zaloz sobie topik z wiekszymi zmartwieniami, jezeli tak sie przejmujesz moimi mniejszymi :) jem kielbaski ale patrze na etykiety ^^ musi byc min. 80 % miesa ale jak Ty wolisz parowki gdzie jest 20% miesa i jeszcze MOM z kurczat to pogratulowac Iras hehehe ;)
Na dzień dzisiejszy jedynym moim "poważnym" zmartwieniem jest padający deszcz. Mam nadzieję, że do rana przestanie padać i będę mógł wykskoczyć na ryby. Nie mam zamiaru zakładać wątku o padającym deszczu, bo równie durnowatych tutaj nie brakuje.
Pokaż mi gdzie napisałem, że lubię parówki? No i co znaczy "to pogratulowac Iras hehehe ;)"
Czy uważasz, że ludzie jedzący parówki są jacyś gorsi czy coś w tym stylu?
Jeśli to miała być riposta to jest żałosna. Nie stać cię na nic więcej?
Są dwie opcje:
1. Jesteś kilkunastoletnim gówniarzem i nie wiesz co piszesz. -Wybaczam.
2. Jesteś dorosły, ale niezbyt rozgarnięty. -Współczuję. Szczególnie współczuję kobiecie... jeśli masz.
jezeli jestes wedkarzem prawdziwym to nie powinienes sie bac deszczu ^^
jezeli robisz aluzje do wege to pewnie jestes miesozerny
jezeli kupujesz z niepewnego zrodla (bo przeciez kupowanie z pewnego nikt Ci w to nie uwierzy) albo olewasz co kupujesz to zapewne 20% miesa czy to w parowkach czy w kielbasach to codziennosc w Twoim jadlospisie ;)
jezeli masz te 37 lat to wspolczuje bo piszesz jak taki wlasnie kilkunastoletni trollek netowy co sie czepia :)
Janusz dziś było pięknie. Wczoraj wieczorem przeszedł deszczyk a dziś rano gorąco,parno,nastrojowo.:) Aaaa i ryba brała ,złowiłem trzy bolenie po około 60 cm.
Co do rzeki to na fotce widać tylko jej część bo zdjęcie robione z wyspy w kierunku jednego brzegu.
Zobacz, że na T-shircie ma logo jednej z największych firm zajmujących się robakami :) LIWI Białe mają bardzo dobre. CześćŁukasz już dawno to wylukaliśmy ;-)Krzysztof tak myślałem, że to chyba wyspa bo coś za wąsko mi się wydawało.JK
Utylizacja odpadów z ubojni czy rzeźni jest objęta bardzo restrykcyjnymi przepisami i w tym wypadku zgadzam się z JKarp, że nie da się tego robić "po cichaczu". Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem że "glejcik " jest dla odpowiednich instytucji, na życzenie klienta sprzedawca musi przedstawić przedstawić dokumenty o pochodzeniu produktu. A z resztą wypowiedzi JKarp zgadzam się w zupełności ;) Robale mają być świeże i tyle :P
Utylizacja odpadów z ubojni czy rzeźni jest objęta bardzo restrykcyjnymi przepisami i w tym wypadku zgadzam się z JKarp, że nie da się tego robić "po cichaczu". Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem że "glejcik " jest dla odpowiednich instytucji, na życzenie klienta sprzedawca musi przedstawić przedstawić dokumenty o pochodzeniu produktu. A z resztą wypowiedzi JKarp zgadzam się w zupełności ;) Robale mają być świeże i tyle :P
CześćDla Klienta powinno wystarczyć, że odpowiem skąd pochodzą robaki :-)Jak nie wierzysz to idź zapytaj u siebie w sklepie co usłyszysz. Jak kupujesz te nieszczęsne parówki to albo są w opakowaniu zbiorczym albo luzem. Też pytasz o pochodzenie?A meble też chcesz " glejcik "?A karta pamięci? Żeby żądać na jakikolwiek towar źródła pochodzenia ( wytwórcy ) należy mieć odpowiednie uprawnienia. W innym wypadku narażasz się na ewentualną kpinę sprzedawcy. JK
Dobrze że jak wiozę rybę z rzeki to Policja na drodze nie wymaga na nie glejcika,bo one takie niczyje i bez papierów pływają.:)
Ciekawy też jestem czy gdyby przykładowo rzucił jednemu z kolegów chętnych do kontroli pięć glejcików w tym jeden prawdziwy to wiedzieliby który to? Po co myśleć o kontroli jak się nawet nie wie co kontrolować?Chyba że są tu jacyś fachowcy w temacie ale z tego co czytam to nie ma.:)
jutro pojde po robaczki to zapytam wlasnie sprzedawce :)
co do parowek tych nieszczesnych ;) to mozna na etykiecie zobaczyc jak juz mowilem ile tego miesa tam jest, a te luzem to tez pochodza z opakowan zbiorczych z etykietami :P
ech te etykiety ;) co do mebli i kart pamieci zawsze dostajesz ta tzw. etykiete przeciez :)
p.s. a kpina sprzedawcy wiaze sie z utrata klienta :)
Utylizacja odpadów z ubojni czy rzeźni jest objęta bardzo restrykcyjnymi przepisami i w tym wypadku zgadzam się z JKarp, że nie da się tego robić "po cichaczu". Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem że "glejcik " jest dla odpowiednich instytucji, na życzenie klienta sprzedawca musi przedstawić przedstawić dokumenty o pochodzeniu produktu. A z resztą wypowiedzi JKarp zgadzam się w zupełności ;) Robale mają być świeże i tyle :P
CześćDla Klienta powinno wystarczyć, że odpowiem skąd pochodzą robaki :-)Jak nie wierzysz to idź zapytaj u siebie w sklepie co usłyszysz. Jak kupujesz te nieszczęsne parówki to albo są w opakowaniu zbiorczym albo luzem. Też pytasz o pochodzenie?A meble też chcesz " glejcik "?A karta pamięci? Żeby żądać na jakikolwiek towar źródła pochodzenia ( wytwórcy ) należy mieć odpowiednie uprawnienia. W innym wypadku narażasz się na ewentualną kpinę sprzedawcy. JK
Cześć O robaki i ich paszporty nigdy nie pytałem i nie mam zamiaru tego robić ;) Skoro prowadzisz sklep to wiesz że jest coś takiego jak prawa konsumenta. Karta pamięci jak i inne przedmioty które wymieniłeś mają wszystkie niezbędne dane na opakowaniu. Myślę że nie ma sensu się zaperzać tylko doczytać to i owo. Uprawnieniem do żądania takich informacji o towarze jak wytwórca, data i miejsce produkcji jest sama chęć nabycia danego towaru. Pisząc poprzedni post mówiłem o stanie prawnym na podstawie wiedzy jaką posiadam, i nie chce mi się marnować czasu na przytaczanie ustaw i rozporządzeń odpowiednich ministrów. Tyle na ww temat Pozdrawiam
Utylizacja odpadów z ubojni czy rzeźni jest objęta bardzo restrykcyjnymi przepisami i w tym wypadku zgadzam się z JKarp, że nie da się tego robić "po cichaczu". Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem że "glejcik " jest dla odpowiednich instytucji, na życzenie klienta sprzedawca musi przedstawić przedstawić dokumenty o pochodzeniu produktu. A z resztą wypowiedzi JKarp zgadzam się w zupełności ;) Robale mają być świeże i tyle :P
CześćDla Klienta powinno wystarczyć, że odpowiem skąd pochodzą robaki :-)Jak nie wierzysz to idź zapytaj u siebie w sklepie co usłyszysz. Jak kupujesz te nieszczęsne parówki to albo są w opakowaniu zbiorczym albo luzem. Też pytasz o pochodzenie?A meble też chcesz " glejcik "?A karta pamięci? Żeby żądać na jakikolwiek towar źródła pochodzenia ( wytwórcy ) należy mieć odpowiednie uprawnienia. W innym wypadku narażasz się na ewentualną kpinę sprzedawcy. JK
Cześć O robaki i ich paszporty nigdy nie pytałem i nie mam zamiaru tego robić ;) Skoro prowadzisz sklep to wiesz że jest coś takiego jak prawa konsumenta. Karta pamięci jak i inne przedmioty które wymieniłeś mają wszystkie niezbędne dane na opakowaniu. Myślę że nie ma sensu się zaperzać tylko doczytać to i owo. Uprawnieniem do żądania takich informacji o towarze jak wytwórca, data i miejsce produkcji jest sama chęć nabycia danego towaru. Pisząc poprzedni post mówiłem o stanie prawnym na podstawie wiedzy jaką posiadam, i nie chce mi się marnować czasu na przytaczanie ustaw i rozporządzeń odpowiednich ministrów. Tyle na ww temat Pozdrawiam
Amen. Szkoda strzępić jęzora po próżnicy.:)
Jęzora? Popatrzcie,nawet przysłowia się zdezaktualizowały bo w dobie internetu to paluchy o klawiaturę się strzępi.:)
Utylizacja odpadów z ubojni czy rzeźni jest objęta bardzo restrykcyjnymi przepisami i w tym wypadku zgadzam się z JKarp, że nie da się tego robić "po cichaczu". Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem że "glejcik " jest dla odpowiednich instytucji, na życzenie klienta sprzedawca musi przedstawić przedstawić dokumenty o pochodzeniu produktu. A z resztą wypowiedzi JKarp zgadzam się w zupełności ;) Robale mają być świeże i tyle :P
CześćDla Klienta powinno wystarczyć, że odpowiem skąd pochodzą robaki :-)Jak nie wierzysz to idź zapytaj u siebie w sklepie co usłyszysz. Jak kupujesz te nieszczęsne parówki to albo są w opakowaniu zbiorczym albo luzem. Też pytasz o pochodzenie?A meble też chcesz " glejcik "?A karta pamięci? Żeby żądać na jakikolwiek towar źródła pochodzenia ( wytwórcy ) należy mieć odpowiednie uprawnienia. W innym wypadku narażasz się na ewentualną kpinę sprzedawcy. JK
Cześć O robaki i ich paszporty nigdy nie pytałem i nie mam zamiaru tego robić ;) Skoro prowadzisz sklep to wiesz że jest coś takiego jak prawa konsumenta. Karta pamięci jak i inne przedmioty które wymieniłeś mają wszystkie niezbędne dane na opakowaniu. Myślę że nie ma sensu się zaperzać tylko doczytać to i owo. Uprawnieniem do żądania takich informacji o towarze jak wytwórca, data i miejsce produkcji jest sama chęć nabycia danego towaru. Pisząc poprzedni post mówiłem o stanie prawnym na podstawie wiedzy jaką posiadam, i nie chce mi się marnować czasu na przytaczanie ustaw i rozporządzeń odpowiednich ministrów. Tyle na ww temat Pozdrawiam
CześćJa za to poświęciłem czas. Poczytałem prawa konsumenta i zapewniam Cię, nikt nigdzie nie napisał, że jak Klient sobie życzy to sprzedawca musi pokazać całą dokumentację dotyczącą wyrobu - tyczy się to i spożywki i elektroniki. Tylko uprawnione do kontroli organa mają prawo wglądu w te dokumenty. Owszem, muszę mieć wszelkie " glejty " dotyczące robaków, kiełbasy, kranu, patelni i całej spożywki itd itp ale tylko dla kontrolujących. Na karcie pamięci ze wszystkich danych to masz tylko: Nazwę, typ, ile pamięci i Kraj pochodzenia - Chiny. Jakie to dane - ano żadne bo tylko paragon sprzedawcy może pomóc w wypadku uszkodzenia sprzętu przez wadliwą kartę pamięci jak nie wmówi, że to przez niewłaściwe użytkowanie. Już nie chce mi się nawet pisać ale mam wrażenie, że @rusikus masz zbyt ambicjonalne podejście. Straci Klienta powiadasz jak Ci nie pokaże dokumentów - to idź i poproś o te dokumenty a jak nie zobaczysz to jedź do drugiego sklepu. Zapewniam Cię, że na mnie wrażenia tym byś nie zrobił, że idziesz sobie do konkurencji ;-) Za długo miałem sklep żeby przejmować się Klientami, którzy obrażali się jak małe dzieci i na co dzień miałem większe zmartwienia niż sprzedać paczkę więcej białych robaków. Czy na prawdę tak ciężko zrozumieć, że ten Właściciel Liwi dyskretnie aczkolwiek bardzo po chamsku dyskredytuje innych producentów? Ciekaw jestem czy sprzedaje robaki ( białe i pinka ) na litry? Czy jak sprzedaje na litry to do każdego litra dołącza odpowiednią ilość naklejek na pudełka? Jak tak nie robi to znaczy, że sam nie jest w porządku. Każdy z producentów robaków sprzedaje oprócz już gotowych paczek również na litry. JK
Tak czytam i nie wierzę , że taki problem może istnieć . Idę do sklepu i jestem zadowolony , że kupiłem robaki w dobrej formie. Ludzie kto wam zagwarantuje jak hodowane są robaki u "dobrych" producentów, nawet dobre firmy spożywcze produkujące żywność robią przekręty a papiery mają ok. Wczoraj było głośno o tym że w lokalach chyba na głównym we wrocławiu żywność trafiała ze śmietników na stoły . A tu robaki...
"Czy na prawdę tak ciężko zrozumieć, że ten Właściciel Liwi dyskretnie aczkolwiek bardzo po chamsku dyskredytuje innych producentów? Ciekaw jestem czy sprzedaje robaki ( białe i pinka ) na litry? Czy jak sprzedaje na litry to do każdego litra dołącza odpowiednią ilość naklejek na pudełka? Jak tak nie robi to znaczy, że sam nie jest w porządku.
Każdy z producentów robaków sprzedaje oprócz już gotowych paczek również na litry.
JK"
Januszu, nie wiem czy warto się jeszcze wysilać.
Jutro nowy dzień i może rybki będą brały.:)
Pozdrawiam.
Kol." rusikus" pewno sie mylisz twierdzac ze parówka ma 20% miesa sprawdzalem etykiety nieraz i zapisane jest ze posiada 20-30% tluszczu zwierzecego a reszte to saskladniki jak maka sojowa,ziemniaczana,dodatki uszlachetniajace(?)barwniki, zapachowe i smakowe, konserwanty. A mimo wszystko ludzie kupuja parówki i karmia dzieci male tym produktem?? Jestesmy w europie cala gęba!!
Kol." rusikus" pewno sie mylisz twierdzac ze parówka ma 20% miesa sprawdzalem etykiety nieraz i zapisane jest ze posiada 20-30% tluszczu zwierzecego a reszte to saskladniki jak maka sojowa,ziemniaczana,dodatki uszlachetniajace(?)barwniki, zapachowe i smakowe, konserwanty. A mimo wszystko ludzie kupuja parówki i karmia dzieci male tym produktem?? Jestesmy w europie cala gęba!!
sa co zawieraja 20% miesa MOM z kurczat (mieso oddzielane mechanicznie) ale sa co zawieraja 83% miesa wieprzowego a nawet 93% to sa parowki z szynki wystarczy poczytac etykiete :P
a wracajac do robakow to bywajac w Prabutach kupuje biale robaki i sa o wiele wieksze i zywotniejsze od tych co u siebie w miescie kupuje tubylcy mowia na nie mady to jakis wypasiony gatunek czy co? kosztuja chyba 20 gr wiecej.
"Mady"- to jest lokalna nazwa bialych na Slasku a moze nie tylko na górnym ale to nie ma nic wspólnego z jakoscia i wielkoscia robaków ,A tym bardziej czy sa chodowane na badanych przez wetyrenarza miesie (odpadach)
sa co zawieraja 20% miesa MOM z kurczat (mieso oddzielane mechanicznie) ale sa co zawieraja 83% miesa wieprzowego a nawet 93% to sa parowki z szynki wystarczy poczytac etykiete :P
Ktos zauwazyl ze kupujesz chyba w folii produkty i masz etykiety zawierajace opis produktu Wybacz ale ja nie lykam tego w duzych marketach bo tonie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia. Slyszales zeby sluzby nasze nalozyly jakas kare i upublicznily to w dyskontach zagranicznych?? Producent polski moze byc blokowany w sprzedarzy artykulów rodzimych i restrykcyjnie badanych przez polskie sluzby(Sila mamony-Sila przebicia) aby art z UNI bardziej byly chodliwe. A ze to sa z Rumuni, Bulgarri, Ukrainy, i to nie ma znaczenia tani produkt i wiekszy zysk!!
sa co zawieraja 20% miesa MOM z kurczat (mieso oddzielane mechanicznie) ale sa co zawieraja 83% miesa wieprzowego a nawet 93% to sa parowki z szynki wystarczy poczytac etykiete :P
Ktos zauwazyl ze kupujesz chyba w folii produkty i masz etykiety zawierajace opis produktu Wybacz ale ja nie lykam tego w duzych marketach bo tonie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia. Slyszales zeby sluzby nasze nalozyly jakas kare i upublicznily to w dyskontach zagranicznych?? Producent polski moze byc blokowany w sprzedarzy artykulów rodzimych i restrykcyjnie badanych przez polskie sluzby(Sila mamony-Sila przebicia) aby art z UNI bardziej byly chodliwe. A ze to sa z Rumuni, Bulgarri, Ukrainy, i to nie ma znaczenia tani produkt i wiekszy zysk!!
parowki kupuje bardzo rzadko ale jak cos to wlasnie wybieram te wlasnie z wieksza zawartoscia miesa, bo nie ma watpliwosci ze sa lepsze jakosciowo od tych co maja 20% miesa i kosztuja 5 zl za kilo ^^
Kol." rusikus" pewno sie mylisz twierdzac ze parówka ma 20% miesa sprawdzalem etykiety nieraz i zapisane jest ze posiada 20-30% tluszczu zwierzecego a reszte to saskladniki jak maka sojowa,ziemniaczana,dodatki uszlachetniajace(?)barwniki, zapachowe i smakowe, konserwanty. A mimo wszystko ludzie kupuja parówki i karmia dzieci male tym produktem?? Jestesmy w europie cala gęba!!
sa co zawieraja 20% miesa MOM z kurczat (mieso oddzielane mechanicznie) ale sa co zawieraja 83% miesa wieprzowego a nawet 93% to sa parowki z szynki wystarczy poczytac etykiete :P
a wracajac do robakow to bywajac w Prabutach kupuje biale robaki i sa o wiele wieksze i zywotniejsze od tych co u siebie w miescie kupuje tubylcy mowia na nie mady to jakis wypasiony gatunek czy co? kosztuja chyba 20 gr wiecej.
Są białe robaki i robaki angolki, te pierwsze mniejsze, słabsze i mniej ruchliwe, angolki są więksę, wytrzymalsze itd. Wejdź na stronę Liwi i poczytaj.
zaloz sobie topik z wiekszymi zmartwieniami, jezeli tak sie przejmujesz moimi mniejszymi :)
jem kielbaski ale patrze na etykiety ^^ musi byc min. 80 % miesa
ale jak Ty wolisz parowki gdzie jest 20% miesa i jeszcze MOM z kurczat to pogratulowac Iras
hehehe ;)
Na dzień dzisiejszy jedynym moim "poważnym" zmartwieniem jest padający deszcz. Mam nadzieję, że do rana przestanie padać i będę mógł wykskoczyć na ryby. Nie mam zamiaru zakładać wątku o padającym deszczu, bo równie durnowatych tutaj nie brakuje.
Pokaż mi gdzie napisałem, że lubię parówki? No i co znaczy "to pogratulowac Iras
hehehe ;)"
Czy uważasz, że ludzie jedzący parówki są jacyś gorsi czy coś w tym stylu?
Jeśli to miała być riposta to jest żałosna. Nie stać cię na nic więcej?
Są dwie opcje:
1. Jesteś kilkunastoletnim gówniarzem i nie wiesz co piszesz. -Wybaczam.
2. Jesteś dorosły, ale niezbyt rozgarnięty. -Współczuję. Szczególnie współczuję kobiecie... jeśli masz.
jezeli jestes wedkarzem prawdziwym to nie powinienes sie bac deszczu ^^
jezeli robisz aluzje do wege to pewnie jestes miesozerny
jezeli kupujesz z niepewnego zrodla (bo przeciez kupowanie z pewnego nikt Ci w to nie uwierzy) albo olewasz co kupujesz to zapewne 20% miesa czy to w parowkach czy w kielbasach to codziennosc w Twoim jadlospisie ;)
jezeli masz te 37 lat to wspolczuje bo piszesz jak taki wlasnie kilkunastoletni trollek netowy co sie czepia :)
"Pokaż mi gdzie napisałem, że lubię parówki? No i co znaczy "to pogratulowac Iras
hehehe ;)"
Czy uważasz, że ludzie jedzący parówki są jacyś gorsi czy coś w tym stylu? "
Na to oczywiście nie nie dałeś rady odpowiedzieć, ale po osobie zakładającej taki wątek mogłem się tego spodziewać.
Za cienki jesteś chłopcze i nie mam zamiaru dalej z tobą dyskutować.
Miłego dnia życzę.:)
Irek ja jem takie.
Tylko nie wiem czy dobrze robię, bo im etykiet nie dają i nie wiem ile tu procent ale żyje to nie jest najgorzej.
:)
CześćKrzysztof fajna to Twoja Rzeka :-)JK
no profesjonalista jest bo wedkarz medalista :)
Zobacz, że na T-shircie ma logo jednej z największych firm zajmujących się robakami :)
LIWI
Białe mają bardzo dobre.
Janusz dziś było pięknie.
Wczoraj wieczorem przeszedł deszczyk a dziś rano gorąco,parno,nastrojowo.:)
Aaaa i ryba brała ,złowiłem trzy bolenie po około 60 cm.
Co do rzeki to na fotce widać tylko jej część bo zdjęcie robione z wyspy w kierunku jednego brzegu.
no profesjonalista jest bo wedkarz medalista :)
Zobacz, że na T-shircie ma logo jednej z największych firm zajmujących się robakami :)
LIWI
Białe mają bardzo dobre.
CześćŁukasz już dawno to wylukaliśmy ;-)Krzysztof tak myślałem, że to chyba wyspa bo coś za wąsko mi się wydawało.JK
"Pokaż mi gdzie napisałem, że lubię parówki? No i co znaczy "to pogratulowac Iras
hehehe ;)"
Czy uważasz, że ludzie jedzący parówki są jacyś gorsi czy coś w tym stylu? "
Na to oczywiście nie nie dałeś rady odpowiedzieć, ale po osobie zakładającej taki wątek mogłem się tego spodziewać.
Za cienki jesteś chłopcze i nie mam zamiaru dalej z tobą dyskutować.
Miłego dnia życzę.:)
nigdzie nie napisalem ze lubisz parowki i nie uwazam ze ludzie jedzacy parowki sa gorsi :)
kazdy je to co chce :)
dalem tylko aluzje ze sugerujesz, ze nie ma pewnego zrodla kupowanego miesa co mija sie prawda :)
moglem sie spodziewac ze nie zrozumiesz :)
cienki to jestes Ty, watek toczyl sie swoim biegiem a Ty musiales wtrollowac sie w niego
chlopcze :)
milego weekendu zycze i ciesze sie ze nie masz zamiaru dalej ze mna dyskutowac
p.s. zastanow sie nastepnym razem jak popsujesz watek...
Utylizacja odpadów z ubojni czy rzeźni jest objęta bardzo restrykcyjnymi przepisami i w tym wypadku zgadzam się z JKarp, że nie da się tego robić "po cichaczu". Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem że "glejcik " jest dla odpowiednich instytucji, na życzenie klienta sprzedawca musi przedstawić przedstawić dokumenty o pochodzeniu produktu.
A z resztą wypowiedzi JKarp zgadzam się w zupełności ;) Robale mają być świeże i tyle :P
Utylizacja odpadów z ubojni czy rzeźni jest objęta bardzo restrykcyjnymi przepisami i w tym wypadku zgadzam się z JKarp, że nie da się tego robić "po cichaczu". Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem że "glejcik " jest dla odpowiednich instytucji, na życzenie klienta sprzedawca musi przedstawić przedstawić dokumenty o pochodzeniu produktu.
A z resztą wypowiedzi JKarp zgadzam się w zupełności ;) Robale mają być świeże i tyle :P
CześćDla Klienta powinno wystarczyć, że odpowiem skąd pochodzą robaki :-)Jak nie wierzysz to idź zapytaj u siebie w sklepie co usłyszysz. Jak kupujesz te nieszczęsne parówki to albo są w opakowaniu zbiorczym albo luzem. Też pytasz o pochodzenie?A meble też chcesz " glejcik "?A karta pamięci? Żeby żądać na jakikolwiek towar źródła pochodzenia ( wytwórcy ) należy mieć odpowiednie uprawnienia. W innym wypadku narażasz się na ewentualną kpinę sprzedawcy. JK
Dobrze że jak wiozę rybę z rzeki to Policja na drodze nie wymaga na nie glejcika,bo one takie niczyje i bez papierów pływają.:)
Ciekawy też jestem czy gdyby przykładowo rzucił jednemu z kolegów chętnych do kontroli pięć glejcików w tym jeden prawdziwy to wiedzieliby który to?
Po co myśleć o kontroli jak się nawet nie wie co kontrolować?Chyba że są tu jacyś fachowcy w temacie ale z tego co czytam to nie ma.:)
jutro pojde po robaczki to zapytam wlasnie sprzedawce :)
co do parowek tych nieszczesnych ;) to mozna na etykiecie zobaczyc jak juz mowilem ile tego miesa tam jest, a te luzem to tez pochodza z opakowan zbiorczych z etykietami :P
ech te etykiety ;)
co do mebli i kart pamieci zawsze dostajesz ta tzw. etykiete przeciez :)
p.s. a kpina sprzedawcy wiaze sie z utrata klienta :)
Utylizacja odpadów z ubojni czy rzeźni jest objęta bardzo restrykcyjnymi przepisami i w tym wypadku zgadzam się z JKarp, że nie da się tego robić "po cichaczu". Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem że "glejcik " jest dla odpowiednich instytucji, na życzenie klienta sprzedawca musi przedstawić przedstawić dokumenty o pochodzeniu produktu.
A z resztą wypowiedzi JKarp zgadzam się w zupełności ;) Robale mają być świeże i tyle :P
CześćDla Klienta powinno wystarczyć, że odpowiem skąd pochodzą robaki :-)Jak nie wierzysz to idź zapytaj u siebie w sklepie co usłyszysz. Jak kupujesz te nieszczęsne parówki to albo są w opakowaniu zbiorczym albo luzem. Też pytasz o pochodzenie?A meble też chcesz " glejcik "?A karta pamięci? Żeby żądać na jakikolwiek towar źródła pochodzenia ( wytwórcy ) należy mieć odpowiednie uprawnienia. W innym wypadku narażasz się na ewentualną kpinę sprzedawcy. JK
Cześć
O robaki i ich paszporty nigdy nie pytałem i nie mam zamiaru tego robić ;)
Skoro prowadzisz sklep to wiesz że jest coś takiego jak prawa konsumenta.
Karta pamięci jak i inne przedmioty które wymieniłeś mają wszystkie niezbędne dane na opakowaniu. Myślę że nie ma sensu się zaperzać tylko doczytać to i owo. Uprawnieniem do żądania takich informacji o towarze jak wytwórca, data i miejsce produkcji jest sama chęć nabycia danego towaru. Pisząc poprzedni post mówiłem o stanie prawnym na podstawie wiedzy jaką posiadam, i nie chce mi się marnować czasu na przytaczanie ustaw i rozporządzeń odpowiednich ministrów.
Tyle na ww temat
Pozdrawiam
Utylizacja odpadów z ubojni czy rzeźni jest objęta bardzo restrykcyjnymi przepisami i w tym wypadku zgadzam się z JKarp, że nie da się tego robić "po cichaczu". Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem że "glejcik " jest dla odpowiednich instytucji, na życzenie klienta sprzedawca musi przedstawić przedstawić dokumenty o pochodzeniu produktu.
A z resztą wypowiedzi JKarp zgadzam się w zupełności ;) Robale mają być świeże i tyle :P
CześćDla Klienta powinno wystarczyć, że odpowiem skąd pochodzą robaki :-)Jak nie wierzysz to idź zapytaj u siebie w sklepie co usłyszysz. Jak kupujesz te nieszczęsne parówki to albo są w opakowaniu zbiorczym albo luzem. Też pytasz o pochodzenie?A meble też chcesz " glejcik "?A karta pamięci? Żeby żądać na jakikolwiek towar źródła pochodzenia ( wytwórcy ) należy mieć odpowiednie uprawnienia. W innym wypadku narażasz się na ewentualną kpinę sprzedawcy. JK
Cześć
O robaki i ich paszporty nigdy nie pytałem i nie mam zamiaru tego robić ;)
Skoro prowadzisz sklep to wiesz że jest coś takiego jak prawa konsumenta.
Karta pamięci jak i inne przedmioty które wymieniłeś mają wszystkie niezbędne dane na opakowaniu. Myślę że nie ma sensu się zaperzać tylko doczytać to i owo. Uprawnieniem do żądania takich informacji o towarze jak wytwórca, data i miejsce produkcji jest sama chęć nabycia danego towaru. Pisząc poprzedni post mówiłem o stanie prawnym na podstawie wiedzy jaką posiadam, i nie chce mi się marnować czasu na przytaczanie ustaw i rozporządzeń odpowiednich ministrów.
Tyle na ww temat
Pozdrawiam
Amen.
Szkoda strzępić jęzora po próżnicy.:)
Jęzora?
Popatrzcie,nawet przysłowia się zdezaktualizowały bo w dobie internetu to paluchy o klawiaturę się strzępi.:)
Pozdrawiam.
Utylizacja odpadów z ubojni czy rzeźni jest objęta bardzo restrykcyjnymi przepisami i w tym wypadku zgadzam się z JKarp, że nie da się tego robić "po cichaczu". Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem że "glejcik " jest dla odpowiednich instytucji, na życzenie klienta sprzedawca musi przedstawić przedstawić dokumenty o pochodzeniu produktu.
A z resztą wypowiedzi JKarp zgadzam się w zupełności ;) Robale mają być świeże i tyle :P
CześćDla Klienta powinno wystarczyć, że odpowiem skąd pochodzą robaki :-)Jak nie wierzysz to idź zapytaj u siebie w sklepie co usłyszysz. Jak kupujesz te nieszczęsne parówki to albo są w opakowaniu zbiorczym albo luzem. Też pytasz o pochodzenie?A meble też chcesz " glejcik "?A karta pamięci? Żeby żądać na jakikolwiek towar źródła pochodzenia ( wytwórcy ) należy mieć odpowiednie uprawnienia. W innym wypadku narażasz się na ewentualną kpinę sprzedawcy. JK
Cześć
O robaki i ich paszporty nigdy nie pytałem i nie mam zamiaru tego robić ;)
Skoro prowadzisz sklep to wiesz że jest coś takiego jak prawa konsumenta.
Karta pamięci jak i inne przedmioty które wymieniłeś mają wszystkie niezbędne dane na opakowaniu. Myślę że nie ma sensu się zaperzać tylko doczytać to i owo. Uprawnieniem do żądania takich informacji o towarze jak wytwórca, data i miejsce produkcji jest sama chęć nabycia danego towaru. Pisząc poprzedni post mówiłem o stanie prawnym na podstawie wiedzy jaką posiadam, i nie chce mi się marnować czasu na przytaczanie ustaw i rozporządzeń odpowiednich ministrów.
Tyle na ww temat
Pozdrawiam
CześćJa za to poświęciłem czas. Poczytałem prawa konsumenta i zapewniam Cię, nikt nigdzie nie napisał, że jak Klient sobie życzy to sprzedawca musi pokazać całą dokumentację dotyczącą wyrobu - tyczy się to i spożywki i elektroniki. Tylko uprawnione do kontroli organa mają prawo wglądu w te dokumenty. Owszem, muszę mieć wszelkie " glejty " dotyczące robaków, kiełbasy, kranu, patelni i całej spożywki itd itp ale tylko dla kontrolujących. Na karcie pamięci ze wszystkich danych to masz tylko: Nazwę, typ, ile pamięci i Kraj pochodzenia - Chiny. Jakie to dane - ano żadne bo tylko paragon sprzedawcy może pomóc w wypadku uszkodzenia sprzętu przez wadliwą kartę pamięci jak nie wmówi, że to przez niewłaściwe użytkowanie.
Już nie chce mi się nawet pisać ale mam wrażenie, że @rusikus masz zbyt ambicjonalne podejście. Straci Klienta powiadasz jak Ci nie pokaże dokumentów - to idź i poproś o te dokumenty a jak nie zobaczysz to jedź do drugiego sklepu. Zapewniam Cię, że na mnie wrażenia tym byś nie zrobił, że idziesz sobie do konkurencji ;-) Za długo miałem sklep żeby przejmować się Klientami, którzy obrażali się jak małe dzieci i na co dzień miałem większe zmartwienia niż sprzedać paczkę więcej białych robaków. Czy na prawdę tak ciężko zrozumieć, że ten Właściciel Liwi dyskretnie aczkolwiek bardzo po chamsku dyskredytuje innych producentów? Ciekaw jestem czy sprzedaje robaki ( białe i pinka ) na litry? Czy jak sprzedaje na litry to do każdego litra dołącza odpowiednią ilość naklejek na pudełka? Jak tak nie robi to znaczy, że sam nie jest w porządku. Każdy z producentów robaków sprzedaje oprócz już gotowych paczek również na litry. JK
Tak czytam i nie wierzę , że taki problem może istnieć . Idę do sklepu i jestem zadowolony , że kupiłem robaki w dobrej formie. Ludzie kto wam zagwarantuje jak hodowane są robaki u "dobrych" producentów, nawet dobre firmy spożywcze produkujące żywność robią przekręty a papiery mają ok. Wczoraj było głośno o tym że w lokalach chyba na głównym we wrocławiu żywność trafiała ze śmietników na stoły . A tu robaki...
Irek ja jem takie.
Tylko nie wiem czy dobrze robię, bo im etykiet nie dają i nie wiem ile tu procent ale żyje to nie jest najgorzej.
:)
Gratulacje Krzychu!
Ja za to jadam sporo takich jak te dzisiejsze. Jedzenie ryb ma ogromny(pozytywny) wpływ na pracę umysłu, wieprzowina zaś działa odwrotnie.;)
Już nie chce mi się nawet pisać ale mam wrażenie, że @rusikus masz zbyt ambicjonalne podejście. Straci Klienta powiadasz jak Ci nie pokaże dokumentów
mialem na mysli kpine ze strony sprzedawcy
jest takie powiedzenie "klient nasz pan"
jutro napisze co mi sprzedawca powiedzial :)
"Czy na prawdę tak ciężko zrozumieć, że ten Właściciel Liwi dyskretnie aczkolwiek bardzo po chamsku dyskredytuje innych producentów? Ciekaw jestem czy sprzedaje robaki ( białe i pinka ) na litry? Czy jak sprzedaje na litry to do każdego litra dołącza odpowiednią ilość naklejek na pudełka? Jak tak nie robi to znaczy, że sam nie jest w porządku. Każdy z producentów robaków sprzedaje oprócz już gotowych paczek również na litry. JK" Januszu, nie wiem czy warto się jeszcze wysilać. Jutro nowy dzień i może rybki będą brały.:) Pozdrawiam.
CześćJutro za 12 minut.Nie wiem czy będą brały bo akurat nie jadę.JK
pojutrze beda braly za to :)
Kol." rusikus" pewno sie mylisz twierdzac ze parówka ma 20% miesa sprawdzalem etykiety nieraz
i zapisane jest ze posiada 20-30% tluszczu zwierzecego a reszte to saskladniki jak maka sojowa,ziemniaczana,dodatki uszlachetniajace(?)barwniki, zapachowe i smakowe, konserwanty.
A mimo wszystko ludzie kupuja parówki i karmia dzieci male tym produktem??
Jestesmy w europie cala gęba!!
Irek ja jem takie.
Tylko nie wiem czy dobrze robię, bo im etykiet nie dają i nie wiem ile tu procent ale żyje to nie jest najgorzej.
:)
Gratulacje Krzychu!
Ja za to jadam sporo takich jak te dzisiejsze. Jedzenie ryb ma ogromny(pozytywny) wpływ na pracę umysłu, wieprzowina zaś działa odwrotnie.;)
i tu prawda niektórzy powinni pojeść bo wieprzowiny było za dużo i gmerają cały czas, ale schabowego też lubię:p
Kol." rusikus" pewno sie mylisz twierdzac ze parówka ma 20% miesa sprawdzalem etykiety nieraz
i zapisane jest ze posiada 20-30% tluszczu zwierzecego a reszte to saskladniki jak maka sojowa,ziemniaczana,dodatki uszlachetniajace(?)barwniki, zapachowe i smakowe, konserwanty.
A mimo wszystko ludzie kupuja parówki i karmia dzieci male tym produktem??
Jestesmy w europie cala gęba!!
sa co zawieraja 20% miesa MOM z kurczat (mieso oddzielane mechanicznie)
ale sa co zawieraja 83% miesa wieprzowego a nawet 93% to sa parowki z szynki
wystarczy poczytac etykiete :P
a wracajac do robakow to bywajac w Prabutach kupuje biale robaki i sa o wiele wieksze i zywotniejsze od tych co u siebie w miescie kupuje
tubylcy mowia na nie mady
to jakis wypasiony gatunek czy co? kosztuja chyba 20 gr wiecej.
"Mady"- to jest lokalna nazwa bialych na Slasku a moze nie tylko na górnym ale to nie ma nic wspólnego z jakoscia i wielkoscia robaków ,A tym bardziej czy sa chodowane na badanych przez wetyrenarza miesie (odpadach)
no wlasnie , tez nie maja etykiet na pudelkach :P
sa co zawieraja 20% miesa MOM z kurczat (mieso oddzielane mechanicznie)
ale sa co zawieraja 83% miesa wieprzowego a nawet 93% to sa parowki z szynki
wystarczy poczytac etykiete :P
Ktos zauwazyl ze kupujesz chyba w folii produkty i masz etykiety zawierajace opis produktu
Wybacz ale ja nie lykam tego w duzych marketach bo tonie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia.
Slyszales zeby sluzby nasze nalozyly jakas kare i upublicznily to w dyskontach zagranicznych??
Producent polski moze byc blokowany w sprzedarzy artykulów rodzimych i restrykcyjnie badanych przez polskie sluzby(Sila mamony-Sila przebicia) aby art z UNI bardziej byly chodliwe.
A ze to sa z Rumuni, Bulgarri, Ukrainy, i to nie ma znaczenia tani produkt i wiekszy zysk!!
sa co zawieraja 20% miesa MOM z kurczat (mieso oddzielane mechanicznie)
ale sa co zawieraja 83% miesa wieprzowego a nawet 93% to sa parowki z szynki
wystarczy poczytac etykiete :P
Ktos zauwazyl ze kupujesz chyba w folii produkty i masz etykiety zawierajace opis produktu
Wybacz ale ja nie lykam tego w duzych marketach bo tonie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia.
Slyszales zeby sluzby nasze nalozyly jakas kare i upublicznily to w dyskontach zagranicznych??
Producent polski moze byc blokowany w sprzedarzy artykulów rodzimych i restrykcyjnie badanych przez polskie sluzby(Sila mamony-Sila przebicia) aby art z UNI bardziej byly chodliwe.
A ze to sa z Rumuni, Bulgarri, Ukrainy, i to nie ma znaczenia tani produkt i wiekszy zysk!!
parowki kupuje bardzo rzadko ale jak cos to wlasnie wybieram te wlasnie z wieksza zawartoscia miesa, bo nie ma watpliwosci ze sa lepsze jakosciowo od tych co maja 20% miesa i kosztuja 5 zl za kilo ^^
Kol." rusikus" pewno sie mylisz twierdzac ze parówka ma 20% miesa sprawdzalem etykiety nieraz
i zapisane jest ze posiada 20-30% tluszczu zwierzecego a reszte to saskladniki jak maka sojowa,ziemniaczana,dodatki uszlachetniajace(?)barwniki, zapachowe i smakowe, konserwanty.
A mimo wszystko ludzie kupuja parówki i karmia dzieci male tym produktem??
Jestesmy w europie cala gęba!!
sa co zawieraja 20% miesa MOM z kurczat (mieso oddzielane mechanicznie)
ale sa co zawieraja 83% miesa wieprzowego a nawet 93% to sa parowki z szynki
wystarczy poczytac etykiete :P
a wracajac do robakow to bywajac w Prabutach kupuje biale robaki i sa o wiele wieksze i zywotniejsze od tych co u siebie w miescie kupuje
tubylcy mowia na nie mady
to jakis wypasiony gatunek czy co? kosztuja chyba 20 gr wiecej.
Są białe robaki i robaki angolki, te pierwsze mniejsze, słabsze i mniej ruchliwe, angolki są więksę, wytrzymalsze itd.
Wejdź na stronę Liwi i poczytaj.
o to to to beda wlasnie te angolki
sa zajediste :)