Do napisania tego postu sklonila mnie panujacy na forum trend do chwalenia sie swoimi zdobyczami . I wlasciwie nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt o miejscach ich polowow , jak i lowienia ciagle tych samych egzemplarzy.Do tej pory myslalem ze wedkarstwo to hobby pasjonatow polegajace na sztuce przechytrzenia ryb taktyka zwiazana z rozpoznaniem lowiska , doboru odpowiedniego sprzętu i zanęty pod dany gatunek . Czytajac wpisy ( glownie w grupach zamknietych skupiajacych jedynie wspolnych znajomych wspierajacych sie na wzajem i piszacych jedynie wzajemnie pochwalcze etiudy na temat tych jak dla mnie kontrowersyjnych sukcesow ) widze ze wedkarstwo przybiera u nas troche inne oblicze co mi sie osobiscie bardzo nie podoba !
Ja tam satysfakcję z wędkowania mam przeogromną. Najwięcej marudzą i czepiają się ci co łowią głównie przed klawiaturą. Jadę na ryby. Narka (Chyba w temacie?) :D
Wiem kolego ze piszesz ogolnie abstrakcyjnie i nie na temat , ale jak nie masz nic do powiedzenia w temacie to po prostu nie pisz !
Więc w temacie ! Dlaczego mam nie chwalić zdobyczy innych kolegów , szczególnie tych , którzy łowią większe ryby i więcej ode mnie ?
Ale kto ci broni przemily kolego ! Niby w temacie ale jednak obok troche jak zwykle zreszta ! A akurat to ze inni lowia wieksze od takiego sztukmistrza wedki to chyba dla nikogo nie jest to zadnym newsem :)
Wiem kolego ze piszesz ogolnie abstrakcyjnie i nie na temat , ale jak nie masz nic do powiedzenia w temacie to po prostu nie pisz !
Więc w temacie ! Dlaczego mam nie chwalić zdobyczy innych kolegów , szczególnie tych , którzy łowią większe ryby i więcej ode mnie ?
Ale kto ci broni przemily kolego ! Niby w temacie ale jednak obok troche jak zwykle zreszta ! A
akurat to ze inni lowia wieksze od takiego sztukmistrza wedki to chyba dla nikogo nie jest to zadnym newsem :)
Hhehehe , jak zwykle , cały Ernest ! Mnie tu gonisz za posty nie w temacie a sam wyjeżdżasz z personalnymi wycieczkami . Jak zwykle pełen hipokryzji i pokrzywdzony przez wszystkich biedaczysko . No ale muszą być tacy na forum co rozbawiają do łez innych i robią robotę moderatorom , których serdecznie przy okazji pozdrawiam i puszczam oczko :))))))))))
Do napisania tego postu sklonila mnie panujacy na forum trend do chwalenia sie swoimi zdobyczami . I wlasciwie nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt o miejscach ich polowow , jak i lowienia ciagle tych samych egzemplarzy.Do tej pory myslalem ze wedkarstwo to hobby pasjonatow polegajace na sztuce przechytrzenia ryb taktyka zwiazana z rozpoznaniem lowiska , doboru odpowiedniego sprzętu i zanęty pod dany gatunek . Czytajac wpisy ( glownie w grupach zamknietych skupiajacych jedynie wspolnych znajomych wspierajacych sie na wzajem i piszacych jedynie wzajemnie pochwalcze etiudy na temat tych jak dla mnie kontrowersyjnych sukcesow ) widze ze wedkarstwo przybiera u nas troche inne oblicze co mi sie osobiscie bardzo nie podoba ! W każdym facecie drzemie odwieczny instynkt łowcy doskonałego,chęć dominacji raczej nie szpanu.Zabawa jest zdrowa do puty jak zdrowa jest rywalizacja .Poprostu chcemy być ważni i doceniani przez innych.Zauwazalni przez innych nie tuzinkowi.I tak jest wszędzie.Fakt z tymi rybami to przesadzają koledzy trochę na forum bo jakbym miał wszystkie moje foty z całego 36 letniego wędkowania wstawiać to bym forum zablokował.Mam się chwalić ze złapalem na treningu przed zawodami w trzy godziny 10 kg płoci?Po co miałem kibiców ,ludzi co to widzieli naocznie.To bym przesadził i to bardzo wstawiając zdjęcia na całą Polskę uwaga pan darek złapał ryby.Takich jak ja sa setki i się nie chwalą.Nawet rekordów nie zglaszają bo łowią dla siebie ,ja mam mieć satysfakcję ze tyle złowiłem nie ludzie ,ja mam to przeżywać i się cieszyć z mojego osobistego sukcesu bo uprawiając wędkarstwo to ja decyduję co łowię i jak.Miłością do naszego hobby nalezy się dzielić z innymi a szpanerka tu jest wręcz nie wskazana ,tylko pokora pokora i pokora.Ale skromności też nie zaszkodzi mieć w sobie trochę.Między zdrowym fanatyzmem a chorym też jest cienka linia czy bariera.Niech się kolego chwalą ,może tym sposobem są bardziej dowartościowani.I myslą ze jak ich się ciągle chwali publicznie to czują się z tym lepiej.Od taka ludzka przekora.
Oj a nie tak dawno niejaki kol. Ernest próbował bojkotowac ten portal zarzekając się jednocześnie, że kończy z działalnością na nim... widac ciągnie wilka do lasu:):):) Szkoda tylko, że znowu ględzenie, wyszydzanie i naśmiewanie się z innych jest najważniejsze dla niego... nuda jak zwykle:P
Proszę moderatora o wykasowanie wszystkich postów nie związanych z tematem ! - Osobnik o nicku jedrula , jak i jego przydupasy beda sie starali temat uśmiercić a moja osobe skompromintować
Szczerze pisząc! zauważyłem że na tym forum jest wielu lizusów, wazeliniarzy. Wielu smaruję ostro na innych, a jak zgłosisz naruszenie, to moderator, który jest ich znajomym - nie reaguje. To co napisał użytkownik zakładający ten wątek, ma całkowitą racje. Przechwalają się udają wielkich pogromców okazów. Ale niech pod każdą złowioną rybką napiszą " OKAZ ZŁOWIONY NA KOMERCJI ". Łatwizna podana na tacy. Kiedyś dokładnie dwa razy łowiłem na takim łowisku, nie miałem satysfakcji. Wiedziałem za każdym razem co złowię. Najlepszą atmosferę oddaję rzeka PZW, nigdy nie wiemy, co nam usiądzie na haku. Dlatego z dobrym sercem zapraszam na łowiska naturalne. ;) Pozdrawiam
Całe szczęście twojej osoby Erneście nie da się bardziej spompromitować niż sam sie kompromitujesz swoim ciągłym płaczem. Czy ty nie widzisz że wiekszość ma w poważaniu wypisywane przez ciebie wypociny? Powinieneś zmienić portal jesli ten nie pasuje twojej zacnej osobie. Niestety to niewykonalne bo z kazdego po kolei wywalają cie na zbity pysk i tylko tu możesz wrócić bez większych konsekwencji. Co do kompromitowania się oglądałem twoje fotki z wysuszonym na słońcu sumem i filmik z sumem podhaczonym za bok. Brawo Erni swietny przykład dajesz innym.
Całe szczęście twojej osoby Erneście nie da się bardziej spompromitować niż sam sie kompromitujesz swoim ciągłym płaczem. Czy ty nie widzisz że wiekszość ma w poważaniu wypisywane przez ciebie wypociny? Powinieneś zmienić portal jesli ten nie pasuje twojej zacnej osobie. Niestety to niewykonalne bo z kazdego po kolei wywalają cie na zbity pysk i tylko tu możesz wrócić bez większych konsekwencji. Co do kompromitowania się oglądałem twoje fotki z wysuszonym na słońcu sumem i filmik z sumem podhaczonym za bok. Brawo Erni swietny przykład dajesz innym.
Chociaż z drugiej strony to nawet dobrze ze wpadłeś. Zawsze coś się dzieje jak jesteś wtedy nawet mi staremu zgredkowi chce się usiąść do klawiatury i coś napisać. Są tu na portalu jeszcze inne pajace ale nie są aż tak ciekawe i zabawne :)))))
Proszę moderatora o wykasowanie wszystkich postów nie związanych z tematem ! - Osobnik o nicku jedrula , jak i jego przydupasy beda sie starali temat uśmiercić a moja osobe skompromintować
Jasne kazdy kto ma inne zdanie, to przydupas i maniak starajacy sie skompromitowac biednego Ernesta:):)
Nie jest to film - lecz zdjęcia ! - te ryby nie zostały zabrane , ale jak nawet czy łowiąc we dwójkę złamaliśmy jakiś przepis regulaminowy ? Zresztą kol. ma swój własny świat z podobnymi sobie więc proszę o dyskutowanie z nimi , nie ze mną Drogi Panie !
Do napisania tego postu sklonila mnie panujacy na forum trend do chwalenia sie swoimi zdobyczami . I wlasciwie nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt o miejscach ich polowow , jak i lowienia ciagle tych samych egzemplarzy. Do tej pory myslalem ze wedkarstwo to hobby pasjonatow polegajace na sztuce przechytrzenia ryb taktyka zwiazana z rozpoznaniem lowiska , doboru odpowiedniego sprzętu i zanęty pod dany gatunek . Czytajac wpisy ( glownie w grupach zamknietych skupiajacych jedynie wspolnych znajomych wspierajacych sie na wzajem i piszacych jedynie wzajemnie pochwalcze etiudy na temat tych jak dla mnie kontrowersyjnych sukcesow ) widze ze wedkarstwo przybiera u nas troche inne oblicze co mi sie osobiscie bardzo nie podoba !
To co - nie wolno tej samej ryby złowić drugi raz?Jak nie zje się ryby zawsze jest szansa na połów drugi raz. Nie rozumiem tego drugiego zdania. Jaki ma związek taktyka itd z kontrowersyjnymi sukcesami ( zupełnie nie czaję dlaczego sukces może być kontrowersyjny i dlaczego nie można pochwalić się rybą w zamkniętej grupie ? ) z tym, że wędkarstwo zmienia oblicze co w konsekwencji prowadzi do tego, że wędkarstwo przestaje się podobać ? Bo przecież można zrezygnować z wędkarstwa i zająć się: szachami, warcabami, Transformersami, żołnierzykami, kolejkami, grzybami itd. "Szczerze pisząc! zauważyłem że na tym forum jest wielu lizusów, wazeliniarzy. Wielu smaruję ostro na innych, a jak zgłosisz naruszenie, to moderator, który jest ich znajomym - nie reaguje .To co napisał użytkownik zakładający ten wątek, ma całkowitą racje. Przechwalają się udają wielkich pogromców okazów. Ale niech pod każdą złowioną rybką napiszą " OKAZ ZŁOWIONY NA KOMERCJI ". Łatwizna podana na tacy. Kiedyś dokładnie dwa razy łowiłem na takim łowisku, nie miałem satysfakcji. Wiedziałem za każdym razem co złowię. Najlepszą atmosferę oddaję rzeka PZW, nigdy nie wiemy, co nam usiądzie na haku. Dlatego z dobrym sercem zapraszam na łowiska naturalne. ;) Pozdrawiam" Idź złów, zrób fotkę i pokaż, że to łatwizna.Tylko złów okaz a nie jakiegoś pipsztaka 2-3 kilo. Ja jak byłem na komercji to pisałem, że to łowisko specjalne i wcale nie zamierzam się tego wstydzić. No nie każdy może poszczycić się sandaczem złowionym w wodzie PZW ale w okresie ochronnym i może nie było to dziwne gdyby nie to, że fotek jest z pięć, sandacz trzymany jest za skrzela no i ta waga chyba odczytana z wagi prawidłowo TYLE, ŻE W FUNTACH.JK
Po co schodzimy na boczne tory dyskusji ? - Celowo ? - Dla mnie łowienie na stawach komercyjnych i chwalenie się rybami tam złowionymi to żenada !- i jedynie te zdanie chciałem wyrazić ! - pozostałe kontr odpowiedzi związane z negowaniem i próbą uczestnictwa mojej osoby są jedynie oznaką prymitywizmu jej odbiorców !
Ale ja nie łowię Panie JKarp ryb w okresie ochronnym ! - mam już złowione sumki w tym sezonie - 36 kg , 22 , i parę po 10 - ale tu aż strach umieścić ich zdjęcia ! - bo zacznie się kampania twórczej grupy zarządzającej !
witam, wedkuje od dziecka i jak kazdy mam rozne wyniki ale gdyby moim celem bylo zlowienie okazu po to aby chwalic sie na portalu to juz bylbym dupa nie wedkarz, bo kazdy prawdziwy moczykij wie o co tak naprawde chodzi. jest ryba jest super, nie ma tez dobrze, a komercyjne czy specjalne to tak jak strzelac do zwierzyny przy pasniku
Jedź, złów i pokaż, że to proste tylko rybę a nie rybie dziecko. Poza tym nie każdy ma czas jechać na PZW i siedzieć kilka dni. Nie każdy chce czuć się jak na polowaniu bo czasem mam wrażenie, że na PZW karpiarze są obiektem polowań nie w sensie fizycznym ale w sensie " upolować zanęconą miejscówkę". Doceniam wędkarzy łowiących w rzekach, na dużych jeziorach ale do licha łowienie na komercji to nie przestępstwo i grzech ale choćby przymus związany jak pisałem z brakiem czasu.Ponad to jeśli podliczyć koszty opłat i ilość czasu spędzonego na rybach w sezonie przez przeciętnego wędkarza może się okazać, że bez problemu raz na miesiąc może sobie pojechać na komercję bo:- karty nie opłaci ( + 200 zł ) a doba powiedzmy na specjalnym kosztuje 30-50 zł. Ma na cztery razy na komercję.- powędkuje w ciszy i spokoju- ma szansę na dużą rybę bo one tam są JK
markus, o tym wlasnie pisalem, musi bys bakcyl a jezeli ktos uwaza ze wedkowanie to tylko duze i duzo ryb, to nigdy nie zrozumie istoty tej pasji. Te nogi miekkie kiedy kij trzeszczy itd. BEZCENNE! nie opinie kolegow na forum,chociaz pewnie mile, ale nie o to w tym chodzi.
widuje czesto na dorszu ludzi ktorzy maja mnostwo kasy i wymyslili sobie hobby wedkarstwo. Ubrani za kilka tysiecy kije ze glowa boli a jak ryba wyzej to juz sie gubia. Nie zebym obrazal kogos, ale ja nie gram w pilke czy brydza bo to nie dla mnie, jestem WEDKARZEM
Tak - to mamy już podział jak widzę.Jak łowisz na PZW jesteś wędkarzem, czujesz pasję, nogi się gną bo kije trzeszczą. Łowisz hm ... czyżby małe i mało ? To na czym te kije trzeszczą skoro nie wędkarz łowi duże i dużo ?Wędkarz łowi w porwanej koszuli, poplamionych spodniach ( sądząc po sarkastycznym tonie o ciuchach za kilka tysięcy ) bo nie wędkarz jest ładnie, schludnie i czysto ubrany. No z tym kilka tysięcy to lekka przesada jak z tonami kulek ... Napisałem - nie ganię i nie pochwalam łowienia na komercji. Każdy orze jak może. Jest to dla mnie obojętne. Jednak naśmiewanie się z tego, że ktoś łowi na komercji jest z lekka przesadą.JK
A gdyby bylo proste, jechac i zlowic to nie bylo by to pasja, Piszesz pokarz ze to proste, moze i proste, na komercyjnym, ale nie w dziczy. Ja to wiem, i dlatego to kocham.
Janusz ! tu jesteś znany i akceptowany ! - napisz gdzie jest łatwiej złowić medalową rybę - na dziczy , czy w komercyjnym bajorku ? Oczywiście, że w dziczy ale ta ryba musi tam być. Na komercji istnieje duże ryzyko, że nie przebijesz się z przynętami przez drobiazg. Ryby, te duże niby głupie ale uczą się, że to " papu na dnie " bywa podejrzane.Ja na komercji owszem złowiłem i łowiłem. Było i tak, że poległem. Ale największe ryby złowiłem na wodach PZW. Z resztą dla mnie osobiście nie ma większej frajdy jak branie na PZW - choćby jedno na tydzień, nawet maluszek dwa kilo ale na PZW. Na blogu mam opis zasiadki z PZW . Trwała tydzień i w trzech miałem ja ostatniego ranka branie karpika. Ale na tej samej wodzie mam i większe ( np ten z Avatarka ), i jeszcze większe :-) JK
Janusza nie lubię - ale mówi prawdę i za to go szanuję ! - to oczywiśce ne w temacie - ale prosiłem wcześniej o wykasowanie wątków nietematycznych- bez skutku !
Panowie po co porównywać komercję do burdelu, w zasadzie każda kobieta smakuje tak samo nie ważne czy z burdelu czy zdobyta, i tak trzeba będzie jednej i drugiej zapłacić :P jednej zaraz po a drugiej później (nazwijmy to opłaty ukryte :P). Ryba to ryba tak samo jak baba to baba. Nie ważne czy za kasę czy z własnej woli tak naprawdę to liczy się tylko satysfakcja i emocje.
Do napisania tego postu sklonila mnie panujacy na forum trend do chwalenia sie swoimi zdobyczami . I wlasciwie nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt o miejscach ich polowow , jak i lowienia ciagle tych samych egzemplarzy.Do tej pory myslalem ze wedkarstwo to hobby pasjonatow polegajace na sztuce przechytrzenia ryb taktyka zwiazana z rozpoznaniem lowiska , doboru odpowiedniego sprzętu i zanęty pod dany gatunek . Czytajac wpisy ( glownie w grupach zamknietych skupiajacych jedynie wspolnych znajomych wspierajacych sie na wzajem i piszacych jedynie wzajemnie pochwalcze etiudy na temat tych jak dla mnie kontrowersyjnych sukcesow ) widze ze wedkarstwo przybiera u nas troche inne oblicze co mi sie osobiscie bardzo nie podoba !
To normalka tutaj, grupa która wylewa na siebie wiadro wazeliny i smaruje chwali się nie wiadomo czym. Ale zwróć im uwagę to ty jesteś amator.
Właściwie to miałem odpisać coś sensownego ale właściwie to nie wiem o co chodzi. Zawsze miałem problemy z czytania ze zrozumieniem :(
Właściwie to miałem odpisać coś sensownego ale właściwie to nie wiem o co chodzi. Zawsze miałem problemy z czytania ze zrozumieniem :(
*****
No cześć Ernest ! Znowu TY ?! I znowu palisz opony ? Ojjjjjj , bo będzie znowu BAAAN :))))
Wiem kolego ze piszesz ogolnie abstrakcyjnie i nie na temat , ale jak nie masz nic do powiedzenia w temacie to po prostu nie pisz !
Wiem kolego ze piszesz ogolnie abstrakcyjnie i nie na temat , ale jak nie masz nic do powiedzenia w temacie to po prostu nie pisz !
Więc w temacie ! Dlaczego mam nie chwalić zdobyczy innych kolegów , szczególnie tych , którzy łowią większe ryby i więcej ode mnie ?
Ja tam satysfakcję z wędkowania mam przeogromną. Najwięcej marudzą i czepiają się ci co łowią głównie przed klawiaturą. Jadę na ryby. Narka (Chyba w temacie?) :D
Wiem kolego ze piszesz ogolnie abstrakcyjnie i nie na temat , ale jak nie masz nic do powiedzenia w temacie to po prostu nie pisz !
Więc w temacie ! Dlaczego mam nie chwalić zdobyczy innych kolegów , szczególnie tych , którzy łowią większe ryby i więcej ode mnie ?
Ale kto ci broni przemily kolego ! Niby w temacie ale jednak obok troche jak zwykle zreszta ! A akurat to ze inni lowia wieksze od takiego sztukmistrza wedki to chyba dla nikogo nie jest to zadnym newsem :)
Wiem kolego ze piszesz ogolnie abstrakcyjnie i nie na temat , ale jak nie masz nic do powiedzenia w temacie to po prostu nie pisz !
Więc w temacie ! Dlaczego mam nie chwalić zdobyczy innych kolegów , szczególnie tych , którzy łowią większe ryby i więcej ode mnie ?
Ale kto ci broni przemily kolego ! Niby w temacie ale jednak obok troche jak zwykle zreszta ! A
akurat to ze inni lowia wieksze od takiego sztukmistrza wedki to chyba dla nikogo nie jest to zadnym newsem :)
Hhehehe , jak zwykle , cały Ernest ! Mnie tu gonisz za posty nie w temacie a sam wyjeżdżasz z personalnymi wycieczkami . Jak zwykle pełen hipokryzji i pokrzywdzony przez wszystkich biedaczysko . No ale muszą być tacy na forum co rozbawiają do łez innych i robią robotę moderatorom , których serdecznie przy okazji pozdrawiam i puszczam oczko :))))))))))
Ja raczej zadnych personalnych wycieczek nie urzadzam - raczej chyba przemily kolega w stosunku do moderatorow puszczjac oczka ?
Do napisania tego postu sklonila mnie panujacy na forum trend do chwalenia sie swoimi zdobyczami . I wlasciwie nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt o miejscach ich polowow , jak i lowienia ciagle tych samych egzemplarzy.Do tej pory myslalem ze wedkarstwo to hobby pasjonatow polegajace na sztuce przechytrzenia ryb taktyka zwiazana z rozpoznaniem lowiska , doboru odpowiedniego sprzętu i zanęty pod dany gatunek . Czytajac wpisy ( glownie w grupach zamknietych skupiajacych jedynie wspolnych znajomych wspierajacych sie na wzajem i piszacych jedynie wzajemnie pochwalcze etiudy na temat tych jak dla mnie kontrowersyjnych sukcesow ) widze ze wedkarstwo przybiera u nas troche inne oblicze co mi sie osobiscie bardzo nie podoba !
W każdym facecie drzemie odwieczny instynkt łowcy doskonałego,chęć dominacji raczej nie szpanu.Zabawa jest zdrowa do puty jak zdrowa jest rywalizacja .Poprostu chcemy być ważni i doceniani przez innych.Zauwazalni przez innych nie tuzinkowi.I tak jest wszędzie.Fakt z tymi rybami to przesadzają koledzy trochę na forum bo jakbym miał wszystkie moje foty z całego 36 letniego wędkowania wstawiać to bym forum zablokował.Mam się chwalić ze złapalem na treningu przed zawodami w trzy godziny 10 kg płoci?Po co miałem kibiców ,ludzi co to widzieli naocznie.To bym przesadził i to bardzo wstawiając zdjęcia na całą Polskę uwaga pan darek złapał ryby.Takich jak ja sa setki i się nie chwalą.Nawet rekordów nie zglaszają bo łowią dla siebie ,ja mam mieć satysfakcję ze tyle złowiłem nie ludzie ,ja mam to przeżywać i się cieszyć z mojego osobistego sukcesu bo uprawiając wędkarstwo to ja decyduję co łowię i jak.Miłością do naszego hobby nalezy się dzielić z innymi a szpanerka tu jest wręcz nie wskazana ,tylko pokora pokora i pokora.Ale skromności też nie zaszkodzi mieć w sobie trochę.Między zdrowym fanatyzmem a chorym też jest cienka linia czy bariera.Niech się kolego chwalą ,może tym sposobem są bardziej dowartościowani.I myslą ze jak ich się ciągle chwali publicznie to czują się z tym lepiej.Od taka ludzka przekora.
Oj a nie tak dawno niejaki kol. Ernest próbował bojkotowac ten portal zarzekając się jednocześnie, że kończy z działalnością na nim... widac ciągnie wilka do lasu:):):)
Szkoda tylko, że znowu ględzenie, wyszydzanie i naśmiewanie się z innych jest najważniejsze dla niego... nuda jak zwykle:P
To też nie w temacie chyba - Twój mentor Cię natchnął do wypisywania tych bzdetów ?
Proszę moderatora o wykasowanie wszystkich postów nie związanych z tematem ! - Osobnik o nicku jedrula , jak i jego przydupasy beda sie starali temat uśmiercić a moja osobe skompromintować
Szczerze pisząc! zauważyłem że na tym forum jest wielu lizusów, wazeliniarzy. Wielu smaruję ostro na innych, a jak zgłosisz naruszenie, to moderator, który jest ich znajomym - nie reaguje. To co napisał użytkownik zakładający ten wątek, ma całkowitą racje. Przechwalają się udają wielkich pogromców okazów. Ale niech pod każdą złowioną rybką napiszą " OKAZ ZŁOWIONY NA KOMERCJI ". Łatwizna podana na tacy. Kiedyś dokładnie dwa razy łowiłem na takim łowisku, nie miałem satysfakcji. Wiedziałem za każdym razem co złowię. Najlepszą atmosferę oddaję rzeka PZW, nigdy nie wiemy, co nam usiądzie na haku. Dlatego z dobrym sercem zapraszam na łowiska naturalne. ;) Pozdrawiam
Całe szczęście twojej osoby Erneście nie da się bardziej spompromitować niż sam sie kompromitujesz swoim ciągłym płaczem. Czy ty nie widzisz że wiekszość ma w poważaniu wypisywane przez ciebie wypociny? Powinieneś zmienić portal jesli ten nie pasuje twojej zacnej osobie. Niestety to niewykonalne bo z kazdego po kolei wywalają cie na zbity pysk i tylko tu możesz wrócić bez większych konsekwencji. Co do kompromitowania się oglądałem twoje fotki z wysuszonym na słońcu sumem i filmik z sumem podhaczonym za bok. Brawo Erni swietny przykład dajesz innym.
Całe szczęście twojej osoby Erneście nie da się bardziej spompromitować niż sam sie kompromitujesz swoim ciągłym płaczem. Czy ty nie widzisz że wiekszość ma w poważaniu wypisywane przez ciebie wypociny? Powinieneś zmienić portal jesli ten nie pasuje twojej zacnej osobie. Niestety to niewykonalne bo z kazdego po kolei wywalają cie na zbity pysk i tylko tu możesz wrócić bez większych konsekwencji. Co do kompromitowania się oglądałem twoje fotki z wysuszonym na słońcu sumem i filmik z sumem podhaczonym za bok. Brawo Erni swietny przykład dajesz innym.
Pokaż ten filmik - bo ja go nie znam !
a oczernianie innych osób chyba w waszej grupie to standart !
Chociaż z drugiej strony to nawet dobrze ze wpadłeś. Zawsze coś się dzieje jak jesteś wtedy nawet mi staremu zgredkowi chce się usiąść do klawiatury i coś napisać. Są tu na portalu jeszcze inne pajace ale nie są aż tak ciekawe i zabawne :)))))
a soryy to fotki z twojego fejsa a nie filmik no z takim sumem to bym nie paradował
nieładnie
a fotka z dwoma sumami na trawie? limit to chyba jedna sztuka? a może to jakieś łowisko specjalne?
Proszę moderatora o wykasowanie wszystkich postów nie związanych z tematem ! - Osobnik o nicku jedrula , jak i jego przydupasy beda sie starali temat uśmiercić a moja osobe skompromintować
Jasne kazdy kto ma inne zdanie, to przydupas i maniak starajacy sie skompromitowac biednego Ernesta:):)
Nie jest to film - lecz zdjęcia ! - te ryby nie zostały zabrane , ale jak nawet czy łowiąc we dwójkę złamaliśmy jakiś przepis regulaminowy ? Zresztą kol. ma swój własny świat z podobnymi sobie więc proszę o dyskutowanie z nimi , nie ze mną Drogi Panie !
a fotka z dwoma sumami na trawie? limit to chyba jedna sztuka? a może to jakieś łowisko specjalne?
Moze kol. ma liczna rodzinne do wykarmienia??;)
Do napisania tego postu sklonila mnie panujacy na forum trend do chwalenia sie swoimi zdobyczami . I wlasciwie nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt o miejscach ich polowow , jak i lowienia ciagle tych samych egzemplarzy. Do tej pory myslalem ze wedkarstwo to hobby pasjonatow polegajace na sztuce przechytrzenia ryb taktyka zwiazana z rozpoznaniem lowiska , doboru odpowiedniego sprzętu i zanęty pod dany gatunek . Czytajac wpisy ( glownie w grupach zamknietych skupiajacych jedynie wspolnych znajomych wspierajacych sie na wzajem i piszacych jedynie wzajemnie pochwalcze etiudy na temat tych jak dla mnie kontrowersyjnych sukcesow ) widze ze wedkarstwo przybiera u nas troche inne oblicze co mi sie osobiscie bardzo nie podoba !
To co - nie wolno tej samej ryby złowić drugi raz?Jak nie zje się ryby zawsze jest szansa na połów drugi raz.
Nie rozumiem tego drugiego zdania. Jaki ma związek taktyka itd z kontrowersyjnymi sukcesami ( zupełnie nie czaję dlaczego sukces może być kontrowersyjny i dlaczego nie można pochwalić się rybą w zamkniętej grupie ? ) z tym, że wędkarstwo zmienia oblicze co w konsekwencji prowadzi do tego, że wędkarstwo przestaje się podobać ? Bo przecież można zrezygnować z wędkarstwa i zająć się: szachami, warcabami, Transformersami, żołnierzykami, kolejkami, grzybami itd.
"Szczerze pisząc! zauważyłem że na tym forum jest wielu lizusów, wazeliniarzy. Wielu smaruję ostro na innych, a jak zgłosisz naruszenie, to moderator, który jest ich znajomym - nie reaguje .To co napisał użytkownik zakładający ten wątek, ma całkowitą racje. Przechwalają się udają wielkich pogromców okazów. Ale niech pod każdą złowioną rybką napiszą " OKAZ ZŁOWIONY NA KOMERCJI ". Łatwizna podana na tacy. Kiedyś dokładnie dwa razy łowiłem na takim łowisku, nie miałem satysfakcji. Wiedziałem za każdym razem co złowię. Najlepszą atmosferę oddaję rzeka PZW, nigdy nie wiemy, co nam usiądzie na haku. Dlatego z dobrym sercem zapraszam na łowiska naturalne. ;) Pozdrawiam"
Idź złów, zrób fotkę i pokaż, że to łatwizna.Tylko złów okaz a nie jakiegoś pipsztaka 2-3 kilo. Ja jak byłem na komercji to pisałem, że to łowisko specjalne i wcale nie zamierzam się tego wstydzić. No nie każdy może poszczycić się sandaczem złowionym w wodzie PZW ale w okresie ochronnym i może nie było to dziwne gdyby nie to, że fotek jest z pięć, sandacz trzymany jest za skrzela no i ta waga chyba odczytana z wagi prawidłowo TYLE, ŻE W FUNTACH.JK
Po co schodzimy na boczne tory dyskusji ? - Celowo ? - Dla mnie łowienie na stawach komercyjnych i chwalenie się rybami tam złowionymi to żenada !- i jedynie te zdanie chciałem wyrazić ! - pozostałe kontr odpowiedzi związane z negowaniem i próbą uczestnictwa mojej osoby są jedynie oznaką prymitywizmu jej odbiorców !
Ale ja nie łowię Panie JKarp ryb w okresie ochronnym ! - mam już złowione sumki w tym sezonie - 36 kg , 22 , i parę po 10 - ale tu aż strach umieścić ich zdjęcia ! - bo zacznie się kampania twórczej grupy zarządzającej !
Ali tez, nie łowię w burdelach i się w kółko nie chwalę tą sama rybą parokrotnie - nie chwalę sie właściwie żadną i już na tym portalu nie będę !
witam, wedkuje od dziecka i jak kazdy mam rozne wyniki ale gdyby moim celem bylo zlowienie okazu po to aby chwalic sie na portalu to juz bylbym dupa nie wedkarz, bo kazdy prawdziwy moczykij wie o co tak naprawde chodzi. jest ryba jest super, nie ma tez dobrze, a komercyjne czy specjalne to tak jak strzelac do zwierzyny przy pasniku
Jedź, złów i pokaż, że to proste tylko rybę a nie rybie dziecko.
Poza tym nie każdy ma czas jechać na PZW i siedzieć kilka dni. Nie każdy chce czuć się jak na polowaniu bo czasem mam wrażenie, że na PZW karpiarze są obiektem polowań nie w sensie fizycznym ale w sensie " upolować zanęconą miejscówkę". Doceniam wędkarzy łowiących w rzekach, na dużych jeziorach ale do licha łowienie na komercji to nie przestępstwo i grzech ale choćby przymus związany jak pisałem z brakiem czasu.Ponad to jeśli podliczyć koszty opłat i ilość czasu spędzonego na rybach w sezonie przez przeciętnego wędkarza może się okazać, że bez problemu raz na miesiąc może sobie pojechać na komercję bo:- karty nie opłaci ( + 200 zł ) a doba powiedzmy na specjalnym kosztuje 30-50 zł. Ma na cztery razy na komercję.- powędkuje w ciszy i spokoju- ma szansę na dużą rybę bo one tam są
JK
Janusz - ale to już nie wędkarze są !
Jedynie łowcy tych samych okazów - gdzie w tej opcji znajdziesz meritum wedkowania ?
No pewnie napiszesz - lojalnie z Arturkiem z ketrzyna - idz na spotkanie , głosuj itp. - banał !
markus, o tym wlasnie pisalem, musi bys bakcyl a jezeli ktos uwaza ze wedkowanie to tylko duze i duzo ryb, to nigdy nie zrozumie istoty tej pasji. Te nogi miekkie kiedy kij trzeszczy itd. BEZCENNE! nie opinie kolegow na forum,chociaz pewnie mile, ale nie o to w tym chodzi.
widuje czesto na dorszu ludzi ktorzy maja mnostwo kasy i wymyslili sobie hobby wedkarstwo. Ubrani za kilka tysiecy kije ze glowa boli a jak ryba wyzej to juz sie gubia. Nie zebym obrazal kogos, ale ja nie gram w pilke czy brydza bo to nie dla mnie, jestem WEDKARZEM
Tak - to mamy już podział jak widzę.Jak łowisz na PZW jesteś wędkarzem, czujesz pasję, nogi się gną bo kije trzeszczą. Łowisz hm ... czyżby małe i mało ? To na czym te kije trzeszczą skoro nie wędkarz łowi duże i dużo ?Wędkarz łowi w porwanej koszuli, poplamionych spodniach ( sądząc po sarkastycznym tonie o ciuchach za kilka tysięcy ) bo nie wędkarz jest ładnie, schludnie i czysto ubrany. No z tym kilka tysięcy to lekka przesada jak z tonami kulek ...
Napisałem - nie ganię i nie pochwalam łowienia na komercji. Każdy orze jak może. Jest to dla mnie obojętne. Jednak naśmiewanie się z tego, że ktoś łowi na komercji jest z lekka przesadą.JK
A gdyby bylo proste, jechac i zlowic to nie bylo by to pasja, Piszesz pokarz ze to proste, moze i proste, na komercyjnym, ale nie w dziczy. Ja to wiem, i dlatego to kocham.
Janusz ! tu jesteś znany i akceptowany ! - napisz gdzie jest łatwiej złowić medalową rybę - na dziczy , czy w komercyjnym bajorku ?
Janusz, inteligentny jestes wiec powinienes wiedziec ze chodzi mi o to ze ludzie mysla sie obkupic i juz jest sie wedkarzem
A jeszcze to opisywać - że się Stefanka znowu złowiło ? - - to nie jest wędkarstwo ! Wiem jestem inaczej myślący ! - ale to jest porażka !
Janusz ! tu jesteś znany i akceptowany ! - napisz gdzie jest łatwiej złowić medalową rybę - na dziczy , czy w komercyjnym bajorku ?
Oczywiście, że w dziczy ale ta ryba musi tam być. Na komercji istnieje duże ryzyko, że nie przebijesz się z przynętami przez drobiazg. Ryby, te duże niby głupie ale uczą się, że to " papu na dnie " bywa podejrzane.Ja na komercji owszem złowiłem i łowiłem. Było i tak, że poległem. Ale największe ryby złowiłem na wodach PZW. Z resztą dla mnie osobiście nie ma większej frajdy jak branie na PZW - choćby jedno na tydzień, nawet maluszek dwa kilo ale na PZW. Na blogu mam opis zasiadki z PZW . Trwała tydzień i w trzech miałem ja ostatniego ranka branie karpika. Ale na tej samej wodzie mam i większe ( np ten z Avatarka ), i jeszcze większe :-)
JK
i widzisz, skoro tak piszesz o PZW to wiesz o co chodzi. pozdrawiam. Jutro 3:00 pobudka i ruszam. Polamania
Łam kije :-)Ale nie neguję łowisk komercyjnych ;-)JK
Jeszcze jedno, z rybami tak jak z kobietami: mozesz isc do agencji, placisz i masz super sztuke. A mozesz probowac w zyciu i wtedy jest trudniej.
Janusza nie lubię - ale mówi prawdę i za to go szanuję ! - to oczywiśce ne w temacie - ale prosiłem wcześniej o wykasowanie wątków nietematycznych- bez skutku !
Janusz piszę tak jak myśli i ma daną ideologię wgłębioną ! - i za to mu chwała !
ale , że to nie po mojej myśli - to inna sprawa - po to są te fora chyba aby dochodzić swoich racji ?
Panowie po co porównywać komercję do burdelu, w zasadzie każda kobieta smakuje tak samo nie ważne czy z burdelu czy zdobyta, i tak trzeba będzie jednej i drugiej zapłacić :P jednej zaraz po a drugiej później (nazwijmy to opłaty ukryte :P). Ryba to ryba tak samo jak baba to baba. Nie ważne czy za kasę czy z własnej woli tak naprawdę to liczy się tylko satysfakcja i emocje.
Masz pompis rację ! ale co z tego jak ci fachowcy całosciowi typu madrula wiedza najlepiej ?