Wypychacz własnej roboty

/ 21 komentarzy



  • konto usunięte




Kiedyś kupiłem wypychacz o podobnym kształcie. Był on plastikowy i po paru razach wyjęciach haka po prostu złamał się. Wymyśliłem więc, żeby go zrobić z drutu. Drut z metalu też w ostateczności można wykorzystać, ale będzie go trudniej obrabiać no i będzie nam rdzewiał. Najlepiej więc do tego celu nadaje się drut aluminiowy. Znalazłem stary, pogięty stojak na talerze czy patery zdjęcie nr 1. Średnica tego drutu wynosi fi 4.5mm. Do wyciągania większych haków drut może być grubszy. Uciąłem 200mm (20cm) wyprostowałem i rozklepałem tak jak na zdjęciu nr 2. Na zdjęciu nr 3 pokazuje, żeby nie rozklepać go za dużo (chyba ,że do wyciągania bardzo małych haczyków, wtedy może być cieńszy), a więc rozklepujemy do grubości około 3mm . Następnie wiercimy wiertłem fi 2.5mm dwa otworki obok siebie w odległości około 6-7mm zdjęcie nr 4. Teraz wąskim przecinakiem (ja sobie zrobiłem taki przecinak ze śrubokręta) zdjęcie nr 5 wycinamy materiał pomiędzy otworkami. Wychodzi nam coś takiego jak na zdjęciach nr 6 i 6a. Do obróbki końcowej będą nam potrzebne pilnik płaski - duży, pilniki iglaki, okrągły i płaski, papier ścierny i nóż do wygładzania krawędzi zdjęcie nr 7 i 8. Po wyczyszczeniu i wycięciu jednej ścianki zdjęcia nr 9,10 i 10a nacinamy rowek z bu stron zdjęcie nr 11. Teraz tylko zaginamy tylny koniec robiąc uchwyt do lepszego trzymania i operowania wypychaczem no i gotowe zdjęcie nr 12. Dla mnie ten wypychacz zdaje bardzo dobrze egzamin do wyciągania bardzo głęboko połkniętych haczyków (oczywiście przy spóźnionych zacięciach) no i bardzo często udaje mi się nie uszkodzić okonia, który jest bardzo wielkim żarłokiem i połyka głęboko przynętę. W wielu przypadkach tym wypychaczem wyciągałem haczyk z pyska byczka, który jest jeszcze większym łakomczuchem niż okoń. Kto choć raz złowił byczka to wie jak to wygląda. Bardzo polecam ten wypychacz, bo na pewno uratuje życie nie jednemu okoniowi i nie tylko. Jeszcze na zdjęciach 13,14 i 15 pokazałem jak wchodzi hak do tego wypychacza. A operowanie nim jest bardzo proste, żyłkę wsuwamy w wycięcie ( w tą literkę "C") i jedziemy w stronę haka, po wyczuciu, że jesteśmy już w haku lekko obracamy wypychaczem, naciągamy żyłkę i wyciągamy w 90% razem z hakiem. Pozdrawiam Bogdan. P.S. Po raz pierwszy zdarzyło mi się ,że zdjęcia powklejały się nie po kolei. Chyba znowu jakiś serwer?

 


4.6
Oceń
(65 głosów)

 

Wypychacz własnej roboty - opinie i komentarze

jurekjurek
0
No i fajne porady i jeszcze kroczek po kroczku , jak zrobić , moje gratulacje Bogdanie
(2012-01-07 14:15)
korektor98korektor98
0
Bardzo przydatne, może kiedyś skorzystam. Dostęp do różnego rodzaju drutów mam szeroki, bo wuja jest ślusarzem (dla tych którzy nie wiedzą : spawa itp.) więc jak potrzebuję drutu idę do niego i mam za darmo ;) 5 (2012-01-07 14:35)
erykomerykom
0
tylko ze ten wypychacz który idzie po żyłce do haka to szkodzi żyłce i przy wiekszym holu ryby żyłka może strzelic bo wczesniej była przetarta:) (2012-01-07 15:31)
użytkownik54091użytkownik54091
0
Mateusz! Chyba żartujesz? Żyłka jak już, to bardziej wytrze się na przelotkach, a tutaj przecież nie robisz nic na siłę. Pozdrawiam Bogdan.
(2012-01-07 16:11)
strstr
0

Jeżeli chodzi o ratowanie ryb przed szkodami jakie wyrządza haczyk - zgadzam się. Coś podobnego mam w swoim arsenale.

Erykom ma rację, w przypadku kilkukrotnego kontaktu wypychacza, Twojego pomysłu,  z cienką żyłką, kończy się zawsze tak samo - rwanie. Ja zazwyczaj przewiązuję przypon po " każdym większy żarciu ". W przypadku cienkich żyłek i częstych brań stosuję wypychacz z torzywa sztucznego.

Pomysł super. Stawiam 5.

Pozdrawiam P.B.

 

(2012-01-07 17:47)
Karol90Karol90
0
Podoba mi się ten wypychacz, samemu muszę sobie zrobić podobny. ***** za świetny pomysł. Pozdrawiam. (2012-01-07 17:58)
withanight88withanight88
0
erykom i str nie wiem skąd u was takie opinie skoro wszystko jest gładkie jak w wypychaczu z tworzywa.

Należy pamiętać ,że wypychacze są obowiązkowe.
Dobry artykuł , przyda się kolejny wypychacz, może nawet bardziej praktyczny od tego, który posiadam. (2012-01-07 19:26)
henashenas
0
genialny w swojej prostocie
(2012-01-07 21:13)
kazikkazik
0
W dawniejszych czasach , u ruskich na bazarach  spotykałem podobne , jednak stalowe . Krawędzie były ostre więc i rybę taki wypychacz kaleczył . Ten chociaż jest zaokrąglony więc lepszy . Brawo za pomysł . (2012-01-08 06:21)
Przemol34Przemol34
0
Fajny artykuł i fajny pomysł tylko...po co?
Kupiłem ostatnio mosiężny wypychacz dwustronny i do tego rozkręcany pośrodku z igłą do rozwiązywania supłów i splątań. Zapłaciłem 3,50. Po co się tak męczyć? Za artykuł 5, za zbędną robotę 1;.
(2012-01-08 13:17)
mirek788wmirek788w
0
Bardzo fajne ale wypychacze czy wypinacze metalowe(napewno fabryczne), niewiem jak ten, są do bani bo tępią haki niestety.Po kilku wypięciach haczyk nadaje się do wymiany.Nie mamy pewności że haczyk nie trafi grotem na metal podczas wypinania.Przy łowieniu szybkościowym batem ma to ogromne znaczenie ,zwłaszcza przy stosowaniu małych haczyków. (2012-01-08 13:29)
strstr
0

@withanight88 - ano z praktyki, choć precyzja i ingerencja w ciało ryby dużo mniejsza.

Dałem 5, w wielu wypadkach ratował taki sprzęt życie rybki.

(2012-01-08 16:16)
RufinRufin
0
Fajnie opisane-jak to się mówi,nawet "głupi" zrozumie jak to zrobić-proste i genialne.
(2012-01-08 16:47)
kapustakapusta
0
Brawo kolego , fajny to  rękodzieło
(2012-01-09 10:52)
kabankaban
0
Pomysł pierwsza klasa tylko szkoda,że niektóre zdjęcia są mało wyraźne. Pozdrawiam z 5*.
(2012-01-09 19:39)
użytkownik54091użytkownik54091
0

Grzesiu! cały czas się bardzo, bardzo staram, ale robię to komórką. Ale już to wykapowałem, że na świeżym powietrzu ze względu na brak odbić światła wychodzi mi to lepiej, no cóż praktyka czyni mistrza. Obiecuje,że następne będą lepsze, chociaż i tak dużo lepiej znam się na naprawie sprzętu wędkarskiego (i nie tylko) niż robienie zdjęć. Pozdrawiam Bogdan

(2012-01-10 12:54)
verano1verano1
0
Super pomysł, jutro zabieram sie do roboty :) zostawiam ***** (2012-01-10 16:59)
kacperszrubarzkacperszrubarz
0
niezłe (2012-01-15 19:21)
ryukon1975ryukon1975
0
Czasem gdy wędkarz wybiera się do sklepu po kolejny drobiazg nawet nie zdaje sobie sprawy że pod ręka ma materiał na potrzebne narzędzie.Czasem to narzędzie wykonane własnoręcznie jest o wiele bardziej trwałe i skuteczne jak plastikowy gadżecik z Chin.*****
(2012-01-17 17:03)
użytkownik77866użytkownik77866
0
bardzo fany prosty w wykonaniu i pomusłowy (2012-02-21 18:40)
Krul-MateuszKrul-Mateusz
0
świetne, zabieram się do roboty (2012-08-07 15:12)

skomentuj ten artykuł