witam dwie godziny temu byłem na gliniance w pile to co zobaczyłem było szokiem do glinianki wpływa deszczówka wiec w tym miejscu nie zamarza woda jest dziura morze metr na pół nie mogłem wierzyć w to co widzę szczupaki okonie płocie wszystkie się pchały do powietrza miałem siekierkę więc powiększyłem dziurę o drugie tyle ryby odpłynęły na chwile lecz za dwie minuty były powrotem łowie tam kilkanaście lat ale uwierzcie mi nie widziałem tak wielkich szczupaków płoci a nawet okoni były naprawdę wielki płocie myślę koło kilograma i większe a szczupaki to nie będę kłamał ale koło metra się zdarzały ryba się po prostu dusi a nikt się tym nie zajmuje bo to mała glinianka w centrum miasta i ryby z niej śmierdzą słyszałem ze w zeszłym tygodniu jakieś koło wędkarskie wyłowiło trochę ryb i wpuściło do rzeki ale apeluje to za mało a co z reszta ja kiedy mam czas jadę zrobię kilka dziur ale to nie wystarcza a serce sie kraja ile znowu minie lat zanim się wszystko odrodzi dodam ze nie widziałem żadnych linów i karasi a łowie je tam co rok i to piękne sztuki wiec morze ta ryba ocaleje a co z reszta
Tak to bywa jak jest przyducha. Jak tylko pojawi się jakaś dziura w wodzie, to wszystko co żyje do niej płynie. Można wtedy zobaczyć piękne ryby. Szkoda byłoby po roztopieniu lodu zobaczyć je martwe. Musisz zmówić się z innymi wędkarzami i podjąć działania, aby do tego nie dopuścić. Być może nagrodą dla Ciebie będzie ujrzenie jednego z tych pięknych pokazów, jak pięknie walczą na Twojej wędce. Pozdrawiam!
trzymamy kciuki narazie nic nie możesz robić oprucz tego żę wiercić dziury a jak muwisz że jest zanieczyszczone to poprostu na wiosne weż dużą ekipe i wyławiajcie ryby i wypuszczajcie je do innych stawów czy żek oczywiście za zgodą koła:):)nie poddawaj się
poza tym było zgłoszone a po drugie kolego andrew z tymi kłusownikami !!! jeśli nikt o to nie zadba to co lepsze niech się dusi i meczy czy lepiej niech kłosownik ja sobie weźmie póki żyją z koro nikomu nie zależy
panowie nie jestem za tym ale tu dusi się ryba a ktoś mi pisze nie pisz gdzie to jest bo kłusownicy .A poza tym ryba jest nie smaczna z tej wody wiec nie wierze by ktoś tam kłusował 15 lat tam wędkuje i nikt poza braniem niewymiarowych szczupaków tam nie kłusował na razie jest ważne by ryba się nie męczyła
Witam też jestem z piły i tylko tyle powiem że poinformowanie kół nic nie daje ponieważ rok w rok sytuacja się powtarza koła interesują się tylko wpłatami za kartę i to wszystko w naszym okręgu co roku można tonami wywozić ryby poduszone po zimie i potem narzekanie że nic nie bierze jedynie DZIĘKI Takim Wędkarzom jak Damiano itp. trochę tej ryby zostaje sam jak mam czas jadę porobić dziur w lodzie Fakt co niektórzy robia dziury a ich koledzy trzymają przy nich worki na pyry:{ ale to już inna bajka.
Mój mały apel do prawdziwych wędkarzy macie chwile to przejdźcie się na swoje łowiska i poróbcie trochę dziur nie liczcie na wasze Koła a na wiosnę ryba na pewno się odwdzięczy.
Tak kolego kyt54s masz racje że trudno zrozumieć ale chodzi tu o temat duszenia się ryb możne trochę namieszał w swoich postach ale myślę że to nerwy go poniosły znam go dobrze i jest bardzo zapalonym wędkarzem i takie sytuacje wyprowadzają go trochę z równowagi
A Ty Sebek44 potrafisz napisać coś do siebie, czy tylko potrafisz przepisywać to, co inni piszą? Masz ciekawe nazwisko i jeszcze ten romantyczny dodatek 44, co pewnie zostało wymyślone tylko po to, żeby innych z ukrycia atakować
Opisz dokładnie jak to robisz. Po zrobieniu otworów, dobrze jest włożyć w nie pionowo snopek ze ściętej trzciny, bo otwór ponownie zamarznie, a przez źdźbła trzciny woda będzie miała dostęp do powietrza i będzie to miejsce bardziej widoczne, żeby ktoś nie wpadł do takiej przerębli. Bardzo dobrze, że to robisz, ale uważaj na swoje bezpieczeństwo, bo ostatnio znaleziono ciało pewnego, młodego wędkarza. Nigdy nie rób tego sam i stosuj się do zasad bezpieczeństwa.
witam dwie godziny temu byłem na gliniance w pile to co zobaczyłem było szokiem do glinianki wpływa deszczówka wiec w tym miejscu nie zamarza woda jest dziura morze metr na pół nie mogłem wierzyć w to co widzę szczupaki okonie płocie wszystkie się pchały do powietrza miałem siekierkę więc powiększyłem dziurę o drugie tyle ryby odpłynęły na chwile lecz za dwie minuty były powrotem łowie tam kilkanaście lat ale uwierzcie mi nie widziałem tak wielkich szczupaków płoci a nawet okoni były naprawdę wielki płocie myślę koło kilograma i większe a szczupaki to nie będę kłamał ale koło metra się zdarzały ryba się po prostu dusi a nikt się tym nie zajmuje bo to mała glinianka w centrum miasta i ryby z niej śmierdzą słyszałem ze w zeszłym tygodniu jakieś koło wędkarskie wyłowiło trochę ryb i wpuściło do rzeki ale apeluje to za mało a co z reszta ja kiedy mam czas jadę zrobię kilka dziur ale to nie wystarcza a serce sie kraja ile znowu minie lat zanim się wszystko odrodzi dodam ze nie widziałem żadnych linów i karasi a łowie je tam co rok i to piękne sztuki wiec morze ta ryba ocaleje a co z reszta
Tak to bywa jak jest przyducha. Jak tylko pojawi się jakaś dziura w wodzie, to wszystko co żyje do niej płynie. Można wtedy zobaczyć piękne ryby. Szkoda byłoby po roztopieniu lodu zobaczyć je martwe. Musisz zmówić się z innymi wędkarzami i podjąć działania, aby do tego nie dopuścić. Być może nagrodą dla Ciebie będzie ujrzenie jednego z tych pięknych pokazów, jak pięknie walczą na Twojej wędce. Pozdrawiam!
kol.Damiano747 nie odpuszczaj.Trzymam kciuki. Powodzenia w realizacji dalszej akcji ratowania ryb. Pozdrawiam. piotr 0206.
ja wczoraj patrzylem na śniete ok 8 kg tołpygi .... leszcze, karasie, szczupaczki, płocie i wiele wiele innych az zal bylo na to patzrec
kolego zamiast pisac na forum poinformuj lokalne kolo albo okreg o sprawie albo skrzyknij ekipe i rob dziury i wkladaj trzciny
podajac namiar ttylko informujesz klusownikow
przemysl to
witam dwie godziny temu byłem na gliniance w ...
trzymamy kciuki narazie nic nie możesz robić oprucz tego żę wiercić dziury a jak muwisz że jest zanieczyszczone to poprostu na wiosne weż dużą ekipe i wyławiajcie ryby i wypuszczajcie je do innych stawów czy żek oczywiście za zgodą koła:):)nie poddawaj się
kolego andrew w pile jest kilka glinianek wiec spokojnie nie podam okolicy a
poza tym było zgłoszone a po drugie kolego andrew z tymi kłusownikami !!! jeśli nikt o to nie zadba to co lepsze niech się dusi i meczy czy lepiej niech kłosownik ja sobie weźmie póki żyją z koro nikomu nie zależy
Trudno się nie zgodzić z logiką rozumowania Damiano747 w kwestii oceny tej sytuacji.
panowie nie jestem za tym ale tu dusi się ryba a ktoś mi pisze nie pisz gdzie to jest bo kłusownicy .A poza tym ryba jest nie smaczna z tej wody wiec nie wierze by ktoś tam kłusował 15 lat tam wędkuje i nikt poza braniem niewymiarowych szczupaków tam nie kłusował na razie jest ważne by ryba się nie męczyła
Może i tak, ale kłusownik nie będzie sam jeść tej ryby, tylko komuś sprzeda i niech nabywca martwi się o smak. Haha!
Witam też jestem z piły i tylko tyle powiem że poinformowanie kół nic nie daje ponieważ rok w rok sytuacja się powtarza koła interesują się tylko wpłatami za kartę i to wszystko w naszym okręgu co roku można tonami wywozić ryby poduszone po zimie i potem narzekanie że nic nie bierze jedynie DZIĘKI Takim Wędkarzom jak Damiano itp. trochę tej ryby zostaje sam jak mam czas jadę porobić dziur w lodzie Fakt co niektórzy robia dziury a ich koledzy trzymają przy nich worki na pyry:{ ale to już inna bajka.
Mój mały apel do prawdziwych wędkarzy macie chwile to przejdźcie się na swoje łowiska i poróbcie trochę dziur nie liczcie na wasze Koła a na wiosnę ryba na pewno się odwdzięczy.
Trudno się nie zgodzić z logiką rozumowania Damiano747 w kwestii oceny tej sytuacji.
h
Tak kolego kyt54s masz racje że trudno zrozumieć ale chodzi tu o temat duszenia się ryb możne trochę namieszał w swoich postach ale myślę że to nerwy go poniosły znam go dobrze i jest bardzo zapalonym wędkarzem i takie sytuacje wyprowadzają go trochę z równowagi
A Ty Sebek44 potrafisz napisać coś do siebie, czy tylko potrafisz przepisywać to, co inni piszą? Masz ciekawe nazwisko i jeszcze ten romantyczny dodatek 44, co pewnie zostało wymyślone tylko po to, żeby innych z ukrycia atakować
ja chodze co drogi dzien na zbiornik zaaporowy i rozwalam lod
Opisz dokładnie jak to robisz. Po zrobieniu otworów, dobrze jest włożyć w nie pionowo snopek ze ściętej trzciny, bo otwór ponownie zamarznie, a przez źdźbła trzciny woda będzie miała dostęp do powietrza i będzie to miejsce bardziej widoczne, żeby ktoś nie wpadł do takiej przerębli. Bardzo dobrze, że to robisz, ale uważaj na swoje bezpieczeństwo, bo ostatnio znaleziono ciało pewnego, młodego wędkarza. Nigdy nie rób tego sam i stosuj się do zasad bezpieczeństwa.