Witam. Chciałbym się was zapytać, co zrobić z rybami, które zostały złowione przed godziną 00:00, gdy chcę łowić kolejnego dnia, czyli już od 00:01? Czy powinienem je zabić i dopiero wtedy mogę kontynuować wędkowanie? Bo rozumiem, że nie mogę przetrzymywać ryb z limitów połowów z dwóch dób. Proszę tylko o poważne odpowiedzi. Dziękuję.
jeżeli masz wpisane ryby w rejestrze połowów to możesz je trzymać ,w rejestrze połowów masz datę kiedy złowiłeś ryby ,po godzinie 24 wpisujesz nową datę
w okręgu Krakowskim jadąc na nockę na ryby muszę wpisać o 24 godzinie nową datę ,ryby złowione przed godziną 24 mogę trzymać razem ze złowionymi po północy ,czyli co według ciebie jest nie prawdziwe?????u ciebie w okręgu nockę łowisz na jednym wpisie????a może o 24 wieziesz ryby do domu i wracasz znów łowić????????
mogę trzymać razem uśmiercone ryby z głowami w np lodówce turystycznej a przepraszać cię nie będę bo nie mam za co:))))ty mi pojechałeś nie ja tobie?????? czy się mylę??????
Dalej twierdzisz, że możesz trzymać wszystkie złowiony ryby wspólnie?
Czy jakieś przepraszam ???
żywych ryb nie możemy przetrzymywać dłużej niż 24 godziny ,tylko skąd ci się w tym wątku wzieły żywe ryby ,nikt takiego czegoś nie napisał ,pijesz człowieku o coś co sam sobie ubzdurałeś ,kolega się pytał czy moze przetrzymywać ryby razem odpowiedziałem że może bo tak jest ,ryby martwe moge nawet tydzień trzymać ,żegnam
?????u ciebie w okręgu nockę łowisz na jednym wpisie????a może o 24 wieziesz ryby do domu i wracasz znów łowić????????
To przecież nie ja napisałem.
w okręgu Krakowskim jadąc na nockę na ryby muszę wpisać o 24 godzinie nową datę ,ryby złowione przed godziną 24 mogę trzymać razem ze złowionymi po północy ,czyli co według ciebie jest nie prawdziwe?????
Przykład : Twój przykład
Po 00:00 nowy wpis do rejestru i tak do kolejnej nocki.
I co masz w siacie to z przed czy tak samo jak mi "walisz" wielkim ?
Witam. Chciałbym się was zapytać, co zrobić z rybami, które zostały złowione przed godziną 00:00, gdy chcę łowić kolejnego dnia, czyli już od 00:01? Czy powinienem je zabić i dopiero wtedy mogę kontynuować wędkowanie? Bo rozumiem, że nie mogę przetrzymywać ryb z limitów połowów z dwóch dób. Proszę tylko o poważne odpowiedzi. Dziękuję.
________________________________________________________________________________ Dobrze myślisz, tak właśnie powinieneś zrobić, aby było zgodnie z regulaminem.Ponieważ doba liczy się do godziny 24:00 a nie możesz żywych ryb przetrzymywać w siatce dłużej jak dobę.Czyli żywe ryby z poprzedniej doby powinieneś uśmiercić i siatkę opróżnić.Jeżeli tego nie zrobisz to ryby będą traktowane jak przetrzymywane ponad dobę i nie jest ważne toże złowiłeś je np. o godz. 23:00 (nie mogę Ci podpowiedzieć, co zrobić w takim przypadku)Takie postępowanie obowiązuje w Okręgach, gdzie rybę należy wpisać zaraz po złowieniu i umieszczeniu w siatce,czyli tak jak w katowickim.
Zaczynam łowić o dwudziestej,do północy łowię przykładowo dwie brzany (komplet) po północy do czwartej (czyli w drugiej dobie) dwie kolejne. Jest czwarta mam w siatce 4 brzany po dwie na każdą dobę ( w regulaminie pisze że dobę liczy się od 00-24),przechowywane góra 8 godzin. Czy łamię regulamin? Nie wiem bo jest napisany niejasno i niejednoznacznie.Więc ilu czytający go tyle wersji wydarzeń.:)
Tak Krzyśku, łamiesz.Ponieważ nie udowodnisz tego, że dwie poprzednie brzany masz krócej niż dobę w siatce.Dlatego możesz mieć tylko zgodnie z limitem w siatce i przed upływem doby musisz je wyjąć.Dlaczego tak jest ?Przykładowo w jednym dniu łowisz cztery brzany i dwie z nich wpisujesz do rejestru jakozłowione w dniu poprzednim (masz wolną rubrykę, bo na rybach nie byłeś)Teraz myślę, ze wiesz dlaczego to jest ważne...
Tak Krzyśku, łamiesz.Ponieważ nie udowodnisz tego, że dwie poprzednie brzany masz krócej niż dobę w siatce.Dlatego możesz mieć tylko zgodnie z limitem w siatce i przed upływem doby musisz je wyjąć.Dlaczego tak jest ?Przykładowo w jednym dniu łowisz cztery brzany i dwie z nich wpisujesz do rejestru jakozłowione w dniu poprzednim (masz wolną rubrykę, bo na rybach nie byłeś)Teraz myślę, ze wiesz dlaczego to jest ważne...
Powiedzmy że to prawidłowa teoria Olu. Teoria dlatego że czterech brzan w ciągu jednej nocy dawno nie złowiłem i pewnie już nigdy nie złowię ale jak jakąś kiedyś złowię to umieszczę zdjęcie na blogu by kolejne pokolenia mogły zobaczyć jak wyglądała.:)
3.5. Ryby w stanie żywym, złowione
zgodnie z limitem ilościowym, należy przechowywać wyłącznie w siatkach
wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na sztywnych obręczach. Ryby łososiowate
i lipień, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po złowieniu.
Każdy wędkarz musi przechowywać osobno złowione przez siebie ryby, z tym że
zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz. W siatce można
przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów dobowych.
Możliwe Interpretacje punktu 3.5:
1.
Ryby złowione w danym dniu(0.00 do 24.00) mogą
być przechowywane tylko do 24.00.
(W
siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów dobowych). Traktujemy, iż ten zapis
dotyczy 1 limitu dobowego(od godziny 0.00 do 24.00), więc po 24.00 następuje
wielkie wybijanie ryb w całej Polsce, lub należy wypuścić ryby do wody. Lato,
gorąco, ryby mogą się zepsuć do rana, a złapane są np. tuż przed 24.00.
Paranoja – czemu ma to służyć !, w czym pomóc?.
Chyba nie o to chodziło „twórcy” tego
przepisu i jeszcze taka nadmiarowa informacja:
- przy takiej interpretacji zapis: („zabrania
się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz.”) nie ma sensu. Zapis następujący
po tym zdaniu to wymusza! Więc po co zapis o 24 godzinach ?.
2.
Przechowywane
ryby w siatce złowione w czasie
przebywania na rybach nie mogą przekroczyć limitów dobowych (nie ważny czas
łowienia), - jeśli w siatce przebywają nie dłużej niż 24 godziny.
Jak poprzednia interpretacja zgodna z
zapisem ,ale tu zapis o 24 godzinach jest jak najbardziej potrzebny.
Interpretacja ta ma niestety też pewną
niedogodność. Łowimy o 23.55 rybę dopełniającą nasz dobowy limit, zapisujemy do
rejestru.00.01 łapiemy rybę z nowego dobowego limitu – i problem: w siatce posiadamy ryby z poprzedniego limitu,
mamy do wyboru wypuścić lub zabić ? Czy na pewno twórcy przepisu o to chodziło
?
3.
Ryby
przetrzymujemy w siatce nie dłużej niż 24 godziny, nie więcej niż to wynika z
limitów dobowych (forma mnoga, więcej niż jednego limitu).
W siatce można przetrzymywać ryby z
dwóch limitów dobowych, ale tak by nie przebywały w siatce dłużej niż 24
godziny.
Co oznacza limitów dobowych w tej
interpretacji? – aby nie złamać
wcześniejszego zapisu o 24 godzinnym przechowywaniu ryb w stanie żywym –
zapis dotyczy maksymalnie dwóch limitów dobowych. Wydaje się, iż jest to to o
co chodziło twórcy tych przepisów. Ryba ma nie przebywać w siatce więcej niż 24
godziny. Tylko my wiemy czy przebywa czy nie. Nie da się żadnymi przepisami kontrolowąć wszystkiego, czasem trzeba zaufać społeczeństwu. Pewna kontrola jest (jak ryb więcej niż z dwóch limitów to złamanie przepisów).
Interpretacje te wymyślili studenci
prawa, twierdzą iż wszystkie trzy przedstawione są poprawne, i postępowanie
według dowolnej z nich nie jest łamaniem przepisów. (nie analizowali problemu
wędkarstwa, a sam zapis punktu 3.5 RAPR pod względem prawnym).
Reasumując, myślę iż Twórcy tego
przepisu zależało aby nie przetrzymywać ryb dłużej niż 24 godziny. To chyba
jest najważniejsza idea tego przepisu. Rzadko się zdarza połów tak obfity (mnie
bardzo rzadko, nie pamiętam kiedy to się zdarzyło).
Jednak w tych czysto teoretycznych
rozważaniach, można zauważyć jak „niechlujnie„ od strony prawnej opracowano ten
punkt.
Skoro wędkarz ma prawo zabrać ryby
zgodnie z limitem dobowym, to pozwólmy mu przetrzymać te ryby w wodzie, aby po
powrocie do domu były jak najbardziej świeże. Nie zmuszajmy wędkarzy do
masowego zabijania ryb o godzinie 24.00. Jest wielu, którzy nad wodę
przyjeżdżają w nocy, a wracają nad ranem. Mogą mieć przy sobie ryby z dwóch
limitów, mimo iż byli nad wodą kilka, lub kilkanaście godzin.
Interpretacja nr 3 wydaje się
najwłaściwsza. (na pewno zgodna z zapisem RAPR), ale jak to jest przekazywane i
interpretowane przez kontrolujących ?
Myślę, iż należy uściślić punkt 3.5
Regulaminu RAPR i jednoznacznie napisać co Twórca miał na myśli. (uwzględniając
„etyczne zachowanie” względem ryb, jak
też wygodę i prawa wędkarzy).
Zapraszam do dyskusji, ale bez odzywek
„mięsiarze” itd. Czysto teoretyczna wykładnia prawa odnośnie tego punktu RAPR.
"... zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz...." Czy, gdyby było napisane " zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż doba wędkarska" to byłoby to dobrze napisane ? Co znaczy limitów dobowych. Jesteś zdziwiony że liczba mnoga ?
3. Ryby przetrzymujemy w siatce nie dłużej niż 24 godziny, nie więcej niż to wynika z limitów dobowych (forma mnoga, więcej niż jednego limitu).
W siatce można przetrzymywać ryby z dwóch limitów dobowych, ale tak by nie przebywały w siatce dłużej niż 24 godziny.
Ponieważ limity dobowe możemy również łączyć np. możesz mieć dwa węgorze i cztery liny. To teraz wyobraź sobie osiem linów i cztery węgorze w jednej siatce. Zwykle 1,5 metrowej. Moje ostatnie dwa zdania są również odpowiedzią na drugi punkt. PS Tak szczerze... to wędkarz ma problem jak przechować dwie doby ryby, a dlaczego np. sześć karpi ma się dusić w jednej siatce i mieć większy problem, bo wędkarz chce świeżą do domu zabrać ?
PS Tak szczerze... to wędkarz ma problem jak przechować dwie doby ryby, a dlaczego np. sześć karpi ma się dusić w jednej siatce i mieć większy problem, bo wędkarz chce świeżą do domu zabrać ?
Dlaczego ? Dlatego, że przegrały walkę i dały się schwytać. Takie życie, tak natura to sobie wymyśliła. Karp, który został złowiony staje się ogniwem w łańcuchu pokarmowym. Póki nie zostanie zjedzony będzie się dusił w siatce z pięcioma innymi karpiami. Tak właśnie to widzę :)
Nie wiem w czym problem. W RAPR jasno jak byk stoi (nie dluzej jak 24 godziny). 24 to 24 a nie 3 czy 5 czy 12 (bo tyle zostalo do godziny 24). Gdybym zabieral ryby i lowil w nocy za zadne skarby nie zabilbym ryby o polnocy. Gdyby ustawodawca tego chcial, to napisalby wyraznie ze nie wolno przechowywac ryb w siatce po godz 24 danego dnia. Wystarczylby zapis ze mozna trzymac ryby 24 godziny ale nie dluzej jak do godz 24 danego dnia. A skoro go nie ma to PZW moze mi co najwyzej naskoczyc widzac ryby wpisane do rejestru np w dniu 20.07.2012 a sprawdzajac mnie 21.07.2012. Jesli nie sa w stanie stwierdzic czy minelo 24 godz czy nie to ich problem i niech zmienia zapisy w RAPR. Zaden sad nie uzna ze 24 godzinny okres przetrzymywania ryb jest rownoznaczny z godzina 24. To jakies urojone interpretacji.
Tak Krzyśku, łamiesz.Ponieważ nie udowodnisz tego, że dwie poprzednie brzany masz krócej niż dobę w siatce.Dlatego możesz mieć tylko zgodnie z limitem w siatce i przed upływem doby musisz je wyjąć.Dlaczego tak jest ?Przykładowo w jednym dniu łowisz cztery brzany i dwie z nich wpisujesz do rejestru jakozłowione w dniu poprzednim (masz wolną rubrykę, bo na rybach nie byłeś)Teraz myślę, ze wiesz dlaczego to jest ważne... Patrząc na to z drugiej strony: nie można udowodnić, że brzany są z poprzedniego dnia ale jednocześnie nikt nie może temu zaprzeczyć i dowieść, że jest inaczej:)
Nie wiem w czym problem. W RAPR jasno jak byk stoi (nie dluzej jak 24 godziny). 24 to 24 a nie 3 czy 5 czy 12 (bo tyle zostalo do godziny 24). Gdybym zabieral ryby i lowil w nocy za zadne skarby nie zabilbym ryby o polnocy. Gdyby ustawodawca tego chcial, to napisalby wyraznie ze nie wolno przechowywac ryb w siatce po godz 24 danego dnia. Wystarczylby zapis ze mozna trzymac ryby 24 godziny ale nie dluzej jak do godz 24 danego dnia. A skoro go nie ma to PZW moze mi co najwyzej naskoczyc widzac ryby wpisane do rejestru np w dniu 20.07.2012 a sprawdzajac mnie 21.07.2012. Jesli nie sa w stanie stwierdzic czy minelo 24 godz czy nie to ich problem i niech zmienia zapisy w RAPR. Zaden sad nie uzna ze 24 godzinny okres przetrzymywania ryb jest rownoznaczny z godzina 24. To jakies urojone interpretacji.
Dlatego jeszcze nigdy nie zabiłem ryby o północy,bo po pierwsze nad rzeką nie ma na to warunków a po drugie nie wożę ze sobą nad wodę zamrażarki by móc przechować do rana w upale zabitą rybę.Takie są realia a przepisy przepisami.:)
To była moja interpretacja nawet jeżeli jest urojona @pawelz i nie mam zamiaru Was do niej na siłę przekonywać.Tak samo jak mnie nie interesuje, jak Wy postępujecie z rybami, bo nic mi do tego.Covent, zaznaczyłeś mój tekst i do niego się odniosłeś. Nie udowodnisz ani w jedną ani w drugą stronę,ale w siatce będziesz miał cztery ryby, których limit wynosi dwie sztuki na dobę. Jak myślisz, jak to się skończy w przypadku kontroli ?
Nie stanie się tak Kolego Romanie moje zdrowie to nadrzędny priorytet wysoko wyższy jak przepisy.:) Może je i łamię ale nie mam z tego powodu wyrzutów,miałbym je gdybym wziął o północy zabił rybę a drugiego dnia wyrzucił zepsutą w krzaki. Kieruję się względami praktycznymi i nie uważam bym robił coś złego.
Mialem tyle kontroli nad ranem 4,00 6,00 inie mialem po nocy wpisanej aktualnej daty co najwyżwj od kiedy pan siedzi i prosze przy zlowionej nastepnej rybie aktualna date wpisac??
Moze malo przejrzyscie napisalem w moim okregu na rzekach zbiornikach retencyjnych mam obowiazek przed wedkowaniem wpisać date , natomiast na stawach sekcyjnych dopiero po zlowieniu ryby z zamiarem zatrzymania w siatce wpisuje date i gatunek ryby. Czyli majac rybe z doby poprzedniej nigdy nie mialem problemu ze jest w siatce zywa, przy kontroli nad ranem.
Tak niestety jest napisany RAPR. Kolejny przepis, który redagował jakiś nieuk i nie do końca logicznie myślący człowiek ( że nie użyję dobitniejszego określenia). Na całym świecie pojęcie "DOBA", symbolizuje czas pomiędzy godziną 0.00, a 24.00. To jest doba. Natomiast określenie "24 GODZINY", może symbolizować tylko okres pomiędzy dowolnymi godzinami w sensie, że np. od 13.00 do 13.00 upływają 24 godziny. Niestety w PZW pojęcia te są traktowane po ichjemu, a nie tak jak to ma miejsce na świecie. Otóż panowie ryby złowione przed godziną 24.00 przestają formalnie istnieć po godzinie 0.00. Nie wolno ich trzymać w siatce po przeskoczeniu doby. Należy je uśmiercić i można je schować choćby do lodówki w przyczepie czy samochodzie, albo i w gumowcu, bo te ryby już przestały interesować panów ze służb. Po godzinie 0.00 następnej doby nikt już nie ma prawa się do tych ryb przyczepić ( pomimo, że na wedkuje.pl z pewnością znajdzie się spec strażnik, który stwierdzi inaczej). Natomiast o godz. 0.00 trzeba wpisać następną datę i rozpoczyna się nowa doba wędkowania, czyli czas na łowienie nowego limitu. A ryby sprzed północy mają wtedy już albo być ubite i schowane, albo zwrócone wodzie jeśli przetrwały w dobrej że tak powiem formie, co znów pewnie zaneguje mój ulubiony strażnik z portalu. Jedno jest pewne, ryby z poprzedniej doby nie może być w siatce z rozpoczęciem nowej doby.
To była moja interpretacja nawet jeżeli jest urojona @pawelz i nie mam zamiaru Was do niej na siłę przekonywać.Tak samo jak mnie nie interesuje, jak Wy postępujecie z rybami, bo nic mi do tego.Covent, zaznaczyłeś mój tekst i do niego się odniosłeś. Nie udowodnisz ani w jedną ani w drugą stronę,ale w siatce będziesz miał cztery ryby, których limit wynosi dwie sztuki na dobę. Jak myślisz, jak to się skończy w przypadku kontroli ? No właśnie chodzi o kontrolę- wiadomo będzie problem. Ale jeśli w rejestrze będzie wpisana nowa doba to sprawa jest naprawdę dyskusyjna. Wiemy jakie ryby należy uśmiercić po złowieniu ale z tymi, które możemy przetrzymywać w siatce jest już inaczej. Sam wyznaję zasadę jak kolega hefeed ; nie uśmiercam ryb o 24:) no chyba, że w zimie:)
Nie mamy prawa trzymać w siatce złowionych ryb po przeminięciu doby. Oczywiście ryb złowionych w ciągu doby która minęła. Nowa doba, nowy limit. Ryby zabite, leżące w autku, a wpisane do rejestru już nikogo nie mogą interesować. Mija doba, opróżniasz siatkę, wpisujesz datę i zaczynasz łowić od początku na czyste konto. Oczywiście zabijając ryby z poprzedniej doby masz mieć zwinięte wędki, by nikt nie mógł się przychrzanić. Np. jakiś nadgorliwy rambo. Oczywiście może się zdarzyć, że ktoś przyśnie i akurat przyjdzie kontrola. Ale wtedy, to już wyłącznie od inteligencji strażników zależy, co zrobią. Inteligentny strażnik widząc że są trzy np. karpie zgodnie z limitem w siatce i w rejestrze, a wędkarz przysnął i nie zmienił daty, sam wpadnie na to, że to przypadek i że w siatce są tylko te ryby będące wpisane w rejestrze. Wtedy nakaże wpisać datę i usunąć ryby z siatki. Ale to inteligentny strażnik tak postąpi. Sam miałem taka przygodę. Pan strażnik z z okolic Krzyżanowic obudził mnie z uśmiechem i dalej jak opisałem. Serdecznie go pozdrawiam. Ale jak trafisz na Rambo - po tobie. Taki sobie nie da wytłumaczyć, choć wszystko wokół potwierdza, żeś prawdę rzekł.
Ja tez nie zabijam ryb po 24:00 Zawsze mam przy sobie siatkę odpowiednio długą (4m) i obszerną, że w zupełności nie będzie powodowała ich obrażeń. Przepis jak dla mnie chory. Poza tym łatwo jest poznać wędkarza, który spędził nad wodą noc. Są akty prawne niż RAPR, które zabraniają mi np. świadomego zatrucia dziecka. W końcu są sądy od rozstrzygnięcia sporu. Byle "papuga" podważyłby ten zapis. Jak dla mnie ważne jest rzetelne prowadzenie rejestru z rybami, które mam zamiar zabrać i tyle. Jeżeli wyznaczę sobie, ze będę brał leszcza powyżej 50 cm i przez dwa dni złapię pięć to co? Myślicie, że ktoś będzie się spierał, że mam je rozpisane na dwa dni? Akurat dałem ten przykład bo na moich łowiskach jest limit leszcza powyżej 35 cm - 10 sztuk. Mimo tego zawsze podnoszę sobie wymiar, a wszystko inne trafia z powrotem do wody.
Nie jestem zdziwiona Waszymi postami, w których piszecie, że po północy ryb nie uśmiercacie i wiem, że tak robi większość wędkarzy. Spędzam dużo czasu nad wodą i widzę jak to wygląda w rzeczywistości.Przepis okazuje się martwy.Sytuacja nieco się komplikuje, kiedy podczas kontroli w siatce są ryby ponad limit dobowy.To może być potraktowane jak kłusownictwo, mimo tego, że wędkarz nie miał złych zamiarów.
CześćCzytam sobie i czytam...Jak to dobrze sobie myślę, że na rybach nie mam takich zmartwień ;-)Wiecie kiedyś na jednym z łowisk ( jak byłem jeszcze kilowiec ) był limit karpia dwa na dobę. Też był problem tej doby czyli od kiedy do kiedy. Sprawę załatwiono krótko - na tablicy ogłoszeń podano do wiadomości, że od 00:00 do 24:00. No i traf chciał, że do północy miałem te dwa karpie. I co? Mam iść do domu czy jak? Zostałem i po północy mam trzeciego - oczywiście mamy kontrolę. No i jak to - trzy karpie masz? Mówię, że przed północą były dwa a po ten jeden. No i problem. Na szczęście było nas więcej i reszta potwierdziła moje zeznania he he..JK
CześćCzytam sobie i czytam...Jak to dobrze sobie myślę, że na rybach nie mam takich zmartwień ;-)Wiecie kiedyś na jednym z łowisk ( jak byłem jeszcze kilowiec ) był limit karpia dwa na dobę. Też był problem tej doby czyli od kiedy do kiedy. Sprawę załatwiono krótko - na tablicy ogłoszeń podano do wiadomości, że od 00:00 do 24:00. No i traf chciał, że do północy miałem te dwa karpie. I co? Mam iść do domu czy jak? Zostałem i po północy mam trzeciego - oczywiście mamy kontrolę. No i jak to - trzy karpie masz? Mówię, że przed północą były dwa a po ten jeden. No i problem. Na szczęście było nas więcej i reszta potwierdziła moje zeznania he he..JK
Janusz w rzeczywistości ja też nie mam z tym zmartwień. Dlatego że pomimo iż łowię od czasów szkoły podstawowej (jakieś 30 lat) byłem kontrolowany tylko raz w 2010 (powodziowym) roku.:) Sam siebie kontroluję (przez cały czas spędzony nad wodą) i nie widzę potrzeby zmian "na lepsze".
tu w niemczech też nie mam problemów z przetrzymywaniem ryb lub tłumaczeniem się czy złowiona ryba była przed północą czy po:)))niemcy rozwiązali ten problem w taki sposób że w takim czymś jak rejestr połowu jest rubryka gdzie wpisujemy datę i godzinę złowienia ryby po drugie rybę którą zabieram do domku muszę natychmiast uśmiercić ,tylko w polsce są zawsze jakieś problemy czy to z rejestrami czy też z przetrzymywaniem ryb
tu w niemczech też nie mam problemów z przetrzymywaniem ryb lub tłumaczeniem się czy złowiona ryba była przed północą czy po:)))niemcy rozwiązali ten problem w taki sposób że w takim czymś jak rejestr połowu jest rubryka gdzie wpisujemy datę i godzinę złowienia ryby po drugie rybę którą zabieram do domku muszę natychmiast uśmiercić ,tylko w polsce są zawsze jakieś problemy czy to z rejestrami czy też z przetrzymywaniem ryb
Jest jedna zasadnicza różnica pomiędzy nami,Tobie w Niemczech uwierzą w wpisy a mi w kraju z pozostałościami państwa komunistyczno/policyjnego będą kazać coś udowadniać choć sami nie mogą udowodnić mi daty i godziny złowienia ryby.Więc kombinują a co im z tego wychodzi wszyscy widzą (kabaret).:)
"... zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz...." Czy, gdyby było napisane " zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż doba wędkarska" to byłoby to dobrze napisane ? Co znaczy limitów dobowych. Jesteś zdziwiony że liczba mnoga ?
3. Ryby przetrzymujemy w siatce nie dłużej niż 24 godziny, nie więcej niż to wynika z limitów dobowych (forma mnoga, więcej niż jednego limitu).
W siatce można przetrzymywać ryby z dwóch limitów dobowych, ale tak by nie przebywały w siatce dłużej niż 24 godziny.
Ponieważ limity dobowe możemy również łączyć np. możesz mieć dwa węgorze i cztery liny. To teraz wyobraź sobie osiem linów i cztery węgorze w jednej siatce. Zwykle 1,5 metrowej. Moje ostatnie dwa zdania są również odpowiedzią na drugi punkt. PS Tak szczerze... to wędkarz ma problem jak przechować dwie doby ryby, a dlaczego np. sześć karpi ma się dusić w jednej siatce i mieć większy problem, bo wędkarz chce świeżą do domu zabrać ?
Przecierz Ola swietnie to wyluskala wiec z kad nadinterpretacja ze z poprzedniej doby wedkarskiej o 24,00 nalezy usmiercic rybe?? Przeciez jak zlowie o 22 i o 23 to o 5 rano nastepnej doby nie przechowuje w siatce 24 goz tylko 7 dem ,czyli nie lamie przepisu RAPR Pozdrawiam
no masz Krzysiu rację ,ale to przez to że u nas większość ludzi jest nauczona kombinowania ,jak tu szczupaczkowi dodać brakujący centymetr do wymiaru ,jak tu przemycić pstrąga który jest ponad limitowy ,jak by tu suma wytargać w czasie okresu żeby nikt nie widział he he już nasze wędkarstwo takie jest większość po powrocie z pełną siatą do domu siada przed kompem i narzeka na kłusownictwo no i głosi idee C&R ,taki już nasz naród
Po co licytacja kto ma z tym problem a kto nie? Znowu szabelki szlacheckie poszły w ruch? Znowu No Kill daje czadu? Przepis jest jasny i dobitny. Problem jest tylko z interpretacją określeń "DOBA" i "24 GODZINY". Ale to już dawno zostało wyjaśnione u samego źródła. Jeśli wyżej napisałem coś czego nie rozumiecie, to przepraszam, ale prościej już nie można. Dziwię się tylko, że naprawdę doświadczeni wędkarze wypisują tu głupoty na poziomie żółtodzioba który wędkę trzymał pierwszy raz w życiu.
Wiem, że to co teraz napiszę nie będzie się podobało wielu z was ale co tam w końco po to jest forum by każdy mógł przestawić własny punkt widzenia.
Nigdy nie byłem zwolennikiem prowadzenia rejestrów połowu ale gdy ryb w naszych wodach zaczęło bardzo szybko ubywać i zostały wprowadzone limity (rozporządzenia) to należy przyznać rację są potrzebne. Żadne tam dyrdymały związane z rejestrami, że ktoś, coś tam prowadzi w kołach celem dorybienia zabranymi rybami ... itp. W wielu okręgach faktycznie nasze rejestry lądują w koszu i nikt ich nie analizuje w żaden sposób. Jest jednak pewien plus, ograniczyło "mięsiarstwo", i kłusownictwo tak koledzy i koleżanki kłusownictwo.
Ograniczyło bo jednak jeśli ktoś zamierza zabrać z łowiska więcej ryb niż może (wg regulaminu) i zostanie skontrolowany to czeka go kara jeśli próbuje oszukać kontrolujących (przykładów nie przedstawiam) czeka go kara.
Wracając do tematu to faktycznie widzę tylko dwa rozwiąznia pierwsze to jak cyt. nasza koleżanka Ola czyli ryby złowione do północy należy wypuścić (jeśli ktoś jeszcze tego nie zrobił) lub uśmiercić jeśli chcę je zabrać np. na patelnię.
Dlaczego ? bo udowodnienie faktu iż wędkuję dopiero od 23:00 "dzisiaj" wieczorem" czy też od nacki "dzisiaj przed porankiem" 00:01 jest raczej nie możliwe w obie strony.
Drugi pomysł to jeśli mamy w rejestrach kilka rubryk dodać kolejną po dniu rozpoczęcia wędkowania dodać również godzinę rozpoczęcia. Oczywiście w przybliżeniu np. wstałem rano z łóżka i jest 5:00 to taką wpisać jeśli to wypad 1 dniowy nie przekraczający 24h) .
Nie będzie problemów z interpretowaniem przepisu o 24h przetrzymywaniu ryb.
Na zakończenie dodam (bo może tym wpisem wywołam małe zamieszanie), że jestem zwolennikiem trzeciego rozwiązania. Każda ryba którą mam zamiar zabrać do domu i przeznaczyć do spożycia uśmiercam zaraz po złowieniu.
dlaczego Twój wpis ma wzbudzić nie zadowolenie u wielu ?????????wpis i propozycje w nim zawarte są bardzo dobre ,szczególnie mi się podoba te uśmiercanie ryb zaraz po złowieniu ,oczywiście tych które zabieramy ,Pozdrawiam
propozycje 1 i 2 też są ok ,godzina powinna być wpisywana w rejestrach i powinno się o północy albo wypuścić rybę albo zabić w celu zabrania do domku a najlepiej te które zabieramy zaraz uśmiercać a reszcie natychmiast darować wolność bez trzymania ich i dręczenia w siatkach wędkarskich
kolego ja tak robię już całe życie ,zawsze zabijam rybę którą zabieram ,zabijam nie tak jak u nas w polsce przez walenie ryby w łeb aż odleci:))))tu w niemczech musisz jeszcze rybie podciąć ruchem okrężnym skrzela ,to powoduje odcięcie skrzeli od serca ryby ,nawet ci powiem że ryba pozostaje wtedy dłużej świerza ponieważ pozbawiasz ją krwi która wylatuje po podcięciu skrzeli ,spróbuj a zobaczysz
Witam. Chciałbym się was zapytać, co zrobić z rybami, które zostały złowione przed godziną 00:00, gdy chcę łowić kolejnego dnia, czyli już od 00:01? Czy powinienem je zabić i dopiero wtedy mogę kontynuować wędkowanie? Bo rozumiem, że nie mogę przetrzymywać ryb z limitów połowów z dwóch dób. Proszę tylko o poważne odpowiedzi. Dziękuję.
jeżeli masz wpisane ryby w rejestrze połowów to możesz je trzymać ,w rejestrze połowów masz datę kiedy złowiłeś ryby ,po godzinie 24 wpisujesz nową datę
Temat wałkowany wielokrotnie.
Nie wiem jak jest z wpisywaniem w waszych okręgach ryb przeznaczonych do zabrania ale to co proponuje kolega nie do końca jest prawdziwe.
w okręgu Krakowskim jadąc na nockę na ryby muszę wpisać o 24 godzinie nową datę ,ryby złowione przed godziną 24 mogę trzymać razem ze złowionymi po północy ,czyli co według ciebie jest nie prawdziwe?????u ciebie w okręgu nockę łowisz na jednym wpisie????a może o 24 wieziesz ryby do domu i wracasz znów łowić????????
Jak długo możesz przetrzymywać złowione ryby w siatce???
Dodam "żywe" zgodnie z RAPR ?
Jak długo możesz przetrzymywać złowione ryby w siatce???
Dodam "żywe" zgodnie z RAPR ?
a gdzie ja napisałem że przetrzymuję żywe ryby????ja zawsze rybę którą zabieram natychmiast uśmiercam ,nie przetrzymuję ryb żywychOczekuję odpowiedzi.
Ale jak pojechać ??????????? to wystarczyło.
Czyli co ja mam rację czy Ty?
Dalej twierdzisz, że możesz trzymać wszystkie złowiony ryby wspólnie?
Czy jakieś przepraszam ???
mogę trzymać razem uśmiercone ryby z głowami w np lodówce turystycznej a przepraszać cię nie będę bo nie mam za co:))))ty mi pojechałeś nie ja tobie?????? czy się mylę??????
Ale jak pojechać ??????????? to wystarczyło.
Czyli co ja mam rację czy Ty?
Dalej twierdzisz, że możesz trzymać wszystkie złowiony ryby wspólnie?
Czy jakieś przepraszam ???
żywych ryb nie możemy przetrzymywać dłużej niż 24 godziny ,tylko skąd ci się w tym wątku wzieły żywe ryby ,nikt takiego czegoś nie napisał ,pijesz człowieku o coś co sam sobie ubzdurałeś ,kolega się pytał czy moze przetrzymywać ryby razem odpowiedziałem że może bo tak jest ,ryby martwe moge nawet tydzień trzymać ,żegnam
?????u ciebie w okręgu nockę łowisz na jednym wpisie????a może o 24 wieziesz ryby do domu i wracasz znów łowić????????
To przecież nie ja napisałem.
w okręgu Krakowskim jadąc na nockę na ryby muszę wpisać o 24 godzinie nową datę ,ryby złowione przed godziną 24 mogę trzymać razem ze złowionymi po północy ,czyli co według ciebie jest nie prawdziwe?????
Przykład : Twój przykład
Po 00:00 nowy wpis do rejestru i tak do kolejnej nocki.
I co masz w siacie to z przed czy tak samo jak mi "walisz" wielkim ?
No cóż przesadziłem z tym mięsem.
Przepraszam.
ZŁÓW I WYPUŚĆ, I PO PROBLEMIE... POZDRAWIAM.
Pasowało by po wpisywaniu takich błachostek odsyłać wprost do RAPR, WĘDKARZE....... przepisy !!! potem nowe tematy.....
Witam. Chciałbym się was zapytać, co zrobić z rybami, które zostały złowione przed godziną 00:00, gdy chcę łowić kolejnego dnia, czyli już od 00:01? Czy powinienem je zabić i dopiero wtedy mogę kontynuować wędkowanie? Bo rozumiem, że nie mogę przetrzymywać ryb z limitów połowów z dwóch dób. Proszę tylko o poważne odpowiedzi. Dziękuję.
________________________________________________________________________________
Dobrze myślisz, tak właśnie powinieneś zrobić, aby było zgodnie z regulaminem.Ponieważ doba liczy się do godziny 24:00 a nie możesz żywych ryb przetrzymywać w siatce dłużej jak dobę.Czyli żywe ryby z poprzedniej doby powinieneś uśmiercić i siatkę opróżnić.Jeżeli tego nie zrobisz to ryby będą traktowane jak przetrzymywane ponad dobę i nie jest ważne toże złowiłeś je np. o godz. 23:00 (nie mogę Ci podpowiedzieć, co zrobić w takim przypadku)Takie postępowanie obowiązuje w Okręgach, gdzie rybę należy wpisać zaraz po złowieniu i umieszczeniu w siatce,czyli tak jak w katowickim.
Zaczynam łowić o dwudziestej,do północy łowię przykładowo dwie brzany (komplet) po północy do czwartej (czyli w drugiej dobie) dwie kolejne.
Jest czwarta mam w siatce 4 brzany po dwie na każdą dobę ( w regulaminie pisze że dobę liczy się od 00-24),przechowywane góra 8 godzin.
Czy łamię regulamin?
Nie wiem bo jest napisany niejasno i niejednoznacznie.Więc ilu czytający go tyle wersji wydarzeń.:)
Tak Krzyśku, łamiesz.Ponieważ nie udowodnisz tego, że dwie poprzednie brzany masz krócej niż dobę w siatce.Dlatego możesz mieć tylko zgodnie z limitem w siatce i przed upływem doby musisz je wyjąć.Dlaczego tak jest ?Przykładowo w jednym dniu łowisz cztery brzany i dwie z nich wpisujesz do rejestru jakozłowione w dniu poprzednim (masz wolną rubrykę, bo na rybach nie byłeś)Teraz myślę, ze wiesz dlaczego to jest ważne...
Tak Krzyśku, łamiesz.Ponieważ nie udowodnisz tego, że dwie poprzednie brzany masz krócej niż dobę w siatce.Dlatego możesz mieć tylko zgodnie z limitem w siatce i przed upływem doby musisz je wyjąć.Dlaczego tak jest ?Przykładowo w jednym dniu łowisz cztery brzany i dwie z nich wpisujesz do rejestru jakozłowione w dniu poprzednim (masz wolną rubrykę, bo na rybach nie byłeś)Teraz myślę, ze wiesz dlaczego to jest ważne...
Powiedzmy że to prawidłowa teoria Olu.
Teoria dlatego że czterech brzan w ciągu jednej nocy dawno nie złowiłem i pewnie już nigdy nie złowię ale jak jakąś kiedyś złowię to umieszczę zdjęcie na blogu by kolejne pokolenia mogły zobaczyć jak wyglądała.:)
3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy
przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na
sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy
uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. Każdy wędkarz musi przechowywać osobno
złowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej
niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów
dobowych.
Możliwe Interpretacje punktu 3.5:
1. Ryby złowione w danym dniu(0.00 do 24.00) mogą być przechowywane tylko do 24.00.
(W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów dobowych). Traktujemy, iż ten zapis dotyczy 1 limitu dobowego(od godziny 0.00 do 24.00), więc po 24.00 następuje wielkie wybijanie ryb w całej Polsce, lub należy wypuścić ryby do wody. Lato, gorąco, ryby mogą się zepsuć do rana, a złapane są np. tuż przed 24.00. Paranoja – czemu ma to służyć !, w czym pomóc?.
Chyba nie o to chodziło „twórcy” tego przepisu i jeszcze taka nadmiarowa informacja:
- przy takiej interpretacji zapis: („zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz.”) nie ma sensu. Zapis następujący po tym zdaniu to wymusza! Więc po co zapis o 24 godzinach ?.
2. Przechowywane ryby w siatce złowione w czasie przebywania na rybach nie mogą przekroczyć limitów dobowych (nie ważny czas łowienia), - jeśli w siatce przebywają nie dłużej niż 24 godziny.
Jak poprzednia interpretacja zgodna z zapisem ,ale tu zapis o 24 godzinach jest jak najbardziej potrzebny.
Interpretacja ta ma niestety też pewną niedogodność. Łowimy o 23.55 rybę dopełniającą nasz dobowy limit, zapisujemy do rejestru.00.01 łapiemy rybę z nowego dobowego limitu – i problem: w siatce posiadamy ryby z poprzedniego limitu, mamy do wyboru wypuścić lub zabić ? Czy na pewno twórcy przepisu o to chodziło ?
3. Ryby przetrzymujemy w siatce nie dłużej niż 24 godziny, nie więcej niż to wynika z limitów dobowych (forma mnoga, więcej niż jednego limitu).
W siatce można przetrzymywać ryby z dwóch limitów dobowych, ale tak by nie przebywały w siatce dłużej niż 24 godziny.
Co oznacza limitów dobowych w tej interpretacji? – aby nie złamać wcześniejszego zapisu o 24 godzinnym przechowywaniu ryb w stanie żywym – zapis dotyczy maksymalnie dwóch limitów dobowych. Wydaje się, iż jest to to o co chodziło twórcy tych przepisów. Ryba ma nie przebywać w siatce więcej niż 24 godziny. Tylko my wiemy czy przebywa czy nie. Nie da się żadnymi przepisami kontrolowąć wszystkiego, czasem trzeba zaufać społeczeństwu. Pewna kontrola jest (jak ryb więcej niż z dwóch limitów to złamanie przepisów).
Interpretacje te wymyślili studenci prawa, twierdzą iż wszystkie trzy przedstawione są poprawne, i postępowanie według dowolnej z nich nie jest łamaniem przepisów. (nie analizowali problemu wędkarstwa, a sam zapis punktu 3.5 RAPR pod względem prawnym).
Reasumując, myślę iż Twórcy tego przepisu zależało aby nie przetrzymywać ryb dłużej niż 24 godziny. To chyba jest najważniejsza idea tego przepisu. Rzadko się zdarza połów tak obfity (mnie bardzo rzadko, nie pamiętam kiedy to się zdarzyło).
Jednak w tych czysto teoretycznych rozważaniach, można zauważyć jak „niechlujnie„ od strony prawnej opracowano ten punkt.
Skoro wędkarz ma prawo zabrać ryby zgodnie z limitem dobowym, to pozwólmy mu przetrzymać te ryby w wodzie, aby po powrocie do domu były jak najbardziej świeże. Nie zmuszajmy wędkarzy do masowego zabijania ryb o godzinie 24.00. Jest wielu, którzy nad wodę przyjeżdżają w nocy, a wracają nad ranem. Mogą mieć przy sobie ryby z dwóch limitów, mimo iż byli nad wodą kilka, lub kilkanaście godzin.
Interpretacja nr 3 wydaje się najwłaściwsza. (na pewno zgodna z zapisem RAPR), ale jak to jest przekazywane i interpretowane przez kontrolujących ?
Myślę, iż należy uściślić punkt 3.5 Regulaminu RAPR i jednoznacznie napisać co Twórca miał na myśli. (uwzględniając „etyczne zachowanie” względem ryb, jak też wygodę i prawa wędkarzy).
Zapraszam do dyskusji, ale bez odzywek „mięsiarze” itd. Czysto teoretyczna wykładnia prawa odnośnie tego punktu RAPR.
Pozdrawiam"... zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz...."
Czy, gdyby było napisane " zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż doba wędkarska" to byłoby to dobrze napisane ?
Co znaczy limitów dobowych. Jesteś zdziwiony że liczba mnoga ?
3. Ryby przetrzymujemy w siatce nie dłużej niż 24 godziny, nie więcej niż to wynika z limitów dobowych (forma mnoga, więcej niż jednego limitu).
W siatce można przetrzymywać ryby z dwóch limitów dobowych, ale tak by nie przebywały w siatce dłużej niż 24 godziny.
Ponieważ limity dobowe możemy również łączyć np. możesz mieć dwa węgorze i cztery liny. To teraz wyobraź sobie osiem linów i cztery węgorze w jednej siatce. Zwykle 1,5 metrowej. Moje ostatnie dwa zdania są również odpowiedzią na drugi punkt.
PS Tak szczerze... to wędkarz ma problem jak przechować dwie doby ryby, a dlaczego np. sześć karpi ma się dusić w jednej siatce i mieć większy problem, bo wędkarz chce świeżą do domu zabrać ?
PS Tak szczerze... to wędkarz ma problem jak przechować dwie doby ryby, a dlaczego np. sześć karpi ma się dusić w jednej siatce i mieć większy problem, bo wędkarz chce świeżą do domu zabrać ?
Dlaczego ? Dlatego, że przegrały walkę i dały się schwytać. Takie życie, tak natura to sobie wymyśliła. Karp, który został złowiony staje się ogniwem w łańcuchu pokarmowym. Póki nie zostanie zjedzony będzie się dusił w siatce z pięcioma innymi karpiami. Tak właśnie to widzę :)
Nie wiem w czym problem.
W RAPR jasno jak byk stoi (nie dluzej jak 24 godziny). 24 to 24 a nie 3 czy 5 czy 12 (bo tyle zostalo do godziny 24).
Gdybym zabieral ryby i lowil w nocy za zadne skarby nie zabilbym ryby o polnocy.
Gdyby ustawodawca tego chcial, to napisalby wyraznie ze nie wolno przechowywac ryb w siatce po godz 24 danego dnia.
Wystarczylby zapis ze mozna trzymac ryby 24 godziny ale nie dluzej jak do godz 24 danego dnia.
A skoro go nie ma to PZW moze mi co najwyzej naskoczyc widzac ryby wpisane do rejestru np w dniu 20.07.2012 a sprawdzajac mnie 21.07.2012.
Jesli nie sa w stanie stwierdzic czy minelo 24 godz czy nie to ich problem i niech zmienia zapisy w RAPR.
Zaden sad nie uzna ze 24 godzinny okres przetrzymywania ryb jest rownoznaczny z godzina 24. To jakies urojone interpretacji.
Tak Krzyśku, łamiesz.Ponieważ nie udowodnisz tego, że dwie poprzednie brzany masz krócej niż dobę w siatce.Dlatego możesz mieć tylko zgodnie z limitem w siatce i przed upływem doby musisz je wyjąć.Dlaczego tak jest ?Przykładowo w jednym dniu łowisz cztery brzany i dwie z nich wpisujesz do rejestru jakozłowione w dniu poprzednim (masz wolną rubrykę, bo na rybach nie byłeś)Teraz myślę, ze wiesz dlaczego to jest ważne...
Patrząc na to z drugiej strony: nie można udowodnić, że brzany są z poprzedniego dnia ale jednocześnie nikt nie może temu zaprzeczyć i dowieść, że jest inaczej:)
Nie wiem w czym problem.
W RAPR jasno jak byk stoi (nie dluzej jak 24 godziny). 24 to 24 a nie 3 czy 5 czy 12 (bo tyle zostalo do godziny 24).
Gdybym zabieral ryby i lowil w nocy za zadne skarby nie zabilbym ryby o polnocy.
Gdyby ustawodawca tego chcial, to napisalby wyraznie ze nie wolno przechowywac ryb w siatce po godz 24 danego dnia.
Wystarczylby zapis ze mozna trzymac ryby 24 godziny ale nie dluzej jak do godz 24 danego dnia.
A skoro go nie ma to PZW moze mi co najwyzej naskoczyc widzac ryby wpisane do rejestru np w dniu 20.07.2012 a sprawdzajac mnie 21.07.2012.
Jesli nie sa w stanie stwierdzic czy minelo 24 godz czy nie to ich problem i niech zmienia zapisy w RAPR.
Zaden sad nie uzna ze 24 godzinny okres przetrzymywania ryb jest rownoznaczny z godzina 24. To jakies urojone interpretacji.
Dlatego jeszcze nigdy nie zabiłem ryby o północy,bo po pierwsze nad rzeką nie ma na to warunków a po drugie nie wożę ze sobą nad wodę zamrażarki by móc przechować do rana w upale zabitą rybę.Takie są realia a przepisy przepisami.:)
To była moja interpretacja nawet jeżeli jest urojona @pawelz i nie mam zamiaru Was do niej na siłę przekonywać.Tak samo jak mnie nie interesuje, jak Wy postępujecie z rybami, bo nic mi do tego.Covent, zaznaczyłeś mój tekst i do niego się odniosłeś. Nie udowodnisz ani w jedną ani w drugą stronę,ale w siatce będziesz miał cztery ryby, których limit wynosi dwie sztuki na dobę. Jak myślisz, jak to się skończy w przypadku kontroli ?
Żeby mi to było ostatni raz Krzysztofie .
Natychmiast proszę zakupić lodówkę ,bo jak wiesz ryba szybko się psuje i możesz się zatruć:)
Nie stanie się tak Kolego Romanie moje zdrowie to nadrzędny priorytet wysoko wyższy jak przepisy.:)
Może je i łamię ale nie mam z tego powodu wyrzutów,miałbym je gdybym wziął o północy zabił rybę a drugiego dnia wyrzucił zepsutą w krzaki.
Kieruję się względami praktycznymi i nie uważam bym robił coś złego.
Mialem tyle kontroli nad ranem 4,00 6,00 inie mialem po nocy wpisanej aktualnej daty co najwyżwj od kiedy pan siedzi i prosze przy zlowionej nastepnej rybie aktualna date wpisac??
Moze malo przejrzyscie napisalem w moim okregu na rzekach zbiornikach retencyjnych mam obowiazek przed wedkowaniem wpisać date , natomiast na stawach sekcyjnych dopiero po zlowieniu ryby z zamiarem zatrzymania w siatce wpisuje date i gatunek ryby.
Czyli majac rybe z doby poprzedniej nigdy nie mialem problemu ze jest w siatce zywa, przy kontroli nad ranem.
Tak niestety jest napisany RAPR. Kolejny przepis, który redagował jakiś nieuk i nie do końca logicznie myślący człowiek ( że nie użyję dobitniejszego określenia). Na całym świecie pojęcie "DOBA", symbolizuje czas pomiędzy godziną 0.00, a 24.00. To jest doba. Natomiast określenie "24 GODZINY", może symbolizować tylko okres pomiędzy dowolnymi godzinami w sensie, że np. od 13.00 do 13.00 upływają 24 godziny. Niestety w PZW pojęcia te są traktowane po ichjemu, a nie tak jak to ma miejsce na świecie. Otóż panowie ryby złowione przed godziną 24.00 przestają formalnie istnieć po godzinie 0.00. Nie wolno ich trzymać w siatce po przeskoczeniu doby. Należy je uśmiercić i można je schować choćby do lodówki w przyczepie czy samochodzie, albo i w gumowcu, bo te ryby już przestały interesować panów ze służb. Po godzinie 0.00 następnej doby nikt już nie ma prawa się do tych ryb przyczepić ( pomimo, że na wedkuje.pl z pewnością znajdzie się spec strażnik, który stwierdzi inaczej). Natomiast o godz. 0.00 trzeba wpisać następną datę i rozpoczyna się nowa doba wędkowania, czyli czas na łowienie nowego limitu. A ryby sprzed północy mają wtedy już albo być ubite i schowane, albo zwrócone wodzie jeśli przetrwały w dobrej że tak powiem formie, co znów pewnie zaneguje mój ulubiony strażnik z portalu. Jedno jest pewne, ryby z poprzedniej doby nie może być w siatce z rozpoczęciem nowej doby.
To była moja interpretacja nawet jeżeli jest urojona @pawelz i nie mam zamiaru Was do niej na siłę przekonywać.Tak samo jak mnie nie interesuje, jak Wy postępujecie z rybami, bo nic mi do tego.Covent, zaznaczyłeś mój tekst i do niego się odniosłeś. Nie udowodnisz ani w jedną ani w drugą stronę,ale w siatce będziesz miał cztery ryby, których limit wynosi dwie sztuki na dobę. Jak myślisz, jak to się skończy w przypadku kontroli ?
No właśnie chodzi o kontrolę- wiadomo będzie problem. Ale jeśli w rejestrze będzie wpisana nowa doba to sprawa jest naprawdę dyskusyjna. Wiemy jakie ryby należy uśmiercić po złowieniu ale z tymi, które możemy przetrzymywać w siatce jest już inaczej. Sam wyznaję zasadę jak kolega hefeed ; nie uśmiercam ryb o 24:) no chyba, że w zimie:)
Nie mamy prawa trzymać w siatce złowionych ryb po przeminięciu doby. Oczywiście ryb złowionych w ciągu doby która minęła. Nowa doba, nowy limit. Ryby zabite, leżące w autku, a wpisane do rejestru już nikogo nie mogą interesować. Mija doba, opróżniasz siatkę, wpisujesz datę i zaczynasz łowić od początku na czyste konto. Oczywiście zabijając ryby z poprzedniej doby masz mieć zwinięte wędki, by nikt nie mógł się przychrzanić. Np. jakiś nadgorliwy rambo. Oczywiście może się zdarzyć, że ktoś przyśnie i akurat przyjdzie kontrola. Ale wtedy, to już wyłącznie od inteligencji strażników zależy, co zrobią. Inteligentny strażnik widząc że są trzy np. karpie zgodnie z limitem w siatce i w rejestrze, a wędkarz przysnął i nie zmienił daty, sam wpadnie na to, że to przypadek i że w siatce są tylko te ryby będące wpisane w rejestrze. Wtedy nakaże wpisać datę i usunąć ryby z siatki. Ale to inteligentny strażnik tak postąpi. Sam miałem taka przygodę. Pan strażnik z z okolic Krzyżanowic obudził mnie z uśmiechem i dalej jak opisałem. Serdecznie go pozdrawiam. Ale jak trafisz na Rambo - po tobie. Taki sobie nie da wytłumaczyć, choć wszystko wokół potwierdza, żeś prawdę rzekł.
Ja tez nie zabijam ryb po 24:00 Zawsze mam przy sobie siatkę odpowiednio długą (4m) i obszerną, że w zupełności nie będzie powodowała ich obrażeń. Przepis jak dla mnie chory. Poza tym łatwo jest poznać wędkarza, który spędził nad wodą noc. Są akty prawne niż RAPR, które zabraniają mi np. świadomego zatrucia dziecka. W końcu są sądy od rozstrzygnięcia sporu. Byle "papuga" podważyłby ten zapis. Jak dla mnie ważne jest rzetelne prowadzenie rejestru z rybami, które mam zamiar zabrać i tyle. Jeżeli wyznaczę sobie, ze będę brał leszcza powyżej 50 cm i przez dwa dni złapię pięć to co? Myślicie, że ktoś będzie się spierał, że mam je rozpisane na dwa dni? Akurat dałem ten przykład bo na moich łowiskach jest limit leszcza powyżej 35 cm - 10 sztuk. Mimo tego zawsze podnoszę sobie wymiar, a wszystko inne trafia z powrotem do wody.
Nie jestem zdziwiona Waszymi postami, w których piszecie, że po północy ryb nie uśmiercacie i wiem, że tak robi większość wędkarzy. Spędzam dużo czasu nad wodą i widzę jak to wygląda w rzeczywistości.Przepis okazuje się martwy.Sytuacja nieco się komplikuje, kiedy podczas kontroli w siatce są ryby ponad limit dobowy.To może być potraktowane jak kłusownictwo, mimo tego, że wędkarz nie miał złych zamiarów.
CześćCzytam sobie i czytam...Jak to dobrze sobie myślę, że na rybach nie mam takich zmartwień ;-)Wiecie kiedyś na jednym z łowisk ( jak byłem jeszcze kilowiec ) był limit karpia dwa na dobę. Też był problem tej doby czyli od kiedy do kiedy. Sprawę załatwiono krótko - na tablicy ogłoszeń podano do wiadomości, że od 00:00 do 24:00. No i traf chciał, że do północy miałem te dwa karpie. I co? Mam iść do domu czy jak? Zostałem i po północy mam trzeciego - oczywiście mamy kontrolę. No i jak to - trzy karpie masz? Mówię, że przed północą były dwa a po ten jeden. No i problem. Na szczęście było nas więcej i reszta potwierdziła moje zeznania he he..JK
CześćCzytam sobie i czytam...Jak to dobrze sobie myślę, że na rybach nie mam takich zmartwień ;-)Wiecie kiedyś na jednym z łowisk ( jak byłem jeszcze kilowiec ) był limit karpia dwa na dobę. Też był problem tej doby czyli od kiedy do kiedy. Sprawę załatwiono krótko - na tablicy ogłoszeń podano do wiadomości, że od 00:00 do 24:00. No i traf chciał, że do północy miałem te dwa karpie. I co? Mam iść do domu czy jak? Zostałem i po północy mam trzeciego - oczywiście mamy kontrolę. No i jak to - trzy karpie masz? Mówię, że przed północą były dwa a po ten jeden. No i problem. Na szczęście było nas więcej i reszta potwierdziła moje zeznania he he..JK
Janusz w rzeczywistości ja też nie mam z tym zmartwień.
Dlatego że pomimo iż łowię od czasów szkoły podstawowej (jakieś 30 lat) byłem kontrolowany tylko raz w 2010 (powodziowym) roku.:)
Sam siebie kontroluję (przez cały czas spędzony nad wodą) i nie widzę potrzeby zmian "na lepsze".
tu w niemczech też nie mam problemów z przetrzymywaniem ryb lub tłumaczeniem się czy złowiona ryba była przed północą czy po:)))niemcy rozwiązali ten problem w taki sposób że w takim czymś jak rejestr połowu jest rubryka gdzie wpisujemy datę i godzinę złowienia ryby po drugie rybę którą zabieram do domku muszę natychmiast uśmiercić ,tylko w polsce są zawsze jakieś problemy czy to z rejestrami czy też z przetrzymywaniem ryb
tu w niemczech też nie mam problemów z przetrzymywaniem ryb lub tłumaczeniem się czy złowiona ryba była przed północą czy po:)))niemcy rozwiązali ten problem w taki sposób że w takim czymś jak rejestr połowu jest rubryka gdzie wpisujemy datę i godzinę złowienia ryby po drugie rybę którą zabieram do domku muszę natychmiast uśmiercić ,tylko w polsce są zawsze jakieś problemy czy to z rejestrami czy też z przetrzymywaniem ryb
Jest jedna zasadnicza różnica pomiędzy nami,Tobie w Niemczech uwierzą w wpisy a mi w kraju z pozostałościami państwa komunistyczno/policyjnego będą kazać coś udowadniać choć sami nie mogą udowodnić mi daty i godziny złowienia ryby.Więc kombinują a co im z tego wychodzi wszyscy widzą (kabaret).:)
"... zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz...."
Czy, gdyby było napisane " zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż doba wędkarska" to byłoby to dobrze napisane ?
Co znaczy limitów dobowych. Jesteś zdziwiony że liczba mnoga ?
3. Ryby przetrzymujemy w siatce nie dłużej niż 24 godziny, nie więcej niż to wynika z limitów dobowych (forma mnoga, więcej niż jednego limitu).
W siatce można przetrzymywać ryby z dwóch limitów dobowych, ale tak by nie przebywały w siatce dłużej niż 24 godziny.
Ponieważ limity dobowe możemy również łączyć np. możesz mieć dwa węgorze i cztery liny. To teraz wyobraź sobie osiem linów i cztery węgorze w jednej siatce. Zwykle 1,5 metrowej. Moje ostatnie dwa zdania są również odpowiedzią na drugi punkt.
PS Tak szczerze... to wędkarz ma problem jak przechować dwie doby ryby, a dlaczego np. sześć karpi ma się dusić w jednej siatce i mieć większy problem, bo wędkarz chce świeżą do domu zabrać ?
Przecierz Ola swietnie to wyluskala wiec z kad nadinterpretacja ze z poprzedniej doby wedkarskiej o 24,00 nalezy usmiercic rybe?? Przeciez jak zlowie o 22 i o 23 to o 5 rano nastepnej doby nie przechowuje w siatce 24 goz tylko 7 dem ,czyli nie lamie przepisu RAPR Pozdrawiam
no masz Krzysiu rację ,ale to przez to że u nas większość ludzi jest nauczona kombinowania ,jak tu szczupaczkowi dodać brakujący centymetr do wymiaru ,jak tu przemycić pstrąga który jest ponad limitowy ,jak by tu suma wytargać w czasie okresu żeby nikt nie widział he he już nasze wędkarstwo takie jest większość po powrocie z pełną siatą do domu siada przed kompem i narzeka na kłusownictwo no i głosi idee C&R ,taki już nasz naród
Kolego Bernard ,właśnie do tego dążę że brakuje rubryki do wpisania godziny o której ryba została złowiona :))))
Po co licytacja kto ma z tym problem a kto nie? Znowu szabelki szlacheckie poszły w ruch? Znowu No Kill daje czadu? Przepis jest jasny i dobitny. Problem jest tylko z interpretacją określeń "DOBA" i "24 GODZINY". Ale to już dawno zostało wyjaśnione u samego źródła. Jeśli wyżej napisałem coś czego nie rozumiecie, to przepraszam, ale prościej już nie można. Dziwię się tylko, że naprawdę doświadczeni wędkarze wypisują tu głupoty na poziomie żółtodzioba który wędkę trzymał pierwszy raz w życiu.
Wiem, że to co teraz napiszę nie będzie się podobało wielu z was ale co tam w końco po to jest forum by każdy mógł przestawić własny punkt widzenia.
Nigdy nie byłem zwolennikiem prowadzenia rejestrów połowu ale gdy ryb w naszych wodach zaczęło bardzo szybko ubywać i zostały wprowadzone limity (rozporządzenia) to należy przyznać rację są potrzebne. Żadne tam dyrdymały związane z rejestrami, że ktoś, coś tam prowadzi w kołach celem dorybienia zabranymi rybami ... itp. W wielu okręgach faktycznie nasze rejestry lądują w koszu i nikt ich nie analizuje w żaden sposób. Jest jednak pewien plus, ograniczyło "mięsiarstwo", i kłusownictwo tak koledzy i koleżanki kłusownictwo.
Ograniczyło bo jednak jeśli ktoś zamierza zabrać z łowiska więcej ryb niż może (wg regulaminu) i zostanie skontrolowany to czeka go kara jeśli próbuje oszukać kontrolujących (przykładów nie przedstawiam) czeka go kara.
Wracając do tematu to faktycznie widzę tylko dwa rozwiąznia pierwsze to jak cyt. nasza koleżanka Ola czyli ryby złowione do północy należy wypuścić (jeśli ktoś jeszcze tego nie zrobił) lub uśmiercić jeśli chcę je zabrać np. na patelnię.
Dlaczego ? bo udowodnienie faktu iż wędkuję dopiero od 23:00 "dzisiaj" wieczorem" czy też od nacki "dzisiaj przed porankiem" 00:01 jest raczej nie możliwe w obie strony.
Drugi pomysł to jeśli mamy w rejestrach kilka rubryk dodać kolejną po dniu rozpoczęcia wędkowania dodać również godzinę rozpoczęcia. Oczywiście w przybliżeniu np. wstałem rano z łóżka i jest 5:00 to taką wpisać jeśli to wypad 1 dniowy nie przekraczający 24h) .
Nie będzie problemów z interpretowaniem przepisu o 24h przetrzymywaniu ryb.
Na zakończenie dodam (bo może tym wpisem wywołam małe zamieszanie), że jestem zwolennikiem trzeciego rozwiązania. Każda ryba którą mam zamiar zabrać do domu i przeznaczyć do spożycia uśmiercam zaraz po złowieniu.
Pozdrawiam i liczę na wyrozumiałość :-)))
dlaczego Twój wpis ma wzbudzić nie zadowolenie u wielu ?????????wpis i propozycje w nim zawarte są bardzo dobre ,szczególnie mi się podoba te uśmiercanie ryb zaraz po złowieniu ,oczywiście tych które zabieramy ,Pozdrawiam
Czy możesz się pod tym podpisać???
Czy możesz się pod tym podpisać???
he he dlaczego nie :))))pewnie że mogę
według mnie wpis jest super PIOTR 100574
Dzięki.
A co myślisz o propozycjiu 1 i 2 ?
Zresztą po co pisać każdy ma własne zdanie w tym temacie.
Pozdrawiam.
Dzięki.
A co myślisz o propozycjiu 1 i 2 ?
propozycje 1 i 2 też są ok ,godzina powinna być wpisywana w rejestrach i powinno się o północy albo wypuścić rybę albo zabić w celu zabrania do domku a najlepiej te które zabieramy zaraz uśmiercać a reszcie natychmiast darować wolność bez trzymania ich i dręczenia w siatkach wędkarskich
I ja to robię, a ty ?
Dziekuje
I ja to robię, a ty ?
kolego ja tak robię już całe życie ,zawsze zabijam rybę którą zabieram ,zabijam nie tak jak u nas w polsce przez walenie ryby w łeb aż odleci:))))tu w niemczech musisz jeszcze rybie podciąć ruchem okrężnym skrzela ,to powoduje odcięcie skrzeli od serca ryby ,nawet ci powiem że ryba pozostaje wtedy dłużej świerza ponieważ pozbawiasz ją krwi która wylatuje po podcięciu skrzeli ,spróbuj a zobaczysz