witam nie orientujecie się czy w tym śmiesznym pozwoleniu na amatorski połów ryb alias nowym śmiesznym rejestrze na 2011 trzeba wpisywać każdy wypad na ryby nawet jeśli nic nie złowie czy tylko złowione ryby bo tam jest tylko 21 linijek na przed ostatniej str i tyle samo na ostatniej to co 2 miesiące trzeba będzie biegać do koła po nowy moim zdaniem totalna głupota
Należy wpisać datę i nr łowiska przed rozpoczęciem wędkowania , bezpośrednio po złowieniu wpisujemy tylko te ryby które są objęte limitem ilościowym chyba że rybę odrazu wypuszczasz to nie piszesz również musisz u tych ryb wpisać wymiar , inne ryby nie objęte limitem ilościowym np okonki płocie uzupełniasz po zakończeniu wędkowania wagę możesz wpisać w domu w przypadku braku wpisu lub nie prowadzeniu rejestru (jeżeli posiadasz karpia a nie masz go wpisanego) musisz liczyć sie z karą i śmieszne to nie jest ponieważ na łowiskach gdzie często są kontrole pozwoli to uniknąć sytuacje gdy wędkarz zabiera sobie kilka komplecików rybek, tak jest u mnie a w zezwoleniu masz wszystko wyjaśnione łącznie z podstawą prawną
Witaj Adamie , wcale nie jest taki śmieszny ten rejestr , bo Nowelizacja Ustawy oRybactwie Śródlądowym , ta zgodna z Unią Europejską przewiduje używanie rejestrów ( jeżeli nie będziesz go posiadał nad wodą w czasie wędkowania lub nie wypełnisz daty i godziny połowu oraz nazwy akwenu , to zgodnie z Ustawą możesz zostać ukaranym mandatem 200 zł od PSR, Policji ) ........... jeżeli skończy Ci się rejestr z powodu całego wypełnienia , wtedy idziesz do Koła i zdajesz ten , a otrzymujesz nowy . Te rejestry todruki ścisłego zarachowania z numerem , więc radzę go nie zgubić----- pozdrawiam .
Witaj Adamie , wcale nie jest taki śmieszny ten rejestr , bo Nowelizacja Ustawy oRybactwie Śródlądowym , ta zgodna z Unią Europejską przewiduje używanie rejestrów ( jeżeli nie będziesz go posiadał nad wodą w czasie wędkowania lub nie wypełnisz daty i godziny połowu oraz nazwy akwenu , to zgodnie z Ustawą możesz zostać ukaranym mandatem 200 zł od PSR, Policji ) ........... jeżeli skończy Ci się rejestr z powodu całego wypełnienia , wtedy idziesz do Koła i zdajesz ten , a otrzymujesz nowy . Te rejestry todruki ścisłego zarachowania z numerem , więc radzę go nie zgubić----- pozdrawiam .
a gdzie tam jest miejsce na wpisanie godziny ? czy to już nie przesada? ja jak jadę na rybki to pisze datę i miejsce w domu - resztę uzupełniam w domu. Spróbuj pisać długopisem przy -13 ;)
a gdzie tam jest miejsce na wpisanie godziny ? czy to już nie przesada?
ja jak jadę na rybki to pisze datę i miejsce w domu - resztę uzupełniam
w domu po zakończeniu wędkowania . Spróbuj pisać długopisem przy -13 ;)
Sorry z tą godziną pomyliłem się , (bo pisałem kilka prywatnych odpowiedzi ) , ale dla PSR , Policji , to nie będzie miało żadnego znaczenia , bo od października weszła w życie Ustawa Państwowa wydana przez Ministra i zobowiązuje ona , że Rejestry muszą być wypełniane , bo grozi za to mandat karny , a jak wiecie po co szukac kłusoli po nocach , kiedy można iść w styczniu , lutym i zapełnić pełen bloczek mandatami ...dlatego przestrzegam wędkarzy . W moim Okręgu Płocko-Włocławskim jadąc na rybki nawet w zimę już w aucie wpisujemy datę połowu oraz nazwę łowiska , a rybki wpisujemy w domu , ale w innych Okręgach żądają wszystkich wpisów wraz z rybami i wagą ------ Spytaj się kolegów ze Śląska --------------- Przecież ja tego nie piszę , bo mi się nudzi tylko aby pomóc wędkarzom...pozdrawiam .
U mnie Jurku Należy również wpisywać każdą rybę objętą limitem ilościowym która trafia do siatki wiaderka czy torby (zależy od metody połowu) oraz jej wymiar w przypadku braku wpisu a posiadaniu np szczupaka jest traktowane jako nieprowadzenie rejestru. Trochę kłopotliwe ale ma swoje wady i zalety
Masz rację Bartku , bliżej Warszawy było to tolerowane nawet nie zdawanie przez wędkarzy rejestrów w 2010 , niektóre Koła zrobiły nawet karę za to w postaci zapłaty 10 złotych za brak zdanego rejestru ---------------- Ale wszyscy wiemy jaka jest PSR --- i ja proponuję wpisywać wszystko , co należy ---pozdrawiam .
Witam! Nie wiem jak u was koledzy, ale w moim okręgu w Rejestrze połowów w ostatniej rubryce stoi jak wół " wypuszczono/zabrano". Jeśli złowiłeś np. 2 szczupaki- wpisujesz to w rubrykę "ilość sztuk"- 2, następna rub. waga, w ostatniej np. wypuszczono - 1, zabrano -1 i finito.
Wiem Jurku, że napisałeś posta w dobrych intencjach - po prostu cała ta biurokracja i papierki mnie denerwują, a z tego co przeczytałem w postach wyżej to chyba rejestry różnią się między poszczególnymi okręgami. Kol. kardynal napisał, że wpisuje wszystkie rybki potem odejmuje wypuszczone, u mnie wpisuje się tylko te rybki, które zabieram z łowiska
U mnie też wpisuje się tylko zabrane. Nie tylko ciebie to denerwuje bo w deszczową pogodę zaznaczać złowioną sztukę to troszkę uciążliwe. Ale wszystko ma też swoje plusy , zwłaszcza że jest wielu wędkarzy co łowią po 4-5 karpi i zabierają sie z tym. A u nas w przypadku posiadania kompletu ryb przychodzi kontrol widzi że nie ma odnotowanych ich to zapłaci za nie prowadzenie rejestru i się nauczy. Nie do końca zlikwiduje to ten problem ale część wędkarzy będzie się bała. Głównie to zadziała na wodach gdzie kontrole są często.
no może i masz racje Bartoszu... trochę to jest kłopotliwe - dzisiaj np. jadę na rybki, a jeszcze nie wiem gdzie, będę musiał uzupełnić rejestr w samochodzie - a jak ktoś nie zabiera rybek to jeszcze z Bogiem sprawa.
A tak może troszkę poza tematem - a co będzie jeśli zapełnię wszystkie rubryki rejestru przed końcem roku? Nie wiem czy tak chętnie wydadzą mi nowy bo w tym roku rejestr jest razem z pozwoleniem i jest drukiem ścisłego zarachowania...
Zgadza się jest drukiem ścisłego zarachowania i w wielu Okręgach ( a mają w/g przepisów takie prawo ) dodawać wpis złowiono i wypuszczono . Kamilu , jeżeli zapełnisz , ( czytaj zapiszesz cały rejestr ) , to Skarbnik Koła musi Ci wydać nowy i odnotować to w swoich papierach .
Najgorsze jest to ,że sposób wypełniania rejestru różni się w każdym z okręgów.Np:w okręgu mazowieckim jest tak:
-datę i łowisko wpisujemy przed rozpoczęciem wędkowania -gatunek i liczba sztuk wypełniamy po zakończeniu łowienia.Rejestr obejmuje tylko te ryby ,które zabieramy z łowiska -masa kg może być wypełniona później- tj.po zważeniu ryb (nad wodą lub w domu).Podawana jest z dokładnością do 0,1 kg.
Jeżeli rejestr zostanie wypełniony przed końcem sezonu,wędkarz winien niezwłocznie pobrać kolejny rejestr.
To jest cytat z INSTRUKCJI wypełniania rejestru połowu wędkarskiego w zezwoleniu na amatorski połów ryb wędką PZW Okręgi:Mazowiecki,Białostocki,Ciechanowski,Siedlecki.
Jestem ciekaw jakie pomysły miały pozostałe 44 okręgi.Bo zanosi się na to ,że czeka nas niezła "przewalanka".
witam nie orientujecie się czy w tym śmiesznym pozwoleniu na amatorski połów ryb alias nowym śmiesznym rejestrze na 2011 trzeba wpisywać każdy wypad na ryby nawet jeśli nic nie złowie czy tylko złowione ryby bo tam jest tylko 21 linijek na przed ostatniej str i tyle samo na ostatniej to co 2 miesiące trzeba będzie biegać do koła po nowy moim zdaniem totalna głupota
Każdy wyjazd, każda zasiadka na ryby musi być wpisana. Data, łowisko. Poproś skarbnika o dwa egzemplarze odrazu i po sprawie.
A tak może troszkę poza tematem - a co będzie jeśli zapełnię wszystkie rubryki rejestru przed końcem roku? Nie wiem czy tak chętnie wydadzą mi nowy bo w tym roku rejestr jest razem z pozwoleniem i jest drukiem ścisłego zarachowania...
Tak wymienią ci. U mnie w rejestrze jest nawet napisane że w przypadku wypełnienia całego rejestru należy zdać go i wydadzą nowy
A tak może troszkę poza tematem - a co będzie jeśli zapełnię wszystkie rubryki rejestru przed końcem roku? Nie wiem czy tak chętnie wydadzą mi nowy bo w tym roku rejestr jest razem z pozwoleniem i jest drukiem ścisłego zarachowania...
Tak wymienią ci. U mnie w rejestrze jest nawet napisane że w przypadku wypełnienia całego rejestru należy zdać go i wydadzą nowy
No i Bartek napisał wszystko i na temat , teraz ważne jest abyśmy zapoznali się z tymi wszystkimi przepisami z Ustawy Nowej , nowego RAPR , zasadami połowu , aby nikt z Nas nie był zaskoczony niewiedzą nad wodą .
No i Bartek napisał wszystko i na temat , teraz ważne jest abyśmy zapoznali się z tymi wszystkimi przepisami z Ustawy Nowej , nowego RAPR , zasadami połowu , aby nikt z Nas nie był zaskoczony niewiedzą nad wodą .
Niewiedzą jak niewiedzą, ale dwie stówki mandatu napewno bedą zaskoczeniem.
Witajcie..:) Tak..! teraz nie wiedza i lekceważenie będzie trochę nas kosztowało! Dla tego warto się zapoznać i znać regulamin...! Powinno się go znać!!!!
Z unijnej dyrektywy obliczania krzywizny ogórka Polska się wycofała ciekawe kiedy wycofa się z prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb albo wprowadzi rejestr znalezionych grzybów w lesie?
Z unijnej dyrektywy obliczania krzywizny ogórka Polska się wycofała ciekawe kiedy wycofa się z prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb albo wprowadzi rejestr znalezionych grzybów w lesie?
Na dobrą sprawę i ryby i grzyby są państwowe. Za powietrze też płacisz na wczasach
W okręgu Szczecińskim do "wypowiedzi" kolegi msjack dadam jeszcze tylko iż w rubryce "długość" wpisujemy (uzupełniamy) tylko dla gatunków pstrąg, lipień, troć, łosoś.
ciekawe czy dzięki tym rejestrom ryb przybędzie bo drzew na celulozę na pewno ubędzie a i ten plastikowy znaczek zwany hologramem pewnie z 50 lat się w środowisku naturalnym rozkłada
panowie ale narzekacie na te rejestry jakby dopiero co powstały,ja je pamiętam odkąd wędkuję i nie narzekam,to jest tylko stwarzanie sobie problemów jakby ważniejszych nie było,prawo jest prawem i co tu się nad tym rozwodzić?
bernal mi też raczej nie przeszkadzają ale jest jedno ale.
Wybieram się na ryby np ze spiningiem, rejestr wypełniony jadę.
Ryby nie chcą brać, jadę na inny odcinek wody dokonuję ponownego wpisu no też słabo to jadę na trzeci i tak za jednym wyjazdem mam już 3 rubryki wypełnione.
A jak jeszcze czytam, że niektóre okręgi wymagają wpisywania ryb zaraz po złowieniu na łowisku to co to ma znaczyć, złowiłem karpia - zaraz wpisuję złowiłem 1 karpia, bierze drugi mam drugiego to co skreślam 1 wpisuję 2 czy dopisuję czy jak?
W moim okręgu jest to wszystko jasne ale w innych to chyba trochę przesada.
Jacku jeżeli niektóre koła wprowadzają takie bzdury,to powinno się zmienić taki zarząd,u mnie w rejestrze jest wyraźny zapis,że jeżeli wędkarz nie zabiera złowionych ryb(wpuszcza je do wody)nie wpisuje ich w rejestr.
Ale nawet jeżeli nie zabrałeś złowionych ryb , tylko je wypuściłeś , to w/g Nowej Ustawy musisz na początku wędkowania wpisać datę i nazwę łowiska , bo PSR --- walnie mandat na 100 % --------- do tego obliguje Nas Ustawa Państwowa
Koledzy! Jest (chyba?) na to sposób. Do wypełniania rejestru używajmy ołówka a potem gumka i po sprawie .W regulaminie ani w pozwoleniu niema żadnej informacji jakim "narzędziem" wpisujemy dane do rejestru. Problem kilku łowisk jednego dnia rozwiązany.
Zgadzam się , że ołówek nie zamarza , ale jest nawet tańszy i możemy w torbie wędkarskiej lub w kieszeniach kurtki mieć kilka sztuk , ale niektórzy będą tak kręcić , że wszystko im przeszkadza .
jak się juz nie ma czego czepiać to wszystko się znajdzie , nawet rejestr nie odpowiada , znaczek nie pasuje , co jest z wami ?????? przepisy trzeba znać i się do nich stosować , a nie ciągle cos wyszukiwać i narzekać to nie samowola chyba że jesteście kłusownikami ,,, Jak by nie przepisy i koła na które wiecznie narzekacie to była by samowola i dziadostwo całkowite ... Pozdrawiam ...
lata dziewiędziesiąte i pierwsza połowa pierwszej dekady 21 wieku koła wędkarskie można było policzyć na palcach jednej ręki żadnych rejestrów nie było i ryb starczyło i dla kłusowników i wędkarzy i rybaków ryba była a teraz wystarczy że jakiś nie powiem kto w zarządzie okręgu wymyśli sobie przeleszczenie zbiornika do tego jeszcze o odłówmy parę sandaczy żeby je zbadać czy toksyny z sinic się w ich organizmach nie kumulują i już kłusole w białych rękawiczkach przetrzebią ryby aż miło
...Panowie ja nie rozumiem w czym jest problem. Zanim pojadę na ryby wiem gdzie będę wędkował. Czynię ku temu jakieś przygotowania: sprzęt, zanęty, robaki itd...Poza tym fajnie jak rodzina wie gdzie jadę i na ile...tak na wszelki wypadek. Wypełniam datę i symbol łowiska dzień przed i tyle. Zmieniam łowisko, w trakcie robię wpis..trwa to 10 sekund.. Ryby zabieram....ale nie wszystkie....tylko te, które są warte mojej uwagi, albo na które ma akurat ochotę. Reszta z haczyka do wody. Więc wpisać 2-3 sztuki w trakcie łowienia to nie jest dla mnie problem. Na rybach jestem średnio 3-4 razy w tygodniu i jak ktoś spojrzy w rejestr to jest uzupełniony tylko datami, bo rzadko biorę cuś do domu...liczy się dla mnie czas spędzono z dala od domu i pracy, a nie sztuki w książeczce lub pełna siata. Nie wyznaję zasad C&R, ale nie muszę się też nachapać...więc wpisanie 1 lina czy szczupłego na łowisku, to dla mnie nie problem....Myślę więc, że wszyscy, którym rejestr nie pasuje, mają problem z organizacją albo za duże siatki....bo nie wierzę w to że każdy nie ma czasu na wpisanie symbolu i miary w trakcie łowienia...bo jak sami Panowie piszą ryb już nie ma i nie biorą....
problem się zaczyna gdy stoisz ubrany w spodniobuty po pas w wodzie złowisz rybę nie ma jak się nawet po nosie podrapać a na brzegu już stoi psr i rączki zaciera i 200 bo komuś się długopis wypisał albo wpadł do wody nie oszukujmy się panowie to jest dla kasy i tyle w tym temacie
Juz bez przesady, narzekacie jakby trzeba było pisać wypracowanie albo poemat. Wielka sprawa wpisać datę i łowisko w książeczkę wielkości paczki fajek. Ile to zajmuje piśmiennemu człowiekowi po 2 klasach podstawówki? 10 sekund? W zakładach pracy też macie problem z wpisaniem się co rano na listę obecności?
witam nie orientujecie się czy w tym śmiesznym pozwoleniu na amatorski połów ryb alias nowym śmiesznym rejestrze na 2011 trzeba wpisywać każdy wypad na ryby nawet jeśli nic nie złowie czy tylko złowione ryby bo tam jest tylko 21 linijek na przed ostatniej str i tyle samo na ostatniej to co 2 miesiące trzeba będzie biegać do koła po nowy moim zdaniem totalna głupota
Należy wpisać datę i nr łowiska przed rozpoczęciem wędkowania , bezpośrednio po złowieniu wpisujemy tylko te ryby które są objęte limitem ilościowym chyba że rybę odrazu wypuszczasz to nie piszesz również musisz u tych ryb wpisać wymiar , inne ryby nie objęte limitem ilościowym np okonki płocie uzupełniasz po zakończeniu wędkowania wagę możesz wpisać w domu w przypadku braku wpisu lub nie prowadzeniu rejestru (jeżeli posiadasz karpia a nie masz go wpisanego) musisz liczyć sie z karą i śmieszne to nie jest ponieważ na łowiskach gdzie często są kontrole pozwoli to uniknąć sytuacje gdy wędkarz zabiera sobie kilka komplecików rybek, tak jest u mnie a w zezwoleniu masz wszystko wyjaśnione łącznie z podstawą prawną
Witaj Adamie , wcale nie jest taki śmieszny ten rejestr , bo Nowelizacja Ustawy o Rybactwie Śródlądowym , ta zgodna z Unią Europejską przewiduje używanie rejestrów ( jeżeli nie będziesz go posiadał nad wodą w czasie wędkowania lub nie wypełnisz daty i godziny połowu oraz nazwy akwenu , to zgodnie z Ustawą możesz zostać ukaranym mandatem 200 zł od PSR, Policji ) ........... jeżeli skończy Ci się rejestr z powodu całego wypełnienia , wtedy idziesz do Koła i zdajesz ten , a otrzymujesz nowy . Te rejestry to druki ścisłego zarachowania z numerem , więc radzę go nie zgubić----- pozdrawiam .
dzękuje
Witaj Adamie , wcale nie jest taki śmieszny ten rejestr , bo Nowelizacja Ustawy o Rybactwie Śródlądowym , ta zgodna z Unią Europejską przewiduje używanie rejestrów ( jeżeli nie będziesz go posiadał nad wodą w czasie wędkowania lub nie wypełnisz daty i godziny połowu oraz nazwy akwenu , to zgodnie z Ustawą możesz zostać ukaranym mandatem 200 zł od PSR, Policji ) ........... jeżeli skończy Ci się rejestr z powodu całego wypełnienia , wtedy idziesz do Koła i zdajesz ten , a otrzymujesz nowy . Te rejestry to druki ścisłego zarachowania z numerem , więc radzę go nie zgubić----- pozdrawiam .
a gdzie tam jest miejsce na wpisanie godziny ? czy to już nie przesada? ja jak jadę na rybki to pisze datę i miejsce w domu - resztę uzupełniam w domu. Spróbuj pisać długopisem przy -13 ;)
a gdzie tam jest miejsce na wpisanie godziny ? czy to już nie przesada? ja jak jadę na rybki to pisze datę i miejsce w domu - resztę uzupełniam w domu po zakończeniu wędkowania . Spróbuj pisać długopisem przy -13 ;)
Sorry z tą godziną pomyliłem się , (bo pisałem kilka prywatnych odpowiedzi ) , ale dla PSR , Policji , to nie będzie miało żadnego znaczenia , bo od października weszła w życie Ustawa Państwowa wydana przez Ministra i zobowiązuje ona , że Rejestry muszą być wypełniane , bo grozi za to mandat karny , a jak wiecie po co szukac kłusoli po nocach , kiedy można iść w styczniu , lutym i zapełnić pełen bloczek mandatami ...dlatego przestrzegam wędkarzy . W moim Okręgu Płocko-Włocławskim jadąc na rybki nawet w zimę już w aucie wpisujemy datę połowu oraz nazwę łowiska , a rybki wpisujemy w domu , ale w innych Okręgach żądają wszystkich wpisów wraz z rybami i wagą ------ Spytaj się kolegów ze Śląska --------------- Przecież ja tego nie piszę , bo mi się nudzi tylko aby pomóc wędkarzom...pozdrawiam .
U mnie Jurku Należy również wpisywać każdą rybę objętą limitem ilościowym która trafia do siatki wiaderka czy torby (zależy od metody połowu) oraz jej wymiar w przypadku braku wpisu a posiadaniu np szczupaka jest traktowane jako nieprowadzenie rejestru. Trochę kłopotliwe ale ma swoje wady i zalety
Masz rację Bartku , bliżej Warszawy było to tolerowane nawet nie zdawanie przez wędkarzy rejestrów w 2010 , niektóre Koła zrobiły nawet karę za to w postaci zapłaty 10 złotych za brak zdanego rejestru ---------------- Ale wszyscy wiemy jaka jest PSR --- i ja proponuję wpisywać wszystko , co należy ---pozdrawiam .
Witam! Nie wiem jak u was koledzy, ale w moim okręgu w Rejestrze połowów w ostatniej rubryce stoi jak wół " wypuszczono/zabrano". Jeśli złowiłeś np. 2 szczupaki- wpisujesz to w rubrykę "ilość sztuk"- 2, następna rub. waga, w ostatniej np. wypuszczono - 1, zabrano -1 i finito.
Ktoś mówił o okoniu.......... okoń ma wymiar......... to tak gwoli ścisłości +15cm.
Ktoś mówił o okoniu.......... okoń ma wymiar......... to tak gwoli ścisłości +15cm.
Prócz wód występowania pstrąga i lipienia, oraz nadal nie jest objęty limitem ilościowym:)):)
A szkoda.Tomasz może wiesz coś na temat porozumień Krośnieńskiego z Waszym?Bo z tego co wiem a nie wiem nic to sie o SAN rozchodzi
Wiem Jurku, że napisałeś posta w dobrych intencjach - po prostu cała ta biurokracja i papierki mnie denerwują, a z tego co przeczytałem w postach wyżej to chyba rejestry różnią się między poszczególnymi okręgami. Kol. kardynal napisał, że wpisuje wszystkie rybki potem odejmuje wypuszczone, u mnie wpisuje się tylko te rybki, które zabieram z łowiska
U mnie też wpisuje się tylko zabrane. Nie tylko ciebie to denerwuje bo w deszczową pogodę zaznaczać złowioną sztukę to troszkę uciążliwe. Ale wszystko ma też swoje plusy , zwłaszcza że jest wielu wędkarzy co łowią po 4-5 karpi i zabierają sie z tym. A u nas w przypadku posiadania kompletu ryb przychodzi kontrol widzi że nie ma odnotowanych ich to zapłaci za nie prowadzenie rejestru i się nauczy. Nie do końca zlikwiduje to ten problem ale część wędkarzy będzie się bała. Głównie to zadziała na wodach gdzie kontrole są często.
no może i masz racje Bartoszu... trochę to jest kłopotliwe - dzisiaj np. jadę na rybki, a jeszcze nie wiem gdzie, będę musiał uzupełnić rejestr w samochodzie - a jak ktoś nie zabiera rybek to jeszcze z Bogiem sprawa.
A tak może troszkę poza tematem - a co będzie jeśli zapełnię wszystkie rubryki rejestru przed końcem roku? Nie wiem czy tak chętnie wydadzą mi nowy bo w tym roku rejestr jest razem z pozwoleniem i jest drukiem ścisłego zarachowania...
Zgadza się jest drukiem ścisłego zarachowania i w wielu Okręgach ( a mają w/g przepisów takie prawo ) dodawać wpis złowiono i wypuszczono . Kamilu , jeżeli zapełnisz , ( czytaj zapiszesz cały rejestr ) , to Skarbnik Koła musi Ci wydać nowy i odnotować to w swoich papierach .
Najgorsze jest to ,że sposób wypełniania rejestru różni się w każdym z okręgów.Np:w okręgu mazowieckim jest tak:
-datę i łowisko wpisujemy przed rozpoczęciem wędkowania
-gatunek i liczba sztuk wypełniamy po zakończeniu łowienia.Rejestr obejmuje tylko te ryby ,które zabieramy z łowiska
-masa kg może być wypełniona później- tj.po zważeniu ryb (nad wodą lub w domu).Podawana jest z dokładnością do 0,1 kg.
Jeżeli rejestr zostanie wypełniony przed końcem sezonu,wędkarz winien niezwłocznie pobrać kolejny rejestr.
To jest cytat z INSTRUKCJI wypełniania rejestru połowu wędkarskiego w zezwoleniu na amatorski połów ryb wędką PZW Okręgi:Mazowiecki,Białostocki,Ciechanowski,Siedlecki.
Jestem ciekaw jakie pomysły miały pozostałe 44 okręgi.Bo zanosi się na to ,że czeka nas niezła "przewalanka".
Jeszcze Okręg Bielskopodlaski
witam nie orientujecie się czy w tym śmiesznym pozwoleniu na amatorski połów ryb alias nowym śmiesznym rejestrze na 2011 trzeba wpisywać każdy wypad na ryby nawet jeśli nic nie złowie czy tylko złowione ryby bo tam jest tylko 21 linijek na przed ostatniej str i tyle samo na ostatniej to co 2 miesiące trzeba będzie biegać do koła po nowy moim zdaniem totalna głupota
Każdy wyjazd, każda zasiadka na ryby musi być wpisana. Data, łowisko. Poproś skarbnika o dwa egzemplarze odrazu i po sprawie.
A szkoda.Tomasz może wiesz coś na temat porozumień Krośnieńskiego z Waszym?Bo z tego co wiem a nie wiem nic to sie o SAN rozchodzi
Przemyśl chce podpisać porozumienie i prawdopodobnie będzie lecz Krosno mówi Okręgowi Rzeszów kategoryczne NIE.
A tak może troszkę poza tematem - a co będzie jeśli zapełnię wszystkie rubryki rejestru przed końcem roku? Nie wiem czy tak chętnie wydadzą mi nowy bo w tym roku rejestr jest razem z pozwoleniem i jest drukiem ścisłego zarachowania...
Tak wymienią ci. U mnie w rejestrze jest nawet napisane że w przypadku wypełnienia całego rejestru należy zdać go i wydadzą nowy
A tak może troszkę poza tematem - a co będzie jeśli zapełnię wszystkie rubryki rejestru przed końcem roku? Nie wiem czy tak chętnie wydadzą mi nowy bo w tym roku rejestr jest razem z pozwoleniem i jest drukiem ścisłego zarachowania...
Tak wymienią ci. U mnie w rejestrze jest nawet napisane że w przypadku wypełnienia całego rejestru należy zdać go i wydadzą nowy
No i Bartek napisał wszystko i na temat , teraz ważne jest abyśmy zapoznali się z tymi wszystkimi przepisami z Ustawy Nowej , nowego RAPR , zasadami połowu , aby nikt z Nas nie był zaskoczony niewiedzą nad wodą .
TO itak o kant małego rozbić, te rejestry.
TO itak o kant małego rozbić, te rejestry.
No i Bartek napisał wszystko i na temat , teraz ważne jest abyśmy zapoznali się z tymi wszystkimi przepisami z Ustawy Nowej , nowego RAPR , zasadami połowu , aby nikt z Nas nie był zaskoczony niewiedzą nad wodą .
Niewiedzą jak niewiedzą, ale dwie stówki mandatu napewno bedą zaskoczeniem.
Witajcie..:)
Tak..! teraz nie wiedza i lekceważenie będzie trochę nas kosztowało! Dla tego warto się zapoznać i znać regulamin...! Powinno się go znać!!!!
To tak , jak mieć prawo jazdy , a nie znać znaków drogowych ------- chyba , że prawko się kupiło gdzieś na bazarze ????
To tak , jak mieć prawo jazdy , a nie znać znaków drogowych ------- chyba , że prawko się kupiło gdzieś na bazarze ????
Albo w sklepie motoryzacyjnym, tak jak niektórzy w sklepie wędkarskim kartę podobno, bez egzaminów. A potem bulenie.
Z unijnej dyrektywy obliczania krzywizny ogórka Polska się wycofała ciekawe kiedy wycofa się z prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb albo wprowadzi rejestr znalezionych grzybów w lesie?
Z unijnej dyrektywy obliczania krzywizny ogórka Polska się wycofała ciekawe kiedy wycofa się z prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb albo wprowadzi rejestr znalezionych grzybów w lesie?
Na dobrą sprawę i ryby i grzyby są państwowe. Za powietrze też płacisz na wczasach
W okręgu Szczecińskim do "wypowiedzi" kolegi msjack dadam jeszcze tylko iż w rubryce "długość" wpisujemy (uzupełniamy) tylko dla gatunków pstrąg, lipień, troć, łosoś.
Reszta podobnie (bez zmian).
ciekawe czy dzięki tym rejestrom ryb przybędzie bo drzew na celulozę na pewno ubędzie a i ten plastikowy znaczek zwany hologramem pewnie z 50 lat się w środowisku naturalnym rozkłada
panowie ale narzekacie na te rejestry jakby dopiero co powstały,ja je pamiętam odkąd wędkuję i nie narzekam,to jest tylko stwarzanie sobie problemów jakby ważniejszych nie było,prawo jest prawem i co tu się nad tym rozwodzić?
No ładne prosiaczki
bernal mi też raczej nie przeszkadzają ale jest jedno ale.
Wybieram się na ryby np ze spiningiem, rejestr wypełniony jadę.
Ryby nie chcą brać, jadę na inny odcinek wody dokonuję ponownego wpisu no też słabo to jadę na trzeci i tak za jednym wyjazdem mam już 3 rubryki wypełnione.
A jak jeszcze czytam, że niektóre okręgi wymagają wpisywania ryb zaraz po złowieniu na łowisku to co to ma znaczyć, złowiłem karpia - zaraz wpisuję złowiłem 1 karpia, bierze drugi mam drugiego to co skreślam 1 wpisuję 2 czy dopisuję czy jak?
W moim okręgu jest to wszystko jasne ale w innych to chyba trochę przesada.
Jacku jeżeli niektóre koła wprowadzają takie bzdury,to powinno się zmienić taki zarząd,u mnie w rejestrze jest wyraźny zapis,że jeżeli wędkarz nie zabiera złowionych ryb(wpuszcza je do wody)nie wpisuje ich w rejestr.
No i brawo tak być powinno ale nie zmienia to mojego zdania w sprawie gdzie wędkuję.
Wiem dlaczego zostało to wprowadzone (przynajmniej się domyślam) ale z opisanego mojego
przykładu to rejestr strasznie robi się mały i nie trzeba "latać" na rybki codziennie żeby go zapełnić.
Pozdrawiam.
I jeszcze jedno.
Już słyszałem kilkanaście takich wypowiedzi na różnych forach internetowych:
cyt: nie zabieram rybek złowionych to co mam oddać czysty rejestr?
cyt: ja tam wpisalem, że zlowiłem xx szczupaka i sandacza żeby nie było że nie umiem łowić ryb
cyt: to ja też tak zrobię
itp itd
Ale nawet jeżeli nie zabrałeś złowionych ryb , tylko je wypuściłeś , to w/g Nowej Ustawy musisz na początku wędkowania wpisać datę i nazwę łowiska , bo PSR --- walnie mandat na 100 % --------- do tego obliguje Nas Ustawa Państwowa
Koledzy! Jest (chyba?) na to sposób. Do wypełniania rejestru używajmy ołówka a potem gumka i po sprawie .W regulaminie ani w pozwoleniu niema żadnej informacji jakim "narzędziem" wpisujemy dane do rejestru. Problem kilku łowisk jednego dnia rozwiązany.
Mało tego ołówek nie zamarza, nawet przy minus 15.
Zgadzam się , że ołówek nie zamarza , ale jest nawet tańszy i możemy w torbie wędkarskiej lub w kieszeniach kurtki mieć kilka sztuk , ale niektórzy będą tak kręcić , że wszystko im przeszkadza .
jak się juz nie ma czego czepiać to wszystko się znajdzie , nawet rejestr nie odpowiada , znaczek nie pasuje , co jest z wami ?????? przepisy trzeba znać i się do nich stosować , a nie ciągle cos wyszukiwać i narzekać to nie samowola chyba że jesteście kłusownikami ,,, Jak by nie przepisy i koła na które wiecznie narzekacie to była by samowola i dziadostwo całkowite ... Pozdrawiam ...
lata dziewiędziesiąte i pierwsza połowa pierwszej dekady 21 wieku koła wędkarskie można było policzyć na palcach jednej ręki żadnych rejestrów nie było i ryb starczyło i dla kłusowników i wędkarzy i rybaków ryba była a teraz wystarczy że jakiś nie powiem kto w zarządzie okręgu wymyśli sobie przeleszczenie zbiornika do tego jeszcze o odłówmy parę sandaczy żeby je zbadać czy toksyny z sinic się w ich organizmach nie kumulują i już kłusole w białych rękawiczkach przetrzebią ryby aż miło
...Panowie ja nie rozumiem w czym jest problem. Zanim pojadę na ryby wiem gdzie będę wędkował. Czynię ku temu jakieś przygotowania: sprzęt, zanęty, robaki itd...Poza tym fajnie jak rodzina wie gdzie jadę i na ile...tak na wszelki wypadek. Wypełniam datę i symbol łowiska dzień przed i tyle. Zmieniam łowisko, w trakcie robię wpis..trwa to 10 sekund.. Ryby zabieram....ale nie wszystkie....tylko te, które są warte mojej uwagi, albo na które ma akurat ochotę. Reszta z haczyka do wody. Więc wpisać 2-3 sztuki w trakcie łowienia to nie jest dla mnie problem. Na rybach jestem średnio 3-4 razy w tygodniu i jak ktoś spojrzy w rejestr to jest uzupełniony tylko datami, bo rzadko biorę cuś do domu...liczy się dla mnie czas spędzono z dala od domu i pracy, a nie sztuki w książeczce lub pełna siata. Nie wyznaję zasad C&R, ale nie muszę się też nachapać...więc wpisanie 1 lina czy szczupłego na łowisku, to dla mnie nie problem....Myślę więc, że wszyscy, którym rejestr nie pasuje, mają problem z organizacją albo za duże siatki....bo nie wierzę w to że każdy nie ma czasu na wpisanie symbolu i miary w trakcie łowienia...bo jak sami Panowie piszą ryb już nie ma i nie biorą....
Połamania.
....a jak się zapełni to raz na 2 michy można do koła zajrzeć...moje koło jest w wędkarskim więc tak czy inaczej jestem w nim co tydzień....
problem się zaczyna gdy stoisz ubrany w spodniobuty po pas w wodzie złowisz rybę nie ma jak się nawet po nosie podrapać a na brzegu już stoi psr i rączki zaciera i 200 bo komuś się długopis wypisał albo wpadł do wody nie oszukujmy się panowie to jest dla kasy i tyle w tym temacie
wyjazd na ryby to powinien być odpoczynek od miejskiego zgiełku papierów biurokracji
Juz bez przesady, narzekacie jakby trzeba było pisać wypracowanie albo poemat. Wielka sprawa wpisać datę i łowisko w książeczkę wielkości paczki fajek. Ile to zajmuje piśmiennemu człowiekowi po 2 klasach podstawówki? 10 sekund? W zakładach pracy też macie problem z wpisaniem się co rano na listę obecności?