Ogladalem program "Z wedka nad wode" i wspominali tam wlasnie o robakach w pudelkach co kupujemy w sklepach wedkarskich. Profesjonalista wypowiadal sie ze niektore robaki moga byc hodowane na miesach z odpadow rzezniczych zakazonych i moga one byc nosicielami wlasnie jakis tam chorob. Pudelka wg niego powinny miec etykiety zeby stwierdzic producenta.
W moim sklepiku wedkarskim rzeczywiscie jak kupuje biale robaki , nie maja etykiet, maja tylko czerwone.
CześćDlatego robaki są w pudełkach bez etykiet bo Właściciel kupuje je na litry i sam porcjuje. Sam tak robiłem przez czas jak miałem sklep. Oczywiście wszystkie dokumenty dotyczące " rodowodu " robali miałem.Produkcja białych obłożona jest dość dużymi wymogami san-epid i nie ma mowy o jakiś zakażonych robalach. Ponadto białe potrafią również " chorować " co objawia się złą ich kondycją - są wtedy małe i takie zupełnie inne.JK
CześćA jak kupujesz kiełbasę też chcesz kwitu?Miałem takich Klientów, oj miałem ;-)Zawsze źle, zawsze mało, a wiedzy wędkarskiej hm ... przemilczę ;-) Nie bierz tego do siebie ale nie przesadzaj z tymi podejrzeniami o zarazę ;-)A nie boisz się, że na innych robakach ( czerwone, rosówki, zimą ochotka i jokers ) jakaś zaraz siedzi?JK
Pamiętam jak siedziałem z chłopami w lesie - ognisko, kiełbasa, brudne ręce... Podchodzą dwie turystki (ale takie co w ich wieku, żadnego psa nie ma - wszystkie pozdychały :-) ) i pytaja się czy nie boimy się tak jeść - przecież można się zatruć. Za to z boku stał koń, akurat bardzo podniecony brakiem pracy - wiec chłopaki grzecznie powiedziały, że prędzej je ten koń zgwałci niż my się potrujemy. :-)
Nie róbmy jaj, bo będziemy jak Japończycy w maseczkach jednorazowych chodzić. :-)
CześćA jak kupujesz kiełbasę też chcesz kwitu?Miałem takich Klientów, oj miałem ;-)Zawsze źle, zawsze mało, a wiedzy wędkarskiej hm ... przemilczę ;-) Nie bierz tego do siebie ale nie przesadzaj z tymi podejrzeniami o zarazę ;-)A nie boisz się, że na innych robakach ( czerwone, rosówki, zimą ochotka i jokers ) jakaś zaraz siedzi?JK
Witam Jak to mówią "" Złej baletnicy, przeszkadza rąbek u spódnicy "" ;))
CześćA jak kupujesz kiełbasę też chcesz kwitu?Miałem takich Klientów, oj miałem ;-)Zawsze źle, zawsze mało, a wiedzy wędkarskiej hm ... przemilczę ;-) Nie bierz tego do siebie ale nie przesadzaj z tymi podejrzeniami o zarazę ;-)A nie boisz się, że na innych robakach ( czerwone, rosówki, zimą ochotka i jokers ) jakaś zaraz siedzi?JK kielbasy pakowane maja etykiety zawsze ^^ poza tym nie porownuj kielbasy do bialych robakow ^^ poza tym ja pytam o opinie a nie ze zaraz podejrzewam
CześćA jak kupujesz kiełbasę też chcesz kwitu?Miałem takich Klientów, oj miałem ;-)Zawsze źle, zawsze mało, a wiedzy wędkarskiej hm ... przemilczę ;-) Nie bierz tego do siebie ale nie przesadzaj z tymi podejrzeniami o zarazę ;-)A nie boisz się, że na innych robakach ( czerwone, rosówki, zimą ochotka i jokers ) jakaś zaraz siedzi?JK kielbasy pakowane maja etykiety zawsze ^^ poza tym nie porownuj kielbasy do bialych robakow ^^ poza tym ja pytam o opinie a nie ze zaraz podejrzewam
jak juz mowilem na czerwonych sa etykiety :)
CześćA jak leży w chłodni za szybą z napisem " ..NIA ...ZY " ?Właśnie w tym jest problem, że słyszałem wiele razy o zatruciach pokarmowych ale żeby białymi ktoś się zatruł to jeszcze nie słyszałem ;-) Sam etykieta na nic się zda jak już po tygodniu zachorujesz bo nikt nie dojdzie skąd np te plamy na rękach? I co wtedy?A jak się boisz to idź do konkurencji a tam na 100% pokażą Ci wszystkie możliwe papiery ;-)Już to widzę he he.JK
Profesjonalista wypowiadal sie ze niektore robaki moga byc hodowane na
miesach z odpadow rzezniczych zakazonych i moga one byc nosicielami
wlasnie jakis tam chorob.
Nie wiem jaki to profesjonalista ale mógl wspomniec ile scieków dostaje sie do cieków wodnych ile chemi z oprysków lasów upraw rolnych przedostaje sie do wody gruntowej i do rzeczek jezior. Profesjonalista koniecznie chcial czyms zwrócic na siebie uwage, podejrzewam?? Ale kazdy ma prawo do wlasnych TEORII , i co te robaki bez etykiety mialyby zarazic wode, wedkarza który bierze do reki czy rybe która zjada robaczka , dla mnie to dosc naciagana teoria!!
Ogladalem program "Z wedka nad wode" i wspominali tam wlasnie o robakach w pudelkach co kupujemy w sklepach wedkarskich. Profesjonalista wypowiadal sie ze niektore robaki moga byc hodowane na miesach z odpadow rzezniczych zakazonych i moga one byc nosicielami wlasnie jakis tam chorob. Pudelka wg niego powinny miec etykiety zeby stwierdzic producenta.
W moim sklepiku wedkarskim rzeczywiscie jak kupuje biale robaki , nie maja etykiet, maja tylko czerwone.
Co o tym sadzicie?
Profesjonalista.:))) Jedyne co potrafią to "profesjonalnie" się wypowiadać. Robią to jednak na tyle dobrze, że mącą w głowach mniej "profesjonalnym.
Ogladalem program "Z wedka nad wode" i wspominali tam wlasnie o robakach w pudelkach co kupujemy w sklepach wedkarskich. Profesjonalista wypowiadal sie ze niektore robaki moga byc hodowane na miesach z odpadow rzezniczych zakazonych i moga one byc nosicielami wlasnie jakis tam chorob. Pudelka wg niego powinny miec etykiety zeby stwierdzic producenta.
W moim sklepiku wedkarskim rzeczywiscie jak kupuje biale robaki , nie maja etykiet, maja tylko czerwone.
Co o tym sadzicie?
Profesjonalista.:))) Jedyne co potrafią to "profesjonalnie" się wypowiadać. Robią to jednak na tyle dobrze, że mącą w głowach mniej "profesjonalnym.
Miłego dnia.:)
CześćPewien " profesjonalista " stał kiedyś u mnie w sklepie przed regałem z zanętami. Stał dość długo, a że ja nie jestem za bardzo natrętny to czekałem. No ale w końcu zapytałem tak nieśmiało " w czym pomóc " - usłyszałem, że mój Klient się zna lepiej niż ja i sam sobie poradzi. No dobra - myślę... PANIE A TEN FEEDER TO CO TO ZA RYBA ? Odpadłem :-))))))JK
Jak nie wiecie o co chodzi to pewnie chodzi o kase (jak zwykle zreszta) pan "profesjonalista" pewnie ma udzialy lub firme sprzedajaca robaki w pudelkach a takie sprzedawanie robali z litra to dla niego konkurencja i stad jego glupie gadanie.
CześćTo nawet nie o to chodzi.Jak kupowałem białe na litry dużo lepiej się przechowywały. Nikt nigdy nie zapytał mnie o pochodzenie czy etykiety na pudełkach ale o to czy świeże.JK
Witam.. Oj czerwone robaczki sam sobie zbieram z kompostu moim zdaniem najlepsze:)) tylko ze brudna robota:P a jesli chodzi o biale czy pineczki no to patrze czy kolor odpowiada i ich wyglad... bo jesli czlowiek chory to slaby blady itp to robaczki tez sie zmieniaja:P i jescze zyje nie pytajac wlascicieli sklepow o papierki robaczkow
CześćChłopie to jest reklama :-)Zwróć uwagę, że ten pan w zielonej bluzie jest z firmy, która produkuje robaki :-)))))))))))Gada bzdury - mięso z ubojni nie przebadane przez weterynarza ... No ale to profesjonalista ;-)JK
oj nie byl bym taki pewnien tego co napisales:P ale kit z tym tematem... oni tu ogolnie reklamuja towar wiec teraz wiesz dlaczego jest mowa o nie opisanych robakach... kazdy klijent w tych czasach jest na miare zlota
CześćChłopie to jest reklama :-)Zwróć uwagę, że ten pan w zielonej bluzie jest z firmy, która produkuje robaki :-)))))))))))Gada bzdury - mięso z ubojni nie przebadane przez weterynarza ... No ale to profesjonalista ;-)JK witam,Janusz znam Roberta osobiście b. dobrze od przeszło 30 lat jest on właścicielem firmy Liwi, która zajmuje się sprzedażą i dystrybucją przynęt, zanęt i sprzętu wędkarskiego(przeszło 15 lat). Co do tego, że jest on profesjonalistą nie mam żadnych wątpliwości zarówno jest utytułowanym wędkarzem (wędkarstwo podlowowe dwa razy II miejsce i III miejsce na mistrzostwach świata świadczy samo o sobie. W spławiku też jest b. dobry niestety czas jaki musi poświęcić na prowadzenie firmy uniemożliwia mu starty w GPP.). Myślę, że są tu napewno względy reklamowe jednak wielu sprzedawców, tak jak zauważył Robert, sprzedaje robaki niewiadomego pochodzenia bez badań, drugie pytanie czy jest jakieś zagrożenie z tym związane.pzdr.
CześćChłopie to jest reklama :-)Zwróć uwagę, że ten pan w zielonej bluzie jest z firmy, która produkuje robaki :-)))))))))))Gada bzdury - mięso z ubojni nie przebadane przez weterynarza ... No ale to profesjonalista ;-)JK witam,Janusz znam Roberta osobiście b. dobrze od przeszło 30 lat jest on właścicielem firmy Liwi, która zajmuje się sprzedażą i dystrybucją przynęt, zanęt i sprzętu wędkarskiego(przeszło 15 lat). Co do tego, że jest on profesjonalistą nie mam żadnych wątpliwości zarówno jest utytułowanym wędkarzem (wędkarstwo podlowowe dwa razy II miejsce i III miejsce na mistrzostwach świata świadczy samo o sobie. W spławiku też jest b. dobry niestety czas jaki musi poświęcić na prowadzenie firmy uniemożliwia mu starty w GPP.). Myślę, że są tu napewno względy reklamowe jednak wielu sprzedawców, tak jak zauważył Robert, sprzedaje robaki niewiadomego pochodzenia bez badań, drugie pytanie czy jest jakieś zagrożenie z tym związane.pzdr. CześćMarek ja uważam, że jego wypowiedź jest mocno przesadzona. Zwróć uwagę, że nasi producenci kulek nie podkopują się nawzajem stwierdzeniami w stylu: czy aby te mączki rybne ( w podtekście "oprócz moich dostaw" ) mają odpowiednie zgody itd itp. A już o córce co dotyka robaków ;-) Ja raczej dopilnowałbym aby moja córka na rybach myła ręce po tzw " krzaczkach " a przed jedzeniem to się nie mówi i to powiedziałbym przed kamerą.Gdyby ktoś produkował robaki bez stosownych zezwoleń to na 101% życzliwy sąsiad nasłałby odpowiednie służby do skontrolowania delikwenta. Tego nie da się ukryć przy przemysłowej skali przemysłowej. Każde wystąpienie przed kamerą powinno być przygotowane i skonsultowane z kimś innym - nawet jeśli jest się właścicielem firmy. Sam widzisz jak jest odbierana wypowiedź profesjonalisty. W rzeźni mięso nie badane - taka sytuacja to gdybanie i teoria.Z całym szacunkiem ale lepiej niech zajmie się firmą, wędkowaniem a nie doradzaniem na temat pochodzenia robaków.JKJK
Janusz masz racje, zgadzam się z tobą. Co do tego programu to powiem ci, że on nie jest wogóle przygotowywany, chłopaki umawiają się na jakiś dzień na ryby i przyjeżdżają na dany akwen, nawet nie mają przygotowanego wcześniej łowiska, a co do przygotowania wypowiedzi i jakiegoś scenariuszu do danego odcinka programu to zapomnij :) zero profesjonalizmu. Z tą córką to lekka przesada :) tak jak napisałem w końcówce poprzedniego postu: Czy naprawdę istnieje realne zagrożenie dla ludzi, zwierząt czy innych żywych organizmów??? pzdr.
CześćNa rybach szybciej można nabawić się chorób brudnych rąk niż złapać coś od robaków.Takie jest moje zdanie. Przez prawie trzydzieści lat wędkuję. Przez 12 lat ręcznie, bez rękawiczek dotykałem, przesypywałem białe i pinki. Jakoś nic mi się nigdy z tego powodu nie stało.JK
U mnie to samo przez niemal 30 lat wędkowania nic sobie nie przypominam, ale teraz wiesz Unia Europejska, nowa rzeczywistość, nowe wymogi, dupę zawracają dyrektywami - kiedyś tego nie było i ludzie żyli niejednokrotnie zdrowiej i zgodnie z naturą.
Hehe, czyli mialem racje, gosciu handluje robakami i sobie reklame robi, jego robaki maja etykietke i sa lepsze, ciekawe ilu glupoli sie na to nabierze.
Dla mnie to człowiek zepsuty przez pieniądze, a profesjonalnie to kity wciska. Niby grzecznie i bez oskarżeń ale dość skutecznie oczernia konkurencję.
Robaki hodowane na odpadach z rzeźni nie badanych przez weterynarza? Rozumiem, że odpady biorą się z części zwierząt, a przetwory z tego co wykorzystano ktoś sobie teraz ze smakiem zajada. O tym ktoś pomyślał?
Jak zbieram w nocy rosówki do plastikowych pudełek to zawsze jest tam etykieta. Czasem po śledziach ,czasem po ogórkach. Jak potem postawię pudełka nad wodą przy wędkach to znajomi zawsze pytają - "A do tej zagrychy co masz?"
Takie tematy moze sa tez potrzebne dla nas wszystkich i szczególnie mniej doswiadczonym którzy po takim programie lykna wiedze ze z etykieta i 0 1,5 zl drozej to super robaki i ryba tylko takie bedzie polykac bo pachna badanym miesem przez lekarza weterynarza? Przecierz wiadomo o co chodzi!!
zaloz sobie topik z wiekszymi zmartwieniami, jezeli tak sie przejmujesz moimi mniejszymi :) jem kielbaski ale patrze na etykiety ^^ musi byc min. 80 % miesa ale jak Ty wolisz parowki gdzie jest 20% miesa i jeszcze MOM z kurczat to pogratulowac Iras hehehe ;)
Skoro sklep kupuje robaczki od producenta to jakiś papier one posiadają a Tobie kolego rusikus sprzedawca wcale nie ma obowiązku go okazać.
Co do twoich kiełbasek mam rozumieć że zawsze kupujesz te zapakowane w worki foliowe i posiadające etykiety? bo w masarni w chłodniach jakoś rzadko widać etykiety. Pewny jesteś że to mięso jest przebadane? Żądasz w sklepie wyników badań weterynaryjnych mięsa z którego jest zrobiona kiełbasa?
Czy kupując chleb żądasz wszelkich certyfikatów na mąkę, jajka, sól (pewnie przemysłowa) i inne?
o i rozkrecila sie dyskusyja :) pytanie ino dodatkowe dlaczego czerwone robaki maja etykiete a biale nie? ^^ tez tak jest u was w sklepiku? :)
CześćW zasadzie to ja już teraz nie wiem o co Ci chodzi?Wiemy już, że na filmie z gracją aczkolwiek wyraźnie ktoś próbuje oczernić konkurencję.A sprawa czerwonych wygląda tak: przychodzą popakowane w pudełeczkach. Producent nakleja swoje logo - chyba to normalne. Dlatego mają etykiety. Nie potrafię jaśniej tego wytłumaczyć.JK
JKarp po prostu przy pakowaniu pinki powinieneś podnieść cenę o 1 zł i przykleić naklejkę z logo swojego sklepu i było by dla rusikus ok :) a dla Ciebie reklama.
JKarp po prostu przy pakowaniu pinki powinieneś podnieść cenę o 1 zł i przykleić naklejkę z logo swojego sklepu i było by dla rusikus ok :) a dla Ciebie reklama.
POZDRAWIAM
Chyba wszyscy myślą że to reklama, bo widuję takich setki leżą na brzegach.
CześćDlatego wcześniej napisałem, że nie da się hodować białych na skalę przemysłową " na dziko " na dłuższą metę.50 robaków 2 złote - dobra cena ;-) Ciekawe kto kupi za 2zł 50 robaków? JK
CześćDlatego wcześniej napisałem, że nie da się hodować białych na skalę przemysłową " na dziko " na dłuższą metę.50 robaków 2 złote - dobra cena ;-) Ciekawe kto kupi za 2zł 50 robaków? JK
Ogladalem program "Z wedka nad wode" i wspominali tam wlasnie o robakach w pudelkach co kupujemy w sklepach wedkarskich.
Profesjonalista wypowiadal sie ze niektore robaki moga byc hodowane na miesach z odpadow rzezniczych zakazonych i moga one byc nosicielami wlasnie jakis tam chorob.
Pudelka wg niego powinny miec etykiety zeby stwierdzic producenta.
W moim sklepiku wedkarskim rzeczywiscie jak kupuje biale robaki , nie maja etykiet, maja tylko czerwone.
Co o tym sadzicie?
CześćDlatego robaki są w pudełkach bez etykiet bo Właściciel kupuje je na litry i sam porcjuje. Sam tak robiłem przez czas jak miałem sklep. Oczywiście wszystkie dokumenty dotyczące " rodowodu " robali miałem.Produkcja białych obłożona jest dość dużymi wymogami san-epid i nie ma mowy o jakiś zakażonych robalach. Ponadto białe potrafią również " chorować " co objawia się złą ich kondycją - są wtedy małe i takie zupełnie inne.JK
czyli warto sklepikarza zapytac o owe pochodzenie robaczkow i niech pokaze glejcik :)
CześćA powiedz mi czy masz uprawnienia do kontroli?Glejcik jest dla odpowiednich instytucji ;-)Ciebie powinno obchodzić żeby robaki były świeże.JK
skoro nie chce pokazac to moze cos ukrywac, wtedy moze lepiej kupic u konkurencji ^^
CześćA jak kupujesz kiełbasę też chcesz kwitu?Miałem takich Klientów, oj miałem ;-)Zawsze źle, zawsze mało, a wiedzy wędkarskiej hm ... przemilczę ;-) Nie bierz tego do siebie ale nie przesadzaj z tymi podejrzeniami o zarazę ;-)A nie boisz się, że na innych robakach ( czerwone, rosówki, zimą ochotka i jokers ) jakaś zaraz siedzi?JK
Pamiętam jak siedziałem z chłopami w lesie - ognisko, kiełbasa, brudne ręce... Podchodzą dwie turystki (ale takie co w ich wieku, żadnego psa nie ma - wszystkie pozdychały :-) ) i pytaja się czy nie boimy się tak jeść - przecież można się zatruć. Za to z boku stał koń, akurat bardzo podniecony brakiem pracy - wiec chłopaki grzecznie powiedziały, że prędzej je ten koń zgwałci niż my się potrujemy. :-)
Nie róbmy jaj, bo będziemy jak Japończycy w maseczkach jednorazowych chodzić. :-)
Pozdrawiam.
CześćA jak kupujesz kiełbasę też chcesz kwitu?Miałem takich Klientów, oj miałem ;-)Zawsze źle, zawsze mało, a wiedzy wędkarskiej hm ... przemilczę ;-) Nie bierz tego do siebie ale nie przesadzaj z tymi podejrzeniami o zarazę ;-)A nie boisz się, że na innych robakach ( czerwone, rosówki, zimą ochotka i jokers ) jakaś zaraz siedzi?JK
Witam
Jak to mówią "" Złej baletnicy, przeszkadza rąbek u spódnicy "" ;))
Pozdrawiam Filip ;)
CześćA jak kupujesz kiełbasę też chcesz kwitu?Miałem takich Klientów, oj miałem ;-)Zawsze źle, zawsze mało, a wiedzy wędkarskiej hm ... przemilczę ;-) Nie bierz tego do siebie ale nie przesadzaj z tymi podejrzeniami o zarazę ;-)A nie boisz się, że na innych robakach ( czerwone, rosówki, zimą ochotka i jokers ) jakaś zaraz siedzi?JK
kielbasy pakowane maja etykiety zawsze ^^
poza tym nie porownuj kielbasy do bialych robakow ^^
poza tym ja pytam o opinie a nie ze zaraz podejrzewam
jak juz mowilem na czerwonych sa etykiety :)
CześćA jak kupujesz kiełbasę też chcesz kwitu?Miałem takich Klientów, oj miałem ;-)Zawsze źle, zawsze mało, a wiedzy wędkarskiej hm ... przemilczę ;-) Nie bierz tego do siebie ale nie przesadzaj z tymi podejrzeniami o zarazę ;-)A nie boisz się, że na innych robakach ( czerwone, rosówki, zimą ochotka i jokers ) jakaś zaraz siedzi?JK
kielbasy pakowane maja etykiety zawsze ^^
poza tym nie porownuj kielbasy do bialych robakow ^^
poza tym ja pytam o opinie a nie ze zaraz podejrzewam
jak juz mowilem na czerwonych sa etykiety :)
CześćA jak leży w chłodni za szybą z napisem " ..NIA ...ZY " ?Właśnie w tym jest problem, że słyszałem wiele razy o zatruciach pokarmowych ale żeby białymi ktoś się zatruł to jeszcze nie słyszałem ;-)
Sam etykieta na nic się zda jak już po tygodniu zachorujesz bo nikt nie dojdzie skąd np te plamy na rękach? I co wtedy?A jak się boisz to idź do konkurencji a tam na 100% pokażą Ci wszystkie możliwe papiery ;-)Już to widzę he he.JK
ja sie nie boje o jakiekolwiek zakazenie
chyba nie rozumiesz wogole tematu...
ok, Twoja opinie juz poznalem, moze jeszcze ktos jeszcze sie wypowie :)
Profesjonalista wypowiadal sie ze niektore robaki moga byc hodowane na miesach z odpadow rzezniczych zakazonych i moga one byc nosicielami wlasnie jakis tam chorob.
Nie wiem jaki to profesjonalista ale mógl wspomniec ile scieków dostaje sie do cieków wodnych ile chemi z oprysków lasów upraw rolnych przedostaje sie do wody gruntowej i do rzeczek jezior.
Profesjonalista koniecznie chcial czyms zwrócic na siebie uwage, podejrzewam??
Ale kazdy ma prawo do wlasnych TEORII , i co te robaki bez etykiety mialyby zarazic wode, wedkarza który bierze do reki czy rybe która zjada robaczka , dla mnie to dosc naciagana teoria!!
Ogladalem program "Z wedka nad wode" i wspominali tam wlasnie o robakach w pudelkach co kupujemy w sklepach wedkarskich.
Profesjonalista wypowiadal sie ze niektore robaki moga byc hodowane na miesach z odpadow rzezniczych zakazonych i moga one byc nosicielami wlasnie jakis tam chorob.
Pudelka wg niego powinny miec etykiety zeby stwierdzic producenta.
W moim sklepiku wedkarskim rzeczywiscie jak kupuje biale robaki , nie maja etykiet, maja tylko czerwone.
Co o tym sadzicie?
Profesjonalista.:))) Jedyne co potrafią to "profesjonalnie" się wypowiadać. Robią to jednak na tyle dobrze, że mącą w głowach mniej "profesjonalnym.
Miłego dnia.:)
Ogladalem program "Z wedka nad wode" i wspominali tam wlasnie o robakach w pudelkach co kupujemy w sklepach wedkarskich.
Profesjonalista wypowiadal sie ze niektore robaki moga byc hodowane na miesach z odpadow rzezniczych zakazonych i moga one byc nosicielami wlasnie jakis tam chorob.
Pudelka wg niego powinny miec etykiety zeby stwierdzic producenta.
W moim sklepiku wedkarskim rzeczywiscie jak kupuje biale robaki , nie maja etykiet, maja tylko czerwone.
Co o tym sadzicie?
Profesjonalista.:))) Jedyne co potrafią to "profesjonalnie" się wypowiadać. Robią to jednak na tyle dobrze, że mącą w głowach mniej "profesjonalnym.
Miłego dnia.:)
CześćPewien " profesjonalista " stał kiedyś u mnie w sklepie przed regałem z zanętami. Stał dość długo, a że ja nie jestem za bardzo natrętny to czekałem. No ale w końcu zapytałem tak nieśmiało " w czym pomóc " - usłyszałem, że mój Klient się zna lepiej niż ja i sam sobie poradzi. No dobra - myślę... PANIE A TEN FEEDER TO CO TO ZA RYBA ? Odpadłem :-))))))JK
Jak nie wiecie o co chodzi to pewnie chodzi o kase (jak zwykle zreszta) pan "profesjonalista" pewnie ma udzialy lub firme sprzedajaca robaki w pudelkach a takie sprzedawanie robali z litra to dla niego konkurencja i stad jego glupie gadanie.
CześćTo nawet nie o to chodzi.Jak kupowałem białe na litry dużo lepiej się przechowywały. Nikt nigdy nie zapytał mnie o pochodzenie czy etykiety na pudełkach ale o to czy świeże.JK
Witam..
Oj czerwone robaczki sam sobie zbieram z kompostu moim zdaniem najlepsze:)) tylko ze brudna robota:P a jesli chodzi o biale czy pineczki no to patrze czy kolor odpowiada i ich wyglad... bo jesli czlowiek chory to slaby blady itp to robaczki tez sie zmieniaja:P i jescze zyje nie pytajac wlascicieli sklepow o papierki robaczkow
ok, podaje link do tego filmiku, rozmowa o robaczkach sie zaczyna od 4:35
a ten profesjonalista to Robert Florczak :)
CześćChłopie to jest reklama :-)Zwróć uwagę, że ten pan w zielonej bluzie jest z firmy, która produkuje robaki :-)))))))))))Gada bzdury - mięso z ubojni nie przebadane przez weterynarza ... No ale to profesjonalista ;-)JK
Profesjonalista.:))) Jedyne co potrafią to "profesjonalnie" się wypowiadać. Robią to jednak na tyle dobrze, że mącą w głowach mniej "profesjonalnym.
Miłego dnia.:)
nic dodac Iras 100% czólko
no profesjonalista jest bo wedkarz medalista :)
no profesjonalista jest bo wedkarz medalista :)
Ksiadz tez sie modli za pieniadze!!
ale co łaska ;)
ale co łaska ;)
oj nie byl bym taki pewnien tego co napisales:P ale kit z tym tematem... oni tu ogolnie reklamuja towar wiec teraz wiesz dlaczego jest mowa o nie opisanych robakach... kazdy klijent w tych czasach jest na miare zlota
CześćChłopie to jest reklama :-)Zwróć uwagę, że ten pan w zielonej bluzie jest z firmy, która produkuje robaki :-)))))))))))Gada bzdury - mięso z ubojni nie przebadane przez weterynarza ... No ale to profesjonalista ;-)JK
witam,Janusz znam Roberta osobiście b. dobrze od przeszło 30 lat jest on właścicielem firmy Liwi, która zajmuje się sprzedażą i dystrybucją przynęt, zanęt i sprzętu wędkarskiego(przeszło 15 lat). Co do tego, że jest on profesjonalistą nie mam żadnych wątpliwości zarówno jest utytułowanym wędkarzem (wędkarstwo podlowowe dwa razy II miejsce i III miejsce na mistrzostwach świata świadczy samo o sobie. W spławiku też jest b. dobry niestety czas jaki musi poświęcić na prowadzenie firmy uniemożliwia mu starty w GPP.). Myślę, że są tu napewno względy reklamowe jednak wielu sprzedawców, tak jak zauważył Robert, sprzedaje robaki niewiadomego pochodzenia bez badań, drugie pytanie czy jest jakieś zagrożenie z tym związane.pzdr.
CześćChłopie to jest reklama :-)Zwróć uwagę, że ten pan w zielonej bluzie jest z firmy, która produkuje robaki :-)))))))))))Gada bzdury - mięso z ubojni nie przebadane przez weterynarza ... No ale to profesjonalista ;-)JK
witam,Janusz znam Roberta osobiście b. dobrze od przeszło 30 lat jest on właścicielem firmy Liwi, która zajmuje się sprzedażą i dystrybucją przynęt, zanęt i sprzętu wędkarskiego(przeszło 15 lat). Co do tego, że jest on profesjonalistą nie mam żadnych wątpliwości zarówno jest utytułowanym wędkarzem (wędkarstwo podlowowe dwa razy II miejsce i III miejsce na mistrzostwach świata świadczy samo o sobie. W spławiku też jest b. dobry niestety czas jaki musi poświęcić na prowadzenie firmy uniemożliwia mu starty w GPP.). Myślę, że są tu napewno względy reklamowe jednak wielu sprzedawców, tak jak zauważył Robert, sprzedaje robaki niewiadomego pochodzenia bez badań, drugie pytanie czy jest jakieś zagrożenie z tym związane.pzdr.
CześćMarek ja uważam, że jego wypowiedź jest mocno przesadzona. Zwróć uwagę, że nasi producenci kulek nie podkopują się nawzajem stwierdzeniami w stylu: czy aby te mączki rybne ( w podtekście "oprócz moich dostaw" ) mają odpowiednie zgody itd itp. A już o córce co dotyka robaków ;-) Ja raczej dopilnowałbym aby moja córka na rybach myła ręce po tzw " krzaczkach " a przed jedzeniem to się nie mówi i to powiedziałbym przed kamerą.Gdyby ktoś produkował robaki bez stosownych zezwoleń to na 101% życzliwy sąsiad nasłałby odpowiednie służby do skontrolowania delikwenta. Tego nie da się ukryć przy przemysłowej skali przemysłowej. Każde wystąpienie przed kamerą powinno być przygotowane i skonsultowane z kimś innym - nawet jeśli jest się właścicielem firmy. Sam widzisz jak jest odbierana wypowiedź profesjonalisty. W rzeźni mięso nie badane - taka sytuacja to gdybanie i teoria.Z całym szacunkiem ale lepiej niech zajmie się firmą, wędkowaniem a nie doradzaniem na temat pochodzenia robaków.JKJK
Janusz masz racje, zgadzam się z tobą. Co do tego programu to powiem ci, że on nie jest wogóle przygotowywany, chłopaki umawiają się na jakiś dzień na ryby i przyjeżdżają na dany akwen, nawet nie mają przygotowanego wcześniej łowiska, a co do przygotowania wypowiedzi i jakiegoś scenariuszu do danego odcinka programu to zapomnij :) zero profesjonalizmu. Z tą córką to lekka przesada :) tak jak napisałem w końcówce poprzedniego postu: Czy naprawdę istnieje realne zagrożenie dla ludzi, zwierząt czy innych żywych organizmów??? pzdr.
CześćNa rybach szybciej można nabawić się chorób brudnych rąk niż złapać coś od robaków.Takie jest moje zdanie. Przez prawie trzydzieści lat wędkuję. Przez 12 lat ręcznie, bez rękawiczek dotykałem, przesypywałem białe i pinki. Jakoś nic mi się nigdy z tego powodu nie stało.JK
Mieso w rzezni nie badane??? jest wogole taka opcja?? na moje to mieso ktore tam trafia jest juz po badaniach..
U mnie to samo przez niemal 30 lat wędkowania nic sobie nie przypominam, ale teraz wiesz Unia Europejska, nowa rzeczywistość, nowe wymogi, dupę zawracają dyrektywami - kiedyś tego nie było i ludzie żyli niejednokrotnie zdrowiej i zgodnie z naturą.
He.. co za temat, robaczki jak robaczki, nie rozmyślam tylko zakładam i do wody:) Ewentualnie tylko jak je zakładam i ile, kolor itd...
Hehe, czyli mialem racje, gosciu handluje robakami i sobie reklame robi, jego robaki maja etykietke i sa lepsze, ciekawe ilu glupoli sie na to nabierze.
no profesjonalista jest bo wedkarz medalista :)
Dla mnie to człowiek zepsuty przez pieniądze, a profesjonalnie to kity wciska. Niby grzecznie i bez oskarżeń ale dość skutecznie oczernia konkurencję.
Robaki hodowane na odpadach z rzeźni nie badanych przez weterynarza? Rozumiem, że odpady biorą się z części zwierząt, a przetwory z tego co wykorzystano ktoś sobie teraz ze smakiem zajada. O tym ktoś pomyślał?
Smacznego i dużo zdrówka sobie życzmy.:)
Jak zbieram w nocy rosówki do plastikowych pudełek to zawsze jest tam etykieta.
Czasem po śledziach ,czasem po ogórkach.
Jak potem postawię pudełka nad wodą przy wędkach to znajomi zawsze pytają -
"A do tej zagrychy co masz?"
Wosłokowianka do zagrychy.:)
Wosłokowianka do zagrychy.:)
Tak,do woli ile kto w sobie zmieści.:)
Takie tematy moze sa tez potrzebne dla nas wszystkich i szczególnie mniej doswiadczonym którzy po takim programie lykna wiedze ze z etykieta i 0 1,5 zl drozej to super robaki i ryba tylko takie bedzie polykac bo pachna badanym miesem przez lekarza weterynarza?
Przecierz wiadomo o co chodzi!!
o i rozkrecila sie dyskusyja :)
pytanie ino dodatkowe
dlaczego czerwone robaki maja etykiete a biale nie? ^^
tez tak jest u was w sklepiku? :)
o i rozkrecila sie dyskusyja :)
pytanie ino dodatkowe
dlaczego czerwone robaki maja etykiete a biale nie? ^^
tez tak jest u was w sklepiku? :)
Nie masz większych zmartwień kolego?
Jak tam kiełbaska, smakowała? Tylko nie pisz czasem, że kupujesz z pewnego źródła bo nikt w to nie uwierzy.
No i masz rozkręconą dyskusję.
Ciekawe co teraz napiszesz? Wegetarianin? A może tylko ryby jesz?
zaloz sobie topik z wiekszymi zmartwieniami, jezeli tak sie przejmujesz moimi mniejszymi :)
jem kielbaski ale patrze na etykiety ^^ musi byc min. 80 % miesa
ale jak Ty wolisz parowki gdzie jest 20% miesa i jeszcze MOM z kurczat to pogratulowac Iras
hehehe ;)
To ja też dołączę się do rozmowy.
Skoro sklep kupuje robaczki od producenta to jakiś papier one posiadają a Tobie kolego rusikus sprzedawca wcale nie ma obowiązku go okazać.
Co do twoich kiełbasek mam rozumieć że zawsze kupujesz te zapakowane w worki foliowe i posiadające etykiety? bo w masarni w chłodniach jakoś rzadko widać etykiety. Pewny jesteś że to mięso jest przebadane? Żądasz w sklepie wyników badań weterynaryjnych mięsa z którego jest zrobiona kiełbasa?
Czy kupując chleb żądasz wszelkich certyfikatów na mąkę, jajka, sól (pewnie przemysłowa) i inne?
POZDRAWIAM
o i rozkrecila sie dyskusyja :)
pytanie ino dodatkowe
dlaczego czerwone robaki maja etykiete a biale nie? ^^
tez tak jest u was w sklepiku? :)
CześćW zasadzie to ja już teraz nie wiem o co Ci chodzi?Wiemy już, że na filmie z gracją aczkolwiek wyraźnie ktoś próbuje oczernić konkurencję.A sprawa czerwonych wygląda tak: przychodzą popakowane w pudełeczkach. Producent nakleja swoje logo - chyba to normalne. Dlatego mają etykiety. Nie potrafię jaśniej tego wytłumaczyć.JK
JKarp po prostu przy pakowaniu pinki powinieneś podnieść cenę o 1 zł i przykleić naklejkę z logo swojego sklepu i było by dla rusikus ok :) a dla Ciebie reklama.
POZDRAWIAM
no i sprawa jasna :)
JKarp po prostu przy pakowaniu pinki powinieneś podnieść cenę o 1 zł i przykleić naklejkę z logo swojego sklepu i było by dla rusikus ok :) a dla Ciebie reklama.
POZDRAWIAM
Chyba wszyscy myślą że to reklama, bo widuję takich setki leżą na brzegach.
Tak ten pan zajmuje się sprzedażą robaków a w jego asortymencie znajdują się robaki fluo tak krytykowane w jednym z wątków na forum .
oj tam wszyscy. Z tego portalu na pewno nikt nigdy nie zostawia śmieci a wręcz przeciwnie wszyscy sprzątają po innych.
oj tam wszyscy. Z tego portalu na pewno nikt nigdy nie zostawia śmieci a wręcz przeciwnie wszyscy sprzątają po innych.
Słuszna uwaga.
Jak kiedyś zobaczę że ktoś po sobie sprząta nad wodą to od razu pomyślę-"Kolega z portalu".
:)
Z tego co wiem, nie dawno była afera odnośnie nielegalnej hodowli białych robaków:
http://www.policja.pl/palm/pol/1/27880/Zlikwidowana_nielegalna_quotwytworniaquot_bialych_robakow.html
CześćDlatego wcześniej napisałem, że nie da się hodować białych na skalę przemysłową " na dziko " na dłuższą metę.50 robaków 2 złote - dobra cena ;-) Ciekawe kto kupi za 2zł 50 robaków? JK
CześćDlatego wcześniej napisałem, że nie da się hodować białych na skalę przemysłową " na dziko " na dłuższą metę.50 robaków 2 złote - dobra cena ;-) Ciekawe kto kupi za 2zł 50 robaków? JK
Dokładnie, masz racje.