Czas abym i ja jako założyciel wątku się wypowiedział.
Rybę na wigilię łowię z lodu. Idę do zamrażarki podnoszę "klapu" i tam w lodzie zawsze coś złowię. Ja wędkarz kupować rybę na wigilię ? Chyba by mi Stwórca za karę wszystkie wędki połamał (i to na moim łbie).
Wypowiadaj się Krzysztof wypowiadaj...bo nie wróżę temu wątkowi "długiego życia"...:)))
Thunderku spoko mam 2 zamrażalniki z głodu nie padnę...:)))
Pozdrawiam chłopaki...:) spadam do pracy...a jutro z rana nad wodę uzupełnić rybny "kanban"...:)))
Czas abym i ja jako założyciel wątku się wypowiedział.
Rybę na wigilię łowię z lodu. Idę do zamrażarki podnoszę "klapu" i tam w lodzie zawsze coś złowię. Ja wędkarz kupować rybę na wigilię ? Chyba by mi Stwórca za karę wszystkie wędki połamał (i to na moim łbie).
Ha widzisz! A ZanderHunter jak ma gorszy sezon i w zamrażarce nic nie ma to ze wstydu do sklepu nie pójdzie tylko zamrażalnik zje na wigilię:):):)
To jest dopiero prawdziwy wędkarz i ma Honor! :)
Mam nadzieje że ten zamrażalnik przynajmniej rybą śmierdzi.:)
Czas abym i ja jako założyciel wątku się wypowiedział.
Rybę na wigilię łowię z lodu. Idę do zamrażarki podnoszę "klapu" i tam w lodzie zawsze coś złowię. Ja wędkarz kupować rybę na wigilię ? Chyba by mi Stwórca za karę wszystkie wędki połamał (i to na moim łbie).
Ha widzisz! A ZanderHunter jak ma gorszy sezon i w zamrażarce nic nie ma to ze wstydu do sklepu nie pójdzie tylko zamrażalnik zje na wigilię:):):)
To jest dopiero prawdziwy wędkarz i ma Honor! :)
Mam nadzieje że ten zamrażalnik przynajmniej rybą śmierdzi.:)
Krzysiu mam 2 i rybą śmierdzą oby dwa...:) jeden morską drugi słodkowodną...:)))
Andrzeju wątek idzie w bardzo dobrym kierunku. Przyznawać mi się tu ile kto ma w zamrażarce a nie bajki snuć. jak tak dalej pójdzie to założę drugi wątek gdzie będziemy wklejać zdjęcia zawartości zamrażarek i oceniać kto ma więcej. :)
Żeby ułatwić życie kilku osobom udzielę tutaj pewnej rady.
Otóż kupując ryby mrożone "we smarketach", te z sadu, wiele osób psioczy, że płaci za wodę, a nie za rybę. Osoby te szukają zawsze tuszek z jak najmniejszą ilością lodu w opakowaniu lub na tuszce luzem. A to jest poważny błąd. Woda jest niezbędna dla utrzymania świeżości ryb mrożonych. Ilość takiego lodu powinna się zawierać w około 10-20 % wagi. Lód bowiem zabezpiecza mięso przed tzw osuszką chłodniczą, która bardzo ujemnie wpływa na jakość mięsa i jego smak. Ryby zaś kupowane luzem, te zamrożone, nie powinny wydzielać prawie żadnego zapachu. Jeśli zapach jest zbyt intensywny, albo jest dziwny, to ryby takiej nie radzę kupować. Zapach może być, ale ledwie wyczuwalny.
Ryba zaś tzw z lodu, leżąca na wystawce, powinna być kupowana wraz z głową. Nie może ona być wyschnięta ( ma być wilgotna w dotyku). Oczy mają być czyste, nie mętne, a skrzela krwisto czerwone, a nie fioletowe lub sine. Płetwy mają być nieposklejane. Pociągając płetwę palcami ma się ona ładnie rozłożyć.
Ryby żywe kupujemy zwracając uwagę na ubarwienie, ruchliwość, brak ran i otarć. Kto wie jak powinna wyglądać ryba, ten nie będzie miał problemów z wyborem.
Andrzeju wątek idzie w bardzo dobrym kierunku. Przyznawać mi się tu ile kto ma w zamrażarce a nie bajki snuć. jak tak dalej pójdzie to założę drugi wątek gdzie będziemy wklejać zdjęcia zawartości zamrażarek i oceniać kto ma więcej. :)
Oczywiście, że rybka własnoręcznie złowiona smakuje lepiej, niektórym może się nie poszczęściło w sezonie, lub teściowa wszystko zjadła, wiec są zmuszeni kupić. Ryby są bardzo zdrowe, powinniśmy jeść jak najczęściej, nie tylko od święta.
Ryba złowiona własnoręcznie w większości będzie smaczniejsza bo świeża,tylko niekoniecznie,gdyż trzeba zwrócić uwagę na okres i wodę gdzie ją złowimy.Czysta natleniona woda o charakterze górskim daje lepszą jakość ryb niż środkowa Wisła. Temat rzeka.
.....Tomek nie musisz pisać ile zabierasz, to Twoja sprawa. zastanów się jaki widok bezcenny by był jakbyś podał własnoręcznie ubitą od obucha golonkę. upolowaną kaczkę, czy inne zwierze.:)) chciałbym uświadomić, niektórym że w dzisiejszych czasach mężczyzna nie musi polować, żeby być mężczyzną. wystarczy, że zarabia na rodzinę na jej utrzymanie itd. a na ryby, nie po ryby chodzi dla przyjemności łowienia, relaksu itd.. nie trzeba zabijać, żeby wykarmić rodzinę. nie te czasy. nikomu nic nie bronię, ale to kiedyś się polowało, zbierało chrust na palenisko, żyło w szałasach, jeździło na koniu itd.. dziś jak żona nie wierzy, że ktoś był na rybach, a ktoś się boi, że dostanie szmatą po głowi to wystarczy zrobić zdjęcie i rybkę do wody wypuścić.:)).....
Totalna bzdura kolego. W dzisiejszych czasach wielu mężczyzn "niewieścieje" właśnie dlatego, że tłumią lub pozwalają na tłumienie swojego podstawowego instynktu. Zarabianie pieniędzy jest tylko marną namiastką częściowo zastępującą polowanie i dającą jakąś tam satysfakcję, ale nic nie zastąpi nam całego rytuału związanego z przygotowaniem do łowów i ostatecznie samego polowania.
W tym wszystkim mało istotne jest czy zdobycz "uwalisz" i przyniesiesz do domu, czy ją wypuścisz. Najważniejże, żeby umieć upolować. Brak spełnienia rodzi frustracje i grozi wypaczeniami psychiki, zahamowaniem rozwoju itp.. Już masz przypadki takich ludzi na forach krzyczących na innych: mięsiarz. Robią to z głodu sukcesów i spełnienia.
Lepiej zawczasu zadbać o swoją kondycję psychiczną i zapolować.. z dobrym skutkiem oczywiście. :)
Podsumowując - MUSIMY POLOWAĆ
Takie jest moje zdanie.
A na święta ryby upolowane, ukatrupione i wyfiletowane własnoręcznie.
Dobranoc.
Czyli oprocz wedkarzy i mysliwych mamy samych zniewiescialych mezczyzn ?. Bo tak nalezaloby to zrozumiec. W Polsce lowi i poluje jakies 1200000 (nie potrafie powiedziec dokladnie ilu bo nie wiem jaka jest skala myslistwa). Mezczyzn zdolnych do tych czynnosci przypuszczam duzo wiecej. Nawet doliczajac klusownikow to i tak tych zniwiescialych jest przerazajaca ilosc. Gdzie ja zyje. ?
To ja też dorzucę dwa linki do filmików o treści edukacyjnej, pierwszy o zabarwieniu humorystycznym, drugi już
konkretny, chociaż ten Zenek rozrabiaka mnie rozwalił. :)
Nawiązując do wątku zauważyłem na stronie Okręgu że składki na rok 2014 są podniesione czyli będę mógł wziąć jeszcze więcej ryb bo PZW lepiej i więcej zarybi. :)))
Nawiązując do wątku zauważyłem na stronie Okręgu że składki na rok 2014 są podniesione czyli będę mógł wziąć jeszcze więcej ryb bo PZW lepiej i więcej zarybi. :)))
Nawiązując do wątku zauważyłem na stronie Okręgu że składki na rok 2014 są podniesione czyli będę mógł wziąć jeszcze więcej ryb bo PZW lepiej i więcej zarybi. :))) No i członkowskie też wzrosło, nawet można powiedzieć że % więcej...
Jeśli chodzi o świąteczne karpie to ja mam czyste sumienie, od wielu lat na święta mam ryby złowione przez siebie. link ten dotyczy tych którzy te karpie kupują i tym samym nakręcają sprzedawców i hodowców do takich działań. Wiadomo dla kasy omija się wszelkie zasady.
jedna z rad dla tych którzy nie wiedzą jak być mężczyzną i myślą, że zabijanie zmieni ich w prawdziwych facetów.:) szkoda Zenka.
Wymyśl coś trudniejszego.. takie zagadnienia opanowałem na wyższym poziomie niż wędkarstwo i do tego dawno temu. Dawaj wyżej poprzeczkę, trzeba się rozwijać.
jedna z rad dla tych którzy nie wiedzą jak być mężczyzną i myślą, że zabijanie zmieni ich w prawdziwych facetów.:) szkoda Zenka.
Wymyśl coś trudniejszego.. takie zagadnienia opanowałem na wyższym poziomie niż wędkarstwo i do tego dawno temu. Dawaj wyżej poprzeczkę, trzeba się rozwijać.
Choinka kozacka. :) Taka by mogła cały rok stać w domu.. no i oczywiście powinna to być odmiana "szybkoodrastająca". ;)
U mnie trening przed świętami. Pod nóż poszedł karp 2,3kg ale bez wycinania ości. Stwierdziłem, że nie ma się co wysilać z filetowaniem.. tyle to sobie podłubię w ościach.
Od kąd mam własną rodzinkę to karpika u nas nie ma na wigilie . Łowie szczupaczka , a przynajmniej mam wymówkę kiedy idę przed świętami na ryby:) O wiele smaczniejsza rybka
Od kąd mam własną rodzinkę to karpika u nas nie ma na wigilie . Łowie szczupaczka , a przynajmniej mam wymówkę kiedy idę przed świętami na ryby:) O wiele smaczniejsza rybka
Prawdziwą staropolską świąteczną rybą jest śledź. I jego kupuje w sklepie. Bo za daleko nad morze. Ale, jak kolega, na święta też podaję szczupaka (zazwyczaj galantyna), lub inne nasze rybki po grecku.
łowić, a jeśli chodzi o karpie to złowić dla siostry, brata, ciotki wujka i trzech sąsiadów z każdej strony :)
Zapomniałem to dodać. :)
Jeśli chodzi o karpie to tylko i wyłącznie kupić, bo to przecież szkodnik :), który z reguły nie rozmnaża się w naszych wodach. Chcąc je łowić, to trzeba nimi zarybiac, a więc C&R. Pozdrole i wesołych świąt :).
W Święta to się jada pstrąga ,sandacza i matiasy słone do ziemniaczków w mundurkach. No takiej choinki jak Krzysiek to nie mam ale chętnie bym się tez przytulił.
Czas abym i ja jako założyciel wątku się wypowiedział.
Rybę na wigilię łowię z lodu. Idę do zamrażarki podnoszę "klapu" i tam w lodzie zawsze coś złowię. Ja wędkarz kupować rybę na wigilię ? Chyba by mi Stwórca za karę wszystkie wędki połamał (i to na moim łbie).
Wypowiadaj się Krzysztof wypowiadaj...bo nie wróżę temu wątkowi "długiego życia"...:)))
Thunderku spoko mam 2 zamrażalniki z głodu nie padnę...:)))
Pozdrawiam chłopaki...:) spadam do pracy...a jutro z rana nad wodę uzupełnić rybny "kanban"...:)))
P:)
Czas abym i ja jako założyciel wątku się wypowiedział.
Rybę na wigilię łowię z lodu. Idę do zamrażarki podnoszę "klapu" i tam w lodzie zawsze coś złowię. Ja wędkarz kupować rybę na wigilię ? Chyba by mi Stwórca za karę wszystkie wędki połamał (i to na moim łbie).
Ha widzisz! A ZanderHunter jak ma gorszy sezon i w zamrażarce nic nie ma to ze wstydu do sklepu nie pójdzie tylko zamrażalnik zje na wigilię:):):)
To jest dopiero prawdziwy wędkarz i ma Honor! :)
Mam nadzieje że ten zamrażalnik przynajmniej rybą śmierdzi.:)
Czas abym i ja jako założyciel wątku się wypowiedział.
Rybę na wigilię łowię z lodu. Idę do zamrażarki podnoszę "klapu" i tam w lodzie zawsze coś złowię. Ja wędkarz kupować rybę na wigilię ? Chyba by mi Stwórca za karę wszystkie wędki połamał (i to na moim łbie).
Ha widzisz! A ZanderHunter jak ma gorszy sezon i w zamrażarce nic nie ma to ze wstydu do sklepu nie pójdzie tylko zamrażalnik zje na wigilię:):):)
To jest dopiero prawdziwy wędkarz i ma Honor! :)
Mam nadzieje że ten zamrażalnik przynajmniej rybą śmierdzi.:)
Krzysiu mam 2 i rybą śmierdzą oby dwa...:) jeden morską drugi słodkowodną...:)))
P:)
Andrzeju wątek idzie w bardzo dobrym kierunku. Przyznawać mi się tu ile kto ma w zamrażarce a nie bajki snuć. jak tak dalej pójdzie to założę drugi wątek gdzie będziemy wklejać zdjęcia zawartości zamrażarek i oceniać kto ma więcej. :)
Żeby ułatwić życie kilku osobom udzielę tutaj pewnej rady.
Otóż kupując ryby mrożone "we smarketach", te z sadu, wiele osób psioczy, że płaci za wodę, a nie za rybę. Osoby te szukają zawsze tuszek z jak najmniejszą ilością lodu w opakowaniu lub na tuszce luzem. A to jest poważny błąd. Woda jest niezbędna dla utrzymania świeżości ryb mrożonych. Ilość takiego lodu powinna się zawierać w około 10-20 % wagi. Lód bowiem zabezpiecza mięso przed tzw osuszką chłodniczą, która bardzo ujemnie wpływa na jakość mięsa i jego smak. Ryby zaś kupowane luzem, te zamrożone, nie powinny wydzielać prawie żadnego zapachu. Jeśli zapach jest zbyt intensywny, albo jest dziwny, to ryby takiej nie radzę kupować. Zapach może być, ale ledwie wyczuwalny.
Ryba zaś tzw z lodu, leżąca na wystawce, powinna być kupowana wraz z głową. Nie może ona być wyschnięta ( ma być wilgotna w dotyku). Oczy mają być czyste, nie mętne, a skrzela krwisto czerwone, a nie fioletowe lub sine. Płetwy mają być nieposklejane. Pociągając płetwę palcami ma się ona ładnie rozłożyć.
Ryby żywe kupujemy zwracając uwagę na ubarwienie, ruchliwość, brak ran i otarć. Kto wie jak powinna wyglądać ryba, ten nie będzie miał problemów z wyborem.
Smacznego.
Takie pytanie do "zamrażaczy"... Panowie i Panie, jak długo trzymacie ryby w zamrażarce?
Do wyczerpania zapasów...:)
Chciałem jeszcze coś napisać, ale tak mnie tym rozwaliłeś, że zamilknę he he he :)
Andrzeju wątek idzie w bardzo dobrym kierunku. Przyznawać mi się tu ile kto ma w zamrażarce a nie bajki snuć. jak tak dalej pójdzie to założę drugi wątek gdzie będziemy wklejać zdjęcia zawartości zamrażarek i oceniać kto ma więcej. :)
nie mogę się doczekać:)
Osoby które przeżyły traumę w dzieciństwie dławiąc się ością, uprzejmie proszę o nie zabieranie głosu.:)
Osoby które przeżyły traumę w dzieciństwie dławiąc się ością, uprzejmie proszę o nie zabieranie głosu.:)
przykro mi:) ale dasz radę:) głowa do góry:)
Oczywiście, że rybka własnoręcznie złowiona smakuje lepiej, niektórym może się nie poszczęściło w sezonie, lub teściowa wszystko zjadła, wiec są zmuszeni kupić. Ryby są bardzo zdrowe, powinniśmy jeść jak najczęściej, nie tylko od święta.
Ryba złowiona własnoręcznie w większości będzie smaczniejsza bo świeża,tylko niekoniecznie,gdyż trzeba zwrócić uwagę na okres i wodę gdzie ją złowimy.Czysta natleniona woda o charakterze górskim daje lepszą jakość ryb niż środkowa Wisła.
Temat rzeka.
Mówcie chopy co najlepiej zrobić bo już nie wiem ? Chyba se Omega3 kupie, tak będzie najzdrowiej :)))
Musisz sam wyhodować rybkę,dobrze ją karmić i upichcić jak będzie jak najświeższa. ;)))
.....Tomek nie musisz pisać ile zabierasz, to Twoja sprawa. zastanów się jaki widok bezcenny by był jakbyś podał własnoręcznie ubitą od obucha golonkę. upolowaną kaczkę, czy inne zwierze.:)) chciałbym uświadomić, niektórym że w dzisiejszych czasach mężczyzna nie musi polować, żeby być mężczyzną. wystarczy, że zarabia na rodzinę na jej utrzymanie itd. a na ryby, nie po ryby chodzi dla przyjemności łowienia, relaksu itd.. nie trzeba zabijać, żeby wykarmić rodzinę. nie te czasy. nikomu nic nie bronię, ale to kiedyś się polowało, zbierało chrust na palenisko, żyło w szałasach, jeździło na koniu itd.. dziś jak żona nie wierzy, że ktoś był na rybach, a ktoś się boi, że dostanie szmatą po głowi to wystarczy zrobić zdjęcie i rybkę do wody wypuścić.:)).....
Totalna bzdura kolego. W dzisiejszych czasach wielu mężczyzn "niewieścieje" właśnie dlatego, że tłumią lub pozwalają na tłumienie swojego podstawowego instynktu. Zarabianie pieniędzy jest tylko marną namiastką częściowo zastępującą polowanie i dającą jakąś tam satysfakcję, ale nic nie zastąpi nam całego rytuału związanego z przygotowaniem do łowów i ostatecznie samego polowania.
W tym wszystkim mało istotne jest czy zdobycz "uwalisz" i przyniesiesz do domu, czy ją wypuścisz. Najważniejże, żeby umieć upolować. Brak spełnienia rodzi frustracje i grozi wypaczeniami psychiki, zahamowaniem rozwoju itp.. Już masz przypadki takich ludzi na forach krzyczących na innych: mięsiarz. Robią to z głodu sukcesów i spełnienia.
Lepiej zawczasu zadbać o swoją kondycję psychiczną i zapolować.. z dobrym skutkiem oczywiście. :)
Podsumowując - MUSIMY POLOWAĆ
Takie jest moje zdanie.
A na święta ryby upolowane, ukatrupione i wyfiletowane własnoręcznie.
Dobranoc.
Czyli oprocz wedkarzy i mysliwych mamy samych zniewiescialych mezczyzn ?. Bo tak nalezaloby to zrozumiec. W Polsce lowi i poluje jakies 1200000 (nie potrafie powiedziec dokladnie ilu bo nie wiem jaka jest skala myslistwa). Mezczyzn zdolnych do tych czynnosci przypuszczam duzo wiecej. Nawet doliczajac klusownikow to i tak tych zniwiescialych jest przerazajaca ilosc. Gdzie ja zyje. ?
To nie wilk (wędkarz) to "mięsiarz" ja tam schabowego widziałem.
:)))
Widzę ze temat się troszkę wyczerpał...
To dam lekturę do poczytania, a związana jest z rybka i świętami;
http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/726467,karp-pozarl-nam-sledzia-na-bezrybiu-w-swieta,id,t.html?cookie=1
"Oto krótka historia wigilijnej ryby na śląskim stole"
http://www.youtube.com/watch?v=9diHwYOEM2A
http://www.youtube.com/watch?v=g21feq2T8Rk
To ja też dorzucę dwa linki do filmików o treści edukacyjnej, pierwszy o zabarwieniu humorystycznym, drugi już konkretny, chociaż ten Zenek rozrabiaka mnie rozwalił. :)
Nawiązując do wątku zauważyłem na stronie Okręgu że składki na rok 2014 są podniesione czyli będę mógł wziąć jeszcze więcej ryb bo PZW lepiej i więcej zarybi. :)))
Nawiązując do wątku zauważyłem na stronie Okręgu że składki na rok 2014 są podniesione czyli będę mógł wziąć jeszcze więcej ryb bo PZW lepiej i więcej zarybi. :)))
;)))
Nawiązując do wątku zauważyłem na stronie Okręgu że składki na rok 2014 są podniesione czyli będę mógł wziąć jeszcze więcej ryb bo PZW lepiej i więcej zarybi. :)))
No i członkowskie też wzrosło, nawet można powiedzieć że % więcej...
http://www.youtube.com/watch?v=tW430Zbn83U#t=555
Ryba na Święta ---oczywiście , że złowiona nie może być inaczej .
ps.i na pewno nie karpik.
http://www.youtube.com/watch?v=tW430Zbn83U#t=555
Jeśli chodzi o świąteczne karpie to ja mam czyste sumienie, od wielu lat na święta mam ryby złowione przez siebie. link ten dotyczy tych którzy te karpie kupują i tym samym nakręcają sprzedawców i hodowców do takich działań. Wiadomo dla kasy omija się wszelkie zasady.
jedna z rad dla tych którzy nie wiedzą jak być mężczyzną i myślą, że zabijanie zmieni ich w prawdziwych facetów.:) szkoda Zenka.
jedna z rad dla tych którzy nie wiedzą jak być mężczyzną i myślą, że zabijanie zmieni ich w prawdziwych facetów.:) szkoda Zenka.
Wymyśl coś trudniejszego.. takie zagadnienia opanowałem na wyższym poziomie niż wędkarstwo i do tego dawno temu.
Dawaj wyżej poprzeczkę, trzeba się rozwijać.
jedna z rad dla tych którzy nie wiedzą jak być mężczyzną i myślą, że zabijanie zmieni ich w prawdziwych facetów.:) szkoda Zenka.
Wymyśl coś trudniejszego.. takie zagadnienia opanowałem na wyższym poziomie niż wędkarstwo i do tego dawno temu.
Dawaj wyżej poprzeczkę, trzeba się rozwijać.
Irek to dobrze, bo już się martwiłem:)))
myślałem, że to koniec Twoich możliwości;)) z tego wynika, że poprzestajesz na perfumach.;))
W święta nie tylko ryby przepadną :)
W święta nie tylko ryby przepadną :)
myślałem że prezenty kładzie się pod choinkę?:)
Pod tą choinkę nie trzeba prezentu, wystarczy się do niej przytulić.:)
Pod tą choinkę nie trzeba prezentu, wystarczy się do niej przytulić.:)
z Tobą nie da się polemizować. argumenty nie do obalenia!;)
Chętnie się przyłącze Krzysiu.
Wystarczy dla nas dwóch a nawet możemy złożyć większą ekipę.:)
:)))
Choinka kozacka. :) Taka by mogła cały rok stać w domu.. no i oczywiście powinna to być odmiana "szybkoodrastająca". ;)
U mnie trening przed świętami. Pod nóż poszedł karp 2,3kg ale bez wycinania ości. Stwierdziłem, że nie ma się co wysilać z filetowaniem.. tyle to sobie podłubię w ościach.
Ryba kupiona.
No i zrobiło się jpeg i nie chce wejść.
Ja byłem kilka godzin nad rzeką miałem całą furę zaproszeń na wigilię ale żadna godna ryba nie przyjęła zaproszenia. Do świąt jeszcze czas dam radę.:)
:)))
O tej porze roku tylko metoda na szarpaka
W święta nie tylko ryby przepadną :)
tą fotkę powinienem wstawić do wątku moje marzenie pod choinkę hehe
O tej porze roku tylko metoda na szarpaka
O czym Ty piszesz ? Zimą w nocy w śniegu się łowiło a dziś ? Pogoda jak marzenie na ryby.
Od kąd mam własną rodzinkę to karpika u nas nie ma na wigilie .
Łowie szczupaczka , a przynajmniej mam wymówkę kiedy idę przed świętami na ryby:)
O wiele smaczniejsza rybka
Od kąd mam własną rodzinkę to karpika u nas nie ma na wigilie .
Łowie szczupaczka , a przynajmniej mam wymówkę kiedy idę przed świętami na ryby:)
O wiele smaczniejsza rybka
Prawdziwą staropolską świąteczną rybą jest śledź. I jego kupuje w sklepie. Bo za daleko nad morze.
Ale, jak kolega, na święta też podaję szczupaka (zazwyczaj galantyna), lub inne nasze rybki po grecku.
Proponuję zrobić to jak prawdziwy wędkarz. :)
Jasne, że złowić! A jak się nie złowi, to kupić.
łowić, a jeśli chodzi o karpie to złowić dla siostry, brata, ciotki wujka i trzech sąsiadów z każdej strony :)
łowić, a jeśli chodzi o karpie to złowić dla siostry, brata, ciotki wujka i trzech sąsiadów z każdej strony :)
Zapomniałem to dodać. :)
łowić, a jeśli chodzi o karpie to złowić dla siostry, brata, ciotki wujka i trzech sąsiadów z każdej strony :)
Zapomniałem to dodać. :)
Jeśli chodzi o karpie to tylko i wyłącznie kupić, bo to przecież szkodnik :), który z reguły nie rozmnaża się w naszych wodach. Chcąc je łowić, to trzeba nimi zarybiac, a więc C&R. Pozdrole i wesołych świąt :).
W Święta to się jada pstrąga ,sandacza i matiasy słone do ziemniaczków w mundurkach.
No takiej choinki jak Krzysiek to nie mam ale chętnie bym się tez przytulił.
matiasy słone do ziemniaczków w mundurkach.
trafiłes w mój gust