A nie, nie mozna. Bo założył ten temat kolega, który nie jest w tej grupie, więc rozmawiamy tam, gdzie nam się zadaje pytania. Nie pasuje ci, to nie zagladasz na ten wątek i masz problem z głowy. Ostatni człon tytułu wątku, jest chyba łatwy do przeliterowania :
Ja bym takich stronniczych fachowców
od pilnowania porządku nad wodą odwołał. Sam bym wnioskował do starosty
o rozwiązanie takiego szkodliwego tworu. I złotówki z koła bym nie
dał...
Więcej szkody niż pożytku z takich ludzi.
To lepiej też napisz swoją kandydaturę , bo się wcale nie nadajesz (j k )
Nie rozumiem frustracji wielu Kolegów zabierających głos na tym forum.Społeczna Straż Rybacka była,jest i będzie! Czy to się komuś podoba czy nie.A najlepsze jest to ,że my Strażnicy możemy się pojawić w każdej najmniej spodziewanej chwili i ze względu na to ,że nie mamy prawa karać mandatami,kierujemy wnioski do sądów.A tam nie ma już małej szkodliwości społecznej.Dlatego też Ci wszyscy ,którzy nas Strażników mieszają z błotem na tym i innych forach wędkarskich nie mają czystego sumienia i nie są prawymi wędkarzami.Dla kogoś kto prawo szanuje nie ma znaczenia czy jest ktoś kto kontroluje jego przestrzeganie czy nie ma .
Nie rozumiem frustracji wielu Kolegów zabierających głos na tym forum.Społeczna Straż Rybacka była,jest i będzie! Czy to się komuś podoba czy nie.
No to się kolega popisał butą i zarozumiałością i arogancją. Starosta może rozwiązać SSR w swoim powiecie, czy to się strażnikom podoba, czy nie. Takimi wypowiedziami dajesz świadectwo szkodliwości tej formacji. Państwo w państwie ?
To po co włazisz i pytasz , czytaj przeszkadzasz , jak nie masz co do napisania
A co kolega taki bojowy? forum jak i temat jest otwarty więc każdy może coś napisać. Dlaczego nie zwrócisz koledze uwagi, że komentuje wpisy tym - " :) " to dopiero wysiłek intelektualny i wnoszący wiele do dyskusji. Nie zwrócisz bo to członek SSR, więc nie wypada dla Ciebie tego zrobić. Proszę także nie wmawiać mi że jestem wrogiem SSR, bo to jest nieprawda , jestem wrogiem niektórych członków tej straży którym się wydaje że są ponad prawem, którzy zbyt emocjonalnie podchodzą do tej społecznej działalności traktując to jako osobistą wojnę z każdym spotkanym wędkarzem nad wodą, traktując jak potencjalnych przestępców. Ludziom nie znoszącym krytyki, przekonanym o swojej nieomylności, zapominających że mają służyć społeczeństwu a nie przeciwko.
Nie rozumiem frustracji wielu Kolegów zabierających głos na tym forum.Społeczna Straż Rybacka była,jest i będzie! Czy to się komuś podoba czy nie.A najlepsze jest to ,że my Strażnicy możemy się pojawić w każdej najmniej spodziewanej chwili i ze względu na to ,że nie mamy prawa karać mandatami,kierujemy wnioski do sądów.A tam nie ma już małej szkodliwości społecznej.Dlatego też Ci wszyscy ,którzy nas Strażników mieszają z błotem na tym i innych forach wędkarskich nie mają czystego sumienia i nie są prawymi wędkarzami.Dla kogoś kto prawo szanuje nie ma znaczenia czy jest ktoś kto kontroluje jego przestrzeganie czy nie ma . CześćChyba się zagalopowałeś ;-)JK
I pomyśleć, że proszono mnie bym ubłagał starostę, by nie rozwiązywał SSR w naszym powiecie. Bym wyznaczył komendanta jakiego ja będę uważał a wszystkie koła zaakceptują mój wybór. A tu takie szopki. W pale się nie mieści...
A nie, nie mozna. Bo założył ten temat kolega, który nie jest w tej grupie, więc rozmawiamy tam, gdzie nam się zadaje pytania. Nie pasuje ci, to nie zagladasz na ten wątek i masz problem z głowy. Ostatni człon tytułu wątku, jest chyba łatwy do przeliterowania :
"Szkolenia SSR - poza grupą"
To jest wedkuje.pl czy schronisko dla zwierząt? Mastif, mastino pitbull itp... przypadki.
A może faceci z "małymi"? Czy tutaj próbujecie urosnąć?
JKarp taki jesteś madry to dlaczego opublikowałeś moje nazwisko bez mojej zgody?Moje dane są dostępne tylko dla zarejestrowanych w tym portalu,przez ciebie moje nazwisko mogą przeczytać także nie zarejestrowani na WEDKUJE.Sprawy ci z tego powodu robił nie będę,bo nie mam nic do ukrywania,ale na przyszłość radzę się zastanowić co piszesz:)
I tu Kolega się pomylił bo można wejść na profil wędkarza bez wcześniejszego logowania się. Nie można jedynie korzystać z wyszukiwarki, oglądać zdjęć i wpisywać postów, zakładać grup itp. Więc tu nie ma być prawa mowy o żadnej ochronie danych. To tak odnośnie zasad na wedkuje.pl
A już było tak spokojnie... A widzę iż niektórym puszczają nerwy. Ale co dziwne zaczepne posty "Bartta" zostały puszczone bokiem a przyczepiono się do osób piszących z pełną kulturą. Nie rozumiem panowie strażnicy : "Jurek" i "Romuald55". Spokojnie a będzie normalna wymiana poglądów. Wracając do meritum tematu ja też jakoś mam chyba pecha z SSR. Karta od chyba 95" i ani jednej kontroli tej formacji, innych było i to sporo. Najwięcej na przełomie wieków, po kilka rocznie ale było to PSR lub policja. Nigdy SSR. A co najśmieszniejsze/najtragiczniesze w tym to to iż społeczni płacą u mnie za kartę 5 zeta. Każdy inny wędkarz aż 350!!! bo nie ma możliwości wyboru. Trzeba brać full wypas( łódka, spin, górskie) albo jedno łowisko za 195+ coś koło 60 za członkowską. Nie wiem ile dokładnie w tym roku bo jeszcze nie opłaciłem. I skoro będąc nad wodą 50-80 razy w roku przez tyle lat nie widziałem SSR to chyba o czymś świadczy. I niestety niepochlebnie dla SSR. Ale piszę tu tylko i wyłącznie o okręgu toruńskim. U Jurka wiem że sytuacja wygląda zgoła inaczej. Ale co mnie boli najbardziej to iż co okręg a nawet powiat jest inaczej. A powinno być tak samo... Pozdrawiam Panów i życzę miłej nocki!
Uprawiajcie sobie panowie swoj masochizm w swojej grupie, bo ludziom już żygać się chce tym ssr, wędkować się odechciewa jak to czytam. Odstraszacie na tym forum.
Ja także jestem chyba pechowcem, bo łowiąc już 40 lat ani razu nie miałem kontroli. Będąc na łowiskach innych okręgów zdażało się nieraz dwa razy dziennie....
Panowie a zastanawialiście się kiedyś dlaczego strażnicy SSR są tak bardzo aktywni na tym forum - a np. funkcjonariusze PSR już nie? (nawet jeśli sa na forum to nie biorą udzialu w dyskusjach)
Nie rozumiem frustracji wielu Kolegów zabierających głos na tym forum.Społeczna Straż Rybacka była,jest i będzie! Czy to się komuś podoba czy nie.A najlepsze jest to ,że my Strażnicy możemy się pojawić w każdej najmniej spodziewanej chwili i ze względu na to ,że nie mamy prawa karać mandatami,kierujemy wnioski do sądów.A tam nie ma już małej szkodliwości społecznej.Dlatego też Ci wszyscy ,którzy nas Strażników mieszają z błotem na tym i innych forach wędkarskich nie mają czystego sumienia i nie są prawymi wędkarzami.Dla kogoś kto prawo szanuje nie ma znaczenia czy jest ktoś kto kontroluje jego przestrzeganie czy nie ma . He he he była jest i mam nadzieję że wkrótce nie będzie. Z tych sprawozdań wstawianych na wedkuje (w formie chwalenia sie ) wynika że aktywnych, jako tako, jest ok 17% strażników. Reszta zapisała się dla zniżek, zwrotu kasy za paliwo, noktowizora, munduru albo (ci najgorsi) żeby pokazać swoją wyższość na łowisku. I rzeczywiście najlepsze jest to że możecie pojawić się w najmniej spodziewanej chwili. I słusznie dodałeś słowo "każdej" bo każde wasze pojawienie się będzie niespodziewane i pierwsze w moim życiu.
wykonując obserwację można wiele ustalić jak np. zachowanie wędkarza,ubiór, sprzęt jakim się posługuje, czy nie wrzuca ryb np. niewymiarowych pod kamyczek do bagażnika - lub do woderków gdy jest kontrola na rzece, lub znany jest nam już z wcześniejszych kontroli (bo jak się jest często nad wodą to wielu wędkarzy się zna i nie ma potrzeby kontrolowania jego dokumentów) i wiele innych szczegółów , które dużo mówią. Skoro po obserwacji stwierdza się, że wędkarz sobie spokojnie łowi nie niepokoi się jego i nie zakłóca się mu jego wędkowania np. podpływając łodzią itp.
Nie szybciej byłoby po prostu skontrolować niż godzinami obserwować wędkarza, bo nie wieżę że po kilkuminutowej obserwacji można już wszystko wiedzieć na temat wędkarza. A co ma wspólnego ubiór do tego czy ktoś łowi łamiąc przepisy czy też nie? Dziwne kryterium oceniające czy ktoś łowi legalnie czy nie. Czy znajomość wędkarza jest decydującym czynnikiem by go nie skontrolować, a może ma w siatce niewymiarowe ryby, a może nie wypełnił rejestru, no ale jak się zna wędkarza , może kolega więc lepiej nie kontrolować bo się okaże że trzeba będzie wezwać policję czy PSR.
Masz rację, przez lornetkę to można obserwować kłusownika jak się robi zasadzkę na niego. A nie dokonywać kontroli wędkarzy. To całe gadanie o lornetkach i noktowizorach to nieudolna próba wytłumaczenia tych strażników którzy nic nie robią.
Dobry tytuł. Na tym forum od wędkarzy regulaminu PZW nawet się uczycie, jak pokazuję czasem mojej kobiecie(też ma kartę wędkarską) co się tutaj dzieje to ma niezły ubaw.
SSR na wedkuje.pl to wielkie pośmiewisko, paru kolesi którzy próbują chyba straszyć małolatów.
Jest tutaj wielu strażników, którzy potrafią zachować dystans i posługują wyłącznie argumentami, dlatego unikają forum otwartego. Myślę, że zupełnie inaczej taka dyskusja będzie się toczyła np na grupie Łowcy znad Polskich rzek
Może przenieść wątek i przekonać się jak będzie ? :) Zapraszam.
Tomas81
A już było tak spokojnie... A widzę iż
niektórym puszczają nerwy. Ale co dziwne zaczepne posty "Bartta" zostały
puszczone bokiem a przyczepiono się do osób piszących z pełną kulturą.
Nie rozumiem panowie strażnicy : "Jurek" i "Romuald55". Spokojnie a
będzie normalna wymiana poglądów. Wracając do meritum tematu ja też
jakoś mam chyba pecha z SSR. Karta od chyba 95" i ani jednej kontroli
tej formacji, innych było i to sporo. Najwięcej na przełomie wieków, po
kilka rocznie ale było to PSR lub policja. Nigdy SSR. A co
najśmieszniejsze/najtragiczniesze w tym to to iż społeczni płacą u mnie
za kartę 5 zeta. Każdy inny wędkarz aż 350!!! bo nie ma możliwości
wyboru. Trzeba brać full wypas( łódka, spin, górskie) albo jedno łowisko
za 195+ coś koło 60 za członkowską. Nie wiem ile dokładnie w tym roku
bo jeszcze nie opłaciłem. I skoro będąc nad wodą 50-80 razy w roku przez
tyle lat nie widziałem SSR to chyba o czymś świadczy. I niestety
niepochlebnie dla SSR. Ale piszę tu tylko i wyłącznie o okręgu
toruńskim. U Jurka wiem że sytuacja wygląda zgoła inaczej. Ale co mnie
boli najbardziej to iż co okręg a nawet powiat jest inaczej. A powinno
być tak samo... Pozdrawiam Panów i życzę miłej nocki!
Tomku , masz pretensje , że w Twoim Okręgu nie ma kontroli przez SSR , bo wiadomo , że jeszcze 2 lata temu , każdy strażnik z Okręgu Toruń --- , płacił tylko 2 złote , potem była podwyżka do 5 zł na rok , ale pewnie też wiesz o tym , że Okręg Toruński jest straszliwie zadłużony , chyba najgorzej ze wszystkich 45 Okręgów , więc Wy wędkarze powinniście coś zadziałać na Walnych Sprawozdawczych Zebraniach Waszych Kół , wszak jest to najwyższa władza w PZW , jedynie raz w roku , ale jak wędkarzom nie chce się pójść i angażować w swoje poniekąd sprawy , to jest , jak jest i na nic zda się tu narzekanie .Wędkarzom po prostu niczego się nie chce , ale do narzekania są pierwsi ------------- pozdrawiam Jurek .
Nie piszę tego stricte osobiście do Ciebie Tomku , lecz niech wędkarze wiedzą iż mogą wszystko kontrolować , lecz im się nie chce i nie tylko w Toruniu , lecz w całym kraju .Lepiej narzekać , niż społecznie popracować. Niedawno kilka osób pisało , jak się skrzyknęli i usunęli niereformowalnego Prezesa Koła , przecież można usunąć nierobów , tylko przede wszystkim trzeba chcieć
To w Okręgu Toruńskim Strażnicy SSR mają takie zniżki w opłatach PZW z racji członkostwa w SSR ???!!! Pytam jako user . W powiecie Kamiennogórskim i Okręgu Jeleniogórskim strażnicy SSR nie posiadają żadnych zniżek za swoją działalność- chyba, ze jest inaczej to niech ktoś mnie sprostuje. Wielu Kolegów ma pretensje, ze u nich nie ma kontroli ale to już bardziej sprawa do Waszych władz na waszych terenach dlaczego jest tak a nie inaczej. Jedyna rada abyście sami wzięli się do społecznej roboty i problem z głowy a i sprawy związane z działalnością SSR staną się łatwiejsze do zrozumienia.
To w Okręgu Toruńskim Strażnicy SSR mają takie zniżki w opłatach PZW z racji członkostwa w SSR ???!!! Pytam jako user .
Na początek małe sprostowanie z mojej strony: w PZW jestem od 96" a nie jak wcześniej napisałem od 95". Nocka i mała pomyłka;)
Odpowiedź : TAK. 5 zeta rocznie dla każdego strażnika z pozytywną opinia komendanta. A ja nie widziałem ich nigdy wiec kto wydaje te opinie? Ja tego nie wiem ale w 2011 tylko w moim kole KM Toruń było ich ponoć 12-to wyczytałem z forum mojego koła. Daje to sporo domyślenia.
Grzegorz , tak jest w większości Okręgów , jak Ty piszesz , ale w Toruniu jest tylko 5 złotych na rok i nigdzie nie słychać , ani nie można przeczytać , aby coś robili Ci strażnicy i dlatego ten Okręg jest w rozpaczliwej sytuacji .
Tomas81
A już było tak spokojnie... A widzę iż
niektórym puszczają nerwy. Ale co dziwne zaczepne posty "Bartta" zostały
puszczone bokiem a przyczepiono się do osób piszących z pełną kulturą.
Nie rozumiem panowie strażnicy : "Jurek" i "Romuald55". Spokojnie a
będzie normalna wymiana poglądów. Wracając do meritum tematu ja też
jakoś mam chyba pecha z SSR. Karta od chyba 95" i ani jednej kontroli
tej formacji, innych było i to sporo. Najwięcej na przełomie wieków, po
kilka rocznie ale było to PSR lub policja. Nigdy SSR. A co
najśmieszniejsze/najtragiczniesze w tym to to iż społeczni płacą u mnie
za kartę 5 zeta. Każdy inny wędkarz aż 350!!! bo nie ma możliwości
wyboru. Trzeba brać full wypas( łódka, spin, górskie) albo jedno łowisko
za 195+ coś koło 60 za członkowską. Nie wiem ile dokładnie w tym roku
bo jeszcze nie opłaciłem. I skoro będąc nad wodą 50-80 razy w roku przez
tyle lat nie widziałem SSR to chyba o czymś świadczy. I niestety
niepochlebnie dla SSR. Ale piszę tu tylko i wyłącznie o okręgu
toruńskim. U Jurka wiem że sytuacja wygląda zgoła inaczej. Ale co mnie
boli najbardziej to iż co okręg a nawet powiat jest inaczej. A powinno
być tak samo... Pozdrawiam Panów i życzę miłej nocki!
Tomku , masz pretensje , że w Twoim Okręgu nie ma kontroli przez SSR , bo wiadomo , że jeszcze 2 lata temu , każdy strażnik z Okręgu Toruń --- , płacił tylko 2 złote , potem była podwyżka do 5 zł na rok , ale pewnie też wiesz o tym , że Okręg Toruński jest straszliwie zadłużony , chyba najgorzej ze wszystkich 45 Okręgów , więc Wy wędkarze powinniście coś zadziałać na Walnych Sprawozdawczych Zebraniach Waszych Kół , wszak jest to najwyższa władza w PZW , jedynie raz w roku , ale jak wędkarzom nie chce się pójść i angażować w swoje poniekąd sprawy , to jest , jak jest i na nic zda się tu narzekanie .Wędkarzom po prostu niczego się nie chce , ale do narzekania są pierwsi ------------- pozdrawiam Jurek .
Nie piszę tego stricte osobiście do Ciebie Tomku , lecz niech wędkarze wiedzą iż mogą wszystko kontrolować , lecz im się nie chce i nie tylko w Toruniu , lecz w całym kraju .Lepiej narzekać , niż społecznie popracować. Niedawno kilka osób pisało , jak się skrzyknęli i usunęli niereformowalnego Prezesa Koła , przecież można usunąć nierobów , tylko przede wszystkim trzeba chcieć Kolego Jurku doskonale zdaję sobie sprawę iż mój okręg jest niesamowicie zadłużony co zresztą sam czasem podkreślam ale co to ma do pracy SSR? Ja tu nie widzę jakiegoś wspólnego mianownika. Nawet jeśli nie mają sprzętu to mogą przecież idąc w 2-3 osoby przy okazji tez zrobić kontrolę. A ja ich nie widzę, tylko PSR i Policja je wykonuje. Ba nawet w okolicach Bulwaru Filadelfijskiego przy Starym Mieście strażnicy miejscy sprawdzają wędkarzy-miałem jedną taką kontrolę. Obu miłych kolesi z SM. Co do pracy społecznej. Wybacz ale nie po to płacę 350 zeta abym to jeszcze ja miał zapierdzielać po chaszczach. Skoro tyle kasy wydaję rok w rok to powinienem wymagać że ktoś tą wodą się zajmie, nie tylko wędkarze-sam co roku niszczę po kilkanaście samołówek i się tym nie chwalę. Poza tym jak ktoś się podejmuje takiej funkcji, zresztą jakiejkolwiek, to powinien to robić sumiennie. Ja tego w przypadku toruńskiej SSR w ogóle nie widzę... Pozdrawiam
Tomku , ale moglibyście to zmienić na Walnym Zebraniu Waszych Kół i wreszcie by zaczęli działać , ale ktoś musi zaproponować te zmiany , po to jest najwyższy organ w PZW , jak Walne Sprawozdawcze Zebranie społeczności wędkarskiej --------- pozdrawiam .
Kolego Jurku doskonale zdaję sobie sprawę iż mój okręg jest niesamowicie
zadłużony co zresztą sam czasem podkreślam ale co to ma do pracy SSR?
Ja tu nie widzę jakiegoś wspólnego mianownika. Nawet jeśli nie mają
sprzętu to mogą przecież idąc w 2-3 osoby przy okazji tez zrobić
kontrolę. A ja ich nie widzę, tylko PSR i Policja je wykonuje. Wybacz ale nie po to płacę 350 zeta abym to jeszcze ja miał
zapierdzielać po chaszczach. Skoro tyle kasy wydaję rok w rok to
powinienem wymagać że ktoś tą wodą się zajmie, nie tylko wędkarze-sam co
roku niszczę po kilkanaście samołówek i się tym nie chwalę. Poza tym
jak ktoś się podejmuje takiej funkcji, zresztą jakiejkolwiek, to
powinien to robić sumiennie. Ja tego w przypadku toruńskiej SSR w ogóle
nie widzę...
Tomku , to ma bardzo duże znaczenie , bo jak by ktoś sprawdził , co robią Ci Wasi strażnicy i ilu wędkarzy skontrolowali , to można by było wyciągnąć z tego stosowne wnioski . Nie sprawdzasz się , to dziękujemy i nie psujemy sobie reputacji w kraju , że jesteśmy takimi niedorajdami , żeby tak zadłużyć Okręg . Ale pewnie też za cichą zgodą najwyższych władz w stolicy , bo przecież zbiorcze sprawozdania tam ( chyba ) czytają ???
W moim Okręgu też płacimy około 345 złotych i jeszcze pracujemy społecznie , ale po to , żeby mieć wpływ na podejmowane decyzje . No i tą satysfakcję , że należę do Stowarzyszenia i w nim coś robię i znam , to co jest robione i mam pośrednio wpływ na podejmowane decyzje .
Jurku a co w tym wypadku to da? Nic. Komendant pokaże raport. Ileś tam kontroli, ileś godzin nad wodą, może jakiś kłusol złapany, trochę sieci i smołówek. I wszystko będzie w porządku czyli po staremu a my możemy skoczyć. Jedynie jak mieliśmy usuwać stary betonowy zarząd na wyborczym to wtedy pojawiło się wielu wędkarzy. Ale powód był oczywisty: pozbywamy się durni co sypią do wody tylko karpie, oszukują na zarybieniach a poza tym trzymają sztamę z rybakami. I my wędkarze powiedzieliśmy STOP! Zarząd poleciał, rybacy też a zarybienia są w ponad 95 %-kwotowo naszymi rodzimymi gatunkami. I stąd tak zadłużony okręg, nie ma kasy od rybaków a zarybienia są na wysokim poziomie. Poza tym był też znaczący odpływ wędkarzy. A jak ktoś chce być społecznikiem to jego wola ale niech wykonuje swoje obowiązki sumiennie nie na pal-odwal. Ja nim nie chcę być ale skoro płacę to mam prawo wymagać skuteczności od tych co sami się zgłosili a nie tylko wysokiego stanu osobowego na papierze.
Grzegorz , tak jest w większości Okręgów , jak Ty piszesz , ale w Toruniu jest tylko 5 złotych na rok i nigdzie nie słychać , ani nie można przeczytać , aby coś robili Ci strażnicy i dlatego ten Okręg jest w rozpaczliwej sytuacji .
Jurku mój okręg nie jest zadłużony przez nieudolny SSR-tego nigdy nie powiem. Tu kłania się polityka byłego zarządu a teraz okręg dodatkowo nie ma pieniędzy od rybaków, kupę kasy wydaje na sensowne, przemyślane zarybienia pod okiem ICHTIOLOGA!!! a poza tym sporo wedkarzy zrezygnowało z bycia członkami PZW. A samo kłusownictwo na toruńskich łowiskach jest znikomą szkodą dla rybostanu. Największym wrogiem byli rybacy. Jak się odziedzicza długi , samemu mało zarabia i znakomitą większość kasy przeznacza na zarybienie to ma się te długi jeszcze większe. Albo rybki albo kasa... U nas wybrano rybki:)
A nie można tego tematu wałkować w grupie ssr ?
A nie, nie mozna. Bo założył ten temat kolega, który nie jest w tej grupie, więc rozmawiamy tam, gdzie nam się zadaje pytania. Nie pasuje ci, to nie zagladasz na ten wątek i masz problem z głowy. Ostatni człon tytułu wątku, jest chyba łatwy do przeliterowania :
"Szkolenia SSR - poza grupą"
To po co włazisz i pytasz , czytaj przeszkadzasz , jak nie masz co do napisania
Bartt
Ja bym takich stronniczych fachowców od pilnowania porządku nad wodą odwołał. Sam bym wnioskował do starosty o rozwiązanie takiego szkodliwego tworu. I złotówki z koła bym nie dał...
Więcej szkody niż pożytku z takich ludzi.
To lepiej też napisz swoją kandydaturę , bo się wcale nie nadajesz (j k )
Nie rozumiem frustracji wielu Kolegów zabierających głos na tym forum.Społeczna Straż Rybacka była,jest i będzie! Czy to się komuś podoba czy nie.A najlepsze jest to ,że my Strażnicy możemy się pojawić w każdej najmniej spodziewanej chwili i ze względu na to ,że nie mamy prawa karać mandatami,kierujemy wnioski do sądów.A tam nie ma już małej szkodliwości społecznej.Dlatego też Ci wszyscy ,którzy nas Strażników mieszają z błotem na tym i innych forach wędkarskich nie mają czystego sumienia i nie są prawymi wędkarzami.Dla kogoś kto prawo szanuje nie ma znaczenia czy jest ktoś kto kontroluje jego przestrzeganie czy nie ma .
Nie rozumiem frustracji wielu Kolegów zabierających głos na tym forum.Społeczna Straż Rybacka była,jest i będzie! Czy to się komuś podoba czy nie.
No to się kolega popisał butą i zarozumiałością i arogancją. Starosta może rozwiązać SSR w swoim powiecie, czy to się strażnikom podoba, czy nie. Takimi wypowiedziami dajesz świadectwo szkodliwości tej formacji. Państwo w państwie ?
To po co włazisz i pytasz , czytaj przeszkadzasz , jak nie masz co do napisania
A co kolega taki bojowy? forum jak i temat jest otwarty więc każdy może coś napisać.
Dlaczego nie zwrócisz koledze uwagi, że komentuje wpisy tym - " :) " to dopiero wysiłek intelektualny i wnoszący wiele do dyskusji. Nie zwrócisz bo to członek SSR, więc nie wypada dla Ciebie tego zrobić. Proszę także nie wmawiać mi że jestem wrogiem SSR, bo to jest nieprawda , jestem wrogiem niektórych członków tej straży którym się wydaje że są ponad prawem, którzy zbyt emocjonalnie podchodzą do tej społecznej działalności traktując to jako osobistą wojnę z każdym spotkanym wędkarzem nad wodą, traktując jak potencjalnych przestępców. Ludziom nie znoszącym krytyki, przekonanym o swojej nieomylności, zapominających że mają służyć społeczeństwu a nie przeciwko.
Nie rozumiem frustracji wielu Kolegów zabierających głos na tym forum.Społeczna Straż Rybacka była,jest i będzie! Czy to się komuś podoba czy nie.A najlepsze jest to ,że my Strażnicy możemy się pojawić w każdej najmniej spodziewanej chwili i ze względu na to ,że nie mamy prawa karać mandatami,kierujemy wnioski do sądów.A tam nie ma już małej szkodliwości społecznej.Dlatego też Ci wszyscy ,którzy nas Strażników mieszają z błotem na tym i innych forach wędkarskich nie mają czystego sumienia i nie są prawymi wędkarzami.Dla kogoś kto prawo szanuje nie ma znaczenia czy jest ktoś kto kontroluje jego przestrzeganie czy nie ma .
CześćChyba się zagalopowałeś ;-)JK
I pomyśleć, że proszono mnie bym ubłagał starostę, by nie rozwiązywał SSR w naszym powiecie. Bym wyznaczył komendanta jakiego ja będę uważał a wszystkie koła zaakceptują mój wybór. A tu takie szopki. W pale się nie mieści...
To po co włazisz i pytasz , czytaj przeszkadzasz , jak nie masz co do napisania
To wasze ssr już mi bokami wychodzi. To jakiś fanatyzm jest, nie jest to normalne.
A nie, nie mozna. Bo założył ten temat kolega, który nie jest w tej grupie, więc rozmawiamy tam, gdzie nam się zadaje pytania. Nie pasuje ci, to nie zagladasz na ten wątek i masz problem z głowy. Ostatni człon tytułu wątku, jest chyba łatwy do przeliterowania :
"Szkolenia SSR - poza grupą"
To jest wedkuje.pl czy schronisko dla zwierząt? Mastif, mastino pitbull itp... przypadki.
A może faceci z "małymi"? Czy tutaj próbujecie urosnąć?
JKarp taki jesteś madry to dlaczego opublikowałeś moje nazwisko bez mojej zgody?Moje dane są dostępne tylko dla zarejestrowanych w tym portalu,przez ciebie moje nazwisko mogą przeczytać także nie zarejestrowani na WEDKUJE.Sprawy ci z tego powodu robił nie będę,bo nie mam nic do ukrywania,ale na przyszłość radzę się zastanowić co piszesz:)
I tu Kolega się pomylił bo można wejść na profil wędkarza bez wcześniejszego logowania się. Nie można jedynie korzystać z wyszukiwarki, oglądać zdjęć i wpisywać postów, zakładać grup itp. Więc tu nie ma być prawa mowy o żadnej ochronie danych. To tak odnośnie zasad na wedkuje.pl
A już było tak spokojnie... A widzę iż niektórym puszczają nerwy. Ale co dziwne zaczepne posty "Bartta" zostały puszczone bokiem a przyczepiono się do osób piszących z pełną kulturą. Nie rozumiem panowie strażnicy : "Jurek" i "Romuald55". Spokojnie a będzie normalna wymiana poglądów.
Wracając do meritum tematu ja też jakoś mam chyba pecha z SSR. Karta od chyba 95" i ani jednej kontroli tej formacji, innych było i to sporo. Najwięcej na przełomie wieków, po kilka rocznie ale było to PSR lub policja. Nigdy SSR. A co najśmieszniejsze/najtragiczniesze w tym to to iż społeczni płacą u mnie za kartę 5 zeta. Każdy inny wędkarz aż 350!!! bo nie ma możliwości wyboru. Trzeba brać full wypas( łódka, spin, górskie) albo jedno łowisko za 195+ coś koło 60 za członkowską. Nie wiem ile dokładnie w tym roku bo jeszcze nie opłaciłem. I skoro będąc nad wodą 50-80 razy w roku przez tyle lat nie widziałem SSR to chyba o czymś świadczy. I niestety niepochlebnie dla SSR. Ale piszę tu tylko i wyłącznie o okręgu toruńskim. U Jurka wiem że sytuacja wygląda zgoła inaczej. Ale co mnie boli najbardziej to iż co okręg a nawet powiat jest inaczej. A powinno być tak samo... Pozdrawiam Panów i życzę miłej nocki!
To strona wędkuje.pl , a nie ssr.pl
Uprawiajcie sobie panowie swoj masochizm w swojej grupie, bo ludziom już żygać się chce tym ssr, wędkować się odechciewa jak to czytam. Odstraszacie na tym forum.
Ja także jestem chyba pechowcem, bo łowiąc już 40 lat ani razu nie miałem kontroli. Będąc na łowiskach innych okręgów zdażało się nieraz dwa razy dziennie....
Panowie a zastanawialiście się kiedyś dlaczego strażnicy SSR są tak bardzo aktywni na tym forum - a np. funkcjonariusze PSR już nie? (nawet jeśli sa na forum to nie biorą udzialu w dyskusjach)
Nie rozumiem frustracji wielu Kolegów zabierających głos na tym forum.Społeczna Straż Rybacka była,jest i będzie! Czy to się komuś podoba czy nie.A najlepsze jest to ,że my Strażnicy możemy się pojawić w każdej najmniej spodziewanej chwili i ze względu na to ,że nie mamy prawa karać mandatami,kierujemy wnioski do sądów.A tam nie ma już małej szkodliwości społecznej.Dlatego też Ci wszyscy ,którzy nas Strażników mieszają z błotem na tym i innych forach wędkarskich nie mają czystego sumienia i nie są prawymi wędkarzami.Dla kogoś kto prawo szanuje nie ma znaczenia czy jest ktoś kto kontroluje jego przestrzeganie czy nie ma .
He he he była jest i mam nadzieję że wkrótce nie będzie. Z tych sprawozdań wstawianych na wedkuje (w formie chwalenia sie ) wynika że aktywnych, jako tako, jest ok 17% strażników. Reszta zapisała się dla zniżek, zwrotu kasy za paliwo, noktowizora, munduru albo (ci najgorsi) żeby pokazać swoją wyższość na łowisku. I rzeczywiście najlepsze jest to że możecie pojawić się w najmniej spodziewanej chwili. I słusznie dodałeś słowo "każdej" bo każde wasze pojawienie się będzie niespodziewane i pierwsze w moim życiu.
wykonując obserwację można wiele ustalić jak np. zachowanie wędkarza,ubiór, sprzęt jakim się posługuje, czy nie wrzuca ryb np. niewymiarowych pod kamyczek do bagażnika - lub do woderków gdy jest kontrola na rzece, lub znany jest nam już z wcześniejszych kontroli (bo jak się jest często nad wodą to wielu wędkarzy się zna i nie ma potrzeby kontrolowania jego dokumentów) i wiele innych szczegółów , które dużo mówią. Skoro po obserwacji stwierdza się, że wędkarz sobie spokojnie łowi nie niepokoi się jego i nie zakłóca się mu jego wędkowania np. podpływając łodzią itp.
Nie szybciej byłoby po prostu skontrolować niż godzinami obserwować wędkarza, bo nie wieżę że po kilkuminutowej obserwacji można już wszystko wiedzieć na temat wędkarza. A co ma wspólnego ubiór do tego czy ktoś łowi łamiąc przepisy czy też nie? Dziwne kryterium oceniające czy ktoś łowi legalnie czy nie. Czy znajomość wędkarza jest decydującym czynnikiem by go nie skontrolować, a może ma w siatce niewymiarowe ryby, a może nie wypełnił rejestru, no ale jak się zna wędkarza , może kolega więc lepiej nie kontrolować bo się okaże że trzeba będzie wezwać policję czy PSR.
Masz rację, przez lornetkę to można obserwować kłusownika jak się robi zasadzkę na niego. A nie dokonywać kontroli wędkarzy. To całe gadanie o lornetkach i noktowizorach to nieudolna próba wytłumaczenia tych strażników którzy nic nie robią.
Koledzy. Czy już każdy temat musi się staczać, przez osobiste antypatie ?
Szkolenia SSR - poza grupą
Dobry tytuł. Na tym forum od wędkarzy regulaminu PZW nawet się uczycie, jak pokazuję czasem mojej kobiecie(też ma kartę wędkarską) co się tutaj dzieje to ma niezły ubaw.
SSR na wedkuje.pl to wielkie pośmiewisko, paru kolesi którzy próbują chyba straszyć małolatów.
Jest tutaj wielu strażników, którzy potrafią zachować dystans i posługują wyłącznie argumentami, dlatego unikają forum otwartego. Myślę, że zupełnie inaczej taka dyskusja będzie się toczyła np na grupie Łowcy znad Polskich rzek
Może przenieść wątek i przekonać się jak będzie ? :) Zapraszam.
Tomas81 A już było tak spokojnie... A widzę iż niektórym puszczają nerwy. Ale co dziwne zaczepne posty "Bartta" zostały puszczone bokiem a przyczepiono się do osób piszących z pełną kulturą. Nie rozumiem panowie strażnicy : "Jurek" i "Romuald55". Spokojnie a będzie normalna wymiana poglądów.
Wracając do meritum tematu ja też jakoś mam chyba pecha z SSR. Karta od chyba 95" i ani jednej kontroli tej formacji, innych było i to sporo. Najwięcej na przełomie wieków, po kilka rocznie ale było to PSR lub policja. Nigdy SSR. A co najśmieszniejsze/najtragiczniesze w tym to to iż społeczni płacą u mnie za kartę 5 zeta. Każdy inny wędkarz aż 350!!! bo nie ma możliwości wyboru. Trzeba brać full wypas( łódka, spin, górskie) albo jedno łowisko za 195+ coś koło 60 za członkowską. Nie wiem ile dokładnie w tym roku bo jeszcze nie opłaciłem. I skoro będąc nad wodą 50-80 razy w roku przez tyle lat nie widziałem SSR to chyba o czymś świadczy. I niestety niepochlebnie dla SSR. Ale piszę tu tylko i wyłącznie o okręgu toruńskim. U Jurka wiem że sytuacja wygląda zgoła inaczej. Ale co mnie boli najbardziej to iż co okręg a nawet powiat jest inaczej. A powinno być tak samo... Pozdrawiam Panów i życzę miłej nocki!
Tomku , masz pretensje , że w Twoim Okręgu nie ma kontroli przez SSR , bo wiadomo , że jeszcze 2 lata temu , każdy strażnik z Okręgu Toruń --- , płacił tylko 2 złote , potem była podwyżka do 5 zł na rok , ale pewnie też wiesz o tym , że Okręg Toruński jest straszliwie zadłużony , chyba najgorzej ze wszystkich 45 Okręgów , więc Wy wędkarze powinniście coś zadziałać na Walnych Sprawozdawczych Zebraniach Waszych Kół , wszak jest to najwyższa władza w PZW , jedynie raz w roku , ale jak wędkarzom nie chce się pójść i angażować w swoje poniekąd sprawy , to jest , jak jest i na nic zda się tu narzekanie .Wędkarzom po prostu niczego się nie chce , ale do narzekania są pierwsi ------------- pozdrawiam Jurek .
Nie piszę tego stricte osobiście do Ciebie Tomku , lecz niech wędkarze wiedzą iż mogą wszystko kontrolować , lecz im się nie chce i nie tylko w Toruniu , lecz w całym kraju .Lepiej narzekać , niż społecznie popracować . Niedawno kilka osób pisało , jak się skrzyknęli i usunęli niereformowalnego Prezesa Koła , przecież można usunąć nierobów , tylko przede wszystkim trzeba chcieć
To w Okręgu Toruńskim Strażnicy SSR mają takie zniżki w opłatach PZW z racji członkostwa w SSR ???!!!
Pytam jako user .
To w Okręgu Toruńskim Strażnicy SSR mają takie zniżki w opłatach PZW z racji członkostwa w SSR ???!!!
Pytam jako user .
W powiecie Kamiennogórskim i Okręgu Jeleniogórskim strażnicy SSR nie posiadają żadnych zniżek za swoją działalność- chyba, ze jest inaczej to niech ktoś mnie sprostuje. Wielu Kolegów ma pretensje, ze u nich nie ma kontroli ale to już bardziej sprawa do Waszych władz na waszych terenach dlaczego jest tak a nie inaczej. Jedyna rada abyście sami wzięli się do społecznej roboty i problem z głowy a i sprawy związane z działalnością SSR staną się łatwiejsze do zrozumienia.
O ile mi wiadomo , to w Okręgu Krakowskim przynależność do SSR nie uprawnia do żadnych ulg w opłatach .
To w Okręgu Toruńskim Strażnicy SSR mają takie zniżki w opłatach PZW z racji członkostwa w SSR ???!!!
Pytam jako user .
Na początek małe sprostowanie z mojej strony: w PZW jestem od 96" a nie jak wcześniej napisałem od 95". Nocka i mała pomyłka;)
Odpowiedź : TAK. 5 zeta rocznie dla każdego strażnika z pozytywną opinia komendanta. A ja nie widziałem ich nigdy wiec kto wydaje te opinie? Ja tego nie wiem ale w 2011 tylko w moim kole KM Toruń było ich ponoć 12-to wyczytałem z forum mojego koła. Daje to sporo domyślenia.
Grzegorz , tak jest w większości Okręgów , jak Ty piszesz , ale w Toruniu jest tylko 5 złotych na rok i nigdzie nie słychać , ani nie można przeczytać , aby coś robili Ci strażnicy i dlatego ten Okręg jest w rozpaczliwej sytuacji .
Tomas81 A już było tak spokojnie... A widzę iż niektórym puszczają nerwy. Ale co dziwne zaczepne posty "Bartta" zostały puszczone bokiem a przyczepiono się do osób piszących z pełną kulturą. Nie rozumiem panowie strażnicy : "Jurek" i "Romuald55". Spokojnie a będzie normalna wymiana poglądów.
Wracając do meritum tematu ja też jakoś mam chyba pecha z SSR. Karta od chyba 95" i ani jednej kontroli tej formacji, innych było i to sporo. Najwięcej na przełomie wieków, po kilka rocznie ale było to PSR lub policja. Nigdy SSR. A co najśmieszniejsze/najtragiczniesze w tym to to iż społeczni płacą u mnie za kartę 5 zeta. Każdy inny wędkarz aż 350!!! bo nie ma możliwości wyboru. Trzeba brać full wypas( łódka, spin, górskie) albo jedno łowisko za 195+ coś koło 60 za członkowską. Nie wiem ile dokładnie w tym roku bo jeszcze nie opłaciłem. I skoro będąc nad wodą 50-80 razy w roku przez tyle lat nie widziałem SSR to chyba o czymś świadczy. I niestety niepochlebnie dla SSR. Ale piszę tu tylko i wyłącznie o okręgu toruńskim. U Jurka wiem że sytuacja wygląda zgoła inaczej. Ale co mnie boli najbardziej to iż co okręg a nawet powiat jest inaczej. A powinno być tak samo... Pozdrawiam Panów i życzę miłej nocki!
Tomku , masz pretensje , że w Twoim Okręgu nie ma kontroli przez SSR , bo wiadomo , że jeszcze 2 lata temu , każdy strażnik z Okręgu Toruń --- , płacił tylko 2 złote , potem była podwyżka do 5 zł na rok , ale pewnie też wiesz o tym , że Okręg Toruński jest straszliwie zadłużony , chyba najgorzej ze wszystkich 45 Okręgów , więc Wy wędkarze powinniście coś zadziałać na Walnych Sprawozdawczych Zebraniach Waszych Kół , wszak jest to najwyższa władza w PZW , jedynie raz w roku , ale jak wędkarzom nie chce się pójść i angażować w swoje poniekąd sprawy , to jest , jak jest i na nic zda się tu narzekanie .Wędkarzom po prostu niczego się nie chce , ale do narzekania są pierwsi ------------- pozdrawiam Jurek .
Nie piszę tego stricte osobiście do Ciebie Tomku , lecz niech wędkarze wiedzą iż mogą wszystko kontrolować , lecz im się nie chce i nie tylko w Toruniu , lecz w całym kraju .Lepiej narzekać , niż społecznie popracować . Niedawno kilka osób pisało , jak się skrzyknęli i usunęli niereformowalnego Prezesa Koła , przecież można usunąć nierobów , tylko przede wszystkim trzeba chcieć
Kolego Jurku doskonale zdaję sobie sprawę iż mój okręg jest niesamowicie zadłużony co zresztą sam czasem podkreślam ale co to ma do pracy SSR? Ja tu nie widzę jakiegoś wspólnego mianownika. Nawet jeśli nie mają sprzętu to mogą przecież idąc w 2-3 osoby przy okazji tez zrobić kontrolę. A ja ich nie widzę, tylko PSR i Policja je wykonuje. Ba nawet w okolicach Bulwaru Filadelfijskiego przy Starym Mieście strażnicy miejscy sprawdzają wędkarzy-miałem jedną taką kontrolę. Obu miłych kolesi z SM. Co do pracy społecznej. Wybacz ale nie po to płacę 350 zeta abym to jeszcze ja miał zapierdzielać po chaszczach. Skoro tyle kasy wydaję rok w rok to powinienem wymagać że ktoś tą wodą się zajmie, nie tylko wędkarze-sam co roku niszczę po kilkanaście samołówek i się tym nie chwalę. Poza tym jak ktoś się podejmuje takiej funkcji, zresztą jakiejkolwiek, to powinien to robić sumiennie. Ja tego w przypadku toruńskiej SSR w ogóle nie widzę...
Pozdrawiam
Czy taka opłata tylko w Okręgu Toruńskim ???
Tomku , ale moglibyście to zmienić na Walnym Zebraniu Waszych Kół i wreszcie by zaczęli działać , ale ktoś musi zaproponować te zmiany , po to jest najwyższy organ w PZW , jak Walne Sprawozdawcze Zebranie społeczności wędkarskiej --------- pozdrawiam .
Kolego Jurku doskonale zdaję sobie sprawę iż mój okręg jest niesamowicie zadłużony co zresztą sam czasem podkreślam ale co to ma do pracy SSR? Ja tu nie widzę jakiegoś wspólnego mianownika. Nawet jeśli nie mają sprzętu to mogą przecież idąc w 2-3 osoby przy okazji tez zrobić kontrolę. A ja ich nie widzę, tylko PSR i Policja je wykonuje.
Wybacz ale nie po to płacę 350 zeta abym to jeszcze ja miał zapierdzielać po chaszczach. Skoro tyle kasy wydaję rok w rok to powinienem wymagać że ktoś tą wodą się zajmie, nie tylko wędkarze-sam co roku niszczę po kilkanaście samołówek i się tym nie chwalę. Poza tym jak ktoś się podejmuje takiej funkcji, zresztą jakiejkolwiek, to powinien to robić sumiennie. Ja tego w przypadku toruńskiej SSR w ogóle nie widzę...
=========================================================================
Tomku , to ma bardzo duże znaczenie , bo jak by ktoś sprawdził , co robią Ci Wasi strażnicy i ilu wędkarzy skontrolowali , to można by było wyciągnąć z tego stosowne wnioski . Nie sprawdzasz się , to dziękujemy i nie psujemy sobie reputacji w kraju , że jesteśmy takimi niedorajdami , żeby tak zadłużyć Okręg . Ale pewnie też za cichą zgodą najwyższych władz w stolicy , bo przecież zbiorcze sprawozdania tam ( chyba ) czytają ???
W moim Okręgu też płacimy około 345 złotych i jeszcze pracujemy społecznie , ale po to , żeby mieć wpływ na podejmowane decyzje . No i tą satysfakcję , że należę do Stowarzyszenia i w nim coś robię i znam , to co jest robione i mam pośrednio wpływ na podejmowane decyzje .
Jurku a co w tym wypadku to da? Nic. Komendant pokaże raport. Ileś tam kontroli, ileś godzin nad wodą, może jakiś kłusol złapany, trochę sieci i smołówek. I wszystko będzie w porządku czyli po staremu a my możemy skoczyć. Jedynie jak mieliśmy usuwać stary betonowy zarząd na wyborczym to wtedy pojawiło się wielu wędkarzy. Ale powód był oczywisty: pozbywamy się durni co sypią do wody tylko karpie, oszukują na zarybieniach a poza tym trzymają sztamę z rybakami. I my wędkarze powiedzieliśmy STOP! Zarząd poleciał, rybacy też a zarybienia są w ponad 95 %-kwotowo naszymi rodzimymi gatunkami. I stąd tak zadłużony okręg, nie ma kasy od rybaków a zarybienia są na wysokim poziomie. Poza tym był też znaczący odpływ wędkarzy.
A jak ktoś chce być społecznikiem to jego wola ale niech wykonuje swoje obowiązki sumiennie nie na pal-odwal. Ja nim nie chcę być ale skoro płacę to mam prawo wymagać skuteczności od tych co sami się zgłosili a nie tylko wysokiego stanu osobowego na papierze.
Grzegorz , tak jest w większości Okręgów , jak Ty piszesz , ale w Toruniu jest tylko 5 złotych na rok i nigdzie nie słychać , ani nie można przeczytać , aby coś robili Ci strażnicy i dlatego ten Okręg jest w rozpaczliwej sytuacji .
Jurku mój okręg nie jest zadłużony przez nieudolny SSR-tego nigdy nie powiem. Tu kłania się polityka byłego zarządu a teraz okręg dodatkowo nie ma pieniędzy od rybaków, kupę kasy wydaje na sensowne, przemyślane zarybienia pod okiem ICHTIOLOGA!!! a poza tym sporo wedkarzy zrezygnowało z bycia członkami PZW. A samo kłusownictwo na toruńskich łowiskach jest znikomą szkodą dla rybostanu. Największym wrogiem byli rybacy. Jak się odziedzicza długi , samemu mało zarabia i znakomitą większość kasy przeznacza na zarybienie to ma się te długi jeszcze większe. Albo rybki albo kasa... U nas wybrano rybki:)