Łowię z delikatnimi metalowymi przyponami cały rok i nie interesuje mnie zdanie innych na ten temat, nawet na lodzie zabezpieczam przynętę na wypadek ataku szczupaka.
Chcecie łowić takie ryby? Jeśli tak, to stosujcie metalowe przypony i nie czytajcie bredni pisanych przez jałowych filozofów, tacy ludzie w każdym wędkarzu widzą kłusownika.
Tam gdzie nie ma szczupaka nie potrzeba "stalki" tam gdzie szczupak jest łowienie bez stalki jest głupotą. Nawet do bocznego troku stosuję przyponiki albo 0,27-0,30mm fluorocarbon tylko po to by nie męczyć ryb i nie zaśmiecać wody. Ostatnie trzy sezony spinningowałem srednio po 170 dni/ sezon i z praktyki wiem że w najmniej spodziewanym momencie szczupak się znajdzie i wobler albo blaszkę odetnie. Dlatego w wodach nizinnych zawsze ale to zawsze używam przyponów nawet łowiąc klenie, jazie, wzdręgi czy płocie lub jelce. Inną sprawą jest nękanie ryb w okresie tarła i przed tarłem. Stosując mikro wobki i inne przynęty unikam stanowisk gdzie mogą być okonie i sczczupaki żeby nie kaleczyć niepotrzebnie tych ryb, niechaj tarło odbędą w spokoju. Generalnie w tym okresie (styczeń - kwiecień) daję drapieżnikom luz i łowię głównie na spławik i grunt :))) co każdemu spineromaniakowi polecam (wszak nie samym spinningiem żyje wędkarz ;) ).
..."Generalnie w tym okresie (styczeń - kwiecień) daję drapieżnikom luz i łowię głównie na spławik i grunt :))) co każdemu spineromaniakowi polecam (wszak nie samym spinningiem żyje wędkarz ;) )."...
Hmm... niezwykle ciekawy sposób myślenia prezentują wędkarze na tym forum. :))) Rozumiem, że na spławik łowisz tylko i wyłącznie sieję, sielawę i miętusa, bo chyba tylko one są w tej chwili po tarle? Pozostałym rybom: płoć, ukleja, wzdręga, jaź, krąp, kleń itd.. dajcie spokój, bo one też chcą odbyć tarło i akurat nie ma różnicy czy łowisz je spinnem, czy na spławik.
?
Strasznie jestem ciekaw, jak wszyscy ew przeciwnicy spinningowania odpowiedzą na moje pytanie i czy w ogóle są w stanie wybrnąć z tej sytuacji???
Strasznie jestem ciekaw, jak wszyscy ew przeciwnicy spinningowania
odpowiedzą na moje pytanie i czy w ogóle są w stanie wybrnąć z tej
sytuacji???
:)
Miałem taka sytuacje w kwietniu ubiegłego roku. Szedłem łowiąc spinningiem z nastawieniem na jazie i klenie.Łowiacy z drugiej strony rzeki starszy gość zwyzywał mnie od kłusowników że niby na szczupaki poluje. Dwa albo trzy dni później byłem w miejscu gdzie łowił.I co zobaczyłem? Mnóstwo łusek z certy która była wtedy w okresie ochronnym (gdyby ktoś nie wiedział:)). Czyli na spławik można kłusować i łowić w czasie tarła a spinning jest zakazany.:)
witam,też miałem dylemat ,chodzić z okoniowym zestawem w kwietniu ? zakładać przypon czy nie ?.Ale jak złapalem rok temu szczupaka z kotwicą w odbycie, okropnie chudego ,wole mieć mniej brań okoni i wolne nie okaleczone szczupaki.
Przegięciem bagiety jest dla mnie uprawianie spinu w miesiącach do maja kopytami ,blachami nr III czy nawet II,gumami powyżej 5cm wobkami powyżej 5cm,dużymi wachadłami . Często obserwuje na Wiśle do maja takie zachowanie paranoją jest że goście mówią ze łowią klenia a jak proszę o jakąś fotkę nie mają .Bo co szczupaka mi pokaże .Poza tym też łowie i ogólnie wszyscy nawet na tym forum piszecie o mikro przynętach na klenia i jazia to czemu nad wodą do maja kleń bierze na kopyta czy blachy wielkich rozmiarów.Paranoja powinno się napiętnować takich ludzi.
Przegięciem bagiety jest dla mnie uprawianie spinu w miesiącach do maja kopytami ,blachami nr III czy nawet II,gumami powyżej 5cm wobkami powyżej 5cm,dużymi wachadłami . Często obserwuje na Wiśle do maja takie zachowanie paranoją jest że goście mówią ze łowią klenia a jak proszę o jakąś fotkę nie mają .Bo co szczupaka mi pokaże .Poza tym też łowie i ogólnie wszyscy nawet na tym forum piszecie o mikro przynętach na klenia i jazia to czemu nad wodą do maja kleń bierze na kopyta czy blachy wielkich rozmiarów.Paranoja powinno się napiętnować takich ludzi.
Za co chcesz mnie napiętnować ? Za to że łowię klenie na duże woblery?
Przegięciem bagiety jest dla mnie uprawianie spinu w miesiącach do maja kopytami ,blachami nr III czy nawet II,gumami powyżej 5cm wobkami powyżej 5cm,dużymi wachadłami . Często obserwuje na Wiśle do maja takie zachowanie paranoją jest że goście mówią ze łowią klenia a jak proszę o jakąś fotkę nie mają .Bo co szczupaka mi pokaże .Poza tym też łowie i ogólnie wszyscy nawet na tym forum piszecie o mikro przynętach na klenia i jazia to czemu nad wodą do maja kleń bierze na kopyta czy blachy wielkich rozmiarów.Paranoja powinno się napiętnować takich ludzi.
Widzisz, kolego ... Niektórzy posiadają wiedzę czysto teoretyczną i później gadają takie rzeczy, jak Ty. Na gumę 5cm zdarzało mi się łowić np spore leszcze i jestem świecie przekonany, że jeszcze nie jednego złowię końcem kwietnia, kiedy w niektórych miejscach są już po tarle i szukają pożywienia. A zdjęć takich ryb też bym Ci nie pokazał, bo nie czuję takiej potrzeby, albo zwyczajnie mogę takich fotek nie mieć. Zresztą zdjęcia powyżej może trochę otworzą Ci oczy.
Z moich doświadczeń, obserwacji wynika że klenie wiosną nie preferują wcale mikro-woblerków tylko wręcz odwrotnie, zdarzyło mi się wyciągnąć jednego na woblera 8cm, więc nie uważam wędkarzy łowiących większymi przynętami za kłusowników.
Z moich doświadczeń, obserwacji wynika że klenie wiosną nie preferują wcale mikro-woblerków tylko wręcz odwrotnie, zdarzyło mi się wyciągnąć jednego na woblera 8cm, więc nie uważam wędkarzy łowiących większymi przynętami za kłusowników.
Przyjacielu jednego wiesz co piszesz. Ja też na takie kopyto jednego 50+ a przy tym zacharatam 10 szczupłych i co ty na to? Jest sens.
Widzisz, kolego ... Niektórzy posiadają wiedzę czysto teoretyczną i później gadają takie rzeczy, jak Ty.
Naprawdę podziwiam Twoją wiedzę praktyczną i teoretyczną i tą nawet z trzeciego wymiaru, pozwalającą w okresie zimowym jaki mamy teraz, kusić dużym wobkiem ,gumą, kopytem blachą klenie -szczupaki pozostawiając w spokoju. Masz racje do takiej wiedzy jeszcze nie dorosłem gratki .
Z moich doświadczeń, obserwacji wynika że klenie wiosną nie preferują wcale mikro-woblerków tylko wręcz odwrotnie, zdarzyło mi się wyciągnąć jednego na woblera 8cm, więc nie uważam wędkarzy łowiących większymi przynętami za kłusowników.
Przyjacielu jednego wiesz co piszesz. Ja też na takie kopyto jednego 50+ a przy tym zacharatam 10 szczupłych i co ty na to? Jest sens.
Czyli lepiej żeby te 10 szczupłych ucięło woblera i miało go w pysku, niż żeby dało się wyciągnąć i zostały uwolnione, tak ?
Pomijając już fakt, że klenia najczęściej łowi się w innych miejscach niż szczupaka.
Nie do końca w styczniu ,lutym, marcu takim jak mamy teraz przebywają podobnie. Ja łowie klenia na przepływankę lub z gruntu w tym okresie dlatego mnie to irytuje bo obserwuje takich gości ze spinem .Po złapaniu na dużą blachę czy wobka szczupłego mordują się z tą rybą na wpół zgrabiałymi palcami dla mnie to żenada dlatego napisałem co o tym sądze .Żal tarlaków jak ktoś męczy jak by kawior wyciskał.
Pomijając już fakt, że klenia najczęściej łowi się w innych miejscach niż szczupaka.
Nie do końca w styczniu ,lutym, marcu takim jak mamy teraz przebywają podobnie. Ja łowie klenia na przepływankę lub z gruntu w tym okresie dlatego mnie to irytuje bo obserwuje takich gości ze spinem .Po złapaniu na dużą blachę czy wobka szczupłego mordują się z tą rybą na wpół zgrabiałymi palcami dla mnie to żenada dlatego napisałem co o tym sądze .Żal tarlaków jak ktoś męczy jak by kawior wyciskał.
Jak łowie z gruntu tak jak tu to częstym przyłowem są też szczupaki. Zdjęcie z jesieni.
W dzień atakując wobler na pewno tak,kieruje się wzrokiem. Jednak potrafi też w nocy podnieść martwą ukleję która leży pod dwu metrową woda i wtedy na pewno nie kieruje się wzrokiem.
Z moich doświadczeń, obserwacji wynika że klenie wiosną nie preferują wcale mikro-woblerków tylko wręcz odwrotnie, zdarzyło mi się wyciągnąć jednego na woblera 8cm, więc nie uważam wędkarzy łowiących większymi przynętami za kłusowników.
Przyjacielu jednego wiesz co piszesz. Ja też na takie kopyto jednego 50+ a przy tym zacharatam 10 szczupłych i co ty na to? Jest sens.
Jednego na woblera 8cm ale również bardzo dużo na woblery 5-6cm, nie mamy wpływu na to co się zaczepi, jeśli jest to ryba w okresie ochronnym, delikatnie wyciągamy przynętę i wypuszczamy. Nigdy nie widziałem wędkarzy-rzeźników prawie patroszących małe szczupaczki żeby wyciągnąć przynętę, nigdy nie widziałem też szamoczących się reklamówek w krzakach. Nie wątpię że takie praktyki mają miejsce ale ja niestety a może i stety czegoś takiego nie widziałem.
Łowię z delikatnimi metalowymi przyponami cały rok i nie interesuje mnie zdanie innych na ten temat, nawet na lodzie zabezpieczam przynętę na wypadek ataku szczupaka.
Chcecie łowić takie ryby? Jeśli tak, to stosujcie metalowe przypony i nie czytajcie bredni pisanych przez jałowych filozofów, tacy ludzie w każdym wędkarzu widzą kłusownika.
I tu sie zgadzam!
Tam gdzie nie ma szczupaka nie potrzeba "stalki" tam gdzie szczupak jest łowienie bez stalki jest głupotą. Nawet do bocznego troku stosuję przyponiki albo 0,27-0,30mm fluorocarbon tylko po to by nie męczyć ryb i nie zaśmiecać wody. Ostatnie trzy sezony spinningowałem srednio po 170 dni/ sezon i z praktyki wiem że w najmniej spodziewanym momencie szczupak się znajdzie i wobler albo blaszkę odetnie. Dlatego w wodach nizinnych zawsze ale to zawsze używam przyponów nawet łowiąc klenie, jazie, wzdręgi czy płocie lub jelce. Inną sprawą jest nękanie ryb w okresie tarła i przed tarłem. Stosując mikro wobki i inne przynęty unikam stanowisk gdzie mogą być okonie i sczczupaki żeby nie kaleczyć niepotrzebnie tych ryb, niechaj tarło odbędą w spokoju. Generalnie w tym okresie (styczeń - kwiecień) daję drapieżnikom luz i łowię głównie na spławik i grunt :))) co każdemu spineromaniakowi polecam (wszak nie samym spinningiem żyje wędkarz ;) ).
..."Generalnie w tym okresie (styczeń - kwiecień) daję drapieżnikom luz i łowię głównie na spławik i grunt :))) co każdemu spineromaniakowi polecam (wszak nie samym spinningiem żyje wędkarz ;) )."...
Hmm... niezwykle ciekawy sposób myślenia prezentują wędkarze na tym forum. :))) Rozumiem, że na spławik łowisz tylko i wyłącznie sieję, sielawę i miętusa, bo chyba tylko one są w tej chwili po tarle? Pozostałym rybom: płoć, ukleja, wzdręga, jaź, krąp, kleń itd.. dajcie spokój, bo one też chcą odbyć tarło i akurat nie ma różnicy czy łowisz je spinnem, czy na spławik.
?
Strasznie jestem ciekaw, jak wszyscy ew przeciwnicy spinningowania odpowiedzą na moje pytanie i czy w ogóle są w stanie wybrnąć z tej sytuacji???
:)
Strasznie jestem ciekaw, jak wszyscy ew przeciwnicy spinningowania odpowiedzą na moje pytanie i czy w ogóle są w stanie wybrnąć z tej sytuacji???
:)Miałem taka sytuacje w kwietniu ubiegłego roku.
Szedłem łowiąc spinningiem z nastawieniem na jazie i klenie.Łowiacy z drugiej strony rzeki starszy gość zwyzywał mnie od kłusowników że niby na szczupaki poluje.
Dwa albo trzy dni później byłem w miejscu gdzie łowił.I co zobaczyłem? Mnóstwo łusek z certy która była wtedy w okresie ochronnym (gdyby ktoś nie wiedział:)).
Czyli na spławik można kłusować i łowić w czasie tarła a spinning jest zakazany.:)
witam,też miałem dylemat ,chodzić z okoniowym zestawem w kwietniu ? zakładać przypon czy nie ?.Ale jak złapalem rok temu szczupaka z kotwicą w odbycie, okropnie chudego ,wole mieć mniej brań okoni i wolne nie okaleczone szczupaki.
Kol. arto- i to wlasnie jest to.
Rozumiem że niektórzy nie mogą się powstrzymać .
Przegięciem bagiety jest dla mnie uprawianie spinu w miesiącach do maja kopytami ,blachami nr III czy nawet II,gumami powyżej 5cm wobkami powyżej 5cm,dużymi wachadłami .
Często obserwuje na Wiśle do maja takie zachowanie paranoją jest że goście mówią ze łowią klenia a jak proszę o jakąś fotkę nie mają .Bo co szczupaka mi pokaże .Poza tym też łowie i ogólnie wszyscy nawet na tym forum piszecie o mikro przynętach na klenia i jazia to czemu nad wodą do maja kleń bierze na kopyta czy blachy wielkich rozmiarów.Paranoja powinno się napiętnować takich ludzi.
Rozumiem że niektórzy nie mogą się powstrzymać .
Przegięciem bagiety jest dla mnie uprawianie spinu w miesiącach do maja kopytami ,blachami nr III czy nawet II,gumami powyżej 5cm wobkami powyżej 5cm,dużymi wachadłami .
Często obserwuje na Wiśle do maja takie zachowanie paranoją jest że goście mówią ze łowią klenia a jak proszę o jakąś fotkę nie mają .Bo co szczupaka mi pokaże .Poza tym też łowie i ogólnie wszyscy nawet na tym forum piszecie o mikro przynętach na klenia i jazia to czemu nad wodą do maja kleń bierze na kopyta czy blachy wielkich rozmiarów.Paranoja powinno się napiętnować takich ludzi.
Za co chcesz mnie napiętnować ? Za to że łowię klenie na duże woblery?
Mam trochę takich zdjęć.:)
Mam trochę takich zdjęć.:)
Czyli można.:)
Rozumiem że niektórzy nie mogą się powstrzymać .
Przegięciem bagiety jest dla mnie uprawianie spinu w miesiącach do maja kopytami ,blachami nr III czy nawet II,gumami powyżej 5cm wobkami powyżej 5cm,dużymi wachadłami .
Często obserwuje na Wiśle do maja takie zachowanie paranoją jest że goście mówią ze łowią klenia a jak proszę o jakąś fotkę nie mają .Bo co szczupaka mi pokaże .Poza tym też łowie i ogólnie wszyscy nawet na tym forum piszecie o mikro przynętach na klenia i jazia to czemu nad wodą do maja kleń bierze na kopyta czy blachy wielkich rozmiarów.Paranoja powinno się napiętnować takich ludzi.
Widzisz, kolego ... Niektórzy posiadają wiedzę czysto teoretyczną i później gadają takie rzeczy, jak Ty.
Na gumę 5cm zdarzało mi się łowić np spore leszcze i jestem świecie przekonany, że jeszcze nie jednego złowię końcem kwietnia, kiedy w niektórych miejscach są już po tarle i szukają pożywienia.
A zdjęć takich ryb też bym Ci nie pokazał, bo nie czuję takiej potrzeby, albo zwyczajnie mogę takich fotek nie mieć.
Zresztą zdjęcia powyżej może trochę otworzą Ci oczy.
Z moich doświadczeń, obserwacji wynika że klenie wiosną nie preferują wcale mikro-woblerków tylko wręcz odwrotnie, zdarzyło mi się wyciągnąć jednego na woblera 8cm, więc nie uważam wędkarzy łowiących większymi przynętami za kłusowników.
Mam trochę takich zdjęć.:)
To pokaż ze stycznia i lutego czy teraz z marca nie jak kleń atakuje na pełnej. Czekam;)
Z moich doświadczeń, obserwacji wynika że klenie wiosną nie preferują wcale mikro-woblerków tylko wręcz odwrotnie, zdarzyło mi się wyciągnąć jednego na woblera 8cm, więc nie uważam wędkarzy łowiących większymi przynętami za kłusowników.
Przyjacielu jednego wiesz co piszesz. Ja też na takie kopyto jednego 50+ a przy tym zacharatam 10 szczupłych i co ty na to? Jest sens.
Widzisz, kolego ... Niektórzy posiadają wiedzę czysto teoretyczną i później gadają takie rzeczy, jak Ty.
Naprawdę podziwiam Twoją wiedzę praktyczną i teoretyczną i tą nawet z trzeciego wymiaru,
pozwalającą w okresie zimowym jaki mamy teraz, kusić dużym wobkiem ,gumą, kopytem blachą klenie -szczupaki pozostawiając w spokoju.
Masz racje do takiej wiedzy jeszcze nie dorosłem gratki .
Z moich doświadczeń, obserwacji wynika że klenie wiosną nie preferują wcale mikro-woblerków tylko wręcz odwrotnie, zdarzyło mi się wyciągnąć jednego na woblera 8cm, więc nie uważam wędkarzy łowiących większymi przynętami za kłusowników.
Przyjacielu jednego wiesz co piszesz. Ja też na takie kopyto jednego 50+ a przy tym zacharatam 10 szczupłych i co ty na to? Jest sens.
Czyli lepiej żeby te 10 szczupłych ucięło woblera i miało go w pysku, niż żeby dało się wyciągnąć i zostały uwolnione, tak ?
Pomijając już fakt, że klenia najczęściej łowi się w innych miejscach niż szczupaka.
A czy nie lepiej odpuścić ? :)
Mam trochę takich zdjęć.:)
To pokaż ze stycznia i lutego czy teraz z marca nie jak kleń atakuje na pełnej. Czekam;)
Pomijając już fakt, że klenia najczęściej łowi się w innych miejscach niż szczupaka.
Nie do końca w styczniu ,lutym, marcu takim jak mamy teraz przebywają podobnie.
Ja łowie klenia na przepływankę lub z gruntu w tym okresie dlatego mnie to irytuje bo obserwuje takich gości ze spinem .Po złapaniu na dużą blachę czy wobka szczupłego mordują się z tą rybą na wpół zgrabiałymi palcami dla mnie to żenada dlatego napisałem co o tym sądze .Żal tarlaków jak ktoś męczy jak by kawior wyciskał.
Sory nie widzę wobka.
Sory nie widzę wobka.
Ja też nie widzę ale nie mam zdjęć ustawianych pod pytania więc wklejam takie jakie są.:)
W każdym razie na wobki poniżej 5 cm łowię bardzo rzadko.
Sory nie widzę wobka.
Ja też nie widzę ale nie mam zdjęć ustawianych pod pytania więc wklejam takie jakie są.:)
W każdym razie na wobki poniżej 5 cm łowię bardzo rzadko.
Spoko zgodzisz się że kleń jest wzrokowcem ?
Pomijając już fakt, że klenia najczęściej łowi się w innych miejscach niż szczupaka.
Nie do końca w styczniu ,lutym, marcu takim jak mamy teraz przebywają podobnie.
Ja łowie klenia na przepływankę lub z gruntu w tym okresie dlatego mnie to irytuje bo obserwuje takich gości ze spinem .Po złapaniu na dużą blachę czy wobka szczupłego mordują się z tą rybą na wpół zgrabiałymi palcami dla mnie to żenada dlatego napisałem co o tym sądze .Żal tarlaków jak ktoś męczy jak by kawior wyciskał.
Jak łowie z gruntu tak jak tu to częstym przyłowem są też szczupaki.
Zdjęcie z jesieni.
I szczupak też z gruntu.
Spoko zgodzisz się że kleń jest wzrokowcem ?
W dzień atakując wobler na pewno tak,kieruje się wzrokiem.
Jednak potrafi też w nocy podnieść martwą ukleję która leży pod dwu metrową woda i wtedy na pewno nie kieruje się wzrokiem.
Z moich doświadczeń, obserwacji wynika że klenie wiosną nie preferują wcale mikro-woblerków tylko wręcz odwrotnie, zdarzyło mi się wyciągnąć jednego na woblera 8cm, więc nie uważam wędkarzy łowiących większymi przynętami za kłusowników.
Przyjacielu jednego wiesz co piszesz. Ja też na takie kopyto jednego 50+ a przy tym zacharatam 10 szczupłych i co ty na to? Jest sens.
Jednego na woblera 8cm ale również bardzo dużo na woblery 5-6cm, nie mamy wpływu na to co się zaczepi, jeśli jest to ryba w okresie ochronnym, delikatnie wyciągamy przynętę i wypuszczamy. Nigdy nie widziałem wędkarzy-rzeźników prawie patroszących małe szczupaczki żeby wyciągnąć przynętę, nigdy nie widziałem też szamoczących się reklamówek w krzakach. Nie wątpię że takie praktyki mają miejsce ale ja niestety a może i stety czegoś takiego nie widziałem.