nigdy nie próbowałem w Leżnicy ani w Wartkowicach - jest tam coś? Jestem ciekaw kiedy Ner na tyle się oczyści żeby można było łowić od Konstantynowa czy nawet od Lutomierska
Już ;) Problem z Nerem jest taki, że są zastawki co utrudnia migrację ryb. Kiedyś połowiłem dosyć ładnie w okolicach Lutomierska, po to by tydzień później na zawodach 30 osób złowiło 2 słonecznice.
Już ;) Problem z Nerem jest taki, że są zastawki co utrudnia migrację ryb. Kiedyś połowiłem dosyć ładnie w okolicach Lutomierska, po to by tydzień później na zawodach 30 osób złowiło 2 słonecznice.
no właśnie gdzie, ja byłem niedawno nad Nerem w okolicach ulicy Sanitariuszek, w Konstatntynowie i Kazimierzu i niestety żadnych ryb nie widziałem... Fajne miejsca widać na Nerze już w Łodzi kawałek poniżej ujścia Jasienia tylko czy są tam w ogóle jakieś ryby ?
Byłem na rowerze nad Nerem koło oczyszczalni w Gorzewie, koło ul. Sanitariuszek, w Lutomiersku. Drobnicy widziałem sporo, ale niestety sama płycizna, wszędzie widać dno... Od Poddębic Ner jest głęboki, nawet do 2 m.
Byłem przedwczoraj na nerze w okolicy miejscowości parski. Rzeka jest tam w miarę szeroka okolo 10 metrów i głębokości nie przekraczającej 2 metrów. Mialem ze sobą spina i gruntówke. Na rzece nie udało mi się nic zlapac ale okoliczny mieszkaniec powiedział mi o starorzeczach które są obok rzeki. Udał em się tam i udało mi się złapać trzy szczupaczki które oczywiście wróciły do wody. łapałem na małe woblerki z myślą o okoniu. Nad tymi starorzeczami znalazłem sieci schowane w szuwarach. Do wiedziałem się ze okoliczni mieszkańcy wyławiają ryby sieciami i za pomocą prądu jest to przykre że tak się dzieje. Chciałem się dowiedzieć czy ktoś łapał w tej okolicy i wie jaką rybę tam można złapać chodzi głównie o białoryb
ja łowiłem w Parskach tylko na spinning (okonki). O których starorzeczach Neru mówisz w tej okolicy? Jaka miejscowość ? Jeśli chodzi o interesujące Cię ryby, to spróbuj trochę dalej w Prusinowicach (jazie,płocie) Miejscowi mi mówili
ja byłem dokładnie za miejscowością borek tam jest most nad nerem. zostawiłem samochód na wale po lewej stronie idąc dalej w tą strone są starorzecza. może pan sobie zobaczyc na mapie. Ten most jest dokładnie miedzy miejscowościami borek i władysławów
Coś się na Nerze ruszyło. W czwartek w Rzuchowie połowiłem ładnych płotek i krąpi. Ładnych jak na tą wodę to przedział 25-30 cm. Tak jak najczęściej bywa - nic konkretnego na Nerze nie złowiłem. Dziwi mnie, że nigdy nie złowiłem tam ani jazia ani klenia, a jeżdżę tam w miarę często i słyszę, że inni łowią te gatunki w Nerze. O co chodzi???
my byliśmy w tygodniu i to samo, sama drobnica... Łowiliśmy jakieś 250 metrów przed tym kamiennym nasypem na ujściu. Rozmawaiałem z dwoma miejscowymi wędkarzamii mówili że na odcinku od Rzuchowa do ujścia łowione są ładne sumy, sandacze, szczupaki, trafia się też karp i lin ale niestety mnie nic godnego uwagi nie udało się na tej rzece złowić. Może to przez tą gigantyczną ilość drobnicy nic większego nie chce podejść
Parę linów i karpi w Rzuchowie złowiłem, ale na tyle dni, godzin które tam spędziłem, można je traktować jako przypadkowy przyłów. Robson a jak z miejscówkami przy ujściu Neru do Warty? Przyznam, że nigdy tam się nie zapuściłem, wędkuję zawsze przy moście w Rzuchowie? Jest różnica między Rzuchowem a opaską przy ujściu??? I najważniejsza sprawa - czy jest gdzie zaparkować przy ujściu? Pytam, bo kiedyś prawym wałem w kierunku ujścia jechałem i jakiś miejscowy drogę mi ciągnikiem zajechał. Delikatnie mówiąc było niemiło ale odpuściłem sobie i wróciłem pod most bo nie po to tam pojechałem kupę kilometrów żeby się z debilem wykłócać do kogo wał należy, kto może nim jeździć a kto nie.
w sumie to im bliżej ujścia tym lepsze miejscówki, ostatnie 700 metrów( oprócz tej kamienistej opaski na ujściu) to prawdziwie dzika rzeka i dojazd super nad samą wodę. Od mostu w Rzuchowie do ujścia są 3 zjazdy z wału. Ja tam jeździłem wielokrotnie i nigdy nie miałem żadnych scysji, a po drugie wał jest z tego wiem własnością państwa, więc ten burak nie miał co się burzyć. Wracając do ryb to powiem że na spining złowiłem na tym odcinku Neru koło 15 szczupaków, takich w przedziale 40-55 cm i w zeszłym roku na grunt 2 sumy po 40cm
w sumie to im bliżej ujścia tym lepsze miejscówki, ostatnie 700 metrów( oprócz tej kamienistej opaski na ujściu) to prawdziwie dzika rzeka i dojazd super nad samą wodę. Od mostu w Rzuchowie do ujścia są 3 zjazdy z wału. Ja tam jeździłem wielokrotnie i nigdy nie miałem żadnych scysji, a po drugie wał jest z tego wiem własnością państwa, więc ten burak nie miał co się burzyć. Wracając do ryb to powiem że na spining złowiłem na tym odcinku Neru koło 15 szczupaków, takich w przedziale 40-55 cm i w zeszłym roku na grunt 2 sumy po 40cm
Wybacz kolego ale dzika rzeka to była przed pogłębieniem, teraz w niczym jej nie przypomina, ot taki szeroki kanał który ledwo płynie. Tym bardziej ostatnio jak tam byłem poziom wody był tak niski że można o tym co zobaczyłem powiedzieć bagno nie rzeka, dziś wodą już jest większa o ponad pół metra od tamtego dnia i jak dla mnie to jest minimum żeby ryba wchodziła do rzeki. Mówię o tym odcinku o którym Ty piszesz bo owszem są jeszcze odcinki wyglądające dziko, ale co z tego skoro ładna ryba w nerze to przypadkowy połów.
wiesz chodziło mi o ten odcinek co wpływa odnoga z Warty, tam jest kilka takich fajnych wcięć w brzeg, wysepek, dołków i w porównaniu z odcinkiem przy moście w Rzuchowie wygląda to lepiej, choć na pewno nie jest to tak "dzika" woda jak np. Widawka. Też słyszałem że przed pogłębieniem było dużo lepiej ale z drugiej strony po tylu latach odkładania się zanieczyszczeń ze ścieków, poniekąd rozumiem ten pomysł bo Ner ma niestety dość mały przepływ aby to szybko, skutecznie wypłukać... A masz może jakieś fotki z tego odcinka przed pogłębieniem? jestem bardzo ciekaw jak to wtedy wyglądało :)
Niestety nie mam, wtedy byłem jeszcze szczylem z gimnazjum, rzadko się tam zapuszczałem a i nie było smartwonów itp. Ale wtedy to była dzicz, oj była. A to pogłębienie nie służyło oczyszczeniu dna z zanieczyszczeń (to była wersja dla ludzi) chodziło im o autostradę żeby jej nie podmywało. Koryto rzeki opuściło się miejscami o 1,5m.Warto przeczytać: http://www.birdwatching.pl/wiadomosci/11/art/1142
szkoda słów na to co zrobiono z tą rzeką... chociaż jeśli chodzi o niską wodę to największym problemem jest zrobienie z Neru źródła wody do nawodnień pól. Nie wiem co za idiota wpadł na taki pomysł bo nie dość że Ner ma naprawdę niewielki przepływ, to jeszcze 15 lat temu przypominał bardziej ściek niż rzekę więc na pola trafiało pewnie pół tablicy Mendelejewa... Dramatycznie wygląda również sytuacja w okolicach Łodzi, co prawda rzeka już nie śmierdzi ale do czystości dużo jej brakuje a nad brzegami i w korycie mamy regularne wysypiska śmieci :/ Dziwi mnie to że na zachodzie Europy w który jesteśmy bardzo wpatrzeni, powraca się do przywracania rzekom naturalnego biegu, a u nas na przykładzie Neru robi się coś całkowicie odwrotnego
chociaż jeśli chodzi o niską wodę to największym problemem jest zrobienie z Neru źródła wody do nawodnień pól. Nie wiem co za idiota wpadł na taki pomysł bo nie dość że Ner ma naprawdę niewielki przepływ, to jeszcze 15 lat temu przypominał bardziej ściek niż rzekę więc na pola trafiało pewnie pół tablicy Mendelejewa...
No właśnie, tam sobie wodę zatrzymują i nawadniają łąki i pola bo kiedyś spuścili wodę z rzeki, to teraz trzeba ją zatrzymać, a nikt nie zwraca uwagi na to że przez zatrzymywanie wody wyżej osuszany jest dolny odcinek.
wczoraj na nerze totalna lipa , wiatr chciał mi tyczkę połamać, a ryba nie żerowała, wynik 12godzinnego wędkowania płotka , 5 krąpi, jeden mikor leszczyk , reszta sama ukleja
Starorzecze Neru w Małyniu na spinning zębaty 48cm i kilka okoni ok 20cm.Wszystkie rybki nadal pływają w rzeczce,w Małyniu w miejscu gdzie do Neru wpada Pisia ok 100m od mostu też jest ryba,widać że coś chodziło niestety bez rezultatów.
W zeszłym roku w Małyniu spłoszyliśmy z kolegą gości walących na prąd , w miejscu gdzie wpada Pisia wyciągnęliśmy siatki i żaki,Policja przyjechała zabrała wszystko i temat ucichł.Zero kontroli wszystko tam jest wytrzepane przez miejscowych( razem z rodziną z "młyna").Trochę lepiej w Wartkowicach ale tam znowu na odcinku 250 m to sie przewija masa wędkarzy, czasem sie tam połapie ale u mnie maks do 60cm.
Dojechałem tam ok. 6 rano od strony cmentarza a koło 8 pojechałem na drugą stronę i zaczęli się wędkarze dopiero schodzić w sumie było z 5 osób.Spotkałem nawet miejscowego dziadka 80+ opowiadał mi jakie to ryby kiedyś tam były i twierdził że nadal jest sporo ryby.
Dziś w Małyniu szczupły 34 cm, coraz trudniej o wędkowanie w Małyniu z powodu rozkwitu podwodnej roslinności :/ W czerwcu nie ma co tam się pojawiać ze spinningiem...
nie próbowałeś bliżej Łodzi nigdy ? (Wartkowice, Leźnica )
nigdy nie próbowałem w Leżnicy ani w Wartkowicach - jest tam coś? Jestem ciekaw kiedy Ner na tyle się oczyści żeby można było łowić od Konstantynowa czy nawet od Lutomierska
Wiecie że są 2 rzeki Ner w Polsce ?
Łowię tylko na przyujściowym odcinku Neru do Warty, ale słyszałem, że w okolicach Wartkowic też można ładnie połowić.
Już ;) Problem z Nerem jest taki, że są zastawki co utrudnia migrację ryb. Kiedyś połowiłem dosyć ładnie w okolicach Lutomierska, po to by tydzień później na zawodach 30 osób złowiło 2 słonecznice.
Już ;) Problem z Nerem jest taki, że są zastawki co utrudnia migrację ryb. Kiedyś połowiłem dosyć ładnie w okolicach Lutomierska, po to by tydzień później na zawodach 30 osób złowiło 2 słonecznice.
a gdzie łowiłeś w lutomiersku ?
no właśnie gdzie, ja byłem niedawno nad Nerem w okolicach ulicy Sanitariuszek, w Konstatntynowie i Kazimierzu i niestety żadnych ryb nie widziałem... Fajne miejsca widać na Nerze już w Łodzi kawałek poniżej ujścia Jasienia tylko czy są tam w ogóle jakieś ryby ?
Ner przed oczyszczalnia wygląda fajnie , codziennie jeżdżę tamtędy do pracy , kiedyś przy tamie widzialem wędkarzy , wiec ryba jakaś tam musi być
Byłem na rowerze nad Nerem koło oczyszczalni w Gorzewie, koło ul. Sanitariuszek, w Lutomiersku. Drobnicy widziałem sporo, ale niestety sama płycizna, wszędzie widać dno... Od Poddębic Ner jest głęboki, nawet do 2 m.
Panowie ciekawie o Nerze piszecie. Szkoda, że na forum poświęconym Grabi (Ldzań-Kolumna, cisza... A rybka tez tam jest ciekawa
W sobotę daję na Rzuchów, to w niedzielę coś skrobnę
Ja bym dał do sądu tego co umieścił te druciane siatki z kamieniami na ujściu.
W sobotę daję na Rzuchów, to w niedzielę coś skrobnę
Czekam na relację, bo niewykluczone że w najbliższy weekend zajrzę do Rzuchowa.
W nocy krąpiki, w dzień pokazała się płotka i jazie , metoda DS przynęta pinka z ochotką lub bez brania także na kuku
Łowiliśmy w połowie drogi między ujściem, a Dąbiem
Duże te jazie?
30+
Będzie jeszcze okazja je złowić ? ;)
Jazie jadam tylko 70+ w galarecie z powidłami i cykorią ;-)
Bo taki są najlepsze ;)
Wędkarstwo » Forum » Łowiska - rzeki i kanały na forum » Grupy » ★ Obserwuj
Warta - wędkarstwo Wart…
rzeka nerObserwuj
Autor: paweł walkowski ★ Obserwuj
Ryby: Leszcz, Szczupak
utworzony: 2015/03/03 21:05
Byłem przedwczoraj na nerze w okolicy miejscowości parski. Rzeka jest tam w miarę szeroka okolo 10 metrów i głębokości nie przekraczającej 2 metrów. Mialem ze sobą spina i gruntówke. Na rzece nie udało mi się nic zlapac ale okoliczny mieszkaniec powiedział mi o starorzeczach które są obok rzeki. Udał em się tam i udało mi się złapać trzy szczupaczki które oczywiście wróciły do wody. łapałem na małe woblerki z myślą o okoniu. Nad tymi starorzeczami znalazłem sieci schowane w szuwarach. Do wiedziałem się ze okoliczni mieszkańcy wyławiają ryby sieciami i za pomocą prądu jest to przykre że tak się dzieje. Chciałem się dowiedzieć czy ktoś łapał w tej okolicy i wie jaką rybę tam można złapać chodzi głównie o białoryb
ja łowiłem w Parskach tylko na spinning (okonki). O których starorzeczach Neru mówisz w tej okolicy? Jaka miejscowość ?
Jeśli chodzi o interesujące Cię ryby, to spróbuj trochę dalej w Prusinowicach (jazie,płocie) Miejscowi mi mówili
no ciekawa byłem w niedziele zero ryby ,a nasrane co 3 metry chyba wedkarze znad grabi maja problem z trawieniem
ja byłem dokładnie za miejscowością borek tam jest most nad nerem. zostawiłem samochód na wale po lewej stronie idąc dalej w tą strone są starorzecza. może pan sobie zobaczyc na mapie. Ten most jest dokładnie miedzy miejscowościami borek i władysławów
Dzięki, na wiosnę po opłaceniu karty wyskoczę tam, pozdrawiam
w niedzielę jadę do Rzuchowa , łowił ktoś z Was w okolicach mostu w ostatnich dniach ?
Robson, jak efekty w niedzielę? Ja byłem wczoraj w Rzuchowie i lipa - kilka płotek, woda jeszcze martwa...
w niedzielę też kicha, łowiliśmy na tym zakolu zaraz za mostem w kierunku ujścia a efekty na 3 osoby to 6 mikrojazgarzy i 2 płotki...
Coś się na Nerze ruszyło. W czwartek w Rzuchowie połowiłem ładnych płotek i krąpi. Ładnych jak na tą wodę to przedział 25-30 cm. Tak jak najczęściej bywa - nic konkretnego na Nerze nie złowiłem. Dziwi mnie, że nigdy nie złowiłem tam ani jazia ani klenia, a jeżdżę tam w miarę często i słyszę, że inni łowią te gatunki w Nerze. O co chodzi???
my byliśmy w tygodniu i to samo, sama drobnica... Łowiliśmy jakieś 250 metrów przed tym kamiennym nasypem na ujściu. Rozmawaiałem z dwoma miejscowymi wędkarzamii mówili że na odcinku od Rzuchowa do ujścia łowione są ładne sumy, sandacze, szczupaki, trafia się też karp i lin ale niestety mnie nic godnego uwagi nie udało się na tej rzece złowić. Może to przez tą gigantyczną ilość drobnicy nic większego nie chce podejść
Parę linów i karpi w Rzuchowie złowiłem, ale na tyle dni, godzin które tam spędziłem, można je traktować jako przypadkowy przyłów. Robson a jak z miejscówkami przy ujściu Neru do Warty? Przyznam, że nigdy tam się nie zapuściłem, wędkuję zawsze przy moście w Rzuchowie? Jest różnica między Rzuchowem a opaską przy ujściu??? I najważniejsza sprawa - czy jest gdzie zaparkować przy ujściu? Pytam, bo kiedyś prawym wałem w kierunku ujścia jechałem i jakiś miejscowy drogę mi ciągnikiem zajechał. Delikatnie mówiąc było niemiło ale odpuściłem sobie i wróciłem pod most bo nie po to tam pojechałem kupę kilometrów żeby się z debilem wykłócać do kogo wał należy, kto może nim jeździć a kto nie.
Chcesz zarobić trochę grosza na wędkarski sprzęt wbijaj na http://przepisuj.pl/?action=register&r=5694
w sumie to im bliżej ujścia tym lepsze miejscówki, ostatnie 700 metrów( oprócz tej kamienistej opaski na ujściu) to prawdziwie dzika rzeka i dojazd super nad samą wodę. Od mostu w Rzuchowie do ujścia są 3 zjazdy z wału. Ja tam jeździłem wielokrotnie i nigdy nie miałem żadnych scysji, a po drugie wał jest z tego wiem własnością państwa, więc ten burak nie miał co się burzyć. Wracając do ryb to powiem że na spining złowiłem na tym odcinku Neru koło 15 szczupaków, takich w przedziale 40-55 cm i w zeszłym roku na grunt 2 sumy po 40cm
w sumie to im bliżej ujścia tym lepsze miejscówki, ostatnie 700 metrów( oprócz tej kamienistej opaski na ujściu) to prawdziwie dzika rzeka i dojazd super nad samą wodę. Od mostu w Rzuchowie do ujścia są 3 zjazdy z wału. Ja tam jeździłem wielokrotnie i nigdy nie miałem żadnych scysji, a po drugie wał jest z tego wiem własnością państwa, więc ten burak nie miał co się burzyć. Wracając do ryb to powiem że na spining złowiłem na tym odcinku Neru koło 15 szczupaków, takich w przedziale 40-55 cm i w zeszłym roku na grunt 2 sumy po 40cm
Wybacz kolego ale dzika rzeka to była przed pogłębieniem, teraz w niczym jej nie przypomina, ot taki szeroki kanał który ledwo płynie. Tym bardziej ostatnio jak tam byłem poziom wody był tak niski że można o tym co zobaczyłem powiedzieć bagno nie rzeka, dziś wodą już jest większa o ponad pół metra od tamtego dnia i jak dla mnie to jest minimum żeby ryba wchodziła do rzeki. Mówię o tym odcinku o którym Ty piszesz bo owszem są jeszcze odcinki wyglądające dziko, ale co z tego skoro ładna ryba w nerze to przypadkowy połów.
wiesz chodziło mi o ten odcinek co wpływa odnoga z Warty, tam jest kilka takich fajnych wcięć w brzeg, wysepek, dołków i w porównaniu z odcinkiem przy moście w Rzuchowie wygląda to lepiej, choć na pewno nie jest to tak "dzika" woda jak np. Widawka. Też słyszałem że przed pogłębieniem było dużo lepiej ale z drugiej strony po tylu latach odkładania się zanieczyszczeń ze ścieków, poniekąd rozumiem ten pomysł bo Ner ma niestety dość mały przepływ aby to szybko, skutecznie wypłukać... A masz może jakieś fotki z tego odcinka przed pogłębieniem? jestem bardzo ciekaw jak to wtedy wyglądało :)
Niestety nie mam, wtedy byłem jeszcze szczylem z gimnazjum, rzadko się tam zapuszczałem a i nie było smartwonów itp. Ale wtedy to była dzicz, oj była. A to pogłębienie nie służyło oczyszczeniu dna z zanieczyszczeń (to była wersja dla ludzi) chodziło im o autostradę żeby jej nie podmywało. Koryto rzeki opuściło się miejscami o 1,5m.Warto przeczytać: http://www.birdwatching.pl/wiadomosci/11/art/1142
szkoda słów na to co zrobiono z tą rzeką... chociaż jeśli chodzi o niską wodę to największym problemem jest zrobienie z Neru źródła wody do nawodnień pól. Nie wiem co za idiota wpadł na taki pomysł bo nie dość że Ner ma naprawdę niewielki przepływ, to jeszcze 15 lat temu przypominał bardziej ściek niż rzekę więc na pola trafiało pewnie pół tablicy Mendelejewa... Dramatycznie wygląda również sytuacja w okolicach Łodzi, co prawda rzeka już nie śmierdzi ale do czystości dużo jej brakuje a nad brzegami i w korycie mamy regularne wysypiska śmieci :/ Dziwi mnie to że na zachodzie Europy w który jesteśmy bardzo wpatrzeni, powraca się do przywracania rzekom naturalnego biegu, a u nas na przykładzie Neru robi się coś całkowicie odwrotnego
chociaż jeśli chodzi o niską wodę to największym problemem jest zrobienie z Neru źródła wody do nawodnień pól. Nie wiem co za idiota wpadł na taki pomysł bo nie dość że Ner ma naprawdę niewielki przepływ, to jeszcze 15 lat temu przypominał bardziej ściek niż rzekę więc na pola trafiało pewnie pół tablicy Mendelejewa...
No właśnie, tam sobie wodę zatrzymują i nawadniają łąki i pola bo kiedyś spuścili wodę z rzeki, to teraz trzeba ją zatrzymać, a nikt nie zwraca uwagi na to że przez zatrzymywanie wody wyżej osuszany jest dolny odcinek.
wczoraj na nerze totalna lipa , wiatr chciał mi tyczkę połamać, a ryba nie żerowała, wynik 12godzinnego wędkowania płotka , 5 krąpi, jeden mikor leszczyk , reszta sama ukleja
Woda zaraz znów spadnie i znów będzie błoto. A na Nerze można połapać tylko drobnicy. Nie licząc wyjątków które się czasem trafiają ludziom...
adrionn trafiłeś nad Nerem coś większego w ostatnim czasie ?
Nie, ja łowię tylko na spinning, na końcu lutego i początku marca połowiłem trochę jazi i kleni w okolicach 30cm i jakieś drobne okonie.
byłem dziś na Nerze w Wartkowicach, wody dużo, tamy pozamykane, ale zero brań na spinning :/ Łowi ktoś jeszcze na tym odcinku ??
Starorzecze Neru w Małyniu na spinning zębaty 48cm i kilka okoni ok 20cm.Wszystkie rybki nadal pływają w rzeczce,w Małyniu w miejscu gdzie do Neru wpada Pisia ok 100m od mostu też jest ryba,widać że coś chodziło niestety bez rezultatów.
W zeszłym roku w Małyniu spłoszyliśmy z kolegą gości walących na prąd , w miejscu gdzie wpada Pisia wyciągnęliśmy siatki i żaki,Policja przyjechała zabrała wszystko i temat ucichł.Zero kontroli wszystko tam jest wytrzepane przez miejscowych( razem z rodziną z "młyna").Trochę lepiej w Wartkowicach ale tam znowu na odcinku 250 m to sie przewija masa wędkarzy, czasem sie tam połapie ale u mnie maks do 60cm.
Dojechałem tam ok. 6 rano od strony cmentarza a koło 8 pojechałem na drugą stronę i zaczęli się wędkarze dopiero schodzić w sumie było z 5 osób.Spotkałem nawet miejscowego dziadka 80+ opowiadał mi jakie to ryby kiedyś tam były i twierdził że nadal jest sporo ryby.
A przez te tamy w Wartkowicach w dole rzeki strasznie niski stan wody, dosłownie błoto.
Jak otwarcie sezonu szczupakowego na Nerze? Był ktoś w okolicach Rzuchowa? Jak efekty?
Dziś w Małyniu szczupły 34 cm, coraz trudniej o wędkowanie w Małyniu z powodu rozkwitu podwodnej roslinności :/ W czerwcu nie ma co tam się pojawiać ze spinningiem...
Dzisiaj pogoda ładna więc szkoda było siedzieć w domu.W Rzuchowie trochę płotki skubały.Fakt że drobnica ale zawsze coś :-)