Kłania się elastyczność i życiowe podejście do niektórych spraw. Oto przykład pokrewny - przewodniczący Sądu Koleżeńskiego Koła "X" przyłapuje na kłusownictwie członka swojego koła, spisuje go i aby nie być posądzonym o ... cokolwiek, przekazuje sprawę Sądowi Koleżeńskiemu Okręgu, który jak wiadomo rozpatruje sprawy przewinień członków władz kół. Tym konkretnym przypadkiem jednak się zajęliśmy - po prostu życie.
Meridianon nie przeginaj pały. Kogo ja bronię i co mnie zdradza. Zastanów się co piszesz. Mówisz że nie możesz problemu rozjaśnić, bo jestem z koła o które ci chodzi, ale kuźwa mieszkasz 280 kilometrów od siedziby mojego koła. Ja to rozumiem tak:
Masz problem bo cię ktoś przyskrzynił na jakimś przekręcie. Sprawa twoja trafiła do komisji dyscyplinarnej koła a dalej do sądu. Rzecznik został wezwany jako świadek i teraz masz pretensje do całego świata. Niesłusznie zresztą.
Nikogo nie bronię, bo nie znam sprawy. Stwierdzam jedynie jak jest. Czytasz czasem różne przepisy? TO POKAŻ MI KTO I GDZIE ORAZ KIEDY ZABRONIŁ RZECZNIKOM KÓŁ WYSTĘPOWAĆ W CHARAKTERZE ŚWIADKA W SĄDZIE!
JAK NIE ZNASZ TAKIEGO ZAPISU TO SE DARUJ DALSZY PŁACZ.
Zgadza się kolego Zbyszku , jeżeli jest taka sytuacja , to może sprawę poprowadzić Sąd Okręgowy PZW --------- i etyka jest w porządku , tylko trzeba chcieć ....
Po pierwsze. Rzecznik dyscyplinarny koła nie bierze udziału, a tym bardziej nie orzeka w sprawach prowadzonych przez Sądy Koleżeńskie. Jest (w wielkim uproszczeniu) prokuratorem w systemie karnym stowarzyszenia. Zgłoszenie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia trafia do rzecznika. Dokonuje on sprawdzenia, czy delikwent naruszył statut i kieruje sprawę do sądu koleżeńskiego. na tym się jego rola kończy. W sprawie w której z taką zawziętością kopie się z faktami kolega Meridianon, rzecznik skierował sprawę do sądu koleżeńskiego z wnioskiem o ukaranie - mimo, że mógł sprawę po prostu umorzyć. Skąd zatem zarzut stronniczości ?
Po drugie. Jak ktoś już wczesniej zauważył dla sądu powszechnego sądy koleżeńskie nie mają żadnego znaczenia. W tym, konkretnym przypadku, oskarżony skorzystał z wiedzy rzecznika, której nie posiadali strażnicy. Dlaczego sąd w bardzo wielu kwestiach dał wiarę świadkowi obrony, a nie strażnikom ? O tym wiedzą ci, którzy uczestniczyli w rozprawie (Meridianon również).
Po trzecie. Rzecznikiem dyscyplinarnym jest w tym przypadku osoba zawodowo związana z sądownictwem, a do tego znana w środowisku z wyjątkowo radykalnego stanowiska w kwestiach związach z przestrzeganiem prawa (wygugluj nazwisko, sporo się może rozjaśnić). Nikt przy zdrowych zmysłach nie wyobrazi sobie nawet, aby taki człowiek ryzykował przekraczaniem uprawnień lub naginaniem prawa celem wybronienia członka koła przed mandatem ! Tym bardziej, że obaj panowie mówiąc delikatnie ...nie przepadają za sobą.
Po czwarte. Trwa to juz miesiącami. Czy nie lepiej poświęcić więcej energii na działanie zamiast bicia piany ? To do niczego dobrego nie prowadzi kolego Meridianon.
Kol. Jarekk ja podałem przykład zachowania rzecznika w danej sytuacji lecz nie napisałem z jakiego koła i w jakiej sprawie? skąd Tobie do głowy przychodzą jakieś wasze sprawy? też uważam, że trzeba poświęcać energię na inne ważniejsze rzeczy lecz forum jest po to aby również pewne sytuacje sobie przykładowo wyjaśniać-podkreślam przykładowo:)
cytat: Meridianon wysłano: 2011/11/19 16:40 "...a jeżeli naruszono kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia? przecież takie sprawy w większości odbywaja się przed sądami powszechnymi państwowymi? U nas Jurku rzecznik dyscyplinarny koła prowadzi sprawę przeciwko wedkarzowi i występował w roli świadka ze strony tegoż oskarżonego w sądzie państwowym w tej samej sprawie , którą prowadzi jako zrecznik dyscyplinarny ? - czy to jest etyczne? godne kary?, nagany? bo osobiście dla mnie jest to niedopuszczalne? Odpowiedz mi Jurku jakie środki można zastosować wobec rzecznika, który nie reaguje na pisma procesowe strony (np. straży rybackiej) w sprawie i występuje w sądzie państwowym w tej samej sprawie, którą prowadzi wobec tego samego wędkarza jako rzecznik?" Meridianon wysłano: 2011/11/29 09:11 "Kol. Jarekk ja podałem przykład zachowania rzecznika w danej sytuacji lecz nie napisałem z jakiego koła i w jakiej sprawie? skąd Tobie do głowy przychodzą jakieś wasze sprawy ? też uważam, że trzeba poświęcać energię na inne ważniejsze rzeczy lecz forum jest po to aby również pewne sytuacje sobie przykładowo wyjaśniać-podkreślam przykładowo :)" podsumowanie: Już zadawanie pytania może wskazywać na braki w znajomości obowiązującego prawa i przepisów lub jest kolejną próbą powrotu do ulubionego wątku Pana Mirosława. Dla mnie i jedno i drugie (http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_kunena&Itemid=36&func=view&catid=5&id=41&limit=6&limitstart=6) i tu właściwy cytat wypowiedzi Pana Mirosława: "Mężczyznę czeka teraz rozprawa przed Sądem Koleżeńskim PZW, jednak co ciekawe Rzecznik Dyscyplinarny , który prowadzi tą sprawę zeznawał dziś w Sądzie jako świadek tj. strona obwinionego- a wiadomym jest, że prowadząc sprawę przeciwko Rafałowi.M musi pozostać niezawisłym (bezstronnym) lub się wyłaczyć. Sytuację tą będziemy dogłębnie wyjaśniać i poinformujemy o jej zakończeniu"
Jak to jest z tą energią pozostawiam ocenie czytających...
Pseudonim:
Pitbul
Imię i nazwisko:
Tomek Kozar
W portalu od:
2011-08-17
Ranga:
Wędkarz (60)
dodaj do znajomych napisz wiadomość
Jestem aktywnym spinningistą i strażnikiem SSRNiestety młody strażniku za daleko brniesz broniąc " swoich " , do Sadu Okręgowego lub Rzecznika Prasowego Sadu Rejonowego można napisać uzasadnienie , iż Pan Rzecznik Dyscyplinarny Koła jest osobą stronniczą , gdyż wiedział iż będzie prowadził swe czynności wobec podejrzanego o wykroczenia wędkarza ( którego dobrze zna ) i myślał , że Sąd Rejonowy wyda wyrok uniewinniający ............ więc de facto Rzecznik czekał na wyrok S.R. , ale też już wiedział o tych wykroczeniach ---------- więc jest to stronniczość ............... Więc kończ waść , honoru oszczędź
Kolego jurek. Napisałem wyraźnie. Rzecznik zeznawał przed sądem (bodajże miesiąc) po tym jak zakończył swoje obowiązki wobec wędkarza - skierował wniosek o jego ukaranie.
Co miał jeszcze zrobić Twoim zdaniem ? Odmówić zeznawania, gdy sprawa trafiła do sądu powszechnego ? Sam przecież pisałeś, że nie można odmawiać zeznań. O co zatem Ci chodzi ? Całkiem serio, chciałbym to zrozumieć.
Kol. Jarekk ja podałem przykład zachowania rzecznika w danej sytuacji lecz nie napisałem z jakiego koła i w jakiej sprawie? skąd Tobie do głowy przychodzą jakieś wasze sprawy? też uważam, że trzeba poświęcać energię na inne ważniejsze rzeczy lecz forum jest po to aby również pewne sytuacje sobie przykładowo wyjaśniać-podkreślam przykładowo:)
A skąd Tobie Kolego Meridianon przychodzi do głowy, że ja piszę o jakiś naszych sprawach. Przecież ja piszę tak ogólnie, ...po to aby również pewne sytuacje sobie przykładowo wyjaśniać-podkreślam przykładowo:) ...;)
Kolego jurek. Napisałem wyraźnie.
Rzecznik zeznawał przed sądem (bodajże miesiąc) po tym jak zakończył
swoje obowiązki wobec wędkarza - skierował wniosek o jego ukaranie.
Co miał jeszcze zrobić Twoim zdaniem ? Odmówić zeznawania, gdy sprawa
trafiła do sądu powszechnego ? Sam przecież pisałeś, że nie
można odmawiać zeznań. O co zatem Ci chodzi ? Całkiem serio, chciałbym
to zrozumieć.
Rzecznik powinien poinformować Sąd Rejonowy , że nie jest osobą bezstronną ( znał przecież miesiąc wcześniej zeznania wędkarza ) , i tym niedopatrzeniem wprowadził Sąd Powszechny w błąd , nie powiedział prawdy , czyli oszukał , ty tego nie rozumiesz ???
My też mamy łódkę niezarejestrowaną i mamy specjalnie przerobioną wędkę do ściągania sieci , żaków i innych narzędzi kłusowniczych ( dostałem opinię Komendanta Policji ) , że nie musimy rejestrować łódki , bo z niej nikt nie uprawia amatorskiego połowu ryb , służy też do zarybiania
SSR Ostrołęka : .........Straż Nowe Miasto Lubawskie :
..........i tak możemy mnożyć przykłady jednostek nieoznakowanych, które NIGDY nie będą oznakowane dla potrzeb SSR a nawet PSR. Ale troll Jureczku zawsze będzie szukał dziury w całym, oby tylko znowu się ośmieszyć.
Czy rzecznik może być świadkiem w sądzie? Tak może i nie ważne czy pochodzi on z tego samego koła co pozwany, i czy zasiadał w sądzie koleżeńskim w sprawie wewnętrznej. Postanowienie sądu koleżeńskiego nie jest wiążące dla Sądu Państwowego. To Sędzia decyduje czy dany świadek może wnieść coś do sprawy i czy może w niej zeznawać. O zwrocie za dojazdy jak i za utracone dochody decyduje sędzia. I zazwyczaj pokrywa ją winny, bądź niesłusznie oskarżający. Sąd może zwolnić z kosztów sądowych w całości lub tylko w części. Do wszystkiego są odpowiednie wnioski. Czy odpowiadać na pozew? Tak bo można podważyć słuszność pozwu i tym samym oddalić sprawę (umorzyć bez rozpatrzenia). Nie na każde pismo przeciwnej strony musimy odpisywać, sprawa się toczy przed sądem a nie korespondencyjnie. Dowody w sprawie można składać przy wniosku dowodowym -pismo procesowe, jak też bezpośrednio na sprawie wnosząc nowe środki dowodowe i powołując się na nie. Co do wizji tego nie wiem, ale o posiedzeniu jak i powołaniu biegłych strony powinny być powiadomione przez sąd którym toczy się postępowanie. Jeśli strona nie była powiadomiona o terminie rozprawy i z tego powodu się nie wstawiła, a postanowienie sadu jest dla niej nie kożystne. Może wnioskować o unieważnienie tego postanowienia na okoliczność iż zaniedbanie sądu doprowadziło do nie możności bronienia się przed sądem. Co do pisania pism procesowych trzeba uważać by nie urazić sędziów, by przestali być przychylni. Bo sędzie przy ustalaniu postanowienia i pisaniu uzasadnienia nie musi brać pod uwagę dowodów złożonych w sprawie. I wiele takich tam przepisów i postanowień samych siebie wykluczających....
a tak do wiedzy Kolegów w tej sprawie co pisałem Okręgowy Rzecznik Dyscyplinarny PZW na mój pisemny wniosek wraz z uzasdnieniem przeniósł sprawę do prowadzenia przez inne koło w 2-ch przypadkach dotyczących właśnie tej sprawy:)
Jak wy się spotkaliście do diaska skoro macie do siebie prawie 300 kilosów?! Idę ... mam robotę.
z Twoich postów wynika, że starasz się bronić nie patrząc obiektywnie na sprawę i na wskazaną sytuację to cię właśnie zdradza:)
Kłania się elastyczność i życiowe podejście do niektórych spraw. Oto przykład pokrewny - przewodniczący Sądu Koleżeńskiego Koła "X" przyłapuje na kłusownictwie członka swojego koła, spisuje go i aby nie być posądzonym o ... cokolwiek, przekazuje sprawę Sądowi Koleżeńskiemu Okręgu, który jak wiadomo rozpatruje sprawy przewinień członków władz kół. Tym konkretnym przypadkiem jednak się zajęliśmy - po prostu życie.
Meridianon nie przeginaj pały. Kogo ja bronię i co mnie zdradza. Zastanów się co piszesz. Mówisz że nie możesz problemu rozjaśnić, bo jestem z koła o które ci chodzi, ale kuźwa mieszkasz 280 kilometrów od siedziby mojego koła. Ja to rozumiem tak:
Masz problem bo cię ktoś przyskrzynił na jakimś przekręcie. Sprawa twoja trafiła do komisji dyscyplinarnej koła a dalej do sądu. Rzecznik został wezwany jako świadek i teraz masz pretensje do całego świata. Niesłusznie zresztą.
Nikogo nie bronię, bo nie znam sprawy. Stwierdzam jedynie jak jest. Czytasz czasem różne przepisy? TO POKAŻ MI KTO I GDZIE ORAZ KIEDY ZABRONIŁ RZECZNIKOM KÓŁ WYSTĘPOWAĆ W CHARAKTERZE ŚWIADKA W SĄDZIE!
JAK NIE ZNASZ TAKIEGO ZAPISU TO SE DARUJ DALSZY PŁACZ.
PS: żeby obiektywnie ocenić sprawę trzeba ją znać - kapicci?!
to Ci rozjaśnię sprawę poczytaj ze zrozumieniem:
http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=53&Itemid=74
rzecznik wybielał obwinionego?:)
Zgadza się kolego Zbyszku , jeżeli jest taka sytuacja , to może sprawę poprowadzić Sąd Okręgowy PZW --------- i etyka jest w porządku , tylko trzeba chcieć ....
Po pierwsze. Rzecznik dyscyplinarny koła nie bierze udziału, a tym bardziej nie orzeka w sprawach prowadzonych przez Sądy Koleżeńskie. Jest (w wielkim uproszczeniu) prokuratorem w systemie karnym stowarzyszenia. Zgłoszenie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia trafia do rzecznika. Dokonuje on sprawdzenia, czy delikwent naruszył statut i kieruje sprawę do sądu koleżeńskiego. na tym się jego rola kończy. W sprawie w której z taką zawziętością kopie się z faktami kolega Meridianon, rzecznik skierował sprawę do sądu koleżeńskiego z wnioskiem o ukaranie - mimo, że mógł sprawę po prostu umorzyć. Skąd zatem zarzut stronniczości ?
Po drugie. Jak ktoś już wczesniej zauważył dla sądu powszechnego sądy koleżeńskie nie mają żadnego znaczenia. W tym, konkretnym przypadku, oskarżony skorzystał z wiedzy rzecznika, której nie posiadali strażnicy. Dlaczego sąd w bardzo wielu kwestiach dał wiarę świadkowi obrony, a nie strażnikom ? O tym wiedzą ci, którzy uczestniczyli w rozprawie (Meridianon również).
Po trzecie. Rzecznikiem dyscyplinarnym jest w tym przypadku osoba zawodowo związana z sądownictwem, a do tego znana w środowisku z wyjątkowo radykalnego stanowiska w kwestiach związach z przestrzeganiem prawa (wygugluj nazwisko, sporo się może rozjaśnić). Nikt przy zdrowych zmysłach nie wyobrazi sobie nawet, aby taki człowiek ryzykował przekraczaniem uprawnień lub naginaniem prawa celem wybronienia członka koła przed mandatem ! Tym bardziej, że obaj panowie mówiąc delikatnie ...nie przepadają za sobą.
Po czwarte. Trwa to juz miesiącami. Czy nie lepiej poświęcić więcej energii na działanie zamiast bicia piany ? To do niczego dobrego nie prowadzi kolego Meridianon.
Kol. Jarekk ja podałem przykład zachowania rzecznika w danej sytuacji lecz nie napisałem z jakiego koła i w jakiej sprawie? skąd Tobie do głowy przychodzą jakieś wasze sprawy? też uważam, że trzeba poświęcać energię na inne ważniejsze rzeczy lecz forum jest po to aby również pewne sytuacje sobie przykładowo wyjaśniać-podkreślam przykładowo:)
cytat:
Meridianon wysłano: 2011/11/19 16:40 "...a jeżeli naruszono kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia? przecież takie sprawy w większości odbywaja się przed sądami powszechnymi państwowymi? U nas Jurku rzecznik dyscyplinarny koła prowadzi sprawę przeciwko wedkarzowi i występował w roli świadka ze strony tegoż oskarżonego w sądzie państwowym w tej samej sprawie , którą prowadzi jako zrecznik dyscyplinarny ? - czy to jest etyczne? godne kary?, nagany? bo osobiście dla mnie jest to niedopuszczalne? Odpowiedz mi Jurku jakie środki można zastosować wobec rzecznika, który nie reaguje na pisma procesowe strony (np. straży rybackiej) w sprawie i występuje w sądzie państwowym w tej samej sprawie, którą prowadzi wobec tego samego wędkarza jako rzecznik?"
Meridianon wysłano: 2011/11/29 09:11 "Kol. Jarekk ja podałem przykład zachowania rzecznika w danej sytuacji lecz nie napisałem z jakiego koła i w jakiej sprawie? skąd Tobie do głowy przychodzą jakieś wasze sprawy ? też uważam, że trzeba poświęcać energię na inne ważniejsze rzeczy lecz forum jest po to aby również pewne sytuacje sobie przykładowo wyjaśniać-podkreślam przykładowo :)"
podsumowanie:
Już zadawanie pytania może wskazywać na braki w znajomości obowiązującego prawa i przepisów lub jest kolejną próbą powrotu do ulubionego wątku Pana Mirosława. Dla mnie i jedno i drugie (http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_kunena&Itemid=36&func=view&catid=5&id=41&limit=6&limitstart=6)
i tu właściwy cytat wypowiedzi Pana Mirosława: "Mężczyznę czeka teraz rozprawa przed Sądem Koleżeńskim PZW, jednak co ciekawe Rzecznik Dyscyplinarny , który prowadzi tą sprawę zeznawał dziś w Sądzie jako świadek tj. strona obwinionego- a wiadomym jest, że prowadząc sprawę przeciwko Rafałowi.M musi pozostać niezawisłym (bezstronnym) lub się wyłaczyć. Sytuację tą będziemy dogłębnie wyjaśniać i poinformujemy o jej zakończeniu"
Jak to jest z tą energią pozostawiam ocenie czytających...
Profil:
Pseudonim: Pitbul Imię i nazwisko: Tomek Kozar W portalu od: 2011-08-17 Ranga: Wędkarz (60) dodaj do znajomych napisz wiadomość
Jestem aktywnym spinningistą i strażnikiem SSRNiestety młody strażniku za daleko brniesz broniąc " swoich " , do Sadu Okręgowego lub Rzecznika Prasowego Sadu Rejonowego można napisać uzasadnienie , iż Pan Rzecznik Dyscyplinarny Koła jest osobą stronniczą , gdyż wiedział iż będzie prowadził swe czynności wobec podejrzanego o wykroczenia wędkarza ( którego dobrze zna ) i myślał , że Sąd Rejonowy wyda wyrok uniewinniający ............ więc de facto Rzecznik czekał na wyrok S.R. , ale też już wiedział o tych wykroczeniach ---------- więc jest to stronniczość ............... Więc kończ waść , honoru oszczędź
Kolego jurek. Napisałem wyraźnie. Rzecznik zeznawał przed sądem (bodajże miesiąc) po tym jak zakończył swoje obowiązki wobec wędkarza - skierował wniosek o jego ukaranie.
Co miał jeszcze zrobić Twoim zdaniem ? Odmówić zeznawania, gdy sprawa trafiła do sądu powszechnego ? Sam przecież pisałeś, że nie można odmawiać zeznań. O co zatem Ci chodzi ? Całkiem serio, chciałbym to zrozumieć.
Kol. Jarekk ja podałem przykład zachowania rzecznika w danej sytuacji lecz nie napisałem z jakiego koła i w jakiej sprawie? skąd Tobie do głowy przychodzą jakieś wasze sprawy? też uważam, że trzeba poświęcać energię na inne ważniejsze rzeczy lecz forum jest po to aby również pewne sytuacje sobie przykładowo wyjaśniać-podkreślam przykładowo:)
A skąd Tobie Kolego Meridianon przychodzi do głowy, że ja piszę o jakiś naszych sprawach. Przecież ja piszę tak ogólnie, ...po to aby również pewne sytuacje sobie przykładowo wyjaśniać-podkreślam przykładowo:) ...;)
jarekk
Kolego jurek. Napisałem wyraźnie. Rzecznik zeznawał przed sądem (bodajże miesiąc) po tym jak zakończył swoje obowiązki wobec wędkarza - skierował wniosek o jego ukaranie.
Co miał jeszcze zrobić Twoim zdaniem ? Odmówić zeznawania, gdy sprawa trafiła do sądu powszechnego ? Sam przecież pisałeś, że nie można odmawiać zeznań. O co zatem Ci chodzi ? Całkiem serio, chciałbym to zrozumieć.
.................................................................................................................................
Rzecznik powinien poinformować Sąd Rejonowy , że nie jest osobą bezstronną ( znał przecież miesiąc wcześniej zeznania wędkarza ) , i tym niedopatrzeniem wprowadził Sąd Powszechny w błąd , nie powiedział prawdy , czyli oszukał , ty tego nie rozumiesz ???Fajna SSR A DO TEGO STREFA ZAKAZU POLOWU I PONTON BEZ REJESTRACJI.
My też mamy łódkę niezarejestrowaną i mamy specjalnie przerobioną wędkę do ściągania sieci , żaków i innych narzędzi kłusowniczych ( dostałem opinię Komendanta Policji ) , że nie musimy rejestrować łódki , bo z niej nikt nie uprawia amatorskiego połowu ryb , służy też do zarybiania
SSR w Garwolinie :
... Powiatu Oławskiego :
SSR w Płocku :
SSR Ostrołęka :
.........Straż Nowe Miasto Lubawskie :
..........i tak możemy mnożyć przykłady jednostek nieoznakowanych, które NIGDY nie będą oznakowane dla potrzeb SSR a nawet PSR. Ale troll Jureczku zawsze będzie szukał dziury w całym, oby tylko znowu się ośmieszyć.
był sobie trolllllllll
o i jeszcze dla trola tutaj ładnie strażnicy na pontoniku:
więcej fajnych fotek z życia straży tutaj:
http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_ssgallery&layout=show_images&gal_id=2&Itemid=34
Czy rzecznik może być świadkiem w sądzie? Tak może i nie ważne czy pochodzi on z tego samego koła co pozwany, i czy zasiadał w sądzie koleżeńskim w sprawie wewnętrznej. Postanowienie sądu koleżeńskiego nie jest wiążące dla Sądu Państwowego. To Sędzia decyduje czy dany świadek może wnieść coś do sprawy i czy może w niej zeznawać.
O zwrocie za dojazdy jak i za utracone dochody decyduje sędzia. I zazwyczaj pokrywa ją winny, bądź niesłusznie oskarżający. Sąd może zwolnić z kosztów sądowych w całości lub tylko w części. Do wszystkiego są odpowiednie wnioski.
Czy odpowiadać na pozew? Tak bo można podważyć słuszność pozwu i tym samym oddalić sprawę (umorzyć bez rozpatrzenia).
Nie na każde pismo przeciwnej strony musimy odpisywać, sprawa się toczy przed sądem a nie korespondencyjnie. Dowody w sprawie można składać przy wniosku dowodowym -pismo procesowe, jak też bezpośrednio na sprawie wnosząc nowe środki dowodowe i powołując się na nie.
Co do wizji tego nie wiem, ale o posiedzeniu jak i powołaniu biegłych strony powinny być powiadomione przez sąd którym toczy się postępowanie.
Jeśli strona nie była powiadomiona o terminie rozprawy i z tego powodu się nie wstawiła, a postanowienie sadu jest dla niej nie kożystne. Może wnioskować o unieważnienie tego postanowienia na okoliczność iż zaniedbanie sądu doprowadziło do nie możności bronienia się przed sądem.
Co do pisania pism procesowych trzeba uważać by nie urazić sędziów, by przestali być przychylni. Bo sędzie przy ustalaniu postanowienia i pisaniu uzasadnienia nie musi brać pod uwagę dowodów złożonych w sprawie.
I wiele takich tam przepisów i postanowień samych siebie wykluczających....
a tak do wiedzy Kolegów w tej sprawie co pisałem Okręgowy Rzecznik Dyscyplinarny PZW na mój pisemny wniosek wraz z uzasdnieniem przeniósł sprawę do prowadzenia przez inne koło w 2-ch przypadkach dotyczących właśnie tej sprawy:)