Z budową pomostu to nie jest taka prosta sprawa jakby to mogło się wydawać.Jeżeli właściciel wody nie zastrzeże w umowie inaczej,to uprawniony do rybactwa wydaje zezwolenie na budowę.I tu jest problem;muszą być zachowane wszystkie warunki bezpieczeństwa.Odpowiedni materiał,barierki itd itd.Za ewentualny wypadek ponosi odpowiedzialność uprawniony do rybactwa.Dlatego Okręgi jako uprawnione do rybactwa niechętnie wyrażają zgodę czy też same nie budują pomostów.Inaczej ma się z "dzikimi" konstrukcjami typu kładka wykonane przez wędkarzy.Niestety dla innych,jak ktoś sobie zrobi coś takiego to dlaczego ma z tego nie korzystać.Inni niech sobie też zrobią a nie lecą na łatwiznę.
I w ten sposób w krótkim czasie, będziemy mieli kładke na kładce, niebezpieczne samoróki i ogólny syf i chaos wszechogarniający, oraz ciągłe niesnazki, kłótnie i przepychanki.
I w ten sposób w krótkim czasie, będziemy mieli kładke na kładce, niebezpieczne samoróki i ogólny syf i chaos wszechogarniający, oraz ciągłe niesnazki, kłótnie i przepychanki.
Tak trzymać! Budować! Mać....
Kedzio, a co oni mają zrobić, chcą na walnym żeby budować pomosty itd. ale innym nie potrzebne. Dlatego ich podziwiam że chcą że ryzykują (nawet te bez zezwoleń). Bo wiadomo draka bedzie, jak ktoś przyjdzie. I ja sobie z oczywistych argumentów nie postawię prywatnego pomostu, zwłaszcza legalnie. Bo w urzędzie bym zostawił 500 zł, do tego materiał, I mam łódkę wiosłową i nie jestem uwiązany do jednego miejsca. Płynę tam gdzie jest wolne i może rybka brać.
Ale jak by takie wnioski przeszły na walnym, to stawiał bym chłopakom, bo jednak to inwestycja w łowisko i dla wędkarzy dodatkowe miejscówki.
Z budową pomostu to nie jest taka prosta sprawa jakby to mogło się wydawać.Jeżeli właściciel wody nie zastrzeże w umowie inaczej,to uprawniony do rybactwa wydaje zezwolenie na budowę.I tu jest problem;muszą być zachowane wszystkie warunki bezpieczeństwa.Odpowiedni materiał,barierki itd itd.Za ewentualny wypadek ponosi odpowiedzialność uprawniony do rybactwa.Dlatego Okręgi jako uprawnione do rybactwa niechętnie wyrażają zgodę czy też same nie budują pomostów.Inaczej ma się z "dzikimi" konstrukcjami typu kładka wykonane przez wędkarzy.Niestety dla innych,jak ktoś sobie zrobi coś takiego to dlaczego ma z tego nie korzystać.Inni niech sobie też zrobią a nie lecą na łatwiznę.
I w ten sposób w krótkim czasie, będziemy mieli kładke na kładce, niebezpieczne samoróki i ogólny syf i chaos wszechogarniający, oraz ciągłe niesnazki, kłótnie i przepychanki.
Tak trzymać! Budować! Mać....
Niestety,żyjemy w państwie które nie jest przyjazne dla swoich obywateli.Najdrobniejsze sprawy musi obwarować setkami przepisów.
I w ten sposób w krótkim czasie, będziemy mieli kładke na kładce, niebezpieczne samoróki i ogólny syf i chaos wszechogarniający, oraz ciągłe niesnazki, kłótnie i przepychanki.
Tak trzymać! Budować! Mać....
Kedzio, a co oni mają zrobić, chcą na walnym żeby budować pomosty itd. ale innym nie potrzebne.
Dlatego ich podziwiam że chcą że ryzykują (nawet te bez zezwoleń). Bo wiadomo draka bedzie, jak ktoś przyjdzie.
I ja sobie z oczywistych argumentów nie postawię prywatnego pomostu, zwłaszcza legalnie. Bo w urzędzie bym zostawił 500 zł, do tego materiał, I mam łódkę wiosłową i nie jestem uwiązany do jednego miejsca. Płynę tam gdzie jest wolne i może rybka brać.
Ale jak by takie wnioski przeszły na walnym, to stawiał bym chłopakom, bo jednak to inwestycja w łowisko i dla wędkarzy dodatkowe miejscówki.