SPOTKAŁA MNIE DZIŚ WSTRZĄSAJĄCA PRZYGODA! PROSZĘ KOLEGÓW O ZAPOZNANIE SIE Z OPISEM NA MOIM BLOGU I ZAJĘCIE STANOWISKA W TEJ SPRAWIE. PROSZĘ WAS PANOWIE O WYRAŻENIE SWEGO ZDANIA W KOMENTARZACH. O jedności PZW chcemy dyskutować? Przekonajcie sie sami, jak mozna zrobić sobie prywatny folwark.
Może jestem młody i g***o wiem, ale jak tak to będzie wyglądać i dojdzie do tego krajówka o którą tak strasznie płaczemy to rozpęta się prawdziwa wojna. Bo jak wędkarze z jednego okręgu nie mogą się między sobą dogadać - ba! nie potrafią nawet zachować kultury w stosunku do siebie nawzajem, a na dodatek mowa o postępowaniu prezesa - to jak mają się dogadać ci z różnych "przyszłych-dawnych" okręgów? Żeby takiego chama, gbura, prostaka i ograniczonego wsioka wybrać na prezesa to jest "siara jak ch**"! "Wynocha na swoją wodę!" - śmierdzi typowym wieśniactwem, podlatuje wioskowymi kołami mającymi swoje małe kałuże z dwoma karpiami i "wędkarzami" patrzącymi, żeby ktoś nie zabrał "ich" ryby! Maksymalne, masakryczne i totalne ograniczenie umysłowe! Jeżeli coś takiego ma miejsce w przypadku prezesa koła to życzę im wesołych świąt i smacznego karpia ;)
zachowanie pana prezesa- naprawde siara.
ale to kwestia kultury tego pana.
i jego kolegów.może byli na dopingu.
na wsi też sie tacy zdarzają.
tak samo jak w mieście.
bo kultura nie zależy od miejsca zamieszkania.
No to Ghostmir musisz się dowiedzieć kiedy i gdzie się ci panowie następnym razem zjadą na zawody i tam możemy zrobić zjazd użytkowników portalu o którym teraz głośno na forum. I wtedy to oni będą mieli po pięćdziesięciu przeciw sobie zobaczymy jak będą < pi >. To co Cie spotkało to najczystszej rasy chamstwo i prymitywizm.
Dla mnie słowo "wieśniak" definiuje zachowanie, a nie pochodzenie czy zamieszkanie. Można być wieśniakiem z Warszawy czy Katowic, a można pochodzić z najbardziej zapomnianej wsi w Polsce i być w porządku. Sam mieszkam w niewielkim miasteczku, a połowa mojej rodziny pochodzi ze wsi. Czy jestem wieśniakiem i chamem? Nie mnie to oceniać :p
Kolega Spines21 napisał trafny komentarz do wpisu Kolegi GHOSTMIRa. Ktoś w końcu uczynił tego chama prezesem - kto? Ci to dopiero powinni się wstydzić. Nie za prezesa, ale za siebie. GiBiPiChS - Gburom i Baranom i Prostakom i Chamom Stop!
Tak jak wspomniałem Ghostmir powinieneś odnalęźć w sobie jescze trochę siły której zapewne Ci nie brakuje i jak najbardziej nagłośnić tę sprawę, od tego portalu począwszy co już uczyniłeś aż po wyższe instancje mające nadzór nad tym burdelem w Wodzisławiu Śl. Ja osobiście jeszcze nie spotkałem się z taką sytuacją będąc na obcych zbiornikach w innych okręgach lecz widzę że chyba wszystko przede mną. pozdr
kol.GHOSTMIR-nie chciał bym być źle zrozumiany,bo do ideału mi daleko.
Otóż organizując zawody miałem takie przypadki.Goście najpierw zostali
poczęstowani kiełbaską ,bo tego wymaga kultura/gospodarza/i po krótkiej
rozmowie przenosili się na inne łowisko lub pozostawali we wskazanym
sektorze.Też źle bym się czuł w takim przypadku.Gdzie koleżeńskość
i wędkarska życzliwość.Określenie tego gościa zachowam dla siebie.
Życzę mu jednak rychłej śmierci/nie biologicznej/ ale na płaszczyźnie
działalności społecznej ,a wam KOLEDZY jak najmniej lub wcale spodkań
z takimi BURAKAMI.Pozdrawiam.piotr 0206
Jednym słowem hańba i wstyd .................ciekawe czy ktoś z tego koła jest zalogowany w naszym portalu ............ wtedy panom prywaciarzom można wytknąć ich głupotę i braku wiedzy na podstawowe przepisy PZW ...łącznie z panem pseudo-prezesem.............powinieneś napisać pismo-skargę do Zarządu Głównego i Sądu Koleżeńskiego przy swoim Okręgu...................jak ma być lepiej skoro beton na górze zamiast kruszec ,to wciąż jest twardy przez takich głupków !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Swoją przygodę na ww łowisku opisałem na blogu Ghostmira, ale dodam jeszcze pierwszy raz nas tak potraktowano.Ktoś mądry kiedyś powiedział , jeżeli się nie ma kultury wrodzonej to trzeba mieć nabytą , więc jak może być dobrze skoro takie elemęty żyją wśród nas i mają się świetnie.Głupie tłumaczenie że kartki o zawodach zostały pozrywane i to wszystkie!!!!!!!!!!!!!! prezesik, ups pseudo prezesik i jego kolesie, jaki prezes , takie koło.Swoją drogą jak można kogoś wyrzucać z łowiska, skoro można na nim wędkować zgodnie z regulaminem i jest w wykazie wód okręgu?Jak można się bronić przed paroma debilami , co siłą zmuszają nas do opuszczenia łowiska bo to nie nasza woda?czy musimy ze wszystkimi się szarpać i bić, aby pozostać nad wodą?albo łowić pod strachem , że jakiś debil przyjdzie i muszę się pakować?ręce opadają
Żenada wychodzi na to że całe to koło jest zepsute do szpiku a co do prezesa to zostaje tylko powiedzieć jedno że kto się chu..e urodził,kanarkiem nie umrze,jestem tylko ciekaw jak sprawa ma się do młodzieży wędkującej w danym kole,aż strach pomyśleć co może z nich wyrosnąć gdy mają za wzór takiego prezesa,(pożal się boże)....i nie raz zaczynam się wstydzić za taki margines nazywający siebie (na pewno z dumą ) wędkarzami.Porażka że taka sytuacja w ogóle miała miejsce...
Ale nie można tez generalizować że wszyscy prezesi i cały aktyw kół jest "zbetoniały". Słyszałem o przypadku że na walnym zgromadzeniu w zeszłym roku "sala" wycieła cały zarząd! Trudno powiedzieć czy na lepszy (chyba gdzieś w Piekarach Śl.).
Nie wierze że Mirek nie miał ochoty za< pi >.... temu kolesiowi w mazak sam miałbym taką ochotę, jednak był sam i jakakolwiek agresja ze strony Mirka była by nie na miejscu, szkoda zdrowia. Lecz na pewno sytuacja miałaby się znacznie odwrotnie gdyby z Mirasem było chociaż dwóch kolegów, oj by się działo!!! Ja zdaje sobie sprawę ze takie rozwiązania są nie na miejscu i troszkę jesteśmy na to zbyt poważni ale czasami ręce same zaczynają sie ruszać. Jak to kiedyś powiedziałem na BETON morze pomóc tylko młot udarowy, dynamit lub C4
Tak jak podpisałem się pod blogiem Mirka trochę popolowałem na kolegów z koła nr 62 w Wodzisławiu Śląskim na naszym portalu zalogowanych jest 14 członków tego koła chwilę mi to zajęło ale starałem się przesłać każdemu z nich link do bloga GHOSTMIRA niech sobie poczytają co sądzi reszta braci wędkarskiej o takim zachowaniu. Przeglądając wpisy na indywidualnych stronach poszczególnych wędkarzy z tego skażonego koła natknąłem się na niezły "kwiatek" pozwólcie że zacytuję :"Z zawodu jestem górnikiem a z zamiłowania wędkarzem. Kiedy tylko mogę "uciekam" z domu nad ukochane wody, na ryby, nie po ryby. Lubię dzielić się swoją wiedzą wędkarska, nie znoszę chamstwa." I cóż o tym myślicie człowiek jak kocha to nie chce się dzielić czy jak? a ostatnie słowa to już kuriozum w odniesieniu do zaistniałej sytuacji.
Kolego spokojny zauważ,że oni wszyscy są "tylko" zarejestrowani na portalu.Żaden nie napisał ani jednej wiadomości,nie dodał żadnego komentarza. Poczekajmy,może któryś odpowie na Twoją wiadomość z linkiem i się wypowie na temat kolegów i ich zachowania.Może nie wszyscy są "skażeni" prezesem.
Oczywiście milo by było usłyszeć głos koła Wodzisławia Śl, być może poznalibyśmy drugą stronę medalu. Najlepiej by było gdyby to pytanie skierowane zostało do osoby uczestniczącej w obrażaniu naszego Kolegi MIRKA, nie jestem jednak pewien czy możemy żądać sprostowania lub wyjaśnienia od osoby która jest po prostu członkiem tego koła i być może rola tego kogoś na tym się kończy. Takie sprostowanie powinien złożyć "prezes" tego koła przed Sądem Koleżeńskim.
To jest oczywiste i zrozumiałe, choć Ja osobiscie w dupie miałbym takie przeprosiny żądał bym poniesienia surowej Kary. Jak słyszymy doniesienia od naszych portalowych kolegów, zachowania się ludzi z koła Wodzisław np. wobec kol. Mirka nie jest jednorazowym przypadkowym zjawiskiem. Ci ludzie są tak jakby wytrenowani w działaniu, tu nie morze być mowy o samych przeprosinach. Lać chamów w łeb!!!!!
Witam kolegów,nie obrażając nikogo to myślę, że im dalej od Warszawy to większe bagno w PZW . Ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji na moich łowiskach.Mirek dużo zdrowia.
To jest już pięciu, założę się że kolesiom z koła w Wodzisławiu zbiegły się już ze strachu pośladki i zapewniam dwa tygodnie wysrać nie będą się mogli.
Popieram i liczcie na mnie. A tak na marginesie zapraszam tego sierotę do mojej miejscowości nauczymy go szacunku do gości , a jeżeli burak zatracony nie zrozumie to wyleci na kopach.
Ja powiem krótko "wyszedł ze wsi, ale wieś z niego nie" szkoda, że byłes sam bo trzeba mu było do d...y nakopać i szczura w portki wpuścić
Można by było się ewentualnie skrzyknąć i tam podjechac - jak co to jestem z Tobą - pieniędzy i strachu niemam :)
Pozdrawiam
Dziękuję Kolegom za wsparcie. Tylko dziwi mnie fakt, że jest nas tu zalogowanych kilka tysięcy, a tylko kilkunastu Kolegów poruszyła moja nieszczęsna przygoda. Czyli reszta towarzystwa daje przyzwolenie takim występkom. To przykre.
Kolego GHOSTIMIR nie dziw się temu , w mojej okolicy prawie wszyscy wędkarze teraz wolą łowić niż pisać na portalu i dopiero jak zimno się zrobi to z nudów przerzucają się na komputer. Dlatego z ważniejszymi sprawami lepiej poczekać do Listopada. Musi wystarczyć ci ta garstka co ma czas na pracę , łowienie i jeszcze na komputer. Ja planuję kilka nocek zaliczyć , tak na Sandacza i Suma i trochę będę rzadziej na komputerze.
Witam , widzisz Mirku , jaka to jest przyjaźń wędkarska ........................... olewają temat...... zamiast go poruszyć i skrytykować ....................ALE ONI UMIEJĄ KRYTYKOWAĆ TYLKO W SWOIM IMIENIU , ALBO POPIERAJĄ TAKIE NIKCZEMNE PRAKTYKI.................. ALBO PO CO BĘDĄ TRACIĆ SWÓJ CZAS..................... DOBRYCH LUDZI POZNAJE SIĘ W POTRZEBIE.................PDK .
Do Pisaq
Może jestes młody, ale jak się okazuje dużo wiesz i potrafisz wyciągać wnioski. Zgadzam się z Twoim stanowiskiem w całej rozciągłości. Pozdrawiam.
Z racji warunków fizycznych pewnie do czynnego mordobicia się nie nadaję, ale proponuję swoje usługi jako sanitariuszka. Wezmę ze sob sól i spirytus. Sól dla nich, żeby im rany posypywać, spirytus dla Panów do przemywania gardła, żeby rany mniej bolały i odkażania rąk, bo może "buractwo" jest zaraźliwe :-)
SPOTKAŁA MNIE DZIŚ WSTRZĄSAJĄCA PRZYGODA! PROSZĘ KOLEGÓW O ZAPOZNANIE SIE Z OPISEM NA MOIM BLOGU I ZAJĘCIE STANOWISKA W TEJ SPRAWIE. PROSZĘ WAS PANOWIE O WYRAŻENIE SWEGO ZDANIA W KOMENTARZACH. O jedności PZW chcemy dyskutować? Przekonajcie sie sami, jak mozna zrobić sobie prywatny folwark.
Może jestem młody i g***o wiem, ale jak tak to będzie wyglądać i dojdzie do tego krajówka o którą tak strasznie płaczemy to rozpęta się prawdziwa wojna.
Bo jak wędkarze z jednego okręgu nie mogą się między sobą dogadać - ba! nie potrafią nawet zachować kultury w stosunku do siebie nawzajem, a na dodatek mowa o postępowaniu prezesa - to jak mają się dogadać ci z różnych "przyszłych-dawnych" okręgów?
Żeby takiego chama, gbura, prostaka i ograniczonego wsioka wybrać na prezesa to jest "siara jak ch**"!
"Wynocha na swoją wodę!" - śmierdzi typowym wieśniactwem, podlatuje wioskowymi kołami mającymi swoje małe kałuże z dwoma karpiami i "wędkarzami" patrzącymi, żeby ktoś nie zabrał "ich" ryby! Maksymalne, masakryczne i totalne ograniczenie umysłowe! Jeżeli coś takiego ma miejsce w przypadku prezesa koła to życzę im wesołych świąt i smacznego karpia ;)
HAŃBA
zachowanie pana prezesa- naprawde siara.
ale to kwestia kultury tego pana.
i jego kolegów.może byli na dopingu.
na wsi też sie tacy zdarzają.
tak samo jak w mieście.
bo kultura nie zależy od miejsca zamieszkania.
No to Ghostmir musisz się dowiedzieć kiedy i gdzie się ci panowie następnym razem zjadą na zawody i tam możemy zrobić zjazd użytkowników portalu o którym teraz głośno na forum. I wtedy to oni będą mieli po pięćdziesięciu przeciw sobie zobaczymy jak będą < pi >. To co Cie spotkało to najczystszej rasy chamstwo i prymitywizm.
Dla mnie słowo "wieśniak" definiuje zachowanie, a nie pochodzenie czy zamieszkanie. Można być wieśniakiem z Warszawy czy Katowic, a można pochodzić z najbardziej zapomnianej wsi w Polsce i być w porządku. Sam mieszkam w niewielkim miasteczku, a połowa mojej rodziny pochodzi ze wsi. Czy jestem wieśniakiem i chamem? Nie mnie to oceniać :p
Kolega Spines21 napisał trafny komentarz do wpisu Kolegi GHOSTMIRa.
Ktoś w końcu uczynił tego chama prezesem - kto? Ci to dopiero powinni się wstydzić. Nie za prezesa, ale za siebie.
GiBiPiChS - Gburom i Baranom i Prostakom i Chamom Stop!
Dobra Panowie, uciekam spać - jutro znowu na ryby! ):->
Dobrej i spokojnej nocy!
Tak jak wspomniałem Ghostmir powinieneś odnalęźć w sobie jescze trochę siły której zapewne Ci nie brakuje i jak najbardziej nagłośnić tę sprawę, od tego portalu począwszy co już uczyniłeś aż po wyższe instancje mające nadzór nad tym burdelem w Wodzisławiu Śl.
Ja osobiście jeszcze nie spotkałem się z taką sytuacją będąc na obcych zbiornikach w innych okręgach lecz widzę że chyba wszystko przede mną.
pozdr
kol.GHOSTMIR-nie chciał bym być źle zrozumiany,bo do ideału mi daleko.
Otóż organizując zawody miałem takie przypadki.Goście najpierw zostali
poczęstowani kiełbaską ,bo tego wymaga kultura/gospodarza/i po krótkiej
rozmowie przenosili się na inne łowisko lub pozostawali we wskazanym
sektorze.Też źle bym się czuł w takim przypadku.Gdzie koleżeńskość
i wędkarska życzliwość.Określenie tego gościa zachowam dla siebie.
Życzę mu jednak rychłej śmierci/nie biologicznej/ ale na płaszczyźnie
działalności społecznej ,a wam KOLEDZY jak najmniej lub wcale spodkań
z takimi BURAKAMI.Pozdrawiam.piotr 0206
Jednym słowem hańba i wstyd .................ciekawe czy ktoś z tego koła jest zalogowany w naszym portalu ............ wtedy panom prywaciarzom można wytknąć ich głupotę i braku wiedzy na podstawowe przepisy PZW ...łącznie z panem pseudo-prezesem.............powinieneś napisać pismo-skargę do Zarządu Głównego i Sądu Koleżeńskiego przy swoim Okręgu...................jak ma być lepiej skoro beton na górze zamiast kruszec ,to wciąż jest twardy przez takich głupków !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Swoją przygodę na ww łowisku opisałem na blogu Ghostmira, ale dodam jeszcze pierwszy raz nas tak potraktowano.Ktoś mądry kiedyś powiedział , jeżeli się nie ma kultury wrodzonej to trzeba mieć nabytą , więc jak może być dobrze skoro takie elemęty żyją wśród nas i mają się świetnie.Głupie tłumaczenie że kartki o zawodach zostały pozrywane i to wszystkie!!!!!!!!!!!!!! prezesik, ups pseudo prezesik i jego kolesie, jaki prezes , takie koło.Swoją drogą jak można kogoś wyrzucać z łowiska, skoro można na nim wędkować zgodnie z regulaminem i jest w wykazie wód okręgu?Jak można się bronić przed paroma debilami , co siłą zmuszają nas do opuszczenia łowiska bo to nie nasza woda?czy musimy ze wszystkimi się szarpać i bić, aby pozostać nad wodą?albo łowić pod strachem , że jakiś debil przyjdzie i muszę się pakować?ręce opadają
Żenada wychodzi na to że całe to koło jest zepsute do szpiku a co do prezesa to zostaje tylko powiedzieć jedno że kto się chu..e urodził,kanarkiem nie umrze,jestem tylko ciekaw jak sprawa ma się do młodzieży wędkującej w danym kole,aż strach pomyśleć co może z nich wyrosnąć gdy mają za wzór takiego prezesa,(pożal się boże)....i nie raz zaczynam się wstydzić za taki margines nazywający siebie (na pewno z dumą ) wędkarzami.Porażka że taka sytuacja w ogóle miała miejsce...
Ale nie można tez generalizować że wszyscy prezesi i cały aktyw kół jest "zbetoniały". Słyszałem o przypadku że na walnym zgromadzeniu w zeszłym roku "sala" wycieła cały zarząd! Trudno powiedzieć czy na lepszy (chyba gdzieś w Piekarach Śl.).
Nie wierze że Mirek nie miał ochoty za< pi >.... temu kolesiowi w mazak sam miałbym taką ochotę, jednak był sam i jakakolwiek agresja ze strony Mirka była by nie na miejscu, szkoda zdrowia.
Lecz na pewno sytuacja miałaby się znacznie odwrotnie gdyby z Mirasem było chociaż dwóch kolegów, oj by się działo!!!
Ja zdaje sobie sprawę ze takie rozwiązania są nie na miejscu i troszkę jesteśmy na to zbyt poważni ale czasami ręce same zaczynają sie ruszać.
Jak to kiedyś powiedziałem na BETON morze pomóc tylko młot udarowy, dynamit lub C4
Tak jak podpisałem się pod blogiem Mirka trochę popolowałem na kolegów z koła nr 62 w Wodzisławiu Śląskim na naszym portalu zalogowanych jest 14 członków tego koła chwilę mi to zajęło ale starałem się przesłać każdemu z nich link do bloga GHOSTMIRA niech sobie poczytają co sądzi reszta braci wędkarskiej o takim zachowaniu. Przeglądając wpisy na indywidualnych stronach poszczególnych wędkarzy z tego skażonego koła natknąłem się na niezły "kwiatek" pozwólcie że zacytuję :"Z zawodu jestem górnikiem a z zamiłowania wędkarzem. Kiedy tylko mogę "uciekam" z domu nad ukochane wody, na ryby, nie po ryby. Lubię dzielić się swoją wiedzą wędkarska, nie znoszę chamstwa." I cóż o tym myślicie człowiek jak kocha to nie chce się dzielić czy jak? a ostatnie słowa to już kuriozum w odniesieniu do zaistniałej sytuacji.
Kolego spokojny zauważ,że oni wszyscy są "tylko" zarejestrowani na portalu.Żaden nie napisał ani jednej wiadomości,nie dodał żadnego komentarza.
Poczekajmy,może któryś odpowie na Twoją wiadomość z linkiem i się wypowie na temat kolegów i ich zachowania.Może nie wszyscy są "skażeni" prezesem.
Oczywiście milo by było usłyszeć głos koła Wodzisławia Śl, być może poznalibyśmy drugą stronę medalu. Najlepiej by było gdyby to pytanie skierowane zostało do osoby uczestniczącej w obrażaniu naszego Kolegi MIRKA, nie jestem jednak pewien czy możemy żądać sprostowania lub wyjaśnienia od osoby która jest po prostu członkiem tego koła i być może rola tego kogoś na tym się kończy. Takie sprostowanie powinien złożyć "prezes" tego koła przed Sądem Koleżeńskim.
Zgodzę się z kolegą Norbertem ale nie tylko "sprostowanie" ale wyjaśnienie takiego zachowania i ewentualne przeprosiny kolegi Mirka!
To jest oczywiste i zrozumiałe, choć Ja osobiscie w dupie miałbym takie przeprosiny żądał bym poniesienia surowej Kary. Jak słyszymy doniesienia od naszych portalowych kolegów, zachowania się ludzi z koła Wodzisław np. wobec kol. Mirka nie jest jednorazowym przypadkowym zjawiskiem. Ci ludzie są tak jakby wytrenowani w działaniu, tu nie morze być mowy o samych przeprosinach.
Lać chamów w łeb!!!!!
sorry za mały bład "może"
norbiko1, masz całkowitą rację.
Lać chamów w łeb!!!!
Chciałem być grzeczny i stonowany ale też przyłączam się zgodnie z przysłowiem kto mieczem wojuje od miecza ginie
Lać chamów w łeb . Żekłem
Noto licząc z Mirkiem jest nas czterech to przypada?...... 12,5 kozaka z wodzisławia na głowę trochę się spocimy ale damy radę
Witam kolegów,nie obrażając nikogo to myślę, że im dalej od Warszawy to większe bagno w PZW . Ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji na moich łowiskach.Mirek dużo zdrowia.
i ja! i ja pomogę!!! Niech no tylko gips mi zdejmą. Albo nie będę lał gipsem.
Szkoda że tak daleko mam bo chętnie pomogę ;)
To jest już pięciu, założę się że kolesiom z koła w Wodzisławiu zbiegły się już ze strachu pośladki i zapewniam dwa tygodnie wysrać nie będą się mogli.
Już sześciu jest nas ;)
o proszę bardzo dzięki, Mirek szykuj gorzałkę i śledzie :) armia rośnie
o chłopaki to już tylko ciut ponad ośmiu na głowę przypada, bagatelka :)
Zabierzecie mnie panowie ze sobą?
Pewnie że zabierzemy :) Jest siedmiu, dzięki. Mirek to już tylko 7,14 kolesia przypada.
Czyste chamy i burak dali w palnik i udawali kozaków.
A ja to co, jestem z wami... LAĆ CHAMÓW W ŁEB!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jeszcze sprawdzę czy BURAKI śmieci pozbierały :):):):) haha
no ośmiu jest nas, no buraki!!! Cienko z wami. Coś mi się wydaje że to będzie sąd polowy nie koleżeński
To może i my podskoczymy, za to wywalenie nas z łowiska, dojdzie 6 ludzi
zapraszamy, jest 14-stu :)
no mnie też policzcie..........jestem z wami,choć bym miał pkaesem .....
Popieram i liczcie na mnie. A tak na marginesie zapraszam tego sierotę do mojej miejscowości nauczymy go szacunku do gości , a jeżeli burak zatracony nie zrozumie to wyleci na kopach.
Ja powiem krótko "wyszedł ze wsi, ale wieś z niego nie" szkoda, że byłes sam bo trzeba mu było do d...y nakopać i szczura w portki wpuścić
Można by było się ewentualnie skrzyknąć i tam podjechac - jak co to jestem z Tobą - pieniędzy i strachu niemam :)
Pozdrawiam
Dziękuję Kolegom za wsparcie. Tylko dziwi mnie fakt, że jest nas tu zalogowanych kilka tysięcy, a tylko kilkunastu Kolegów poruszyła moja nieszczęsna przygoda. Czyli reszta towarzystwa daje przyzwolenie takim występkom. To przykre.
Kolego GHOSTIMIR nie dziw się temu , w mojej okolicy prawie wszyscy wędkarze teraz wolą łowić niż pisać na portalu i dopiero jak zimno się zrobi to z nudów przerzucają się na komputer. Dlatego z ważniejszymi sprawami lepiej poczekać do Listopada. Musi wystarczyć ci ta garstka co ma czas na pracę , łowienie i jeszcze na komputer. Ja planuję kilka nocek zaliczyć , tak na Sandacza i Suma i trochę będę rzadziej na komputerze.
Witam , widzisz Mirku , jaka to jest przyjaźń wędkarska ........................... olewają temat...... zamiast go poruszyć i skrytykować ....................ALE ONI UMIEJĄ KRYTYKOWAĆ TYLKO W SWOIM IMIENIU , ALBO POPIERAJĄ TAKIE NIKCZEMNE PRAKTYKI.................. ALBO PO CO BĘDĄ TRACIĆ SWÓJ CZAS..................... DOBRYCH LUDZI POZNAJE SIĘ W POTRZEBIE.................PDK .
Nawdychali się zanęt karpiowych przed zawodami i się im w [ pi ]ch po przewracało , a ten zasrany prezes liże dupy zasranym zawodnikom.
Chyba raczej na odwrót jest LIZANE! Pozdrawiam.
Do Pisaq
Może jestes młody, ale jak się okazuje dużo wiesz i potrafisz wyciągać wnioski. Zgadzam się z Twoim stanowiskiem w całej rozciągłości. Pozdrawiam.
Oj, coś akcja zwalnia. Myślałem że będzie sztorm, a tu tylko odległy pomruk burzy. Szkoda.
Z racji warunków fizycznych pewnie do czynnego mordobicia się nie nadaję, ale proponuję swoje usługi jako sanitariuszka. Wezmę ze sob sól i spirytus. Sól dla nich, żeby im rany posypywać, spirytus dla Panów do przemywania gardła, żeby rany mniej bolały i odkażania rąk, bo może "buractwo" jest zaraźliwe :-)
A w razie nagłej utraty przytomności, sanitariuszka zrobi nam sztuczne oddychanie, metodą usta-usta, jo się jako pierwszy pisza
Klimana od razu frekwencja wzrośnie, na pochybel, nie tylko na Wodzisław pójdziemy ale i, Mirku prowadź na Lwów i Kowno!
Szybko runą stare struktury PZW , A MURY RUNĄ ,RUNĄ, Ghostmir prowadź wędkarską brać