Kiedyś kupiłem wypychacz o podobnym kształcie. Był on plastikowy i po paru razach wyjęciach haka po prostu złamał się. Wymyśliłem więc, żeby go zrobić z drutu. Drut z metalu też w ostateczności można wykorzystać, ale będzie go trudniej obrabiać no i będzie nam rdzewiał. Najlepiej więc do tego celu nadaje się drut aluminiowy. Znalazłem stary, pogięty stojak na talerze czy patery zdjęcie nr 1. Średnica tego drutu wynosi fi 4.5mm. Do wyciągania większych haków drut może być grubszy. Uciąłem 200mm (20cm) wyprostowałem i rozklepałem tak jak na zdjęciu nr 2. Na zdjęciu nr 3 pokazuje, żeby nie rozklepać go za dużo (chyba ,że do wyciągania bardzo małych haczyków, wtedy może być cieńszy), a więc rozklepujemy do grubości około 3mm . Następnie wiercimy wiertłem fi 2.5mm dwa otworki obok siebie w odległości około 6-7mm zdjęcie nr 4. Teraz wąskim przecinakiem (ja sobie zrobiłem taki przecinak ze śrubokręta) zdjęcie nr 5 wycinamy materiał pomiędzy otworkami. Wychodzi nam coś takiego jak na zdjęciach nr 6 i 6a. Do obróbki końcowej będą nam potrzebne pilnik płaski - duży, pilniki iglaki, okrągły i płaski, papier ścierny i nóż do wygładzania krawędzi zdjęcie nr 7 i 8. Po wyczyszczeniu i wycięciu jednej ścianki zdjęcia nr 9,10 i 10a nacinamy rowek z bu stron zdjęcie nr 11. Teraz tylko zaginamy tylny koniec robiąc uchwyt do lepszego trzymania i operowania wypychaczem no i gotowe zdjęcie nr 12. Dla mnie ten wypychacz zdaje bardzo dobrze egzamin do wyciągania bardzo głęboko połkniętych haczyków (oczywiście przy spóźnionych zacięciach) no i bardzo często udaje mi się nie uszkodzić okonia, który jest bardzo wielkim żarłokiem i połyka głęboko przynętę. W wielu przypadkach tym wypychaczem wyciągałem haczyk z pyska byczka, który jest jeszcze większym łakomczuchem niż okoń. Kto choć raz złowił byczka to wie jak to wygląda. Bardzo polecam ten wypychacz, bo na pewno uratuje życie nie jednemu okoniowi i nie tylko. Jeszcze na zdjęciach 13,14 i 15 pokazałem jak wchodzi hak do tego wypychacza. A operowanie nim jest bardzo proste, żyłkę wsuwamy w wycięcie ( w tą literkę "C") i jedziemy w stronę haka, po wyczuciu, że jesteśmy już w haku lekko obracamy wypychaczem, naciągamy żyłkę i wyciągamy w 90% razem z hakiem. Pozdrawiam Bogdan. P.S. Po raz pierwszy zdarzyło mi się ,że zdjęcia powklejały się nie po kolei. Chyba znowu jakiś serwer?
Komentarze