Pytanie techniczne. W zeszłym sezonie zacząłem stosować przypony z fluorocarbonu do połowu szczupłych. Sprawdziły się rewelacyjnie.
Przypony kupowałem, grubości nie znam,(samoróbki bez oznaczeń) na moje oko z 0,60 może więcej ... trudno określić. W zimowe wieczory postanowiłem zrobić zapas i robić samemu, raz taniej, dwa jest czym się zająć.
Zakupiłem fluorocarbon 0,45...ale teraz myślę czy nie zrobiłem błędu czy nie będzie za cieńki. Jeśli któryś z Was koledzy używa-wiąże? Jakich używacie grubości ...czy 0,45 to nie za mało ...? Nie stosowałem tego materiału, Czy 45 ma szanse się sprawdzic czy szkoda ryzykować. Z jednej strony fajniej jest co robić zimą i zaoszczędzić, z drugiej urwany szczupły sporej wielkości z winy przyponu to kilka dni bezsennych i plucia w brodę :)
Na przypony na szczupaka stosowałem z powodzeniem fluocarbon 0.3 wytrzymałość około 8 kg.W moim przypadku się sprawdził. Sama grubość jest właściwie bez znaczenia gdyż fluocarbon jest niewidoczny w wodzie, pozostaje dobrać więc jego wytrzymałość do żyłki głównej.
I niby co ? Wytrzymywal zeby szczupaka ?. Ile zlowiles ryb w ktorych z pyska wystawal sam fluorocarbon ? Osobiscie nie lowilem, ale kumpel ktory handluje sprzetem wedkarskim probowal fluorocarbonu jako przyponu na szczupaki przy polowie na muche. Efekt. 4 / 4 szczupaki obciely muche. Od tej pory tylko najcienszy wolfram.
Nigdy nie widzialem pyska dorsza, ale wydaje mi sie ze zeby szczupaka a dorsza to drobna roznica. Ale moze sie myle. W kazdym badz razie patrzac na zdjecia, wydaje sie ze szczupak ma jednak wiekszy arsenal
kolego nie stosuj żadnych fluorocarbonów. Ja testowałem grube ok 0,5 mm i jedna wielka lipa. Nie wyjąłem żadnego szczupaka który miałby przypon ten w pysku. Na szczupaka tylko wolfram lub stalka.
Nie do końca mogę się z Tobą zgodzić Kolego. Łowie już trochę na przyponach z fluocarbonu i nie narzekam. Na potwierdzenie masz w mojej galerii szczupłego 86cm na przyponie z fluocarbonu (jak dobrze pamiętam 0,45). Najgrubszy fluocarbon jakiego stosowałem to 0,50, ale bardziej odpowiada mi 0,45. Nie powiem że nie straciłem żadnego szczupłego, ale więcej wylądowało na brzegu. Fluocarbon teraz stosuję za każdym razem. No ale każdy bedzie uzywał tego co mu najbardziej odpowiada :-) Połamania :-)
A i dodam jeszcze że nie kupuję gotowych przyponów z fluocarbonu jakie są dostępne w sklepach ponieważ nie ufam za bardzo mocowaniom na końcach:-) kupuję fluocarbon na szpulach po 50m, cena w tamtym sezonie to było coś koło 40zł.
Jestem przeciwnikiem ponieważ za dużo fajnych ryb potraciłem przez to gówno. Po pierwsze możesz nie wycholować życiówki po drugie szczupły jak dobrze zagryzie to może paść z przynętą w przełyki. Szkoda ryby tym bardziej że pisanie iż szczupły lepiej bierze na "niewidoczną" linkę jest bzdurą. To gatunek któremu wisi czy jest żyłka, cienki wolfram czy linka do suszenia bielizny. Jak się rozpędzi to zawsze walnie. Dlatego nie warto narażać ryb na niepotrzebne męki i używać tylko stalki lub wolframu.
No dziekuje za opinie, jak widzę, sporo za i przeciw.
Co do fluorocarbonu znalazlem na necie coś takiego: http://allegro.pl/fluorocarbon-0-45mm-16-4kg-japan-technology-okazja-i2078709949.html
Niby 100%, ktoś z Was to używał?
Osobiście po kilku szczupłych wymieniałem przypon. Z moich obserwacji brań więcej...zdecydowanie z fluoro, ale ile klawiatur w ręku tyle opinii i za te dzięki.
No dziekuje za opinie, jak widzę, sporo za i przeciw.
Co do fluorocarbonu znalazlem na necie coś takiego: http://allegro.pl/fluorocarbon-0-45mm-16-4kg-japan-technology-okazja-i2078709949.html
Niby 100%, ktoś z Was to używał?
Osobiście po kilku szczupłych wymieniałem przypon. Z moich obserwacji brań więcej...zdecydowanie z fluoro, ale ile klawiatur w ręku tyle opinii i za te dzięki.
Będę myślał dalej :)
Sorki ale coś co kosztuje dyszkę za 100m nie jest prawdziwym fluorocarbonem a tylko 100% fluorocarbon ma wysoką odporność na ścieranie. Zresztą jak byk jest napisane "żyłka" a że z fluorocarbonem... To daje jej tylko lekko podwyższoną wytrzymałość cierną, nic więcej no i większą masę własną. Nie polecam, zresztą ten materiał nie nadaje się na szczupaki bo te potrafią nawet przegryźć cieniutki okoniowy wolfram, byłem świadkiem takiej sytuacji.
Za 10 zl / 100m to to pewnie kolo fluorocarbonu co najwyzej lezalo. Nie kupuj tego g..a Moj dobry kumpel ma sklep i sprowadza jeden z najlepszych na rynku USA fluo. 30 yardow kosztuje 39 zl (przy naprawde niewielkiej marzy). Wiem ile kosztuje w zakupie i ta allegrowa cena to nawet nie 30% tego co on musi zaplacic dostawcy.
Ja na szczupłego nie stosuję przyponów fruocarbonowych, bo są za drogie, no i nie ufam im. Nie raz przegryzły mi stalkę o wytrzymałości 10 kg, a co mówić o takiej żyłce... Raz za eksperymentowałem z plecionką, przecież nożyczki maja problem ja przeciąć. A szczupak ok 3,2 kg, wziął, zrobił świecę i zanurkował, i było po przyponie. Walka trwała może z 10-15 sekund. I to był jedyny i ostatni raz jak zastosowałem coś takiego na przypon. Teraz tylko stalka, wymieniam ją jak tylko widzę jakieś ślady zużycia. Tanio i napewno skutecznie.
Pawelz, sum na tyko tarkę a przypony nawet stalowe nie zawsze wytrzymują walki z tymi osobnikami. Tu nie chodzi o ich długość, a raczej o ostrość, twardość jak i ułożenie w pysku, to działa jak tarnik...
Macie rację, tak sądziłem, że koło oryginału to nie leżało, trochę pochopnie kliknąłem kup teraz, nic to tylko 10 zł, przynajmniej ręcznik będzie na czym suszyć.
A tak z ciekawosci. Uzywa ktos przyponow tytanowych? Jaka macie opinie na ich temat?
Ja uzywam tytanowych przyponow Dragona, place 7zl za dwie sztuki i jestem b zadowolony. Sa b odporne na przetarcia, miekkie i nie zaginaja sie ani nie lamia :D
A tak z ciekawosci. Uzywa ktos przyponow tytanowych? Jaka macie opinie na ich temat?
Ja uzywam tytanowych przyponow Dragona, place 7zl za dwie sztuki i jestem b zadowolony. Sa b odporne na przetarcia, miekkie i nie zaginaja sie ani nie lamia :D
Polecam fluorocarbon szczegulnie na sandacze,dużo więcej brań....kilka szczupaków złowionych prze ze mnie najwiekszy 90 cm grubość 0,33 firmy maxx co prawda lipnej...40-50 cm łowione na 0,17 w bocznym troku:) tej samej firmy... przyszły rok też planuje na fluorocabonie:) Pozdrawiam...
Ja stosuje od tego sezonu Fluorocarbon Expert - rozmiar 0,50 mm, wytrzymałość 15,80 kg firmy traper - złapałem kilkanaście szczupaków w tym 6 wymiarowych największy około 60 cm. Żadnej straty (nie wiadomo jakby by było z naprawdę dużą sztuką). Po wędkowaniu sprawdzam tylko przypon i jak widzę ślady zębów to robię drugi. Pozdr.
nie łowie na spining ,nie moja metoda ,nie znam sie ale czytałem troche o fluoro karbonach bo jest stosowany czesto w karpiowaniu i podobno duza wiekszosc na rynku to nie fluoro karbony tak jak producenci piszą na opakowaniach tylko żyłki fluoropodobne które sa o wiele słabsze na przetarcia i moze w tym tkwi problem
wlasnie - trzeba uwazac zeby nie kupowac fluorocarbon COATED !!! - bo to wtedy zwykla zylka z powloka fluorocarbonowa - troche bardziej wytrzymala, ale niewidoczna - niestety tnie sie jak zwykla zylka
Ja łowiłem na 0.45 parę godzin, Do momentu gdy poczułem uderzenie z opadu zaciąłem i poczułem luz. Wcześniej wyholowałem 3 szczupłe, ale były płytko zacięte. Ja się wyłączyłem
Na flurcarbon to w ogole trzeba uważać te tańszych firm to zwykły chłam. Miałem, dragona, miałem jaxona ... tragedia. Przypon 0,28 dragon (przy karpiówce, zdaję sobie sprawę na na spinning to mało) strzelał aż miło, byłem w stanie bez trudu zerwać go ręką ... na węzłach tragedia. Jaxonowski na szczęście żadnych problemów i plucia w brodę mi nie przysporzył bo grubości poniżej 0,20 ... okazały się zbyt słabe żeby dobrze zawiązać zestaw bo już strzelały a jak się udało to strzeliło po bodajże 2 rzucie obciążone 15g. ciężarkiem (dropshot) - TRAGEDIA. Przygotowuję właśnie krótki artykuł w którym zamierzam zrobić zasłużoną i rzetelną antyreklamę powyższym produktom. Teraz mam sufixa i widać różnicę. Po utracie ostatnio dwóch dużych karpii przez g***iany flurcarbon piszę z pełną odpowiedzialnością - na tym nie ma co oszczędzać. A to wszystko sprzedawane 100m. za 20zł to zwykła żyłka która poleżała trochę obok tej z flurcarbonu ;p Na spinning mi flurcarbon nie przypasił.
Temat odgrzebany a i powtarzany kilkakrotnie. Sam dawno temu podjołem próbę robienia przyponów z myślą o szczupakach i koledzy z portalu mi to zdecydowanie odradzili po swoich stratach sporych ryb. Tego się trzymam i jeżeli szczupły to "metal" .
Fluorocarbon to shit."Zawodowcy" robią z tego przypony na sandacza, okonia itp. - oczywiście można tylko że trzeba być sadystą albo gościem absolutnie pewnym że w danej wodzie nie występuje szczupak.Na moich wodach szczupaczki trafiają się zawsze.Dzielą siedliska z rzecznym sandaczem i starorzeczowym okoniem.Towarzyszą tym rybom i są niemal pewnym przyłowem.Dlatego olewam argumenty o widoczności wolframu.Jak ma wziąć weźmie a nie zauważyłem żeby ten materiał rybom przeszkadzał mimo swych oczywistych ułomności.Muszę mieć pewność że szczupak którego zaciąłem nie obetnie przynęty aby potem przez wiele dni zdychać w męczarniach.Reszta jest wobec tego nie ważna i powyższy argument jak dla mnie przebija wszystko.A na marginesie producentom fluorocarbonu należy się soczysty kopniak w dupę za nabijanie ludzi w butelkę...Ja się już nie nabiorę.
W 100% zgadzam się z przedmówcami. Fluorocarbon wymyślił pacjent psychiatryka. Ja np. łowię już 2-gi sezon na nanofila firmy Berkley. Wytrzymuje spore obciążenia, ale wiązanie go, to porażka. Nawet węzły , które sugeruje producent, nie sprawdzają się.Ale w porównaniu z fluorocarbonem, to jest całkiem inna bajka.Co prawda, szału nie ma, dupy mi nie urwało, ale jestem z nano zadowolony.
Pytanie techniczne. W zeszłym sezonie zacząłem stosować przypony z fluorocarbonu do połowu szczupłych. Sprawdziły się rewelacyjnie.
Przypony kupowałem, grubości nie znam,(samoróbki bez oznaczeń) na moje oko z 0,60 może więcej ... trudno określić.
W zimowe wieczory postanowiłem zrobić zapas i robić samemu, raz taniej, dwa jest czym się zająć.
Zakupiłem fluorocarbon 0,45...ale teraz myślę czy nie zrobiłem błędu czy nie będzie za cieńki.
Jeśli któryś z Was koledzy używa-wiąże? Jakich używacie grubości ...czy 0,45 to nie za mało ...? Nie stosowałem tego materiału, Czy 45 ma szanse się sprawdzic czy szkoda ryzykować.
Z jednej strony fajniej jest co robić zimą i zaoszczędzić, z drugiej urwany szczupły sporej wielkości z winy przyponu to kilka dni bezsennych i plucia w brodę :)
Czy wyrzucić w kosz czy bawić się dalej?
Na przypony na szczupaka stosowałem z powodzeniem fluocarbon 0.3 wytrzymałość około 8 kg.W moim przypadku się sprawdził. Sama grubość jest właściwie bez znaczenia gdyż fluocarbon jest niewidoczny w wodzie, pozostaje dobrać więc jego wytrzymałość do żyłki głównej.
I niby co ?
Wytrzymywal zeby szczupaka ?. Ile zlowiles ryb w ktorych z pyska wystawal sam fluorocarbon ?
Osobiscie nie lowilem, ale kumpel ktory handluje sprzetem wedkarskim probowal fluorocarbonu jako przyponu na szczupaki przy polowie na muche. Efekt. 4 / 4 szczupaki obciely muche. Od tej pory tylko najcienszy wolfram.
Przypon fluorokarbonowy o grubości 0.45 z powodzeniem stosuję do robienia przywieszek dorszowych.
Nigdy nie widzialem pyska dorsza, ale wydaje mi sie ze zeby szczupaka a dorsza to drobna roznica.
Ale moze sie myle. W kazdym badz razie patrzac na zdjecia, wydaje sie ze szczupak ma jednak wiekszy arsenal
Przypony fluorocarbonowe do zestawów spinningowych
kolego nie stosuj żadnych fluorocarbonów. Ja testowałem grube ok 0,5 mm i jedna wielka lipa. Nie wyjąłem żadnego szczupaka który miałby przypon ten w pysku. Na szczupaka tylko wolfram lub stalka.
Nie do końca mogę się z Tobą zgodzić Kolego. Łowie już trochę na przyponach z fluocarbonu i nie narzekam. Na potwierdzenie masz w mojej galerii szczupłego 86cm na przyponie z fluocarbonu (jak dobrze pamiętam 0,45). Najgrubszy fluocarbon jakiego stosowałem to 0,50, ale bardziej odpowiada mi 0,45. Nie powiem że nie straciłem żadnego szczupłego, ale więcej wylądowało na brzegu. Fluocarbon teraz stosuję za każdym razem. No ale każdy bedzie uzywał tego co mu najbardziej odpowiada :-) Połamania :-)
A i dodam jeszcze że nie kupuję gotowych przyponów z fluocarbonu jakie są dostępne w sklepach ponieważ nie ufam za bardzo mocowaniom na końcach:-) kupuję fluocarbon na szpulach po 50m, cena w tamtym sezonie to było coś koło 40zł.
Jak na razie łowię od paru lat stosując na szczupaka tylko przypon fluorocarbonowy, jeszcze żaden szczupak tego mi nie odgryzł.
Jestem przeciwnikiem ponieważ za dużo fajnych ryb potraciłem przez to gówno. Po pierwsze możesz nie wycholować życiówki po drugie szczupły jak dobrze zagryzie to może paść z przynętą w przełyki. Szkoda ryby tym bardziej że pisanie iż szczupły lepiej bierze na "niewidoczną" linkę jest bzdurą. To gatunek któremu wisi czy jest żyłka, cienki wolfram czy linka do suszenia bielizny. Jak się rozpędzi to zawsze walnie. Dlatego nie warto narażać ryb na niepotrzebne męki i używać tylko stalki lub wolframu.
No dziekuje za opinie, jak widzę, sporo za i przeciw.
Co do fluorocarbonu znalazlem na necie coś takiego:
http://allegro.pl/fluorocarbon-0-45mm-16-4kg-japan-technology-okazja-i2078709949.html
Niby 100%, ktoś z Was to używał?
Osobiście po kilku szczupłych wymieniałem przypon.
Z moich obserwacji brań więcej...zdecydowanie z fluoro, ale ile klawiatur w ręku tyle opinii i za te dzięki.
Będę myślał dalej :)
No dziekuje za opinie, jak widzę, sporo za i przeciw.
Co do fluorocarbonu znalazlem na necie coś takiego:
http://allegro.pl/fluorocarbon-0-45mm-16-4kg-japan-technology-okazja-i2078709949.html
Niby 100%, ktoś z Was to używał?
Osobiście po kilku szczupłych wymieniałem przypon.
Z moich obserwacji brań więcej...zdecydowanie z fluoro, ale ile klawiatur w ręku tyle opinii i za te dzięki.
Będę myślał dalej :)
Sorki ale coś co kosztuje dyszkę za 100m nie jest prawdziwym fluorocarbonem a tylko 100% fluorocarbon ma wysoką odporność na ścieranie. Zresztą jak byk jest napisane "żyłka" a że z fluorocarbonem... To daje jej tylko lekko podwyższoną wytrzymałość cierną, nic więcej no i większą masę własną. Nie polecam, zresztą ten materiał nie nadaje się na szczupaki bo te potrafią nawet przegryźć cieniutki okoniowy wolfram, byłem świadkiem takiej sytuacji.
A tak z ciekawosci. Uzywa ktos przyponow tytanowych? Jaka macie opinie na ich temat?
Za 10 zl / 100m to to pewnie kolo fluorocarbonu co najwyzej lezalo. Nie kupuj tego g..a
Moj dobry kumpel ma sklep i sprowadza jeden z najlepszych na rynku USA fluo.
30 yardow kosztuje 39 zl (przy naprawde niewielkiej marzy). Wiem ile kosztuje w zakupie i ta allegrowa cena to nawet nie 30% tego co on musi zaplacic dostawcy.
Ja na szczupłego nie stosuję przyponów fruocarbonowych, bo są za drogie, no i nie ufam im. Nie raz przegryzły mi stalkę o wytrzymałości 10 kg, a co mówić o takiej żyłce...
Raz za eksperymentowałem z plecionką, przecież nożyczki maja problem ja przeciąć. A szczupak ok 3,2 kg, wziął, zrobił świecę i zanurkował, i było po przyponie. Walka trwała może z 10-15 sekund. I to był jedyny i ostatni raz jak zastosowałem coś takiego na przypon. Teraz tylko stalka, wymieniam ją jak tylko widzę jakieś ślady zużycia. Tanio i napewno skutecznie.
Pawelz, sum na tyko tarkę a przypony nawet stalowe nie zawsze wytrzymują walki z tymi osobnikami. Tu nie chodzi o ich długość, a raczej o ostrość, twardość jak i ułożenie w pysku, to działa jak tarnik...
Macie rację, tak sądziłem, że koło oryginału to nie leżało, trochę pochopnie kliknąłem kup teraz, nic to tylko 10 zł, przynajmniej ręcznik będzie na czym suszyć.
A tak z ciekawosci. Uzywa ktos przyponow tytanowych? Jaka macie opinie na ich temat?
Ja uzywam tytanowych przyponow Dragona, place 7zl za dwie sztuki i jestem b zadowolony. Sa b odporne na przetarcia, miekkie i nie zaginaja sie ani nie lamia :D
A tak z ciekawosci. Uzywa ktos przyponow tytanowych? Jaka macie opinie na ich temat?
Ja uzywam tytanowych przyponow Dragona, place 7zl za dwie sztuki i jestem b zadowolony. Sa b odporne na przetarcia, miekkie i nie zaginaja sie ani nie lamia :D
Dzieki, o to mi chodzilo :)
@DelTor0 - tytanowe Dragon"a za 7 PLN/ 2 szt? To chyba wypadły z pociągu lub podróba jak ten fluorocarbon 100m za 10 PLN. Dragon pakuje przypony tytanowe pojedynczo a innego rodzaju przypony po 2szt. Tytanowy przypon Dragon"a kosztuje ok.10-13 PLN w zależności od długości. Sam je stosuję i są bardzo dobrej jakości!
Polecam fluorocarbon szczegulnie na sandacze,dużo więcej brań....kilka szczupaków złowionych prze ze mnie najwiekszy 90 cm grubość 0,33 firmy maxx co prawda lipnej...40-50 cm łowione na 0,17 w bocznym troku:) tej samej firmy... przyszły rok też planuje na fluorocabonie:) Pozdrawiam...
Ja stosuje od tego sezonu Fluorocarbon Expert - rozmiar 0,50 mm, wytrzymałość 15,80 kg firmy traper - złapałem kilkanaście szczupaków w tym 6 wymiarowych największy około 60 cm. Żadnej straty (nie wiadomo jakby by było z naprawdę dużą sztuką). Po wędkowaniu sprawdzam tylko przypon i jak widzę ślady zębów to robię drugi. Pozdr.
Fluorocarbonowych przyponów firmy ,, Seaguar ,, o przekroju 0.285, używam przy Drop Shot. Na razie mnie nie zawiodła.
ja używam 0,3 i przez dwa lata zerwałem może trzy szczupaki, wcześniej stosowałem 0,23 i co drugi szczupak ucinał mi hak
nie łowie na spining ,nie moja metoda ,nie znam sie ale czytałem troche o fluoro karbonach bo jest stosowany czesto w karpiowaniu i podobno duza wiekszosc na rynku to nie fluoro karbony tak jak producenci piszą na opakowaniach tylko żyłki fluoropodobne które sa o wiele słabsze na przetarcia i moze w tym tkwi problem
wlasnie - trzeba uwazac zeby nie kupowac fluorocarbon COATED !!! - bo to wtedy zwykla zylka z powloka fluorocarbonowa - troche bardziej wytrzymala, ale niewidoczna - niestety tnie sie jak zwykla zylka
kupujcie tylko 100% fluorocarbon... !!
http://allegro.pl/zylka-jaxon-crocodile-fluorocarbon-0-35mm-150m-i2799162047.html
http://allegro.pl/zylka-konger-fluorocarbon-0-50-150m-mocna-gratis-i2735754597.html
pierwsze lepsze 2 przyklady zwyklej zylki z powloka fluorocarbonowa
od razu rzuca sie duzy napis fluorocarbon.. pewnie dlatego szczupaki tak latwo przegryzaja fluorocarbon...
Dzis przez flocarbon straciłem ładna rybę.Rada ,nigdy więcej nie założę tego świństwa.
Tyle mam do powiedzenia w tej sprawie.
Wolfram i wszystko w tej kwestii.
Masz kolego rację.
Ja łowiłem na 0.45 parę godzin, Do momentu gdy poczułem uderzenie z opadu zaciąłem i poczułem luz. Wcześniej wyholowałem 3 szczupłe, ale były płytko zacięte. Ja się wyłączyłem
Wyleczyłem miało być. Pozdrawiam
Na flurcarbon to w ogole trzeba uważać te tańszych firm to zwykły chłam. Miałem, dragona, miałem jaxona ... tragedia. Przypon 0,28 dragon (przy karpiówce, zdaję sobie sprawę na na spinning to mało) strzelał aż miło, byłem w stanie bez trudu zerwać go ręką ... na węzłach tragedia. Jaxonowski na szczęście żadnych problemów i plucia w brodę mi nie przysporzył bo grubości poniżej 0,20 ... okazały się zbyt słabe żeby dobrze zawiązać zestaw bo już strzelały a jak się udało to strzeliło po bodajże 2 rzucie obciążone 15g. ciężarkiem (dropshot) - TRAGEDIA. Przygotowuję właśnie krótki artykuł w którym zamierzam zrobić zasłużoną i rzetelną antyreklamę powyższym produktom. Teraz mam sufixa i widać różnicę. Po utracie ostatnio dwóch dużych karpii przez g***iany flurcarbon piszę z pełną odpowiedzialnością - na tym nie ma co oszczędzać. A to wszystko sprzedawane 100m. za 20zł to zwykła żyłka która poleżała trochę obok tej z flurcarbonu ;p Na spinning mi flurcarbon nie przypasił.
Temat odgrzebany a i powtarzany kilkakrotnie. Sam dawno temu podjołem próbę robienia przyponów z myślą o szczupakach i koledzy z portalu mi to zdecydowanie odradzili po swoich stratach sporych ryb. Tego się trzymam i jeżeli szczupły to "metal" .
Fluorocarbon to shit."Zawodowcy" robią z tego przypony na sandacza, okonia itp. - oczywiście można tylko że trzeba być sadystą albo gościem absolutnie pewnym że w danej wodzie nie występuje szczupak.Na moich wodach szczupaczki trafiają się zawsze.Dzielą siedliska z rzecznym sandaczem i starorzeczowym okoniem.Towarzyszą tym rybom i są niemal pewnym przyłowem.Dlatego olewam argumenty o widoczności wolframu.Jak ma wziąć weźmie a nie zauważyłem żeby ten materiał rybom przeszkadzał mimo swych oczywistych ułomności.Muszę mieć pewność że szczupak którego zaciąłem nie obetnie przynęty aby potem przez wiele dni zdychać w męczarniach.Reszta jest wobec tego nie ważna i powyższy argument jak dla mnie przebija wszystko.A na marginesie producentom fluorocarbonu należy się soczysty kopniak w dupę za nabijanie ludzi w butelkę...Ja się już nie nabiorę.
W 100% zgadzam się z przedmówcami. Fluorocarbon wymyślił pacjent psychiatryka. Ja np. łowię już 2-gi sezon na nanofila firmy Berkley. Wytrzymuje spore obciążenia, ale wiązanie go, to porażka. Nawet węzły , które sugeruje producent, nie sprawdzają się.Ale w porównaniu z fluorocarbonem, to jest całkiem inna bajka.Co prawda, szału nie ma, dupy mi nie urwało, ale jestem z nano zadowolony.