Przypony fluorocarbonowe do zestawów spinningowych

/ 14 komentarzy

Przypony fluorocarbonowe są drogie i przez to że nawet mały 'zębacz' może je uszkodzić niechętnie stosowane. Każdy kto stracił rybę przez tego typu przypon jeśli drugi raz go założy to raczej niechętnie. Zaletą fluorocarbonu oprócz małej widoczności w wodzie jest też jego sztywność co wskazuje ten materiał jako przypon podczas łowienia woblerami. Ponieważ ilość brań na wabik zamontowany na takim przyponie jest znacznie większa niż podczas stosowania wolframu czy stali, gra jest warta świeczki.

W ubiegłym sezonie podczas wyprawy na rodzinny 'turniej trzech jezior' który odbył się na początku listopada na jeziorach k. Iławy miałem sposobność użyć po raz pierwszy przyponu fluorocarbonowego przy połowach szczupaków. Próba zakończyła się niepowodzeniem bo niezły esox gumę odgryzł. W tym sezonie postanowiłem przetestować fluorocarbon ponownie ale już nie cienki o wytrzymałości ok. 8kg a gruby o mocy 20 kg. Okazało się że 4 pistoletowe szczupaczki ponacinały nawet ten gruby przypon na szczęście przynęty nie odgryzły.

To był mój jedyny taki przypon i musiałem założyć wolfram bojąc się że ponacinany nie utrzyma kolejnej ryby. W domu usunąłem uszkodzone fragmenty i zanurzyłem ten przypon 3 razy w gęstym Domaluksie. Przypon suszyłem pod obciążeniem 50gram by był prosty. Po wyschnięciu trzeciej warstwy ruszyłem na szczupakozaury. Okazało się że to było dobre rozwiązanie. Ilość brań przy użyciu fluorocarbonu pozostała na wysokim poziomie a 'otulina' z Domaluksu spełniła swoją rolę bardzo dobrze chroniąc rdzeń przyponu. Tak przygotowany fluorocarbon nie wymaga oględzin po każdym braniu szczupaka.

 


4.6
Oceń
(26 głosów)

 

Przypony fluorocarbonowe do zestawów spinningowych - opinie i komentarze

adleradler
0
Ciekawy artykuł . muszę wykorzystać Twoją wiedzę, gdyż korzystam z przyponów fluokarbonowych i wiele ich tracę . 5. (2009-05-18 11:01)
von_trzmielkevon_trzmielke
0
Jak widzę zdania są podzielone.
Jednak przetestuję.
Jak nie zapomnę to podziele się moimi spostrzeżeniami pod koniec sezonu. (2009-05-23 21:01)
Przemek238Przemek238
0
Ja je stosuje na okonie i stosuje przy tym wirówki (2009-05-27 16:18)
użytkownik10466użytkownik10466
+1
uzywalem tego scierwa jakis czas i nawet teraz na ten szajs nie spojrze,zaden fluorocarbon nie wytrzyma dlugiego holu esoxa,ponadto czesto po spudlowanym braniu lub samym pobiciu,myslimy ze nic sie nie stalo i nie ogladamy przyponu,a szczupacze zeby juz go pokaleczyly.tandetne sa tez mocowania ,pare mi peklo,2 podczas holu.sposob z lakierem moze i dobry,ja jednak sie sparzylem i im nie ufam chocby byly nawet zelazem oblane.pozdrawiam.piateczka za kombinowanie (2009-05-28 20:39)
romanoromano
0
No ciekawa sprawa z tym malowaniem ,trzeba spróbować .Ode mnie również piątka za malowanie i za rade oczywiście :) Pozdrawiam serdecznie !!! (2009-05-30 19:00)
kostekmarkostekmar
0
Jakoś nigdy nic takiego mnie nie spotkało. Może uzywaliście kiepskiej jakości przyponów? Nie wiem, ale na moich nie zauważyłem zadnych oznak po atakach szczupłych. Może dlatego, że łowię na duże woblery? (2009-07-30 21:46)
MigdalMigdal
0
Używam takich przyponów które sam robię i jestem zadowolony. Szczupaki które łowie to przypadki - akurat wpadnie to jest, przy połowie okoni i innych tego rodzaju ryb. (2009-08-13 09:42)
użytkownik27194użytkownik27194
0
.........przychylam sie do opinii poprzednika ,rówiez uzywam fluorocarbonu , czy przy łowieniu na spinning czy tez na zywca i nie miałem jeszcze przypadku przeciecia przyponu przez "szczupłego" zrobilismy kiedys wspólnie z kolegami eksperyment łowiac na "zywca" na trzy wedki ,dwie miały , "stalki i wolframy " a jedna fluorocarbon i na ta kolega miał brania .Moze to przypadek ale od tamtego czasu niedowiarki równiez zaczeły stosowac " fluorki " i nikt nie mówił o zerwaniach , no ale oczywiscie jest to moja opinia i nie wszyscy musza sie z nia zgadzac , u mnie za zangażowanie w temat "5" , połamania i pozdrawiam (2009-11-25 00:17)
użytkownik27194użytkownik27194
+1
"Przypony fluorocarbonowe są drogie i przez to że nawet mały 'zębacz' może je uszkodzić niechętnie stosowane." .....generalnie negujesz wartośc fluorocarbonu,w swoim artykule ," niezły esox gume odgryzł " .....moze warto pomyslec o długosci przyponu,moze ta guma została cała z przyponem "odgryziona " bo miał 10 cm zamiast 25 ..........a pózniej po " lakierowaniu " moc fluorocarbonu wzrosła ................moze masz racje , ale nie bardzo mi sie w to chce wierzyc ,fluorocarbon to fluorcarbon i zadna otulina go nie wzmocni tym bardziej lakierowanie , ale moze sie myle ............dałem 5 !!!!! (2009-11-25 00:27)
userandyuserandy
0
Do tej pory korzystałem z przyponów z fluorocarbonu montowanych samodzielnie przez doświadczonego wędkarza, grubość i sztywność duża ale w moich odczuciach brań dużo dużo więcej niz na wolfram. Co do ucięć nigdy mi się nie zdarzyło, poprostu zalecano mi po 2-3 szczupłych go wymienić...wymienialem i tak po 5-6, nic się nie działo...strat nie było.
(2011-12-10 16:16)
piotrbiniu83piotrbiniu83
0
Witam Ja nastawiając się na szczupaka przeważnie stosowałem przypony wolframowe, aczkolwiek czytając ten artykuł o fluocarbonie mam zamiar go przetestować i zobaczyć wyniki i jak one mi wyjdą w stosunku skuteczności. Mamy 21 wiek i innowacje technologicznie idą w zastraszającym tempie do przodu. Oczywiście narazie zbyt wiele o nich nie wiem - jak stosować/ jak dobierać itp. Myślę, że za pomocą tego forum poznam zasadę ich używania oraz technik połowu nimi. Artykuł mnie zaispirował do zmiany, bardzo mi się podoba więc 5/5 Pozdrawiam, Piotr (2012-03-04 21:04)
molltomollto
-1
Witajcie koledzy. Ja mam na jednym kołowrotku żyłkę fluocarbonową i muszę wam powiedzieć że zdecydowanie więcej brań jest na ten zestaw niż na zestaw z plecionką. Często trolinguję błystkami wahadłowymi, a te strasznie skręcają żyłkę, więc daje z 7 krętlików z agrafką co po części rozwiązuje problem skręcani i jest przy okazji przyponem ;) (2012-09-02 08:22)
tripodtripod
+1
Na rynku pod handlowym określeniem "fluorocarbon" sprzedaje się: żyłka fluorocarbonowa (czyli fluorocarbon), żyłka mono utwardzana (w różnym stopniu) cząsteczkami fluorocarbonu, żyłka mono utwardzana zewnętrzną powłoką fluorocarbonu, żyłkę mono udającą fluorocarbon, kiepską żyłkę fluorocarbonową, dobrą żyłkę fluorocarbonową. Jak widzicie, wybór jest duży :) A im taniej kupujecie "fluorocarbon", tym bardziej zbliżacie się do nabycia substytutu. Fluorocarbon w roli przyponu ochronnego przeciwko zębom szczupaka nadaje się dopiero od średnicy bliskiej 0,4 mm. Do przynęty Slider 10 stosuję przypon o średnicy prawie 0,50 mm i nigdy, nigdy szczupak - nawet metrówka - nie obciął (czytaj przeciął) mi uczciwie wyprodukowane fluorocarbonu. Trzeba pamiętać, że żyłka fluorocarbonowa jest mniej odporna na zrywanie niż żyłka mono, jednak przy średnicy 0,4 - 0,5 mm przyponu nie ma to znaczenia w praktyce. Kiedyś w sklepie znalazłem ofertę przyponów ochronnych fluorocarbonowych o średnicy 0,14 mm, w cenie za sztukę 4 zł - na taki pomysł wpadli Jaxon i Robinson. Ludzie brali to masowo (obsługa sklepu mi powiedziała), a potem masowo reklamowali :) Było to w czasach, gdy uczciwe robiony przypon fluorocarbonowy firmy Sufix o średnicy 0,30 mm kosztował 11 zł. Używam fluorocarbon na szpuli w już gotowe przypony Dragon. http://www.firmadragon.pl/oferta/przypony-i-agrafki/przypony-spinningowe?showall=&limitstart= pozdrawiam (2015-11-04 07:02)
SithSith
0
Nie używałem, ale czytając w internecie bardzo zróżnicowane opinie, jakoś nie mam zaufania. Osobiście preferuję tytanowe. (2015-11-04 07:41)

skomentuj ten artykuł