Reklama
  • DarekCz2011-01-07 13:51:44

    Był dawniej regulaminie zapis że :

    Członek PZW ma prawo udostępnić współmałżonkowi jedną ze swoich wędek do wędkowania, w granicach przysługującego mu stanowiska i limitu połowu, bez konieczności uiszczania przez współmałżonka składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód. Powyższe ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na dwie wędki.

    w nowym jest zapis:
    Członek PZW ma prawo udostępnić współmałżonkowi, posiadającemu kartę
    wędkarską, jedną ze swoich wędek do wędkowania, w granicach przysługującego
    mu stanowiska i limitu połowu, bez konieczności uiszczania przez współmałżonka
    składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód. Powyższe
    ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na dwie
    wędki.

    Czytając zapis w regulaminie, muszę zmusić moją współmałżonkę na zdanie egzaminu na kartę której nie posiada (jeśli nadal będzie chciała zamną wędkować). czy dobrze to rozumiem?

  • bobus86 2011-01-07 14:23:53

    wychodzi na to ze tak.

  • bluehornet 2011-01-07 15:00:13

    Zmusić współmałżonkę do zdania egzaminu na kartę , której nie posiada brzmi trochę nieładnie  - lepiej brzmiało by słowo - zachęcić - , no , ale skoro jest taki zapis w nowym RAPR - to Szanowna Druga Połowa Będzie Musiała przystąpić do takowego egzaminu ( test - 10 pytań , na każde pytanie trzy odpowiedzi ,  w tym jedna poprawna ) , naprawdę nic trudnego . Powodzenia .

  • koal 2011-01-07 15:12:46

    Jak w zeszłym roku zdawałem egzamin też o to pytałem. W moim kole od razu mnie informowali że współmałżonek musi mieć kartę bo inaczej może zostać potkaktowany jako klusownik ( każdy chcący łowić powyżej 14 roku zycia musi miec uprawnienie do wedkowania którym jest karta )

    Może to i lepiej ze zapis jest precyzyjny ?

  • Reklama
  • baldhead 2011-01-07 16:24:47

    Obowiązek posiadania karty wędkarskiej (tzw. białej) przez wspólmałżonka obowiązywał rówież w zapisie poprzedniego R.A.P.R., więc nie rozumiem zdziwienia kol. DarkaCz. W nowym R.A P.R.-ie jest to zapisane bardziej przejżyście, co słusznie zauważył kol. koal.

    Kol. bluehornet, forma egzaminu na kartę wędkaską jest w poszczególnych kołach różna, więc nie wprowadzaj kolegów w bład! Dla ciekawości - jeden z uczestników Tego portalu napisał, że kartę wędkaską kupił w sklepie, a póżniej pytał się o każdą „pierdołę” bo chyba nie miał w ogóle w ręku regulaminu.

    Pozdrawiam.

  • bluehornet 2011-01-07 16:27:21

    Nie i tak będzie , każdemu się zdarzają pomyłki , chociaż wg mnie forma zdawania egzaminu powinna być ujednolicona !!!

  • DarekCz 2011-01-07 17:12:59

    Obowiązek posiadania karty wędkarskiej (tzw. białej) przez wspólmałżonka obowiązywał rówież w zapisie poprzedniego R.A.P.R., więc nie rozumiem zdziwienia kol. DarkaCz.


    Nie było mnie przez dwa lata i zamierzam ponownie w tym roku opłacić składki w PZW.

    Dlatego szukam i czytam co się zmieniło ;)



  • kasalka 2011-01-07 17:22:19

    w moim poprzednim regulaminie nie było nic napisane o karcie dla małżonka. Teraz należałoby się zastanowić, skoro wspól... chce z nami łowić, i tak czy inaczej musi mieć kartę. To czy opłacić dla niego/ej składki czy może robić opłaty okresowe dla niezrzeszonych w PZW (dzienne lub więcej) i wędkować razem na cztery wędki, na jednym stanowisku lub osobno obok siebie

  • Reklama
  • baldhead 2011-01-07 17:41:56

    w moim poprzednim regulaminie nie było nic napisane o karcie dla małżonka. Teraz należałoby się zastanowić, skoro wspól... chce z nami łowić, i tak czy inaczej musi mieć kartę. To czy opłacić dla niego/ej składki czy może robić opłaty okresowe dla niezrzeszonych w PZW (dzienne lub więcej) i wędkować razem na cztery wędki, na jednym stanowisku lub osobno obok siebie

    Nie wiem jaki regulamin ma kolega na myśli pisząc "w moim poprzednim"? Podstawowym regulaminem dla każdego wędkarza jest Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb. Ja wędkuję od 25 lat i zawsze w tym czasie istniał obowiązek posiadania karty wędkarskiej przez współmałżonka! Przez tyle lat kartę wędkarską ma np. moja żona.

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-07 18:02:53

    Guzik prawda. W poprzednij wersji regulaminu nie było wzmianki o konieczności posiadania przez współmałżonkę karty wędkarskiej. Dopiero w dzisiejszej wersji ten zapis poprawiono i brzmi wreszcie jasno. O te wątpliwości były starcia całymi latami i choć uważam że to nasze PZW jest chore wymagając od wspólnie wędkujących małżonków w ramach jednego limitu i stanowiska karty wędkarskiej, to teraz przynajmniej nie trzeba sie nad tą kwestią zastanawiać bo jest jasno określona.

    Tak dba nasza organizacja o to, by nasze żony polubiły wędkarstwo.

    Tfu - frustracja i żenada.

  • DarekCz 2011-01-07 18:04:11

    W regulaminie jaki posiadam (dostałem przy opłatach w 2006) a na pewno obowiązywał w 2006, nie ma wpisie o karcie wędkarskiej współmałżonka, Dlatego przytoczyłem na wstępie zapis poprzedni i aktualny.

    Rozumiem, że moja Luba już się cieszy na samą myśl o egzaminie. Zapału i wiedzy Jej nie zabraknie pozostaje strach przed egzaminem (takie zabobony).

  • kasalka 2011-01-07 18:10:14

    Wg tego regulaminu dostawałem taki sam kilka razy natomiast zmiany były dołączone do rejestru i dotyczyły wymiarów ochronnych (także szczupak sandacz-50 to dla mnie nie nowość)

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-01-07 18:12:02

    Uważam że ten pomysł PZW to normalne dno. 

  • kasalka 2011-01-07 18:14:09

    Większego zdjecia nie mogłem wstawić ale w powiększeniu da się odczytać, chodzi o punkt 10 na stronie 7 i 8. Mam cztery takie regulaminy z 2003 roku

  • baldhead 2011-01-07 18:26:16

    Guzik prawda. W poprzednij wersji regulaminu nie było wzmianki o konieczności posiadania przez współmałżonkę karty wędkarskiej. Dopiero w dzisiejszej wersji ten zapis poprawiono i brzmi wreszcie jasno. O te wątpliwości były starcia całymi latami i choć uważam że to nasze PZW jest chore wymagając od wspólnie wędkujących małżonków w ramach jednego limitu i stanowiska karty wędkarskiej, to teraz przynajmniej nie trzeba sie nad tą kwestią zastanawiać bo jest jasno określona.

    Tak dba nasza organizacja o to, by nasze żony polubiły wędkarstwo.

    Tfu - frustracja i żenada.



    10. Członek PZW ma prawo udostępnić współmałżonkowi jedną ze swoich wędek do

    wędkowania, w granicach przysługującego mu stanowiska i limitu połowu, bez

    konieczności uiszczania przez współmałżonka składki członkowskiej oraz składki na

    ochronę i zagospodarowanie wód. Powyższe ma wyłącznie zastosowanie przy

    wędkowaniu dopuszczającym łowienie na dwie wędki.

    3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do 14 lat oraz

    cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce.

     

    To są dwa paragrafy z poprzedniego R.A.P.R-u na podstawie których istniał obowiązek posiadania karty wędkarskiej przez współmałżonka! Regulamin został zatwierdzony przez ZG PZW 29 marca 2003 roku. W jeszcze wcześniejszym regulaminie, jak dobrze pamiętam z 1985 roku, zapis był bardzo podobny i też nakładał obowiązek posiadania karty wędkarskiej przez współmałżonka.

    Pozdrawiam. 

  • bluehornet 2011-01-07 18:40:44

    A jak do tego ma się  "stary " RAPR , rozdział .2. Prawa wędkującego w wodach PZW , paragraf1. Prawo do wędkowania w wodach użytkowanych przez polski związek Wędkarski mają członkowie PZW i osoby nie zrzeszone w PZW , posiadający kartę wędkarską ,przestrzegający zasad ujętych w niniejszym regulaminie , po opłaceniu stosownych składek . I tu się kłania prawo ujęte w paragrafie 10. - Czlonek PZW ma prawo udostępnić współmałżonkowi jedną ze swoich wedek do wedkowania , w granicach przysługującego mu stanowiska i limitu połowu , bez konieczności uiszczania przez współmałżonka składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód . Powyższe ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na dwie wędki . Jeszcze raz podkreślę , że zapis w paragrafie 1  również dotyczył współmałżonków , tak , że nie ma co się kłócić , tylko trzeba było prawidłowo interpretować zapisy RAPR 2003 obowiazujące do końca 2010 r . Z poważaniem , połamania kija .

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-07 18:51:55

    No wiem. Ale uważam że to jest podejście godne ostatniego pajaca. Co ich to tak boli żeby stara mogła sobie z mężem pospławiczyć na jeden kijaszek bez tych wszystkich ceregieli?

    Ot, całe pieprzone PZW. Zapyziały kamienny las.

  • Reklama
  • bluehornet 2011-01-07 18:56:37

    Przepraszam , zapomniałem jeszcze o paragrafie 3 mówiącym , kto jest zwolniony z obowiązku posiadania karty wędkarskiej . Z wędkarskim pozdrowieniem - połamania kija .

  • DarekCz 2011-01-07 19:04:42

    :)
    Dzięki temu forum wiem, że źle interpretowałem zapisy regulaminu ;)
    Człowiek uczy się całe życie.

    Dziękuję za wyjaśnienie.

    Już uczymy się od nowa razem RAPR

  • bluehornet 2011-01-07 19:07:11

    Homeo , a to ich w PZW boli , że koszt egzaminu na Kartę Wędkarską , to dwie dychy , a w skali kraju ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka , a co za tym idzie następna szkatuła pełna kapuchy , którą można wydać na pierdoły itp . Połamania kija ( Chytrość i pazerność ZG PZW nie zna granic - uffffff ) .

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-07 19:11:25

    A niech się udławią pazerne staruchy tą kapuchą. Ile tych zon podejdzie do tego egzaminu? Niech się pajace idą wypstrykać. Moja już stwierdziła że ma to gdzieś, bo choć lubi pospławiczyć to czyni to tylko dla towarzystwa, bo lubi ze mną jeździć nad wodę. 

    Ale dziadom z PZW to przeszkadza i zasłaniają się poniekąd durną ustawą o rybactwie. A wiadomo, ze na wodach PZW nasz kochany związek może pewne sprawy dopuścić pomimo ustawy - tylko trzeba chcieć. Ale te staruchy zon nie zabierają, a jak zabierają to maja dla nich odznaki zasłużonych dla PZW.

  • arus 2011-01-07 19:29:37

    to ze RAPR jest chory to chyba wie kazdy kto go czytal i probowal zrozumiec dla mnie te zasady sa chore koledzy idziemy nad wode dla przyjemnosci i to z kim idziemy ( czy jest to zona czy tylko ha haaaaaaaaaaa kochanka mam nadzieje ze moja kobitka tego nie czyta ) to tylko i wylacznie nasza sprawa . Moim zdaniem to ja odpowiadam za 100m2 i to ja przestrzegam limitow i okresow ochronnych danych gatunkow a to czy ktos nie posiadajacy KWęd bedzie mi pomagal to SR czy policji nie powinno interesowac . Skoro odpoowiadam za porzadek na lowisku to co znaczy slowo porzadek ?

  • kasalka 2011-01-07 19:42:15

    bluehornet ... Jeszcze raz podkreślę , że zapis w paragrafie 1  również dotyczył współmałżonków , tak , że nie ma co się kłócić , tylko trzeba było prawidłowo interpretować zapisy RAPR 2003 obowiazujące do końca 2010 r . Z poważaniem , połamania kija .

    No tak, nie czytałem tego w tą stronę , lecz zapis ten może (wg mnie powinien) być odczytany tak "masz kartę, chcesz łowić, opłać co potrzebne, pełną składkę, okresową... nie ma nic o małżonku - o tym stanowił inny zapis jaki przytoczyłem wyżej i nie wspominał o potrzebie posiadania karty.
    Równie dobrze żona/mąż jest obcokrajowcem (wyjeżdżamy z kraju do niej/jego) czasowo nie musi mieć karty (nie ma obywatelstwa polskiego, tu mają zastosowanie inne przepisy, o których RAPR nie stanowi) to co wtedy? Podczas kontroli mają (tak się złożyło że mają) akt ślubu i co? Ponadto mogą mieć swoje nazwiska (żona nie przyjmuje nazwiska męża, lub odwrotnie) w dokumencie tożsamości (nie ma obowiązku posiadania cału czas przy sobie) nie jest to uwzględnione, kontrolujący musi wierzyć na słowo że są małżeństwem, tak?
    Bez urazy ale "bez poważania"  (mieć w poważaniu=mieć w du..e). Dobra, wg Ciebie, interpretacja, jak najbardziej, wg mnie moja jest lepsza dla mnie.
    Co człowiek to inaczej. I tak ma być. liczę, że częściej będziemy prowadzić dyskusje na różne tematy. Z wędkarskim połamaniem do napisania.
    pozdrawiam

  • kasalka 2011-01-07 20:58:00

    Przepraszam , zapomniałem jeszcze o paragrafie 3 mówiącym , kto jest zwolniony z obowiązku posiadania karty wędkarskiej . Z wędkarskim pozdrowieniem - połamania kija .

    Paragraf 1 punkt 3 (oj tam nie takie błędy robię) właśnie o tym wspomniałem.
    do napisania
    pozdrawiam

  • Reklama
  • arus 2011-01-07 21:08:39

    Panowie po pierwsze pytanie kobiet o wiek jest niegrzeczne ja bede wmawiał wszystkim ssr om i psr om ze moja pani nie ma 14 lat ha haaaaaaaaa i niech mi którys powie ze jest starsza to ja mu pokaze he heeeeeeeeeee . Pozdrowionka

  • dyziu215 2011-01-08 20:10:29

    Osoba będąca z Wami używa Waszej wędki, uczy się pod Waszym okiem, czerpie przyjemność z tego że może spróbować swoich sił. Zarzuci, złapie krzaka, to znów złapie ogromnego klenia... Ta chwila gdy się wyciągnie pierwszą rybę, odczepi, udowodni że potrafi wędkować...to właśnie wpływa na dalszy los świeżego wędkarza. Sam osobiście zaszczepiłem młodej osobie takie wspomnienia. Nic tak nie zapada w pamięci jak pierwszy karp, czy pstrąg....ten hol, to jak ryba walczy. I co powiem będąc z dziewczyną w wakacyjną sobotę na rybach? "Nie sorry, nie dam Ci wyholować tej ryby bo nie wolno"? To co jej się ma spodobać w takim spędzaniu czasu?

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-08 20:50:38

     To co jej się ma spodobać w takim spędzaniu czasu?





    Daj się jej przejechać samochodem a jak się jej spodoba to zrobi prawko.

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-08 21:56:49

    A żebyś wiedział. Też uważam, że jeśli wolno mi łowić na dwa kije i odpowiadam za jakieś limity, wymiary, stanowisko, regulamin, to do k* nędzy co to kogo obchodzi, czy w ramach mojego łowiska jeden z kijaszków trzyma moja żona, moje dziecko, mój kumpel albo kochanka?!

    PZW to zapyziały grajdół starych komuchów ot co.

  • ms 2011-01-08 21:58:09

     Daj się jej przejechać samochodem a jak się jej spodoba to zrobi prawko.


    Myślę, że zupełnie inna jest odpowiedzialność, gdy kieruje się pojazdem, a co innego posiedzieć nad woda z wędką pod nadzorem osoby należącej PZW. Osoba nie mająca uprawnień do kierowania pojazdem, stwarza zagrożenie dla innych ludzi (zagrożenie zdrowia i życia!!!). A wędką jakie szkody można wyrządzić (osoba towarzysząca łowiąca w ramach łowiska i pod okiem znającej przepisy)???

    Mam świadomość, że jeśli będzie złamane prawo, osoba wędkująca dokona wykroczeń, to będzie odpowiednia kara za to.

    Szanuje ten przepis, pomimo że nie do końca się zgadzam z wymogiem karty dla współmałżonka. Wybieram inną opcję - łowie na łowisku komercyjnym.

    Jeżeli już porównywać ten wymóg do sytuacji "drogowej" - to wygląda to, jakby wymagać by osoby jadące w aucie autostradą jako pasażerowie, posiadały prawo jazdy, gdy wszystkie uprawnienia posiada kierowca i opłacił także stosowna opłatę.

  • dyziu215 2011-01-08 22:31:40

     To co jej się ma spodobać w takim spędzaniu czasu?





    Daj się jej przejechać samochodem a jak się jej spodoba to zrobi prawko.

    Porównanie bez sensu. Dużo bardziej by pasowało nauczyć dziecko jazdy na rowerku ;)

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-09 09:48:45

    A ja ten przepis ma serdecznie w dupie. PZW, skamieniały las z dziwnymi skrzatami pozostałymi po PRL-u , zasłania sie brzmieniem ustawy o rybactwie śródlądowym. Zero chęci by tworzyć przepisy przyjazne wędkarzowi. Pomimo tej ustawy jest jeszcze coś takiego, że na własnych łowiskach można wprowadzać pewne odstępstwa od ogólnego prawa lub je zaostrzać. Ot weźmy choćby limity ilościowe i wymiary ochronne. Przy odrobinie dobrej woli można by było doprowadzić do zmiękczenia tego przepisu tak, by zarówno dziecko, żona jak i kolega z osiedla mogli popróbować wędkarstwa w ramach naszych uprawnień. Z tego powodu ani przyroda, ani rybostan, ani zapyziałe PZW ani tak samo zasrane RZGW nie poniosło by żadnej szkody.

    Jednak przepis ten jest ością w oku tych postkomunistycznych generałów podobnie jak porozumienia z ościennymi okręgami. Te dwie sprawy są dla tych kamiennych pni tak bolące, że będą w stołki pierdzieć do oporu, a tymi rzeczami się nie zajmą, bo oni maja inne priorytety.

    Będą bez końca wymyślać komplikacje, ale te sprawy na których im zależy , zawsze załatwią.

    Jak myślicie..... czy taki prezes zakichany jeden z drugim ma jakiś problem z kartą wędkarska dla żony? Jeden telefon i sprawa załatwiona, a jak trzeba to starej medal zasłużonego dla PZW załatwią. Problem pozostaje dla zwykłych wpłacaczy składek takich jak my.

    Jestem członkiem tego chorego związku, bo nie mam zamiaru uganiać się za rybą po komercjach i bogacić różnej maści idiotów.  Jak dla mnie, to prywatnym łowiskiem powinien byc jedynie PRYWATNY STAW, OD POCZĄTKU DO KOŃCA ZARYBIANY I UTRZYMYWANY PRZEZ WŁAŚCICIELA, a nie odcinki rzek, jeziora czy żwirownie należące do państwa.

    Oczywiście są i tacy, co uważają ze składka wędkarska powinna oscylować koło tysiąca zet lub więcej, ale zapowiadam, że jak do tego dojdzie to ja sam powieszę kije na gwoździu.

    PZW powinno zadbać o to, by nasze hobby było pasją rodzinną i jeśli żona będzie chciała łowić na własny limit, to wszystko ok. niech posiada kartę wędkarską i niech opłaca składkę. Ale jeśli dotrzymuje mi towarzystwa nad wodą i łowi w ramach mojego limitu, nie to robi na zasadzie zaufania. 

    Przestrzegam przepisów, ale ten jeden mam w dupie.


    Czuwaj.

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-09 09:51:43

    * niech to robi (literówka)

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-09 12:42:56

    A ja ten przepis ma serdecznie w dupie. PZW, skamieniały las z dziwnymi skrzatami pozostałymi po PRL-u , zasłania sie brzmieniem ustawy o rybactwie śródlądowym.

     Jak dla mnie, to prywatnym łowiskiem powinien byc jedynie PRYWATNY STAW, OD POCZĄTKU DO KOŃCA ZARYBIANY I UTRZYMYWANY PRZEZ WŁAŚCICIELA, a nie odcinki rzek, jeziora czy żwirownie należące do państwa.

    Przestrzegam przepisów, ale ten jeden mam w dupie.




    Po pierwsze ten "skamieniały las z dziwnymi skrzatami pozostałymi po PRLu" mogą rozwiązać lub zlikwidować .... tylko jego członkowie a nie np Tusk. I w opisany w Statucie sposób. Wyłaniając swoich przedstawicieli, którzy jako zjazd PZW, podejmą decyzję o rozwiązaniu stowarzyszenia.
    Ale jak mieliby do tego doprowadzić, skoro nie chce im się uczestniczyć czyli mają to jak Ty w dupie?


    Po drugie odcinki rzek czy jeziora są i zawsze były własnością państwa a nie prywatne i tylko w dzierżawie. Staniesz do przetargu to tak samo może być Twoje "prywatne" na okres dzierżawy. Ty byś chciał aby wody nie były PZW skamieniałe ani RZGW zasrane ani dzierżawione przez "prywaciarzy" czyli czyje???

    Po trzecie mając przepisy państwowe, zatwierdzone przez Sejm w dupie nie dziw się że inni będą mieli Ciebie. Musisz się zadeklarować po której jesteś stronie ze szklanką do połowy pełną.

    Używanie obelżywych zwrotów w dyskusji sprowadza najczęściej do takiego poziomu-jak ten, który krytykujemy. To oczywista hipokryzja.

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-09 13:28:52

    Jak zwykle wykręcasz sprawę od dupy strony. Problem nie polegał bowiem na tym czy ja honoruję wymóg posiadania przez współmałżonkę karty wędkarskiej, ale na tym że PZW ma w dupie nas. 

    A o tych dzierżawach to lepiej nie dyskutujmy, bo to nie ma najmniejszego sensu. Jeśli chcesz, to ja ci wyjaśnię co bym chciał.

    Chciałbym, aby wszelkie akweny były własnością państwa. Chciałbym, aby licencję na wędkowanie wykupywało się w urzędach terytorialnych (gminy) .

    Chciałbym, aby część tych środków szła na wdrażanie uniwersyteckich programów badawczych a część na utrzymanie wód w ładzie (stan biologiczny), no może coś na ochronę, ale nie w taki sposób jak teraz.

    I chciałbym, aby wędkarz będąc Obywatelem Najjaśniejszej RP, był rzeczywiście OBYWATELEM równym innym OBYWATELOM, by mógł moczyć stylisko tam, gdzie rzuci go los.

    Mimo wszystko nie są to aż takie mrzonki, bo przy odrobinie dobrej woli ustawodawcy i władzy wykonawczej można by było taki porządek ustalić.

    Jednak lepiej mieć problem z pały i dzierżawić wody różnym oszołomom którzy guzik do nich wpuszczą, ale trzepią kokosy na naszej niedoli.


    Czuwaj.

    PS: Źle odczytałeś co mam w dupie - nie czytasz ze zrozumieniem.


  • Forum wedkuje.pl 2011-01-09 14:35:38

    Chciałbym aby wszystkie akweny były własnością Państwa: Chciałbym, aby licencję na wędkowanie wykupywało się w urzędach terytorialnych (gminy) .

    Chciałbym, aby część tych środków szła na wdrażanie uniwersyteckich programów badawczych a część na utrzymanie wód w ładzie (stan biologiczny), no może coś na ochronę, ale nie w taki sposób jak teraz.

    I chciałbym, aby wędkarz będąc Obywatelem Najjaśniejszej RP, był rzeczywiście OBYWATELEM równym innym OBYWATELOM, by mógł moczyć stylisko tam, gdzie rzuci go los.

    Mimo wszystko nie są to aż takie mrzonki, bo przy odrobinie dobrej woli ustawodawcy i władzy wykonawczej można by było taki porządek ustalić.

    Jednak lepiej mieć problem z pały i dzierżawić wody różnym oszołomom którzy guzik do nich wpuszczą, ale trzepią kokosy na naszej niedoli.

    PS: Źle odczytałeś co mam w dupie - nie czytasz ze zrozumieniem.



    Skoro o dupie tak dużo to zacznę od tyłu.

    Dzierżawić ma prawo każdy, nawet oszołom jak ma kasę i jeszcze się taki nie urodził aby to zmienił. W Stanach 90 % brzegów wód stałych i płynących jest w rękach prywatnych i niedostępnych dla biedoty z socjalu.

    Ustawodawca i władza wykonawcza nie ma nic do tego tylko trzeba by zmienić Konstytucję.

    Jeśli chcesz stylisko moczyć gdzie chcesz to musisz Ty albo za Ciebie posyłać pieniądze aby szły za Tobą do tej konkretnej wody a w RZGW (państwo) tam takich fachowców od roboty nie ma.

    I na koniec ciekawe zdanie: "Chciałbym aby wszystkie akweny były własnością Państwa"

    Przecież są!!!!!tylko do roboty wynajmują dzierżawców, bo państwo to tylko mapa a tu trzeba ludzi do roboty. I tu są dwie drogi albo dzierżawcy i łowienie za 50gr dziennie albo fachowcy i łowienie 50 zł dziennie. Nawet nie chce mi się porównywać jak jest w innych państwach, gdzie słowo kłusownictwo pojawiło się razem z przebywającymi tam Polakami. Tam się nie zarybia tam się łowi z kulturą a ryb nie brakuje.

    I na koniec coś od siebie. 80% wszystkich wędkarzy jest zadowolonych. W tej grupie jestem warunkowo ja. Ci zadowoleni to dlatego, że: jedni mają karpie inni OSy inni umieją łowić albo chcą wyczynowo (jak ja) a jeszcze inni maja dobre miejscówki i to dużo (jak ja). Mnie na wodach PZW ryb nie brakuje tylko czasu aby w roku wyrwać dwie tony z wody. Wydaje mi się, że jesteś na tyle inteligentny, że przy minimum dobrej woli też mógłbyś być zadowolony warunkowo, bo jesteś lepszy od przeciętnej, tylko lubisz pomarudzić.

    Te pozostałe 20 % to przeważnie wędkarze niedzielni i krytykanci i maruderzy internetowi którym w domu nie wolno się wygadać, bo w pałę :lol: Nawet na tym forum widać jakie pytania są w większości zadawane, ale może po to forum jest, nie wiem. Najlepiej mi się podobało: "Ratunku, gdzie kupic karte bo jutro mam zawody" on na pewno z tych niezadowolonych.

    Pozwolę sobie zauważyć, że w kwestiach, które poruszam, prezentuję wiedzę, a nie tylko "moje zdanie".

    I na koniec skoro zaczeliśmy od dupy, to prawda jest jak dupa. Każdy ma swoją.
    Pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-09 15:08:37

    Amen.

  • sp1ap 2011-01-12 14:51:27

    Dużo tu napisano i nie chcę dolewać oliwy do ognia, więc się wstrzymam od wniesienia tu swej opinii na ten temat!!! Ale w jednym muszę połączyć głos z "homeopatą". Otóż też jednoznacznie jestem przekonany, że prawie wszyscy prywatni dzierżawcy, to złodzieje, którzy "trzepią kasę" na dzierżawionej wodzie, a gdy ją doszczętnie wytłuką z ryby, to ją zdają spowrotem i patrzą, gdzie złapać kolejne "Eldorado"!!! To jest PLAGA!!!

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-12 16:21:35

    No i nie jestem sam na szczęście. Są jeszcze ludzie którzy nie wierzą ślepo w prywaciarzy.

    Prywaciarz w Polsce to ktoś kto jak najszybciej musi się wzbogacić. Nie ma u nas prywaciarzy myślących długofalowo. Jeśli firma jedzie, to niech jedzie, jest o.k. Ale jeśli firma kuleje, to dup i zamknięta.

    Nasze prywaciarstwo nie ma nic wspólnego z kapitalizmem zachodnim.

  • roman76 2011-01-12 20:35:36

    kolego homeopata ale mam nadzieję ze masz na myśli tylko prywaciarzy z pzw ponieważ sam jestem poniekąd "prywaciarzem" i jeżeli miałeś na myśli kogoś innego niż z kręgu pzw to niestety ale chyba pierwszy raz nie zgodzę się z toba

  • arekde 2011-01-12 20:47:54

    Roman76....juz tu kiedyś pisałem, że wiele dziedzin powinno trafić w prywatne ręce.

    Bo wtedy są docenione, doinwestowane i zadbane.

    Ci co tęsknią za wszystkim co państwowe mają pewnie swoje powody..bo kiedyś państwowe to niczyje i można było kraść ile wlezie...stąd tęsknota.

    Ale to se newrati jak mówi Zdenek z Pragi.

    I słusznie.

    Amen

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-12 20:51:15

    Powinno się przywrócić to by współmałżonek wędkował bez posiadania karty wędkarskiej .Najwyżej można by było wprowadzić opłatę w karcie wędkarskiej np  50zł za dodatkową wędkę na  osobę trzecią :D

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-12 20:53:07

    Taka tam zachęta do wstąpienia do PZW :D dla ludzi którzy jeszcze nie wiedzą co to jest :))

  • roman76 2011-01-12 21:00:52

    to nie chodzi o to żeby ktoś posmakował miodu jakim jest pzw tylko ja osobiście od jakiegoś czasu odczuwam że to co kiedyś było czystą przyjemnością zaczyna się przekształcać w chorą biurokrację i coraz więcej wymogów a w zamian jak to bywa jedno wielkie nic

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-12 22:27:03

    Miałem na mysli prywaciarzy którzy nie budują nic swojego , tylko bazują na dobrach społecznych, takich jak jeziora, rzeki......

    Wyraziłem się nieco nieprecyzyjnie, stąd wątpliwości. 

    Ty zas arekde dupku pieroński nie będziesz mnie tu wyzywał od złodziei - smark pieprzony!

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-12 22:31:01

    Roman pisałem niejednokrotnie, że nie mam nic przeciwko komercjom takim jakich wiele w mojej okolicy, czyli prywatnym stawom od początku do końca będących własnością prywatną, czyli wybudowane przez właścicieli, przez nich zarybiane i utrzymywane.

    Zaś odcinki rzek będących Dziedzictwem Narodowym podobnie jak naturalne jeziora, a także żwirownie powstałe na terenach państwowych, nie powinny być obiektem rabunkowej gospodarki złodziei którzy tylko wyciągają zyski a nie dają nic w zamian.

    Mam nadzieję, że teraz wyrażam się dość precyzyjnie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-12 22:38:20

    Czasem naprawdę żal że komuna se ne wrati, bo wtedy takie pajace musiały milczeć.

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-13 15:28:03

    Czasem naprawdę żal że komuna se ne wrati, bo wtedy takie pajace musiały milczeć.



    Pamiętasz czy wyczytałeś?. Ja nie milczałem a żyję

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-13 16:22:37

    Pamiętam. Sam byłem przesłuchiwany pod lampą. Mogę cos o tym powiedzieć. Natomiast ty "J" masz odpowiednie parametry do takiej dyskusji?

    Jakiś cwel popaprany nazywa między inny,i mnie złodziejem - to się kwalifikuje do założenia sprawy cywilnej, bo ja z tym idiotą nie miałem nigdy styczności, więc co on może o mnie wiedzieć? 

    Zanim stwierdzisz że ktoś jest złodziejem, trzeba to udowodnić - natomiast ten kretyn nic nie udowodni.

    PS:

    Arekde  -jesteś dupek do sześcianu.

  • roman76 2011-01-13 18:08:06

    witam czyli kolego homeopata nie ma tematu ty troszkę niejasno napisałeś ja troszkę nie jasno przeczytałem i stąd lekkie nieporozumienia dzięki za logiczną i normalną odpowiedż pozdrowienia

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-13 18:21:37



    Teraz mamy kapitalizm rzekłbym idąc jeszcze dalej Anarchię feudalną :)) cofnęliśmy się aż do średniowiecza he he tylko że lasy i wody już nie tak zasobne :) a prawo jest dla ludków a prawo jest za Panem  :)
    Tylko teraz można zobaczyć jak się szlachta bawi :))
    Pozdrawiam .


    Dobre przystosowanie do głęboko chorego społeczeństwa nie jest miarą zdrowia !!!

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-13 22:14:47



    Teraz mamy kapitalizm rzekłbym idąc jeszcze dalej Anarchię feudalną :)) cofnęliśmy się aż do średniowiecza he he tylko że lasy i wody już nie tak zasobne :) a prawo jest dla ludków a prawo jest za Panem  :)





    Wszystko jest dla ludzi, ale nie wszystko jest dla wszystkich.



Reklama
Reklama