Reklama
  • berthold 2014-07-19 09:23:55

    Janusz ! tu jesteś znany i akceptowany ! - napisz gdzie jest łatwiej złowić medalową rybę - na dziczy , czy w komercyjnym bajorku ? 
    Oczywiście, że w dziczy ale ta ryba musi tam być. Na komercji istnieje duże ryzyko, że nie przebijesz się z przynętami przez drobiazg. Ryby, te duże niby głupie ale uczą się, że to " papu na dnie " bywa podejrzane.Ja na komercji owszem złowiłem i łowiłem. Było i tak, że poległem. Ale największe ryby złowiłem na wodach PZW.  Z resztą dla mnie osobiście nie ma większej frajdy jak branie na PZW - choćby jedno na tydzień, nawet maluszek dwa kilo ale na PZW. Na blogu mam opis zasiadki z PZW . Trwała tydzień i w trzech miałem ja ostatniego ranka branie karpika. Ale na tej samej wodzie mam i większe ( np ten z Avatarka ), i jeszcze większe :-)
    JK




    oczywiście święte słowa ,myślę tak samo ,komercja to jednak w jakimś sensie kalectwo nie mam na myśli nikogo obrażać ale takie mam zdanie nie ma to jak za rok nawet dwa złapiesz na stawie czy jeziorze rybę taką że nikt by nie uwierzył że takowe tam są ,sam kilka razy miałem taką okazję i to się pamięta po 30 lat a wyjeżdżając z komercji od razu zapominasz co tam złapałeś bo przecież to normalne że tam musiałeś złapać bo jakże miało by być inaczej ,pzdr



Reklama
Reklama