W związku z nastaniem nowego roku 2014r. oraz po podjęciu wspólnej decyzji z kolegami\moderatorami Zbyszkiem oraz Tomkiem Naszej Grupy "Sandacz na spinning.Metody łowienia sandaczy na spinning"...stary wątek pt."Jesienne rzeczne sandacze" zostanie zablokowany będzie go można oczywiście podejrzeć...:)
.....Zakładam świeży wątek dotyczący rzecznych połowów sandaczy a więc dzielcie się w nim swoimi przeżyciami z nad wody oraz ciekawymi spostrzeżeniami z innymi...:) Sukcesów życzę w nowym nadchodzącym sezonie a każdemu sandacza na 1 metr...:)
Gratuluję rozsądnego podejścia do sprawy,kto jest oszołomem i tak będzie zabierał ryby w okresie ochronnym,ponad limit,nie wymiary i niestety cieknące ikrą. Pozdrawiam
tzn.,że co na wędkę nie wolno - bo tak zrozumiałem "Twój" wpis?
Jak najbardziej na wędkę możesz kolego łowić tak samo na wodach spółdzielni "Regalica" jak i "SUM" w
ubiegłym sezonie na wodach morskich bodajże było można łowić sandacza
do 15.04.2013r...dużo ludzi łapało je w celach zarobkowych...a czy warto
kłuć celowo sandacze w tym okresie oto jest pytanie?...wybór należy do
Ciebie... ja w każdym bądz razie bastuję do czerwca z celowym ich
"kłuciem"...dam im odpocząć a pózniej się ostro za nie zabiorę...:)
P:)
Od tego miejsca moja odpowiedz z wątku jesienne rzeczne sandacze 2013-marecki27-1979
Masz
rację tyle że na pzw jak trafiłem sandacza w pażdzierniku czy też
szczupaka to oba miały ikrę i co mam nie łapać? Zaznaczam łapać nie
zabierać? Na około 30 szczupłych złowionych w 2013 roku wziąłem
zero,sandaczy 50 około wziąłem 4 ,niestety jeden był z mleczem. Ja
łapię dalej sandacza na sum i regalica,głównie sum,idąc dalej okoń w
listopadzie na kanale warta też miał ikrę-nie zabieram ... Wiem,
wiem zaraz znajdzie się ktoś kto powie ze jestem mięsiarzem,a ja mu
odpowiem . W zeszłym roku wziąłem mniej niż 10 ryb ze wszystkich które
złapałem. Zresztą od kilku lat powtarzam że powinien być całkowity
zakaz zabierania szczupaka i sandacza tak na 2-3 lata,a okoń powinien
mieć też górny wymiar ochronny,wszędzie a nie w niektórych tylko
okręgach.. To ze opłaca się wypuszczać ryby najbardziej widać po boleniu
,przynajmniej w Szczecinie.Zresztą my tu w Szczecinie mamy farta bo
niemiaszki ogromne ilości zanderka, esoxa i okonia wpuszczają do Odry i
Zalewu,gdyby nie to ,z pewnością ryby dawno już by nie było.
Wiesz
na Wolgast w Niemczech jeśli złapiesz szczupaka 100cm i więcej musisz
go zabrać? Jak tego nie zrobisz to masz kilka tysi euro kary. U nas nie
do pomyślenia..
Broń boże nie zamierzam Ciebie ani też nikogo
obrażać,nie mam nic przeciwko temu aby ktoś zabierał rybki,jeśli robi to
zgodnie z limitami,wymiarami..
Sandacza w tym roku2014 nie
trafiłem ale tez za nim nie latałem.Dzisiejsze okonie z Trzebież
brzuszki miały pękate,te największe oczywiście. Andrzejku myślę ,że gdzie indziej jest większy problem,wejdź na stronę towarzystw przyjaciół rzeki iny i gowiennicy.
Tam
na forum każdy prawie kto złowi troć to ją zabiera ,często ci sami
ludzie którzy jej pilnują ,sprzątają, zbieraja składki... ! 1stycznia
znowu był noworoczny konkurs na największą troć,na 9 czy 8 złwoionych
tylko jedna trafiła do wody.Zresztą na tamtejszym forum jest ponad 200
stron o inie,kurde jak niewiele ryb trafia z powrotem do wody,myślę o
szlachetnych... To jest dopiero bomba! Ile mamy sandacza w naszych
wodach,szczupaka a ile troci? Co do okonia,kurde w tamtym roku od
listopada do stycznia miałem ponad 50 okoni 30kilka cm,w tym roku mam
jednego... Może to ciepła zima,może..Przyjedź zobacz jak w Podjuchach
siatki stoja koło starorzecza na tzw.zatoka brynecka,to samo na kanale
parnica,na dąbskim przy wlocie do odry... Mógłbym przykładów podać
więcej... Ale to ja jestem zły bo łapię sandacza w styczniu? Nie wydaje mi się. Zresztą nie tylko ja tak myślę. Łapanie
w celach zarobkowych jest wszędzie,Szczecin,Wolin,Gryfino,Kamień
Pomorski,Dziwnów,Kołobrzeg.To są miejsca o których ja wiem,a ile takich
jest o których nie wiem.. Wracając do Iny,byłem 1szego za trotką koło
Poczernina,byłem o 7 rano po ciemku.Mnóstwo wydeptanych miejsc? Co ktoś
był popatrzeć? Nie sądzę,już w listopadzie grudni troć łapali,mało tego
pudełko znalazłem po czerwonych robakach na wodzie górskiej-no
comments. Szlag mnie trafia,czy kiedyś będzie normalnie? Mam nadzieję. Pozdrawiam Cię ,jeżeli kogoś uraziłem to z góry przepraszam.... Sukcesów życzę...
tzn.,że co na wędkę nie wolno - bo tak zrozumiałem "Twój" wpis?
Jak najbardziej na wędkę możesz kolego łowić tak samo na wodach spółdzielni "Regalica" jak i "SUM" w
ubiegłym sezonie na wodach morskich bodajże było można łowić sandacza
do 15.04.2013r...dużo ludzi łapało je w celach zarobkowych...a czy warto
kłuć celowo sandacze w tym okresie oto jest pytanie?...wybór należy do
Ciebie... ja w każdym bądz razie bastuję do czerwca z celowym ich
"kłuciem"...dam im odpocząć a pózniej się ostro za nie zabiorę...:)
P:)
Od tego miejsca moja odpowiedz z wątku jesienne rzeczne sandacze 2013-marecki27-1979
Masz
rację tyle że na pzw jak trafiłem sandacza w pażdzierniku czy też
szczupaka to oba miały ikrę i co mam nie łapać? Zaznaczam łapać nie
zabierać? Na około 30 szczupłych złowionych w 2013 roku wziąłem
zero,sandaczy 50 około wziąłem 4 ,niestety jeden był z mleczem. Ja
łapię dalej sandacza na sum i regalica,głównie sum,idąc dalej okoń w
listopadzie na kanale warta też miał ikrę-nie zabieram ... Wiem,
wiem zaraz znajdzie się ktoś kto powie ze jestem mięsiarzem,a ja mu
odpowiem . W zeszłym roku wziąłem mniej niż 10 ryb ze wszystkich które
złapałem. Zresztą od kilku lat powtarzam że powinien być całkowity
zakaz zabierania szczupaka i sandacza tak na 2-3 lata,a okoń powinien
mieć też górny wymiar ochronny,wszędzie a nie w niektórych tylko
okręgach.. To ze opłaca się wypuszczać ryby najbardziej widać po boleniu
,przynajmniej w Szczecinie.Zresztą my tu w Szczecinie mamy farta bo
niemiaszki ogromne ilości zanderka, esoxa i okonia wpuszczają do Odry i
Zalewu,gdyby nie to ,z pewnością ryby dawno już by nie było.
Wiesz
na Wolgast w Niemczech jeśli złapiesz szczupaka 100cm i więcej musisz
go zabrać? Jak tego nie zrobisz to masz kilka tysi euro kary. U nas nie
do pomyślenia..
Broń boże nie zamierzam Ciebie ani też nikogo
obrażać,nie mam nic przeciwko temu aby ktoś zabierał rybki,jeśli robi to
zgodnie z limitami,wymiarami..
Sandacza w tym roku2014 nie
trafiłem ale tez za nim nie latałem.Dzisiejsze okonie z Trzebież
brzuszki miały pękate,te największe oczywiście. Andrzejku myślę ,że gdzie indziej jest większy problem,wejdź na stronę towarzystw przyjaciół rzeki iny i gowiennicy.
Tam
na forum każdy prawie kto złowi troć to ją zabiera ,często ci sami
ludzie którzy jej pilnują ,sprzątają, zbieraja składki... ! 1stycznia
znowu był noworoczny konkurs na największą troć,na 9 czy 8 złwoionych
tylko jedna trafiła do wody.Zresztą na tamtejszym forum jest ponad 200
stron o inie,kurde jak niewiele ryb trafia z powrotem do wody,myślę o
szlachetnych... To jest dopiero bomba! Ile mamy sandacza w naszych
wodach,szczupaka a ile troci? Co do okonia,kurde w tamtym roku od
listopada do stycznia miałem ponad 50 okoni 30kilka cm,w tym roku mam
jednego... Może to ciepła zima,może..Przyjedź zobacz jak w Podjuchach
siatki stoja koło starorzecza na tzw.zatoka brynecka,to samo na kanale
parnica,na dąbskim przy wlocie do odry... Mógłbym przykładów podać
więcej... Ale to ja jestem zły bo łapię sandacza w styczniu? Nie wydaje mi się. Zresztą nie tylko ja tak myślę. Łapanie
w celach zarobkowych jest wszędzie,Szczecin,Wolin,Gryfino,Kamień
Pomorski,Dziwnów,Kołobrzeg.To są miejsca o których ja wiem,a ile takich
jest o których nie wiem.. Wracając do Iny,byłem 1szego za trotką koło
Poczernina,byłem o 7 rano po ciemku.Mnóstwo wydeptanych miejsc? Co ktoś
był popatrzeć? Nie sądzę,już w listopadzie grudni troć łapali,mało tego
pudełko znalazłem po czerwonych robakach na wodzie górskiej-no
comments. Szlag mnie trafia,czy kiedyś będzie normalnie? Mam nadzieję. Pozdrawiam Cię ,jeżeli kogoś uraziłem to z góry przepraszam.... Sukcesów życzę...
Problem kłusownictwa a także niby dzierżawców i rybaków panoszących się na wodach istnieje nie od dziś...i nie tylko w zachodniopomorskim podejrzewam że w najbliższym czasie nic się za bardzo nie zmieni...
...po za tym nikt nie napisał że jak złowisz sandacza w styczniu to jesteś zły...a możesz jak najbardziej bo tak mówi regulamin obowiązujący na danej wodzie czytaj ze zrozumieniem...:) napisałem że podjąłem taką decyzję i nie będę ich "kłuł" celowo w okresie od stycznia do końca maja mimo że można a jestem często w Szczecinie tak że miałbym taką możliwość...:) i przypominam że wątek dotyczy nie debaty czy można go łowić w danym okręgu czy nie...lecz dzielenia się relacjami z wypraw...
Ja byłem w sobotę na regal. jeden spad kilka pstryków 6zerwanych gum, ale nie poddaje się dzisiaj arsenał uzupełniony po burtę:)jutro jadę może pierwszy w życiu wymiar się skusi.Aparat przygotowany ale jeszcze trzeba mieć co fotografować.Pozdro catch&realase.
6 stycznia tego roku byłem na bielinku tam wolno lowic do końca lutego miałem 6 bran 3 udało się wyciagnac wszystkie jak jeden rocznik po 62cm i 1 szczupłego 82cm gruba mamuska ok 4 kg rok zaczalem cudownie obym skonczyl jeszcze lepiej dodam ze wszystkie brania miałem na ciemno niebieska gume z brokatem na która do tej pory nie miałem zadnego pstrykniecia i na pewno to nie był przypadek pzdr
6 stycznia tego roku byłem na bielinku tam wolno lowic do końca lutego miałem 6 bran 3 udało się wyciagnac wszystkie jak jeden rocznik po 62cm i 1 szczupłego 82cm gruba mamuska ok 4 kg rok zaczalem cudownie obym skonczyl jeszcze lepiej dodam ze wszystkie brania miałem na ciemno niebieska gume z brokatem na która do tej pory nie miałem zadnego pstrykniecia i na pewno to nie był przypadek pzdr
hej a możesz mi jeszcze napisać jakiej firmy te kopyto i jaki rozmiar szukam złotego środka.W niedzielę łapałem na perłowe kopyto manns 7-8cm i łapały mi sandacze za ogonek ale nie zaciąłem żadnego :( chyba za bardzo rozkojarzony byłem.A twoje brania były mocne?
6 stycznia tego roku byłem na bielinku tam wolno lowic do końca lutego miałem 6 bran 3 udało się wyciagnac wszystkie jak jeden rocznik po 62cm i 1 szczupłego 82cm gruba mamuska ok 4 kg rok zaczalem cudownie obym skonczyl jeszcze lepiej dodam ze wszystkie brania miałem na ciemno niebieska gume z brokatem na która do tej pory nie miałem zadnego pstrykniecia i na pewno to nie był przypadek pzdr
hej a możesz mi jeszcze napisać jakiej firmy te kopyto i jaki rozmiar szukam złotego środka.W niedzielę łapałem na perłowe kopyto manns 7-8cm i łapały mi sandacze za ogonek ale nie zaciąłem żadnego :( chyba za bardzo rozkojarzony byłem.A twoje brania były mocne?
złoty środek to chyba to jak prowadzimy przynętę ;) a tak dla żartu to każdy kolor jest dobry o ile jest to seledyn :)
Oto mój kolos,trafiłem w tym roku 8 szt,żaden nie miał wymiaru.Łowiłem w Szczecinie na wodach SUM. Będą większe,dzisiaj spadł śnieg i się u nas ochłodziło...
hej a możesz mi jeszcze napisać jakiej firmy te kopyto i jaki rozmiar szukam złotego środka.W niedzielę łapałem na perłowe kopyto manns 7-8cm i łapały mi sandacze za ogonek ale nie zaciąłem żadnego :( chyba za bardzo rozkojarzony byłem.A twoje brania były mocne?
Dozbrojka kolego,pełno informacji wszedzie,a jak nie to drop-shot
Oto mój kolos,trafiłem w tym roku 8 szt,żaden nie miał wymiaru.Łowiłem w Szczecinie na wodach SUM. Będą większe,dzisiaj spadł śnieg i się u nas ochłodziło...
Rzeczywiście BYK;-) Kurcze bym takiego chętnie sobie sprawił...do akwarium:-)))
Spokojnie Marku jeszcze połapiesz, masz dużo czasu. Do połowy kwietnia czy się mylę? Byleby woda nie zamarzła czego Ci nie życzę. Ja muszę czekać do czerwca, a już mnie wozi... Ale dam radę, muszę;-)
Ech po śniegu nie ma śladu,plus 6 było dzisiaj. Też byłem dzisiaj 2 godz za sandałem i godz za okoniem ,niestety zero.. Ale to dla mnie żadne zmartwienie,jutro czas z rodziną a w niedzielę kolejny wypad za sandaczem ...
6 stycznia tego roku byłem na bielinku tam wolno lowic do końca lutego miałem 6 bran 3 udało się wyciagnac wszystkie jak jeden rocznik po 62cm i 1 szczupłego 82cm gruba mamuska ok 4 kg rok zaczalem cudownie obym skonczyl jeszcze lepiej dodam ze wszystkie brania miałem na ciemno niebieska gume z brokatem na która do tej pory nie miałem zadnego pstrykniecia i na pewno to nie był przypadek pzdr
6 to był sandaczowy dzień,brat był w szczecinie i trafił 8 szt 40-45 cm,potem już tylko gorzej...
Po trzecim wypadzie nad Wisełkę dwa maluszki, za to były inne przyłowy;-) Generalnie jestem optymistą, niech tylko woda się ustabilizuje i trochę przeczyści.
Piękne smoki kolego! gratulacje! Odra? Ja dzisiaj złowiłem dwa kruciaki na Warciance, plus spinka miarowego plus jedno spaprane branie... Ale znalazłem ciekawe miejscówki z których liczę że tej jesieni jeszcze nie jednego smoka wygarnę:)
Bardzo ładny zanderek.Graty. U mnie wieczorna wyprawa na sandacze skończyła się ok 10 minutową walką z wąsatym. Pierwszy raz w tym roku miałem ponad 70metrowy odjazd ryby i to niezręczne uczucie niemocy :D Po agrafce zostało kawałek prostego drutu a na plecionce 1,5m śluzu :)
Następnym razem się uda pokonać wąsacza kolego:) u mnie w sobotę dwa, a w niedziele jeden smoczek, ale niestety kruciaki...+W sobotę jedna spinka, na pewno miarowego...Chyba jeszcze trochę za wcześnie na te większe...przynajmniej w słoneczne dni;)
No i stało się... brały.;) ! raz w tym roku mogłem nacieszyć się zabawą z sandaczami. Rzeka Bug . z kolegą mieliśmy po ok 20-25 pobić . szok aż trudno uwierzyć. większość przypadków to ściągnięta guma. dodatkowo u mnie 2 zeszły a 4 wyjąłem. 1 wymiar 52 cm a pozostałe ok 47 , 45 i ok 40. u kolegi oprócz ściągniętej non stop gumy ok 7 spadów 2 wyjęte 51 i ok 45 + okoń ok 29 cm. rewelacja:)
Na "ściągniętą" gumę polecam dozbrojkę. Kotwica z dwoma grotami tuż przy główce, montowana od dołu albo mała kotwiczka na plecionce przytwierdzona do ogonka. Te warianty na pewno zmniejszą ilość spadów :)
"Następnym razem się uda pokonać wąsacza kolego:) u mnie w sobotę dwa, a w niedziele jeden smoczek, ale niestety kruciaki...+W sobotę jedna spinka, na pewno miarowego...Chyba jeszcze trochę za wcześnie na te większe...przynajmniej w słoneczne dni;)"
Na moim łowisku bez ceraty nie mam szans z tak dużymi wąsatymi :) Z brzegu to pewna przegrana :)))
nie stosuję dozbrojki ponieważ wydaje mi się że guma wtedy gorzej pracuje. ciekaw jestem tylko jak one potrafią to ściągnąć nie zostawiając śladu na gumie... a tak ogólnie dziś znów wypad nad bug, ponton i to samo miejsce. po wczorajszej pełni szczęścia dziś 5 pobić w tym jeden spad najprawdopodobniej kilkukilogramowego zandera. ryba była fest ale szybko spadła... kolega na drugim pontonie miał 2 niewcięte pstryki więc dzień znacznie gorszy ale wiadomo że są.... ;)
Dwa wystające groty nie robią różnicy. Też miałem oporowe podejście ale poprawiona skuteczność szybko mnie uświadomiła w słuszności koncepcji. Jeżeli atak jest na przód przynęty to innej opcji nie ma. Najlepiej sprawdź to sam nad wodą jeśli przytrafi ci się czołówka z zanderkiem :)
Dziś na Warcie zanderki były aktywne, miałem na pewno z 10 pstryków, niestety sama młódzież, choć jedną spinkę większej ryby miałem i nie jestem do końca pewien czy to był kaczor czy sandał..
Dwa wystające groty nie robią różnicy. Też miałem oporowe podejście ale poprawiona skuteczność szybko mnie uświadomiła w słuszności koncepcji. Jeżeli atak jest na przód przynęty to innej opcji nie ma. Najlepiej sprawdź to sam nad wodą jeśli przytrafi ci się czołówka z zanderkiem :)
Mógłbym prosić zatem o fotkę Twojego sposobu instalacji dozbrojki. Bo skoro zacinasz ryby walące w przód główki, dało mi to do myślenia. Ja też zakładam nielutowaną podwójną kotwiczkę ale kolanku haka. Przy atakach z boku lub od tyłu jest rewelacja za to brania od czoła praktycznie w +95% niewcięte. A może po prostu kotwiczkę zakładasz przy samych talerzykach?
Wczoraj na odrze w okolicy Gozdowic ok godziny 17 wysoka woda i padający deszcz ale pierwsze rzuty napawały optymizmem 4 może 5 pstryków niezaciętych później zmiana ostrogi i nic nic nic powrót i też nic choć było już ciemno.Co się dzieje? Do tego odra ma metaliczny zapach może to przez to sandały nie drapią?Dodam że to już 3 wyjazd w tym tygodniu i zero ryb:(
Dziś na Warcie dwa standardowe ok 40cm kruciaki. No ale mogło być lepiej.. zawaliłem na całej linii...Miałem ładnego sandacza ok 65cm. Wział na opasce w rynnie z silnym prądem, gumę prowadziłem z prądem który wybrzuszał plecionkę, pstryka ani nic podobnego nie poczułem ani nie dojrzałem...Po prostu myślałem że zawadziłem o jakiś patyk i ciągnąłem go bez żadnych oznak życia do brzegu, sandacz wyjechał na powierzchnie jak trup:) gdy go zobaczyłem zgłupiałem...a on zachłysną się powietrzem zaczął trzepać łbem, otworzył pysk i guma wyskoczyła... a ja stałem z głupią miną na skarpie...Wykiwał mnie aż miło. Na pocieszenia ukilowałem szczupa 65cm:)Pozdrawiam Sandaczowców!
Dziś na Warcie dwa standardowe ok 40cm kruciaki. No ale mogło być lepiej.. zawaliłem na całej linii...Miałem ładnego sandacza ok 65cm. Wział na opasce w rynnie z silnym prądem, gumę prowadziłem z prądem który wybrzuszał plecionkę, pstryka ani nic podobnego nie poczułem ani nie dojrzałem...Po prostu myślałem że zawadziłem o jakiś patyk i ciągnąłem go bez żadnych oznak życia do brzegu, sandacz wyjechał na powierzchnie jak trup:) gdy go zobaczyłem zgłupiałem...a on zachłysną się powietrzem zaczął trzepać łbem, otworzył pysk i guma wyskoczyła... a ja stałem z głupią miną na skarpie...Wykiwał mnie aż miło. Na pocieszenia ukilowałem szczupa 65cm:)Pozdrawiam Sandaczowców! One tak mają otwiera pysk , zamyka i płynie ;-)prawie jak leszcz ;-)
W związku z nastaniem nowego roku 2014r. oraz po podjęciu wspólnej decyzji z kolegami\moderatorami Zbyszkiem oraz Tomkiem Naszej Grupy "Sandacz na spinning.Metody łowienia sandaczy na spinning"...stary wątek pt."Jesienne rzeczne sandacze" zostanie zablokowany będzie go można oczywiście podejrzeć...:)
.....Zakładam świeży wątek dotyczący rzecznych połowów sandaczy a więc dzielcie się w nim swoimi przeżyciami z nad wody oraz ciekawymi spostrzeżeniami z innymi...:) Sukcesów życzę
w nowym nadchodzącym sezonie a każdemu sandacza na 1 metr...:)
Pozdrawiam Andrzej.
Gratuluję rozsądnego podejścia do sprawy,kto jest oszołomem i tak będzie zabierał ryby w okresie ochronnym,ponad limit,nie wymiary i niestety cieknące ikrą.
Pozdrawiam
Czy ktoś to skomentuje,nikt się nie ustosunkuje,lepiej milczeć i nie ma problemu?
Witam wszystkich forumowiczów!Wychodzi na to,że sezon dla mnie jeszcze się nie skończył-zobaczcie sami:)http://www.rspregalica.pl/?plik=okresyochronne&opis=o_ochrona
Rybacy mają sezon nieco dłuższy. Niestety..
tzn.,że co na wędkę nie wolno - bo tak zrozumiałem "Twój" wpis?
Jak najbardziej na wędkę możesz kolego łowić tak samo na wodach spółdzielni "Regalica" jak i "SUM" w ubiegłym sezonie na wodach morskich bodajże było można łowić sandacza do 15.04.2013r...dużo ludzi łapało je w celach zarobkowych...a czy warto kłuć celowo sandacze w tym okresie oto jest pytanie?...wybór należy do Ciebie... ja w każdym bądz razie bastuję do czerwca z celowym ich "kłuciem"...dam im odpocząć a pózniej się ostro za nie zabiorę...:)
P:)
Od tego miejsca moja odpowiedz z wątku jesienne rzeczne sandacze 2013-marecki27-1979
Masz rację tyle że na pzw jak trafiłem sandacza w pażdzierniku czy też szczupaka to oba miały ikrę i co mam nie łapać? Zaznaczam łapać nie zabierać? Na około 30 szczupłych złowionych w 2013 roku wziąłem zero,sandaczy 50 około wziąłem 4 ,niestety jeden był z mleczem.
Ja łapię dalej sandacza na sum i regalica,głównie sum,idąc dalej okoń w listopadzie na kanale warta też miał ikrę-nie zabieram ...
Wiem, wiem zaraz znajdzie się ktoś kto powie ze jestem mięsiarzem,a ja mu odpowiem . W zeszłym roku wziąłem mniej niż 10 ryb ze wszystkich które złapałem.
Zresztą od kilku lat powtarzam że powinien być całkowity zakaz zabierania szczupaka i sandacza tak na 2-3 lata,a okoń powinien mieć też górny wymiar ochronny,wszędzie a nie w niektórych tylko okręgach.. To ze opłaca się wypuszczać ryby najbardziej widać po boleniu ,przynajmniej w Szczecinie.Zresztą my tu w Szczecinie mamy farta bo niemiaszki ogromne ilości zanderka, esoxa i okonia wpuszczają do Odry i Zalewu,gdyby nie to ,z pewnością ryby dawno już by nie było.
Wiesz na Wolgast w Niemczech jeśli złapiesz szczupaka 100cm i więcej musisz go zabrać? Jak tego nie zrobisz to masz kilka tysi euro kary. U nas nie do pomyślenia..
Broń boże nie zamierzam Ciebie ani też nikogo obrażać,nie mam nic przeciwko temu aby ktoś zabierał rybki,jeśli robi to zgodnie z limitami,wymiarami..
Sandacza w tym roku2014 nie trafiłem ale tez za nim nie latałem.Dzisiejsze okonie z Trzebież brzuszki miały pękate,te największe oczywiście.
Andrzejku myślę ,że gdzie indziej jest większy problem,wejdź na stronę towarzystw przyjaciół rzeki iny i gowiennicy.
http://www.tpriig.pl/forum/5-a-moze-razem-na-rybki/6000-polowy?start=1314
Tam na forum każdy prawie kto złowi troć to ją zabiera ,często ci sami ludzie którzy jej pilnują ,sprzątają, zbieraja składki... ! 1stycznia znowu był noworoczny konkurs na największą troć,na 9 czy 8 złwoionych tylko jedna trafiła do wody.Zresztą na tamtejszym forum jest ponad 200 stron o inie,kurde jak niewiele ryb trafia z powrotem do wody,myślę o szlachetnych... To jest dopiero bomba! Ile mamy sandacza w naszych wodach,szczupaka a ile troci?
Co do okonia,kurde w tamtym roku od listopada do stycznia miałem ponad 50 okoni 30kilka cm,w tym roku mam jednego... Może to ciepła zima,może..Przyjedź zobacz jak w Podjuchach siatki stoja koło starorzecza na tzw.zatoka brynecka,to samo na kanale parnica,na dąbskim przy wlocie do odry... Mógłbym przykładów podać więcej...
Ale to ja jestem zły bo łapię sandacza w styczniu? Nie wydaje mi się. Zresztą nie tylko ja tak myślę.
Łapanie w celach zarobkowych jest wszędzie,Szczecin,Wolin,Gryfino,Kamień Pomorski,Dziwnów,Kołobrzeg.To są miejsca o których ja wiem,a ile takich jest o których nie wiem..
Wracając do Iny,byłem 1szego za trotką koło Poczernina,byłem o 7 rano po ciemku.Mnóstwo wydeptanych miejsc? Co ktoś był popatrzeć? Nie sądzę,już w listopadzie grudni troć łapali,mało tego pudełko znalazłem po czerwonych robakach na wodzie górskiej-no comments.
Szlag mnie trafia,czy kiedyś będzie normalnie? Mam nadzieję.
Pozdrawiam Cię ,jeżeli kogoś uraziłem to z góry przepraszam.... Sukcesów życzę...
Czy ktoś to skomentuje,nikt się nie ustosunkuje,lepiej milczeć i nie ma problemu?
Witam wszystkich forumowiczów!Wychodzi na to,że sezon dla mnie jeszcze się nie skończył-zobaczcie sami:)http://www.rspregalica.pl/?plik=okresyochronne&opis=o_ochrona
Rybacy mają sezon nieco dłuższy. Niestety..
tzn.,że co na wędkę nie wolno - bo tak zrozumiałem "Twój" wpis?
Jak najbardziej na wędkę możesz kolego łowić tak samo na wodach spółdzielni "Regalica" jak i "SUM" w ubiegłym sezonie na wodach morskich bodajże było można łowić sandacza do 15.04.2013r...dużo ludzi łapało je w celach zarobkowych...a czy warto kłuć celowo sandacze w tym okresie oto jest pytanie?...wybór należy do Ciebie... ja w każdym bądz razie bastuję do czerwca z celowym ich "kłuciem"...dam im odpocząć a pózniej się ostro za nie zabiorę...:)
P:)
Od tego miejsca moja odpowiedz z wątku jesienne rzeczne sandacze 2013-marecki27-1979
Masz rację tyle że na pzw jak trafiłem sandacza w pażdzierniku czy też szczupaka to oba miały ikrę i co mam nie łapać? Zaznaczam łapać nie zabierać? Na około 30 szczupłych złowionych w 2013 roku wziąłem zero,sandaczy 50 około wziąłem 4 ,niestety jeden był z mleczem.
Ja łapię dalej sandacza na sum i regalica,głównie sum,idąc dalej okoń w listopadzie na kanale warta też miał ikrę-nie zabieram ...
Wiem, wiem zaraz znajdzie się ktoś kto powie ze jestem mięsiarzem,a ja mu odpowiem . W zeszłym roku wziąłem mniej niż 10 ryb ze wszystkich które złapałem.
Zresztą od kilku lat powtarzam że powinien być całkowity zakaz zabierania szczupaka i sandacza tak na 2-3 lata,a okoń powinien mieć też górny wymiar ochronny,wszędzie a nie w niektórych tylko okręgach.. To ze opłaca się wypuszczać ryby najbardziej widać po boleniu ,przynajmniej w Szczecinie.Zresztą my tu w Szczecinie mamy farta bo niemiaszki ogromne ilości zanderka, esoxa i okonia wpuszczają do Odry i Zalewu,gdyby nie to ,z pewnością ryby dawno już by nie było.
Wiesz na Wolgast w Niemczech jeśli złapiesz szczupaka 100cm i więcej musisz go zabrać? Jak tego nie zrobisz to masz kilka tysi euro kary. U nas nie do pomyślenia..
Broń boże nie zamierzam Ciebie ani też nikogo obrażać,nie mam nic przeciwko temu aby ktoś zabierał rybki,jeśli robi to zgodnie z limitami,wymiarami..
Sandacza w tym roku2014 nie trafiłem ale tez za nim nie latałem.Dzisiejsze okonie z Trzebież brzuszki miały pękate,te największe oczywiście.
Andrzejku myślę ,że gdzie indziej jest większy problem,wejdź na stronę towarzystw przyjaciół rzeki iny i gowiennicy.
http://www.tpriig.pl/forum/5-a-moze-razem-na-rybki/6000-polowy?start=1314
Tam na forum każdy prawie kto złowi troć to ją zabiera ,często ci sami ludzie którzy jej pilnują ,sprzątają, zbieraja składki... ! 1stycznia znowu był noworoczny konkurs na największą troć,na 9 czy 8 złwoionych tylko jedna trafiła do wody.Zresztą na tamtejszym forum jest ponad 200 stron o inie,kurde jak niewiele ryb trafia z powrotem do wody,myślę o szlachetnych... To jest dopiero bomba! Ile mamy sandacza w naszych wodach,szczupaka a ile troci?
Co do okonia,kurde w tamtym roku od listopada do stycznia miałem ponad 50 okoni 30kilka cm,w tym roku mam jednego... Może to ciepła zima,może..Przyjedź zobacz jak w Podjuchach siatki stoja koło starorzecza na tzw.zatoka brynecka,to samo na kanale parnica,na dąbskim przy wlocie do odry... Mógłbym przykładów podać więcej...
Ale to ja jestem zły bo łapię sandacza w styczniu? Nie wydaje mi się. Zresztą nie tylko ja tak myślę.
Łapanie w celach zarobkowych jest wszędzie,Szczecin,Wolin,Gryfino,Kamień Pomorski,Dziwnów,Kołobrzeg.To są miejsca o których ja wiem,a ile takich jest o których nie wiem..
Wracając do Iny,byłem 1szego za trotką koło Poczernina,byłem o 7 rano po ciemku.Mnóstwo wydeptanych miejsc? Co ktoś był popatrzeć? Nie sądzę,już w listopadzie grudni troć łapali,mało tego pudełko znalazłem po czerwonych robakach na wodzie górskiej-no comments.
Szlag mnie trafia,czy kiedyś będzie normalnie? Mam nadzieję.
Pozdrawiam Cię ,jeżeli kogoś uraziłem to z góry przepraszam.... Sukcesów życzę...
Problem kłusownictwa a także niby dzierżawców i rybaków panoszących się na wodach istnieje nie od dziś...i nie tylko w zachodniopomorskim podejrzewam że w najbliższym czasie nic się za bardzo nie zmieni...
...po za tym nikt nie napisał że jak złowisz sandacza w styczniu to jesteś zły...a możesz jak najbardziej bo tak mówi regulamin obowiązujący na danej wodzie czytaj ze zrozumieniem...:) napisałem że podjąłem taką decyzję i nie będę ich "kłuł" celowo w okresie od stycznia do końca maja mimo że można a jestem często w Szczecinie tak że miałbym taką możliwość...:) i przypominam że wątek dotyczy nie debaty czy można go łowić w danym okręgu czy nie...lecz dzielenia się relacjami z wypraw...
P:)
No to żeby temat nie umarł do czerwca, proponuję zrobić odliczanie ... Jeszcze 5 miesięcy i 27 dni (o ile dobrze liczę)
No to żeby temat nie umarł do czerwca, proponuję zrobić odliczanie ... Jeszcze 5 miesięcy i 27 dni (o ile dobrze liczę)
Zleci, nawet się nie zorientujemy kiedy:-)
No to żeby temat nie umarł do czerwca, proponuję zrobić odliczanie ... Jeszcze 5 miesięcy i 27 dni (o ile dobrze liczę)
Zleci, nawet się nie zorientujemy kiedy:-)
Koledzy ze Szczecina może cosik wrzucą mają jeszcze prawie 3 a niektórzy 4 miechy...uciechy z wędkowania i uganiania się za tą rybką...:)
No to żeby temat nie umarł do czerwca, proponuję zrobić odliczanie ... Jeszcze 5 miesięcy i 27 dni (o ile dobrze liczę)
Zleci, nawet się nie zorientujemy kiedy:-)
Koledzy ze Szczecina może cosik wrzucą mają jeszcze prawie 3 a niektórzy 4 miechy...uciechy z wędkowania i uganiania się za tą rybką...:)
Też tak się zastanawiałem czy aby Tomka (Tomas81) nie namówić na jednodniowy wypad w tamte strony:-) Zobaczymy...
Zapraszam, z chęcią połowię,zresztą jutro lub w 3 króli skoczę za zanderem,dam znać jak poszło.
Zapraszam, z chęcią połowię,zresztą jutro lub w 3 króli skoczę za zanderem dam znać jak poszło.
Jak by co nie dawaj znać tylko wstawiaj foty...pocieszymy oko...:) i Ci co nie mogą...lub Ci co mogą a nie chcą....:)))
P:)
Ja byłem w sobotę na regal. jeden spad kilka pstryków 6zerwanych gum, ale nie poddaje się dzisiaj arsenał uzupełniony po burtę:)jutro jadę może pierwszy w życiu wymiar się skusi.Aparat przygotowany ale jeszcze trzeba mieć co fotografować.Pozdro catch&realase.
Witam dzisiaj około godziny 9:30 na regalicy zamiast sandacza wyłowiłem zwłoki chyba Bobora jak dobrze widziałem:( myślałem że to zaczep a tu...
Zamiast sandacza martwy przyłów się trafił:(
nie mogę dodać zdjęcia jeszcze jutro powalczę.Ogólnie to bóbr martwy mi się trafił:(
6 stycznia tego roku byłem na bielinku tam wolno lowic do końca lutego miałem 6 bran 3 udało się wyciagnac wszystkie jak jeden rocznik po 62cm i 1 szczupłego 82cm gruba mamuska ok 4 kg rok zaczalem cudownie obym skonczyl jeszcze lepiej dodam ze wszystkie brania miałem na ciemno niebieska gume z brokatem na która do tej pory nie miałem zadnego pstrykniecia i na pewno to nie był przypadek pzdr
6 stycznia tego roku byłem na bielinku tam wolno lowic do końca lutego miałem 6 bran 3 udało się wyciagnac wszystkie jak jeden rocznik po 62cm i 1 szczupłego 82cm gruba mamuska ok 4 kg rok zaczalem cudownie obym skonczyl jeszcze lepiej dodam ze wszystkie brania miałem na ciemno niebieska gume z brokatem na która do tej pory nie miałem zadnego pstrykniecia i na pewno to nie był przypadek pzdr
hej a możesz mi jeszcze napisać jakiej firmy te kopyto i jaki rozmiar szukam złotego środka.W niedzielę łapałem na perłowe kopyto manns 7-8cm i łapały mi sandacze za ogonek ale nie zaciąłem żadnego :( chyba za bardzo rozkojarzony byłem.A twoje brania były mocne?
6 stycznia tego roku byłem na bielinku tam wolno lowic do końca lutego miałem 6 bran 3 udało się wyciagnac wszystkie jak jeden rocznik po 62cm i 1 szczupłego 82cm gruba mamuska ok 4 kg rok zaczalem cudownie obym skonczyl jeszcze lepiej dodam ze wszystkie brania miałem na ciemno niebieska gume z brokatem na która do tej pory nie miałem zadnego pstrykniecia i na pewno to nie był przypadek pzdr
hej a możesz mi jeszcze napisać jakiej firmy te kopyto i jaki rozmiar szukam złotego środka.W niedzielę łapałem na perłowe kopyto manns 7-8cm i łapały mi sandacze za ogonek ale nie zaciąłem żadnego :( chyba za bardzo rozkojarzony byłem.A twoje brania były mocne?
złoty środek to chyba to jak prowadzimy przynętę ;) a tak dla żartu to każdy kolor jest dobry o ile jest to seledyn :)
Oto mój kolos,trafiłem w tym roku 8 szt,żaden nie miał wymiaru.Łowiłem w Szczecinie na wodach SUM.
Będą większe,dzisiaj spadł śnieg i się u nas ochłodziło...
hej a możesz mi jeszcze napisać jakiej firmy te kopyto i jaki rozmiar szukam złotego środka.W niedzielę łapałem na perłowe kopyto manns 7-8cm i łapały mi sandacze za ogonek ale nie zaciąłem żadnego :( chyba za bardzo rozkojarzony byłem.A twoje brania były mocne?
Dozbrojka kolego,pełno informacji wszedzie,a jak nie to drop-shot
Oto mój kolos,trafiłem w tym roku 8 szt,żaden nie miał wymiaru.Łowiłem w Szczecinie na wodach SUM.
Będą większe,dzisiaj spadł śnieg i się u nas ochłodziło...
Rzeczywiście BYK;-) Kurcze bym takiego chętnie sobie sprawił...do akwarium:-)))
Spokojnie Marku jeszcze połapiesz, masz dużo czasu. Do połowy kwietnia czy się mylę? Byleby woda nie zamarzła czego Ci nie życzę. Ja muszę czekać do czerwca, a już mnie wozi... Ale dam radę, muszę;-)
Ech po śniegu nie ma śladu,plus 6 było dzisiaj.
Też byłem dzisiaj 2 godz za sandałem i godz za okoniem ,niestety zero..
Ale to dla mnie żadne zmartwienie,jutro czas z rodziną a w niedzielę kolejny wypad za sandaczem ...
6 stycznia tego roku byłem na bielinku tam wolno lowic do końca lutego miałem 6 bran 3 udało się wyciagnac wszystkie jak jeden rocznik po 62cm i 1 szczupłego 82cm gruba mamuska ok 4 kg rok zaczalem cudownie obym skonczyl jeszcze lepiej dodam ze wszystkie brania miałem na ciemno niebieska gume z brokatem na która do tej pory nie miałem zadnego pstrykniecia i na pewno to nie był przypadek pzdr
6 to był sandaczowy dzień,brat był w szczecinie i trafił 8 szt 40-45 cm,potem już tylko gorzej...
WITAM JAK TAM POŁOWY W NOWYM SEZONIE?WIDZĘ ŻE TEMAT COŚ PRZYTKAŁO:) JA MIAŁEM JEDNEGO PIĘKNEGO LECZ PRZY SAMYCH NÓŻKACH ODPŁYNĄŁ
Po trzecim wypadzie nad Wisełkę dwa maluszki, za to były inne przyłowy;-) Generalnie jestem optymistą, niech tylko woda się ustabilizuje i trochę przeczyści.
wczoraj na bugu zero kontaktu z sandałem. kilkanaście kolorów przerobione i nic...
Wczoraj od 20-22 na Wiśle w Bieruniu, jeden krótki, spad podobnego i 2 pstryki, woda podniesiona.
Jak tam rzeczne smoki koledzy? Nikt nie łowi?u mnie na Warcie jak na razie same kruciaki;)
Pewnie łowią, tylko się nie chwalą. Dzisiejsze 79cm, był jeszcze 68cm.
Piękne smoki kolego! gratulacje! Odra? Ja dzisiaj złowiłem dwa kruciaki na Warciance, plus spinka miarowego plus jedno spaprane branie... Ale znalazłem ciekawe miejscówki z których liczę że tej jesieni jeszcze nie jednego smoka wygarnę:)
Górna Wisła :)
Bardzo ładny zanderek.Graty. U mnie wieczorna wyprawa na sandacze skończyła się ok 10 minutową walką z wąsatym. Pierwszy raz w tym roku miałem ponad 70metrowy odjazd ryby i to niezręczne uczucie niemocy :D Po agrafce zostało kawałek prostego drutu a na plecionce 1,5m śluzu :)
Następnym razem się uda pokonać wąsacza kolego:) u mnie w sobotę dwa, a w niedziele jeden smoczek, ale niestety kruciaki...+W sobotę jedna spinka, na pewno miarowego...Chyba jeszcze trochę za wcześnie na te większe...przynajmniej w słoneczne dni;)
No i stało się... brały.;) ! raz w tym roku mogłem nacieszyć się zabawą z sandaczami. Rzeka Bug . z kolegą mieliśmy po ok 20-25 pobić . szok aż trudno uwierzyć. większość przypadków to ściągnięta guma. dodatkowo u mnie 2 zeszły a 4 wyjąłem. 1 wymiar 52 cm a pozostałe ok 47 , 45 i ok 40. u kolegi oprócz ściągniętej non stop gumy ok 7 spadów 2 wyjęte 51 i ok 45 + okoń ok 29 cm. rewelacja:)
Na "ściągniętą" gumę polecam dozbrojkę. Kotwica z dwoma grotami tuż przy główce, montowana od dołu albo mała kotwiczka na plecionce przytwierdzona do ogonka. Te warianty na pewno zmniejszą ilość spadów :)
"Następnym razem się uda pokonać wąsacza kolego:) u mnie w sobotę dwa, a w niedziele jeden smoczek, ale niestety kruciaki...+W sobotę jedna spinka, na pewno miarowego...Chyba jeszcze trochę za wcześnie na te większe...przynajmniej w słoneczne dni;)"
Na moim łowisku bez ceraty nie mam szans z tak dużymi wąsatymi :) Z brzegu to pewna przegrana :)))
nie stosuję dozbrojki ponieważ wydaje mi się że guma wtedy gorzej pracuje. ciekaw jestem tylko jak one potrafią to ściągnąć nie zostawiając śladu na gumie... a tak ogólnie dziś znów wypad nad bug, ponton i to samo miejsce. po wczorajszej pełni szczęścia dziś 5 pobić w tym jeden spad najprawdopodobniej kilkukilogramowego zandera. ryba była fest ale szybko spadła... kolega na drugim pontonie miał 2 niewcięte pstryki więc dzień znacznie gorszy ale wiadomo że są.... ;)
Dwa wystające groty nie robią różnicy. Też miałem oporowe podejście ale poprawiona skuteczność szybko mnie uświadomiła w słuszności koncepcji. Jeżeli atak jest na przód przynęty to innej opcji nie ma. Najlepiej sprawdź to sam nad wodą jeśli przytrafi ci się czołówka z zanderkiem :)
Dziś na Warcie zanderki były aktywne, miałem na pewno z 10 pstryków, niestety sama młódzież, choć jedną spinkę większej ryby miałem i nie jestem do końca pewien czy to był kaczor czy sandał..
Warciański SMOK:)))
Dwa wystające groty nie robią różnicy. Też miałem oporowe podejście ale poprawiona skuteczność szybko mnie uświadomiła w słuszności koncepcji. Jeżeli atak jest na przód przynęty to innej opcji nie ma. Najlepiej sprawdź to sam nad wodą jeśli przytrafi ci się czołówka z zanderkiem :)
Mógłbym prosić zatem o fotkę Twojego sposobu instalacji dozbrojki. Bo skoro zacinasz ryby walące w przód główki, dało mi to do myślenia. Ja też zakładam nielutowaną podwójną kotwiczkę ale kolanku haka. Przy atakach z boku lub od tyłu jest rewelacja za to brania od czoła praktycznie w +95% niewcięte. A może po prostu kotwiczkę zakładasz przy samych talerzykach?
Pozdro!
miejsce - rzeka bug. od kilku dni coraz gorzej na 3 godziny łowienia po 3 nie wcięte pstryki
Wczoraj na odrze w okolicy Gozdowic ok godziny 17 wysoka woda i padający deszcz ale pierwsze rzuty napawały optymizmem 4 może 5 pstryków niezaciętych później zmiana ostrogi i nic nic nic powrót i też nic choć było już ciemno.Co się dzieje? Do tego odra ma metaliczny zapach może to przez to sandały nie drapią?Dodam że to już 3 wyjazd w tym tygodniu i zero ryb:(
Jak by był ktos zainteresowany kolega ma Nowego guide sect monster na sprzedaż był z nim kilka razy nad wodą tylko . pod koguta idealny ;-)
Dziś na Warcie dwa standardowe ok 40cm kruciaki. No ale mogło być lepiej.. zawaliłem na całej linii...Miałem ładnego sandacza ok 65cm. Wział na opasce w rynnie z silnym prądem, gumę prowadziłem z prądem który wybrzuszał plecionkę, pstryka ani nic podobnego nie poczułem ani nie dojrzałem...Po prostu myślałem że zawadziłem o jakiś patyk i ciągnąłem go bez żadnych oznak życia do brzegu, sandacz wyjechał na powierzchnie jak trup:) gdy go zobaczyłem zgłupiałem...a on zachłysną się powietrzem zaczął trzepać łbem, otworzył pysk i guma wyskoczyła... a ja stałem z głupią miną na skarpie...Wykiwał mnie aż miło. Na pocieszenia ukilowałem szczupa 65cm:)Pozdrawiam Sandaczowców!
w czwartek jedno branie i sandacz 72cm, w sobotę dwa brania jeden ok 30cm a drugi nieprzycięty natomiast dzisiaj nawet pstryka
Dziś na Warcie dwa standardowe ok 40cm kruciaki. No ale mogło być lepiej.. zawaliłem na całej linii...Miałem ładnego sandacza ok 65cm. Wział na opasce w rynnie z silnym prądem, gumę prowadziłem z prądem który wybrzuszał plecionkę, pstryka ani nic podobnego nie poczułem ani nie dojrzałem...Po prostu myślałem że zawadziłem o jakiś patyk i ciągnąłem go bez żadnych oznak życia do brzegu, sandacz wyjechał na powierzchnie jak trup:) gdy go zobaczyłem zgłupiałem...a on zachłysną się powietrzem zaczął trzepać łbem, otworzył pysk i guma wyskoczyła... a ja stałem z głupią miną na skarpie...Wykiwał mnie aż miło. Na pocieszenia ukilowałem szczupa 65cm:)Pozdrawiam Sandaczowców!
One tak mają otwiera pysk , zamyka i płynie ;-)prawie jak leszcz ;-)
One tak mają otwiera pysk , zamyka i płynie ;-)prawie jak leszcz ;-)
Albo pierdylnie jak nurtowy boleń-chlapak...i rękę urywa hahaha
CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ NA TAKIE KOPNIAKI :) JESZCZE DWA I PÓŁ MIECHA UGANIANIA SIĘ ZA RZECZNYMI PSAMI:)
Wczoraj wielkie nic. może dziś się uda
Witam, wczoraj i dziś łącznie 4 mętne, jeden godny uwagi:)