Można działać zgodnie z ustawą łamiąc Konstytucję ponieważ ustawa pozostawia sprawę niezrzeszonych otwartą. Według ustawy takiego kogoś nie ma. Taką lukę wykorzystuje PZW każąc sobie płacić dużo więcej. " Prawo nie może łamać konstytucji. Tak więc masz podstawę (według Ciebie) do jej zaskarżenia.
Zasada równości wobec prawa A czy Ci prawo zabrania należeć do zrzeszenia, czy też się z niego wypisać?
Równość wobec prawa należy rozumieć w ten sposób, iż wszystkie podmioty charakteryzujące się daną cechą istotną w stopniu równym, muszą być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań dyskryminujących, czy też faworyzujących określoną grupę osób. Od tej ogólnej reguły Trybunał Konstytucyjny w swoim orzecznictwie przewiduje wyjątek w postaci tak zwanej dyskryminacji pozytywnej, urzeczywistniającej zasadę równości szans, a polegającej na aktywnym preferowaniu pewnych grup, wówczas gdy jest to konieczne dla doprowadzenia do stanu faktycznej równości. To teraz se pomyśl, kto ci broni być tym faworyzowanym? I dlaczego nie traktujesz sam wszystkich podmiotów równo? Przecież od PZW wymagasz więcej niż od innych, starasz się narzucić swoje widzi mi się. Sory mamy równość, i jeśli jesteś na zebraniu, masz równe szanse na przeforsowanie twego pomysłu jak Kowalski. Tylko że oni tez korzystają z prawa nadanego im konstytucją i nie muszą się z tobą zgodzić. To właśnie jest równo uprawnienie. Pomyśl se co to jest żeby ktoś mógł narzucać innym co mają robić. Czy to było by zgodne z konstytucją? A to że ty przegrywasz z głosem większości, to co Ci mogę na to poradzić? Jak pisałem. Chcesz o tym dyskutować. To załóż wątek o tej tematyce. A ja tam Ci odpiszę, i powoli wytłumaczę na przykładach. Że nawet ci co są u władzy, nie są tacy bezkarni, i nie mogą narzucać swoich widzi mi się. Ich też obowiązują zasady. To nie prawo łamie Konstytucję. Zasada równości wobec prawaA czy Ci prawo zabrania należeć do zrzeszenia, czy też się z niego wypisać?Prawo nie zabrania ani jednego ani drugiego. Ale prawo mówi też, że nie można czerpać korzyści majątkowych z tytułu należenia do stowarzyszenia. A ja taką korzyść czerpię i Ty i wielu innych. Bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie wypiszę się z PZW i będzie płacił więcej skoro może należeć i płacić mniej.
"Równość wobec prawa należy rozumieć w ten sposób, iż wszystkie podmioty charakteryzujące się daną cechą istotną w stopniu równym, muszą być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań dyskryminujących, czy też faworyzujących określoną grupę osób" Zwróć uwagę, że jest tu mowa o faworyzowaniu określonej grupy osób. Czy jeśli każdy Polak zechce łowić ryby wędką ma zapisać się do PZW? Czy jak chcę jedno piwo kupuję browar? Jak chcę łowić tydzień czasu latem mam zapisać się PZW? Równość w tym wypadku gwarantuje Konstytucja RP. Faworyzuje się wędkarzy należących do PZW ponieważ żąda się od nas mniej kasy za tą samą czynność czyli APR. JK
Jesli np w jakims urzedzie podejmie sie decyzje ze wszyscy blondyni obslugiwani sa poza kolejnoscia, to wg Artura nie ma sprawy. Przeciez mozna przefarbowac wlosy na blad. To nie bedzie zadna dyskryminacja, bo kto broni komus, by byl faworyzowany. :)
Czasami przeraza mnie tok myslenia Artura. Nie rozumie on jednej prostej sprawy. Sa ludzie ktorzy chca po prostu lowic ryby. W d..e maja czlonkowstwa, spolecznictwo itp. A co ciekawsze, taki ludzi jest znakomita wiekszosc w PZW. Ale przymus ekonomiczny zwiazany wlasnie z lamaniem prawa sprawia, ze mamy tylu wlasnie czlonkow PZW.
To teraz se pomyśl, kto ci broni być tym faworyzowanym? I dlaczego nie traktujesz sam wszystkich podmiotów równo? Przecież od PZW wymagasz więcej niż od innych, starasz się narzucić swoje widzi mi się. Sory mamy równość, i jeśli jesteś na zebraniu, masz równe szanse na przeforsowanie twego pomysłu jak Kowalski. Tylko że oni tez korzystają z prawa nadanego im konstytucją i nie muszą się z tobą zgodzić. To właśnie jest równo uprawnienie. Pomyśl se co to jest żeby ktoś mógł narzucać innym co mają robić. Czy to było by zgodne z konstytucją? A to że ty przegrywasz z głosem większości, to co Ci mogę na to poradzić? Ja od PZW wymagam nie wiele - niech PZW zabierze w licho te ekipy rybaków. Niech zacznie dbać o te wody. Ostatecznie płacę na ochronę i zagospodarowanie wód. Może zebrania i pomysły na wnioski to sobie odpuśćmy bo to nie jest temat tego wątku. Ale skoro - " Sory mamy równość, i jeśli jesteś na zebraniu, masz równe szanse na przeforsowanie twego pomysłu jak Kowalski. Tylko że oni tez korzystają z prawa nadanego im konstytucją i nie muszą się z tobą zgodzić. To właśnie jest równo uprawnienie." Artur to jest demokracja . " Pomyśl se co to jest żeby ktoś mógł narzucać innym co mają robić. Czy to było by zgodne z konstytucją?" PZW to robi - narzuca nam przynależność bo jak nie to lać jak za zboże. Polecam sobie poczytać: http://mazurskiwedkarz.pl/czy-pzw-oszukuje-panstwo/ JK
Uważam, że kwestia opłat jest bardzo ważna. Składki członkowskie w rozumieniu ustawy o rybactwie śródlądowym nie mogą uprawniać do amatorskiego połowu ryb. Jeżeli uprawniają to znaczy, że są zawoalowanymi opłatami za pozwolenie na wędkowanie wynikającymi z prawa rybackiego i tak powinny być traktowane i opodatkowane. Dlatego chciałbym tu zobaczyć dyskusję na ten temat. Spokojną, merytoryczną dyskusję popartą odpowiednimi aktami prawnymi. Bez prób wmawiania, że coś jest zapisane w ustawie a okazało się, że nie jest. Jak dla mnie PZW stosuje szantaż ekonomiczny. JK
Według prawa Amatorski Połów Ryb (APR) mogą uprawiać wszyscy obywatele RP.Art 34. Ustawy "prawo wodne". APR to "wędkowanie" na wodach publicznych państwa polskiego, według zasad określonych ustawami i odpowiednimi zarządzeniami (głównie Ministra Rolnictwa). Jedyną opłatą związaną z APR to opłata za wydanie zezwolenia na wodach płynących w obwodach rybackich.Art. 7 ust 8. Ustawy "o rybactwie śródlądowym". Co mają jakiekolwiek składki członkowskie jakiejkolwiek organizacji do APR, Bóg jedynie wie ? Są dwie możliwości zachowania się zgodnie z prawem. 1. Ustalenie opłaty za dany obwód dla wszystkich obywateli.2. Zwolnienie z opłat za dany obwód wszystkich obywateli. Różnicowanie obywateli RP ze względu na przynależność (zwolnienie z opłat członków PZW), jest dyskryminacją i łamie wiele innych zapisów prawnych państwa polskiego. Wrzucenie wszystkich wód posiadanych i użytkowanych przez PZW do jednego wora "wody ogólnodostępne" lub wody "okręgowe" i wydawanie zezwoleń na całość wód to też konstrukcja prawna nie mieszcząca się w granicach prawa. Ale, chyba tylko polski sąd jest w stanie to naprawić, próbowałem i zawsze dochodzę do etapu, iż pozostaje tylko droga sądowa. Nie bardzo miałem na to czas, na razie czekam na odpowiedzi wielu instytucji, jeśli to nie zadziała, to jeszcze została "Prokuratura". A potem, myślę, iż jeden pozytywny wyrok sądowy załatwi całą sytuację. Oczywiści pogrąży to PZW, i odejdzie w niebyt... większość członków należy tylko pod przymusem. Wtedy będę z dumą należał do PZW.
Według prawa Amatorski Połów Ryb (APR) mogą uprawiać wszyscy obywatele RP.Art 34. Ustawy "prawo wodne". APR to "wędkowanie" na wodach publicznych państwa polskiego, według zasad określonych ustawami i odpowiednimi zarządzeniami (głównie Ministra Rolnictwa). Jedyną opłatą związaną z APR to opłata za wydanie zezwolenia na wodach płynących w obwodach rybackich.Art. 7 ust 8. Ustawy "o rybactwie śródlądowym". Co mają jakiekolwiek składki członkowskie jakiejkolwiek organizacji do APR, Bóg jedynie wie ? Są dwie możliwości zachowania się zgodnie z prawem. 1. Ustalenie opłaty za dany obwód dla wszystkich obywateli.2. Zwolnienie z opłat za dany obwód wszystkich obywateli. Różnicowanie obywateli RP ze względu na przynależność (zwolnienie z opłat członków PZW), jest dyskryminacją i łamie wiele innych zapisów prawnych państwa polskiego. Wrzucenie wszystkich wód posiadanych i użytkowanych przez PZW do jednego wora "wody ogólnodostępne" lub wody "okręgowe" i wydawanie zezwoleń na całość wód to też konstrukcja prawna nie mieszcząca się w granicach prawa. Ale, chyba tylko polski sąd jest w stanie to naprawić, próbowałem i zawsze dochodzę do etapu, iż pozostaje tylko droga sądowa. Nie bardzo miałem na to czas, na razie czekam na odpowiedzi wielu instytucji, jeśli to nie zadziała, to jeszcze została "Prokuratura". A potem, myślę, iż jeden pozytywny wyrok sądowy załatwi całą sytuację. Oczywiści pogrąży to PZW, i odejdzie w niebyt... większość członków należy tylko pod przymusem. Wtedy będę z dumą należał do PZW.
To może zamiast zbierać podpisy pod petycjami z błagalnymi prośbami do PZW zbierzmy podpisy pod pozwem zbiorowym autorstwa kolegi?
Nie wiem jak , gdzie i w jaki sposób ale nadarza się okazja aby ruszyć w dobrym kierunku . Może się mylę , jednak na bank jest to lepsze rozwiązanie od jakiś niskolotnych petycji czy innego bezproduktywnego skomlenia .
Pamiętajcie, że każda instytucja zgodnie z KPA ma 30 dni na udzielenie odpowiedzi. Nie ma takiej opcji, że włoży głowę w piasek. Musi dać odpowiedź. JK
"Już dzisiaj daję 100.- [ czyt. składkę ] na papugę ,który jest w stanie
coś wywalczyć.Ale jako ,że żyjemy tu gdzie żyjemy to takiej papugi nie
ma."
To się mylisz kwestia za ile to się papuga znajdzie, lecz tu nie chodzi o mecenasa w zaskarżeniu ustawy nie zgodnej z przepisami Ministra i Konstytucji RP.
"Już dzisiaj daję 100.- [ czyt. składkę ] na papugę ,który jest w stanie
coś wywalczyć.Ale jako ,że żyjemy tu gdzie żyjemy to takiej papugi nie
ma."
To się mylisz kwestia za ile to się papuga znajdzie, lecz tu nie chodzi o mecenasa w zaskarżeniu ustawy nie zgodnej z przepisami Ministra i Konstytucji RP.
To wydaje Ci się ,że sam/sami coś zrobimy/zmienimy nikt z pospólstwem nie będzie chciał rozmawiać tak jak nikt nawet nie czyta petycji podpisanych przez nas ludzie ,którzy nas mają reprezentować mają nas za nic i to nie tylko na szczeblu hobby,pasje i inne zainteresowania.Nawet jeżeli ktoś z nas ma rację to nie ma racji bo kim my jesteśmy dla tego tworu jakim jest tutaj PZW? dojną krową i niczym więcej.
No to czemu nie ma jeszcze nowego wątku "pozew zbiorowy", napiszmy coś wspólnie od początku, podzielimy się robotą , każdy napisze swoje zastrzezenia, będziemy dyskutować tylko bez awantur :)Jestem przekonany że każdy z nas tylko w swoim gronie kolegów jest w stanie zebrać ze 20-30 podpisów a jakby się udało naprawdę bardzo dużo tego zebrać to może sprawa by zainteresowała jekieś media ogólnopolskie, bo te lokalne ciągle coś piszą o rabunkowej gospodarce i łamaniu prawa pzw.
Jestem, czytam i myślę. Kogo, gdzie i za co podać w pozwie zbiorowym?Pomysł jest świetny, tylko trzeba sprawę rozpatrzyć. 1. Okręgi PZW to Stowarzyszenia, prawo chroni je w pewien sposób, do Sądu Powszechnego (rejestrowego dane stowarzyszenie) może sprawę podać "organ nadzorujący" lub prokuratura. Nie wiem czy może być to pozew zbiorowy obywateli ?ZG PZW nie da się prosto podać, bo Okręgi PZW mają własną osobowość prawną i to one swoimi uchwałami łamią to prawo.2. Do Sądu Cywilnego można zawsze, ale o co ? o naruszenie dóbr osobistych? Pewnie można, ale pozew tylko na określony Okręg PZW.3. Lepiej podać np. PSR za niestosowanie się do Ustawy "o rybactwie śródlądowym", to organ państwowy i pewnie pozew zbiorowy jak najbardziej. Art. 22. 1. Tworzy się Państwową Straż Rybacką. 2. Zadaniem Państwowej Straży Rybackiej jest kontrola przestrzegania ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie. Dodatkowo wygrana załatwi nie tylko całe PZW, ale wszystkich łamiących prawo, bo PSR będzie musiało wyegzekwować to prawo od wszystkich je łamiących. Nie wiem czy dobry czas na taki pozew, podobno trwają prace nad nowym "prawem wodny", może wywrócić prawo całkowicie. Na razie to takie luźne przemyślenia. Od września wchodzi w życie nowa ustawa "o petycjach: Ustawę z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach (Dz. U. 2014 poz. 1195) opublikowano 5 września. Wejdzie w życie 6 września 2015 r. Ciekawy pomysł .....
Zwróć
uwagę, że jest tu mowa o faworyzowaniu określonej grupy osób. Czy jeśli
każdy Polak zechce łowić ryby wędką ma zapisać się do PZW? Czy jak chcę
jedno piwo kupuję browar? Jak chcę łowić tydzień czasu latem mam
zapisać się PZW? Równość w tym wypadku gwarantuje Konstytucja RP.
Faworyzuje się wędkarzy należących do PZW ponieważ żąda się od nas mniej
kasy za tą samą czynność czyli APR. JK Czyli według ciebie każde stowarzyszenie łamie prawo. Bo w każdym stowarzyszeniu jest tak, że członkowie płacą składki wynikające z członkostwa. A osobom z poza tej organizacji świadczą usługę. Czyli działalność gospodarcza.
To nie jest faworyzowanie tylko działalność statutowa danej organizacji. To konstytucja powala nam się zrzeszać. Tak więc gdzie to łamie konstytucje?
Jesli np w jakims urzedzie podejmie sie decyzje ze wszyscy blondyni obslugiwani sa poza kolejnoscia, to wg Artura nie ma sprawy. Przeciez mozna przefarbowac wlosy na blad. To nie bedzie zadna dyskryminacja, bo kto broni komus, by byl faworyzowany. :)
Czasami przeraza mnie tok myslenia Artura. Nie rozumie on jednej prostej sprawy. Sa ludzie ktorzy chca po prostu lowic ryby. W d..e maja czlonkowstwa, spolecznictwo itp. A co ciekawsze, taki ludzi jest znakomita wiekszosc w PZW. Ale przymus ekonomiczny zwiazany wlasnie z lamaniem prawa sprawia, ze mamy tylu wlasnie czlonkow PZW.
Klient to klient, a członek to członek. I nie porównuj tych dwóch drużbach aspektów jako jedno i to samo. Bo tak samo sprzedawca miał by oddać ci towar po cenie zakupu, czy też dzielić się zyskiem?
Wiem o co ci chodzi. Ale to tłumaczenie jest tylko dobre dla twego sumienia. Bo sąd tego tak Ci nie rozparzy. Zdaję se sprawę że ponad 80% jest członkiem tylko dlatego że tak wychodzi mu taniej. Ale też te ponad 80% nie korzysta ze swoich praw w takiej mierze jaką ma. I teraz sobie pomyśl, to większość...
Uważam, że kwestia opłat jest bardzo ważna. Składki członkowskie w rozumieniu ustawy o rybactwie śródlądowym nie mogą uprawniać do amatorskiego połowu ryb. Jeżeli uprawniają to znaczy, że są zawoalowanymi opłatami za pozwolenie na wędkowanie wynikającymi z prawa rybackiego i tak powinny być traktowane i opodatkowane. Dlatego chciałbym tu zobaczyć dyskusję na ten temat. Spokojną, merytoryczną dyskusję popartą odpowiednimi aktami prawnymi. Bez prób wmawiania, że coś jest zapisane w ustawie a okazało się, że nie jest. Jak dla mnie PZW stosuje szantaż ekonomiczny. JK
Tak składki Cię nie uprawniają. A jedynie zezwolenie, które dostajesz jako członek, po opłaceniu składek wynikających z członkostwa. Kiedyś nie było zezwoleń, ale wyszedł wymóg że musisz je posiadać. Dlatego zostaje Ci jako członkowi wydane zezwolenie. By nie było tego wymogu, ty jako członek łowił byś dalej jako zrzeszony na podstawie legitymacji członkowskiej, a nie zrzeszony po okazaniu zezwolenia.
Zwróć uwagę, że jest tu mowa o faworyzowaniu określonej grupy osób. Czy jeśli każdy Polak zechce łowić ryby wędką ma zapisać się do PZW? Czy jak chcę jedno piwo kupuję browar? Jak chcę łowić tydzień czasu latem mam zapisać się PZW? Równość w tym wypadku gwarantuje Konstytucja RP. Faworyzuje się wędkarzy należących do PZW ponieważ żąda się od nas mniej kasy za tą samą czynność czyli APR. JK Czyli według ciebie każde stowarzyszenie łamie prawo. Bo w każdym stowarzyszeniu jest tak, że członkowie płacą składki wynikające z członkostwa. A osobom z poza tej organizacji świadczą usługę. Czyli działalność gospodarcza. To nie jest faworyzowanie tylko działalność statutowa danej organizacji. To konstytucja powala nam się zrzeszać. Tak więc gdzie to łamie konstytucje?
A powiedz jak to jest z myśliwymi ?Myśliwi płacą składki i nikt poza nimi NIE MA PRAWA DO STRZELANIA DO ZWIERZĄT. No idź i powiedz, że chcesz nie należeć do PZŁ a chcesz se postrzelać do zajęcy?NIE MA TAKIEJ OPCJI !! Tak - członkowie płacą składki wynikające z członkostwa ale nigdzie nie ma tak pokrętnie ukrytych składek. Opłata za członkostwo na modelarni nie umożliwia latania dronami.Konstytucja pozwala się zrzeszać ale mówi, że z tego tytułu nikt nie może mieć korzyści. JK
Pozwolę sobie odpowiedzieć za Janusza . Drogi Arturze , Ty sobie lepiej zrób coś ciepłego do picia , w tym temacie daj sobie spokój :)
Ot i odezwał się wielki. Janek wyraźnie utworzył ten wątek i zacytował, moja wypowiedź. Bym właśnie się tu wypowiedział. Bo myślę że to by wtedy pominą: "Jak pisałem. Chcesz o tym dyskutować. To załóż wątek o tej tematyce. A ja tam Ci odpiszę, i powoli wytłumaczę na przykładach. Że nawet ci co są u władzy, nie są tacy bezkarni, i nie mogą narzucać swoich widzi mi się. Ich też obowiązują zasady."
Tak składki Cię nie uprawniają. A jedynie zezwolenie, które dostajesz jako członek, po opłaceniu składek wynikających z członkostwa. Kiedyś nie było zezwoleń, ale wyszedł wymóg że musisz je posiadać. Dlatego zostaje Ci jako członkowi wydane zezwolenie. By nie było tego wymogu, ty jako członek łowił byś dalej jako zrzeszony na podstawie legitymacji członkowskiej, a nie zrzeszony po okazaniu zezwolenia. Wchodzisz na łowisko prywatne. Płacisz za łowienie. Należysz do PZW płacisz za co ? Gdzie jest napisane, że to opłata za łowienie? A czym innym są opłaty za członkostwo, okręgowe ? TO OPŁATY ZA ŁOWIENIE ? Od kiedy wniesienie składek uprawnia w PZW do łowienia? Płacisz " członkowską i okręgową " to która z nich daje możliwość łowienia? To ja nie zapłacę tych składek a chcę tylko otrzymać pozwolenie. JK
Tak - członkowie płacą składki wynikające z członkostwa ale nigdzie nie ma tak pokrętnie ukrytych składek. Opłata za członkostwo na modelarni nie umożliwia latania dronami.Konstytucja pozwala się zrzeszać ale mówi, że z tego tytułu nikt nie może mieć korzyści. JK
Dlaczego mówisz że są pokrętnie ukryte? Przecież są one opublikowanie. Tak więc nie ma mowy o ukryciu. Opisanie jest też do czego uprawnia Cię dana składka.
Według prawa nie ma czegoś takiego jak opłata za członkostwo, a składa wynikająca z członkostwa. Płacisz " członkowską i okręgową " to która z nich daje możliwość łowienia?To ja nie zapłacę tych składek a chcę tylko otrzymać pozwolenie.
Nie płacisz a opłacasz. I członkowska czyni cię członkiem, zaś okręgowa umożliwia ci korzystanie z wód na których utrzymanie ta składa jest przeznaczona. I byś mógł łowić zgodnie z ustawą dostajesz nie odpłatnie zezwolenie, jako członek.
Tak jest to troszkę pokręcone, ale zgodne z prawem.
A jak nie opłacisz składek, zgodnie z praem, nie będziesz członkiem, tak więc i stracisz prawa członkowskie.
A pokaż mi definicję prawną wód okręgowych ;-)Tylko nie pisz, że to wody okręgu - definicja prawna... Do okręgu mogą należeć wody kilku obwodów rybackich - taka mała podpowiedź ;-)
" Nie płacisz a opłacasz."??????Hm.. ?????Przeszedłeś samego siebie ;-) "A jak nie opłacisz składek, zgodnie z praem, nie będziesz członkiem, tak więc i stracisz prawa członkowskie." A jak zapłacę samą okręgową mogę łowić? Nie chce być hm... członkiem ale łowić chcę. JK
A pokaż mi definicję prawną wód okręgowych ;-) Tylko nie pisz, że to wody okręgu - definicja prawna... Do okręgu mogą należeć wody kilku obwodów rybackich - taka mała podpowiedź ;-)
" Nie płacisz a opłacasz."??????Hm.. ?????Przeszedłeś samego siebie ;-) "A jak nie opłacisz składek, zgodnie z praem, nie będziesz członkiem, tak więc i stracisz prawa członkowskie." A jak zapłacę samą okręgową mogę łowić? Nie chce być hm... członkiem ale łowić chcę. JK Są to wody użytkowanie rybacko przez okręg.
Przykro mi, członkowska nadaje ci członkowsko, a inne dodatkowe uprawnienia. Chociaż wkleiłeś w innym wątku uchwałę czy rozpożądzenie PZW z którego wynika że ze składka członkowska masz prawo uczestniczyć w zawodach wędkarskich ;-)
Artur definicja a nie Twoje interpretacje.Nie ma takiego tworu jak wody okręgowe.
Przykro mi, członkowska nadaje ci członkowsko, a inne dodatkowe uprawnienia. Chociaż wkleiłeś w innym wątku uchwałę czy rozpożądzenie PZW z którego wynika że ze składka członkowska masz prawo uczestniczyć w zawodach wędkarskich ;-)
Czyli jakie uprawnienia?Bo żadna ustawa, żadne prawo tego nie definiuje.
"2.1. Zasady ogólne 2.1.3. Uczestnik zawodów powinien posiadać uprawnienia do wędkowania zgodnie z rodzajem łowiska, które w ramach opłaty startowej zapewnia organizator. 2.2.1. Mistrzostwa Koła i Klubu. Prawo startu w zawodach o mistrzostwo koła i klubu we wszystkich dyscyplinach mają wszyscy członkowie koła i klubu. " W zawodach tak ale niema mowy o czymś innym.JK
Artur definicja a nie Twoje interpretacje.Nie ma takiego tworu jak wody okręgowe.
Przykro mi, członkowska nadaje ci członkowsko, a inne dodatkowe uprawnienia. Chociaż wkleiłeś w innym wątku uchwałę czy rozpożądzenie PZW z którego wynika że ze składka członkowska masz prawo uczestniczyć w zawodach wędkarskich ;-)
Czyli jakie uprawnienia?Bo żadna ustawa, żadne prawo tego nie definiuje.
A czy ja mówię wody okręgowe? Nie ja mówię "wody okręgu". Czyli podmiotu który nimi gospodaruje,
Jako członek, po opłacie składki członkowskiej, możesz brać udział w życiu organizacji, być nawet w zarządzie itd. Masz prawo głosowania na kandydatów do zarządów itd, jak też być kandydatem. Masz prawo składać wnioski i głosować. Czyli uczestniczyć w rzyciu organizacji. Czyli dokładnie to co mówi ustawa o stowarzyszeniach.
Opłaty są dwie - członkowska i okręgowa. Członkowska wiadomo z czego wynika. Natomiast z czego wynika opłata okręgowa i do czego uprawnia? Skoro płacę członkowską i ona daje mi pewne prawa to to co daje okręgowa? JK
Opłaty są dwie - członkowska i okręgowa. Członkowska wiadomo z czego wynika. Natomiast z czego wynika opłata okręgowa i do czego uprawnia? Skoro płacę członkowską i ona daje mi pewne prawa to to co daje okręgowa? JK W ustawie jest mowa składki wynikające z członkostwa, nie składka.
Dlatego stowarzyszenie ustala różne składki, na różne cele. Okręgowe są uchwalone po to by gospodarować wodami. Czyli dbanie o nie, pozyskiwanie itd. Tylko i wyłącznie w zakresie gospodarowania tymi wodami. Ty opłacając tą składkę pośredni dbasz właśnie o te wody. Okręg zarządzając tą składką, dba w twoim imieniu o te wody i możliwość wędkowania członków PZW. Jak też umożliwia wędkowanie osobom nie zrzeszonym, ustalając w tym celu oddzielną opłatę. Nie zrzeszony, nie może mieć praw osoby zrzeszonej w danej organizacji, Gdyż nie jest jej członkiem. To członkostwo nadaje mu te prawa. A członkostwo jest dobrowolne. Czyli nikt nie zmusza, cię siłą, groźbą itd. A to że twoja decyzja jest stricte materialna. To nie ma to nic wspólnego z przymusem rozumowanym przez prawo. Nie ma tam znamion przymusu bo to ty dokonujesz wyboru, czy wędkujesz na wodach jako zrzeszony czy nie, i ile będzie to kosztowało. Nikt nie zmisza Ciebie do opłacenia droższych składek itd. Sam wybierasz sobie jaką składkę chcesz opłacić, i tym samym mieć takie nie inne prawa.
W ustawie jest mowa składki wynikające z członkostwa, nie składka. Dlatego stowarzyszenie ustala różne składki, na różne cele. Okręgowe są uchwalone po to by gospodarować wodami. Czyli dbanie o nie, pozyskiwanie itd. Tylko i wyłącznie w zakresie gospodarowania tymi wodami. Ty opłacając tą składkę pośredni dbasz właśnie o te wody. Okręg zarządzając tą składką, dba w twoim imieniu o te wody i możliwość wędkowania członków PZW. Jak też umożliwia wędkowanie osobom nie zrzeszonym, ustalając w tym celu oddzielną opłatę. Nie zrzeszony, nie może mieć praw osoby zrzeszonej w danej organizacji, Gdyż nie jest jej członkiem. To członkostwo nadaje mu te prawa. A członkostwo jest dobrowolne. Czyli nikt nie zmusza, cię siłą, groźbą itd. A to że twoja decyzja jest stricte materialna. To nie ma to nic wspólnego z przymusem rozumowanym przez prawo. Nie ma tam znamion przymusu bo to ty dokonujesz wyboru, czy wędkujesz na wodach jako zrzeszony czy nie, i ile będzie to kosztowało. Nikt nie zmisza Ciebie do opłacenia droższych składek itd. Sam wybierasz sobie jaką składkę chcesz opłacić, i tym samym mieć takie nie inne prawa.
Podaj gdzie jest to napisane o tych składkach wynikających z członkostwa. Powiem Ci, ze ja chromolę takie dbanie o wody. Skoro członkostwo nadaje prawa do APR - LOGICZNIE RZECZ BIORĄC KTO NIE NALEŻY DO PZW NIE POWINIEN MIEĆ PRAW DO APR. Kto nie należy do PZŁ nie może polować i to jest logiczne. Pytałem kiedyś i zapytam jeszcze raz - czy jak mam chęć na piwo to browar mam kupć?Czy jak nie należę do PZW to żeby wędkować muszę zapłacić jak za zboże żeby sobie tydzień połowić latem? Przecież to jest normalny szantaż - albo płać albo się zapisz.Tak - ja dokonałem wyboru bo 600 zł za łowienie to jakby dużo. Tym bardziej, że za te 600 zł zobaczę to samo co zrzeszony - siaty, rybaków, syf na brzegu i wodę bez ryb. JK
Podaj gdzie jest to napisane o tych składkach wynikających z członkostwa. Powiem Ci, ze ja chromolę takie dbanie o wody. Skoro członkostwo nadaje prawa do APR - LOGICZNIE RZECZ BIORĄC KTO NIE NALEŻY DO PZW NIE POWINIEN MIEĆ PRAW DO APR. Kto nie należy do PZŁ nie może polować i to jest logiczne. Pytałem kiedyś i zapytam jeszcze raz - czy jak mam chęć na piwo to browar mam kupć?Czy jak nie należę do PZW to żeby wędkować muszę zapłacić jak za zboże żeby sobie tydzień połowić latem? Przecież to jest normalny szantaż - albo płać albo się zapisz.Tak - ja dokonałem wyboru bo 600 zł za łowienie to jakby dużo. Tym bardziej, że za te 600 zł zobaczę to samo co zrzeszony - siaty, rybaków, syf na brzegu i wodę bez ryb. JK
Każde stowarzyszenie uchwałą powołuje składki. Tak więc i w tym przypadku.... Jak poszukasz zapis to znajdziesz... (mnie się tego teraz szukać nie chce, zamało mam wolnego na to, i wole se odpocząć...) Członkostwo nadaje ci prawo do uczestniczenia w życiu organizacji nie wędkowania. Moja pani ma tyko składkę członkowską, tak więc nie może sama wędkować tylko ze mną w moim limicie i stanowisku. Tak dokonałeś wyboru, nabyłeś też praw które masz zapisane w statucie. I czemu z nich nie korzystasz?
"ażde stowarzyszenie uchwałą powołuje składki. Tak więc i w tym przypadku.... Jak poszukasz zapis to znajdziesz... (mnie się tego teraz szukać nie chce, zamało mam wolnego na to, i wole se odpocząć...) Członkostwo nadaje ci prawo do uczestniczenia w życiu organizacji nie wędkowania. Moja pani ma tyko składkę członkowską, tak więc nie może sama wędkować tylko ze mną w moim limicie i stanowisku. Tak dokonałeś wyboru, nabyłeś też praw które masz zapisane w statucie. I czemu z nich nie korzystasz?" Artur ale ja pytałem do czego upoważnia składka okręgowa a nie co PZW robi z tą składką? Bo co robi wiem - roz...ala ;-) Bo ani ryb, ani ochrony wód, ani pozyskiwania wód to ja nie doświadczyłem. JK
Artur ale ja pytałem do czego upoważnia składka okręgowa a nie co PZW robi z tą składką? Bo co robi wiem - roz...ala ;-) Bo ani ryb, ani ochrony wód, ani pozyskiwania wód to ja nie doświadczyłem. JK
Składka okręgowa jest przeznaczona na gospodarowanie i ochronę wód. Tak więc Ty opłacając ją, łożysz na gospodarowanie tymi dokładnie wodami na jakie ta składka jest przeznaczona. Czyli można rzec, jesteś w jakimś stopniu użytkownikiem tych wód. Pisze w jakimś stopniu, bo wewnętrzne zapisy regulują to. Upoważniając do tego w twoim imieniu Zarząd Okręgu, jako jednostkę posiadającą osobowość prawną i mającą biuro (gdzie zatrudniają odpowiednich pracowników). Jako jednostkę reprezentującą interes całego okręgu: kół i członków. Podsumowując. Jesteś zwykłym członkiem PZW, i pośrednim użytkownikiem wód okręgu. Tak więc masz prawo je użytkować. A że ustawa wymaga od ciebie jako wędkarza posiadanie zezwolenia na APR, to je w tym momencie dostajesz nie odpłatnie, byś mógł zgodnie z prawem uprawiać amatorski połów ryb. Jak zagłębisz się w ustawę o stowarzyszeniach. Tam jest opisana struktura organizacji itd. I w takich organizacjach zawsze musi być wybrany zarząd przez członków tej organizacji, który w imieniu członków nim zarządza.
Ps. Janek, czy mógł byś cytowany przez Ciebie tekst, jakoś wyróżnić z twego postu? Bo tak jest to troszkę nie przejrzyste... np.: ja to zaznaczam kolorem niebieskim.
Jesteś zwykłym członkiem PZW, i pośrednim użytkownikiem wód okręgu. Tak więc masz prawo je użytkować. A że ustawa wymaga od ciebie jako wędkarza posiadanie zezwolenia na APR, to je w tym momencie dostajesz nie odpłatnie, byś mógł zgodnie z prawem uprawiać amatorski połów ryb. Skoro ja dostaję zezwolenie bezpłatnie bo uprawniony do rybactwa wydaje je w kwocie przez siebie ustalonej to dlaczego skoro ja dostaję je za darmo to mój Kolega musi płacić skoro uprawniony wydaje je nieodpłatnie? Problemem nie jest to, że ja mam to za darmo ( niby za darmo ) a niezrzeszony w sumie płaci ale - członkowskiej składki nie płaci bo nie należy do PZW. Płaci więc okręgową czy jak ? Niezrzeszony chce łowić i nie interesuje go statutowa działalność PZW, ani ochrona wód, ani zagospodarowanie, ani ochrona wód. Po prostu nie należy do PZW i chce tylko łowić. JK
Jesteś zwykłym członkiem PZW, i pośrednim użytkownikiem wód okręgu. Tak więc masz prawo je użytkować. A że ustawa wymaga od ciebie jako wędkarza posiadanie zezwolenia na APR, to je w tym momencie dostajesz nie odpłatnie, byś mógł zgodnie z prawem uprawiać amatorski połów ryb. Skoro ja dostaję zezwolenie bezpłatnie bo uprawniony do rybactwa wydaje je w kwocie przez siebie ustalonej to dlaczego skoro ja dostaję je za darmo to mój Kolega musi płacić skoro uprawniony wydaje je nieodpłatnie? Problemem nie jest to, że ja mam to za darmo ( niby za darmo ) a niezrzeszony w sumie płaci ale - członkowskiej składki nie płaci bo nie należy do PZW. Płaci więc okręgową czy jak ? Niezrzeszony chce łowić i nie interesuje go statutowa działalność PZW, ani ochrona wód, ani zagospodarowanie, ani ochrona wód. Po prostu nie należy do PZW i chce tylko łowić. JK
Janek. Jak Ci mam wytłumaczyć to co powtarzam, co pisze w ustawie o stowarzyszeniach.
Ty jako zrzeszony, jesteś też po części uprawnionym. Bo ty i koledzy, tworzycie tą organizację która jest uprawniona. Opłacacie składki wynikające z członkostwa. Tak więc Ty masz te uprawnienia, bo jesteś członkiem.
Nie będąc członkiem, nie możesz mieć tych uprawnień. I tyle. I jak nie chce przynależeć, to nikt go nie zmusi....
Ale to Ustawa zapewnia, że każdy kto ma kartę wędkarską może uprawiać APR i Konstytucja też.JK Zgadza się. I musi posiadacz zezwolenie wydanie przez uprawnionego do rybactwa. A on możne ustalać wysokość opłaty. Tak więc ustala dla nie zrzeszonych. Bo zrzeszeniu opłacają składki wynikające z członkostwa.
Artur ale za to samo nie można wymagać różnych opłat i to jest szkopuł.To, że ja należę do PZW. Płacę składki, nawet na zebrania chodzę nie upoważnia PZW do tego żeby ktoś płacił jak za zboże dostając w sumie to samo co ja. Ustawa mówi " w wysokości przez siebie ustalonej " - ale nie dzieli ludzi na zrzeszonych i nie zrzeszonych. To już samo PZW stosuje ten podział.Inni użytkownicy nie wymagają, żebyś zapisał się do ich stowarzyszenia. Wymagają jedynie karty wędkarskiej a zezwolenie kosztuje tyle samo dla wszystkich. JK
Artur ale za to samo nie można wymagać różnych opłat i to jest szkopuł.To, że ja należę do PZW. Płacę składki, nawet na zebrania chodzę nie upoważnia PZW do tego żeby ktoś płacił jak za zboże dostając w sumie to samo co ja. Ustawa mówi " w wysokości przez siebie ustalonej " - ale nie dzieli ludzi na zrzeszonych i nie zrzeszonych. To już samo PZW stosuje ten podział.Inni użytkownicy nie wymagają, żebyś zapisał się do ich stowarzyszenia. Wymagają jedynie karty wędkarskiej a zezwolenie kosztuje tyle samo dla wszystkich. JK Jak by nie było. Czy masz jakiś problem czy co? Bo składki wynikające z członkostwa, a opłata za zezwolenie. To 2 różne rzeczy. Idź do prawnika, to może on Ci to wytłumaczy. I jak zapłacisz 100 zł, to może szybciej to zrozumiesz/pojmiesz... Ustawa o rybactwie, to nie ustawa o stowarzyszeniach. Tak więc nie ma tam mowy o stowarzyszeniach. A o uprawnionych, którymi też mogą być stowarzyszenia jako podmiot gospodarczy (prowadzący działalność gospodarczą).
No chyba że ty chcesz ustawę w której będą zawarte wszystkie ustawy. To wtedy zwróć się do parlamentu, by taką Ci skonstruowali.
Jak widzę argumenty się skończyły ?Jak trzeba będzie to się zrobi z tym porządek. Co zrobisz jak w kole zostanie tylko zarząd bo reszta tylko opłaci zezwolenie ?Tylko te niskie opłaty trzymają wędkarzy przy PZW. Dodam, że żeby prowadzić jakąś szkółkę dla młodzieży i dzieci wcale nie trzeba należeć do PZW czy innego stowarzyszenia. JK
Jak widzę argumenty się skończyły ?Jak trzeba będzie to się zrobi z tym porządek. Co zrobisz jak w kole zostanie tylko zarząd bo reszta tylko opłaci zezwolenie ?Tylko te niskie opłaty trzymają wędkarzy przy PZW. Dodam, że żeby prowadzić jakąś szkółkę dla młodzieży i dzieci wcale nie trzeba należeć do PZW czy innego stowarzyszenia. JK Jakie argumenty? No chyba że mówisz o ustawach. Sory ale ja dla Ciebie nie będę tworzył nowych... Co do szkółki wiem że nie trzeba należeć ;-)
Jak też wiem że tylko to że tak taniej, większość się zapisała do PZW. A czasami nawet nie wiedzą że jest opcja jako nie zrzeszony. Nie znają swoich praw itd.
Jakie argumenty? No chyba że mówisz o ustawach. Sory ale ja dla Ciebie nie będę tworzył nowych... Co do szkółki wiem że nie trzeba należeć ;-) Jak też wiem że tylko to że tak taniej, większość się zapisała do PZW. A czasami nawet nie wiedzą że jest opcja jako nie zrzeszony. Nie znają swoich praw itd.
Nie trzeba tworzyć nowych - wystarczy przestrzegać tego co jest.Zapewniam Cię, że wiedzą o opcji niezrzeszony ale kasa robi swoje.JK
Można działać zgodnie z ustawą łamiąc Konstytucję ponieważ ustawa pozostawia sprawę niezrzeszonych otwartą. Według ustawy takiego kogoś nie ma. Taką lukę wykorzystuje PZW każąc sobie płacić dużo więcej. "
Prawo nie może łamać konstytucji. Tak więc masz podstawę (według Ciebie) do jej zaskarżenia.
Zasada równości wobec prawa
A czy Ci prawo zabrania należeć do zrzeszenia, czy też się z niego wypisać?
Równość wobec prawa należy rozumieć w ten sposób, iż wszystkie podmioty charakteryzujące się daną cechą istotną w stopniu równym, muszą być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań dyskryminujących, czy też faworyzujących określoną grupę osób. Od tej ogólnej reguły Trybunał Konstytucyjny w swoim orzecznictwie przewiduje wyjątek w postaci tak zwanej dyskryminacji pozytywnej, urzeczywistniającej zasadę równości szans, a polegającej na aktywnym preferowaniu pewnych grup, wówczas gdy jest to konieczne dla doprowadzenia do stanu faktycznej równości.
To teraz se pomyśl, kto ci broni być tym faworyzowanym?
I dlaczego nie traktujesz sam wszystkich podmiotów równo? Przecież od PZW wymagasz więcej niż od innych, starasz się narzucić swoje widzi mi się. Sory mamy równość, i jeśli jesteś na zebraniu, masz równe szanse na przeforsowanie twego pomysłu jak Kowalski. Tylko że oni tez korzystają z prawa nadanego im konstytucją i nie muszą się z tobą zgodzić. To właśnie jest równo uprawnienie.
Pomyśl se co to jest żeby ktoś mógł narzucać innym co mają robić. Czy to było by zgodne z konstytucją? A to że ty przegrywasz z głosem większości, to co Ci mogę na to poradzić?
Jak pisałem. Chcesz o tym dyskutować. To załóż wątek o tej tematyce. A ja tam Ci odpiszę, i powoli wytłumaczę na przykładach. Że nawet ci co są u władzy, nie są tacy bezkarni, i nie mogą narzucać swoich widzi mi się. Ich też obowiązują zasady.
To nie prawo łamie Konstytucję.
Zasada równości wobec prawaA czy Ci prawo zabrania należeć do zrzeszenia, czy też się z niego wypisać?Prawo nie zabrania ani jednego ani drugiego. Ale prawo mówi też, że nie można czerpać korzyści majątkowych z tytułu należenia do stowarzyszenia. A ja taką korzyść czerpię i Ty i wielu innych. Bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie wypiszę się z PZW i będzie płacił więcej skoro może należeć i płacić mniej.
"Równość wobec prawa należy rozumieć w ten sposób, iż wszystkie podmioty charakteryzujące się daną cechą istotną w stopniu równym, muszą być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań dyskryminujących, czy też faworyzujących określoną grupę osób"
Zwróć uwagę, że jest tu mowa o faworyzowaniu określonej grupy osób. Czy jeśli każdy Polak zechce łowić ryby wędką ma zapisać się do PZW? Czy jak chcę jedno piwo kupuję browar? Jak chcę łowić tydzień czasu latem mam zapisać się PZW? Równość w tym wypadku gwarantuje Konstytucja RP. Faworyzuje się wędkarzy należących do PZW ponieważ żąda się od nas mniej kasy za tą samą czynność czyli APR.
JK
Jesli np w jakims urzedzie podejmie sie decyzje ze wszyscy blondyni obslugiwani sa poza kolejnoscia, to wg Artura nie ma sprawy. Przeciez mozna przefarbowac wlosy na blad. To nie bedzie zadna dyskryminacja, bo kto broni komus, by byl faworyzowany. :)
Czasami przeraza mnie tok myslenia Artura. Nie rozumie on jednej prostej sprawy. Sa ludzie ktorzy chca po prostu lowic ryby. W d..e maja czlonkowstwa, spolecznictwo itp. A co ciekawsze, taki ludzi jest znakomita wiekszosc w PZW. Ale przymus ekonomiczny zwiazany wlasnie z lamaniem prawa sprawia, ze mamy tylu wlasnie czlonkow PZW.
To teraz se pomyśl, kto ci broni być tym faworyzowanym? I dlaczego nie traktujesz sam wszystkich podmiotów równo? Przecież od PZW wymagasz więcej niż od innych, starasz się narzucić swoje widzi mi się. Sory mamy równość, i jeśli jesteś na zebraniu, masz równe szanse na przeforsowanie twego pomysłu jak Kowalski. Tylko że oni tez korzystają z prawa nadanego im konstytucją i nie muszą się z tobą zgodzić. To właśnie jest równo uprawnienie. Pomyśl se co to jest żeby ktoś mógł narzucać innym co mają robić. Czy to było by zgodne z konstytucją? A to że ty przegrywasz z głosem większości, to co Ci mogę na to poradzić?
Ja od PZW wymagam nie wiele - niech PZW zabierze w licho te ekipy rybaków. Niech zacznie dbać o te wody. Ostatecznie płacę na ochronę i zagospodarowanie wód.
Może zebrania i pomysły na wnioski to sobie odpuśćmy bo to nie jest temat tego wątku. Ale skoro - " Sory mamy równość, i jeśli jesteś na zebraniu, masz równe szanse na przeforsowanie twego pomysłu jak Kowalski. Tylko że oni tez korzystają z prawa nadanego im konstytucją i nie muszą się z tobą zgodzić. To właśnie jest równo uprawnienie." Artur to jest demokracja .
" Pomyśl se co to jest żeby ktoś mógł narzucać innym co mają robić. Czy to było by zgodne z konstytucją?" PZW to robi - narzuca nam przynależność bo jak nie to lać jak za zboże.
Polecam sobie poczytać: http://mazurskiwedkarz.pl/czy-pzw-oszukuje-panstwo/
JK
A to koledzy jeszcze o wędkarstwie, czy już prywatnie powinni sobie "pogadać" na prywatnych adresach?
Uważam, że kwestia opłat jest bardzo ważna. Składki członkowskie w rozumieniu ustawy o rybactwie śródlądowym nie mogą uprawniać do amatorskiego połowu ryb. Jeżeli uprawniają to znaczy, że są zawoalowanymi opłatami za pozwolenie na wędkowanie wynikającymi z prawa rybackiego i tak powinny być traktowane i opodatkowane.
Dlatego chciałbym tu zobaczyć dyskusję na ten temat. Spokojną, merytoryczną dyskusję popartą odpowiednimi aktami prawnymi. Bez prób wmawiania, że coś jest zapisane w ustawie a okazało się, że nie jest.
Jak dla mnie PZW stosuje szantaż ekonomiczny.
JK
Według prawa Amatorski Połów Ryb (APR) mogą uprawiać wszyscy obywatele RP.Art 34. Ustawy "prawo wodne".
APR to "wędkowanie" na wodach publicznych państwa polskiego, według zasad określonych ustawami i odpowiednimi zarządzeniami (głównie Ministra Rolnictwa).
Jedyną opłatą związaną z APR to opłata za wydanie zezwolenia na wodach płynących w obwodach rybackich.Art. 7 ust 8. Ustawy "o rybactwie śródlądowym".
Co mają jakiekolwiek składki członkowskie jakiejkolwiek organizacji do APR, Bóg jedynie wie ?
Są dwie możliwości zachowania się zgodnie z prawem.
1. Ustalenie opłaty za dany obwód dla wszystkich obywateli.2. Zwolnienie z opłat za dany obwód wszystkich obywateli.
Różnicowanie obywateli RP ze względu na przynależność (zwolnienie z opłat członków PZW), jest dyskryminacją i łamie wiele innych zapisów prawnych państwa polskiego.
Wrzucenie wszystkich wód posiadanych i użytkowanych przez PZW do jednego wora "wody ogólnodostępne" lub wody "okręgowe" i wydawanie zezwoleń na całość wód to też konstrukcja prawna nie mieszcząca się w granicach prawa.
Ale, chyba tylko polski sąd jest w stanie to naprawić, próbowałem i zawsze dochodzę do etapu, iż pozostaje tylko droga sądowa.
Nie bardzo miałem na to czas, na razie czekam na odpowiedzi wielu instytucji, jeśli to nie zadziała, to jeszcze została "Prokuratura".
A potem, myślę, iż jeden pozytywny wyrok sądowy załatwi całą sytuację.
Oczywiści pogrąży to PZW, i odejdzie w niebyt... większość członków należy tylko pod przymusem.
Wtedy będę z dumą należał do PZW.
Jedyną opłatą związaną z APR to opłata za wydanie zezwolenia na wodach płynących w obwodach rybackich. Art. 7 ust 8. Ustawy "o rybactwie śródlądowym".
A która to opłata za te zezwolenie bo u mnie są dwie :Podstawowa członkowska a druga opłata to Składka Okręgowa "wody nizinne".;-)
JK
Według prawa Amatorski Połów Ryb (APR) mogą uprawiać wszyscy obywatele RP.Art 34. Ustawy "prawo wodne".
APR to "wędkowanie" na wodach publicznych państwa polskiego, według zasad określonych ustawami i odpowiednimi zarządzeniami (głównie Ministra Rolnictwa).
Jedyną opłatą związaną z APR to opłata za wydanie zezwolenia na wodach płynących w obwodach rybackich.Art. 7 ust 8. Ustawy "o rybactwie śródlądowym".
Co mają jakiekolwiek składki członkowskie jakiejkolwiek organizacji do APR, Bóg jedynie wie ?
Są dwie możliwości zachowania się zgodnie z prawem.
1. Ustalenie opłaty za dany obwód dla wszystkich obywateli.2. Zwolnienie z opłat za dany obwód wszystkich obywateli.
Różnicowanie obywateli RP ze względu na przynależność (zwolnienie z opłat członków PZW), jest dyskryminacją i łamie wiele innych zapisów prawnych państwa polskiego.
Wrzucenie wszystkich wód posiadanych i użytkowanych przez PZW do jednego wora "wody ogólnodostępne" lub wody "okręgowe" i wydawanie zezwoleń na całość wód to też konstrukcja prawna nie mieszcząca się w granicach prawa.
Ale, chyba tylko polski sąd jest w stanie to naprawić, próbowałem i zawsze dochodzę do etapu, iż pozostaje tylko droga sądowa.
Nie bardzo miałem na to czas, na razie czekam na odpowiedzi wielu instytucji, jeśli to nie zadziała, to jeszcze została "Prokuratura".
A potem, myślę, iż jeden pozytywny wyrok sądowy załatwi całą sytuację.
Oczywiści pogrąży to PZW, i odejdzie w niebyt... większość członków należy tylko pod przymusem.
Wtedy będę z dumą należał do PZW.
To może zamiast zbierać podpisy pod petycjami z błagalnymi prośbami do PZW zbierzmy podpisy pod pozwem zbiorowym autorstwa kolegi?
To może zamiast zbierać podpisy pod petycjami z błagalnymi prośbami do PZW zbierzmy podpisy pod pozwem zbiorowym autorstwa kolegi?
Rękami i nogami pod tym się podpiszę !!!
To może zamiast zbierać podpisy pod petycjami z błagalnymi prośbami do PZW zbierzmy podpisy pod pozwem zbiorowym autorstwa kolegi?
Rękami i nogami pod tym się podpiszę !!!
Ja też.Poza tym wystarczy rozesłać Marka protest do odpowiednich instytucji i nie odpuszczać.
JK
Nie wiem jak , gdzie i w jaki sposób ale nadarza się okazja aby ruszyć w dobrym kierunku . Może się mylę , jednak na bank jest to lepsze rozwiązanie od jakiś niskolotnych petycji czy innego bezproduktywnego skomlenia .
Pamiętajcie, że każda instytucja zgodnie z KPA ma 30 dni na udzielenie odpowiedzi. Nie ma takiej opcji, że włoży głowę w piasek. Musi dać odpowiedź.
JK
Już dzisiaj daję 100.- [ czyt. składkę ] na papugę ,który jest w stanie coś wywalczyć.Ale jako ,że żyjemy tu gdzie żyjemy to takiej papugi nie ma.
"Już dzisiaj daję 100.- [ czyt. składkę ] na papugę ,który jest w stanie coś wywalczyć.Ale jako ,że żyjemy tu gdzie żyjemy to takiej papugi nie ma."
To się mylisz kwestia za ile to się papuga znajdzie, lecz tu nie chodzi o mecenasa w zaskarżeniu ustawy nie zgodnej z przepisami Ministra i Konstytucji RP.
"Już dzisiaj daję 100.- [ czyt. składkę ] na papugę ,który jest w stanie coś wywalczyć.Ale jako ,że żyjemy tu gdzie żyjemy to takiej papugi nie ma."
To się mylisz kwestia za ile to się papuga znajdzie, lecz tu nie chodzi o mecenasa w zaskarżeniu ustawy nie zgodnej z przepisami Ministra i Konstytucji RP.
To wydaje Ci się ,że sam/sami coś zrobimy/zmienimy nikt z pospólstwem nie będzie chciał rozmawiać tak jak nikt nawet nie czyta petycji podpisanych przez nas ludzie ,którzy nas mają reprezentować mają nas za nic i to nie tylko na szczeblu hobby,pasje i inne zainteresowania.Nawet jeżeli ktoś z nas ma rację to nie ma racji bo kim my jesteśmy dla tego tworu jakim jest tutaj PZW? dojną krową i niczym więcej.
No to czemu nie ma jeszcze nowego wątku "pozew zbiorowy", napiszmy coś wspólnie od początku, podzielimy się robotą , każdy napisze swoje zastrzezenia, będziemy dyskutować tylko bez awantur :)Jestem przekonany że każdy z nas tylko w swoim gronie kolegów jest w stanie zebrać ze 20-30 podpisów a jakby się udało naprawdę bardzo dużo tego zebrać to może sprawa by zainteresowała jekieś media ogólnopolskie, bo te lokalne ciągle coś piszą o rabunkowej gospodarce i łamaniu prawa pzw.
Gdzie jest osa ? Coś kombinujecie Panowie w tej sprawie ?
Jestem, czytam i myślę.
Kogo, gdzie i za co podać w pozwie zbiorowym?Pomysł jest świetny, tylko trzeba sprawę rozpatrzyć.
1. Okręgi PZW to Stowarzyszenia, prawo chroni je w pewien sposób, do Sądu Powszechnego (rejestrowego dane stowarzyszenie) może sprawę podać "organ nadzorujący" lub prokuratura. Nie wiem czy może być to pozew zbiorowy obywateli ?ZG PZW nie da się prosto podać, bo Okręgi PZW mają własną osobowość prawną i to one swoimi uchwałami łamią to prawo.2. Do Sądu Cywilnego można zawsze, ale o co ? o naruszenie dóbr osobistych? Pewnie można, ale pozew tylko na określony Okręg PZW.3. Lepiej podać np. PSR za niestosowanie się do Ustawy "o rybactwie śródlądowym", to organ państwowy i pewnie pozew zbiorowy jak najbardziej.
Art. 22. 1. Tworzy się Państwową Straż Rybacką. 2. Zadaniem Państwowej Straży Rybackiej jest kontrola przestrzegania ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie.
Dodatkowo wygrana załatwi nie tylko całe PZW, ale wszystkich łamiących prawo, bo PSR będzie musiało wyegzekwować to prawo od wszystkich je łamiących.
Nie wiem czy dobry czas na taki pozew, podobno trwają prace nad nowym "prawem wodny", może wywrócić prawo całkowicie.
Na razie to takie luźne przemyślenia.
Od września wchodzi w życie nowa ustawa "o petycjach: Ustawę z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach (Dz. U. 2014 poz. 1195) opublikowano 5 września. Wejdzie w życie 6 września 2015 r. Ciekawy pomysł .....
Nie wiem czy dobry czas na taki pozew, podobno trwają prace nad nowym "prawem wodny", może wywrócić prawo całkowicie.
To mogłoby skomplikować sprawę . A skąd info o pracach nad nowym PW ?
http://www.mos.gov.pl/kategoria/7_aktualnosci/?page=5
Tam jest link do projektu.
http://legislacja.rcl.gov.pl/lista/2/projekt/269140/katalog/269149
Trzeba mieć czas i cierpliwość aby to przeczytać dokładnie i zrozumieć projekt jeszcze w konsultacji,
Osa , jakieś wieści i nowe pomysły ?
Janek wywołałeś mnie?
To co chcesz poruszyć?
Zwróć uwagę, że jest tu mowa o faworyzowaniu określonej grupy osób. Czy jeśli każdy Polak zechce łowić ryby wędką ma zapisać się do PZW? Czy jak chcę jedno piwo kupuję browar? Jak chcę łowić tydzień czasu latem mam zapisać się PZW? Równość w tym wypadku gwarantuje Konstytucja RP. Faworyzuje się wędkarzy należących do PZW ponieważ żąda się od nas mniej kasy za tą samą czynność czyli APR.
JK
Czyli według ciebie każde stowarzyszenie łamie prawo. Bo w każdym stowarzyszeniu jest tak, że członkowie płacą składki wynikające z członkostwa. A osobom z poza tej organizacji świadczą usługę. Czyli działalność gospodarcza.
To nie jest faworyzowanie tylko działalność statutowa danej organizacji.
To konstytucja powala nam się zrzeszać. Tak więc gdzie to łamie konstytucje?
Janek wywołałeś mnie?
To co chcesz porusztć?
Pozwolę sobie odpowiedzieć za Janusza . Drogi Arturze , Ty sobie lepiej zrób coś ciepłego do picia , w tym temacie daj sobie spokój :)
Jesli np w jakims urzedzie podejmie sie decyzje ze wszyscy blondyni obslugiwani sa poza kolejnoscia, to wg Artura nie ma sprawy. Przeciez mozna przefarbowac wlosy na blad. To nie bedzie zadna dyskryminacja, bo kto broni komus, by byl faworyzowany. :)
Czasami przeraza mnie tok myslenia Artura. Nie rozumie on jednej prostej sprawy. Sa ludzie ktorzy chca po prostu lowic ryby. W d..e maja czlonkowstwa, spolecznictwo itp. A co ciekawsze, taki ludzi jest znakomita wiekszosc w PZW. Ale przymus ekonomiczny zwiazany wlasnie z lamaniem prawa sprawia, ze mamy tylu wlasnie czlonkow PZW.
Klient to klient, a członek to członek.
I nie porównuj tych dwóch drużbach aspektów jako jedno i to samo.
Bo tak samo sprzedawca miał by oddać ci towar po cenie zakupu, czy też dzielić się zyskiem?
Wiem o co ci chodzi. Ale to tłumaczenie jest tylko dobre dla twego sumienia. Bo sąd tego tak Ci nie rozparzy.
Zdaję se sprawę że ponad 80% jest członkiem tylko dlatego że tak wychodzi mu taniej. Ale też te ponad 80% nie korzysta ze swoich praw w takiej mierze jaką ma.
I teraz sobie pomyśl, to większość...
... a członek to członek.
Dokładnie !
Uważam, że kwestia opłat jest bardzo ważna. Składki członkowskie w rozumieniu ustawy o rybactwie śródlądowym nie mogą uprawniać do amatorskiego połowu ryb. Jeżeli uprawniają to znaczy, że są zawoalowanymi opłatami za pozwolenie na wędkowanie wynikającymi z prawa rybackiego i tak powinny być traktowane i opodatkowane.
Dlatego chciałbym tu zobaczyć dyskusję na ten temat. Spokojną, merytoryczną dyskusję popartą odpowiednimi aktami prawnymi. Bez prób wmawiania, że coś jest zapisane w ustawie a okazało się, że nie jest.
Jak dla mnie PZW stosuje szantaż ekonomiczny.
JK
Tak składki Cię nie uprawniają. A jedynie zezwolenie, które dostajesz jako członek, po opłaceniu składek wynikających z członkostwa.
Kiedyś nie było zezwoleń, ale wyszedł wymóg że musisz je posiadać. Dlatego zostaje Ci jako członkowi wydane zezwolenie.
By nie było tego wymogu, ty jako członek łowił byś dalej jako zrzeszony na podstawie legitymacji członkowskiej, a nie zrzeszony po okazaniu zezwolenia.
Janek wywołałeś mnie? To co chcesz poruszyć?
Zwróć uwagę, że jest tu mowa o faworyzowaniu określonej grupy osób. Czy jeśli każdy Polak zechce łowić ryby wędką ma zapisać się do PZW? Czy jak chcę jedno piwo kupuję browar? Jak chcę łowić tydzień czasu latem mam zapisać się PZW? Równość w tym wypadku gwarantuje Konstytucja RP. Faworyzuje się wędkarzy należących do PZW ponieważ żąda się od nas mniej kasy za tą samą czynność czyli APR.
JK
Czyli według ciebie każde stowarzyszenie łamie prawo. Bo w każdym stowarzyszeniu jest tak, że członkowie płacą składki wynikające z członkostwa. A osobom z poza tej organizacji świadczą usługę. Czyli działalność gospodarcza.
To nie jest faworyzowanie tylko działalność statutowa danej organizacji. To konstytucja powala nam się zrzeszać. Tak więc gdzie to łamie konstytucje?
A powiedz jak to jest z myśliwymi ?Myśliwi płacą składki i nikt poza nimi NIE MA PRAWA DO STRZELANIA DO ZWIERZĄT. No idź i powiedz, że chcesz nie należeć do PZŁ a chcesz se postrzelać do zajęcy?NIE MA TAKIEJ OPCJI !!
Tak - członkowie płacą składki wynikające z członkostwa ale nigdzie nie ma tak pokrętnie ukrytych składek. Opłata za członkostwo na modelarni nie umożliwia latania dronami.Konstytucja pozwala się zrzeszać ale mówi, że z tego tytułu nikt nie może mieć korzyści.
JK
Janek wywołałeś mnie?
To co chcesz porusztć?
Pozwolę sobie odpowiedzieć za Janusza . Drogi Arturze , Ty sobie lepiej zrób coś ciepłego do picia , w tym temacie daj sobie spokój :)
Ot i odezwał się wielki. Janek wyraźnie utworzył ten wątek i zacytował, moja wypowiedź. Bym właśnie się tu wypowiedział. Bo myślę że to by wtedy pominą: "Jak pisałem. Chcesz o tym dyskutować. To załóż wątek o tej tematyce. A ja tam Ci odpiszę, i powoli wytłumaczę na przykładach. Że nawet ci co są u władzy, nie są tacy bezkarni, i nie mogą narzucać swoich widzi mi się. Ich też obowiązują zasady."Tak składki Cię nie uprawniają. A jedynie zezwolenie, które dostajesz jako członek, po opłaceniu składek wynikających z członkostwa. Kiedyś nie było zezwoleń, ale wyszedł wymóg że musisz je posiadać. Dlatego zostaje Ci jako członkowi wydane zezwolenie. By nie było tego wymogu, ty jako członek łowił byś dalej jako zrzeszony na podstawie legitymacji członkowskiej, a nie zrzeszony po okazaniu zezwolenia.
Wchodzisz na łowisko prywatne. Płacisz za łowienie. Należysz do PZW płacisz za co ? Gdzie jest napisane, że to opłata za łowienie? A czym innym są opłaty za członkostwo, okręgowe ? TO OPŁATY ZA ŁOWIENIE ? Od kiedy wniesienie składek uprawnia w PZW do łowienia? Płacisz " członkowską i okręgową " to która z nich daje możliwość łowienia? To ja nie zapłacę tych składek a chcę tylko otrzymać pozwolenie.
JK
Tak - członkowie płacą składki wynikające z członkostwa ale nigdzie nie ma tak pokrętnie ukrytych składek. Opłata za członkostwo na modelarni nie umożliwia latania dronami.Konstytucja pozwala się zrzeszać ale mówi, że z tego tytułu nikt nie może mieć korzyści.
JK
Dlaczego mówisz że są pokrętnie ukryte?
Przecież są one opublikowanie. Tak więc nie ma mowy o ukryciu.
Opisanie jest też do czego uprawnia Cię dana składka.
Według prawa nie ma czegoś takiego jak opłata za członkostwo, a składa wynikająca z członkostwa.
Płacisz " członkowską i okręgową " to która z nich daje możliwość łowienia? To ja nie zapłacę tych składek a chcę tylko otrzymać pozwolenie.
Nie płacisz a opłacasz.
I członkowska czyni cię członkiem, zaś okręgowa umożliwia ci korzystanie z wód na których utrzymanie ta składa jest przeznaczona.
I byś mógł łowić zgodnie z ustawą dostajesz nie odpłatnie zezwolenie, jako członek.
Tak jest to troszkę pokręcone, ale zgodne z prawem.
A jak nie opłacisz składek, zgodnie z praem, nie będziesz członkiem, tak więc i stracisz prawa członkowskie.
A pokaż mi definicję prawną wód okręgowych ;-)Tylko nie pisz, że to wody okręgu - definicja prawna... Do okręgu mogą należeć wody kilku obwodów rybackich - taka mała podpowiedź ;-)
" Nie płacisz a opłacasz."??????Hm.. ?????Przeszedłeś samego siebie ;-)
"A jak nie opłacisz składek, zgodnie z praem, nie będziesz członkiem, tak więc i stracisz prawa członkowskie."
A jak zapłacę samą okręgową mogę łowić? Nie chce być hm... członkiem ale łowić chcę.
JK
A pokaż mi definicję prawną wód okręgowych ;-) Tylko nie pisz, że to wody okręgu - definicja prawna... Do okręgu mogą należeć wody kilku obwodów rybackich - taka mała podpowiedź ;-)
" Nie płacisz a opłacasz."??????Hm.. ?????Przeszedłeś samego siebie ;-)
"A jak nie opłacisz składek, zgodnie z praem, nie będziesz członkiem, tak więc i stracisz prawa członkowskie."
A jak zapłacę samą okręgową mogę łowić? Nie chce być hm... członkiem ale łowić chcę.
JK
Są to wody użytkowanie rybacko przez okręg.
Przykro mi, członkowska nadaje ci członkowsko, a inne dodatkowe uprawnienia. Chociaż wkleiłeś w innym wątku uchwałę czy rozpożądzenie PZW z którego wynika że ze składka członkowska masz prawo uczestniczyć w zawodach wędkarskich ;-)
Artur definicja a nie Twoje interpretacje.Nie ma takiego tworu jak wody okręgowe.
Przykro mi, członkowska nadaje ci członkowsko, a inne dodatkowe uprawnienia. Chociaż wkleiłeś w innym wątku uchwałę czy rozpożądzenie PZW z którego wynika że ze składka członkowska masz prawo uczestniczyć w zawodach wędkarskich ;-)
Czyli jakie uprawnienia?Bo żadna ustawa, żadne prawo tego nie definiuje.
"2.1. Zasady ogólne 2.1.3. Uczestnik zawodów powinien posiadać uprawnienia do wędkowania zgodnie z rodzajem łowiska, które w ramach opłaty startowej zapewnia organizator.
2.2.1. Mistrzostwa Koła i Klubu. Prawo startu w zawodach o mistrzostwo koła i klubu we wszystkich dyscyplinach mają wszyscy członkowie koła i klubu. " W zawodach tak ale niema mowy o czymś innym.JK
Artur definicja a nie Twoje interpretacje.Nie ma takiego tworu jak wody okręgowe.
Przykro mi, członkowska nadaje ci członkowsko, a inne dodatkowe uprawnienia. Chociaż wkleiłeś w innym wątku uchwałę czy rozpożądzenie PZW z którego wynika że ze składka członkowska masz prawo uczestniczyć w zawodach wędkarskich ;-)
Czyli jakie uprawnienia?Bo żadna ustawa, żadne prawo tego nie definiuje.
A czy ja mówię wody okręgowe?
Nie ja mówię "wody okręgu". Czyli podmiotu który nimi gospodaruje,
Jako członek, po opłacie składki członkowskiej, możesz brać udział w życiu organizacji, być nawet w zarządzie itd. Masz prawo głosowania na kandydatów do zarządów itd, jak też być kandydatem. Masz prawo składać wnioski i głosować. Czyli uczestniczyć w rzyciu organizacji. Czyli dokładnie to co mówi ustawa o stowarzyszeniach.
Opłaty są dwie - członkowska i okręgowa. Członkowska wiadomo z czego wynika.
Natomiast z czego wynika opłata okręgowa i do czego uprawnia? Skoro płacę członkowską i ona daje mi pewne prawa to to co daje okręgowa?
JK
Opłaty są dwie - członkowska i okręgowa. Członkowska wiadomo z czego wynika.
Natomiast z czego wynika opłata okręgowa i do czego uprawnia? Skoro płacę członkowską i ona daje mi pewne prawa to to co daje okręgowa?
JK
W ustawie jest mowa składki wynikające z członkostwa, nie składka.
Dlatego stowarzyszenie ustala różne składki, na różne cele.
Okręgowe są uchwalone po to by gospodarować wodami. Czyli dbanie o nie, pozyskiwanie itd. Tylko i wyłącznie w zakresie gospodarowania tymi wodami. Ty opłacając tą składkę pośredni dbasz właśnie o te wody. Okręg zarządzając tą składką, dba w twoim imieniu o te wody i możliwość wędkowania członków PZW.
Jak też umożliwia wędkowanie osobom nie zrzeszonym, ustalając w tym celu oddzielną opłatę.
Nie zrzeszony, nie może mieć praw osoby zrzeszonej w danej organizacji, Gdyż nie jest jej członkiem. To członkostwo nadaje mu te prawa.
A członkostwo jest dobrowolne.
Czyli nikt nie zmusza, cię siłą, groźbą itd. A to że twoja decyzja jest stricte materialna. To nie ma to nic wspólnego z przymusem rozumowanym przez prawo. Nie ma tam znamion przymusu bo to ty dokonujesz wyboru, czy wędkujesz na wodach jako zrzeszony czy nie, i ile będzie to kosztowało. Nikt nie zmisza Ciebie do opłacenia droższych składek itd. Sam wybierasz sobie jaką składkę chcesz opłacić, i tym samym mieć takie nie inne prawa.
W ustawie jest mowa składki wynikające z członkostwa, nie składka.
Dlatego stowarzyszenie ustala różne składki, na różne cele. Okręgowe są uchwalone po to by gospodarować wodami. Czyli dbanie o nie, pozyskiwanie itd. Tylko i wyłącznie w zakresie gospodarowania tymi wodami. Ty opłacając tą składkę pośredni dbasz właśnie o te wody. Okręg zarządzając tą składką, dba w twoim imieniu o te wody i możliwość wędkowania członków PZW. Jak też umożliwia wędkowanie osobom nie zrzeszonym, ustalając w tym celu oddzielną opłatę. Nie zrzeszony, nie może mieć praw osoby zrzeszonej w danej organizacji, Gdyż nie jest jej członkiem. To członkostwo nadaje mu te prawa. A członkostwo jest dobrowolne. Czyli nikt nie zmusza, cię siłą, groźbą itd. A to że twoja decyzja jest stricte materialna. To nie ma to nic wspólnego z przymusem rozumowanym przez prawo. Nie ma tam znamion przymusu bo to ty dokonujesz wyboru, czy wędkujesz na wodach jako zrzeszony czy nie, i ile będzie to kosztowało. Nikt nie zmisza Ciebie do opłacenia droższych składek itd. Sam wybierasz sobie jaką składkę chcesz opłacić, i tym samym mieć takie nie inne prawa.
Podaj gdzie jest to napisane o tych składkach wynikających z członkostwa.
Powiem Ci, ze ja chromolę takie dbanie o wody. Skoro członkostwo nadaje prawa do APR - LOGICZNIE RZECZ BIORĄC KTO NIE NALEŻY DO PZW NIE POWINIEN MIEĆ PRAW DO APR. Kto nie należy do PZŁ nie może polować i to jest logiczne. Pytałem kiedyś i zapytam jeszcze raz - czy jak mam chęć na piwo to browar mam kupć?Czy jak nie należę do PZW to żeby wędkować muszę zapłacić jak za zboże żeby sobie tydzień połowić latem? Przecież to jest normalny szantaż - albo płać albo się zapisz.Tak - ja dokonałem wyboru bo 600 zł za łowienie to jakby dużo. Tym bardziej, że za te 600 zł zobaczę to samo co zrzeszony - siaty, rybaków, syf na brzegu i wodę bez ryb.
JK
Podaj gdzie jest to napisane o tych składkach wynikających z członkostwa.
Powiem Ci, ze ja chromolę takie dbanie o wody. Skoro członkostwo nadaje prawa do APR - LOGICZNIE RZECZ BIORĄC KTO NIE NALEŻY DO PZW NIE POWINIEN MIEĆ PRAW DO APR. Kto nie należy do PZŁ nie może polować i to jest logiczne. Pytałem kiedyś i zapytam jeszcze raz - czy jak mam chęć na piwo to browar mam kupć?Czy jak nie należę do PZW to żeby wędkować muszę zapłacić jak za zboże żeby sobie tydzień połowić latem? Przecież to jest normalny szantaż - albo płać albo się zapisz.Tak - ja dokonałem wyboru bo 600 zł za łowienie to jakby dużo. Tym bardziej, że za te 600 zł zobaczę to samo co zrzeszony - siaty, rybaków, syf na brzegu i wodę bez ryb.
JK
Każde stowarzyszenie uchwałą powołuje składki. Tak więc i w tym przypadku.... Jak poszukasz zapis to znajdziesz... (mnie się tego teraz szukać nie chce, zamało mam wolnego na to, i wole se odpocząć...)
Członkostwo nadaje ci prawo do uczestniczenia w życiu organizacji nie wędkowania. Moja pani ma tyko składkę członkowską, tak więc nie może sama wędkować tylko ze mną w moim limicie i stanowisku.
Tak dokonałeś wyboru, nabyłeś też praw które masz zapisane w statucie. I czemu z nich nie korzystasz?
A tak inne stowarzyszenia korzystają ze swoich praw.
"ażde stowarzyszenie uchwałą powołuje składki. Tak więc i w tym przypadku.... Jak poszukasz zapis to znajdziesz... (mnie się tego teraz szukać nie chce, zamało mam wolnego na to, i wole se odpocząć...) Członkostwo nadaje ci prawo do uczestniczenia w życiu organizacji nie wędkowania. Moja pani ma tyko składkę członkowską, tak więc nie może sama wędkować tylko ze mną w moim limicie i stanowisku. Tak dokonałeś wyboru, nabyłeś też praw które masz zapisane w statucie. I czemu z nich nie korzystasz?"
Artur ale ja pytałem do czego upoważnia składka okręgowa a nie co PZW robi z tą składką? Bo co robi wiem - roz...ala ;-) Bo ani ryb, ani ochrony wód, ani pozyskiwania wód to ja nie doświadczyłem.
JK
Artur ale ja pytałem do czego upoważnia składka okręgowa a nie co PZW robi z tą składką? Bo co robi wiem - roz...ala ;-) Bo ani ryb, ani ochrony wód, ani pozyskiwania wód to ja nie doświadczyłem.
JK
Składka okręgowa jest przeznaczona na gospodarowanie i ochronę wód. Tak więc Ty opłacając ją, łożysz na gospodarowanie tymi dokładnie wodami na jakie ta składka jest przeznaczona. Czyli można rzec, jesteś w jakimś stopniu użytkownikiem tych wód.
Pisze w jakimś stopniu, bo wewnętrzne zapisy regulują to. Upoważniając do tego w twoim imieniu Zarząd Okręgu, jako jednostkę posiadającą osobowość prawną i mającą biuro (gdzie zatrudniają odpowiednich pracowników). Jako jednostkę reprezentującą interes całego okręgu: kół i członków.
Podsumowując. Jesteś zwykłym członkiem PZW, i pośrednim użytkownikiem wód okręgu. Tak więc masz prawo je użytkować. A że ustawa wymaga od ciebie jako wędkarza posiadanie zezwolenia na APR, to je w tym momencie dostajesz nie odpłatnie, byś mógł zgodnie z prawem uprawiać amatorski połów ryb.
Jak zagłębisz się w ustawę o stowarzyszeniach. Tam jest opisana struktura organizacji itd. I w takich organizacjach zawsze musi być wybrany zarząd przez członków tej organizacji, który w imieniu członków nim zarządza.
Ps. Janek, czy mógł byś cytowany przez Ciebie tekst, jakoś wyróżnić z twego postu? Bo tak jest to troszkę nie przejrzyste... np.: ja to zaznaczam kolorem niebieskim.
Jesteś zwykłym członkiem PZW, i pośrednim użytkownikiem wód okręgu. Tak więc masz prawo je użytkować. A że ustawa wymaga od ciebie jako wędkarza posiadanie zezwolenia na APR, to je w tym momencie dostajesz nie odpłatnie, byś mógł zgodnie z prawem uprawiać amatorski połów ryb.
Skoro ja dostaję zezwolenie bezpłatnie bo uprawniony do rybactwa wydaje je w kwocie przez siebie ustalonej to dlaczego skoro ja dostaję je za darmo to mój Kolega musi płacić skoro uprawniony wydaje je nieodpłatnie?
Problemem nie jest to, że ja mam to za darmo ( niby za darmo ) a niezrzeszony w sumie płaci ale - członkowskiej składki nie płaci bo nie należy do PZW. Płaci więc okręgową czy jak ? Niezrzeszony chce łowić i nie interesuje go statutowa działalność PZW, ani ochrona wód, ani zagospodarowanie, ani ochrona wód. Po prostu nie należy do PZW i chce tylko łowić.
JK
Jesteś zwykłym członkiem PZW, i pośrednim użytkownikiem wód okręgu. Tak więc masz prawo je użytkować. A że ustawa wymaga od ciebie jako wędkarza posiadanie zezwolenia na APR, to je w tym momencie dostajesz nie odpłatnie, byś mógł zgodnie z prawem uprawiać amatorski połów ryb.
Skoro ja dostaję zezwolenie bezpłatnie bo uprawniony do rybactwa wydaje je w kwocie przez siebie ustalonej to dlaczego skoro ja dostaję je za darmo to mój Kolega musi płacić skoro uprawniony wydaje je nieodpłatnie?
Problemem nie jest to, że ja mam to za darmo ( niby za darmo ) a niezrzeszony w sumie płaci ale - członkowskiej składki nie płaci bo nie należy do PZW. Płaci więc okręgową czy jak ? Niezrzeszony chce łowić i nie interesuje go statutowa działalność PZW, ani ochrona wód, ani zagospodarowanie, ani ochrona wód. Po prostu nie należy do PZW i chce tylko łowić.
JK
Janek. Jak Ci mam wytłumaczyć to co powtarzam, co pisze w ustawie o stowarzyszeniach.
Ty jako zrzeszony, jesteś też po części uprawnionym. Bo ty i koledzy, tworzycie tą organizację która jest uprawniona. Opłacacie składki wynikające z członkostwa. Tak więc Ty masz te uprawnienia, bo jesteś członkiem.
Nie będąc członkiem, nie możesz mieć tych uprawnień. I tyle.
I jak nie chce przynależeć, to nikt go nie zmusi....
Ale to Ustawa zapewnia, że każdy kto ma kartę wędkarską może uprawiać APR i Konstytucja też.JK
Ale to Ustawa zapewnia, że każdy kto ma kartę wędkarską może uprawiać APR i Konstytucja też.JK
Zgadza się. I musi posiadacz zezwolenie wydanie przez uprawnionego do rybactwa. A on możne ustalać wysokość opłaty.
Tak więc ustala dla nie zrzeszonych.
Bo zrzeszeniu opłacają składki wynikające z członkostwa.
Artur ale za to samo nie można wymagać różnych opłat i to jest szkopuł.To, że ja należę do PZW. Płacę składki, nawet na zebrania chodzę nie upoważnia PZW do tego żeby ktoś płacił jak za zboże dostając w sumie to samo co ja.
Ustawa mówi " w wysokości przez siebie ustalonej " - ale nie dzieli ludzi na zrzeszonych i nie zrzeszonych. To już samo PZW stosuje ten podział.Inni użytkownicy nie wymagają, żebyś zapisał się do ich stowarzyszenia. Wymagają jedynie karty wędkarskiej a zezwolenie kosztuje tyle samo dla wszystkich.
JK
Artur ale za to samo nie można wymagać różnych opłat i to jest szkopuł.To, że ja należę do PZW. Płacę składki, nawet na zebrania chodzę nie upoważnia PZW do tego żeby ktoś płacił jak za zboże dostając w sumie to samo co ja.
Ustawa mówi " w wysokości przez siebie ustalonej " - ale nie dzieli ludzi na zrzeszonych i nie zrzeszonych. To już samo PZW stosuje ten podział.Inni użytkownicy nie wymagają, żebyś zapisał się do ich stowarzyszenia. Wymagają jedynie karty wędkarskiej a zezwolenie kosztuje tyle samo dla wszystkich.
JK
Jak by nie było. Czy masz jakiś problem czy co? Bo składki wynikające z członkostwa, a opłata za zezwolenie. To 2 różne rzeczy.
Idź do prawnika, to może on Ci to wytłumaczy. I jak zapłacisz 100 zł, to może szybciej to zrozumiesz/pojmiesz...
Ustawa o rybactwie, to nie ustawa o stowarzyszeniach. Tak więc nie ma tam mowy o stowarzyszeniach. A o uprawnionych, którymi też mogą być stowarzyszenia jako podmiot gospodarczy (prowadzący działalność gospodarczą).
No chyba że ty chcesz ustawę w której będą zawarte wszystkie ustawy. To wtedy zwróć się do parlamentu, by taką Ci skonstruowali.
Jak widzę argumenty się skończyły ?Jak trzeba będzie to się zrobi z tym porządek. Co zrobisz jak w kole zostanie tylko zarząd bo reszta tylko opłaci zezwolenie ?Tylko te niskie opłaty trzymają wędkarzy przy PZW.
Dodam, że żeby prowadzić jakąś szkółkę dla młodzieży i dzieci wcale nie trzeba należeć do PZW czy innego stowarzyszenia.
JK
Jak widzę argumenty się skończyły ?Jak trzeba będzie to się zrobi z tym porządek. Co zrobisz jak w kole zostanie tylko zarząd bo reszta tylko opłaci zezwolenie ?Tylko te niskie opłaty trzymają wędkarzy przy PZW.
Dodam, że żeby prowadzić jakąś szkółkę dla młodzieży i dzieci wcale nie trzeba należeć do PZW czy innego stowarzyszenia.
JK
Jakie argumenty? No chyba że mówisz o ustawach.
Sory ale ja dla Ciebie nie będę tworzył nowych...
Co do szkółki wiem że nie trzeba należeć ;-)
Jak też wiem że tylko to że tak taniej, większość się zapisała do PZW. A czasami nawet nie wiedzą że jest opcja jako nie zrzeszony. Nie znają swoich praw itd.
Jakie argumenty? No chyba że mówisz o ustawach. Sory ale ja dla Ciebie nie będę tworzył nowych... Co do szkółki wiem że nie trzeba należeć ;-)
Jak też wiem że tylko to że tak taniej, większość się zapisała do PZW. A czasami nawet nie wiedzą że jest opcja jako nie zrzeszony. Nie znają swoich praw itd.
Nie trzeba tworzyć nowych - wystarczy przestrzegać tego co jest.Zapewniam Cię, że wiedzą o opcji niezrzeszony ale kasa robi swoje.JK