Reklama
  • kutwa-run12011-02-07 10:14:01

    Jak zwykle prowadzenie rejestru połowów budzi wiele kontrowersji a moim skromnym zdaniem jest całkowicie pozbawione sensu. Ja jeśli cokolwiek robię zawsze zadaję sobie pytanie czemu ma to służyc.Otóż twierdzę że nasze pisanie nie służy nikomu ani niczemu. Jeśli cokolwiek robimy ma to pomóc nam i innym. Dlaczego o tym piszę? Otóż wielu z nas poszukuje informacji na temat jakiegoś łowiska( jedziemy akurat tam na wczasy). Wpisujemy do wyszukiwarki i najczęściej otrzymujemy ogólne dane. Czy nie byłoby lepiej gdybyśmy się dowiedzieli jakie są tam ryby, najczęściej wyciągane i w jakich ilościach a co najważniejsze dane aktualne, z poprzedniego roku. Czy jest to możliwe? Otóż jest. Wpisujemy np. "wędkarstwo jez. X" i wyskakują nam aktualne wiadomości. Jest jednak jeden warunek. Okręgi wędkarskie będą wykorzystywały nasze rejestry połowów to znaczy w formie tabel będą informacje na temat danego akwenu z wyszczególnioną ilością złowionych ryb w poszczególnych gatunkach. Takie informacje następnie wrowadzic do internetu. Mam pytanie: czy wtedy nasze wypełnianie rejestrów połowów ma sens?

  • Jędrula 2011-02-07 10:43:14

    Powiem Ci kolego , że ten temat był poruszany na ty forum już kilkanaście razy i zazwyczaj kończył się awanturą . Co do sensu wypełniani to jest oczywiście wielki bo na podstawie rejestrów okręgi wiedzą gdzie zarybiać , gdzie łowi się więcej a gdzie mniej ryb . Tobie chodzi o pomysł na informator który faktycznie można by zrobić przy pomocy naszych rejestrów ale skąd kolego wziąć na to kasę ? Kto i za ile miałby taką bazę utworzyć , jak miałaby ona być aktualizowana i kto to miałby robić ? Niiiieee kolego jak mówią czesi ""...neeee to se ne da "" .

  • Amitaf 2011-02-07 13:38:52

    Już raz umieściłeś ten wpis tylko na blogu i masz odpowiedzi. Nie wiem po co powtarzasz ten sam wpis?

  • JaroDaw 2011-02-07 14:42:57

    no i jeszcze jedno pytanie , gdyby tak opublikować dane jakiegoś fajnego, rybnego łowiska, na następny rok nic by z niego nie zostało.

  • Reklama
  • 1z2z3z4 2011-02-07 17:07:52

    no i jeszcze jedno pytanie , gdyby tak opublikować dane jakiegoś fajnego, rybnego łowiska, na następny rok nic by z niego nie zostało.


    zgadzam się z Kolegą
     sam rejestr tez ma sens - tak jak to stwierdził Kol. Jędrula

  • radekszumocki 2011-02-08 06:42:12

    Tak macie panowie rację to temat który zazwyczaj kończy się awanturą,nie sądzę a wielu wędkarzy myśli że ustawodawca dodał ten punkt do wykroczeń by strażnicy mieli jeszcze jeden haczyk na wędkarza by go ukarać ,osobiście za to wykroczenie na podległym mi terenie do kontroli nie ukarałem żadnego wędkarza.Jednak my jako wędkarze wypełniając te rejestry mamy prawo widzieć nad wodą i wodzie efekty naszej pracy ,a jest to szeroko pojęta gospodarka rybacka ,to są zarybienia walka z chorobami w ekosystemach a także odtwarzanie ichtjofałny w wodach i tu poprzez swoje Koła powinniśmy rozliczać okręg wędkarski ,wszystko działa w dwie strony.Większość pieniędzy z naszych składek idzie na ochronę i zagospodarowanie wód, więc może spróbujmy rozliczyć panów w okręgach z efektów naszego wypełniania rejestrów i gospodarowania naszymi pieniędzmi.POZDRAWIAM.

  • radekszumocki 2011-02-08 07:16:46

    Panowie  pragnę powiedzieć że w okręgu zielonogórskim bierze się pod uwagę rejestry przy zarybianiu Pan Rafał ichtiolog na tej między innymi podstawie dokonuje zarybień jez.Borek rzeki Lubszy w akwenach wodnych musi być zachowana między innymi równowaga gatunkowa a to właśnie na podstawie rejestrów będziemy wiedzieć czy do danego akwenu wpuścić 500kg szczupaka czy 1000kg , oczywiście nie jest to jedyny sposób pozyskiwania takich danych kolejnym jest odłów kontrolowany.Podstawą jednak wszystkiego jest uczciwe wypełnienie rocznego rejestru i poważne potraktowanie tych danych w okręgu do którego należycie, jeszcze raz POZDRAWIAM WSZYSTKICH.

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-08 08:19:41

    Panowie  pragnę powiedzieć że w okręgu zielonogórskim bierze się pod uwagę rejestry przy zarybianiu Pan Rafał ichtiolog na tej między innymi podstawie dokonuje zarybień jez.Borek rzeki Lubszy w akwenach wodnych musi być zachowana między innymi równowaga gatunkowa a to właśnie na podstawie rejestrów będziemy wiedzieć czy do danego akwenu wpuścić 500kg szczupaka czy 1000kg , oczywiście nie jest to jedyny sposób pozyskiwania takich danych kolejnym jest odłów kontrolowany.Podstawą jednak wszystkiego jest uczciwe wypełnienie rocznego rejestru i poważne potraktowanie tych danych w okręgu do którego należycie, jeszcze raz POZDRAWIAM WSZYSTKICH.




    Potwierdzam. A dodam jeszcze, że po odzyskaniu pieniędzy ukradzionych przez "obrotną" księgową okręgu, tych zarybień przybędzie. Pozdrawiam kol. Radku.



  • Reklama
  • kutwa-run1 2011-02-08 17:11:26

    Już raz umieściłeś ten wpis tylko na blogu i masz odpowiedzi. Nie wiem po co powtarzasz ten sam wpis?
    Dlaczego ten wpis znalazł się na forum tego nie wiem.Jak ktoś przejrzy wpisy innych kolegów to takich pomyłek znajdzie więcej. A teraz przejdę do sedna tej dyskusji. Każdy z biorących udział w tej dyskusji przedstawił niewątpliwe argumenty za rejestrem. Ja także nie negowałem sensu jego istnienia. Padło pytanie: kto miałby to robic. Otóż zestawienia takie są robione chociażby po to aby wiedziec gdzie i ile zarybiac, a przypuszczam, że zestawienia te robione są komputerowo. Byc może istnieje problem kto miałby to przesłac na stronę koła. Kolega JaroDaw napisał, że byłoby po łowisku-jest to prawdopodobne. Ja mieszkam w okolicach Wrocławia i u nas gdy rozejdzie się jakaś pogłoska, że gdzieś biorą ryby to trudno później miejsce znaleśc. Jest jeszcze gorzej gdy pójdzie fama, że dany akwen został zarybiony. Dlatego przypuszczam, że z pomocą internetowych zestawień czy też bez efekty będą takie same-zubożenie zasobów ryb w danym akwenie. Na koniec- trochę mniej zwracania uwagi na pomyłki popełniane przez użytkowników tego portalu gdyż co niektórzy z nas mogą byc początkującymi blogerami (mam 49 lat i dopiero się uczę) ale doświadczonymi wędkarzami (bez względu na wiek).

  • kazik 2011-02-08 20:38:54

    Koledzy już od trzech lat u nas w okręgu zamojskim są publikowane zestawienia rejestrów i każdy ma ich do wglądu , więc widać że są potrzebne . Takie zestawienia również pomagają w porozumieniach , zarybieniach , wszelkich statystykach , jak i dla nas wędkujących .

    To nie prawda że na podstawie rejestrów wędkarze gromadzą się tam gdzie jest ryba , bo ukazują się już po sezonie . My mamy zestawienia i plany zarybiania i każdy z wędkujących może sobie porównać jak to jest i z tymi odłowami i z tym zarybieniem . Niżej macie zestawienie rejestrów za rok 2009 i możecie zobaczyć sami jak one są robione w naszym okręgu . http://www.pzw.org.pl/56/wiadomosci/40942/60/zestawienie_polowow_wedkarskich_z_rejestrow_zdanych_przez_wedkar

     

    A tu zestawienie zarybień . http://www.pzw.org.pl/56/wiadomosci/40760/60/zarybienia_2010

     

    Niech wszystkie okręgi takie coś publikują w Internecie , a od razu będzie mniej pretensji i każdy będzie wiedział że te rejestry są jednak potrzebne i na pewno są traktowane poważnie .

     

  • pstrag222 2011-02-08 20:48:48

    Kol. Z całym przekazem twojego postu nie zgodzę się. Ponieważ istnieją tacy wędkarze co właśnie gromadzą się tam gdzie są największe zarybienia. Dowiadują się o nich właśnie przez neta lub tel. Sam prezes wiater mówił nam o tym na zebraniu

  • kazik 2011-02-08 21:34:13

    To jakieś bajdy kolego ,,pstrąg 222” bo niejednokrotnie zarybiano Tanew , Wieprz i nikt się tam nie gromadził . Jedynie tylko miejscowi na własnych zbiornikach tak postępują zwłaszcza jak jest zarybione karpiem , linem , czy karasiem  . I czy sprawdzisz to w zestawieniu rejestrów czy w zestawieniu zarybień  to i tak nie będziesz wiedział kiedy to było , a miejscowi  zawsze będą wiedzieli kiedy zarybiają i kiedy będzie można łowić i nawet jeżeli przyjedziesz to już może być po wszystkim . Taka natura niektórych wędkarzy , którzy tylko łowią wtedy kiedy jest zarybione . Nie raz zauważyłem jak co niektórzy prawie wcale nie wędkują (bo im szkoda czasu) , ale jak jest zarybione to pierwsi z wędkami się pojawiają i łowią dotąd aż te ryby przestają brać i ponownie znowu chowają wędki i nie łowią (bo szkoda czasu)  i tak aż do następnego zarybiania . Takie postępowanie było zawsze i czy będą te informacje , czy nie będą , to zawsze znajdzie się taki co zobaczy i da znać innym , więc co tu ukrywać , czy zganiać winę na te zestawienia czy publikacje .  Natura tych ludzi jest taka że robi opłaty i musi je później odzyskać w postaci ryb , a wędkarstwo wcale ich nie interesuje . Ile przecież jest narzekania , kłótni że nie ma ryby , czy nie ma co łowić jak się wpuści niewymiarowe ryby , mały narybek , czy nawet ryby mniej atrakcyjne . Wtedy po takim zarybieniu niema prawie nikogo i mało kto łowi mimo że wszyscy wiedzą że było zarybianie. Ale jak pójdzie fama że jest kilka sztuk wymiarowych to ta maszyna już rusza .

  • Reklama
  • pstrag222 2011-02-08 21:46:00

    Bajdy nie bajdy tak nas bajdowal sam prezes:-) a co do tego typu wędkarzy to powiem tak. Skąd ją to znam. Zazwyczaj po zarybieniu u nas jest tygodniowy zakaz połowu. Ale w ostatni dzień już na noc przyjeżdżają. A rano w torbie już gotowe filety leżą rano nie na gdzie usiąśc tylu wędkarzy nagle liczy koło.

  • pstrag222 2011-02-08 21:47:31

    A wracając do tematu to wpełnienie rejestru to żaden problem zwłaszcza że się przydaje u nas to działa jak kol. Kazik napisał.

  • pawelz 2011-02-09 09:33:30

    To i ja sie wypowiem. A co tam :)
    Glowny argument jaki tu sie pojawil, to zarybienia. Ze niby na podstawie rejestrow wiemy ile sie wylawia ryb i tyle trzeba uzupelniac. Przejde nad tym stwierdzeni4m do porzadku dziennego. Mimo ze uwazam to za wierutna bzdure, ale przyjmijmy ze tak jest.
    W takim razie po jaka cholere wypelniac rejestr jesli nie zabiera sie ryb ?.
    Po cholere zaczynac wedkowanie od wpisywania do rejestru miejsca polowu ?.
    Przeciez jesli nie wpisze do niego zadnej ryby, to wartosc informacyjna takiego rejestru do dalszych zarybien jest 0.
    Mozna by powiedziec ze rejestr spelnia jeszcze druga funkcje. Olezenie danego lowiska. Tylko co to za informacja dla PZW ?.
    Sadze ze jedyna pozyteczna role jaka moga spelnic rejestry to funkcja kontrolna. Przykladowo wolno zlowic 1 glowacice w tygodniu. Po wpisaniu do rejestru, straznik wie kiedy dana osoba moze zlowic i zabrac kolejna. Podobnie gdyby PZW zdecydowalo sie na bardziej restrykcyjne limity. Dzieki rejestrom np. nic by nie szkodzilo wprowadzic limit np 1 szczupak na tydzien.
    Ale bajduzenie, ze ktos te rejestry analizuje, i wyciaga jakies wnioski i na dodatek zarybia w oparciu o ich wyniki, to bajki dla dzieci.
    PZW ledwo starcza na wywiazanie sie operatow, a co dopiero na dodatkowe zarybienia. Bo to nie jest tak ze jak w operacie mamy 100 kg szczupaka i 200 kg sandacza to mozemy nie wpuscic drugiego a zarybic 300 kg szczupaka bo tak wynika z rejestrow.

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-09 09:59:42

    Z tego co mi jest wiadome to co by nie było wpisane w rejestrach połowu to i tak ma się to nijak do zarybień. Gospodarz wody czyli PZW, wygrywając przetarg na dane łowisko przedstawia m.in. w operacie ilości zarybieniowe i później podczas trwania umowy co z reguły trwa 10 lat zarybiając dane łowisko trzymają się tych limitów i na pewno więcej nie wpuszcza ryb niż to jest zapisane w operacie. Nie wpuszczą także innych gatunków ryb, które nie są wymienione w operacie, bo nie ma ich wpisanych do operatu. Jedynie co mogą zrobić to wpuszczać narybek w różnych miejscach , a nie tylko w jednym, choć nie zawsze to jest narybek czasem wyrośnięte już ryby.
    Jestem przekonany, ze gdyby było wiadome miejsce gdzie zostały wpuszczone np. wyrośnięte szczupaki to już następnego dnia miejsce byłoby oblężone wędkarzami. Jak fama się rozniesie to będą zjeżdżać na takie miejsce z odległych miejscowości tylko dlatego bo łatwo złowić hodowlaną rybę. Będą tam łowić póki nie wyłowią ostatniej ryby. Dlatego choć wiele razy uczestniczyłem i będę uczestniczył w zarybieniach nigdy nie podaję informacji w których miejscach zostały wpuszczone ryby przy czym nie ukrywam, że zarybienie było przeprowadzone.

    Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-09 10:03:59

    To i ja sie wypowiem. A co tam :)
    Glowny argument jaki tu sie pojawil, to zarybienia. Ze niby na podstawie rejestrow wiemy ile sie wylawia ryb i tyle trzeba uzupelniac. Przejde nad tym stwierdzeni4m do porzadku dziennego. Mimo ze uwazam to za wierutna bzdure, ale przyjmijmy ze tak jest.
    W takim razie po jaka cholere wypelniac rejestr jesli nie zabiera sie ryb ?.
    Po cholere zaczynac wedkowanie od wpisywania do rejestru miejsca polowu ?.
    Przeciez jesli nie wpisze do niego zadnej ryby, to wartosc informacyjna takiego rejestru do dalszych zarybien jest 0.
    Mozna by powiedziec ze rejestr spelnia jeszcze druga funkcje. Olezenie danego lowiska. Tylko co to za informacja dla PZW ?.
    Sadze ze jedyna pozyteczna role jaka moga spelnic rejestry to funkcja kontrolna. Przykladowo wolno zlowic 1 glowacice w tygodniu. Po wpisaniu do rejestru, straznik wie kiedy dana osoba moze zlowic i zabrac kolejna. Podobnie gdyby PZW zdecydowalo sie na bardziej restrykcyjne limity. Dzieki rejestrom np. nic by nie szkodzilo wprowadzic limit np 1 szczupak na tydzien.
    Ale bajduzenie, ze ktos te rejestry analizuje, i wyciaga jakies wnioski i na dodatek zarybia w oparciu o ich wyniki, to bajki dla dzieci.

    PZW ledwo starcza na wywiazanie sie operatow, a co dopiero na dodatkowe zarybienia. Bo to nie jest tak ze jak w operacie mamy 100 kg szczupaka i 200 kg sandacza to mozemy nie wpuscic drugiego a zarybic 300 kg szczupaka bo tak wynika z rejestrow.





    W związku z tym, że osobiście mam juz dość przekonywania dociekliwych oponentów do racji rejestrów, posłużę się postem kolegi Kazika, ponieważ powinien on (post) kwitować swą dość łatwą do zrozumienia treścią z żelaznymi argumentami ten straszny obowiązek wypełniania rejestrów połowu ryb. 

    "Koledzy już od trzech lat u nas w okręgu zamojskim są publikowane zestawienia rejestrów i każdy ma ich do wglądu , więc widać że są potrzebne . Takie zestawienia również pomagają w porozumieniach , zarybieniach , wszelkich statystykach , jak i dla nas wędkujących . 
    To nie prawda że na podstawie rejestrów wędkarze gromadzą się tam gdzie jest ryba , bo ukazują się już po sezonie . My mamy zestawienia i plany zarybiania i każdy z wędkujących może sobie porównać jak to jest i z tymi odłowami i z tym zarybieniem . Niżej macie zestawienie rejestrów za rok 2009 i możecie zobaczyć sami jak one są robione w naszym okręgu .

    http://www.pzw.org.pl/56/wiadomosci/40942/60/zestawienie_polowow_wedkarskich_z_rejestrow_zdanych_przez_wedkar


    A tu zestawienie zarybień .http://www.pzw.org.pl/56/wiadomosci/40760/60/zarybienia_2010
    Niech wszystkie okręgi takie coś publikują w Internecie , a od razu będzie mniej pretensji i każdy będzie wiedział że te rejestry są jednak potrzebne i na pewno są traktowane poważnie ."




  • Reklama
  • pawelz 2011-02-09 10:10:27

    Gdzies czytalem na temat takiego zestawienia w sieci. Nie pamietam na jakim forum. Trafilem tam raz przez przypadek. Po dluzszej dyskusji okazalo sie ze te dane sa wyssane z palca.
    Nie twierdze, ze to co napisal kol. Kazik jest oszustwem. Byc moze u niego jest OK. Ale 2 czy 3 jaskolki wiosny nie czynia.
    Zreszta co mi tam. Jedni uwazaja ze rejestry sa potrzebne, inni ze nie, ale i tak od tego roku TRZEBA je wypelniac i juz. Koniec dyskusji.
    No chyba ze kogos stac w imie przekonan placic 200 zl. Mnie nie :)

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-09 10:16:45

    Nad czym dyskusja, żaden funkcjonariusz nie będzie dyskutował na temat słuszności czy nie wypełniania rejestrów, po prostu wypisze mandat 200 zł i po sprawie.

    pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-09 10:21:14

    Nad czym dyskusja, żaden funkcjonariusz nie będzie dyskutował na temat słuszności czy nie wypełniania rejestrów, po prostu wypisze mandat 200 zł i po sprawie.

    pozdrawiam



    I to jest wystarczająca puenta.



  • dyjes 2011-02-09 11:23:32

    kol Mastiff zajrzyj tutaj http://www.kolo9.pl
    W galerii znajdziesz 6 zarybień jakie dokonano w ciągu roku. Aby dbać o wodę wystarczy chcieć. Niektóre koła chcą . Nie musisz przytaczać postów kolegi KAzika.
    Proponuje wykonać tam telefon i spytać . Czy dane zarybienia miały związek z rejestrami?
    Odpowiedź znamy chyba wszyscy....

    I mimo iż nadal uważam te rejestry za bzdurne to jestem w stanie wypełniać je . Ale ostatnio dobiłem się inną polityką qrwa...
    Mieszkam na pograniczu dwóch okręgów które nie podpisały ze sobą porozumień. Aby łowić w tym z którym nie ma porozumienia nie wystarcz już przelew na konto z numerem karty wędkarskiej. Trzeba mieć jakieś pozwolenia jednodniowe niemożliwe do zdobycia...

    Tak się lubują w tych świstkach i papierologii ale żaden melon nie wpadł na to aby jakiś druk umieścić w internecie aby każdy normalny , chcący płacić te dniówki wędkarz mógł spokojnie funkcjonować w środowisku wędkarskim.



  • pawelz 2011-02-09 11:32:26

    Moze na Twoim miejscu oplacaloby sie wziasc 1 dzien urlopu, pojechac do jakiegokolwiek kola i wykupic roczne pozwolenie na wedkowanie w okregu z ktorym nie masz umowy.
    Zalatwisz tez od razu sprawe zezwolenia.

  • dyjes 2011-02-09 11:39:50

    Na zbiorniku na którym zależy mi najbardziej łowię zazwyczaj 2- 3 razy w roku i to tylko wczesną wiosną . Latem jest tam tłum plażowiczów a jesień spędzam gdzie indziej. Przy opłatach jednodniowych wynoszących nawet 20 zł zapłacę góra 60 zł za 3 dni spędzone nad tą wodą w roku. Całoroczna opłata to 70 zł.
    Wiesz niby 10 zł różnicy ale zawsze zostanie mi ta dycha na opłatę za niewypełniony i zgubiony rejestr heh.
    Po prostu trudno przewidzieć ile razy tam będę wędkował. Dniówki byłby dla mnie lepsze i tyle..

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-09 15:18:28

    Odpowiem tak, kol. @dyjes: ja w swoim okręgu na braki zarybień i owocnych w ryby wyjazdów nie narzekam. Samo łowisko pt. "Odra", daje mi tyle satysfakcji, że narzekanie na brak ryb, byłoby grzechem. Zarybienia są, ryby są, mimo ogromnej presji kłusowników, a składek wcale nie mamy wysokich i do tego mamy sporo porozumień z wieloma innymi okręgami, których to łowisk nawet w 1/10 nie wykorzystuję osobiście, no moze oprócz okręgu Szczecin, gdzie wędkuję w okresie letnim. Tak więc efekty kalkulacji zaczerpniętej właśnie z rejestrów, są dość namacalne i cieszące każdego wędkarza w naszym okręgu. Widzę więc zasadność wypełniania ich i tego będę wymagał i egzekwował od kontrolowanych wędkarzy, bo wiem z doświadczenia, że nie każdy pojmuje ich sens, choć na brak ryb nie narzekają ci, co umieją je łowić. Dla nich ryby poprostu są i tyle, ale dlaczego są, skąd, to w to już nie wnikają. Jednakże kiedy na kontroli trafia się taki wędkarz mało wierzący w rejestry, to zdanie zmienia po chwili naszej pogawędki i argumentacji sensowności rejestrów. Uwierz mi, że przy kolejnej kontroli ten wędkarz ma wzorowo wypełniony rejestr. I nie chodzi tu o "siłę persfazji", ale o sensowne argumenty. Ja takowe wyciągam podpierając się faktami z danych łowisk naszego okręgu. W 90% przekonywujące. A czytając różne publikacje, posty, wiadomości na temat bezrybia w innych okręgach wędkarskich, pozostaje mi jedynie współczuć kolegom i radzić doszukać się źródła tego problemu, jednocześnie nie robiąc sobie kolejnych, szukając właśnie ich jądra, a nie konsekwencji i "gdybania". Dobrze wiemy, że gdzie pięciu Polaków, tam 8 zdań i 15 partii i protestów. Nie ma co ukrywać, że w jednym okręgu zarządzają ludzie z głową, a w innym podkłady kolejowe, stąd te kontrowersje, wątpliwości, pesymizm i nerwy kierowane w stronę PZW. I dobrze, bo jest tam wiele do zmiany, wielu decydentów powinno zająć się działką i pomidorami na niej, a nie podejmowaniem ważnych dla wędkarzy decyzji poprawiających życie szarego wędkarza i rybostan akwenów. Za dupę starych ramoli myślących kowadłem i ze stołków jebuuuuutttt na zasłużoną emeryturę z uściskiem ręki nowego, rozgarniętego, obrotnego i trzeźwo myślącego prezesa czy dyrektora okręgu na drogę.  

  • Reklama
  • kazik 2011-02-09 20:47:31

    Widzicie koledzy , te rejestry pokazują nie tylko ile ryb żeśmy wyłowili , ale również presję wędkarzy na poszczególne łowiska , Migrację wędkarzy do innych okręgów , kto i jakie koła najmniej  tym się interesują , jak są aktywni wędkarsko  i wiele innych ważnych spraw .

    Ja na przykład po przestudiowaniu tych rejestrów wywnioskowałem że głównie miejscowi wyławiają ryby a nie przyjezdni  a wina spada na  przyjezdnych , co nie raz i tu na tym portalu było o tym słychać . Tak że można studiując te rejestry obalić nie jeden mit i nie jedne prawdy jakie nam są wciskane . Jeszcze jest druga sprawa bardzo ważna a mianowicie widzimy faktyczne zarybiania , prawie faktyczne odłowy więc możemy śledzić pracę takich okręgów i w razie nieprawidłowości możemy reagować na to . Proponuję upominać się w macierzystych okręgach o to aby te zestawienia rejestrów , zarybień  były ukazywane w Internecie , wtedy na pewno wielu inaczej do tego będzie podchodziło .

  • Artur z Ketrzyna 2011-02-09 21:36:34

    Szczerze wam powiem że ten rejestr połowu to jest po trosze lipa, nie wieżę że spisują wszystko co zapisaliśmy w tym rejestrze. Ale zapisuję swoje połowy i daje im z nadzieją iż to czytają i w końcu coś tam zarybią.
    Idea powstania tego rejestru miała na celu wyręczana ichtiologów w przeprowadzaniu badania populacji ryb w naszych łowiskach. I żeby to miało sens to powinno być zapisywane wszystko i przez każdego. Tylko ilu jest na naszych wodach wędkarzy kłusujących bo łowiących bez zezwoleń, kłusowników i rybaków, te 3 grupy napewno nie prowadzą rejestru połowu i tym bardziej nie przekazują takich danych do okręgów PZW. Tak więc te dane są nie kompletne i ni jak się mają do rzeczywistych odłowów ryb z tych wód.

  • karlik 2011-02-09 21:57:54

    Szczerze wam powiem że ten rejestr połowu to jest po trosze lipa, nie wieżę że spisują wszystko co zapisaliśmy w tym rejestrze. Ale zapisuję swoje połowy i daje im z nadzieją iż to czytają i w końcu coś tam zarybią.
    Idea powstania tego rejestru miała na celu wyręczana ichtiologów w przeprowadzaniu badania populacji ryb w naszych łowiskach. I żeby to miało sens to powinno być zapisywane wszystko i przez każdego. Tylko ilu jest na naszych wodach wędkarzy kłusujących bo łowiących bez zezwoleń, kłusowników i rybaków, te 3 grupy napewno nie prowadzą rejestru połowu i tym bardziej nie przekazują takich danych do okręgów PZW. Tak więc te dane są nie kompletne i ni jak się mają do rzeczywistych odłowów ryb z tych wód.

    Kolego przyznaje ci racje jest tak jak mówisz ale na nie które układy my wędkarze nie mamy wpływu ja tylko mogę ci doradzić jako strażnik jak u was wymagają rejestrów dla świętego spokoju po przyjechaniu na łowisko wypełnij rejestr i będziesz miał spokój i ty i osoba która ewentualnie go zarząda

     Pozdrawiam

  • radekszumocki 2011-02-10 06:26:36

    Kolego Macieju[Mastiff] wprowadzono miedzy innymi dzienny limit połowu ryb to natej podstawie strażnik może stwierdzić czy trzeci szczupak został złapany we wtorek i wtedy jest to przestępstwo z art. 27 ust. o rybactwie , czy też został złapany w środę wtedy wszystko jest w porządku,więc czytaj dokładnie regulamin i ustawę, bo może cię spotkać niemiła niespodzianka.Zapraszam nad wodę przerobimy to w praktyce.Trzymaj się kolego.

  • dyjes 2011-02-10 09:17:53

    Powiem szczerze gdybym ufał władzom PZW może i widziałbym sens rejestrów ale choćby sam list otwarty od rzecznika władz mojego okręgu który kiedyś tu publikowałem był tak śmieszny i napisany w takim tonie że do tej pory część wędkarzy z mojego koła zastanawia się czy tego listu nie pisał przypadkiem Marcin Daniec:)

    "Wyleciała pscółka z ula ugryzła mnie w dupe ,
    a to wsystko pzez mą siostrę Ule ....
    chyba ją uduse
    bo na spodniach psysyła mi rózowy kwiatusek...."

    W podobnym tonie płakał Pan rzecznik i w podobnym tonie się tłumaczył

    Kolejną sprawą jest to że wędkarze mają wypełniać na łowisku rejestry i mają obowiązek wpisywać tylko łowisko i datę. Resztę mogą wypełniać w domu(czy się mylę?)
    A w domu jak to w domu raz się chce a raz nie.....

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-10 09:39:51

    Kolego Macieju[Mastiff] wprowadzono miedzy innymi dzienny limit połowu ryb to natej podstawie strażnik może stwierdzić czy trzeci szczupak został złapany we wtorek i wtedy jest to przestępstwo z art. 27 ust. o rybactwie , czy też został złapany w środę wtedy wszystko jest w porządku,więc czytaj dokładnie regulamin i ustawę, bo może cię spotkać niemiła niespodzianka.Zapraszam nad wodę przerobimy to w praktyce.Trzymaj się kolego.




    Teraz absolutnie nie rozumiem, do czego się odniosłeś w tym poście. Przecież ja nic o dziennym limicie nie napisałem. I wiem na czym polega ten limit, przerobiłem to w praktyce, a i regulamin i Ustawę czytam dokładnie. Ale za propozycję dziękuję. Pozdrawiam.



  • pawelz 2011-02-10 09:51:51

    Powiem szczerze gdybym ufał władzom PZW może i widziałbym sens rejestrów ale choćby sam list otwarty od rzecznika władz mojego okręgu który kiedyś tu publikowałem był tak śmieszny i napisany w takim tonie że do tej pory część wędkarzy z mojego koła zastanawia się czy tego listu nie pisał przypadkiem Marcin Daniec:)

    "Wyleciała pscółka z ula ugryzła mnie w dupe ,
    a to wsystko pzez mą siostrę Ule ....
    chyba ją uduse
    bo na spodniach psysyła mi rózowy kwiatusek...."

    W podobnym tonie płakał Pan rzecznik i w podobnym tonie się tłumaczył

    Kolejną sprawą jest to że wędkarze mają wypełniać na łowisku rejestry i mają obowiązek wpisywać tylko łowisko i datę. Resztę mogą wypełniać w domu(czy się mylę?)
    A w domu jak to w domu raz się chce a raz nie.....


    No to mamy identyczne spojrzenie na swiat :)
    Tez uwazam ze rejestry moglyby sie sprawdzic. Ale po prostu nie wierze naszemu PZW.

    A co do wypelniania rejestrow, to niestety indywidualna sprawa kazdego okregu. W jednym mozna wpisac ryby po zakonczeniu w drugim od razu. Wg mnie powinno sie wpisywac ryby do zabrania od razu. Wtedy chociaz przydalyby sie rejestry do kontroli. Lowisz np. szczupaka i albo go zabierasz i wpisujesz do rejestru albo od razu wypuszczasz. A nie jak to robia teraz niektorzy. Pakuje sie do siaty co wlezie i wypuszcza na koniec najmniejsze ryby. Albo co gorsza, lowia limit i w trakcjie dalszego lowienia podmieniaja ryby (bo ten w siatce jest mniejszy od tego co zlowilem).
    Rejestry moglyby skutecznie wyeliminowac takie praktyki. 

  • pawelz 2011-02-10 15:12:28

    Spojrzalem na zestwienie ktore zaprezentowal kol. Kazik. Odnosnie statystyk rejestrow.
    Zeby nie byc goloslownym prosze spojrzec na arkusz: rejestry kg

    Kolumna I wiersze 334, 335. W tym zestawieniu jest wiecej takich glupot.
    Jesli ktos gospodaruje w oparciu o takie dane, to powodzenia.
    Dla tych ktorym nie uda sie sciagnac:

    Rzeka Por (odcinek gorski). 2 wedkarzy lowi 126 kg szczupakow.
    42 nastepnych lowi 1,4 kg. Pewnie to byl blad i powinno byc odwrotnie.

    Kolumna N wiersz 324. 2 wedkarzy zlowilo az 0.2 kg suma !!!

    Nie chce mi sie wiecej wypisywac i wyszukiwac bzdur. Ale golym okiem widac jak rzetelne sa zestawienia rejestrow w okregach.

  • jurek 2011-02-10 17:01:06



    Kristoph1
    37 Z tego co mi jest wiadome to co by nie było wpisane w rejestrach połowu to i tak ma się to nijak do zarybień. Gospodarz wody czyli PZW, wygrywając przetarg na dane łowisko przedstawia m.in. w operacie ilości zarybieniowe i później podczas trwania umowy co z reguły trwa 10 lat zarybiając dane łowisko trzymają się tych limitów i na pewno więcej nie wpuszcza ryb niż to jest zapisane w operacie. Nie wpuszczą także innych gatunków ryb, które nie są wymienione w operacie, bo nie ma ich wpisanych do operatu. Jedynie co mogą zrobić to wpuszczać narybek w różnych miejscach , a nie tylko w jednym, choć nie zawsze to jest narybek czasem wyrośnięte już ryby.
    Jestem przekonany, ze gdyby było wiadome miejsce gdzie zostały wpuszczone np. wyrośnięte szczupaki to już następnego dnia miejsce byłoby oblężone wędkarzami. Jak fama się rozniesie to będą zjeżdżać na takie miejsce z odległych miejscowości tylko dlatego bo łatwo złowić hodowlaną rybę. Będą tam łowić póki nie wyłowią ostatniej ryby. Dlatego choć wiele razy uczestniczyłem i będę uczestniczył w zarybieniach nigdy nie podaję informacji w których miejscach zostały wpuszczone ryby przy czym nie ukrywam, że zarybienie było przeprowadzone.




    Kristoph1
    37 Nad czym dyskusja, żaden funkcjonariusz nie będzie dyskutował na temat słuszności czy nie wypełniania rejestrów, po prostu wypisze mandat 200 zł i po sprawie.



    Mastiff
    81 Nad czym dyskusja, żaden funkcjonariusz nie będzie dyskutował na temat słuszności czy nie wypełniania rejestrów, po prostu wypisze mandat 200 zł i po sprawie.

    pozdrawiam



    I to jest wystarczająca puenta.


    I tu się zgadzam z kolegami , mało tego ---- z pieniążków które zbierze Koło na dobrowolne zarybienia i ochronę wód , nie możemy wpuścić tych zakupionych rybek tam , gdzie nam się chce , bo przekroczy się zaplanowany Operat Rybacki ( to Okręg wyznacza nam jakiś akwen , zazwyczaj mało atrakcyjny dla naszych wędkarzy , a rozliczyć się musimy , bo przy każdym zarybianiu jest obecny Dyrektor RZGW ) ....również pozdrawiam , tych kumatych .


  • Forum wedkuje.pl 2011-02-10 17:33:02

    ma  pytanie do jurek i mastiff ciekawi mnie co sie dzieje z rejestrem kto liczy ilosc ryb i dzieli to na konkretne zbiorniki rzeki okregi etc. Czy sa prowadzone jakies statystyki i publikowane oficjalnie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-10 17:34:42

    Zbieranie dobrowolnych składek na zarybianie jest poważną głupotą (chyba że te pieniądze idą na inne "cele").ZO zgodnie z operatami mają obowiązek zarybiać, na co zabierają bardzo duże pieniądze z kół a taka pomoc zorganizowana przez pseudo działaczy w kołach pozwala zaoszczędzić  w ZO jakieś pieniądze ,które nie mogą być przeznaczone na zarybienia ,bo przecież te zostały już wykonane.Następnie w ciągu roku dane koło zwraca się do Okregu o dofinansowanie np. jakiś zawodów i dostaje figę,albo dostaje ale musi się płaszczyć i poniżać.
    Moim zdaniem ,jeżeli ktoś zbiera dobrowolne składki ,które zostaną wykorzystane  w własnym kole np na budowę pomostu imprezę wędkarską dla własnych członków ,czy dla dzieci to ja się z tym zgadzam.Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-10 17:36:19

    Do postu Jurka

  • jurek 2011-02-10 17:55:18

    Tym razem zgadzam się z Tobą .... praktyk ......

  • jurek 2011-02-10 18:03:42

    Dlatego przy karcie z dobrowolnymi opłatami od wędkarzy powinno być wyszczególnione na jakie cele idą pieniądze , mogą iść na ochronę wód --------- A nie jak 5 lat temu , to Okręg płacił po cichu po około 380 zł 3 strażnikom PSR  za ochronę naszych wód , dopiero , jak nagłośniłem sprawę , to Okręg zaprzestał płacić Naszych pieniędzy strażnikom Instytucji Państwowej----------- Każdy by chciał dostawać za friko 380 złotych do pensji .

  • jurek 2011-02-10 18:44:03

    Kristoph1
    Z tego co mi jest wiadome to co by nie było wpisane w rejestrach połowu to i tak ma się to nijak do zarybień. Gospodarz wody czyli PZW, wygrywając przetarg na dane łowisko przedstawia m.in. w operacie ilości zarybieniowe i później podczas trwania umowy co z reguły trwa 10 lat zarybiając dane łowisko trzymają się tych limitów i na pewno więcej nie wpuszcza ryb niż to jest zapisane w operacie. Nie wpuszczą także innych gatunków ryb, które nie są wymienione w operacie, bo nie ma ich wpisanych do operatu. Jedynie co mogą zrobić to wpuszczać narybek w różnych miejscach , a nie tylko w jednym, choć nie zawsze to jest narybek czasem wyrośnięte już ryby. Jestem przekonany, ze gdyby było wiadome miejsce gdzie zostały wpuszczone np. wyrośnięte szczupaki to już następnego dnia miejsce byłoby oblężone wędkarzami. Jak fama się rozniesie to będą zjeżdżać na takie miejsce z odległych miejscowości tylko dlatego bo łatwo złowić hodowlaną rybę. Będą tam łowić póki nie wyłowią ostatniej ryby. Dlatego choć wiele razy uczestniczyłem i będę uczestniczył w zarybieniach nigdy nie podaję informacji w których miejscach zostały wpuszczone ryby przy czym nie ukrywam, że zarybienie było przeprowadzone.

    Kristoph1
    Nad czym dyskusja, żaden funkcjonariusz nie będzie dyskutował na temat słuszności czy nie wypełniania rejestrów, po prostu wypisze mandat 200 zł i po sprawie.

    Mastiff Nad czym dyskusja, żaden funkcjonariusz nie będzie dyskutował na temat słuszności czy nie wypełniania rejestrów, po prostu wypisze mandat 200 zł i po sprawie. pozdrawiam I to jest wystarczająca puenta. I tu się zgadzam z kolegami , mało tego ---- z pieniążków które zbierze Koło na dobrowolne zarybienia i ochronę wód , nie możemy wpuścić tych zakupionych rybek tam , gdzie nam się chce , bo przekroczy się zaplanowany Operat Rybacki ( to Okręg wyznacza nam jakiś akwen , zazwyczaj mało atrakcyjny dla naszych wędkarzy , a rozliczyć się musimy , bo przy każdym zarybianiu jest obecny Dyrektor RZGW ) ....również pozdrawiam , tych kumatych.

  • radekszumocki 2011-02-10 18:50:45

    Macieju jedziesz na ryby np. 8 maja ,ale chcesz i zostajesz na nockę, 8 maja łapiesz 2 szczupaki i wpisujesz w rejestr wszystko jest ok. , ale 1 .30 9 maja w nocy bierze ci szczupak na żywca jeżeli nie wpiszesz go w rejestr z datą 9 maja ,a przyjdzie rano o7.00 strażnik to popełnisz przestępstwo z art.27 ustawy i ciężko ci będzie udowodnić że złapałeś go 9 maja ,strażnik stwierdzi jeden wpis i 3 szczupaki Wpisując w rejestrze datę jednego dnia drugiego dnia jesteś kryty jeśli chodzi np. o limit połowu dziennego Przypomnę wciągu jednego dnia łączna ilość złowionych i zabranych ryb z łowisk nie może przekroczyć 10 szt. w ciągu doby ,o tych sprawach pisze RAPR w punkcie 7.1,7.2 i pkt8 do pkt.11.Wpisywanie daty złowionych ryb jest dowodem dla strażników rybackich że jesteś w porządku wobec ustawy, teraz kapujesz o co mi chodzi , to dobre rozwiązanie dla wędkarzy i straży.POZDRAWIAM.

  • jurek 2011-02-10 18:53:33



    Sniper64
    113

    Witaj..:)

    Też to wyczytałem...:)

    ..No masz to w opisie profilu i w poście!



    przygode zwedkarstwem rozpoczalem w krainie wielkich jezior mazurskich w wegorzewie gdzie mieszkalem przez 20 lat żołnierz zawodowy rezerwy członek kola nr 4 na imie mam radek wedkuje od ponad 30 lat komendant strazy rybackiej

    sam jestem komendantem ssr i pytam jezeli ta sytuacja miala miejsce to dlaczego straznik byl sam iw gubinie



    To jest przed korektą ---------- Jeżeli wymagamy coś od wędkarzy , to się nie kompromitujmy ( Panie Kierowniku-Komendancie SSR ---- Wstydu Pan społecznym oszczędź )

  • radekszumocki 2011-02-10 19:44:04

    Kolego JURKU my na tym portalu zajmujemy się pisaniem swoich wypowiedzi do których każdy m a prawo i każdy ma prawo do własnego zdania ty tego nie akceptujesz dla ciebie każdy bloger jest osłem , a ty jesteś wzorem postępowania jak za dużo pisze się szczególnie o twoim zachowaniu w stosunku do innych osób wpadasz w szał i próbujesz każdego sposobu by go oszkalować poniżyć i zniszczyć zle trafiłeś drogi panie postępuj tak dalej życzę ci powodzenia, dla mnie możesz mnie nazywać brygadzistą , my na tym blogu chcemy się dobrze bawić a przy okazji wymieniać spostrzeżenia  na temat wędkarstwa a nie być opluwanym przez jednego cwaniaczka, rozczarowałeś mnie, nie idz kolego tą drogą.

  • jurek 2011-02-10 19:49:48

    Człowieku jeszcze raz Ci piszę nie wprowadza wędkarzy w błąd  , Ty zakładasz najgorszy scenariusz , że wędkarz nie wpisze tego 3 szczupaka w Rejestr Połowu Ryb  , nawet jeżeli by go nie wpisał , to ma opłaconą kartę wędkarską i nie popełnia przestępstwa , tylko WYKROCZENIE ( za które to może dostać mandat w kwocie 100 zł --- ale to w/g twego scenariusza ) .......... To nie jest łączna ilość 10 ryb , coś Ci się z przepisami pomyliło , albo je źle interpretujesz ............ A powyżej napisałeś , że ty nigdy wędkarzy za rejestry nie dręczyłeś ...poczytaj sobie swoje wypociny

  • jurek 2011-02-10 19:58:49

    Zrozum w końcu człowieku , że takich wypowiedzi , jak Ty piszesz nie można przeczytać , tylko się domyślać ----------- Ależ mnie zdenerwować jest szalenie trudno , a cóż dopiero wpaść w szał  , nie znasz mnie człowieku i nie chciałbyś poznać ................. Ale przyznam szczerze , że jestem godzien podziwu , jak szybko poprawiłeś się w ortografii , tylko jeden byk , ale to się każdemu może zdarzyć

  • kazik 2011-02-10 21:22:50

    Do kolegi ,,pawelz” . Wiadomo że zawsze może jakiś błąd się trafić w tych rejestrach i to należy brać pod uwagę bo dopiero to jest wdrażane od trzech lat  . Jednak takie zestawienia u nas są i to z roku na rok są coraz bardziej dokładniejsze . Każdy kiedyś musi się do tego przyzwyczaić i nauczyć . Ten obecny z tego roku , gdzie już jest obowiązek wypełniania i jest regulamin jego wypełniania , powinien być bardziej wiarygodny , a za kilka lat to już nikogo to nie będzie dziwić i każdy będzie wiedział jak to się robi . Drugą sprawą jest to że ten Por to tak właściwie jest rzeką pochodzenia nizinnego , gdzie szczupaki tam głównie przebywały , a jedynie został zarybiony pstrągiem , no i lipieniem więc zrobiono go górskim  . Ujście ma w zbiorniku Nielisz , skąd po wylewach i wysokich wodach mogło przedostać się trochę szczupaków . Nie wiem czy kolega tą rzekę zna , bo jeżeli nie to trudno coś komentować , choć i ja nie bardzo w te odłowy szczupaków wierzę  , ale jakieś błędy mogą się zdarzyć . Ktoś tu napisał ze ryby można po skończeniu wpisywać i w domu  , a więc u nas ryby które mają limity i wymiary ustalone , wpisuje się natychmiast po wrzuceniu do siatki i jedynie takie ryby które wchodzą w wagę 5 kg , czyli drobnica powinna być wpisywana po zakończeniu połowów . Ryby nie wpisane a znajdujące się w siatce (czyli do zabrania) są traktowane jako nielegalnie złowione  i nie podlegają wymianie .Po prostu , po złowieniu od razu decydujemy czy zabieramy czy wypuszczamy .

    Oprócz tego można przeprowadzić kontrole i na drodze (oczywiście w asyście policji) gdzie również jeżeli ma się ryby należy udokumentować ich legalne nabycie i takie coś już parę razy się zdarzyło .

    Przedstawiam zasady jakie u nas obowiązują przy wypełnianiu ryb : Zresztą wklejam również link do nowych zezwoleń gdzie te sprawy są wypisane . Obecnie każdy ma mieć zezwolenie więc każdy może zaznajomić się co w tym zezwoleniu jest napisane i za to będzie karany .

     

     

     

    INSTRUKCJA PROWADZENIA REJESTRU

    1. Wpisu należy dokonać długopisem czytelnie, bez skreśleń przed przystąpieniem do wędkowania.

    2. W rubryce „data” należy wpisać datę rozpoczęcia połowu przy czym po godz. 00.00 dokonujemy wpisu nowej daty.

    3. W rubryce „rzeka/zbiornik” należy wpisać nazwę rzeki, zbiornika na których dokonywany jest połów np. Tanew, Bug itp.

    4. Złowione ryby przeznaczone do zabrania, bez względu na gatunek należy natychmiast wpisać do rejestru, wypełniając przeznaczone do tego rubryki. W przypadku ryb objętych wymiarem ochronnym należy dokonać wpisu dla każdej ryby w oddzielnej rubryce podając długość ryby w cm i jeżeli jest taka możliwość to również wagę. W przypadku ryb nie objętych wymiarem ochronnym wpisujemy pierwsze zabierane ryby, wymieniając gatunek ryby, a po zakończeniu połowu ostateczną liczbę – dotyczy to również okonia.

    5. W rejestrze mogą być dokonywane adnotacje dot. prowadzenia rejestracji przez służby uprawnione do kontroli tj. Policja, SG, PSR, SSR, SOW PZW.

    6. Wędkarze wykupujący pozwolenia okresowe muszą posiadać zezwolenie i rejestr okresowy, które są do pobrania ze strony internetowej www.pzw.org.pl/56 . Rejestry okresowe należy odesłać listownie na adres Okręgu PZW lub elektronicznie na adres: zamosc@pzw.pl.

    7. Wędkarzy z innych Okręgów PZW obowiązują na naszych wodach rejestry Okręgu zamojskiego.

     

    Link do strony : http://www.pzw.org.pl/56/wiadomosci/38801/62/nowe_zasady_polowu_ryb_na_wodach_okregu_pzw_w_zamosciu_w_2011r

  • pawelz 2011-02-11 08:59:50

    Kol. Kazik. Takich kwiatkow jest tam duzo, a drugie tyle danych co do ktorych mialbym duze watpliwosci.
    Ide o zaklad, ze jesli pojawia sie gdzies jeszcze jakies zestawienia, tez bedzie tam nie mniej
    glupot.
    Do czego zmierzam.
    Rejestry do celow kontrolnych, jak najbardziej tak (zwlaszcza w swietle nowych praw - mozliwosci karania). Do prowadenia gospodarki jak najbardziej ... NIE !!!.

    Opieranie sie na czyms obarczonym tak duzymi bledami (dolicz ryby nie wpisane do rejestrow lowione przez tych co wypuszczaja) moze przyspozyc wiecej strat jak pozytku. Co dla mnie warte jest stwierdzenie ze gdzies zlowiono 0.2 kg suma. KOMPLETNIE NIC. Nawet lepiej jakby nie bylo tam takiego wpisu, bo teraz analityk ktory proboje opracowac takie dane bedzie mial zagwostke. A jesli to bedzie osoba ktora nie ma pojecia o rybach to dopiero glupot nawypisuje.
    Dlatego lepiej by bylo zeby okregi zamiast sprawiac wrazenie , ze proboja opracowac jakos te dane cala ta pare przeznaczyly na inna bardziej pozyteczna dzialalnosc.

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-11 09:42:16

    Macieju jedziesz na ryby np. 8 maja ,ale chcesz i zostajesz na nockę, 8 maja łapiesz 2 szczupaki i wpisujesz w rejestr wszystko jest ok. , ale 1 .30 9 maja w nocy bierze ci szczupak na żywca jeżeli nie wpiszesz go w rejestr z datą 9 maja ,a przyjdzie rano o7.00 strażnik to popełnisz przestępstwo z art.27 ustawy i ciężko ci będzie udowodnić że złapałeś go 9 maja ,strażnik stwierdzi jeden wpis i 3 szczupaki Wpisując w rejestrze datę jednego dnia drugiego dnia jesteś kryty jeśli chodzi np. o limit połowu dziennego Przypomnę wciągu jednego dnia łączna ilość złowionych i zabranych ryb z łowisk nie może przekroczyć 10 szt. w ciągu doby ,o tych sprawach pisze RAPR w punkcie 7.1,7.2 i pkt8 do pkt.11.Wpisywanie daty złowionych ryb jest dowodem dla strażników rybackich że jesteś w porządku wobec ustawy, teraz kapujesz o co mi chodzi , to dobre rozwiązanie dla wędkarzy i straży.POZDRAWIAM.



    Radek, ale ja wcale nie dywagowałem na temat wpisania, czy nie wpisania ryb w rejestr! Przecież jeżeli skontroluję wędkarza rejestr 9 maja, a daty będą i 8 i 9, a szczupaki będą w siatce trzy, to absolutnie nie jestem w stanie podejmować z nim dyskusji i podważać jego odpowiedzi na pytanie : -Kiedy Pan je złowił?.... Jeśli odpowie, że dwa złowił 8 wieczorkiem, a jednego 9 rano, to wszystko zgodnie z limitem dwóch sztuk na dobę i regulaminem,  gratuluję mu więc połowu, życzę duuuużej ryby, kłaniam się nisko i odchodzę dalej do swoich czynności.... Nie rozumiem więc, dlaczego miałoby być TRUDNO udowodnić, że złowiłem trzeciego już 9 maja? No naprawdę nie zrozumiałem Twojego posta w tym temacie, bo ja nic w tej sprawie nie pisałem. I wpisując datę w rejestr i łowisko i ryby, nie jestem w porządku wobec Ustawy, ale wobec zarządzenia PZW. I ryby ponad limity nie są przestępstwem, a wykroczeniem, podlegającym karze grzywny i skierowaniem wniosku do Sądu Koleżeńskiego. Pozdrawiam.



  • kutwa-run1 2011-02-12 17:06:43

    Otwierając temat "Rejestr połowów" nigdy nie myślałem,że rozpętam nieprzyjemną dyskusję między panami Jurkiem i Radekszumocki.Proponuję tym panom swój prywatny "dialog" przenieść na własne blogi.I jeszcze jedno-nie mi sądzić który z panów ma rację ponieważ nie znam źródła ani przyczyn konfliktu.

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-12 17:49:51

    WITAM kolego to nie jest nasza wina te rejestr połowów.tylko wina polityków.
    a my  wędkarze i PSR ,SSR, DOCHODZIMY SIĘ ... i po co  mam to ..politycy  mają  nasz  w dupie.

  • kazik 2011-02-12 19:01:38

    Ja oczywiście nie twierdzę że te rejestry są dobre . Wszystko co nas ogranicza zmusza do takiego , czy takiego zachowania nie jest dobre i dlatego wielu się burzy . Na przykład dla ludzi słabo widzących , starych wędkarzy na pewno to jest uciążliwe . Coś co kiedyś nie było i nie powinno być , tak to komentują . Ja jedynie przedstawiłem jak to rozwiązuje nasz okręg i co stara się robić aby te rejestry były wypełniane . Wiem że to obecnie jest obowiązek i czy nam się to podoba czy nie to niestety musimy je wypełniać .

     Ja jedynie próbuję korzystać z tych rejestrów i staram się na swój sposób wykorzystywać te zestawienia . Na pewno dają również i nam trochę wiadomości jak ta gospodarka wędkarska jest prowadzona , więc i trochę dla okręgów też jest nie wygodna bo łatwiej coś komuś udowodnić .

     

  • pawelz 2011-02-14 10:25:14

    A ja twierdze, ze sama idea rejestrow jest dobra !!!.
    Tylko po pierwsze czesc przepisow z nimi zwiazanych jest po prostu durna.
    I po drugie to co sie dzieje pozniej, to jest po prostu zenada.

    Dajmy sobie spokoj z rejestrami jako podstawa prowadzenia gospodarki a zmodyfikujmy system tak, zeby skuteczniej walczyc przy ich pomocy z klusolami.

    Uwazam ze rejestry, badz cos pochodnego sa jedynym sposobem na jakakolwiek kontrole nad rozsadnymi limitami gdyby PZW zdecydowalo sie je wprowadzic. Jak juz pisalem. Gdyby byl np. limit 1-2 szczupakow tygodniowo to inaczej jak rejestry zweryfikowac sie tego nie da.
    Ale to musialoby byc na zasadzie, ze ryba przeznaczona do zabrania musialaby byc jak najszybciej wpisana do rejestru. Nie po zakonczeniu lowienia.
    Bylby to czasami problem, ale gdyby wprowadzono to w zycie i solidnie kontrolowano, bylbym za.



Reklama
Reklama