Jeżeli to kac po Sylwestrze to proponowałbym wybrać się na rybki z mormyszką. Amplituda drgań przynęty zapewne będzie niepowtarzalna a świerze powietrze i wysiłek fizyczny przy wierceniu lub kuciu przerębli to najlepsze antidotum. Jeżeli to nie pomoże to ew. 100 ml tradycyjnej żołądkowej gorzkiej (przedawkowanie grozi nawrotami choroby).
Jeżeli to kac po Sylwestrze to proponowałbym wybrać się na rybki z mormyszką. Amplituda drgań przynęty zapewne będzie niepowtarzalna a świerze powietrze i wysiłek fizyczny przy wierceniu lub kuciu przerębli to najlepsze antidotum. Jeżeli to nie pomoże to ew. 100 ml tradycyjnej żołądkowej gorzkiej (przedawkowanie grozi nawrotami choroby).
Jacek, jak ja miewałem porządnego kaca, to nikt mnie nie zmusił nawet końskim zaprzęgiem i granatami, żebym podniósł rękę i się w nos podrapał... Ja na kacu poprostu błagam o eutanazję, bo już widze światełko w tunelu, a przelot muchy nad głową, odczuwam jak przelot bombowca w dodatku z zepsutym silnikiem.
No to ja Maćku w takim razie albo za krótko żyje albo za mało piję bo takiej fazy to jeszcze nie miałem. Ale wszystko da się nadrobić i jakby co to na zdrowie....!
Zapasy świąteczno - sylwestrowe już zrobiłem, pochwalę się kiedy dotrę do domu:) Co prawda troszkę po drodze "odparowało", no ale cóż... Alkohol szybciutko paruj:) A Łącka Gruszkówka to już szczególnie:P
Do Maćka Mastiff"a . Do kroplówki z glukozy Zapomniałeś Kolego Sympatyczny dołączyć kroplówkę z elektrolitami i potasem , jak któś strasznie się " przetrenuje " . Pozdrowionka .
Do Maćka Mastiff"a . Do kroplówki z glukozy Zapomniałeś Kolego Sympatyczny dołączyć kroplówkę z elektrolitami i potasem , jak któś strasznie się " przetrenuje " . Pozdrowionka .
Hmmmm..... Tylko glukozkę miałem aplikowaną.... :) Mam nadzieję :)))))
Do Maćka Mastiff"a . Do kroplówki z glukozy Zapomniałeś Kolego Sympatyczny dołączyć kroplówkę z elektrolitami i potasem , jak któś strasznie się " przetrenuje " . Pozdrowionka .
Hmmmm..... Tylko glukozkę miałem aplikowaną.... :) Mam nadzieję :)))))
Witam wszystkich !!!! Widzę że sposobów przybywa :) dobrze , dobrze na pewno się przydadzą :) Ja również wołam o eutanazje jak ostro dam , głowa na ćwieki do poduszki przybita waży ze sto kilo :0 Zawsze się mówi przed imprezką że będzie z umiarem , żeby nie przeholować , ale jak towarzystwo odpowiada i jest zabawa to parę głębszych a później ( lej ! ) :) O już bardzo dawno tak nie dałem :)
Witam wszystkich !!!! Widzę że sposobów przybywa :) dobrze , dobrze na pewno się przydadzą :)
Ja również wołam o eutanazje jak ostro dam , głowa na ćwieki do poduszki przybita waży ze sto kilo :0 Zawsze się mówi przed imprezką że będzie z umiarem , żeby nie przeholować , ale jak towarzystwo odpowiada i jest zabawa to parę głębszych a później ( lej ! ) :) O już bardzo dawno tak nie dałem :)
Ja w sumie też... Sobota prawie tydzień temu była...
;) A tu jeszcze święta... Oj, nie będzie dobrze...
na kaca najlepsze jest porządne śniadanko ,wziąć wędeczki i na lód i nie zapominając o czymś na rozgrzanie ... może trochę z innej półki ale ... w tym roku na weselu chcieliśmy z kuzynem walnąć kielicha .noi raz on patrzy czy nikt nie patrzy a raz ja . i po jakiś 30 min rodzina poszła na fajke , zrobiło się dosłownie pusto, chwila zastanowienia i walneliśmy ale ktoś nam zrobił jaja i wlał do kielicha wody albo sam byłem tak spięty , że nie poczułem ...
Sposób na kaca........................................... Niech pomyślę ............................................ 3/4 czystej ...................................... :)
Sposób na kaca........................................... Niech pomyślę ............................................ 3/4 czystej ...................................... :)
witam ja mam taki sposob NA ZUPKE KACOWKE 1.5l WODY 2KOSTKI ROSOLOWE 2JAJKA SOK Z 2 CYTRYN 2SZCZYPTY KOPERKU. W garnku zagotowac wode rozpuscic kostki dodac koperek zdjac garnek z gazu rozbeltac jaja z sokiem i wlac powoli do bulionu mieszajac mozna dodac pieprzu magi do smaku. mi żołądek zawsze zastartuje po takiej zupce polecam
LAMKA SZAMPANA!!! Przeczytałem te wszystkie przepisy na KACA. Są dobre i są bardzo dobre.Ale jednak najwięcej punktów przyznaje Maćkowi. Myślę, że Maciek trafił najlepiej.Ja jakieś 21 lat temu byłem w pierwszej lidze "ALKOHOLOWEJ" i po przepiciu na prawdę wspaniały był sex.On po prostu zmuszał do dalszego myślenia logicznego.Po seksie chciało się wszystko, nawet chciało się iść do pracy.Kiedyś (przypadkiem?) na kaca wypiłem lampkę szampana.Zaraz poczułem się o wiele,wiele lepiej i to jest mój sposób na tego durnego kaca, który polecam wszystkim potrzebującym. Nie wspomnę o tym,(zresztą sposób nie do przyjęcie),że najlepszy sposób na kaca to dzień wcześniej nie pić.
LAMKA SZAMPANA!!! Przeczytałem te wszystkie przepisy na KACA. Są dobre i są bardzo dobre.Ale jednak najwięcej punktów przyznaje Maćkowi. Myślę, że Maciek trafił najlepiej.Ja jakieś 21 lat temu byłem w pierwszej lidze "ALKOHOLOWEJ" i po przepiciu na prawdę wspaniały był sex.On po prostu zmuszał do dalszego myślenia logicznego.Po seksie chciało się wszystko, nawet chciało się iść do pracy.Kiedyś (przypadkiem?) na kaca wypiłem lampkę szampana.Zaraz poczułem się o wiele,wiele lepiej i to jest mój sposób na tego durnego kaca, który polecam wszystkim potrzebującym. Nie wspomnę o tym,(zresztą sposób nie do przyjęcie),że najlepszy sposób na kaca to dzień wcześniej nie pić.
Kurde! zapomniałem dodać,że teraz spadłem chyba do ligi podwórkowej, albo jeszcze niższej.Niestety jestem po wylewie.Ale od czasu do czasu?
Hej! Moim zdaniem "Halo? Klinika?" nie jest złym wyjściem. Mnie pomaga zimna rozgazowana Cola, lody z brzoskwiniami w puszce, mega ostra pizza. Warto też spróbować mniej szlugów do picia, lub dobry alkohol... Ostatnio miętusy nie brały, ale... specyfik home made dał nam wszystkim radę. Zmęczony byłem - to fakt - kto chleje jak głupek zmęczony być musi, nie mogę jednak powiedzieć żebym miał kaca. Jednym słowem bimberek rządzi!
Jak Jezusa kocham - nie ma poza Rosją i Polską , kraju który byłby
bardziej zapijaczony. Dlaczego Polska - widziana z perspektywy optymista
jak i skończonych ponuraków - zawsze wygląda identycznie , z jakiego
powodu wciąż ma pijaną mordę ? Kluczowe i jednocześnie nadzwyczaj
czołobitne pytanie. Dlaczego ? Nie ma żadnej przyczyny... Nie ma też
powodu , by pić ! Ale jak widać ta kwestia jest bardzo nieścisła i
niestabilna - Polak , bowiem jak mało kto wyspecjalizowany jest w
wynajdywaniu kolejnych powodów do otoastowania . Doprawdy niesmaczne ...
Czy wszelkiego charakteru święta , uroczystości są tylko po to , by
zatruwać swój organizm alkoholem ? Dlaczego jedyną konotacją jaka
pojawia się w dyskusji na temat "Sylwestra " i innych uroczystości -
jest zawsze : alkohol i będący efektem jego spożycia : kac ? Jeżeli
chodzi o mnie - to ja w odróżnieniu od niektórych : potrafię bawić się
bez alkoholu. Wypita przeze mnie dawka alkoholu podczas wspomnianej
okazji , nigdy nie kończy się kacem , nigdy nie była częścią libacji
...Ohydny widok pijaków spadających ze stołków , zataczających się na
placu jak świerszcze - to obraz daleki od moich wyobrażeń świąt
spędzanych w gronie najbliższych. Ostatnio coraz modniejsze stają się
językowe mody napływające do nas z zachodniej granicy, dlatego skwituję
cały wątek poczciwą niemiecczyzną - Unapetitlich - jak mawiają Niemcy !
To nie jest forum dla leczących kaca. Potatorzy pijący bez umiaru , cierpiący na chroniczny katzenjammer , zasyłam wam z serdecznymi pozdrowieniami adres , pod który możecie się zgłaszać. Myślę , że swój azyl znajdzie wielu pijących na umór ( Sylwester to bowiem tylko zintelektualizowana okazja do tego , by się w takim stylu upić ) . http://www.aa.org.pl/ . Proszę się pośpieszyć , już czas !
Co kogoś obchodzi cudzy kac ? Pisze się o tym , zupenie tak jakby było to coś normalnego... Tymczasem, rzeczony stan - to efekt toksycznego wpływu alkoholu na organizm ( woda biorąca udział w cyklu Krebsa , zostaje spożytkowana na reakcję syntezy metabolitów alkoholu ) - aldehydu octowego.
Gabori nie obrażaj Polaków,wpadnij do państwa nad Loarą po sjeście pół narodu wstawione,a na południu tegoż kraju lubią trunek zwany pastisem i żłopią go od rana.Aby go więcej było to dolewają sobie wody do tej anyżówki,to jest dopiero inteligentny naród...
Ja też sądzę że alkohol powinno się pić z umiarem. Upijanie się na pokaz to gimnazjum. Najpierw człowiek upija się bo chce a potem upija się bo musi. tego drugiego stadium nie życzę nikomu. Miejcie jednak na uwadze że następuje szybko po pierwszym
Oto i moje sposoby na ten wstrętny stan. Na kaca pracuje się dzień wcześniej i dlatego, aby go maksymalnie złagodzić należy: 1. Nie pić napojów gazowanych, przepijać wodą lub sokiem jabłkowym bez dodatku cukru. 2. Nie jeść chleba, a najlepiej żadnego pieczywa. 3. Nie palić - ale tym co palą można gadać ! 4. Pić wódkę czystą, jednego gatunku, najlepiej z "górnej półki" 5. Absolutnie nie mieszać alkoholi. 6. Oprócz wędlin jeść gorące dania, oraz barszczyki. 7. Po powrocie z impry zjeść 1 łyżeczkę zmielonego kminku z majerankiem (u mnie stoi dyżurnie cały rok) popijając wodą. 8. Wcześnie rano zwykła tabletka od bólu głowy, izotonik, oraz ewentualnie w razie stanu jak opisuje wyżej Mastiff - krople miętowe. 9 Przed śniadaniem, albo zamiast, kawa z sokiem z cytryny.
UWAGA: kolor zielony wykonać bezwarunkowo !
Jeśli dożyjemy do obiadu to można wieczorem ... iść na poprawiny ! Pozdrawiam Zbyszek.
A Ja kaca od dawna nie mam, ale za mlodu bywalo ciezko,Teraz jak popije to na drugi dzien mnie kac nie rusza,jak bym wogule nie pil. TYLKO SAMOGONEK, a nie sklepowy badziew!
Witam,ja na kaca proponuję jajecznice z pomidorkami ,trochę pracochłonne i czasowe około 30 min.{ w czasie przygotowania wskazane jedno piwko-powtarzam jedno} ale jeszcze nie słyszałem wśród znajomych aby nie czuli się o niebo lepiej.Oto sprawdzony składniki i przepis dla jednej osoby można pomnożyć przez liczbę skacowanych uczestników- -troszkę oliwy lub smalcu ze skwareczkami -kawałek cienkiej kiełbaski -2 duże pomidory -3-4 jajka -przyprawy [u mnie-sól,pieprz,ostra papryka,vegeta,magi i sezonowo ogromna ilość świeżego szczypiorku drobno posiekanego}
Drobno pokrojonom w kostkę kiebasę podsmarzyć na rozgrzanym tłuszczu ,dodać pokrojone w plastry pomidory[wcześniej sparzone wrzątkiem i obrane ze skóry]i dusić je do całkowitego rozgotowania po przykrytą patelnią [najdłuższy etap ,wtedy można wypić jedno piwko}dodajemy przyprawy,mieszamy i bez przykrycia na małym ogniu czekamy na odparowanie nadmiaru soku z pomidorów,wbijamy jajka dodajemy szczypiorek lub nie i mięszając doprowadzamy do konsystęcji gęstego sosu jednocześnie nie powodując całkowitego ścięcia się jajek.Konsystęcja jak na jajecznicę jest dość rzadka ,moja żona mówi że wręcz żywa,ale smakuje wyśmienicie i konkretnie łagodzi kaca nawet u osób dla których w takim stanie "papu be" i nawet kot tupie.Polecam i życzę smacznego!!!
"Gabori" statystyczny Francuz czy Niemiec wypija więcej niż Polak. Tylko oni nie potrafią tego pokazać. Jak kolega wyżej nie mam kaca, mogę być zmęczony, niewyspany, po całonocnej imprezie. I jak najbardziej "swojszczyzna" w roli głównej, sklepowej wódki jakoś nie mogę, pali. A na kaca (kiedyś bywało różnie): przestać użalać się nad sobą i zebrać dupę do roboty. Tylko jak trzeba za kółko wsiąść to lepiej się zbadać czy promile uleciały. Niektórzy stosują przepis jak w kawale:
-Dzwoni telefon.... -Halo -Klinika??? -Nie pomyłka. i odkłada słuchawkę sytuacja powtarza się jeszcze raz. Znów dzwoni telefon -Halo -Stasiu to ja, może klinika?
tego roku pierwszego stycznia wybralem sie na rybki ok. godziny 12 na lodzie wszystko wyparowalo a i rybki braly dosc dobrze kac zniknol wiec moze tego sprubujecie
Z mojej długoletniej walki z kacem polecam najlepszy sposób,poprosić kochaną żonę obiecając jej coś,biorąc ją na litość aby zrobiła gorące kakao,skutek murowany
Na kaca polecam dużo jeść (ale nie nabiału bo wtedy alkohol bardziej łapie), dużo pić (najlepiej soków z witaminą C), unikać mieszania alkoholi i zażyć tabletkę 2KC. Różne są opinie o tym ale prawda jest taka, że sporo osób źle je stosuje. Trzeba o tym pamiętać przed, w trakcie lub bezpośrednio po spożyciu alkoholu.
Jak z obcą to o ubranku dla najlepszego przyjaciela nie zapomnieć...
Nie warto żeby spuchł :/
AŻ TAK obcą, to niekoniecznie........ :)
Jeżeli to kac po Sylwestrze to proponowałbym wybrać się na rybki z mormyszką. Amplituda drgań przynęty zapewne będzie niepowtarzalna a świerze powietrze i wysiłek fizyczny przy wierceniu lub kuciu przerębli to najlepsze antidotum. Jeżeli to nie pomoże to ew. 100 ml tradycyjnej żołądkowej gorzkiej (przedawkowanie grozi nawrotami choroby).
Nie mówię żeby od razu kosmitkę, ale na ziemi też się kosmiczne gówno może człowiekowi trafić... ;)
Nie mówię żeby od razu kosmitkę, ale na ziemi też się kosmiczne gówno może człowiekowi trafić... ;)
Oj tak. I wtedy takie kosmiczne gówno wysyła się szybko w kosmos, żeby nie zwymiotować na każdą następną...
Oj tak. I wtedy takie kosmiczne gówno wysyła się szybko w kosmos, żeby nie zwymiotować na każdą następną...
Dokładnie:)
Jeżeli to kac po Sylwestrze to proponowałbym wybrać się na rybki z mormyszką. Amplituda drgań przynęty zapewne będzie niepowtarzalna a świerze powietrze i wysiłek fizyczny przy wierceniu lub kuciu przerębli to najlepsze antidotum. Jeżeli to nie pomoże to ew. 100 ml tradycyjnej żołądkowej gorzkiej (przedawkowanie grozi nawrotami choroby).
Jacek, jak ja miewałem porządnego kaca, to nikt mnie nie zmusił nawet końskim zaprzęgiem i granatami, żebym podniósł rękę i się w nos podrapał... Ja na kacu poprostu błagam o eutanazję, bo już widze światełko w tunelu, a przelot muchy nad głową, odczuwam jak przelot bombowca w dodatku z zepsutym silnikiem.
No to ja Maćku w takim razie albo za krótko żyje albo za mało piję bo takiej fazy to jeszcze nie miałem. Ale wszystko da się nadrobić i jakby co to na zdrowie....!
ja jutro będę zdechły mam napój rozweselająco-zabijający o mocy 80%
Zapasy świąteczno - sylwestrowe już zrobiłem, pochwalę się kiedy dotrę do domu:)
Co prawda troszkę po drodze "odparowało", no ale cóż... Alkohol szybciutko paruj:)
A Łącka Gruszkówka to już szczególnie:P
ja jutro będę zdechły mam napój rozweselająco-zabijający o mocy 80%
Matulu jedyno...!!! Eutanazja jest zabroniona w naszym kraju.... :)
Do Maćka Mastiff"a . Do kroplówki z glukozy Zapomniałeś Kolego Sympatyczny dołączyć kroplówkę z elektrolitami i potasem , jak któś strasznie się " przetrenuje " . Pozdrowionka .
Do Maćka Mastiff"a . Do kroplówki z glukozy Zapomniałeś Kolego Sympatyczny dołączyć kroplówkę z elektrolitami i potasem , jak któś strasznie się " przetrenuje " . Pozdrowionka .
Hmmmm..... Tylko glukozkę miałem aplikowaną.... :) Mam nadzieję :)))))
Do Maćka Mastiff"a . Do kroplówki z glukozy Zapomniałeś Kolego Sympatyczny dołączyć kroplówkę z elektrolitami i potasem , jak któś strasznie się " przetrenuje " . Pozdrowionka .
Hmmmm..... Tylko glukozkę miałem aplikowaną.... :) Mam nadzieję :)))))
ale czy aby na pewno glukozę a nie coś innego:))
ale czy aby na pewno glukozę a nie coś innego:))
Właśnie właśnie....!!!!!! Zaraz dzwonię do kuzynki!
ooooooo jak ja dawno nie miałem kaca
ooooooo jak ja dawno nie miałem kaca
i nie chciej mieć :))
z dziećmi mam jaką flache szampana zrobić ,piccolo się zwie czy cuś tam to może mnie tompnie
tak ten trunek cię sponiewiera jak nie wiem co :))
tak ten trunek cię sponiewiera jak nie wiem co :))
też się Michał boje zaczynać tym imprezować bo ciężko będzie rano ,już mnie syn przestrzegał
No Picolo z nóg zwolo i 3 dni łep napierd....lo :) To jest dopiero perszing!
No Picolo z nóg zwolo i 3 dni łep napierd....lo :) To jest dopiero perszing!
Maciej już od dłuższego czasu czytam te twoje teksty i rymowanki i jak to picolo to mnie to tyż z nóg zwolo :-) i smiechem napier...lo
No Picolo z nóg zwolo i 3 dni łep napierd....lo :) To jest dopiero perszing!
Maciej już od dłuższego czasu czytam te twoje teksty i rymowanki i jak to picolo to mnie to tyż z nóg zwolo :-) i smiechem napier...lo
Aaaaatam, takie tam pierdółki se bazgram, bo taką nature wariata mam... :) I to na trzeźwooooo!
Aaaaatam, takie tam pierdółki se bazgram, bo taką nature wariata mam... :) I to na trzeźwooooo!
I to mi sie podoba :-) mam troche podobną
Witam wszystkich !!!!
Widzę że sposobów przybywa :) dobrze , dobrze na pewno się przydadzą :)
Ja również wołam o eutanazje jak ostro dam , głowa na ćwieki do poduszki przybita waży ze sto kilo :0 Zawsze się mówi przed imprezką że będzie z umiarem , żeby nie przeholować , ale jak towarzystwo odpowiada i jest zabawa to parę głębszych a później ( lej ! ) :) O już bardzo dawno tak nie dałem :)
Witam wszystkich !!!!
Widzę że sposobów przybywa :) dobrze , dobrze na pewno się przydadzą :)
Ja również wołam o eutanazje jak ostro dam , głowa na ćwieki do poduszki przybita waży ze sto kilo :0 Zawsze się mówi przed imprezką że będzie z umiarem , żeby nie przeholować , ale jak towarzystwo odpowiada i jest zabawa to parę głębszych a później ( lej ! ) :) O już bardzo dawno tak nie dałem :)
Ja w sumie też... Sobota prawie tydzień temu była...
;) A tu jeszcze święta... Oj, nie będzie dobrze...
na kaca najlepsze jest porządne śniadanko ,wziąć wędeczki i na lód i nie zapominając o czymś na rozgrzanie ...
może trochę z innej półki ale ... w tym roku na weselu chcieliśmy z kuzynem walnąć kielicha .noi raz on patrzy czy nikt nie patrzy a raz ja . i po jakiś 30 min rodzina poszła na fajke , zrobiło się dosłownie pusto, chwila zastanowienia i walneliśmy ale ktoś nam zrobił jaja i wlał do kielicha wody albo sam byłem tak spięty , że nie poczułem ...
Ja tam pójdę za radą @Mastiffa i powiem, sex...
I izotoniki, kacowe niebo i odkupienie wczorajszych "win" w jednym...
:D
Ja tam pójdę za radą @Mastiffa i powiem, sex...
I izotoniki, kacowe niebo i odkupienie wczorajszych "win" w jednym...
:D
Jak tu wszyscy pójdą za radą Maćka , to pierwszego stycznia , ci co mogą będą uprawiać seks , a ci co już nie mogą kroplówka hehehehe
Żeby tylko nie wyszło przez morze czerwone...
:D
Sposób na kaca...........................................
Niech pomyślę ............................................
3/4 czystej ...................................... :)
Sposób na kaca...........................................
Niech pomyślę ............................................
3/4 czystej ...................................... :)
Najlepszy sposób to leczyć klinem xD
witam ja mam taki sposob NA ZUPKE KACOWKE 1.5l WODY 2KOSTKI ROSOLOWE 2JAJKA SOK Z 2 CYTRYN 2SZCZYPTY KOPERKU. W garnku zagotowac wode rozpuscic kostki dodac koperek zdjac garnek z gazu rozbeltac jaja z sokiem i wlac powoli do bulionu mieszajac mozna dodac pieprzu magi do smaku. mi żołądek zawsze zastartuje po takiej zupce polecam
LAMKA SZAMPANA!!! Przeczytałem te wszystkie przepisy na KACA. Są dobre i są bardzo dobre.Ale jednak najwięcej punktów przyznaje Maćkowi. Myślę, że Maciek trafił najlepiej.Ja jakieś 21 lat temu byłem w pierwszej lidze "ALKOHOLOWEJ" i po przepiciu na prawdę wspaniały był sex.On po prostu zmuszał do dalszego myślenia logicznego.Po seksie chciało się wszystko, nawet chciało się iść do pracy.Kiedyś (przypadkiem?) na kaca wypiłem lampkę szampana.Zaraz poczułem się o wiele,wiele lepiej i to jest mój sposób na tego durnego kaca, który polecam wszystkim potrzebującym. Nie wspomnę o tym,(zresztą sposób nie do przyjęcie),że najlepszy sposób na kaca to dzień wcześniej nie pić.
LAMKA SZAMPANA!!! Przeczytałem te wszystkie przepisy na KACA. Są dobre i są bardzo dobre.Ale jednak najwięcej punktów przyznaje Maćkowi. Myślę, że Maciek trafił najlepiej.Ja jakieś 21 lat temu byłem w pierwszej lidze "ALKOHOLOWEJ" i po przepiciu na prawdę wspaniały był sex.On po prostu zmuszał do dalszego myślenia logicznego.Po seksie chciało się wszystko, nawet chciało się iść do pracy.Kiedyś (przypadkiem?) na kaca wypiłem lampkę szampana.Zaraz poczułem się o wiele,wiele lepiej i to jest mój sposób na tego durnego kaca, który polecam wszystkim potrzebującym. Nie wspomnę o tym,(zresztą sposób nie do przyjęcie),że najlepszy sposób na kaca to dzień wcześniej nie pić.
Kurde! zapomniałem dodać,że teraz spadłem chyba do ligi podwórkowej, albo jeszcze niższej.Niestety jestem po wylewie.Ale od czasu do czasu?
Hej! Moim zdaniem "Halo? Klinika?" nie jest złym wyjściem. Mnie pomaga zimna rozgazowana Cola, lody z brzoskwiniami w puszce, mega ostra pizza. Warto też spróbować mniej szlugów do picia, lub dobry alkohol... Ostatnio miętusy nie brały, ale... specyfik home made dał nam wszystkim radę. Zmęczony byłem - to fakt - kto chleje jak głupek zmęczony być musi, nie mogę jednak powiedzieć żebym miał kaca. Jednym słowem bimberek rządzi!
Żeby tylko nie wyszło przez morze czerwone...
:D
Łukasz wreszcie się pojawiłeś!
i jak zwykle dowaliłeś...
P.S.
co na to wszystko kot?
Jak Jezusa kocham - nie ma poza Rosją i Polską , kraju który byłby bardziej zapijaczony. Dlaczego Polska - widziana z perspektywy optymista jak i skończonych ponuraków - zawsze wygląda identycznie , z jakiego powodu wciąż ma pijaną mordę ? Kluczowe i jednocześnie nadzwyczaj czołobitne pytanie. Dlaczego ? Nie ma żadnej przyczyny... Nie ma też powodu , by pić ! Ale jak widać ta kwestia jest bardzo nieścisła i niestabilna - Polak , bowiem jak mało kto wyspecjalizowany jest w wynajdywaniu kolejnych powodów do otoastowania . Doprawdy niesmaczne ... Czy wszelkiego charakteru święta , uroczystości są tylko po to , by zatruwać swój organizm alkoholem ? Dlaczego jedyną konotacją jaka pojawia się w dyskusji na temat "Sylwestra " i innych uroczystości - jest zawsze : alkohol i będący efektem jego spożycia : kac ? Jeżeli chodzi o mnie - to ja w odróżnieniu od niektórych : potrafię bawić się bez alkoholu. Wypita przeze mnie dawka alkoholu podczas wspomnianej okazji , nigdy nie kończy się kacem , nigdy nie była częścią libacji ...Ohydny widok pijaków spadających ze stołków , zataczających się na placu jak świerszcze - to obraz daleki od moich wyobrażeń świąt spędzanych w gronie najbliższych. Ostatnio coraz modniejsze stają się językowe mody napływające do nas z zachodniej granicy, dlatego skwituję cały wątek poczciwą niemiecczyzną - Unapetitlich - jak mawiają Niemcy !
To nie jest forum dla leczących kaca. Potatorzy pijący bez umiaru , cierpiący na chroniczny katzenjammer , zasyłam wam z serdecznymi pozdrowieniami adres , pod który możecie się zgłaszać. Myślę , że swój azyl znajdzie wielu pijących na umór ( Sylwester to bowiem tylko zintelektualizowana okazja do tego , by się w takim stylu upić ) . http://www.aa.org.pl/ . Proszę się pośpieszyć , już czas !
Co kogoś obchodzi cudzy kac ? Pisze się o tym , zupenie tak jakby było to coś normalnego... Tymczasem, rzeczony stan - to efekt toksycznego wpływu alkoholu na organizm ( woda biorąca udział w cyklu Krebsa , zostaje spożytkowana na reakcję syntezy metabolitów alkoholu ) - aldehydu octowego.
Gabori nie obrażaj Polaków,wpadnij do państwa nad Loarą po sjeście pół narodu wstawione,a na południu tegoż kraju lubią trunek zwany pastisem i żłopią go od rana.Aby go więcej było to dolewają sobie wody do tej anyżówki,to jest dopiero inteligentny naród...
Ja też sądzę że alkohol powinno się pić z umiarem. Upijanie się na pokaz to gimnazjum. Najpierw człowiek upija się bo chce a potem upija się bo musi. tego drugiego stadium nie życzę nikomu. Miejcie jednak na uwadze że następuje szybko po pierwszym
Zimne-Mleko/maślanka/kefir, gorąca zupa, sok z wyciśniętych cytryn,
Mieszanka wsam raz na kibelek.Wszystko sie zwazy.Serek gotowy.
na kaca najlepsze jest powietrze z pompki od materaca hehehe:)
Oto i moje sposoby na ten wstrętny stan.
Na kaca pracuje się dzień wcześniej i dlatego, aby go maksymalnie złagodzić należy:
1. Nie pić napojów gazowanych, przepijać wodą lub sokiem jabłkowym bez dodatku cukru.
2. Nie jeść chleba, a najlepiej żadnego pieczywa.
3. Nie palić - ale tym co palą można gadać !
4. Pić wódkę czystą, jednego gatunku, najlepiej z "górnej półki"
5. Absolutnie nie mieszać alkoholi.
6. Oprócz wędlin jeść gorące dania, oraz barszczyki.
7. Po powrocie z impry zjeść 1 łyżeczkę zmielonego kminku z majerankiem (u mnie stoi dyżurnie cały rok) popijając wodą.
8. Wcześnie rano zwykła tabletka od bólu głowy, izotonik, oraz ewentualnie w razie stanu jak opisuje wyżej Mastiff - krople miętowe.
9 Przed śniadaniem, albo zamiast, kawa z sokiem z cytryny.
UWAGA: kolor zielony wykonać bezwarunkowo !
Jeśli dożyjemy do obiadu to można wieczorem ... iść na poprawiny !
Pozdrawiam Zbyszek.
A Ja kaca od dawna nie mam, ale za mlodu bywalo ciezko,Teraz jak popije to na drugi dzien mnie kac nie rusza,jak bym wogule nie pil.
TYLKO SAMOGONEK, a nie sklepowy badziew!
Witam,ja na kaca proponuję jajecznice z pomidorkami ,trochę pracochłonne i czasowe około 30 min.{ w czasie przygotowania wskazane jedno piwko-powtarzam jedno} ale jeszcze nie słyszałem wśród znajomych aby nie czuli się o niebo lepiej.Oto sprawdzony składniki i przepis dla jednej osoby można pomnożyć przez liczbę skacowanych uczestników-
-troszkę oliwy lub smalcu ze skwareczkami
-kawałek cienkiej kiełbaski
-2 duże pomidory
-3-4 jajka
-przyprawy [u mnie-sól,pieprz,ostra papryka,vegeta,magi i sezonowo ogromna ilość świeżego szczypiorku drobno posiekanego}
Drobno pokrojonom w kostkę kiebasę podsmarzyć na rozgrzanym tłuszczu ,dodać pokrojone w plastry pomidory[wcześniej sparzone wrzątkiem i obrane ze skóry]i dusić je do całkowitego rozgotowania po przykrytą patelnią [najdłuższy etap ,wtedy można wypić jedno piwko}dodajemy przyprawy,mieszamy i bez przykrycia na małym ogniu czekamy na odparowanie nadmiaru soku z pomidorów,wbijamy jajka dodajemy szczypiorek lub nie i mięszając doprowadzamy do konsystęcji gęstego sosu jednocześnie nie powodując całkowitego ścięcia się jajek.Konsystęcja jak na jajecznicę jest dość rzadka ,moja żona mówi że wręcz żywa,ale smakuje wyśmienicie i konkretnie łagodzi kaca nawet u osób dla których w takim stanie "papu be" i nawet kot tupie.Polecam i życzę smacznego!!!
"Gabori" statystyczny Francuz czy Niemiec wypija więcej niż Polak. Tylko oni nie potrafią tego pokazać.
Jak kolega wyżej nie mam kaca, mogę być zmęczony, niewyspany, po całonocnej imprezie. I jak najbardziej "swojszczyzna" w roli głównej, sklepowej wódki jakoś nie mogę, pali.
A na kaca (kiedyś bywało różnie): przestać użalać się nad sobą i zebrać dupę do roboty. Tylko jak trzeba za kółko wsiąść to lepiej się zbadać czy promile uleciały.
Niektórzy stosują przepis jak w kawale:
-Dzwoni telefon....
-Halo
-Klinika???
-Nie pomyłka. i odkłada słuchawkę
sytuacja powtarza się jeszcze raz.
Znów dzwoni telefon
-Halo
-Stasiu to ja, może klinika?
tego roku pierwszego stycznia wybralem sie na rybki ok. godziny 12 na lodzie wszystko wyparowalo a i rybki braly dosc dobrze kac zniknol wiec moze tego sprubujecie
Z mojej długoletniej walki z kacem polecam najlepszy sposób,poprosić kochaną żonę obiecając jej coś,biorąc ją na litość aby zrobiła gorące kakao,skutek murowany
Na kaca polecam dużo jeść (ale nie nabiału bo wtedy alkohol bardziej łapie), dużo pić (najlepiej soków z witaminą C), unikać mieszania alkoholi i zażyć tabletkę 2KC. Różne są opinie o tym ale prawda jest taka, że sporo osób źle je stosuje. Trzeba o tym pamiętać przed, w trakcie lub bezpośrednio po spożyciu alkoholu.