Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 19:28:01

    A ja własnie wróciłem z wędkowania. Był to trzeci wyjazd w tym sezonie, a juz dwa razy wszystko wypuściłem. Zbrodniłem tylko jednego lina, ale piękny był jak Angelina J. Czy to juz świadczy o tym że zostałem niekilaczem? OOOOOOOOOOO!!!!!!! normalnie jestem w szoku...................

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 19:29:50

    Czyli razem sumując, zbrodniłem lina 1,5 kg, a wypuściłem 40 wzdręg, 12 płoci, 54 uklejki, 7 krąpi, 3 leszcze. Hmmmmmmmmmmm - to jek? Bandytą jestem? czy też może spoko ze mnie gość? bo się pogubiłem jak pragnę zdrowia.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 19:57:56

    No i kurcze fotek nie mam, bo nie robię fotek rybom - takie zboczenie, czy jak?

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 20:15:43

    54 uklejki złowiłeś i nie masz zdjęcia jak je wypuszczasz nie no to porażka. poza tym kto wypuszcza 54 ukleje przecież to można kilka kotletów z tego zrobić

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 20:16:50

    chyba że to były rekordowe uklejki wtedy trzeba wypuścić bo to najlepsze reproduktory są

  • mar 2009-04-07 20:31:06

    Ja bym wypuścił. Znam takich co zabierają wszystko dla kota. Naszczęście nie należą do PZW. Zadne tłumaczenie nie pomaga.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 20:37:33

    Nie no Koledzy..... ja tak mam....... no nie robię fotek bom nie fotograf..... ale czy to teraz udowodnię żem je wypuścił? No nie pomyślałem. Wstyd mi . Ale nie całowałem ich, bo bym musiał całować godzinę...... hmmmmm.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 20:38:13

    Czyli nie jestem spoko facet, ;-(

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 20:38:55

    nawet nie udowodnisz żeś je złowił:)

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 20:40:22

    lecę do Tifosi na mecz i wracam za 2 godzinki :)

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 20:48:03

    :-((

  • Reklama
  • konrad_leo 2009-04-08 12:28:44

    Siemka GHOSTMIR. Co mogę powiedzieć skoro wziąłeś choć jedną rybkę to należysz tak jak ja do mięsiarzy :) Ja już byłem 4 razy na rybkach i do wody wróciło koło 50 płotek i 4 karpiki złapane na wodach PZW ale skoro kilka płotek (30 cm) i karpika (42 cm) z prywatnego zbiornika zabrałem w celu uwędzenia to już jestem mięsiarz i wielu psełdo NO KILL pewnie wielu by mnie zlinczowało. POZDRO

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-09 10:53:22

    Na stronie głównej jest fajny wzór koszulki portalowej z kosciotrupem i podpisem NO KILL - chyba na nia zagłosuję - hehe bo to jest jakby znak tegoż portalu. Nie kilać! hehe. Ale jaja! Dobrze że sezon się rozpędza, bo pozwoli zapomnieć o tych głupotach. Pozdro kumaci!

  • czaras 2009-04-09 21:24:11

    Witam... Moim zdaniem to nieetyczne ,przynajmniej ja do wędkarstwa podchodzę bardziej sportowo,czasem zdarza się zabrać coś do domu .Kto nie lubi czasem podjeść dobrej rybki... Ale jeśli chodzi o ładne okazy to jestem zdania że jeśli je będziemy wybijać to niebawem zabraknie nam medalowych ryb w Polsce a już dziś jest o nie coraz trudniej.Widocznie jest zbyt mało kontroli na wszelkich wodach by temu zapobiec ale druga sprawa to przepisy.... niestety.Uśmiercanie takich ryb tym bardziej tych których jest coraz mniej w naszych biednych wodach powinno być całkowicie zabronione!!! A jeśli nie da się tego zrobić to chociaż przepisy powinny być zaostrzone dla ich dobra . Jeszcze trochę to nasze dzieci i wnuki będą łowić same UKLEJKI. pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-09 21:34:08

    no nie no wszyscy chcą rekordy pobijać

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-09 21:36:38

    czasami mam wrażenie że że wszyscy Ci no kile to życiu nie widzieli kłusowników w akcji i łowią non stop na jakichś komercyjnych wodach i o prawdziwym życiu nie mają bladego pojęcia

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-09 21:38:53

    po co wam te rekordy?

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-09 21:40:32

    A ja mam wrażenie że jak tylko ktoś zasugeruje wypuszczenie ryby, to od razu wyzywa się go od najgorszych nokillowców.

  • spines21 2009-04-09 21:42:17

    jak zasugeruje to nie.

  • FanAtyk 2009-04-09 21:50:43

    Jeszcze trochę i określenie nokilowiec będzie tak samo obraźliwe jak mięsiarz :D

  • FanAtyk 2009-04-09 21:51:11

    a tak poważnie to do wszystkiego Z UMIAREM

  • margor1976 2009-04-09 22:01:25

    witam wszystkich, miałem się nie włączać w tą dyskusję ,ale co tam , zawsze dwa punkty. czytam i tak myślę sobie że połowa z nie kilanych, to nawet nie wie jak się z dużą rybą obchodzić , jak się chce jej zwrócić wolność. a dlaczego tak myślę?, bom widział etycznego wędkarza, a ze stolicy, przyszedł taki jak z żurnala pięknie wystrojony w wędkarskie gadżety. pech chciał że zapiął na boczny trok pięknego okonia 53cm ,kolos , żyłka 0,16 spin może do 12gram , walka ogromna, z 15 minut go męczył , wygrał buźka fota i do wody . następnego dnia jak wróciłem w to miejsce to ten sam okoń, leżał w czcinach, już w nie tak dobrej formie jak wczorajszego dnia . gość go zamęczył , ale był etyczny .... może napiszę coś na moim blogu na ten temat, jak wypuszczać, jeżeli wypuszczać . .....pozdro dla kumatych.

  • spines21 2009-04-09 22:28:51

    o umiar mi szło

  • Reklama
  • margor1976 2009-04-09 22:32:39

    to jest właśnie umiar. nasz umiar.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-09 23:26:08

    ot widzisz Mariusz bardzo słuszna uwaga. najłatwiej jest się czepić że ktoś zje rybe raz na tydzień bo samemu przecież się wszystkie wypuszcza i działa się ku poprawie stanu ryb. a tak naprawdę to większość bawi się holem ryby aż ją zamorduje albo drze hak razem z wnętrznościami.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 06:53:14

    Same uogólnienia... (przykład z okoniem trochę mnie bawi, może ten okoń był chory wcześniej:P albo to inny leżał w trzcinach:P)

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 07:00:32

    a tak poważniej, czy jesteście w stanie wskazać użytkownika tego forum, który jest za całkowitym wypuszczaniem wszystkiego zawsze? Czytam to forum od pewnego czasu i nie mogę się doczytać takich poglądów. Owszem, niektórzy są za wypuszczaniem ryb, ale jednocześnie są za tym, żeby robić to z rozsądkiem.

  • margor1976 2009-04-10 07:59:39

    wszystko zależy od aktywności ryby podczas holu, i ile jej organizm wyprodukuje kwasu mlekowego jak za dużo to pa pa ..... ot wędkarze , a o rybach nic nie wiedzą.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 08:13:42

    "ot wędkarze , a o rybach nic nie wiedzą" brak słów na komentarz cytatu

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 08:56:43

    Czytam sobie i mam wrażenie że co niektórzy robią sobie jaja no ale nic dziwnego święta idą .Margor celna uwaga co do kwasu mlekowego. Większość promotorów wypuszczania ryb na zachodzie nie promuje tej metody krzycząc bezmyślnie "wypuszczać bo wypuszczać" Jedni są zdania że te duże są doskonałym materiałem genetycznym inni że to zabójcy którzy powinni być usuwani z wody itd. Zdań jest tyle, ilu wędkarzy. Nie chcę tu się rozpisywać o metodach wypuszczania okazów najlepiej jest to opisane na stronie szczupak.org. Jedno jest pewne wszystkie autorytety naukowe stwierdzają że nie umiejętne obchodzenie się z rybą którą zamierzamy uwolnić powoduje 68% śmiertelności wśród "szczęśliwie uwolnionych"

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 09:36:54

    nie czasem 71%?

  • konrad_leo 2009-04-10 10:02:31

    No i szlak trafił teorię NO KILL :) Ja też tylko czasami zabieram rybę ale trzeba wyczuć którą można wypuścić a którą nie. POZDRO

  • margor1976 2009-04-10 11:37:00

    ryb które są bardzo umęczone, to nie ma sensu puszczać wolno, bo ma małe szanse na przeżycie , na to wpływa wiele czynników , przede wszystkim wielkość ryby, temperatura wody, czas holu . pamiętać trzeba aby dostosować sprzęt do ryb, które zamierzamy łowić, czas holu metrowca skrócić maksymalnie, parę minut powinno starczyć aby wyholować taką rybę, nim krótsza walka, tym ryba wyprodukuje mniej kwasu mlekowego, który dostaje się do mięśni , a wtedy szanse na przeżycie są większe, i chyba najważniejsze , odpinajcie ryby w wodzie, każde wyjęcie ryby z wody zmniejsza jej szanse na przeżycie........ to są wskazówki dla niekilanych , żeby nie znajdować dużych ryb z mętnymi oczami, w brzegu.....pozdro dla kumatych

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 11:50:46

    Czy ja mam jakiś trans, czy ja śnię? Pomalutku wychodzimy z ciemnogrodu? Zaczyna sie sensowna gadka o niekilaniu? Panowie! Toż to chyba jakiś cud!
    Poczekam aż się to rozwinie, bom ciekaw jak się zakończy ta dyskusja. Wypuszczać, ale wiedzieć co, jak i kiedy wypuszczać. No no, jestem pod wrażeniem. Może w końcu do kogoś dotrze fakt, że ryba która była na haku to tak jak człowiek po pobiciu przez łobuzów. Pozdrawiam kumatych.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 13:52:07

    Nie sądze Ghostmir nie wielu, patrząc na całą dyskusje na temat wypuszczania ma zielone pojęcie jak się obchodzić z ryba, bo czy ten tak zwany nie killany będzie miał przyjemność z zabawy jeżeli "tuzy wędkarstwa" jak jeden mąż twierdzą że największe szanse na przeżycie ma tylko ta ryba która nie opuściła środowiska wodnego a, komu chce się żegnać ze swoją zdobyczą bez pamiątkowej foty która to zwiększa szanse na to że ten rekord już nikogo nie uszczęśliwi, albo obciąć najskuteczniejszą przynętę swojego zestawu? Jeżeli się nie mylę to były tu tylko dwa artykuły na temat prawidłowego obchodzenia się z rybą. Ryczenie na tym portalu na temat N&C niema najmniejszego sensu jeżeli ktoś nie zna fizjologi ryby która walczy o życie, już się kiedyś na tym portalu zagorzały NK pytał mnie co ma chemia ( wspomniałem o kwasie mlekowym) do wędkarstwa, więc jak można dyskutować z kimś kto nigdy się nie zainteresował dlaczego po ciężkim wysiłku bolą go mięśnie przy każdym ruchu na drugi dzień? Czy wypuszczanie złowionych ryb ma sens? Uważam że tak, czy zabieranie ryby powinno być piętnowane? Nie, Nie i jeszcze raz Nie!

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 14:13:48

    Często czytam teksty które insynuują że gdy nie będzie się wypuszczać wielkich okazów to nie będzie rekordów. Powiem tak. Ryby rosną i będą kolejne okazy. Nie można bić rekordów jedną sztuką wyciąganą przez kolejne 5 lat dwa razy w miesiącu. A teraz dowalę po bandzie. Ja bym nie miał przyjemności z wyciągniętej ryby, którą już kiedyś ktoś złowił. To tak jak bym zabrał do namiotu dziewczynę która ostatnią noc spędziła z innym. Nie ma to jak dziewiczy okaz. No ale ja jestem nienormalny:)

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 14:20:42

    I to jest argument który po prostu powalił mnie na kolana, choć dziewice jak mówi mój syn jak dinozaury już wyginęły to Mateusz jest dużo mądrości w tym co napisałeś. Pozdrawiam i wesołych świąt.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 15:46:01

    No idąc dalej trzeba stwierdzić, ze dla niektórych wędkarzy nie ma sensu nic innego jak holowanie choćby tej samej ryby dwa tygodnie z rzędu. Może być i tak, że na zmiane z kolesiem z naprzeciwka. To w sumie smutne, ale nie da sie nic zrobic z tym fantem, bo karpiarstwo na tym polega i na tym się opiera. Dla mnie też żadna przyjemność taki połów. Ja mam większą radość z karpia 2 kilowego, bo taki dostaje w łeb i idzie do wędzenia. I zwisa mi czy ktoś mnie za to skrytykuje. Ale ryby nie męczę bezcelowo - jak wspominałem, nawet nie robie zdjęć, bo w sumie po co? To co do wody to do wody, a to co do zjedzenia, to do lodówki. I nie ma metody na to, bym zmienił podejście. Ot- wolność Tomku w swoim domku. Ale zawsze zgodnie z prawem. I do takiego postepowania będę namawiał, a argument ze tylko NK może ocalić nasz rybostan, schowajmy między bajki dla małych dzieci, bo to wierutna bzdura i rzecz wymyślona przez rekordzistów spragnionych medali.

  • esox61 2009-04-10 16:08:32

    Ciekawe spostrzeżenia, ale czy ktokolwiek pomyślał o tym, że zabijając okaz trujemy sami siebie? Niestety nasze środowisko wodne idealne nie jest a ilość toksyn w organizmie ryby jest wprost proporcjonalna do jej wielkości. Więc jeśli brakuje nam metali ciężkich w naszych organizmach to proszę bardzo!!!! tylko co potem ? nasza wątroba albo da radę albo i nie ale tą rybę je też dziecko czy kobieta w ciąży ........... potem to już tylko płacz i lamęt.
    Pozdro dla wszystkich jedzących młode ryby.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 16:20:30

    esox61 żebyś Ty tylko wiedział czym są skarmiane świnie i drób którymi to ty się delektujesz co dzień. To co pływa w wodzie to niewielki procent całego syfu zawartego w paszach dla trzody chlewnej. Wyjątkiem zaczynają być karpie które coraz bardziej zaczynają przypominać świnie. Ale nie sądzę aby się tym należało jakoś zbytnio przejmować bo gdyby podchodzić do tego tak jak ty to nic byśmy nie jedli ani nie pili. Owoce i warzywa teraz pryska się takimi specyfikami które na zawsze odkładają się w organizmie człowieka. Ja myślę wręcz że to co dzikie jest wciąż najbardziej zdrowe więc ryby nawet te wielkie są mniej nafaszerowane chemią od Jadła pochodzenia gospodarstw wiejskich.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 17:45:46

    No dobra. Przypuśćmy ,że dałem się przekonać. Juz tu ktoś pisał o dioksynach, teraz jest o toksynach, a pewnie opady radioaktywne też cos w rybach odkładają. Tak więc od jutra jestem niekilem i nie zabieram ryb. Wtakim razie rybak za pomocą sieci będzie mógł więcej ryby wyjąć z wody i oddać na skup, a potem ta ryba trafi do sieci handlowej. No i ja sobie taka rybkę kupię, bo cos trzeba jeść, a że świnie i barany nie są zdrowe, a ryba jest dobra na wszystko, to taka ze sklepu będzie lepsza i zdrowsza. Ręce opadają jak to czytam. Normalnie bzdury aż się wierzyć nie chce. Jestem również grzybiarzem. Co roku zbieram grzyby i je spozywam w różnej postaci. Ajak wiadomo grzyby maja tę wadę, że lepiej od innych żywych organizmów pochłaniają związki metali ciężkich, promieniowanie, i wszelkie chemiczne syfy. Ale by mogły one zaszkodzić człowiekowi (co udowodniono naukowo) trzeba by ich jednorazowo spożyć około 45 ton. No a ile trzeba zjeść ryby lub mięsa świńskiego? Moze też około kilkadziesiąt ton? To w końcu gotując obiad, trzeba by zrobić po 15 ton ryby, grzybów i mięsa czerwonego by stały się one szkodliwe. Nie no naprawdę juz wszystkie argumenty wykorzystujcie dla idei no kill, ale przestańcie siać zamęt za pomocą tak cienkich wymysłów. Pozdro dla kumatych.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 17:50:35

    siema miras masz rację zawsze z tobą niech karzdy pilnuje siebie a będzie dobrze szacuneczek dla kumatych klepa

  • rysiek38 2009-04-10 23:01:51

    a ja to sobie tak czytam i z reszta nie tylko to ale jakos czuje ze ci najbardziej niekilajacy poprostu nie potrafia lowic i brak im efektow ale jak juz im sie uda to WYJATKOWO cos wezma wiec jak ci kilajacy przestana kilac to wtedy ten noiekilany bedzie mial szanse na 2 ryby w roku:-))).............a teraz tak :dziki staw,kazdy bierze coi sie da,bez kontroli,zarybien,lowia i na 3 wedki i moj efekt ze srody od19.00-19.30-blaszka ;okon28,okon25-szczupaki.65,55,45+2 zerwane ryby(zebate odzyskaly wolnosc)

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-11 08:39:31

    Ciekawy temat. Ja uważam, że taka ryba ma już swoje lata i należy się jej pełne poszanowanie. Nawet po wypuszczeniu lepiej by jeszcze dalej rosła i kolejni wędkarze też ją wypuszczali. Taki system mógłby zapewnić nam wiele emocji związanych z wędkowaniem na naszych wodach oraz wiele wielkich ryb.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-11 08:45:29

    Denneseja - widać nowy tu jesteś:) Pozdro

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-11 11:57:52

    Ależ nie zabiera się z łowiska świni ważącej 10 kilo!!!!!! Ludzie opanujta się. Co komu z takiej ryby? to chyba normalne ze cos takiego się wypuszcza. Ale za dużo świń po 10-20 kilo w żabioku, to śmierć! Więc co? strzelać do nich?

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-11 15:06:11

    skoro widziałes zdjęcie to i czytałeś wiele komentarzy... min. mój a pisałem o tym że hol takiej ryby przynajmniej w 90% przypadków kończy się dla niej śmiercią nawet gdy odzyska powrotnie wolność. oczywiście są okoliczności które pozwolą prawie bez szwanku powrócic do normalności takiej rybie ale to uzależnione jest niestety od nas... wazne = sprzęt,miejsce połowów, czas holu i wiele innych czynników dotyczy to prawie każdego innego gatunku... pozdrawiam

  • margor1976 2009-04-11 21:34:42

    Piotrze, niektórym nie przemówisz do główek, trzeba wypuszczać i koniec, nie ważne co się z rybą stanie , to wynika z braku odpowiedniej wiedzy, i doświadczenia . w większości są to młodzi wędkarze którzy naoglądali się filmów z wypadów na Skandynawie . z mojej strony dodam jeszcze że, mniejsze ryby łatwiej znoszą spotkanie z wędkarzem, więc może dlatego zatwierdzanie górnego wymiaru np. szczupaka jest bezsensowne, bo tak jak kol. dyrekto napisał 90% tych ryb może skończyć po prostu w trzcinach.

  • esox61 2009-04-11 21:44:03

    Ja mimo wszystko wolę zabrać i jeść mniejsze ryby. Kilka lat zajmowałem się problematyką ochrony środowiska, odpadami i wpływem toksyn na organizmy żywe. To co napisałem o dużych rybach, nie było podyktowane tym, że chciałbym by zostały w 100% uwalniane, chodziło mi o to, aby koledzy zdawali sobie sprawę z zagrożeń jakie niesie z sobą spożywanie mięsa okazów (zwłaszcza szczupaków i okoni). Uwolnić czy nie, to musi być świadoma i indywidualna decyzja każdego łowcy. Wiadomo, że aby zdobyć się na taki gest, trzeba mieć dużo silnej woli bo "instynkt łowcy" i własna próżność nie są łatwe do przezwyciężenia.
    Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-11 22:20:08

    Ohhhhhhhh. Czy Was to już nie męczy? Co to ma być? Wędkarstwo oddzielać od jedzenia ryb , to tak jakby seks oddzielić od kobiet. A co do świń po 20 kilo i więcej, to też jak z babami, chyba że ktoś lubi tłusty seks. Wygląda na to, ze najlepiej wprowadzić nie dolny czy górny wymiar, ale raczej tzw. święty wymiar, np. tak-
    mozna zabrać z łowiska wyłącznie:
    - karpia 40 cm
    -okonia 40 cm
    - lina 40 cm
    -płoć 40 cm
    -jazia 40cm
    -wzdręgę 40 cm
    ...........................................................itd

    Zaczyna to przypominać klub wariatów - sorry, ale takie mam wrażenie.
    Nie mogę się opanować, bo ta gadka jest tak głupia, że aż w oczy kole.
    Jest kilkaset osób, moze kilka tysięcy które głupieją na widok 50 kilowej świni i nikt się nie zastanawia nad konsekwencjami hodowania takich wieprzy. Jest jedna metoda na poprawę rybostanu! Zarybianie wyselekcjonowanym genetycznie narybkiem szlachetnym! Nie karpiem! I trzeba ograniczyć złodziejstwo i rabunek! A ktoś , kto ma zdrowy łeb i choć trochę myśli, ten w życiu nie weźmie do domu ryby, której nawet psy i koty nie będą chciały skonsumować. I te wszystkie bzdety o górnych wymiarach mozna wsadzić pomiędzy pietruszkę. Karpiarze są na tym punkcie zboczeni, bo ich interesuje tylko 20 kilowa świnia i nic poza tym. A jak chodzi o suma , to co szkodzi zarybianie sumem i łowienie sztuk powiedzmy 5-6 kilogramowych? Ilu z Was wyłoiło suma koło 50 kilo? dwóch? trzech? Ajeśli nawet taki u-bott Wam pobierze, to ilu z Was bedzie miało na tyle jajec i sprzęcior odpowiedni by go wyłuskać? Przeginanie pały to nasz sport narodowy, a popadanie w skrajności to ulubiona narodowa rozrywka. Pomyślta bracia co chcecie uczynić z wędkarstwa, bo tego juz strawic nie można jak pragne orbitować!



Reklama
Reklama