Wczoraj dwie godz. i też bez kontaktu z rybą. Spotkałem jeszcze gościa który kropy na spławik próbował łowić i już mnie wtedy trafiło (choć to woda nizinna) i jeszcze dodał że dzień wcześniej miał 3 szt takie 25 cm i zabrał, to już w ogóle mnie wkurzył. Dałem mu mały wykład i do domu. I jak nasze rzeki mają być rybne jak takie barany zabierają wszystko
Trzy rybki to może wziąć i wielka tragedia się nie stanie nikomu i to nie powód aby człowieka oczerniać, kiedyś było znacznie więcej wędkarzy, praktycznie każdy łowił,było zdecydowane bezprawie, ludzie brali co się dało a ryby było dla każdego. W tym że ktoś wziął trzy pstrągi nie szukałbym powodu broblemów dlaczego ryby biorą jak biorą lub jest ich ile jest.
Teraz jest moda na marudzenie, pójdzie jeden z drugim, chodzą dwie godziny i wielki płacz że ryby nie ma. Niech posiedzi jeden z drugim na jednym odcinku rzeki 10 lat i powie czy nie biorą i czy jest ryba. Czesto rozmawiam z miejscowymi po różnych wioskach i twierdza że ryba jest.
Osobiście łowię dla relaksu i przyjemności ale nikt mi nie powie że wracając do domu po pięciu godzinach łowienia nie mam prawa zjeść sobie swierzego chrupiącego pstrąga skropionego cytrynką do tego popijając winko:)
Jeszcze nie wpadłem w taką paranoje aby gonić do Tesco po hodowlanego nieświerzego pstrąga tylko z tego powodu bo tego złowionego musze wypuścić co do sztuki.
Owszem jest moda aby wszystko wracało do wody i nikt głośno nie powie że wziął rybę bo go na forum zlinczują, ja mówie otwarcie, dwoma sztukami na kolację dla mnie i narzeczonej nie pogardzę.
Trzy rybki to może wziąć i wielka tragedia się nie stanie nikomu i to nie powód aby człowieka oczerniać, kiedyś było znacznie więcej wędkarzy, praktycznie każdy łowił,było zdecydowane bezprawie, ludzie brali co się dało a ryby było dla każdego. W tym że ktoś wziął trzy pstrągi nie szukałbym powodu broblemów dlaczego ryby biorą jak biorą lub jest ich ile jest.
Teraz jest moda na marudzenie, pójdzie jeden z drugim, chodzą dwie godziny i wielki płacz że ryby nie ma. Niech posiedzi jeden z drugim na jednym odcinku rzeki 10 lat i powie czy nie biorą i czy jest ryba. Czesto rozmawiam z miejscowymi po różnych wioskach i twierdza że ryba jest.
Osobiście łowię dla relaksu i przyjemności ale nikt mi nie powie że wracając do domu po pięciu godzinach łowienia nie mam prawa zjeść sobie swierzego chrupiącego pstrąga skropionego cytrynką do tego popijając winko:)
Jeszcze nie wpadłem w taką paranoje aby gonić do Tesco po hodowlanego nieświerzego pstrąga tylko z tego powodu bo tego złowionego musze wypuścić co do sztuki.
Owszem jest moda aby wszystko wracało do wody i nikt głośno nie powie że wziął rybę bo go na forum zlinczują, ja mówie otwarcie, dwoma sztukami na kolację dla mnie i narzeczonej nie pogardzę.
Zgodzę się z kolegą, skoro w regulaminie jest , że można wziąść odpowiednią liczbę ryb danego rodzaju to znaczy, ze ktoś to ustalił i zdaje sobie sprawę jakie jest zarybienie. Jeśli byłoby małe pewnie liczba zabranych spadła by do zera i ktoś to kontroluje. Ja chodzę od stycznia bez wyników i trochę się już namarzłem i obiecałem sobie, że jak złapie go pierwszego kropka dużego oczywiście to specjalnie go wypuszczę i pogadam z nim, ze od tej pory ma się zawsze dla mnie złapać a ja będę darował mu życie:) ale to nie znaczy, że drugi wymiarowy nie padnie na stole w sosie cytrynowym z puree porowym.:)
Reasumując skoro można to niech bierze ale trzymajmy się wymiarów i obostrzeń :) pozdrawiam kolegów
Ja też póki co bez ryby w tym roku na dodatek w ten weekend poszły w wode i po drzewach dwa woblery i obrotówka którą miałem 10lat :P na szczeście nie jest wysoko i jak będzie cieplej to jadę z piłką ręczną przyciąć gałązkę :P a po jednego woblerka się wykąpie specjalnie. W tygodniu skończę pierwszą partię woblerów kolekcji wiosna/lato 2013 więc będzie czym rzucać:)
Ja też póki co bez ryby w tym roku na dodatek w ten weekend poszły w wode i po drzewach dwa woblery i obrotówka którą miałem 10lat :P na szczeście nie jest wysoko i jak będzie cieplej to jadę z piłką ręczną przyciąć gałązkę :P a po jednego woblerka się wykąpie specjalnie. W tygodniu skończę pierwszą partię woblerów kolekcji wiosna/lato 2013 więc będzie czym rzucać:)
Ja też póki co bez ryby w tym roku na dodatek w ten weekend poszły w wode i po drzewach dwa woblery i obrotówka którą miałem 10lat :P na szczeście nie jest wysoko i jak będzie cieplej to jadę z piłką ręczną przyciąć gałązkę :P a po jednego woblerka się wykąpie specjalnie. W tygodniu skończę pierwszą partię woblerów kolekcji wiosna/lato 2013 więc będzie czym rzucać:)
Ja też póki co bez ryby w tym roku na dodatek w ten weekend poszły w wode i po drzewach dwa woblery i obrotówka którą miałem 10lat :P na szczeście nie jest wysoko i jak będzie cieplej to jadę z piłką ręczną przyciąć gałązkę :P a po jednego woblerka się wykąpie specjalnie. W tygodniu skończę pierwszą partię woblerów kolekcji wiosna/lato 2013 więc będzie czym rzucać:)
Ja też póki co bez ryby w tym roku na dodatek w ten weekend poszły w wode i po drzewach dwa woblery i obrotówka którą miałem 10lat :P na szczeście nie jest wysoko i jak będzie cieplej to jadę z piłką ręczną przyciąć gałązkę :P a po jednego woblerka się wykąpie specjalnie. W tygodniu skończę pierwszą partię woblerów kolekcji wiosna/lato 2013 więc będzie czym rzucać:)
06.03.2013 kropek za kropkiem i wszystkie wymiarowe. Wspaniały dzień! Tylko pogratulowac, a mnie choroba dopadla:( na razie o kropku moge sobie pomarzyc.
co za bzdury ! i ty siebie nazywasz wędkarzem ! złowił nieregulaminowo na robale i jeszcze trzy a ty piszesz że nie szkodzi?! gdybym spotkał takiego gościa ktory jeszcze by się chwalił i był dumny że wykłusował trzy pstrągi to niech mnie kule biją wylądował by w rzece a potem na komisariacie :)
wczoraj złamałem spina i musiałem wziąć zapasowego o wysokiej gramaturze wyrzutu pieknie brały tylko że się spinały za sztywny kij.ogólnie jestem niezadowolony :)
Efekt niedzielnego,krótkiego wypadu to trzy ryby w granicach 40 cm,+ jedno niewcięte bicie,pozuje pierwszy,potem nastał armagedon-śnieżyca jak diabli,-7 st i zerwał się huragan jakowyś,wyjęcie aparatu spod kurtki byłoby samobójstwem:) Co dziwne-rzeka wyrażnie ożyła podczas tej zawieruchy,widoczność spadła jak diabli,wicher słał wabiki gdzie chciał,oczu nie szło podnieść do góry,a przez godzinę (bo tyle wytrzymałem) podebrałem 2 szt i jednego nie wciąłem.Ogólnie-ryby się ruszyły po krókim 2-3 tygodniowym słabszym okresie brań,zmieniły stanowiska,rodzaj pokaarmu,teraz prym wiodą żaby,wobki-niet...:)
Witam ! HEHEHE Gratuluje wytrzymałości no i kropka , ja też w sobotę albo w niedziele miałem wyskoczyć gdzieś ale jednak odpuściłem w ten armagedon :) . Ten weekend ma być w miarę ok to trzeba będzie wyskoczyć . Pozdrawiam !
dlatego właśnie nie ma ryb w wodach bo łowią niedoinformowani ludzie . A dlatego wykłusował bo; złowionego pstrąga na robala powinien szybciutko wypuścić ,niewymiarowe to dwa a trzy to limit !
Dlaczego wykłusował na robala jak to woda nizinna była?? To że niewymiarowe to już przestępstwo!
To fakt że zmieniły stanowiska i na wobki mizernie a na żabki nie próbowałem, ale może jutro choć chwilę bo urlop mi się kończy :-)
To spróbuj,podaj żabę pod drugi brzeg,nie ściągaj tylko kontroluj spływ,pod twoim brzegiem zatrzymaaj ją na chwilę,pograj nią,pozwól spłynąć meter,może dwa...I tak do skutku...Ja zawsze starałem sie podrabiać naturę,oryginalne żabska są niemrawe,nie płyną jak szalone,nurt je niesie,jak wskoczy do wody to powalczy tylko chwilę,potem spłynie...Zimne pstrągi nie są pełne agresji jak ich letnie odpowiedniki,rzadko pogonią przynetę,wolą poczekać i nie trawić niepotrzebnie energi na woblera śmigającego nurtem. Teraz stoją zawsze na ciemnym podłożu,jeszcze po trochu na spowolnieniach,trochę przy bystrzach,lubią teraz okolice brzegów nie głównego nurtu.Czatują na żaby budzące się po zimie. Swoje płazy zbroję zawsze w płaskie,lekkie główki-2-3 grmax,lekko podginam je do góry aby główka zadziałała jak ster wynosząc żabkę ku powierzchni,tak żebym ją widział i grał nią dobrze.To nic że pod nią metr wody,potok predzej zaatakuje przzynetę którą ma nad głową niż tą na wysokoścci pyska.
Witam ! Ja dzisiaj byłem na chwileczkę i lipa , wiało było dosyć zimno i jeszcze na dodatek kra płynęła a kropy się pochowały i zero kontaktu z nimi :( Kiedy ta wiosna w końcu przylezie ? Pozdrawiam!
Witam! Dzisiaj 4 godz na naszym ciurku z kolegą kobikobi1, ja cztery krótkie kolega dwa krótkie i wyjście jednego pod 40. Nadzieje wielkie wyniki mizerne:(
Witajcie dziś pstrągom zafundowałem zimowy nalot owadów:D
Co prawda miały to daleko ale jednego większego 30+ wyprowadziłem z nory. Podpłyną
i odprowadził około metra jednak bez agresji .To wystarczyło by machać sznurem we wszystkie strony przez przeszło 3 godziny .Efekt to jeden 20staczek cóż ważne że otwarłem "sznurowanie wody" :)
Witam. Mam przyjemność pierwszy raz pisać na forum,jednak treść i zdjęcia pięknych rybek obserwuję od początku.Nigdy nie interesowałem się spiningiem,a co za tym idzie w odstawce był też pstrąg. Od kilkunastu lat bawię się z muchą i rybką nr 1 dla mnie jest lipień.Jednak zimą siedząc i rozmyślając jak to długo będzie trzeba znowuż czekać do tego czerwca,by móc sobie połowić jakiś nieznany głos przemówił do mnie spróbuj, może akurat i tak zaczęło się. Godziny przy komputerze,kolejne na kompletowaniu sprzętu i tak pełen optymizmu wyruszyłem nad wodę. Pierwsza wyprawa jeden spad i jedno odprowadzenie przynęty pod nogi,jednak zapał nie zmalał,a wręcz przeciwnie.Druga wyprawa 4 godz bez kontaktu z rybką. W sobotę postanowiłem spróbować po raz kolejny efekt jeden trzydziestaczek,ale jakże ważny,bo ten pierwszy. Ta rybka udowodniła mi,że warto spróbować czegoś nowego a lepsze dni i większe rybki przyjdą z czasem. Pozdrawiam wszystkich, którzy poświęcili trochę czasu na czytanie i życzę udanego sezonu.
Brawo kolego,ja kilka dni temu złowiłem swoje pierwsze w życiu tęczaki,mam juz na koncie potokowce.Moje teczaki są w wątku kanał ciepły dolna odra. Pozdro i sukcesów życzę
Początek marca ok, parę ładnych kropek kilka mniejszych i jeden 42cm (polecam filmik mój filmik http://www.youtube.com/watch?v=yPcMzJp9ME0 ) Koniec marca niestety bez brań :(.
za to idąc popołudniu zapewne Twoim śladem zabrakło mi jakiegokolwiek kontaktu z rybą:D
Dzisiaj to wszędzie rybki były górą ale wczoraj na Bobrze w Wojanowie na brak brań nie mogłem narzekać.
Ja znowu w sobotę na Bobrze na odcinku Bobrów-Wojanów zero kontaktu z rybą (spining).
Kolega też ze spiningiem miał jeden spad (ponad 30cm) przy samych nogach, drugi gówniarz niezacięty i jakieś pobicie.
Drugi kolega (muchówka) miał dwa może trzy pobicia na tonącą przynętę.
Wczoraj dwie godz. i też bez kontaktu z rybą. Spotkałem jeszcze gościa który kropy na spławik próbował łowić i już mnie wtedy trafiło (choć to woda nizinna) i jeszcze dodał że dzień wcześniej miał 3 szt takie 25 cm i zabrał, to już w ogóle mnie wkurzył. Dałem mu mały wykład i do domu. I jak nasze rzeki mają być rybne jak takie barany zabierają wszystko
Trzy rybki to może wziąć i wielka tragedia się nie stanie nikomu i to nie powód aby człowieka oczerniać, kiedyś było znacznie więcej wędkarzy, praktycznie każdy łowił,było zdecydowane bezprawie, ludzie brali co się dało a ryby było dla każdego. W tym że ktoś wziął trzy pstrągi nie szukałbym powodu broblemów dlaczego ryby biorą jak biorą lub jest ich ile jest.
Teraz jest moda na marudzenie, pójdzie jeden z drugim, chodzą dwie godziny i wielki płacz że ryby nie ma. Niech posiedzi jeden z drugim na jednym odcinku rzeki 10 lat i powie czy nie biorą i czy jest ryba. Czesto rozmawiam z miejscowymi po różnych wioskach i twierdza że ryba jest.
Osobiście łowię dla relaksu i przyjemności ale nikt mi nie powie że wracając do domu po pięciu godzinach łowienia nie mam prawa zjeść sobie swierzego chrupiącego pstrąga skropionego cytrynką do tego popijając winko:)
Jeszcze nie wpadłem w taką paranoje aby gonić do Tesco po hodowlanego nieświerzego pstrąga tylko z tego powodu bo tego złowionego musze wypuścić co do sztuki.
Owszem jest moda aby wszystko wracało do wody i nikt głośno nie powie że wziął rybę bo go na forum zlinczują, ja mówie otwarcie, dwoma sztukami na kolację dla mnie i narzeczonej nie pogardzę.
Trzy rybki to może wziąć i wielka tragedia się nie stanie nikomu i to nie powód aby człowieka oczerniać, kiedyś było znacznie więcej wędkarzy, praktycznie każdy łowił,było zdecydowane bezprawie, ludzie brali co się dało a ryby było dla każdego. W tym że ktoś wziął trzy pstrągi nie szukałbym powodu broblemów dlaczego ryby biorą jak biorą lub jest ich ile jest.
Teraz jest moda na marudzenie, pójdzie jeden z drugim, chodzą dwie godziny i wielki płacz że ryby nie ma. Niech posiedzi jeden z drugim na jednym odcinku rzeki 10 lat i powie czy nie biorą i czy jest ryba. Czesto rozmawiam z miejscowymi po różnych wioskach i twierdza że ryba jest.
Osobiście łowię dla relaksu i przyjemności ale nikt mi nie powie że wracając do domu po pięciu godzinach łowienia nie mam prawa zjeść sobie swierzego chrupiącego pstrąga skropionego cytrynką do tego popijając winko:)
Jeszcze nie wpadłem w taką paranoje aby gonić do Tesco po hodowlanego nieświerzego pstrąga tylko z tego powodu bo tego złowionego musze wypuścić co do sztuki.
Owszem jest moda aby wszystko wracało do wody i nikt głośno nie powie że wziął rybę bo go na forum zlinczują, ja mówie otwarcie, dwoma sztukami na kolację dla mnie i narzeczonej nie pogardzę.
Zgodzę się z kolegą, skoro w regulaminie jest , że można wziąść odpowiednią liczbę ryb danego rodzaju to znaczy, ze ktoś to ustalił i zdaje sobie sprawę jakie jest zarybienie. Jeśli byłoby małe pewnie liczba zabranych spadła by do zera i ktoś to kontroluje.
Ja chodzę od stycznia bez wyników i trochę się już namarzłem i obiecałem sobie, że jak złapie go pierwszego kropka dużego oczywiście to specjalnie go wypuszczę i pogadam z nim, ze od tej pory ma się zawsze dla mnie złapać a ja będę darował mu życie:) ale to nie znaczy, że drugi wymiarowy nie padnie na stole w sosie cytrynowym z puree porowym.:)
Reasumując skoro można to niech bierze ale trzymajmy się wymiarów i obostrzeń :)
pozdrawiam kolegów
Ja też póki co bez ryby w tym roku na dodatek w ten weekend poszły w wode i po drzewach dwa woblery i obrotówka którą miałem 10lat :P na szczeście nie jest wysoko i jak będzie cieplej to jadę z piłką ręczną przyciąć gałązkę :P a po jednego woblerka się wykąpie specjalnie. W tygodniu skończę pierwszą partię woblerów kolekcji wiosna/lato 2013 więc będzie czym rzucać:)
Ja też póki co bez ryby w tym roku na dodatek w ten weekend poszły w wode i po drzewach dwa woblery i obrotówka którą miałem 10lat :P na szczeście nie jest wysoko i jak będzie cieplej to jadę z piłką ręczną przyciąć gałązkę :P a po jednego woblerka się wykąpie specjalnie. W tygodniu skończę pierwszą partię woblerów kolekcji wiosna/lato 2013 więc będzie czym rzucać:)
Ja też póki co bez ryby w tym roku na dodatek w ten weekend poszły w wode i po drzewach dwa woblery i obrotówka którą miałem 10lat :P na szczeście nie jest wysoko i jak będzie cieplej to jadę z piłką ręczną przyciąć gałązkę :P a po jednego woblerka się wykąpie specjalnie. W tygodniu skończę pierwszą partię woblerów kolekcji wiosna/lato 2013 więc będzie czym rzucać:)
Ja też póki co bez ryby w tym roku na dodatek w ten weekend poszły w wode i po drzewach dwa woblery i obrotówka którą miałem 10lat :P na szczeście nie jest wysoko i jak będzie cieplej to jadę z piłką ręczną przyciąć gałązkę :P a po jednego woblerka się wykąpie specjalnie. W tygodniu skończę pierwszą partię woblerów kolekcji wiosna/lato 2013 więc będzie czym rzucać:)
Ja też póki co bez ryby w tym roku na dodatek w ten weekend poszły w wode i po drzewach dwa woblery i obrotówka którą miałem 10lat :P na szczeście nie jest wysoko i jak będzie cieplej to jadę z piłką ręczną przyciąć gałązkę :P a po jednego woblerka się wykąpie specjalnie. W tygodniu skończę pierwszą partię woblerów kolekcji wiosna/lato 2013 więc będzie czym rzucać:)
Uppps :D proszę o usunięcie
Koledzy, nie chodziło o to że zabrał trzy bo co do tego to zgadzam się z wami, ale dlaczego niewymiarowe
Koledzy, nie chodziło o to że zabrał trzy bo co do tego to zgadzam się z wami, ale dlaczego niewymiarowe
Wybacz nie doczytałem.....
za karę proponuję obciąć brakujące cm z jego męskości :)
Pasuje?
Wczoraj 5 godz. i tylko jedno wyjście
06.03.2013 kropek za kropkiem i wszystkie wymiarowe. Wspaniały dzień!
06.03.2013 kropek za kropkiem i wszystkie wymiarowe. Wspaniały dzień!
Tylko pogratulowac, a mnie choroba dopadla:( na razie o kropku moge sobie pomarzyc.
witam to taki sobie kropek złowiony2013 03 03 57cm 2,12kg mój rekord
co za bzdury ! i ty siebie nazywasz wędkarzem ! złowił nieregulaminowo na robale i jeszcze trzy a ty piszesz że nie szkodzi?! gdybym spotkał takiego gościa ktory jeszcze by się chwalił i był dumny że wykłusował trzy pstrągi to niech mnie kule biją wylądował by w rzece a potem na komisariacie :)
wczoraj złamałem spina i musiałem wziąć zapasowego o wysokiej gramaturze wyrzutu pieknie brały tylko że się spinały za sztywny kij.ogólnie jestem niezadowolony :)
Dlaczego wykłusował na robala jak to woda nizinna była?? To że niewymiarowe to już przestępstwo!
Efekt niedzielnego,krótkiego wypadu to trzy ryby w granicach 40 cm,+ jedno niewcięte bicie,pozuje pierwszy,potem nastał armagedon-śnieżyca jak diabli,-7 st i zerwał się huragan jakowyś,wyjęcie aparatu spod kurtki byłoby samobójstwem:) Co dziwne-rzeka wyrażnie ożyła podczas tej zawieruchy,widoczność spadła jak diabli,wicher słał wabiki gdzie chciał,oczu nie szło podnieść do góry,a przez godzinę (bo tyle wytrzymałem) podebrałem 2 szt i jednego nie wciąłem.Ogólnie-ryby się ruszyły po krókim 2-3 tygodniowym słabszym okresie brań,zmieniły stanowiska,rodzaj pokaarmu,teraz prym wiodą żaby,wobki-niet...:)
Witam ! HEHEHE Gratuluje wytrzymałości no i kropka , ja też w sobotę albo w niedziele miałem wyskoczyć gdzieś ale jednak odpuściłem w ten armagedon :) . Ten weekend ma być w miarę ok to trzeba będzie wyskoczyć . Pozdrawiam !
To fakt że zmieniły stanowiska i na wobki mizernie a na żabki nie próbowałem, ale może jutro choć chwilę bo urlop mi się kończy :-)
dlatego właśnie nie ma ryb w wodach bo łowią niedoinformowani ludzie . A dlatego wykłusował bo; złowionego pstrąga na robala powinien szybciutko wypuścić ,niewymiarowe to dwa a trzy to limit !
Dlaczego wykłusował na robala jak to woda nizinna była?? To że niewymiarowe to już przestępstwo!
To fakt że zmieniły stanowiska i na wobki mizernie a na żabki nie próbowałem, ale może jutro choć chwilę bo urlop mi się kończy :-)
To spróbuj,podaj żabę pod drugi brzeg,nie ściągaj tylko kontroluj spływ,pod twoim brzegiem zatrzymaaj ją na chwilę,pograj nią,pozwól spłynąć meter,może dwa...I tak do skutku...Ja zawsze starałem sie podrabiać naturę,oryginalne żabska są niemrawe,nie płyną jak szalone,nurt je niesie,jak wskoczy do wody to powalczy tylko chwilę,potem spłynie...Zimne pstrągi nie są pełne agresji jak ich letnie odpowiedniki,rzadko pogonią przynetę,wolą poczekać i nie trawić niepotrzebnie energi na woblera śmigającego nurtem. Teraz stoją zawsze na ciemnym podłożu,jeszcze po trochu na spowolnieniach,trochę przy bystrzach,lubią teraz okolice brzegów nie głównego nurtu.Czatują na żaby budzące się po zimie.
Swoje płazy zbroję zawsze w płaskie,lekkie główki-2-3 grmax,lekko podginam je do góry aby główka zadziałała jak ster wynosząc żabkę ku powierzchni,tak żebym ją widział i grał nią dobrze.To nic że pod nią metr wody,potok predzej zaatakuje przzynetę którą ma nad głową niż tą na wysokoścci pyska.
Jutro wypróbuję, tylko że mam same zielone a coś mi instynkt mówi że lepiej na brązowe
Co jest Panowie! nie chodzicie na kropy:-) Po dzisiejszym wypadzie tylko kontakt wzrokowy
cały tydzień co drugi dzień bez kontaktu czy się obraziły?
Witam ! Ja dzisiaj byłem na chwileczkę i lipa , wiało było dosyć zimno i jeszcze na dodatek kra płynęła a kropy się pochowały i zero kontaktu z nimi :( Kiedy ta wiosna w końcu przylezie ? Pozdrawiam!
Witam! Dzisiaj 4 godz na naszym ciurku z kolegą kobikobi1, ja cztery krótkie kolega dwa krótkie i wyjście jednego pod 40. Nadzieje wielkie wyniki mizerne:(
Pozdrawiam!!!
Witajcie dziś pstrągom zafundowałem zimowy nalot owadów:D Co prawda miały to daleko ale jednego większego 30+ wyprowadziłem z nory. Podpłyną i odprowadził około metra jednak bez agresji .To wystarczyło by machać sznurem we wszystkie strony przez przeszło 3 godziny .Efekt to jeden 20staczek cóż ważne że otwarłem "sznurowanie wody" :)
Może było by lepiej ale ktoś łowił wcześniej i popłoszył "moje" bestie, dodatkowo latały kaczki i marzły przelotki.
A to powrót "agresora" do wody .Obiecał ze w 2015 da Mi popalić :)
Dziś dwa spady jeden wyjęty, niestety nie wymiarowy.
Rzeka Szreniawa
Witam.
Mam przyjemność pierwszy raz pisać na forum,jednak treść i zdjęcia pięknych rybek obserwuję od początku.Nigdy nie interesowałem się spiningiem,a co za tym idzie w odstawce był też pstrąg. Od kilkunastu lat bawię się z muchą i rybką nr 1 dla mnie jest lipień.Jednak zimą siedząc i rozmyślając jak to długo będzie trzeba znowuż czekać do tego czerwca,by móc sobie połowić jakiś nieznany głos przemówił do mnie spróbuj, może akurat i tak zaczęło się. Godziny przy komputerze,kolejne na kompletowaniu sprzętu i tak pełen optymizmu wyruszyłem nad wodę. Pierwsza wyprawa jeden spad i jedno odprowadzenie przynęty pod nogi,jednak zapał nie zmalał,a wręcz przeciwnie.Druga wyprawa 4 godz bez kontaktu z rybką. W sobotę postanowiłem spróbować po raz kolejny efekt jeden trzydziestaczek,ale jakże ważny,bo ten pierwszy. Ta rybka udowodniła mi,że warto spróbować czegoś nowego a lepsze dni i większe rybki przyjdą z czasem. Pozdrawiam wszystkich, którzy poświęcili trochę czasu na czytanie i życzę udanego sezonu.
Brawo kolego,ja kilka dni temu złowiłem swoje pierwsze w życiu tęczaki,mam juz na koncie potokowce.Moje teczaki są w wątku kanał ciepły dolna odra.
Pozdro i sukcesów życzę
Początek marca ok, parę ładnych kropek kilka mniejszych i jeden 42cm (polecam filmik mój filmik http://www.youtube.com/watch?v=yPcMzJp9ME0 ) Koniec marca niestety bez brań :(.
Generalnie po wpisach wnioskuję że wszędzie jest spadek ilości brań i kropy w większości przypadków chyba zmieniły stanowiska.
Byłem dzisiaj,dona odra w Gryfinie 1 teczowy 25cm,oczywiście pływa w wodzie dalej dodatkowo okonki.Oto tęczak:
I druga fotka
Na razie lipa topniejący śnieg wywindował poziom wody ostro w górę więc odpuszczam.
Dodatkowo płynie straszny syf z dróg.
Mam nadzieję że zleci do tej soboty/niedzieli.
Dziś lipa jedyny kontakt z pstrągiem to ten na foto :(
wygląda na to że to robota wydry
Dziś jeden 38cm rzeka Szreniawa
Dziś jeden 38cm rzeka Szreniawa
Dziś jeden 38cm rzeka Szreniawa
Dziś jeden 38cm rzeka Szreniawa
Ładny :)
Ja wczoraj dwa małe pobicia i tyle .Duże nawet się nie pokazały a skakałem po bełtach jak lis po norach :)
skoro gość wzioł niewymiarki to gdzie u niego męskość i z czego ciąć
Witam ! Dzisiejszy wypad dosyć udany , temperatura na plusie i kropy zaczęły gryź :) parę sztuk się skusiło :)
To najmniejszy :)
Tu jedna trzydziestka :)