Niespodziewany dalszy ciąg sprawy, która nie tak dawno bulwersowała nasze środowisko. Powstrzymam się od komentarza i tylko zacytuję sprostowanie znalezione na zaprzyjaźnionym forum:
Napisano dziś, 13:38
Witam wszystkich. Tak to Ja Robert Pióro ten co niby mu zabrali dożywotnio karte wedkarska,tylko ze Ja w uzasadnieniu wyroku nic takiego nie mam.
Uzasadnienie.
Na mocy cytowanego powyżej wyroku nakazowego,który uprawomocnił sie z dniem 5 lipca 2011 r,tut.Sąd za wykroczenie z art. 27 a ust. 1 pkt 2 lit b w zw. z art. 7 ust. 2a o rybactwie srodladowym wymierzył ukaranemu Robertowi Pióro grzywne w wysokosci 200 złotych.jednoczesnie w stosunku do ukaranego orzeczono środek karny w postaci podania orzeczenia o ukaraniu do poblicznej wiadomosci poprzez publikacje w miesieczniku "Wiadomosci Wedkarskie" na koszt obwinionego.
Jutro bede sie dowiadywał w sadzie co i jak bo Ja osobiscie zadnej informacji o jakimkolwiek postepowaniu wobec mnie nie otrzymałem,no chyba ze zawiadomienia przychodziły w okresie urlopowym czerwiec-sierpien kiedy to jestem niedostepny w miejscu zameldowania ale mniejsza z tym. A jezeli takiego wyroku nie mam a gazeta WW podała bledna informacje to lada dzien pojawi sie sprostowanie a oprócz tego bede sie domagał zadoscuczynienia ze strony WW bo juz teraz przy kontroli musialem sie tlumaczyc ze mi napewno nie zabrali. Przy nastepnej kontroli gdziekolwiek bym był bedzie tak samo bo bele straznik nie ma mozliwosci sprawdzenia tego w Sadzie bo nikt mu takich informacji nie udzieli,chyba ze to bedzie straznik panstwowy wtedy jest wstanie to sprawdzic ale napewno nie spoleczny, tak tego napewno nie zostawie.
Najwazniejsze jest to ze Ja o tym dowiaduje sie z GAZETY I INTERNETU bo pismo otrzymalem dopiero w sobote po powrocie z ryb na Przylasku Rusieckim gdzie wlasnie bylem poddany kontroli a co dziwne zostałem zapytany przez straznika czy mi przypadkiem karty nie zatrzymali bo mu cos nazwisko takie znajome,Ja oczywiscie ze to jest nie mozliwe no bo za co a po drugie pare dni temu oplacalem karte wiec to na pewno nie Ja ?? Wiec mówie mu ze w tamtym roku mnie spisał za brak wpisu daty i ze był sad kolezenski i na tym sie zakonczyło,wiec moze dlatego mnie pamieta.
ALE JAKIE BYŁO MOJE ZDZIWIENIE JAK ZAJRZAŁEM po powrocie DO GAZETY WW a tam jak byk pisze ze zabrali mi karte wedkarska i to na stałe.Aż sie zagotowałem ze za takie cos,mało co znaczacego,poprostu bele co jak wpis daty nikomu do niczego nie potrzebne mogą byc takie konsekwencje.
Nawet wtedy nie to ze zapomniałem wpisac tej daty tylko cholera było prawie -10 i dlugopis odmówił posłuszenstwa,mialem pokazac straznikowi ze tak jest ale gdzies go wpieprzylem albo mi w snieg wypadł.mało istotne.Tak sobie mysle ze wtedy palilem ognisko i wsumie moglem patykiem zweglonym wpisac ta date no i igle mialem moglem w sumie nakluc sobie zyle i jakos ja wpisac. Ale to juz po fakcie. Teraz za jedno przestepstwo mam 200 zł mandatu,publikacje w prasie WW i oczywiscie 738 dla WW a jak wiadomo jest to gazeta PZW no i prawdopodobnie utrate karty wedkarskiej dozywotnio. Wiec WEDKARZU jak zapomnisz karty wedkarskiej nie bierz sie nawet za łowienie bo prawdopodobnie dostaniesz wyrok w zawiasach a informacja o tym ukarze sie we wszstkich wazniejszych wiadomosciach telewizyjnych.
Zrozumiałbym gdybym miał jakies ryby i nie wpisał ich,karty nie posiadał nawet przy sobie,czy moze tak jak coponiektórzy sugerowali zbluzgał strażnika czy cos innego niedozwolonego robił ale niestety nie,kontrola to kontrola i tyle,zawsze było O.K a kontrolowali mnie juz kilka razy i w Krakowie i Kielce i inne rejony Polski. Raz tam jakies 10 lat temu zabrali mi Wspolnote bo łowiłem gdy był zakaz połowów,tez nie specjalnie bo pochrzanilem daty o jeden dzien ale wtedy dostałem mandat 200 zł,Sad kolezenski i Wspolnote oddali,zadnych problemów.ale teraz to przegieli.
To miało byc tylko Hobby.
Jezeli zeczywiscie okaze sie ze mi karte zabrali to jakos to przeboleje i nawet nie bede miał zamiaru sie starac o nowa czy sie gdziekolwiek odwolywac.Nawet jezeli okaze sie ze nie zabrali to tez takiej instytucji podziekuje bo to juz jest lekkie przegiecie.Rozumie mandat,jest to całkiem zrozumiałe ale juz podawanie do publicznej wiadomosci !! JA TEFGO NIE ROZUMIE.Na ulicy kogos w morde bym uwalil i nikt by o tym nie wiedział,najwidoczniej brak daty jest wiekszym przestepstwem.To jest tylko i wyłacznie hobby nic wiecej a hobby ma byc przyjemnoscia,tylko ze w naszym panstwie nawet z hobby mozna zrobic przestepstwo,Ja osobiscie za takie hobby dziekuje co nie oznacza ze nie bede łowił.bede tylko tym razem bez jakiekolwiek zezwolenia.kupie jakies ruskie taniochy i niech sobie zabieraja przy kontroli bo przeciez nie moje a kontrole sa tak rzadko w okresie letnim ze nawet to sie moze oplacic a po drugie za brak łowienia bez zezwolenia dostane moze jakies 500 zł mandatu albo 300 po cichu i na tym sprawa sie skonczy. Poprostu zostane zwykłym klusolem czy sie to komus podoba czy nie ale najwidoczniej tak jest lepiej,bo czytalem kary za kłusownictwo i nie sa tak dotkliwe jak bycie członkiem PZW.
a pan meridianon miał pozwolenie sądowe żeby upubliczniać tematyke rozprawy przeciwko wędkarzowi oskarżonemu za brak karty wędkarskiej podczas kontroli?????bo z tego co czytam to chyba by musiał sąd postanowić o takim udostępnieniu tematyki rozprawy :)))
Na mocy cytowanego powyżej wyroku nakazowego,który uprawomocnił sie z
dniem 5 lipca 2011 r,tut.Sąd za wykroczenie z art. 27 a ust. 1 pkt 2 lit
b w zw. z art. 7 ust. 2a o rybactwie srodladowym wymierzył ukaranemu
Robertowi Pióro grzywne w wysokosci 200 złotych.jednoczesnie w stosunku
do ukaranego orzeczono środek karny w postaci podania orzeczenia o
ukaraniu do poblicznej wiadomosci poprzez publikacje w miesieczniku
"Wiadomosci Wedkarskie" na koszt obwinionego.
Jezeli taki zapadl wyrok to nie moglo sie toczyc odrebne postepowanie w tej sprawie. moglo byc wyodrebnione postepowanie za lzenie i ublizanie funkcjonariuszowi publicznemu do oddzielnego rozpatrzenia.Ja i tak nie moge zrozumiec wczesniejszej reakcji o odebraniu dozywotnim przez sad ktos tu lody kreci
Na miejscu tych osób które w tamtym wątku straszyli,szydzili i pokazywali swoją władzę przed dzieciakami które chcą tu poczytać o wędkarstwie spalił bym się ze wstydu.
Piszę przed dzieciakami bo na mnie jak i innych wędkarzach którzy mają swoje lata i doświadczenie zarówno w życiu jak i nad wodą nie zrobiło to żadnego wrażenia.Co najwyżej wzbudziło uśmiech na twarzy. Jak można opierać się dziś na zapisie w gazecie?
Witajcie ! śledzilem ten wątek od jakiegos czasu i w glowie mi sie nie miescilo jak mozna bylo wydac taki wyrok .Owszem straznik jak to straznik (wszedzie sa ludzie i ludziska )mogl pisac co mu przyszlo na mysl ,ale zeby Sąd Rejonowy wydal taki wyrok i to w dodatku zaocznie to juz ......!!!Przeciez na kazdej sprawie jest mozliwosc przedstawienia wyjasnien i Sąd powinien doglebnie zbadac sprawe zanim wyda wyrok.Druga sprawa to sprawa publikacji .Kazda powtarzam KAZDA !!!! tego typu informacja zanim zostanie podana opinii publicznej powinna byc weryfikowana .Ktos tu popelnil wiele bledow .Na miejscu kolegi domagalbym sie nie sprostowania a przeprosin i odszkodowania i to w niemalej kwocie .Coz samo zycie . Wiem cos na ten temat bo sam przez 7 l walczylem w Polskich Sądach o synka .Jestesmy razem i rosnie z niego wspanialy wedkarz .
a pan meridianon miał pozwolenie sądowe żeby upubliczniać tematyke rozprawy przeciwko wędkarzowi oskarżonemu za brak karty wędkarskiej podczas kontroli?????bo z tego co czytam to chyba by musiał sąd postanowić o takim udostępnieniu tematyki rozprawy :)))
a pan meridianon miał pozwolenie sądowe żeby upubliczniać tematyke rozprawy przeciwko wędkarzowi oskarżonemu za brak karty wędkarskiej podczas kontroli?????bo z tego co czytam to chyba by musiał sąd postanowić o takim udostępnieniu tematyki rozprawy :)))
koledzy jestem strażnikiem i nie godzę się z tym co napisane. Po primo poczytajcie art 27 oraz art.7 o rybactwie śródlądowym i wszystkie pkt z tym związane .Po drugie wpis do rejestru nie jest przestępstwem tylko wykroczeniem i nie podlega karze przez sąd a jedynie przez rodzime koło kontrolowanego.Nawet brak wpisu o złowionych rybach nie jest wykroczeniem bo nie ma takiego obowiązku ,jedynie jeśli zabieramy ryby z łowiska wtedy mamy obowiązek wpisania do rejestru. więc proszę podać co za sąd bo tak nie można.
jeżeli powziąłeś informację o popełnieniu przestępstwa napisz do Prokuratury:)
Z zaciekawieniem przeczytałem linkowany artykuł i przyznam, że spotkałem tam coś zaskakującego. Piktogram, lub raczej ideogram, ilustrujący artykuł na stronie SSR Kamienna Góra - waga na której równoważone są pieniądze i prawo, sugeruje czytelnikowi, że opisywany wyrok może być skażony wpływem jakiegoś układu finansowego. Osobiście odbieram to jako sugestię korupcji sądu. W tekście już nie odnajduję treści o finansowych motywach działania sądu ...jednak wątpliwości pozostają. Co autor chciał przekazać ?
koledzy jestem strażnikiem i nie godzę się z tym co napisane. Po primo poczytajcie art 27 oraz art.7 o rybactwie śródlądowym i wszystkie pkt z tym związane .Po drugie wpis do rejestru nie jest przestępstwem tylko wykroczeniem i nie podlega karze przez sąd a jedynie przez rodzime koło kontrolowanego.Nawet brak wpisu o złowionych rybach nie jest wykroczeniem bo nie ma takiego obowiązku ,jedynie jeśli zabieramy ryby z łowiska wtedy mamy obowiązek wpisania do rejestru. więc proszę podać co za sąd bo tak nie można.
koledzy jestem strażnikiem i nie godzę się z tym co napisane. Po primo poczytajcie art 27 oraz art.7 o rybactwie śródlądowym i wszystkie pkt z tym związane .Po drugie wpis do rejestru nie jest przestępstwem tylko wykroczeniem i nie podlega karze przez sąd a jedynie przez rodzime koło kontrolowanego.Nawet brak wpisu o złowionych rybach nie jest wykroczeniem bo nie ma takiego obowiązku ,jedynie jeśli zabieramy ryby z łowiska wtedy mamy obowiązek wpisania do rejestru. więc proszę podać co za sąd bo tak nie można.
koledzy jestem strażnikiem i nie godzę się z tym co napisane. Po primo poczytajcie art 27 oraz art.7 o rybactwie śródlądowym i wszystkie pkt z tym związane .Po drugie wpis do rejestru nie jest przestępstwem tylko wykroczeniem i nie podlega karze przez sąd a jedynie przez rodzime koło kontrolowanego.Nawet brak wpisu o złowionych rybach nie jest wykroczeniem bo nie ma takiego obowiązku ,jedynie jeśli zabieramy ryby z łowiska wtedy mamy obowiązek wpisania do rejestru. więc proszę podać co za sąd bo tak nie można.
Chcesz wiedzieć.
Już ci podaje dane.
Sąd Rejonowy dla Krakowa - Nowej Huty w Krakowie,Wydział 2 Karny.
Wiec jak widzisz to nie jest wykroczenie tylko przestepstwo.
Ale to wszystko nic,Ja to wszystko olewam,to ze jest wzmianka w gazecie,to ze prawdopodobnie zabrali mi karte to ze za ta wzmianke mam zapłacic 738 zł gazecie WW czyli PZW,to ze dostalem mandat 200 zł tu sie akurat zgadzam,to jest nic.
Wkurza mnie tylko to ze Ja o swoim wyroku musze sie dowiadywac z Gazety badz Internetu bo pismo do mnie dotarło dopiero w Sobote popoludniu a publikacja była w styczniu.
I teraz teoretycznie od 15 lipca łamie prawo bo jezeli mi rzeczywiscie zabrali karte wedkarska to mam zakaz posługiwania sie tym dokumenmtem,jest tak zapisane w UŚL,bo w miesiacu Lipcu bylem kontrolowany też nad Jeziorem Chańcza w Kieleckim przez Panstwowa Straz Wedkarska i bylo wszystko O.K.Teraz byłem kontrolowany na Przylasku Rusieckim wiec to jest drugi raz.
Tylko ze Ja własnie w uzasadnieniu wyroku nie mam podane ze mam zatrzymana karte wedkarska i do tej pory bym nie wiedział gdyby wczoraj nie bylo tej kontroli na Przylasku Rusieckim.
Sprawa sie odbyła 1 czerwca 2011 i jakos zadnych powiadomien nie otrzymałem.
Juz to pisałem coponiektórzy sadza ze moze była jakas tam sprzeczka z panami z kontroli ale gdzie tam jeszcze pogadalismy,mandat nie był proponowany bo to byla straz spoleczna nie panstwowa i wszystko bylo O.K.Zostalem spisany,pan z kontroli wpisal mi ta feralna date i wedkowalem sobie dalej.
Bylo przesluchanie w tej sprawie w kole i tyle.
Jutro oczywiscie ide z ta sprawa do sadu wyjasnic ta sytuacje bo Gazeta czy internet nie moze byc wiarygidnym zrodłem tym bardziej jezeli chodzi o wyrok sadu.
Natomiast jezeli sie okaze ze "wiadomosci Wedkarskie" podały bledna informacje moja droge skieruje do prawnika bo tak tego nie zostawie.
Pozdrawiam wedkarzy nie kłusoli,chociaz dzieki PZW to moze sie zaniedlugo zmienic.
Jadę sobie spokojnie furą i pogwizduję, a tu koleś w koszulce w barwach Maryjnych z lizakiem w łapce kiwa mi cobym na pobocze skręcił.
Skręciłem. Podchodzi i mówi:
-Dzień dobry, starszy aspirant taki a taki ble ble ble.
Potem już klasyka i - ojojoj! Prawko w chałupie na stoliku zostało!
Mówię gościowi, że mam, tylko jakiś zakochany jestem i mi się papiernia na domostwie ostała.
Pan ministrant pouczył mnie ble ble ble i poczłapał do siverblue misiowozu. Tak po dowodzie ( pesel) sprawdził com za jaki, "łoprzezywał" mię że tak się nie robi, wypisał mandata 100 zet i nakazał zasuwać do chałupy po papiernię.
Musiałem zasuwać 70 kilo po dokumenty ze stówą na debecie.
I NIKT MIĘ KURDĘ PO SĄDACH NIE TARGAŁ I WE W MEDIACH NIE POKAZYWAŁ ANI WE W GAZECIARNI NIE DRUKOWAŁ!
BRAWO AMBITNY STRAŻNIKU ZA UKARANIE BIDNEGO WĘDKARZA!
Właśnie to wszystko przewertowałem kolego i dlatego piszę co myślę. To znaczy nie do końca piszę co myślę, bo tu się do sądu podaje ludzi za pisanie co myślą.
Mogę tylko powiedzieć, że sam miałem taką przygodę z datą w rejestrze. Zasiadłem na nockę i o 0.00 miałem wpisać nową datę, ale mnie sen zmógł. Obudził mnie patrol PSR I SSR, tzw COMBO1.
Oczywiście od razu siatka, a tam 3 karpie. Następnie brak wpisu.... oj!
No i tłumaczenie, że zasnąłem i mnie trzymało ponad 2 godziny.
Spytali tylko czy te ryby są z poprzedniego dnia. Powiedziałem że tak, ale siedzę dalej bo to już nowa doba, a ze względu na to żem zasnął....
No to panowie mnie podpuścili:
- "niech pan zrobi teraz co do pana należy panie kolego."
No to wpisałem nową datę w rejestrze i wyjąłem ryby z wody. Poszedłem na stronę, dałem kaprom po łbie pałą, spakowałem do worka i sruu do bagażowni.
Panowie z blaszkami ostrzegli mnie, że trzeba pilnować papierów ale rozumieją że mnie sen zwalił z nóg, a że ryby były wpisane jak trzeba, życzyli połamania i poszli dalej.
TO MOŻE U MNIE STRAŻNICY SA NIENORMALNI? - tak se myślę, bo powinienem trafić za kraty nie?!
Proszę, powstrzymajcie się od komentarzy,aby znowu nie były pochopnie wystawione. Robert napisze, co dowiedział się w sprawie i wtedy wyrazimy swoją opinię.
"CześćSytuacja teoretyczna:Jedziemy sobie autkiem a tu znak "teren zabudowany " - myślisz sobie co za debil to tu postawił jak do najbliższego domu minimum 50m. Dalej suniesz powiedzmy te 70 na godzinę. A tu niespodzianka: panowie z radarem ! Na nic tłumaczenie... przepis jest przepis - nie masz wyjścia i przyjmujesz ten mandat 200zł i powiedzmy cztery punkty. Za tydzień to samo, potem znowu i tak aż punkty zmuszą Policjantów do zatrzymania prawa jazdy. Ile to będzie razy ? A chyba pięć. Płacisz za kurs ekstra stawkę - zdajesz egzamin i dalej jeździsz.Idziesz na ryby. Zapominasz wpisać dane do rejestru a tu przykra niespodzianka: Pech - SSR plus PSR :-) No i się zaczyna. Ktoś zapomina, że to tylko wykroczenie. ( Dobrze napisałeś - za przestępstwa - ale nie za wykroczenia, a jak podaje prawnik w WW: Przepisy art. 27a ust. 1 i art. 27b ust. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym zawierają szeroki katalog tzw. wykroczeń wędkarskich, do których należą m.in.:
- brak przy sobie karty wędkarskiej w trakcie dokonywania amatorskiego połowu ryb;
- brak zezwolenia lub niestosowanie się do warunków zezwolenia;
- nieprowadzenie rejestru amatorskiego połowu ryb, jeśli zezwolenie obliguje do takiego prowadzenia;" Spisują dane i traktują Cię jak bandziora !! Trafiasz do sądu, który odbiera Ci DOŻYWOTNIO możliwość wędkowania. Mało tego - Twoje dane na Twój koszt oraz za co są umieszczone w ogólnopolskim periodyku. Zrobili z Ciebie BANDZIORA ponoć w świetle prawa. ŻAŁOSNE ...Kierowcy po zdaniu egzaminu oddadzą dokumenty a wędkarzowi nigdy...Kto stwarza większe zagrożenie ja pytam? Jak mamy mieć takie prawo to ja chromolę to całe PZW ! A JAKA KARA W TAKIM RAZIE SPOTKA WĘDKARZA ZA NIEWYMIAROWĄ RYBĘ ? Pozostaje tylko chyba krzesło elektryczne...Z całym szacunkiem Maciek, Jerzy i Mirek - potraktujcie ten wpis jako pytanie retoryczne.Ja lubię pogadać o sprzęcie, doradzić lub podpowiedzieć ale jak czytam o takich wyrokach to po prostu odechciewa mi się czegokolwiek, ponieważ jest to na wskroś nie wychowawcze. Janusz JKarp" CześćTo mój wpis z tamtego wątku. Brak słów :-(((((((((((((((((((((((((((((((((((A powiedz mi, czy jak Cię kontrolowano może byłeś " niegrzeczny "? Obrażałeś Strażników itd.Rozumiem, że dzisiejszy wpis jest następstwem wizyty w Sadzie lub siedzibie PZW.Janusz JKarp
Kolego Kunofon,nie obrażaj "cieci".Ćieć kojarzy mi się z starszym gościem który pilnuje czegoś by zarobić na chleb i nie biega dla sportu po sądach.:)
Wyrok wspaniały gratuluję szerokiego spojrzenia na rzeczywistość naszym sądom.
Tylko kto będzie utrzymywał PZW jak wszystkim karty zabiorą bo przykładowo zapomnieli długopisu? Jak czytam relacje z walnych zebrań to w każdej głównym punktem jest rozdanie medali członkom zarządów co się równa zwolnieniem ich z opłat.Strażnicy w wielu okręgach też płacą symboliczne kwoty.Tylko za to że są strażnikami.
Jeśli chodzi o WW takie podejście do wędkarza -czytelnika tylko potwierdza słusznośc mojej decyzji sprzed dwóch lat o zaprzestaniu kupowania tego pisemka. Jeśli redakcja WW chce mnie zachęcić do czytania swojego pisma drukowaniem wyroków sądowych to robi to bardzo okrężną i wyboistą drogą.
Finał sprawy jaki by nie był nie zmienia tego jak zachowała się "władza" w wątku wklejonym przez koleżankę Olę.
Teraz to juz sie tylko z tego smieje bo powagi zachowac sie nie da.
Mam nadzieje tylko ze to PZW nie przetrwa dlugo bo tak czy siak i tak do tego zmierza a gdy padnie ten postkomunistyczny twór wroce do legalnego wedkowania poki co lowie koledzy i koleznaki na wasze konto.
Podaje sygnature akt jakby ktos nie wierzyl ze to ze mi zabrali karte wedkarska jest tylko za brak wpisu daty.bo takie opinie tez spotykam,mozna przedzwonic,powinni informacje udzielic.
Kolego Kunofon,nie obrażaj "cieci".Ćieć kojarzy mi się z starszym gościem który pilnuje czegoś by zarobić na chleb i nie biega dla sportu po sądach.:)
Wyrok wspaniały gratuluję szerokiego spojrzenia na rzeczywistość naszym sądom.
Tylko kto będzie utrzymywał PZW jak wszystkim karty zabiorą bo przykładowo zapomnieli długopisu? Jak czytam relacje z walnych zebrań to w każdej głównym punktem jest rozdanie medali członkom zarządów co się równa zwolnieniem ich z opłat.Strażnicy w wielu okręgach też płacą symboliczne kwoty.Tylko za to że są strażnikami.
Jeśli chodzi o WW takie podejście do wędkarza -czytelnika tylko potwierdza słusznośc mojej decyzji sprzed dwóch lat o zaprzestaniu kupowania tego pisemka. Jeśli redakcja WW chce mnie zachęcić do czytania swojego pisma drukowaniem wyroków sądowych to robi to bardzo okrężną i wyboistą drogą.
Finał sprawy jaki by nie był nie zmienia tego jak zachowała się "władza" w wątku wklejonym przez koleżankę Olę.
Masz rację kolego Hefeed8. Nie ma co obrażać porządnych ludzi. Ci niby strażnicy powinni się nazywać "SS Rangers"
W takim przypadku kiedy zapomnimy papierów, dlugopisu lub po prostu wpisać daty trzeba uparcie twierdzić że takich dokumentów się nie posiada. Spakować manele i do domciu.
Teraz to juz sie tylko z tego smieje bo powagi zachowac sie nie da.
Mam nadzieje tylko ze to PZW nie przetrwa dlugo bo tak czy siak i tak do tego zmierza a gdy padnie ten postkomunistyczny twór wroce do legalnego wedkowania poki co lowie koledzy i koleznaki na wasze konto.
Podaje sygnature akt jakby ktos nie wierzyl ze to ze mi zabrali karte wedkarska jest tylko za brak wpisu daty.bo takie opinie tez spotykam,mozna przedzwonic,powinni informacje udzielic.
Sygn.akt: 2 W 794/11/N
numer telefonu :126196475.
Łow kolego ,ja Ci nie żałuję.Zresztą jak napisałem wyżej nie Ty jeden łowisz na nasze konto. Prawdziwi kłusownicy z sprzętem kłusowniczym łowią hurtowo i nikt ich nie zatrzymuje i nie kieruje spraw do sądów.Ty jeden z wędką nic nie zmienisz w naszym i tak ubogim karpiostanie.:)
Witam młodzież i Janusza ): Czytam te artykuły ,wpisy ,kontrowersje i komentarze i narzuca sie jedno słowo: niewiarygodne . Po prostu na zdrowy rozum ,nie idzie w to uwierzyć.Chodzę na rybki i wiem że skleroza to normalna rzecz i dopada dość sporą ilość wędkarzy. Przyznaje sie ,że tez zdarzyło mi sie raz, czy dwa, po chwili łowienie zorientować że wpisu nie mam . Do pewnego momentu łowiłem nie zgodnie z prawem ,popełniając wykroczenie . Poczucia winy nie miałem ,zrobiłem to nieświadomie ,bo człowiek to istota ułomna na swój sposób i tylko od ludzi którzy kontrolują zależy czy umieją prawidłowo ocenić sytuacje i wpłynąć na prawidłową i ludzką reakcję. Na szczęście w Bytomiu mamy fajnych i normalnych ludzi . Smutnym wnioskiem jest, że idąc na rybki i nic innego nie robiąc jak łowić je ,można stać sie lub poczuć na równi z jakimś chuliganem . Jest to paranoja i na miejscu kolegi na pewno bym sie nie poddał ,walczył ,odwołał się ,wszystko robił co jest w zasięgu mocy. Życzę powodzenia i jednocześnie współczuje ...
Mam szczęście w moim Okręgu nie jest wymagane prowadzenie Rejestru, tylko się zastanawiam w tym momencie:Skoro mój Okręg nie wprowadził Rejestru to czy jak jakiś nawiedzony mnie nad wodą spotka czy mi też karty nie odbierze, za brak Rejestru którego nie muszę mieć? A tak nawiasem mówiąc nie ma już żadnej ścieżki prawnej by od tego wyroku się odwołać? Bo skoro w jednych okręgach PZW nie ma obowiązku rejestracji ryb na łowisku, a w drugim jest, to zakrawa mi to na precedens i nierówne traktowanie wędkarzy. Niech wypowie się Rzecznik PZW znany jako pan. Kustusz.
Mam szczęście w moim Okręgu nie jest wymagane prowadzenie Rejestru, tylko się zastanawiam w tym momencie:Skoro mój Okręg nie wprowadził Rejestru to czy jak jakiś nawiedzony mnie nad wodą spotka czy mi też karty nie odbierze, za brak Rejestru którego nie muszę mieć? A tak nawiasem mówiąc nie ma już żadnej ścieżki prawnej by od tego wyroku się odwołać? Bo skoro w jednych okręgach PZW nie ma obowiązku rejestracji ryb na łowisku, a w drugim jest, to zakrawa mi to na precedens i nierówne traktowanie wędkarzy. Niech wypowie się Rzecznik PZW znany jako pan. Kustusz.
Mam szczęście w moim Okręgu nie jest wymagane prowadzenie Rejestru, tylko się zastanawiam w tym momencie:Skoro mój Okręg nie wprowadził Rejestru to czy jak jakiś nawiedzony mnie nad wodą spotka czy mi też karty nie odbierze, za brak Rejestru którego nie muszę mieć? A tak nawiasem mówiąc nie ma już żadnej ścieżki prawnej by od tego wyroku się odwołać? Bo skoro w jednych okręgach PZW nie ma obowiązku rejestracji ryb na łowisku, a w drugim jest, to zakrawa mi to na precedens i nierówne traktowanie wędkarzy. Niech wypowie się Rzecznik PZW znany jako pan. Kustusz.
Niespodziewany dalszy ciąg sprawy, która nie tak dawno bulwersowała nasze środowisko. Powstrzymam się od komentarza i tylko zacytuję sprostowanie znalezione na zaprzyjaźnionym forum:
Napisano dziś, 13:38
Witam wszystkich.Tak to Ja Robert Pióro ten co niby mu zabrali dożywotnio karte wedkarska,tylko ze Ja w uzasadnieniu wyroku nic takiego nie mam.
Uzasadnienie.
Na mocy cytowanego powyżej wyroku nakazowego,który uprawomocnił sie z dniem 5 lipca 2011 r,tut.Sąd za wykroczenie z art. 27 a ust. 1 pkt 2 lit b w zw. z art. 7 ust. 2a o rybactwie srodladowym wymierzył ukaranemu Robertowi Pióro grzywne w wysokosci 200 złotych.jednoczesnie w stosunku do ukaranego orzeczono środek karny w postaci podania orzeczenia o ukaraniu do poblicznej wiadomosci poprzez publikacje w miesieczniku "Wiadomosci Wedkarskie" na koszt obwinionego.
Jutro bede sie dowiadywał w sadzie co i jak bo Ja osobiscie zadnej informacji o jakimkolwiek postepowaniu wobec mnie nie otrzymałem,no chyba ze zawiadomienia przychodziły w okresie urlopowym czerwiec-sierpien kiedy to jestem niedostepny w miejscu zameldowania ale mniejsza z tym.
A jezeli takiego wyroku nie mam a gazeta WW podała bledna informacje to lada dzien pojawi sie sprostowanie a oprócz tego bede sie domagał zadoscuczynienia ze strony WW bo juz teraz przy kontroli musialem sie tlumaczyc ze mi napewno nie zabrali.
Przy nastepnej kontroli gdziekolwiek bym był bedzie tak samo bo bele straznik nie ma mozliwosci sprawdzenia tego w Sadzie bo nikt mu takich informacji nie udzieli,chyba ze to bedzie straznik panstwowy wtedy jest wstanie to sprawdzic ale napewno nie spoleczny, tak tego napewno nie zostawie.
Najwazniejsze jest to ze Ja o tym dowiaduje sie z GAZETY I INTERNETU bo pismo otrzymalem dopiero w sobote po powrocie z ryb na Przylasku Rusieckim gdzie wlasnie bylem poddany kontroli a co dziwne zostałem zapytany przez straznika czy mi przypadkiem karty nie zatrzymali bo mu cos nazwisko takie znajome,Ja oczywiscie ze to jest nie mozliwe no bo za co a po drugie pare dni temu oplacalem karte wiec to na pewno nie Ja ??
Wiec mówie mu ze w tamtym roku mnie spisał za brak wpisu daty i ze był sad kolezenski i na tym sie zakonczyło,wiec moze dlatego mnie pamieta.
ALE JAKIE BYŁO MOJE ZDZIWIENIE JAK ZAJRZAŁEM po powrocie DO GAZETY WW a tam jak byk pisze ze zabrali mi karte wedkarska i to na stałe.Aż sie zagotowałem ze za takie cos,mało co znaczacego,poprostu bele co jak wpis daty nikomu do niczego nie potrzebne mogą byc takie konsekwencje.
Nawet wtedy nie to ze zapomniałem wpisac tej daty tylko cholera było prawie -10 i dlugopis odmówił posłuszenstwa,mialem pokazac straznikowi ze tak jest ale gdzies go wpieprzylem albo mi w snieg wypadł.mało istotne.Tak sobie mysle ze wtedy palilem ognisko i wsumie moglem patykiem zweglonym wpisac ta date no i igle mialem moglem w sumie nakluc sobie zyle i jakos ja wpisac.
Ale to juz po fakcie.
Teraz za jedno przestepstwo mam 200 zł mandatu,publikacje w prasie WW i oczywiscie 738 dla WW a jak wiadomo jest to gazeta PZW no i prawdopodobnie utrate karty wedkarskiej dozywotnio.
Wiec WEDKARZU jak zapomnisz karty wedkarskiej nie bierz sie nawet za łowienie bo prawdopodobnie dostaniesz wyrok w zawiasach a informacja o tym ukarze sie we wszstkich wazniejszych wiadomosciach telewizyjnych.
Zrozumiałbym gdybym miał jakies ryby i nie wpisał ich,karty nie posiadał nawet przy sobie,czy moze tak jak coponiektórzy sugerowali zbluzgał strażnika czy cos innego niedozwolonego robił ale niestety nie,kontrola to kontrola i tyle,zawsze było O.K a kontrolowali mnie juz kilka razy i w Krakowie i Kielce i inne rejony Polski.
Raz tam jakies 10 lat temu zabrali mi Wspolnote bo łowiłem gdy był zakaz połowów,tez nie specjalnie bo pochrzanilem daty o jeden dzien ale wtedy dostałem mandat 200 zł,Sad kolezenski i Wspolnote oddali,zadnych problemów.ale teraz to przegieli.
To miało byc tylko Hobby.
Jezeli zeczywiscie okaze sie ze mi karte zabrali to jakos to przeboleje i nawet nie bede miał zamiaru sie starac o nowa czy sie gdziekolwiek odwolywac.Nawet jezeli okaze sie ze nie zabrali to tez takiej instytucji podziekuje bo to juz jest lekkie przegiecie.Rozumie mandat,jest to całkiem zrozumiałe ale juz podawanie do publicznej wiadomosci !! JA TEFGO NIE ROZUMIE.Na ulicy kogos w morde bym uwalil i nikt by o tym nie wiedział,najwidoczniej brak daty jest wiekszym przestepstwem.To jest tylko i wyłacznie hobby nic wiecej a hobby ma byc przyjemnoscia,tylko ze w naszym panstwie nawet z hobby mozna zrobic przestepstwo,Ja osobiscie za takie hobby dziekuje co nie oznacza ze nie bede łowił.bede tylko tym razem bez jakiekolwiek zezwolenia.kupie jakies ruskie taniochy i niech sobie zabieraja przy kontroli bo przeciez nie moje a kontrole sa tak rzadko w okresie letnim ze nawet to sie moze oplacic a po drugie za brak łowienia bez zezwolenia dostane moze jakies 500 zł mandatu albo 300 po cichu i na tym sprawa sie skonczy.
Poprostu zostane zwykłym klusolem czy sie to komus podoba czy nie ale najwidoczniej tak jest lepiej,bo czytalem kary za kłusownictwo i nie sa tak dotkliwe jak bycie członkiem PZW.
Użytkownik Robert.P edytował ten post dziś, 13:49
moim zdaniem Wysoki Sąd przesadził z wysokością kary za brak wpisu do rejestru- to moje zdanie...
Dobra mandat niech będzie ale podanie danych do publicznych wiadomości za kwote ponad 700 złotych to już przesada.
szok... kolejny Człowiek na którym ""psy wieszano" i krzywdę wyrządzono... Przesadzili wszyscy.
Dla przypomnienia:
http://forum.wedkuje.pl/post/sady-jonowe-juz-orzekaja-dotkliwe-wyroki/393015/0
a pan meridianon miał pozwolenie sądowe żeby upubliczniać tematyke rozprawy przeciwko wędkarzowi oskarżonemu za brak karty wędkarskiej podczas kontroli?????bo z tego co czytam to chyba by musiał sąd postanowić o takim udostępnieniu tematyki rozprawy :)))
Uzasadnienie.
Na mocy cytowanego powyżej wyroku nakazowego,który uprawomocnił sie z dniem 5 lipca 2011 r,tut.Sąd za wykroczenie z art. 27 a ust. 1 pkt 2 lit b w zw. z art. 7 ust. 2a o rybactwie srodladowym wymierzył ukaranemu Robertowi Pióro grzywne w wysokosci 200 złotych.jednoczesnie w stosunku do ukaranego orzeczono środek karny w postaci podania orzeczenia o ukaraniu do poblicznej wiadomosci poprzez publikacje w miesieczniku "Wiadomosci Wedkarskie" na koszt obwinionego.
Jezeli taki zapadl wyrok to nie moglo sie toczyc odrebne postepowanie w tej sprawie.
moglo byc wyodrebnione postepowanie za lzenie i ublizanie funkcjonariuszowi publicznemu do oddzielnego rozpatrzenia.Ja i tak nie moge zrozumiec wczesniejszej reakcji o odebraniu dozywotnim przez sad ktos tu lody kreci
Żenada!!!
Na miejscu tych osób które w tamtym wątku straszyli,szydzili i pokazywali swoją władzę przed dzieciakami które chcą tu poczytać o wędkarstwie spalił bym się ze wstydu.
Piszę przed dzieciakami bo na mnie jak i innych wędkarzach którzy mają swoje lata i doświadczenie zarówno w życiu jak i nad wodą nie zrobiło to żadnego wrażenia.Co najwyżej wzbudziło uśmiech na twarzy.
Jak można opierać się dziś na zapisie w gazecie?
PARODIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!z normalnego wedkarza zrobili przestepce!juz mi sie odechciewa wędkowania w tym roku...
szok... kolejny Człowiek na którym ""psy wieszano" i krzywdę wyrządzono... Przesadzili wszyscy.
Dla przypomnienia:
http://forum.wedkuje.pl/post/sady-jonowe-juz-orzekaja-dotkliwe-wyroki/393015/0
Olu, jesteś WIELKA !
Ciekawe kiedy to ktoś sprostuje http://forum.wedkuje.pl/post/czy-warto-pomagac-czyli-kto-zabierze-mnie-na-ryb/426896/0
Witajcie ! śledzilem ten wątek od jakiegos czasu i w glowie mi sie nie miescilo jak mozna bylo wydac taki wyrok .Owszem straznik jak to straznik (wszedzie sa ludzie i ludziska )mogl pisac co mu przyszlo na mysl ,ale zeby Sąd Rejonowy wydal taki wyrok i to w dodatku zaocznie to juz ......!!!Przeciez na kazdej sprawie jest mozliwosc przedstawienia wyjasnien i Sąd powinien doglebnie zbadac sprawe zanim wyda wyrok.Druga sprawa to sprawa publikacji .Kazda powtarzam KAZDA !!!! tego typu informacja zanim zostanie podana opinii publicznej powinna byc weryfikowana .Ktos tu popelnil wiele bledow .Na miejscu kolegi domagalbym sie nie sprostowania a przeprosin i odszkodowania i to w niemalej kwocie .Coz samo zycie . Wiem cos na ten temat bo sam przez 7 l walczylem w Polskich Sądach o synka .Jestesmy razem i rosnie z niego wspanialy wedkarz .
a pan meridianon miał pozwolenie sądowe żeby upubliczniać tematyke rozprawy przeciwko wędkarzowi oskarżonemu za brak karty wędkarskiej podczas kontroli?????bo z tego co czytam to chyba by musiał sąd postanowić o takim udostępnieniu tematyki rozprawy :)))
no to masz 2 przypadki opisywania wyroków Sądowych w pierwszym przypadku na orzeczeniu było 5 strażników , w drugim jakiś pan sobie napisał z opowieści skazanego:)
1 przypadek: http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=53&Itemid=74
2 przypadek:http://grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=262
jeżeli powziąłeś informację o popełnieniu przestępstwa napisz do Prokuratury:)
szok... kolejny Człowiek na którym ""psy wieszano" i krzywdę wyrządzono... Przesadzili wszyscy.
Dla przypomnienia:
http://forum.wedkuje.pl/post/sady-jonowe-juz-orzekaja-dotkliwe-wyroki/393015/0
Nie wszyscy koleżanko Olu ale największą rolę odegrał strażnik z obnażonym torsem (jak ktoś wcześniej zauważył)
a pan meridianon miał pozwolenie sądowe żeby upubliczniać tematyke rozprawy przeciwko wędkarzowi oskarżonemu za brak karty wędkarskiej podczas kontroli?????bo z tego co czytam to chyba by musiał sąd postanowić o takim udostępnieniu tematyki rozprawy :)))
no to masz 2 przypadki opisywania wyroków Sądowych w pierwszym przypadku na orzeczeniu było 5 strażników , w drugim jakiś pan sobie napisał z opowieści skazanego:)
1 przypadek: http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=53&Itemid=74
2 przypadek:http://grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=262
jeżeli powziąłeś informację o popełnieniu przestępstwa napisz do Prokuratury:)
a co ja jestem ???jakiś konfident z koziej wólki żebym po sądach latał ?????
koledzy jestem strażnikiem i nie godzę się z tym co napisane. Po primo poczytajcie art 27 oraz art.7 o rybactwie śródlądowym i wszystkie pkt z tym związane .Po drugie wpis do rejestru nie jest przestępstwem tylko wykroczeniem i nie podlega karze przez sąd a jedynie przez rodzime koło kontrolowanego.Nawet brak wpisu o złowionych rybach nie jest wykroczeniem bo nie ma takiego obowiązku ,jedynie jeśli zabieramy ryby z łowiska wtedy mamy obowiązek wpisania do rejestru. więc proszę podać co za sąd bo tak nie można.
no to masz 2 przypadki opisywania wyroków Sądowych w pierwszym przypadku na orzeczeniu było 5 strażników , w drugim jakiś pan sobie napisał z opowieści skazanego:)
1 przypadek: http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=53&Itemid=74
jeżeli powziąłeś informację o popełnieniu przestępstwa napisz do Prokuratury:)
Z zaciekawieniem przeczytałem linkowany artykuł i przyznam, że spotkałem tam coś zaskakującego. Piktogram, lub raczej ideogram, ilustrujący artykuł na stronie SSR Kamienna Góra - waga na której równoważone są pieniądze i prawo, sugeruje czytelnikowi, że opisywany wyrok może być skażony wpływem jakiegoś układu finansowego. Osobiście odbieram to jako sugestię korupcji sądu. W tekście już nie odnajduję treści o finansowych motywach działania sądu ...jednak wątpliwości pozostają. Co autor chciał przekazać ?
to źle myślisz:)
koledzy jestem strażnikiem i nie godzę się z tym co napisane. Po primo poczytajcie art 27 oraz art.7 o rybactwie śródlądowym i wszystkie pkt z tym związane .Po drugie wpis do rejestru nie jest przestępstwem tylko wykroczeniem i nie podlega karze przez sąd a jedynie przez rodzime koło kontrolowanego.Nawet brak wpisu o złowionych rybach nie jest wykroczeniem bo nie ma takiego obowiązku ,jedynie jeśli zabieramy ryby z łowiska wtedy mamy obowiązek wpisania do rejestru. więc proszę podać co za sąd bo tak nie można.
koledzy jestem strażnikiem i nie godzę się z tym co napisane. Po primo poczytajcie art 27 oraz art.7 o rybactwie śródlądowym i wszystkie pkt z tym związane .Po drugie wpis do rejestru nie jest przestępstwem tylko wykroczeniem i nie podlega karze przez sąd a jedynie przez rodzime koło kontrolowanego.Nawet brak wpisu o złowionych rybach nie jest wykroczeniem bo nie ma takiego obowiązku ,jedynie jeśli zabieramy ryby z łowiska wtedy mamy obowiązek wpisania do rejestru. więc proszę podać co za sąd bo tak nie można.
koledzy jestem strażnikiem i nie godzę się z tym co napisane. Po primo poczytajcie art 27 oraz art.7 o rybactwie śródlądowym i wszystkie pkt z tym związane .Po drugie wpis do rejestru nie jest przestępstwem tylko wykroczeniem i nie podlega karze przez sąd a jedynie przez rodzime koło kontrolowanego.Nawet brak wpisu o złowionych rybach nie jest wykroczeniem bo nie ma takiego obowiązku ,jedynie jeśli zabieramy ryby z łowiska wtedy mamy obowiązek wpisania do rejestru. więc proszę podać co za sąd bo tak nie można. Chcesz wiedzieć. Już ci podaje dane. Sąd Rejonowy dla Krakowa - Nowej Huty w Krakowie,Wydział 2 Karny. Wiec jak widzisz to nie jest wykroczenie tylko przestepstwo. Ale to wszystko nic,Ja to wszystko olewam,to ze jest wzmianka w gazecie,to ze prawdopodobnie zabrali mi karte to ze za ta wzmianke mam zapłacic 738 zł gazecie WW czyli PZW,to ze dostalem mandat 200 zł tu sie akurat zgadzam,to jest nic. Wkurza mnie tylko to ze Ja o swoim wyroku musze sie dowiadywac z Gazety badz Internetu bo pismo do mnie dotarło dopiero w Sobote popoludniu a publikacja była w styczniu. I teraz teoretycznie od 15 lipca łamie prawo bo jezeli mi rzeczywiscie zabrali karte wedkarska to mam zakaz posługiwania sie tym dokumenmtem,jest tak zapisane w UŚL,bo w miesiacu Lipcu bylem kontrolowany też nad Jeziorem Chańcza w Kieleckim przez Panstwowa Straz Wedkarska i bylo wszystko O.K.Teraz byłem kontrolowany na Przylasku Rusieckim wiec to jest drugi raz. Tylko ze Ja własnie w uzasadnieniu wyroku nie mam podane ze mam zatrzymana karte wedkarska i do tej pory bym nie wiedział gdyby wczoraj nie bylo tej kontroli na Przylasku Rusieckim. Sprawa sie odbyła 1 czerwca 2011 i jakos zadnych powiadomien nie otrzymałem. Juz to pisałem coponiektórzy sadza ze moze była jakas tam sprzeczka z panami z kontroli ale gdzie tam jeszcze pogadalismy,mandat nie był proponowany bo to byla straz spoleczna nie panstwowa i wszystko bylo O.K.Zostalem spisany,pan z kontroli wpisal mi ta feralna date i wedkowalem sobie dalej. Bylo przesluchanie w tej sprawie w kole i tyle. Jutro oczywiscie ide z ta sprawa do sadu wyjasnic ta sytuacje bo Gazeta czy internet nie moze byc wiarygidnym zrodłem tym bardziej jezeli chodzi o wyrok sadu. Natomiast jezeli sie okaze ze "wiadomosci Wedkarskie" podały bledna informacje moja droge skieruje do prawnika bo tak tego nie zostawie. Pozdrawiam wedkarzy nie kłusoli,chociaz dzieki PZW to moze sie zaniedlugo zmienic.
przepraszam sa 3 posty pod żad ale jakos tak sie dzieje ze mi Opera nie obsługuje tej strony.
Zwyczajnie nie chce się żyć. Jak długo jeszcze potrwają na tym portalu podobne żenujące draki?!
Wiele jest ust z których nie wydobędzie się słowo "przepraszam"http://www.cda.pl/video/919849/Sztuczka-Petera-Griffina-wygladam-jak-dupa
T.
Robercie,jak dowiesz się konkretów w tej sprawie to napisz.
I niech się nie zmienia ...to odniesienie do Twojego ostatniego zdania.
Podejrzewam ze napewno podzieli sie z wszystkimi bo wszyscy czytali jakiego to klusola przylapano i sad przykladnie z nim sie obrzedl
Jadę sobie spokojnie furą i pogwizduję, a tu koleś w koszulce w barwach Maryjnych z lizakiem w łapce kiwa mi cobym na pobocze skręcił.
Skręciłem. Podchodzi i mówi:
-Dzień dobry, starszy aspirant taki a taki ble ble ble.
Potem już klasyka i - ojojoj! Prawko w chałupie na stoliku zostało!
Mówię gościowi, że mam, tylko jakiś zakochany jestem i mi się papiernia na domostwie ostała.
Pan ministrant pouczył mnie ble ble ble i poczłapał do siverblue misiowozu. Tak po dowodzie ( pesel) sprawdził com za jaki, "łoprzezywał" mię że tak się nie robi, wypisał mandata 100 zet i nakazał zasuwać do chałupy po papiernię.
Musiałem zasuwać 70 kilo po dokumenty ze stówą na debecie.
I NIKT MIĘ KURDĘ PO SĄDACH NIE TARGAŁ I WE W MEDIACH NIE POKAZYWAŁ ANI WE W GAZECIARNI NIE DRUKOWAŁ!
BRAWO AMBITNY STRAŻNIKU ZA UKARANIE BIDNEGO WĘDKARZA!
MEDAL MU DAĆ!
Danielu nie znęcaj się teraz, jak fakty się zmieniły. Przestudiuj poprzednie "znęcania" z adresu wklejonego przez Olę - to jest materiał ekspercki.!
Właśnie to wszystko przewertowałem kolego i dlatego piszę co myślę. To znaczy nie do końca piszę co myślę, bo tu się do sądu podaje ludzi za pisanie co myślą.
Mogę tylko powiedzieć, że sam miałem taką przygodę z datą w rejestrze. Zasiadłem na nockę i o 0.00 miałem wpisać nową datę, ale mnie sen zmógł. Obudził mnie patrol PSR I SSR, tzw COMBO1.
Oczywiście od razu siatka, a tam 3 karpie. Następnie brak wpisu.... oj!
No i tłumaczenie, że zasnąłem i mnie trzymało ponad 2 godziny.
Spytali tylko czy te ryby są z poprzedniego dnia. Powiedziałem że tak, ale siedzę dalej bo to już nowa doba, a ze względu na to żem zasnął....
No to panowie mnie podpuścili:
- "niech pan zrobi teraz co do pana należy panie kolego."
No to wpisałem nową datę w rejestrze i wyjąłem ryby z wody. Poszedłem na stronę, dałem kaprom po łbie pałą, spakowałem do worka i sruu do bagażowni.
Panowie z blaszkami ostrzegli mnie, że trzeba pilnować papierów ale rozumieją że mnie sen zwalił z nóg, a że ryby były wpisane jak trzeba, życzyli połamania i poszli dalej.
TO MOŻE U MNIE STRAŻNICY SA NIENORMALNI? - tak se myślę, bo powinienem trafić za kraty nie?!
Bo to zwykłe ciecie nie strażnicy
Proszę, powstrzymajcie się od komentarzy,aby znowu nie były pochopnie wystawione.
Robert napisze, co dowiedział się w sprawie i wtedy wyrazimy swoją opinię.
Więc niech tak pozostanie , przystańmy do rozsądnej propozycji Olki . .
Więc niech tak pozostanie , przystańmy do rozsądnej propozycji Olki . .
ok
okejos
Dzieki PZW zostalem od teraz kłusownikiem,wedkuje bez karty.
KARTA ZOSTAŁA MI ZABRANA DOZYWOTNIO ZA BRAK DATY
Nawet nie wiem co napisać... nie spodziewałam się takiej odpowiedzi.
Wprost niemożliwe. Brak mi teraz słów i przypuszczam,że wielu na forum również.
Ja w tamtych okolicach wędkować prawdopodobnie nigdy nie będę.
CHWAŁA BOGU W NIEBIESIECH.
To jest przykład już nie nadgorliwości strażnika, ale wręcz wstrząsający pokaz fanatyzmu i dążenia do chwały.
Nie znajduję słów by wyrazić co myślę o podobnych przypadkach przerośniętej ambicji.
Szkoda kolego. Miałeś pecha i trafiłeś na naprawdę perfidnego osobnika. Obym nie miał nigdy takiej przygody.
"CześćSytuacja teoretyczna:Jedziemy sobie autkiem a tu znak "teren zabudowany " - myślisz sobie co za debil to tu postawił jak do najbliższego domu minimum 50m. Dalej suniesz powiedzmy te 70 na godzinę. A tu niespodzianka: panowie z radarem ! Na nic tłumaczenie... przepis jest przepis - nie masz wyjścia i przyjmujesz ten mandat 200zł i powiedzmy cztery punkty. Za tydzień to samo, potem znowu i tak aż punkty zmuszą Policjantów do zatrzymania prawa jazdy. Ile to będzie razy ? A chyba pięć. Płacisz za kurs ekstra stawkę - zdajesz egzamin i dalej jeździsz.Idziesz na ryby. Zapominasz wpisać dane do rejestru a tu przykra niespodzianka: Pech - SSR plus PSR :-) No i się zaczyna. Ktoś zapomina, że to tylko wykroczenie. ( Dobrze napisałeś - za przestępstwa - ale nie za wykroczenia, a jak podaje prawnik w WW:
Przepisy art. 27a ust. 1 i art. 27b ust. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym zawierają szeroki katalog tzw. wykroczeń wędkarskich, do których należą m.in.:
- brak przy sobie karty wędkarskiej w trakcie dokonywania amatorskiego połowu ryb;
- brak zezwolenia lub niestosowanie się do warunków zezwolenia;
- nieprowadzenie rejestru amatorskiego połowu ryb, jeśli zezwolenie obliguje do takiego prowadzenia;" Spisują dane i traktują Cię jak bandziora !! Trafiasz do sądu, który odbiera Ci DOŻYWOTNIO możliwość wędkowania. Mało tego - Twoje dane na Twój koszt oraz za co są umieszczone w ogólnopolskim periodyku. Zrobili z Ciebie BANDZIORA ponoć w świetle prawa. ŻAŁOSNE ...Kierowcy po zdaniu egzaminu oddadzą dokumenty a wędkarzowi nigdy...Kto stwarza większe zagrożenie ja pytam? Jak mamy mieć takie prawo to ja chromolę to całe PZW ! A JAKA KARA W TAKIM RAZIE SPOTKA WĘDKARZA ZA NIEWYMIAROWĄ RYBĘ ? Pozostaje tylko chyba krzesło elektryczne...Z całym szacunkiem Maciek, Jerzy i Mirek - potraktujcie ten wpis jako pytanie retoryczne.Ja lubię pogadać o sprzęcie, doradzić lub podpowiedzieć ale jak czytam o takich wyrokach to po prostu odechciewa mi się czegokolwiek, ponieważ jest to na wskroś nie wychowawcze. Janusz JKarp"CześćTo mój wpis z tamtego wątku. Brak słów :-(((((((((((((((((((((((((((((((((((A powiedz mi, czy jak Cię kontrolowano może byłeś " niegrzeczny "? Obrażałeś Strażników itd.Rozumiem, że dzisiejszy wpis jest następstwem wizyty w Sadzie lub siedzibie PZW.Janusz JKarp
Tym razem bylem w Sadzie sam i karte juz oddałem.
Jak dla mnie jest to nie do pomyslenia ale coż z sadem nie wygram tym bardziej ze wyrok prawomocny.
Myslalem ze jakas pomyłka i zabrali mi za cos innego ale nie TYLKO ZA BRAK DATY W REJESTRZE.
CHORE PANSTWO SIE NAM ROBI a PZW jeszcze bardziej chore.
Ale to nic w niedziele na ryby,oczywiscie bez karty.
Tym razem bylem w Sadzie sam i karte juz oddałem.
Jak dla mnie jest to nie do pomyslenia ale coż z sadem nie wygram tym bardziej ze wyrok prawomocny.
Myslalem ze jakas pomyłka i zabrali mi za cos innego ale nie TYLKO ZA BRAK DATY W REJESTRZE.
CHORE PANSTWO SIE NAM ROBI a PZW jeszcze bardziej chore.
Ale to nic w niedziele na ryby,oczywiscie bez karty.
Ja tylko chcę wiedzieć, jakie rejony patrolują nasi Rangersi i będę tych wód unikał jak ognia.
Ło matko! Jeden awans dostał! Teraz to się będzie działo!
Bo to zwykłe ciecie nie strażnicy
Kolego Kunofon,nie obrażaj "cieci".Ćieć kojarzy mi się z starszym gościem który pilnuje czegoś by zarobić na chleb i nie biega dla sportu po sądach.:)
Wyrok wspaniały gratuluję szerokiego spojrzenia na rzeczywistość naszym sądom.
Tylko kto będzie utrzymywał PZW jak wszystkim karty zabiorą bo przykładowo zapomnieli długopisu?
Jak czytam relacje z walnych zebrań to w każdej głównym punktem jest rozdanie medali członkom zarządów co się równa zwolnieniem ich z opłat.Strażnicy w wielu okręgach też płacą symboliczne kwoty.Tylko za to że są strażnikami.
Jeśli chodzi o WW takie podejście do wędkarza -czytelnika tylko potwierdza słusznośc mojej decyzji sprzed dwóch lat o zaprzestaniu kupowania tego pisemka.
Jeśli redakcja WW chce mnie zachęcić do czytania swojego pisma drukowaniem wyroków sądowych to robi to bardzo okrężną i wyboistą drogą.
Finał sprawy jaki by nie był nie zmienia tego jak zachowała się "władza" w wątku wklejonym przez koleżankę Olę.
Unikac wod Krakowskich :)
Teraz to juz sie tylko z tego smieje bo powagi zachowac sie nie da.
Mam nadzieje tylko ze to PZW nie przetrwa dlugo bo tak czy siak i tak do tego zmierza a gdy padnie ten postkomunistyczny twór wroce do legalnego wedkowania poki co lowie koledzy i koleznaki na wasze konto.
Podaje sygnature akt jakby ktos nie wierzyl ze to ze mi zabrali karte wedkarska jest tylko za brak wpisu daty.bo takie opinie tez spotykam,mozna przedzwonic,powinni informacje udzielic.
Sygn.akt: 2 W 794/11/N
numer telefonu :126196475.
Bo to zwykłe ciecie nie strażnicy
Kolego Kunofon,nie obrażaj "cieci".Ćieć kojarzy mi się z starszym gościem który pilnuje czegoś by zarobić na chleb i nie biega dla sportu po sądach.:)
Wyrok wspaniały gratuluję szerokiego spojrzenia na rzeczywistość naszym sądom.
Tylko kto będzie utrzymywał PZW jak wszystkim karty zabiorą bo przykładowo zapomnieli długopisu?
Jak czytam relacje z walnych zebrań to w każdej głównym punktem jest rozdanie medali członkom zarządów co się równa zwolnieniem ich z opłat.Strażnicy w wielu okręgach też płacą symboliczne kwoty.Tylko za to że są strażnikami.
Jeśli chodzi o WW takie podejście do wędkarza -czytelnika tylko potwierdza słusznośc mojej decyzji sprzed dwóch lat o zaprzestaniu kupowania tego pisemka.
Jeśli redakcja WW chce mnie zachęcić do czytania swojego pisma drukowaniem wyroków sądowych to robi to bardzo okrężną i wyboistą drogą.
Finał sprawy jaki by nie był nie zmienia tego jak zachowała się "władza" w wątku wklejonym przez koleżankę Olę.
Masz rację kolego Hefeed8. Nie ma co obrażać porządnych ludzi.
Ci niby strażnicy powinni się nazywać "SS Rangers"
W takim przypadku kiedy zapomnimy papierów, dlugopisu lub po prostu wpisać daty trzeba uparcie twierdzić że takich dokumentów się nie posiada. Spakować manele i do domciu.
Unikac wod Krakowskich :)
Teraz to juz sie tylko z tego smieje bo powagi zachowac sie nie da.
Mam nadzieje tylko ze to PZW nie przetrwa dlugo bo tak czy siak i tak do tego zmierza a gdy padnie ten postkomunistyczny twór wroce do legalnego wedkowania poki co lowie koledzy i koleznaki na wasze konto.
Podaje sygnature akt jakby ktos nie wierzyl ze to ze mi zabrali karte wedkarska jest tylko za brak wpisu daty.bo takie opinie tez spotykam,mozna przedzwonic,powinni informacje udzielic.
Sygn.akt: 2 W 794/11/N
numer telefonu :126196475.
Łow kolego ,ja Ci nie żałuję.Zresztą jak napisałem wyżej nie Ty jeden łowisz na nasze konto.
Prawdziwi kłusownicy z sprzętem kłusowniczym łowią hurtowo i nikt ich nie zatrzymuje i nie kieruje spraw do sądów.Ty jeden z wędką nic nie zmienisz w naszym i tak ubogim karpiostanie.:)
Witam młodzież i Janusza ):
Czytam te artykuły ,wpisy ,kontrowersje i komentarze i narzuca sie jedno słowo: niewiarygodne .
Po prostu na zdrowy rozum ,nie idzie w to uwierzyć.Chodzę na rybki i wiem że skleroza to normalna rzecz i dopada dość sporą ilość wędkarzy. Przyznaje sie ,że tez zdarzyło mi sie raz, czy dwa, po chwili łowienie zorientować że wpisu nie mam . Do pewnego momentu łowiłem nie zgodnie z prawem ,popełniając wykroczenie . Poczucia winy nie miałem ,zrobiłem to nieświadomie ,bo człowiek to istota ułomna na swój sposób i tylko od ludzi którzy kontrolują zależy czy umieją prawidłowo ocenić sytuacje i wpłynąć na prawidłową i ludzką reakcję. Na szczęście w Bytomiu mamy fajnych i normalnych ludzi .
Smutnym wnioskiem jest, że idąc na rybki i nic innego nie robiąc jak łowić je ,można stać sie lub poczuć na równi z jakimś chuliganem .
Jest to paranoja i na miejscu kolegi na pewno bym sie nie poddał ,walczył ,odwołał się ,wszystko robił co jest w zasięgu mocy.
Życzę powodzenia i jednocześnie współczuje ...
Mam szczęście w moim Okręgu nie jest wymagane prowadzenie Rejestru, tylko się zastanawiam w tym momencie:Skoro mój Okręg nie wprowadził Rejestru to czy jak jakiś nawiedzony mnie nad wodą spotka czy mi też karty nie odbierze, za brak Rejestru którego nie muszę mieć?
A tak nawiasem mówiąc nie ma już żadnej ścieżki prawnej by od tego wyroku się odwołać?
Bo skoro w jednych okręgach PZW nie ma obowiązku rejestracji ryb na łowisku, a w drugim jest, to zakrawa mi to na precedens i nierówne traktowanie wędkarzy.
Niech wypowie się Rzecznik PZW znany jako pan. Kustusz.
Mam szczęście w moim Okręgu nie jest wymagane prowadzenie Rejestru, tylko się zastanawiam w tym momencie:Skoro mój Okręg nie wprowadził Rejestru to czy jak jakiś nawiedzony mnie nad wodą spotka czy mi też karty nie odbierze, za brak Rejestru którego nie muszę mieć?
A tak nawiasem mówiąc nie ma już żadnej ścieżki prawnej by od tego wyroku się odwołać?
Bo skoro w jednych okręgach PZW nie ma obowiązku rejestracji ryb na łowisku, a w drugim jest, to zakrawa mi to na precedens i nierówne traktowanie wędkarzy.
Niech wypowie się Rzecznik PZW znany jako pan. Kustusz.
Mam szczęście w moim Okręgu nie jest wymagane prowadzenie Rejestru, tylko się zastanawiam w tym momencie:Skoro mój Okręg nie wprowadził Rejestru to czy jak jakiś nawiedzony mnie nad wodą spotka czy mi też karty nie odbierze, za brak Rejestru którego nie muszę mieć?
A tak nawiasem mówiąc nie ma już żadnej ścieżki prawnej by od tego wyroku się odwołać?
Bo skoro w jednych okręgach PZW nie ma obowiązku rejestracji ryb na łowisku, a w drugim jest, to zakrawa mi to na precedens i nierówne traktowanie wędkarzy.
Niech wypowie się Rzecznik PZW znany jako pan. Kustusz.