Reklama
  • greenn2009-04-06 07:28:44

    Ostatnio na jakimś forum widziałem zdjęcie, na którym stoi gość a obok niego na haku wisi ociekający krwią ok 250cm sum. Pod zdjęciem było dużo komentarzy, ale większość osób była przeciwna zabiciu ryby, zresztą tak jak ja. Uważam, że skoro ryba jest już taka wielka to i mięso ma nie dobre, bo chyba po to ją uśmiercił??! A jeśli ją wypuści to ktoś następny ma szansę ją złapać, a sum będzie jeszcze większy:) Ciekawy jestem jak Wy to postrzegacie?
    pozdro dla tych co wypuszczają takie sztuki

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 07:51:52

    oj greennn rozpocząłeś strasznie drażliwy temat i prawdopodobnie będzie zaraz ostro pod tym postem.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:03:28

    Myślę że wywołałeś następny temat burzę, jeśli chodzi o suma to rzeczywiście te wielkie to tylko tłuszcz, duże szczupaki to znowu trociny itd. nie potępiam tych którzy zabierają takie sztuki, chociaż szkoda takich okazów, ale jeżeli ktoś łowi zgodnie z regulaminem i limitem to nie widzę w tym nic nagannego, sam zabieram trocie i łososie bo te duże są naprawdę pyszne wędzone na zimno, ale w moim przypadku będzie to 2-3 sztuki w roku. Myślę że rozwiązaniem było by wprowadzenie górnego wymiaru dla poszczególnych gatunków, temat ten już był wałkowany kilkakrotnie na forum. Więc jeżeli przepisy pozwalają na zabieranie tak dużych sztuk nie mam zamiaru nikogo krytykować ani potępiać. Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:08:15

    kolego , tak jak mój poprzednik napisał chyba wywołałeś następna wojnę , nie macie ciekawszych tematów? i cóż ty czy ja na to poradzimy? ryby juz nie ma i wydaje mi się ze to nietrafiony temet = sory ale takie jest moje zdanie

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:10:46

    Dodam jeszcze że nie mieszkam i nie łowię w Polsce o 5 lat ale o ile dobrze pamiętam to miesięcznik finansowany przez pieniądze PZW sam promuje wyławianie tych największych poprzez paradę rekordów, nie jestem pewny na 100% bo nie czytałem w ostatnich latach tego miesięcznika, być może zmienił się regulamin, ale sam powiedz jeżeli tam na górze promują wyławianie tych największych to czy możemy mieć pretensje do wędkarzy którzy chcą się pochwalić swoim rekordem?

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:13:11

    W wielu innych częściach świata zabijanie tak dużych ryb jest wręcz niedopuszczalne. Lokalne przepisy regulują zarówno dolny jak i górny wymiar ryb, które przeznaczone są do zabrania. Wydaje mi się, że i u nas jest to tylko kwestią czasu. Coraz mniejszy rybostan naszych wód zmusi decydentów do podjęcia takich kroków. Weźmy za przykład okonia. Do niedawna uważany był za, wręcz, szkodnika. Dziś wprowadzono w wielu okręgach wymiar ochronny:)))
    Silna presja wędkarska na wielu zbiornikach zbiera żniwo. Może i nie byłoby tak żle, może natura nadążałaby w nadrabianiu "zaległości" gdyby wielu z nas chciało jej w tym pomóc...
    Tak wielkie ryby nie są może najlepszym materiałem genetycznym, ale to właśnie te największe dają nam najwięcej satysfakcji, adrenaliny czy wreszcie wspomnień. Chociaż to bywa trudne, spróbujmy uczyć dzielić się tym z innymi.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:16:58

    kolego , kerad1 masz rację , my na to wpływu nie mamy , widzę ilu jest wedkarzy , którym marzą sie wielkie ryby , nawet są kluby łowcy okazów, i nie dziwi mnie to taka kolej rzeczy

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:18:17

    no i wojna rozpoczęta!!!!!!!!!!!!!!!

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:22:44

    Klub Łowców Okazów, nie ma nic przeciwko jeżeli poławiane okazy WRACAJĄ do wody, bo chyba tak jest?

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:24:56

    dobrze walczysz kolego , dobrze oby tak dalej , a zapowiada sie ciekawie

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:28:55

    Do dziś słyszałem tylko o łowcach wielkich karpi i amurów. Czyżbym coś przegapił?

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:30:40

    Tam zaraz wojna jeszcze jest spokojnie, wracając do tematu jeżeli, organizacja narodowa nie promuje tego typu wędkarstwa to czy mamy prawo potępiać wszystkich tych którzy zabierają te największe? Kluby łowców okazów to jak rozumie organizacje które składają się ze zwolenników wypuszczania tych rekordowych, i nie są to organizacje PZW tylko przy PZW. Po za tym taki rekord nie zostanie oficjalnie uznany poprawcie mnie jeżeli się mylę.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:31:01

    widocznie tak przeczytaj dokładnie tytuł posta a bedziesz więcej wiedział

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:34:33

    Chyba pomyliłeś wątek bo nie rozumie

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:36:35

    kolego kerad1 , to nie było do ciebie do kolegi maxum

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:36:49

    Niestety nie widzę podstaw do nie uznania ewentualnego rekordu. Jeśli ryba jest złowiona zgodnie z RAPR to żywa czy martwa jest rekordem, choć wolałbym oglądać rekordy wracające do wody.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:39:38

    Ok masz racje ale nie tylko RAPR jest podstawą uznania takiego rekordu bo jeżeli za uznanie takiego rekordu warunkiem jest przesłanie łusek to czy ta ryba wróci w dobrej kondycji ?

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:42:32

    właśnie , kolego kerad1 widzę jesteś na topie takie niestety są warunki przesłania plus zdjecie i chyba świadkowie

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:45:16

    Czytałem i zrozumiałem, ale kolega green nic nie wspomina o klubie, mowa jest (w tym poście) o pojedyńczym przypadku.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:46:07

    co wy ględzicie wielkie sumiska są zagrożeniem dla zbiorników i rybostanu. Taki 80 kilowy sum jest konkurencją dla kilkunastu mniejszych, smacznych i ciekawych wędkarsko sztuk. Takie bydle pochłania nawet kilogramowe leszcze klenie czy jazie a tych tez jest niewiele i złowienie takiej sztuki może cieszyć. Z takiego bydlaka w dołku nie ma żadnego pożytku poza tym że hol jest niezapomniany, ale wędkarstwo to nie tylko hol. To także przyroda i obcowanie z nią. Wyciąganie ogromnych karpichów jeden po drugim też kiedyś może się znudzić a wędkarstwo nie może się nudzić. Jest to nieustanne przechytrzanie sztuki i im jest trudniej tym radość większa. Ja potrafię się cieszyć z kilowego klenia a gdybym nawyciągał pełno rekordów to radość odeszła by na bok. Chyba tego nie chcemy? O czym byśmy dyskutowali jeśli każdy z nas miał by na koncie kilka 80 kilowych sumów, 30 kilowych karpi, 20 kilowych szczupaków itd? Ktoś by kogoś pytał o zanętę przynętę czy miejsce połowu jak złowienie byka by nie stanowiło problemu? Dlatego uważam, że górny wymiar jest całkowicie zbędny a jedynie kłusownictwo troszkę przyhamować aby cokolwiek się w wodach zostało i będzie ok bo jeśli ja wypuszczę swojego suma to złapie go taki palant w siatę i już nikt z niego nie będzie miał satysfakcji.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:48:31

    Odnośnie uznania rekordów: ktoś przemyślał i nie konieczne już są łuski, tak jest w Wędkarskim Świecie.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:51:00

    a jak wysłać łuskę suma?

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:52:46

    brawo mateuszwos , może wreszcie to zrozumią , ale to trzeba zrozumieć = sory nie chcę nikogo obrazić, ale taka jest prawda, takie okazy wyrządzają więcej szkody niż pozytku

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:53:30

    Chyba jednak idzie ku wojnie...

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:54:48

    a nie mówiłem? to jest bardzo poważny temat , i wielu ma zwolenników ,

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 08:59:15

    Ja nie mam zamiaru z nikim wojować dla mnie jest to tylko wymiana poglądów. Mam nadzieję że dla was także bo jeśli jest inaczej to wyofuję swój wpis:)

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 09:01:43

    Ciekawe ile takich potworów pływa jeszcze w naszych wodach? Skłaniałbym się raczej ku temu, że jest ich taka ilość, że jeździmy np. do Szwecji aby spotkać taką rybę.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 09:04:24

    Masz rację kolego mateuszwos, to wymiana nie wojna.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 09:11:53

    Są wielkie sumy w Wiśle czy Odrze ale taki sum jest nagrodą za wieloletnie dążenia zabiegania, starania, chłonięcie wiedzy na jego temat i poznawanie zwyczajów. To nie są ryby dla niedzielnego wędkarza. Tak jak pisałem im trudniej tym radość większa. To tak jak z piwem. Gdybyś pił beczkę piwa dziennie to by ci smakowało? Człowiek z natury jest chciwy ale musimy się powstrzymywać. Aby zostać "mistrzem" nie musowo złowić 35 kilowego karpia. Będziesz mistrzem gdy złowisz 5 kilowego karpia a cała reszta łowiących w tym samym zbiorniku będzie musiała się zadowolić kilową sztuka lub obserwacją twojego holu. Nie zdobyte potwory czynią z nas wytrawnych wędkarzy a radzenie sobie w różnych warunkach, środowiskach itd. Kto by Cie uważał za gościa za to że złowiłeś 20 kilowego szczupa jak każdy by miał takiego na koncie? Jak już każdy by się ołowił takich byków to chciwość szła by dalej i pewnie zaczęto by paść ryby specyfikiem na przyrost masy dla cieląt. Po co?

  • Szalona 2009-04-06 09:15:12

    Rozumując według toku myślenia niektórych - to człowiek jest największym szkodnikiem. Zabija kilowe leszcze i klenie - wiele sztuk podczas jednego wypadu... I czy my mamy go za to karać? Nie mowie juz o skrajnosci - czyt. zabijaniu. Każda zywa istota wprowadza troche dobrego i złego do świata wokół. Nie jesteśmy stwórcami aby np. kazdego duzego suma z góry skazywać na smierc - za apetyt... Jest sobie w tym swoim dolku i moze je co popadnie, ale czy nie ma do tego prawa? Czy nie po to natura stworzyla go takim duzym, aby kontrolowal rybostan? Przeciez to nie wina zadnej z ryb, ze ichtiofauna w calej Polsce jest w oplakanym stanie. Gdyby nie czlowiek , nie byloby problemu.. wiec drodzy koledzy nie snujmy tu wywodow o szkodliwosci bogu ducha winnych ryb - bo tak naprawde to one są tu ofiarami - a nie my, biedni wedkarze w malo rybnym srodowisku. Co do duzych okazow - dziwie sie niektorym,ze nie zal im konczyc zycia ktore tak dlugo trwalo. Łowiac rybe, ktora zyla xx lat i majac w rekach jej los,czasem warto sie zastanowic,czy oby Nasza chrapka na smazona rybke jest wazniejsza niz zakonczenie tak dlugo trwajacego zycia, pelnego unikania naturalnych zagrozen, wedkarzy i kłusoli... Jesli nawet mamy ochote zabijac wiekszosc zlowionych ryb - ok. Ale moim zdaniem tym najwiekszym nalezy sie szacunek - tym bardziej,ze i mieso ich nie nalezy do rarytasow... Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 09:28:12

    Masz rację podbudowywanie swjego ego poprzez zaliczanie kolejnych okazów doprowadziłoby w końcu do nudy. Tylko, że mi nie o to chodzi. Chodzi mi o to, że poprostu mało jast w naszych wodach ryb o których możnaby powiedzieć, że są naprawdę wielkie i dlatego, uważam, że powinny wracać do wody.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 09:28:39

    Nie do końca się zgadzam z Tobą koleżanko Szalona. Po pierwsze człowieka tez stworzyła natura ( Bóg), u boku ryb. Po drugie ludzie dokładają starań aby sztuki były większe i tego dowodem są karpie w naszych wodach a to już jest zachwianie równowagi przez chciwość człowieka. Chcąc jednak bawić się w szacunki, etykę, moralność to nie widzę powodu dla którego 5 kilowy sum miałby mniejsze prawo do życia niż 80 kilowy. Ja nie twierdze też że należy zabijać wszystkie duże okazy albo wprowadzać nakaz ich uśmiercania. Jestem jednak przeciwny wprowadzaniu odgórnego limitu, tak jak podłączaniu rekordowych sztuk pod respirator i sztucznym utrzymywaniu beczek tłuszczu przy życiu. Pamiętaj że wśród ludzi cenniejsze są krótkie życia. Bo kto opłakuje 80 letniego dziadzia gdy ginie mu dwójka 10 letnich dzieci? Zastanów się czy aby na pewno wiek jest miernikiem szacunku. Każda ryba ma takie samo prawo do istnienia i jeśli ludzka etyka i moralność jest tak rozbudowana to należy wprowadzić całkowity zakaz połowu ryb. Tylko powstaje wtedy pytanie skąd u człowieka kły?

  • FanAtyk 2009-04-06 09:44:57

    Zgadzam się w 100% z Szaloną. Każde zwierze które występuje w danym środowisku naturalnie (nie jest przywleczone przez człowieka) ma w nim określoną rolę do spełnienia. Bez obrazy kolego mateuszwos, ale patrzenie pod kątem "sum zjada wiele dużych ryb które mógłbym złowić, dlatego jest be" jest dla mnie niedorzeczne i dowodzi tylko jak rasa ludzka jest egoistycznie nastawiona do natury i jej zasobów. A i z tym dziadkiem i dziećmi bym uważał - wielu może się nie spodobać to co napisałeś. Pozdrawiam i połamania!

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 09:45:45

    To prawda, to my, ludzie, jesteśmy na wierzchołku, i to my decydujemy niemalże o wszystkim. Tylko, że musimy pamiętać, że kiedyś może dojść do tego, że pozostanie nam tylko zdecydować o sobie...

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 09:49:50

    Ja rozumiem twój pogląd kolego maxum. Ale górny limit to jest przesada. Jeśli ktoś ma życzenie aby taki okaz wracał do wody proszę bardzo jeśli złowi niech wypuści ale karać tych którym smakują takie ociekające tłuszczem byki też jest niedopuszczalne. Tak jak piszesz mało w Polsce jest wielkich sumów ale przyczyna tego jest kłusownictwo. Dlatego zapamiętajcie raz na zawsze. Żaden zakaz czy nakaz dotyczący prawych wędkarzy nic nie zmieni. Bo kłusole nie przestrzegają żadnych a to oni nam grabią wody.

  • FanAtyk 2009-04-06 09:50:47

    Smutna prawda, niestety...

  • Szalona 2009-04-06 09:52:11

    Uzębienie człowieka ( domniemane kły) nie świadczy o jego drapiezności... Ten układ jest przykładem wszytskożerności naszych przodków. Tak moim drodzy - takie samo uzębienie ma świnia... Człowiek jest szybciej padlinożercą niż drapieżcą... Do kolego maxum - az strach pomyśleć jak będzie wyglądał kiedyś świat....

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 09:59:03

    Źle mnie zrozumiałeś kolego FanAtyk. Nie jest be bo zjada ryby które mógłbym złowić. Ale jest be bo zero z niego pożytku. Ani smaczny ani ładny sam jeden wielki i dewastujący zbiornik. Tyczy to się głównie karpia. Po co on komu? bo se może ktoś wyholować karpiocha 30 kilowego 2 razy na dzień? Tak jak piszę nie jestem za utylizacją takich sztuk bo to bez sensu ale jeszcze bardziej bez sensu są górne limity

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 10:07:18

    Do mateuszwos:
    Prawy wędkarz nie potrzebuje ani nakazów ani zakazów, drogę wskazuje mu etyka...
    Kłusole robią swoje, RYBACY dokładają też nieźle. Tu są potrzebne zmiany ustaw,-ZBYT NISKIE KARY!!!
    Nie sądzę aby było KARĄ wprowadzenie górnego wymiaru ochronnego.
    Do Szalona:
    Nie będzie tak źle.
    Do wszystkich:
    Muszę kończyć, pozrawiam.

  • Szalona 2009-04-06 10:15:07

    Okazowe sztuki są idealnym nośnikiem dobrego materiału genetycznego - co oczywiście nie przekłada się na ilość potomstwa. Są 2 "szkoły" - jedni twierdzą, że dorosły okaz składa dużo ikry i jest świetnym materiałem genetycznym, inni sądzą, iż jest on za stary do wydawania na świat potomstwa. Otóż prawda leży pośrodku -lecz jadnak na korzyść okazów. Dorosły okaz jest światnym dawcą materiału genetycznego - pozbawionego chorób, ktore uniemozliwiają dozycie do tego rozmiaru. Dodatkowo nie jest on dotkniety karłowaceniem i posiada instynkt,ktory pozwolil mu przezyc tyle lat. Niestety jak to w przyrodzie bywa z wiekiem idzie tez mniejszt procent zaplodnionych jajeczek. Z czym mialby sie rownac 60-70 latek jesli porownanoby jego potencje do 20 latka? Jednak pewnien procent zdrowych ,zaplodnionych jajek ( a dorosly okaz wytwarza ich znacznie wiecej) plus ten wlasnie dobry material przemawiaja na korzysc 70cio latka... Co do czlowieka to w wielu przypadkach dorosly - tez ani piekny ani zadnego pozytku z niego nie ma:P Pamietajmy,ze naturalnym celem kazdego gatunku jest tylko przedluzenie populacji i przekazanie materialu genetycznego. Takze taki pan czy Pani po 60tce teoretycznie tez jest nam zbedny...;)

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 10:16:24

    Miało być: POZDRAWIAM.Sorry.

  • JOPEK1971 2009-04-06 16:15:52

    brawo szalona, i oby więcej takich ludzi. pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 16:23:49

    Na dożycie do dużych rozmiarów mogą pozwolić lub nie kłusole:). Nadal nie zgadzam się z Twoją teorią Szalona. Nie chce mi się pisać w kółko tego samego ale jak ktoś chce znać moje zdanie niech poczyta powyższą dyskusję. Dodam tylko że Ryby a ludzie to co innego

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 18:24:22

    Tak się wczytuję oczekując na jakąś sensację, a tu proszę jaka kulturalna wymiana poglądów:) Miło

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-06 19:05:29

    no piękna dyskusja . tak sobie w pracy śledziłem ten wątek i tyle chciałem napisać i tak się posprzeczać ale nie mogłem bo w pracy nie mogę się logować a jak z roboty wyszedłem to już nie wiem co chciałem napisać:)

  • greenn 2009-04-07 07:18:37

    Pisząc ten post nie spodziewałem się, że będzie tyle odpowiedzi i nawiąże się taka dyskusja. Widocznie jestem za krótko tu zapisany, bo już w pierwszej odpowiedzi Ja1kuba napisał, że zaraz rozpocznie się dyskusja, a kerad1 wspomniał o temacie burzy. No i faktycznie tak było, ale nie dostrzegłem tu żadnych ostrych słów przeciwko drugiej osobie i z mojej strony pełen szacun:)

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 07:59:51

    Kto troche poczytał w zyciu, ten wie, że karp niszczy nasze wody. Pół biedy jak nie jest go duzo, ale przekarpiony zbiornik to zbiornik skazany na powolną smierć. Szczególnie ogromne sztuki sieja spustoszenie. Białoryb mącąc wodę wypiera gatunki preferujące wodę czystą bez zawiesin. Są jeszcze inne powody, ale nie miejsce tu by o tym pisać. Zaś ogromny sum nie jest no killowcem i nie wypuszcza złowionych ryb. Wystarczy poczytać ile ryby taki smok pożera, a niektórym oczy zbieleją. Cała ta gadka o szczególnych zasługach genotypowych i rozpłodowych, to szum wiatru w szyjce butelki. Nie ma się pojęcia o rozmnazaniu ryby, to się nie gada na temat. Tak Mateuszu, są ludzie, których priorytetem jest 5-cio krotne holowanie 30 kilowego karpia dziennie, ale są to ludzie ślepi, zatopieni w jednej odmianie wędkarstwa, nie zgłębiający innych aspektów hobby prócz swoich karpiowych marzeń. Z trwogą obserwuję , że wśród karpiarzy zaczyna się tworzyć dziwne towarzystwo nadętych bufonów. Wiecie o czym mówię. Nadmienie tylko, że znam kilku karpiarzy którzy są spoko ludzikami, więc to na szczęście nie jest reguła. Pozdro all.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 08:00:07

    Ateraz spadam na łowisko. Pa.

  • konrad_leo 2009-04-07 11:28:27

    Niech każdy postąpi jak mu podpowiada sumienie. Wszystko ma swoje + i -. + Im większy okaz ryby tym większa zabawa z wędkowania. - Im większy okaz tym większe robi spustoszenie w zbiorniku. Trzeba się zastanowić który wariant Wy chcecie wybrać a nie narzucać na siłę komuś jak ma postępować. Niech każdy robi jak uważa byle zgodnie z regulaminem i sumieniem. POZDRO

  • lin75 2009-04-07 18:28:29

    moim zdaniem to powinno sie wypuszczac wszystkie złowione okazy,fotka bużka i do wody jak najprędzej...ale nie każdy jest tego zdania.....

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 18:35:54

    właśnie zgodnie z regulaminem! zamiast no kilowcy czepić się tych co regulamin mają w tylnej części ciała to się tych przestrzegających regulamin uczepili



Reklama
Reklama