Prosty temat a tyle emocji i pretensji lecz niestety tym razem pod złym adresem.Jakkolwiek nie jestem wyznawcą PZW to w tym momencie muszę stanąc w ich obronie gdyż nowelizacja zapisu o konieczności posiadania tzw. "białej karty wędkarskiej " przez współmałżonka jest dostosowaniem regulaminu do obowiązującego prawa.(Ustawa o rybactwie.... itd.). Karta wędkarska przestała być dokumentem PZW a stała się dokumentem nazwijmy państwowym jak dowód czy prawo jazdy i wymóg jej posiadanie to nie pomysł PZW
Jeśli dzierżawisz wodę, to masz prawo stanowić na niej swój regulamin.
Ustawa o rybactwie jet tylko wzorcem, podstawą.... natomiast dzierżawca ma całe multum środków, by swój interes chronić.
Nie ma znaczenia kto dzierży kij w dłoni, ważne jest że jeden z łowiących jest członkiem PZW i w ramach swego limitu pozwala łowić swojemu koledze, żonie, dziecku, kochance , kochankowi........
Ja, jeśli łowię sam na dwie wędki, jestem większym zagrożeniem dla rybostanu niż kiedy łowię z kimś, kto nie ma o tym pojęcia.
Gówno nie prawo - prawo nie gówno - zero czucia o co chodzi. PZW, RZGW, USTAWODAWCA -----> TRZY PODMIOTY KTÓRE NIE WIEDZĄ O SOBIE NIC KONKRETNEGO.
Wędkarz to statystyczny złodziej, kłusownik, oszust, łobuz.!
Brawo PZW, brawo sejm RP.
Tak jak z tym Tu-154M , wszyscy wiedzą że sami zajebaliśmy sprawę, ale pretensje mamy do ruskich.
Jesli DZIERZAWISZ wody skarbu panstwa to mozesz co najwyzej zaostrzyc regulamin. Nie wolno ci go liberalizowac. Nie mozesz lamac ustawy nadrzednej ktora opisuje pewne prawa dotyczace wod skarbu Panstwa. Mozesz np. zwiekszyc wymiar ochronyy czy wydluzyc okres ochronny na dany gatunek ryby. Ale w druga strone Ci nie wolno. Co innego wody prywatne. Tam robisz co chcesz. I tu zarowno J jak i KAM maja racje. Choc nie lubie PZW ale sprawiedliwie trzeba przyznac ze to nie ich sprawka.
Wędkarz to statystyczny złodziej, kłusownik, oszust, łobuz.!
Brawo PZW, brawo sejm RP.
Tak jak z tym Tu-154M , wszyscy wiedzą że sami zajebaliśmy sprawę, ale pretensje mamy do ruskich.
Sami siebie wykreowaliśmy na obraz i podobieństwo swoje, mało tego tak nas postrzegają prawidłowo na całym świecie na równi z Rumunami, chociaż Rumuni maja wizy do Stanów. A z z Tu-154M to postanowione, że trumny mają rządzić, właśnie dlatego, że Polska to jedyny kraj, który potrzebuje wroga nawet urojonego.
Koledzy, w poprzednim RAPR nie było mowy o karcie dla współmałżonka. Jednak Ustawa wymieniała kto jest zwolniony z posiadania karty wędkarskiej /małolat do 14 i cudzoziemiec/. To powodowało, że opierając się tylko na RAPR, niektórzy dawali swoją wędkę żonie nie posiadającej Karty i PSR karała mandatami za jej brak. M.in. i z naszego koła poszedł do Okręgu wniosek, a potem wyżej żeby to ująć w RAPR, aby sprawa była jasna dla wedkarzy ponieważ nie każdy ma dostęp do ustaw.
Prosty temat a tyle emocji i pretensji lecz niestety tym razem pod złym adresem.Jakkolwiek nie jestem wyznawcą PZW to w tym momencie muszę stanąc w ich obronie gdyż nowelizacja zapisu o konieczności posiadania tzw. "białej karty wędkarskiej " przez współmałżonka jest dostosowaniem regulaminu do obowiązującego prawa.(Ustawa o rybactwie.... itd.).
Karta wędkarska przestała być dokumentem PZW a stała się dokumentem nazwijmy państwowym jak dowód czy prawo jazdy i wymóg jej posiadanie to nie pomysł PZW
Doskonale to podsumowałeś ale nieprzekonanych i tak nie przekonasz.
Pierdolenie kotka za pomocą młotka.
Jeśli dzierżawisz wodę, to masz prawo stanowić na niej swój regulamin.
Ustawa o rybactwie jet tylko wzorcem, podstawą.... natomiast dzierżawca ma całe multum środków, by swój interes chronić.
Nie ma znaczenia kto dzierży kij w dłoni, ważne jest że jeden z łowiących jest członkiem PZW i w ramach swego limitu pozwala łowić swojemu koledze, żonie, dziecku, kochance , kochankowi........
Ja, jeśli łowię sam na dwie wędki, jestem większym zagrożeniem dla rybostanu niż kiedy łowię z kimś, kto nie ma o tym pojęcia.
Gówno nie prawo - prawo nie gówno - zero czucia o co chodzi. PZW, RZGW, USTAWODAWCA -----> TRZY PODMIOTY KTÓRE NIE WIEDZĄ O SOBIE NIC KONKRETNEGO.
Wędkarz to statystyczny złodziej, kłusownik, oszust, łobuz.!
Brawo PZW, brawo sejm RP.
Tak jak z tym Tu-154M , wszyscy wiedzą że sami zajebaliśmy sprawę, ale pretensje mamy do ruskich.
Jesli DZIERZAWISZ wody skarbu panstwa to mozesz co najwyzej zaostrzyc regulamin. Nie wolno ci go liberalizowac. Nie mozesz lamac ustawy nadrzednej ktora opisuje pewne prawa dotyczace wod skarbu Panstwa.
Mozesz np. zwiekszyc wymiar ochronyy czy wydluzyc okres ochronny na dany gatunek ryby. Ale w druga strone Ci nie wolno.
Co innego wody prywatne. Tam robisz co chcesz.
I tu zarowno J jak i KAM maja racje. Choc nie lubie PZW ale sprawiedliwie trzeba przyznac ze to nie ich sprawka.
czytają też to dzieci wiec darujcie se te przekleństwa
Dzieci niech czytają Misia Puchatka.
Wędkarz to statystyczny złodziej, kłusownik, oszust, łobuz.!
Brawo PZW, brawo sejm RP.
Tak jak z tym Tu-154M , wszyscy wiedzą że sami zajebaliśmy sprawę, ale pretensje mamy do ruskich.
Sami siebie wykreowaliśmy na obraz i podobieństwo swoje, mało tego tak nas postrzegają prawidłowo na całym świecie na równi z Rumunami, chociaż Rumuni maja wizy do Stanów. A z z Tu-154M to postanowione, że trumny mają rządzić, właśnie dlatego, że Polska to jedyny kraj, który potrzebuje wroga nawet urojonego.
Homeopata w innym miejscu zgadzałem się z tobą tu niestety pojechałeś po bandzie.
No możliwe. Tak mam , ze czasem jadę po bandzie. Ja gadam do dorosłych ludzi i mało mnie wzrusza jeśli tu dzieci się logują.
Koledzy, w poprzednim RAPR nie było mowy o karcie dla współmałżonka. Jednak Ustawa wymieniała kto jest zwolniony z posiadania karty wędkarskiej /małolat do 14 i cudzoziemiec/. To powodowało, że opierając się tylko na RAPR, niektórzy dawali swoją wędkę żonie nie posiadającej Karty i PSR karała mandatami za jej brak. M.in. i z naszego koła poszedł do Okręgu wniosek, a potem wyżej żeby to ująć w RAPR, aby sprawa była jasna dla wedkarzy ponieważ nie każdy ma dostęp do ustaw.
Najważniejsze, że już coraz bliżej do sezonu.