Witam kolegów. Mam pytanie związane s sumikiem karłowatym. Otóż wybieram się wraz z kolega na jego nieduży staw. Zamieszkała tam liczna populacja owego sumika, którego chcieli byśmy połapać metodą pod lodową. W związku z tym chciałem zapytać na co najlepiej łapać - jaka metoda będzie najskuteczniejsza ?
Spławikowa z białym robakiem , ochotką albo pinką na haku . Nie jestem pewien ale ten sumik to ryba ciepłolubna i chyba w zimie ciężko go dostać pomimo nawet jego wielkiego apetytu .
Mormyszka ? Pewnie dobra ale pytanie jest takie czy on wam przy takiej zimnej wodzie będzie brał na cokolwiek , ja wątpie . A to , że trzeba wyłapać dziada z waszego jeziorka to nie ulega wątpliwości . Myślę jednak , że dopiero na wiosne zaczniecie go łowić .
Polecam nie wyrzucać ich w kszaki jak mówi regulamin a nasolić , popieprzyć i uwędzić .
to że jest smaczny to dobrze wiem :D zaczęliśmy go wyłapywać już jesienią. Trochę dziwna ryba - po oprawieniu ze skóry wypatroszeniu i bezgłowy potrafi się ruszać na patelce Tyle tylko że wyżera ikrę a wpuszczonych było sporo karpi... I tak pojedziemy bo lód na stawie już jest ok a na innych zbiornikach pewności nie mam wolę poczekać. W sobotę na pewno napisze jak nam poszło:D
to że jest smaczny to dobrze wiem :D zaczęliśmy go wyłapywać już jesienią. Trochę dziwna ryba - po oprawieniu ze skóry wypatroszeniu i bezgłowy potrafi się ruszać na patelce Tyle tylko że wyżera ikrę a wpuszczonych było sporo karpi... I tak pojedziemy bo lód na stawie już jest ok a na innych zbiornikach pewności nie mam wolę poczekać. W sobotę na pewno napisze jak nam poszło:D
sumik karłowaty wpieprza wszystko, miedzi innymi bardzo lubi ikrę innych ryb co uniemożliwia im wytarcie się karpie były wpuszczone 2 albo 3 lata temu (dosyć duże, dzisiaj maja około 0,5 do 1 kg) trochę podrosły ale narybku nie ma za to sumików jest coraz więcej
to że jest smaczny to dobrze wiem :D zaczęliśmy go wyłapywać już jesienią. Trochę dziwna ryba - po oprawieniu ze skóry wypatroszeniu i bezgłowy potrafi się ruszać na patelce Tyle tylko że wyżera ikrę a wpuszczonych było sporo karpi... I tak pojedziemy bo lód na stawie już jest ok a na innych zbiornikach pewności nie mam wolę poczekać. W sobotę na pewno napisze jak nam poszło:D
Nie rozumiem co karpie maja do ikry ?
kolega chciał powiedzieć , że sumik wyjada ikrę karpi których dużo wpuścili.
a co do sumika to są chyba trzy podgatunki i jeden z nich żeruje w
zimę . ale niestety ten podgatunek nie dorasta do większego rozmiaru
jak 12-15 cm . a apetyt ma taki jak w lecie . ale to z tym sumikiem w zimę zależy od miejsca . w jednej części zbiornika bierze jak głupi a w drugim nawet nie puknie .
to że jest smaczny to dobrze wiem :D zaczęliśmy go wyłapywać już jesienią. Trochę dziwna ryba - po oprawieniu ze skóry wypatroszeniu i bezgłowy potrafi się ruszać na patelce Tyle tylko że wyżera ikrę a wpuszczonych było sporo karpi... I tak pojedziemy bo lód na stawie już jest ok a na innych zbiornikach pewności nie mam wolę poczekać. W sobotę na pewno napisze jak nam poszło:D
Nie rozumiem co karpie maja do ikry ?
Karp wcale nie ustępuje sumikowi w żarłoczności swojej ikry.
kolega chciał powiedzieć , że sumik wyjada ikrę karpi których dużo wpuścili.
a co do sumika to są chyba trzy podgatunki i jeden z nich żeruje w
zimę . ale niestety ten podgatunek nie dorasta do większego rozmiaru
jak 12-15 cm . a apetyt ma taki jak w lecie . ale to z tym sumikiem w zimę zależy od miejsca . w jednej części zbiornika bierze jak głupi a w drugim nawet nie puknie .
to że jest smaczny to dobrze wiem :D zaczęliśmy go wyłapywać już jesienią. Trochę dziwna ryba - po oprawieniu ze skóry wypatroszeniu i bezgłowy potrafi się ruszać na patelce Tyle tylko że wyżera ikrę a wpuszczonych było sporo karpi... I tak pojedziemy bo lód na stawie już jest ok a na innych zbiornikach pewności nie mam wolę poczekać. W sobotę na pewno napisze jak nam poszło:D
Nie rozumiem co karpie maja do ikry ?
kolega chciał powiedzieć , że sumik wyjada ikrę karpi których dużo wpuścili.
a co do sumika to są chyba trzy podgatunki i jeden z nich żeruje w zimę . ale niestety ten podgatunek nie dorasta do większego rozmiaru jak 12-15 cm . a apetyt ma taki jak w lecie . ale to z tym sumikiem w zimę zależy od miejsca . w jednej części zbiornika bierze jak głupi a w drugim nawet nie puknie .
Dalej nie rozumiem , jak sumik może wyjadać ikrę karpi skoro one się u nas nie wycierają ( jak już to raz na ruski rok ) ? Coś się Wam młodzi koledzy się pomyliło :)
odchodząc nieco od tematu: - czy karp zjada swoją ikrę i nie ma szans na to aby sam się rozmnożył w stawie i należy co roku dopuszczać nowych ?
a odnośnie sumików na forach czytałem, że jeśli pozostawi się je w np stawie to po pewnym czasie wyprą one inne gatunki z łowiska
mam nadzieje, że w sobotę będą brały bo chciałbym pouczyć się wędkarstwa pod lodowego z wcześniejszych postów wnioskuje, że każda metoda (oprócz błystki ) będzie skuteczna na sumika jeśli się mylę proszę pisać chętnie poczytam wszelkie wskazówki
wiec jest szansa na wytarcie karpia - są trzcinowiska po płytszej stronie stawu wiec chyba będzie miał warunki. pozostaje tylko problem w postaci sumia
Jak łowie 20 lat to tylko raz pamiętam , że w moim rejonie się wytarl karp . To był czerwiec i było gorąco jak w piekle , roku nie pamiętam ale chyba 1993 . Była to tzw. Zielona Woda w Krzyżanowicach woj. śląskie . Zaznaczam , że jestem na bieżaco z tym co sie dzieje w tutejszych wodach z wiadomego powodu hehehe . Tak jak mówiłem ""...raz na ruski rok "
Napisze na pewno nawet jak nic nie złape ;) co do samego łapania - przerębel zrobić tam gdzie jest najgłębiej ? gdzie ryba powinna być ? aha i jak używać jokersa ?
Tak , szukaj głębokich miejsc . Do joka najlepszy jest podajnik bo jak go podasz luźno to może spłynąć kilk metrów dalej , możesz go z gliną wymieszać na luźno ale glina zamarznie i bedzie problem .
mam jeszcze pytanie co do sprzętu - wędka jaxona taka za 21 zł żyłka zimowa/Podlodowa 0,12 mm 2.15 kg +do tego multiplikator pod lodowy kiwak średniej sztywności kupić pinki jokersa ochotkę i ziemię zanętową ? czy coś jeszcze ?
Kup ochotkę i a do niej kup małe steropianowe pudełko aby nie zamarzła , są w sklapach i nosi się ją w wewnętrznej kieszeni kurtki albo tam gdzie najcieplej hehehe :) . Pinka też spoko , do kieszeni dajesz i szlus . Joka tez pakuj do pudła i nie daj zamarznąć . Ziemie piernicz , kup lepiej podajnik , poważnie . Ziemia będzie marznąć i szlag Cie trafi po godzinie łowienia . njeszcze 0,08 - 0,10 żyłka przyponowa . Co do mormyszki i kiwoków to Ci nie doradzę bo na to nie łowię ale jak zdecydujesz się na spławik to i owszem :)
dzieki za pomoc - muszę jeszcze raz skoczyć do sklepu - po te pudełka styropianowe - widziałem je - grosze jakieś kosztowały :D - ale nie widziałem po co mi to :D
daleko nie mam skocze jeszcze raz
a co do spławika to jaka gramaturę i rodzaj stosować ? jak go dociążyć (ma wystawiać jak przy normalnym łapaniu czy ma być bardziej zanurzony ?
aha i kupiłem jeszcze jeden fajny gadżet - rękawice neoprenowe - są po prostu zaj... ciepłe - a na dodatek mają takie końcówki na palcach, które się odchylają i można swobodnie zakładać przynętę itd
Zależy od głębokości łowiska , czym głębiej tym "" grubszy "" spławik . Ty masz płytko to 0.6 -0,8 grama będzie jak znalazł . Ja wystawiam spławik około 3 mm chyba , że są wielkie mrozy to go topię całego a antenka jest tuż pod powierzchnią .
Kol. Jedrula wielkie dzięki za ten link do tv trwam :D znalazłem odcinki o łapaniu pod lodem - pomimo tego wolę zapytać doświadczonych Kolegów
mam jeszcze jedno pytanie - ktoś mi polecił multiplikator pod lodowy - i taki też kupiłem - jest on lepszy od tych zwykłych kołowrotków ? bo jak na razie to jakiś taki dziwny mi siw wydaje.
czyli ten multiplikator too chyba nie najlepszy pomysł - trudno jutro się go wypróbuje - jak będzie lipa to kupie normalny albo taką wędkę jak na zdjęciu Kolegi
ha ha ha ha ha ha :D na Bajkał :D na stawie jest 2 m ;) ;) ale on jest taki malutki bardzo. Dzisiaj już innego nie będę kupował - przetestuje go jutro, jak będzie lipa to w poniedziałek idę do sklepu... ;)
Ja kolego do zanęcania stosuję ziemię z jokersem w postaci zamrożonej kulki wielkości orzecha włoskiego. Wcześniej ją formuję i zamrażam, później jak wrzucam do wody to się powoli rozmraża i nęci w łowisku. Jak tak sobie zamrozisz to nie musisz stosować podajnika tylko wrzucasz sobie kulki w przerębel.
Czytałem też gdzieś że można samego joka zamrozić w kulki i też wrzucać, ale tego jeszcze nie próbowałem.
A sumika to ja bym z gruntu łowił... Taki mały zestawik gruntowy: haczyk dalej przypon, następnie mała oliwka zastopowana od strony haczyka stoperkiem gumowym ( coś w podobie zwykłego zestawu z koszyczkiem) i na koniec nieco napięty kiwok. Na haku założyłbym sporo robaka (pinka czerwona) tyle ile się zmieści na hak.
Ja kolego do zanęcania stosuję ziemię z jokersem w postaci zamrożonej kulki wielkości orzecha włoskiego. Wcześniej ją formuję i zamrażam, później jak wrzucam do wody to się powoli rozmraża i nęci w łowisku. Jak tak sobie zamrozisz to nie musisz stosować podajnika tylko wrzucasz sobie kulki w przerębel.
Czytałem też gdzieś że można samego joka zamrozić w kulki i też wrzucać, ale tego jeszcze nie próbowałem.
A sumika to ja bym z gruntu łowił... Taki mały zestawik gruntowy: haczyk dalej przypon, następnie mała oliwka zastopowana od strony haczyka stoperkiem gumowym ( coś w podobie zwykłego zestawu z koszyczkiem) i na koniec nieco napięty kiwok. Na haku założyłbym sporo robaka (pinka czerwona) tyle ile się zmieści na hak.
Daj znać jak ci poszło.
To powiedz mi kolego co się z ta kulką dzieje po wrzuceniu do wody ?
Ja kolego do zanęcania stosuję ziemię z jokersem w postaci zamrożonej kulki wielkości orzecha włoskiego. Wcześniej ją formuję i zamrażam, później jak wrzucam do wody to się powoli rozmraża i nęci w łowisku. Jak tak sobie zamrozisz to nie musisz stosować podajnika tylko wrzucasz sobie kulki w przerębel.
Czytałem też gdzieś że można samego joka zamrozić w kulki i też wrzucać, ale tego jeszcze nie próbowałem.
A sumika to ja bym z gruntu łowił... Taki mały zestawik gruntowy: haczyk dalej przypon, następnie mała oliwka zastopowana od strony haczyka stoperkiem gumowym ( coś w podobie zwykłego zestawu z koszyczkiem) i na koniec nieco napięty kiwok. Na haku założyłbym sporo robaka (pinka czerwona) tyle ile się zmieści na hak.
Daj znać jak ci poszło.
A to jest masakryczna pomyłka , nigdy , przenigdy nie róbcie tego błędu !
To powiedz mi kolego co się z ta kulką dzieje po wrzuceniu do wody ?
Ja kolego do zanęcania stosuję ziemię z jokersem w postaci zamrożonej kulki wielkości orzecha włoskiego. Wcześniej ją formuję i zamrażam, później jak wrzucam do wody to się powoli rozmraża i nęci w łowisku. Jak tak sobie zamrozisz to nie musisz stosować podajnika tylko wrzucasz sobie kulki w przerębel.
Czytałem też gdzieś że można samego joka zamrozić w kulki i też wrzucać, ale tego jeszcze nie próbowałem.
A sumika to ja bym z gruntu łowił... Taki mały zestawik gruntowy: haczyk dalej przypon, następnie mała oliwka zastopowana od strony haczyka stoperkiem gumowym ( coś w podobie zwykłego zestawu z koszyczkiem) i na koniec nieco napięty kiwok. Na haku założyłbym sporo robaka (pinka czerwona) tyle ile się zmieści na hak.
Daj znać jak ci poszło.
Nie no nie zgadzam się z @endriutem . Po co wymślać jakieś cuda jak mozna zastosować najprostrzą z prostych , metodę spławikową ?
wątpie że wasz wypad na byczki zakończy się sukcesem. z moich doświadczen to byczek sporadycznie bierze przez zimę. ale sprubój to się dowiesz w każdym bądź razie udanych połowów życzę i proponuję zabrac czerwone robaki najlepiej "gnojaki". niezastąpiona przynęta na sumika
wątpie że wasz wypad na byczki zakończy się sukcesem. z moich doświadczen to byczek sporadycznie bierze przez zimę. ale sprubój to się dowiesz w każdym bądź razie udanych połowów życzę i proponuję zabrac czerwone robaki najlepiej "gnojaki". niezastąpiona przynęta na sumika
Sporadycznie....... no raczej do końca nie moge się z tym zgodzić co powiedział kolega, byłem w poniedzialek na jeziorku gdzie populacja tej ryby jest ogromna i brania były duże. Najwięcej nalapalem na białe robaki i pinki przy 2 m gruncie.
Witam Kolegów. Właśnie wróciłem z wędkowania :D bylem na lodzie od 8 do 16 :D Wypad zaczęliśmy od rozlewisk rzeki Pilicy lód około 7 - 8 cm, spędziliśmy tam około 2 godzin i nic bez efektu. Jednak niezrażeni postanowiliśmy zmienić miejscówkę na staw kolegi gdzie jest duża populacja sumika (po letnich wypadach i połowach sumika uznałem staw za "pewne łowisko") Niestety - myliłem się w 100 % :D Lód miał tu już grubość 10 - 12 cm Próbowaliśmy wszystkiego o czym Koledzy pisali: mormyszki, spławika, błystki, nawet małych gumek ;) nęciliśmy zanętą, która jak twierdził nasz uprzejmy Kol. Piotrek latem była bardzo skuteczna, mieliśmy ochotkę i gnojaki :D. Nieco zmarznięci postanowiliśmy wykorzystać jeszcze ostatnie promienie słońca i udaliśmy się na zbiornik Cieszanowie, jednak tam po kilku krokach lód zaczął wydawać bardzo nieprzyjemne dźwięki i zrezygnowaliśmy. Na tym nasz dzisiejszy bezrybny wypad się zakończył. Pomimo braku rybek czas spędziliśmy miło :)
Podziękowania dla Kol. Piotrka za udostępnienie samochodu (terenowego) bez którego wypad nie był by możliwy a także dla Kol Sebastiana za zaproszenie na staw.
Witam kolegów. Mam pytanie związane s sumikiem karłowatym. Otóż wybieram się wraz z kolega na jego nieduży staw. Zamieszkała tam liczna populacja owego sumika, którego chcieli byśmy połapać metodą pod lodową. W związku z tym chciałem zapytać na co najlepiej łapać - jaka metoda będzie najskuteczniejsza ?
Spławikowa z białym robakiem , ochotką albo pinką na haku . Nie jestem pewien ale ten sumik to ryba ciepłolubna i chyba w zimie ciężko go dostać pomimo nawet jego wielkiego apetytu .
stawik jest dosyć mały i maksymalnie ma 2 m głębokości (w jednym dołku) więc chyba tylko tam będzie siedział - a sumika trzeba wyłapać...
latem potrafił brać na pusty haczyk kukurydze ciasto robaki (chyba wszystkie ;) )
a mam pytanie mormyszka będzie zła metoda na tego sumika ?
Mormyszka ? Pewnie dobra ale pytanie jest takie czy on wam przy takiej zimnej wodzie będzie brał na cokolwiek , ja wątpie . A to , że trzeba wyłapać dziada z waszego jeziorka to nie ulega wątpliwości . Myślę jednak , że dopiero na wiosne zaczniecie go łowić .
Polecam nie wyrzucać ich w kszaki jak mówi regulamin a nasolić , popieprzyć i uwędzić .
Mają mięso pierwsza klasa , pycha .
Daj znać jak wam poszło :)
to że jest smaczny to dobrze wiem :D zaczęliśmy go wyłapywać już jesienią. Trochę dziwna ryba - po oprawieniu ze skóry wypatroszeniu i bezgłowy potrafi się ruszać na patelce
Tyle tylko że wyżera ikrę a wpuszczonych było sporo karpi...
I tak pojedziemy bo lód na stawie już jest ok a na innych zbiornikach pewności nie mam wolę poczekać.
W sobotę na pewno napisze jak nam poszło:D
to że jest smaczny to dobrze wiem :D zaczęliśmy go wyłapywać już jesienią. Trochę dziwna ryba - po oprawieniu ze skóry wypatroszeniu i bezgłowy potrafi się ruszać na patelce
Tyle tylko że wyżera ikrę a wpuszczonych było sporo karpi...
I tak pojedziemy bo lód na stawie już jest ok a na innych zbiornikach pewności nie mam wolę poczekać.
W sobotę na pewno napisze jak nam poszło:D
Nie rozumiem co karpie maja do ikry ?
sumik karłowaty wpieprza wszystko, miedzi innymi bardzo lubi ikrę innych ryb co uniemożliwia im wytarcie się karpie były wpuszczone 2 albo 3 lata temu (dosyć duże, dzisiaj maja około 0,5 do 1 kg) trochę podrosły ale narybku nie ma za to sumików jest coraz więcej
to że jest smaczny to dobrze wiem :D zaczęliśmy go wyłapywać już jesienią. Trochę dziwna ryba - po oprawieniu ze skóry wypatroszeniu i bezgłowy potrafi się ruszać na patelce
Tyle tylko że wyżera ikrę a wpuszczonych było sporo karpi...
I tak pojedziemy bo lód na stawie już jest ok a na innych zbiornikach pewności nie mam wolę poczekać.
W sobotę na pewno napisze jak nam poszło:D
Nie rozumiem co karpie maja do ikry ?
kolega chciał powiedzieć , że sumik wyjada ikrę karpi których dużo wpuścili.
a co do sumika to są chyba trzy podgatunki i jeden z nich żeruje w zimę . ale niestety ten podgatunek nie dorasta do większego rozmiaru jak 12-15 cm . a apetyt ma taki jak w lecie . ale to z tym sumikiem w zimę zależy od miejsca . w jednej części zbiornika bierze jak głupi a w drugim nawet nie puknie .
to że jest smaczny to dobrze wiem :D zaczęliśmy go wyłapywać już jesienią. Trochę dziwna ryba - po oprawieniu ze skóry wypatroszeniu i bezgłowy potrafi się ruszać na patelce
Tyle tylko że wyżera ikrę a wpuszczonych było sporo karpi...
I tak pojedziemy bo lód na stawie już jest ok a na innych zbiornikach pewności nie mam wolę poczekać.
W sobotę na pewno napisze jak nam poszło:D
Nie rozumiem co karpie maja do ikry ?
Karp wcale nie ustępuje sumikowi w żarłoczności swojej ikry.
kolega chciał powiedzieć , że sumik wyjada ikrę karpi których dużo wpuścili.
a co do sumika to są chyba trzy podgatunki i jeden z nich żeruje w zimę . ale niestety ten podgatunek nie dorasta do większego rozmiaru jak 12-15 cm . a apetyt ma taki jak w lecie . ale to z tym sumikiem w zimę zależy od miejsca . w jednej części zbiornika bierze jak głupi a w drugim nawet nie puknie .
to że jest smaczny to dobrze wiem :D zaczęliśmy go wyłapywać już jesienią. Trochę dziwna ryba - po oprawieniu ze skóry wypatroszeniu i bezgłowy potrafi się ruszać na patelce
Tyle tylko że wyżera ikrę a wpuszczonych było sporo karpi...
I tak pojedziemy bo lód na stawie już jest ok a na innych zbiornikach pewności nie mam wolę poczekać.
W sobotę na pewno napisze jak nam poszło:D
Nie rozumiem co karpie maja do ikry ?
kolega chciał powiedzieć , że sumik wyjada ikrę karpi których dużo wpuścili.
a co do sumika to są chyba trzy podgatunki i jeden z nich żeruje w zimę . ale niestety ten podgatunek nie dorasta do większego rozmiaru jak 12-15 cm . a apetyt ma taki jak w lecie . ale to z tym sumikiem w zimę zależy od miejsca . w jednej części zbiornika bierze jak głupi a w drugim nawet nie puknie .
Dalej nie rozumiem , jak sumik może wyjadać ikrę karpi skoro one się u nas nie wycierają ( jak już to raz na ruski rok ) ?
Coś się Wam młodzi koledzy się pomyliło :)
Oj karpie się wycierają nie wszędzie ale jest parę miejsc gdzie się wycierają
Karp wcale nie ustępuje sumikowi w żarłoczności swojej ikry.
Tak miało być.
Co do wycierania wystarczy by miały warunki dobre czyli ciepła wiosna płytkie stawy i trzciny no i się wytrze nie w 100% ale się wyciera.
odchodząc nieco od tematu:
- czy karp zjada swoją ikrę i nie ma szans na to aby sam się rozmnożył w stawie i należy co roku dopuszczać nowych ?
a odnośnie sumików na forach czytałem, że jeśli pozostawi się je w np stawie to po pewnym czasie wyprą one inne gatunki z łowiska
mam nadzieje, że w sobotę będą brały bo chciałbym pouczyć się wędkarstwa pod lodowego
z wcześniejszych postów wnioskuje, że każda metoda (oprócz błystki ) będzie skuteczna na sumika
jeśli się mylę proszę pisać chętnie poczytam wszelkie wskazówki
Dokładnie Tomku tak jest
wiec jest szansa na wytarcie karpia - są trzcinowiska po płytszej stronie stawu wiec chyba będzie miał warunki.
pozostaje tylko problem w postaci sumia
Jak łowie 20 lat to tylko raz pamiętam , że w moim rejonie się wytarl karp . To był czerwiec i było gorąco jak w piekle , roku nie pamiętam ale chyba 1993 . Była to tzw. Zielona Woda w Krzyżanowicach woj. śląskie . Zaznaczam , że jestem na bieżaco z tym co sie dzieje w tutejszych wodach z wiadomego powodu hehehe . Tak jak mówiłem ""...raz na ruski rok "
Dodam jeszcze , że tarło doszło do skutku bo małych karpi było tam tysiące i nic innego nie brało .
trzeba być optymistą - może się wytrze - a jak nie to dokupimy świeżego
wezmę kolorowe robaki i pinki może uda się złapać kilka małych "odkurzaczy" bo chyba nęcenie w ich przypadku nie mam sensu
Tylko pamiętaj , daj znać co złowiłeś :)
Napisze na pewno nawet jak nic nie złape ;)
co do samego łapania - przerębel zrobić tam gdzie jest najgłębiej ? gdzie ryba powinna być ?
aha i jak używać jokersa ?
Tak , szukaj głębokich miejsc . Do joka najlepszy jest podajnik bo jak go podasz luźno to może spłynąć kilk metrów dalej , możesz go z gliną wymieszać na luźno ale glina zamarznie i bedzie problem .
Masz tu linka , wśród tych filmów jest kilka odcinków na lodzie . Mądre i fachowe rady , polecam :)
http://www.tv-trwam.pl/index.php?section=wednew
bo się nie wkleił :)
wow :-) :-) :-) :-) :-) :-) dzieki wielkie - w życiu bym nie przypuszczał ze filmy o wędkarstwie będę oglądał na stronie tv trwam :-) :-) :-)
Aaaaaa widzisz , luknij tam bo naprawdę warto :)
no właśnie Kolego oglądam już drugi odcinek i muszę przyznać za jak dla mnie (amatora ) jest dużo ciekawych informacji - jeszcze raz wielkie dzieki
mam jeszcze pytanie co do sprzętu - wędka jaxona taka za 21 zł żyłka zimowa/Podlodowa 0,12 mm 2.15 kg +do tego multiplikator pod lodowy kiwak średniej sztywności
kupić pinki jokersa ochotkę i ziemię zanętową ? czy coś jeszcze ?
Kup ochotkę i a do niej kup małe steropianowe pudełko aby nie zamarzła , są w sklapach i nosi się ją w wewnętrznej kieszeni kurtki albo tam gdzie najcieplej hehehe :) . Pinka też spoko , do kieszeni dajesz i szlus . Joka tez pakuj do pudła i nie daj zamarznąć . Ziemie piernicz , kup lepiej podajnik , poważnie . Ziemia będzie marznąć i szlag Cie trafi po godzinie łowienia . njeszcze 0,08 - 0,10 żyłka przyponowa . Co do mormyszki i kiwoków to Ci nie doradzę bo na to nie łowię ale jak zdecydujesz się na spławik to i owszem :)
dzieki za pomoc - muszę jeszcze raz skoczyć do sklepu - po te pudełka styropianowe - widziałem je - grosze jakieś kosztowały :D - ale nie widziałem po co mi to :D
daleko nie mam skocze jeszcze raz
a co do spławika to jaka gramaturę i rodzaj stosować ? jak go dociążyć (ma wystawiać jak przy normalnym łapaniu czy ma być bardziej zanurzony ?
Bardziej zanurzony li tylko koniuszek antenki by wystawał no a co do gramatury to max do 2g
aha i kupiłem jeszcze jeden fajny gadżet - rękawice neoprenowe - są po prostu zaj... ciepłe - a na dodatek mają takie końcówki na palcach, które się odchylają i można swobodnie zakładać przynętę itd
Zależy od głębokości łowiska , czym głębiej tym "" grubszy "" spławik . Ty masz płytko to 0.6 -0,8 grama będzie jak znalazł . Ja wystawiam spławik około 3 mm chyba , że są wielkie mrozy to go topię całego a antenka jest tuż pod powierzchnią .
kiwoka przy spławiku się nie stosuje ?
Nie , kiwok jest do mormyszki .
Kol. Jedrula wielkie dzięki za ten link do tv trwam :D znalazłem odcinki o łapaniu pod lodem - pomimo tego wolę zapytać doświadczonych Kolegów
mam jeszcze jedno pytanie - ktoś mi polecił multiplikator pod lodowy - i taki też kupiłem - jest on lepszy od tych zwykłych kołowrotków ? bo jak na razie to jakiś taki dziwny mi siw wydaje.
Jak załpiesz sumika z pod lodu ,to szacun dla ciebie..
Kolego Perwer - czy to znaczy, ze to będzie aż takie trudne ?
jak do tej pory ich liczebność i pazerność mnie zadziwiała -brały na wszystko
Ni znam sie na tych multiplikatorach podlodowuch . Dospławika używam wędki podobnej do tej .
A do gum albo blaszki małego nawijaka ze stała szpulą .czyli ten multiplikator too chyba nie najlepszy pomysł - trudno jutro się go wypróbuje - jak będzie lipa to kupie normalny albo taką wędkę jak na zdjęciu Kolegi
Daj fotkę to zobaczymy czy lipa ?
taki wynalazek
Kurcze to sprzęt na Bajkał .
ha ha ha ha ha ha :D na Bajkał :D na stawie jest 2 m ;) ;)
ale on jest taki malutki bardzo. Dzisiaj już innego nie będę kupował - przetestuje go jutro, jak będzie lipa to w poniedziałek idę do sklepu... ;)
Witam!
Ja kolego do zanęcania stosuję ziemię z jokersem w postaci zamrożonej kulki wielkości orzecha włoskiego. Wcześniej ją formuję i zamrażam, później jak wrzucam do wody to się powoli rozmraża i nęci w łowisku. Jak tak sobie zamrozisz to nie musisz stosować podajnika tylko wrzucasz sobie kulki w przerębel.
Czytałem też gdzieś że można samego joka zamrozić w kulki i też wrzucać, ale tego jeszcze nie próbowałem.
A sumika to ja bym z gruntu łowił... Taki mały zestawik gruntowy: haczyk dalej przypon, następnie mała oliwka zastopowana od strony haczyka stoperkiem gumowym ( coś w podobie zwykłego zestawu z koszyczkiem) i na koniec nieco napięty kiwok. Na haku założyłbym sporo robaka (pinka czerwona) tyle ile się zmieści na hak.
Daj znać jak ci poszło.
Witam!
Ja kolego do zanęcania stosuję ziemię z jokersem w postaci zamrożonej kulki wielkości orzecha włoskiego. Wcześniej ją formuję i zamrażam, później jak wrzucam do wody to się powoli rozmraża i nęci w łowisku. Jak tak sobie zamrozisz to nie musisz stosować podajnika tylko wrzucasz sobie kulki w przerębel.
Czytałem też gdzieś że można samego joka zamrozić w kulki i też wrzucać, ale tego jeszcze nie próbowałem.
A sumika to ja bym z gruntu łowił... Taki mały zestawik gruntowy: haczyk dalej przypon, następnie mała oliwka zastopowana od strony haczyka stoperkiem gumowym ( coś w podobie zwykłego zestawu z koszyczkiem) i na koniec nieco napięty kiwok. Na haku założyłbym sporo robaka (pinka czerwona) tyle ile się zmieści na hak.
Daj znać jak ci poszło.
To powiedz mi kolego co się z ta kulką dzieje po wrzuceniu do wody ?
Witam!
Ja kolego do zanęcania stosuję ziemię z jokersem w postaci zamrożonej kulki wielkości orzecha włoskiego. Wcześniej ją formuję i zamrażam, później jak wrzucam do wody to się powoli rozmraża i nęci w łowisku. Jak tak sobie zamrozisz to nie musisz stosować podajnika tylko wrzucasz sobie kulki w przerębel.
Czytałem też gdzieś że można samego joka zamrozić w kulki i też wrzucać, ale tego jeszcze nie próbowałem.
A sumika to ja bym z gruntu łowił... Taki mały zestawik gruntowy: haczyk dalej przypon, następnie mała oliwka zastopowana od strony haczyka stoperkiem gumowym ( coś w podobie zwykłego zestawu z koszyczkiem) i na koniec nieco napięty kiwok. Na haku założyłbym sporo robaka (pinka czerwona) tyle ile się zmieści na hak.
Daj znać jak ci poszło.
A to jest masakryczna pomyłka , nigdy , przenigdy nie róbcie tego błędu !
To powiedz mi kolego co się z ta kulką dzieje po wrzuceniu do wody ?
Witam!
Ja kolego do zanęcania stosuję ziemię z jokersem w postaci zamrożonej kulki wielkości orzecha włoskiego. Wcześniej ją formuję i zamrażam, później jak wrzucam do wody to się powoli rozmraża i nęci w łowisku. Jak tak sobie zamrozisz to nie musisz stosować podajnika tylko wrzucasz sobie kulki w przerębel.
Czytałem też gdzieś że można samego joka zamrozić w kulki i też wrzucać, ale tego jeszcze nie próbowałem.
A sumika to ja bym z gruntu łowił... Taki mały zestawik gruntowy: haczyk dalej przypon, następnie mała oliwka zastopowana od strony haczyka stoperkiem gumowym ( coś w podobie zwykłego zestawu z koszyczkiem) i na koniec nieco napięty kiwok. Na haku założyłbym sporo robaka (pinka czerwona) tyle ile się zmieści na hak.
Daj znać jak ci poszło.
Nie no nie zgadzam się z @endriutem . Po co wymślać jakieś cuda jak mozna zastosować najprostrzą z prostych , metodę spławikową ?
wątpie że wasz wypad na byczki zakończy się sukcesem. z moich doświadczen to byczek sporadycznie bierze przez zimę. ale sprubój to się dowiesz w każdym bądź razie udanych połowów życzę i proponuję zabrac czerwone robaki najlepiej "gnojaki". niezastąpiona przynęta na sumika
wątpie że wasz wypad na byczki zakończy się sukcesem. z moich doświadczen to byczek sporadycznie bierze przez zimę. ale sprubój to się dowiesz w każdym bądź razie udanych połowów życzę i proponuję zabrac czerwone robaki najlepiej "gnojaki". niezastąpiona przynęta na sumika
Sporadycznie....... no raczej do końca nie moge się z tym zgodzić co powiedział kolega, byłem w poniedzialek na jeziorku gdzie populacja tej ryby jest ogromna i brania były duże. Najwięcej nalapalem na białe robaki i pinki przy 2 m gruncie.
Życzę udanego połowu.
Witam Kolegów. Właśnie wróciłem z wędkowania :D bylem na lodzie od 8 do 16 :D Wypad zaczęliśmy od rozlewisk rzeki Pilicy lód około 7 - 8 cm, spędziliśmy tam około 2 godzin i nic bez efektu. Jednak niezrażeni postanowiliśmy zmienić miejscówkę na staw kolegi gdzie jest duża populacja sumika (po letnich wypadach i połowach sumika uznałem staw za "pewne łowisko")
Niestety - myliłem się w 100 % :D Lód miał tu już grubość 10 - 12 cm Próbowaliśmy wszystkiego o czym Koledzy pisali: mormyszki, spławika, błystki, nawet małych gumek ;) nęciliśmy zanętą, która jak twierdził nasz uprzejmy Kol. Piotrek latem była bardzo skuteczna, mieliśmy ochotkę i gnojaki :D. Nieco zmarznięci postanowiliśmy wykorzystać jeszcze ostatnie promienie słońca i udaliśmy się na zbiornik Cieszanowie, jednak tam po kilku krokach lód zaczął wydawać bardzo nieprzyjemne dźwięki i zrezygnowaliśmy. Na tym nasz dzisiejszy bezrybny wypad się zakończył. Pomimo braku rybek czas spędziliśmy miło :)
Podziękowania dla Kol. Piotrka za udostępnienie samochodu (terenowego) bez którego wypad nie był by możliwy a także dla Kol Sebastiana za zaproszenie na staw.