Hmm. Musze przyznać, że nie słyszałem o tym ( mimo że mieszkam blisko rybnika) Dotychczas najbardziej znany był ten sum 250cm i 102 kg wagi .No cóz jesli to prawda to gratuluje zdobyczy. dzieki za link pozdro
Sa tam smoki straszne.Co do gościa to jestem troche przerażony.Wybiera sie gość na sumy ,ani maty,ani przyrządów do wyciągania suma,a to co robił po wyciągnięciu to jakaś masakra.
Mógł sie tym nie chwalić ,bo szkoda słów.....Jedyne co mi sie podobało z tego opisu ,że wyciągnoł na wędke z bazaru za 75 zł.
Mądry to on rzeczywiście nie jest... Chwalić sie tym, że wiózł go na taczce ciągnąc ogon po ziemi przez pół kilometra, a później tym że go pociął na 3 części... ręce opadają.
Ładne rybsko ......było :( ...Szkoda tylko ,że rybom głowy nie odrastają ....bo wędkarz był by "syty "i ryba cała (po jakimś czasie) ;) ...ciekawe czy zjadł ze smakiem choć kawałek tej ryby ?
Sa tam smoki straszne.Co do gościa to jestem troche przerażony.Wybiera sie gość na sumy ,ani maty,ani przyrządów do wyciągania suma,a to co robił po wyciągnięciu to jakaś masakra.
Mógł sie tym nie chwalić ,bo szkoda słów.....Jedyne co mi sie podobało z tego opisu ,że wyciągnoł na wędke z bazaru za 75 zł.
Cześć
Szkoda, że nie podał nazwy tej wędki. Sam bym se kupił ;-) Darek wędka za 75 zeta a mata sumowa nawet nie wiem ile. Najważniejsza pleciona, kręcioł i haczyki. Jak barwnie napisał: krew, śluz, płyny organiczne... Masakra.
Jeden z forumowiczów, @czarek 58 zwrócił moją uwagę na kwestię pozyskania żywców na tego suma. Autor i łowca suma napisał : " Wszyscy tutejsi sumiarze kupują żywce w niedalekim gospodarstwie stawowym. Kupują srebrne karasie i karpiki." Stąd moje i kolegi pytanie do kolegów ze Śląska i nie tylko tam wędkujących, a mianowicie- jak to jest z tym niedalekim gospodarstwem stawowym i co na to Wasz Okręg PZW? Pozwala, nie pozwala, wie o ty, nie wie o tym, toleruje, nie toleruje.....?
Jeden z forumowiczów, @czarek 58 zwrócił moją uwagę na kwestię pozyskania żywców na tego suma. Autor i łowca suma napisał : " Wszyscy tutejsi sumiarze kupują żywce w niedalekim gospodarstwie stawowym. Kupują srebrne karasie i karpiki." Stąd moje i kolegi pytanie do kolegów ze Śląska i nie tylko tam wędkujących, a mianowicie- jak to jest z tym niedalekim gospodarstwem stawowym i co na to Wasz Okręg PZW? Pozwala, nie pozwala, wie o ty, nie wie o tym, toleruje, nie toleruje.....?
Maciek nie wiem jak tam jest w Rybniku,zuważ ze podłożyli mu świnie tzn.linka 23 cm i gostek dostał za swoje.Może to jakaś taktyka na kare he he...Zbiornik gdzie miejscówy(najlepsze) kosztują 100 zł za dobe ,tak że pewnie wszystkie chwyty dozwolone.To jest zbiornik PZW ,ale ze swoim osobnym regulaminem ,oraz dopłatą.
Jak to wygląda na zbiornikach ujętych w wykazie...hmmmm Maciek co Ci będe pisał,regulamin regulaminem,a życie życiem.Przepis martwy.....pisze za siebie i swoje obserwacje....Nie mam pojęcia jak to wygląda gdzieś indziej.
Bo powiewa mi to szczerze mówiąc, bo jest to zmartwienie wędkarzy i strażników z tego rejonu, ale jak czytają to wędkarze niedoświadczeni, to mogą zgłupieć jak to w końcu jest z tym wprowadzaniem żywców z innej wody. Dlatego pytam o zdanie "tambylców".
Oj.......... Nie rozlewjmy łez na rozlanym winem. Ciepłe akweny rodzą wielkie ryby! Problem jest w tym dlaczego późną jesienią są łowione takie okazy na ciepłych zbiornikach? Nie chce nikogo urazić ale prawda jest taka że tam ryby żerują całym rokiem i rosną .Ciekawe jak jest na rzekach?()Wracając do tematu nieważne są istoty żywe w zbiornikach spustowych elektrowni ale ważne jest to żeby energia była czysta i nie zagrażała nikomu). Pozdrawiam i zapraszam do przemyśleń ......
Oj.......... Nie rozlewjmy łez na rozlanym winem. Ciepłe akweny rodzą wielkie ryby! Problem jest w tym dlaczego późną jesienią są łowione takie okazy na ciepłych zbiornikach? Nie chce nikogo urazić ale prawda jest taka że tam ryby żerują całym rokiem i rosną .Ciekawe jak jest na rzekach?()Wracając do tematu nieważne są istoty żywe w zbiornikach spustowych elektrowni ale ważne jest to żeby energia była czysta i nie zagrażała nikomu). Pozdrawiam i zapraszam do przemyśleń ......
Ta sielanka na Rybniku i tak sie skończy,bo elektrownia prawdopodobnie w przyszłym roku przejdzie na chłodzenie azotowe .
piekna ryba a wedkarz zrobił co chciał nikt nie ma prawa mu tego zabronic wiec po co co te teksty? a słyszalem ze na rybniku na tzw ciepła woda sie pomału konczy od paru lat co roku mniej jest
Cześć Miał prawo i zrobił co chciał tylko po co te szczegóły z kawałowaniem ryby? Chce udowodnić, że ryba była cięższa niż waga po pocięciu pokazała. Jak chciał tak zrobić to mógł sobie kupić wagę do 150kg z trójnogiem, matę sumową i okazać szacunek rybie. No a potem dać buzi w wąsiska i wypuścić bo nie sądzę, że taki sum nadaje się do zjedzenia. Janusz JKarp
witaj ja go nie bronie ani nie gardze nim jego wola co uczynił mógł wypuscic i ja zapewne tez bym wypuscił aby moc jeszcze raz sie zmierzyc z taka bestia podja taka decyzje wiec dajmy mu spokój
Myślę że na podstawie opowieści łowcy, powstanie film "Rybnicka masakra piłą mechaniczną 5" ;-))) A tak naprawdę, jestem przeciwny rekordom wagowym propagowanym przez czasopismo WW,bo z tego powodu zatłuczono wiele okazów,które mogłyby dostarczyc emocji wielu wędkarzom,facet zarżnął taki okaz tylko po to by go zważyc, bo innego rozsądnego powodu nie zauważam,szkoda że trafił na tego buraka.
Myślę że na podstawie opowieści łowcy, powstanie film "Rybnicka masakra piłą mechaniczną 5" ;-))) A tak naprawdę, jestem przeciwny rekordom wagowym propagowanym przez czasopismo WW,bo z tego powodu zatłuczono wiele okazów,które mogłyby dostarczyc emocji wielu wędkarzom,facet zarżnął taki okaz tylko po to by go zważyc, bo innego rozsądnego powodu nie zauważam,szkoda że trafił na tego buraka.
co z tego ze ja zwazyl rekordu itak mu nie uznaja popierwsze wymagane jest miedzy innymi zdiecie ryby na wadze no i chyba potrzeba dwuch swiatkow podac a tam nikogo przeciez nie bylo wiec uwazam smierc tego suma za totalny bezsens ,ani to mieso dobre ani rekordu nie bedzie
Powiedz mi co w rekordach ryb jest ważne dla wiekszości,waga czy długośc?Można się pochwalic okazem za pomocą fotografii,nie trzeba jej cwiartowac,a jeszcze można ją wypuścic.
Przykro mi ,ale ja dla mnie to zwykła rzeź ,takich ryb nie zabieramy.Proponuje aby dać ogłoszenie ,że ten co daruje życie tak pięknej rybie dostanie świniaka .
Przykro mi ,ale ja dla mnie to zwykła rzeź ,takich ryb nie zabieramy.Proponuje aby dać ogłoszenie ,że ten co daruje życie tak pięknej rybie dostanie świniaka .
Jeżeli takie ryby mają pozostać w łowisku, to zarybianie inna rybą jest bezsensowne, sam wędkarz który wyłowił tego suma stwierdził że był świadkiem jak zarybili szczupakiem (pół tony) to ile z tych szczupaków uniknęło paszczy suma ? Jeśli będą je wypuszczać to jakie ryby tam pozostaną poza sumem ?
Witam.Mój tesciu zjadł kawałeczek tego suma i się najadł a i smakował mu.Sposób opisu połowu jest nieco masakryczny,jednakże wczesny ranek, duża ryba,brak transportu,brak dużej wagi,podniecenie,itd. Oczywiście każdy jest zwolennikiem złap i puśc, lecz czy nikt nie zabrał ryby z łowiska? (Niech pierwszy rzuci kamieniem ten z czystym sumieniem).Kto i jak wyciągnął by takiego potwora delikatnie,strzelił by sobie fotke i delikatnie wypuścił.Nigdy pewnie czegos takiego nie trafię ale sam się zastanawiam nad tym jak bym się zachował.Nie wiem,może i podobnie choc sam nie lubię ryb słodkowodnych i ich nie jadam,to naprawdę sam nie wiem i wielu z nas też nie
Witam.Mój tesciu zjadł kawałeczek tego suma i się najadł a i smakował mu.Sposób opisu połowu jest nieco masakryczny,jednakże wczesny ranek, duża ryba,brak transportu,brak dużej wagi,podniecenie,itd. Oczywiście każdy jest zwolennikiem złap i puśc, lecz czy nikt nie zabrał ryby z łowiska? (Niech pierwszy rzuci kamieniem ten z czystym sumieniem).Kto i jak wyciągnął by takiego potwora delikatnie,strzelił by sobie fotke i delikatnie wypuścił.Nigdy pewnie czegos takiego nie trafię ale sam się zastanawiam nad tym jak bym się zachował.Nie wiem,może i podobnie choc sam nie lubię ryb słodkowodnych i ich nie jadam,to naprawdę sam nie wiem i wielu z nas też nie
Najlepsze jest to że bardzo dużo ludzi twierdzi uparcie że taka ryba jest niedobra. Ciekawe skąd wiedzą? Czyżby sami kiedyś zabrali? Czy tylko z zazdrości chcą się wyładowac?
Zostawię to bez komentarza... Zauważyłem natomiast mały niuans i teoretycznie rekord nie powinien zostać uznany, ponieważ został złowiony z naruszeniem regulaminu łowiska, a mianowicie:wędkować na tym zbiorniku można w godzinach od 6 do 22, a niemal cała akcja (czyt. hol), rozgrywała się w czasie, kiedy wędkowanie jest zabronione. Jeśli się mylę, to mnie poprawcie koledzy:)
Płakać po stracie tak ogromnego czegoś może tylko ktoś, kto nie ma pojęcia ile coś takiego potrzebuje pokarmu. W tym łowisku podobnych potworów jest mnóstwo. Nietrudno więc pomyśleć ile ryby pada ofiarą tych stworzeń. Jestem za tym, by wszystkie sztuki powyżej 1m długości musiały być uśmiercane. Jak by nie patrzeć na etykę kolegów czy na ekologię, duża ilość podobnych olbrzymów jest szkodliwa i niepożądana. Gdybym coś podobnego złowił osobiście bym to zabił. A że ogromne cielę, to trzeba by je poćwiartować. Nie na każde łowisko można dojechać TIREM wyposażonym w dźwig. Tak więc należy się zastanowić zanim się wyda wyrok na wędkarza. W Hiszpanii już się drapią po głowach, bo sum stał się m.in w Ebro prawdziwą plagą.
Co do E.Rybnik jest światełko w tunelu. Elektrownia ma przejść na chłodzenie azotem, więc bezpowrotnie skończy się ciepła woda w zalewie. Hurray! A wtedy te potwory będą rosły bardzo... o wiele wolniej w każdym razie. Wtedy zbiornik rybnicki powoli przekształci się w zwykłe, piękne jezioro.
I wtedy ja tam będę wędkował z prawdziwą przyjemnością.
Zalew Rybnicki kolego jest pięknym i zwykłym jeziorem.
Ja Lukas31 widze u Ciebie tylko dwie przyjemności pierwsza to rozpisywanie sie i przekonanie w swoje racje w tematach w których nie masz bladego pojęcia,a druga przyjemność stwarzanie kłótni i po tem oskarżanie innych ,a w szczególności modków że ktoś coś--a ja niewinny.
Natomiast jeśli chodzi o przyjemność trzecią ,czyli łowienie na zalewie Rybnickim--to najpierw trzeba tam być i wiedzieć o Co chodzi.Ja z racji że mam tylko 60 klm łowiłem tam kilkakrotnie.Przeważnie w porze zimowej z racji wiadomej dla zainteresowanych.Przeważnie hnmmm, no w sumie nie przeważnie a tylko jeżdziliśmy tam z nastawieniem na leszcza.Jest lechol konkretny.Co do sumów. Nie są one tam jak kolega sugruje żadną plagą.Są ,tak samo jak karpie 30 kilowe mile widzianym gościem na wędce każdego łowiącego.Ja płaciłem za łowienie chyba 13,czy 14 zł za dobe( bez opłat chyba 17 czy cosik koło tego),na zrzucie ciepłej wody ,opłaty za dobowy połów sięgają stówki.Kolega miał widze promocje --bo ze spankiem i śniadaniem tyle płacił--może jak na kilka dni jest taniej jakoś.Do czego zmierzam ,ano że Elektrownia ma przejść na chłodzenie azotem,ale z racji renomy zbiornika i niezłych dochodów prawdopodobnie jedna turbinka w zime będzie chodzić- tak mi sie wydaje.Jeśli natomiast wyłączą wszystko,to pierwsza zima zebrała by tam obfite źniwo.
Co do potwora.Sum z natury osiąga swoje wielkie rozmiary i to nie jego wina...Jest potworem który potrafi łądnie czyścić zbiorniczek,natomiast na małych stawach nadmierna ilość może spowodować katastrofę....
Co do gostka który złowił suma --tu już pisałem i szkoda na niego więcej uwagi---na okonie sie nie nastawiał.
Powiedz mi co w rekordach ryb jest ważne dla wiekszości,waga czy długośc?Można się pochwalic okazem za pomocą fotografii,nie trzeba jej cwiartowac,a jeszcze można ją wypuścic.
Co tu dużo mówić ryba piękna ale reszta jak dla nie ma nic wspólnego z wędkarstwem. I nie mowie o tym że gościu zabrał tego suma bo miał do tego prawo ale cały opis tego wydarzenia jest żenujący i brak jakiejkolwiek estetyki w nim. Po przeczytaniu tego pozostaje tylko niesmak. Bardzo spodobał mi się także pomysł kolegi lukasa31 "by wszystkie sztuki powyżej 1m długości musiały być uśmiercane" proponuje robić tak przez rok a przez następne kilka lat będzie spokój z większymi okazami których w naszym zbiornikach jest mnóstwo!
Perwer ja nie wiem co ty do mnie masz, ale guzik wiesz o tej wodzie. Byłeś tam kilka razy i już chcesz mnie pouczać. Ja na elektrowni łowię od 7 letniego szczyla. Teraz, przed piątym krzyżykiem chcesz mi robić wykłady o tej wodzie? Oczywiście żaden moderator nie zauważył twojej zaczepki. Jak zwykle zresztą. Nie ucz mnie na temat czegoś o czym nie masz bladego pojęcia. I jak uważasz, że Zalew Rybnicki to zwykłe jezioro to ja ci gratuluje wiedzy zarówno o wodach jak o całym regionie. Zapomnij o tym, że elektrownia będzie dla ciebie specjalnie ogrzewać wodę w zalewie. Jak przejdą na azot, skończy się bajka o wodzie zielonej od glonów w styczniu. Oby to nastąpiło jak najprędzej. I jeszcze raz proszę, nie mów mi jak wygląda moje podwórko znawco. Zaczepiaj smarkaczy którzy wiedzą mniej niż ty , a nie mnie, bo połowę zębów zjadłem na Elektrowni.
Moje zdanie jest takie że zrozumiem jak ktoś zabierze do dom suma 10 kg czy 20 kg ale 109 kg! No to już jest przesada po co komu tyle mięcha STAREGO mięcha! Pewnie tłusty był....teraz chyba każdy z nas posiada telefon komurkowy z aparatem fotograficznym lub jakąś cyfrówke. A i miarkę każdy wędkarz ma przy sobie więc można swoje trofeum zmierzyć i wypuścić.
Jeśli nie jedzie się na ryby "z doskoku", to trzeba mieć WSZYSTKO co potrzebne do bezpiecznego holowania i humanitarnego podbierania ryb. Autor napisał o planownej wyprawie i dobrze wiedział co czeka na sumiarzy na Rybniku... więc pozostawię to bez komentarza :/ gratuluję rekordu... i nic poza tym, bo nie zachwyca mnie widok potwornie wymęczonej ryby.
Może nie wszyscy czytali o Sumie 261 cm. i 109 kg.
Co o tym sądzicie ?
http://www.wedkarz.pl/wp-webapp/article.html?id=1251#comments
Moim zdaniem, mógłbym pogratulować wyniku ale dokumentacja tego wydarzenia przez łowce jest masakryczna .
no i co bedzie nowy rekord znow czy jak?
To chyba nie pierwszy taki smok z tej wody, nie?
Hmm. Musze przyznać, że nie słyszałem o tym ( mimo że mieszkam blisko rybnika)
Dotychczas najbardziej znany był ten sum 250cm i 102 kg wagi .No cóz jesli to prawda to gratuluje zdobyczy. dzieki za link pozdro
RYbnik to takie nasze Polskie Ebro ;)
Gratulacje dla niego! Jak sam udowodnił, to wędkarz łowi a nie sprzęt! Gratulacje!
Sa tam smoki straszne.Co do gościa to jestem troche przerażony.Wybiera sie gość na sumy ,ani maty,ani przyrządów do wyciągania suma,a to co robił po wyciągnięciu to jakaś masakra.
Mógł sie tym nie chwalić ,bo szkoda słów.....Jedyne co mi sie podobało z tego opisu ,że wyciągnoł na wędke z bazaru za 75 zł.
Mądry to on rzeczywiście nie jest... Chwalić sie tym, że wiózł go na taczce ciągnąc ogon po ziemi przez pół kilometra, a później tym że go pociął na 3 części... ręce opadają.
Ale cena za spreparowanie łba tego suma, powaliła mnie na kolana.
Drogo troche,poprzedni spreparowany łeb z kolosa Rybnickiego poszedł za 1500 zeta na allegro...
szkoda ryby i tyle!!
Ładne rybsko ......było :( ...Szkoda tylko ,że rybom głowy nie odrastają ....bo wędkarz był by "syty "i ryba cała (po jakimś czasie) ;) ...ciekawe czy zjadł ze smakiem choć kawałek tej ryby ?
Sa tam smoki straszne.Co do gościa to jestem troche przerażony.Wybiera sie gość na sumy ,ani maty,ani przyrządów do wyciągania suma,a to co robił po wyciągnięciu to jakaś masakra.
Mógł sie tym nie chwalić ,bo szkoda słów.....Jedyne co mi sie podobało z tego opisu ,że wyciągnoł na wędke z bazaru za 75 zł.
Cześć
Szkoda, że nie podał nazwy tej wędki. Sam bym se kupił ;-) Darek wędka za 75 zeta a mata sumowa nawet nie wiem ile. Najważniejsza pleciona, kręcioł i haczyki.
Jak barwnie napisał: krew, śluz, płyny organiczne... Masakra.
Janusz JKarp
Ryba piekna, ale w jaki sposob skonczyla naprawde zenujacy...
Mogl sobie oszczedzic te ostatnie szczegoly...
Jeden z forumowiczów, @czarek 58 zwrócił moją uwagę na kwestię pozyskania żywców na tego suma. Autor i łowca suma napisał : " Wszyscy tutejsi sumiarze kupują żywce w niedalekim gospodarstwie stawowym. Kupują srebrne karasie i karpiki." Stąd moje i kolegi pytanie do kolegów ze Śląska i nie tylko tam wędkujących, a mianowicie- jak to jest z tym niedalekim gospodarstwem stawowym i co na to Wasz Okręg PZW? Pozwala, nie pozwala, wie o ty, nie wie o tym, toleruje, nie toleruje.....?
Jeden z forumowiczów, @czarek 58 zwrócił moją uwagę na kwestię pozyskania żywców na tego suma. Autor i łowca suma napisał : " Wszyscy tutejsi sumiarze kupują żywce w niedalekim gospodarstwie stawowym. Kupują srebrne karasie i karpiki." Stąd moje i kolegi pytanie do kolegów ze Śląska i nie tylko tam wędkujących, a mianowicie- jak to jest z tym niedalekim gospodarstwem stawowym i co na to Wasz Okręg PZW? Pozwala, nie pozwala, wie o ty, nie wie o tym, toleruje, nie toleruje.....?
Maciek nie wiem jak tam jest w Rybniku,zuważ ze podłożyli mu świnie tzn.linka 23 cm i gostek dostał za swoje.Może to jakaś taktyka na kare he he...Zbiornik gdzie miejscówy(najlepsze) kosztują 100 zł za dobe ,tak że pewnie wszystkie chwyty dozwolone.To jest zbiornik PZW ,ale ze swoim osobnym regulaminem ,oraz dopłatą.
Jak to wygląda na zbiornikach ujętych w wykazie...hmmmm Maciek co Ci będe pisał,regulamin regulaminem,a życie życiem.Przepis martwy.....pisze za siebie i swoje obserwacje....Nie mam pojęcia jak to wygląda gdzieś indziej.
Bo powiewa mi to szczerze mówiąc, bo jest to zmartwienie wędkarzy i strażników z tego rejonu, ale jak czytają to wędkarze niedoświadczeni, to mogą zgłupieć jak to w końcu jest z tym wprowadzaniem żywców z innej wody. Dlatego pytam o zdanie "tambylców".
No mogą zgłupieć,ale regulamin jest regulaminem i pisze że nie wolno robić takich rzeczy.
Oj.......... Nie rozlewjmy łez na rozlanym winem. Ciepłe akweny rodzą wielkie ryby! Problem jest w tym dlaczego późną jesienią są łowione takie okazy na ciepłych zbiornikach? Nie chce nikogo urazić ale prawda jest taka że tam ryby żerują całym rokiem i rosną .Ciekawe jak jest na rzekach?()Wracając do tematu nieważne są istoty żywe w zbiornikach spustowych elektrowni ale ważne jest to żeby energia była czysta i nie zagrażała nikomu). Pozdrawiam i zapraszam do przemyśleń ......
Oj.......... Nie rozlewjmy łez na rozlanym winem. Ciepłe akweny rodzą wielkie ryby! Problem jest w tym dlaczego późną jesienią są łowione takie okazy na ciepłych zbiornikach? Nie chce nikogo urazić ale prawda jest taka że tam ryby żerują całym rokiem i rosną .Ciekawe jak jest na rzekach?()Wracając do tematu nieważne są istoty żywe w zbiornikach spustowych elektrowni ale ważne jest to żeby energia była czysta i nie zagrażała nikomu). Pozdrawiam i zapraszam do przemyśleń ......
Ta sielanka na Rybniku i tak sie skończy,bo elektrownia prawdopodobnie w przyszłym roku przejdzie na chłodzenie azotowe .
piekna ryba
a wedkarz zrobił co chciał nikt nie ma prawa mu tego zabronic wiec po co co te teksty?
a słyszalem ze na rybniku na tzw ciepła woda sie pomału konczy od paru lat co roku mniej jest
Cześć
Miał prawo i zrobił co chciał tylko po co te szczegóły z kawałowaniem ryby?
Chce udowodnić, że ryba była cięższa niż waga po pocięciu pokazała. Jak chciał tak zrobić to mógł sobie kupić wagę do 150kg z trójnogiem, matę sumową i okazać szacunek rybie. No a potem dać buzi w wąsiska i wypuścić bo nie sądzę, że taki sum nadaje się do zjedzenia.
Janusz JKarp
witaj
ja go nie bronie ani nie gardze nim jego wola co uczynił
mógł wypuscic i ja zapewne tez bym wypuscił aby moc jeszcze raz sie zmierzyc z taka bestia
podja taka decyzje wiec dajmy mu spokój
Myślę że na podstawie opowieści łowcy, powstanie film "Rybnicka masakra piłą mechaniczną 5" ;-))) A tak naprawdę, jestem przeciwny rekordom wagowym propagowanym przez czasopismo WW,bo z tego powodu zatłuczono wiele okazów,które mogłyby dostarczyc emocji wielu wędkarzom,facet zarżnął taki okaz tylko po to by go zważyc, bo innego rozsądnego powodu nie zauważam,szkoda że trafił na tego buraka.
Myślę że na podstawie opowieści łowcy, powstanie film "Rybnicka masakra piłą mechaniczną 5" ;-))) A tak naprawdę, jestem przeciwny rekordom wagowym propagowanym przez czasopismo WW,bo z tego powodu zatłuczono wiele okazów,które mogłyby dostarczyc emocji wielu wędkarzom,facet zarżnął taki okaz tylko po to by go zważyc, bo innego rozsądnego powodu nie zauważam,szkoda że trafił na tego buraka.
co z tego ze ja zwazyl rekordu itak mu nie uznaja popierwsze wymagane jest miedzy innymi zdiecie ryby na wadze no i chyba potrzeba dwuch swiatkow podac a tam nikogo przeciez nie bylo wiec uwazam smierc tego suma za totalny bezsens ,ani to mieso dobre ani rekordu nie bedzie
Powiedz mi co w rekordach ryb jest ważne dla wiekszości,waga czy długośc?Można się pochwalic okazem za pomocą fotografii,nie trzeba jej cwiartowac,a jeszcze można ją wypuścic.
Przykro mi ,ale ja dla mnie to zwykła rzeź ,takich ryb nie zabieramy.Proponuje aby dać ogłoszenie ,że ten co daruje życie tak pięknej rybie dostanie świniaka .
Za sam taki opis WW nie powinni mu uznać rekordu
Przykro mi ,ale ja dla mnie to zwykła rzeź ,takich ryb nie zabieramy.Proponuje aby dać ogłoszenie ,że ten co daruje życie tak pięknej rybie dostanie świniaka .
Jeżeli takie ryby mają pozostać w łowisku, to zarybianie inna rybą jest bezsensowne, sam wędkarz który wyłowił tego suma stwierdził że był świadkiem jak zarybili szczupakiem (pół tony) to ile z tych szczupaków uniknęło paszczy suma ? Jeśli będą je wypuszczać to jakie ryby tam pozostaną poza sumem ?
Dokładnie Mirku!Wyławiać te smoki z łowisk jak najwięcej bo żre to bydle tyle że masakra. A rozmnażają się i rosną w błyskawicznym tempie
Witam.Mój tesciu zjadł kawałeczek tego suma i się najadł a i smakował mu.Sposób opisu połowu jest nieco masakryczny,jednakże wczesny ranek, duża ryba,brak transportu,brak dużej wagi,podniecenie,itd. Oczywiście każdy jest zwolennikiem złap i puśc, lecz czy nikt nie zabrał ryby z łowiska? (Niech pierwszy rzuci kamieniem ten z czystym sumieniem).Kto i jak wyciągnął by takiego potwora delikatnie,strzelił by sobie fotke i delikatnie wypuścił.Nigdy pewnie czegos takiego nie trafię ale sam się zastanawiam nad tym jak bym się zachował.Nie wiem,może i podobnie choc sam nie lubię ryb słodkowodnych i ich nie jadam,to naprawdę sam nie wiem i wielu z nas też nie
Witam.Mój tesciu zjadł kawałeczek tego suma i się najadł a i smakował mu.Sposób opisu połowu jest nieco masakryczny,jednakże wczesny ranek, duża ryba,brak transportu,brak dużej wagi,podniecenie,itd. Oczywiście każdy jest zwolennikiem złap i puśc, lecz czy nikt nie zabrał ryby z łowiska? (Niech pierwszy rzuci kamieniem ten z czystym sumieniem).Kto i jak wyciągnął by takiego potwora delikatnie,strzelił by sobie fotke i delikatnie wypuścił.Nigdy pewnie czegos takiego nie trafię ale sam się zastanawiam nad tym jak bym się zachował.Nie wiem,może i podobnie choc sam nie lubię ryb słodkowodnych i ich nie jadam,to naprawdę sam nie wiem i wielu z nas też nie
Najlepsze jest to że bardzo dużo ludzi twierdzi uparcie że taka ryba jest niedobra. Ciekawe skąd wiedzą? Czyżby sami kiedyś zabrali? Czy tylko z zazdrości chcą się wyładowac?
Zostawię to bez komentarza...
Zauważyłem natomiast mały niuans i teoretycznie rekord nie powinien zostać uznany, ponieważ został złowiony z naruszeniem regulaminu łowiska, a mianowicie:wędkować na tym zbiorniku można w godzinach od 6 do 22, a niemal cała akcja (czyt. hol), rozgrywała się w czasie, kiedy wędkowanie jest zabronione.
Jeśli się mylę, to mnie poprawcie koledzy:)
2. Warunki wędkowania:
wędkowanie dozwolone jest z brzegu w godzinach od 5.00 do 22.00.
W okresie od 01.06 do 30.09. dopuszcza się wędkowanie od godz. 4.00 do 23.00,
z wyjątkiem odcinka tzw. „zrzutu ciepłej wody” gdzie dopuszcza się połów w nocy.
Płakać po stracie tak ogromnego czegoś może tylko ktoś, kto nie ma pojęcia ile coś takiego potrzebuje pokarmu. W tym łowisku podobnych potworów jest mnóstwo. Nietrudno więc pomyśleć ile ryby pada ofiarą tych stworzeń. Jestem za tym, by wszystkie sztuki powyżej 1m długości musiały być uśmiercane. Jak by nie patrzeć na etykę kolegów czy na ekologię, duża ilość podobnych olbrzymów jest szkodliwa i niepożądana. Gdybym coś podobnego złowił osobiście bym to zabił. A że ogromne cielę, to trzeba by je poćwiartować. Nie na każde łowisko można dojechać TIREM wyposażonym w dźwig. Tak więc należy się zastanowić zanim się wyda wyrok na wędkarza. W Hiszpanii już się drapią po głowach, bo sum stał się m.in w Ebro prawdziwą plagą.
Co do E.Rybnik jest światełko w tunelu. Elektrownia ma przejść na chłodzenie azotem, więc bezpowrotnie skończy się ciepła woda w zalewie. Hurray! A wtedy te potwory będą rosły bardzo... o wiele wolniej w każdym razie. Wtedy zbiornik rybnicki powoli przekształci się w zwykłe, piękne jezioro.
I wtedy ja tam będę wędkował z prawdziwą przyjemnością.
Dokładnie , wyrżnąć wszystko z wody co ma powyżej 1 m i zostawić nie miarowe wzdręgi i leszcze z tasiemcami
I wtedy ja tam będę wędkował z prawdziwą przyjemnością.
Zalew Rybnicki kolego jest pięknym i zwykłym jeziorem.
Ja Lukas31 widze u Ciebie tylko dwie przyjemności pierwsza to rozpisywanie sie i przekonanie w swoje racje w tematach w których nie masz bladego pojęcia,a druga przyjemność stwarzanie kłótni i po tem oskarżanie innych ,a w szczególności modków że ktoś coś--a ja niewinny.
Natomiast jeśli chodzi o przyjemność trzecią ,czyli łowienie na zalewie Rybnickim--to najpierw trzeba tam być i wiedzieć o Co chodzi.Ja z racji że mam tylko 60 klm łowiłem tam kilkakrotnie.Przeważnie w porze zimowej z racji wiadomej dla zainteresowanych.Przeważnie hnmmm, no w sumie nie przeważnie a tylko jeżdziliśmy tam z nastawieniem na leszcza.Jest lechol konkretny.Co do sumów. Nie są one tam jak kolega sugruje żadną plagą.Są ,tak samo jak karpie 30 kilowe mile widzianym gościem na wędce każdego łowiącego.Ja płaciłem za łowienie chyba 13,czy 14 zł za dobe( bez opłat chyba 17 czy cosik koło tego),na zrzucie ciepłej wody ,opłaty za dobowy połów sięgają stówki.Kolega miał widze promocje --bo ze spankiem i śniadaniem tyle płacił--może jak na kilka dni jest taniej jakoś.Do czego zmierzam ,ano że Elektrownia ma przejść na chłodzenie azotem,ale z racji renomy zbiornika i niezłych dochodów prawdopodobnie jedna turbinka w zime będzie chodzić- tak mi sie wydaje.Jeśli natomiast wyłączą wszystko,to pierwsza zima zebrała by tam obfite źniwo.
Co do potwora.Sum z natury osiąga swoje wielkie rozmiary i to nie jego wina...Jest potworem który potrafi łądnie czyścić zbiorniczek,natomiast na małych stawach nadmierna ilość może spowodować katastrofę....
Co do gostka który złowił suma --tu już pisałem i szkoda na niego więcej uwagi---na okonie sie nie nastawiał.
Powiedz mi co w rekordach ryb jest ważne dla wiekszości,waga czy długośc?Można się pochwalic okazem za pomocą fotografii,nie trzeba jej cwiartowac,a jeszcze można ją wypuścic.
TEZ TAK UWAZAM powinna sie liczyc miara
Co tu dużo mówić ryba piękna ale reszta jak dla nie ma nic wspólnego z wędkarstwem. I nie mowie o tym że gościu zabrał tego suma bo miał do tego prawo ale cały opis tego wydarzenia jest żenujący i brak jakiejkolwiek estetyki w nim. Po przeczytaniu tego pozostaje tylko niesmak. Bardzo spodobał mi się także pomysł kolegi lukasa31 "by wszystkie sztuki powyżej 1m długości musiały być uśmiercane" proponuje robić tak przez rok a przez następne kilka lat będzie spokój z większymi okazami których w naszym zbiornikach jest mnóstwo!
wydaje mi sie ze to jakis fotomontaz!!!!!!!!!!!!!
Perwer ja nie wiem co ty do mnie masz, ale guzik wiesz o tej wodzie. Byłeś tam kilka razy i już chcesz mnie pouczać. Ja na elektrowni łowię od 7 letniego szczyla. Teraz, przed piątym krzyżykiem chcesz mi robić wykłady o tej wodzie? Oczywiście żaden moderator nie zauważył twojej zaczepki. Jak zwykle zresztą. Nie ucz mnie na temat czegoś o czym nie masz bladego pojęcia. I jak uważasz, że Zalew Rybnicki to zwykłe jezioro to ja ci gratuluje wiedzy zarówno o wodach jak o całym regionie. Zapomnij o tym, że elektrownia będzie dla ciebie specjalnie ogrzewać wodę w zalewie. Jak przejdą na azot, skończy się bajka o wodzie zielonej od glonów w styczniu. Oby to nastąpiło jak najprędzej. I jeszcze raz proszę, nie mów mi jak wygląda moje podwórko znawco. Zaczepiaj smarkaczy którzy wiedzą mniej niż ty , a nie mnie, bo połowę zębów zjadłem na Elektrowni.
W takim wypadku pozdrawiam wszystkich łowiących na śląsku----zapraszam na zalew Rybnicki.....
To chyba nie pierwszy taki smok z tej wody, nie?
Ten zbiornik słynie z dorodnych sumów (ponad 100kg), sandaczy (ok. 10kg) i karpi (ok.25kg).
Moje zdanie jest takie że zrozumiem jak ktoś zabierze do dom suma 10 kg czy 20 kg ale 109 kg! No to już jest przesada po co komu tyle mięcha STAREGO mięcha! Pewnie tłusty był....teraz chyba każdy z nas posiada telefon komurkowy z aparatem fotograficznym lub jakąś cyfrówke. A i miarkę każdy wędkarz ma przy sobie więc można swoje trofeum zmierzyć i wypuścić.
Jeśli nie jedzie się na ryby "z doskoku", to trzeba mieć WSZYSTKO co potrzebne do bezpiecznego holowania i humanitarnego podbierania ryb. Autor napisał o planownej wyprawie i dobrze wiedział co czeka na sumiarzy na Rybniku... więc pozostawię to bez komentarza :/ gratuluję rekordu... i nic poza tym, bo nie zachwyca mnie widok potwornie wymęczonej ryby.
A jak takiego zważyć żywego nad wodą?
Cześć
Trójnóg i waga odpowiednia. Oczywiście specjalna mata do ważenia sumów.
Janusz JKarp
Kardelen, pokaż w kogo mam rzucać tymi kamieniami?!!!
Pozdrawiam
Daniec
Jak się nie znasz na takich sprawach to nie zabieraj głosu.
Masz absolutną rację ja się z tobą zgadzam i przypuszczam że wielu wędkarzy też.