Reklama
  • art-ski 2011-02-14 16:43:41

    Skoro muszą być rejestry połowów, bo pomagają ustalić ilość odłowionych ryb i pomagają tym samym w planowaniu zarybień niech będą. Ale po jaką ch.........  mam wpisywać każdą bytność nad wodą? Czy nie wystarczy dokonywać wpisu wtedy jak złowię rybę i mam zamiar ją zabrać? Przecież chodzi tylko i wyłącznie o przegląd rybostanu naszych pięknych , rybnych i wspaniałych łowisk. Jestem nad wodą bardzo często i wpisując każdy wypad już po miesiącu czasu zmuszony jestem jechać do skarbnika po nowy rejestr, To już graniczy z głupotą. Dla przykładu w ubiegłym roku oddałem 5 rejestrów połowowych, a zabranych ryb (wpisanych oczywiście) miałem raptem 3 sztuki. Drukowanie rejestru kosztuje, ale co to za koszty. I tak poniesiemy je my, wędkarze. Ja osobiście wolał bym pieniądze za niepotrzebne drukowanie papierów przeznaczyć na zarybianie, ale władze wiedzą lepiej, zwłaszcza te na najwyższym szczeblu. Pozdrawiam brać wędkarską p.k.



Reklama
Reklama