Reklama
  • Jakubek11082015-03-20 16:58:56

    Witam bardzo serdecznie dwa dni temu pojechalem ze szwagrem na rozeznaniu teranu wyszukac sobie jakis fajnych miejscówek ale po tym co zobaczylem odechcialo mi sie wiekszosc miejsc albo zagrodzone siatka albo prywatne pomosty albo cos. Moje pytanie dotyczny nastepujacych jezior :lubieńskie,kromszewickie , chodecz , mianowicie chodzi po 1 ile metrów od wody musi pozostac jak gdyby do dyspozycji ogolnej ... i czy jest legalne zakladanie pomostow na tych jeziora i oznakowanie ich jako teren prywatny ? i ewentualnie jak sprawdzic o co poprosic wlasciciela aby udowodnil ze pomost jest legalnie postawiony dziekuje wszystkim z góry za pomoc ;]

  • dawid71997 2015-03-20 19:28:18

    z tego co się orientuję to wszystkiego dowiesz się w starostwie a tak poza tym to z tymi wariatami nie wygrasz na jeziorze Głuszyńskim jest tak samo pomosty pozamykane na kłódki ogrodzenia wyprowadzone z działek do wody nie można przejść tragedia

  • retek 2015-03-20 19:28:30

    Witam  Z tego co się orientuję  to granica grodzenia jest  1,5 metra  od zasięgu (lustra) wody ze średniej iluś letniej ,w takim przypadku jeżeli jest ogrodzenie do wody lub niema możliwości przejścia , wystarczy zgłosić do gminy i oni powinni wyegzekwować  usunięcie ogrodzenie . U mnie to poskutkowało  .Jeżeli chodzi pomosty z tabliczką TEREN PRYWATNY  to sobie mogą ja w d...e wsadzić , no bo jak może być coś prywatnego na terenie publicznym,  inną kwestią jest   zablokowanie wejścia na ten pomost , mnie zawsze to wnerwia .Budując pomost zawsze jest ryzyko że jakiś  obcy się na niego wpakuje takie ryzyko .

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-20 20:24:56

    Zgłoś to do gospodarza wody, on rozwiąże sprawę z grodzeniem. Co do pomostów, to już inna bajka. Ale jak mają je postawione nie legalnie, czyli nie zostały zgłoszone (w starostwie). To też załatwi gospodarz wody.

  • Reklama
  • kedzio 2015-03-21 11:28:45

    Ile razy będziemy na tym forum rozgryzać sprawę dostępu do wody?

    To lustro wody wyznacza granicę działki dzierżawionej nad wodą. Oczywoście od lustra wody musi pozostać przejście o półtorametrowej szerokości.

    Pomosty mogą być prywatne wyłacznie na stricte prywatnym zbiorniku, a jeśli ktoś na państwowej wodzie po uzyskaniu pozwolenia zbuduje pomost, to musi sie liczyć z tym, ze ktoś na tym pomoście zapragnie kiedyś wędkować.

    Niech by mi któren u mnie zabronił przejścia, albo wywalał mnie z pomosty na państwowej wodzie - sprawa by sioe źle dla gościa skończyła.

    Czytajcie ustawy ludzie! Ustawa Prawo Wodne! Ustawa o Ochronie Środowiska! Ustawa o Rybactwie Śródlądowym! 

  • Draq 2015-03-21 11:45:00

    Ale problem :)
    Chce łowić na danej wodzie to buduje sobie swój pomost - proste.Nie rozumiem oburzenia? Gdybym ja własnymi siłami, za swoje pieniądze zrobiłbym pomost to też bym nie chciał żeby mi włazili z buciorami na mój pomost i robili syf.

  • kedzio 2015-03-21 14:02:48

    Ale problem :)
    Chce łowić na danej wodzie to buduje sobie swój pomost - proste.Nie rozumiem oburzenia? Gdybym ja własnymi siłami, za swoje pieniądze zrobiłbym pomost to też bym nie chciał żeby mi włazili z buciorami na mój pomost i robili syf.

    Po pierwsze chłopie - JAKI SWÓJ POMOST?! Nie masz prawa budować żadnego pomostu bez zezwolenia właściciela wody, czyli ODPOWIEDNICH ORGANÓW ADMINISTRACJI PAŃSTWOWEJ. Cyba, że będziesz budował pomost na wodzie wlasnej, albo na wodzie należącej do kogoś znajomego, kto ci ponadto pozwoli go tam zbudować. Na wodzie należącej do Skarbu RP nie masz prawa niczego budować. A jeśli uzyskasz pozwolenie i na własny koszt zbudujesz taki pomost na wodzie państwowej, to nie będziesz jego właścicielem! Możesz sobie wynająć lub kupić jedynie działkę na brzegu, ale wtedy musisz pozostawić półtorametrowe przejście przy lustrze wody! Ajest tak dlatego, że działka gruntowa nie leży pod wodą - kapujesz? I to woda, nawet jeśli sie podniesie, bedzie wyznaczała granicę twojej działki z uwzględnieniem tych 1,5 metra od wody, a nie to co masz na papierze! Nie ma czegoś takiego jak prywatny pomost na państwowej wodzie !

  • retek 2015-03-21 14:45:35

    a jak wejdę przed Tobą na TWÓJ POMOST to co mi zrobisz?

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2015-03-21 15:29:20

    Kedzio poczytaj dobrze ustawy i rozporządzenia...

  • Draq 2015-03-21 15:35:14

    a jak wejdę przed Tobą na TWÓJ POMOST to co mi zrobisz?
    wejdź to się przekonasz :)Jakie to typowo polskie zachowanie - wpieprzyć się na krzywy ryj czyjimś kosztem i jeszcze mieć pretensje

  • retek 2015-03-21 17:25:03

    przede wszystkim nie na krzywy ryj tylko takie mam prawo i możesz mi naskoczyć  , bo jak może być twoje skoro jest na wodzie skarbu państwa i w dodatku pobudowane niezgodnie z prawem  np  jakiś natręt  jak Ja  może złożyć donos na Ciebie do starostwa a Ty jako WŁAŚCICIEL owego pomostu dostaniesz nakaz jego rozbiurki  ,którego zbudowałeś bez pozwolenia.

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-21 18:37:17

    przede wszystkim nie na krzywy ryj tylko takie mam prawo i możesz mi naskoczyć  , bo jak może być twoje skoro jest na wodzie skarbu państwa i w dodatku pobudowane niezgodnie z prawem  np  jakiś natręt  jak Ja  może złożyć donos na Ciebie do starostwa a Ty jako WŁAŚCICIEL owego pomostu dostaniesz nakaz jego rozbiurki  ,którego zbudowałeś bez pozwolenia.
    Kolego szanuj pracę kolegi, i jego pomost, jak zezwala Ci na nim wędkować.
    Miałem tego nie pisać...
    Po pierwsze osoba która stara się postawić pomost wędkarski zgodnie z prawem, musi pewne warunki spełnić. U mnie wymagają sporo: mapka sytuacyjna (10 zł) i na nim plan pomostu, zaświadczenie o tym że posiadasz materiał na jego wybudowanie, operat (w gminie wydają po opinii ochr środowiska, opłata ok 117 zł), po czym do starostwa składasz zawiadomienie z tymi wszystkimi załącznikami (opłata ok 214 zł). Następnie w urzędzie melioracji, podpisujesz umowę o użytkowanie gruntu pod tym pomostem. Ponieważ pomosty wędkarskie, i do wypoczynku są zwolnione z opłat, nie wnosisz do wojewody opłaty wynikającej z tej umowy.
    Tak więc, jego materiał (kupił materiał i go wykonał), poniósł koszty opłat, ma umowę o użytkowanie gruntu. To czyj to pomost?

  • Reklama
  • retek 2015-03-21 19:49:20

    Chodzi mi o to że jako wędkarz niedzielny wstaje o drugiej nad ranem jadę na ów pomost żeby mieć miejsce  , a rzekomy  właściciel dojeżdża  np o szóstej i zwijasz się ???

  • retek 2015-03-21 19:51:02

    a po za tym z igłą stogu siana szukać pomostu legalnie zbudowanego .

  • Draq 2015-03-21 19:54:01

    Dokładnie tak jak piszesz, zająłeś czyjś pomost, przychodzi właściciel to pakujesz manatki i bez gadania szukasz innego miejsca.

  • kedzio 2015-03-21 20:11:32

    :) dobreeeeeeeeeee.

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-21 20:12:39

    Może nie tak do końca. Wszytko zależy od tego jak rozmawiacie. Ja stawałem na pomście i wędkowałem, przychodził koleś i mówił że jego, przysiadał się i wędkowaliśmy razem.
    Przy zamykanym pomoście wiesz że jego, bo ma klucz do kłódki.
    A przy ogólnodostępnym on może Ci pokazać umowę na użytkowanie gruntu pod nim bądź zezwolenie ze starostwa.

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2015-03-21 20:14:40

    Dokładnie tak jak piszesz, zająłeś czyjś pomost, przychodzi właściciel to pakujesz manatki i bez gadania szukasz innego miejsca.
    Zdarza się że i tak jest, ale wtedy taki pomost długo nie stoi...

  • pakul1206 2015-03-21 20:28:09

    A czy właściciel pomostu nie ma pierwszeństwa połowu?

  • Zielan 2015-03-21 20:29:20

    http://bip.powiatmysliborski.pl/strony/8284.dhtml
    Jeżeli pomost jest legalnie postawiony, należy on do właściciela i ma prawo decydować kto może korzystać z pomostu. 
    Sęk w tym, że 90% to samowolka.


  • Jakubek1108 2015-03-22 11:56:22

    wszystko sie zgadza tylko oplacajac dane wody nie bedzie gdzie stanac bo ktos pomost zbil sobie bo akurat mial kaprys albo ma blisko do danej wody ale ja placac tez chce kozystac a tu nie mozna bo zaraz sie sadzi to niech zwinie ten pomost zeby nie bylo problemu bo kazdy oplacajac ma do tej wody prawo a jeszcze troche to nogi nie postawi blisko wody bo juz dojscia nie ma przez samowole

  • Draq 2015-03-22 12:09:57

    wszystko sie zgadza tylko oplacajac dane wody nie bedzie gdzie stanac bo ktos pomost zbil sobie bo akurat mial kaprys albo ma blisko do danej wody ale ja placac tez chce kozystac a tu nie mozna bo zaraz sie sadzi to niech zwinie ten pomost zeby nie bylo problemu bo kazdy oplacajac ma do tej wody prawo a jeszcze troche to nogi nie postawi blisko wody bo juz dojscia nie ma przez samowole

    Napisałem wyżej sposób na rozwiązanie tego problemu - zbudować swój pomost.

  • kedzio 2015-03-22 13:40:59

    Zatem hurray! Dalejże budować prywatne pomosty! Niech każdy postawi najlepiej dwa! Potem pojedzieta nad wodę i będzieta płakać, że ni ma gdzie kija wystawić, bo sama prywata!

    Ludziom sie w dupach porąbało!

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-22 19:02:42

    wszystko sie zgadza tylko oplacajac dane wody nie bedzie gdzie stanac bo ktos pomost zbil sobie bo akurat mial kaprys albo ma blisko do danej wody ale ja placac tez chce kozystac a tu nie mozna bo zaraz sie sadzi to niech zwinie ten pomost zeby nie bylo problemu bo kazdy oplacajac ma do tej wody prawo a jeszcze troche to nogi nie postawi blisko wody bo juz dojscia nie ma przez samowole
    Zacznijmy od tego że pomost stawiają za trzcinki, i kładka do niego prowadzi przez trzcinki. Tak więc jak tego pomostu tu by nie było, to i tak byś w tym miejscu nie powędkował, bo przeszkadzał by Ci pas trzcin, oddzielających brzeg od lustra wody. Zgadza się?
    Właściciel kładki napracował się i wydał kasę, by tak kładka tu stała. Połaził po urzędach itd.

    Tak więc prawo do tego pomostu jest chyba oczywiste. I jeśli spokojne z nim zagaisz, by móc z niego korzystać. Zaproponujesz w zamian pomoc przy utrzymaniu tego pomostu. To i chyba dojdziecie do konsensusu i porozumienia.

    Nie mówię o samowolkach. Bo tu kwestia jest taka, że tak naprawdę nie ma właściciela, bo on przed urzędem się do niego nie przyznaje. Tak więc niczyi...

    Zatem hurray! Dalejże budować prywatne pomosty! Niech każdy postawi najlepiej dwa! Potem pojedzieta nad wodę i będzieta płakać, że ni ma gdzie kija wystawić, bo sama prywata!
    Kedzio patrz tekst pogrubiony...

    I proponuję jednej i drugiej stronie, odrobinę wyrozumiałości i chęć porozumienia...

    Dlatego też jestem za tym by takie pomosty, stawiane były przez koła/użytkowników rybackich. Wtedy taki pomost jest dla wszystkich dostępny na równych prawach.
    (W kołach, można ustalić składkę 10 zł rocznie na utrzymanie takich pomostów. Co przy kole 300 członków, wystarczy na postawienie 1 pomostu i ewentualną renowację innych)

    Zwróćcie uwagę na tekst pogrubiony. Takie wspólne pomosty (tekst zielony), to dodatkowe miejsca do wedkowania. Bo ich normalnie nie ma, bo jest tam pas trzcin uniemożliwiający wędkowanie.

  • Reklama
  • kedzio 2015-03-22 19:23:22

    U mnie nie ma trzcinowisk które wymagałyby przerzucania nad nimi pomostów i kładek. Jestem stanowczo za tym, by wody w moim rejonie nie były tym problemem dotykane. Niech każdy sobie znajdzie miejsce do wękowania na dotychczasowych zasadach. Czasem wytnie sie trochę trzcin, a juz następnego dnia to miejsce jest okupowane. Co dopiero jak zaczniemy budowac jakies smieszne pomosty.

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-22 19:32:09

    U mnie nie ma trzcinowisk które wymagałyby przerzucania nad nimi pomostów i kładek. Jestem stanowczo za tym, by wody w moim rejonie nie były tym problemem dotykane. Niech każdy sobie znajdzie miejsce do wękowania na dotychczasowych zasadach. Czasem wytnie sie trochę trzcin, a juz następnego dnia to miejsce jest okupowane. Co dopiero jak zaczniemy budowac jakies smieszne pomosty.
    To jak są trzcinki czy ich niema?
    Bo jak ich  nie ma to co ty chcesz wycinać? I wycinac nie wolno...

  • kedzio 2015-03-22 19:40:47

    NIE MA! 

    Wolno? nie wolno?  

    Ty mosz chopie jeden dupny problem. Mosz problem som ze sobą. Jak trzciny sie rozrastają ponad miarę, to macie problem. Musicie stawiać pomosty, mosty, kładki i inne gówno.

    Wystarczy dbać o to, by trzciny nie zarastały stanowisk istniejących. Każdego roku wycinam trzcinę tam gdzie łowię. I każdego roku specjalnym narzędziem ściągam wodorosty z wody w bezpośredniej bliskosci stanowisk. I co? Zrobisz mi co? Podkablujesz? Komu? Gdzie? Po co?

    Byłem pod Lublinem. Fajne wody! Ale przez lata kładziono wała na dbanie o łowiska. Teraz można tam łowić tylko z rzeczonych pomostów, które są w opłakanym stanie. Grzybnia jak diabli!

    Co stoi na przeszkodzie, by stanowiska były ze tak powiem "drożne"?! 

    Są na tutejszych wodach brzegi niedostępne, bagniska, tam trzcin dla ptactwa jest dość. Tam nikt nic nie wycina! Bo widzsz koleś, rozum przede wszystkiem! 

    Zresztą juz ci pisałem, że wybuduj se i 30 pomostów, jeno potem nie śluzuj tu portalu żalami, że ni ma kaj sztyla położyć!

  • kedzio 2015-03-22 19:48:06

    Jak widzisz dekla któren łopatą rzeźbi brzeg i wycina schody i tak rok w rok, coraz dalej i dalej, głębiej i głębiej, to mu słowa nie powiesz.

    Jak widzisz debila co zwija przyczepę, namiotowisko, to nie podejsdziesz i nie zwrócisz uwagi coby syf ze sobą zabrał.

    Nie powiesz, żeby sracz zakpopał, a na przyszłość... żeby go nad samą wodą nie stawiał.

    Ale jak stanowisko zarastać zacznie i zobaczysz mnie jak je czyszczę, to mi bedziesz morały prawił.

    Tak to działa - pretensje jak sie do kogoś ma, to trzeba wiedzieć o co! Trzeba mieć łeb! Trzeba kalkulować co jest dobre, a co złe! 

    Ile już u mnie wód zarosło tak, że dziś nie da sie tam wędkować?!

    Ale zawsze sie znajdzie nawiedzony gość, co pokryje żałobnym śluzem kilka portali internetowych nie wiedząc co gada.

  • kedzio 2015-03-22 19:49:28

    Jak zobaczysz, ze ktoś dywan targa do wody, to nic nie powiesz! Ale bedziesz k*ami sypał, jak go bedziesz musiał na haczyku z wody wytargać.


  • kedzio 2015-03-22 19:50:27

    Ale kuźwa o pomostach będziesz gadał całymi dniami! 

    Ja, to bym te pomosty wszystkie z dymem puścił. Ejmen.

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-22 20:34:00

    Kedzio, opisałeś siebie?
    Bo tak mniemam.
    Ja mam odwagę wrzucić uwagę że ryb nie wymiarowych i w okresie ochronnym itd.
    Mam odwagę zapytać się czy pomost jest zarejestrowany, jak koleś sapie że z niego łowię.
    Nie zwracam uwagi jak kolega zrobi porządek na miejscówce, wytnie parę trzcinek, czy też usprawni podejście.
    Ale jak zostawi śmieci po sobie, to czemu mam mu nie zwrócić uwagi? Czy po prostu skomentować?

    Widzisz, mnie pomost nie potrzebny. Bo by wybudować pomost muszę wydać tyle co na niewielką łódkę. I do tego, nie jestem uzależniony od jednej miejscówki. Nie muszę się użerać z wandalami i narażać się na nieprzyjemności bulwersu jegomościa że on ma prawo.
    Mam łódeczkę i korzystam z niej kiedy mam ochotę. Nawet zabieram innych jak mam na to ochotę i wiem że to dobry człowiek.

    Co do pomostów, to jak wspomniałem, wolał bym by były stawiane przez koła czy uprawnionych do rybactwa. Bo wtedy będą ogólnie dostępne.
    A jeżeli chodzi o same koła, to tez mogą mieć swoje łódki, i udostępniać je swoim członkom, bądź też innym odpłatnie.
    Ty we wszytki widzisz problem, a ja staram się znaleźć rozwiązanie problemu. Ty nie masz pojęcia a krytykujesz że tak nie wolno. Post #816897 w tym wątku, link: http://forum.wedkuje.pl/f,pomosty-na-jeziorach,816783,0.html

    Potem pienisz się jak ktoś udowodni Ci że się grubo mylisz.

  • kedzio 2015-03-22 21:14:21

    Zapraszam. Przyjedź. Spróbuj tu załatwić pozwolenie na taki pomost. Nie wciskaj ludziom że to takie łatwe. Jeśli u ciebie tak jest, to tylko ubolewać, bo w krótkim czasie zostaniesz z tą łódką i z niczym więcej. Ty łódkę masz, ale groo wędkarzy łódek nie posiada. Ja, kiedy widzę taki pomost, to mi sie od razu lont zapala.

    Dobranoc.

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-22 21:33:49

    Zapraszam. Przyjedź. Spróbuj tu załatwić pozwolenie na taki pomost. Nie wciskaj ludziom że to takie łatwe. Jeśli u ciebie tak jest, to tylko ubolewać, bo w krótkim czasie zostaniesz z tą łódką i z niczym więcej. Ty łódkę masz, ale groo wędkarzy łódek nie posiada. Ja, kiedy widzę taki pomost, to mi sie od razu lont zapala.

    Dobranoc.


    Ląd to tobie podpala się często, i to z błahych powodów.
    Nie kumam twego tekstu:Jeśli u ciebie tak jest, to tylko ubolewać, bo w krótkim czasie zostaniesz z tą łódką i z niczym więcej.
    Co ma piernik do wiatraka?
    Jak byś uważnie czytał, to wiem że wielu nie ma łódki, jak i wielu nie ma dostępu do wody, bo jest mało miejscówek, bo się spóźnił. Ale nie kumam o co ci w tym chodzi.
    Piszę jak wół. Należą do koła? To niech koło za ich pieniądze stawia pomosty które będą dla nich dostępne zgodnie z Regulaminem Łowiska "RAPR". Tak samo mogą zakupić parę łódek i postawić na kilku jeziorach. I wtedy będą mogli korzystać z nich.
    Jaki w tym widzisz Problem?
    Może taki sam jak z pontonem? Post #816999 link:http://forum.wedkuje.pl/f,zakotwiczony-ponton-kreci-sie-w-kolo,816700,0.html#817154

  • halski021 2015-03-23 10:04:32

    Zawsze uważałem , że ten co wybudował pomost wędkarski ma pierwszeństwo w wędkowaniu na nim . Poniósł koszty materiałów i robocizny . Jeżeli zjawia się właściciel  zawsze jestem opuścić pomost . Często po krótkiej rozmowie na temat czym nęcę i na co łowię otrzymuję zaproszenie do wspólnego wędkowania , lub jeżeli pomost jest za mały do wspólnego wędkowania właściciele mówią ,że jak ich nie ma , to mogę wędkować . Zauważyłem ,że jest wielu kolegów , którzy podglądają gdzie inni karmią i łowią rybki , a potem starają się być szybciej na takiej miejscówce , od tego , który ją przygotował i URA BURA ,bo byli pierwsi . Może nie odczuwam braku możliwości znalezienia miejsca do wędkowania  , bo mieszkam w rejonie , gdzie jest wiele jezior i nie ma nadmiaru wędkarzy .Znajomi wędkarze z Łodzi uświadomili mnie , że mieszkam w Wędkarskim Raju , gdy pokazałem im tylko cztery jeziora , na których mogę wędkować i nie spotkaliśmy w tym czasie ani jednego wędkarza . Na każdym z tych jezior łowię rybki , więc nie są to bezrybne studnie . Tylko w moim powiecie jest ponad 30 jezior , mają różnych zarządców : PZW , Spółki Rybackie , Towarzystwo Wędkarskie , Prywatni , a więc do wyboru do koloru . Obecnie łowię tylko na wodach PZW , bo mam najbliżej(cztery jeziora w miejscowości w której mieszkam)

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-23 15:10:53

    Widzisz Janek, wokół mnie jest też pełno jezior. Ale znów na większości z nich nie ma za bardzo miejsc z brzegu do wędkowania. Bo oczka miedzy trzcinami praktycznie nie wystepują. Mazany, Siercze, Moj, Tuchel. Na tych jeziorach takich miejsc do wędkowania z brzegu policzysz na palcach. Tak więc by nie te pomsty, nie było by możliwości z brzegu łowić. Chyba ze mówimy o kąpieliskach.

  • halski021 2015-03-23 17:44:25


  • halski021 2015-03-23 17:55:26

    Jak w jeziorze nie ma dostępu z brzegu , to gdyby nie mostki , to było by wędkowanie tylko ze środków pływających . Więc nie bardzo rozumiem pretensje do budowniczych pomostów . Zamykają pomosty i się nie dziwię , bo koleś który nie kiwnął palcem , najczęściej zaśmieca okolicę pomostu , często dewastuje sam pomost . Z większością właścicieli można się dogadać , bo nikt nie siedzi na rybach non stop . Ja praktycznie mogę bez problemów łowić na wszystkich jeziorach w okolicy , z pomostów , bo wiedzą , że nie zostawię syfu i nie zakwaszę łowiska . Gdyby była inna kultura kolegów wędkarzy , to jestem pewien ,że nie było by potrzeby zamykania pomostów . Ostatnio wędkuję najczęściej  z pomostu ogólnodostępnego na plaży , gdzie często , gdy rybki biorą siedzi wędkarz koło wędkarza i wszyscy łowią bez jakichkolwiek konfliktów . Można to zobaczyć na zdjęciach w moim blogu , gdzie opisałem wędkowanie gdy lód cienki na jeziorach .


  • Artur z Ketrzyna 2015-03-23 19:09:20

    Jak w jeziorze nie ma dostępu z brzegu , to gdyby nie mostki , to było by wędkowanie tylko ze środków pływających . Więc nie bardzo rozumiem pretensje do budowniczych pomostów . Zamykają pomosty i się nie dziwię , bo koleś który nie kiwnął palcem , najczęściej zaśmieca okolicę pomostu , często dewastuje sam pomost . Z większością właścicieli można się dogadać , bo nikt nie siedzi na rybach non stop . Ja praktycznie mogę bez problemów łowić na wszystkich jeziorach w okolicy , z pomostów , bo wiedzą , że nie zostawię syfu i nie zakwaszę łowiska . Gdyby była inna kultura kolegów wędkarzy , to jestem pewien ,że nie było by potrzeby zamykania pomostów . Ostatnio wędkuję najczęściej  z pomostu ogólnodostępnego na plaży , gdzie często , gdy rybki biorą siedzi wędkarz koło wędkarza i wszyscy łowią bez jakichkolwiek konfliktów . Można to zobaczyć na zdjęciach w moim blogu , gdzie opisałem wędkowanie gdy lód cienki na jeziorach .



    Szczera prawda.
    Trochę kultury i dialogu, a życie staje się łatwiejsze. :-)

  • kedzio 2015-03-23 21:06:25

    Powariowali! Jak pragne orbitować... powariowali!

    Więc zamiast dbać o łowiska, zapobiegać nadmiernemu zarastaniu, utrzymywać stanowiska na brzegach, akceptujecie budowanie tego czegoś, czego w wiekszości nie mozna nazwać nawet kładką?! I jeszcze pochwalacie prywatę na ogólnodostępnych wodach? Popieracie zajmowanie najlepszych miejsc jakimś w mordę golonym cwaniakom?! Macie pojecie co będzie jak każdy postawi sobie jakiś tam pomost? Macie w ogóle pojęcie o czym wy tu pitu pitu?

    Ogarnijta się chłopy, bo chyba wam się szara masa we łbach z czymś brązaowym wymieszała!

    Obym nigdy u mnie nie musiał godzić się na podobną głupotę!

    Chwała Bogu u nas jest jeszcze w miarę normalnie. Oby jak najłużej.

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-23 22:37:25

    Kedzio, czy ty naprawdę jesteś taki trudny?
    Pontony każesz cumować do drzew na przeciwnych brzegach. ITD.
    Pisze się o pomstach wędkarskich i to że dzięki nim są dodatkowe miejsca do wędkowania nie szkodząc naturze, nie niszcząc tarlisk i przedszkoli narybku. O kulturze i dialogu, współpracy.

    Powiedz co jest złego, że powstaje nowe stanowisko wędkrskie, praktycznie bez szkody dla natury. Że korzystają ludzie z tego co o to dbają. Dbają to mają, też możesz z nimi dbać i mieć, ładne zadbane łowiska.
    Ale nie ty pozyskasz zezwolenie, i chcesz by ci wszyscy usługiwali?
    Zagadaj z kolegami, pomóż im, wspólnie coś zróbcie i cieszcie się efektem swojej pracy, i dbajcie o to.
    Dlatego ja mówię że takie inwestycje w łowisko powinny być robione na płaszczycie kół czy gospodarzy wody dla wspólnego dobra. Ale by takie coś powstało, trzeba się zorganizować i współpracować. A to tobie raczej jest obce.

    Chwała Bogu u nas jest jeszcze w miarę normalnie. Oby jak najłużej.
    No tak normalną rzeczą jest takie cumowanie pontonów, naigrywanie się z innych, ja nie będę miał to ty też, itd..

  • kedzio 2015-03-24 18:16:28

    Sam mam ponton i to dość duży z silnikiem. Więc nie chrzań głupot. Raczej sam siebie posłuchaj. 

    Niby budowanie pomostów wśród trzcin nie ma wpływu na żyjątka i takie tam?! No to jest bardzo ciekawe spostrzeżenie.

    Jak mnie nie zrozumiałeś, to prosto ci wytłumaczę. Chodzi o to, że stawianie prywatnych pomostów uważam za chore! Za jeszcze bardziej chore uważam ich zamykanie. Myślę, że jak każdy zapragnie coś takiego wybudować, to w krótkim czasie nie pozostanie nam nic innego jak tylko ponton czy łódka!

    To tyle. Temat jest poroniony, pomosty są poronione, wedkarze mają coraz większy problem ze swymi łbami.

    To mówiłem ja.

    Ejmen.

  • Iras1975 2015-03-24 19:15:14

    Kedzio, czy ty naprawdę jesteś taki trudny?
    Pontony każesz cumować do drzew na przeciwnych brzegach. ITD.
    Pisze się o pomstach wędkarskich i to że dzięki nim są dodatkowe miejsca do wędkowania nie szkodząc naturze, nie niszcząc tarlisk i przedszkoli narybku. O kulturze i dialogu, współpracy.

    Powiedz co jest złego, że powstaje nowe stanowisko wędkrskie, praktycznie bez szkody dla natury. Że korzystają ludzie z tego co o to dbają. Dbają to mają, też możesz z nimi dbać i mieć, ładne zadbane łowiska.
    Ale nie ty pozyskasz zezwolenie, i chcesz by ci wszyscy usługiwali?
    Zagadaj z kolegami, pomóż im, wspólnie coś zróbcie i cieszcie się efektem swojej pracy, i dbajcie o to.
    Dlatego ja mówię że takie inwestycje w łowisko powinny być robione na płaszczycie kół czy gospodarzy wody dla wspólnego dobra. Ale by takie coś powstało, trzeba się zorganizować i współpracować. A to tobie raczej jest obce.

    Chwała Bogu u nas jest jeszcze w miarę normalnie. Oby jak najłużej.
    No tak normalną rzeczą jest takie cumowanie pontonów, naigrywanie się z innych, ja nie będę miał to ty też, itd..






    Bomba! Czegoś takiego jeszcze nie czytałem i do głowy by mi nie przyszło, że klepniesz taki tekst.

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-24 20:01:54

    Sam mam ponton i to dość duży z silnikiem. Więc nie chrzań głupot. Raczej sam siebie posłuchaj. 

    Niby budowanie pomostów wśród trzcin nie ma wpływu na żyjątka i takie tam?! No to jest bardzo ciekawe spostrzeżenie.

    Jak mnie nie zrozumiałeś, to prosto ci wytłumaczę. Chodzi o to, że stawianie prywatnych pomostów uważam za chore! Za jeszcze bardziej chore uważam ich zamykanie. Myślę, że jak każdy zapragnie coś takiego wybudować, to w krótkim czasie nie pozostanie nam nic innego jak tylko ponton czy łódka!

    To tyle. Temat jest poroniony, pomosty są poronione, wedkarze mają coraz większy problem ze swymi łbami.

    To mówiłem ja.

    Ejmen.


    Jeśli uważasz że wszystko jest poronione, to musisz sam się nad sobą zastanowić. Podejściem do świata itd.
    Jak uważasz że zamykanie czegoś o co się dba, wyłożyło na to kasę itd. Jest chore.
    To postaw swój samochód na publicznym parkingu i nie zamykaj go. Idź dalej, zwoduj swój ponton wraz z tym wspaniałym silnikiem, i też nie przypinaj go. Przecież na publicznej wodzie stawiasz :-).

    Ps. Pomosty w ośrodkach wczasowych, w portach, też są prywatną własnością. Cumując jacht do takiego pomostu płacisz. To też jest chore?

  • kedzio 2015-03-24 20:35:06

    Wybacz Artur, ale pierniczysz takie alajny, że mi ręce opadają. Ja mówię o wodach ogólnodostępnych, dzierżawionych przez PZW, czyli takich, gdzie każdy wędkarz opłacający składkę ma byc traktowany na równi z każdym innym wędkarzem opłacającym składki. Ty zaś brniesz w jakies prywaty, stowarzyszenia i ośrodki rekreacyjne, co jest zupełnie inną materią niż ta, o której ja mówię.

    Guzik mnie obchodzi co se myślisz chłopie o moim pontonie, moim samochodzie i innych moich sprzętach. Ja piszę o wędkarzu zrzeszonym w PZW, a nie w jakiejś przez ciebie wyimaginowanej, prywatnej strukturze, o której nikt nic nie wie. 

    Pieprzysz o pomostach nie mających wpływu na naturę, co jest następnym tematem na badania dla psychiatrów. Nie masz zielonego pojęcia co tu drukujesz gościu.

    Pomost ma taki sam wpływ na środowisko jak miejscówka na brzegu. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś nie rzeźbi brzegu łopatą co tydzień.

    Ja zaś opłacając składki PZW i łowiąc ryby głównie na wodach pozostających pod opieką PZW oczekuję tego, że będę mógł zawsze i wszędzie korzystać z przysługującego mi prawa pierwszeństwa w zajmowaniu stanowisk wędkarskich, bo tak jest czarno na białym w statucie i w regulaminie.

    Wszelkie zaś zapędy chorych patafianów którzy usiłują robić wszelkiego rodzaju prywatę na wodach PZW, uważam za przekręt, świństwo i rżnięcie cwaniaka.

    Ty jak chcesz, to błagaj o pozwolenie łowienia ryb na wodach PZW - ja nie zamierzam tego robić i będę zawsze walczył z przejawami takiego snobizmu i kretyństwa. Mam prawo dostępu do wody. Płacę, używam. Szanuję to, że ktos przybył nad wodę przede mną. Oczekuję takiego samego poszanowania moich praw. Dlatego prywacie na ogólnych wodach mówię stanowcze nie.

    I myślę, że bardzo wielu NORMALNYCH wędkarzy poprze mój pogląd.

    A ty.... ty rób co chcesz, mnie to nie wzrusza. Możesz nawet postawić sobie 100 prywatnych pomostów, byle byś ich nie stawiał na wodach gdzie ja wędkuję. A uciebie... skoro jest was takich wielu... budujcie, płaćcie składki i dogadujcie się między sobą. Może bedziecie sobie dorabiać wzajemnie klucze do kłódek... ależ proszę! Twój... wasz wybór.

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-24 21:17:39

    Wybacz Artur, ale pierniczysz takie alajny, że mi ręce opadają. Ja mówię o wodach ogólnodostępnych, dzierżawionych przez PZW, czyli takich, gdzie każdy wędkarz opłacający składkę ma byc traktowany na równi z każdym innym wędkarzem opłacającym składki. Ty zaś brniesz w jakies prywaty, stowarzyszenia i ośrodki rekreacyjne, co jest zupełnie inną materią niż ta, o której ja mówię.

    Masz prywatny ponton to nie przypinaj go na wodach PZW. Jak tego nie czaisz. To szkoda słów.
    Przecież piszę jak wół, że właśnie koła powinny takie pomosty stawiać by członkom PZW były one ogólnodostępne i mieli gdzie wędkować. Wkońcu i tak robiły by to za naszą kaskę i ewentualnie pozyskaną jako organizacja PRz
    Tego też nie czaisz?


    Guzik mnie obchodzi co se myślisz chłopie o moim pontonie, moim samochodzie i innych moich sprzętach. Ja piszę o wędkarzu zrzeszonym w PZW, a nie w jakiejś przez ciebie wyimaginowanej, prywatnej strukturze, o której nikt nic nie wie.
    To daj właśnie temu członkowi PZW swój ponton, przecież woda ogólnodostępna i chłop ma zezwolenie, a ponton twój prywatny...

    Pieprzysz o pomostach nie mających wpływu na naturę, co jest następnym tematem na badania dla psychiatrów. Nie masz zielonego pojęcia co tu drukujesz gościu.
    To jaką szkodliwą? Nie możeż ich zabezpieczać toksycznymi impregnatami. A przy paliku pomostu będzie małża która okonek se zje, jak tez w jego cieniu schronienie będzie miał. Trzcinka i tak rośnie, i jej nie depczesz i nie wycinasz.
    Jedyna szkodliwość to taka że widząc taki pomost dostajesz białej gorączki...

    Pomost ma taki sam wpływ na środowisko jak miejscówka na brzegu. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś nie rzeźbi brzegu łopatą co tydzień.
    Pomyłka, bo by go postawić nie wycinasz placyk trzcin. Poza tym służy do tego samego... I pomieści  stanowiska dla 2-3 wędkarzy. A luka w trzcinkach 1,5 m tylko jednego...

    Ja zaś opłacając składki PZW i łowiąc ryby głównie na wodach pozostających pod opieką PZW oczekuję tego, że będę mógł zawsze i wszędzie korzystać z przysługującego mi prawa pierwszeństwa w zajmowaniu stanowisk wędkarskich, bo tak jest czarno na białym w statucie i w regulaminie.
    To tak samo kolega będzie też chciał pierwszy zająć twój pontonik ;-).
    Nie było by tego pomostu, to i tak stanowiska wędkarskiego by nie było, a jedynie pas trzcin. (nie powstał na stanowisku wędkarskim, a je stworzył dla tych co go wybudowali)

    Wszelkie zaś zapędy chorych patafianów którzy usiłują robić wszelkiego rodzaju prywatę na wodach PZW, uważam za przekręt, świństwo i rżnięcie cwaniaka.
    Jeśli władzom koła nie chce się stawiać pomosty, by członkowie mieli lepszy dostęp do wody, jak i wystarczającą liczbę miejscówek. To co złego widzisz w tym, że nie zabierając miejscówki innym wędkarzom, za swoje ciężko zarobione pieniądze i zgodnie z prawem postawili pomost?
    Według Ciebie, działania zgodne z prawem są przekrętem? Oni tak samo mogą o tobie powiedzieć że rżniesz cwaniaka w tym pontonie.

    Ty jak chcesz, to błagaj o pozwolenie łowienia ryb na wodach PZW - ja nie zamierzam tego robić i będę zawsze walczył z przejawami takiego snobizmu i kretyństwa. Mam prawo dostępu do wody. Płacę, używam. Szanuję to, że ktos przybył nad wodę przede mną. Oczekuję takiego samego poszanowania moich praw. Dlatego prywacie na ogólnych wodach mówię stanowcze nie.
    Kolega był przed tobą, to daj mu swój ponton, bo przecież ma prawo dostępu. Płaci za wędkowanie, to używa twój ponton. (taka sama prywatna własność).

    A ty.... ty rób co chcesz, mnie to nie wzrusza. Możesz nawet postawić sobie 100 prywatnych pomostów, byle byś ich nie stawiał na wodach gdzie ja wędkuję. A uciebie... skoro jest was takich wielu... budujcie, płaćcie składki i dogadujcie się między sobą. Może bedziecie sobie dorabiać wzajemnie klucze do kłódek... ależ proszę! Twój... wasz wybór.
    Widzisz jaki ty jesteś zaślepiony swym ego.
    Nawet nie potrafisz pojąc co czytasz.
    Jestem za tym by właśnie koła stawiały takie pomosty, by członkom PZW i osobom posiadającym zezwolenie na APR były one ogólnodostępne i mieli gdzie wędkować. W końcu i tak robiły by to za naszą kaskę i ewentualnie pozyskaną jako organizacja PRz

  • kedzio 2015-03-25 18:23:13

    Pod każdym pomostem jaki znam, trzcina sama wymiera. Trzcina to roślina, a roślina oprócz wody, potrzebuje też słońca. Jeśliś taki głupi, że tego nie wiesz, to wszelkie dyskusje są bezcelowe. 

    Jeden kit, czy trzcina wycięta by zrobić prześwit, czy się walnie dechy, bo skutek bedzie ten sam.

    Żadnego koła nie stać na budowanie pomostów w liczbie, która byłaby wystarczająca dla wszystkich, więc zawsze będą jedni poszkodowani.

    Zaczęliśmy rozmowę o prywatnych pomostach, stawianych przez osoby fizyczne - zgodnie, niezgodnie z prawem. Więc nie wykręcaj kota ogonem, bo ta twoja gadka o ogólnym dobrze, o interesie ogółu, o czynach społecznych, pojawiła się później.

    Ty sam nie wiesz co klepiesz bracie. Wszyscy wiemy, że najlepiej to całe PZW byś ogniem wypalił i został prezesem własnego stowarzyszenia.

    Ja ci dobrze życzę. Załóż konkurencyjne stowarzyszenie, wydzierżaw kilkadziesiąt hektarów wód, pobuduj tam w czynie społecznym ze składek członkowskich 300 -400 pomostów, zadbaj o rybę, a ja sam do ciebie przyjdę ze składką w zębach.

    Póki co, daj zyć normalnym ludziom, co nie chcą się użerać z prywatą na związkowej wodzie.

    Dla mnie ten temat jest zamknięty.

  • Forum wedkuje.pl 2015-03-25 19:08:54

    Pod każdym pomostem jaki znam, trzcina sama wymiera. Trzcina to roślina, a roślina oprócz wody, potrzebuje też słońca. Jeśliś taki głupi, że tego nie wiesz, to wszelkie dyskusje są bezcelowe. 

    Jeden kit, czy trzcina wycięta by zrobić prześwit, czy się walnie dechy, bo skutek bedzie ten sam.

    Żadnego koła nie stać na budowanie pomostów w liczbie, która byłaby wystarczająca dla wszystkich, więc zawsze będą jedni poszkodowani.

    Zaczęliśmy rozmowę o prywatnych pomostach, stawianych przez osoby fizyczne - zgodnie, niezgodnie z prawem. Więc nie wykręcaj kota ogonem, bo ta twoja gadka o ogólnym dobrze, o interesie ogółu, o czynach społecznych, pojawiła się później.

    Ty sam nie wiesz co klepiesz bracie. Wszyscy wiemy, że najlepiej to całe PZW byś ogniem wypalił i został prezesem własnego stowarzyszenia.

    Ja ci dobrze życzę. Załóż konkurencyjne stowarzyszenie, wydzierżaw kilkadziesiąt hektarów wód, pobuduj tam w czynie społecznym ze składek członkowskich 300 -400 pomostów, zadbaj o rybę, a ja sam do ciebie przyjdę ze składką w zębach.

    Póki co, daj zyć normalnym ludziom, co nie chcą się użerać z prywatą na związkowej wodzie.

    Dla mnie ten temat jest zamknięty.


     Dobra puenta:) Pozdrawiam

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-25 19:11:00

    Kedzio, to tu jest głupi? Już ci wcześniej w postach udowodniłem twoją głupotę. Wypowiadasz się o pomostach że to bez prawie itd. Udowodniłem Ci że mocno się mylisz i teraz mi chcesz głupotę udowodnić.

    Jaka szeroka jest kładka na pomost? 0,5m, do tego są różne kładki z prześwitami itd. Nawet węższe robią. I taką kładkę często ryby wykorzystują jako schronienie itd.
    A jakie są stanowiska wędkarskie? 2m to raczej minimum.

    Nie mam zamiaru z tobą się spierać. Jedno i drugie jest dla wędkarzy.

    Żadnego koła nie stać na budowanie pomostów w liczbie, która byłaby wystarczająca dla wszystkich, więc zawsze będą jedni poszkodowani.
    Czemu nie stać? Koszt w zależności od długości wacha się od 1000 do 2700 zł. I nie musisz odrazu stawiać 10 pomostów.
    A jeśli nawet, to chcąc na jednym jeziorze postawić pn 5 pomostów, to w urzędach zapłacisz tyle samo co za jeden.
    A co do funduszy na nie też nie mam zamiaru tu się rozpisywać. Napomknę Ci tylko tyle że w tym roku miałem/mam możliwość że może powstać pomost do cumowania łódek, slip i nawet drogę do łowiska naprawi starostwo w ramach prac pożądkowych. Tyle że prezes koła robi wszytko by nie doszło do tego.Tak więc tyle na temat środków koła.

    Zaczęliśmy rozmowę o prywatnych pomostach, stawianych przez osoby fizyczne - zgodnie, niezgodnie z prawem. Więc nie wykręcaj kota ogonem, bo ta twoja gadka o ogólnym dobrze, o interesie ogółu, o czynach społecznych, pojawiła się później.

    Tak zaczęliśmy od prywatnych pomostów. Bo ty sierdziłeś że czegoś takiego nie ma, tak więc musiałem Ci wytłumaczyć że jest i to zgodnie z prawem.
    I nie wykręcam kota ogonem, mówiąc że jestem za tym by takie pomosty wędkarskie były stawiane przez koła i użytkowników rybackich. Bo to że są prywatne pomosty, nie znaczy że koła PZW nie mogą takich stawiać. Wtedy to będą pomosty PZW, jego majątek stały i będą dostępne dla wędkarzy zgodnie z regulaminem łowiska "RAPR".


    Ty sam nie wiesz co klepiesz bracie. Wszyscy wiemy, że najlepiej to całe PZW byś ogniem wypalił i został prezesem własnego stowarzyszenia.
    I tu znów się mylisz. Bo już ponad rok nie jestem członkiem tamtego stowarzyszenia.

    Ja ci dobrze życzę. Załóż konkurencyjne stowarzyszenie, wydzierżaw kilkadziesiąt hektarów wód, pobuduj tam w czynie społecznym ze składek członkowskich 300 -400 pomostów, zadbaj o rybę, a ja sam do ciebie przyjdę ze składką w zębach.

    Póki co, daj zyć normalnym ludziom, co nie chcą się użerać z prywatą na związkowej wodzie.

    Dlatego właśnie, takie wnioski były na walnym, ale prezes je sabotował. Miałem nawet sponsora na jeden, oprócz tego co wymieniłem wyżej.

    Resztę mogę ci na priv wytłumaczyć/naświetlić.


  • kedzio 2015-03-25 19:21:52

    Mądry prezes. Wie, że na wodzie PZW oprócz jakiejś przystani dla łódek nie powinno być mowy o pomostach. Albo każdy ma miec dostęp do pomostów, albo nikt. 

    Tak nakazuje prawo równości i logika.

    Logika - 

    (gr. λόγος, logos – rozum, słowo, myśl) – wedle klasycznej definicji – nauka o sposobach jasnego i ścisłego formułowania myśli, o regułach poprawnego rozumowania i uzasadniania twierdzeń

  • kedzio 2015-03-25 19:27:15

    PS: Wolę, żeby Zarząd mojego Koła PZW, dołozył te 2.000 do zarybień. To o wiele mądrzejsza perspektywa.

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-25 19:52:44

    Mądry prezes. Wie, że na wodzie PZW oprócz jakiejś przystani dla łódek nie powinno być mowy o pomostach. Albo każdy ma miec dostęp do pomostów, albo nikt. 

    Tak nakazuje prawo równości i logika.

    Logika - 

    No geniuszu, a jaki był by ten pomost postawiony przez koło/uprawnionego do rybactwa?
    Jeszce raz ci zacytuje to co tu już chyba 2 razy czy węcej powiedziałem, bo widać naprawdę nie umiesz czytać.
    Jestem za tym by właśnie koła stawiały takie pomosty, by członkom PZW i osobom posiadającym zezwolenie na APR były one ogólnodostępne i mieli gdzie wędkować.

    Sory ale pomost do cumowania łódek też sabotował, jak i zakup łódek dla koła. Nawet jest przeciw sponsorowaniu zawodów koła przez starostwo, by zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na dodatkowe zarybienia. 10 kwietnia znów będę chciał to przeforsować. Chcesz to pogadamy o jego mądrości, to się zdziwisz. Tylko nie tego tyczy się wątek.



Reklama
Reklama