Święty Piotr w ramach relaksu pozwolił innym świętym postrzelać sobie do aniołów.Trwa strzelanina, anioły wrzeszczą, pióra się sypią, jest świetnie.Nagle wpada Piotr i wrzeszczy: -Przerwać ogień! Natychmiast przerwać ogień! Będzie leciał Duch Święty.Nastaje cisza, ukazuje się majestatycznie szybujący Duch Święty i wtedy pada strzał.-Kto strzelał? Kto strzelał? -histerycznie wrzeszczy Piotr.-Ja... odpowiada flegmatycznie święty Józef, dmuchając w lufę dubeltówki.-Dlaczego? Dlaczegoś to zrobił?-Są takie rzeczy, których prawdziwy mężczyzna nigdy nie wybacza!!!
Czemu zwolniłem sekretarkę
Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył.
Miałem nadzieje, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała
jakiś prezent ... Nie powiedziała nawet "Cześć kochanie" nie mówiąc już o życzeniach.
Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie nie odzywając się ani
słowem. Kiedy wyjechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko
wszedłem do biura sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo
lepiej - ktoś pamiętał Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i
powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy
gdzies razem obiad? Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem.
Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy
po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura?
- Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodźmy do mnie.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowana:
- Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni się przebrać w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną i dziećmi.
Wszyscy śpiewali "Sto lat" ... ... a ja siedziałem na kanapie... w samych skarpetkach ...
Święty Piotr w ramach relaksu pozwolił innym świętym postrzelać sobie do aniołów.Trwa strzelanina, anioły wrzeszczą, pióra się sypią, jest świetnie.Nagle wpada Piotr i wrzeszczy: -Przerwać ogień! Natychmiast przerwać ogień! Będzie leciał Duch Święty.Nastaje cisza, ukazuje się majestatycznie szybujący Duch Święty i wtedy pada strzał.-Kto strzelał? Kto strzelał? -histerycznie wrzeszczy Piotr.-Ja... odpowiada flegmatycznie święty Józef, dmuchając w lufę dubeltówki.-Dlaczego? Dlaczegoś to zrobił?-Są takie rzeczy, których prawdziwy mężczyzna nigdy nie wybacza!!!
Czemu zwolniłem sekretarkę
Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył.
Miałem nadzieje, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała
jakiś prezent ... Nie powiedziała nawet "Cześć kochanie" nie mówiąc już o życzeniach.
Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie nie odzywając się ani
słowem. Kiedy wyjechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko
wszedłem do biura sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo
lepiej - ktoś pamiętał Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i
powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy
gdzies razem obiad? Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem.
Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy
po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura?
- Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodźmy do mnie.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowana:
- Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni się przebrać w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną i dziećmi.
Wszyscy śpiewali "Sto lat" ... ... a ja siedziałem na kanapie... w samych skarpetkach ...
hihihihihi,,dajcie choć trochę powietrza złapać :))),hihihihiheheheheiiiihihihi
Jak można ...
http://www.maxior.pl/film/178346/zrobil-wszystkich-w-konia
:)
:)
dobre:)
celebracja bramki :D
faja
CZzesio dobre:))
Cześć :) Zbynio , a widziałeś to :
CZcesio :))))) masakra:))))
Święty Piotr w ramach relaksu pozwolił innym świętym postrzelać sobie do aniołów.Trwa strzelanina, anioły wrzeszczą, pióra się sypią, jest świetnie.Nagle wpada Piotr i wrzeszczy: -Przerwać ogień! Natychmiast przerwać ogień! Będzie leciał Duch Święty.Nastaje cisza, ukazuje się majestatycznie szybujący Duch Święty i wtedy pada strzał.-Kto strzelał? Kto strzelał? -histerycznie wrzeszczy Piotr.-Ja... odpowiada flegmatycznie święty Józef, dmuchając w lufę dubeltówki.-Dlaczego? Dlaczegoś to zrobił?-Są takie rzeczy, których prawdziwy mężczyzna nigdy nie wybacza!!!
Hahahaha ... dobre , dobre :)))
Czemu zwolniłem sekretarkę
Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieje, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent ... Nie powiedziała nawet "Cześć kochanie" nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie nie odzywając się ani słowem. Kiedy wyjechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzies razem obiad?
Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem.
Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura?
- Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodźmy do mnie.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowana:
- Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni się przebrać w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną i dziećmi. Wszyscy śpiewali "Sto lat" ...
... a ja siedziałem na kanapie... w samych skarpetkach ...
Święty Piotr w ramach relaksu pozwolił innym świętym postrzelać sobie do aniołów.Trwa strzelanina, anioły wrzeszczą, pióra się sypią, jest świetnie.Nagle wpada Piotr i wrzeszczy: -Przerwać ogień! Natychmiast przerwać ogień! Będzie leciał Duch Święty.Nastaje cisza, ukazuje się majestatycznie szybujący Duch Święty i wtedy pada strzał.-Kto strzelał? Kto strzelał? -histerycznie wrzeszczy Piotr.-Ja... odpowiada flegmatycznie święty Józef, dmuchając w lufę dubeltówki.-Dlaczego? Dlaczegoś to zrobił?-Są takie rzeczy, których prawdziwy mężczyzna nigdy nie wybacza!!!
Hihihihihi,,dobre,hehehe,to jest dobre:)))
Czemu zwolniłem sekretarkę
Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieje, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent ... Nie powiedziała nawet "Cześć kochanie" nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie nie odzywając się ani słowem. Kiedy wyjechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzies razem obiad?
Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem.
Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura?
- Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodźmy do mnie.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowana:
- Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni się przebrać w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną i dziećmi. Wszyscy śpiewali "Sto lat" ...
... a ja siedziałem na kanapie... w samych skarpetkach ...
hihihihihi,,dajcie choć trochę powietrza złapać :))),hihihihiheheheheiiiihihihi
panowie grubo pojechali :))))) dobre :))))
Cześć Kasiu :)))Też słyszałem ,że właściciele upodobniają się do swoich pupili :))
Ale ja z całkiem innej beczki ;)
Poniżej komentarz znajdujący się pod artykułem konkursowym:
Świąteczny konkurs kulinarny!http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,jaja-faszerowane-kremem-z-tunczyka,70385 to nie jest plagiacik tym razem :) [2013-12-03 17:33]
MADE IN CHINA
Chińczyk sprzedał duszę Diabłu.
Po dwóch tygodniach się popsuła.
Blondynka występuje w teleturnieju.
Prowadzący zadaje pytanie.
-Myli się tylko raz?
Po dłuższej chwili blondynka odpowiada.
-Brudasy.
panowie ... ;)
No to tak przy Barbórce .... :)
Chyba się zaszczepiła wędkarstwem :D
ups ...paskudnie się wkleiło , myślę ,że link będzie lepszy . Mistrzyni -sprzedam wózek
Emocje sięgały zenitu :))
Słyszałem Sebastianie od Jednej Pani ,że hol dużej ryby jest lepszy od orgazmu :)
ups ...paskudnie się wkleiło , myślę ,że link będzie lepszy . Mistrzyni -sprzedam wózek
Emocje sięgały zenitu :))
Słyszałem Sebastianie od Jednej Pani ,że hol dużej ryby jest lepszy od orgazmu :)
Hehe Czesiu ... widać Pani tęskniła za dużą... rybą ... ;)
cześć Czesio. wieje, wieje.:)
Cześć :) Ale piździ ....a teraz do rzeczy ;)
Q@%$@#&*%$ chyba na mój list trafiło..... @#$%#&^!!
Czesio skąd Ty czerpiesz inspiracje;)))))))
Dzwoni Palikot do Biedronia
-halo?!
-gdzie jesteś?
-w Kaliszu.. a Ty?
-na Grodzkiej....