Co ,o Tym myślicie , przywali się jakiś ktoś czy nie powinien ?? Mój Wujek jest wędkarzem od 35 lat ,rozmawiałem z nim i Twierdzi ,że jak ktoś się przyczepi to mam mu odpowiedzieć by się ... spadał na drzewo delikatnie ujmując ... Jeśli złapie szczupaka czy inną rybkę która ma w danym okresie ochronę po prostu wypuszczam i tyle w temacie ... Dodam ,że Wujek przestrzega regulaminu jak mało kto ( kogo znam i jest człowiekiem honoru ) Świetnym wędkarzem ,przede wszystkim człowiekiem ...
mam nadzieję, że chodzi o ochornę zestawu przed zerwaniem/odgryzieniem? można pokusić się o wolfram. oczywiście nikt się nie ma prawa przyczepić dopóki nie zabierzesz szczupaka do domu :)
Łowić z wolframem oczywiście możesz o każdej porze roku i nikt nie ma prawa przyczepić się do Ciebie. Ale taki przypon mniejsza szanse na złapanie okonia, jazia a w szczególnosci klenia. Więc warto się zastanowić czy nie lepiej łowić bez niego i mieć dużo więcej brań. A jak trafi się raz na jakiś czas obcinka, mówi się wtedy trudno. Na szczupaka sie przecież nie nastawiasz.
Przypon stalowy czy wolframowy tym bardziej powinien być by niechciany przyłów można było swobodnie odhaczyć i wypuścić. Nie wiem czy taki szczupak by podszedł do tarła jakby miał pysk blachą zakneblowany.
Według mnie ---- samo za siebie mówi na jaką rybę się wybierasz wiosną. Ja idąc na klenia, jazia, czy okonia nigdy nie używam żadnej stalki, a nawet jeśli szczupak mi weźmie, to mam tylko okazję do śmiechu, bo wiem, że przynętę straciłem.
Koledzy ale jak weźmie szczupak to nie chodzi o to że stracimy przynęt - bo to akurat najmniej ważne.
Chodzi o to że ta przynęt wbija mu sie do paszczy i to albo mocno utrudni mu życie albo go zabije.
Dlatego lepiej mieć moim zdaniem mniej brań a pewność że nie zaszkodzimy jakiejś rybie.
A ja z doświadczenia wiem, że szczupak nawet z twisterem w pysku jest nadal aktywny, bo zdarzało mi się łowić szczupaki, które w pysku miały już przynętę wcześniej obciętą...
W stosowania cieniutkich wolframów przy łowieniu okoni czy kleni nie ma nic dziwnego. Przynęty są drogie, a zakolczykowane ryby męczą się lub zdychają gdy wabik zablokuje im przełyk. Spokojnie możesz tak łowić.
A tak w ogóle, to moim zdaniem wiosną ( czyli do końca kwietnia ) powinno się unikać miejsc, gdzie może wziąć szczupak. Ja w tym czasie łowię tylko na rzece górskiej, na kamiennych bystrzynach i nigdy nie miałem tam brania szczupaka, z czego bardzo się cieszę.
Trzeba wziąć pod uwagę rybostan danej wody.Jeśli szczupaka jest dużo i brania tego gatunku są wielce prawdopodobne to należy założyć przypon wolframowy (lub liczyć się z dużymi stratami). Jednak gdy szczupaka jest mało i jego brania są mało prawdopodobne łowiłbym klenie czy jazie bez dodatkowych przyponów.
Ja używam delikatnych wolframek do 3kg i nie wydaje mi się żeby przeszkadzały one kleniom, a przy główkach często stoją obok szczupaków. Nie widzę żadnej frajdy w tym że śledź taki ledwo trzydzieści centymetrów obcina mi wobler za kilka dyszek pod nogami. Jedynie przy łowieniu na smużaki wiążę bezpośrednio do plecionki. Na owady powierzchniowo szczupak raczej nieczęsto a przynęta bardziej naturalnie wygląda.
Według mnie ---- samo za siebie mówi na jaką rybę się wybierasz wiosną. Ja idąc na klenia, jazia, czy okonia nigdy nie używam żadnej stalki, a nawet jeśli szczupak mi weźmie, to mam tylko okazję do śmiechu, bo wiem, że przynętę straciłem.
Jest to niegodne wedkarza podejście. Śmiać sie z ryby która najprawdopodobniej będzie konała w męczarniach. Zgadzam się natomiast z kolegą FishingAddict
Idąc takim tokiem myślenia, to rzucając zestaw z rosówkamii, z trupkiem itp. to na to wychodzi, że też trzeba koniecznie zawsze założyć stalkę bo przecież szczupaki mogą wziąć i często biorą. Jak spinningowcy jadą od maja, czerwca do zimy "poczesać" łowisko, to zawsze zakładają stalki, "bo a nuż trafi się" NIECHCIANY szczupak?? Ci etyczni raczej bardzo rzadko. Zakładając w okresie ochronnym zestawy z wolframem czy stalką z większą przynętą, to jest ewidentne polowanie na szczupaka i inne w okresie ochronnym, a przynajmniej z nadzieją na szczupaka i pokrętne tłumaczenia, że "-Poluję sobie na okonki..." jest ośmieszaniem siebie i innych. Bo ani bolenia, ani sandacza, ani suma, ani szczupaka się wtedy nie łowi, a jedynie jakieś tam pstrągi, kleniki czy okonki na które zakłada się delikatniejsze zestawy z delikatnymi, mniejszymi przynętami. A takimi wypierdkami rzadko szczupak się interesuje, a jakby nawet to wyholowania z wody może nie przeżyć, no a z zerwaną małą przynętą w pysku ma raczej wtedy większe szanse żyć dalej(często łowiliście szczupaka z przynęta w pysku i miał się dobrze atakując Wasz zestaw, tak?). Stalka już mu szans nie daje, lub niewielkie i wiadomo powszechnie, że przeważnie "takiej" zdobyczy wiekszość wędkarzy nie wypuszcza do wody mając gdzieś okres czy wymiar ochronny. Wtedy siatka, worek i krzaki, trawa czy inne schowanko. Setki takich przykładów widziałem jak w krzakach czy w trawie worek podskakiwał. Nie jest tak? Poczekajmy więc do końca kwietnia i po problemie, albo łówmy przez te kilka czy kilkanaście tygodni na zestaw bez wzmocnienia i na mniejsze przynęty pozbywając się tym samym wątpliwości i ewentualnych kłopotów, dając szczupakom, boleniom czy sandaczom wolne w ten "ich czas" i niech produkują sobie następne sztuki dla nas.
Idąc takim tokiem myślenia, to rzucając zestaw z rosówkamii, z trupkiem itp. to na to wychodzi, że też trzeba koniecznie zawsze założyć stalkę bo przecież szczupaki mogą wziąć i często biorą. Jak spinningowcy jadą od maja, czerwca do zimy "poczesać" łowisko, to zawsze zakładają stalki, "bo a nuż trafi się" NIECHCIANY szczupak?? Ci etyczni raczej bardzo rzadko. Zakładając w okresie ochronnym zestawy z wolframem czy stalką z większą przynętą, to jest ewidentne polowanie na szczupaka i inne w okresie ochronnym, a przynajmniej z nadzieją na szczupaka i pokrętne tłumaczenia, że "-Poluję sobie na okonki..." jest ośmieszaniem siebie i innych. Bo ani bolenia, ani sandacza, ani suma, ani szczupaka się wtedy nie łowi, a jedynie jakieś tam pstrągi, kleniki czy okonki na które zakłada się delikatniejsze zestawy z delikatnymi, mniejszymi przynętami. A takimi wypierdkami rzadko szczupak się interesuje, a jakby nawet to wyholowania z wody może nie przeżyć, no a z zerwaną małą przynętą w pysku ma raczej wtedy większe szanse żyć dalej( często łowiliście szczupaka z przynęta w pysku i miał się dobrze atakując Wasz zestaw, tak?). Stalka już mu szans nie daje, lub niewielkie i wiadomo powszechnie, że przeważnie "takiej" z dobyczy wiekszość wędkarzy nie wypuszcza do wody mając gdzieś okres czy wymiar ochronny. Wtedy siatka, worek i krzaki, trawa czy inne schowanko. Setki takich przykładów widziałem jak w krzakach czy w trawie worek podskakiwał. Nie jest tak? Poczekajmy więc do końca kwietnia i po problemie, albo łówmy przez te kilka czy kilkanaście tygodni na zestaw bez wzmocnienia i na mniejsze przynęty pozbywając się tym samym wątpliwości i ewentualnych kłopotów, dając szczupakom, boleniom czy sandaczom wolne w ten "ich czas" i niech produkują sobie następne sztuki dla nas.
Według ciebie wiekszość wedkarzy to kłusownicy? Wiekszosć zabierze ryby gdy te mają okres ochronny? Czyli na 11 osób wypowiadających się w tym wątku co najmniej 6 to kłusole? Troche szacunku do ludzi.
Jak już przekonaliśmy sie masz nikłe pojęcie o wędkarstwie. W dodatku sie z tym nie kryjesz pisząc o "jakichś tam pstrągach" czy przynętach "wypierdkach" Otóż szczupak na jesieni atakuje wieksze przynęty bo chce jak najmniejszym kosztem zdobyć jak najwięcej pożywienia. Na wiosne sprawa ma sie zupełnie inaczej i szczupaki atakują również drobne przynęty.
Co do łowienia szczupaków z przynętami w pysku... Zdarzaja sie takie połowy a to z prostej przyczyny. Szczupak z czesciowo lub całkowicie zablokowanym przełykiem nie jest w stanie przełknąć przynęty. W związku z tym pływa głodny i atakuje rozpaczliwie wszystko. Do czasu aż osłabnie.
Idąc takim tokiem myślenia, to rzucając zestaw z rosówkamii, z trupkiem itp. to na to wychodzi, że też trzeba koniecznie zawsze założyć stalkę bo przecież szczupaki mogą wziąć i często biorą. Jak spinningowcy jadą od maja, czerwca do zimy "poczesać" łowisko, to zawsze zakładają stalki, "bo a nuż trafi się" NIECHCIANY szczupak?? Ci etyczni raczej bardzo rzadko. Zakładając w okresie ochronnym zestawy z wolframem czy stalką z większą przynętą, to jest ewidentne polowanie na szczupaka i inne w okresie ochronnym, a przynajmniej z nadzieją na szczupaka i pokrętne tłumaczenia, że "-Poluję sobie na okonki..." jest ośmieszaniem siebie i innych. Bo ani bolenia, ani sandacza, ani suma, ani szczupaka się wtedy nie łowi, a jedynie jakieś tam pstrągi, kleniki czy okonki na które zakłada się delikatniejsze zestawy z delikatnymi, mniejszymi przynętami. A takimi wypierdkami rzadko szczupak się interesuje, a jakby nawet to wyholowania z wody może nie przeżyć, no a z zerwaną małą przynętą w pysku ma raczej wtedy większe szanse żyć dalej( często łowiliście szczupaka z przynęta w pysku i miał się dobrze atakując Wasz zestaw, tak?). Stalka już mu szans nie daje, lub niewielkie i wiadomo powszechnie, że przeważnie "takiej" z dobyczy wiekszość wędkarzy nie wypuszcza do wody mając gdzieś okres czy wymiar ochronny. Wtedy siatka, worek i krzaki, trawa czy inne schowanko. Setki takich przykładów widziałem jak w krzakach czy w trawie worek podskakiwał. Nie jest tak? Poczekajmy więc do końca kwietnia i po problemie, albo łówmy przez te kilka czy kilkanaście tygodni na zestaw bez wzmocnienia i na mniejsze przynęty pozbywając się tym samym wątpliwości i ewentualnych kłopotów, dając szczupakom, boleniom czy sandaczom wolne w ten "ich czas" i niech produkują sobie następne sztuki dla nas.
Według ciebie wiekszość wedkarzy to kłusownicy? Wiekszosć zabierze ryby gdy te mają okres ochronny? Czyli na 11 osób wypowiadających się w tym wątku co najmniej 6 to kłusole? Troche szacunku do ludzi.
Jak już przekonaliśmy sie masz nikłe pojęcie o wędkarstwie. W dodatku sie z tym nie kryjesz pisząc o "jakichś tam pstrągach" czy przynętach "wypierdkach" Otóż szczupak na jesieni atakuje wieksze przynęty bo chce jak najmniejszym kosztem zdobyć jak najwięcej pożywienia. Na wiosne sprawa ma sie zupełnie inaczej i szczupaki atakują również drobne przynęty.
Co do łowienia szczupaków z przynętami w pysku... Zdarzaja sie takie połowy a to z prostej przyczyny. Szczupak z czesciowo lub całkowicie zablokowanym przełykiem nie jest w stanie przełknąć przynęty. W związku z tym pływa głodny i atakuje rozpaczliwie wszystko. Do czasu aż osłabnie.
Znowu siadł przed kompa, żeby czepiać się czegoś czego nie rozumie i obrażać innych. Przestań chrzanić jak zwykle, prowokować i wyolbrzymiać. Nie napisałem o osobach tu wypowiadających się, ale ogólnie o rzeszy ponad 600 tysięcy wędkarzy, wśród których niestety są tacy co nie zwracają uwagi na okresy i wymiary ochronne, co statystyki Straży Rybackich bardzo wyraźnie sugerują, szczególnie w czasie okresów ochronnych takich gatunków. Tylko skąd ty takie rzeczy miałbyś wiedzieć. Tu jest twój kolejny problem. Każdy w podobnych wątkach wypowiada się o wędkarzach OGÓLNIE, a nie o wypowiadających się kilku czy kilkunastu osobach w jakimś określonym wątku (oprócz ciebie.) No a akurat twoje pojęcie o wędkarstwie i statystykach kar za poszczególne wykroczenia jest żadne, zerowe, niedostateczne, natomiast moja nawet skromna wiedza o wędkarstwie jest w zupełności wystarczająca żeby wiedzieć również to o czym napisałem, także o tym żeby wiedzieć jakie ty bzdety potrafisz wypisywać, przy okazji kpiąc, atakując i obrażając innych wypowiadajacych się w różnych tematach, a mnie szczególnie, wprowadzając swoją niewiedzą na każdy temat wiele osób w błąd. Szczupak przynętę ma zahaczoną przeważnie w wardze, rogu pyska a nie już w zablokowanym nią przełyku, bo sprawny spinningista potrafi tak zaciąć (nie myl z żywcem), a małe przynęty atakuje tam, gdzie większe sztuki są przetrzebioną rzadkością w łowisku a nie ze względu na zimę czy wiosnę, więc powędkuj jeszcze trochę, poprzyglądaj się szczupakom pod wodą jak polują, a potem sie odzywaj "fahofcu" od wszystkiego i niczego. I porównaj podobieństwo mojego słowa w kontekście zdania (na niebiesko tłustym) "rzadko" ze swoim "również".
Znowu siadł przed kompa, żeby czepiać się czegoś czego nie rozumie i obrażać innych. Przestań chrzanić jak zwykle, prowokować i wyolbrzymiać. Nie napisałem o osobach tu wypowiadających się, ale ogólnie o rzeszy ponad 600 tysięcy wędkarzy, wśród których niestety są tacy co nie zwracają uwagi na okresy i wymiary ochronne, co statystyki Straży Rybackich bardzo wyraźnie sugerują, szczególnie w czasie okresów ochronnych takich gatunków. Tylko skąd ty takie rzeczy miałbyś wiedzieć. Tu jest twój kolejny problem. Każdy w podobnych wątkach wypowiada się o wędkarzach OGÓLNIE, a nie o wypowiadających się kilku czy kilkunastu osobach w jakimś określonym wątku (oprócz ciebie.) No a akurat twoje pojęcie o wędkarstwie i statystykach kar za poszczególne wykroczenia jest żadne, zerowe, niedostateczne, natomiast moja nawet skromna wiedza o wędkarstwie jest w zupełności wystarczająca żeby wiedzieć również to o czym napisałem, także o tym żeby wiedzieć jakie ty bzdety potrafisz wypisywać, przy okazji kpiąc, atakując i obrażając innych wypowiadajacych się w różnych tematach, a mnie szczególnie, wprowadzając swoją niewiedzą na każdy temat wiele osób w błąd. Szczupak przynętę ma zahaczoną przeważnie w wardze, rogu pyska a nie już w zablokowanym nią przełyku, bo sprawny spinningista potrafi tak zaciąć (nie myl z żywcem), a małe przynęty atakuje tam, gdzie większe sztuki są przetrzebioną rzadkością w łowisku a nie ze względu na zimę czy wiosnę, więc powędkuj jeszcze trochę, poprzyglądaj się szczupakom pod wodą jak polują, a potem sie odzywaj "fahofcu" od wszystkiego i niczego. I porównaj podobieństwo mojego słowa w kontekście zdania (na niebiesko tłustym) "rzadko" ze swoim "również".
Co do statystyk straży... Okręg PZW Jelenia Góra za rok 2012
" Łącznie skontrolowano podczas czynności kontrolnych 4.941osób. Ilość zawiadomień skierowanych do państwowej Straży Rybackiej to 237, do Sądów PZW 96.Ujawniono 8 przestępstw. Liczba nałożonych mandatów karnych podczas wspólnych służb przez upoważnione do tego organy to 108 "
Gdzie tu większość? Uważasz że Strażnicy z wyżej wymienionego okręgu niekompetentnie wypełniają swoje obowiązki że tak mały procent wykroczeń i przestępstw wykryli? No ale pewnie nie czepili by się tak jak ty gościa który z obrotóweczką i cienkim wolframem poluje na klenia, który według ciebie jest kłusownikiem z workiem szczupaków w krzakach
Bo ani bolenia, ani sandacza, ani suma, ani szczupaka się wtedy nie łowi, a jedynie jakieś tam pstrągi, kleniki czy okonki na które zakłada się delikatniejsze zestawy z delikatnymi, mniejszymi przynętami. Jednego z ubiegłorocznych sumów / 32 kg / złowiłem na woblerka / sieka 3 cm zapiętego na stalce o średnicy linki hamulcowej .
Co do statystyk straży... Okręg PZW Jelenia Góra za rok 2012
" Łącznie skontrolowano podczas czynności kontrolnych 4.941osób. Ilość zawiadomień skierowanych do państwowej Straży Rybackiej to 237, do Sądów PZW 96.Ujawniono 8 przestępstw. Liczba nałożonych mandatów karnych podczas wspólnych służb przez upoważnione do tego organy to 108 "
Gdzie tu większość? Uważasz że Strażnicy z wyżej wymienionego okręgu niekompetentnie wypełniają swoje obowiązki że tak mały procent wykroczeń i przestępstw wykryli? No ale pewnie nie czepili by się tak jak ty gościa który z obrotóweczką i cienkim wolframem poluje na klenia, który według ciebie jest kłusownikiem z workiem szczupaków w krzakach
Bierzesz się nieudolnie za coś jak zawsze, teraz za porównanie statystyk w poszczególnych Okręgach, to bierz pod uwagę różne czynniki na nią się składające. M.in. presję wędkarską na danym Okręgu, ilość łowisk w nim ogólniedostępnych, ilość strażników PSR, SSR, częstotliwość ich wyjść patrolowych, ilość kół wędkarskich, czynnych wędkarzy, porozumienia międzyokregowe, łowiska górskie-nizinne, łowiska z osobnymi regulaminami, ilość łowisk komercyjnych, łowiska z ośrodkami wypoczynkowymi, dzikie łowiska, z dojazdami i bez, rzeki itd itd itd. Te szczegóły tworzą realną statystykę wykroczeń. Napisałem też wyraźnie (tobie jak widać za mało wyraźnie), o wyższej stopie popełnianych wykroczeń podczas okresów ochronnych tych najbardziej popularnych gatunków ryb, a nie w statystyce ogólnej/całorocznej SR z "martwymi" okresami wędkarskimi. Również wpływ na to ma pora roku, pogoda i np. długie weekendy, wakacje sezon urlopowy, kiedy presja kłusownicza i popełniane wykroczenia są na porządku dziennym, albo wręcz kilkukrotnie rzadsze w skali miesiąca. Ale oczywiście ty jakoś tam czytasz te litery, ale już bez wyciągania surowej logiki. Ja nie napisałem nigdzie o kłusowniku z cienkim wolframem i obrotóweczką, ty już tak. Ja napisałem o pozbywaniu się wątpliwości kłopotów przez to, a ty przeinaczasz jak zawsze na swoją nutę. Zepnij się, zagryź wary, nabierz powietrza i przeczytaj raz jeszcze co o czym napisałem i czym to argumentując. Dasz radę może tym razem. Zresztą po co ja takie proste rzeczy tłumaczę czemuś takiemu i w ogóle odpisuję na puste prowokacje.... Weź może kiedyś jakieś antydepresanty, środki przeciwlękowe, no cokolwiek pomocnego ci czy co tam musisz żeby się odważyć i poproś kogoś z SSR o zabranie cie na patrol w tym najgorszym dla ryb okresie, albo dla kontrastu w grudniu, styczniu, lutym itd. Teoretyk-gawędziarz.
Bierzesz się nieudolnie za coś jak zawsze, teraz za porównanie statystyk w poszczególnych Okręgach, to bierz pod uwagę różne czynniki na nią się składające. M.in. presję wędkarską na danym Okręgu, ilość łowisk w nim ogólniedostępnych, ilość strażników PSR, SSR, częstotliwość ich wyjść patrolowych, ilość kół wędkarskich, czynnych wędkarzy, porozumienia międzyokregowe, łowiska górskie-nizinne, łowiska z osobnymi regulaminami, ilość łowisk komercyjnych, łowiska z ośrodkami wypoczynkowymi, dzikie łowiska, z dojazdami i bez, rzeki itd itd itd. Te szczegóły tworzą realną statystykę wykroczeń. Napisałem też wyraźnie (tobie jak widać za mało wyraźnie), o wyższej stopie popełnianych wykroczeń podczas okresów ochronnych tych najbardziej popularnych gatunków ryb, a nie w statystyce ogólnej/całorocznej SR z "martwymi" okresami wędkarskimi. Również wpływ na to ma pora roku, pogoda i np. długie weekendy, wakacje sezon urlopowy, kiedy presja kłusownicza i popełniane wykroczenia są na porządku dziennym, albo wręcz kilkukrotnie rzadsze w skali miesiąca. Ale oczywiście ty jakoś tam czytasz te litery, ale już bez wyciągania surowej logiki. Ja nie napisałem nigdzie o kłusowniku z cienkim wolframem i obrotóweczką, ty już tak. Ja napisałem o pozbywaniu się wątpliwości kłopotów przez to, a ty przeinaczasz jak zawsze na swoją nutę. Zepnij się, zagryź wary, nabierz powietrza i przeczytaj raz jeszcze co o czym napisałem i czym to argumentując. Dasz radę może tym razem. Zresztą po co ja takie proste rzeczy tłumaczę czemuś takiemu i w ogóle odpisuję na puste prowokacje.... Weź może kiedyś jakieś antydepresanty, środki przeciwlękowe, no cokolwiek pomocnego ci czy co tam musisz żeby się odważyć i poproś kogoś z SSR o zabranie cie na patrol w tym najgorszym dla ryb okresie, albo dla kontrastu w grudniu, styczniu, lutym itd. Teoretyk-gawędziarz.
bla bla bla ... rozpisałeś się nieźle szkoda tylko że nie w temacie. Napisałeś że wiekszość wędkarzy zabiera szczupaki ich okresie ochronnym. Jakoś ze statystyk to nie wynika. Bo na niemalże 5 tys kontrolowanych wędkarzy zgłoszonych zostało lekko ponad 300. Według tego co mnie uczyli w szkole to nie jest większosć. Takie sprawy jak , porozumienia, ilość kół, długie weekendy czy pogoda na procent wędkarzy łamiących przepisy nie ma wpływu. Nawet gdyby, to z tego co sie orientuje w całej Polsce weekendy i święta wypadają w tym samym czasie.
PS.
Ładnie sie podpisałeś, powinieneś częsciej sie tak podpisywać... a i możesz sobie darować teksty typu "weź może kiedyś jakieś antydepresanty, środki przeciwlękowe" wiesz że mnie nie sprowokujesz :)
Bierzesz się nieudolnie za coś jak zawsze, teraz za porównanie statystyk w poszczególnych Okręgach, to bierz pod uwagę różne czynniki na nią się składające. M.in. presję wędkarską na danym Okręgu, ilość łowisk w nim ogólniedostępnych, ilość strażników PSR, SSR, częstotliwość ich wyjść patrolowych, ilość kół wędkarskich, czynnych wędkarzy, porozumienia międzyokregowe, łowiska górskie-nizinne, łowiska z osobnymi regulaminami, ilość łowisk komercyjnych, łowiska z ośrodkami wypoczynkowymi, dzikie łowiska, z dojazdami i bez, rzeki itd itd itd. Te szczegóły tworzą realną statystykę wykroczeń. Napisałem też wyraźnie (tobie jak widać za mało wyraźnie), o wyższej stopie popełnianych wykroczeń podczas okresów ochronnych tych najbardziej popularnych gatunków ryb, a nie w statystyce ogólnej/całorocznej SR z "martwymi" okresami wędkarskimi. Również wpływ na to ma pora roku, pogoda i np. długie weekendy, wakacje sezon urlopowy, kiedy presja kłusownicza i popełniane wykroczenia są na porządku dziennym, albo wręcz kilkukrotnie rzadsze w skali miesiąca. Ale oczywiście ty jakoś tam czytasz te litery, ale już bez wyciągania surowej logiki. Ja nie napisałem nigdzie o kłusowniku z cienkim wolframem i obrotóweczką, ty już tak. Ja napisałem o pozbywaniu się wątpliwości kłopotów przez to, a ty przeinaczasz jak zawsze na swoją nutę. Zepnij się, zagryź wary, nabierz powietrza i przeczytaj raz jeszcze co o czym napisałem i czym to argumentując. Dasz radę może tym razem. Zresztą po co ja takie proste rzeczy tłumaczę czemuś takiemu i w ogóle odpisuję na puste prowokacje.... Weź może kiedyś jakieś antydepresanty, środki przeciwlękowe, no cokolwiek pomocnego ci czy co tam musisz żeby się odważyć i poproś kogoś z SSR o zabranie cie na patrol w tym najgorszym dla ryb okresie, albo dla kontrastu w grudniu, styczniu, lutym itd. Teoretyk-gawędziarz.
bla bla bla ... rozpisałeś się nieźle szkoda tylko że nie w temacie. Napisałeś że wiekszość wędkarzy zabiera szczupaki ich okresie ochronnym. Jakoś ze statystyk to nie wynika. Bo na niemalże 5 tys kontrolowanych wędkarzy zgłoszonych zostało lekko ponad 300. Według tego co mnie uczyli w szkole to nie jest większosć. Takie sprawy jak , porozumienia, ilość kół, długie weekendy czy pogoda na procent wędkarzy łamiących przepisy nie ma wpływu. Nawet gdyby, to z tego co sie orientuje w całej Polsce weekendy i święta wypadają w tym samym czasie.
PS.
Ładnie sie podpisałeś, powinieneś częsciej sie tak podpisywać... a i możesz sobie darować teksty typu "weź może kiedyś jakieś antydepresanty, środki przeciwlękowe" wiesz że mnie nie sprowokujesz :)
Koledzy...dajcie sobie na luz ale się drapiecie...:) proponuję zacząć prowadzić normalny dialog...ponieważ będę zmuszony po odkurzać wątek...:)
Rozmowa zeszła na bez sensowny tor , łowienie ze stalką nie jest zabronione więc kto chce niech tak łowi. Moim zdaniem więcej korzyści dla przypadkowo złowionego szczupaka w okresie ochronnym będzie zastosowanie stalki gdyż wypuścimy go bez naszej przynęty a to chyba dla szczupaka lepsze.
Bla,bla,bla, znam kilku wędkarzy,którzy twierdzili na temat stalki w marcu i kwietniu,ze to dla dobra przypadkowych szczupaków.Niestety , mieli kłopoty jak ich namierzyli strażnicy SSR ze szczupakami w torbach w okresie ochronnym(w dodatku większość niewymiarków)
I to mi sie wydaje chyba bardziej etyczne, wolframka nie musi sie kojarzyc zaraz ze szczupakowa blacha. Moja ulubiona przyneta to mepps nr 1 i lowie ponad sto szczupakow rocznie z czego do domu wezme moze ze trzy w sezonie. Przy plecionce 0.08 i kiju do 7g raczej nikt mi nie wmowi ze nastawiam sie na szczupaki a z mojego niemalego doswiadczenia wiem ze nawet szczuply woli delikatne zestawy.
To ze ktos stosuje wolframki nie znaczy zaraz ze zabija ryby. Napewno bardziej etyczne jest odhaczenie ryby i wypuszczenie niz zerwanie kilku ryb z przyneta w okresie ochronnym.
Stosowanie stalki grubosci linki mocy kija a nawet przynet ma niewiele wspolnego z lamaniem regulaminu . W regulaminie nie ma zakazu stosowania przynęt a jedynie ............. ryb wymienionych gatunków tak więc jeśli polujesz na grube okonie to możesz lowić mocnym sprzetem z dużą gumą i dopóki nie zabierzesz złowionego np szczupaka to nie łamiesz regulaminu . Pisalem dziesiatki razy ze nasz RAPR pisał jakis ulung powinien być zakaz stosowania pewnych przynęt i zabierania zabierania chronionych gatunków tak jak to jest w Holandii tam Vispas mowi jasno nie wolno stosować wszelkich sztucznych przynęt z wyjatkiem sztucnej muchy mniejszej jak 2,5cm i nie ma problemu z spinningującymi w okresie tarła bo o żywcu to oni zapomnieli X lat temu.
Idąc takim tokiem myślenia, to rzucając zestaw z rosówkamii, z trupkiem itp. to na to wychodzi, że też trzeba koniecznie zawsze założyć stalkę bo przecież szczupaki mogą wziąć i często biorą. Jak spinningowcy jadą od maja, czerwca do zimy "poczesać" łowisko, to zawsze zakładają stalki, "bo a nuż trafi się" NIECHCIANY szczupak?? Ci etyczni raczej bardzo rzadko. Zakładając w okresie ochronnym zestawy z wolframem czy stalką z większą przynętą, to jest ewidentne polowanie na szczupaka i inne w okresie ochronnym, a przynajmniej z nadzieją na szczupaka i pokrętne tłumaczenia, że "-Poluję sobie na okonki..." jest ośmieszaniem siebie i innych. Bo ani bolenia, ani sandacza, ani suma, ani szczupaka się wtedy nie łowi, a jedynie jakieś tam pstrągi, kleniki czy okonki na które zakłada się delikatniejsze zestawy z delikatnymi, mniejszymi przynętami. A takimi wypierdkami rzadko szczupak się interesuje, a jakby nawet to wyholowania z wody może nie przeżyć, no a z zerwaną małą przynętą w pysku ma raczej wtedy większe szanse żyć dalej(często łowiliście szczupaka z przynęta w pysku i miał się dobrze atakując Wasz zestaw, tak?). Stalka już mu szans nie daje, lub niewielkie i wiadomo powszechnie, że przeważnie "takiej" zdobyczy wiekszość wędkarzy nie wypuszcza do wody mając gdzieś okres czy wymiar ochronny. Wtedy siatka, worek i krzaki, trawa czy inne schowanko. Setki takich przykładów widziałem jak w krzakach czy w trawie worek podskakiwał. Nie jest tak? Poczekajmy więc do końca kwietnia i po problemie, albo łówmy przez te kilka czy kilkanaście tygodni na zestaw bez wzmocnienia i na mniejsze przynęty pozbywając się tym samym wątpliwości i ewentualnych kłopotów, dając szczupakom, boleniom czy sandaczom wolne w ten "ich czas" i niech produkują sobie następne sztuki dla nas. Zdecydowanie popieram. Gdzieś wyżej też napisałem, że łowienie ze stalką w marcu, czy kwietniu to lipa i mi takie coś podpada. Poczekajmy do maja i tyle.
Łowię z delikatnymi metalowymi przyponami cały rok i nie interesuje mnie zdanie innych na ten temat, nawet na lodzie zabezpieczam przynętę na wypadek ataku szczupaka.
Chcecie łowić takie ryby? Jeśli tak, to stosujcie metalowe przypony i nie czytajcie bredni pisanych przez jałowych filozofów, tacy ludzie w każdym wędkarzu widzą kłusownika.
Łowię z delikatnimi metalowymi przyponami cały rok i nie interesuje mnie zdanie innych na ten temat, nawet na lodzie zabezpieczam przynętę na wypadek ataku szczupaka.
Chcecie łowić takie ryby? Jeśli tak, to stosujcie metalowe przypony i nie czytajcie bredni pisanych przez jałowych filozofów, tacy ludzie w każdym wędkarzu widzą kłusownika.
Łowię z delikatnymi metalowymi przyponami cały rok i nie interesuje mnie zdanie innych na ten temat, nawet na lodzie zabezpieczam przynętę na wypadek ataku szczupaka.
Chcecie łowić takie ryby? Jeśli tak, to stosujcie metalowe przypony i nie czytajcie bredni pisanych przez jałowych filozofów, tacy ludzie w każdym wędkarzu widzą kłusownika.
Ryba marzenie. Słowa człowieka który łowi takie ryby są dla mnie wiele więcej warte niż wypociny pseudo wedkarza który łowi "jakieś tam ryby na wypierdki"
Dokładnie jestem tego samego zdania. A opowieści o szczupakach, które łowiono z obciętymi przynętami są słabe bo tych szczupaków którym stanęła blacha w przełyku i nie przeżyły raczej nikt nie łowi i już nie złowi. Przy każdym wypadzie na klenia czy okonia choć jeden szczupaczek się uwiesi, a meppsy na które łowię nie są dostępne na polskim rynku, więc szkoda mi i ryb i przynęt. Okres ochronny jest po to by ryby chronić a nie kaleczyć.
To z tego co rozumiem jesli bede mial 6 cm twistera na bocznym troku czy 7 cm kopyto przy zylce 0.16 to nikt mi zlego slowa nie powie _
Nikt Ci złego słowa nie powie... nawet jak będziesz łowił 10cm przynętą...do póki nie złowisz i nie zabierzesz ryby która jest aktualnie pod ochroną...a czy kłuć hakami ryby w okresie godowym ma sens?... to już sam sobie odpowiedz...
Wlasnie nie chce tych ryb lowic chodzi mi o garby tylko jesli zaloze gume na ktora braly w zeszlym roku a mala nie jest to czy ktos sie czepi i chce kilka nowych sprawdzic ale tylko ich prace a sa prawie 10 cm i tak z ciekawosci chcialem wiedziec bo niebawem chce sie wybrac za pasiakami pozdro
To z tego co rozumiem jesli bede mial 6 cm twistera na bocznym troku czy 7 cm kopyto przy zylce 0.16 to nikt mi zlego slowa nie powie _
Nikt Ci złego słowa nie powie... nawet jak będziesz łowił 10cm przynętą...do póki nie złowisz i nie zabierzesz ryby która jest aktualnie pod ochroną.. .a czy kłuć hakami ryby w okresie godowym ma sens?... to już sam sobie odpowiedz...
Pozdrawiam.
Masz Andrzej rację. I to jest w skrócie moja teoria w poście powyżej. A odpowiedzi typu: -"Nie będę łowił szczupaków, bo szanuję ich okres ochronny, ale założę stalkę i większą przynętę, mimo tego, że daję tym większe prawdopodobieństwo ich brań i tym samym będę te tarlaki świadomie kaleczył/ranił, chcąc złowić dużego okonia......" niczym nikogo nie usprawiedliwiają. Równie dobrze można zacząć polować na duże okonie po okresie ochronnym innych, cennych gatunków drapieżnych. Chyba to umie jeden z drugim, a nie tylko- "jałowo filozofować i udawać, że wcale nie ma zamiaru kłusować" celowo, a jedynie z przypadku?
3.2. Zabrania się łowić ryby w ustalonych dla nich okresach i oznakowanych miejscach ochronnych, takich jak tarliska, krześliska, zimowiska, mateczniki. Zabrania się połowu ryb w obrębachochronnych i hodowlanych.
Słowo łowić chyba nie jest trudne do rozszyfrowania? Nie- zabierać, wyciągać, wabić, zanęcać, prowokować, płoszyć, wyzywać, tylko- łowić.
Wlasnie nie chce tych ryb lowic chodzi mi o garby tylko jesli zaloze gume na ktora braly w zeszlym roku a mala nie jest to czy ktos sie czepi i chce kilka nowych sprawdzic ale tylko ich prace a sa prawie 10 cm i tak z ciekawosci chcialem wiedziec bo niebawem chce sie wybrac za pasiakami pozdro
Jak najbardziej możesz kolego łowić takimi przynętami...czytaj ze zrozumieniem...:) nawet jak w trakcie łowienia będziesz miał kontrolę czy PSR czy SSR jeżeli okoń o którym piszesz w Twoim okręgu nie ma okresu ochronnego i nie wprowadził go np. dzierżawca wody na której będziesz łowił nikt nie może Ci nic zarzucić...a że będą to np. "garbusy" pełne ikry no cóż...
Mastino, czy ty wędkowałeś kiedykolwiek? Nie chodzi mi o spinningowanie, mam na myśli inne metody: denka, feeder, match, bolonka itd...
Jeśli tak, to pewnie sezon w lipcu zaczynasz? Przecież muszą tarło odbyć jeszcze leszcze, liny, płocie, krąpie, ukleje, klenie, jazie itd itd... Każda z wymienionych ryb powinna być traktowana tak samo jak okonie, sandacze, szczupaki i inne ryby objęte ochroną, łowienie ich przed tarłem jest przecież wg was nieetyczne.
A teraz do wszystkich przeciwników spinningowania wiosną- zamknijcie się już w końcu wy cwaniaki z brudnymi uszami, bo g* wiecie o wędkowaniu, a sadzicie się tutaj jak byście wszystkie rozumy pozjadali i byli wzorem cnót.
Teeeeee, znawca-fahofiec, zniż ton. Twoje bałwochwalcze foty z rybami nie świadczą o tym, że możesz być choćby przeciętnym wędkarzem, więc nie obrażaj innych i ich wiedzy i umiejętności. Od niejednej z tych osób, nawet dzieciaków tutaj, mógłbyś się jeszcze sporo nauczyć chwalipięto. Choćby etyki wędkarskiej. Jeszcze w pieluchy waliłeś jak ja i większość szarych wędkarzy łowiliśmy ryby, więc radzę ci więcej skromności a mniej popisówek, bo mógłbyś być głupio zaskoczony kto jakie ryby ma w swoim dorobku wędkarskim.
Mastino, czy ty wędkowałeś kiedykolwiek? Nie chodzi mi o spinningowanie, mam na myśli inne metody: denka, feeder, match, bolonka itd...
Jeśli tak, to pewnie sezon w lipcu zaczynasz? Przecież muszą tarło odbyć jeszcze leszcze, liny, płocie, krąpie, ukleje, klenie, jazie itd itd... Każda z wymienionych ryb powinna być traktowana tak samo jak okonie, sandacze, szczupaki i inne ryby objęte ochroną, łowienie ich przed tarłem jest przecież wg was nieetyczne.
A teraz do wszystkich przeciwników spinningowania wiosną- zamknijcie się już w końcu wy cwaniaki z brudnymi uszami, bo g* wiecie o wędkowaniu, a sadzicie się tutaj jak byście wszystkie rozumy pozjadali i byli wzorem cnót.
Spokojnie Panowie bo zaczyna robić się bałagan... tak czy siak jak najbardziej można łowić ze stalką np. w marcu czy kwietniu i nikt nie ma nic do tego...jest to wola wyłącznie wędkarza który ma ochotę na spacer z wędką w ręku nad rzeką lub jeziorem...co niektórzy może i mają abstynencję od spinningu do maja...ale ja jak czas pozwoli też zrobię jeszcze w marcu wiosenny patrol z "patykiem" w ręku...:)
Teeeeee, znawca-fahofiec, zniż ton. Twoje bałwochwalcze foty z rybami nie świadczą o tym, że możesz być choćby przeciętnym wędkarzem, więc nie obrażaj innych i ich wiedzy i umiejętności. Od niejednej z tych osób, nawet dzieciaków tutaj, mógłbyś się jeszcze sporo nauczyć chwalipięto. Choćby etyki wędkarskiej. Jeszcze w pieluchy waliłeś jak ja i większość szarych wędkarzy łowiliśmy ryby, więc radzę ci więcej skromności a mniej popisówek, bo mógłbyś być głupio zaskoczony kto jakie ryby ma w swoim dorobku wędkarskim.
Tego się właśnie spodziewałem, nie potrafisz odpowiedzieć na moje pytania, bo mam rację, a ty nie potrafisz jej przyznać.
A te wasze sukcesy z dawnych lat mnie nie interesują, łowię skutecznie w obecnych czasach i wyżej ch* mi nikt nie podskoczy.
Jak masz jaja, to odpowiedz na moje pytania, choć wątpię byś dał radę.
Słowo łowić chyba nie jest trudne do rozszyfrowania? Nie- zabierać, wyciągać, wabić, zanęcać, prowokować, płoszyć, wyzywać. Już na wszelki wypadek sprawdziłem w słowniku synonimów : DEFINICJEłapać, chwytać cośzajmować się wędkowaniemnatężać uwagę, aby coś usłyszeć, zobaczyć , lecz nie znalazł się tam żaden z przedstawionych w poście - czyż korzystał kol. z jakiegoś nowego specjalistycznego wydania wyłącznie dla wtajemniczonych ?
Słowo łowić chyba nie jest trudne do rozszyfrowania? Nie- zabierać, wyciągać, wabić, zanęcać, prowokować, płoszyć, wyzywać. Już na wszelki wypadek sprawdziłem w słowniku synonimów : DEFINICJE
łapać, chwytać coś
zajmować się wędkowaniem
natężać uwagę, aby coś usłyszeć, zobaczyć
, lecz nie znalazł się tam żaden z przedstawionych w poście - czyż korzystał kol. z jakiegoś nowego specjalistycznego wydania wyłącznie dla wtajemniczonych ?
Jaka by ta definicja nie była, to nikt nam nie zabroni stosować przyponów zabezpieczających przynętę przed zębami drapieżnika i koniec KROPKA.
Lepiej się skupić na tym, czy przypon może ograniczyć liczbę brań i wytypować takie, które prezentują przynętę w sposób możliwie najatrakcyjniejszy dla ryby.
Lepiej się skupić na tym, czy przypon może ograniczyć liczbę brań i wytypować takie, które prezentują przynętę w sposób możliwie najatrakcyjniejszy dla ryby. Które są kol. zdaniem najlepsze które zagwarantują mi - nie wyciąganie , nie wabienie , nie zanęcanie ??? , nie prowokowanie , nie płoszenie i nie wyzywanie ?????. Pytam wyłącznie dlatego , że spinningując używając stalowych przyponików prawie zawsze , nie stwierdziłem , aby one jedynie były przyporządkowane dla okresu ochronnego danego gatunku ryby
Lepiej się skupić na tym, czy przypon może ograniczyć liczbę brań i wytypować takie, które prezentują przynętę w sposób możliwie najatrakcyjniejszy dla ryby. Które są kol. zdaniem najlepsze które zagwarantują mi - nie wyciąganie , nie wabienie , nie zanęcanie ??? , nie prowokowanie , nie płoszenie i nie wyzywanie ?????.Pytam wyłącznie dlatego , że spinningując używając stalowych przyponików prawie zawsze , nie stwierdziłem , aby one jedynie były przyporządkowane dla okresu ochronnego danego gatunku ryby
Najdelikatniejsze na świecie przypony, wykonane z linki stalowej o wytrzymałości 3kg, krętlik 22, zapinka Spinwal(nie pamiętam rozmiaru), a centymetrowe cybanty tnę na 3 części i wychodzi to co na foto.
Ja używam tej - ale jak do tej pory jakoś nie wabiła mi szczupaków , a w łoweniu okonków , czy jazgarzy nie przeszkadzała
Dokładnie z tej samej linki robię przypony, a przy łowieniu sandaczy zakładam robione na lince do 9kg. Jak chcesz, żeby przypon wabił szczupaki, to zastosuj Spinner Winner, są osoby które sobie go chwalą. Ale to od maja. ;)
Szczyt delikatności te Twoje przypony Irku. I teraz się nie dziwię że tym (o)koniom:) , które tak dzielnie łowisz nie przeszkadzają. I choć ja na klenie nie zakładam żadnych przyponów, nie będę krytykować ludzi ich używających. Bo skoro można to dlaczego by nie. Jak mówi reklama: Ty tu rządzisz:) A ludzie myślący inaczej są... inni;)
witam,też miałem dylemat ,chodzić z okoniowym zestawem w kwietniu ? zakładać przypon czy nie ?.Ale jak złapalem rok temu szczupaka z kotwicą w odbycie, okropnie chudego ,wole mieć mniej brań okoni i wolne nie okaleczone szczupaki.
Co ,o Tym myślicie , przywali się jakiś ktoś czy nie powinien ?? Mój Wujek jest wędkarzem od 35 lat ,rozmawiałem z nim i Twierdzi ,że jak ktoś się przyczepi to mam mu odpowiedzieć by się ... spadał na drzewo delikatnie ujmując ... Jeśli złapie szczupaka czy inną rybkę która ma w danym okresie ochronę po prostu wypuszczam i tyle w temacie ... Dodam ,że Wujek przestrzega regulaminu jak mało kto ( kogo znam i jest człowiekiem honoru ) Świetnym wędkarzem ,przede wszystkim człowiekiem ...
mam nadzieję, że chodzi o ochornę zestawu przed zerwaniem/odgryzieniem? można pokusić się o wolfram. oczywiście nikt się nie ma prawa przyczepić dopóki nie zabierzesz szczupaka do domu :)
Łowić z wolframem oczywiście możesz o każdej porze roku i nikt nie ma prawa przyczepić się do Ciebie. Ale taki przypon mniejsza szanse na złapanie okonia, jazia a w szczególnosci klenia. Więc warto się zastanowić czy nie lepiej łowić bez niego i mieć dużo więcej brań. A jak trafi się raz na jakiś czas obcinka, mówi się wtedy trudno. Na szczupaka sie przecież nie nastawiasz.
Przypon stalowy czy wolframowy tym bardziej powinien być by niechciany przyłów można było swobodnie odhaczyć i wypuścić. Nie wiem czy taki szczupak by podszedł do tarła jakby miał pysk blachą zakneblowany.
Według mnie ---- samo za siebie mówi na jaką rybę się wybierasz wiosną. Ja idąc na klenia, jazia, czy okonia nigdy nie używam żadnej stalki, a nawet jeśli szczupak mi weźmie, to mam tylko okazję do śmiechu, bo wiem, że przynętę straciłem.
Dokładnie....
Koledzy ale jak weźmie szczupak to nie chodzi o to że stracimy przynęt - bo to akurat najmniej ważne. Chodzi o to że ta przynęt wbija mu sie do paszczy i to albo mocno utrudni mu życie albo go zabije. Dlatego lepiej mieć moim zdaniem mniej brań a pewność że nie zaszkodzimy jakiejś rybie.
A ja z doświadczenia wiem, że szczupak nawet z twisterem w pysku jest nadal aktywny, bo zdarzało mi się łowić szczupaki, które w pysku miały już przynętę wcześniej obciętą...
W stosowania cieniutkich wolframów przy łowieniu okoni czy kleni nie ma nic dziwnego. Przynęty są drogie, a zakolczykowane ryby męczą się lub zdychają gdy wabik zablokuje im przełyk. Spokojnie możesz tak łowić.
A tak w ogóle, to moim zdaniem wiosną ( czyli do końca kwietnia ) powinno się unikać miejsc, gdzie może wziąć szczupak. Ja w tym czasie łowię tylko na rzece górskiej, na kamiennych bystrzynach i nigdy nie miałem tam brania szczupaka, z czego bardzo się cieszę.
Trzeba wziąć pod uwagę rybostan danej wody.Jeśli szczupaka jest dużo i brania tego gatunku są wielce prawdopodobne to należy założyć przypon wolframowy (lub liczyć się z dużymi stratami). Jednak gdy szczupaka jest mało i jego brania są mało prawdopodobne łowiłbym klenie czy jazie bez dodatkowych przyponów.
Ja używam delikatnych wolframek do 3kg i nie wydaje mi się żeby przeszkadzały one kleniom, a przy główkach często stoją obok szczupaków. Nie widzę żadnej frajdy w tym że śledź taki ledwo trzydzieści centymetrów obcina mi wobler za kilka dyszek pod nogami. Jedynie przy łowieniu na smużaki wiążę bezpośrednio do plecionki. Na owady powierzchniowo szczupak raczej nieczęsto a przynęta bardziej naturalnie wygląda.
Według mnie ---- samo za siebie mówi na jaką rybę się wybierasz wiosną. Ja idąc na klenia, jazia, czy okonia nigdy nie używam żadnej stalki, a nawet jeśli szczupak mi weźmie, to mam tylko okazję do śmiechu, bo wiem, że przynętę straciłem.
Jest to niegodne wedkarza podejście. Śmiać sie z ryby która najprawdopodobniej będzie konała w męczarniach. Zgadzam się natomiast z kolegą FishingAddict
Idąc takim tokiem myślenia, to rzucając zestaw z rosówkamii, z trupkiem itp. to na to wychodzi, że też trzeba koniecznie zawsze założyć stalkę bo przecież szczupaki mogą wziąć i często biorą. Jak spinningowcy jadą od maja, czerwca do zimy "poczesać" łowisko, to zawsze zakładają stalki, "bo a nuż trafi się" NIECHCIANY szczupak?? Ci etyczni raczej bardzo rzadko. Zakładając w okresie ochronnym zestawy z wolframem czy stalką z większą przynętą, to jest ewidentne polowanie na szczupaka i inne w okresie ochronnym, a przynajmniej z nadzieją na szczupaka i pokrętne tłumaczenia, że "-Poluję sobie na okonki..." jest ośmieszaniem siebie i innych. Bo ani bolenia, ani sandacza, ani suma, ani szczupaka się wtedy nie łowi, a jedynie jakieś tam pstrągi, kleniki czy okonki na które zakłada się delikatniejsze zestawy z delikatnymi, mniejszymi przynętami. A takimi wypierdkami rzadko szczupak się interesuje, a jakby nawet to wyholowania z wody może nie przeżyć, no a z zerwaną małą przynętą w pysku ma raczej wtedy większe szanse żyć dalej(często łowiliście szczupaka z przynęta w pysku i miał się dobrze atakując Wasz zestaw, tak?). Stalka już mu szans nie daje, lub niewielkie i wiadomo powszechnie, że przeważnie "takiej" zdobyczy wiekszość wędkarzy nie wypuszcza do wody mając gdzieś okres czy wymiar ochronny. Wtedy siatka, worek i krzaki, trawa czy inne schowanko. Setki takich przykładów widziałem jak w krzakach czy w trawie worek podskakiwał. Nie jest tak? Poczekajmy więc do końca kwietnia i po problemie, albo łówmy przez te kilka czy kilkanaście tygodni na zestaw bez wzmocnienia i na mniejsze przynęty pozbywając się tym samym wątpliwości i ewentualnych kłopotów, dając szczupakom, boleniom czy sandaczom wolne w ten "ich czas" i niech produkują sobie następne sztuki dla nas.
Idąc takim tokiem myślenia, to rzucając zestaw z rosówkamii, z trupkiem itp. to na to wychodzi, że też trzeba koniecznie zawsze założyć stalkę bo przecież szczupaki mogą wziąć i często biorą. Jak spinningowcy jadą od maja, czerwca do zimy "poczesać" łowisko, to zawsze zakładają stalki, "bo a nuż trafi się" NIECHCIANY szczupak?? Ci etyczni raczej bardzo rzadko. Zakładając w okresie ochronnym zestawy z wolframem czy stalką z większą przynętą, to jest ewidentne polowanie na szczupaka i inne w okresie ochronnym, a przynajmniej z nadzieją na szczupaka i pokrętne tłumaczenia, że "-Poluję sobie na okonki..." jest ośmieszaniem siebie i innych. Bo ani bolenia, ani sandacza, ani suma, ani szczupaka się wtedy nie łowi, a jedynie jakieś tam pstrągi, kleniki czy okonki na które zakłada się delikatniejsze zestawy z delikatnymi, mniejszymi przynętami. A takimi wypierdkami rzadko szczupak się interesuje, a jakby nawet to wyholowania z wody może nie przeżyć, no a z zerwaną małą przynętą w pysku ma raczej wtedy większe szanse żyć dalej( często łowiliście szczupaka z przynęta w pysku i miał się dobrze atakując Wasz zestaw, tak?). Stalka już mu szans nie daje, lub niewielkie i wiadomo powszechnie, że przeważnie "takiej" z dobyczy wiekszość wędkarzy nie wypuszcza do wody mając gdzieś okres czy wymiar ochronny. Wtedy siatka, worek i krzaki, trawa czy inne schowanko. Setki takich przykładów widziałem jak w krzakach czy w trawie worek podskakiwał. Nie jest tak? Poczekajmy więc do końca kwietnia i po problemie, albo łówmy przez te kilka czy kilkanaście tygodni na zestaw bez wzmocnienia i na mniejsze przynęty pozbywając się tym samym wątpliwości i ewentualnych kłopotów, dając szczupakom, boleniom czy sandaczom wolne w ten "ich czas" i niech produkują sobie następne sztuki dla nas.
Według ciebie wiekszość wedkarzy to kłusownicy? Wiekszosć zabierze ryby gdy te mają okres ochronny? Czyli na 11 osób wypowiadających się w tym wątku co najmniej 6 to kłusole? Troche szacunku do ludzi.
Jak już przekonaliśmy sie masz nikłe pojęcie o wędkarstwie. W dodatku sie z tym nie kryjesz pisząc o "jakichś tam pstrągach" czy przynętach "wypierdkach" Otóż szczupak na jesieni atakuje wieksze przynęty bo chce jak najmniejszym kosztem zdobyć jak najwięcej pożywienia. Na wiosne sprawa ma sie zupełnie inaczej i szczupaki atakują również drobne przynęty.
Co do łowienia szczupaków z przynętami w pysku... Zdarzaja sie takie połowy a to z prostej przyczyny. Szczupak z czesciowo lub całkowicie zablokowanym przełykiem nie jest w stanie przełknąć przynęty. W związku z tym pływa głodny i atakuje rozpaczliwie wszystko. Do czasu aż osłabnie.
Idąc takim tokiem myślenia, to rzucając zestaw z rosówkamii, z trupkiem itp. to na to wychodzi, że też trzeba koniecznie zawsze założyć stalkę bo przecież szczupaki mogą wziąć i często biorą. Jak spinningowcy jadą od maja, czerwca do zimy "poczesać" łowisko, to zawsze zakładają stalki, "bo a nuż trafi się" NIECHCIANY szczupak?? Ci etyczni raczej bardzo rzadko. Zakładając w okresie ochronnym zestawy z wolframem czy stalką z większą przynętą, to jest ewidentne polowanie na szczupaka i inne w okresie ochronnym, a przynajmniej z nadzieją na szczupaka i pokrętne tłumaczenia, że "-Poluję sobie na okonki..." jest ośmieszaniem siebie i innych. Bo ani bolenia, ani sandacza, ani suma, ani szczupaka się wtedy nie łowi, a jedynie jakieś tam pstrągi, kleniki czy okonki na które zakłada się delikatniejsze zestawy z delikatnymi, mniejszymi przynętami. A takimi wypierdkami rzadko szczupak się interesuje, a jakby nawet to wyholowania z wody może nie przeżyć, no a z zerwaną małą przynętą w pysku ma raczej wtedy większe szanse żyć dalej( często łowiliście szczupaka z przynęta w pysku i miał się dobrze atakując Wasz zestaw, tak?). Stalka już mu szans nie daje, lub niewielkie i wiadomo powszechnie, że przeważnie "takiej" z dobyczy wiekszość wędkarzy nie wypuszcza do wody mając gdzieś okres czy wymiar ochronny. Wtedy siatka, worek i krzaki, trawa czy inne schowanko. Setki takich przykładów widziałem jak w krzakach czy w trawie worek podskakiwał. Nie jest tak? Poczekajmy więc do końca kwietnia i po problemie, albo łówmy przez te kilka czy kilkanaście tygodni na zestaw bez wzmocnienia i na mniejsze przynęty pozbywając się tym samym wątpliwości i ewentualnych kłopotów, dając szczupakom, boleniom czy sandaczom wolne w ten "ich czas" i niech produkują sobie następne sztuki dla nas.
Według ciebie wiekszość wedkarzy to kłusownicy? Wiekszosć zabierze ryby gdy te mają okres ochronny? Czyli na 11 osób wypowiadających się w tym wątku co najmniej 6 to kłusole? Troche szacunku do ludzi.
Jak już przekonaliśmy sie masz nikłe pojęcie o wędkarstwie. W dodatku sie z tym nie kryjesz pisząc o "jakichś tam pstrągach" czy przynętach "wypierdkach" Otóż szczupak na jesieni atakuje wieksze przynęty bo chce jak najmniejszym kosztem zdobyć jak najwięcej pożywienia. Na wiosne sprawa ma sie zupełnie inaczej i szczupaki atakują również drobne przynęty.
Co do łowienia szczupaków z przynętami w pysku... Zdarzaja sie takie połowy a to z prostej przyczyny. Szczupak z czesciowo lub całkowicie zablokowanym przełykiem nie jest w stanie przełknąć przynęty. W związku z tym pływa głodny i atakuje rozpaczliwie wszystko. Do czasu aż osłabnie.
Znowu siadł przed kompa, żeby czepiać się czegoś czego nie rozumie i obrażać innych. Przestań chrzanić jak zwykle, prowokować i wyolbrzymiać. Nie napisałem o osobach tu wypowiadających się, ale ogólnie o rzeszy ponad 600 tysięcy wędkarzy, wśród których niestety są tacy co nie zwracają uwagi na okresy i wymiary ochronne, co statystyki Straży Rybackich bardzo wyraźnie sugerują, szczególnie w czasie okresów ochronnych takich gatunków. Tylko skąd ty takie rzeczy miałbyś wiedzieć. Tu jest twój kolejny problem. Każdy w podobnych wątkach wypowiada się o wędkarzach OGÓLNIE, a nie o wypowiadających się kilku czy kilkunastu osobach w jakimś określonym wątku (oprócz ciebie.) No a akurat twoje pojęcie o wędkarstwie i statystykach kar za poszczególne wykroczenia jest żadne, zerowe, niedostateczne, natomiast moja nawet skromna wiedza o wędkarstwie jest w zupełności wystarczająca żeby wiedzieć również to o czym napisałem, także o tym żeby wiedzieć jakie ty bzdety potrafisz wypisywać, przy okazji kpiąc, atakując i obrażając innych wypowiadajacych się w różnych tematach, a mnie szczególnie, wprowadzając swoją niewiedzą na każdy temat wiele osób w błąd. Szczupak przynętę ma zahaczoną przeważnie w wardze, rogu pyska a nie już w zablokowanym nią przełyku, bo sprawny spinningista potrafi tak zaciąć (nie myl z żywcem), a małe przynęty atakuje tam, gdzie większe sztuki są przetrzebioną rzadkością w łowisku a nie ze względu na zimę czy wiosnę, więc powędkuj jeszcze trochę, poprzyglądaj się szczupakom pod wodą jak polują, a potem sie odzywaj "fahofcu" od wszystkiego i niczego. I porównaj podobieństwo mojego słowa w kontekście zdania (na niebiesko tłustym) "rzadko" ze swoim "również".
Znowu siadł przed kompa, żeby czepiać się czegoś czego nie rozumie i obrażać innych. Przestań chrzanić jak zwykle, prowokować i wyolbrzymiać. Nie napisałem o osobach tu wypowiadających się, ale ogólnie o rzeszy ponad 600 tysięcy wędkarzy, wśród których niestety są tacy co nie zwracają uwagi na okresy i wymiary ochronne, co statystyki Straży Rybackich bardzo wyraźnie sugerują, szczególnie w czasie okresów ochronnych takich gatunków. Tylko skąd ty takie rzeczy miałbyś wiedzieć. Tu jest twój kolejny problem. Każdy w podobnych wątkach wypowiada się o wędkarzach OGÓLNIE, a nie o wypowiadających się kilku czy kilkunastu osobach w jakimś określonym wątku (oprócz ciebie.) No a akurat twoje pojęcie o wędkarstwie i statystykach kar za poszczególne wykroczenia jest żadne, zerowe, niedostateczne, natomiast moja nawet skromna wiedza o wędkarstwie jest w zupełności wystarczająca żeby wiedzieć również to o czym napisałem, także o tym żeby wiedzieć jakie ty bzdety potrafisz wypisywać, przy okazji kpiąc, atakując i obrażając innych wypowiadajacych się w różnych tematach, a mnie szczególnie, wprowadzając swoją niewiedzą na każdy temat wiele osób w błąd. Szczupak przynętę ma zahaczoną przeważnie w wardze, rogu pyska a nie już w zablokowanym nią przełyku, bo sprawny spinningista potrafi tak zaciąć (nie myl z żywcem), a małe przynęty atakuje tam, gdzie większe sztuki są przetrzebioną rzadkością w łowisku a nie ze względu na zimę czy wiosnę, więc powędkuj jeszcze trochę, poprzyglądaj się szczupakom pod wodą jak polują, a potem sie odzywaj "fahofcu" od wszystkiego i niczego. I porównaj podobieństwo mojego słowa w kontekście zdania (na niebiesko tłustym) "rzadko" ze swoim "również".
Co do statystyk straży... Okręg PZW Jelenia Góra za rok 2012
" Łącznie skontrolowano podczas czynności kontrolnych 4.941osób. Ilość zawiadomień skierowanych do państwowej Straży Rybackiej to 237, do Sądów PZW 96.Ujawniono 8 przestępstw. Liczba nałożonych mandatów karnych podczas wspólnych służb przez upoważnione do tego organy to 108 "
Gdzie tu większość? Uważasz że Strażnicy z wyżej wymienionego okręgu niekompetentnie wypełniają swoje obowiązki że tak mały procent wykroczeń i przestępstw wykryli? No ale pewnie nie czepili by się tak jak ty gościa który z obrotóweczką i cienkim wolframem poluje na klenia, który według ciebie jest kłusownikiem z workiem szczupaków w krzakach
Bo ani bolenia, ani sandacza, ani suma, ani szczupaka się wtedy nie łowi, a jedynie jakieś tam pstrągi, kleniki czy okonki na które zakłada się delikatniejsze zestawy z delikatnymi, mniejszymi przynętami.
Jednego z ubiegłorocznych sumów / 32 kg / złowiłem na woblerka / sieka 3 cm zapiętego na stalce o średnicy linki hamulcowej .
Co do statystyk straży... Okręg PZW Jelenia Góra za rok 2012
" Łącznie skontrolowano podczas czynności kontrolnych 4.941osób. Ilość zawiadomień skierowanych do państwowej Straży Rybackiej to 237, do Sądów PZW 96.Ujawniono 8 przestępstw. Liczba nałożonych mandatów karnych podczas wspólnych służb przez upoważnione do tego organy to 108 "
Gdzie tu większość? Uważasz że Strażnicy z wyżej wymienionego okręgu niekompetentnie wypełniają swoje obowiązki że tak mały procent wykroczeń i przestępstw wykryli? No ale pewnie nie czepili by się tak jak ty gościa który z obrotóweczką i cienkim wolframem poluje na klenia, który według ciebie jest kłusownikiem z workiem szczupaków w krzakach
Bierzesz się nieudolnie za coś jak zawsze, teraz za porównanie statystyk w poszczególnych Okręgach, to bierz pod uwagę różne czynniki na nią się składające. M.in. presję wędkarską na danym Okręgu, ilość łowisk w nim ogólniedostępnych, ilość strażników PSR, SSR, częstotliwość ich wyjść patrolowych, ilość kół wędkarskich, czynnych wędkarzy, porozumienia międzyokregowe, łowiska górskie-nizinne, łowiska z osobnymi regulaminami, ilość łowisk komercyjnych, łowiska z ośrodkami wypoczynkowymi, dzikie łowiska, z dojazdami i bez, rzeki itd itd itd. Te szczegóły tworzą realną statystykę wykroczeń. Napisałem też wyraźnie (tobie jak widać za mało wyraźnie), o wyższej stopie popełnianych wykroczeń podczas okresów ochronnych tych najbardziej popularnych gatunków ryb, a nie w statystyce ogólnej/całorocznej SR z "martwymi" okresami wędkarskimi. Również wpływ na to ma pora roku, pogoda i np. długie weekendy, wakacje sezon urlopowy, kiedy presja kłusownicza i popełniane wykroczenia są na porządku dziennym, albo wręcz kilkukrotnie rzadsze w skali miesiąca. Ale oczywiście ty jakoś tam czytasz te litery, ale już bez wyciągania surowej logiki. Ja nie napisałem nigdzie o kłusowniku z cienkim wolframem i obrotóweczką, ty już tak. Ja napisałem o pozbywaniu się wątpliwości kłopotów przez to, a ty przeinaczasz jak zawsze na swoją nutę. Zepnij się, zagryź wary, nabierz powietrza i przeczytaj raz jeszcze co o czym napisałem i czym to argumentując. Dasz radę może tym razem. Zresztą po co ja takie proste rzeczy tłumaczę czemuś takiemu i w ogóle odpisuję na puste prowokacje.... Weź może kiedyś jakieś antydepresanty, środki przeciwlękowe, no cokolwiek pomocnego ci czy co tam musisz żeby się odważyć i poproś kogoś z SSR o zabranie cie na patrol w tym najgorszym dla ryb okresie, albo dla kontrastu w grudniu, styczniu, lutym itd. Teoretyk-gawędziarz.
W marcu mozna spodziewac sie przed tarlem ladnego garbuska , wiec przed utrata przynety stosuje cieniutkie wolframowki
Bierzesz się nieudolnie za coś jak zawsze, teraz za porównanie statystyk w poszczególnych Okręgach, to bierz pod uwagę różne czynniki na nią się składające. M.in. presję wędkarską na danym Okręgu, ilość łowisk w nim ogólniedostępnych, ilość strażników PSR, SSR, częstotliwość ich wyjść patrolowych, ilość kół wędkarskich, czynnych wędkarzy, porozumienia międzyokregowe, łowiska górskie-nizinne, łowiska z osobnymi regulaminami, ilość łowisk komercyjnych, łowiska z ośrodkami wypoczynkowymi, dzikie łowiska, z dojazdami i bez, rzeki itd itd itd. Te szczegóły tworzą realną statystykę wykroczeń. Napisałem też wyraźnie (tobie jak widać za mało wyraźnie), o wyższej stopie popełnianych wykroczeń podczas okresów ochronnych tych najbardziej popularnych gatunków ryb, a nie w statystyce ogólnej/całorocznej SR z "martwymi" okresami wędkarskimi. Również wpływ na to ma pora roku, pogoda i np. długie weekendy, wakacje sezon urlopowy, kiedy presja kłusownicza i popełniane wykroczenia są na porządku dziennym, albo wręcz kilkukrotnie rzadsze w skali miesiąca. Ale oczywiście ty jakoś tam czytasz te litery, ale już bez wyciągania surowej logiki. Ja nie napisałem nigdzie o kłusowniku z cienkim wolframem i obrotóweczką, ty już tak. Ja napisałem o pozbywaniu się wątpliwości kłopotów przez to, a ty przeinaczasz jak zawsze na swoją nutę. Zepnij się, zagryź wary, nabierz powietrza i przeczytaj raz jeszcze co o czym napisałem i czym to argumentując. Dasz radę może tym razem. Zresztą po co ja takie proste rzeczy tłumaczę czemuś takiemu i w ogóle odpisuję na puste prowokacje.... Weź może kiedyś jakieś antydepresanty, środki przeciwlękowe, no cokolwiek pomocnego ci czy co tam musisz żeby się odważyć i poproś kogoś z SSR o zabranie cie na patrol w tym najgorszym dla ryb okresie, albo dla kontrastu w grudniu, styczniu, lutym itd. Teoretyk-gawędziarz.
bla bla bla ... rozpisałeś się nieźle szkoda tylko że nie w temacie. Napisałeś że wiekszość wędkarzy zabiera szczupaki ich okresie ochronnym. Jakoś ze statystyk to nie wynika. Bo na niemalże 5 tys kontrolowanych wędkarzy zgłoszonych zostało lekko ponad 300. Według tego co mnie uczyli w szkole to nie jest większosć. Takie sprawy jak , porozumienia, ilość kół, długie weekendy czy pogoda na procent wędkarzy łamiących przepisy nie ma wpływu. Nawet gdyby, to z tego co sie orientuje w całej Polsce weekendy i święta wypadają w tym samym czasie.
PS.
Ładnie sie podpisałeś, powinieneś częsciej sie tak podpisywać... a i możesz sobie darować teksty typu "weź może kiedyś jakieś antydepresanty, środki przeciwlękowe" wiesz że mnie nie sprowokujesz :)
Bierzesz się nieudolnie za coś jak zawsze, teraz za porównanie statystyk w poszczególnych Okręgach, to bierz pod uwagę różne czynniki na nią się składające. M.in. presję wędkarską na danym Okręgu, ilość łowisk w nim ogólniedostępnych, ilość strażników PSR, SSR, częstotliwość ich wyjść patrolowych, ilość kół wędkarskich, czynnych wędkarzy, porozumienia międzyokregowe, łowiska górskie-nizinne, łowiska z osobnymi regulaminami, ilość łowisk komercyjnych, łowiska z ośrodkami wypoczynkowymi, dzikie łowiska, z dojazdami i bez, rzeki itd itd itd. Te szczegóły tworzą realną statystykę wykroczeń. Napisałem też wyraźnie (tobie jak widać za mało wyraźnie), o wyższej stopie popełnianych wykroczeń podczas okresów ochronnych tych najbardziej popularnych gatunków ryb, a nie w statystyce ogólnej/całorocznej SR z "martwymi" okresami wędkarskimi. Również wpływ na to ma pora roku, pogoda i np. długie weekendy, wakacje sezon urlopowy, kiedy presja kłusownicza i popełniane wykroczenia są na porządku dziennym, albo wręcz kilkukrotnie rzadsze w skali miesiąca. Ale oczywiście ty jakoś tam czytasz te litery, ale już bez wyciągania surowej logiki. Ja nie napisałem nigdzie o kłusowniku z cienkim wolframem i obrotóweczką, ty już tak. Ja napisałem o pozbywaniu się wątpliwości kłopotów przez to, a ty przeinaczasz jak zawsze na swoją nutę. Zepnij się, zagryź wary, nabierz powietrza i przeczytaj raz jeszcze co o czym napisałem i czym to argumentując. Dasz radę może tym razem. Zresztą po co ja takie proste rzeczy tłumaczę czemuś takiemu i w ogóle odpisuję na puste prowokacje.... Weź może kiedyś jakieś antydepresanty, środki przeciwlękowe, no cokolwiek pomocnego ci czy co tam musisz żeby się odważyć i poproś kogoś z SSR o zabranie cie na patrol w tym najgorszym dla ryb okresie, albo dla kontrastu w grudniu, styczniu, lutym itd. Teoretyk-gawędziarz.
bla bla bla ... rozpisałeś się nieźle szkoda tylko że nie w temacie. Napisałeś że wiekszość wędkarzy zabiera szczupaki ich okresie ochronnym. Jakoś ze statystyk to nie wynika. Bo na niemalże 5 tys kontrolowanych wędkarzy zgłoszonych zostało lekko ponad 300. Według tego co mnie uczyli w szkole to nie jest większosć. Takie sprawy jak , porozumienia, ilość kół, długie weekendy czy pogoda na procent wędkarzy łamiących przepisy nie ma wpływu. Nawet gdyby, to z tego co sie orientuje w całej Polsce weekendy i święta wypadają w tym samym czasie.
PS.
Ładnie sie podpisałeś, powinieneś częsciej sie tak podpisywać... a i możesz sobie darować teksty typu "weź może kiedyś jakieś antydepresanty, środki przeciwlękowe" wiesz że mnie nie sprowokujesz :)
Koledzy...dajcie sobie na luz ale się drapiecie...:) proponuję zacząć prowadzić normalny dialog...ponieważ będę zmuszony po odkurzać wątek...:)
To czemu wyłącznie mój post o sumie złowionym na 3 cm woblerka z grubą z stalką został odkurzony ?
Rozmowa zeszła na bez sensowny tor , łowienie ze stalką nie jest zabronione więc kto chce niech tak łowi. Moim zdaniem więcej korzyści dla przypadkowo złowionego szczupaka w okresie ochronnym będzie zastosowanie stalki gdyż wypuścimy go bez naszej przynęty a to chyba dla szczupaka lepsze.
Bla,bla,bla, znam kilku wędkarzy,którzy twierdzili na temat stalki w marcu i kwietniu,ze to dla dobra przypadkowych szczupaków.Niestety , mieli kłopoty jak ich namierzyli strażnicy SSR ze szczupakami w torbach w okresie ochronnym(w dodatku większość niewymiarków)
I to mi sie wydaje chyba bardziej etyczne, wolframka nie musi sie kojarzyc zaraz ze szczupakowa blacha. Moja ulubiona przyneta to mepps nr 1 i lowie ponad sto szczupakow rocznie z czego do domu wezme moze ze trzy w sezonie. Przy plecionce 0.08 i kiju do 7g raczej nikt mi nie wmowi ze nastawiam sie na szczupaki a z mojego niemalego doswiadczenia wiem ze nawet szczuply woli delikatne zestawy.
To ze ktos stosuje wolframki nie znaczy zaraz ze zabija ryby. Napewno bardziej etyczne jest odhaczenie ryby i wypuszczenie niz zerwanie kilku ryb z przyneta w okresie ochronnym.
Stosowanie stalki grubosci linki mocy kija a nawet przynet ma niewiele wspolnego z lamaniem regulaminu .
W regulaminie nie ma zakazu stosowania przynęt a jedynie ............. ryb wymienionych gatunków tak więc jeśli polujesz na grube okonie to możesz lowić mocnym sprzetem z dużą gumą i dopóki nie zabierzesz złowionego np szczupaka to nie łamiesz regulaminu .
Pisalem dziesiatki razy ze nasz RAPR pisał jakis ulung
powinien być zakaz stosowania pewnych przynęt i zabierania zabierania chronionych gatunków tak jak to jest w Holandii tam Vispas mowi jasno nie wolno stosować wszelkich sztucznych przynęt z wyjatkiem sztucnej muchy mniejszej jak 2,5cm i nie ma problemu z spinningującymi w okresie tarła bo o żywcu to oni zapomnieli X lat temu.
Idąc takim tokiem myślenia, to rzucając zestaw z rosówkamii, z trupkiem itp. to na to wychodzi, że też trzeba koniecznie zawsze założyć stalkę bo przecież szczupaki mogą wziąć i często biorą. Jak spinningowcy jadą od maja, czerwca do zimy "poczesać" łowisko, to zawsze zakładają stalki, "bo a nuż trafi się" NIECHCIANY szczupak?? Ci etyczni raczej bardzo rzadko. Zakładając w okresie ochronnym zestawy z wolframem czy stalką z większą przynętą, to jest ewidentne polowanie na szczupaka i inne w okresie ochronnym, a przynajmniej z nadzieją na szczupaka i pokrętne tłumaczenia, że "-Poluję sobie na okonki..." jest ośmieszaniem siebie i innych. Bo ani bolenia, ani sandacza, ani suma, ani szczupaka się wtedy nie łowi, a jedynie jakieś tam pstrągi, kleniki czy okonki na które zakłada się delikatniejsze zestawy z delikatnymi, mniejszymi przynętami. A takimi wypierdkami rzadko szczupak się interesuje, a jakby nawet to wyholowania z wody może nie przeżyć, no a z zerwaną małą przynętą w pysku ma raczej wtedy większe szanse żyć dalej(często łowiliście szczupaka z przynęta w pysku i miał się dobrze atakując Wasz zestaw, tak?). Stalka już mu szans nie daje, lub niewielkie i wiadomo powszechnie, że przeważnie "takiej" zdobyczy wiekszość wędkarzy nie wypuszcza do wody mając gdzieś okres czy wymiar ochronny. Wtedy siatka, worek i krzaki, trawa czy inne schowanko. Setki takich przykładów widziałem jak w krzakach czy w trawie worek podskakiwał. Nie jest tak? Poczekajmy więc do końca kwietnia i po problemie, albo łówmy przez te kilka czy kilkanaście tygodni na zestaw bez wzmocnienia i na mniejsze przynęty pozbywając się tym samym wątpliwości i ewentualnych kłopotów, dając szczupakom, boleniom czy sandaczom wolne w ten "ich czas" i niech produkują sobie następne sztuki dla nas.
Zdecydowanie popieram. Gdzieś wyżej też napisałem, że łowienie ze stalką w marcu, czy kwietniu to lipa i mi takie coś podpada. Poczekajmy do maja i tyle.
Łowię z delikatnymi metalowymi przyponami cały rok i nie interesuje mnie zdanie innych na ten temat, nawet na lodzie zabezpieczam przynętę na wypadek ataku szczupaka.
Chcecie łowić takie ryby? Jeśli tak, to stosujcie metalowe przypony i nie czytajcie bredni pisanych przez jałowych filozofów, tacy ludzie w każdym wędkarzu widzą kłusownika.
Łowię z delikatnimi metalowymi przyponami cały rok i nie interesuje mnie zdanie innych na ten temat, nawet na lodzie zabezpieczam przynętę na wypadek ataku szczupaka.
Chcecie łowić takie ryby? Jeśli tak, to stosujcie metalowe przypony i nie czytajcie bredni pisanych przez jałowych filozofów, tacy ludzie w każdym wędkarzu widzą kłusownika.
Też tak myślę i ..........
Łowię z delikatnymi metalowymi przyponami cały rok i nie interesuje mnie zdanie innych na ten temat, nawet na lodzie zabezpieczam przynętę na wypadek ataku szczupaka.
Chcecie łowić takie ryby? Jeśli tak, to stosujcie metalowe przypony i nie czytajcie bredni pisanych przez jałowych filozofów, tacy ludzie w każdym wędkarzu widzą kłusownika.
Ryba marzenie. Słowa człowieka który łowi takie ryby są dla mnie wiele więcej warte niż wypociny pseudo wedkarza który łowi "jakieś tam ryby na wypierdki"
Dokładnie jestem tego samego zdania. A opowieści o szczupakach, które łowiono z obciętymi przynętami są słabe bo tych szczupaków którym stanęła blacha w przełyku i nie przeżyły raczej nikt nie łowi i już nie złowi. Przy każdym wypadzie na klenia czy okonia choć jeden szczupaczek się uwiesi, a meppsy na które łowię nie są dostępne na polskim rynku, więc szkoda mi i ryb i przynęt. Okres ochronny jest po to by ryby chronić a nie kaleczyć.
To z tego co rozumiem jesli bede mial 6 cm twistera na bocznym troku czy 7 cm kopyto przy zylce 0.16 to nikt mi zlego slowa nie powie _
To z tego co rozumiem jesli bede mial 6 cm twistera na bocznym troku czy 7 cm kopyto przy zylce 0.16 to nikt mi zlego slowa nie powie _
Nikt Ci złego słowa nie powie... nawet jak będziesz łowił 10cm przynętą...do póki nie złowisz i nie zabierzesz ryby która jest aktualnie pod ochroną...a czy kłuć hakami ryby w okresie godowym ma sens?... to już sam sobie odpowiedz...
Pozdrawiam.
Wlasnie nie chce tych ryb lowic chodzi mi o garby tylko jesli zaloze gume na ktora braly w zeszlym roku a mala nie jest to czy ktos sie czepi i chce kilka nowych sprawdzic ale tylko ich prace a sa prawie 10 cm i tak z ciekawosci chcialem wiedziec bo niebawem chce sie wybrac za pasiakami pozdro
To z tego co rozumiem jesli bede mial 6 cm twistera na bocznym troku czy 7 cm kopyto przy zylce 0.16 to nikt mi zlego slowa nie powie _
Nikt Ci złego słowa nie powie... nawet jak będziesz łowił 10cm przynętą...do póki nie złowisz i nie zabierzesz ryby która jest aktualnie pod ochroną.. .a czy kłuć hakami ryby w okresie godowym ma sens?... to już sam sobie odpowiedz...
Pozdrawiam.
Masz Andrzej rację. I to jest w skrócie moja teoria w poście powyżej. A odpowiedzi typu: -"Nie będę łowił szczupaków, bo szanuję ich okres ochronny, ale założę stalkę i większą przynętę, mimo tego, że daję tym większe prawdopodobieństwo ich brań i tym samym będę te tarlaki świadomie kaleczył/ranił, chcąc złowić dużego okonia......" niczym nikogo nie usprawiedliwiają. Równie dobrze można zacząć polować na duże okonie po okresie ochronnym innych, cennych gatunków drapieżnych. Chyba to umie jeden z drugim, a nie tylko- "jałowo filozofować i udawać, że wcale nie ma zamiaru kłusować" celowo, a jedynie z przypadku?
3.2. Zabrania się łowić ryby w ustalonych
dla nich okresach i oznakowanych miejscach
ochronnych, takich jak tarliska, krześliska, zimowiska,
mateczniki. Zabrania się połowu
ryb w obrębachochronnych i hodowlanych.
Słowo łowić chyba nie jest trudne do rozszyfrowania? Nie- zabierać, wyciągać, wabić, zanęcać, prowokować, płoszyć, wyzywać, tylko- łowić.
Wlasnie nie chce tych ryb lowic chodzi mi o garby tylko jesli zaloze gume na ktora braly w zeszlym roku a mala nie jest to czy ktos sie czepi i chce kilka nowych sprawdzic ale tylko ich prace a sa prawie 10 cm i tak z ciekawosci chcialem wiedziec bo niebawem chce sie wybrac za pasiakami pozdro
Jak najbardziej możesz kolego łowić takimi przynętami...czytaj ze zrozumieniem...:) nawet jak w trakcie łowienia będziesz miał kontrolę czy PSR czy SSR jeżeli okoń o którym piszesz w Twoim okręgu nie ma okresu ochronnego i nie wprowadził go np. dzierżawca wody na której będziesz łowił nikt nie może Ci nic zarzucić...a że będą to np. "garbusy" pełne ikry no cóż...
P:)
Mastino, czy ty wędkowałeś kiedykolwiek? Nie chodzi mi o spinningowanie, mam na myśli inne metody: denka, feeder, match, bolonka itd...
Jeśli tak, to pewnie sezon w lipcu zaczynasz? Przecież muszą tarło odbyć jeszcze leszcze, liny, płocie, krąpie, ukleje, klenie, jazie itd itd... Każda z wymienionych ryb powinna być traktowana tak samo jak okonie, sandacze, szczupaki i inne ryby objęte ochroną, łowienie ich przed tarłem jest przecież wg was nieetyczne.
A teraz do wszystkich przeciwników spinningowania wiosną- zamknijcie się już w końcu wy cwaniaki z brudnymi uszami, bo g* wiecie o wędkowaniu, a sadzicie się tutaj jak byście wszystkie rozumy pozjadali i byli wzorem cnót.
Teeeeee, znawca-fahofiec, zniż ton. Twoje bałwochwalcze foty z rybami nie świadczą o tym, że możesz być choćby przeciętnym wędkarzem, więc nie obrażaj innych i ich wiedzy i umiejętności. Od niejednej z tych osób, nawet dzieciaków tutaj, mógłbyś się jeszcze sporo nauczyć chwalipięto. Choćby etyki wędkarskiej. Jeszcze w pieluchy waliłeś jak ja i większość szarych wędkarzy łowiliśmy ryby, więc radzę ci więcej skromności a mniej popisówek, bo mógłbyś być głupio zaskoczony kto jakie ryby ma w swoim dorobku wędkarskim.
Mastino, czy ty wędkowałeś kiedykolwiek? Nie chodzi mi o spinningowanie, mam na myśli inne metody: denka, feeder, match, bolonka itd...
Jeśli tak, to pewnie sezon w lipcu zaczynasz? Przecież muszą tarło odbyć jeszcze leszcze, liny, płocie, krąpie, ukleje, klenie, jazie itd itd... Każda z wymienionych ryb powinna być traktowana tak samo jak okonie, sandacze, szczupaki i inne ryby objęte ochroną, łowienie ich przed tarłem jest przecież wg was nieetyczne.
A teraz do wszystkich przeciwników spinningowania wiosną- zamknijcie się już w końcu wy cwaniaki z brudnymi uszami, bo g* wiecie o wędkowaniu, a sadzicie się tutaj jak byście wszystkie rozumy pozjadali i byli wzorem cnót.
Spokojnie Panowie bo zaczyna robić się bałagan... tak czy siak jak najbardziej można łowić ze stalką np. w marcu czy kwietniu i nikt nie ma nic do tego...jest to wola wyłącznie wędkarza który ma ochotę na spacer z wędką w ręku nad rzeką lub jeziorem...co niektórzy może i mają abstynencję od spinningu do maja...ale ja jak czas pozwoli też zrobię jeszcze w marcu wiosenny patrol z "patykiem" w ręku...:)
Pozdrawiam.
Teeeeee, znawca-fahofiec, zniż ton. Twoje bałwochwalcze foty z rybami nie świadczą o tym, że możesz być choćby przeciętnym wędkarzem, więc nie obrażaj innych i ich wiedzy i umiejętności. Od niejednej z tych osób, nawet dzieciaków tutaj, mógłbyś się jeszcze sporo nauczyć chwalipięto. Choćby etyki wędkarskiej. Jeszcze w pieluchy waliłeś jak ja i większość szarych wędkarzy łowiliśmy ryby, więc radzę ci więcej skromności a mniej popisówek, bo mógłbyś być głupio zaskoczony kto jakie ryby ma w swoim dorobku wędkarskim.
Tego się właśnie spodziewałem, nie potrafisz odpowiedzieć na moje pytania, bo mam rację, a ty nie potrafisz jej przyznać.
A te wasze sukcesy z dawnych lat mnie nie interesują, łowię skutecznie w obecnych czasach i wyżej ch* mi nikt nie podskoczy.
Jak masz jaja, to odpowiedz na moje pytania, choć wątpię byś dał radę.
Po spacerze zajrzę i pośmieję się. :)))
Słowo łowić chyba nie jest trudne do rozszyfrowania? Nie- zabierać, wyciągać, wabić, zanęcać, prowokować, płoszyć, wyzywać.
Już na wszelki wypadek sprawdziłem w słowniku synonimów :
DEFINICJEłapać, chwytać cośzajmować się wędkowaniemnatężać uwagę, aby coś usłyszeć, zobaczyć
, lecz nie znalazł się tam żaden z przedstawionych w poście - czyż korzystał kol. z jakiegoś nowego specjalistycznego wydania wyłącznie dla wtajemniczonych ?
Słowo łowić chyba nie jest trudne do rozszyfrowania? Nie- zabierać, wyciągać, wabić, zanęcać, prowokować, płoszyć, wyzywać.
Już na wszelki wypadek sprawdziłem w słowniku synonimów :
DEFINICJE łapać, chwytać coś zajmować się wędkowaniem natężać uwagę, aby coś usłyszeć, zobaczyć
, lecz nie znalazł się tam żaden z przedstawionych w poście - czyż korzystał kol. z jakiegoś nowego specjalistycznego wydania wyłącznie dla wtajemniczonych ?
Jaka by ta definicja nie była, to nikt nam nie zabroni stosować przyponów zabezpieczających przynętę przed zębami drapieżnika i koniec KROPKA.
Lepiej się skupić na tym, czy przypon może ograniczyć liczbę brań i wytypować takie, które prezentują przynętę w sposób możliwie najatrakcyjniejszy dla ryby.
Lepiej się skupić na tym, czy przypon może ograniczyć liczbę brań i wytypować takie, które prezentują przynętę w sposób możliwie najatrakcyjniejszy dla ryby.
Które są kol. zdaniem najlepsze które zagwarantują mi - nie wyciąganie , nie wabienie , nie zanęcanie ??? , nie prowokowanie , nie płoszenie i nie wyzywanie ?????. Pytam wyłącznie dlatego , że spinningując używając stalowych przyponików prawie zawsze , nie stwierdziłem , aby one jedynie były przyporządkowane dla okresu ochronnego danego gatunku ryby
Lepiej się skupić na tym, czy przypon może ograniczyć liczbę brań i wytypować takie, które prezentują przynętę w sposób możliwie najatrakcyjniejszy dla ryby.
Które są kol. zdaniem najlepsze które zagwarantują mi - nie wyciąganie , nie wabienie , nie zanęcanie ??? , nie prowokowanie , nie płoszenie i nie wyzywanie ?????. Pytam wyłącznie dlatego , że spinningując używając stalowych przyponików prawie zawsze , nie stwierdziłem , aby one jedynie były przyporządkowane dla okresu ochronnego danego gatunku ryby
Najdelikatniejsze na świecie przypony, wykonane z linki stalowej o wytrzymałości 3kg, krętlik 22, zapinka Spinwal(nie pamiętam rozmiaru), a centymetrowe cybanty tnę na 3 części i wychodzi to co na foto.
Fajny przyponik,szczyt delikatności.
Ja używam trochę bardziej topornych.
Ja używam tej - ale jak do tej pory jakoś nie wabiła mi szczupaków , a w łoweniu okonków , czy jazgarzy nie przeszkadzała
Ja używam tej - ale jak do tej pory jakoś nie wabiła mi szczupaków , a w łoweniu okonków , czy jazgarzy nie przeszkadzała
Dokładnie z tej samej linki robię przypony, a przy łowieniu sandaczy zakładam robione na lince do 9kg. Jak chcesz, żeby przypon wabił szczupaki, to zastosuj Spinner Winner, są osoby które sobie go chwalą. Ale to od maja. ;)
Szczyt delikatności te Twoje przypony Irku. I teraz się nie dziwię że tym (o)koniom:) , które tak dzielnie łowisz nie przeszkadzają. I choć ja na klenie nie zakładam żadnych przyponów, nie będę krytykować ludzi ich używających. Bo skoro można to dlaczego by nie. Jak mówi reklama: Ty tu rządzisz:) A ludzie myślący inaczej są... inni;)
witam,też miałem dylemat ,chodzić z okoniowym zestawem w kwietniu ? zakładać przypon czy nie ?.Ale jak złapalem rok temu szczupaka z kotwicą w odbycie, okropnie chudego ,wole mieć mniej brań okoni i wolne nie okaleczone szczupaki.