Niestety, muszę się zgodzić tym razem z Twoją opinią.
Tylko niestety ?.................
No właśnie Wiem że kol..Waldi Fish... rzadko tu jest, ale jak jest to zawsze coś podpowie dobrze cenię Go za parę bardzo dobrych rad. Ostatnio coś mniej kolegę widać i tak czasami coś palnie podnosząc ciśnienie i dając tym samym małe iskry zapłonowe i to nie tylko o Mastiffa chodzi.
Same gumofilce (mowa o obuwiu!) nie są złe, wręcz przeciwnie, natomiast gdy idą w parze z resztą w/w ubioru to jednak tworzą dość charakterystyczną całość.
Gumofilce są dobre :) Wiem, bo sam używam :) A chlewiarzy, co posprzątać po sobie nie raczą - do piachu. pozdrawiam Bartek
A ja się przyznam - tak, ze dwa razy mi się zdarzyło wyciąć badylka z tego co nad wodą rosło - jak zapomniałem podpórek z domku. Od tamtej pory, to wszystko mogę mieć w garażu, ale podpórki to w bagażniku na stałe jeżdżą. Bo ja nie lubię wycinać badylków - no czasami trzeba było, coś jak Wałęsa - nie chcem ale muszem.
>czytam te wasze madre pogawedki izastanawiam sie czy to jest teraz najwarzniejszy temat problem dopiero bedzie jak opadnie woda na terenach powodziowych zobaczycie prawdziwy kataklizm tysiace ryb narybkuw kalurzach smrud po utopionych zwierzetach to jest problem na pare miesiecy a nie pare potykow wbitych w brzeg czy pore butelek w wodzie moze o tym podyskutujemy ...roma...
Temat powodzi i jej skutków juz jest poruszany na wielu pokojach tematycznych. Przeglądnij, poczytaj i tam na ten temat możemy pogadać. Tutaj kolega @kibico narzucił temat akurat o podpórkach i o tym tu piszemy.
>czytam te wasze madre pogawedki izastanawiam sie czy to jest teraz najwarzniejszy temat problem dopiero bedzie jak opadnie woda na terenach powodziowych zobaczycie prawdziwy kataklizm tysiace ryb narybkuw kalurzach smrud po utopionych zwierzetach to jest problem na pare miesiecy a nie pare potykow wbitych w brzeg czy pore butelek w wodzie moze o tym podyskutujemy ...roma...
Kol. zmień pokój i nie błądz po labiryncie............ bo tu cię zjedzą.............
Jesli dobrze sie orientujesz na mapie, to ja właśnie mieszkam na zalanych terenach. I wiem mniej więcej kto, gdzie i co robi. Więc nie musisz mnie o tym zapewniać. W 97 roku czynnie uczestniczyłem w ratowaniu i niwelowaniu skutków powodzi, nawet własnej rodzinie nad Odrą i widziałem z bliska kto zyskuje, a kto podnosi swoją popularność i jakimi sposobami. A wyłapywanie ryb i wpuszczanie do rzek, również jest formą pomocy tym ludziom, bo zdechłe ryby leżące setkami w niedalekich sąsiedztwach ich domów, wiadomo jaki przyniosą skutek, a upały zaczęły sie już okrutne. Ekologa nie widziałem tam na oczy, polityków CAŁE STADA. Akurat wedkarze z kół w naszych rejonach nie dotkniętych zalaniami jeżdżą nad Odrę łowić ryby i w czynach społecznych wykonują różne prace na łowiskach, a ekolodzy podnoszą wrzawę jak trzeba chronić nietoperze w bunkrach w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym, albo bronią wilków zagryzających stada w hodowlach Danieli i Muflonów, czy krowy na pastwiskach, albo bobry podkopujące wały na Odrze, Wiśle, Warcie i nie tylko. A jeśli chodzi o ryby duszące się w kałużach na łąkach po schodzącej Odrze, to nikt z tym nic nie robi, albo przynajmniej o tym nie słychać w żadnych mediach, ekolodzy zwłaszcza, milczą. Teraz media mają kandydatów do koryta na swoich szpaltach i antenach. Za co byś sie nie zabrał w tym kraju, to zawsze otrzesz sie o jakąś gałąź polityki. Włącz tv, radio, albo otwórz gazetę, i zobacz czego i kogo w tej tragedii powodzi jest wiecej. A ekologów zero.
Witajcie! Sądzę, że mój wpis o poniższej treści został źle zrozumiany. "Niestety, muszę się zgodzić tym razem z Twoją opinią."
Wyraz niestety wcale nie miał oznaczać, że zgodzenie się z opinią Mastiffa przedstawioną wyżej przyszło mi z trudem, tylko z powodu faktu, że te negatywne zjawiska, które opisał mają miejsce w rzeczywistości.
Tomikan1129! Faktycznie teraz rzadziej tu zaglądam, ponieważ częściej wędkuję, a teraz jeszcze Mistrzostwa Świata w RPA się zaczęły i staram się oglądać jak najwięcej meczów. Czasem zdarzy mi się coś "palnąć", co może się nie spodobać, ale już taki mam charakter, że nigdy nie piszę czegoś w taki sposób, żeby się komuś przypodobać, tylko mam swoje zdanie. Jak zapewne wiecie, taka postawa nie sprzyja robieniu kariery gdziekolwiek, bo przełożeni z reguły nie lubią, jak ktoś ma własne, a tym bardziej odmienne zdanie.
Czasem zdarzy mi się coś "palnąć", co może się nie spodobać, ale już taki mam charakter, że nigdy nie piszę czegoś w taki sposób, żeby się komuś przypodobać, tylko mam swoje zdanie. Jak zapewne wiecie, taka postawa nie sprzyja robieniu kariery gdziekolwiek, bo przełożeni z reguły nie lubią, jak ktoś ma własne, a tym bardziej odmienne zdanie.
Jak są mądrzy przełożeni, to docenią, o ile krytyka jest zasadna i konstruktywna. A jak są głupi, to po co się z nimi męczyć? :)
z podpórki wyciętej z wierzby wyrośnie nowe drzewko, nie wycinam bo łowie głownie na spinning, ale nie widzę w tym nic zdrożnego zasadzić nowe drzewko ... pozdro :P
z podpórki wyciętej z wierzby wyrośnie nowe drzewko, nie wycinam bo łowie głownie na spinning, ale nie widzę w tym nic zdrożnego zasadzić nowe drzewko ... pozdro :P
Skoro ktoś tą podpórkę zostawił na ciekawej miejscówce dzisiaj, a jutro przyjdzie tam inny wedkarz ze swoimi podpórkami jak myślisz co on z nimi zrobi ???
Skoro ktoś tą podpórkę zostawił na ciekawej miejscówce dzisiaj, a jutro przyjdzie tam inny wedkarz ze swoimi podpórkami jak myślisz co on z nią zrobi ???
No raczej nie połamie na mniejsze i nie posadzi lasu wierzbowego....... :))) Będzie fajjjjjjjttttttt w krzaczory i tyle. :) Święta racja.
JA jak nie chcę mi się wyciągać swoich to kożystam i z tych wbitych, a jak już mi te przeszkadzją wbite i wyciągne swoje to albo kładę na bok albo przydają się przy ognisku :):)::):)
Biorąc pod uwagę sąsiedni temat założony przez kolegę Snipera. Wędkarze często wyłamują, wycinają krzaki aby w tym miejscu zrobić sobie łowisko i wstawić własne kupne podpórki
Biorąc pod uwagę sąsiedni temat założony przez kolegę Snipera. Wędkarze często wyłamują, wycinają krzaki aby w tym miejscu zrobić sobie łowisko i wstawić własne kupne podpórki
Skoro ktoś tą podpórkę zostawił na ciekawej miejscówce dzisiaj, a jutro przyjdzie tam inny wedkarz ze swoimi podpórkami jak myślisz co on z nimi zrobi ??? No raczej nie połamie na mniejsze i nie posadzi lasu wierzbowego....... :))) Będzie fajjjjjjjttttttt w krzaczory i tyle. :) Święta racja I twoja odpowiedz..................Ale wtedy większym wandalem będzie wędkarz posiadający własne podpórki.
ja tylko dodam że przez takie rosnące podpórki to w koninie na rzece warcie niema prawie miejsc do łowienia wszystko zarosło no i na jeziorach też liczba miejscówek maleje wszystkich zwolenników takich podpórek zapraszam nad wartę do mnie to dopiero by sobie p........li na tych co to wbili w rzekę pozdrawiam
Dobra postaram się bez skrutów myślowych zobrazować jak ja zrozumiałem ostatnie wypowiedzi: Ktoś urwał gałązkę i wbił w ziemię. Ona zaczęła puszczać i stała się drzewkiem. Przychodzi wędkarz z własnym sprzętem. Wyrywa(wycina) takie drzewko i fajt w krzaczory. Wtedy On niszczy całe drzewko a ten pierwszy urwał gałązkę. Dlatego w takim wypadku tego z własnymi podpórkami nazwałem wiekszym wandalem.
Dobra postaram się bez skrutów myślowych zobrazować jak ja zrozumiałem ostatnie wypowiedzi: Ktoś urwał gałązkę i wbił w ziemię. Ona zaczęła puszczać i stała się drzewkiem. Przychodzi wędkarz z własnym sprzętem. Wyrywa(wycina) takie drzewko i fajt w krzaczory. Wtedy On niszczy całe drzewko a ten pierwszy urwał gałązkę. Dlatego w takim wypadku tego z własnymi podpórkami nazwałem wiekszym wandalem.
Żle to zobrazowałeś kolego, ktos nie majacych własnych podpórek wycina a zatem niszczy drzewko, wbija w miejsćówke korzysta z nich, nastepnie odchodzi i je pozostawia. Nastepnego dnia przychodze ja ze swoimi podpórkami miejscówka jest szeroka na około jednaeg metra , wyjmuje pseudopodpórki i co robie .....wyrzucam za siebie chyba ze bedą wykorzystane do ogniska. PYTANIE JEST BANALNIE PROSTE KTO TU JEST WANDALEM JA CZY TEN KTO ZNISZCZYŁ DRZEWKO I ZROBIŁ PODPÓRKI
z podpórki wyciętej z wierzby wyrośnie nowe drzewko, nie wycinam bo łowie głownie na spinning, ale nie widzę w tym nic zdrożnego zasadzić nowe drzewko ... pozdro :P
No właśnie! Każdy chłop powinien w życiu wybudować dom, zasadzić drzewo i spłodzić potomka.
ciekawe gdzie wy będziecie za parę lat łowić jak nasadzicie drzewek w wodzie przyjedż do konina na wartę zobaczysz jak wygląda brzeg rzeki po takich sadzonkach nie idzie łapać
Heheh no ale Panowie, przybywacie nad wodę sadzić drzewa czy wędkować?:) Jeśli to drugie to polecam podpórki kupne, przeznaczone do tego celu. Wydatek 4zł za szt jeszcze nikogo nie doprowadziło do ruiny, kupione raz służą lata i eksploatowanie środowiska które i tak jest na wykończeniu jakieś mniejsze. Ja osobiście wyznaję zasadę, że miejsce do którego przychodzę nad wodę powinienem pozostawić w stanie niezmienionym tak więc w kwestii połamanych drzewek tudzież gałęzi porozrzucanych czy "zasadzonych w wodzie drzewek" jestem na NIE.
Heheh no ale Panowie, przybywacie nad wodę sadzić drzewa czy wędkować?:) Jeśli to drugie to polecam podpórki kupne, przeznaczone do tego celu. Wydatek 4zł za szt jeszcze nikogo nie doprowadziło do ruiny, kupione raz służą lata i eksploatowanie środowiska które i tak jest na wykończeniu jakieś mniejsze. Ja osobiście wyznaję zasadę, że miejsce do którego przychodzę nad wodę powinienem pozostawić w stanie niezmienionym tak więc w kwestii połamanych drzewek tudzież gałęzi porozrzucanych czy "zasadzonych w wodzie drzewek" jestem na NIE.
Baaaaa, nawet lepszym :) Oczywiście, że sadzenie drzewek zostawmy leśnikom. Wystarczy, że my ich niszczyć nie będziemy. Dobra podpórka kosztuje tyle co paczka fajek, albo dwa tanie browary.
NIe mowie ze drzewa lesne powinno sie przycinac ale drzewa owocowe rolnicy przycinaja co roku wiec w czym tu problem ? Ja za domem mam kawalek wlasnego lasu i co roku wszystkie drzewa sa systematycznie przycinane (galezie) i jakos nie widze zeby ucierpialy na tym, wrecz przeciwnie.
Po co zaraz porownywac drzewo do palca ?
Natomiast podporki z galezi to inna sprawa.
Jako podporki same z siebie z galezi mnie (to moja opinia) nie przeszkadzaja ale niestety wiekszosc takich podporek po skonczedniu wedkowania wala sie po brzegu a to juz jest nie w porzadku, ten kto ich uzywal to powinien je sprzatnac (odlozyc w "bezpieczne miejsce" lub zabrac ze soba) bo niby dlaczego My mamy je sprzatac po kims ? Ale tu znowu zawadzamy o wychowanie i kulture osobista takiego czlowieka.
Witam wszystkich długo mnie nie było ale to z braku czasu. Widzę że temat strasznie się rozwinął podczas mojej nieobecności, zaczęło się od patyka wbitego w ziemię a poszło w pijaństwo, ziemianki i modę nad wodą. Widzę że zacząłem ostry spór!
Ha ha. Fakt temat kolega rozwinął nie wąski, jak burza. Ale lepsze to niż : Jaka blacha na szczupaka? albo inne tego typu których po samym tytule nie chce się czytać!
Niestety, muszę się zgodzić tym razem z Twoją opinią.
Tylko niestety ?.................
Niestety, muszę się zgodzić tym razem z Twoją opinią.
Tylko niestety ?.................
No właśnie Wiem że kol..Waldi Fish... rzadko tu jest, ale jak jest to zawsze coś podpowie dobrze cenię Go za parę bardzo dobrych rad. Ostatnio coś mniej kolegę widać i tak czasami coś palnie podnosząc ciśnienie i dając tym samym małe iskry zapłonowe i to nie tylko o Mastiffa chodzi.
Bez urazy.
Same gumofilce (mowa o obuwiu!) nie są złe, wręcz przeciwnie, natomiast gdy idą w parze z resztą w/w ubioru to jednak tworzą dość charakterystyczną całość.
Gumofilce są dobre :) Wiem, bo sam używam :) A chlewiarzy, co posprzątać po sobie nie raczą - do piachu.
pozdrawiam
Bartek
A ja się przyznam - tak, ze dwa razy mi się zdarzyło wyciąć badylka z tego co nad wodą rosło - jak zapomniałem podpórek z domku. Od tamtej pory, to wszystko mogę mieć w garażu, ale podpórki to w bagażniku na stałe jeżdżą. Bo ja nie lubię wycinać badylków - no czasami trzeba było, coś jak Wałęsa - nie chcem ale muszem.
pozdrawiam
Bartek
>czytam te wasze madre pogawedki izastanawiam sie czy to jest teraz najwarzniejszy temat problem dopiero bedzie jak opadnie woda na terenach powodziowych zobaczycie prawdziwy kataklizm tysiace ryb narybkuw kalurzach smrud po utopionych zwierzetach to jest problem na pare miesiecy a nie pare potykow wbitych w brzeg czy pore butelek w wodzie moze o tym podyskutujemy ...roma...
Temat powodzi i jej skutków juz jest poruszany na wielu pokojach tematycznych. Przeglądnij, poczytaj i tam na ten temat możemy pogadać. Tutaj kolega @kibico narzucił temat akurat o podpórkach i o tym tu piszemy.
>czytam te wasze madre pogawedki izastanawiam sie czy to jest teraz najwarzniejszy temat problem dopiero bedzie jak opadnie woda na terenach powodziowych zobaczycie prawdziwy kataklizm tysiace ryb narybkuw kalurzach smrud po utopionych zwierzetach to jest problem na pare miesiecy a nie pare potykow wbitych w brzeg czy pore butelek w wodzie moze o tym podyskutujemy ...roma...
Kol. zmień pokój i nie błądz po labiryncie............ bo tu cię zjedzą.............
@Verdad,
Jesli dobrze sie orientujesz na mapie, to ja właśnie mieszkam na zalanych terenach. I wiem mniej więcej kto, gdzie i co robi. Więc nie musisz mnie o tym zapewniać. W 97 roku czynnie uczestniczyłem w ratowaniu i niwelowaniu skutków powodzi, nawet własnej rodzinie nad Odrą i widziałem z bliska kto zyskuje, a kto podnosi swoją popularność i jakimi sposobami. A wyłapywanie ryb i wpuszczanie do rzek, również jest formą pomocy tym ludziom, bo zdechłe ryby leżące setkami w niedalekich sąsiedztwach ich domów, wiadomo jaki przyniosą skutek, a upały zaczęły sie już okrutne. Ekologa nie widziałem tam na oczy, polityków CAŁE STADA. Akurat wedkarze z kół w naszych rejonach nie dotkniętych zalaniami jeżdżą nad Odrę łowić ryby i w czynach społecznych wykonują różne prace na łowiskach, a ekolodzy podnoszą wrzawę jak trzeba chronić nietoperze w bunkrach w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym, albo bronią wilków zagryzających stada w hodowlach Danieli i Muflonów, czy krowy na pastwiskach, albo bobry podkopujące wały na Odrze, Wiśle, Warcie i nie tylko. A jeśli chodzi o ryby duszące się w kałużach na łąkach po schodzącej Odrze, to nikt z tym nic nie robi, albo przynajmniej o tym nie słychać w żadnych mediach, ekolodzy zwłaszcza, milczą. Teraz media mają kandydatów do koryta na swoich szpaltach i antenach. Za co byś sie nie zabrał w tym kraju, to zawsze otrzesz sie o jakąś gałąź polityki. Włącz tv, radio, albo otwórz gazetę, i zobacz czego i kogo w tej tragedii powodzi jest wiecej. A ekologów zero.
Witajcie! Sądzę, że mój wpis o poniższej treści został źle zrozumiany.
"Niestety, muszę się zgodzić tym razem z Twoją opinią."
Wyraz niestety wcale nie miał oznaczać, że zgodzenie się z opinią Mastiffa przedstawioną wyżej przyszło mi z trudem, tylko z powodu faktu, że te negatywne zjawiska, które opisał mają miejsce w rzeczywistości.
Tomikan1129! Faktycznie teraz rzadziej tu zaglądam, ponieważ częściej wędkuję, a teraz jeszcze Mistrzostwa Świata w RPA się zaczęły i staram się oglądać jak najwięcej meczów. Czasem zdarzy mi się coś "palnąć", co może się nie spodobać, ale już taki mam charakter, że nigdy nie piszę czegoś w taki sposób, żeby się komuś przypodobać, tylko mam swoje zdanie. Jak zapewne wiecie, taka postawa nie sprzyja robieniu kariery gdziekolwiek, bo przełożeni z reguły nie lubią, jak ktoś ma własne, a tym bardziej odmienne zdanie.
Czasem zdarzy mi się coś "palnąć", co może się nie spodobać, ale już taki mam charakter, że nigdy nie piszę czegoś w taki sposób, żeby się komuś przypodobać, tylko mam swoje zdanie. Jak zapewne wiecie, taka postawa nie sprzyja robieniu kariery gdziekolwiek, bo przełożeni z reguły nie lubią, jak ktoś ma własne, a tym bardziej odmienne zdanie.
Jak są mądrzy przełożeni, to docenią, o ile krytyka jest zasadna i konstruktywna. A jak są głupi, to po co się z nimi męczyć? :)
b.
z podpórki wyciętej z wierzby wyrośnie nowe drzewko, nie wycinam bo łowie głownie na spinning, ale nie widzę w tym nic zdrożnego zasadzić nowe drzewko ... pozdro :P
A to podpórka do wędki na ciężki zestaw:)
No i nie jest to wierzba i drzewka nie budziet......
z podpórki wyciętej z wierzby wyrośnie nowe drzewko, nie wycinam bo łowie głownie na spinning, ale nie widzę w tym nic zdrożnego zasadzić nowe drzewko ... pozdro :P
Skoro ktoś tą podpórkę zostawił na ciekawej miejscówce dzisiaj, a jutro przyjdzie tam inny wedkarz ze swoimi podpórkami jak myślisz co on z nimi zrobi ???
Skoro ktoś tą podpórkę zostawił na ciekawej miejscówce dzisiaj, a jutro przyjdzie tam inny wedkarz ze swoimi podpórkami jak myślisz co on z nią zrobi ???
No raczej nie połamie na mniejsze i nie posadzi lasu wierzbowego....... :))) Będzie fajjjjjjjttttttt w krzaczory i tyle. :) Święta racja.
Ale wtedy większym wandalem będzie wędkarz posiadający własne podpórki.
Ale wtedy większym wandalem będzie wędkarz posiadający własne podpórki.
To znaczy..........
JA jak nie chcę mi się wyciągać swoich to kożystam i z tych wbitych, a jak już mi te przeszkadzją wbite i wyciągne swoje to albo kładę na bok albo przydają się przy ognisku :):)::):)
Biorąc pod uwagę sąsiedni temat założony przez kolegę Snipera. Wędkarze często wyłamują, wycinają krzaki aby w tym miejscu zrobić sobie łowisko i wstawić własne kupne podpórki
Biorąc pod uwagę sąsiedni temat założony przez kolegę Snipera. Wędkarze często wyłamują, wycinają krzaki aby w tym miejscu zrobić sobie łowisko i wstawić własne kupne podpórki
Odbiegasz od tematu .........
Coś mi się zdaje że temat jest o niszczeniu drzewek i krzewów a ja właśnie o tym
Skoro ktoś tą podpórkę zostawił na ciekawej miejscówce dzisiaj, a jutro przyjdzie tam inny wedkarz ze swoimi podpórkami jak myślisz co on z nimi zrobi ???
No raczej nie połamie na mniejsze i nie posadzi lasu wierzbowego....... :))) Będzie fajjjjjjjttttttt w krzaczory i tyle. :) Święta racja I twoja odpowiedz..................Ale wtedy większym wandalem będzie wędkarz posiadający własne podpórki.
ja tylko dodam że przez takie rosnące podpórki to w koninie na rzece warcie niema prawie miejsc do łowienia wszystko zarosło no i na jeziorach też liczba miejscówek maleje wszystkich zwolenników takich podpórek zapraszam nad wartę do mnie to dopiero by sobie p........li na tych co to wbili w rzekę pozdrawiam
Dobra postaram się bez skrutów myślowych zobrazować jak ja zrozumiałem ostatnie wypowiedzi: Ktoś urwał gałązkę i wbił w ziemię. Ona zaczęła puszczać i stała się drzewkiem. Przychodzi wędkarz z własnym sprzętem. Wyrywa(wycina) takie drzewko i fajt w krzaczory. Wtedy On niszczy całe drzewko a ten pierwszy urwał gałązkę. Dlatego w takim wypadku tego z własnymi podpórkami nazwałem wiekszym wandalem.
Dobra postaram się bez skrutów myślowych zobrazować jak ja zrozumiałem ostatnie wypowiedzi: Ktoś urwał gałązkę i wbił w ziemię. Ona zaczęła puszczać i stała się drzewkiem. Przychodzi wędkarz z własnym sprzętem. Wyrywa(wycina) takie drzewko i fajt w krzaczory. Wtedy On niszczy całe drzewko a ten pierwszy urwał gałązkę. Dlatego w takim wypadku tego z własnymi podpórkami nazwałem wiekszym wandalem.
Żle to zobrazowałeś kolego, ktos nie majacych własnych podpórek wycina a zatem niszczy drzewko, wbija w miejsćówke korzysta z nich, nastepnie odchodzi i je pozostawia. Nastepnego dnia przychodze ja ze swoimi podpórkami miejscówka jest szeroka na około jednaeg metra , wyjmuje pseudopodpórki i co robie .....wyrzucam za siebie chyba ze bedą wykorzystane do ogniska. PYTANIE JEST BANALNIE PROSTE KTO TU JEST WANDALEM JA CZY TEN KTO ZNISZCZYŁ DRZEWKO I ZROBIŁ PODPÓRKI
Hahahahahahahahaha, posikam sie zaraz, :))))
A sorki nie doczytałem w Twoim poście słów dzisiaj i jutro. Cały czas myślałem, że chodzi o drzewko już wyrośnięte z tej podpórki.
A sorki nie doczytałem w Twoim poście słów dzisiaj i jutro. Cały czas myślałem, że chodzi o drzewko już wyrośnięte z tej podpórki.
Nic sie nie stało .......
z podpórki wyciętej z wierzby wyrośnie nowe drzewko, nie wycinam bo łowie głownie na spinning, ale nie widzę w tym nic zdrożnego zasadzić nowe drzewko ... pozdro :P
No właśnie! Każdy chłop powinien w życiu wybudować dom, zasadzić drzewo i spłodzić potomka.
ciekawe gdzie wy będziecie za parę lat łowić jak nasadzicie drzewek w wodzie przyjedż do konina na wartę zobaczysz jak wygląda brzeg rzeki po takich sadzonkach nie idzie łapać
Heheh no ale Panowie, przybywacie nad wodę sadzić drzewa czy wędkować?:) Jeśli to drugie to polecam podpórki kupne, przeznaczone do tego celu. Wydatek 4zł za szt jeszcze nikogo nie doprowadziło do ruiny, kupione raz służą lata i eksploatowanie środowiska które i tak jest na wykończeniu jakieś mniejsze. Ja osobiście wyznaję zasadę, że miejsce do którego przychodzę nad wodę powinienem pozostawić w stanie niezmienionym tak więc w kwestii połamanych drzewek tudzież gałęzi porozrzucanych czy "zasadzonych w wodzie drzewek" jestem na NIE.
Heheh no ale Panowie, przybywacie nad wodę sadzić drzewa czy wędkować?:) Jeśli to drugie to polecam podpórki kupne, przeznaczone do tego celu. Wydatek 4zł za szt jeszcze nikogo nie doprowadziło do ruiny, kupione raz służą lata i eksploatowanie środowiska które i tak jest na wykończeniu jakieś mniejsze. Ja osobiście wyznaję zasadę, że miejsce do którego przychodzę nad wodę powinienem pozostawić w stanie niezmienionym tak więc w kwestii połamanych drzewek tudzież gałęzi porozrzucanych czy "zasadzonych w wodzie drzewek" jestem na NIE.
Baaaaa, nawet lepszym :) Oczywiście, że sadzenie drzewek zostawmy leśnikom. Wystarczy, że my ich niszczyć nie będziemy. Dobra podpórka kosztuje tyle co paczka fajek, albo dwa tanie browary.
NIe mowie ze drzewa lesne powinno sie przycinac ale drzewa owocowe rolnicy przycinaja co roku wiec w czym tu problem ? Ja za domem mam kawalek wlasnego lasu i co roku wszystkie drzewa sa systematycznie przycinane (galezie) i jakos nie widze zeby ucierpialy na tym, wrecz przeciwnie.
Po co zaraz porownywac drzewo do palca ?
Natomiast podporki z galezi to inna sprawa.
Jako podporki same z siebie z galezi mnie (to moja opinia) nie przeszkadzaja ale niestety wiekszosc takich podporek po skonczedniu wedkowania wala sie po brzegu a to juz jest nie w porzadku, ten kto ich uzywal to powinien je sprzatnac (odlozyc w "bezpieczne miejsce" lub zabrac ze soba) bo niby dlaczego My mamy je sprzatac po kims ? Ale tu znowu zawadzamy o wychowanie i kulture osobista takiego czlowieka.
Pozdrawiam !
Witam wszystkich długo mnie nie było ale to z braku czasu. Widzę że temat strasznie się rozwinął podczas mojej nieobecności, zaczęło się od patyka wbitego w ziemię a poszło w pijaństwo, ziemianki i modę nad wodą. Widzę że zacząłem ostry spór!
nigdy więcej nic niepowiem o podpórkach :)
Ha ha. Fakt temat kolega rozwinął nie wąski, jak burza. Ale lepsze to niż : Jaka blacha na szczupaka? albo inne tego typu których po samym tytule nie chce się czytać!
Poszlo o zachowanie osobiste a nie o ziemniaki :))