Reklama
  • pawelz2012-02-09 08:58:57

    Poniewaz temat jest w zamknietej grupie, do ktorej nie naleze, a dreczy mnie to okrutnie, postanowilem zadac to pytanie.
    Kol slawomir66 napisal:
    "Witam . U mnie w Tomaszowie Maz. mieliśmy 26 stycznia szkolenie z PSR . Trzech kolegów omówiło krok po kroku Ustawę o rybactwie śródlądowym, Ustawę o ochronie przyrody.Takie spotkania i luźne rozmowy na tematy nurtujące strażników SSR oraz przekazywanie doświadczeń z kontroli bardzo dużo dają.".

    I oto moje pytanie.Czy mozna gdzies w sieci znalezc jakies sprawozdanie, raport czy cokolwiek z kontroli SSR i innych uprawnionych do tego sluzb z poprzednich lat ?. A moja ciekawosc bieze sie stad, ze przez 37 lat lowienia na Pilicy i okolicznych wodach okregu piotrkowskiego ryb kontrolowany bylem 1 raz (slownie jeden raz !!!). Bylo to jakies 5 - 7 lat temu. Jestem srednio na rybach na naszych wodach 50 razy w roku. Lowilem na wszystkich mi znanych chyba lowiskach.
    I nigdzie nie spotkalem zadnego patrolu. Lowilem na splawik, na spinning, na muche, rano, w poludnie, wieczorem i w nocy (wczesnie czesto jezdzilismy np z kumplem pod namiot). I 0 kontroli. A podobno nasz okreg ma nawet straz ochrony mienia PZW. Wiec tak z ciekawosci chcialbym zobaczyc jak to ja sie mijalem z tymi patrolami.
    A zeby bylo smieszniej, np. na taki Dunajcec na wody PZW jezdze 1-2 razy w roku (raczej jezdzilem bo teraz tylko OS). I jakims dziwnym trafem tam zawsze trafialem na straznikow. Tak samo e na Sanie poza OS"em. Podobnie bylo na Bialej Tarnowskiej. Bylem tam tylko 1 raz i od razu kontrola.
    Albo jestem jakims pechowcem, albo cud.

  • Romuald55 2012-02-09 09:33:21

    Kolego pawelz,postaram się nakreślić zasady działania organów kontrolnych nad wodą.Regulamin określa kto może kontrolować wędkarzy więc nie będę się skupiał na służbach mundurowych poza PSR.
    PSR podlega wojewodzie a jej placówki działają na terenie administracyjnym Okręgu.Na terenie Okręgu jeleniogórskiego jest Komendant i dwóch strażników wyposażonych w jeden samochód terenowy.Żeby skontrolować każdy kilometr brzegu wód na tym terenie trzeba dwóch miesięcy.A może i mało by było.Dlatego tak rzadko można spotkać strażnika nad wodą.
    SSR jest tworzona na wniosek starosty lub organizacji wędkarskich przez radę powiatu.Jeżeli takiego wniosku nie ma lub nie ma chętnych na pełnienie funkcji społecznego strażnika to w danym powiecie może nie być SSR.
    SSR podlega merytorycznie Komendantowi Wojewódzkiemu PSR poprzez Komendantów placówki działającej na terenie okręgu do którego należą wody danego powiatu.Wszelkie protokoły z kontroli przeprowadzanej przez SSR,wnioski o ukaranie sa przekazywane do PSR i na tym szczeblu jest prowadzone dalsze postępowanie.
    Na terenie powiatu lwóweckiego do dobrego obyczaju należą wspólne patrole SSR z PSR,Policją,Strażą Miejską czy Strażą Leśną.Zawsze możemy liczyć na wsparcie tych służb a one na nasze.Niestety,częstotliwość kontroli ograniczona jest niewielką ilością strażników na dużym terenie.

  • pawelz 2012-02-09 10:00:24

    O tym wszystkim wiem.
    Natomiast skoro na danym terenie dziala i SSR i Straz Ochrony Mienia PZW, to biorac pod uwage naprawde nie tak wiele wod okregu i 37 lat lowienia, jakims cudem powinienem natknac sie chocby kilka razy na jakikolwiek patrol. Pomijam PSR czy Policje (oni tez mnie nigdy nie kontrolowali poza jednym razem na Zalewie Sulejowskim jakies 30 lat temu - pamietam to do dzic :))). Ale swego czasu sam nawet znalem kilku osobiscie z SSR a jakos nigdy nad woda sie nie trafilo. Stad moje pytanie o taki wykaz. Chcialbym zobaczyc gdzie tak sie mijalismy.

  • Romuald55 2012-02-09 10:24:33

    Ja Kolego napisałem jak jest na moim podwórku....jak jest gdzie indziej,nie wiem.A tak żartobliwie....najczęstsze kontrole są w sobotę i niedziele,bo jest najwięcej wędkarzy nad woda.Jak ktoś w te dni jedzie do teściowej na obowiązkowe obiadki to trudno spotkać nad woda strażnika.Proszę tego nie brać do siebie ale znam podobne przypadki.

  • Reklama
  • pawelz 2012-02-09 10:35:01

    :)))
    Najsmieszniejsze jest to ze w sezonie kazdy weekend staram sie byc nad woda.
    W tygodniu, tylko jak czas pozwoli. Ale i tak srednio raz w tygodniu poza weekendem jestem na Pilicy w okresie polowa kwietnia - koniec wrzesnia. Pozniej za wczesnie robi sie ciemno. Zostaja weekendy.

  • Romuald55 2012-02-09 10:52:29

    Tak prawdę mówiąc wielu moich kolegów nie spotkałem na kontroli nad woda przez długi,naprawdę długi czas.Nie wiem z czego to wynika.

  • jurek 2012-02-09 10:57:05

    Paweł , to porusz ten temat na Walnym Zebraniu Koła lub zadzwoń lub umów się na rozmowę z Komendantem PSR i powiesz im na frasujące Cię pytania . W moim Okręgu znów narzekają , że za dużo jest kontroli ( oczywiście Ci stali bywalcy nad wodami )--------- pozdrawiam

    P.S . Jak chcesz to przyłącz się do Grupy i będziesz mógł pisać

  • pawelz 2012-02-09 11:09:37

    Dzieki za zaproszenie, ale nie jestem straznikiem, nie bede i raczej w tych sprawach nie chce siac niepotrzebnie zamieszania ( a czasami mnie korci). Wiec lepiej nie :))). A tu po prostu tak zaciekawila mnie ta sprawa ze straznikami w piotrkowskim. Ze niby mamy nawet ta straz ochrony mienia, ze sa straznicy a tu ich nigdzie ani widu ani slychu.
    Z mojego punktu widzenia w zasadzie to bez znaczenia czy sa czy nie. oczywiscie fajnie jest, jak lowi sie w poczuciu, ze ktos pilnuje naszych wod
    Wydaje mi sie ze klusownictwo nie jest na Pilicy tam gdzie lowie jakims szczegolnym problemem. Przynajmniej ja sie z takim nie spotkalem na wieksza skale. Ot czasem ktos moze wezmie niemiarowa rybe, ale naprawde widze to baaaaardzo sporadycznie. Ale czasami przydalaby sie jakas kontrola, zeby potencjalni nieetyczni wedkarze nie czuli sie calkiem bezkarnie.

  • Reklama
  • halski021 2012-02-09 17:32:41

    pawelz-ja jestem wędkarzem 44 lata i też żadko spotykam się z kontrolą ,ale to nie  znaczy że ich nie ma.W rozmowach ze znajomymi strażanikami poruszałem te tematy co ty,okazało się,że potrafili mi dokładnie opowiedzieć co robiłem w niektórych dniach na rybach.Ponieważ widzieli,że łowię zgodnie z przepisami to nie podchodzili,aby nie przeszkadzać w łowieniu.W twoim przypadku może jest tak samo jeżeli przestrzegasz zawsze przepisów to nie widzisz strażników.U nas ci co łamią przepisy wyklinają na strażników naszej SSR.Ja nie jestem strażnikiem,ale mam do nich wielki szacunek za to,że poświęcają swój czas na walkę z kłusolami

  • JKarp 2012-02-09 19:21:58

    Cześć ;-)To ja sobie pierdykne taki duży widoczny baner:JESTEM ETYCZNYM WĘDKARZEM I TO WIDAĆ Z DALEKA :-)JK

  • halski021 2012-02-09 19:40:11

    Brawo! Od razu będzie wiadomo,że masz coś za uszami:)

  • mastifff 2012-02-09 19:45:19

    I wtedy Cię skontrolujemy podejrzewając, że skoro masz baner to coś musi być nie halo.

    A znam się na tym...sam wiesz.

  • Reklama
  • mastifff 2012-02-09 19:48:47

    Strażnicy są ale różnie z ich zaangażowaniem. Widać to było po ostatnio publikowanym sprawozdaniem z Dzierżoniowa ( dolnośląskie ) gdzie jedynie 7 było aktywnych.

  • JKarp 2012-02-09 20:04:56

    Brawo! Od razu będzie wiadomo,że masz coś za uszami:)

    WitajPowiem Ci wprost - nie ściemniaj, że Twoi Koledzy z SSR wiedzieli, że łowisz etycznie i dlatego nie podeszli do Ciebie ;-)Jeśli nie podeszli, żeby skontrolować to jak to o nich świadczy? Wróżki i czarnoksiężnicy - wiedzą kto jak łowi :-)I żeby nie było, że mam coś na sumieniu i dlatego tak sobie piszę .Wychodzi na to, że łowiąc na Zalewie Zegrzyńskim moi koledzy będący strażnikami SSR też wiedzą, że łowię etycznie i zgodnie z przepisami. Cholera zawsze wiedzą kiedy jakiegoś ładnego karpika złowię .JK

  • Sniper64 2012-02-09 20:21:42

    Cześć Chłopaki..
    Różnie mówią o ssr :) nie są po to by ich się obawiać! Nie polują jak nie którym się zdaje na wędkarzy..:) Sprzęt pozwala na bliskość wędkarza,,:) są - choć ich nie widać..:) może nie wszędzie są częste kontrole..to zależne jest od wielu czynników..!

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-09 20:40:37

    Cześć Chłopaki..
    Różnie mówią o ssr :) nie są po to by ich się obawiać! Nie polują jak nie którym się zdaje na wędkarzy..:) Sprzęt pozwala na bliskość wędkarza,,:) są - choć ich nie widać..:) może nie wszędzie są częste kontrole..to zależne jest od wielu czynników..!

    strzał w 10-kę;)

  • Sniper64 2012-02-09 21:00:09

    Cześć:)
    - takie jest moje zdanie..! :)

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-02-09 21:13:29

    ;)

  • JKarp 2012-02-09 21:16:03

    CześćJa nie jestem wrogiem :-)

    " Pełno Was a jakoby nikogo nie było "...:-)Kurcze naprawdę też mam pecha jak Paweł - jeden raz widziałem SSR od 1997r na ZZ .JK

  • Sniper64 2012-02-09 21:24:04

    ..:) Janek! Nikt nie twierdzi żeś wróg:) masz swoje zdanie i to jest szanowane!
    A to że nie spotykasz strażników to też zależne jest od regionu..:)

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-09 21:25:37

    cześć miło słyszeć,że nie jesteś wrogiem bo my też nimi nie jesteśmy :) a kontrola wędkarza to nie musi oznaczać od razu bezpośredniego spotkania-możesz np. być obserwowany przez lornetkę i gdy Twoje zachowanie nie wzbudza w kontrolujących (obserwujących)jakichkolwiek podejrzeń  to odpuszcza  się, ale nie zawsze:)

  • JKarp 2012-02-09 21:49:30

    CześćPewnie dlatego nie podpływają lub podchodzą, bo widzą gościa co większość czasu siedzi na fotelu a jedyny ruch to ruch reki bo browara :-)JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-09 22:02:47

    Przez piętnaście lat członkostwa w PZW straż społeczna kontrolowała mnie  1 raz , a łowię dość często, przy tym państwowa straż rybacka kontroluje mnie zwykle od kilku do kilkunastu razy do roku, na odcinkach górskich zdarza się, że za każdym razem , gdy tam przebywam.  Więc jednak pomimo mniejszej liczebności PSR jest skuteczniejsza.

    Dlatego też chciałbym, żeby naszych wód pilnowała formacja uzbrojona, wyspecjalizowana, ale liczniejsza. Żeby coś ochraniać ze skutkiem, a przy tym zapobiegać, karać i likwidować kłusownictwo, to trzeba mieć siły , środki i mądrych ludzi.

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-09 22:04:24

    CześćPewnie dlatego nie podpływają lub podchodzą, bo widzą gościa co większość czasu siedzi na fotelu a jedyny ruch to ruch reki bo browara :-)JK
    ;)

  • Reklama
  • pawelz 2012-02-10 09:23:31

    Odniose sie do tej obserwacji przz straznikow z daleka.
    Ma to miejsce np na Sanie i byem swiadkiem takiego zachowania kilkukrotnie.
    Natomiast nie zauwazylem i nie slyszalem o tym u siebie. Woda na ktorej lowie nie ma raczej warunkow do takiej obserwacji, choc z drugiej strony, stajac na Zaporze i majac dobry sprzet mozna sporo zobaczyc. Nie wiem co o tym myslec.
    Podsumowujac, nie ma nic przeciwko kontrolom nawet na kazdych rybach. Byle byla przeprowadzona profesjonalnie i z poszanowaniem dla obu stron.

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-10 09:51:25

    cześć miło słyszeć,że nie jesteś wrogiem bo my też nimi nie jesteśmy :) a kontrola wędkarza to nie musi oznaczać od razu bezpośredniego spotkania-możesz np. być obserwowany przez lornetkę i gdy Twoje zachowanie nie wzbudza w kontrolujących (obserwujących)jakichkolwiek podejrzeń  to odpuszcza  się, ale nie zawsze:)


    Pierwszy raz słyszę o tego rodzaju kontroli, w jaki sposób obserwujący strażnik może stwierdzić czy np. posiadam aktualne pozwolenie na połów ryb czy tez wypełniony rejestr połowu? W jaki sposób można ocenić to na podstawie obserwacji? Czasem uczestniczę w kontrolach przeprowadzanych przez SSR, PSR czy SG i zawsze podpływali czy podchodzili do każdego wędkarza, a lornetka służyła im do wypatrywania kolejnych wędkarzy do skontrolowania a nie do oceniania czy ktoś jest podejrzany czy nie.

    pozdr.

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-10 10:06:43

    cześć miło słyszeć,że nie jesteś wrogiem bo my też nimi nie jesteśmy :) a kontrola wędkarza to nie musi oznaczać od razu bezpośredniego spotkania-możesz np. być obserwowany przez lornetkę i gdy Twoje zachowanie nie wzbudza w kontrolujących (obserwujących)jakichkolwiek podejrzeń  to odpuszcza  się, ale nie zawsze:)


    Pierwszy raz słyszę o tego rodzaju kontroli, w jaki sposób obserwujący strażnik może stwierdzić czy np. posiadam aktualne pozwolenie na połów ryb czy tez wypełniony rejestr połowu? W jaki sposób można ocenić to na podstawie obserwacji? Czasem uczestniczę w kontrolach przeprowadzanych przez SSR, PSR czy SG i zawsze podpływali czy podchodzili do każdego wędkarza, a lornetka służyła im do wypatrywania kolejnych wędkarzy do skontrolowania a nie do oceniania czy ktoś jest podejrzany czy nie.

    pozdr.


    wykonując obserwację można wiele ustalić jak np. zachowanie wędkarza,ubiór, sprzęt jakim się posługuje, czy nie wrzuca ryb np. niewymiarowych pod kamyczek do bagażnika - lub do woderków gdy jest kontrola na rzece, lub znany jest nam już z  wcześniejszych kontroli (bo jak się jest często nad wodą to wielu wędkarzy się zna i nie ma potrzeby kontrolowania jego dokumentów) i wiele innych szczegółów , które dużo mówią. Skoro po obserwacji stwierdza się, że wędkarz sobie spokojnie łowi nie niepokoi się jego i nie zakłóca się mu jego wędkowania np. podpływając łodzią itp.

  • Bartt 2012-02-10 10:10:07

    Ale za to zaczepia się go jak idzie sobie spokojnie tamą z dala od łowiska...

  • Bartt 2012-02-10 10:10:54

    Bo źle był ubrany ?

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-10 10:26:33

    ;)                                                      

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-10 10:34:18

    cześć miło słyszeć,że nie jesteś wrogiem bo my też nimi nie jesteśmy :) a kontrola wędkarza to nie musi oznaczać od razu bezpośredniego spotkania-możesz np. być obserwowany przez lornetkę i gdy Twoje zachowanie nie wzbudza w kontrolujących (obserwujących)jakichkolwiek podejrzeń  to odpuszcza  się, ale nie zawsze:)


    Pierwszy raz słyszę o tego rodzaju kontroli, w jaki sposób obserwujący strażnik może stwierdzić czy np. posiadam aktualne pozwolenie na połów ryb czy tez wypełniony rejestr połowu? W jaki sposób można ocenić to na podstawie obserwacji? Czasem uczestniczę w kontrolach przeprowadzanych przez SSR, PSR czy SG i zawsze podpływali czy podchodzili do każdego wędkarza, a lornetka służyła im do wypatrywania kolejnych wędkarzy do skontrolowania a nie do oceniania czy ktoś jest podejrzany czy nie.

    pozdr.


    wykonując obserwację można wiele ustalić jak np. zachowanie wędkarza,ubiór, sprzęt jakim się posługuje, czy nie wrzuca ryb np. niewymiarowych pod kamyczek do bagażnika - lub do woderków gdy jest kontrola na rzece, lub znany jest nam już z  wcześniejszych kontroli (bo jak się jest często nad wodą to wielu wędkarzy się zna i nie ma potrzeby kontrolowania jego dokumentów) i wiele innych szczegółów , które dużo mówią. Skoro po obserwacji stwierdza się, że wędkarz sobie spokojnie łowi nie niepokoi się jego i nie zakłóca się mu jego wędkowania np. podpływając łodzią itp.






    Nie szybciej byłoby po prostu skontrolować niż godzinami obserwować wędkarza, bo nie wieżę że po kilkuminutowej obserwacji można już wszystko wiedzieć na temat wędkarza. A co ma wspólnego ubiór do tego czy ktoś łowi łamiąc przepisy czy też nie? Dziwne kryterium oceniające czy ktoś łowi legalnie czy nie. Czy znajomość wędkarza jest decydującym czynnikiem by go nie skontrolować, a może ma w siatce niewymiarowe ryby, a może nie wypełnił rejestru, no ale jak się zna wędkarza , może kolega więc lepiej nie kontrolować bo się okaże że trzeba będzie wezwać policję czy PSR.

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-10 10:37:02

    cześć miło słyszeć,że nie jesteś wrogiem bo my też nimi nie jesteśmy :) a kontrola wędkarza to nie musi oznaczać od razu bezpośredniego spotkania-możesz np. być obserwowany przez lornetkę i gdy Twoje zachowanie nie wzbudza w kontrolujących (obserwujących)jakichkolwiek podejrzeń  to odpuszcza  się, ale nie zawsze:)


    Pierwszy raz słyszę o tego rodzaju kontroli, w jaki sposób obserwujący strażnik może stwierdzić czy np. posiadam aktualne pozwolenie na połów ryb czy tez wypełniony rejestr połowu? W jaki sposób można ocenić to na podstawie obserwacji? Czasem uczestniczę w kontrolach przeprowadzanych przez SSR, PSR czy SG i zawsze podpływali czy podchodzili do każdego wędkarza, a lornetka służyła im do wypatrywania kolejnych wędkarzy do skontrolowania a nie do oceniania czy ktoś jest podejrzany czy nie.

    pozdr.


    wykonując obserwację można wiele ustalić jak np. zachowanie wędkarza,ubiór, sprzęt jakim się posługuje, czy nie wrzuca ryb np. niewymiarowych pod kamyczek do bagażnika - lub do woderków gdy jest kontrola na rzece, lub znany jest nam już z  wcześniejszych kontroli (bo jak się jest często nad wodą to wielu wędkarzy się zna i nie ma potrzeby kontrolowania jego dokumentów) i wiele innych szczegółów , które dużo mówią. Skoro po obserwacji stwierdza się, że wędkarz sobie spokojnie łowi nie niepokoi się jego i nie zakłóca się mu jego wędkowania np. podpływając łodzią itp.






    Nie szybciej byłoby po prostu skontrolować niż godzinami obserwować wędkarza, bo nie wieżę że po kilkuminutowej obserwacji można już wszystko wiedzieć na temat wędkarza. A co ma wspólnego ubiór do tego czy ktoś łowi łamiąc przepisy czy też nie? Dziwne kryterium oceniające czy ktoś łowi legalnie czy nie. Czy znajomość wędkarza jest decydującym czynnikiem by go nie skontrolować, a może ma w siatce niewymiarowe ryby, a może nie wypełnił rejestru, no ale jak się zna wędkarza , może kolega więc lepiej nie kontrolować bo się okaże że trzeba będzie wezwać policję czy PSR.

    Ty masz swoje metody kontroli, ja mam swoje i trzymajmy się tego. Każdy pracuje jak mu pasuje ;)

  • JKarp 2012-02-10 10:43:52

    CześćŻarty żartami ale określić czy ktoś wędkujący ma wszystko w porządku za pomocą lornetki nie da się za bardzo . Poza tym kiedyś pewien wędkarz patrzył na mnie za pomocą właśnie lornetki jak nęciłem. Takie zachowanie jest bardzo widoczne a trefny wędkarz w mig odgadnie, że ktoś go obserwuje i po prostu będzie grzecznie sobie łowił. Myślę, że może posunąć się nawet do tego, że sobie pójdzie  a Wy Koledzy zostaniecie z miną zdziwionego kotka :-)Tylko choć nie piszcie, że podejmiecie pościg, że telefony komórkowe itd. Ja myślę, że cała idea kontroli wędkarza powinna polegać na fizycznym podejściu do jego stanowiska i po przedstawieniu się poproszeniu go o stosowne dokumenty itp.Na jednym ze zbiorników PZW Okręg Ciechanowski byłem kontrolowany za każdym razem przez PSR pomimo, że już po trzecim razie byłem dla Nich znaną twarzą. I tak było przez cały sezon.No chyba, że przeprowadzacie kontrole wirtualne ;-)Myślę, że lornetka bywa i jest potrzebnym gadżetem ułatwiającym obserwację wody i wędkarzy. Jednak gdzieś czytałem,  że  pracownicy ochrony obserwujący nie na żywo ale za pomocą monitorów obiekty lub ludzi mogą to robić efektywne ok 10-15 minut na godzinę. Po tym czasie ich uwaga i spostrzegawczość jest znacznie ograniczona.JK

  • Bartt 2012-02-10 10:47:07

    Ja bym takich stronniczych fachowców od pilnowania porządku nad wodą odwołał. Sam bym wnioskował do starosty o rozwiązanie takiego szkodliwego tworu. I złotówki z koła bym nie dał...

    Więcej szkody niż pożytku z takich ludzi.

  • MASTINO 2012-02-10 11:05:46

    Obserwacje przez lornetki wykorzystują wszystkie służby podczas czynności służbowych. I Policja (np.drogówka), ITDrog. i celnicy i SOK i SL (kamery w lasach) i PSR i pozostali. SSR używa lornetek, noktowizorów (jak mają) do stwierdzenia PRZEDE WSZYSTKIM ilości zarzuconych wędek, sposobu wędkowania (spinning i reszta wędek, szarpanie, mycie aut na łowisku, kłusowanie sieciami, sznurami etc), więc myślcie logiczniej a nie tylko kpicie i złośliwie komentujecie czynność tak normalną dla wszelkich służb, w tym SSR. Wędkarze są również filmowani i fotografowani. Poza tym nie LORNETKI i kompetencje SSR są tematem wątku. Jak zwykle kolejna napaść na SSR na tym forum :) Ok. :)

  • MASTINO 2012-02-10 11:13:39

    CześćŻarty żartami ale określić czy ktoś wędkujący ma wszystko w porządku za pomocą lornetki nie da się za bardzo . Poza tym kiedyś pewien wędkarz patrzył na mnie za pomocą właśnie lornetki jak nęciłem. Takie zachowanie jest bardzo widoczne a trefny wędkarz w mig odgadnie, że ktoś go obserwuje i po prostu będzie grzecznie sobie łowił. Myślę, że może posunąć się nawet do tego, że sobie pójdzie  a Wy Koledzy zostaniecie z miną zdziwionego kotka :-)Tylko choć nie piszcie, że podejmiecie pościg, że telefony komórkowe itd. Ja myślę, że cała idea kontroli wędkarza powinna polegać na fizycznym podejściu do jego stanowiska i po przedstawieniu się poproszeniu go o stosowne dokumenty itp.Na jednym ze zbiorników PZW Okręg Ciechanowski byłem kontrolowany za każdym razem przez PSR pomimo, że już po trzecim razie byłem dla Nich znaną twarzą. I tak było przez cały sezon.No chyba, że przeprowadzacie kontrole wirtualne ;-)JK


    Mine zdziwionego kotka, to maja przed sądami wędkarze, którzy zostali "wyłapani" wcześniej przez lornetkę a nastepnie sfilmowani z kilkoma wędkami, lub sprawdzajacymi obok swoich wędek, SWOJE narzędzia kłusownicze. Kontrole nie są prowadzone "wirtualnie", ale jeżeli np. dzień wcześniej jakiś wędkarz był kontrolowany i wszystko było u niego w najlepszym porządku, to się takiemu nikt ponownie nie wcina z kontrolami w wędkowanie. NIE MA TAKIEGO OBOWIĄZKU. Po kilku dniach owszem. Więc jesli trzykrotnie okazałeś się etycznym i obowiązkowym wędkarzem u którego nie stwierdzono uchybień, to po prostu nikt nie bedzie Cie niepokoił kontrolami po raz kolejny tak szybko. Ludzkie chyba, co?


  • covent 2012-02-10 11:19:07

    cześć miło słyszeć,że nie jesteś wrogiem bo my też nimi nie jesteśmy :) a kontrola wędkarza to nie musi oznaczać od razu bezpośredniego spotkania-możesz np. być obserwowany przez lornetkę i gdy Twoje zachowanie nie wzbudza w kontrolujących (obserwujących)jakichkolwiek podejrzeń  to odpuszcza  się, ale nie zawsze:)


    Pierwszy raz słyszę o tego rodzaju kontroli, w jaki sposób obserwujący strażnik może stwierdzić czy np. posiadam aktualne pozwolenie na połów ryb czy tez wypełniony rejestr połowu? W jaki sposób można ocenić to na podstawie obserwacji? Czasem uczestniczę w kontrolach przeprowadzanych przez SSR, PSR czy SG i zawsze podpływali czy podchodzili do każdego wędkarza, a lornetka służyła im do wypatrywania kolejnych wędkarzy do skontrolowania a nie do oceniania czy ktoś jest podejrzany czy nie.

    pozdr.


    wykonując obserwację można wiele ustalić jak np. zachowanie wędkarza,ubiór, sprzęt jakim się posługuje, czy nie wrzuca ryb np. niewymiarowych pod kamyczek do bagażnika - lub do woderków gdy jest kontrola na rzece, lub znany jest nam już z  wcześniejszych kontroli (bo jak się jest często nad wodą to wielu wędkarzy się zna i nie ma potrzeby kontrolowania jego dokumentów) i wiele innych szczegółów , które dużo mówią. Skoro po obserwacji stwierdza się, że wędkarz sobie spokojnie łowi nie niepokoi się jego i nie zakłóca się mu jego wędkowania np. podpływając łodzią itp.






    Nie szybciej byłoby po prostu skontrolować niż godzinami obserwować wędkarza, bo nie wieżę że po kilkuminutowej obserwacji można już wszystko wiedzieć na temat wędkarza. A co ma wspólnego ubiór do tego czy ktoś łowi łamiąc przepisy czy też nie? Dziwne kryterium oceniające czy ktoś łowi legalnie czy nie. Czy znajomość wędkarza jest decydującym czynnikiem by go nie skontrolować, a może ma w siatce niewymiarowe ryby, a może nie wypełnił rejestru, no ale jak się zna wędkarza , może kolega więc lepiej nie kontrolować bo się okaże że trzeba będzie wezwać policję czy PSR.

    Ty masz swoje metody kontroli, ja mam swoje i trzymajmy się tego. Każdy pracuje jak mu pasuje ;)


    Myślalem, że "każdy pracuje jak mu przepisy pozwalają" a nie "jak mu pasuje" ...

  • Bartt 2012-02-10 11:19:11

    No chyba, że jest z wrogiego koła, albo śmiał sie nie ukłonić w pas PANOM STRAŻNIKOM. To mu się tak uprzykrzy życie... zapłaci mandat choćby i za plucie do wody... Paragrafy już mamy. Kwestia znaleźć człowieka.Ale to chwila moment...

  • JKarp 2012-02-10 11:26:02

    Cześć Maciek ja nikogo nie napadam. Nie ja napisałem o tych nieszczęsnych lornetkach a Mirek. " cześć miło słyszeć,że nie jesteś wrogiem bo my też nimi nie jesteśmy :) a kontrola wędkarza to nie musi oznaczać od razu bezpośredniego spotkania-możesz np. być obserwowany przez lornetkę i gdy Twoje zachowanie nie wzbudza w kontrolujących (obserwujących)jakichkolwiek podejrzeń  to odpuszcza  się, ale nie zawsze:) "Napisałem też, że lornetki są potrzebne ( patrz mój poprzedni post ).Cała ta dyskusja rozpoczęła się w momencie jak " Janusz Chrzczonowicz (halski021) " napisał, że   "pawelz-ja jestem wędkarzem 44 lata i też żadko spotykam się z kontrolą ,ale to nie  znaczy że ich nie ma.W rozmowach ze znajomymi strażanikami poruszałem te tematy co ty,okazało się,że potrafili mi dokładnie opowiedzieć co robiłem w niektórych dniach na rybach.Ponieważ widzieli,że łowię zgodnie z przepisami to nie podchodzili,aby nie przeszkadzać w łowieniu."  Na koniec dodam, że moje zdanie na temat kontroli już wyraziłem : Ja myślę, że cała idea kontroli wędkarza powinna polegać na fizycznym podejściu do jego stanowiska i po przedstawieniu się poproszeniu go o stosowne dokumenty itp. Natomiast zasada " wielki brat patrzy " nie powinna mieć zupełnie zastosowania przy typowaniu delikwenta do kontroli. Dodam jeszcze, że wędkarz może zrobić Wam fotki natomiast Wy nie możecie robić fotek ani nikogo filmować bez jego zgody i wiedzy ponieważ wędkarze nie są osobami publicznymi a Wy już niestety ale jesteście. JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-10 11:30:04

    cześć miło słyszeć,że nie jesteś wrogiem bo my też nimi nie jesteśmy :) a kontrola wędkarza to nie musi oznaczać od razu bezpośredniego spotkania-możesz np. być obserwowany przez lornetkę i gdy Twoje zachowanie nie wzbudza w kontrolujących (obserwujących)jakichkolwiek podejrzeń  to odpuszcza  się, ale nie zawsze:)


    Pierwszy raz słyszę o tego rodzaju kontroli, w jaki sposób obserwujący strażnik może stwierdzić czy np. posiadam aktualne pozwolenie na połów ryb czy tez wypełniony rejestr połowu? W jaki sposób można ocenić to na podstawie obserwacji? Czasem uczestniczę w kontrolach przeprowadzanych przez SSR, PSR czy SG i zawsze podpływali czy podchodzili do każdego wędkarza, a lornetka służyła im do wypatrywania kolejnych wędkarzy do skontrolowania a nie do oceniania czy ktoś jest podejrzany czy nie.

    pozdr.


    wykonując obserwację można wiele ustalić jak np. zachowanie wędkarza,ubiór, sprzęt jakim się posługuje, czy nie wrzuca ryb np. niewymiarowych pod kamyczek do bagażnika - lub do woderków gdy jest kontrola na rzece, lub znany jest nam już z  wcześniejszych kontroli (bo jak się jest często nad wodą to wielu wędkarzy się zna i nie ma potrzeby kontrolowania jego dokumentów) i wiele innych szczegółów , które dużo mówią. Skoro po obserwacji stwierdza się, że wędkarz sobie spokojnie łowi nie niepokoi się jego i nie zakłóca się mu jego wędkowania np. podpływając łodzią itp.






    Nie szybciej byłoby po prostu skontrolować niż godzinami obserwować wędkarza, bo nie wieżę że po kilkuminutowej obserwacji można już wszystko wiedzieć na temat wędkarza. A co ma wspólnego ubiór do tego czy ktoś łowi łamiąc przepisy czy też nie? Dziwne kryterium oceniające czy ktoś łowi legalnie czy nie. Czy znajomość wędkarza jest decydującym czynnikiem by go nie skontrolować, a może ma w siatce niewymiarowe ryby, a może nie wypełnił rejestru, no ale jak się zna wędkarza , może kolega więc lepiej nie kontrolować bo się okaże że trzeba będzie wezwać policję czy PSR.

    Ty masz swoje metody kontroli, ja mam swoje i trzymajmy się tego. Każdy pracuje jak mu pasuje ;)


    Myślalem, że "każdy pracuje jak mu przepisy pozwalają" a nie "jak mu pasuje" ...


    ja pracuję jak mi pasuje zgodnie z prawem:) pasuje?

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-10 11:32:46

    Obserwacje przez lornetki wykorzystują wszystkie służby podczas czynności służbowych. I Policja (np.drogówka), ITDrog. i celnicy i SOK i SL (kamery w lasach) i PSR i pozostali. SSR używa lornetek, noktowizorów (jak mają) do stwierdzenia PRZEDE WSZYSTKIM ilości zarzuconych wędek, sposobu wędkowania (spinning i reszta wędek, szarpanie, mycie aut na łowisku, kłusowanie sieciami, sznurami etc), więc myślcie logiczniej a nie tylko kpicie i złośliwie komentujecie czynność tak normalną dla wszelkich służb, w tym SSR. Wędkarze są również filmowani i fotografowani. Poza tym nie LORNETKI i kompetencje SSR są tematem wątku. Jak zwykle kolejna napaść na SSR na tym forum :) Ok. :)




    Nikt tu z nikogo nie kpi, tylko chcę wiedzieć jak na podstawie min. ubioru można ocenić czy ktoś łowi zgodnie z przepisami  czy nie? Wszelkie niewygodne pytania traktowane są przez kolegów jak kolejny atak na SSR, czy to nie przesada.

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-10 11:35:43

    Ja bym takich stronniczych fachowców od pilnowania porządku nad wodą odwołał. Sam bym wnioskował do starosty o rozwiązanie takiego szkodliwego tworu. I złotówki z koła bym nie dał...

    Więcej szkody niż pożytku z takich ludzi.


    coś musisz mieć za skórą skoro tak piszesz:)

  • pawelz 2012-02-10 11:46:32

    Nie widze nic zlego w tym sposobie kontroli (lornetka). Czasami straznicy musieliby niezle dymac aby skontrolowac goscia. Wyobrazmy sobie taka sytuacje. Lowi gosc na gorskiej wodzie. Zeby do niego dojsc trzeba albo dymac woda pod prad z 500m albo przedzierac sie krzaczorami ( a czasami mamy tylko mozliwosc chodzenia woda. Rozumiem straznika, ktory najpierw sprawdzi i przyjrzy sie gosciowi przez lornetke. Jesli stwierdzi ze to osoba juz kontrolowana i nic mu nie mozna bylo zarzucic a obecnie tez lowi zgodnie z przepisami, to po jakiego grzyba sie do niego telepac. W gorskich duzych rzekach podejscie do wedkarza wcale nie jest takie proste jak np na jakims zbiorniku zaporowym do lowiacych z brzegu.
    Ludzie czasami pakuja pstragi czy lipienie do woderow. Jak sprawdzic co gosc ma w butach stojac na srodku rzeki bez wczesniejszej obserwacji ?.

    Oczywiscie ze z ubioru nic nie mozna wywnioskowac, ale z zachowania czlowieka ktory cos kombinuje i nie wie ze jest obserwowany - juz wiele.

  • covent 2012-02-10 11:53:37






    Nie szybciej byłoby po prostu skontrolować niż godzinami obserwować wędkarza, bo nie wieżę że po kilkuminutowej obserwacji można już wszystko wiedzieć na temat wędkarza. A co ma wspólnego ubiór do tego czy ktoś łowi łamiąc przepisy czy też nie? Dziwne kryterium oceniające czy ktoś łowi legalnie czy nie. Czy znajomość wędkarza jest decydującym czynnikiem by go nie skontrolować, a może ma w siatce niewymiarowe ryby, a może nie wypełnił rejestru, no ale jak się zna wędkarza , może kolega więc lepiej nie kontrolować bo się okaże że trzeba będzie wezwać policję czy PSR.

    Ty masz swoje metody kontroli, ja mam swoje i trzymajmy się tego. Każdy pracuje jak mu pasuje ;)


    Myślalem, że "każdy pracuje jak mu przepisy pozwalają" a nie "jak mu pasuje" ...


    ja pracuję jak mi pasuje zgodnie z prawem:) pasuje?


    Pasuje.

  • MASTINO 2012-02-10 12:03:58

    Cześć Maciek ja nikogo nie napadam. Nie ja napisałem o tych nieszczęsnych lornetkach a Mirek. " cześć miło słyszeć,że nie jesteś wrogiem bo my też nimi nie jesteśmy :) a kontrola wędkarza to nie musi oznaczać od razu bezpośredniego spotkania-możesz np. być obserwowany przez lornetkę i gdy Twoje zachowanie nie wzbudza w kontrolujących (obserwujących)jakichkolwiek podejrzeń  to odpuszcza  się, ale nie zawsze:) "Napisałem też, że lornetki są potrzebne ( patrz mój poprzedni post ).Cała ta dyskusja rozpoczęła się w momencie jak " Janusz Chrzczonowicz (halski021) " napisał, że   "pawelz-ja jestem wędkarzem 44 lata i też żadko spotykam się z kontrolą ,ale to nie  znaczy że ich nie ma.W rozmowach ze znajomymi strażanikami poruszałem te tematy co ty,okazało się,że potrafili mi dokładnie opowiedzieć co robiłem w niektórych dniach na rybach.Ponieważ widzieli,że łowię zgodnie z przepisami to nie podchodzili,aby nie przeszkadzać w łowieniu."  Na koniec dodam, że moje zdanie na temat kontroli już wyraziłem : Ja myślę, że cała idea kontroli wędkarza powinna polegać na fizycznym podejściu do jego stanowiska i po przedstawieniu się poproszeniu go o stosowne dokumenty itp. Natomiast zasada " wielki brat patrzy " nie powinna mieć zupełnie zastosowania przy typowaniu delikwenta do kontroli. Dodam jeszcze, że wędkarz może zrobić Wam fotki natomiast Wy nie możecie robić fotek ani nikogo filmować bez jego zgody i wiedzy ponieważ wędkarze nie są osobami publicznymi a Wy już niestety ale jesteście. JK

    Tak więc ja Ci odpowiedziałem, że lornetki nie służą do stricte kontroli wędkarza, ale są narzedziem pracy ułatwiającym obserwowanie wędkarzy na łowiskach i ewentualne podjęcie decyzji co do tej kontroli w razie zauważenia nieprawidłowości, które wyżej wymieniłem, A NIE POMAGAJĄCYM w określeniu ważności, lub nie, dokumentów wędkarza i kwalifikującym do kontroli takowych u danej osoby. Chyba tylko wariat doszukiwałby sie za pomocą lornetek ważności dokumentów. A co do filmowania i fotografowania, to NIGDY publicznie i bez powodu wizerunek (twarz, nr. rej. jego auta itp) wędkarza nie jest pokazywany, oprócz zweryfikowania i zakwalifikowania ich jako materiałów dowodowych w sprawach sądowych o wykroczenia czy przestępstwa. Identycznie służące ujawnianiu wszelkich czynów zabronionych, są stosowane kamery i aparaty przez wszelkie inne służby. Bo filmować bez późniejszego upubliczniania i wyraźnego zakazu osoby zainteresowanej, można wszystko i wszędzie (Youtube, TV). I dodam też w potwierdzeniu, że strażnicy są często filmowani i fotografowani :) O czym również pouczani są na szkoleniach :) Ogladasz materiały straży SSR, PSR czy Policji z ich czynności kontrolnych? Jest tego od groma.


  • MASTINO 2012-02-10 12:14:54

    Nie widze nic zlego w tym sposobie kontroli (lornetka). Czasami straznicy musieliby niezle dymac aby skontrolowac goscia. Wyobrazmy sobie taka sytuacje. Lowi gosc na gorskiej wodzie. Zeby do niego dojsc trzeba albo dymac woda pod prad z 500m albo przedzierac sie krzaczorami ( a czasami mamy tylko mozliwosc chodzenia woda. Rozumiem straznika, ktory najpierw sprawdzi i przyjrzy sie gosciowi przez lornetke. Jesli stwierdzi ze to osoba juz kontrolowana i nic mu nie mozna bylo zarzucic a obecnie tez lowi zgodnie z przepisami, to po jakiego grzyba sie do niego telepac. W gorskich duzych rzekach podejscie do wedkarza wcale nie jest takie proste jak np na jakims zbiorniku zaporowym do lowiacych z brzegu.
    Ludzie czasami pakuja pstragi czy lipienie do woderow. Jak sprawdzic co gosc ma w butach stojac na srodku rzeki bez wczesniejszej obserwacji ?.

    Oczywiscie ze z ubioru nic nie mozna wywnioskowac, ale z zachowania czlowieka ktory cos kombinuje i nie wie ze jest obserwowany - juz wiele.



    Oczywiście, że tak!!!!!!!!!!!!! 100% racji!!!!!! Czy to rzeka górska, czy nizinna, czy jezioro, staw, obojętnie. Wielu kłusowników takich "PRAWDZIWYCH", czyściochów myjących swoje fury itd itd itd.....namierza się najczęściej dzięki lornetkom, a nie wędkarzy bez karty czy rejestru. Bezsens. Często patrole są przed rozpoczęciem "ukierunkowane" na dany dzień na odprawie. Na śmieciarzy, na "czyściochów" aut, na hurtowników z kilkoma kijami, na stricte kłusoli, na dokumenty, na limity, oraz na łowiskach z mniejszą presją wędkarską na wszystkie te aspekty razem.



  • halski021 2012-02-10 14:54:48

    JKarp taki jesteś madry to dlaczego opublikowałeś moje nazwisko bez mojej zgody?Moje dane są dostępne tylko dla zarejestrowanych w tym portalu,przez ciebie moje nazwisko mogą przeczytać także nie zarejestrowani na WEDKUJE.Sprawy ci z tego powodu robił nie będę,bo nie mam nic do ukrywania,ale na przyszłość radzę się zastanowić co piszesz:)

  • halski021 2012-02-10 15:00:17

    Dodam jeszcze,że nie jestem osobą publiczną.

  • Forum wedkuje.pl 2012-02-10 15:06:44

    JKarp taki jesteś madry to dlaczego opublikowałeś moje nazwisko bez mojej zgody?Moje dane są dostępne tylko dla zarejestrowanych w tym portalu,przez ciebie moje nazwisko mogą przeczytać także nie zarejestrowani na WEDKUJE.Sprawy ci z tego powodu robił nie będę,bo nie mam nic do ukrywania,ale na przyszłość radzę się zastanowić co piszesz:)


    o i mądra uwaga:)

  • Julas 2012-02-10 15:11:01

    Witam,
    spotykam nad wodą skrajne przypadki "amatorszczyzny" lub "zawodowstwa" wśród strażników SSR. Pierwsi są mi bliżsi, tak postrzegam SSR i to było intencją uchwałodawcy, żeby społecznicy POMAGALI służbom i nic więcej. "Amatorzy SSR" mają znać kilka aktów prawnych, regulaminów, odróżniać się ubiorem, pracować w grupie i posiadać środek komunikacji. A także fizycznie brać udział w patrolach z uprawnionymi służbami.
    Z kolei na "zawodowców" patrzeć nie mogę. No może nie wszędzie, ale w moim rejonie tak jest. Podstawowym błędem, który często popełniają, jest emocjonalne zaangażowanie w wykonywaną przez siebie funkcję. Totalny brak podstaw profesjonalizmu. Są najmądrzejsi, ale przepisów nie znają do końca. Chcą egzekwować, ale czasem wystarczy być znajomym, lub przytakiwać, żeby się upiekło. Do tego dochodzi bardzo słaba kontrola merytoryczna przez nadrzędne instytucje.
    W ubiegłym roku dosłownie przepędzali w maju wędkarzy łowiących na żywca na kotwiczkę, bo jeden (Komendant) przeczytał, że ... "w PZW wprowadzili przepis nakazujący łowić na żywca na jeden hak"... O zgrozo!!!

    Ps. Nie piszę, żeby kogokolwiek urazić. Sam jestem strażnikiem, gdzieś od 14 lat i życzę kolegom - zawodowcom z SSR umiaru, spokoju i szczęśliwych powrotów z patroli.
    Pozdrawiam!

  • JKarp 2012-02-10 17:01:28

    CześćJa pamiętam Panią, która czasem pojawiała się na kontrole .Wyhaczacz to był jej konik :-)Tą drogą oficjalnie przepraszam Pana Janusza - nie było to moim zamiarem. Pragnę też zaznaczyć, że profil każdego Użytkownika wedkuje.pl jest widoczny po wylogowaniu. Następnie wystarczy kliknąć w avatar i gotowe.JK



Reklama
Reklama