Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-05-29 22:06:40

    piękny

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-29 22:22:12

    Kolego "piotrbokserorg" jestem z Torunia;) wiec jakbyś był to możemy pokilować:) sandały. A sezon już za 3 dni.

  • zbynio5o 2011-05-29 22:50:27

    Kolego zbynio5o znalazłem tylko ten jeden adres

    http://www.youtube.com/watch?v=2RYmO8gH-sk



    Obejrzałem pare filmów i nie zauważyłem pewnej interesującej mnie sprawy.

    Dlatego spytam fachowca : ten film przedstawia żuty i technike. W którym momencie najczęściej

    atakuje sandacz koguta ?  

    Przyznam sie że na Pławniowicach z łodzi próbowałem ze dwa razy, być może nawet miałem 

    brania ale nigdy nic nie zaciąłem. Dlatego pytam, jak to sie czuje na zestawie ?

    Dzięki za uwage :)

    Ps.  Ze szczupakiem na spinning, nie mam problemu.



  • Reklama
  • Woa-VooDoo 2011-05-30 12:35:00

    Macie może jakieś linki do filmików , gdzie jest pokazane jak sandacz atakuje ? np. ( szczupak)
    http://www.youtube.com/watch?v=0GVQgGp12ZA

  • stanley711 2011-05-30 19:59:30

    zbynio5o a więc wygląda to tak jak wurzucisz przynęte(koguta)czekasz aż opadnie czasami jest tak że od razu weznie obserwujesz sznur jak tylko się napnie albo zmieni kierunek opadania to jest branie musisz zacinać

  • stanley711 2011-05-30 20:28:31


    stanley711
    Nieodzownym elementem łowienia kogutami jest zastąpienie żyłki plecionką. Charakterystyczne sandaczowe "pstryknięcie" nie zostanie zauważone na miękkim wędzisku i rozciągliwej żyłce. W wielu przypadkach nawet bardzo czuły sprzęt nie jest w stanie wychwycić sandaczowego brania z opadu a to często zdarza się podczas pierwszego wyrzutu przynęty. Mówimy wtedy o klasycznym braniu z opadu, które zauważyć jesteśmy wyłącznie "na plecionce". Delikatne jej drgnięcie, wolne przesunięcie, lub zbyt długie jej opadanie na dno powinno natychmiast zostać skwitowanie zacięciem. W obserwacji tak delikatnych brań, a szczególnie na wzburzonej falami wodzie pomagają plecionki w kolorze fluo.

  • Zibi60 2011-05-30 21:19:31

    Technika opadu polega na "piłowaniu" przynętą okolic dna. Podciąganie ( np.dwa obroty korbką) kontrola do uderzenia o dno, podciąganie, kontrola... tworzą w przekroju poziomym kształt zębów piły. Branie może nastąpić w każdej z tych faz. Najczęściej jednak, tuż przed uderzeniem o dno. Bardzo częst także się zdarza, że nie możemy zakręcić korbką. Są dwie możliwości - albo sandacz zassał przynętę, albo ugrzęzła w "owadzie". Ponieważ plecionka jest nierozciągliwa, każdy jej kontakt z wszystkim co w wodzie jest sygnalizowany. Od naszej wprawy zależy, aby to właściwie zinterpretować. Zdarzają się bardzo delikatne muśnięcia dużych ryb jak też potężne kopnięcia, wyrywające wędzisko z ręki, po których nie ma ryby. Tak więc trzeba każdy nienaturalny ruch plecionki kwitować zacięciem, pamiętając o poluzowanym hamulcu (przy łowieniu żyłką hamulec dokręcam do oporu). Jeszcze jedno mogę doradzić, nie wolno kręcić monotonnie, trzeba co rzut zmieniać prowadzenie, a mętnooki się skusi.

  • Reklama
  • zbynio5o 2011-05-30 22:33:07

    Ciekawe wzkazówki koledzy Stanley i Zibi.

    Tego lata będe próbował, ale jak g...o z tego wyjdzie to Stanley szykuj sie na przyszły rok

    na Pławniowice na sponsorowaną impreze sandaczową hehehe !

    Mniemam że echosonda na nieznanym łowisku to obowiązek ? 

    Dzięki bardzo i POZDRAWIAM !




Reklama
Reklama