Jaki pokrowiec na wędki,ale zarzucany na plecy,jazda na motorze?Biorąc pod uwagę długość wędek to 145cm długi.Ile wybrać komór?Myślałem o trzech ale czy nie będzie nie wygodnie podczas jazdy?Podmuchy wiatru itp.Mięki czy sztywny?Zestawy gotowe,więc kręcioł przykręcony do kija.
Nie ma praktycznie żadnej różnicy czy masz pokrowiec z trzema czy dwoma komorami, rozmiary różnią się nieznacznie więc nie powoduje to dyskomfortu. Natomiast jeśli bierzesz czasem więcej jak dwie wędki to lepiej mieć trzy komory jak upychać na siłę po dwa kije w jedną komorę, rysować przy tym blanki i drapać kołowrotki o siebie. Często biorę nad wodę dwa feedery oraz spinning dlatego ostatnio używam pokrowca z trzema komorami.
Na motorze to z żadnym pokrowcem sensownie nie pojedziesz, oczywiście piszę o pokrowcach na trzy składowe wędziska bo na teleskopach to jazda jak najbardziej sensowna. Mój kolega jeździ na rybki skuterem, dlatego też jak sam twierdzi ma wędki telskopowe. Pozostaje jeszcze kwestia po jakich drogach jeździsz bo czym innym będzie dojazd na komercję, a zupełnie inaczej "trawestujesz" 15 czy nawet 20 cm. koleiny ...
A stricte w kwesti pokrowca to trzy komory z serii team dragon.
Kiedys także szukałem pokrowca co prawda na 1 wędke (spinning) po złożeniu okolo 140cm i radziłem sobie różnie czasem bralem 2 komorowy pokrowiec z 1,5m kijem od miotły w srodku aby usztywnić , później zrobilem sobie pokrowiec z tekturowej tubu uzywanej do wysyłki wędek + kieszen na kolowrotek do tego dorobiłem pasek parciany ale jaazda z pokrowcem przewieszonym przez ramie z prędkością powyzej 70km/h była męcząca a juz nie mówie jadąc krzakami przez las .
W tym roku kupiłem spinning Shimano Catana 2,4m ale teleskop który się mieści w plecaku , ma kapturek na przelotki i teraz mogę jeździc wszędzie na dodatek przy zmianie miejscówki aby skladam kijem wkladam go za kamizelke i jazda .
Może warto rozważyć opcje zabierania teleskopów na wypady jednosladem chyba że jazda z pokrowcem 2 komorowym nie stanowi problemu .
Kolega jest bardzo nieudolny skoro pokrowiec 145 cm przeszkadza mu w jeździe na skuterze do tego stopnia że woli męczyć wedkarstwo na teleskopach. Ja z takim pokrowcem daję radę bez problemu. Zdjęcie stare ale jakoś na rybach rzadko robi się zdjęcia skuterom.:)
Z tą nieudolnością to chyba nie do mnie ? a jeśli tak to wyjaśnię że jazda szybciej jak 60-70km/h powodowała ze pokrowiec ciągnął mnie w tył jakbym ciągnął spadochron za sobą do tego jadąc nad rzekę przez las , krzaki kilka razy haczyłem o gałęzie na szczęście kij cały dzięki usztywnieniu ale szelka się zerwała bo inaczej pewnie bym leżał.
Jakbym jeżdził asfaltem nad zalew to mogłbym przemieszać się z rozłozonym batem na plecach ale na moto jeżdzę tylko nad rzeki w miejsca do których ludziska samochodami nie dojeżdżają.
Chodzi o post wyżej tylko za długo szukałem zdjęcia. :)
Rozumiem że szybka jazda na duże dystanse może być mocno kłopotliwa ale skuter nie kojarzy mi się ani z jednym ani z drugim.
Kolega jest bardzo nieudolny skoro pokrowiec 145 cm przeszkadza mu w jeździe na skuterze ...
Krzysztof piszesz o jeździe czy o poruszaniu się ? Bo to sa dwa diametralnie różniące się style jazdy o czym wspomniałem.
Ps. Nie sądziłem, że przedstawiciel dragona ma za zadanie ludzi obrażać. Masz to w kontrakcie zapisane ?
To nie jest obrażanie nikogo tylko stwierdzenie faktów. Tak to właśnie jest w wielu dziedzinach to co dla jednego jest proste i łatwe do zrobienia drugiemu wydaje się niemożliwe. Jeśli to nie jest nieudolnść to nazwijmy lenistwem.
Mój znajomy zawsze jedzie na ryby skuterem.Na plecach pokrowiec 3 komorowy w którym oprócz 2 wędek pomieści wiele innych rzeczy i jakos daje radę jeździć więc dla chcącego nic trudnego...
Mój znajomy zawsze jedzie na ryby skuterem.Na plecach pokrowiec 3 komorowy w którym oprócz 2 wędek pomieści wiele innych rzeczy i jakos daje radę jeździć więc dla chcącego nic trudnego...
Taaa znajomy znajomego od znajomego znajomka ... A jechałeś z takimi tobołami kiedyś ? Czy tylko teoretyzujesz ? Owszem pewnie, że można tak jak można np. chodzić i w za małych o numer albo dwa butach czy ubraniach ... I wierz mi, że ja próbowałem skuterem z półtora metrowym pokrowcem jeździć, a do tego jakies tam wiaderko itp., ale koleiny czasami wygrywały ...
Mój znajomy zawsze jedzie na ryby skuterem.Na plecach pokrowiec 3 komorowy w którym oprócz 2 wędek pomieści wiele innych rzeczy i jakos daje radę jeździć więc dla chcącego nic trudnego...
Taaa znajomy znajomego od znajomego znajomka ... A jechałeś z takimi tobołami kiedyś ? Czy tylko teoretyzujesz ? Owszem pewnie, że można tak jak można np. chodzić i w za małych o numer albo dwa butach czy ubraniach ... I wierz mi, że ja próbowałem skuterem z półtora metrowym pokrowcem jeździć, a do tego jakies tam wiaderko itp., ale koleiny czasami wygrywały ...
Osobiście jeżdzę skuterem na rybki i to czasami ponad czterdzieści kilosów , zdemontowałem ze skutera kuferek i pierwszy idzie fotel , następny plecak , cztery gumy z zaczepami i zabezpieczone , pokrowiec trzy komorowy 150 cm na plecach i jakoś daje radę . Jeżeli pomyśli trochę to nie będzie kłopotu
Mój znajomy zawsze jedzie na ryby skuterem.Na plecach pokrowiec 3 komorowy w którym oprócz 2 wędek pomieści wiele innych rzeczy i jakos daje radę jeździć więc dla chcącego nic trudnego...
Taaa znajomy znajomego od znajomego znajomka ... A jechałeś z takimi tobołami kiedyś ? Czy tylko teoretyzujesz ? Owszem pewnie, że można tak jak można np. chodzić i w za małych o numer albo dwa butach czy ubraniach ... I wierz mi, że ja próbowałem skuterem z półtora metrowym pokrowcem jeździć, a do tego jakies tam wiaderko itp., ale koleiny czasami wygrywały ...
Osobiście jeżdzę skuterem na rybki i to czasami ponad czterdzieści kilosów , zdemontowałem ze skutera kuferek i pierwszy idzie fotel , następny plecak , cztery gumy z zaczepami i zabezpieczone , pokrowiec trzy komorowy 150 cm na plecach i jakoś daje radę . Jeżeli pomyśli trochę to nie będzie kłopotu
Mój znajomy zawsze jedzie na ryby skuterem.Na plecach pokrowiec 3 komorowy w którym oprócz 2 wędek pomieści wiele innych rzeczy i jakos daje radę jeździć więc dla chcącego nic trudnego...
Taaa znajomy znajomego od znajomego znajomka ... A jechałeś z takimi tobołami kiedyś ? Czy tylko teoretyzujesz ? Owszem pewnie, że można tak jak można np. chodzić i w za małych o numer albo dwa butach czy ubraniach ... I wierz mi, że ja próbowałem skuterem z półtora metrowym pokrowcem jeździć, a do tego jakies tam wiaderko itp., ale koleiny czasami wygrywały ...
Osobiście jeżdzę skuterem na rybki i to czasami ponad czterdzieści kilosów , zdemontowałem ze skutera kuferek i pierwszy idzie fotel , następny plecak , cztery gumy z zaczepami i zabezpieczone , pokrowiec trzy komorowy 150 cm na plecach i jakoś daje radę . Jeżeli pomyśli trochę to nie będzie kłopotu
Tylko że są tacy co nie myślą :)
I tu się z tobą zgadzam. Wolą teoretyzować i obrażać innych.
Mój znajomy zawsze jedzie na ryby skuterem.Na plecach pokrowiec 3 komorowy w którym oprócz 2 wędek pomieści wiele innych rzeczy i jakos daje radę jeździć więc dla chcącego nic trudnego...
Taaa znajomy znajomego od znajomego znajomka ... A jechałeś z takimi tobołami kiedyś ? Czy tylko teoretyzujesz ? Owszem pewnie, że można tak jak można np. chodzić i w za małych o numer albo dwa butach czy ubraniach ... I wierz mi, że ja próbowałem skuterem z półtora metrowym pokrowcem jeździć, a do tego jakies tam wiaderko itp., ale koleiny czasami wygrywały ...
Osobiście jeżdzę skuterem na rybki i to czasami ponad czterdzieści kilosów , zdemontowałem ze skutera kuferek i pierwszy idzie fotel , następny plecak , cztery gumy z zaczepami i zabezpieczone , pokrowiec trzy komorowy 150 cm na plecach i jakoś daje radę . Jeżeli pomyśli trochę to nie będzie kłopotu
Dawać radę to i ja dawałem skuterem ... aktualnie jak jadę motorkiem to tylko niezbędny sprzęt. Można też zamontować stelaż pod kufry i coś tam pokombinować z pudłami aby zwiększyć ładowność, a taki stelaż olbrzymie korzyści przynosi.
ja jeżdżę na ryby skuterem stalker gilera na plecach pokrowiec z 2 wędkami podbierakiem i podpórkami na podłodze wiadro na nim torba wędkarska i jakoś daję radę fakt ze droga mało uczęszczana asfaltowa a lasem tylko 1 km , dystans całkowity 13 km i jest cacy
5- 10-15 km można jechać obładowanym choć nie jest to zbyt komfortowe , ja musiałem jeździć 45-50km bo tyle mam do Warty i w tym bylo około 5km zadupiem przez las , krzaki , łąki dlatego wybrałem enduro .
Jadąc kilkadziesiąt km z pokrowcem przewieszonym przez ramie który cały czas mnie ciągnął w tył bylo bardzo męczące dlatego zakupiłem 1 spin w wersji trawel .
Pajk321 pomysł z transportem kija wzdłuż moto bardzo fajny bo nie stawia takiego oporu w czasie jazdy ja robiłem czasem podobnie ale pokrowiec kładłem na kierownicy - kombinowałem jak się da byle nie wieźć kija przewieszonego na poprzek.
Jest nie komfortowe , bo jednak sam ciężar zapakowanych kijaszków + podpurki i bleble ble + opur wiatru , robi swoje , ale czego się nie robi dla ?????????????
ten dyskomfort często rekompensowany jest mozliwoscią dotarcia w trudno dostepne miejscówki :) coś za coś .
W naprawdę trudno dostępne miejscówki to dotrzeć można jedynie na nogach :-)
u mnie takich nie ma do których jednośladem nie jestem w stanie dotrzeć a troche wody poznałem - spływy pontonem , wędrówki brzegiem rzek (kikladziesiat km ) i wszystkie ciekawsze miejsca później odwiedziłem motorkiem.
Nie ma praktycznie żadnej różnicy czy masz pokrowiec z trzema czy dwoma komorami, rozmiary różnią się nieznacznie więc nie powoduje to dyskomfortu. Natomiast jeśli bierzesz czasem więcej jak dwie wędki to lepiej mieć trzy komory jak upychać na siłę po dwa kije w jedną komorę, rysować przy tym blanki i drapać kołowrotki o siebie. Często biorę nad wodę dwa feedery oraz spinning dlatego ostatnio używam pokrowca z trzema komorami.
Na motorze to z żadnym pokrowcem sensownie nie pojedziesz, oczywiście piszę o pokrowcach na trzy składowe wędziska bo na teleskopach to jazda jak najbardziej sensowna. Mój kolega jeździ na rybki skuterem, dlatego też jak sam twierdzi ma wędki telskopowe. Pozostaje jeszcze kwestia po jakich drogach jeździsz bo czym innym będzie dojazd na komercję, a zupełnie inaczej "trawestujesz" 15 czy nawet 20 cm. koleiny ...
A stricte w kwesti pokrowca to trzy komory z serii team dragon.
Głównymi drogami,do 20km
Kiedys także szukałem pokrowca co prawda na 1 wędke (spinning) po złożeniu okolo 140cm i radziłem sobie różnie czasem bralem 2 komorowy pokrowiec z 1,5m kijem od miotły w srodku aby usztywnić , później zrobilem sobie pokrowiec z tekturowej tubu uzywanej do wysyłki wędek + kieszen na kolowrotek do tego dorobiłem pasek parciany ale jaazda z pokrowcem przewieszonym przez ramie z prędkością powyzej 70km/h była męcząca a juz nie mówie jadąc krzakami przez las .
W tym roku kupiłem spinning Shimano Catana 2,4m ale teleskop który się mieści w plecaku , ma kapturek na przelotki i teraz mogę jeździc wszędzie na dodatek przy zmianie miejscówki aby skladam kijem wkladam go za kamizelke i jazda .
Może warto rozważyć opcje zabierania teleskopów na wypady jednosladem chyba że jazda z pokrowcem 2 komorowym nie stanowi problemu .
czyms takim czasami jeżdzę nad rzekę .
Ja śmigam Simsonem
Kolega jest bardzo nieudolny skoro pokrowiec 145 cm przeszkadza mu w jeździe na skuterze do tego stopnia że woli męczyć wedkarstwo na teleskopach. Ja z takim pokrowcem daję radę bez problemu. Zdjęcie stare ale jakoś na rybach rzadko robi się zdjęcia skuterom.:)
Od momentu gdy dostałem wędkę odległościową,odkupiłem za 100 zł spinning warty 300zł itd. czyli są to lekke ,fajne kije to jak biorę w łapę teleskop to tak średnio mi się to podoba.Łowiłem na początku teleskopami z bazaru,nie przeszkadzało mi to.Po zakupie pierwszej konkretnej wędki zacząłem myśleć o wymianie całego sprzętu,kupnie wędzisk w kwocie 150-300zł.Ja przez cały dzień trzymam odległościówkę w dłoni a kolega łowiący na kij bazarowy ciągle go odkłada co przekłada się na ilość złowionych ryb.Szczególnie delikatne brania płotek itd. gdzie trzeba szybko reagować.
.
Na dość delikatne wędziska takie jak odległościówki lepszy będzie Team Dragon. Droższy ale ma miekkie grube ścianki więc Twoje nowe kije nie będą się obijać co podszas jazdy jest nieuniknione.
Jaki pokrowiec na wędki,ale zarzucany na plecy,jazda na motorze?Biorąc pod uwagę długość wędek to 145cm długi.Ile wybrać komór?Myślałem o trzech ale czy nie będzie nie wygodnie podczas jazdy?Podmuchy wiatru itp.Mięki czy sztywny?Zestawy gotowe,więc kręcioł przykręcony do kija.
Nie ma praktycznie żadnej różnicy czy masz pokrowiec z trzema czy dwoma komorami, rozmiary różnią się nieznacznie więc nie powoduje to dyskomfortu. Natomiast jeśli bierzesz czasem więcej jak dwie wędki to lepiej mieć trzy komory jak upychać na siłę po dwa kije w jedną komorę, rysować przy tym blanki i drapać kołowrotki o siebie. Często biorę nad wodę dwa feedery oraz spinning dlatego ostatnio używam pokrowca z trzema komorami.
Pokrowiec na wędziska Dragon
Na motorze to z żadnym pokrowcem sensownie nie pojedziesz, oczywiście piszę o pokrowcach na trzy składowe wędziska bo na teleskopach to jazda jak najbardziej sensowna. Mój kolega jeździ na rybki skuterem, dlatego też jak sam twierdzi ma wędki telskopowe. Pozostaje jeszcze kwestia po jakich drogach jeździsz bo czym innym będzie dojazd na komercję, a zupełnie inaczej "trawestujesz" 15 czy nawet 20 cm. koleiny ...
A stricte w kwesti pokrowca to trzy komory z serii team dragon.
Kiedys także szukałem pokrowca co prawda na 1 wędke (spinning) po złożeniu okolo 140cm i radziłem sobie różnie czasem bralem 2 komorowy pokrowiec z 1,5m kijem od miotły w srodku aby usztywnić , później zrobilem sobie pokrowiec z tekturowej tubu uzywanej do wysyłki wędek + kieszen na kolowrotek do tego dorobiłem pasek parciany ale jaazda z pokrowcem przewieszonym przez ramie z prędkością powyzej 70km/h była męcząca a juz nie mówie jadąc krzakami przez las .
W tym roku kupiłem spinning Shimano Catana 2,4m ale teleskop który się mieści w plecaku , ma kapturek na przelotki i teraz mogę jeździc wszędzie na dodatek przy zmianie miejscówki aby skladam kijem wkladam go za kamizelke i jazda .
Może warto rozważyć opcje zabierania teleskopów na wypady jednosladem chyba że jazda z pokrowcem 2 komorowym nie stanowi problemu .
czyms takim czasami jeżdzę nad rzekę .
Kolega jest bardzo nieudolny skoro pokrowiec 145 cm przeszkadza mu w jeździe na skuterze do tego stopnia że woli męczyć wedkarstwo na teleskopach. Ja z takim pokrowcem daję radę bez problemu. Zdjęcie stare ale jakoś na rybach rzadko robi się zdjęcia skuterom.:)
Z tą nieudolnością to chyba nie do mnie ? a jeśli tak to wyjaśnię że jazda szybciej jak 60-70km/h powodowała ze pokrowiec ciągnął mnie w tył jakbym ciągnął spadochron za sobą do tego jadąc nad rzekę przez las , krzaki kilka razy haczyłem o gałęzie na szczęście kij cały dzięki usztywnieniu ale szelka się zerwała bo inaczej pewnie bym leżał.
Jakbym jeżdził asfaltem nad zalew to mogłbym przemieszać się z rozłozonym batem na plecach ale na moto jeżdzę tylko nad rzeki w miejsca do których ludziska samochodami nie dojeżdżają.
Fajne motorki, jeździłem obydwoma, ale wsk 125 nie sobie równych :-) Jakie numery widziałem na takim sprzęcie to klękajcie narody ;-)
Chodzi o post wyżej tylko za długo szukałem zdjęcia. :)
Rozumiem że szybka jazda na duże dystanse może być mocno kłopotliwa ale skuter nie kojarzy mi się ani z jednym ani z drugim.
.
Kolega jest bardzo nieudolny skoro pokrowiec 145 cm przeszkadza mu w jeździe na skuterze ... Krzysztof piszesz o jeździe czy o poruszaniu się ? Bo to sa dwa diametralnie różniące się style jazdy o czym wspomniałem.
Ps. Nie sądziłem, że przedstawiciel dragona ma za zadanie ludzi obrażać. Masz to w kontrakcie zapisane ?
To nie jest obrażanie nikogo tylko stwierdzenie faktów. Tak to właśnie jest w wielu dziedzinach to co dla jednego jest proste i łatwe do zrobienia drugiemu wydaje się niemożliwe. Jeśli to nie jest nieudolnść to nazwijmy lenistwem.
Mój znajomy zawsze jedzie na ryby skuterem.Na plecach pokrowiec 3 komorowy w którym oprócz 2 wędek pomieści wiele innych rzeczy i jakos daje radę jeździć więc dla chcącego nic trudnego...
Mój znajomy zawsze jedzie na ryby skuterem.Na plecach pokrowiec 3 komorowy w którym oprócz 2 wędek pomieści wiele innych rzeczy i jakos daje radę jeździć więc dla chcącego nic trudnego... Taaa znajomy znajomego od znajomego znajomka ... A jechałeś z takimi tobołami kiedyś ? Czy tylko teoretyzujesz ? Owszem pewnie, że można tak jak można np. chodzić i w za małych o numer albo dwa butach czy ubraniach ... I wierz mi, że ja próbowałem skuterem z półtora metrowym pokrowcem jeździć, a do tego jakies tam wiaderko itp., ale koleiny czasami wygrywały ...
Chodzi o post wyżej tylko za długo szukałem zdjęcia. :) Ciekawa fotka ... ;-)
Mój znajomy zawsze jedzie na ryby skuterem.Na plecach pokrowiec 3 komorowy w którym oprócz 2 wędek pomieści wiele innych rzeczy i jakos daje radę jeździć więc dla chcącego nic trudnego... Taaa znajomy znajomego od znajomego znajomka ... A jechałeś z takimi tobołami kiedyś ? Czy tylko teoretyzujesz ? Owszem pewnie, że można tak jak można np. chodzić i w za małych o numer albo dwa butach czy ubraniach ... I wierz mi, że ja próbowałem skuterem z półtora metrowym pokrowcem jeździć, a do tego jakies tam wiaderko itp., ale koleiny czasami wygrywały ...
Osobiście jeżdzę skuterem na rybki i to czasami ponad czterdzieści kilosów , zdemontowałem ze skutera kuferek i pierwszy idzie fotel , następny plecak , cztery gumy z zaczepami i zabezpieczone , pokrowiec trzy komorowy 150 cm na plecach i jakoś daje radę . Jeżeli pomyśli trochę to nie będzie kłopotu
Mój znajomy zawsze jedzie na ryby skuterem.Na plecach pokrowiec 3 komorowy w którym oprócz 2 wędek pomieści wiele innych rzeczy i jakos daje radę jeździć więc dla chcącego nic trudnego... Taaa znajomy znajomego od znajomego znajomka ... A jechałeś z takimi tobołami kiedyś ? Czy tylko teoretyzujesz ? Owszem pewnie, że można tak jak można np. chodzić i w za małych o numer albo dwa butach czy ubraniach ... I wierz mi, że ja próbowałem skuterem z półtora metrowym pokrowcem jeździć, a do tego jakies tam wiaderko itp., ale koleiny czasami wygrywały ...
Osobiście jeżdzę skuterem na rybki i to czasami ponad czterdzieści kilosów , zdemontowałem ze skutera kuferek i pierwszy idzie fotel , następny plecak , cztery gumy z zaczepami i zabezpieczone , pokrowiec trzy komorowy 150 cm na plecach i jakoś daje radę . Jeżeli pomyśli trochę to nie będzie kłopotu
Tylko że są tacy co nie myślą :)
Mój znajomy zawsze jedzie na ryby skuterem.Na plecach pokrowiec 3 komorowy w którym oprócz 2 wędek pomieści wiele innych rzeczy i jakos daje radę jeździć więc dla chcącego nic trudnego... Taaa znajomy znajomego od znajomego znajomka ... A jechałeś z takimi tobołami kiedyś ? Czy tylko teoretyzujesz ? Owszem pewnie, że można tak jak można np. chodzić i w za małych o numer albo dwa butach czy ubraniach ... I wierz mi, że ja próbowałem skuterem z półtora metrowym pokrowcem jeździć, a do tego jakies tam wiaderko itp., ale koleiny czasami wygrywały ...
Osobiście jeżdzę skuterem na rybki i to czasami ponad czterdzieści kilosów , zdemontowałem ze skutera kuferek i pierwszy idzie fotel , następny plecak , cztery gumy z zaczepami i zabezpieczone , pokrowiec trzy komorowy 150 cm na plecach i jakoś daje radę . Jeżeli pomyśli trochę to nie będzie kłopotu
Tylko że są tacy co nie myślą :) I tu się z tobą zgadzam. Wolą teoretyzować i obrażać innych.
Mój znajomy zawsze jedzie na ryby skuterem.Na plecach pokrowiec 3 komorowy w którym oprócz 2 wędek pomieści wiele innych rzeczy i jakos daje radę jeździć więc dla chcącego nic trudnego... Taaa znajomy znajomego od znajomego znajomka ... A jechałeś z takimi tobołami kiedyś ? Czy tylko teoretyzujesz ? Owszem pewnie, że można tak jak można np. chodzić i w za małych o numer albo dwa butach czy ubraniach ... I wierz mi, że ja próbowałem skuterem z półtora metrowym pokrowcem jeździć, a do tego jakies tam wiaderko itp., ale koleiny czasami wygrywały ...
Osobiście jeżdzę skuterem na rybki i to czasami ponad czterdzieści kilosów , zdemontowałem ze skutera kuferek i pierwszy idzie fotel , następny plecak , cztery gumy z zaczepami i zabezpieczone , pokrowiec trzy komorowy 150 cm na plecach i jakoś daje radę . Jeżeli pomyśli trochę to nie będzie kłopotu
Dawać radę to i ja dawałem skuterem ... aktualnie jak jadę motorkiem to tylko niezbędny sprzęt. Można też zamontować stelaż pod kufry i coś tam pokombinować z pudłami aby zwiększyć ładowność, a taki stelaż olbrzymie korzyści przynosi.
Ja jeżdżę w tak sposób nad Bug. Do tuby spinning bądz bolonka, kołowrotek do kufra wraz z plecakiem lub niewielką skrzynką.
ja jeżdżę na ryby skuterem stalker gilera na plecach pokrowiec z 2 wędkami podbierakiem i podpórkami na podłodze wiadro na nim torba wędkarska i jakoś daję radę fakt ze droga mało uczęszczana asfaltowa a lasem tylko 1 km , dystans całkowity 13 km i jest cacy
5- 10-15 km można jechać obładowanym choć nie jest to zbyt komfortowe , ja musiałem jeździć 45-50km bo tyle mam do Warty i w tym bylo około 5km zadupiem przez las , krzaki , łąki dlatego wybrałem enduro .
Jadąc kilkadziesiąt km z pokrowcem przewieszonym przez ramie który cały czas mnie ciągnął w tył bylo bardzo męczące dlatego zakupiłem 1 spin w wersji trawel .
Pajk321 pomysł z transportem kija wzdłuż moto bardzo fajny bo nie stawia takiego oporu w czasie jazdy ja robiłem czasem podobnie ale pokrowiec kładłem na kierownicy - kombinowałem jak się da byle nie wieźć kija przewieszonego na poprzek.
Jest nie komfortowe , bo jednak sam ciężar zapakowanych kijaszków + podpurki i bleble ble + opur wiatru , robi swoje , ale czego się nie robi dla ?????????????
ten dyskomfort często rekompensowany jest mozliwoscią dotarcia w trudno dostepne miejscówki :) coś za coś .
ten dyskomfort często rekompensowany jest mozliwoscią dotarcia w trudno dostepne miejscówki :) coś za coś . W naprawdę trudno dostępne miejscówki to dotrzeć można jedynie na nogach :-)
u mnie takich nie ma do których jednośladem nie jestem w stanie dotrzeć a troche wody poznałem - spływy pontonem , wędrówki brzegiem rzek (kikladziesiat km ) i wszystkie ciekawsze miejsca później odwiedziłem motorkiem.
Nie ma praktycznie żadnej różnicy czy masz pokrowiec z trzema czy dwoma komorami, rozmiary różnią się nieznacznie więc nie powoduje to dyskomfortu. Natomiast jeśli bierzesz czasem więcej jak dwie wędki to lepiej mieć trzy komory jak upychać na siłę po dwa kije w jedną komorę, rysować przy tym blanki i drapać kołowrotki o siebie. Często biorę nad wodę dwa feedery oraz spinning dlatego ostatnio używam pokrowca z trzema komorami.
Pokrowiec na wędziska Dragon Jki koszt?
Na motorze to z żadnym pokrowcem sensownie nie pojedziesz, oczywiście piszę o pokrowcach na trzy składowe wędziska bo na teleskopach to jazda jak najbardziej sensowna. Mój kolega jeździ na rybki skuterem, dlatego też jak sam twierdzi ma wędki telskopowe. Pozostaje jeszcze kwestia po jakich drogach jeździsz bo czym innym będzie dojazd na komercję, a zupełnie inaczej "trawestujesz" 15 czy nawet 20 cm. koleiny ...
A stricte w kwesti pokrowca to trzy komory z serii team dragon.
Głównymi drogami,do 20km
Kiedys także szukałem pokrowca co prawda na 1 wędke (spinning) po złożeniu okolo 140cm i radziłem sobie różnie czasem bralem 2 komorowy pokrowiec z 1,5m kijem od miotły w srodku aby usztywnić , później zrobilem sobie pokrowiec z tekturowej tubu uzywanej do wysyłki wędek + kieszen na kolowrotek do tego dorobiłem pasek parciany ale jaazda z pokrowcem przewieszonym przez ramie z prędkością powyzej 70km/h była męcząca a juz nie mówie jadąc krzakami przez las .
W tym roku kupiłem spinning Shimano Catana 2,4m ale teleskop który się mieści w plecaku , ma kapturek na przelotki i teraz mogę jeździc wszędzie na dodatek przy zmianie miejscówki aby skladam kijem wkladam go za kamizelke i jazda .
Może warto rozważyć opcje zabierania teleskopów na wypady jednosladem chyba że jazda z pokrowcem 2 komorowym nie stanowi problemu .
czyms takim czasami jeżdzę nad rzekę .
Ja śmigam Simsonem
http://allegro.pl/pokrowiec-dragon-trzykomorowy-145cm-i5034187037.html
http://allegro.pl/pokrowiec-trzykomorowy-team-dragon-145cm-i6502459077.html
Kolega jest bardzo nieudolny skoro pokrowiec 145 cm przeszkadza mu w jeździe na skuterze do tego stopnia że woli męczyć wedkarstwo na teleskopach. Ja z takim pokrowcem daję radę bez problemu. Zdjęcie stare ale jakoś na rybach rzadko robi się zdjęcia skuterom.:) Od momentu gdy dostałem wędkę odległościową,odkupiłem za 100 zł spinning warty 300zł itd. czyli są to lekke ,fajne kije to jak biorę w łapę teleskop to tak średnio mi się to podoba.Łowiłem na początku teleskopami z bazaru,nie przeszkadzało mi to.Po zakupie pierwszej konkretnej wędki zacząłem myśleć o wymianie całego sprzętu,kupnie wędzisk w kwocie 150-300zł.Ja przez cały dzień trzymam odległościówkę w dłoni a kolega łowiący na kij bazarowy ciągle go odkłada co przekłada się na ilość złowionych ryb.Szczególnie delikatne brania płotek itd. gdzie trzeba szybko reagować.
.
Na dość delikatne wędziska takie jak odległościówki lepszy będzie Team Dragon. Droższy ale ma miekkie grube ścianki więc Twoje nowe kije nie będą się obijać co podszas jazdy jest nieuniknione.
Zdecydowanie seria team dragon. Miałem obydwa i kilka innych, pozostał team, a różnica pomiędzy nimi wręcz kosmiczna.
http://allegro.pl/pokrowiec-trzykomorowy-team-dragon-145cm-i6502459077.html
Na motor ma być wodoodporny, sztywny, odpowiednio długi najlepiej jakaś tuba z szelkami. ?