Witam! Jestem początkującym spinningistą. Łowię ,a w zasadzie próbuję łowić szczupaki na Wdzie,na Wiśle,starorzeczach itd. Nie wiem co robię źle, ale spinningistą w moim rejonie też słabo idzie. Łowiłem na błystki wahadłowe(tylko polsping), błystki obrotowe Mepps, Hrt, Wirek oraz gumy relaxa. Przynęty najwyższa półka, a tu na Wiśle(gdzie wydaje mi się najwięcej jest szczupaków), nawet nic nie skubnie. Próbowałem różnych metod podrywanie szczytówką, zmienna prędkość zwijania,kierunek itd. Sądzę,że technikę mam opanowaną,tylko nie wiem dlaczego tak słabo. W tym sezonie narazie złapałem tylko 2 pistolety. Przyponu używam stalowego do 10kg,ale nie wydajemi się, aby to szczupłym przeszkadzało. Dla uściślenia: na Wiśle łowię na główkach, po jednej i drugiej stronie, obławiam warkocz , zawady itd. Na Wdzie na łódce, w starorzeczu i jeziorach przy brzegu, itd. Co o tym sądzicie? Może nie ta głębokość? Jaka jest najlepsza gł. w maju? Wiem,że duże szczupaki żerują w głębi,a mniejsze przy powierzchni,ale to też nie jest regułą. Próbuję łowić przy dnie, na średniej gł. i przy powierzchni. POMOCY!!! Pozdrawiam!
Zdecydowanie płytsze, czyli cieplejsze i nasłonecznione wody. Tuż za pasem grążeli, w trzcinowych oczkach, na niewielkim spadzie. Lekka główka i opad. Raczej, gdy woda zaciemniona, czyli świt, zmierzch lub, gdy jest pochmurno i falka. Przynęty niewielkie, raczej gumki i obrotówki góra nr 2. No i mały, pływający woblerek.
To jakie polecasz rozmiary przynęt? Gumy wszystkie 8cm.(jaka bedzie odpowiednia główka? czy jeszcze mniejsze?) Blachy to 1i 2? A obrotówki? Na razie nie łowię na woblery. Dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam.
Witam!
Jestem początkującym spinningistą. Łowię ,a w zasadzie próbuję łowić szczupaki na Wdzie,na Wiśle,starorzeczach itd. Nie wiem co robię źle, ale spinningistą w moim rejonie też słabo idzie. Łowiłem na błystki wahadłowe(tylko polsping), błystki obrotowe Mepps, Hrt, Wirek oraz gumy relaxa. Przynęty najwyższa półka, a tu na Wiśle(gdzie wydaje mi się najwięcej jest szczupaków), nawet nic nie skubnie. Próbowałem różnych metod podrywanie szczytówką, zmienna prędkość zwijania,kierunek itd. Sądzę,że technikę mam opanowaną,tylko nie wiem dlaczego tak słabo. W tym sezonie narazie złapałem tylko 2 pistolety. Przyponu używam stalowego do 10kg,ale nie wydajemi się, aby to szczupłym przeszkadzało. Dla uściślenia: na Wiśle łowię na główkach, po jednej i drugiej stronie, obławiam warkocz , zawady itd. Na Wdzie na łódce, w starorzeczu i jeziorach przy brzegu, itd.
Co o tym sądzicie? Może nie ta głębokość? Jaka jest najlepsza gł. w maju? Wiem,że duże szczupaki żerują w głębi,a mniejsze przy powierzchni,ale to też nie jest regułą. Próbuję łowić przy dnie, na średniej gł. i przy powierzchni. POMOCY!!!
Pozdrawiam!
Łowimy głową, a nie wędką
Zdecydowanie płytsze, czyli cieplejsze i nasłonecznione wody. Tuż za pasem grążeli, w trzcinowych oczkach, na niewielkim spadzie. Lekka główka i opad. Raczej, gdy woda zaciemniona, czyli świt, zmierzch lub, gdy jest pochmurno i falka. Przynęty niewielkie, raczej gumki i obrotówki góra nr 2. No i mały, pływający woblerek.
Ja łowię na kopyta relaxa od 8-10cm(główka8g lub 10g), błystki wahadłowe 2 i 3, obrotówki 4. Za duże przynęty?
Na płytką wodę zdecydowanie tak. A tam teraz trzeba szukać szczupaka
To jakie polecasz rozmiary przynęt? Gumy wszystkie 8cm.(jaka bedzie odpowiednia główka? czy jeszcze mniejsze?) Blachy to 1i 2? A obrotówki? Na razie nie łowię na woblery. Dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam.