czy na forum jest ktos kto łowił nad ta rzeka?teraz poziom wody jest bardzo płytki ale w starych dołkach nadal mozna złapać tu rybe.jestem ciekaw czy ma tu moze ktoś swoje stare miejsca i chciałby powspominac, badź pochwalić sie nowymi okazami tej małej rzeczki...
Opis fajny. Tylko z czystością trochę gorzej:-(((((((((((. Byłem kilka razy w tym roku i jest masakra. Zrobiłem kilka fotek i trochę później wrzucę je na forum. Co do mostu to nie wiem, okaże się wiosną!!!
Tak i to dość często. Po nowym roku byłem kilka razy, tylko bez wędki. Lubię obserwować swoje łowiska przez cały rok. A można czasami zobaczyć coś niezwykle interesującego…
To i tak nieźle jak na tę porę roku. Ja w ostatnich tygodniach roku, powojowałem z bocznym trokiem. Okonków nie liczyłem, bo wszystkie wypuszczałem (ikra). Brały różne, od palczaka po okazy 30-35cm, największego, jakiego udało mi się złowić miał 42cm. Trafiały się też pistolety, a najciekawszy przyłów to krąpik 30cm prawidłowo zacięty (Barkowice). Na Luciąży o tej porze roku lipa!!!
W zeszłym roku w październiku na troka łapałem właśnie na murowańcu. Zaj... było okonie w każdym rozmiarze z wskazaniem na te większe. Do tego szczupaki ale te już poniżej 45 cm. Widziałem tam też chyba suma (tyle ze gdzieś kolo czerwca sierpnia) po ogonie i zamęcie jaki zrobił w wodzie myślę że najmniejszy nie był...
właśnie ten odcinek o ktorym zaczeliscie rozmowe tez mnie interesuje a nigdy tam nie łowiłem.z tego co wiem to włąśnie tam na lauciazy mozna nałapać najwiecej rybek właśnie wiosna. a powiesz co zrobiłes źle?
Powiem Ci kolego tak - wszystko. O przepływance za dużo nie wiedziałem wiec i zestaw i miejsce i zanęta były złe. Później się już trochę podszkoliłem (chociaż ciągle jestem laikiem) ale wiosna się skończyła i zacząłem jeździć na Zalew z feederem
Powiem Ci kolego tak - wszystko. O przepływance za dużo nie wiedziałem wiec i zestaw i miejsce i zanęta były złe. Później się już trochę podszkoliłem (chociaż ciągle jestem laikiem) ale wiosna się skończyła i zacząłem jeździć na Zalew z feederem
Wcale nie twierdzę, że jest inaczej i chylę czoła przed tymi, którzy wiedzą więcej. Jak już wcześniej pisałem z przepływanką nie mam za dużego doświadczenie. Nie mniej jednak, dalej będę obstawał przy "mojej" zanęcie. W tej kwestii radził mi jeden z lepszych wędkarzy w P.T. z niezłym autorytetem.
Ja łowiłem na luciąży od mostu w przygłowie w góre rzeki , trafiały się szczupaczki i okonki . Jednak mam pytanie czy ktoś miał okazję wędkować w odcinkach które biegną przez łaki, pola tam luciąża jest prostym kanałem . Były jakieś efekty ??
Ja łowiłem na luciąży od mostu w przygłowie w góre rzeki , trafiały się szczupaczki i okonki . Jednak mam pytanie czy ktoś miał okazję wędkować w odcinkach które biegną przez łaki, pola tam luciąża jest prostym kanałem . Były jakieś efekty ??
Wiosną tak, ale w głębszych i wolniejszych partiach wody, raczej bliżej brzegu, tam, gdzie ryba może migrować w górę rzeki. Jednak takie odcinki rzeki ryby, szczególnie wiosną, pokonują szybko, szukając tzw. przykos, wstecznego prądu, tam, gdzie mogą odpocząć. Tam możemy ją przeważnie szukać. Latem sytuacja troszeczkę się zmienia. Wczesnym rankiem i późnym wieczorem większość ryb wychodzi na żer i możemy ją spotkać dosłownie wszędzie (w pobliżu ich kryjówki). Moim zdaniem musisz dany odcinek rzeki obserwować i oczywiście badać za pomocą wędki;-) Jednak muszę podkreślić obserwuj, obserwuj i jeszcze raz obserwuj, a będziesz miał wyniki. Czego szczerzę Ci życzę.
Jak najbardziej :) Czym Luciąża różni się od innych rzek - że dziwi Cie stosowanie zanęty?
Luciąża to specyficzna rzeka (moim zdaniem ostatnimi laty troszeczkę poszkodowana przez człowieka). Jej osobliwy biotop, hydrologia (!!!!!!) i wielkość, powodują różne zachowanie ryb (i nie tylko). Moim zdaniem największe sukcesy przyniesie nam czytanie wody, wcześniej już wspomniana jej obserwacja (o różnych porach roku) i przede wszystkim próbować i jeszcze raz próbować. Nie twierdzę, że źle robisz nęcąc, tylko myślę, że w tak małej rzece, bardziej trzeba ją poszukać niż zwabić.
Tak, mówimy o tym samym miejscu. Tam kiedyś był mały drewniany pomościk (nie kładka). A co do suma, to możliwe, tam jest niezły dołek. Dla mnie wiosną jest to jaziowe miejsce, piękne sztuki tam łowiłem 2 lata temu w marcu.
czy na forum jest ktos kto łowił nad ta rzeka?teraz poziom wody jest bardzo płytki ale w starych dołkach nadal mozna złapać tu rybe.jestem ciekaw czy ma tu moze ktoś swoje stare miejsca i chciałby powspominac, badź pochwalić sie nowymi okazami tej małej rzeczki...
nie za duży ale jest - mój opis łowiska :d
Link
Luciąża, moja ukochana rzeka!!!
Luciąża, moja ukochana rzeka!!!
... i jak wyżej...
Widzę kolego że w tych samych miejscach wędkujemy :)
Chociaż od wiosny tam nie byłem - nie wiem jak ta budowa mostu wpłynęła na rybki /
nie za duży ale jest - mój opis łowiska :d
Link
Opis fajny. Tylko z czystością trochę gorzej:-(((((((((((. Byłem kilka razy w tym roku i jest masakra. Zrobiłem kilka fotek i trochę później wrzucę je na forum.
Co do mostu to nie wiem, okaże się wiosną!!!
czyli robi się jak wszędzie.... ;(
A to Luciąża dziś
...i te bobry...
...druga plaga to crossowcy...
...druga plaga to crossowcy...
Próbuję wkleić fotkę, ale coś jest nie tak:-(((
...próbują walczyć z bobrami..., ale..???
Jest jeszcze trzecia rzecz, ale jest ona „ rozwojowa”, jak się wyjaśni, to o niej napiszę!!!!
Za to ten widok przebija wszystko…
.... Za to ten widok przebija wszystko…
Najpiękniejszy widok... pogoń drapola za drobnicą...:-))))))
Też tam jeździłem, fakt było to jakiś czas temu. Fajna rzeczka i te zakręty:) Polowałem głownie nie białoryb. Trafiały się płotki, jazie i jelce.
Pozdrawiam
Paweł
Rafał a na Murowaniec jeździsz ?
Rafał a na Murowaniec jeździsz ?
Tak i to dość często. Po nowym roku byłem kilka razy, tylko bez wędki. Lubię obserwować swoje łowiska przez cały rok. A można czasami zobaczyć coś niezwykle interesującego…
Tu się z Tobą zgodzę.
Ja tam byłem przed końcem roku z wędką, chciałem trochę uklejek na marynowanie. Niestety brały okonie,płotki,krąpie,wzdręga i uklejki ale max 5 cm...
To i tak nieźle jak na tę porę roku. Ja w ostatnich tygodniach roku, powojowałem z bocznym trokiem.
Okonków nie liczyłem, bo wszystkie wypuszczałem (ikra). Brały różne, od palczaka po okazy 30-35cm, największego, jakiego udało mi się złowić miał 42cm. Trafiały się też pistolety, a najciekawszy przyłów to krąpik 30cm prawidłowo zacięty (Barkowice).
Na Luciąży o tej porze roku lipa!!!
W zeszłym roku w październiku na troka łapałem właśnie na murowańcu. Zaj... było okonie w każdym rozmiarze z wskazaniem na te większe. Do tego szczupaki ale te już poniżej 45 cm.
Widziałem tam też chyba suma (tyle ze gdzieś kolo czerwca sierpnia) po ogonie i zamęcie jaki zrobił w wodzie myślę że najmniejszy nie był...
A łapiesz czasami na tym odcinku od mostu w Kłudzicach w górę rzeki ?
Nie łowiłem tam od czterech lat i nie wiem jak tam jest obecnie .A Ty byłeś tam ostatnio???
Wiosną 2011 trochę próbowałem ale byłem źle przygotowany... ;( Na szczęście już wiem co robiłem źle i postaram się tam wybrać tej wiosny.
Ciekawy jestem, co poszło Ci nie tak. W wolniej chwili pojadę tam połazić po brzegu.
właśnie ten odcinek o ktorym zaczeliscie rozmowe tez mnie interesuje a nigdy tam nie łowiłem.z tego co wiem to włąśnie tam na lauciazy mozna nałapać najwiecej rybek właśnie wiosna.
a powiesz co zrobiłes źle?
Powiem Ci kolego tak - wszystko.
O przepływance za dużo nie wiedziałem wiec i zestaw i miejsce i zanęta były złe.
Później się już trochę podszkoliłem (chociaż ciągle jestem laikiem) ale wiosna się skończyła i zacząłem jeździć na Zalew z feederem
Powiem Ci kolego tak - wszystko.
O przepływance za dużo nie wiedziałem wiec i zestaw i miejsce i zanęta były złe.
Później się już trochę podszkoliłem (chociaż ciągle jestem laikiem) ale wiosna się skończyła i zacząłem jeździć na Zalew z feederem
Zanęta na Luciąży!!!????...
a dlaczego nie?
Jak najbardziej :) Czym Luciąża różni się od innych rzek - że dziwi Cie stosowanie zanęty?
Jak najbardziej :) Czym Luciąża różni się od innych rzek - że dziwi Cie stosowanie zanęty?
jeżeli "rafson" pisze o połowach wiosennych - to wie co robi:)
Wcale nie twierdzę, że jest inaczej i chylę czoła przed tymi, którzy wiedzą więcej. Jak już wcześniej pisałem z przepływanką nie mam za dużego doświadczenie. Nie mniej jednak, dalej będę obstawał przy "mojej" zanęcie. W tej kwestii radził mi jeden z lepszych wędkarzy w P.T. z niezłym autorytetem.
Kwestia pozostaje otwarta :)
Ja łowiłem na luciąży od mostu w przygłowie w góre rzeki , trafiały się szczupaczki i okonki . Jednak mam pytanie czy ktoś miał okazję wędkować w odcinkach które biegną przez łaki, pola tam luciąża jest prostym kanałem . Były jakieś efekty ??
Ja łowiłem na luciąży od mostu w przygłowie w góre rzeki , trafiały się szczupaczki i okonki . Jednak mam pytanie czy ktoś miał okazję wędkować w odcinkach które biegną przez łaki, pola tam luciąża jest prostym kanałem . Były jakieś efekty ??
Wiosną tak, ale w głębszych i wolniejszych partiach wody, raczej bliżej brzegu, tam, gdzie ryba może migrować w górę rzeki. Jednak takie odcinki rzeki ryby, szczególnie wiosną, pokonują szybko, szukając tzw. przykos, wstecznego prądu, tam, gdzie mogą odpocząć. Tam możemy ją przeważnie szukać.
Latem sytuacja troszeczkę się zmienia. Wczesnym rankiem i późnym wieczorem większość ryb wychodzi na żer i możemy ją spotkać dosłownie wszędzie (w pobliżu ich kryjówki). Moim zdaniem musisz dany odcinek rzeki obserwować i oczywiście badać za pomocą wędki;-) Jednak muszę podkreślić obserwuj, obserwuj i jeszcze raz obserwuj, a będziesz miał wyniki. Czego szczerzę Ci życzę.
Jak najbardziej :) Czym Luciąża różni się od innych rzek - że dziwi Cie stosowanie zanęty?
Luciąża to specyficzna rzeka (moim zdaniem ostatnimi laty troszeczkę poszkodowana przez człowieka). Jej osobliwy biotop, hydrologia (!!!!!!) i wielkość, powodują różne zachowanie ryb (i nie tylko).
Moim zdaniem największe sukcesy przyniesie nam czytanie wody, wcześniej już wspomniana jej obserwacja (o różnych porach roku) i przede wszystkim próbować i jeszcze raz próbować.
Nie twierdzę, że źle robisz nęcąc, tylko myślę, że w tak małej rzece, bardziej trzeba ją poszukać niż zwabić.
Pojeżdżę wiosną (mam nadziej) to będę sprawdzał wszelkie informacje do jakich dotarłem ;)
a łapie ktos moze tam zimą? jaz?kleń?
Wiesz co, sam się nad tym zastanawiałem. Trzeba będzie w końcu spróbować…
...Luciąża "odpuściła" i "wychodzi z brzegów"...
....a wiosna tuż, tuż.....!!!
Czy na tym zakolu kiedyś była kładka.?
PS: Może przeskoczymy na temat „Rzeka Luciąża - Chyba juz zapomniana rze…”, żeby nie „nudzić” innych?;)
A nie wiem czy tam była kładka. To jest już na "odkrytym" kawałku. Rzeka w tym miejscu lekko odbija w lewo a kawałek dalej znów są drzewa.
Tak, mówimy o tym samym miejscu. Tam kiedyś był mały drewniany pomościk (nie kładka).
A co do suma, to możliwe, tam jest niezły dołek. Dla mnie wiosną jest to jaziowe miejsce, piękne sztuki tam łowiłem 2 lata temu w marcu.