Po kilku nocach panna młoda skarży się matce: - Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic, jeszcze się nie kochaliśmy - Ależ córeczko, może jest zestresowany - Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi - Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi. I tak zrobiły. Maż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży, nagle maż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać. Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki: - Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać - Tak, tak..., Palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce: - Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic, jeszcze się nie kochaliśmy - Ależ córeczko, może jest zestresowany - Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi - Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi. I tak zrobiły. Maż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży, nagle maż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać. Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki: - Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać - Tak, tak..., Palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...
Wędkarz telefonuje do kolegi: - Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby. - Ale ja nie potrafię łowić! - odpowiada ten drugi. - Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.
Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach: - Nie przeraził się pan, że tyle ich? - Nie! - No to niech pan te trzyma, ja lecę po resztę.
Ponieważ moderator osunął mojego posta twierdząc,że demoralizuje nim logującą się tutaj młodzież i dzieci(pewnie sami ministranci), więc wklejam coś specjalnie dla nich.
Dzwoni telefon. Mąż mówi do żony: - Jak do mnie, to powiedz że nie ma mnie w domu. Żona odbiera i mówi: - Mąż jest w domu... Mąż: - Czemu tak powiedziałaś, przecież mówiłem?! - Bo to był telefon do mnie! - odpowiada żona
deaerekForum
dotyczy na opowiadaniu kawałów ,wstawiania śmiesznych fotek,filmików
.Bo jak wędkarz będzie przybity jak paczka gwoździ to na twarzy ma się
pokazać uśmiech.Pozdrawiam i życzę miłej zabawy i proszę nie bójcie się
nacisnąć klawiatury.
zgłoś naruszenie#608089
wysłano: 2013/02/18 20:03
deaerek
Wędkarz postanowił połowić trochę pod lodem. Wybrał się więc na zamarznięte jezioro, wyciął przerębel, zarzucił przynętę i czeka. Mija godzina, dwie - ani jednego brania. Zmarzł na kość i już miał wracać do domu, kiedy zobaczył młodego chłopaka, który wybrał stanowisko obok. Wyciął przerębel, zarzucił i wyciągnął wielką rybę. Po pięciu minutach następną. Potem jeszcze jedna. -
Słuchaj, jak ty to robisz? - pyta zaskoczony weteran - ja siedzę tu od
południa i nic, a ty w kwadrans wyciągnąłeś trzy piękne sztuki. - Uouaki ucha yc euue. - Co powiedziałeś? - Uouaki ucha yc euue. - Nic nie rozumiem chłopcze. Może powtórzysz to powoli? Chłopak zniecierpliwiony wypluł coś na rękę i powiedział: - Robaki muszą być ciepłe.
zgłoś naruszenie#608126
wysłano: 2013/02/18 20:49
deaerekRozmawiają dwaj wędkarze: - Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj 5-kilogramowego karpia! - A ja węgorza który miał 4 metry! - Niemożliwe! - To prawda! - potwierdza żona - Józek go cały dzień rozciągał!
zgłoś naruszenie#608127
wysłano: 2013/02/18 20:49
Adam01
to i ja coś dam. płynie sobie wartka, górska rzeka. strasznie szumi i huczy, ledwo myśli własne słychać. po jednej stronie stoi góral a po drugiej baca. krzyczy góral do bacy: -Baco, głęboka ta rzeka? -To nie Oka, to Dunajec! góral
więc zaczął przechodzić, połowa rzeki za nim, woda troche ponad kolana,
aż tu nagle robi się głęboko, szybszy nurt, na dnie śliskie kamienie.
góral ledwo daje sobie rade i jakimś cudem wychodzi na brzeg przy bacy
ledwo żywy i mówi: -Ja Ci ku*wa dam do jajec!
Przyjechal bogaty facet mercedesem na ryby. na reku rolex i wedki najdrozsze. po kilku minutach zlowil zlota rybke i chce ja wypuscic. na to zlota rybka:
zgłoś naruszenie#608218
wysłano: 2013/02/18 21:49
mariusz54
Informatyk przychodzi do
kolegi-informatyka i widzi, że ten trzyma wszystkie palce na
klawiaturze, a nogą stara się wyszarpać z gniazdka sznur zasilania
sieciowego. Pyta więc, co to ma znaczyć . Kolega odpowiada: Znalazłem w internecie jakiś program, a kiedy go uruchomiłem, ukazał się komunikat: "Naciśnij jednocześnie 10 dowolnych klawiszy, a zobaczysz fajny film pornograficzny". Zrobiłem tak, a wtedy ukazał się komunikat: "A teraz puść chociaż jeden klawisz, a sformatuję ci dyski"
zgłoś naruszenie#608238
wysłano: 2013/02/18 22:08
deaerek
KOCHANI NIE TYLKO CZYTAMY ,ALE TEŻ PISZEMY MAŁYM WYSIŁKIEM MOŻE POWSTAĆ WESOŁE FORUM Z GÓRY DZIEKUJE I POZDRAWIAM
zgłoś naruszenie#608270
wysłano: 2013/02/18 23:00
irex
Tata postanowił nauczyć syna strzelania
z łuku.Mówi : Jasiu otwórz okno i strzel w te krzaki na podwórku.Po
wystrzale z krzaków słychać okrzyk : ałaaa. Jasiu idź po strzałę i
zobacz co się stało.Wraca Jaś i ma dwie wiadomości :dobrą i złą.Tata-
zacznij od dobrej.No to przestrzeliłem sąsiadowi ch..a ,a zła ? Mamie
dwa policzki.
zgłoś naruszenie#608280
wysłano: 2013/02/18 23:16
grisza-78
KOCHANI NIE TYLKO CZYTAMY ,ALE TEŻ PISZEMY MAŁYM WYSIŁKIEM MOŻE POWSTAĆ WESOŁE FORUM Z GÓRY DZIEKUJE I POZDRAWIAM A oprócz kawałów można obrazek wstawić???? Bo mam jeden na czasie ;)
W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę. W ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł jaśnie pan dyrektor szkoły. Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji "najświeższej" w szkole nauczycielki. Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy: - "Ala ma kota." Nawrót i pytanie do klasy: - Co ja napisałam? Martwota i przerażenie... Jedynie Jaś wyrywa się jak szalony. - No..., no..., Jasiu? - pani, z ogromnym wahaniem, dobrze już znając wyskoki tego łobuziaka, wezwała go do odpowiedzi. - Ale ma du*ę! - mówi Jaś. - Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia. Jasio, też wściekły, siadając zwrócił się do tyłu, do dyrektora: - Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj.
W szkole pani zadała by dzieci opisały zimę.Oczywiście na następnej lekcji do przeczytania opowiadania został poproszony Jaś .
-Zima jest bardzo piękna .Wszystko zasypane jest pięknym białym śniegiem.Jest zimno i panują duże mrozy, które spowodowały piękne zamarznięcie naszego jeziorka ,na którym teraz pier.......ą się wilki.
Trzy przyjaciółki pojechały na parodniowe szkolenie. Po jego zakończeniu postanawiają wracać na noc do domu, wsiadają do auta i jadą. Zrobiło się ciemno i w pewnym momencie jedna z nich mówi, że chce się jej siku, pozostałe, że im również. Zatrzymały auto na parkingu, wchodzą w krzaki, przykucają i załatwiają potrzeby. Nagle zobaczyły jakąś ciemną, skradającą się postać. Przestraszone uciekły do auta i w drogę... Tymczasem okazało się, że weszły na teren cmentarza, a postać to tylko stróż... Po trzech tygodniach mężowie owych kobiet spotykają się w pubie na piwie. Siedzą smutni... W końcu jeden z nich się odzywa: - Pokłóciłem się z moją żoną, tak na poważnie... - Dlaczego? - pytają pozostali. - Bo tydzień temu, jak wróciła ze szkolenia, nie miała na sobie majtek... - Ja natomiast - mówi drugi - wyprowadziłem się z domu... - Dlaczego? Pytają pozostali... - Bo jak wróciła ze szkolenia, to nie dość, że nie miała gaci na sobie, to jeszcze miała ubłocony tyłek! - To wszystko nic - mówi trzeci. - Ja się rozwodzę! - Dlaczego? - pytają kumple. - Bo ze szkolenia wróciła nie dość, że bez majtek i z błotem na tyłku, to jeszcze z szarfą między nogami z napisem: "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY - KOLEDZY Z WAŁBRZYCHA"!
Prowadzi kobieta yorka, a vis a vis idzie facet z pitbulem szkolonym do walk. Gdy się mijają psy rzucają się na siebie. Opada kurz i okazuje się, że pitbul został rozszarpany na strzępy. Właściciel ofiary jest przerażony i zachwycony jednocześnie. - ile pani chce za tego yorka??? - nie sprzedaję - daję 3 tysiące - nie - 5 tysięcy!!! - nie - no 10 tysięcy!!! - panie... daj pan spokój. Wiesz pan ile kosztowała operacja plastyczna tego krokodyla?
W restauracji londynskiej: - Sherlocku Holmesie, jestes niesamowity! Jak wydedukowales, jedzac rosol, ze kucharz ma krotkie, czarne, krecone wlosy i nie tak dawno obcinal paznkocie?!
Siedzą dwie Góralki na płocie i plotkują, plotkują, po czym jedna mowi do drogiej: - Oj Maryna, cza mi cie bedzie pożegnać, widze że idzie Franek z kwiatami, trza mu bedzie du*y dać! - A co to, u was flakona ni ma?
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał. 2. Damy - temu damy, tamtemu damy. 3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał. 4. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem. 5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi. 6. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej. 7. Partyjne - przyjmują wszystkich członków. 8. Domatorki - byle komu, aby w domu.
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał. 2. Damy - temu damy, tamtemu damy. 3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał. 4. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem. 5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi. 6. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej. 7. Partyjne - przyjmują wszystkich członków. 8. Domatorki - byle komu, aby w domu.
Usmiechnij się :-)))))pozdrawiam
Ale zapomniałeś że jeszcze są takie ..Nieśmiałe.....nieśmiały nikomu odmówić:):):)
Zdzisław Nowak ogląda CNN. Występują szefowie światowych mocarstw.
Wywiad z Sarkozym: - Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Carlą Bruni? - Z moją kochanką. Bo to typowo francuskie. Nowak komentuje:- Debil.
Wywiad z Obamą: - Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Michelle? - Z Michelle. Bo to typowo amerykańskie. Nowak: - Debil.
Wywiad z Tuskiem: - Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Małgosią? - Z Polską. Polska to moja jedyna miłość! Nowak wstaje,podbiega i obejmuje telewizor: - Prawdziwy Polak, dżentelmen i człowiek honoru! Wyruchał, więc się ożeni!!
utworzono: 2013/04/02 16:39
A po pracy....? Piwkooo...!
troc
Dwaj robotnicy na budowie rzucają monetę.
- Jak wypadnie reszka, gramy w karty - mówi jeden.
- Jak wypadnie orzeł, idziemy na piwo - dodaje drugi.
- A jak stanie na sztorc?
- Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy się do roboty.
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda, miała ciągle kłopoty z jednym z uczniów . Spytała się w końcu: "Jasiu, o co ci chodzi?" Jasiu odpowiedział: "Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!" Pani Magda miała dosyć więc zabrała Jasia do dyrektora. Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka zgodziła się. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu. Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?" Jasiu: "9". Dyrektor: "Ile jest 6 x 6?" Jasiu: "36". I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślił dyrektor, uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi . Dyrektor spojrzał na Panią Magdę i powiedział: "Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy". Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. Pani Magda spytała: "Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?" Jasiu, po chwili: "Nogi." Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?" Jasiu: "Kieszenie." Pani Magda: "Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?" Jasiu: "Kokos." Pani Magda: "Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?" Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział: "Guma do żucia." Pani Magda: "Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?" Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu: "Podaje dłoń." Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytań z serii "Kim jestem?", dobrze?" Jasiu: "OK" Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie". Jasiu: "Namiot." Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą". Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty. Jasiu: "Obrączka ślubna." Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze." Jasiu: "Nos" Pani Magda: "Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzi z drżeniem." Jasiu: "Strzała." Dyrektor odetchnął z ulgą: "Wyślijcie Jasia od razu na studia! A Pnią Magdę zapraszam do mojego gabinetu."
oglądam tego pstrążka ze wszystkich stron i nie widze nic śmiesznego,może jakaś podpowiedź
To była pomylka-nie to zdjęcie wlazlo ale teraz jest to co mialo być
http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/379371_462157303851128_1049477977_n.jpg
Ogolona Cipka jest jak lizak..A nie ogolona?
Jak lizak z pod szafy. :)
Ogolona Cipka jest jak lizak..A nie ogolona?
Jak lizak z pod szafy. :)
hahahah, dobre ;)
Telefon z allegro
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic,
jeszcze się nie kochaliśmy
- Ależ córeczko, może jest zestresowany
- Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może
ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły. Maż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży,
nagle maż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać.
Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., Palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
hehe, to mazgaj ;)- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic,
jeszcze się nie kochaliśmy
- Ależ córeczko, może jest zestresowany
- Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może
ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły. Maż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży,
nagle maż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać.
Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., Palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...
Wędkarz telefonuje do kolegi: - Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby. - Ale ja nie potrafię łowić! - odpowiada ten drugi. - Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.
Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach:
- Nie przeraził się pan, że tyle ich?
- Nie!
- No to niech pan te trzyma, ja lecę po resztę.
http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/379371_462157303851128_1049477977_n.jpg
Pozwoliłem sobie pomóc Koledze.
Janek mnie rozwalił "Telefonem z Allegro".
Ponieważ moderator osunął mojego posta twierdząc,że demoralizuje nim logującą się tutaj młodzież i dzieci(pewnie sami ministranci), więc wklejam coś specjalnie dla nich.
Niema to jak klasyka gatunku
Dzwoni telefon. Mąż mówi do żony:
- Jak do mnie, to powiedz że nie ma mnie w domu.
Żona odbiera i mówi:
- Mąż jest w domu...
Mąż:
- Czemu tak powiedziałaś, przecież mówiłem?!
- Bo to był telefon do mnie! - odpowiada żona
utworzono: 2013/02/18 20:10
Na wesoło
Wędkarstwo» Forum » Humor wędkarski na forum » Grupy
deaerek Forum dotyczy na opowiadaniu kawałów ,wstawiania śmiesznych fotek,filmików .Bo jak wędkarz będzie przybity jak paczka gwoździ to na twarzy ma się pokazać uśmiech.Pozdrawiam i życzę miłej zabawy i proszę nie bójcie się nacisnąć klawiatury.
zgłoś naruszenie #608089 wysłano: 2013/02/18 20:03
deaerek Wędkarz postanowił połowić trochę pod lodem.
Wybrał się więc na zamarznięte jezioro, wyciął przerębel, zarzucił przynętę i czeka.
Mija godzina, dwie - ani jednego brania.
Zmarzł na kość i już miał wracać do domu, kiedy zobaczył młodego chłopaka, który wybrał stanowisko obok.
Wyciął przerębel, zarzucił i wyciągnął wielką rybę.
Po pięciu minutach następną.
Potem jeszcze jedna.
- Słuchaj, jak ty to robisz? - pyta zaskoczony weteran - ja siedzę tu od południa i nic, a ty w kwadrans wyciągnąłeś trzy piękne sztuki.
- Uouaki ucha yc euue.
- Co powiedziałeś?
- Uouaki ucha yc euue.
- Nic nie rozumiem chłopcze. Może powtórzysz to powoli?
Chłopak zniecierpliwiony wypluł coś na rękę i powiedział:
- Robaki muszą być ciepłe.
zgłoś naruszenie #608112 wysłano: 2013/02/18 20:24
cinek123
jeden goral do drugiego:
-jakbym ruszyl Twoja zone to co my bysmy byli? szwagry? kumy?
-wtedy to bysmy byli kwita...
zgłoś naruszenie #608115 wysłano: 2013/02/18 20:31
deaerek
Wania złowił złotą rybkę.
- Puść mnie a spełnię twoje życzenie.
- Ok.
- Willę chcesz?
- Nie.
- Mercedesa chcesz?
- Nie.
- Medal za męstwo chcesz?
- Tak jasne.
Huknęło, jebnęło i Wania znalazł się prosto na polu bitwy z dwoma granatami w ręku.
Patrzy a na niego napierdala 10 czołgów.
Wania wkurzony przez zaciśnięte zęby:
- O k...wa chyba pośmiertny mi dała!
zgłoś naruszenie #608126 wysłano: 2013/02/18 20:49
deaerek Rozmawiają dwaj wędkarze:
- Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj 5-kilogramowego karpia!
- A ja węgorza który miał 4 metry!
- Niemożliwe!
- To prawda! - potwierdza żona - Józek go cały dzień rozciągał!
zgłoś naruszenie #608127 wysłano: 2013/02/18 20:49
Adam01 to i ja coś dam.
płynie sobie wartka, górska rzeka. strasznie szumi i huczy, ledwo myśli własne słychać. po jednej stronie stoi góral a po drugiej baca. krzyczy góral do bacy:
-Baco, głęboka ta rzeka?
-To nie Oka, to Dunajec!
góral więc zaczął przechodzić, połowa rzeki za nim, woda troche ponad kolana, aż tu nagle robi się głęboko, szybszy nurt, na dnie śliskie kamienie. góral ledwo daje sobie rade i jakimś cudem wychodzi na brzeg przy bacy ledwo żywy i mówi:
-Ja Ci ku*wa dam do jajec!
zgłoś naruszenie #608137 wysłano: 2013/02/18 21:01
grisza-78 He he , dobre ;)
zgłoś naruszenie #608151 wysłano: 2013/02/18 21:11
deaerek Dwóch wędkarzy spotkało się nad rzeką.
Jeden z nich co chwilę wyciągał rybę za rybą.
- Jak ty to robisz? - spytał ten drugi.
- Cały sekret tkwi w dobrych robakach. Wiesz, ja idę z samego rana na pole, podłączam prąd i eleganckie dżdżownice same wychodzą.
Po tygodniu obaj wędkarze spotykają się ponownie.
Na twarzy tego drugiego jest wielka śliwa.
- Co się stało? - pyta kolega.
- No nic takiego. Właściwie to zrobiłem wszystko tak jak ty. Rano wyszedłem na pole i podłączyłem prąd do ziemi. Natychmiast wyskoczyły piękne dżdżownice. Ale pomyślałem sobie, że jak dodam jeszcze więcej voltów, to wyjdą większe. I podłączyłem 500 voltów. Potem 1000 i na koniec 1500 voltów. Ale wtedy z ziemi wyskoczyli górnicy i dostałem wpierdziel.
zgłoś naruszenie #608210 wysłano: 2013/02/18 21:41
cinek123
Przyjechal bogaty facet mercedesem na ryby. na reku rolex i wedki najdrozsze. po kilku minutach zlowil zlota rybke i chce ja wypuscic. na to zlota rybka:
-a trzy zyczenia?
na to facet:
-ech. no to co chcesz?
zgłoś naruszenie #608213 wysłano: 2013/02/18 21:45
deaerek
CZARNY CHUMOR
Statek pasażerski zatonął na morzu.
Po tygodniu Szkot otrzymuje depeszę:
- Wczoraj zwłoki pańskiej żony pokryte małżami i ostrygami wyłowione zostały z morza.
Szkot natychmiast depeszuje:
- Małże i ostrygi sprzedać. Stop. Przynętę ponownie zanurzyć.
zgłoś naruszenie #608218 wysłano: 2013/02/18 21:49
mariusz54 Informatyk przychodzi do kolegi-informatyka i widzi, że ten trzyma wszystkie palce na klawiaturze, a nogą stara się wyszarpać z gniazdka sznur zasilania sieciowego.
Pyta więc, co to ma znaczyć . Kolega odpowiada: Znalazłem w internecie jakiś program, a kiedy go uruchomiłem, ukazał się komunikat:
"Naciśnij jednocześnie 10 dowolnych klawiszy, a zobaczysz fajny film pornograficzny".
Zrobiłem tak, a wtedy ukazał się komunikat: "A teraz puść chociaż jeden klawisz, a sformatuję ci dyski"
zgłoś naruszenie #608221 wysłano: 2013/02/18 21:53
mariusz54
zgłoś naruszenie #608226 wysłano: 2013/02/18 21:56
deaerek
Babcia robi pierogi, spadł jej jeden surowy pierożek:
- k**wa!
A Jasio pyta:
- Babciu a co to znaczy k**wa?
- to taki pierożek
Jasio poszedł na górę i słyszy, że jego rodzice się kłócą, tata mówi do mamy:
- Ty suko!
- Tato co to znaczy suka?
- To taka miła osoba.
Jasio schodzi na dół do babci, a babci znów spadł surowy pierożek a Jasio na to:
- Suko k**wa ci spadła.
zgłoś naruszenie #608236 wysłano: 2013/02/18 22:05
deaerek Jedzie trzech gości na motorze. Jeden normalny prowadzi motor, drugi jąkała siedzi za nim, a trzeci niemowa siedzi za jąkałą. Jąkała puka kierowce i mówi szsz... kierowca zrozumiał, że szybciej i dodał gazu. Po chwili znów puka kierowce i mówi szsz... no to kierowca jeszcze szybciej. Po chwili znów puka kierowce i mówi szsz... na to kierowca:
- szybciej już nie mogę!
A jąkała:
- Szszymon spadł!
zgłoś naruszenie #608238 wysłano: 2013/02/18 22:08
deaerek KOCHANI NIE TYLKO CZYTAMY ,ALE TEŻ PISZEMY MAŁYM WYSIŁKIEM MOŻE POWSTAĆ WESOŁE FORUM Z GÓRY DZIEKUJE I POZDRAWIAM
zgłoś naruszenie #608242 wysłano: 2013/02/18 22:11
deaerek
TU JAK W KOŚCIÓŁKU MOŻNA SIĘ WYSPOWIADAĆ Z DOWCIPÓW
zgłoś naruszenie #608246 wysłano: 2013/02/18 22:17
cinek123
puk puk
-kto tam?
-policja!
-my nie zamawialismy policji tylko prostytutki.
- ale nas sasiedzi wezwali
-to niech sasiedzi ruch...
zgłoś naruszenie #608252 wysłano: 2013/02/18 22:23
deaerek Rynek dużego miasta.
Jakieś występy.
Gdzieś z tyłu pośród stojących widzów rozlega się nagle:
– Hej, kolego!
Nieco dalej ktoś odwraca głowę.
– Kto, ja?
– Tak, ty...
– Nie jesteśmy na "ty"!
– O, sorry, kolego.
– Nie jestem twoim kolegą!
– Słuchaj, przyjacielu.
– Ani przyjacielem!
– Posłuchaj mnie, gościu…
– Nie jestem żadnym "gościem"!
– No to jak mam…
– "Proszę pana"…
– OK, więc proszę…
– ... "szanownego".
– Dobra, k..., a więc proszę szanownego pana…
– Dobrze, dobrze…
– Czy szanowny pan widzi tamtego małego szczyla?
– Tego, który wsiada na motor?
– Tak, właśnie tego.
– Widzę.
– No więc chciałem powiedzieć, kiedy byliśmy jeszcze przy "kolego" on akurat opierdalał wielce szanownemu panu kieszenie i torbę. Nie ma za co!
zgłoś naruszenie #608255 wysłano: 2013/02/18 22:29
deaerek
TU JAK W KOŚCIÓŁKU MOŻNA SIĘ WYSPOWIADAĆ Z DOWCIPÓW
zgłoś naruszenie #608265 wysłano: 2013/02/18 22:52
irex Jakiego aktora najlepiej lubił Binladen ? Zamachowskiego
zgłoś naruszenie #608270 wysłano: 2013/02/18 23:00
irex Tata postanowił nauczyć syna strzelania z łuku.Mówi : Jasiu otwórz okno i strzel w te krzaki na podwórku.Po wystrzale z krzaków słychać okrzyk : ałaaa. Jasiu idź po strzałę i zobacz co się stało.Wraca Jaś i ma dwie wiadomości :dobrą i złą.Tata- zacznij od dobrej.No to przestrzeliłem sąsiadowi ch..a ,a zła ? Mamie dwa policzki.
zgłoś naruszenie #608280 wysłano: 2013/02/18 23:16
grisza-78 KOCHANI NIE TYLKO CZYTAMY ,ALE TEŻ PISZEMY MAŁYM WYSIŁKIEM MOŻE POWSTAĆ WESOŁE FORUM Z GÓRY DZIEKUJE I POZDRAWIAM
A oprócz kawałów można obrazek wstawić???? Bo mam jeden na czasie ;)
zgłoś naruszenie #608316 wysłano: 2013/02/19 08:42
deaerek
Po kilku latach spotyka się dwóch pedałów
powiedz co tam u Ciebie słychać
drugi odpowiada
jestęm tak szczęśliwy, że się wreście zakochałem
ale tak mocno się zakochałem
że nie mam czasu się wys..............ć
zgłoś naruszenie #608321 wysłano: 2013/02/19 09:06
deaerek
Bez karty wedkarskiej
#608329 wysłano: 2013/02/19 09:30
deaerek Dzwoni gość do pracy:
- Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty. Jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
- No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę, żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować.
- Hmm. OK spróbuję.
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
Szef podchodzi i zagaduje:
- I co, jak działa mój sposób?
- Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.
Dołączono wątek kol. @deaerek " na wesoło " ...
W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę. W ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł jaśnie pan dyrektor szkoły. Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji "najświeższej" w szkole nauczycielki. Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy:
- "Ala ma kota." Nawrót i pytanie do klasy:
- Co ja napisałam?
Martwota i przerażenie... Jedynie Jaś wyrywa się jak szalony.
- No..., no..., Jasiu? - pani, z ogromnym wahaniem, dobrze już znając wyskoki tego łobuziaka, wezwała go do odpowiedzi.
- Ale ma du*ę! - mówi Jaś.
- Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia.
Jasio, też wściekły, siadając zwrócił się do tyłu, do dyrektora:
- Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj.
W szkole pani zadała by dzieci opisały zimę.Oczywiście na następnej lekcji do przeczytania opowiadania został poproszony Jaś .
-Zima jest bardzo piękna .Wszystko zasypane jest pięknym białym śniegiem.Jest zimno i panują duże mrozy, które spowodowały piękne zamarznięcie naszego jeziorka ,na którym teraz pier.......ą się wilki.
-Żle Jasiu
-No pewnie że źle ,bo teraz im się łapy ślizgają.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=T0x9dxlJCyI
Jakie wina najbardziej lubi Kaczyński?Wina Tuska ! :)))
"Znalezione w sieci"
Trzy przyjaciółki pojechały na parodniowe szkolenie.
Po jego zakończeniu postanawiają wracać na noc do domu, wsiadają do auta i jadą.
Zrobiło się ciemno i w pewnym momencie jedna z nich mówi, że chce się jej siku, pozostałe, że im również.
Zatrzymały auto na parkingu, wchodzą w krzaki, przykucają i załatwiają potrzeby.
Nagle zobaczyły jakąś ciemną, skradającą się postać. Przestraszone uciekły do auta i w drogę... Tymczasem okazało się, że weszły na teren cmentarza, a postać to tylko stróż...
Po trzech tygodniach mężowie owych kobiet spotykają się w pubie na piwie.
Siedzą smutni... W końcu jeden z nich się odzywa:
- Pokłóciłem się z moją żoną, tak na poważnie...
- Dlaczego? - pytają pozostali.
- Bo tydzień temu, jak wróciła ze szkolenia, nie miała na sobie majtek...
- Ja natomiast - mówi drugi - wyprowadziłem się z domu...
- Dlaczego? Pytają pozostali...
- Bo jak wróciła ze szkolenia, to nie dość, że nie miała gaci na sobie, to jeszcze miała ubłocony tyłek!
- To wszystko nic - mówi trzeci. - Ja się rozwodzę!
- Dlaczego? - pytają kumple.
- Bo ze szkolenia wróciła nie dość, że bez majtek i z błotem na tyłku, to jeszcze z szarfą między nogami z napisem: "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY - KOLEDZY Z WAŁBRZYCHA"!
Prowadzi kobieta yorka, a vis a vis idzie facet z pitbulem szkolonym do walk. Gdy się mijają psy rzucają się na siebie. Opada kurz i okazuje się, że pitbul został rozszarpany na strzępy. Właściciel ofiary jest przerażony i zachwycony jednocześnie.
:)- ile pani chce za tego yorka???
- nie sprzedaję
- daję 3 tysiące
- nie
- 5 tysięcy!!!
- nie
- no 10 tysięcy!!!
- panie... daj pan spokój. Wiesz pan ile kosztowała operacja plastyczna tego krokodyla?
Co robi traktor w salonie fryzjerskim?
(znających poprawną odpowiedz proszę o nie odpowiadanie natychmiast) :-)
Warkocze?
Oj chyba nie wytrzymałeś
Taki o to "czarny" :
W restauracji londynskiej:
- Sherlocku Holmesie, jestes niesamowity! Jak wydedukowales, jedzac rosol, ze kucharz ma krotkie, czarne, krecone wlosy i nie tak dawno obcinal paznkocie?!
Siedzą dwie Góralki na płocie i plotkują, plotkują, po czym jedna mowi do drogiej:
- Oj Maryna, cza mi cie bedzie pożegnać, widze że idzie Franek z kwiatami, trza mu bedzie du*y dać!
- A co to, u was flakona ni ma?
.
Znalezione w sieci :)
Jakie są rodzaje Kobiet ( na WESOLO !!! )
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
6. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
7. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
8. Domatorki - byle komu, aby w domu.
Usmiechnij się :-)))))pozdrawiam
Znalezione w sieci :)
Jakie są rodzaje Kobiet ( na WESOLO !!! )
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
6. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
7. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
8. Domatorki - byle komu, aby w domu.
Usmiechnij się :-)))))pozdrawiam
Ale zapomniałeś że jeszcze są takie ..Nieśmiałe.....nieśmiały nikomu odmówić:):):)
i pantery. pan tera pan potem ;)
:)
Zdzisław Nowak ogląda CNN. Występują szefowie światowych mocarstw.
Wywiad z Sarkozym:
- Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Carlą Bruni?
- Z moją kochanką. Bo to typowo francuskie.
Nowak komentuje:- Debil.
Wywiad z Obamą:
- Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Michelle?
- Z Michelle. Bo to typowo amerykańskie.
Nowak: - Debil.
Wywiad z Tuskiem:
- Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Małgosią?
- Z Polską. Polska to moja jedyna miłość!
Nowak wstaje,podbiega i obejmuje telewizor:
- Prawdziwy Polak, dżentelmen i człowiek honoru! Wyruchał, więc się ożeni!!
utworzono: 2013/04/02 16:39
A po pracy....? Piwkooo...!
troc Dwaj robotnicy na budowie rzucają monetę.
- Jak wypadnie reszka, gramy w karty - mówi jeden.
- Jak wypadnie orzeł, idziemy na piwo - dodaje drugi.
- A jak stanie na sztorc?
- Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy się do roboty.
zgłoś naruszenie #629415 wysłano: 2013/04/03 00:09
grisza-78 Ja bym chciał orła, zawsze orła ;)
zgłoś naruszenie #629470 wysłano: 2013/04/03 08:54
Imatyta Wystarczy taka moneta jaką miał Two-Face ;)
No cóż ,zima odchodzi:),,ostatnie podrygi:):):)
Grożą i grożą, ale jak się zbiorą i rzucą tymi medalami... to narobią szkód !
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda, miała ciągle kłopoty z jednym z uczniów . Spytała się w końcu: "Jasiu, o co ci chodzi?"
Jasiu odpowiedział: "Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!"
Pani Magda miała dosyć więc zabrała Jasia do dyrektora. Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka zgodziła się.
Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?"
Jasiu: "9".
Dyrektor: "Ile jest 6 x 6?"
Jasiu: "36".
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślił dyrektor, uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi .
Dyrektor spojrzał na Panią Magdę i powiedział: "Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy".
Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
Pani Magda spytała: "Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?"
Jasiu, po chwili: "Nogi."
Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?"
Jasiu: "Kieszenie."
Pani Magda: "Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?"
Jasiu: "Kokos."
Pani Magda: "Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?" Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział: "Guma do żucia."
Pani Magda: "Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?"
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać...
Jasiu: "Podaje dłoń."
Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytań z serii "Kim jestem?", dobrze?"
Jasiu: "OK"
Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie".
Jasiu: "Namiot."
Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą".
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
Jasiu: "Obrączka ślubna."
Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze."
Jasiu: "Nos"
Pani Magda: "Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzi z drżeniem."
Jasiu: "Strzała."
Dyrektor odetchnął z ulgą: "Wyślijcie Jasia od razu na studia! A Pnią Magdę zapraszam do mojego gabinetu."