Mam 12 lat i nie jestem członkiem PZW. Chciałbym jechać z moim wujkiem, który ma uprawnienia do wędkowania nad jezioro i tam razem z nim łowić ryby. Czy mógłbym z nim wędkować, a jeżeli tak, to jaką metodą? Jakie bym miał prawa? Z góry dziękuję: Szkielet
Mam 12 lat i nie jestem członkiem PZW. Chciałbym jechać z moim wujkiem, który ma uprawnienia do wędkowania nad jezioro i tam razem z nim łowić ryby. Czy mógłbym z nim wędkować, a jeżeli tak, to jaką metodą? Jakie bym miał prawa? Z góry dziękuję: Szkielet
mi się wydaje że będziesz mógł łowić na jedną wędke obojetnie jaką metodą chyba.
na forum powinien być hyba jakiś temat albo w google poszukaj dokładnie prawa muwiącego o tym .
Możesz kolego wędkować będąc niezrzeszonym członkiem PZW pod opieką wuja w ramach uprawnień i limitu połowu rybosoby pełnoletniej . Dokładnie wszystko przeczytasz w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb ( RAPR ) w rozdziale Prawa wędkującego w wodach PZW
Jeśli wujek będzie łowił na jedną wędke na spławik lub na grunt, to ty możesz a jak twój wujek łowi na spining to nie możesz łowić tylko się patrzeć jak łowi wujek. :) Połamania kija.
RAPR nie zabrania opiekunowi i dziecku wędkować każdemu na jedną wędkę dowolną metodą. Jak wujek spinninguje, to dziecko ma prawo też spinningować. Oczywiście mówię o dziecku nie zrzeszonym w PZW, które nie posiada własnego limitu dobowego. Zwyczajnie, łowi wtedy na wujkowy limit. No i oczywiście wujo musi mieć kartę oraz zezwolenie na APR. Bo jest jeden taki spec, co twierdzi, ze starczy sama karta - ale to bzdura. Przeczytajcie sobie RAPR dokładnie i pokażcie mi, dlaczego chłopak nie mógł by wędkować na spina z wujkiem posiadającym wszelkie uprawnienia.
No ty konopka nigdy w niczym ekspertem nie byłeś i nie będziesz. No chyba, że w tym co twoi DAWNI koledzy mówili no i w kłamstwach. Ale nawet jak trzeźwiałeś, to niewiele się zmieniało.
3. "Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do 14 lat oraz cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce." Czyli do 14 roku nie musisz mieć karty wędkarskiej. 6. Młodzież niezrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować: a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntowo-spławikową maja prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę; Musisz być z wujkiem lub kimkolwiek dorosłym kto posiada kartę wędkarską. Gdy tak łowicie to jeśli ty coś złowisz to jest to wliczone tak jakby złowił to Twój wujek(do jego rejestru) wiec wtedy on może złapać(i zachować) o tyle ryb mniej ile Ty złowisz. Czyli w skrócie wujek ma limit w którym teraz musicie się zmieścić we oboje ;) To dotyczy metody spławikowo gruntowej. UWAGA! Jeśli zabierzesz jeszcze kogoś do 14 lat to każdy może z was łowić ale tylko jedną wędką na głowę w limicie połowu wujka b) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu, osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą spinningową i muchową. Przekazanie uprawnień nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedna wędkę. Tu podobnie tez osoba dorosła z kartą wędkarska oraz musicie się zmieścić w limicie. Nie pisze tu jednak jak metodzie spławikowej że można aż trzy osoby. Ale Ty i wujek możecie. Pozdrawiam i miłego wędkowania ;)
3. "Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do 14 lat oraz cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce." Czyli do 14 roku nie musisz mieć karty wędkarskiej. 6. Młodzież niezrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować: a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntowo-spławikową maja prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę; Musisz być z wujkiem lub kimkolwiek dorosłym kto posiada kartę wędkarską. Gdy tak łowicie to jeśli ty coś złowisz to jest to wliczone tak jakby złowił to Twój wujek(do jego rejestru) wiec wtedy on może złapać(i zachować) o tyle ryb mniej ile Ty złowisz. Czyli w skrócie wujek ma limit w którym teraz musicie się zmieścić we oboje ;) To dotyczy metody spławikowo gruntowej. UWAGA! Jeśli zabierzesz jeszcze kogoś do 14 lat to każdy może z was łowić ale tylko jedną wędką na głowę w limicie połowu wujka b) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu, osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą spinningową i muchową. Przekazanie uprawnień nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedna wędkę. Tu podobnie tez osoba dorosła z kartą wędkarska oraz musicie się zmieścić w limicie. Nie pisze tu jednak jak metodzie spławikowej że można aż trzy osoby. Ale Ty i wujek możecie. Pozdrawiam i miłego wędkowania ;)
Tylko że wujek oprócz karty wędkarskiej musi mieć jeszcze zezwolenie na amatorski połów ryb, bo sama karta wędkarska nie daje prawa wędkowania, przynajmniej jeśli chodzi o wody będące na liście łowisk PZW. Ponoć tylko w powiecie Zielonogórskim nie trzeba mieć zezwolenia i wystarczy sama karta wędkarska opiekuna, by dziecko do lat 14 mogło wędkować pod jego okiem. Ale to tylko w powiecie Zielonogórskim, bo tam komendant SSR ustanowił takie prawo. Wszędzie w Polsce, oprócz tamtego rejonu dziecko może wędkować pod okiem pełnoletniego opiekuna posiadającego kartę wędkarską oraz aktualne zezwolenie na amatorski połów ryb. Dlaczego? Bo na samym początku RAPR-u jest wyjaśnione, co to jest Amatorski Połów Ryb i kto ma prawo taki połów prowadzić na wodach PZW, a tam stoi jak byk - karta wędkarska i zezwolenie na APR.
:)
Nie konopka. Tak interpretuje prawo PSR w Polsce. A że powiat zielonogórski leży w Polsce, to tak tu jest traktowane wędkowanie dziecka pod opieką dorosłego z uprawnieniami (Kartą Wędkarską), który absolutnie NIE WĘDKUJE. Może u ciebie w rydułtowach trzeba też akt urodzenia i PIT za ostatnie 10 lat, bo w normalnych powiatach wystarczy Karta Wędkarska dorosłego opiekuna żeby dziecko mogło łowić rybki, nie zabierając ich. Masz jakieś wątpliwe bazgroły od niekompetentnego emeryta z Olsztyna na nierzetelnie postawione przez ciebie pytanie i czym ty się szczycisz? Że facet bzdury klepie a reszta PSR ma z niego ubaw? Jakoś nikt niczego ci więcej nie napisał? Podaj mi i ty i ten twój z-ca komendanta podstawę egzekucyjną do artykułu 27 Ustawy. Opiekun nie popełnia czynu zabronionego, bo NIE WĘDKUJE, dziecko nie podlega sankcjom karnym, bo jest dzieckiem. Komu zarzucisz więc złamanie prawa i jakiego? Aha i sprawdź sobie definicję "uprawniony do rybactwa".
6. Młodzież niezrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować: a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntowo-spławikową maja prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę;
POSIADAJĄCEJ KARTĘ WĘDKARSKĄ, i nie ma tam dopisane -I ZEZWOLENIA...!!!!!!!!!!!!
Tekst zaznaczony na niebiesko już tego nie dotyczy. I na tym bazuje PSR.
Konopka to nazwisko. Naucz się zasad Języka Polskiego. Dużą literą się pisze jak już koniecznie chcesz. A poza tym cała reszta to przedni żart. Tylko z tym nazwiskiem się skompromitowałeś.
A skąd ty wiesz, że to nazwisko? Znasz tego typa który je nosi? Podobno nie znasz. Jak to nazwisko, to ja nazwisko piszę tylko małą literą ze względu na pogardę dla jego "nosiciela" i miejscowość również, bo z niej on jest. To takie logiczne :) Argumentów brak to pisownia gryzie w oczy, bo coś musi? Hahahahahaha......
"Nie konopka. Tak interpretuje prawo PSR w Polsce. A że powiat zielonogórski leży w Polsce, to tak tu jest traktowane wędkowanie dziecka pod opieką dorosłego z uprawnieniami (Kartą Wędkarską), który absolutnie NIE WĘDKUJE. Może u ciebie w rydułtowach trzeba też akt urodzenia i PIT za ostatnie 10 lat, bo w normalnych powiatach wystarczy Karta Wędkarska dorosłego opiekuna żeby dziecko mogło łowić rybki, nie zabierając ich. Masz jakieś wątpliwe bazgroły od niekompetentnego emeryta z Olsztyna na nierzetelnie postawione przez ciebie pytanie i czym ty się szczycisz? Że facet bzdury klepie a reszta PSR ma z niego ubaw? Jakoś nikt niczego ci więcej nie napisał? Podaj mi i ty i ten twój z-ca komendanta podstawę egzekucyjną do artykułu 27 Ustawy. Opiekun nie popełnia czynu zabronionego, bo NIE WĘDKUJE, dziecko nie podlega sankcjom karnym, bo jest dzieckiem. Komu zarzucisz więc złamanie prawa i jakiego? Aha i sprawdź sobie definicję "uprawniony do rybactwa"." Cześć A jak dziecko ( opiekun ) chce zabrać ryby lub jeszcze nie wie czy zabierze czy nie? Już widzę jak opiekun wypuszcza karpia ;-) Już widzę jak zostanę potraktowany jak ustawię poda z jedną wędką ( z tym całym majdanem ) i pojawi się PSR - A JA POWIEM, ŻE JA ANI ON NIE ZABIERAMY RYB. Dziecko każde podlega sądom dla nieletnich i podlega sankcjom karnym tego sądu.
W zależności od wieku
Sytuacja nieletnich (co przekłada się na zastosowane wobec nich środki wychowawcze) jest różna w zależności od ich wieku. Gdy:
1. nieletni dopuszcza się czynu zabronionego przed ukończeniem 13 lat – sąd traktuje popełnienie takiego czynu wyłącznie jako przejaw demoralizacji nieletniego i może zastosować środki przewidziane w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich;
2. nieletni dopuszcza się czynu zabronionego między 13 a 17 rokiem życia – co do zasady sąd stosuje środki przewidziane w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich; jednak jeżeli nieletni ukończył lat 15 i dopuścił się:
zamachu na życie Prezydenta (art. 134),zabójstwa człowieka (art. 148 § 1-3),spowodował ciężki uszczerbek na zdrowiu (art. 156 § 1 lub 3), spowodował zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, np. pożar (art. 163 § 1 lub 3),dopuścił się piractwa ("klasycznego" nie komputerowego) (art. 166),katastrofy w ruchu lądowym (art. 173 § 1 lub 3),zgwałcenia zbiorowego(art. 197 § 3),wzięcia zakładnika (art. 252 § 1 lub 2) lub rozboju (art. 280) może odpowiadać na zasadach określonych w kodeksie karnym, o ile sąd uzna, że okoliczności sprawy, stopień rozwoju sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste za tym przemawiają, a w szczególności wcześniej stosowane środki wychowawcze lub poprawcze okazały się bezskuteczne;
Janusz, jeśli strażnik znajdzie ryby, wtedy jest podstawa do ukarania opiekuna, bez siatki w wodzie, bez złowionych ryb-NIE i opiekun posiadający Kartę Wędkarską ma (powinien mieć) tego świadomość. Cały czas rozpatrujemy sytuację "niewinnego moczenia" przynęty przez dziecko. Podane przez Ciebie przykłady są przestępstwami z KK i KR, a nie wykroczeniami i podałes już mocno ekstremalne wypadki demoralizacji, które nijak nie mają przełożenia w opisywanym przykładzie. To chyba logiczne, że jak dziecko morduje, próbuje zamachnąć się na życie Prezydenta, czy wyrywa komuś rękę jednocześnie skacząc po klacie, to stopień demoralizacji i znaczenie czynu jest już najwyższej rangi i sankcje karne być muszą. Wskaż mi palcem jakiegokolwiek strażnika PSR czy policjanta, któryby tak nisko upadł i próbowałby doszukać się znamion przestępstwa w "machaniu kijem z robakiem" dziecka, TYLKO dziecka, albo sędziego SR który wydałby na dziecko wyrok skazujący za tego rodzaju czyn. Takie pytanie zadał mi Komendant PSR. W okresie wakacyjnym można spotkać całe dziesiątki dzieciaków z kijkami nad jeziorem czy rzeką i próbujacych łowić rybki. Jeśli są one nad wodą same, wtedy jest podstawa do ukarania rodzica-opiekuna za brak sprawowania opieki nad nieletnim nad wodą, ale nie za wędkowanie bez uprawnień. Dziecko samo nad wodą jest proszone o pójście do domu (dla jego bezpieczeństwa), a nie bo wykłusuje uklejki czy płotki, lub odwiezione radiowozem do opiekuna, a opiekun dostaje wtedy po uszach-przeważnie pouczenie. Nawet jeśli opiekun siedzi obok dziecka nad wodą, wtedy nikt przy zdrowych zmysłach nie bedzie ścigał dziecka za "kłusownictwo". Inaczej sprawa by się miała, gdyby bąbel miał siatę pełną ryb (okrada uprawnionego do rybactwa właściciela wody), w tym niewymiarowych itp, a opiekun nie miałby nawet Karty Wędkarskiej i by to aprobował. Art.27 dotyczy osoby WĘDKUJĄCEJ na wodzie uprawnionego do rybactwa, a spełniającej już wiekowo przywilej do posiadania Karty Wędkarskiej, czyli po 14-tym roku życia. Dziecku z wędką do 14-go roku życia, strażnik jeszcze poradzi jak zawiązać żyłkę, jak zarzucić i co założyć na haczyk, a nie wyciągał bloczek mandatowy. I co w nim by wpisał i na kogo? Chciałbym widzieć tych wszystkich tu zatwardziałych obrońców art.27 jak próbują ukarać, pogonić, czy jeszcze inaczej negatywnie reagować na "łowienie" ryb przez dziecko, albo za to zrównać z ziemią jego babcię czy tatę siedzącego obok. Nie ośmieszajcie się "twardziele". Powiadom, reaguj, domagaj się wyciągnięcia konsekwencji prawnych jeden z drugą (!), organa ścigania, inne służby, jak widzisz dzieciaka z piwskiem, rozbijającego szybę na przystanku, ćpającego, brudnego i samego na ulicy, płaczącego, kradnącego w sklepie, samego na torach, na środku rzeki czy jeziora, ale nie jak sobie wędkuje! I Wy, którzy doszukujecie się znamion czynu zabronionego u wędkującego dzieciaczka nazywacie tu strażników akceptujacych to i niewidzących w tym niczego złego, łamania prawa, "strażnikami Texasu"? To Wy wtedy już jesteście chyba ORMO/ZOMO/KAPO/STASI I KGB razem wzięte. Juz widzę jak zacieracie ręce na widok strażnika czepiajacego się dziecka z wędką i z opiekunem na pomoście czy nad stawikiem. Ja takiemu dziecku, oraz PSR na moim terenie, z usmiechem na twarzy życzymy DUŻEJ RYBKI. Wy doszukujecie się czynu zabronionego i cytujecie im art.27 Ustawy, tak? Współczuję. I pomysleć, że wszyscy Wy jesteście rodzicami/opiekunami.
CześćMaciek ja się niczego nie doszukuję. Niech sobie łowią - lepiej żeby łowili jak łobuzowali.Nurtuje mnie tylko to, że moim zdaniem jest to niesprawiedliwe i tak naprawdę dla mnie społecznie nie do zaakceptowania. Od jednych się wymaga pozwoleń, rejestrów ( jak ma skończone 14 lat i ma dokumenty uprawniające do wędkowania ) a za chwilę okazuje się, że opiekun wystarczy jak ma kartę wędkarską a dzieciak może sobie łowić bez zabierania ryb. 3. "Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do 14 lat oraz cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce." Czyli do 14 roku nie musisz mieć karty wędkarskiej. 6. Młodzież niezrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować:a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntowo-spławikową maja prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę; Konia z rzędem temu, kto rozkmini ten zapis sprzed iluś tam lat jak nie trzeba było pozwolenia na amatorski połów ryb. Kiedyś była karta i legitymacja. Teraz doszło jeszcze zezwolenie. Mnie jak kontrolowano kilka razy w tym roku pytano przede wszystkim o zezwolenie, ponieważ wiadomo, że inaczej go nie uzyskasz jak po opłaceniu odpowiednich składek.A co uprawnia do wędkowania dorosłego - " i w ramach uprawnień." JK
No właśnie- POSIADAJACEJ KARTĘ WĘDKARSKĄ........ Widzisz jakąś wzmiankę o ZEZWOLENIU? A wędkowanie DOROSŁEGO, to juz inna bajka, bo tu dorosły nie WĘDKUJE. I to jest jedna z furtek w polskim prawie. Nie można dopisywać sobie w "domyśle" czegoś, czego ustawodawca WYRAŹNIE nie określa. Coś co nie jest zabronione, jest dozwolone. Niesprawiedliwe, że dziecko sobie wędkuje a dorosły żeby wędkować musi mieć dokument? Uuuu, grubo. Tylko nie posiłkuj się przykładem z prawem jazdy, albo innym dokumentem wymaganym od osoby DOROSŁEJ i świadomej na prawach publicznych. Co jeszcze, co jest dzieciom dozwolone bez dokumentu czy płacenia jest dla Ciebie niesprawiedliwe? Kino, autobus, samolot, muzeum, etc? Stąd właśnie ulgowe traktowanie w tym konkretnym przypadku, bo nie ma się do czego i kogo przyczepić z WYRAŹNIE określonego punktu widzenia prawa. Mało tego, moim zdaniem osoba z widocznym, POWAŻNYM kalectwem, również powinna mieć taka prawną możliwość w ten sam sposób wędkować w towarzystwie opiekuna, tak jak przejazd koleją, wejście do wielu muzeów itp. (opiekun ma już to również często gratis), ale to już odrębny temat, chociaż w kwestii sprawiedliwe/niesprawiedliwe, dość zbliżony.
I miala zostac definitywnie wyjasniona. Ale z jakichs przyczyn jest tam na razie cicho. Wiec poczekajmy na rozstrzygniecie. Bralem osobiscie udzial w tej dyskusji i uwazam ze zezwolenie opiekun powinien posiadac. Ale nie ma sensu powtarzac swoich argumentow po raz n-ty. PS. Przyjme z pokora kazde rozsrzygniecie tej dyskusji :)
No właśnie- POSIADAJACEJ KARTĘ WĘDKARSKĄ........ Widzisz jakąś wzmiankę o ZEZWOLENIU? A wędkowanie DOROSŁEGO, to juz inna bajka, bo tu dorosły nie WĘDKUJE. I to jest jedna z furtek w polskim prawie. Nie można dopisywać sobie w "domyśle" czegoś, czego ustawodawca WYRAŹNIE nie określa. Coś co nie jest zabronione, jest dozwolone. Niesprawiedliwe, że dziecko sobie wędkuje a dorosły żeby wędkować musi mieć dokument? Uuuu, grubo. Tylko nie posiłkuj się przykładem z prawem jazdy, albo innym dokumentem wymaganym od osoby DOROSŁEJ i świadomej na prawach publicznych. Co jeszcze, co jest dzieciom dozwolone bez dokumentu czy płacenia jest dla Ciebie niesprawiedliwe? Kino, autobus, samolot, muzeum, etc? Stąd właśnie ulgowe traktowanie w tym konkretnym przypadku, bo nie ma się do czego i kogo przyczepić z WYRAŹNIE określonego punktu widzenia prawa. Mało tego, moim zdaniem osoba z widocznym, POWAŻNYM kalectwem, również powinna mieć taka prawną możliwość w ten sam sposób wędkować w towarzystwie opiekuna, tak jak przejazd koleją, wejście do wielu muzeów itp. (opiekun ma już to również często gratis), ale to już odrębny temat, chociaż w kwestii sprawiedliwe/niesprawiedliwe, dość zbliżony.
a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, Cześć Maciek nie zgadzam się z Twoją teorią. W ramach uprawnień osoby pełnoletniej czyli jakich uprawnień? Co to są i czym są uprawnienia wymagane do wędkowania osoby dorosłej? Karta, legitymacja i pozwolenie. Czy grubo? Może i grubo ale prawo jest jedno dla wszystkich bez wyjątku. Jak będziemy patrzyli jak obejść prawo na rybach i nie tylko to sam wiesz, że do niczego dobrego to nie doprowadzi. Narobi się cwaniaczków, złodziei i innej maści nierobów żerujących na lukach prawnych. Osób chorych, biednych, ułomnych i pokrzywdzonych przez życie w to nie mieszaj. JK
Witam :) Z zainteresowaniem śledzę ten temat .I jestem pełen podziwu dla znajomości przepisów , paragrafów kolegi @MASTINO ( może taka praca ...) Ja znam RAPR (? wielkie słowo: znam ... mam go przy sobie ) i większość zainteresowanych wędkarstwem ludzi zna i opiera się na RAPR (jak jeszcze aktualnym to jest super ) .
Pamiętam jak przez mgłę, taką sytuację z dzieciństwa. Dawno dawno temu ;))) nie pamiętam ile wtedy mogłem mieć lat ,4-5 może 6 , najmłodszy wśród kuzynowstwa , biwak nad jakimś jeziorem ,wujo łowił z łódki , my jako maluchy na brzegu z patykami z metrem żyłki pod czujnym okiem cioci ...jak to się zaczęło nie kojarzę ale fakt faktem , jakiś przepisowy , nawiedzony pan skasował nam nasz ulubiony sprzęt wędkarski ,łamiąc i wyrzucając ... nie było czasu na paragrafy,przepisy ...pamiętam tylko ,że z płaczu śpika miałem do pasa , kuzyni jako starsi śpiki mieli krótsze .... Osobiście dziękuję za takie prawne furtki , zarośnięte pokrzywami większymi ode mnie i trującym bluszczem. Furtki w prawie dobre są dla prawników odpornych na pokrzywy. Zwyczajnym ludziom odradzał bym takie praktyki , choć by ze względu na utratę jako takiego autorytetu u dziecka i nerwówkę .
Z całym szacunkiem dla uczestników dyskusji. Czesio :)
Maciek nie zgadzam się z Twoją teorią. W ramach uprawnień osoby pełnoletniej czyli jakich uprawnień? Co to są i czym są uprawnienia wymagane do wędkowania osoby dorosłej? Karta, legitymacja i rejestr . Czy grubo? Może i grubo ale prawo jest jedno dla wszystkich bez wyjątku. Jak będziemy patrzyli jak obejść prawo na rybach i nie tylko to sam wiesz, że do niczego dobrego to nie doprowadzi. Narobi się cwaniaczków, złodziei i innej maści nierobów żerujących na lukach prawnych. Osób chorych, biednych, ułomnych i pokrzywdzonych przez życie w to nie mieszaj. JK
Masz prawo się nie zgadzać. Kwestia logiki i zdrowego rozsądku. Uprawnienia- Karta Wędkarska. Nie legitymacja i nie rejestr. Możesz mieć legitymację i rejestr, ale uprawnionym do wędkowania nie będziesz. Proste? Będziesz jedynie upoważnionym. Opłaty UPOWAŻNIAJĄ Cię do wędkowania na podstawie posiadanych uprawnień. Uprawnienia do kierowania pojazdem nabywasz w momencie otrzymania Prawa Jazdy a nie opłacenia podatku drogowego, otrzymania Dowodu Rejestracyjnego czy wykupienia AC, OC, NW. Nie, nie jest prawo dla wszystkich jedno bez wyjątku, chyba, że żyjemy w różnych krajach, bo ja w Polsce. O osobach poszkodowanych przez życie, napisałem w kontekście SWOJEGO ZDANIA dot. BEZPŁATNEGO I BEZKARNEGO wękowania dzieci, a takie wolno mi mieć. Ty wmieszałeś kwestie morderstwa Prezydenta w wędkowanie dziecka :)
Czesio, na takich właśnie "furtkach" opiera się całe polskie prawo. Jednym te furtki rujnują życie, a innych robią np. prezydentami :) A dobry adwokat buduje domy, kupuje limuzyny, wypoczywa na Bahama, dzięki umiejętnościom odnajdywania i otwierania takich furtek. Pamiętasz afery z radarami (suszarkami) poicyjnymi? Otóż ładnych kilka lat temu pewnego dnia znalazł się na drodze Pan mecenas w swojej bryce i tyciu za szybko nią jechał "wpadając" na taką suszarkę. Mandatu nie przyjął. Wiesz dlaczego? Żeby na rozprawie sądowej zażądać świadectwa legalizacji radaru. Nie otrzymał takowego, bo wiedział, że nikt ich nie legalizował, przeoczono to gdzieś na górze i już. On tą "furtkę" znalazł i otworzył. Zażądał odszkodowania, bo spóźnił się na jakieś tam spotkanie służbowe, w efekcie czego jego klient stracił spory kontrakt. Zasądzono mu odszkodowanie i uniewinniono. Posiłkując się Twoim przykładem połamania przez jakiegoś esesmana wędek dzieciom, jestem skłonny twierdzić, że odszkodowanie wystarczyłoby na kupno i nowiusieńkich wędek i kontenera chusteczek na Wasze śpiki (nawet daaawno temu).
No właśnie- POSIADAJACEJ KARTĘ WĘDKARSKĄ........ Widzisz jakąś wzmiankę o ZEZWOLENIU?
a) wyłącznie
pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu
ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, Już to pisalem ktos kto nie ma uprawnien i nie ma limitu jak moze miec stanowisko lub moze sprawowac opieke nad mlodym wedkarzem przy polowie ryb?? Kolego MASTINO uprawnienie to jest wlasnie zezwolenie o,ktore kruszysz kopie> Nie moze byc w RAPR punkt ze po uiszczeniu wymaganych oplat stajesz sie uprawnionym do opieki nad mlodym adeptem. Przeciez oprucz oplaty za karte w starostwie to my sami po przez uchwaly kola okregi deklarujemy sie na w/w kwoty aby dbac o rybostan w naszych zbiornikach i miec mozliwosc UPRAWNIENIA do tego rekreacyjnego sportu?/ Moze to wystarczy aby zrozumiec uprawnienia! (ZEZWOLENIE)
Zapraszam nowości o wedkowaniu , nowe przynętu , nowe wetki ! Najlepsze pomysły na nowe przynęty !!! http://daa.pl/informacje
Nowe CO? A nowe słowniki też tam są?Zaśmiecasz tą reklamą każdy pokój i każdy temat. Przeginasz, chyba Twoje konto na wedkuje.pl jest w poważnych tarapatach :)
MASTINO uprawnienie to jest wlasnie zezwolenie o,ktore kruszysz kopie> Nie moze byc w RAPR punkt ze po uiszczeniu wymaganych oplat stajesz sie uprawnionym do opieki nad mlodym adeptem. Przeciez oprucz oplaty za karte w starostwie to my sami po przez uchwaly kola okregi deklarujemy sie na w/w kwoty aby dbac o rybostan w naszych zbiornikach i miec mozliwosc UPRAWNIENIA do tego rekreacyjnego sportu?/
Moze to wystarczy aby zrozumiec uprawnienia! (ZEZWOLENIE)
Nie, to nie jest zezwolenie. A dlaczego nie może być? I właśnie tego nie ma, i tu jest pic (furtka). Mieć możliwość uprawnienia? Po jakiemu to? Jesteśmy UPOWAŻNIENI do połowu dzięki opłatom, a uprawnieni dzięki zdobyciu tych uprawnień w postaci Karty. Zdobywając zawód np. lekarza jesteś UPRAWNIONYM do wykonywania tego zawodu, czy UPOWAŻNIONYM? Dopiero mając UPRAWNIENIA to one UPOWAŻNIAJĄ Cię do podjęcia pracy w tym zawodzie. Zdobywając UPRAWNIENIA wędkarskie, upoważniony jesteś do wykupienia składek członkowskich w PZW. Bez Karty (UPRAWNIENIENIA) tych opłat nie zrobisz. No chyba, że w zezwoleniu wpiszesz numer telefonu zamiast nr Karty Wędkarskiej. Uprawnienia motorowodne mam po zdobyciu patentu, a nie po zapisaniu się do Związku Motorowodnego, w którym opłacone członkowstwo upoważnia mnie do tańszych lub gratisowych cumowań w wielu Marinach.
Sam sobie przeczysz skoro karta uprawnia cie do osiagniecia zezwolen to jest Oki ale karta nie daje ci uprawniej do stanowiska na akwenie ani do limitu polowu jak i mozliwosci polowu (trzymania wedki w ręce),wiec na jakiej zasadzie mozesz sprawować opieke nad maloletnim przy wedkowaniu przez niego?? A przecierz stoi jak byk ze maloletni korzysta z twojego stanowiska sred. 10 m jak i limitu polowu Wiecej nie dyskutuje bo to nie ma sensu?? Czyli wedlug Ciebie mam karte wedkarską i jeżdże po calej Polsce ze spinem i wszedzie moge wedkowac bo ryby nie biore i ty jako straznik nie mozesz nic zrobic??+Bo nie ma na to przpisu zabraniajacego takie polowy?? To ciekawe stwierdzenie
Czesio, na takich właśnie "furtkach" opiera się całe polskie prawo. Jednym te furtki rujnują życie, a innych robią np. prezydentami :) A dobry adwokat buduje domy, kupuje limuzyny, wypoczywa na Bahama, dzięki umiejętnościom odnajdywania i otwierania takich furtek. Pamiętasz afery z radarami (suszarkami) poicyjnymi? Otóż ładnych kilka lat temu pewnego dnia znalazł się na drodze Pan mecenas w swojej bryce i tyciu za szybko nią jechał "wpadając" na taką suszarkę. Mandatu nie przyjął. Wiesz dlaczego? Żeby na rozprawie sądowej zażądać świadectwa legalizacji radaru. Nie otrzymał takowego, bo wiedział, że nikt ich nie legalizował, przeoczono to gdzieś na górze i już. On tą "furtkę" znalazł i otworzył. Zażądał odszkodowania, bo spóźnił się na jakieś tam spotkanie służbowe, w efekcie czego jego klient stracił spory kontrakt. Zasądzono mu odszkodowanie i uniewinniono. Posiłkując się Twoim przykładem połamania przez jakiegoś esesmana wędek dzieciom, jestem skłonny twierdzić, że odszkodowanie wystarczyłoby na kupno i nowiusieńkich wędek i kontenera chusteczek na Wasze śpiki (nawet daaawno temu).
To była końcówka lat 60-tych... nikt nie myślał o skarżeniu czy odszkodowaniu. Ale w naszych oczach wujo wtedy trochę stracił , bo według nas, dzieci powinien gościa przynajmniej zabić wiosłem ...albo chociaż utopić ...;))) Następny raz wędkę do ręki wziąłem z "kompletem opłaconych dokumentów" w 1991 roku (ale trauma) ...i wędkuję do dziś bezstresowo :) a wraz ze mną wędkowali moi synowie , bratanek ,że nie wspomnę o Pani Młodej (takiej w białej ślubnej sukni) i wszystko bezstresowo .
Sam sobie przeczysz skoro karta uprawnia cie do osiagniecia zezwolen to jest Oki ale karta nie daje ci uprawniej do stanowiska na akwenie ani do limitu polowu jak i mozliwosci polowu (trzymania wedki w ręce),wiec na jakiej zasadzie mozesz sprawować opieke nad maloletnim przy wedkowaniu przez niego?? A przecierz stoi jak byk ze maloletni korzysta z twojego stanowiska sred. 10 m jak i limitu polowu Wiecej nie dyskutuje bo to nie ma sensu?? Czyli wedlug Ciebie mam karte wedkarską i jeżdże po calej Polsce ze spinem i wszedzie moge wedkowac bo ryby nie biore i ty jako straznik nie mozesz nic zrobic??+Bo nie ma na to przpisu zabraniajacego takie polowy??
To ciekawe stwierdzenie
Człowieku! O wędkowaniu dziecka do 14 lat piszemy a nie dorosłego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czytaj polskie literki, którymi jest napisane, że dorosły WĘDKI NIE DOTYKA, bo nie ma prawa!!!!!!!!!! Dziecko ma prawo! Jeeeeeeezu!
Sam sobie przeczysz skoro karta uprawnia cie do osiagniecia zezwolen to jest Oki ale karta nie daje ci uprawniej do stanowiska na akwenie ani do limitu polowu jak i mozliwosci polowu (trzymania wedki w ręce),wiec na jakiej zasadzie mozesz sprawować opieke nad maloletnim przy wedkowaniu przez niego?? A przecierz stoi jak byk ze maloletni korzysta z twojego stanowiska sred. 10 m jak i limitu polowu Wiecej nie dyskutuje bo to nie ma sensu?? Czyli wedlug Ciebie mam karte wedkarską i jeżdże po calej Polsce ze spinem i wszedzie moge wedkowac bo ryby nie biore i ty jako straznik nie mozesz nic zrobic??+Bo nie ma na to przpisu zabraniajacego takie polowy??
To ciekawe stwierdzenie
Człowieku! O wędkowaniu dziecka do 14 lat piszemy a nie dorosłego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czytaj polskie literki, którymi jest napisane, że dorosły WĘDKI NIE DOTYKA, bo nie ma prawa!!!!!!!!!! Dziecko ma prawo! Jeeeeeeezu!
Skoro nie ma prawa - to nie ma uprawnien. Jakie np. uprawnienia ma gosc nie posiadajacy zezwolenia, co do rozmiarow stanowiska i odstepow innych wedkarzy ?. Inny przyklad. Czlonek PZW Krosno ma limit wyjsc na wode w ciagu roku (nie pamietam dokladnie ale chyba 20 na wody gorskie). I nie ma to znaczenia czy zlowi rybe czy nie. Po 20 razie musi wykupic kolejne zezwolenie. Jaki limit ma gosc nie posiadajacy zezwolenia ?. Ile razy moze isc z mlodym czlowiekiem na ryby w tym okregu ?. Wg Twojej teorii dowolna ilosc razy. Powodzenia zycze przy spotkaniu z tamtejszymi straznikami.
uprawnienie «prawo do czegoś przysługujące lub nadane komuś»
Skoro ktos nie ma prawa do czegos to nie ma i uprawnien. Przynajmniej tak by wynikalo z powyzszego. Ale nigdy z polskiego nie bylem orlem wiec moze sie i myle.
Panie komendancie powiatowy SSR w Zielonej Górze. Proszę mi wyłuszczyć, jaki to przepis ( ustawa, regulamin) rozgranicza wędkowanie przy zastosowaniu C&R albo przechowywania ryb w siatce do zabrania z łowiska.
WĘDKOWANIE TO WĘDKOWANIE! Nie ma tu mowy o tym kto wypuszcza lub zabiera, chyba, że rozpatrywać będziemy wędkowanie przez pryzmat PRZYSŁUGUJĄCYCH LIMITÓW DOBOWYCH.
A taki limit ma kto? Limit dobowy i prawo do stanowiska ma wędkarz posiadający pewne dokumenty o których musiał pan słyszeć choćby przypadkiem! Słyszał pan komendancie?
Za RAPR 2012 :
I. WSTĘP Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb, stanowi zbiór przepisów dotyczących zasad uprawiania wędkarstwa i ochrony zasobów ichtiofauny. Postanowienia Regulaminu obowiązują wszystkich wędkujących w wodach będących w uŜytkowaniu Polskiego Związku Wędkarskiego (PZW), zarówno zrzeszonych w Związku, jak i niezrzeszonych obywateli polskich oraz cudzoziemców.Na łowiskach specjalnych PZW mogą obowiązywać odrębne lub dodatkowe regulaminy.
Może pan komendant nie rozumie co napisano powyżej? WSZYSTKICH! OBOWIĄZUJE WSZYSTKICH!
II. PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW 1. Prawo do wędkowania w wodach uŜytkowanych przez Polski Związek Wędkarski mają członkowie PZW i osoby niezrzeszone w PZW, posiadający kartę wędkarską, przestrzegający zasad ujętych w niniejszym Regulaminie, po uzyskaniu zezwolenia uprawnionego do rybactwa.
proszę zauważyć ostatnie wyrazy które panu ciągle umykają!
6. MłodzieŜ niezrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować: a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntowo-spławikową maja prawo wędkować dwie osoby, kaŜda na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną
Napisano - "WYŁĄCZNIE" komendancie, a zapis o karcie wędkarskiej to zupełnie inna sprawa, bo można nie mieć karty a wykupić okresowe zezwolenie - np. obcokrajowiec, ale wtedy nie będzie on mógł być opiekunem wędkującego dziecka do lat 14 nie zrzeszonego w PZW!
Stanowisko zaś i limit może przysługiwać tylko komuś, kto ma oprócz karty wędkarskiej właśnie to nieszczęsne zezwolenie na APR, a bez niego, jak nie jesteś członkiem PZW to na wodach PZW nie masz żadnych praw! Oczywiście jako obywatel Polski.
Jedno jest pewne zgadzam się z postulatem wyczytanym na tym właśnie forum przez jednego z naszych kolegów (niku nie pamiętam). Dlaczego ja posiadając wszystkie wymagane dokumenty, karty, zezwolenia ,rejestry ect. nie mogę udostępnić jednej wędki spławikowej w ramach własnego stanowiska i limitu? Oczywiście mogę np. małżonce ale w czym jest problem, że jedną ze swoich wędek udostępnię np. ojcu? Wędkujemy wspólnie na dwie wędki spławikowe, gruntowe itp zawsze w liczbie dwie jednocześnie (czyli taką ilość na jaką zezwalają mi przepisy). Jeśli ja spininguję bo mam taką ochotę to zgodnie z przepisami trudno osoba towarzysząca siedzi obok i się tylko przygląda lub opala.
Taka zmiana pozwalała by na zabranie nad wodę tych właśnie osób, które chcą spróbować wędkarstwa i jeśli będą tym zainteresowani (złapią bakcyla) do kontynuacji. Prawo na dzień dzisiejszy nie pozwala pełnoprawnemu wędkarzowi do zabrania na wspólne wedkowanie wójka,ciotki, brata, ojca .... a co to jest dla nich za przyjemność patrzeć jak sam łowisz bo tylko sam możesz to robić. Gdzie ten "bakcyl" i jak go proponować?? Najpierw zapłać, zdaj egzamin, a potem zobaczymy czy ci się to podoba czy nie?
Nie jest to dobra droga.
ps
Jeśli taki zapis pojawi się w RAPR od przyszłego roku to opisywany problem również zniknie.
III. OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW 1. W czasie wędkowania wędkarz ma obowiązek posiadać: kartę wędkarską, zezwolenie wydane przez uprawnionego do rybactwa i inne dokumenty wymagane przez wydającego zezwolenie.
Opiekun to opiekun. Dziecko wędkuje pod jego okiem, jego opieką. To on w tym momencie odpowiada za przestrzeganie RAPR. Dziecko się tylko bawi. Ale sam osobiście poznałem chłopaka który ma 9 lat i ryb autentycznie nie zabiera. To syn takiego gościa co prowadzi stronę www.summania.pl. Ten chłopak ma na koncie więcej sumów, niż ty komendancie widziałeś na oczy w telewizji. Ale on wędkuje z ojcem, który choć jest obcokrajowcem, to jednak ma POLSKĄ KARTĘ WĘDKARSKĄ. Posiada też odpowiednie zezwolenie. Czy taki chłopiec 9 lat łowiący na profesjonalny sprzęt i wypuszczający ryby ma specjalne prawa? Nie! To jego opiekun ma prawa i obowiązki, a chłopak tylko wędkuje pod jego okiem.
Zarzuciłeś mi pan, że tylko jeden strażnik PSR i to w dodatku stary i głupi emeryt mi odpisał. ALE ODPISAŁ! A pan panie komendant opierasz się jedynie o swoje widzimisię! Pisałeś pan,. że wszyscy inni PSR-owcy śmieją się z P. Olszewskiego, A pan panie komendancie powiatowy SSR w Zielonej Górze czyim zdaniem poprzeć możesz swe wywody? Jakoś nikt cię nie popiera, nawet twoi koledzy strażnicy społeczni. Nawet ten z obnażonym torsem cie nie wspiera. Podaj, pokaż, wklej, opublikuj tu zdanie kogoś mądrzejszego od ciebie! No proszę!
Powiem od siebie, ze gdybym był strażnikiem czy to SSR czy PSR i widziałbym dziecko bawiące się patykiem z kawałkiem żyłki nawet pod okiem siostry czy babci, to tylko bym to dziecko pochwalił, i pogłaskał. Co innego gdy taki 9-10 latek naiwania spinem albo śmiga gruntówą a opiekun się przygląda.
Ale subiektywne odczucie strażnika nie ma tu nic do rzeczy, bo sprawa polega tylko na zdrowym rozsądku lub jego braku. ALE WĘDKOWANIE TO WĘDKOWANIE I WSZYSTKO CO GO DOTYCZY JEST UJĘTE W RAPR komendancie powiatowy.
Mam 12 lat i nie jestem członkiem PZW. Chciałbym jechać z moim wujkiem, który ma uprawnienia do wędkowania nad jezioro i tam razem z nim łowić ryby. Czy mógłbym z nim wędkować, a jeżeli tak, to jaką metodą? Jakie bym miał prawa? Z góry dziękuję: Szkielet
Mam 12 lat i nie jestem członkiem PZW. Chciałbym jechać z moim wujkiem, który ma uprawnienia do wędkowania nad jezioro i tam razem z nim łowić ryby. Czy mógłbym z nim wędkować, a jeżeli tak, to jaką metodą? Jakie bym miał prawa? Z góry dziękuję: Szkielet
mi się wydaje że będziesz mógł łowić na jedną wędke obojetnie jaką metodą chyba.
na forum powinien być hyba jakiś temat albo w google poszukaj dokładnie prawa muwiącego o tym .
chyba*
Możesz kolego wędkować będąc niezrzeszonym członkiem PZW pod opieką wuja w ramach uprawnień i limitu połowu rybosoby pełnoletniej . Dokładnie wszystko przeczytasz w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb ( RAPR ) w rozdziale Prawa wędkującego w wodach PZW
Ty i wuja po jednej wędce nie zależnie od metody.
Jeśli wujek będzie łowił na jedną wędke na spławik lub na grunt, to ty możesz a jak twój wujek łowi na spining to nie możesz łowić tylko się patrzeć jak łowi wujek. :)
Połamania kija.
A to kolejne ciekawe dlaczego nie?
RAPR nie zabrania opiekunowi i dziecku wędkować każdemu na jedną wędkę dowolną metodą. Jak wujek spinninguje, to dziecko ma prawo też spinningować. Oczywiście mówię o dziecku nie zrzeszonym w PZW, które nie posiada własnego limitu dobowego. Zwyczajnie, łowi wtedy na wujkowy limit. No i oczywiście wujo musi mieć kartę oraz zezwolenie na APR. Bo jest jeden taki spec, co twierdzi, ze starczy sama karta - ale to bzdura. Przeczytajcie sobie RAPR dokładnie i pokażcie mi, dlaczego chłopak nie mógł by wędkować na spina z wujkiem posiadającym wszelkie uprawnienia.
Czy to nie jest tak że spinning jest dozwolony od pewnego wieku? bodajże 16lat.
Czy to nie jest tak że spinning jest dozwolony od pewnego wieku? bodajże 16lat.
Bylo minelo, na spining moze lowic tez 12 letni chlopiec czyli początkujacy wędkarz
Czy to nie jest tak że spinning jest dozwolony od pewnego wieku? bodajże 16lat.
Taki kit czasem wciskają starzy wyjadacze młodym adeptom - nie wiedzieć dlaczego.
Było kilka takich przypadków na forum.
Nawet wiem kto ten kit wciskał. :) Ale chyba wszyscy już wiedzą boć to nasz portalowy ekspert od przepisów był. :)
mam 13 lat i też kłóciłem sie z kolegom czy można łowić na spinning czy dopiero można od 16 lat ;P
No ty konopka nigdy w niczym ekspertem nie byłeś i nie będziesz. No chyba, że w tym co twoi DAWNI koledzy mówili no i w kłamstwach. Ale nawet jak trzeźwiałeś, to niewiele się zmieniało.
mój syn zaczął łowić na spinning w wieku 7 lat i po kilku latach spinningowania nieźle już sobie radzi.
Witam II Rozdział RAPR
3. "Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do 14 lat oraz cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce."
Czyli do 14 roku nie musisz mieć karty wędkarskiej.
6. Młodzież niezrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować: a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntowo-spławikową maja prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę;
Musisz być z wujkiem lub kimkolwiek dorosłym kto posiada kartę wędkarską. Gdy tak łowicie to jeśli ty coś złowisz to jest to wliczone tak jakby złowił to Twój wujek(do jego rejestru) wiec wtedy on może złapać(i zachować) o tyle ryb mniej ile Ty złowisz. Czyli w skrócie wujek ma limit w którym teraz musicie się zmieścić we oboje ;) To dotyczy metody spławikowo gruntowej. UWAGA! Jeśli zabierzesz jeszcze kogoś do 14 lat to każdy może z was łowić ale tylko jedną wędką na głowę w limicie połowu wujka
b) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu, osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą spinningową i muchową. Przekazanie uprawnień nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedna wędkę.
Tu podobnie tez osoba dorosła z kartą wędkarska oraz musicie się zmieścić w limicie. Nie pisze tu jednak jak metodzie spławikowej że można aż trzy osoby. Ale Ty i wujek możecie.
Pozdrawiam i miłego wędkowania ;)
mozna nie zaleznie w jakim wieku:P
Witam II Rozdział RAPR
3. "Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do 14 lat oraz cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce."
Czyli do 14 roku nie musisz mieć karty wędkarskiej.
6. Młodzież niezrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować: a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntowo-spławikową maja prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę;
Musisz być z wujkiem lub kimkolwiek dorosłym kto posiada kartę wędkarską. Gdy tak łowicie to jeśli ty coś złowisz to jest to wliczone tak jakby złowił to Twój wujek(do jego rejestru) wiec wtedy on może złapać(i zachować) o tyle ryb mniej ile Ty złowisz. Czyli w skrócie wujek ma limit w którym teraz musicie się zmieścić we oboje ;) To dotyczy metody spławikowo gruntowej. UWAGA! Jeśli zabierzesz jeszcze kogoś do 14 lat to każdy może z was łowić ale tylko jedną wędką na głowę w limicie połowu wujka
b) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu, osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą spinningową i muchową. Przekazanie uprawnień nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedna wędkę.
Tu podobnie tez osoba dorosła z kartą wędkarska oraz musicie się zmieścić w limicie. Nie pisze tu jednak jak metodzie spławikowej że można aż trzy osoby. Ale Ty i wujek możecie.
Pozdrawiam i miłego wędkowania ;)
Tylko że wujek oprócz karty wędkarskiej musi mieć jeszcze zezwolenie na amatorski połów ryb, bo sama karta wędkarska nie daje prawa wędkowania, przynajmniej jeśli chodzi o wody będące na liście łowisk PZW. Ponoć tylko w powiecie Zielonogórskim nie trzeba mieć zezwolenia i wystarczy sama karta wędkarska opiekuna, by dziecko do lat 14 mogło wędkować pod jego okiem. Ale to tylko w powiecie Zielonogórskim, bo tam komendant SSR ustanowił takie prawo. Wszędzie w Polsce, oprócz tamtego rejonu dziecko może wędkować pod okiem pełnoletniego opiekuna posiadającego kartę wędkarską oraz aktualne zezwolenie na amatorski połów ryb. Dlaczego? Bo na samym początku RAPR-u jest wyjaśnione, co to jest Amatorski Połów Ryb i kto ma prawo taki połów prowadzić na wodach PZW, a tam stoi jak byk - karta wędkarska i zezwolenie na APR. :)
Nie konopka. Tak interpretuje prawo PSR w Polsce. A że powiat zielonogórski leży w Polsce, to tak tu jest traktowane wędkowanie dziecka pod opieką dorosłego z uprawnieniami (Kartą Wędkarską), który absolutnie NIE WĘDKUJE. Może u ciebie w rydułtowach trzeba też akt urodzenia i PIT za ostatnie 10 lat, bo w normalnych powiatach wystarczy Karta Wędkarska dorosłego opiekuna żeby dziecko mogło łowić rybki, nie zabierając ich. Masz jakieś wątpliwe bazgroły od niekompetentnego emeryta z Olsztyna na nierzetelnie postawione przez ciebie pytanie i czym ty się szczycisz? Że facet bzdury klepie a reszta PSR ma z niego ubaw? Jakoś nikt niczego ci więcej nie napisał? Podaj mi i ty i ten twój z-ca komendanta podstawę egzekucyjną do artykułu 27 Ustawy. Opiekun nie popełnia czynu zabronionego, bo NIE WĘDKUJE, dziecko nie podlega sankcjom karnym, bo jest dzieckiem. Komu zarzucisz więc złamanie prawa i jakiego? Aha i sprawdź sobie definicję "uprawniony do rybactwa".
6. Młodzież niezrzeszona w PZW w wieku
do 14 lat ma prawo wędkować:
a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntowo-spławikową
maja prawo wędkować dwie osoby, każda
na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska
i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę;
POSIADAJĄCEJ KARTĘ WĘDKARSKĄ, i nie ma tam dopisane -I ZEZWOLENIA...!!!!!!!!!!!!
Tekst zaznaczony na niebiesko już tego nie dotyczy. I na tym bazuje PSR.
:) :) :) :) Dobreeeeeeeeeeeeeeeee! hehe.
Konopka to nazwisko. Naucz się zasad Języka Polskiego. Dużą literą się pisze jak już koniecznie chcesz. A poza tym cała reszta to przedni żart. Tylko z tym nazwiskiem się skompromitowałeś.
No i Rydułtowy - to nazwa miejscowości, więc ta sama zasada - dużą literą! Dobranoc.
:) Może ci się jakiś nowy przepis przyśni.
A skąd ty wiesz, że to nazwisko? Znasz tego typa który je nosi? Podobno nie znasz. Jak to nazwisko, to ja nazwisko piszę tylko małą literą ze względu na pogardę dla jego "nosiciela" i miejscowość również, bo z niej on jest. To takie logiczne :) Argumentów brak to pisownia gryzie w oczy, bo coś musi? Hahahahahaha......
"Nie konopka. Tak interpretuje prawo PSR w Polsce. A że powiat zielonogórski leży w Polsce, to tak tu jest traktowane wędkowanie dziecka pod opieką dorosłego z uprawnieniami (Kartą Wędkarską), który absolutnie NIE WĘDKUJE. Może u ciebie w rydułtowach trzeba też akt urodzenia i PIT za ostatnie 10 lat, bo w normalnych powiatach wystarczy Karta Wędkarska dorosłego opiekuna żeby dziecko mogło łowić rybki, nie zabierając ich. Masz jakieś wątpliwe bazgroły od niekompetentnego emeryta z Olsztyna na nierzetelnie postawione przez ciebie pytanie i czym ty się szczycisz? Że facet bzdury klepie a reszta PSR ma z niego ubaw? Jakoś nikt niczego ci więcej nie napisał? Podaj mi i ty i ten twój z-ca komendanta podstawę egzekucyjną do artykułu 27 Ustawy. Opiekun nie popełnia czynu zabronionego, bo NIE WĘDKUJE, dziecko nie podlega sankcjom karnym, bo jest dzieckiem. Komu zarzucisz więc złamanie prawa i jakiego? Aha i sprawdź sobie definicję "uprawniony do rybactwa"."
Cześć A jak dziecko ( opiekun ) chce zabrać ryby lub jeszcze nie wie czy zabierze czy nie? Już widzę jak opiekun wypuszcza karpia ;-) Już widzę jak zostanę potraktowany jak ustawię poda z jedną wędką ( z tym całym majdanem ) i pojawi się PSR - A JA POWIEM, ŻE JA ANI ON NIE ZABIERAMY RYB. Dziecko każde podlega sądom dla nieletnich i podlega sankcjom karnym tego sądu.
W zależności od wieku
Sytuacja nieletnich (co przekłada się na zastosowane wobec nich środki wychowawcze) jest różna w zależności od ich wieku. Gdy:
1. nieletni dopuszcza się czynu zabronionego przed ukończeniem 13 lat – sąd traktuje popełnienie takiego czynu wyłącznie jako przejaw demoralizacji nieletniego i może zastosować środki przewidziane w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich;
2. nieletni dopuszcza się czynu zabronionego między 13 a 17 rokiem życia – co do zasady sąd stosuje środki przewidziane w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich; jednak jeżeli nieletni ukończył lat 15 i dopuścił się:
zamachu na życie Prezydenta (art. 134),zabójstwa człowieka (art. 148 § 1-3),spowodował ciężki uszczerbek na zdrowiu (art. 156 § 1 lub 3), spowodował zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, np. pożar (art. 163 § 1 lub 3),dopuścił się piractwa ("klasycznego" nie komputerowego) (art. 166),katastrofy w ruchu lądowym (art. 173 § 1 lub 3),zgwałcenia zbiorowego(art. 197 § 3),wzięcia zakładnika (art. 252 § 1 lub 2) lub rozboju (art. 280) może odpowiadać na zasadach określonych w kodeksie karnym, o ile sąd uzna, że okoliczności sprawy, stopień rozwoju sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste za tym przemawiają, a w szczególności wcześniej stosowane środki wychowawcze lub poprawcze okazały się bezskuteczne;
JK
Janusz, jeśli strażnik znajdzie ryby, wtedy jest podstawa do ukarania opiekuna, bez siatki w wodzie, bez złowionych ryb-NIE i opiekun posiadający Kartę Wędkarską ma (powinien mieć) tego świadomość. Cały czas rozpatrujemy sytuację "niewinnego moczenia" przynęty przez dziecko. Podane przez Ciebie przykłady są przestępstwami z KK i KR, a nie wykroczeniami i podałes już mocno ekstremalne wypadki demoralizacji, które nijak nie mają przełożenia w opisywanym przykładzie. To chyba logiczne, że jak dziecko morduje, próbuje zamachnąć się na życie Prezydenta, czy wyrywa komuś rękę jednocześnie skacząc po klacie, to stopień demoralizacji i znaczenie czynu jest już najwyższej rangi i sankcje karne być muszą. Wskaż mi palcem jakiegokolwiek strażnika PSR czy policjanta, któryby tak nisko upadł i próbowałby doszukać się znamion przestępstwa w "machaniu kijem z robakiem" dziecka, TYLKO dziecka, albo sędziego SR który wydałby na dziecko wyrok skazujący za tego rodzaju czyn. Takie pytanie zadał mi Komendant PSR. W okresie wakacyjnym można spotkać całe dziesiątki dzieciaków z kijkami nad jeziorem czy rzeką i próbujacych łowić rybki. Jeśli są one nad wodą same, wtedy jest podstawa do ukarania rodzica-opiekuna za brak sprawowania opieki nad nieletnim nad wodą, ale nie za wędkowanie bez uprawnień. Dziecko samo nad wodą jest proszone o pójście do domu (dla jego bezpieczeństwa), a nie bo wykłusuje uklejki czy płotki, lub odwiezione radiowozem do opiekuna, a opiekun dostaje wtedy po uszach-przeważnie pouczenie. Nawet jeśli opiekun siedzi obok dziecka nad wodą, wtedy nikt przy zdrowych zmysłach nie bedzie ścigał dziecka za "kłusownictwo". Inaczej sprawa by się miała, gdyby bąbel miał siatę pełną ryb (okrada uprawnionego do rybactwa właściciela wody), w tym niewymiarowych itp, a opiekun nie miałby nawet Karty Wędkarskiej i by to aprobował. Art.27 dotyczy osoby WĘDKUJĄCEJ na wodzie uprawnionego do rybactwa, a spełniającej już wiekowo przywilej do posiadania Karty Wędkarskiej, czyli po 14-tym roku życia. Dziecku z wędką do 14-go roku życia, strażnik jeszcze poradzi jak zawiązać żyłkę, jak zarzucić i co założyć na haczyk, a nie wyciągał bloczek mandatowy. I co w nim by wpisał i na kogo? Chciałbym widzieć tych wszystkich tu zatwardziałych obrońców art.27 jak próbują ukarać, pogonić, czy jeszcze inaczej negatywnie reagować na "łowienie" ryb przez dziecko, albo za to zrównać z ziemią jego babcię czy tatę siedzącego obok. Nie ośmieszajcie się "twardziele". Powiadom, reaguj, domagaj się wyciągnięcia konsekwencji prawnych jeden z drugą (!), organa ścigania, inne służby, jak widzisz dzieciaka z piwskiem, rozbijającego szybę na przystanku, ćpającego, brudnego i samego na ulicy, płaczącego, kradnącego w sklepie, samego na torach, na środku rzeki czy jeziora, ale nie jak sobie wędkuje! I Wy, którzy doszukujecie się znamion czynu zabronionego u wędkującego dzieciaczka nazywacie tu strażników akceptujacych to i niewidzących w tym niczego złego, łamania prawa, "strażnikami Texasu"? To Wy wtedy już jesteście chyba ORMO/ZOMO/KAPO/STASI I KGB razem wzięte. Juz widzę jak zacieracie ręce na widok strażnika czepiajacego się dziecka z wędką i z opiekunem na pomoście czy nad stawikiem. Ja takiemu dziecku, oraz PSR na moim terenie, z usmiechem na twarzy życzymy DUŻEJ RYBKI. Wy doszukujecie się czynu zabronionego i cytujecie im art.27 Ustawy, tak? Współczuję. I pomysleć, że wszyscy Wy jesteście rodzicami/opiekunami.
CześćMaciek ja się niczego nie doszukuję. Niech sobie łowią - lepiej żeby łowili jak łobuzowali.Nurtuje mnie tylko to, że moim zdaniem jest to niesprawiedliwe i tak naprawdę dla mnie społecznie nie do zaakceptowania. Od jednych się wymaga pozwoleń, rejestrów ( jak ma skończone 14 lat i ma dokumenty uprawniające do wędkowania ) a za chwilę okazuje się, że opiekun wystarczy jak ma kartę wędkarską a dzieciak może sobie łowić bez zabierania ryb.
3. "Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do 14 lat oraz cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce."
Czyli do 14 roku nie musisz mieć karty wędkarskiej.
6. Młodzież niezrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować: a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntowo-spławikową maja prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę;
Konia z rzędem temu, kto rozkmini ten zapis sprzed iluś tam lat jak nie trzeba było pozwolenia na amatorski połów ryb. Kiedyś była karta i legitymacja. Teraz doszło jeszcze zezwolenie. Mnie jak kontrolowano kilka razy w tym roku pytano przede wszystkim o zezwolenie, ponieważ wiadomo, że inaczej go nie uzyskasz jak po opłaceniu odpowiednich składek.A co uprawnia do wędkowania dorosłego - " i w ramach uprawnień."
JK
No właśnie- POSIADAJACEJ KARTĘ WĘDKARSKĄ........ Widzisz jakąś wzmiankę o ZEZWOLENIU? A wędkowanie DOROSŁEGO, to juz inna bajka, bo tu dorosły nie WĘDKUJE. I to jest jedna z furtek w polskim prawie. Nie można dopisywać sobie w "domyśle" czegoś, czego ustawodawca WYRAŹNIE nie określa. Coś co nie jest zabronione, jest dozwolone. Niesprawiedliwe, że dziecko sobie wędkuje a dorosły żeby wędkować musi mieć dokument? Uuuu, grubo. Tylko nie posiłkuj się przykładem z prawem jazdy, albo innym dokumentem wymaganym od osoby DOROSŁEJ i świadomej na prawach publicznych. Co jeszcze, co jest dzieciom dozwolone bez dokumentu czy płacenia jest dla Ciebie niesprawiedliwe? Kino, autobus, samolot, muzeum, etc? Stąd właśnie ulgowe traktowanie w tym konkretnym przypadku, bo nie ma się do czego i kogo przyczepić z WYRAŹNIE określonego punktu widzenia prawa. Mało tego, moim zdaniem osoba z widocznym, POWAŻNYM kalectwem, również powinna mieć taka prawną możliwość w ten sam sposób wędkować w towarzystwie opiekuna, tak jak przejazd koleją, wejście do wielu muzeów itp. (opiekun ma już to również często gratis), ale to już odrębny temat, chociaż w kwestii sprawiedliwe/niesprawiedliwe, dość zbliżony.
O ile sie nie myle, sprawa byla walkowana w tym watku:
http://forum.wedkuje.pl/post/nielegalne-wedkowanie/518400/100
I miala zostac definitywnie wyjasniona. Ale z jakichs przyczyn jest tam na razie cicho.
Wiec poczekajmy na rozstrzygniecie.
Bralem osobiscie udzial w tej dyskusji i uwazam ze zezwolenie opiekun powinien posiadac. Ale nie ma sensu powtarzac swoich argumentow po raz n-ty.
PS. Przyjme z pokora kazde rozsrzygniecie tej dyskusji :)
No właśnie- POSIADAJACEJ KARTĘ WĘDKARSKĄ........ Widzisz jakąś wzmiankę o ZEZWOLENIU? A wędkowanie DOROSŁEGO, to juz inna bajka, bo tu dorosły nie WĘDKUJE. I to jest jedna z furtek w polskim prawie. Nie można dopisywać sobie w "domyśle" czegoś, czego ustawodawca WYRAŹNIE nie określa. Coś co nie jest zabronione, jest dozwolone. Niesprawiedliwe, że dziecko sobie wędkuje a dorosły żeby wędkować musi mieć dokument? Uuuu, grubo. Tylko nie posiłkuj się przykładem z prawem jazdy, albo innym dokumentem wymaganym od osoby DOROSŁEJ i świadomej na prawach publicznych. Co jeszcze, co jest dzieciom dozwolone bez dokumentu czy płacenia jest dla Ciebie niesprawiedliwe? Kino, autobus, samolot, muzeum, etc? Stąd właśnie ulgowe traktowanie w tym konkretnym przypadku, bo nie ma się do czego i kogo przyczepić z WYRAŹNIE określonego punktu widzenia prawa. Mało tego, moim zdaniem osoba z widocznym, POWAŻNYM kalectwem, również powinna mieć taka prawną możliwość w ten sam sposób wędkować w towarzystwie opiekuna, tak jak przejazd koleją, wejście do wielu muzeów itp. (opiekun ma już to również często gratis), ale to już odrębny temat, chociaż w kwestii sprawiedliwe/niesprawiedliwe, dość zbliżony.
a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską,
Cześć Maciek nie zgadzam się z Twoją teorią. W ramach uprawnień osoby pełnoletniej czyli jakich uprawnień? Co to są i czym są uprawnienia wymagane do wędkowania osoby dorosłej? Karta, legitymacja i pozwolenie.
Czy grubo? Może i grubo ale prawo jest jedno dla wszystkich bez wyjątku. Jak będziemy patrzyli jak obejść prawo na rybach i nie tylko to sam wiesz, że do niczego dobrego to nie doprowadzi. Narobi się cwaniaczków, złodziei i innej maści nierobów żerujących na lukach prawnych. Osób chorych, biednych, ułomnych i pokrzywdzonych przez życie w to nie mieszaj. JK
Najnowszy sprzęt wędkarski , nawet 25% rabatu na sprzęt ! ! !
ZAPRASZAM ! ! !
http://daa.pl/informacje
Witam :) Z zainteresowaniem śledzę ten temat .I jestem pełen podziwu dla znajomości przepisów , paragrafów kolegi @MASTINO ( może taka praca ...) Ja znam RAPR (? wielkie słowo: znam ... mam go przy sobie ) i większość zainteresowanych wędkarstwem ludzi zna i opiera się na RAPR (jak jeszcze aktualnym to jest super ) .
Pamiętam jak przez mgłę, taką sytuację z dzieciństwa.
Dawno dawno temu ;))) nie pamiętam ile wtedy mogłem mieć lat ,4-5 może 6 , najmłodszy wśród kuzynowstwa , biwak nad jakimś jeziorem ,wujo łowił z łódki , my jako maluchy na brzegu z patykami z metrem żyłki pod czujnym okiem cioci ...jak to się zaczęło nie kojarzę ale fakt faktem , jakiś przepisowy , nawiedzony pan skasował nam nasz ulubiony sprzęt wędkarski ,łamiąc i wyrzucając ... nie było czasu na paragrafy,przepisy ...pamiętam tylko ,że z płaczu śpika miałem do pasa , kuzyni jako starsi śpiki mieli krótsze .... Osobiście dziękuję za takie prawne furtki , zarośnięte pokrzywami większymi ode mnie i trującym bluszczem. Furtki w prawie dobre są dla prawników odpornych na pokrzywy. Zwyczajnym ludziom odradzał bym takie praktyki , choć by ze względu na utratę jako takiego autorytetu u dziecka i nerwówkę .
Z całym szacunkiem dla uczestników dyskusji. Czesio :)
Cześć
Maciek nie zgadzam się z Twoją teorią. W ramach uprawnień osoby pełnoletniej czyli jakich uprawnień? Co to są i czym są uprawnienia wymagane do wędkowania osoby dorosłej? Karta, legitymacja i rejestr .Czy grubo? Może i grubo ale prawo jest jedno dla wszystkich bez wyjątku. Jak będziemy patrzyli jak obejść prawo na rybach i nie tylko to sam wiesz, że do niczego dobrego to nie doprowadzi. Narobi się cwaniaczków, złodziei i innej maści nierobów żerujących na lukach prawnych. Osób chorych, biednych, ułomnych i pokrzywdzonych przez życie w to nie mieszaj. JK
Masz prawo się nie zgadzać. Kwestia logiki i zdrowego rozsądku. Uprawnienia- Karta Wędkarska. Nie legitymacja i nie rejestr. Możesz mieć legitymację i rejestr, ale uprawnionym do wędkowania nie będziesz. Proste? Będziesz jedynie upoważnionym. Opłaty UPOWAŻNIAJĄ Cię do wędkowania na podstawie posiadanych uprawnień. Uprawnienia do kierowania pojazdem nabywasz w momencie otrzymania Prawa Jazdy a nie opłacenia podatku drogowego, otrzymania Dowodu Rejestracyjnego czy wykupienia AC, OC, NW. Nie, nie jest prawo dla wszystkich jedno bez wyjątku, chyba, że żyjemy w różnych krajach, bo ja w Polsce. O osobach poszkodowanych przez życie, napisałem w kontekście SWOJEGO ZDANIA dot. BEZPŁATNEGO I BEZKARNEGO wękowania dzieci, a takie wolno mi mieć. Ty wmieszałeś kwestie morderstwa Prezydenta w wędkowanie dziecka :)
Zapraszam nowości o wedkowaniu , nowe przynętu , nowe wetki !
Najlepsze pomysły na nowe przynęty !!!
http://daa.pl/informacje
Czesio, na takich właśnie "furtkach" opiera się całe polskie prawo. Jednym te furtki rujnują życie, a innych robią np. prezydentami :) A dobry adwokat buduje domy, kupuje limuzyny, wypoczywa na Bahama, dzięki umiejętnościom odnajdywania i otwierania takich furtek. Pamiętasz afery z radarami (suszarkami) poicyjnymi? Otóż ładnych kilka lat temu pewnego dnia znalazł się na drodze Pan mecenas w swojej bryce i tyciu za szybko nią jechał "wpadając" na taką suszarkę. Mandatu nie przyjął. Wiesz dlaczego? Żeby na rozprawie sądowej zażądać świadectwa legalizacji radaru. Nie otrzymał takowego, bo wiedział, że nikt ich nie legalizował, przeoczono to gdzieś na górze i już. On tą "furtkę" znalazł i otworzył. Zażądał odszkodowania, bo spóźnił się na jakieś tam spotkanie służbowe, w efekcie czego jego klient stracił spory kontrakt. Zasądzono mu odszkodowanie i uniewinniono. Posiłkując się Twoim przykładem połamania przez jakiegoś esesmana wędek dzieciom, jestem skłonny twierdzić, że odszkodowanie wystarczyłoby na kupno i nowiusieńkich wędek i kontenera chusteczek na Wasze śpiki (nawet daaawno temu).
No właśnie- POSIADAJACEJ KARTĘ WĘDKARSKĄ........ Widzisz jakąś wzmiankę o ZEZWOLENIU?
a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską,
Już to pisalem ktos kto nie ma uprawnien i nie ma limitu jak moze miec stanowisko lub moze sprawowac opieke nad mlodym wedkarzem przy polowie ryb??
Kolego
MASTINO uprawnienie to jest wlasnie zezwolenie o,ktore kruszysz kopie> Nie moze byc w RAPR punkt ze po uiszczeniu wymaganych oplat stajesz sie uprawnionym do opieki nad mlodym adeptem. Przeciez oprucz oplaty za karte w starostwie to my sami po przez uchwaly kola okregi deklarujemy sie na w/w kwoty aby dbac o rybostan w naszych zbiornikach i miec mozliwosc UPRAWNIENIA do tego rekreacyjnego sportu?/
Moze to wystarczy aby zrozumiec uprawnienia! (ZEZWOLENIE)
Zapraszam nowości o wedkowaniu , nowe przynętu , nowe wetki !
Najlepsze pomysły na nowe przynęty !!!
http://daa.pl/informacje
Nowe CO? A nowe słowniki też tam są?Zaśmiecasz tą reklamą każdy pokój i każdy temat. Przeginasz, chyba Twoje konto na wedkuje.pl jest w poważnych tarapatach :)
MASTINO uprawnienie to jest wlasnie zezwolenie o,ktore kruszysz kopie> Nie moze byc w RAPR punkt ze po uiszczeniu wymaganych oplat stajesz sie uprawnionym do opieki nad mlodym adeptem. Przeciez oprucz oplaty za karte w starostwie to my sami po przez uchwaly kola okregi deklarujemy sie na w/w kwoty aby dbac o rybostan w naszych zbiornikach i miec mozliwosc UPRAWNIENIA do tego rekreacyjnego sportu?/
Moze to wystarczy aby zrozumiec uprawnienia! (ZEZWOLENIE)
Nie, to nie jest zezwolenie. A dlaczego nie może być? I właśnie tego nie ma, i tu jest pic (furtka). Mieć możliwość uprawnienia? Po jakiemu to? Jesteśmy UPOWAŻNIENI do połowu dzięki opłatom, a uprawnieni dzięki zdobyciu tych uprawnień w postaci Karty. Zdobywając zawód np. lekarza jesteś UPRAWNIONYM do wykonywania tego zawodu, czy UPOWAŻNIONYM? Dopiero mając UPRAWNIENIA to one UPOWAŻNIAJĄ Cię do podjęcia pracy w tym zawodzie. Zdobywając UPRAWNIENIA wędkarskie, upoważniony jesteś do wykupienia składek członkowskich w PZW. Bez Karty (UPRAWNIENIENIA) tych opłat nie zrobisz. No chyba, że w zezwoleniu wpiszesz numer telefonu zamiast nr Karty Wędkarskiej. Uprawnienia motorowodne mam po zdobyciu patentu, a nie po zapisaniu się do Związku Motorowodnego, w którym opłacone członkowstwo upoważnia mnie do tańszych lub gratisowych cumowań w wielu Marinach.
Się nam rozprawniczył El Komendante , noooo !
Jak taki jesteś cwany to może Curie Skłodowska też !!!??? :))))))))))
Się nam rozprawniczył El Komendante , noooo !
Jak taki jesteś cwany to może Curie Skłodowska też !!!??? :))))))))))
Kobietą? Nie zdążyłem sprawdzić :)))))))))))))))))
Sam sobie przeczysz skoro karta uprawnia cie do osiagniecia zezwolen to jest Oki ale karta nie daje ci uprawniej do stanowiska na akwenie ani do limitu polowu jak i mozliwosci polowu (trzymania wedki w ręce),wiec na jakiej zasadzie mozesz sprawować opieke nad maloletnim przy wedkowaniu przez niego?? A przecierz stoi jak byk ze maloletni korzysta z twojego stanowiska sred. 10 m jak i limitu polowu
Wiecej nie dyskutuje bo to nie ma sensu??
Czyli wedlug Ciebie mam karte wedkarską i jeżdże po calej Polsce ze spinem i wszedzie moge wedkowac bo ryby nie biore i ty jako straznik nie mozesz nic zrobic??+Bo nie ma na to przpisu zabraniajacego takie polowy??
To ciekawe stwierdzenie
Czesio, na takich właśnie "furtkach" opiera się całe polskie prawo. Jednym te furtki rujnują życie, a innych robią np. prezydentami :) A dobry adwokat buduje domy, kupuje limuzyny, wypoczywa na Bahama, dzięki umiejętnościom odnajdywania i otwierania takich furtek. Pamiętasz afery z radarami (suszarkami) poicyjnymi? Otóż ładnych kilka lat temu pewnego dnia znalazł się na drodze Pan mecenas w swojej bryce i tyciu za szybko nią jechał "wpadając" na taką suszarkę. Mandatu nie przyjął. Wiesz dlaczego? Żeby na rozprawie sądowej zażądać świadectwa legalizacji radaru. Nie otrzymał takowego, bo wiedział, że nikt ich nie legalizował, przeoczono to gdzieś na górze i już. On tą "furtkę" znalazł i otworzył. Zażądał odszkodowania, bo spóźnił się na jakieś tam spotkanie służbowe, w efekcie czego jego klient stracił spory kontrakt. Zasądzono mu odszkodowanie i uniewinniono. Posiłkując się Twoim przykładem połamania przez jakiegoś esesmana wędek dzieciom, jestem skłonny twierdzić, że odszkodowanie wystarczyłoby na kupno i nowiusieńkich wędek i kontenera chusteczek na Wasze śpiki (nawet daaawno temu).
To była końcówka lat 60-tych... nikt nie myślał o skarżeniu czy odszkodowaniu. Ale w naszych oczach wujo wtedy trochę stracił , bo według nas, dzieci powinien gościa przynajmniej zabić wiosłem ...albo chociaż utopić ...;)))
Następny raz wędkę do ręki wziąłem z "kompletem opłaconych dokumentów" w 1991 roku (ale trauma) ...i wędkuję do dziś bezstresowo :) a wraz ze mną wędkowali moi synowie , bratanek ,że nie wspomnę o Pani Młodej (takiej w białej ślubnej sukni) i wszystko bezstresowo .
Pozdrawiam :)
Sam sobie przeczysz skoro karta uprawnia cie do osiagniecia zezwolen to jest Oki ale karta nie daje ci uprawniej do stanowiska na akwenie ani do limitu polowu jak i mozliwosci polowu (trzymania wedki w ręce),wiec na jakiej zasadzie mozesz sprawować opieke nad maloletnim przy wedkowaniu przez niego?? A przecierz stoi jak byk ze maloletni korzysta z twojego stanowiska sred. 10 m jak i limitu polowu
Wiecej nie dyskutuje bo to nie ma sensu??
Czyli wedlug Ciebie mam karte wedkarską i jeżdże po calej Polsce ze spinem i wszedzie moge wedkowac bo ryby nie biore i ty jako straznik nie mozesz nic zrobic??+Bo nie ma na to przpisu zabraniajacego takie polowy??
To ciekawe stwierdzenie
Człowieku! O wędkowaniu dziecka do 14 lat piszemy a nie dorosłego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czytaj polskie literki, którymi jest napisane, że dorosły WĘDKI NIE DOTYKA, bo nie ma prawa!!!!!!!!!! Dziecko ma prawo! Jeeeeeeezu!
Sam sobie przeczysz skoro karta uprawnia cie do osiagniecia zezwolen to jest Oki ale karta nie daje ci uprawniej do stanowiska na akwenie ani do limitu polowu jak i mozliwosci polowu (trzymania wedki w ręce),wiec na jakiej zasadzie mozesz sprawować opieke nad maloletnim przy wedkowaniu przez niego?? A przecierz stoi jak byk ze maloletni korzysta z twojego stanowiska sred. 10 m jak i limitu polowu
Wiecej nie dyskutuje bo to nie ma sensu??
Czyli wedlug Ciebie mam karte wedkarską i jeżdże po calej Polsce ze spinem i wszedzie moge wedkowac bo ryby nie biore i ty jako straznik nie mozesz nic zrobic??+Bo nie ma na to przpisu zabraniajacego takie polowy??
To ciekawe stwierdzenie
Człowieku! O wędkowaniu dziecka do 14 lat piszemy a nie dorosłego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czytaj polskie literki, którymi jest napisane, że dorosły WĘDKI NIE DOTYKA, bo nie ma prawa!!!!!!!!!! Dziecko ma prawo! Jeeeeeeezu!
Skoro nie ma prawa - to nie ma uprawnien. Jakie np. uprawnienia ma gosc nie posiadajacy zezwolenia, co do rozmiarow stanowiska i odstepow innych wedkarzy ?.
Inny przyklad. Czlonek PZW Krosno ma limit wyjsc na wode w ciagu roku (nie pamietam dokladnie ale chyba 20 na wody gorskie). I nie ma to znaczenia czy zlowi rybe czy nie. Po 20 razie musi wykupic kolejne zezwolenie. Jaki limit ma gosc nie posiadajacy zezwolenia ?. Ile razy moze isc z mlodym czlowiekiem na ryby w tym okregu ?. Wg Twojej teorii dowolna ilosc razy. Powodzenia zycze przy spotkaniu z tamtejszymi straznikami.
I zeby nie kombinowac. Za slownikiem PWN:
uprawnienie «prawo do czegoś przysługujące lub nadane komuś»
Skoro ktos nie ma prawa do czegos to nie ma i uprawnien. Przynajmniej tak by wynikalo z powyzszego. Ale nigdy z polskiego nie bylem orlem wiec moze sie i myle.
Panie komendancie powiatowy SSR w Zielonej Górze. Proszę mi wyłuszczyć, jaki to przepis ( ustawa, regulamin) rozgranicza wędkowanie przy zastosowaniu C&R albo przechowywania ryb w siatce do zabrania z łowiska.
WĘDKOWANIE TO WĘDKOWANIE! Nie ma tu mowy o tym kto wypuszcza lub zabiera, chyba, że rozpatrywać będziemy wędkowanie przez pryzmat PRZYSŁUGUJĄCYCH LIMITÓW DOBOWYCH.
A taki limit ma kto? Limit dobowy i prawo do stanowiska ma wędkarz posiadający pewne dokumenty o których musiał pan słyszeć choćby przypadkiem! Słyszał pan komendancie?
Za RAPR 2012 :
I. WSTĘP
Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb, stanowi zbiór
przepisów dotyczących zasad uprawiania wędkarstwa i ochrony zasobów ichtiofauny.
Postanowienia Regulaminu obowiązują wszystkich wędkujących w wodach będących
w uŜytkowaniu Polskiego Związku Wędkarskiego (PZW), zarówno zrzeszonych w
Związku, jak i niezrzeszonych obywateli polskich oraz cudzoziemców. Na łowiskach
specjalnych PZW mogą obowiązywać odrębne lub dodatkowe regulaminy.
Może pan komendant nie rozumie co napisano powyżej? WSZYSTKICH! OBOWIĄZUJE WSZYSTKICH!A tu prosze pana jest dalej napisane
ZA RAPR 2012:
II. PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW
1. Prawo do wędkowania w wodach uŜytkowanych przez Polski Związek Wędkarski
mają członkowie PZW i osoby niezrzeszone w PZW, posiadający kartę wędkarską,
przestrzegający zasad ujętych w niniejszym Regulaminie, po uzyskaniu zezwolenia
uprawnionego do rybactwa.
proszę zauważyć ostatnie wyrazy które panu ciągle umykają!Jadziem dalej? komendancie?
ZA RAPR 2012:
6. MłodzieŜ niezrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować:
a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu
ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntowo-spławikową
maja prawo wędkować dwie osoby, kaŜda na jedną wędkę. Udostępnienie
stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną
Napisano - "WYŁĄCZNIE" komendancie, a zapis o karcie wędkarskiej to zupełnie inna sprawa, bo można nie mieć karty a wykupić okresowe zezwolenie - np. obcokrajowiec, ale wtedy nie będzie on mógł być opiekunem wędkującego dziecka do lat 14 nie zrzeszonego w PZW!
Stanowisko zaś i limit może przysługiwać tylko komuś, kto ma oprócz karty wędkarskiej właśnie to nieszczęsne zezwolenie na APR, a bez niego, jak nie jesteś członkiem PZW to na wodach PZW nie masz żadnych praw! Oczywiście jako obywatel Polski.
Jedno jest pewne zgadzam się z postulatem wyczytanym na tym właśnie forum przez jednego z naszych kolegów (niku nie pamiętam). Dlaczego ja posiadając wszystkie wymagane dokumenty, karty, zezwolenia ,rejestry ect. nie mogę udostępnić jednej wędki spławikowej w ramach własnego stanowiska i limitu? Oczywiście mogę np. małżonce ale w czym jest problem, że jedną ze swoich wędek udostępnię np. ojcu? Wędkujemy wspólnie na dwie wędki spławikowe, gruntowe itp zawsze w liczbie dwie jednocześnie (czyli taką ilość na jaką zezwalają mi przepisy). Jeśli ja spininguję bo mam taką ochotę to zgodnie z przepisami trudno osoba towarzysząca siedzi obok i się tylko przygląda lub opala.
Taka zmiana pozwalała by na zabranie nad wodę tych właśnie osób, które chcą spróbować wędkarstwa i jeśli będą tym zainteresowani (złapią bakcyla) do kontynuacji. Prawo na dzień dzisiejszy nie pozwala pełnoprawnemu wędkarzowi do zabrania na wspólne wedkowanie wójka,ciotki, brata, ojca .... a co to jest dla nich za przyjemność patrzeć jak sam łowisz bo tylko sam możesz to robić. Gdzie ten "bakcyl" i jak go proponować?? Najpierw zapłać, zdaj egzamin, a potem zobaczymy czy ci się to podoba czy nie?
Nie jest to dobra droga.
ps
Jeśli taki zapis pojawi się w RAPR od przyszłego roku to opisywany problem również zniknie.
No i dalej komendancie :
III. OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW
1. W czasie wędkowania wędkarz ma obowiązek posiadać: kartę wędkarską,
zezwolenie wydane przez uprawnionego do rybactwa i inne dokumenty wymagane
przez wydającego zezwolenie.
Opiekun to opiekun. Dziecko wędkuje pod jego okiem, jego opieką. To on w tym momencie odpowiada za przestrzeganie RAPR. Dziecko się tylko bawi. Ale sam osobiście poznałem chłopaka który ma 9 lat i ryb autentycznie nie zabiera. To syn takiego gościa co prowadzi stronę www.summania.pl. Ten chłopak ma na koncie więcej sumów, niż ty komendancie widziałeś na oczy w telewizji. Ale on wędkuje z ojcem, który choć jest obcokrajowcem, to jednak ma POLSKĄ KARTĘ WĘDKARSKĄ. Posiada też odpowiednie zezwolenie. Czy taki chłopiec 9 lat łowiący na profesjonalny sprzęt i wypuszczający ryby ma specjalne prawa? Nie! To jego opiekun ma prawa i obowiązki, a chłopak tylko wędkuje pod jego okiem. Zarzuciłeś mi pan, że tylko jeden strażnik PSR i to w dodatku stary i głupi emeryt mi odpisał. ALE ODPISAŁ! A pan panie komendant opierasz się jedynie o swoje widzimisię! Pisałeś pan,. że wszyscy inni PSR-owcy śmieją się z P. Olszewskiego, A pan panie komendancie powiatowy SSR w Zielonej Górze czyim zdaniem poprzeć możesz swe wywody? Jakoś nikt cię nie popiera, nawet twoi koledzy strażnicy społeczni. Nawet ten z obnażonym torsem cie nie wspiera. Podaj, pokaż, wklej, opublikuj tu zdanie kogoś mądrzejszego od ciebie! No proszę!Powiem od siebie, ze gdybym był strażnikiem czy to SSR czy PSR i widziałbym dziecko bawiące się patykiem z kawałkiem żyłki nawet pod okiem siostry czy babci, to tylko bym to dziecko pochwalił, i pogłaskał. Co innego gdy taki 9-10 latek naiwania spinem albo śmiga gruntówą a opiekun się przygląda.
Ale subiektywne odczucie strażnika nie ma tu nic do rzeczy, bo sprawa polega tylko na zdrowym rozsądku lub jego braku. ALE WĘDKOWANIE TO WĘDKOWANIE I WSZYSTKO CO GO DOTYCZY JEST UJĘTE W RAPR komendancie powiatowy.