Z myślą o Kolegach Wędkarzach , strażnikach SSR i wszystkich związanych z wędkarstwem założyliśmy grupę zamkniętą, która będzie pomagać w tematach dotyczących prawa tj. Ustawy o Rybactwie Śródlądowym, RAPR, regulaminów straży i innych nietypowych sytuacjach, które spotykamy nad wodą i nie tylko - na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w sposób rzeczowy i wytłumaczyć wszystko w zakresie posiadanej wiedzy. Zapraszamy serdecznie do grupy wszystkich zainteresowanych.
Jak wiadomo każdy wędkarz ma obowiązek posiadać wypychacz do haczyków lub odpowiednie szczypce.
Właśnie na portalu pojawił się artykuł o wypychaczu własnej roboty. Tu moje pytanie. Jak traktują to Społeczni Strażnicy Rybaccy? Czy takie wypychacze z drutu, długopisu czy własnoręcznie rzeźbione z patyka są traktowane jako wypychacze?
5. Wędkarz zobowiązany jest posiadać przyrząd do wyjmowania haczyków z pysków ryb. Ryby z haczyka naleŜy uwalniać z zachowaniem maksymalnej ostrożności. mowa w w.w przepisu o przyrządzie do wyjmowania haczyków- przyrząd służy do wykonywania danej czynności w tym wypadku uwalniania (wyjmowania haczyków) i ma spełniać on taką rolę czyli faktycznie uwalniać zaciętą rybę z haka. Jeżeli wykonany z drutu lub innego materiału przyrząd spełnia swoją rolę strażnik SSR na pewno nie będzie miał do tego uwag. Ocena czy przyrząd spełnia swoją rolę należy do strażnika SSR. Jeżeli chcesz wskazać o jaki dokładnie przyrząd ci chodzi wrzuć fotkę to otrzymasz odpowiedź czy spełnia swoją rolę.
Jak wiadomo każdy wędkarz ma obowiązek posiadać wypychacz do haczyków lub odpowiednie szczypce.
Właśnie na portalu pojawił się artykuł o wypychaczu własnej roboty. Tu
moje pytanie. Jak traktują to Społeczni Strażnicy Rybaccy? Czy takie
wypychacze z drutu, długopisu czy własnoręcznie rzeźbione z patyka są
traktowane jako wypychacze? .............................................................................................................................. Kolego Diablo , nie tak prędko , najpierw trzeba się zapisać do grupy zamkniętej , a Ty się włamałeś , czyli naruszyłeś regulamin portalu ( jesteś hakerem ? )
Ale Ci odpowiem , nigdzie nie jest napisane , jak takie urządzenie ma wyglądać i z czego może być zrobione , po prostu maja służyć , by w delikatny sposób wyjąć haczyk z pyszczka rybki . Może być zrobione ze wszystkiego , co nie jest trujące i trzeba uważać aby nie niszczyć przyrody ( chodzi o żywe krzaki , gałązki z drzew i krzewów )
Jakikolwiek przedmiot służący do sprawnego i bezinwazyjnego wyhaczania haczyków, czy z ołówka, czy z drutu, czy ze słomki, jeżeli jest bezpieczny i nie zrani ryby, jest celowo do tego przygotowany jest wyhaczaczem. RAPR nie określa parametrów wzorcowego wyhaczacza. Sklepy wędkarskie oferują takie przedmioty od 1 (słownie jednej) złotówki za sztukę, więc nieposiadanie czegoś takiego u każdego wędkarza, jest zwykłym niedbalstwem. Wiadomą rzeczą jest to, że jeżeli na pytanie strażnika o wyhaczacz wędkarz schyli się po byle patola z ziemi i drwiąco pokaże to jako swój wyhaczacz, to strażnik może nie uznać tego za przedmiot obowiązkowo posiadany. Jeżeli policjant mnie poprosi o pokazanie trójkąta, czy apteczki, to nie pokażę mu trójkąta z patyków sikniętych sprayem odblaskowym albo reklamówki z Biedronki z trzema bandażami i plastrem jako apteczki, bo sam z siebie zrobię kretyna. Jeżeli wędkarz wyciągnie mi byle gówno i nazwie to wyhaczaczem, to chyba logiczne, że będzie ostra dyskusja i ukaranie za jego brak, bo na upartego, to i długopisem, czy spławikiem wyciągnąć można hak z pyska ryby, ale chyba nie o to chodzi.
A no i proszę, kolejny dowód na "uczciwe" postępowanie tego samego człowieka na forum... Wejść na zamknięty wątek bez zaproszenia i aprobaty autora grupy. Chamstwo, tupet i bezczelność.
5. Wędkarz zobowiązany jest posiadać przyrząd do wyjmowania haczyków z pysków ryb. Ryby z haczyka naleŜy uwalniać z zachowaniem maksymalnej ostrożności. mowa w w.w przepisu o przyrządzie do wyjmowania haczyków- przyrząd służy do wykonywania danej czynności w tym wypadku uwalniania (wyjmowania haczyków) i ma spełniać on taką rolę czyli faktycznie uwalniać zaciętą rybę z haka. Jeżeli wykonany z drutu lub innego materiału przyrząd spełnia swoją rolę strażnik SSR na pewno nie będzie miał do tego uwag. Ocena czy przyrząd spełnia swoją rolę należy do strażnika SSR. Jeżeli chcesz wskazać o jaki dokładnie przyrząd ci chodzi wrzuć fotkę to otrzymasz odpowiedź czy spełnia swoją rolę. Dziękuje za wyczerpującą odpowiedź
Zauważyłem że jestem ale nikt mnie nie zaprosił. Chyba że była cicha weryfikacja mojej osoby przez kol. Moderatorów. Serdecznie dziękuję za pozytywną ocenę i obiecuję zachowywać się poprawnie. Pozdrawiam wszystkich Członków Grupy.
Nasza nowa grupa nie zrzesza tylko Strażników SSR ale również Wędkarzy i wszystkich ludzi, którym zależy na dobrej atmosferze, konstruktywnej rozmowie i chęci niesienia sobie wzajemnie pomocy. Nie tolerujemy prowokatorów i mącicieli.
I TAK POWINNO ZOSTAĆ. Już mam dosyć tych krytycznych , niejednokrotnie bezpodstawnych uwag na temat działalności SSR. Te wieczne potyczki między wędkarzami też doprowadzają mnie nieraz do białej gorączki. Wstrzymuję się wtedy żeby nie odwalić komuś z grubej rury. Bo nie o to tu chodzi. Pilnujcie koledzy żeby nie wtargnęli tu zadymiarze. Moim zdaniem powinno być to grono zaufanych i kulturalnych ludzi. Pozdrawiam.
Witam Szanownych Kolegów.Chciałbym Was zapytać o interpretację przepisu, który w tym roku został wprowadzony w moim macierzystym okręgu (mazowiecki). Mianowicie : zakaz wędkowania ze środków pływających.Wyobraźmy sobie taką oto sytuację: 1. Wędkarz, w trakcie wędrówki nad brzegiem rzeki czy jeziora, korzysta z łódki ( nie koniecznie własnej) zakotwiczonej przy brzegu jak z pomostu (tymczasowego). 2. Podobna sytuacja z tym że, wędkarz dopłynął łódką do wyspy na środku akwenu, tam zakotwiczył i wędkuję siedząc w łódce. Czy w/w przykładach doszło do nieprzestrzegania zakazu? Jak interpretować ten zakaz?
Witam Szanownych Kolegów.Chciałbym Was zapytać o interpretację przepisu, który w tym roku został wprowadzony w moim macierzystym okręgu (mazowiecki). Mianowicie : zakaz wędkowania ze środków pływających.Wyobraźmy sobie taką oto sytuację: 1. Wędkarz, w trakcie wędrówki nad brzegiem rzeki czy jeziora, korzysta z łódki ( nie koniecznie własnej) zakotwiczonej przy brzegu jak z pomostu (tymczasowego). 2. Podobna sytuacja z tym że, wędkarz dopłynął łódką do wyspy na środku akwenu, tam zakotwiczył i wędkuję siedząc w łódce. Czy w/w przykładach doszło do nieprzestrzegania zakazu? Jak interpretować ten zakaz?
siedzący w łódce wędkarz łowi ze sprzętu pływającego co nie ulega wątpliwości, czyli z łodzi-powinien więc wysiąść z łódki i łowić sobie z brzegu będąc świadomym, że połów z łódki jest zabroniony-takie jest moje zdanie na ten temat
Nie porusza się łódką po łowisku, nie wędkuje z łodzi, która jest na łowisku, a korzysta z niej jak z kładki, może więc z niej wędkować. Pod warunkiem jednak, że łódź jest przycumowana do brzegu czy pomostu, bez wyraźnych oznak zamiaru nią wypłynięcia i kontynuowania wędkowania (sprzęt wędkarski na łodzi).
No i będzie problem .6 stycznia tego roku łowiąc z brzegu, zapytałem o to kontrolujących mnie strażników PSR i łowienie z łodzi zakotwiczonej przy brzegu interpretowali jako łowienie z tymczasowego pomostu. Panowie. Obawiam się ,że ten zakaz będzie interpretowany w.g widzi mi się strażnika.Czy okręgi PZW wprowadzając taki zakaz informują strażników SSR i PSR jak ten zakaz interpretować?
Nie porusza się łódką po łowisku, nie wędkuje z łodzi, która jest na łowisku, a korzysta z niej jak z kładki, może więc z niej wędkować. Pod warunkiem jednak, że łódź jest przycumowana do brzegu czy pomostu, bez wyraźnych oznak zamiaru nią wypłynięcia i kontynuowania wędkowania (sprzęt wędkarski na łodzi).
No i będzie problem .6 stycznia tego roku łowiąc z brzegu, zapytałem o to kontrolujących mnie strażników PSR i łowienie z łodzi zakotwiczonej przy brzegu interpretowali jako łowienie z tymczasowego pomostu. Panowie. Obawiam się ,że ten zakaz będzie interpretowany w.g widzi mi się strażnika.Czy okręgi PZW wprowadzając taki zakaz informują strażników SSR i PSR jak ten zakaz interpretować?
Zacumowanej...... Gdyby była zakotwiczona nawet przy brzegu, to byłaby na łowisku. Musi być unieruchomiona liną cumowniczą, łańcuchem. Okręgi przeważnie nie instruują strażników SSR, tylko PSR instruuje komendanta SSR, który przekazuje wytyczne swoim społecznym.
No i będzie problem .6 stycznia tego roku łowiąc z brzegu, zapytałem o to kontrolujących mnie strażników PSR i łowienie z łodzi zakotwiczonej przy brzegu interpretowali jako łowienie z tymczasowego pomostu. Panowie. Obawiam się ,że ten zakaz będzie interpretowany w.g widzi mi się strażnika.Czy okręgi PZW wprowadzając taki zakaz informują strażników SSR i PSR jak ten zakaz interpretować?
Zacumowanej...... Gdyby była zakotwiczona nawet przy brzegu, to byłaby na łowisku. Musi być unieruchomiona liną cumowniczą, łańcuchem. Okręgi przeważnie nie instruują strażników SSR, tylko PSR instruuje komendanta SSR, który przekazuje wytyczne swoim społecznym.
No imamy problem z interpretacją tego przepisu .Dziś mój kolega zapłacił mandat za wędkowanie z łodzi zacumowanej przy pomoście. Wcześniej wędkował z kładki ale "właściciel" tegoż pomostu poprosił aby opuścić pomost ze względu na kiepski stan w/w. Kolega zaczął więc wędkować z łódki , która dalej była zacumowana. Panowie z PSR na żadne argumenty nie reagowali i "łagodnie" potraktowali złoczyńcę wlepiając tylko 50 pln. I co wy Panowie na to?
Z myślą o Kolegach Wędkarzach , strażnikach SSR i wszystkich związanych z wędkarstwem założyliśmy grupę zamkniętą, która będzie pomagać w tematach dotyczących prawa tj. Ustawy o Rybactwie Śródlądowym, RAPR, regulaminów straży i innych nietypowych sytuacjach, które spotykamy nad wodą i nie tylko - na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w sposób rzeczowy i wytłumaczyć wszystko w zakresie posiadanej wiedzy. Zapraszamy serdecznie do grupy wszystkich zainteresowanych.
No to bardzo dobrze , powinny się tam znaleźć wszystkie przepisy i również udzielanie porad dla wędkujących , żeby byli etyczni nad akwenami
Z góry zaznaczamy, że na posty prowokujące, zaczepne, obraźliwe nie będziemy reagować odpisywaniem, ale natychmiast wysyłać naruszenia do Redakcji.
tak będziemy tu prowadzić rzeczowe rozmowy bez uszczypliwości i jeżeli ktoś będzie potrzebował pomocy zawsze ją otrzyma
A więc pierwsze pytanie.
Jak wiadomo każdy wędkarz ma obowiązek posiadać wypychacz do haczyków lub odpowiednie szczypce.
Właśnie na portalu pojawił się artykuł o wypychaczu własnej roboty.
Tu moje pytanie. Jak traktują to Społeczni Strażnicy Rybaccy? Czy takie wypychacze z drutu, długopisu czy własnoręcznie rzeźbione z patyka są traktowane jako wypychacze?
5. Wędkarz zobowiązany jest posiadać przyrząd do wyjmowania haczyków z pysków ryb. Ryby z haczyka naleŜy uwalniać z zachowaniem maksymalnej ostrożności.
mowa w w.w przepisu o przyrządzie do wyjmowania haczyków- przyrząd służy do wykonywania danej czynności w tym wypadku uwalniania (wyjmowania haczyków) i ma spełniać on taką rolę czyli faktycznie uwalniać zaciętą rybę z haka. Jeżeli wykonany z drutu lub innego materiału przyrząd spełnia swoją rolę strażnik SSR na pewno nie będzie miał do tego uwag. Ocena czy przyrząd spełnia swoją rolę należy do strażnika SSR. Jeżeli chcesz wskazać o jaki dokładnie przyrząd ci chodzi wrzuć fotkę to otrzymasz odpowiedź czy spełnia swoją rolę.
Diablo A więc pierwsze pytanie.
Jak wiadomo każdy wędkarz ma obowiązek posiadać wypychacz do haczyków lub odpowiednie szczypce.
Właśnie na portalu pojawił się artykuł o wypychaczu własnej roboty.
Tu moje pytanie. Jak traktują to Społeczni Strażnicy Rybaccy? Czy takie wypychacze z drutu, długopisu czy własnoręcznie rzeźbione z patyka są traktowane jako wypychacze?
..............................................................................................................................
Kolego Diablo , nie tak prędko , najpierw trzeba się zapisać do grupy zamkniętej , a Ty się włamałeś , czyli naruszyłeś regulamin portalu ( jesteś hakerem ? )
Ale Ci odpowiem , nigdzie nie jest napisane , jak takie urządzenie ma wyglądać i z czego może być zrobione , po prostu maja służyć , by w delikatny sposób wyjąć haczyk z pyszczka rybki . Może być zrobione ze wszystkiego , co nie jest trujące i trzeba uważać aby nie niszczyć przyrody ( chodzi o żywe krzaki , gałązki z drzew i krzewów )
Jakikolwiek przedmiot służący do sprawnego i bezinwazyjnego wyhaczania haczyków, czy z ołówka, czy z drutu, czy ze słomki, jeżeli jest bezpieczny i nie zrani ryby, jest celowo do tego przygotowany jest wyhaczaczem. RAPR nie określa parametrów wzorcowego wyhaczacza. Sklepy wędkarskie oferują takie przedmioty od 1 (słownie jednej) złotówki za sztukę, więc nieposiadanie czegoś takiego u każdego wędkarza, jest zwykłym niedbalstwem. Wiadomą rzeczą jest to, że jeżeli na pytanie strażnika o wyhaczacz wędkarz schyli się po byle patola z ziemi i drwiąco pokaże to jako swój wyhaczacz, to strażnik może nie uznać tego za przedmiot obowiązkowo posiadany. Jeżeli policjant mnie poprosi o pokazanie trójkąta, czy apteczki, to nie pokażę mu trójkąta z patyków sikniętych sprayem odblaskowym albo reklamówki z Biedronki z trzema bandażami i plastrem jako apteczki, bo sam z siebie zrobię kretyna. Jeżeli wędkarz wyciągnie mi byle gówno i nazwie to wyhaczaczem, to chyba logiczne, że będzie ostra dyskusja i ukaranie za jego brak, bo na upartego, to i długopisem, czy spławikiem wyciągnąć można hak z pyska ryby, ale chyba nie o to chodzi.
A no i proszę, kolejny dowód na "uczciwe" postępowanie tego samego człowieka na forum... Wejść na zamknięty wątek bez zaproszenia i aprobaty autora grupy. Chamstwo, tupet i bezczelność.
Zapewne chodzi o wypychacz przedstawiony w tym poście ?
Wypychacz własnej roboty
no i fajny przyrząd - nie wątpliwie spełnia swoją rolę...
5. Wędkarz zobowiązany jest posiadać przyrząd do wyjmowania haczyków z pysków ryb. Ryby z haczyka naleŜy uwalniać z zachowaniem maksymalnej ostrożności.
mowa w w.w przepisu o przyrządzie do wyjmowania haczyków- przyrząd służy do wykonywania danej czynności w tym wypadku uwalniania (wyjmowania haczyków) i ma spełniać on taką rolę czyli faktycznie uwalniać zaciętą rybę z haka. Jeżeli wykonany z drutu lub innego materiału przyrząd spełnia swoją rolę strażnik SSR na pewno nie będzie miał do tego uwag. Ocena czy przyrząd spełnia swoją rolę należy do strażnika SSR. Jeżeli chcesz wskazać o jaki dokładnie przyrząd ci chodzi wrzuć fotkę to otrzymasz odpowiedź czy spełnia swoją rolę.
Dziękuje za wyczerpującą odpowiedź
Z góry zaznaczamy, że na posty prowokujące, zaczepne, obraźliwe nie będziemy reagować odpisywaniem, ale natychmiast wysyłać naruszenia do Redakcji.
Nareszcie na forum zapanuje porządek,tak trzymać
Z góry zaznaczamy, że na posty prowokujące, zaczepne, obraźliwe nie będziemy reagować odpisywaniem, ale natychmiast wysyłać naruszenia do Redakcji.
Nareszcie na forum zapanuje porządek,tak trzymać
dokładnie tak Jak pisze Kolega Marian
Czy moją skromna osobę przyjmiecie do swojego zacnego grona ?
oczywiście Kolego już jesteś z nami:)
Nareszcie normalna atmosfera
Zauważyłem że jestem ale nikt mnie nie zaprosił. Chyba że była cicha weryfikacja mojej osoby przez kol. Moderatorów. Serdecznie dziękuję za pozytywną ocenę i obiecuję zachowywać się poprawnie. Pozdrawiam wszystkich Członków Grupy.
Nasza nowa grupa nie zrzesza tylko Strażników SSR ale również Wędkarzy i wszystkich ludzi, którym zależy na dobrej atmosferze, konstruktywnej rozmowie i chęci niesienia sobie wzajemnie pomocy. Nie tolerujemy prowokatorów i mącicieli.
I TAK POWINNO ZOSTAĆ. Już mam dosyć tych krytycznych , niejednokrotnie bezpodstawnych uwag na temat działalności SSR. Te wieczne potyczki między wędkarzami też doprowadzają mnie nieraz do białej gorączki. Wstrzymuję się wtedy żeby nie odwalić komuś z grubej rury. Bo nie o to tu chodzi. Pilnujcie koledzy żeby nie wtargnęli tu zadymiarze. Moim zdaniem powinno być to grono zaufanych i kulturalnych ludzi. Pozdrawiam.
Zgadzam się z Tobą Krzysztofie
:)
I gitara...:))
Witaj w drużynie:)
Jurek ale ładne kolorowe te baloniki
Ładne baloniki Jurek. Brawo i gitara :)
Witam Koledzy w tak zacnym gronie.
Cześć Rysiu :)
Witaj Rysiu
Witam Szanownych Kolegów.Chciałbym Was zapytać o interpretację przepisu, który w tym roku został wprowadzony w moim macierzystym okręgu (mazowiecki). Mianowicie : zakaz wędkowania ze środków pływających.Wyobraźmy sobie taką oto sytuację:
1. Wędkarz, w trakcie wędrówki nad brzegiem rzeki czy jeziora, korzysta z łódki ( nie koniecznie własnej) zakotwiczonej przy brzegu jak z pomostu (tymczasowego).
2. Podobna sytuacja z tym że, wędkarz dopłynął łódką do wyspy na środku akwenu, tam zakotwiczył i wędkuję siedząc w łódce.
Czy w/w przykładach doszło do nieprzestrzegania zakazu? Jak interpretować ten zakaz?
Witam Szanownych Kolegów.Chciałbym Was zapytać o interpretację przepisu, który w tym roku został wprowadzony w moim macierzystym okręgu (mazowiecki). Mianowicie : zakaz wędkowania ze środków pływających.Wyobraźmy sobie taką oto sytuację:
1. Wędkarz, w trakcie wędrówki nad brzegiem rzeki czy jeziora, korzysta z łódki ( nie koniecznie własnej) zakotwiczonej przy brzegu jak z pomostu (tymczasowego).
2. Podobna sytuacja z tym że, wędkarz dopłynął łódką do wyspy na środku akwenu, tam zakotwiczył i wędkuję siedząc w łódce.
Czy w/w przykładach doszło do nieprzestrzegania zakazu? Jak interpretować ten zakaz?
siedzący w łódce wędkarz łowi ze sprzętu pływającego co nie ulega wątpliwości, czyli z łodzi-powinien więc wysiąść z łódki i łowić sobie z brzegu będąc świadomym, że połów z łódki jest zabroniony-takie jest moje zdanie na ten temat
Nie porusza się łódką po łowisku, nie wędkuje z łodzi, która jest na łowisku, a korzysta z niej jak z kładki, może więc z niej wędkować. Pod warunkiem jednak, że łódź jest przycumowana do brzegu czy pomostu, bez wyraźnych oznak zamiaru nią wypłynięcia i kontynuowania wędkowania (sprzęt wędkarski na łodzi).
No i będzie problem .6 stycznia tego roku łowiąc z brzegu, zapytałem o to kontrolujących mnie strażników PSR i łowienie z łodzi zakotwiczonej przy brzegu interpretowali jako łowienie z tymczasowego pomostu. Panowie. Obawiam się ,że ten zakaz będzie interpretowany w.g widzi mi się strażnika.Czy okręgi PZW wprowadzając taki zakaz informują strażników SSR i PSR jak ten zakaz interpretować?
Nie porusza się łódką po łowisku, nie wędkuje z łodzi, która jest na łowisku, a korzysta z niej jak z kładki, może więc z niej wędkować. Pod warunkiem jednak, że łódź jest przycumowana do brzegu czy pomostu, bez wyraźnych oznak zamiaru nią wypłynięcia i kontynuowania wędkowania (sprzęt wędkarski na łodzi).
tak interpretowali to strażnicy PSR
No i będzie problem .6 stycznia tego roku łowiąc z brzegu, zapytałem o to kontrolujących mnie strażników PSR i łowienie z łodzi zakotwiczonej przy brzegu interpretowali jako łowienie z tymczasowego pomostu. Panowie. Obawiam się ,że ten zakaz będzie interpretowany w.g widzi mi się strażnika.Czy okręgi PZW wprowadzając taki zakaz informują strażników SSR i PSR jak ten zakaz interpretować?
Zacumowanej...... Gdyby była zakotwiczona nawet przy brzegu, to byłaby na łowisku. Musi być unieruchomiona liną cumowniczą, łańcuchem. Okręgi przeważnie nie instruują strażników SSR, tylko PSR instruuje komendanta SSR, który przekazuje wytyczne swoim społecznym.
Dziękuję za sprostowanie.Z zacumowanej - to miałem na myśli
No i będzie problem .6 stycznia tego roku łowiąc z brzegu, zapytałem o to kontrolujących mnie strażników PSR i łowienie z łodzi zakotwiczonej przy brzegu interpretowali jako łowienie z tymczasowego pomostu. Panowie. Obawiam się ,że ten zakaz będzie interpretowany w.g widzi mi się strażnika.Czy okręgi PZW wprowadzając taki zakaz informują strażników SSR i PSR jak ten zakaz interpretować?
Zacumowanej...... Gdyby była zakotwiczona nawet przy brzegu, to byłaby na łowisku. Musi być unieruchomiona liną cumowniczą, łańcuchem. Okręgi przeważnie nie instruują strażników SSR, tylko PSR instruuje komendanta SSR, który przekazuje wytyczne swoim społecznym.
No i mamy problem z interpretacją tego przepisu .Dziś mój kolega zapłacił mandat za wędkowanie z łodzi zacumowanej przy pomoście.
Wcześniej wędkował z kładki ale "właściciel" tegoż pomostu poprosił aby opuścić pomost ze względu na kiepski stan w/w. Kolega zaczął więc wędkować z łódki , która dalej była zacumowana. Panowie z PSR na żadne argumenty nie reagowali i "łagodnie" potraktowali złoczyńcę wlepiając tylko 50 pln.
I co wy Panowie na to?