termina.Ja jako że dałem radę ze swoją działką dostałem nową ,fajną robotkę na tym obiekcie,maluję pod klucz biura Tescowej elyyyty w biurowcu.Fajna fuszka na gruuube roboczogodziny od łepka za pracownika,i w ciepełku a jak...Słoneczko znów dla mnie zaświeciło bo dzięki utłukom z Tesco,wbijam sie niebawem z ekipą na gdańskiego Autopartnera a tam tylko dla mnie czeka 2600m2 KG...miodzioooooooooo:))
Ja też robiłem na tesco , też był wypadek , na szczęscie nie grozny a gośc też spadł z 5 m - zarwalo sie pod nim koryto elektryczne, ale upadl tak szczęscliwie , że na drugi dzien wypuscili go ze szpitala. Ale na tym tesco to jest robota po ch...u :) Co o tym sądzisz luxis?
No baaa,wszystko kużwa na pałę,na dzika,po trupach...terminy ,terminy i jeszcze raz terminy...Wpierw barany w białych kaskach łażą jak te cioty przez półroku po ogrodzonym placu paląc gupa jak zorro w ostatnim odcinku a potem budowlańcy giną bo termyny gonią....Poczatkowy burdel i dezorganizacja prac jest bezpośrednim sprawcą tego że dzieją się wypadki,ludzie przepracowani po 20 g pracy,zmęczenie,pośpiech i...i ktoś dziś ma zły dzień,czyjaś żona,matka,dzieci płaczą...
Tez mnie bawiło , to że z jednej strony sciany malarze, gipsiarze kleili sciany a ja z drugiej strony wierciłem , kułem pod kabelki to było śmieszne, kładlsmy kable czekając na kolejne kawałki dachu aż połozą, zrobili dach to weszli Ci od płytek w srodku i już wózkiem nie było mozna smigać , a na koniec regały , zeby sie lepiej jeździło ;) Towar na półkach a na pasażach dopiero scianki pod sufitem stawiali. :) co prawda szybko im to szło ale pociskali 7 dni w tygodniu zeby skonczyć - niedzieli nie było:)
Qrwa, co ta kasa robi z ludzi............... Wyścig szczurów...... Po trupach.
No to ja tak właśnie ostatnio miałem,czekałem na wóżku aż mi ostatni arkusz dachu położą żeby było do czego wieszaki przykręcić...przesunąłem się wóżkiem i już kafelkarz z dołu mnie kaflami obstawił,jego zaś zastawili dwoma paletami jabłkowego Lifta.....Ta budowa jest w moim mieście wydarzeniem jakimś i z racji tego w jakimś tam stopniu sie nią od roku interesuję,geodeci i białe kaski pół roku drapali się po dupach wbijając jeden palik w trójkę,a w kolejną połowę budowlańcy mieli oddać to pod klucz z całą infrastrukturą.No i teraz są takie a nie inne zdarzenia,zamiast z głową i normalnym tempem robić od początku,to woleli się ganiać po zarośniętej łące pajace...
W teraźniejszych czasach to jest norma.Główny wykonawca, który startuje na przetarg,praktycznier nie ma swijej mocy przerobowej,Bazuje się głownie na podwykonawców.daje krótki termin wykonania prac przetargowyh,zaniża ceny,celem zdobycia za wszelką cenę wygrania przetargu na daną robotę.Następnie szuka podwykonawców których kroi ile się da by sobie kabzy nabić .terminy przy [rzystępowaniu do przetargu, są bardzo krótkie.później z różnorakich przyczyn wydłużane,na których to zwycięzca przetargu bazuje.To było i jest kumoterstwo,i tak będzie,wiem coś o tym doświadczając na własnym doświadczeniu.
Wówczas nikt nie przejmuje się przepisami BPH.
my mamy spokój żadne terminy nam jeszcze po piętach nie dreptały a i wypadków nie brakowało najczęściej dachowcy spadali jeden dupnoł o beton z wysokości 15m fart jak diabli i to podwójny koleś przeżył ale wyglądał strasznie wszystkie gnaty na wierzchu szczęście w nie szczęściu że walnoł na goły beton w odległości około 2m od niego leżały pręty zbrojeniowe i różne inne ustrojstwa jak by na to spadł to witaj św Piotrze
powitać kolegów z wieczorka
Się zgadza,wiele umów odnośnie prac jest zawieranych dużo wcześniej,gdy jest jeszcze czas na wszystko,potem zaczyna się motanie,korekty planów i cały biurokratyczny kurwidołek z tym związany,do podpisywania aneksów do już zawartch umów generalny wykonawca nie jest już taki chetny.Dodatkowo dla wielu firm taka robota to przepustka do wyjścia na szerokie wody,zaczyna się pośpiech,brawura i robota na pałę po nocach,szary kowalski jest tylko numerem i najmiejszym trybikiem w tej maszynie,ma rodzinę i rachunki więc nie protestuje przed takim obrotem zdarzeń.Po nastym tygodniu orki po 18-20 godz dziennie ,jego reakcje i wszelkie zdroworozsądkowe procesy schodzą na dalszy plan,robi i nie myśli,chwila nieuwagi i tragedia gotowa.
i dlatego koledzy ja nie pracuję na przemysłówce tylko po prywatnych budowach większy spokój mniej problemów a z tego co wiem to i kasa lepsza
i dlatego koledzy ja nie pracuję na przemysłówce tylko po prywatnych budowach większy spokój mniej problemów a z tego co wiem to i kasa lepsza
Tak z tym spokojem masz racje.
I ja tak wolę,zwykła prywatna mieszkaniówka to jest to co lubię a nie takie job jego mać stwory.Czy kasa lepsza na drobnicy? nie sądzę,trzeba więcej dać od siebie ,bardziej się przyłożyć itd..na masówce idzie się po bandzie,na granicy fuszerki prawie,to są hektary metrów których nikt nigdy nie muśnie nawet poziomicą...2ooo m2 kafli co widzi tylko grzebień 3mm i tauzen płyt kg na 5-6 m wysokości szlifowanych helikopterem z podłogi za te same pieniądze .Tylko wqurwia ta bezmyślność i bajzel....
no niby tak ale jak się lubi co się robi to i szlifowanie pod halogen nie przeszkadza i uwierz mi kolego wolę zrobić w ten sposób 10 m2 niż 100 metrów na przemysłówce w nerwach bezsennych nocek i stresie ile tym razem tobie obetną przerabiałem i przemysłówkę i prywatę także wiem co piszę
a jeżeli chodzi o kasę to też się z tobą nie zgodzę ponieważ w moim rejonie za szpachlowanie na przemysłówce z towarem biorą mniej niż ja za samo malowanie i jeszcze na przemysłówce te oszczędności na materiale kuwa chcą mieć zrobione ale najlepiej jakby nie było na budowie towaru
Skuteczną oprócz mojej metody na kaca znają? Bo czuję że jutro będzie kolejny okres experymentalny...
Aha, na PV proszę...
Jest jeszcze ktoś chętny pogawędzić .............................................:)
Witam serdecznie życzę wszystkim miłego dnia ! :)
A o ładnym dużym karpiu złowionym przez rasowego karpiarza Jóźwiaka w mojej okolicy nie czytali? Na jutabie nie widzieli? REKORD! Jak ja spotkam tego kolesia to mu w kierpce pójdzie cyganowi! Fuuuuuuuuuuuuuj!
Witam,widze koledzy z rana w pełnej gotowości.Niestety ja drugi dzień w pracy z katarem i gorączką,aby przetrwać do wekendu i się wykurować.Nici z rybek w sobotę ,to z laptopikiem w łóżku jakiś pierwszy wpis na tym blogu zrobie....Pozdrawiam i zdrowia życze
Cześć dziewuchy......u mnie nadal leje :(((((((((
Siemano Maciek , u mnie też cały czas pada . Woda idzie do góry :(
Siemano Maciek , u mnie też cały czas pada . Woda idzie do góry :(
Hej Jędrula, no i znowu Odra da nam popalić....." i wylądował w pi...du i wszystkie plany w pi...du...: :((((
Siemka :) u mnie jak narazie nie pada :)
Witam serdecznie wszystkich :))
Mam pytanko, rybaczyliście już w tym roku na rzekach?
Wychodziły jakieś leszcze? i jak z braniami?
mam pytanie do Was znacie jakieś dobre generatory kodów html ? ( yyy chyba html do jpg.) bo chce wstawic coś na strone a nie wiem jak wygenerowac kod pozdrawiam narazie mykam odezwe się pozniej
ok już się dowiedziałem że takie cuś nie istnieje ;P
Dzień Dobry Paskudniki... :)))) witom w tyn szpetny piątek...już nie moga patrzeć za łokno bo mje H** szczelo jutro chciołch kajś jechać nad woda a dupa z tego wyjdzie chyba SAKREBLE !!!!!
Witam. Czym się ratować w pracy skoro głowa pęka, żołądek się skręca i protestuje, a z koordynacją też nie ma za dobrze?
Urlop na żądanie. :) Dwa dni w roku takiego przysługują bez podawania przyczyny.
Najgorsze jest to że muszę być, bo nikt za mnie roboty nie zrobi, szef ciśnie o czas, a kontrahenci ciężcy do współpracy... A ja mam ochotę iść spać, ewentualnie umrzeć.
Więcej nie łoję z kobietami, za nic w świecie. Spiły mnie, chlory jedne...
Siemano Maciek , u mnie też cały czas pada . Woda idzie do góry :(
Idzie, idzie w górę, a wczoraj chyba @wightnight napisał, że nie idzie Odra, a tu proszę :((( :
Jak informuje IMGW, prognozowane opady deszczu oraz topnienie pokrywy śnieżnej zalegającej na wysokościach powyżej 700 m n.p.m. będą powodować dalszy wzrost poziomu wody w rzekach dorzecza środkowej Odry.
Najwyższy wzrost stanu wody wystąpi w rzekach górskich i podgórskich.
W ciągu najbliższych dwóch dni w dorzeczach: Nysy Łużyckiej (Miedzianka, Witka, Lubsza), górnego Bobru (Łomnica, Jedlica, Kamienna, Kamienica), Czernej Wielkiej, oraz lokalnie w dorzeczu Kaczawy, Bystrzycy i Nysy Kłodzkiej zostaną przekroczone stany ostrzegawcze i alarmowe.
Instytut ostrzega przed niebezpieczeństwem związanym z przebywaniem nad brzegami rzek, utrudnieniami w prowadzeniu prac w korytach rzek oraz podtopieniami terenów bezodpływowych i obniżonych.
Ostrzeżenie dotyczy województw dolnośląskiego i lubuskiego.
Autor: SG
Źródła: PAP
MASAKRA !! :///
Czołem sa jakieś ludziska........................................:)
Siemano Maciek , u mnie też cały czas pada . Woda idzie do góry :(
Idzie, idzie w górę, a wczoraj chyba @wightnight napisał, że nie idzie Odra, a tu proszę :((( :
Jak informuje IMGW, prognozowane opady deszczu oraz topnienie pokrywy śnieżnej zalegającej na wysokościach powyżej 700 m n.p.m. będą powodować dalszy wzrost poziomu wody w rzekach dorzecza środkowej Odry.
Najwyższy wzrost stanu wody wystąpi w rzekach górskich i podgórskich.
W ciągu najbliższych dwóch dni w dorzeczach: Nysy Łużyckiej (Miedzianka, Witka, Lubsza), górnego Bobru (Łomnica, Jedlica, Kamienna, Kamienica), Czernej Wielkiej, oraz lokalnie w dorzeczu Kaczawy, Bystrzycy i Nysy Kłodzkiej zostaną przekroczone stany ostrzegawcze i alarmowe.
Instytut ostrzega przed niebezpieczeństwem związanym z przebywaniem nad brzegami rzek, utrudnieniami w prowadzeniu prac w korytach rzek oraz podtopieniami terenów bezodpływowych i obniżonych.
Ostrzeżenie dotyczy województw dolnośląskiego i lubuskiego.
Autor: SG
Źródła: PAP
withanight:) napisał :)), ze stan rzeki Warty opada , nie o Odrze pisałem :). U mnie jakoś cudownie nie leje i nie pada mocno tylko okresowo pokrapia - da sie życ. Zaraz sprawdze na stronie ktora mastiff podał jak dzisiaj stan rzeki wyglada.
Baloon ja łowiłem na rzece ale bez efektu , dziasiaj w sklepie slyszalem ze ktoś sie chwalil ze leszczy i płoci na rzece połapał - ale oczywiście to tylko opowiesci :)
Warta poszła w góre o 6 cm . Narazie tragedii niema bo stan w niedziele miała niski.
Jutro na Wisłę jadę , mam okrutnie cuchnącą zanętę i pinkę z białymi, mam nadzieję ze cos będzie sie działo :))
Jutro na Wisłę jadę , mam okrutnie cuchnącą zanętę i pinkę z białymi, mam nadzieję ze cos będzie sie działo :))
to co to za zapach ??:D
Baloon ja łowiłem na rzece ale bez efektu , dziasiaj w sklepie slyszalem ze ktoś sie chwalil ze leszczy i płoci na rzece połapał - ale oczywiście to tylko opowiesci :)
withanight:) napisał :)), ze stan rzeki Warty opada , nie o Odrze pisałem :). U mnie jakoś cudownie nie leje i nie pada mocno tylko okresowo pokrapia - da sie życ. Zaraz sprawdze na stronie ktora mastiff podał jak dzisiaj stan rzeki wyglada.
Sorry za literówkę w nicku.