Ludzie , radujcie się ! Bohater wędkarskich legend KARP , w niedługim czasie doprowadzi do zagłady wędkarstwo karpiowe. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że ta dziedzina , ten segment wędkarstwa ( dodajmy oparty na opozycji do praw przyrody a nawet do operatów prawnych ) sam się zdewaluuje ! Wszystko za sprawą , groźnej epidemii ( niestety ) , która dziesiątkuje te ryby w hodowli. Chorobę , która zabija karpie , wywołuje groźny wirus ( przypominam , że wirus a bakteria to zupełnie co innego). A jak zachowuje się wirus ? Otóż jest to białkowy , zakaźny twór , nie mogący istnieć bez ostatecznego żywiciela , którego kosztem replikuje ( REPLIKUJE, a nie jak niektórzy sądzą - rozmnaża) . Wirus , zatem jako obligatoryjny pasożyt - przenosi się z żywiciela na żywiciela . Może to zrobić np : poprzez materiał genetyczny ( ukryć się w tzw episomie czy gametach rozrodczych ) Może też jednak znacznie więcej :KAŻDY WIRUS , ABY PRZETRWAĆ W CZASIE - MUSI MUTOWAĆ ( ULEGAĆ MUTACJI ) A , co zrobią , fachowcy od zarybień , kiedy jakiś wirus , który atakuje na razie wybiórczo , mono-typowo , zmutuje i nagle zacznie atakować inne , bezbronne ryby z obrębu rodziny karpiowatych ? Powiadam zatem i legendę bohaterską głoszę ! Ludzie radujcie się - być może są to już ostatnie podrygi zarybieniowej gospodarki karpiowo-amurowej , jaką szeroko kultywuje się w wędkarskich kołach.Szkoda trochę , tylko tych biednych ryb - KARPI , które zostały niejako , "urobione " , stworzone na potrzeby chciwych ludzi ! Wniosek jaki się nasuwa na zakończenie , jest prosty : DO TEGO PROWADZI PAZERNOŚĆ , BRAK SZACUNKU DO INNYCH ŻYWYCH ISTOT I NIEUMIEJĘTNOŚĆ ŻYCIA W ZGODZIE Z NATURĄ !
Jeszcze ze dwa słowa do tych , którym zależy na dobru przyrody: JEST TO OGROMNA SZANSA ,którą należy wykorzystać na akcje anty - zarybieniowe , nie przeciwko Bogu ducha winnej rybie ,ale przeciwko tym , którzy nią manipulują. Nie można zaprzepaścić szansy przerwania tej mentalnej kontroli nad nami - gdzie wmawia się nam , że to co teraz widzimy , łowimy , na to na co się godzimy - to coś szczytnego i jak najbardziej normalnego. Właśnie teraz , jest moment , by przerwać tę obsesję na punkcie ryb , które , choć same niewiele winne - dzięki manipulatorom ( zwykłym wandalom można by rzec ) - rujnują ekosystem i wędkarskie tradycje.
I kolejny lis Bartka wpuszczony do kurnika.................. To nie jest żaden lis , Kolego. Jeżeli , ktoś nie potrafi spojrzeć prawdzie w oczy - to nie moja wina. Wątek nie ma na celu obrażania czy dokuczania ( może odrobinkę). Tak , wygląda trzeźwa ocena sytuacji. A jak będzie w rzeczywistości ? Pazerne bandy zarybiaczy , spece od karpiowego marketingu , hodowcy mniejsi i więksi - za wszelką cenę będą się starać reanimować ten ohydny proceder manipulacji tą biedną , bezwolną istotą. Dlaczego wirus atakuje i w jakich okolicznościach ? Wiadome jest , że krzyżówki genetyczne mogą wykazywać pewne dewiacje w obrębie wzrostu , rozrodu itd. Kiedy jednak pewne hybrydy wykazują wybujałość , odporność na mróz ( tzw heterozja ) jak np : muł , czy pewne odmiany jabłoni , u innych dzieje się zupełnie odwrotnie. Karp , jest niedoskonałą hybrydą genów karpia - które przez wieki krzyżowano po to , by uzyskać dzisiejszą jego formę... Wirus to jak wcześnie napisałem - zjadliwy twór białkowy , który może przebywać w stanie latencji , do momentu gdy ... ? Właśnie kiedy , atakuje wirus ? Wirus atakuje wtedy gdy : organizm jest osłabiony , towarzyszy inna choroba , w złych warunkach bytowych. Czy karpiowi , jednej z najbardziej zczołganych , zwyobracanych genetycznie ryb - jest dobrze w stawie , w łapach hodowcy ? Najwyraźniej nie !
A z tego akurat bardzo bym się cieszył, że już te azjatyckie świnie nie będą niszczyć naszych pięknych ekosystemów. Gorzej jeśli zmutuje i przeniesie się na nasze polskie gatunki karpiowatych ale z tego co słyszałem wczoraj w Faktach to atakuje on tylko karpie. Swoją drogą może da to też do myślenia właścicielom stawów by zaczęli hodować również inne ryby a nie tylko karpie. Na sumie, sandaczu, jesiotrze czy jaziu też można nieźle zarobić a, dla mnie trochę głupie, upodobanie do mięsa karpia na święta też z czasem się zmieni. Gwarantuję że naród wybierze lepszą w smaku rybę jeśli będzie ona w tej samej cenie co prosiak bo jedzenie go to szczyt masochizmu. Obok karasia najgorsza ryba. Fuj!
Karaś nie jest taki najgorszy kolego. Najgorsze mięso z ryb które jadłem, miał boleń. :D A karpia nie łowię, nie kupuję i nie jadam. Cześć jego pamięci!
Już pisałem o wirusie KHV. Pozbawił wielu hodowców ton karpia a tym samym chleba. Ale tak to bywa kiedy się chce nie swoje gatunki hodować. Niech to wyzdechnie co do joty zanim zarazi naszą rodzimą rybę.
I kolejny lis Bartka wpuszczony do kurnika.................. To nie jest żaden lis , Kolego. Jeżeli , ktoś nie potrafi spojrzeć prawdzie w oczy - to nie moja wina. Wątek nie ma na celu obrażania czy dokuczania ( może odrobinkę). Tak , wygląda trzeźwa ocena sytuacji. A jak będzie w rzeczywistości ? Pazerne bandy zarybiaczy , spece od karpiowego marketingu , hodowcy mniejsi i więksi - za wszelką cenę będą się starać reanimować ten ohydny proceder manipulacji tą biedną , bezwolną istotą. Dlaczego wirus atakuje i w jakich okolicznościach ? Wiadome jest , że krzyżówki genetyczne mogą wykazywać pewne dewiacje w obrębie wzrostu , rozrodu itd. Kiedy jednak pewne hybrydy wykazują wybujałość , odporność na mróz ( tzw heterozja ) jak np : muł , czy pewne odmiany jabłoni , u innych dzieje się zupełnie odwrotnie. Karp , jest niedoskonałą hybrydą genów karpia - które przez wieki krzyżowano po to , by uzyskać dzisiejszą jego formę... Wirus to jak wcześnie napisałem - zjadliwy twór białkowy , który może przebywać w stanie latencji , do momentu gdy ... ? Właśnie kiedy , atakuje wirus ? Wirus atakuje wtedy gdy : organizm jest osłabiony , towarzyszy inna choroba , w złych warunkach bytowych. Czy karpiowi , jednej z najbardziej zczołganych , zwyobracanych genetycznie ryb - jest dobrze w stawie , w łapach hodowcy ? Najwyraźniej nie !
10/10 kolego za poglądy. To oczywiste że karp nie ma w naszej szerokości warunków do życia. Gdyby było inaczej sam by się rozmnażał. Niekorzystne warunki prowadzą do osłabienia organizmu a tym samym do chorób. Szkoda tylko że tak późno człowiek zaczyna kojarzyć fakty. Domena ludzkości to "musztarda po obiedzie". Zawsze człowiek mądry po szkodzie. Ale najgorsze dopiero nadejdzie. Bo tak jak piszesz komercha będzie walczyć o tego karpia wszelkimi sposobami które niebawem doprowadza do prawdziwej tragedii...
Brak tolerancji dla innych gatunków.Bezpodstawny!Brak tolerancji dla innych użytkowników...to SZOWINIZM.Ja określiłem to bardziej delikatnie.Z patriotyzmem to nie ma nic wspólnego.
Zawsze beda zwolennicy i przeciwnicy tej ryby i beda dyskusje na ten temat kto ma racje a karp byl od wielu lat lowili go nasi dzidkowie i beda lowili nasze dzieci i wnuki a na tego wirusa napewno cos wymysla karpiarstwo przynosi spore dochody producentom sprzetu i hodowca tej ryby wiec za wszelka cene nie dopuszcza zeby przestali zarybiac karpiem
Cześć
Bartek czy Ty myślisz, że Amerykę odkryłeś.
Była świńska grypa,wściekłe krowy,ptasia grypa i zakażone ogórki. Już nic mnie nie zaskoczy ...
A poza tym aż dziwne, że przed Wigilią ten wirus się objawił a karp ma kosztować około 15zł za kilo. Jak dla mnie kruczek, wybieg - jak zwał tak zwał ale chodzi, żeby cenę podnieść. I dziwne, że ten wirus dotyka ryb typowo hodowlanych.
A taka moja uwaga do wszystkich anty - jest taka postawa co się nazywa tolerancja.
Toleruję innych wędkarzy i inne ryby.
Janusz JKarp
Cześć
Bartek czy Ty myślisz, że Amerykę odkryłeś.
Była świńska grypa,wściekłe krowy,ptasia grypa i zakażone ogórki. Już nic mnie nie zaskoczy ...
A poza tym aż dziwne, że przed Wigilią ten wirus się objawił a karp ma kosztować około 15zł za kilo. Jak dla mnie kruczek, wybieg - jak zwał tak zwał ale chodzi, żeby cenę podnieść. I dziwne, że ten wirus dotyka ryb typowo hodowlanych.
A taka moja uwaga do wszystkich anty - jest taka postawa co się nazywa tolerancja.
Toleruję innych wędkarzy i inne ryby.
Janusz JKarp
Hm ... Ameryki , nie odkrywam. Faktem , jednak jest też to, że wirusy typu Herpes ( z obrębu herpetowirusów , u ludzi wywołujących min : opryszczkę a także ospę , krowiankę , ) atakowały ryby już od dawna. W Polsce , już na przełomie 97 i 98 roku , odnotowano niebezpieczny wzrost zachorowań na rozmaite choroby :tak wirusowe , jak i bakteryjne ( choć przede wszystkim na wirusowe , wywołane właśnie przez wirusy z grupy Herpes ). Choroba dotyka ryb hodowlanych , ponieważ wywołuje ją wirus .Wirus to skończony , kodyfikowany pasożyt - nie istnieje bez żywiciela , w którego organizmie i którego kosztem REPLIKUJE ( nie rozmnaża się , jak to niektórzy myślą). A jak "działa" i w jakim momencie atakuje , można zrozumieć stosując analogię zachorowań u ludzi: wirus może przetrwać w stanie latencji ( uśpienia) , wa materiale genetycznym ( w tzw plazmidzie ) , w komórkach ciała , układzie nerwowym , komórkach rozrodczych ( np : wirus ospy , tkwiąc w zwojach nerwowych - po latach i w sprzyjających dlań warunkach może wywołać półpasiec , ostrą chorobę zakaźną). Dzieje się tak w momencie : osłabienia odporności , osłabienia odpowiedzi immunologicznej , w chorobach autoagresywnych ( kiedy układ odpornościowy z różnych względów - kieruje siły obronne nie na patogeny lecz na komórki organizmu ), w nagłym oziębieniu , w zatruciu , w powikłaniach towarzyszącym innym chorobom , w przegrzaniu , gorączce ( będącej objawem innej infekcji np : bakteryjnej , kiedy to bakterie np : z rodzaju Proteus , produkują tzw "pirogeny ") . Namnażanie się wirusa u wszystkich zwierząt , nie ważne czy chodzi o ryby czy u ludzi - JEST ZAWSZE WYNIKIEM , ZABURZEŃ W OBRĘBIE PROCESÓW ŻYCIOWYCH LUB OBJAWEM NIEDOSTOSOWANIA DO ZŁYCH WARUNKÓW BYTOWYCH ! Nie oszukujmy się , już dzisiaj i nie powielajmy bredni o tym jak "wielką pasją i miłością hodowcy darzą swój inwentarz ". Jeżeli stworzenia , będące składową hodowli chorują ( a chorobę wywołuje nic innego jak gwałtownie namnażający się w ich organizmach wirus) - TO ZNACZY , ŻE JEST IM TAM ŹLE ! Koniec i kropka. Zawsze postrzegałem hodowlę karpi - jako surowy , udręczony porządek życia podporządkowanego potrzebom chciwego człowieka . Teraz , w dobie wybuchu epidemii - ugruntowałem się w tych poglądach na tyle, iż gotów jestem iść na wszelki udry , by udowodnić swoją rację. Co się tyczy wtrętu , w którym wymieniono poszczególne , modne w ostatnich latach choroby : świńska grypa ( nie do końca jednak - bo wirus w doborze żywiciela okazał się być bardzo elastyczny ) , choroba wściekłych krów ( encefalopatie centralnego układu nerwowego , wywołane przez bardziej prymitywne , ale równie zjadliwe twory białkowe zwane "prionami ) i zakażone ogórki ( według źródeł za zatrucia pokarmowe odpowiedzialna była bakteria " powszechnie występująca w przyrodzie - pałeczka okrężnicy ) . Aj Waj - ŚWIAT WYSADZANY PLASTYKOWĄ SZTUKATERIĄ, DOWIEDZIAŁ SIĘ, ŻE ISTNIEJE KOŁO NAS COŚ TAKIEGO JAK BAKTERIA ! Nie do wiary ... A ja , wiem na przykład że laseczka tężca potrafi bytować w kurzu domowym , że laseczka zgorzeli gazowej Clostridium Perfringens ( wywołująca zgorzel złośliwą czyli gangrenę ) , potrafi żyć i żyje w przewodzie pokarmowym człowieka , że ... dość . Mnie, w odróżnieniu od osób mylących bakterię z wirusem ( o czym świadczy wypowiedź kol PiotrCarp ) - naprawdę nic nie dziwi ! Są wśród nas osoby ( i jest ich całkiem sporo ) mylące bakterię z wirusem lub używające tych terminów zamiennie , wrzucające do jednego tygla twory komórkowe ( organizmy jednokomórkowe z którymi daje się jeszcze walczyć wykorzystując procesy biologiczne ,zachodzące w organizmach istot żywych - takie jak antybioza , apoptoza , hamowanie podziału mitotycznego komórki ( mitozy ) oraz wirusy , nie mające budowy komórkowej , które wyskakują to tu to tam ( i tylko w organizmie żywiciela , gdzie ten pasożyt jest w stanie replikować ). Wirus to skończony pasożyt - on nie jest w stanie przetrwać bez żywiciela w którym replikuje ( tj namnaża się ). Przykładowo wirus HIV zabija woda , mydło , powietrze - a jakie spustoszenie robi namnażając się w organizmie żywiciela ? Wirus opryszczki ( z grupy HERPES !) , dostawszy się raz do organizmu , nie znika z niego nigdy , przebywa tam w stanie latencji do czasu gdy zajdą sprzyjające warunki , by reaktywować : przegrzanie, stres, zmęczenie , niedożywienie,zatrucie , choroba , osłabienie układu odpornościowego .... czy wreszcie :ZŁE WARUNKI BYTOWE ! W takich okolicznościach , wirus opryszczki poczyna gwałtowną replikację , której efektem są znane wszystkim , pozornie "niewinne " uporczywe zmiany na skórze i błonach śluzowych , określane wspólnym mianem opryszczki . Jak PiotrCarp ( zapewne zapalony karpiarz , chce walczyć z czymś (nie całkiem ) , ale jednak podobnym u ryb ?
10/10 kolego za poglądy. To oczywiste że karp nie ma w naszej szerokości warunków do życia. Gdyby było inaczej sam by się rozmnażał. Niekorzystne warunki prowadzą do osłabienia organizmu a tym samym do chorób. Szkoda tylko że tak późno człowiek zaczyna kojarzyć fakty. Domena ludzkości to "musztarda po obiedzie". Zawsze człowiek mądry po szkodzie. Ale najgorsze dopiero nadejdzie. Bo tak jak piszesz komercha będzie walczyć o tego karpia wszelkimi sposobami które niebawem doprowadza do prawdziwej tragedii...
I to jest racja . Mądre słowa. Pójdźmy z tą myślą nad wodę i do końca tego wątku - a może wówczas , zrozumieją na ci , dla których wszelkie "ale"- wobec ich ideologii - jawią się nieledwie jako akty"faszyzmu", "fanatyzmu".
Cześć
Bartek czy Ty myślisz, że Amerykę odkryłeś.
Była świńska grypa,wściekłe krowy,ptasia grypa i zakażone ogórki. Już nic mnie nie zaskoczy ...
A poza tym aż dziwne, że przed Wigilią ten wirus się objawił a karp ma kosztować około 15zł za kilo. Jak dla mnie kruczek, wybieg - jak zwał tak zwał ale chodzi, żeby cenę podnieść. I dziwne, że ten wirus dotyka ryb typowo hodowlanych.
A taka moja uwaga do wszystkich anty - jest taka postawa co się nazywa tolerancja.
Toleruję innych wędkarzy i inne ryby.
Janusz JKarp
Janusz napisał wszystko i na temat bez głupich wywodów jak wyżej.Wirus dotyka ryb hodowlanych.Dziwne że jak wigilia sie zbliża i praktycznie w jednym okręgu.W styczniu po wirusie ślad znaniknie a zyski będą przednie,jednak supermarkety sprowadzą karpia z Czech pewnie ,gdzie o wirusie nikt nie słyszał.
Ja karpie znienawidziłem z jednego powodu--zarybienia.Nic więcej,ogólnie ryba dobra smakowo i atrakcyjna wędkarsko.Jednak ulubiona moja ryba to najzwyklejsza płotka.Linke zaraz da wykład o wirusie i epidemi płotek.Ryby pewnie już brakuje w naszych wodach ----Jestem ciekaw czy ktoś czyta tą encyklopedie wykładów co jest wyżej----lubi ktoś tortury i ma cierpliwość?
Cześć
Bartek czy Ty myślisz, że Amerykę odkryłeś.
Była świńska grypa,wściekłe krowy,ptasia grypa i zakażone ogórki. Już nic mnie nie zaskoczy ...
A poza tym aż dziwne, że przed Wigilią ten wirus się objawił a karp ma kosztować około 15zł za kilo. Jak dla mnie kruczek, wybieg - jak zwał tak zwał ale chodzi, żeby cenę podnieść. I dziwne, że ten wirus dotyka ryb typowo hodowlanych.
A taka moja uwaga do wszystkich anty - jest taka postawa co się nazywa tolerancja.
Toleruję innych wędkarzy i inne ryby.
Janusz JKarp
Janusz napisał wszystko i na temat bez głupich wywodów jak wyżej.Wirus dotyka ryb hodowlanych.Dziwne że jak wigilia sie zbliża i praktycznie w jednym okręgu.W styczniu po wirusie ślad znaniknie a zyski będą przednie,jednak supermarkety sprowadzą karpia z Czech pewnie ,gdzie o wirusie nikt nie słyszał.
Ja karpie znienawidziłem z jednego powodu--zarybienia.Nic więcej,ogólnie ryba dobra smakowo i atrakcyjna wędkarsko.Jednak ulubiona moja ryba to najzwyklejsza płotka.Linke zaraz da wykład o wirusie i epidemi płotek.Ryby pewnie już brakuje w naszych wodach ----Jestem ciekaw czy ktoś czyta tą encyklopedie wykładów co jest wyżej----lubi ktoś tortury i ma cierpliwość?
Jeżeli to co napisałeś ty , to jest wszystko - to tylko można się zdrowo uśmiać . To samo tyczy się łączenia groźby jaką niesie ta choroba z Wigilią Świąt Bożego Narodzenia. Czegoś bardziej lekkomyślnego , długo nie słyszałem.Moje "wywody " wcale nie są głupie. W zaskakująco prosty sposób , starałem się wytłumaczyć co poniektórym zaślepieńcom - w jaki sposób działa wirus i to , że problem jest naprawdę poważny. Właśnie , Twoje wywody zdają się sugerować , że ty kompletnie nie masz pojęcia :co to wirus a co bakteria ( podejrzewam że mylisz te dwa pojęcia) ,jak również to : do czego to wszystko może doprowadzić. Cóż, zawsze wśród osób zatroskanych o przyszłość polskiej przyrody - znajdzie się garstka nieuzasadnienie sceptycznych dysydentów ( bez jakichkolwiek argumentów) . Co tam wirus , gdzie tam , to jakaś bujda - zdają się mówić z rezonem i raźną miną na twarzy. Zobaczycie ,że pożałujecie swego bagatelizującego podejścia. Zobaczycie ! Resztę poglądów podzielam : płoć to piękna i interesująca pod względem wędkarskim ryba , zarybienia karpiem są nieludzkie i szkodliwe dla przyrody.
Linke zróbmy tak :Napisz coś w tym temacie w trzech,czterech zdaniach.Napisz to najprościej jak umiesz i miej w założeniu fakt że przekazujesz to prostemu człowiekowi.
Nagrodą będzie fakt że ja postaram sie to zrozumieć ,twój tok rozumowania i to co chcesz przekazać.Czytam ( tzn,staram sie) to co piszesz i mimo że rozumiem treść ,nie pojmuje jak to sie ma do realiów,stanu faktycznego,założeń i co ma na myśli ,lub co chce przekazać autor.
Wczuj sie w role że piszesz do prostaka--biore to słowo na swoją klatę.
I dziwne, że ten wirus dotyka ryb typowo hodowlanych.
... ??? Co w tym dziwnego ?? Wirus atakuje ryby typowo hodowlane ponieważ : krzyżówki genetyczne wykazują zawsze mniejsze lub większe dewiacje biologiczne ( wybujałość albo odwrotnie , odporność lub jej niedobór ) - to po pierwsze . Po drugie : wirus potrafi trwać w stanie latencji ( uśpienia ) w organizmie nosiciela ( żywiciela ) a jego namnażanie się następuje w sprzyjających warunkach takich jak : niedotlenienie , przegrzanie , wyziębienie , zatrucie , choroby ( w tym nowotworowe), stres , przemęczenie , niedożywienie itp . Jeżeli u ryb hodowlanych dochodzi do zachorowań ( zakażeń z żywiciela na żywiciela ) to znak że : siły odpornościowe karpia , ryby w zasadzie ryby obcej geograficznie ,są osłabione, że warunki stworzone przez człowieka , są na tyle spaczone , iż muszą prowadzić do rozwoju chorób ! Podobnie jest w przypadku opryszczki - kiedy wirus opryszczki ( podobnie jak KHV - typu HERPES) , który z naszych organizmów nie znika nigdy , ma warunki do replikacji ( podczas choroby , stresu , osłabienia , zmiany trybu życia ) , zaczyna to robić w sposób gwałtowny , czego efektem są zmiany na skórze i błonach śluzowych ( tzw "opryszczka"). Hodowla stworzona przez człowieka dla zysku , gdzie ryby przebywają w dużym zagęszczeniu , gdzie przeprowadza się sztuczne tarło ( w płytkich stawach wyściełanych trawą ) - to nie są warunki naturalne i takie , gdzie ryby mogą egzystować w sposób swobodny , albowiem wszystkie kwestie związane z ich cyklem życiowym ( choćby np : odżywianie czy rozród ) poddane są regulacji człowieka ! Sztuczne , wymuszone warunki bytowe karpi , powodują dalsze osłabianie układu odpornościowego i zdolności przystosowawczych , czego skutkiem jest i zawsze będzie - choroba ! Często choroby wywołane przez wirusy noszą miano "oportunistycznych " Dlaczego ? Odpowiedź : ponieważ w warunkach naturalnych , niezaburzonych , u osobników zdrowych , silnych i przystosowanych ( czyli nie u karpia ) - NIGDY BY NIE WYSTĄPIŁY ! Wirus przenosi się z żywiciela na żywiciela , bo nie jest w stanie bez niego istnieć !Ryby mogą więc zakażać się poprzez stykanie się ze sobą ( w przypadku dużej rotacji ) .Także podczas sztucznego tarła karpi ( , które odbywa się w płytkich stawach wyłożonych trawą , co imituje rozlewiska rzeczne , będące miejscem rozrodu sazana , przodka karpia hodowlanego ) - ZACHODZI CO NAJMNIEJ PODWÓJNE RYZYKO ZAKAŻEŃ , ponieważ : wirus przenosi się podczas styczności ryby z rybą , a po drugie : wiru może być przekazany wraz z materiałem genetycznym ( ikra , mlecz ).
I dalej nic z tego nie wynika. Jaki koniec karpia? Jeśli mowa o tym przypadku http://wyborcza.pl/1,91446,10638665,Lubelskie__Wirus_zabija_karpie_w_stawach_hodowlanych.html To tylko szkoda mi gospodarza. Niemal z dnia na dzień może zostać bankrutem. Nie chodzi mi o karpia-czy jestem jego zwolennikiem czy nie Może zmiana przepisów coś by pomogła. Np. ubój i utylizacja "z urzędu" całej zakażonej populacji pozwoliłaby ograniczyć rozprzestrzenianie wirusa. Pamiętacie ile bydła, ptaków i trzody chlewnej zostało wybitej ile gospodarstw ucierpiało? Problem był poważniejszy bo istniało zagrożenie życia człowieka. I co? Jakoś nadal te zwierzęta są hodowane. I nic się nie dzieje (na razie). Różne wirusy i ich mutacje, bakterie i pasożyty były i będą. Człowiek i sama natura lepiej lub gorzej sobie radziły. Nawet zakończenie zarybień karpiem nie spowoduje, że ta ryba zniknie z naszych wód. Nie wiadomo czy klimat za kilka-naście lat nie zmieni się tak, że rozmnażanie karpia w naturalnych warunkach będzie możliwe Na ten czas karpiarze mogą spać spokojnie.
Jeżeli ktoś , wziąłby "na serio " to co napisałem ( a jest to powiedzmy zgodne z "nauką" ) , nikt nie napisałby w ten sposób. To jest myślenie zachowawcze , pozornie poprawne ( przyznam że nawet mnie się czytało "dość dobrze ),ale niestety nie oddaje realnej skali problemu !Czy , nadal nie widzicie , że to już czas najwyższy , na zmianę poglądów ? Dajcie żyć polskim wodom i rybom - tak jak chcą , z pomocą przychodząc im tylko w przypadku kłusowniczej eskalacji czy zatruwania przez przemysł . To będzie prawdziwe przebudzenie.
To co proponujesz Wszechwiedzący ? Co my zwykli wędkarze mamy według Ciebie zrobić ?
Powiedzmy że oświeciłeś nas i co dalej ?
Wydaje mie sie że twój apel powinien być skierowany w inną strone. Uderz tam gdzie trzeba
a będziesz miał moje wsparcie.
Sądzę, że Phtirus Pubis madrze zaczął. Zaczął bowiem od uświadomienia wędkarzy. Świadomość braci wędkarskiej jest najważniejsza. Tylko uświadamianie i edukacja może uratować niekorzystne zmiany które w przyrodzie wywołuje człowiek. O wiele więcej można tak niż poprzez zakazy czy nakazy. Brawo zatem dla Pubisa.
Jeżeli ktoś , wziąłby "na serio " to co napisałem ( a jest to
powiedzmy zgodne z "nauką" ) , nikt nie napisałby w ten sposób. To jest
myślenie zachowawcze , pozornie poprawne ( przyznam że nawet mnie się
czytało "dość dobrze ),ale niestety nie oddaje realnej skali problemu
!Czy , nadal nie widzicie , że to już czas najwyższy , na zmianę
poglądów ? Dajcie żyć polskim wodom i rybom - tak jak chcą , z pomocą
przychodząc im tylko w przypadku kłusowniczej eskalacji czy zatruwania
przez przemysł . To będzie prawdziwe przebudzenie.
No proszę "Wesz łonowa" nie jest pewna co napisała?
Te słowa tylko potwierdzają jakie doświadczenie, jego brak w życiu masz.
Z rybami niewiele mam do czynienia, nie jestem ichtiologiem. Wędkuję
rekreacyjnie dla odpoczynku, chwili spokoju, czasem dłuższy wypad z % w
tle. Szanuję każde żywe stworzenie, z wyjątkiem paru ludzi.
Słyszałeś o Chorobie Aujeszkiego? Odpowiedzialny jest za nią wirus z grupy Herpes.
Zanim Polska stała się częścią Uni, widziałem przypadek tej choroby u
świni. Pominę szczegóły jak i dlaczego. Rolnik zgłosił "świnia się
zjada", to weterynarz "pojechał", no ale zjadła się.
Po wejściu do Uni badania są z urzędu. Więcej niewinnych świnek padło od pobrania krwi niż do stwierdzenia występowania wirusa.
Wg danych z weterynarii (internet nie zawsze prawdę powie) było jedno
ognisko wirusa bez ujawnienia się. Ponoć było. Nie ujawniono wyników z
drugiego pobrania próbek podczas uboju całego... . Wszystko poszło z
dymem. Około 300 świń, kilka kur i kaczek, przepiękny bażant, nawet psy.
Na oczach właścicieli.
Pięciu policjantów (kafary prawie jak "Pudzian") ledwo dali sobie radę
powstrzymać Chłopa, żeby sobie siekierą głowy nie odrąbał. Jego płacz,
wycie...
Czy to chciał zrobić było myśleniem, działaniem zachowawczym, pozornie poprawnym?
Za to co napiszę, może przeczytacie, dostanę bilet w jedną stronę. Dotyczy "wszy łonowej".
Co ty ku..a wiesz. Kim jesteś? Całe szczęście że nie jestem moderatorem bo już dawno byś nie istniał tu.
Po mnie można jeździć jak na "łysej kobyle". Jesteś "za cienki" dla
mnie. Wiedza z encyklopedii i kilka czasowników. Nie tak rozmawia się z
ludźmi, nawet przez inrernet.
Określasz wielu ludzi jako "gnoje"-w kilku postach. Po co? co chcesz udowodnić
Masz jakieś kompleksy? Żona Ci nie daje (nie wiem ile masz lat). Onanizuj się, albo idź do lekarza.
Mam swoje poglądy i zdanie. Nie wszyscy na forum je podzielają. I tak powinno być. Ale nikt nikogo nie obraża i nie osądza.
Wymiana poglądów, czasem ostra. Jakoś nie wpływa na nas źle.
Jeśli masz "Wszo" coś do napisania w Swoim temacie
"Powolny................" tylko NA TEMAT Proszę. Ale Obraź innego
użytkownika.... Nie chcę aby było niemiło.
Cześć Spokojnie Łukasz. Zwróć uwagę, co powtarzam po raz drugi, że problem dotyczy ryb hodowlanych. Problem objawił się przed Świętami. Nie jest to dziwne? A jeśli leszcze mają tasiemca to co? Należy też je wszystkie ubić? A jak wirus grypy rokrocznie atakuje całe miasteczka to może należałoby wprowadzić jakąś strefę, żeby nikt tam nie wszedł lub wjechał z zewnątrz? Uważam, że problem jest sztuczny. Z jakiego powodu napisałem powyżej. Kasa - tylko to. A takie historie jak ta: http://odkrywcy.pl/gid,13993010,title,Inwazja-jadowitych-pajakow,galeriazdjecie.html nie napawają strachem i lękiem o naszą przyrodę? To jest prawdziwe zagrożenie bo ten pajączek zabija. Tego nie znalazłeś w Wikipedii? Janusz JKarp
Janusz. Jestem bardzo spokojny. Nagłośnienie problemu przed świętami nie jest dla mnie dziwne. Trochę już po ziemi chodzę i chyba się przyzwyczaiłem do takich zdarzeń. Kasa się tylko liczy-Masz rację To co działo się np. z cukrem. Zaczęli w mediach mówić że zdrożeje, ludzie się rzucili zaczęli kupować to zdrożał. Sztuczna nagonka. Ale jeśli czytam taki temat jak ten. I tylko ktoś próbuje wyjaśniać różnicę między wirusem a bakterią. Nie wnosi nic do tematu. Krytykuje, ocenia bezpodstawnie innych użytkowników, lub obraża (w innych postach również) będę reagował. Ł
Jeżeli ktoś , wziąłby "na serio " to co napisałem ( a jest to
powiedzmy zgodne z "nauką" ) , nikt nie napisałby w ten sposób. To jest
myślenie zachowawcze , pozornie poprawne ( przyznam że nawet mnie się
czytało "dość dobrze ),ale niestety nie oddaje realnej skali problemu
!Czy , nadal nie widzicie , że to już czas najwyższy , na zmianę
poglądów ? Dajcie żyć polskim wodom i rybom - tak jak chcą , z pomocą
przychodząc im tylko w przypadku kłusowniczej eskalacji czy zatruwania
przez przemysł . To będzie prawdziwe przebudzenie.
No proszę "Wesz łonowa" nie jest pewna co napisała?
Te słowa tylko potwierdzają jakie doświadczenie, jego brak w życiu masz.
Z rybami niewiele mam do czynienia, nie jestem ichtiologiem. Wędkuję
rekreacyjnie dla odpoczynku, chwili spokoju, czasem dłuższy wypad z % w
tle. Szanuję każde żywe stworzenie, z wyjątkiem paru ludzi.
Słyszałeś o Chorobie Aujeszkiego? Odpowiedzialny jest za nią wirus z grupy Herpes.
Zanim Polska stała się częścią Uni, widziałem przypadek tej choroby u
świni. Pominę szczegóły jak i dlaczego. Rolnik zgłosił "świnia się
zjada", to weterynarz "pojechał", no ale zjadła się.
Po wejściu do Uni badania są z urzędu. Więcej niewinnych świnek padło od pobrania krwi niż do stwierdzenia występowania wirusa.
Wg danych z weterynarii (internet nie zawsze prawdę powie) było jedno
ognisko wirusa bez ujawnienia się. Ponoć było. Nie ujawniono wyników z
drugiego pobrania próbek podczas uboju całego... . Wszystko poszło z
dymem. Około 300 świń, kilka kur i kaczek, przepiękny bażant, nawet psy.
Na oczach właścicieli.
Pięciu policjantów (kafary prawie jak "Pudzian") ledwo dali sobie radę
powstrzymać Chłopa, żeby sobie siekierą głowy nie odrąbał. Jego płacz,
wycie...
Czy to chciał zrobić było myśleniem, działaniem zachowawczym, pozornie poprawnym?
Za to co napiszę, może przeczytacie, dostanę bilet w jedną stronę. Dotyczy "wszy łonowej".
Co ty ku..a wiesz. Kim jesteś? Całe szczęście że nie jestem moderatorem bo już dawno byś nie istniał tu.
Po mnie można jeździć jak na "łysej kobyle". Jesteś "za cienki" dla
mnie. Wiedza z encyklopedii i kilka czasowników. Nie tak rozmawia się z
ludźmi, nawet przez inrernet.
Określasz wielu ludzi jako "gnoje"-w kilku postach. Po co? co chcesz udowodnić
Masz jakieś kompleksy? Żona Ci nie daje (nie wiem ile masz lat). Onanizuj się, albo idź do lekarza.
Mam swoje poglądy i zdanie. Nie wszyscy na forum je podzielają. I tak powinno być. Ale nikt nikogo nie obraża i nie osądza.
Wymiana poglądów, czasem ostra. Jakoś nie wpływa na nas źle.
Jeśli masz "Wszo" coś do napisania w Swoim temacie
"Powolny................" tylko NA TEMAT Proszę. Ale Obraź innego
użytkownika.... Nie chcę aby było niemiło. Proszę ! Pan od łowienia TORBUTÓW (!!?) się odezwał. Mnie nie obchodzą te twoje błędne statystyki , które podajesz , jak również przykłady , zdradzające brak elementarnej wiedzy na temat wszystkiego co masz zamiar tutaj żmudnie wytłumaczyć.Jeżeli chodzi o mnie , to w przeciwieństwie do ciebie - łowco "TORBUTÓW " - wiem co to pomuchla ( podgatunek dorsza atlantyckiego ) , wiem co to wirus , a mikrobiologią interesowałem się już w czasach , kiedy ty pogrążony byłeś w chtonicznej fazie gaworzenia i robienia w pieluchę. Wspominasz łowco TORBUTÓW i niekwestionowany znawco dorszy o chorobie Aujeszkiego ... I co wynika z twoich wywodów ? To tylko potwierdzenie tego co ja napisałem na temat właśnie ,Herpetowirusów .Rzecz jasna poszczególne wirusy - różnią się od siebie ( być może budową kapsydu , zjadliwością wirionu ) ,ale skoro należą do jednej rodziny - to znaczy , że ich konstytucja jest podobna ! Dodam na zakończenie jeszcze : nie naskakuj na mnie bo , to nie jest żaden argument do dyskusji . A jeśli dyskutować , to z kimś , kto ma coś do powiedzenia , czyli na pewno nie z tobą . Ponadto :nie zarzucaj czegoś czego nie zrobiłem . Mianem "pazernych , bezmyślnych gnoi " określiłem ludzi sprzedających żywe , duszące się i zamarzające ryby. Jeżeli owo określenie dotknęło cię na tyle , iż masz o to pretensje - to znak , że się najwyraźniej z tą grupą identyfikujesz ? Co TY , k.... wiesz .
Cześć Spokojnie Łukasz. Zwróć uwagę, co powtarzam po raz drugi, że problem dotyczy ryb hodowlanych. Problem objawił się przed Świętami. Nie jest to dziwne? A jeśli leszcze mają tasiemca to co? Należy też je wszystkie ubić? A jak wirus grypy rokrocznie atakuje całe miasteczka to może należałoby wprowadzić jakąś strefę, żeby nikt tam nie wszedł lub wjechał z zewnątrz? Uważam, że problem jest sztuczny. Z jakiego powodu napisałem powyżej. Kasa - tylko to. A takie historie jak ta: http://odkrywcy.pl/gid,13993010,title,Inwazja-jadowitych-pajakow,galeriazdjecie.html nie napawają strachem i lękiem o naszą przyrodę? To jest prawdziwe zagrożenie bo ten pajączek zabija. Tego nie znalazłeś w Wikipedii? Janusz JKarp
OOOO! Panowie! Jeżdżę ostatnio wiele po Polsce (taka praca). To co piszą o karpiu naprawdę się dzieje. Wirus pozbawił wielu hodowców "chleba". Wiele stawów już od sierpnia na wschodzie Polski zostało wysuszonych i są odkażane. Wielu ludzi nawet nie wie co jest przyczyną. Często słyszę od ludzi. A bo karp zdycha, a bo choruje, a bo pleśniawka itp. Tym czasem wirusy poważnie trawią hodowlanego karpia któremu cierpienie zadaje tak naprawdę sam człowiek.
Janusz. Jestem bardzo spokojny. Nagłośnienie problemu przed świętami nie jest dla mnie dziwne. Trochę już po ziemi chodzę i chyba się przyzwyczaiłem do takich zdarzeń. Kasa się tylko liczy-Masz rację To co działo się np. z cukrem. Zaczęli w mediach mówić że zdrożeje, ludzie się rzucili zaczęli kupować to zdrożał. Sztuczna nagonka. Ale jeśli czytam taki temat jak ten. I tylko ktoś próbuje wyjaśniać różnicę między wirusem a bakterią. Nie wnosi nic do tematu. Krytykuje, ocenia bezpodstawnie innych użytkowników, lub obraża (w innych postach również) będę reagował. Ł
A co ty tutaj robisz specu od łowienia "TORBUTÓW" ? Porównywanie sprawy cukru do choroby wirusowej . Koń by się uśmiał , choć problem ciemnoty , która się szerzy , rónie szybko co KHV u karpi , wcale nie jest śmieszny To jest właśnie dowód , że takie anonimowe "kasalki" - wszystko rozpatrują poprzez pryzmat "kasy" - jej przeliczania i obrotu.Jesteś śmieszny i absurdalny, pisząc PUBLICZNIE te dyrdymały o karpiu , co to tylko przed świętami choruje , bo jest to choroba generowana wymogami handlu ". To uzmysławia mi że właśnie tacy ludzie , jak ty - potrafią dostrzec tylko problem ludzki - w procesie poznawania świata przez takich jak ty - nie ma miejsca na krytykę człowieka : jego chciwości i utylitaryzmu . Gdzie tam k .... mać. Odbierasz świat na poziomie technicznym a zarazem w sposób skrajnie humanistyczny ( "WSZYSTKO DLA LUDZI , WSZYSTKO Z MYŚLĄ O LUDZIACH , ŚWIAT ZACZĄŁ SIĘ NIEDAWNO I KONCENTRUJE SIĘ WOKÓŁ PROBLEMU LUDZI ). Spójrz ,chociaż raz na świat , zdeprawowany współczesną cywilizacją człowieku - nie jak na miejsce oscylujące wokół pieniędzy , ludzkiej gospodarki , ludzkich problemów . Staraj się dostrzec też inne wartości - niż tylko człowiek i jego straty, na które częstokroć sam zapracował.Czy potrafisz , przez ten "wirtualny judasz " , wykrzesać z siebie coś więcej niż tylko statystyki na temat umieralności inwentarza czy bezsensowne insynuacje odnośne ceny cukru ?
Janusz. Jestem bardzo spokojny. Nagłośnienie problemu przed świętami nie jest dla mnie dziwne. Trochę już po ziemi chodzę i chyba się przyzwyczaiłem do takich zdarzeń. Kasa się tylko liczy-Masz rację To co działo się np. z cukrem. Zaczęli w mediach mówić że zdrożeje, ludzie się rzucili zaczęli kupować to zdrożał. Sztuczna nagonka. Ale jeśli czytam taki temat jak ten. I tylko ktoś próbuje wyjaśniać różnicę między wirusem a bakterią. Nie wnosi nic do tematu. Krytykuje, ocenia bezpodstawnie innych użytkowników, lub obraża (w innych postach również) będę reagował. Ł
Temat mu się nie spodobał , bo jest to gorzka szczera prawda ,stojąca w opozycji do steku bzdur , które tutaj wypisuje. Warczy i docina - a to znak , że dosadność przekazu poszła w pięty. Jak wesz łonowa , potrafię sięgnąć miejsc dowcipnych i obalić te jego teorie - mówiąc nieskromnie.
I co dalej ? Zwracam się z pytaniem , do tych , którym zależy na dobru polskiej przyrody ( ciągle się na to powołuję i przyznam , że nawet mnie ta stereotypia powoli już zaczyna nużyć). Czy nie sądzicie , że w obliczu groźnej choroby wirusowej atakującej ryby - należałoby zająć się usankcjonowaniem SUROWEGO ZAKAZU zarybiania karpiem ? Obecnie choroba niczym , jeźdźcy Apokalipsy - szaleje po polskich stawach i wybiwszy w pień hodowle , zostawia po nich resztki "dopalających się zgliszczy ". Czy w zaistniałej sytuacji nadal przystoi obojętność , znieczulica, udawanie , "że takiego czegoś nie ma "? Nie można ciągle mówić "Ach to tylko wirus - genialna ludzkość sobie z nim poradzi" ( patrz wpis na temat mylenia przez niektórych bakterii i wirusów ). Zakaz zarybień karpiem i innymi rybami , które Niemiec określiłby wybrednym mianem "Mischling "( choć one same niewiele za to mogą ) ; to pierwsze co powinno przyjść na myśl wszystkim tym , którym , choć trochę zależy na dobru "naszych rybich braci mniejszych "oraz wód będących dlań jedynym środowiskiem życia !
Ja , usuwam konto. Niech ten wątek zredaguje się dalej sam , choć przy niewielkiej pomocy zdrowego rozsądku , wszystkich tych , którym zależy na tym , by nie ryzykować i tak wątłej już kondycji krajowych wód. ZAPRZESTANIE ZARYBIEŃ, wpajanie starym zatwardzialcom "że tak nie można", podczas na przykład corocznych zebrań PZW - to pierwsze z czym powinno przejść się do porządku dziennego.Czarne owce , kupieccy poplecznicy , martwiący się wyłącznie ( i wyłącznie tylko ) o hodowców , pasjonatów karpia i przedświąteczne ceny - "PASZOŁ WON " ode mnie , bo nastrzelam kuksańców i poobrywam uszy ! USUWAM KONTO , JUŻ TERAZ ,tra la la .
Odpuszczam. Wygrałeś Wszo Niepotrzebnie zniżyłem się to Twojego poziomu (głupka) A ty pokonałeś mnie doświadczeniem
Po raz pierwszy spotykam się z pisownią słowa "wesz" z dużej litery. Czyżby swoich przydomków , nie tytułowano ( o sobie piszesz już z małej litery ) ? Doprawdy , nie wiem do jakiego poziomu się zniżasz , ale nie obchodzi mnie to - bo ja nigdy jak do takich miejsc - nie zaglądam ! Pokonałem ciebie doświadczeniem ? Cóż , takie jest życie przemądrzałych gimnazjalistów , dla których jedynym argumentem są chyba tylko pryszcze strzelające z suchym trzaskiem.
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze
słyszę.Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich
stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura
szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV ,
herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich
warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje
pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym
przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują
obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw
"prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią
podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus
wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych
osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia
- którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka.
Zuniformizowana pasza bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim
stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) -
to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek
bywa - silny nie był nigdy. Banda duraków tą sprawą się zajmująca (
łącznie z weterynarzami , nie umiejącymi zdiagnozować księgosuszu u
krów) - jak zwykle będzie uspokajać i podejmować środki zaradcze ,
byleby tylko człowiek - teraz prawie bankrut nie popadł w głębszą ruinę.
A co z życiem innych stworzeń ? Co z tym oślizgłym , upadłym biedakiem z
paroma łuskami na grzbiecie? Cierpienia karpia , to sprawka człowieka ,
który zaczął żonglować pulą genetyczną tej ryby. Czy karp , nie mógł
zostać przy swej pierwotnej , rzecznej formie - sazanie ?
Media nagłaśniają, ludzie zaczynają się obawiać a wtedy nagle pare dni przed wigilią sklepy spuszczają z cen do 7 zł za karpia i wygląda to tak :) http://www.youtube.com/watch?v=39DrQ6hZyyc ( perwer to nasz real)
Od 2005 roku ? Ciekawe . Bo , akurat ja słyszałem ( i interesowałem się ) rybimi wirusami typu Herpes już w roku 98 ! Niczego nie palę ani nie piję . Nie stosuję , żadnych używek i może dlatego moje wpisy wydają się tak niezrozumiałe ? Co się tyczy choroby karpi : jaki sens , miałąby propaganda z użyciem wirusa w tle , kiedy ludzie na tyle egotyczni - myśląc tylko i wyłącznie o własnym zdrowiu , nie tknęliby żadnego karpia w obawie przed "zarażeniem się " ? Ludzie nie rozumieją co to jest wirus, nierzadko rozpowszechniają nieprawdziwe mity na ich temat i dodatkowo wrzucają wszystko do jednego tygla , całe królestwo chorobotwórczych drobnoustrojów : pierwotniaki , grzyby , riketsje , babeszie, grzyby , promieniowce, bakterie , wirusy - to dla nich wszystko jedno !
Jeżeli Kolega zabiera głos na temat mikrobiologii to niech Kolega nie tworzy nowych grup mikroorganizmów chorobotwórczych.Babeszje są pierwotniakami a nie oddzielną grupą a promieniowce bakteriami a nie oddzielną grupą....A wirusy DNA,czyli Herpeswirusy są znane od początku od czasu odkrycia i sklasyfikowania wirusów.
Sprawdzić w internecie to nie wszystko. A co się tyczy wymienionych : zrobiłem to po trosze z chęci wzmocnienia przekazu ( nie chciałem napisać tylko "wirusy i bakterie " bo dla niektórych to prawie to samo ) a także jako sugestię mającą udowodnić niedowiarkom - iż tamten świat jest naprawdę bogaty ...
Poza tym promieniowce wykazują niebywałe zdolności takie jak choćby tworzenie konidii (zarodniki konidialne ). Konidia charakterystyczne są także dla grzybów.
Jeżeli Kolega zabiera głos na temat mikrobiologii to niech Kolega nie tworzy nowych grup mikroorganizmów chorobotwórczych.Babeszje są pierwotniakami a nie oddzielną grupą a promieniowce bakteriami a nie oddzielną grupą....A wirusy DNA,czyli Herpeswirusy są znane od początku od czasu odkrycia i sklasyfikowania wirusów.
OOO widzę ktoś podziela moje ( niezbyt gorące i systematyczne przyznaję ) zainteresowania ... Mam więc pytanie : CO TO SĄ ZIARNA KEFIROWE ? Z czego się składają. Proszę o nazwy.
Masz rację Kolego , z jednym wyjątkiem : ja nie jestem fanfaronem i nigdy nie szpanuję " Nie mam takiego zamiaru, a to że coś tam napiszę ... To już tylko produkt uboczny dyskusji. POZDRAWIAM !
Streptokoki i lactobacillusy....ale z karpiami szanowny kolego niewiele mają wspólnego....chyba że w kuchni. Spisał Kolega z internetu, ale w porządku , to nic złego. To nie jest wiedza potrzeba nam do wędkowania. Mniejsza o to ( jak również o to , że odpowiedz nie całkiem pełna i poprawna )... Pozdrawiam.
Nie stosuję żadnych używek - oj czy aby na pewno :)))
Ach , przepraszam. Pijam herbatę i czasem jadam jakieś słodycze (cukier to też w pewnym sensie związek psychoaktywny , z czego niewiele osób zdaje sobie sprawę).
Ludzie , radujcie się ! Bohater wędkarskich legend KARP , w niedługim czasie doprowadzi do zagłady wędkarstwo karpiowe. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że ta dziedzina , ten segment wędkarstwa ( dodajmy oparty na opozycji do praw przyrody a nawet do operatów prawnych ) sam się zdewaluuje ! Wszystko za sprawą , groźnej epidemii ( niestety ) , która dziesiątkuje te ryby w hodowli. Chorobę , która zabija karpie , wywołuje groźny wirus ( przypominam , że wirus a bakteria to zupełnie co innego). A jak zachowuje się wirus ? Otóż jest to białkowy , zakaźny twór , nie mogący istnieć bez ostatecznego żywiciela , którego kosztem replikuje ( REPLIKUJE, a nie jak niektórzy sądzą - rozmnaża) . Wirus , zatem jako obligatoryjny pasożyt - przenosi się z żywiciela na żywiciela . Może to zrobić np : poprzez materiał genetyczny ( ukryć się w tzw episomie czy gametach rozrodczych ) Może też jednak znacznie więcej :KAŻDY WIRUS , ABY PRZETRWAĆ W CZASIE - MUSI MUTOWAĆ ( ULEGAĆ MUTACJI ) A , co zrobią , fachowcy od zarybień , kiedy jakiś wirus , który atakuje na razie wybiórczo , mono-typowo , zmutuje i nagle zacznie atakować inne , bezbronne ryby z obrębu rodziny karpiowatych ? Powiadam zatem i legendę bohaterską głoszę ! Ludzie radujcie się - być może są to już ostatnie podrygi zarybieniowej gospodarki karpiowo-amurowej , jaką szeroko kultywuje się w wędkarskich kołach.Szkoda trochę , tylko tych biednych ryb - KARPI , które zostały niejako , "urobione " , stworzone na potrzeby chciwych ludzi ! Wniosek jaki się nasuwa na zakończenie , jest prosty : DO TEGO PROWADZI PAZERNOŚĆ , BRAK SZACUNKU DO INNYCH ŻYWYCH ISTOT I NIEUMIEJĘTNOŚĆ ŻYCIA W ZGODZIE Z NATURĄ !
Jeszcze ze dwa słowa do tych , którym zależy na dobru przyrody: JEST TO OGROMNA SZANSA ,którą należy wykorzystać na akcje anty - zarybieniowe , nie przeciwko Bogu ducha winnej rybie ,ale przeciwko tym , którzy nią manipulują. Nie można zaprzepaścić szansy przerwania tej mentalnej kontroli nad nami - gdzie wmawia się nam , że to co teraz widzimy , łowimy , na to na co się godzimy - to coś szczytnego i jak najbardziej normalnego. Właśnie teraz , jest moment , by przerwać tę obsesję na punkcie ryb , które , choć same niewiele winne - dzięki manipulatorom ( zwykłym wandalom można by rzec ) - rujnują ekosystem i wędkarskie tradycje.
I kolejny lis Bartka wpuszczony do kurnika..................
I kolejny lis Bartka wpuszczony do kurnika..................
To nie jest żaden lis , Kolego. Jeżeli , ktoś nie potrafi spojrzeć prawdzie w oczy - to nie moja wina. Wątek nie ma na celu obrażania czy dokuczania ( może odrobinkę). Tak , wygląda trzeźwa ocena sytuacji. A jak będzie w rzeczywistości ? Pazerne bandy zarybiaczy , spece od karpiowego marketingu , hodowcy mniejsi i więksi - za wszelką cenę będą się starać reanimować ten ohydny proceder manipulacji tą biedną , bezwolną istotą. Dlaczego wirus atakuje i w jakich okolicznościach ? Wiadome jest , że krzyżówki genetyczne mogą wykazywać pewne dewiacje w obrębie wzrostu , rozrodu itd. Kiedy jednak pewne hybrydy wykazują wybujałość , odporność na mróz ( tzw heterozja ) jak np : muł , czy pewne odmiany jabłoni , u innych dzieje się zupełnie odwrotnie. Karp , jest niedoskonałą hybrydą genów karpia - które przez wieki krzyżowano po to , by uzyskać dzisiejszą jego formę... Wirus to jak wcześnie napisałem - zjadliwy twór białkowy , który może przebywać w stanie latencji , do momentu gdy ... ? Właśnie kiedy , atakuje wirus ? Wirus atakuje wtedy gdy : organizm jest osłabiony , towarzyszy inna choroba , w złych warunkach bytowych. Czy karpiowi , jednej z najbardziej zczołganych , zwyobracanych genetycznie ryb - jest dobrze w stawie , w łapach hodowcy ? Najwyraźniej nie !
A z tego akurat bardzo bym się cieszył, że już te azjatyckie świnie nie będą niszczyć naszych pięknych ekosystemów. Gorzej jeśli zmutuje i przeniesie się na nasze polskie gatunki karpiowatych ale z tego co słyszałem wczoraj w Faktach to atakuje on tylko karpie. Swoją drogą może da to też do myślenia właścicielom stawów by zaczęli hodować również inne ryby a nie tylko karpie. Na sumie, sandaczu, jesiotrze czy jaziu też można nieźle zarobić a, dla mnie trochę głupie, upodobanie do mięsa karpia na święta też z czasem się zmieni. Gwarantuję że naród wybierze lepszą w smaku rybę jeśli będzie ona w tej samej cenie co prosiak bo jedzenie go to szczyt masochizmu. Obok karasia najgorsza ryba. Fuj!
Karaś nie jest taki najgorszy kolego. Najgorsze mięso z ryb które jadłem, miał boleń. :D
A karpia nie łowię, nie kupuję i nie jadam. Cześć jego pamięci!
Już pisałem o wirusie KHV. Pozbawił wielu hodowców ton karpia a tym samym chleba. Ale tak to bywa kiedy się chce nie swoje gatunki hodować. Niech to wyzdechnie co do joty zanim zarazi naszą rodzimą rybę.
Precz a Karpiem i Amurem, .)
I kolejny lis Bartka wpuszczony do kurnika..................
To nie jest żaden lis , Kolego. Jeżeli , ktoś nie potrafi spojrzeć prawdzie w oczy - to nie moja wina. Wątek nie ma na celu obrażania czy dokuczania ( może odrobinkę). Tak , wygląda trzeźwa ocena sytuacji. A jak będzie w rzeczywistości ? Pazerne bandy zarybiaczy , spece od karpiowego marketingu , hodowcy mniejsi i więksi - za wszelką cenę będą się starać reanimować ten ohydny proceder manipulacji tą biedną , bezwolną istotą. Dlaczego wirus atakuje i w jakich okolicznościach ? Wiadome jest , że krzyżówki genetyczne mogą wykazywać pewne dewiacje w obrębie wzrostu , rozrodu itd. Kiedy jednak pewne hybrydy wykazują wybujałość , odporność na mróz ( tzw heterozja ) jak np : muł , czy pewne odmiany jabłoni , u innych dzieje się zupełnie odwrotnie. Karp , jest niedoskonałą hybrydą genów karpia - które przez wieki krzyżowano po to , by uzyskać dzisiejszą jego formę... Wirus to jak wcześnie napisałem - zjadliwy twór białkowy , który może przebywać w stanie latencji , do momentu gdy ... ? Właśnie kiedy , atakuje wirus ? Wirus atakuje wtedy gdy : organizm jest osłabiony , towarzyszy inna choroba , w złych warunkach bytowych. Czy karpiowi , jednej z najbardziej zczołganych , zwyobracanych genetycznie ryb - jest dobrze w stawie , w łapach hodowcy ? Najwyraźniej nie !
10/10 kolego za poglądy. To oczywiste że karp nie ma w naszej szerokości warunków do życia. Gdyby było inaczej sam by się rozmnażał. Niekorzystne warunki prowadzą do osłabienia organizmu a tym samym do chorób. Szkoda tylko że tak późno człowiek zaczyna kojarzyć fakty. Domena ludzkości to "musztarda po obiedzie". Zawsze człowiek mądry po szkodzie. Ale najgorsze dopiero nadejdzie. Bo tak jak piszesz komercha będzie walczyć o tego karpia wszelkimi sposobami które niebawem doprowadza do prawdziwej tragedii...
To czarne wizjonerstwo czy fanatyzm antykarpiowy?
To czarne wizjonerstwo czy fanatyzm antykarpiowy?
Fanatyzm to brzydkie słowo. Może patriotyzm rybny?
Brak tolerancji dla innych gatunków.Bezpodstawny!Brak tolerancji dla innych użytkowników...to SZOWINIZM.Ja określiłem to bardziej delikatnie.Z patriotyzmem to nie ma nic wspólnego.
Zawsze beda zwolennicy i przeciwnicy tej ryby i beda dyskusje na ten temat kto ma racje a karp byl od wielu lat lowili go nasi dzidkowie i beda lowili nasze dzieci i wnuki a na tego wirusa napewno cos wymysla karpiarstwo przynosi spore dochody producentom sprzetu i hodowca tej ryby wiec za wszelka cene nie dopuszcza zeby przestali zarybiac karpiem
Cześć Bartek czy Ty myślisz, że Amerykę odkryłeś. Była świńska grypa,wściekłe krowy,ptasia grypa i zakażone ogórki. Już nic mnie nie zaskoczy ... A poza tym aż dziwne, że przed Wigilią ten wirus się objawił a karp ma kosztować około 15zł za kilo. Jak dla mnie kruczek, wybieg - jak zwał tak zwał ale chodzi, żeby cenę podnieść. I dziwne, że ten wirus dotyka ryb typowo hodowlanych. A taka moja uwaga do wszystkich anty - jest taka postawa co się nazywa tolerancja. Toleruję innych wędkarzy i inne ryby. Janusz JKarp
Cześć Bartek czy Ty myślisz, że Amerykę odkryłeś. Była świńska grypa,wściekłe krowy,ptasia grypa i zakażone ogórki. Już nic mnie nie zaskoczy ... A poza tym aż dziwne, że przed Wigilią ten wirus się objawił a karp ma kosztować około 15zł za kilo. Jak dla mnie kruczek, wybieg - jak zwał tak zwał ale chodzi, żeby cenę podnieść. I dziwne, że ten wirus dotyka ryb typowo hodowlanych. A taka moja uwaga do wszystkich anty - jest taka postawa co się nazywa tolerancja. Toleruję innych wędkarzy i inne ryby. Janusz JKarp
Hm ... Ameryki , nie odkrywam. Faktem , jednak jest też to, że wirusy typu Herpes ( z obrębu herpetowirusów , u ludzi wywołujących min : opryszczkę a także ospę , krowiankę , ) atakowały ryby już od dawna. W Polsce , już na przełomie 97 i 98 roku , odnotowano niebezpieczny wzrost zachorowań na rozmaite choroby :tak wirusowe , jak i bakteryjne ( choć przede wszystkim na wirusowe , wywołane właśnie przez wirusy z grupy Herpes ). Choroba dotyka ryb hodowlanych , ponieważ wywołuje ją wirus .Wirus to skończony , kodyfikowany pasożyt - nie istnieje bez żywiciela , w którego organizmie i którego kosztem REPLIKUJE ( nie rozmnaża się , jak to niektórzy myślą). A jak "działa" i w jakim momencie atakuje , można zrozumieć stosując analogię zachorowań u ludzi: wirus może przetrwać w stanie latencji ( uśpienia) , wa materiale genetycznym ( w tzw plazmidzie ) , w komórkach ciała , układzie nerwowym , komórkach rozrodczych ( np : wirus ospy , tkwiąc w zwojach nerwowych - po latach i w sprzyjających dlań warunkach może wywołać półpasiec , ostrą chorobę zakaźną). Dzieje się tak w momencie : osłabienia odporności , osłabienia odpowiedzi immunologicznej , w chorobach autoagresywnych ( kiedy układ odpornościowy z różnych względów - kieruje siły obronne nie na patogeny lecz na komórki organizmu ), w nagłym oziębieniu , w zatruciu , w powikłaniach towarzyszącym innym chorobom , w przegrzaniu , gorączce ( będącej objawem innej infekcji np : bakteryjnej , kiedy to bakterie np : z rodzaju Proteus , produkują tzw "pirogeny ") . Namnażanie się wirusa u wszystkich zwierząt , nie ważne czy chodzi o ryby czy u ludzi - JEST ZAWSZE WYNIKIEM , ZABURZEŃ W OBRĘBIE PROCESÓW ŻYCIOWYCH LUB OBJAWEM NIEDOSTOSOWANIA DO ZŁYCH WARUNKÓW BYTOWYCH ! Nie oszukujmy się , już dzisiaj i nie powielajmy bredni o tym jak "wielką pasją i miłością hodowcy darzą swój inwentarz ". Jeżeli stworzenia , będące składową hodowli chorują ( a chorobę wywołuje nic innego jak gwałtownie namnażający się w ich organizmach wirus) - TO ZNACZY , ŻE JEST IM TAM ŹLE ! Koniec i kropka. Zawsze postrzegałem hodowlę karpi - jako surowy , udręczony porządek życia podporządkowanego potrzebom chciwego człowieka . Teraz , w dobie wybuchu epidemii - ugruntowałem się w tych poglądach na tyle, iż gotów jestem iść na wszelki udry , by udowodnić swoją rację. Co się tyczy wtrętu , w którym wymieniono poszczególne , modne w ostatnich latach choroby : świńska grypa ( nie do końca jednak - bo wirus w doborze żywiciela okazał się być bardzo elastyczny ) , choroba wściekłych krów ( encefalopatie centralnego układu nerwowego , wywołane przez bardziej prymitywne , ale równie zjadliwe twory białkowe zwane "prionami ) i zakażone ogórki ( według źródeł za zatrucia pokarmowe odpowiedzialna była bakteria " powszechnie występująca w przyrodzie - pałeczka okrężnicy ) . Aj Waj - ŚWIAT WYSADZANY PLASTYKOWĄ SZTUKATERIĄ, DOWIEDZIAŁ SIĘ, ŻE ISTNIEJE KOŁO NAS COŚ TAKIEGO JAK BAKTERIA ! Nie do wiary ... A ja , wiem na przykład że laseczka tężca potrafi bytować w kurzu domowym , że laseczka zgorzeli gazowej Clostridium Perfringens ( wywołująca zgorzel złośliwą czyli gangrenę ) , potrafi żyć i żyje w przewodzie pokarmowym człowieka , że ... dość . Mnie, w odróżnieniu od osób mylących bakterię z wirusem ( o czym świadczy wypowiedź kol PiotrCarp ) - naprawdę nic nie dziwi ! Są wśród nas osoby ( i jest ich całkiem sporo ) mylące bakterię z wirusem lub używające tych terminów zamiennie , wrzucające do jednego tygla twory komórkowe ( organizmy jednokomórkowe z którymi daje się jeszcze walczyć wykorzystując procesy biologiczne ,zachodzące w organizmach istot żywych - takie jak antybioza , apoptoza , hamowanie podziału mitotycznego komórki ( mitozy ) oraz wirusy , nie mające budowy komórkowej , które wyskakują to tu to tam ( i tylko w organizmie żywiciela , gdzie ten pasożyt jest w stanie replikować ). Wirus to skończony pasożyt - on nie jest w stanie przetrwać bez żywiciela w którym replikuje ( tj namnaża się ). Przykładowo wirus HIV zabija woda , mydło , powietrze - a jakie spustoszenie robi namnażając się w organizmie żywiciela ? Wirus opryszczki ( z grupy HERPES !) , dostawszy się raz do organizmu , nie znika z niego nigdy , przebywa tam w stanie latencji do czasu gdy zajdą sprzyjające warunki , by reaktywować : przegrzanie, stres, zmęczenie , niedożywienie,zatrucie , choroba , osłabienie układu odpornościowego .... czy wreszcie :ZŁE WARUNKI BYTOWE ! W takich okolicznościach , wirus opryszczki poczyna gwałtowną replikację , której efektem są znane wszystkim , pozornie "niewinne " uporczywe zmiany na skórze i błonach śluzowych , określane wspólnym mianem opryszczki . Jak PiotrCarp ( zapewne zapalony karpiarz , chce walczyć z czymś (nie całkiem ) , ale jednak podobnym u ryb ?
10/10 kolego za poglądy. To oczywiste że karp nie ma w naszej szerokości warunków do życia. Gdyby było inaczej sam by się rozmnażał. Niekorzystne warunki prowadzą do osłabienia organizmu a tym samym do chorób. Szkoda tylko że tak późno człowiek zaczyna kojarzyć fakty. Domena ludzkości to "musztarda po obiedzie". Zawsze człowiek mądry po szkodzie. Ale najgorsze dopiero nadejdzie. Bo tak jak piszesz komercha będzie walczyć o tego karpia wszelkimi sposobami które niebawem doprowadza do prawdziwej tragedii...
I to jest racja . Mądre słowa. Pójdźmy z tą myślą nad wodę i do końca tego wątku - a może wówczas , zrozumieją na ci , dla których wszelkie "ale"- wobec ich ideologii - jawią się nieledwie jako akty"faszyzmu", "fanatyzmu".
Cześć Bartek czy Ty myślisz, że Amerykę odkryłeś. Była świńska grypa,wściekłe krowy,ptasia grypa i zakażone ogórki. Już nic mnie nie zaskoczy ... A poza tym aż dziwne, że przed Wigilią ten wirus się objawił a karp ma kosztować około 15zł za kilo. Jak dla mnie kruczek, wybieg - jak zwał tak zwał ale chodzi, żeby cenę podnieść. I dziwne, że ten wirus dotyka ryb typowo hodowlanych. A taka moja uwaga do wszystkich anty - jest taka postawa co się nazywa tolerancja. Toleruję innych wędkarzy i inne ryby. Janusz JKarp
Janusz napisał wszystko i na temat bez głupich wywodów jak wyżej.Wirus dotyka ryb hodowlanych.Dziwne że jak wigilia sie zbliża i praktycznie w jednym okręgu.W styczniu po wirusie ślad znaniknie a zyski będą przednie,jednak supermarkety sprowadzą karpia z Czech pewnie ,gdzie o wirusie nikt nie słyszał.
Ja karpie znienawidziłem z jednego powodu--zarybienia.Nic więcej,ogólnie ryba dobra smakowo i atrakcyjna wędkarsko.Jednak ulubiona moja ryba to najzwyklejsza płotka.Linke zaraz da wykład o wirusie i epidemi płotek.Ryby pewnie już brakuje w naszych wodach ----Jestem ciekaw czy ktoś czyta tą encyklopedie wykładów co jest wyżej----lubi ktoś tortury i ma cierpliwość?
Cześć Bartek czy Ty myślisz, że Amerykę odkryłeś. Była świńska grypa,wściekłe krowy,ptasia grypa i zakażone ogórki. Już nic mnie nie zaskoczy ... A poza tym aż dziwne, że przed Wigilią ten wirus się objawił a karp ma kosztować około 15zł za kilo. Jak dla mnie kruczek, wybieg - jak zwał tak zwał ale chodzi, żeby cenę podnieść. I dziwne, że ten wirus dotyka ryb typowo hodowlanych. A taka moja uwaga do wszystkich anty - jest taka postawa co się nazywa tolerancja. Toleruję innych wędkarzy i inne ryby. Janusz JKarp
Janusz napisał wszystko i na temat bez głupich wywodów jak wyżej.Wirus dotyka ryb hodowlanych.Dziwne że jak wigilia sie zbliża i praktycznie w jednym okręgu.W styczniu po wirusie ślad znaniknie a zyski będą przednie,jednak supermarkety sprowadzą karpia z Czech pewnie ,gdzie o wirusie nikt nie słyszał.
Ja karpie znienawidziłem z jednego powodu--zarybienia.Nic więcej,ogólnie ryba dobra smakowo i atrakcyjna wędkarsko.Jednak ulubiona moja ryba to najzwyklejsza płotka.Linke zaraz da wykład o wirusie i epidemi płotek.Ryby pewnie już brakuje w naszych wodach ----Jestem ciekaw czy ktoś czyta tą encyklopedie wykładów co jest wyżej----lubi ktoś tortury i ma cierpliwość?
Jeżeli to co napisałeś ty , to jest wszystko - to tylko można się zdrowo uśmiać . To samo tyczy się łączenia groźby jaką niesie ta choroba z Wigilią Świąt Bożego Narodzenia. Czegoś bardziej lekkomyślnego , długo nie słyszałem.Moje "wywody " wcale nie są głupie. W zaskakująco prosty sposób , starałem się wytłumaczyć co poniektórym zaślepieńcom - w jaki sposób działa wirus i to , że problem jest naprawdę poważny. Właśnie , Twoje wywody zdają się sugerować , że ty kompletnie nie masz pojęcia :co to wirus a co bakteria ( podejrzewam że mylisz te dwa pojęcia) ,jak również to : do czego to wszystko może doprowadzić. Cóż, zawsze wśród osób zatroskanych o przyszłość polskiej przyrody - znajdzie się garstka nieuzasadnienie sceptycznych dysydentów ( bez jakichkolwiek argumentów) . Co tam wirus , gdzie tam , to jakaś bujda - zdają się mówić z rezonem i raźną miną na twarzy. Zobaczycie ,że pożałujecie swego bagatelizującego podejścia. Zobaczycie ! Resztę poglądów podzielam : płoć to piękna i interesująca pod względem wędkarskim ryba , zarybienia karpiem są nieludzkie i szkodliwe dla przyrody.Linke zróbmy tak :Napisz coś w tym temacie w trzech,czterech zdaniach.Napisz to najprościej jak umiesz i miej w założeniu fakt że przekazujesz to prostemu człowiekowi.
Nagrodą będzie fakt że ja postaram sie to zrozumieć ,twój tok rozumowania i to co chcesz przekazać.Czytam ( tzn,staram sie) to co piszesz i mimo że rozumiem treść ,nie pojmuje jak to sie ma do realiów,stanu faktycznego,założeń i co ma na myśli ,lub co chce przekazać autor.
Wczuj sie w role że piszesz do prostaka--biore to słowo na swoją klatę.
I dziwne, że ten wirus dotyka ryb typowo hodowlanych. ... ??? Co w tym dziwnego ?? Wirus atakuje ryby typowo hodowlane ponieważ : krzyżówki genetyczne wykazują zawsze mniejsze lub większe dewiacje biologiczne ( wybujałość albo odwrotnie , odporność lub jej niedobór ) - to po pierwsze . Po drugie : wirus potrafi trwać w stanie latencji ( uśpienia ) w organizmie nosiciela ( żywiciela ) a jego namnażanie się następuje w sprzyjających warunkach takich jak : niedotlenienie , przegrzanie , wyziębienie , zatrucie , choroby ( w tym nowotworowe), stres , przemęczenie , niedożywienie itp . Jeżeli u ryb hodowlanych dochodzi do zachorowań ( zakażeń z żywiciela na żywiciela ) to znak że : siły odpornościowe karpia , ryby w zasadzie ryby obcej geograficznie ,są osłabione, że warunki stworzone przez człowieka , są na tyle spaczone , iż muszą prowadzić do rozwoju chorób ! Podobnie jest w przypadku opryszczki - kiedy wirus opryszczki ( podobnie jak KHV - typu HERPES) , który z naszych organizmów nie znika nigdy , ma warunki do replikacji ( podczas choroby , stresu , osłabienia , zmiany trybu życia ) , zaczyna to robić w sposób gwałtowny , czego efektem są zmiany na skórze i błonach śluzowych ( tzw "opryszczka"). Hodowla stworzona przez człowieka dla zysku , gdzie ryby przebywają w dużym zagęszczeniu , gdzie przeprowadza się sztuczne tarło ( w płytkich stawach wyściełanych trawą ) - to nie są warunki naturalne i takie , gdzie ryby mogą egzystować w sposób swobodny , albowiem wszystkie kwestie związane z ich cyklem życiowym ( choćby np : odżywianie czy rozród ) poddane są regulacji człowieka ! Sztuczne , wymuszone warunki bytowe karpi , powodują dalsze osłabianie układu odpornościowego i zdolności przystosowawczych , czego skutkiem jest i zawsze będzie - choroba ! Często choroby wywołane przez wirusy noszą miano "oportunistycznych " Dlaczego ? Odpowiedź : ponieważ w warunkach naturalnych , niezaburzonych , u osobników zdrowych , silnych i przystosowanych ( czyli nie u karpia ) - NIGDY BY NIE WYSTĄPIŁY ! Wirus przenosi się z żywiciela na żywiciela , bo nie jest w stanie bez niego istnieć !Ryby mogą więc zakażać się poprzez stykanie się ze sobą ( w przypadku dużej rotacji ) .Także podczas sztucznego tarła karpi ( , które odbywa się w płytkich stawach wyłożonych trawą , co imituje rozlewiska rzeczne , będące miejscem rozrodu sazana , przodka karpia hodowlanego ) - ZACHODZI CO NAJMNIEJ PODWÓJNE RYZYKO ZAKAŻEŃ , ponieważ : wirus przenosi się podczas styczności ryby z rybą , a po drugie : wiru może być przekazany wraz z materiałem genetycznym ( ikra , mlecz ).
I dalej nic z tego nie wynika. Jaki koniec karpia?
Jeśli mowa o tym przypadku
http://wyborcza.pl/1,91446,10638665,Lubelskie__Wirus_zabija_karpie_w_stawach_hodowlanych.html
To tylko szkoda mi gospodarza. Niemal z dnia na dzień może zostać bankrutem. Nie chodzi mi o karpia-czy jestem jego zwolennikiem czy nie
Może zmiana przepisów coś by pomogła. Np. ubój i utylizacja "z urzędu" całej zakażonej populacji pozwoliłaby ograniczyć rozprzestrzenianie wirusa.
Pamiętacie ile bydła, ptaków i trzody chlewnej zostało wybitej ile gospodarstw ucierpiało? Problem był poważniejszy bo istniało zagrożenie życia człowieka.
I co? Jakoś nadal te zwierzęta są hodowane. I nic się nie dzieje (na razie).
Różne wirusy i ich mutacje, bakterie i pasożyty były i będą. Człowiek i sama natura lepiej lub gorzej sobie radziły. Nawet zakończenie zarybień karpiem nie spowoduje, że ta ryba zniknie z naszych wód. Nie wiadomo czy klimat za kilka-naście lat nie zmieni się tak, że rozmnażanie karpia w naturalnych warunkach będzie możliwe
Na ten czas karpiarze mogą spać spokojnie.
Jeżeli ktoś , wziąłby "na serio " to co napisałem ( a jest to powiedzmy zgodne z "nauką" ) , nikt nie napisałby w ten sposób. To jest myślenie zachowawcze , pozornie poprawne ( przyznam że nawet mnie się czytało "dość dobrze ),ale niestety nie oddaje realnej skali problemu !Czy , nadal nie widzicie , że to już czas najwyższy , na zmianę poglądów ? Dajcie żyć polskim wodom i rybom - tak jak chcą , z pomocą przychodząc im tylko w przypadku kłusowniczej eskalacji czy zatruwania przez przemysł . To będzie prawdziwe przebudzenie.
To co proponujesz Wszechwiedzący ? Co my zwykli wędkarze mamy według Ciebie zrobić ?
Powiedzmy że oświeciłeś nas i co dalej ?
Wydaje mie sie że twój apel powinien być skierowany w inną strone. Uderz tam gdzie trzeba
a będziesz miał moje wsparcie.
To co proponujesz Wszechwiedzący ? Co my zwykli wędkarze mamy według Ciebie zrobić ?
Powiedzmy że oświeciłeś nas i co dalej ?
Wydaje mie sie że twój apel powinien być skierowany w inną strone. Uderz tam gdzie trzeba
a będziesz miał moje wsparcie.
Sądzę, że Phtirus Pubis madrze zaczął. Zaczął bowiem od uświadomienia wędkarzy. Świadomość braci wędkarskiej jest najważniejsza. Tylko uświadamianie i edukacja może uratować niekorzystne zmiany które w przyrodzie wywołuje człowiek. O wiele więcej można tak niż poprzez zakazy czy nakazy. Brawo zatem dla Pubisa.
Jeżeli ktoś , wziąłby "na serio " to co napisałem ( a jest to powiedzmy zgodne z "nauką" ) , nikt nie napisałby w ten sposób. To jest myślenie zachowawcze , pozornie poprawne ( przyznam że nawet mnie się czytało "dość dobrze ),ale niestety nie oddaje realnej skali problemu !Czy , nadal nie widzicie , że to już czas najwyższy , na zmianę poglądów ? Dajcie żyć polskim wodom i rybom - tak jak chcą , z pomocą przychodząc im tylko w przypadku kłusowniczej eskalacji czy zatruwania przez przemysł . To będzie prawdziwe przebudzenie.
No proszę "Wesz łonowa" nie jest pewna co napisała?
Te słowa tylko potwierdzają jakie doświadczenie, jego brak w życiu masz.
Z rybami niewiele mam do czynienia, nie jestem ichtiologiem. Wędkuję rekreacyjnie dla odpoczynku, chwili spokoju, czasem dłuższy wypad z % w tle. Szanuję każde żywe stworzenie, z wyjątkiem paru ludzi.
Słyszałeś o Chorobie Aujeszkiego? Odpowiedzialny jest za nią wirus z grupy Herpes.
Zanim Polska stała się częścią Uni, widziałem przypadek tej choroby u świni. Pominę szczegóły jak i dlaczego. Rolnik zgłosił "świnia się zjada", to weterynarz "pojechał", no ale zjadła się.
Po wejściu do Uni badania są z urzędu. Więcej niewinnych świnek padło od pobrania krwi niż do stwierdzenia występowania wirusa.
Wg danych z weterynarii (internet nie zawsze prawdę powie) było jedno ognisko wirusa bez ujawnienia się. Ponoć było. Nie ujawniono wyników z drugiego pobrania próbek podczas uboju całego... . Wszystko poszło z dymem. Około 300 świń, kilka kur i kaczek, przepiękny bażant, nawet psy. Na oczach właścicieli.
Pięciu policjantów (kafary prawie jak "Pudzian") ledwo dali sobie radę powstrzymać Chłopa, żeby sobie siekierą głowy nie odrąbał. Jego płacz, wycie...
Czy to chciał zrobić było myśleniem, działaniem zachowawczym, pozornie poprawnym?
Za to co napiszę, może przeczytacie, dostanę bilet w jedną stronę. Dotyczy "wszy łonowej".
Co ty ku..a wiesz. Kim jesteś? Całe szczęście że nie jestem moderatorem bo już dawno byś nie istniał tu.
Po mnie można jeździć jak na "łysej kobyle". Jesteś "za cienki" dla mnie. Wiedza z encyklopedii i kilka czasowników. Nie tak rozmawia się z ludźmi, nawet przez inrernet.
Określasz wielu ludzi jako "gnoje"-w kilku postach. Po co? co chcesz udowodnić
Masz jakieś kompleksy? Żona Ci nie daje (nie wiem ile masz lat). Onanizuj się, albo idź do lekarza.
Mam swoje poglądy i zdanie. Nie wszyscy na forum je podzielają. I tak powinno być. Ale nikt nikogo nie obraża i nie osądza.
Wymiana poglądów, czasem ostra. Jakoś nie wpływa na nas źle.
Jeśli masz "Wszo" coś do napisania w Swoim temacie "Powolny................" tylko NA TEMAT Proszę. Ale Obraź innego użytkownika.... Nie chcę aby było niemiło.
Cześć
Spokojnie Łukasz.
Zwróć uwagę, co powtarzam po raz drugi, że problem dotyczy ryb hodowlanych. Problem objawił się przed Świętami. Nie jest to dziwne?
A jeśli leszcze mają tasiemca to co? Należy też je wszystkie ubić?
A jak wirus grypy rokrocznie atakuje całe miasteczka to może należałoby wprowadzić jakąś strefę, żeby nikt tam nie wszedł lub wjechał z zewnątrz?
Uważam, że problem jest sztuczny. Z jakiego powodu napisałem powyżej.
Kasa - tylko to.
A takie historie jak ta:
http://odkrywcy.pl/gid,13993010,title,Inwazja-jadowitych-pajakow,galeriazdjecie.html
nie napawają strachem i lękiem o naszą przyrodę?
To jest prawdziwe zagrożenie bo ten pajączek zabija. Tego nie znalazłeś w Wikipedii?
Janusz JKarp
Janusz. Jestem bardzo spokojny.
Nagłośnienie problemu przed świętami nie jest dla mnie dziwne. Trochę już po ziemi chodzę i chyba się przyzwyczaiłem do takich zdarzeń.
Kasa się tylko liczy-Masz rację
To co działo się np. z cukrem. Zaczęli w mediach mówić że zdrożeje, ludzie się rzucili zaczęli kupować to zdrożał. Sztuczna nagonka.
Ale jeśli czytam taki temat jak ten. I tylko ktoś próbuje wyjaśniać różnicę między wirusem a bakterią. Nie wnosi nic do tematu. Krytykuje, ocenia bezpodstawnie innych użytkowników, lub obraża (w innych postach również) będę reagował.
Ł
Jeżeli ktoś , wziąłby "na serio " to co napisałem ( a jest to powiedzmy zgodne z "nauką" ) , nikt nie napisałby w ten sposób. To jest myślenie zachowawcze , pozornie poprawne ( przyznam że nawet mnie się czytało "dość dobrze ),ale niestety nie oddaje realnej skali problemu !Czy , nadal nie widzicie , że to już czas najwyższy , na zmianę poglądów ? Dajcie żyć polskim wodom i rybom - tak jak chcą , z pomocą przychodząc im tylko w przypadku kłusowniczej eskalacji czy zatruwania przez przemysł . To będzie prawdziwe przebudzenie.
No proszę "Wesz łonowa" nie jest pewna co napisała?
Te słowa tylko potwierdzają jakie doświadczenie, jego brak w życiu masz.
Z rybami niewiele mam do czynienia, nie jestem ichtiologiem. Wędkuję rekreacyjnie dla odpoczynku, chwili spokoju, czasem dłuższy wypad z % w tle. Szanuję każde żywe stworzenie, z wyjątkiem paru ludzi.
Słyszałeś o Chorobie Aujeszkiego? Odpowiedzialny jest za nią wirus z grupy Herpes.
Zanim Polska stała się częścią Uni, widziałem przypadek tej choroby u świni. Pominę szczegóły jak i dlaczego. Rolnik zgłosił "świnia się zjada", to weterynarz "pojechał", no ale zjadła się.
Po wejściu do Uni badania są z urzędu. Więcej niewinnych świnek padło od pobrania krwi niż do stwierdzenia występowania wirusa.
Wg danych z weterynarii (internet nie zawsze prawdę powie) było jedno ognisko wirusa bez ujawnienia się. Ponoć było. Nie ujawniono wyników z drugiego pobrania próbek podczas uboju całego... . Wszystko poszło z dymem. Około 300 świń, kilka kur i kaczek, przepiękny bażant, nawet psy. Na oczach właścicieli.
Pięciu policjantów (kafary prawie jak "Pudzian") ledwo dali sobie radę powstrzymać Chłopa, żeby sobie siekierą głowy nie odrąbał. Jego płacz, wycie...
Czy to chciał zrobić było myśleniem, działaniem zachowawczym, pozornie poprawnym?
Za to co napiszę, może przeczytacie, dostanę bilet w jedną stronę. Dotyczy "wszy łonowej".
Co ty ku..a wiesz. Kim jesteś? Całe szczęście że nie jestem moderatorem bo już dawno byś nie istniał tu.
Po mnie można jeździć jak na "łysej kobyle". Jesteś "za cienki" dla mnie. Wiedza z encyklopedii i kilka czasowników. Nie tak rozmawia się z ludźmi, nawet przez inrernet.
Określasz wielu ludzi jako "gnoje"-w kilku postach. Po co? co chcesz udowodnić
Masz jakieś kompleksy? Żona Ci nie daje (nie wiem ile masz lat). Onanizuj się, albo idź do lekarza.
Mam swoje poglądy i zdanie. Nie wszyscy na forum je podzielają. I tak powinno być. Ale nikt nikogo nie obraża i nie osądza.
Wymiana poglądów, czasem ostra. Jakoś nie wpływa na nas źle.
Jeśli masz "Wszo" coś do napisania w Swoim temacie "Powolny................" tylko NA TEMAT Proszę. Ale Obraź innego użytkownika.... Nie chcę aby było niemiło.
Proszę ! Pan od łowienia TORBUTÓW (!!?) się odezwał. Mnie nie obchodzą te twoje błędne statystyki , które podajesz , jak również przykłady , zdradzające brak elementarnej wiedzy na temat wszystkiego co masz zamiar tutaj żmudnie wytłumaczyć.Jeżeli chodzi o mnie , to w przeciwieństwie do ciebie - łowco "TORBUTÓW " - wiem co to pomuchla ( podgatunek dorsza atlantyckiego ) , wiem co to wirus , a mikrobiologią interesowałem się już w czasach , kiedy ty pogrążony byłeś w chtonicznej fazie gaworzenia i robienia w pieluchę. Wspominasz łowco TORBUTÓW i niekwestionowany znawco dorszy o chorobie Aujeszkiego ... I co wynika z twoich wywodów ? To tylko potwierdzenie tego co ja napisałem na temat właśnie ,Herpetowirusów .Rzecz jasna poszczególne wirusy - różnią się od siebie ( być może budową kapsydu , zjadliwością wirionu ) ,ale skoro należą do jednej rodziny - to znaczy , że ich konstytucja jest podobna ! Dodam na zakończenie jeszcze : nie naskakuj na mnie bo , to nie jest żaden argument do dyskusji . A jeśli dyskutować , to z kimś , kto ma coś do powiedzenia , czyli na pewno nie z tobą . Ponadto :nie zarzucaj czegoś czego nie zrobiłem . Mianem "pazernych , bezmyślnych gnoi " określiłem ludzi sprzedających żywe , duszące się i zamarzające ryby. Jeżeli owo określenie dotknęło cię na tyle , iż masz o to pretensje - to znak , że się najwyraźniej z tą grupą identyfikujesz ? Co TY , k.... wiesz .
Cześć
Spokojnie Łukasz.
Zwróć uwagę, co powtarzam po raz drugi, że problem dotyczy ryb hodowlanych. Problem objawił się przed Świętami. Nie jest to dziwne?
A jeśli leszcze mają tasiemca to co? Należy też je wszystkie ubić?
A jak wirus grypy rokrocznie atakuje całe miasteczka to może należałoby wprowadzić jakąś strefę, żeby nikt tam nie wszedł lub wjechał z zewnątrz?
Uważam, że problem jest sztuczny. Z jakiego powodu napisałem powyżej.
Kasa - tylko to.
A takie historie jak ta:
http://odkrywcy.pl/gid,13993010,title,Inwazja-jadowitych-pajakow,galeriazdjecie.html
nie napawają strachem i lękiem o naszą przyrodę?
To jest prawdziwe zagrożenie bo ten pajączek zabija. Tego nie znalazłeś w Wikipedii?
Janusz JKarp
OOOO! Panowie! Jeżdżę ostatnio wiele po Polsce (taka praca). To co piszą o karpiu naprawdę się dzieje. Wirus pozbawił wielu hodowców "chleba". Wiele stawów już od sierpnia na wschodzie Polski zostało wysuszonych i są odkażane. Wielu ludzi nawet nie wie co jest przyczyną. Często słyszę od ludzi. A bo karp zdycha, a bo choruje, a bo pleśniawka itp. Tym czasem wirusy poważnie trawią hodowlanego karpia któremu cierpienie zadaje tak naprawdę sam człowiek.
Janusz. Jestem bardzo spokojny.
Nagłośnienie problemu przed świętami nie jest dla mnie dziwne. Trochę już po ziemi chodzę i chyba się przyzwyczaiłem do takich zdarzeń.
Kasa się tylko liczy-Masz rację
To co działo się np. z cukrem. Zaczęli w mediach mówić że zdrożeje, ludzie się rzucili zaczęli kupować to zdrożał. Sztuczna nagonka.
Ale jeśli czytam taki temat jak ten. I tylko ktoś próbuje wyjaśniać różnicę między wirusem a bakterią. Nie wnosi nic do tematu. Krytykuje, ocenia bezpodstawnie innych użytkowników, lub obraża (w innych postach również) będę reagował.
Ł
A co ty tutaj robisz specu od łowienia "TORBUTÓW" ? Porównywanie sprawy cukru do choroby wirusowej . Koń by się uśmiał , choć problem ciemnoty , która się szerzy , rónie szybko co KHV u karpi , wcale nie jest śmieszny To jest właśnie dowód , że takie anonimowe "kasalki" - wszystko rozpatrują poprzez pryzmat "kasy" - jej przeliczania i obrotu.Jesteś śmieszny i absurdalny, pisząc PUBLICZNIE te dyrdymały o karpiu , co to tylko przed świętami choruje , bo jest to choroba generowana wymogami handlu ". To uzmysławia mi że właśnie tacy ludzie , jak ty - potrafią dostrzec tylko problem ludzki - w procesie poznawania świata przez takich jak ty - nie ma miejsca na krytykę człowieka : jego chciwości i utylitaryzmu . Gdzie tam k .... mać. Odbierasz świat na poziomie technicznym a zarazem w sposób skrajnie humanistyczny ( "WSZYSTKO DLA LUDZI , WSZYSTKO Z MYŚLĄ O LUDZIACH , ŚWIAT ZACZĄŁ SIĘ NIEDAWNO I KONCENTRUJE SIĘ WOKÓŁ PROBLEMU LUDZI ). Spójrz ,chociaż raz na świat , zdeprawowany współczesną cywilizacją człowieku - nie jak na miejsce oscylujące wokół pieniędzy , ludzkiej gospodarki , ludzkich problemów . Staraj się dostrzec też inne wartości - niż tylko człowiek i jego straty, na które częstokroć sam zapracował.Czy potrafisz , przez ten "wirtualny judasz " , wykrzesać z siebie coś więcej niż tylko statystyki na temat umieralności inwentarza czy bezsensowne insynuacje odnośne ceny cukru ?
Janusz. Jestem bardzo spokojny.
Nagłośnienie problemu przed świętami nie jest dla mnie dziwne. Trochę już po ziemi chodzę i chyba się przyzwyczaiłem do takich zdarzeń.
Kasa się tylko liczy-Masz rację
To co działo się np. z cukrem. Zaczęli w mediach mówić że zdrożeje, ludzie się rzucili zaczęli kupować to zdrożał. Sztuczna nagonka.
Ale jeśli czytam taki temat jak ten. I tylko ktoś próbuje wyjaśniać różnicę między wirusem a bakterią. Nie wnosi nic do tematu. Krytykuje, ocenia bezpodstawnie innych użytkowników, lub obraża (w innych postach również) będę reagował.
Ł
Temat mu się nie spodobał , bo jest to gorzka szczera prawda ,stojąca w opozycji do steku bzdur , które tutaj wypisuje. Warczy i docina - a to znak , że dosadność przekazu poszła w pięty. Jak wesz łonowa , potrafię sięgnąć miejsc dowcipnych i obalić te jego teorie - mówiąc nieskromnie.
I co dalej ? Zwracam się z pytaniem , do tych , którym zależy na dobru polskiej przyrody ( ciągle się na to powołuję i przyznam , że nawet mnie ta stereotypia powoli już zaczyna nużyć). Czy nie sądzicie , że w obliczu groźnej choroby wirusowej atakującej ryby - należałoby zająć się usankcjonowaniem SUROWEGO ZAKAZU zarybiania karpiem ? Obecnie choroba niczym , jeźdźcy Apokalipsy - szaleje po polskich stawach i wybiwszy w pień hodowle , zostawia po nich resztki "dopalających się zgliszczy ". Czy w zaistniałej sytuacji nadal przystoi obojętność , znieczulica, udawanie , "że takiego czegoś nie ma "? Nie można ciągle mówić "Ach to tylko wirus - genialna ludzkość sobie z nim poradzi" ( patrz wpis na temat mylenia przez niektórych bakterii i wirusów ). Zakaz zarybień karpiem i innymi rybami , które Niemiec określiłby wybrednym mianem "Mischling "( choć one same niewiele za to mogą ) ; to pierwsze co powinno przyjść na myśl wszystkim tym , którym , choć trochę zależy na dobru "naszych rybich braci mniejszych "oraz wód będących dlań jedynym środowiskiem życia !
Cześć
Powiem krótko - to się zajmij. Powodzenia :-)
Janusz JKarp
Odpuszczam. Wygrałeś Wszo
Niepotrzebnie zniżyłem się to Twojego poziomu (głupka)
A ty pokonałeś mnie doświadczeniem
Ja , usuwam konto. Niech ten wątek zredaguje się dalej sam , choć przy niewielkiej pomocy zdrowego rozsądku , wszystkich tych , którym zależy na tym , by nie ryzykować i tak wątłej już kondycji krajowych wód. ZAPRZESTANIE ZARYBIEŃ, wpajanie starym zatwardzialcom "że tak nie można", podczas na przykład corocznych zebrań PZW - to pierwsze z czym powinno przejść się do porządku dziennego.Czarne owce , kupieccy poplecznicy , martwiący się wyłącznie ( i wyłącznie tylko ) o hodowców , pasjonatów karpia i przedświąteczne ceny - "PASZOŁ WON " ode mnie , bo nastrzelam kuksańców i poobrywam uszy ! USUWAM KONTO , JUŻ TERAZ ,tra la la .
Odpuszczam. Wygrałeś Wszo
Niepotrzebnie zniżyłem się to Twojego poziomu (głupka)
A ty pokonałeś mnie doświadczeniem
Po raz pierwszy spotykam się z pisownią słowa "wesz" z dużej litery. Czyżby swoich przydomków , nie tytułowano ( o sobie piszesz już z małej litery ) ? Doprawdy , nie wiem do jakiego poziomu się zniżasz , ale nie obchodzi mnie to - bo ja nigdy jak do takich miejsc - nie zaglądam ! Pokonałem ciebie doświadczeniem ? Cóż , takie jest życie przemądrzałych gimnazjalistów , dla których jedynym argumentem są chyba tylko pryszcze strzelające z suchym trzaskiem.
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy. Banda duraków tą sprawą się zajmująca ( łącznie z weterynarzami , nie umiejącymi zdiagnozować księgosuszu u krów) - jak zwykle będzie uspokajać i podejmować środki zaradcze , byleby tylko człowiek - teraz prawie bankrut nie popadł w głębszą ruinę. A co z życiem innych stworzeń ? Co z tym oślizgłym , upadłym biedakiem z paroma łuskami na grzbiecie? Cierpienia karpia , to sprawka człowieka , który zaczął żonglować pulą genetyczną tej ryby. Czy karp , nie mógł zostać przy swej pierwotnej , rzecznej formie - sazanie ?
Starrryyyy co ty palisz ?
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:YKA1VwfP-iUJ:www.lodr.pl/hodowla-ryb/choroby-karpi-wirus-khv+karp+wirus+khv&cd=8&hl=pl&ct=clnk&gl=pl ( na samym dole)- o tym wirusie to już gadają od 2005 roku a media nagłaśniają przed świętami.
Media nagłaśniają, ludzie zaczynają się obawiać a wtedy nagle pare dni przed wigilią sklepy spuszczają z cen do 7 zł za karpia i wygląda to tak :)
http://www.youtube.com/watch?v=39DrQ6hZyyc ( perwer to nasz real)
Starrryyyy co ty palisz ?
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:YKA1VwfP-iUJ:www.lodr.pl/hodowla-ryb/choroby-karpi-wirus-khv+karp+wirus+khv&cd=8&hl=pl&ct=clnk&gl=pl ( na samym dole)- o tym wirusie to już gadają od 2005 roku a media nagłaśniają przed świętami.
Od 2005 roku ? Ciekawe . Bo , akurat ja słyszałem ( i interesowałem się ) rybimi wirusami typu Herpes już w roku 98 ! Niczego nie palę ani nie piję . Nie stosuję , żadnych używek i może dlatego moje wpisy wydają się tak niezrozumiałe ? Co się tyczy choroby karpi : jaki sens , miałąby propaganda z użyciem wirusa w tle , kiedy ludzie na tyle egotyczni - myśląc tylko i wyłącznie o własnym zdrowiu , nie tknęliby żadnego karpia w obawie przed "zarażeniem się " ? Ludzie nie rozumieją co to jest wirus, nierzadko rozpowszechniają nieprawdziwe mity na ich temat i dodatkowo wrzucają wszystko do jednego tygla , całe królestwo chorobotwórczych drobnoustrojów : pierwotniaki , grzyby , riketsje , babeszie, grzyby , promieniowce, bakterie , wirusy - to dla nich wszystko jedno !
Nie stosuję żadnych używek - oj czy aby na pewno :)))
Jeżeli Kolega zabiera głos na temat mikrobiologii to niech Kolega nie tworzy nowych grup mikroorganizmów chorobotwórczych.Babeszje są pierwotniakami a nie oddzielną grupą a promieniowce bakteriami a nie oddzielną grupą....A wirusy DNA,czyli Herpeswirusy są znane od początku od czasu odkrycia i sklasyfikowania wirusów.
Sprawdzić w internecie to nie wszystko. A co się tyczy wymienionych : zrobiłem to po trosze z chęci wzmocnienia przekazu ( nie chciałem napisać tylko "wirusy i bakterie " bo dla niektórych to prawie to samo ) a także jako sugestię mającą udowodnić niedowiarkom - iż tamten świat jest naprawdę bogaty ...
Poza tym promieniowce wykazują niebywałe zdolności takie jak choćby tworzenie konidii
(zarodniki konidialne ). Konidia charakterystyczne są także dla grzybów.
Jeżeli Kolega zabiera głos na temat mikrobiologii to niech Kolega nie tworzy nowych grup mikroorganizmów chorobotwórczych.Babeszje są pierwotniakami a nie oddzielną grupą a promieniowce bakteriami a nie oddzielną grupą....A wirusy DNA,czyli Herpeswirusy są znane od początku od czasu odkrycia i sklasyfikowania wirusów.
OOO widzę ktoś podziela moje ( niezbyt gorące i systematyczne przyznaję ) zainteresowania ... Mam więc pytanie : CO TO SĄ ZIARNA KEFIROWE ? Z czego się składają. Proszę o nazwy.
Albo wrócisz do tematu i skończysz szpanować swoją NAM NIEPOTRZEBNĄ tu wiedzą, albo zamknę ten schodzący na psy wątek.
Masz rację Kolego , z jednym wyjątkiem : ja nie jestem fanfaronem i nigdy nie szpanuję " Nie mam takiego zamiaru, a to że coś tam napiszę ... To już tylko produkt uboczny dyskusji. POZDRAWIAM !
Tak więc jak każdy produkt uboczny i ten jest tu niepożądany!
Streptokoki i lactobacillusy....ale z karpiami szanowny kolego niewiele mają wspólnego....chyba że w kuchni.
Streptokoki i lactobacillusy....ale z karpiami szanowny kolego niewiele mają wspólnego....chyba że w kuchni.
Spisał Kolega z internetu, ale w porządku , to nic złego. To nie jest wiedza potrzeba nam do wędkowania. Mniejsza o to ( jak również o to , że odpowiedz nie całkiem pełna i poprawna )... Pozdrawiam.
Nie stosuję żadnych używek - oj czy aby na pewno :)))
Ach , przepraszam. Pijam herbatę i czasem jadam jakieś słodycze (cukier to też w pewnym sensie związek psychoaktywny , z czego niewiele osób zdaje sobie sprawę).